Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 racja bytu
Katera 2004-01-06 - 19:11:34
 racja bytu
Marcin93 2004-01-06 - 23:42:51
 Zawartość cukru w cukrze
Locutus 2004-01-07 - 04:42:53
 Zawartość cukru w cukrze
Marcin93 2004-01-07 - 10:48:16
 Zawartość cukru w cukrze
Locutus 2004-01-08 - 04:53:19
 Zawartość cukru w cukrze
Marcin93 2004-01-08 - 11:36:25
 Zawartość cukru w sweetexie
Locutus 2004-01-09 - 04:22:22
 Pajac! yk
Katera 2004-01-10 - 08:48:21
 Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
Locutus 2004-01-10 - 18:39:28
 Nie zamkniesz satanizmu w szklanym słoiku.
E g o 2004-01-19 - 17:58:38
 Jedno zdanie komentarza:
Locutus 2004-01-20 - 07:27:03
 Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
Katera 2004-01-12 - 11:44:18
 Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
Locutus 2004-01-13 - 06:04:23
 Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
Katera 2004-01-13 - 21:09:06
 Zawartość cukru w cukrze
Katera 2004-01-07 - 13:25:24
 Zawartość cukru w cukrze
Marcin93 2004-01-07 - 13:36:42
 mainstream ;)
Katera 2004-01-07 - 13:50:18
 mainstream ;)
Marcin93 2004-01-07 - 17:16:21
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 13:04:22
 racja bytu
Marcin93 2004-01-07 - 13:21:58
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 13:31:00
 racja bytu
Marcin93 2004-01-07 - 13:46:49
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 13:53:12
 racja bytu
Marcin93 2004-01-07 - 17:20:36
 racja bytu
elisa 2004-01-07 - 00:40:38
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 13:13:05
 racja bytu
elisa 2004-01-08 - 03:03:15
 racja bytu
Katera 2004-01-08 - 11:48:46
 racja bytu
elisa 2004-01-09 - 09:23:05
 racja bytu
Katera 2004-01-10 - 08:43:24
 racja bytu
Estin 2004-01-10 - 15:19:34
 racja bytu
Gee 2004-02-19 - 02:32:40
 Panta rhei.
E g o 2004-01-06 - 21:41:47
 Panta rhei.
Katera 2004-01-06 - 22:16:23
 Satanizm przysypało śniegiem. Odśnieżymy go ?
E g o 2004-01-08 - 20:44:25
 Satanizm przysypało śniegiem. Odśnieżymy go ?
Katera 2004-01-08 - 21:57:10
 Satanizm przysypało śniegiem. Odśnieżymy go ?
E g o 2004-01-10 - 16:46:48
 myszka i inne
Katera 2004-01-12 - 11:35:16
 racja bytu
Hastur 2004-01-06 - 20:03:52
 racja bytu
Katera 2004-01-06 - 22:01:47
 racja bytu
Hastur 2004-01-06 - 23:46:40
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 13:06:57
 racja bytu
Hastur 2004-01-07 - 13:55:12
 Z bezmyślnej fascynacji do bezmyślnej negacji.
E g o 2004-01-08 - 21:07:57
 Z bezmyślnej fascynacji do swiadomej krytyki
Katera 2004-01-08 - 22:03:38
 Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
E g o 2004-01-10 - 16:40:40
 Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
Katera 2004-01-12 - 11:24:07
 Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
Wiktor 2004-01-12 - 18:14:15
 Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
Katera 2004-01-12 - 23:20:49
 Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
Wiktor 2004-01-13 - 17:21:18
 Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
Karasu 2004-01-13 - 23:10:45
 racja bytu
Belial (x) 2004-01-06 - 20:43:37
 racja bytu
Katera 2004-01-06 - 22:19:43
 racja bytu
Belial (x) 2004-01-06 - 23:07:45
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 12:58:44
 racja bytu
Locutus 2004-01-07 - 04:58:01
 racja bytu
Belial (x) 2004-01-07 - 10:31:05
 Black Metal
Locutus 2004-01-08 - 04:29:39
 racja bytu
Wiktor 2004-01-06 - 20:36:31
 racja bytu
Hastur 2004-01-06 - 23:52:12
 racja bytu
Katera 2004-01-06 - 22:06:01
 racja bytu
ULF 2004-01-22 - 17:36:47
 racja bytu
Katera 2004-01-22 - 21:36:45
 racja bytu
ULF 2004-01-24 - 17:13:55
 racja bytu
Locutus 2004-01-25 - 01:22:33
 racja bytu
Gee 2004-02-19 - 02:08:23
 racja bytu
Locutus 2004-02-19 - 02:29:20
 Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
E g o 2004-02-19 - 02:51:29
 Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
Gee 2004-02-19 - 03:01:27
 Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
E g o 2004-02-19 - 03:41:55
 Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
Gee 2004-02-19 - 09:13:49
 Sepulki, sepulkarium i sepulenie...
Locutus 2004-02-20 - 05:32:40
 Sepulki, sepulkarium i sepulenie...
E g o 2004-02-20 - 15:04:05
 Sepulki, sepulkarium i sepulenie...
Locutus 2004-02-21 - 02:12:35
 Subiektywizm niedoceniany, wąsko rozumiany.
E g o 2004-02-19 - 03:04:19
 Subiektywizm niedoceniany, wąsko rozumiany.
Locutus 2004-02-20 - 05:06:49
 racja bytu
Gee 2004-02-19 - 01:55:01
 racja bytu
Katera 2004-02-19 - 12:23:12
 racja bytu
Piotr Wdówka 2004-01-08 - 18:26:09
 Nieświadome ograniczanie tzw. e-satanizmu.
E g o 2004-01-10 - 16:54:35
 Nieświadome ograniczanie tzw. e-satanizmu.
Piotr Wdówka 2004-01-12 - 09:58:54
 racja bytu
Katera 2004-01-08 - 21:47:39
 racja bytu
Piotr Wdówka 2004-01-09 - 11:46:30
 racja bytu
Katera 2004-01-10 - 08:45:03
 racja bytu
Marcin93 2004-01-10 - 18:08:26
 racja bytu
Piotr Wdówka 2004-01-12 - 10:01:55
 zloty srodek
Katera 2004-01-12 - 11:41:59
 racja bytu
Slanesh 2004-01-19 - 15:34:03
 racja bytu
Locutus 2004-01-07 - 04:52:08
 racja bytu
Katera 2004-01-07 - 13:17:26
 racja bytu
Locutus 2004-01-08 - 05:13:50
 racja bytu
Hastur 2004-01-07 - 11:53:13
 racja bytu
Locutus 2004-01-08 - 05:11:06
 racja bytu
Lewiatan 2004-01-29 - 23:49:33
 racja bytu
Gee 2004-02-14 - 18:47:46
 racja bytu
Dariusz 2004-02-15 - 00:38:10
 racja bytu
Gee 2004-02-15 - 17:23:14
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
19:11:34

racja bytu
na pytania: 'czym jest dla ciebie Satanizm?'
'jakim jestes Satanista?'
'CZY jestes Satanista?'

ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego, badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich calkowcie.

'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem smieszny.

E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc, przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w internecie.

tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj, poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm - niebytem...

pytania, ktore w tym miejscu chce zadac padaly juz niejednokrotnie, jednak wciaz bez jasnej odpowiedzi...
jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i idealow jako 'Satanizm'?  
czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  
czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?
gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze racje bytu pod ta nazwa?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
23:42:51

racja bytu
> na pytania: 'czym jest dla ciebie Satanizm?'
> 'jakim jestes Satanista?'
> 'CZY jestes Satanista?'
>  
> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

Jedynie dla odpowiadających tak, a nie inaczej. Satanizm nigdy nie umrze,
tak, jak wszelkie inne nurty filozoficzno-religijne, przynajmniej, dopóki będzie
choć jeden wyznawca...

> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

Dla mnie BS była odnośnikiem dawno temu, wyszedłem ponad to, co do
wujka Alicka, to... taak, lubię jego twory;-)))
Znać obie tradycje wypada, ale niekoniecznie trzeba być wyznawcą
LaVeya, żeby być satanistą i nie trzeba być satanistą, żeby praktykować
Thelemę...
Moda... Była inna, teraz jest taka, będzie jeszcze gorsza...ROTFL
  
> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

Jak kogoś śmieszy, to droga wolna, to nie sekta;-)))
Satanizm wyrasta ponad etykietki, jak komuś to nie odpowiada, cóż...

> E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal  
> tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc,  
> przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.

Ale e-satanizm nie jest mainstreamem, jest jedynie uzupełnieniem.
Brak zobowiązań nie jest zaletą w kontekście satanistycznym. Czym
staje się esat? Tym, co sami tworzymy, nikt tego za nas nie czyni,
przynajmniej nie w naszym imieniu;-)))

> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm -  
> niebytem...

Poszukiwanie czego? Straconego czasu? Progres NIGDY nie będzie
żadnym sloganem dla mnie, a dla innych? I don't care!
Satanizm-niebytem? Co to znaczy, kolejny slogan? ROTFL

> pytania, ktore w tym miejscu chce zadac padaly juz niejednokrotnie, jednak  
> wciaz bez jasnej odpowiedzi...
> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  

Czy satanizm jest szufladką skrajną? Hmm... I don't think so;-)))
Myśląc o innych ludziach klasyfikujesz ich, myśląc o sobie, klasyfikujesz
siebie... Taki jest tego sens, IMO

> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  

Tak samo, jak na każdy inny nurt filozoficzno- religijny.

> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

Nie! Ale niektórzy chcą zacząć swoją drogę właśnie od satanizmu.
Oni sięgną do źródeł swojej ścieżki...

> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

A czemu nie? Źle Ci z tą etykietką? Gdyby nie miał racji bytu, to nie byłoby
www.S, ZFWS, nie powstałby org. Nie jest tak najgorzej. Don't worry:-)))))))

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
04:42:53

Zawartość cukru w cukrze
> Jedynie dla odpowiadających tak, a nie inaczej. Satanizm nigdy nie  
> umrze,
> tak, jak wszelkie inne nurty filozoficzno-religijne, przynajmniej, dopóki  
> będzie
> choć jeden wyznawca...

Tak... masz rację... ale po prostu, że tak powiem, zawartość satanizmu wśród obserwowanych przeze mnie satanistów (bądź też od niedawna ex-satanistów) jest coraz mniejsza...
  
> Dla mnie BS była odnośnikiem dawno temu, wyszedłem ponad to, co do
> wujka Alicka, to... taak, lubię jego twory;-)))
> Znać obie tradycje wypada, ale niekoniecznie trzeba być wyznawcą
> LaVeya, żeby być satanistą i nie trzeba być satanistą, żeby praktykować
> Thelemę...

A ja po raz kolejny, jako dyżurny nudziarz, zadam dwa pytania:
1. Co to za filozofia życiowa, skoro nie ma żadnych ram (przecia filozofia cechuje się właśnie pewnym, przynajmniej minimalnym, formalizmem i określonymi wyznacznikami i zaleceniami, niekoniecznie przecież mającymi charakter nakazów, których tak bardzo chcą uniknąć sataniści)?
2. Jaka w ogóle jest definicja satanizmu? Choćby robocza...

> Moda... Była inna, teraz jest taka, będzie jeszcze gorsza...ROTFL

A to fakt niewątpliwy - prawo Murphy'ego wyraźnie mówi, że jeśli coś MOŻE się spieprzyć, to na pewno się spieprzy ;-)

> Jak kogoś śmieszy, to droga wolna, to nie sekta;-)))

No jak to nie? Nie wiedziałeś, że Kvik jest arcykapłanem, Masur, Kain, Dariusz i inni moderzy to kapłani, a my składki płacimy? ROTFL

> Satanizm wyrasta ponad etykietki, jak komuś to nie odpowiada, cóż...

Hmm... co masz na myśli? Bo IMHO satanizm nie tyle wyrasta, co ludzie wyrastają z satanizmu... i tylko nie wiadomo dlaczego, jak fragment plazmalemmy na kapsydzie uwalniającego się wirusa, pozostaje na nim skrawek etykietki z napisem "satanizm"... nijak już chyba nie przystający i związany tylko z samoidentyfikacją z daną grupą... a stąd już tylko krok do satanistów-katolików, satanistów-muzułman i innych takich hybryd :-P

> Ale e-satanizm nie jest mainstreamem, jest jedynie uzupełnieniem.

W warunkach polskich nierzadko staje się mainstreamem ;-)

> Brak zobowiązań nie jest zaletą w kontekście satanistycznym.

Trzy wielkie pytajniki.

> Czym
> staje się esat? Tym, co sami tworzymy, nikt tego za nas nie czyni,
> przynajmniej nie w naszym imieniu;-)))

Pełna, iście satanistyczna, wolność...

> Poszukiwanie czego? Straconego czasu? Progres NIGDY nie będzie
> żadnym sloganem dla mnie, a dla innych? I don't care!
> Satanizm-niebytem? Co to znaczy, kolejny slogan? ROTFL

Niop... niebytem... pustą nic nie znaczącą, za to przyjemnie dla ucha szeleszczącą etykietką... tak, wiem, to co napisałem, to też slogan... ale chyba oddaje stan faktyczny...
  
> Tak samo, jak na każdy inny nurt filozoficzno- religijny.

A gdzie jest to miejsce, skoro na pewno nie wśród ludzi uważających się za satanistów? ROTFL
  
> Nie! Ale niektórzy chcą zacząć swoją drogę właśnie od satanizmu.
> Oni sięgną do źródeł swojej ścieżki...

Tu się jak najbardziej zgadzam... wielu zaczyna od satanizmu, od LaVeya, traktując to jako początek wędrówki ścieżką progresu...
  
> A czemu nie? Źle Ci z tą etykietką? Gdyby nie miał racji bytu, to nie  
> byłoby
> www.S, ZFWS, nie powstałby org. Nie jest tak najgorzej. Don't  
> worry:-)))))))

Ehh... etykietka etykietką, tylko literki się na niej cokolwiek starły :-/
  
Pozdrawiam.
LOKI (Maruda)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
10:48:16

Zawartość cukru w cukrze
> Tak... masz rację... ale po prostu, że tak powiem, zawartość satanizmu  
> wśród obserwowanych przeze mnie satanistów (bądź też od niedawna  
> ex-satanistów) jest coraz mniejsza...

Loki! Jak ktoś jest ex-satanistą, to chyba oczywiste, że zarzuca satanizm,
a przynajmniej zmniejsza jego wpływy na własny światopogląd;-)))

> A ja po raz kolejny, jako dyżurny nudziarz, zadam dwa pytania:
> 1. Co to za filozofia życiowa, skoro nie ma żadnych ram (przecia filozofia  
> cechuje się właśnie pewnym, przynajmniej minimalnym, formalizmem i  
> określonymi wyznacznikami i zaleceniami, niekoniecznie przecież mającymi  
> charakter nakazów, których tak bardzo chcą uniknąć sataniści)?

A gdzie jest napisane, że satanizm nie ma żadnych ram?

> 2. Jaka w ogóle jest definicja satanizmu? Choćby robocza...

Pewnymi wyznacznikami satanizmu na pewno są: stosunek do
zinstytucjonalizowanych form religii, aksjomat wolności jednostki,
bunt przeciw moralności xiańskiej, rozwój wewnętrzny...
  
> A to fakt niewątpliwy - prawo Murphy'ego wyraźnie mówi, że jeśli coś MOŻE  
> się spieprzyć, to na pewno się spieprzy ;-)

Patrz, jak te prawa Murphy'ego się niepokojąco często sprawdzają;-)))

> No jak to nie? Nie wiedziałeś, że Kvik jest arcykapłanem, Masur, Kain,  
> Dariusz i inni moderzy to kapłani, a my składki płacimy? ROTFL

Cichaj! Gaduło sakramencka! Psujesz, z takim wysiłkiem wypracowany,
PR oświeconych i kulturalnych młodych indywidualistów...ROTFL!!!

> Hmm... co masz na myśli? Bo IMHO satanizm nie tyle wyrasta, co ludzie  
> wyrastają z satanizmu... i tylko nie wiadomo dlaczego, jak fragment  
> plazmalemmy na kapsydzie uwalniającego się wirusa, pozostaje na nim  
> skrawek etykietki z napisem "satanizm"... nijak już chyba nie przystający  
> i związany tylko z samoidentyfikacją z daną grupą... a stąd już tylko krok  
> do satanistów-katolików, satanistów-muzułman i innych takich hybryd :-P

Bo satanizm jest otwarciem bramy na ścieżce samorozwoju, jest bardzo
przydatny jako początek, otwarcie nowych horyzontów. Ale ile czasu
można tkwić w bramie, no chyba, że się jest odźwiernym...ROTFL
Ale to się ma nijak do Twoich hybryd, bo jeśli ktoś wraca do KRK, to
znaczy, że nie odważył się przejść przez tą bramę. Od satanizmu nie
tyle się odchodzi, co satanizm się wzbogaca o inne elementy, niezbędne
dla Twojego rozwoju wewnętrznego

> W warunkach polskich nierzadko staje się mainstreamem ;-)

Loki, pokaż mi ten mainstream;-))) Jeden site na poziomie, trzy fora,
kilka innych homepage'ów, zazwyczaj kiepskich tak estetycznie,
jak i merytorycznie... No faktycznie strumień oszałamiający, w mordę;-)))
  
> > Brak zobowiązań nie jest zaletą w kontekście satanistycznym.
>  
> Trzy wielkie pytajniki.

Brak zobowiązań wobec innych może być zaletą, choć jest to mocno
osłabiające strukturę towarzyską ROTFL; Brak zobowiązań wobec siebie
natomiast grozi marazmem i abnegacją mentalną, tyle.

> Pełna, iście satanistyczna, wolność...

A tak, marudo koszmarny;-))) Czemu zdaje mi się, że zapominasz o tym,
że Ty również współtworzysz tą wspólnotę netową??? Nigdy nie wystarczało
marudzić i wytykać błędy, aby wznieść się na wyżyny, trzeba samemu też
coś od siebie dać...

> Niop... niebytem... pustą nic nie znaczącą, za to przyjemnie dla ucha  
> szeleszczącą etykietką... tak, wiem, to co napisałem, to też slogan... ale  
> chyba oddaje stan faktyczny...

O mamo! Od kiedy to slogany oddają stan faktyczny??? Slogany służą
do uproszczonego opisu świata, jak nie chcesz wejść głębiej:) w to
zagadnienie, to trudno, ale nie mów mi tu, że właśnie jaśnie oświeciło
kolegę i wygłasza wielce trafne uwagi odnośnie rzeczywistości. Poza tym,
zapominasz, że to, iż dla Ciebie satanizm jest pustą etykietką nie oznacza
jeszcze, że dla innych też nic nie oznacza...

> A gdzie jest to miejsce, skoro na pewno nie wśród ludzi uważających się za  
> satanistów? ROTFL

Jak nie, jak tak?
  
> Tu się jak najbardziej zgadzam... wielu zaczyna od satanizmu, od LaVeya,  
> traktując to jako początek wędrówki ścieżką progresu...

Dokładnie, potem zrzuca się płaszczyk dziadka Antona, jako za ciasny,
ale to nie oznacza, że odrzuca się całą ideologię satanizmu. Po prostu
wzbogaca się ją o nowe elementy.
>  
> Ehh... etykietka etykietką, tylko literki się na niej cokolwiek starły  
> :-/

Starły Ci się literki, biedactwo? Trzeba było dbać o blaszkę a nie ją
poniewierać;-)))

> Pozdrawiam.
> LOKI (Maruda)

Zaiste maruda z Ciebie okropny;-PPP

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
04:53:19

Zawartość cukru w cukrze
> Loki! Jak ktoś jest ex-satanistą, to chyba oczywiste, że zarzuca  
> satanizm,
> a przynajmniej zmniejsza jego wpływy na własny światopogląd;-)))

Miałem na myśli...
Nieważne, co miałem na myśli... to i tak nie zmienia faktu, że zawartość satanizmu w satanizmie drastycznie się zmniejsza... niedługo zobaczę ludzi z satana w habitach zakonnych, mówiących, że nadal są satanistami ;-)
  
> A gdzie jest napisane, że satanizm nie ma żadnych ram?

A gdzie jest napisane, poza czytelnią, że jakieś ma?
  
> Pewnymi wyznacznikami satanizmu na pewno są: stosunek do
> zinstytucjonalizowanych form religii, aksjomat wolności jednostki,
> bunt przeciw moralności xiańskiej, rozwój wewnętrzny...

Ja się pod tym obiema ręcami podpisze, Marcin. Ale są tacy, którzy gotowi by Ci byli do gardła skoczyć za to, że próbujesz ich w jakikolwiek sposób ograniczać i narzucać, co powinni, a czego nie powinni... pierwszą kwestię sporną znalazłbyś w tym "buncie przeciwko moralności xiańskiej", a drugą zapewne w "rozwoju jednostki" - no bo przecież jak ktoś chce się cofać w rozwoju, to kto mu zabroni... i tak dalej i tak dalej... wiesz, głupio mi przytaczać argumenty strony przeciwnej w momencie, gdy całkowicie się z tobą zgadzam... i na pewno nie wychodzi mi to za dobrze ;-)

Problem leży nie w tym, czym satanizm być powinien, ale czym stał się aktualnie :-|
  
> Cichaj! Gaduło sakramencka! Psujesz, z takim wysiłkiem wypracowany,
> PR oświeconych i kulturalnych młodych indywidualistów...ROTFL!!!

Ach, przepraszam, błagam o wybaczenie, w ramach pokuty zobowiązuję się zapłacić szóstego dnia miesiaca czerwca sześciokrotną składkę... ROTFL

> Bo satanizm jest otwarciem bramy na ścieżce samorozwoju, jest bardzo
> przydatny jako początek, otwarcie nowych horyzontów. Ale ile czasu
> można tkwić w bramie, no chyba, że się jest odźwiernym...ROTFL

Więc właśnie! Znowu się zgadzamy ;-)

> Ale to się ma nijak do Twoich hybryd, bo jeśli ktoś wraca do KRK, to
> znaczy, że nie odważył się przejść przez tą bramę. Od satanizmu nie
> tyle się odchodzi, co satanizm się wzbogaca o inne elementy, niezbędne
> dla Twojego rozwoju wewnętrznego

Ależ niekoniecznie - bo pewne elementy - od symboliki, od której nazwa "satanizm" się wzięła, począwszy a na negacji moralności xiańskiej skończywszy bywają na drodze progresu odrzucane... a bez tego pełnego satanizmu nie ma... chociaż etykietka pozostaje...

> Loki, pokaż mi ten mainstream;-))) Jeden site na poziomie, trzy fora,
> kilka innych homepage'ów, zazwyczaj kiepskich tak estetycznie,
> jak i merytorycznie... No faktycznie strumień oszałamiający, w  
> mordę;-)))

Mhm - ale wszyscy się mniej lub bardziej w kupie trzymają ;-)

A co mi powiesz o polskim satanizmie pozanetowym? Jak się objawia ten pozanetowy "mainstream"? Czym się wyróżnia? Jaką działalnością poza żłopaniem piwa i mniej lub bardziej poważnymi dysputami w mniej lub bardziej zamkniętym gronie?
  
> Brak zobowiązań wobec innych może być zaletą, choć jest to mocno
> osłabiające strukturę towarzyską ROTFL; Brak zobowiązań wobec siebie
> natomiast grozi marazmem i abnegacją mentalną, tyle.

Teraz już rozumiem, co miałeś na myśli.

> A tak, marudo koszmarny;-))) Czemu zdaje mi się, że zapominasz o tym,
> że Ty również współtworzysz tą wspólnotę netową??? Nigdy nie wystarczało
> marudzić i wytykać błędy, aby wznieść się na wyżyny, trzeba samemu też
> coś od siebie dać...

Co na przykład? Wspomnianą już składkę? Przecia regularnie płacę... ROTFL
  
> O mamo! Od kiedy to slogany oddają stan faktyczny??? Slogany służą
> do uproszczonego opisu świata, jak nie chcesz wejść głębiej:) w to
> zagadnienie, to trudno, ale nie mów mi tu, że właśnie jaśnie oświeciło
> kolegę i wygłasza wielce trafne uwagi odnośnie rzeczywistości. Poza tym,
> zapominasz, że to, iż dla Ciebie satanizm jest pustą etykietką nie  
> oznacza
> jeszcze, że dla innych też nic nie oznacza...

Blaaa... nieee... Ty mnie w ogóle nie czytasz, albo nie kojarzysz, co zazwyczaj mówię :-P

Mianowicie: dla mnie znaczenie satanizmu pozostało nadal takie samo, jak było kiedyś. Problem w tym, że wielu satanistów wyprogresowało z satanizmu, odrzuciło sporą część jego zasad, a nadal kurczowo trzyma się etykietki ze względu na jej miły szelest... i właśnie przez takich "satanistów" etykietka satanizmu traci znaczenie.

Wybacz, ale jaśniej o piątej rano nie jestem w stanie pisać :-P

> Jak nie, jak tak?

No właśnie nie :-(
  
> Dokładnie, potem zrzuca się płaszczyk dziadka Antona, jako za ciasny,
> ale to nie oznacza, że odrzuca się całą ideologię satanizmu. Po prostu
> wzbogaca się ją o nowe elementy.

Tylko czy kościół wzbogacony o minarety i przekazany w ręce mułły nadal jest kościołem?

> Starły Ci się literki, biedactwo? Trzeba było dbać o blaszkę a nie ją
> poniewierać;-)))

ROTFL

> Zaiste maruda z Ciebie okropny;-PPP

Hyhy... wiem :-D

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
11:36:25

Zawartość cukru w cukrze
> Miałem na myśli...
> Nieważne, co miałem na myśli... to i tak nie zmienia faktu, że zawartość  
> satanizmu w satanizmie drastycznie się zmniejsza... niedługo zobaczę ludzi  
> z satana w habitach zakonnych, mówiących, że nadal są satanistami ;-)

Aaa! Loki!!! Co najwyżej można by rzec, iż zawartość satanizmu w satanistach
się zmniejsza, a nie w samym satanizmie;-))) Sam twierdzisz, że satanizm
nadal pozostaje satanizmem...
  
> A gdzie jest napisane, poza czytelnią, że jakieś ma?

A gdzie jest napisane, że prawowierny satanista musi co krok podkreślać,
jaki to on nie jest mroczny i szatański. Forum to forum, tyle. jak piszesz
o swoim stosunku do świąt, czy Leppera, to nie warto wrzucać w to swoich
wtrętów ideowo satanistycznych, albo każdy post rozpoczynać od słów:
"Ja, jako satanista"ROTFL
  
> Ja się pod tym obiema ręcami podpisze, Marcin. Ale są tacy, którzy gotowi  
> by Ci byli do gardła skoczyć za to, że próbujesz ich w jakikolwiek sposób  
> ograniczać i narzucać, co powinni, a czego nie powinni... pierwszą kwestię  
> sporną znalazłbyś w tym "buncie przeciwko moralności xiańskiej", a drugą  
> zapewne w "rozwoju jednostki" - no bo przecież jak ktoś chce się cofać w  
> rozwoju, to kto mu zabroni... i tak dalej i tak dalej... wiesz, głupio mi  
> przytaczać argumenty strony przeciwnej w momencie, gdy całkowicie się z  
> tobą zgadzam... i na pewno nie wychodzi mi to za dobrze ;-)

Wiesz, jak ktoś nie chce mieć żadnych ograniczeń, a jednocześnie dla
niego wolność jest jedynie wolnością regresu, to niech mu się darzy,
ale niech się od satanizmu odpierdoli raz na zawsze! Może się nazwać
bluberdem, czy kulaczem dropsów;-)))

> Problem leży nie w tym, czym satanizm być powinien, ale czym stał się  
> aktualnie :-|

Satanizm niczym się aktualnie nie stał, jest cały czas sobą. Zmieniają się
sataniści, ale to już inna bajka;-))) Rozdziel satanizm od satanizmu, a ten
ostatni od www.S... A że sataniści schodzą na psy;) no cóż, zdarza się,
choć na pewno nie wszystkim...
    
> Ach, przepraszam, błagam o wybaczenie, w ramach pokuty zobowiązuję się  
> zapłacić szóstego dnia miesiaca czerwca sześciokrotną składkę... ROTFL

No! I żeby mi to było ostatni raz...ROTFL
  
> Ależ niekoniecznie - bo pewne elementy - od symboliki, od której nazwa  
> "satanizm" się wzięła, począwszy a na negacji moralności xiańskiej  
> skończywszy bywają na drodze progresu odrzucane... a bez tego pełnego  
> satanizmu nie ma... chociaż etykietka pozostaje...

Loki! W ujęciu LaVeyańskim, to pełnym satanistą był jedynie LaVey i jego
świta;-))) Taki już nasz świat postmodernistyczny, że się bierze różne
elementy z różnych filozofii, klecąc z tego coś własnego, a etykietkę dobierasz
z tej akurat, z której wziąłeś najwięcej;-)))
BTW: Co to jest pełny satanista? Najedzony, czy jak?

> Mhm - ale wszyscy się mniej lub bardziej w kupie trzymają ;-)

Noo, tragedii nie ma;-)))

> A co mi powiesz o polskim satanizmie pozanetowym? Jak się objawia ten  
> pozanetowy "mainstream"? Czym się wyróżnia? Jaką działalnością poza  
> żłopaniem piwa i mniej lub bardziej poważnymi dysputami w mniej lub  
> bardziej zamkniętym gronie?

Ale ja nie o tym;-) Mówię jedynie, że satanizm, tak netowy, jak i pozanetowy,
nie jest żadnym głównym nurtem w życiu społecznym naszego zakątka świata;-)
Zresztą, satanizm zawsze był filozofią "elitarną", dla wybranych, for members only;-)

> Teraz już rozumiem, co miałeś na myśli.

No cieszę się;-)))
  
> Co na przykład? Wspomnianą już składkę? Przecia regularnie płacę...  
> ROTFL

Narzekasz na marazm w czytelni? Napisz coś. Narzekasz na poziom
forum? Działaj aktywnie na rzecz jego poprawy;-))) (wiem, samemu się nie da)  
  
> Blaaa... nieee... Ty mnie w ogóle nie czytasz, albo nie kojarzysz, co  
> zazwyczaj mówię :-P

To mów wyraźniej...ROTFL
  
> Mianowicie: dla mnie znaczenie satanizmu pozostało nadal takie samo, jak  
> było kiedyś. Problem w tym, że wielu satanistów wyprogresowało z  
> satanizmu, odrzuciło sporą część jego zasad, a nadal kurczowo trzyma się  
> etykietki ze względu na jej miły szelest... i właśnie przez takich  
> "satanistów" etykietka satanizmu traci znaczenie.

Kto i z jakich względów trzyma się kurczowo etykietki??? Wiesz co?
Zapoznaj się kiedyś z postacią takiego C. Abrahamssona...
Można wyprogresować i pozostać wiernym GŁÓWNYM założeniom
satanizmu...

> Wybacz, ale jaśniej o piątej rano nie jestem w stanie pisać :-P

Wybaczam;-PPP
  
> No właśnie nie :-(

Kiedy tak;-P (a o co chodziło?;))))    
  
> Tylko czy kościół wzbogacony o minarety i przekazany w ręce mułły nadal  
> jest kościołem?

Loki! Chodzi o to, że jeśli dalej pozostajesz wierny głównym, podstawowym
założeniom satanizmu, to wciąż masz pełne prawo do tej etykietki...

> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-09
04:22:22

Zawartość cukru w sweetexie
> Aaa! Loki!!! Co najwyżej można by rzec, iż zawartość satanizmu w  
> satanistach
> się zmniejsza, a nie w samym satanizmie;-))) Sam twierdzisz, że satanizm
> nadal pozostaje satanizmem...

Noo... masz rację. Wniosek końcowy z tej części dyskusji: zawartość satanizmu w satanistach dąży do zera :-P

> A gdzie jest napisane, że prawowierny satanista musi co krok podkreślać,
> jaki to on nie jest mroczny i szatański. Forum to forum, tyle.

Podkreślać nie musi. Ale z drugiej strony dziwnie wygląda, gdy dowiaduję się, że tru-satanista pracuje społecznie, pomaga biednym, czy coś w tym stylu...

> jak  
> piszesz
> o swoim stosunku do świąt, czy Leppera, to nie warto wrzucać w to swoich
> wtrętów ideowo satanistycznych, albo każdy post rozpoczynać od słów:
> "Ja, jako satanista"ROTFL

No to oczywista sprawa.

> Wiesz, jak ktoś nie chce mieć żadnych ograniczeń, a jednocześnie dla
> niego wolność jest jedynie wolnością regresu, to niech mu się darzy,

Nie jedynie. Ale może też być tak pojmowana... w końcu kto wolnemu człowiekowi zabroni się cofnąć, jeśli ma na to ochotę? Osobiście na przykładzie jednej mojej kumpeli obserwuję od czterech lat "wspaniały" regres zdolności intelektualnych i wzrost infantylności... i muszę przyznać, że z zewnątrz to momentami bardzo śmiesznie wygląda... a zresztą coś więcej o tej kumpeli mógłby także powiedzieć Pharass, bo miał przyjemność(?) ją poznać :-D

> ale niech się od satanizmu odpierdoli raz na zawsze! Może się nazwać
> bluberdem, czy kulaczem dropsów;-)))

Powiedz to jeszcze tym "satanistom" :-]

> Satanizm niczym się aktualnie nie stał, jest cały czas sobą.

Jak wyżej ;-)

> Zmieniają  
> się
> sataniści, ale to już inna bajka;-))) Rozdziel satanizm od satanizmu, a  
> ten
> ostatni od www.S... A że sataniści schodzą na psy;) no cóż, zdarza się,
> choć na pewno nie wszystkim...

Niekoniecznie na psy. Niektórzy faktycznie poszli dużo dalej... ale nie potrafię zrozumieć dlaczego nadal kurczowo trzymają się etykietki, która nie może ich już w żaden (nawet przybliżony) sposób opisać...

> Loki! W ujęciu LaVeyańskim, to pełnym satanistą był jedynie LaVey i jego
> świta;-))) Taki już nasz świat postmodernistyczny, że się bierze różne
> elementy z różnych filozofii, klecąc z tego coś własnego, a etykietkę  
> dobierasz
> z tej akurat, z której wziąłeś najwięcej;-)))

Zgoda, ale pod warunkiem, że np. z tej "drugiej" filozofii nie dobrałeś sobie zasad jawnie sprzecznych z zasadami tej pierwszej... zresztą m.in. z takiego powodu jestem zwolennikiem, jak to ktoś określił, Sobonizmu :-P

> BTW: Co to jest pełny satanista? Najedzony, czy jak?

Pełna bywa zazwyczaj tylko satanistka. :-]

> Noo, tragedii nie ma;-)))

:-)
  
> Ale ja nie o tym;-) Mówię jedynie, że satanizm, tak netowy, jak i  
> pozanetowy,
> nie jest żadnym głównym nurtem w życiu społecznym naszego zakątka  
> świata;-)

Aaa... chyba że tak...
Nie posądzałem Cię o prawienie takich truzimów... ROTFL ;-)

> Zresztą, satanizm zawsze był filozofią "elitarną", dla wybranych, for  
> members only;-)

Hyhyhy...

> Narzekasz na marazm w czytelni? Napisz coś. Narzekasz na poziom
> forum? Działaj aktywnie na rzecz jego poprawy;-))) (wiem, samemu się nie  
> da)  

Na forum działam jak mogę, ale w pojedynkę to se ne da :-|
A jeżeli chodzi o czytelnię - uważam, że wygląda całkiem dobrze. Natomiast boli mnie nieaktywny link do symboliki (to co już jest nie prezentuje się imponująco: http://satan.pl:8079/symbolika/ ). Ale akurat w tej dziedzinie nie mam tak wielkiego doświadczenia ;-)

A wracając do czytelni... no może coś niedługo skrobnę ;-)
  
> To mów wyraźniej...ROTFL

Apff, byzyltysyf mhmhff! :-P

> Kto i z jakich względów trzyma się kurczowo etykietki???

No jak to kto? Ex-sataniści :-P

> Wiesz co?
> Zapoznaj się kiedyś z postacią takiego C. Abrahamssona...
> Można wyprogresować i pozostać wiernym GŁÓWNYM założeniom
> satanizmu...

Mhmmm...

> Wybaczam;-PPP

Pokornie dziękuję... ROTFL
  
> Kiedy tak;-P (a o co chodziło?;))))    

Nie wiem, o co chodziło, ale na pewno partykuła przecząca jest najwłaściwszą odpowiedzią ;-)
  
> Loki! Chodzi o to, że jeśli dalej pozostajesz wierny głównym,  
> podstawowym
> założeniom satanizmu, to wciąż masz pełne prawo do tej etykietki...

Właśnie... jeśli pozostajesz wierny...
Znamy takich, co nie pozostają, a dalej szeleszczą ;-)
  
Pozdrawiam.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-10
08:48:21

Pajac! yk
> Podkreślać nie musi. Ale z drugiej strony dziwnie wygląda, gdy dowiaduję  
> się, że tru-satanista pracuje społecznie, pomaga biednym, czy coś w tym  
> stylu...
a co? nie mozna? klikanie na Pajacyka jest niesatanistyczne, oddawanie krwi (juz chcialam napisac moczu.. tfu!) tez?
a jesli Satanista ma z tego wiecej korzysci niz wymaga to od niego poswiecen?  
a co z wolna wola?? chyba juz sie umowilismy, ze Sat. nie ma ograniczen...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-10
18:39:28

Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
Jeżeli coś nie ma żadnych ram, żadnych zasad, żadnych ograniczeń, to to coś po prostu nie istnieje ;-)

Czym jest satanizm, jeżeli w żaden sposób nie można go zdefiniować, bo do każdej próby definicji ktoś się przypierdoli twierdząc, że czuje się ograniczany? Marcin93 wypisał ramy satanistyczne, które również IMHO są słuszne. A typowo xiańska pomoc biednym bez czerpania z tego żadnych WYMIERNYCH korzyści jest ewidetnie niesatanistyczna :-P

Pozdrawiam.
LOKI (ORTHODOX)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-19
17:58:38

Nie zamkniesz satanizmu w szklanym słoiku.
> Jeżeli coś nie ma żadnych ram, żadnych zasad, żadnych ograniczeń, to to  
> coś po prostu nie istnieje ;-)

> Czym jest satanizm, jeżeli w żaden sposób nie można go zdefiniować, bo do  
> każdej próby definicji ktoś się przypierdoli twierdząc, że czuje się  
> ograniczany? Marcin93 wypisał ramy satanistyczne, które również IMHO są  
> słuszne.  

~~~
W satanizmie znacznie więcej jest indeterminizmu niż determinizmu.
Gdyby było odwrotnie, to do głosu doszłyby niedawne zarzuty Kate(R), że w satanizmie "<<progres>> jest wyswiechtanym sloganem", zaś sam satanizm jest "niebytem".  
Same założenia satanistyczne są indeterministyczne, wskazują one człowiekowi nie koniec drogi, nie granice, lecz początek kreatywnej ścieżki życia.  
Ramy satanizmowi nie są konieczne, są (raczej) zbędne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-20
07:27:03

Jedno zdanie komentarza:
Filozofia bez ram nie jest filozofią.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
11:44:18

Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
> typowo xiańska pomoc biednym bez czerpania z tego żadnych  
> WYMIERNYCH korzyści jest ewidetnie niesatanistyczna :-P
jakie to sa dla Ciebie 'wymierne korzysci'??
mi wystarczy satysfakcja, by czuc, ze to co robie ma sens...
czasem pomagajac innym zyskujemy jakis prestiz spoleczny, ktory kiedys moze sie okazac przydatwny... czy to jest wymierne, czy nie? sataniztyczne czy nie??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-13
06:04:23

Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
> jakie to sa dla Ciebie 'wymierne korzysci'??

Przeliczalne na odzyskanie poniesionych nakładów. A więc wspomniany prestiż społeczny, kasiornia, możliwość uzyskania pomocy w przypadku odwrócenia sytuacji (to przy udzielaniu pomocy bliskim)... innymi słowy interesują mnie przemyślane działania INTERESOWNE. Bezinteresowności mówimy nie :-D

> mi wystarczy satysfakcja, by czuc, ze to co robie ma sens...

Ale Ty się przecież nie uważasz za satanistkę, prawda? Więc co ma Twoje samopoczucie i postępowanie do rzeczy? :->

> czasem pomagajac innym zyskujemy jakis prestiz spoleczny, ktory kiedys  
> moze sie okazac przydatwny... czy to jest wymierne, czy nie? sataniztyczne  
> czy nie??

Już napisałem, że tak :-D

Pozdrawiam.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-13
21:09:06

Nie klikaj, bo zgrzeszysz! ROTFL
> Ale Ty się przecież nie uważasz za satanistkę, prawda? Więc co ma Twoje  
> samopoczucie i postępowanie do rzeczy? :->
ale moze Szatanisci mysla tak jak ja ;)
  
> Już napisałem, że tak :-D
no to czego sie czepiasz??
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:25:24

Zawartość cukru w cukrze
> Pewnymi wyznacznikami satanizmu na pewno są: stosunek do
> zinstytucjonalizowanych form religii,  
jaki stosunek? pozytywny, negatywny, obojetny?

> bunt przeciw moralności xiańskiej,  
a ja tam z gory do Xian nic nie mam... do glupoty za to wiele i to niezaleznie od wyznania przedstawiciela ww. cechy...

> Loki, pokaż mi ten mainstream;-))) Jeden site na poziomie, trzy fora,
> kilka innych homepage'ów, zazwyczaj kiepskich tak estetycznie,
> jak i merytorycznie... No faktycznie strumień oszałamiający, w  
> mordę;-)))
a pokaz maistream poza siecia!! zgadzam sie z Lokim - Satanizm w Polsce glownie istnieje w sieci... i nie wyobrazam sobie go bez niej!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:36:42

Zawartość cukru w cukrze
> jaki stosunek? pozytywny, negatywny, obojetny?

Negatywny, a co, nie wiesz?;-)))

> a ja tam z gory do Xian nic nie mam... do glupoty za to wiele i to  
> niezaleznie od wyznania przedstawiciela ww. cechy...

Głupoty nie znoszę, do xian nic nie mam, dopóki się do mnie
nie przypierdalają, ale pisałem nie o xianach, a o moralności
xiańskiej, a to pewna różnica;-)))

> a pokaz maistream poza siecia!! zgadzam sie z Lokim - Satanizm w Polsce  
> glownie istnieje w sieci... i nie wyobrazam sobie go bez niej!

Satanizm, Katerko, jest filozofią/religią(niepotrzebne skreślić;)) skrajnie
indywidualistyczną, tak więc nie wiesz, czy istnieje czy nie poza netem,
ja wiem, że istnieją sataniści, którzy niekoniecznie są hiperaktywni w necie,
ale są sobą i żyją w sposób pełny, bądź do pełni dążą w realu, bo to tam
jest tak naprawdę miejsce na samorealizację i samorozwój. Poza tym, coś
Ty się tak czepiła tego mainstreamu??? Satanizm, IMO, nigdy nie miał
mainstreamu, może poza USA(a i tam only formalnie;)), zawsze płynął
wielotorowo i wielowątkowo...

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:50:18

mainstream ;)
> > jaki stosunek? pozytywny, negatywny, obojetny?
> Negatywny, a co, nie wiesz?;-)))
fuck.. nie lapie sie :(
  
> o moralności
> xiańskiej, a to pewna różnica;-)))
znaczy hipokryzja? ;)

> Poza tym, coś
> Ty się tak czepiła tego mainstreamu???  
Ty zaczales!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
17:16:21

mainstream ;)
> fuck.. nie lapie sie :(

No cóż, mówi się trudno i żyje się dalej:;-)))

> znaczy hipokryzja? ;)

Znaczy totalna hipokryzja;-)))

> > Poza tym, coś
> > Ty się tak czepiła tego mainstreamu???  
> Ty zaczales!

Jaa? Ładnie to tak zwalać winę na innych? Ja bym nie użył
tego określenia w kontekscie satanizmu;-)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:04:22

racja bytu
> Ale e-satanizm nie jest mainstreamem, jest jedynie uzupełnieniem.
w Polsce? jesli to nie mainstream, to co nim jest?

> > czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  
> Tak samo, jak na każdy inny nurt filozoficzno- religijny.
czy nadal potrzebujemy religii i filozofii? spojrz na 'mlode pokolenie' - ludzi, ktorzy teraz sa w liceach, gimnazjach... to zupelnie inna mentalnosc!
a my? (chcialam powiedziec 'stare pokolenie' ale sie ugryzlam w jezyk!) czy nadal potrzebujemy odgornie sprecyzowanych zasad? nie potrafimy stworzyc wlasnych?  
  
> A czemu nie? Źle Ci z tą etykietką? Gdyby nie miał racji bytu, to nie  
> byłoby
> www.S, ZFWS, nie powstałby org. Nie jest tak najgorzej. Don't  
> worry:-)))))))
a teraz spojrz na sytuacje na www.S, popatrz na jakosc org.azmu, na poziom ZFWSu... nie jest zle?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:21:58

racja bytu
> w Polsce? jesli to nie mainstream, to co nim jest?

W Polsce? KRK;-))) My som margines religijno-filozoficzny...  
A poważnie, to miejscem na progresję/transgresję jest real,
a nie net, który owszem może być impulsem, inspiracją,
ale nie zastąpi rzetelnej pracy nad sobą w świecie rzeczywistym.

> czy nadal potrzebujemy religii i filozofii? spojrz na 'mlode pokolenie' -  
> ludzi, ktorzy teraz sa w liceach, gimnazjach... to zupelnie inna  
> mentalnosc!

Część tych młodych szuka. część wyląduje w objęciach KRK, części
to nie starcza i szukają siebie w satanizmie, magiji, etc.

> a my? (chcialam powiedziec 'stare pokolenie' ale sie ugryzlam w jezyk!)  
> czy nadal potrzebujemy odgornie sprecyzowanych zasad? nie potrafimy  
> stworzyc wlasnych?  

Ja nie potrzebuję;-))) Mam swoje, ale to akurat nie wydaje mi się szczególnie
sprzeczne z satanizmem. Poza tym, myślę, że satanizm nie nalegał
nigdy szczególnie na PRZYJĘCIE odgórnie narzuconych zasad, a raczej
kładł nacisk na AKCEPTACJĘ tych zasad jako swoich. Jeszcze jedno,
czy my mówimy o satanizmie w całości, czy tylko o CoS?
  
> a teraz spojrz na sytuacje na www.S, popatrz na jakosc org.azmu, na poziom  
> ZFWSu... nie jest zle?

Dobra, od końca: ZFWS ma taki poziom, a nie inny, bo takie jest nasze
zapotrzebowanie na kącik natury czysto towarzyskiej; org się dopiero  
wykluwa, więc chyba za wcześnie na autorytatywne opinie, natomiast
jeśli chodzi o poziom samego forum orga, to chyba nie jest najgorzej;-)))
Wreszcie, last, but not least, www.S: tu poziom jest dość wysoki, choć
bywało lepiej;-) problemem jest raczej aktywność userów, która rzeczywiście
zanika, choć chwilowo sama wsadziłaś kij w mrowisko... i się poprawiło.
Reasumując: Nie jest ewidentnie źle, choć niewątpliwie mogłoby być dużo
lepiej, ale nie możemy zapominać o tym, że ten poziom, nad którym tak
załamujesz ręce zależy w bardzo dużym stopniu od nas samych, od naszej
aktywności.

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:31:00

racja bytu
> W Polsce? KRK;-))) My som margines religijno-filozoficzny...  
> A poważnie, to miejscem na progresję/transgresję jest real,
> a nie net, który owszem może być impulsem, inspiracją,
> ale nie zastąpi rzetelnej pracy nad sobą w świecie rzeczywistym.
pracowan nad soba to ja moge u siebie w komorce...  
wlasnie chodzi mi o rozwijanie sie poprzez kontakty z innymi o podobnych [sic!] pogladach... w realu ciezko jest...
  
> Poza tym, myślę, że satanizm nie nalegał
> nigdy szczególnie na PRZYJĘCIE odgórnie narzuconych zasad, a raczej
> kładł nacisk na AKCEPTACJĘ tych zasad jako swoich.
czyli Satanizm jest punktem wyjscia, potem tworzysz lub przyjmujesz jakies WLASNE zasady i odrzucasz Sat. jak wykorzystany zbiornik paliwa rakiety? (ale mi sie na porownania wena znajzla :))

> Jeszcze jedno,
> czy my mówimy o satanizmie w całości, czy tylko o CoS?
CoS w Polsce??  
    
> chwilowo sama wsadziłaś kij w mrowisko... i się poprawiło.
staram sie jak moge :)
tylko widzisz - jeden watek nie rozrusza na nowo forum... gdyby kazdy dal cos chodliwego byloby inaczej... a tak? kwitna ukryte pokoje (ciii!) kwitna watki czatowe i to na innych witrynach :(

> poziom, nad którym tak
> załamujesz ręce zależy w bardzo dużym stopniu od nas samych, od naszej
> aktywności.
probuje usilnie wjechac Wam wszystkim na ambicje... ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:46:49

racja bytu
> pracowan nad soba to ja moge u siebie w komorce...  

ROTFL!!!

> wlasnie chodzi mi o rozwijanie sie poprzez kontakty z innymi o podobnych  
> [sic!] pogladach... w realu ciezko jest...

No, nie wiem, jak u Ciebie, ale ja nie narzekam aż tak strasznie, poza tym
wciąż jeszcze wolę rozmowę face to face od forum, szybsza wymiana
informacji i poglądów;-)))

> czyli Satanizm jest punktem wyjscia, potem tworzysz lub przyjmujesz jakies  
> WLASNE zasady i odrzucasz Sat. jak wykorzystany zbiornik paliwa rakiety?  
> (ale mi sie na porownania wena znajzla :))

Czyli satanizm był punktem wyjścia, bramą do nowych światów, ale nie
paliwem rakietowym, paliwo musisz w sobie znaleźć. Przy takim podejściu,
niekoniecznie musisz odrzucać satanizm w całości, bo po co rozpierdzielać
bramę, może się jeszcze przydać innym. (porównanie siuper;-)))
  
> CoS w Polsce??  

Tak, ale nie w sensie formalnym, choć i formalnych członków CoS jest
w Polsce kilku(nastu?). Chodzi mi o ten nurt satanizmu...

> staram sie jak moge :)
> tylko widzisz - jeden watek nie rozrusza na nowo forum... gdyby kazdy dal  
> cos chodliwego byloby inaczej... a tak? kwitna ukryte pokoje (ciii!)  
> kwitna watki czatowe i to na innych witrynach :(

Gdyby, gdyby;-))) Każdy robi to, na co ma ochotę. Z drugiej strony,
to nie uśmiecha mi się czytanie głupawych wątków, które nie wnoszą
niczego nowego, ani nawet nie pokazują starych spraw w nowym świetle;-)))

> probuje usilnie wjechac Wam wszystkim na ambicje... ;)

Próbuj, waćpanna:) Może Ci się uda? Czego życzę:)

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:53:12

racja bytu
> wciąż jeszcze wolę rozmowę face to face od forum, szybsza wymiana
> informacji i poglądów;-)))
a ile masz mozliwosci wymieniac poglady face to face z mieszkancem Olsztyna czy mieszkanka Elblaga?

> (porównanie siuper;-)))
:)
  
> to nie uśmiecha mi się czytanie głupawych wątków, które nie wnoszą
> niczego nowego, ani nawet nie pokazują starych spraw w nowym  
> świetle;-)))
chodzi o to, zeby watki uczyly, bawily i wychowywaly ;)

> Próbuj, waćpanna:) Może Ci się uda? Czego życzę:)
no coz.. sama nic nie zdzialam :(
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
17:20:36

racja bytu
> a ile masz mozliwosci wymieniac poglady face to face z mieszkancem  
> Olsztyna czy mieszkanka Elblaga?

Niewiele raczej:( Ale z kolegami z Festung Breslau, to już całkiem często,
chociaż akurat z wrocławską ekipą www.S to się nam jeszcze umówić nie
udało...ROTFL
  
> chodzi o to, zeby watki uczyly, bawily i wychowywaly ;)

Tak, a oprócz tego, żeby jeszcze dawały papu, stepowały i co tam kto chce;-)))

> > Próbuj, waćpanna:) Może Ci się uda? Czego życzę:)
> no coz.. sama nic nie zdzialam :(

Toż widzisz, że też nabijam ostro ruch. W dwa dni więcej postów, niż
w niejeden tydzień...ROTFL

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
elisa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
00:40:38

racja bytu
> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

bo ludzie lubią sobie pogadac, powymadrzac sie... nie sądze zeby swiadczylo to o czymkolwiek innym

> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

chodzenie za modą jest takie satanistycznie nie trendy... ;)

> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

1. kogo?
2. co z tego?

> E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal  
> tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc,  
> przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.

mnie nadal daje wiele mozliwosci, choc przyznam, ze termin "e-satanizm" slysze pierwszy raz. ale jesli juz, to mysle, ze synonimem jest tego wszystkiego co wymienilas w drugiej czesci fragmentu pod warunkiem, ze równiez tego, co w pierwszej czesci fragmentu :))
  
> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm -  
> niebytem...

eeeeee ja sie rozwijam codziennie, nawet tu dają sie slyszec mądre głosy...

> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  

a po co sie w ogole nad tym zastanawiac? jesli bedziesz sie nad tym skupiac to pewnie rzeczywiscie ominie cie to, co w tym wszystkim nawazniejsze czyli progres, wlasny rozwoj...

> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  

czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na rozwój, wolnosc... na filozofie? to nie kwestia czasów ale ciebie samej

> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

mysle, ze tak, chocby w celu uporządkowania wlasnych poglądów

> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

a jakie to ma znaczenie tak naprawde? nie ma miejsca i sposobu, zeby sie spotykac i pogadac ze wszystkimi w realu, to spotykamy sie tu. nie widze problemu. jesli uznam, JA uznam, ze nie wystarczy mi juz "e-satanizm", albo mnie nudzi, to zostawie to forum i nie bede sie zastanawiala nad tym, czy e-sat ma sens czy nie, jest mi tu dobrze wiec tu jestem i to jest sens sam w sobie.  
ciebie chyba trapi jakis inny problem... kiedy wpadniesz do kraka? obiecałas... 8\
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:13:05

racja bytu
>  chodzenie za modą jest takie satanistycznie nie trendy... ;)
:)
  
> > 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z  
> latami na  
> > lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> > smieszny.
>
> 2. co z tego?
ja sie wlasnie pytam co?

> przyznam, ze termin "e-satanizm"  
> slysze pierwszy raz.  
zawsze sie mozna czegos nowego dowiedziec ;)

> czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na rozwój, wolnosc... na  
> filozofie? to nie kwestia czasów ale ciebie samej
ja nie pytam o mnie, bo wiem na czym stoje... ale chodzi mi o np. mlodych ludzi... czy oni jeszcze potrzebuja filozofii, religii?
czy cenia wolnosc? czy w ogole sa wolni?

> ciebie chyba trapi jakis inny problem...  
nie... zadaje pytania i czekam na dyskusje... :)  
tak, zeby kazdy sie zastanowil nad jakoscia i sensem tego forum...

> kiedy wpadniesz do kraka?  
> obiecałas... 8
wiem wiem... musze sie dogadac z kumpela i moze gdzies pod koniec stycznia (24,25)?? ale nic nie obiecuje bo sesja i te sprawy...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
elisa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
03:03:15

racja bytu
> > czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na rozwój, wolnosc... na  
> > filozofie? to nie kwestia czasów ale ciebie samej
> ja nie pytam o mnie, bo wiem na czym stoje... ale chodzi mi o np. mlodych  
> ludzi... czy oni jeszcze potrzebuja filozofii, religii?
> czy cenia wolnosc? czy w ogole sa wolni?

no wiem ze nie pytasz o siebie, ale ja pisałam w sensie "ciebie" czyli "człowieka" no wiesz, jak to w rozmowie bywa
mysle, ze kazdy mlody czlowiek w okresie buntu potrzebuje filozofii, moze nie zawsze religii (o ile mu z tej folozofii nie wychodzi, ze jej potrzebuje), ale samego myslenia i odszukiwania logiki w całosci chyba tak...  wolni nie są, nikt nie jest w 100%, ale kazdy tej wolnosci potrzebuje i szuka jej na swoj sposob, czasem nawet nieswiadomie... tak mysle.  

> > kiedy wpadniesz do kraka?  
> > obiecałas... 8
> wiem wiem... musze sie dogadac z kumpela i moze gdzies pod koniec stycznia  
> (24,25)?? ale nic nie obiecuje bo sesja i te sprawy...

no to dawaj znać, puszczaj meska "jakbyco" to sie meetniemy :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
11:48:46

racja bytu
> mysle, ze kazdy mlody czlowiek w okresie buntu potrzebuje filozofii, moze  
> nie zawsze religii (o ile mu z tej folozofii nie wychodzi, ze jej  
> potrzebuje), ale samego myslenia i odszukiwania logiki w całosci chyba  
> tak...  
wiesz co... mam teraz uczniow w wieku 13-15 lat... niby okres buntu i przemian, a oni mi sie jacys 'potulni ideologicznie' wydaja... tzn. wiadomo potrafia szalec i byc anty-wszystko, ale jakos silnie tkwi w nich tradycja (swieta, kosciol itd) i jakies poczucie... hmm.. wygody. im jest dobrze tak jak jest. zyja w dobrobycie, nikt ich nie ogranicza jakos wyjatkowo... a nawet maja duzo wiecej mozliwosci niz mialam np. ja w ich wieku...  
z drugiej strony juz teraz zaczyna sie wyscig szczurow i oni w nim bez wiekszych sprzeciwow uczestnicza... olimpiady, kursy, kolka, referaty... ja nie mowie, ze to zle, ale wydaje mi sie, ze jako taka ich filozofia zyciowa dyktowana jest przez rzeczywistosc a nie przez ich samych... nawet gdyby te filozofie mialy byc tozsame...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
elisa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-09
09:23:05

racja bytu
> wiesz co... mam teraz uczniow w wieku 13-15 lat... niby okres buntu i  
> przemian, a oni mi sie jacys 'potulni ideologicznie' wydaja... tzn.  
> wiadomo potrafia szalec i byc anty-wszystko, ale jakos silnie tkwi w nich  
> tradycja (swieta, kosciol itd) i jakies poczucie... hmm.. wygody. im jest  
> dobrze tak jak jest. zyja w dobrobycie, nikt ich nie ogranicza jakos  
> wyjatkowo... a nawet maja duzo wiecej mozliwosci niz mialam np. ja w ich  
> wieku...  
> z drugiej strony juz teraz zaczyna sie wyscig szczurow i oni w nim bez  
> wiekszych sprzeciwow uczestnicza... olimpiady, kursy, kolka, referaty...  
> ja nie mowie, ze to zle, ale wydaje mi sie, ze jako taka ich filozofia  
> zyciowa dyktowana jest przez rzeczywistosc a nie przez ich samych... nawet  
> gdyby te filozofie mialy byc tozsame...
  
ale 13-15 lat to chyba jeszcze nie ten czas... tu jeszcze rodzice i dziadkowie są bezsprzecznymi autorytetami (nawet jesli podswiadomie), to co mowią na pewne tematy nie wymaga dyskusji, to jest np. religia. prawdziwy bunt oparty na mysleniu zacznie sie pewnie w wieku 16-18 lat.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-10
08:43:24

racja bytu
>  ale 13-15 lat to chyba jeszcze nie ten czas... tu jeszcze rodzice i  
> dziadkowie są bezsprzecznymi autorytetami (nawet jesli podswiadomie), to  
> co mowią na pewne tematy nie wymaga dyskusji, to jest np. religia.  
> prawdziwy bunt oparty na mysleniu zacznie sie pewnie w wieku 16-18 lat.  

mysle, ze czasem na jakikolwiek bunt, czy ogolnie zmiany w zyciu to zmiana szkoly... dla nich teraz to nastepuje wszeczniej - gimnazjum... ale moze faktycznie lawina ruszy dopiero z chwila ich pojscia do liceum...
poki co moje dzieciaczki pilnie sie przygotowuja do bierzmowania...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Estin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-10
15:19:34

racja bytu
> wiesz co... mam teraz uczniow w wieku 13-15 lat... niby okres buntu i  
> przemian, a oni mi sie jacys 'potulni ideologicznie' wydaja... tzn.  
> wiadomo potrafia szalec i byc anty-wszystko, ale jakos silnie tkwi w nich  
> tradycja (swieta, kosciol itd) i jakies poczucie... hmm.. wygody. im jest  
> dobrze tak jak jest. zyja w dobrobycie, nikt ich nie ogranicza jakos  
> wyjatkowo... a nawet maja duzo wiecej mozliwosci niz mialam np. ja w ich  
> wieku...  

moze to wlasnie jest syndrom tego pokolenia - maja wszystko czego , prowadza bierny tryb zycia (wiekszosc atrakcji to TV i net) , nie musza myslec kreatywnie bo formulki ktore ktos za nich ulozyl pasuja im. nie maja egzystencjonalnych problemow lub przynajmniej staraja sie ich unikac. sa po czesci niezaradni zyciowo - bo przyzywczajeni do tego ze ktos za nich zrobi brudna robote....
etykietka ? jak najbardziej.... jedna z wielu i jak zawsze uogolnienie. bo wsrod tej gromadki zawsze znajdzie sie jakis indywidualista , jakas kreatywna jednostka , jakis sceptyk badz inna nie pasujaca do wyzej narzuconej szuflatki osobka.  
moze etykietki wlasnie po to sa nam potrzebne ? zeby miec sie przeciwko czemu buntowac , co lamac....
tylko inna sprawa , kto wlasciwie zwraca na to uwage ? co mnie interesuej jaka etykietke przylepi mi ktos inny - prawde o mnie samej moge znac ja, wiedziec cos o mnie moga moi bliscy... a etykietki ? moze sa etapem w rozwoju , rzecza przeciw ktorej mozna walczyc , lub pod ktora sie podkladac...  
satanizm jako taki wydaje sie byc raczej anty-etykietka , wlasnie przez wielorakosc mozliwosci jego interpretacji.

possdro
Est.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
02:32:40

racja bytu
> wiesz co... mam teraz uczniow w wieku 13-15 lat... niby okres buntu i  
> przemian, a oni mi sie jacys 'potulni ideologicznie' wydaja... tzn.  
> wiadomo potrafia szalec i byc anty-wszystko, ale jakos silnie tkwi w nich  
> tradycja (swieta, kosciol itd) i jakies poczucie... hmm.. wygody. im jest  
> dobrze tak jak jest. zyja w dobrobycie, nikt ich nie ogranicza jakos  
> wyjatkowo... a nawet maja duzo wiecej mozliwosci niz mialam np. ja w ich  
> wieku...  

Jak patrzę na młodzież mam podobne odczucia. Myślę że jest to efekt kultury masowej oraz tego wszystkiego co wpajane jest młodym ludziom przez media. Zauważyłaś z pewnością, że teraz młodzież coraz mniej czasu poświęca na myślenie korzystając z podtykanych im gotowych, utartych, a przede wszystkim wygodnych światopoglądów. Nie myślę, że tacy są wszyscy jednak napewno zdecydowana większość.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-06
21:41:47

Panta rhei.
> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

~~~
Satanizm jako taki czy byle jaki ? i czyj satanizm wyparowuje ?


> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia

~~~
A teraz co jest - dla tej sporej części userów - punktem odniesienia ?


> byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

~~~
Wilki nie uganiają się za modą.

Może nastąpiło odejście od 'klasyki' satanistycznej, skoro dzieła LaVeya i Crowleya zeszły nieco na bok. Zresztą : czy ich dzieła są czymś obowiązkowym, czymś koniecznym dla satanisty ? czyżby satanista nie wybiera własnych punktów odniesienia ?


> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

~~~
Jeżeli kogoś satanizm ogranicza, to chyba nie z powodu satanizmu samego w sobie, lecz z powodu osoby, która satanizm swój kreowała ?

Etykietki, etykietki są powierzchowne, satanizm nie kończy się na etykietkach.


> E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal  
> tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc,  
> przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.

~~~
Tzw. e-satanizm wciąż daje wymienione przez ciebie możliwości.  
Może narzekasz na stagnację występującą w e-satanizmie ? albo dajesz lekko rozpaczliwy wyraz tęsknocie za pionierskim okresem kształtowania się tzw. e-satanizmu ? niektórzy ciężko łykają zmiany, a nikt nikomu nie obiecywał że zawsze będzie wspaniale, że zawsze będzie w górę, w górę i wciąż w górę satanizm wędrować ...


> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania...  

~~~
Jest miejsce na rozwój, poszukiwania, przynajmniej dla mnie jest sporo na to miejsca.  


> 'progres' jest wyswiechtanym sloganem...  

~~~
Progres = rewolucja osobowości ?

Progres sloganem ? czy to nie jest skutek traktowania satanizmu z przymrużeniem oka ?


> Satanizm - niebytem...

~~~
Nihilistyczny akcent. Uważasz, że satanizm to taki sprytny żart ? :)


> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  

~~~
Sens tego całego szufladkowania ? Poznanie, pełna wiedza o satanizmie ? Może być ?


> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  

~~~
W dzisiejszych czasach jest miejsce dla satanizmu, tak jak jest miejsce dla wolności ...


> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

~~~
Niektórzy nie potrzebują, inni potrzebują, niektórzy znajdą, inni nie znajdą.


> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

~~~
Dla mnie satanizm ma sens, posiada racje bytu.

Myślisz, że satanizm popełni samobójstwo ? trafi do wysypiska, zasypie go ziemia i to będzie jego koniec ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
22:16:23

Panta rhei.
> Satanizm jako taki czy byle jaki ?
co masz na mysli?

> i czyj satanizm wyparowuje ?
zjawisko...  
a moze tylko wynosi sie z netu?
  
> A teraz co jest - dla tej sporej części userów - punktem odniesienia ?
Ty mi powiedz...
  
> Wilki nie uganiają się za modą.
napisalam 'w modzie'... chodzilo mi o jakas tendencje...  
  
> Może nastąpiło odejście od 'klasyki' satanistycznej, skoro dzieła LaVeya i  
> Crowleya zeszły nieco na bok.
w strone czego?
  
> Etykietki, etykietki są powierzchowne, satanizm nie kończy się na  
> etykietkach.
to dlaczego tak wielu z userow unika tej etykietki? moze ja calkowicie odrzucic?
  
> Może narzekasz na stagnację występującą w e-satanizmie ? albo dajesz lekko  
> rozpaczliwy wyraz tęsknocie za pionierskim okresem kształtowania się tzw.  
> e-satanizmu ?
:) moze...

> Progres = rewolucja osobowości ?
ewolucja...
  
> Progres sloganem ? czy to nie jest skutek traktowania satanizmu z  
> przymrużeniem oka ?
byl okres kiedy w co drugim poscie pojawialo sie haslo: progres ponad wszystko...
potem byl okres kpin... 'rozwijajac sie' caly czas dokad dojdziemy?

> Uważasz, że satanizm to taki sprytny żart ? :)
nie... chociaz chyba sie tym ma szanse stac...
  
> Poznanie, pełna wiedza o satanizmie ?  
> Może być ?
jestes w stanie osiagnac cala wiedze o Satanizmie? gratuluje... ten obraz jest zbyt zlozony by objac go caly...

> W dzisiejszych czasach jest miejsce dla satanizmu, tak jak jest miejsce  
> dla wolności ...
ale czy w tej postaci? gdzie sa granice (bo o tym, ze granice wolnosci istnieja chyba nie musze przekonywac)
  
> Myślisz, że satanizm popełni samobójstwo ? trafi do wysypiska, zasypie go  
> ziemia i to będzie jego koniec ?
w obecnej formie ma na to duze szanse... a moze po prostu przeistoczy sie w nowa siwerza postac... imago...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-08
20:44:25

Satanizm przysypało śniegiem. Odśnieżymy go ?
> > Satanizm jako taki czy byle jaki ?
> co masz na mysli?

~~~
Satanizm jako taki to średnia uzyskana z wszystkich przez ciebie poznanych satanizmów ?

Co rozumiem przez satanizm byle jaki ?
Satanizm byle jaki to satanizm powierzchowny, płytki, wątły niczym młoda roślina, satanizm jako śmiało, bezmyślnie i naiwnie brana odpowiedź etyczna - sztywna struktura etyczna - okraszona elementami o namiętnym zapachu smoły i siarki, nowa odzież moralna, taki satanizm, który nie wypływa od wewnątrz, który widać tylko na zewnątrz, zaś w środku pustka lub okruszyny fascynacji satanizmem.
Satanizm byle jaki to jakby taki szał miłosny, złuda miłości, zwykłe zakochanie a nie prawdziwa miłość.
To też tak jakby osoba chora karmiła się lekarstwami próbując wyeliminować skutki choroby zamiast usunąć przyczynę choroby ... Satanizm jako lekarstwo na przykre skutki swego sposobu życia jest w ostateczności satanizmem byle jakim, powierzchownym, czymś między pseudo-satanizmem a satanizmem dojrzałym, satanizmem od którego albo się odejdzie albo się przyzwyczai i zatraci właściwą treść.


> > A teraz co jest - dla tej sporej części userów - punktem odniesienia  
> ?
> Ty mi powiedz...

~~~
Myślałem że ty w i e s z, że ty powiesz ...


> > Może nastąpiło odejście od 'klasyki' satanistycznej, skoro dzieła  
> LaVeya i  
> > Crowleya zeszły nieco na bok.
> w strone czego?

~~~
Odejścia i powroty ... w tamtą stronę gdzie sobie zażyczył satanista.


> > Etykietki, etykietki są powierzchowne, satanizm nie kończy się na  
> > etykietkach.
> to dlaczego tak wielu z userow unika tej etykietki? moze ja calkowicie  
> odrzucic?

~~~
Może nie chcą dokonać wyboru ? Traktują satanizm jak towar ideologiczny i zastanawiają się : czy kupić czy nie kupić go ? Wtedy łatwo o satanizm byle jaki, tak więc : niech się zastanawiają ...


> > Progres = rewolucja osobowości ?
> ewolucja...

~~~
No właśnie :) nuży cię ta satanistyczna ewolucja ? chciałoby się rewolucji, większej dynamiki, prawda ?  


> > Progres sloganem ? czy to nie jest skutek traktowania satanizmu z  
> > przymrużeniem oka ?
> byl okres kiedy w co drugim poscie pojawialo sie haslo: progres ponad  
> wszystko...
> potem byl okres kpin... 'rozwijajac sie' caly czas dokad dojdziemy?

~~~
Zużyła się kreatywność ? przyhamowano ? znużenie ? z złośliwości i próżności podjęli się negatywnej krytyce satanizmu ? stanęli ? zaczęli bałaganić ? co się stało naprawdę ?  


> > Uważasz, że satanizm to taki sprytny żart ? :)
> nie... chociaz chyba sie tym ma szanse stac...

~~~
Kiedyś było się więcej hałasu wokół satanizmu. Religie, sztuka, prasa, media i różne organizacje oraz różni moraliści źle zrozumieli satanizm - czy dziś jest inaczej ? - i tą fałszywą wiedzę ubrali w czarne łachmany, wypchali sztuczny szkielet człowieka słomą, miast czaszki posadzono dynię z halloween a na niej przymocowano kapelusz z rogami i jakby mało tego było : strach na wróble zamiast odpychać, straszyć to on kusił, przyciągał wróble i inne mizerne ptactwo. Wraz z wróblami pojawił się satanizm byle jaki, lekki, powycinany, dostosowany do ich możliwości - imitacja satanizmu.
Tak więc racji bytu nie ma dla nas satanizm byle jaki, przeszkadza on, jest zbędny i jego usunięcie się oczyści satanizm.  


> > Poznanie, pełna wiedza o satanizmie ?  
> > Może być ?
> jestes w stanie osiagnac cala wiedze o Satanizmie? gratuluje... ten obraz  
> jest zbyt zlozony by objac go caly...

~~~
Zapachniało agnostycyzmem. Perfumujesz się nim ? :)  


> > W dzisiejszych czasach jest miejsce dla satanizmu, tak jak jest  
> miejsce  
> > dla wolności ...
> ale czy w tej postaci? gdzie sa granice (bo o tym, ze granice wolnosci  
> istnieja chyba nie musze przekonywac)

~~~
:>


> > Myślisz, że satanizm popełni samobójstwo ? trafi do wysypiska,  
> zasypie go  
> > ziemia i to będzie jego koniec ?
> w obecnej formie ma na to duze szanse... a moze po prostu przeistoczy sie  
> w nowa siwerza postac... imago...

~~~
Nawet gdyby tak się stało, to po jakimś czasie odkopią satanizm archeolodzy i wszystko zacznie się od nowa :)
Przeistoczy się ? zniknie ? więcej w tym wszystkim prawdopodobieństw, domysłów niż pewności.


"Słuchając okrzyków radości dochodzących z miasta, Rieux pamiętał, że ta radość jest zawsze zagrożona. Wiedział bowiem to, czego nie wiedział ten radosny tłum i co można przeczytać w książkach, że bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, że może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, że czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach, i że nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście".

(Albert Camus, Dżuma)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
21:57:10

Satanizm przysypało śniegiem. Odśnieżymy go ?
> Myślałem że ty w i e s z, że ty powiesz ...
znam czesc prawdy... ale chce uslyszec opinie jeszcze innych osob, zeby dopelnic obrazu... a zatem?
  
> No właśnie :) nuży cię ta satanistyczna ewolucja ? chciałoby się  
> rewolucji, większej dynamiki, prawda ?  
wiesz... w moim przypadku ideologiczna rewolucja  mialam miejsce ze 2 lata temu... moze Elisa ma racje - moze przyzwyczailam sie do duzego tempa i trudno mi teraz zaakceptowac tempo wolniejsze (lecz nadal jakis ruch)

> Zużyła się kreatywność ? przyhamowano ? znużenie ? z złośliwości i  
> próżności podjęli się negatywnej krytyce satanizmu ? stanęli ? zaczęli  
> bałaganić ? co się stało naprawdę ?  
nie mozna w kolko walkowac tych samych tematow z tymi samymi ludzmi.. a ze 'nowy narybek' splywa tutaj dosc skromnie, a nawet jesli sie pojawia, to rzadko ktory staje sie w pelni aktywnym uczestnikiem Forum, to zastoj jest stanem naturalnym...
poza tym przez fakt, ze sporo na nas zna juz sie z reala dyskusje na Forum przybieraja bardziej 'knajpiany' charakter...
ale to nie tyle jest znuzenie, co przesyt... mam nadzieje, ze chwilowy...
  
> Zapachniało agnostycyzmem. Perfumujesz się nim ? :)  
to Hugo woman ;)

> Nawet gdyby tak się stało, to po jakimś czasie odkopią satanizm  
> archeolodzy i wszystko zacznie się od nowa :)
czy taki odgrzewany nie traci (w najlepszym wypadku) myszka?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-10
16:46:48

Satanizm przysypało śniegiem. Odśnieżymy go ?
> znam czesc prawdy... ale chce uslyszec opinie jeszcze innych osob, zeby  
> dopelnic obrazu... a zatem?

~~~
Nie przeczytasz mojej opinii, bo takiej nie posiadam.
Wcześniej zadałem t y l k o pytanie, oczekiwałem możliwej odpowiedzi.  


> temu... moze Elisa ma racje - moze przyzwyczailam sie do duzego tempa i  
> trudno mi teraz zaakceptowac tempo wolniejsze (lecz nadal jakis ruch)


~~~
Może tak. Zapewne teraz nie możesz się przyzwyczaić, do tego, że masz więcej wolnego czasu niż kiedyś ;) natomiast dynamika w tzw. e-satanizmie była, jest i przez czas długi będzie na pewno, realnie na to patrząc.
Kryzysu nie rozwiążemy kryzysowym myśleniem, myślmy pozytywnie, myślmy konstruktywnie, może to zadziała na zachmurzony satanizm. Z meandrów rzeczywistości można albo wyjść i kontynuować marsz albo zatracić się w nich i zniknąć.


> nie mozna w kolko walkowac tych samych tematow z tymi samymi ludzmi.

~~~
Można. Bardziej pragniesz zobaczyć nowe twarze ? stare już cię nie zadowalają ? nie są takie świeże i intrygujące jak kiedyś ?


> 'nowy narybek' splywa tutaj dosc skromnie,  

~~~
Nieczęsto też spływają tutaj śmieci, mniej śmieci, mniej bałaganiarstwa.  


> ale to nie tyle jest znuzenie, co przesyt... mam nadzieje, ze  
> chwilowy...

~~~
Nadzieje wyrzucić za burtę, wstrzemięźliwość też. Nie trzeba było tak się obżerać satanizmem. Nadmiar satanizmu ? moża się nim podzielić, macie przecież co dawać albo wykorzystać nadmiar w inny twórczy sposób ?

"Dopiero nadmiar siły jest dowodem siły (...)".

(Friedrich Nietzsche, Zmierzch bożyszcz)


> czy taki odgrzewany nie traci (w najlepszym wypadku) myszka?

~~~
Jaka myszka ? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
11:35:16

myszka i inne
> Można. Bardziej pragniesz zobaczyć nowe twarze ? stare już cię nie  
> zadowalają ? nie są takie świeże i intrygujące jak kiedyś ?
to nie o to chodzi.. nie znudzili mnie 'starzy znajomi'... tylko znajac juz ich poglady na wiele tematow nie wymagaj ode mnie, ze bede je nadal podejmowac... inna kwestia jest ich towarzystwo i luzne gadki w stylu ZFWS... nawet jesli przerazdzaja sie w powazne dysputy... (czasem ;))
nowe twarze bywaja ciekawe, ale ja akurat nie zawsze mam ochote na nowe znajomosci...

> Nie trzeba było tak się  
> obżerać satanizmem. Nadmiar satanizmu ? moża się nim podzielić, macie  
> przecież co dawać albo wykorzystać nadmiar w inny twórczy sposób ?
chyba nadmierne delektowanie sie nowym, innym, wyjatkowym jest calkowicie naturalne... ale ja sie nie przezarlam... nie zemdlilo mnie... a to oznacza, ze nie bylo tak zle... teraz moge dyskutowac o odcieniach smaowych Satanizmu... tylko kto jeszcze chce rozmawiac o tym, czego kazdy juz zakosztowal?

> Jaka myszka ? :)
trącić myszką - takie wyrazenie.. nie znasz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
20:03:52

racja bytu
> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

E-satanizm przestaje istnieć. Faktycznie, słyszy się o tym.  
  
> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

Nie wiem czy odcinanie się jest w modzie. Ja nigdy nie byłem wyznawcą, więc nie można powiedzieć, że się teraz odciąłem. Większość jest takich jak ja. Znasz kogoś, kto się odciął?  

> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

Staje się ciasny, to mogę zrozumieć. Ale czy staje się przez to śmieszny?

> teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.

E-satanizm jako taki poznałem. Jest on jakimś bodźcem ku rozwojowi, ale jest też luźną grupą.  

> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm -  
> niebytem...

Tu bym się kłócił. Miejsce na rozwój jest jak najbardziej. Pomijając wygłupy, czy ktoś knebluje Ci usta kiedy próbujesz porozmawiać na poważnie?

> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  

Nie mam bladego pojęcia.  

> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  

Same here.  

> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

Wogole.  

> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

Pod tą nazwą jest dla mnie rozpoznawalny. Ta nazwa jak dla mnie nigdy nic nie znaczyła. Bo w końcu co oznacza słowo, którego nikt nie potrafi wytłumaczyć. Czym jest satanizm? Kultem szatana? Nie. No to od czego ta nazwa jak nie od szatana?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
22:01:47

racja bytu
> Nie wiem czy odcinanie się jest w modzie. Ja nigdy nie byłem wyznawcą,  
> więc nie można powiedzieć, że się teraz odciąłem. Większość jest takich  
> jak ja. Znasz kogoś, kto się odciął?  
spotkalam sie w rozmowach (nie przytocze Ci teraz konkretnych przykladow) ze stwierdzeniami, ze dana osoba byla zafascynowana LaVeyem, BSem itd... a potem wypowiedzi tej samej osoby stwierdzajace, ze to tylko zbedna komercha...
  
> Staje się ciasny, to mogę zrozumieć. Ale czy staje się przez to  
> śmieszny?
smieszny, bo coraz bardziej niemodny...
  
> Tu bym się kłócił. Miejsce na rozwój jest jak najbardziej. Pomijając  
> wygłupy, czy ktoś knebluje Ci usta kiedy próbujesz porozmawiać na  
> poważnie?
ile postow maja watki czatowe, a ile powazne... ile watkow maja dzialy Mistycyzm, Satanizm, a ile taki HP (moze teraz to nie najlepszy przyklad, ale jeszcze 2 miesiace temu stosunek jednego do drugiego byl zatrwazajacy)
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
23:46:40

racja bytu
> spotkalam sie w rozmowach (nie przytocze Ci teraz konkretnych przykladow)  
> ze stwierdzeniami, ze dana osoba byla zafascynowana LaVeyem, BSem itd... a  
> potem wypowiedzi tej samej osoby stwierdzajace, ze to tylko zbedna  
> komercha...

Wszyscy znamy takich ludzi. Dzielą się na dwie grupy:
- podążających za tym, co w tym momencie mówi większość,
- po głębszym zastanowieniu doszli do wniosku, że to jednak nie to.  

Żadnej z tych grup nie brałbym za wzór satanisty.  

> smieszny, bo coraz bardziej niemodny...

Niemodny to śmieszny od razu?  

Poza tym nie wydawało mi się nigdy, żeby satanizm był rozpatrywany jako modny bądź niemodny. Mi satanizm wydaje się być ponad to. Jak czytanie książek na przykład. Tu nie można mówić o żadnej modzie.  
  
> ile postow maja watki czatowe, a ile powazne... ile watkow maja dzialy  
> Mistycyzm, Satanizm, a ile taki HP  

Nie powiedziałem, że wszystko musi być podane na tacy.  
Jeżeli kogoś interesuje mistycyzm, sam powinien rozwijać ten dział, a nie czatować tylko na nowe posty albo narzekać na ich brak.  
Rozwój powinien być udziałem wszystkich zainteresowanych, a nie żerowaniem na pomysłach jednostek.  
Nikt nikomu nie broni się rozwijać, a wręcz ułatwia to dając miejsce do dyskusji. To, że nikt nie ma najwyraźniej ochoty tam gadać to świadczy o małej chęci rozwoju, a nie o małych możliwościach.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:06:57

racja bytu
> Wszyscy znamy takich ludzi. Dzielą się na dwie grupy:
> - podążających za tym, co w tym momencie mówi większość,
> - po głębszym zastanowieniu doszli do wniosku, że to jednak nie to.  
>  
> Żadnej z tych grup nie brałbym za wzór satanisty.  

a jaki jest wzor?

> Niemodny to śmieszny od razu?  
niekoniecznie od razu.. ale z czasem...
  
> To, że nikt nie ma najwyraźniej ochoty tam gadać to świadczy o  
> małej chęci rozwoju, a nie o małych możliwościach.  
ja wlasnie mowie o malej checi... braku potrzeby...
niemniej ciesze sie, ze ten watek zyskal chociaz cien zainteresowania :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:55:12

racja bytu
> a jaki jest wzor?

Powiedziałem, ż wiem co nie jest wzorem. Nie mowiełem, że wiem co jest.  
  
> niekoniecznie od razu.. ale z czasem...

E tam.  
  
> ja wlasnie mowie o malej checi... braku potrzeby...

Chęć czy niechęć, to już cechy osobnicze, nie całej bandy.  

> niemniej ciesze sie, ze ten watek zyskal chociaz cien zainteresowania :)

Cień się akurat tym wątkiem nie zainteresował. ;)  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-08
21:07:57

Z bezmyślnej fascynacji do bezmyślnej negacji.
> spotkalam sie w rozmowach (nie przytocze Ci teraz konkretnych przykladow)  
> ze stwierdzeniami, ze dana osoba byla zafascynowana LaVeyem, BSem itd... a  
> potem wypowiedzi tej samej osoby stwierdzajace, ze to tylko zbedna  
> komercha...

~~~
Nie zmienia to faktu, że 'Biblia Szatana' LaVeya dla tych osób była wartościowa i ciekawa, konstruktywnie wpływała na ich osobowość, zaś stwierdzenie "że to tylko zbędna komercja" jest raczej prymitywnym objawem ich indywidualizmu i oryginalności jeżeli nie nieprzemyślanymi stwierdzeniami nasyconymi negatywnymi emocjami.


> > Staje się ciasny, to mogę zrozumieć. Ale czy staje się przez to  
> > śmieszny?
> smieszny, bo coraz bardziej niemodny...

~~~
Czy satanizm  m u s i  być modny ? po co moda na satanizm ? żeby znów przywędrowało mizerne ptactwo ?


> ile postow maja watki czatowe, a ile powazne... ile watkow maja dzialy  
> Mistycyzm, Satanizm, a ile taki HP (moze teraz to nie najlepszy przyklad,  
> ale jeszcze 2 miesiace temu stosunek jednego do drugiego byl  
> zatrwazajacy)

~~~
S a t a n i z m : dział dotyczący satanizmu i wszystkiego, co z nim związane - zwłaszcza filozofii i psychologii.  
Dział forum Satanizm, czyli tematyka ściśle satanistyczna.

H y d e P a r k : jak sama nazwa wskazuje, służy tym, którzy czują potrzebę wypowiedzenia się, na jakikolwiek temat.
Dział forum Hyde Park, czyli tematyka niesatanistyczna.

Zawężona tematyka Satanizmu chyba tłumaczy dlaczego szerokotematyczny Hyde Park posiada więcej wątków niż Satanizm lub Mistycyzm.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
22:03:38

Z bezmyślnej fascynacji do swiadomej krytyki
> Nie zmienia to faktu, że 'Biblia Szatana' LaVeya dla tych osób była  
> wartościowa i ciekawa, konstruktywnie wpływała na ich osobowość,
moze po prostu byla czyms 'innym' od tego co dotychczas napotkali? madre filozoficzne rozprawy, suchy belkot, ktory mozna zrozumiec (jesli w ogole) dopiero po ktoryms z rzedu przeczytaniu... a tutaj? jasne zdania... jasne poglady... i wiekszosc verbalizujaca to, co roilo sie w glowce - miodzio... swietna pozywka dla zblakanych duszyczek...

> zaś  
> stwierdzenie "że to tylko zbędna komercja" jest raczej prymitywnym objawem  
> ich indywidualizmu i oryginalności jeżeli nie nieprzemyślanymi  
> stwierdzeniami nasyconymi negatywnymi emocjami.
a moze w koncu realnymi, obiektywnymi, indywidualnymi slowami krytyki?

> Czy satanizm  m u s i  być modny ? po co moda na satanizm ? żeby znów  
> przywędrowało mizerne ptactwo ?
ja nie mowie o modzie jako komercji, tylko o byciu niemodnym pomiedzy ludzmi, ktorzy juz w te kregi weszli...

> Zawężona tematyka Satanizmu chyba tłumaczy dlaczego  
> szerokotematyczny Hyde  
> Park posiada więcej wątków niż Satanizm lub Mistycyzm.
drzewiej bywalo inaczej ;)

(Ladies & Gentlemen... moj 3000. post :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-10
16:40:40

Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
> moze po prostu byla czyms 'innym' od tego co dotychczas napotkali? madre  
> filozoficzne rozprawy, suchy belkot, ktory mozna zrozumiec (jesli w ogole)  
> dopiero po ktoryms z rzedu przeczytaniu... a tutaj? jasne zdania... jasne  
> poglady... i wiekszosc verbalizujaca to, co roilo sie w glowce -  
> miodzio... swietna pozywka dla zblakanych duszyczek...

~~~
Nie myślałem o zbłąkanych osobach, rozpaczliwie szukających błyskawiczną i łatwą odpowiedź na nieprzyjemne aspekty rzeczywistości, a gdy znajdą takową odpowiedź to łapczywie pożerają ją, niemal połykają. Myślałem o osobach, które wiedzą czego chcą, szukają wiedzy i podchodzą do rzeczy z pewnym dystansem, żeby przypadkiem nie zjeść muchomora - pomylić się - i ponosić tego konsekwencje.
Ten drugi typ osób mógł dokonać powierzchownej i fałszywej analizy twórczości LaVeya, oceny niekoniecznie indywidualnej. Część osób drugiego typu mogła pomylić się lub ulec czyjejś sugestii i nazwijmy to : moimi podejrzeniami.  


> a moze w koncu realnymi, obiektywnymi, indywidualnymi slowami krytyki?

~~~
Niewykluczone.
Chciałbym zwrócić uwagę, że niemało osób posiada uprzedzenie do komercji i chętnie zwalają one na komercję winę regresu i 'płycizny' kulturalnej, takie zaś osoby nie mogą udzielić realnej, przemyślanej krytyki danego tworu kulturowego.


> ja nie mowie o modzie jako komercji, tylko o byciu niemodnym pomiedzy  
> ludzmi, ktorzy juz w te kregi weszli...

~~~
A jeżeli osoba posiada swój własny styl ? konieczna jest zmiana mody własnej na modę otoczenia ? Jeżeli się nie jest modnym wśród otoczenia to nie jest się poważanym, wiarygodnym i akceptowanym takim jakim jest ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
11:24:07

Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
> Chciałbym zwrócić uwagę, że niemało osób posiada uprzedzenie do komercji i  
> chętnie zwalają one na komercję winę regresu i 'płycizny' kulturalnej,  
> takie zaś osoby nie mogą udzielić realnej, przemyślanej krytyki danego  
> tworu kulturowego.
zwroc uwage na to, ze siegajac po BS zazwyczaj postrzegana jest ona jako bunt, wylamanie sie.. wiec nic komercyjngo w podstwawowym wymiarze... potem dopiero dostrzega sie te elementy, ktore sprawiaja, ze jednak forma idealnie pasuje to komercji...

> A jeżeli osoba posiada swój własny styl ? konieczna jest zmiana mody  
> własnej na modę otoczenia ? Jeżeli się nie jest modnym wśród otoczenia to  
> nie jest się poważanym, wiarygodnym i akceptowanym takim jakim jest ?
oczywiscie, ze dopasowywanie sie do otoczenia nie jest wskazane... chyba, ze dana osoba faktycznie zle sie czuje ze swoja indywidualnoscia, ale to inna kwestia..
ja nie atakuje ludzi, dla ktorych Satanizm w (ze tak powiem) pierwotnym wymiarze jest wyznacznikiem wlasnej ideologii... ale tez nie neguje tych, ktorzy z niego wyrosli...
kwestia jest taka, ze wydaje mi sie, iz tych drugich jest teraz znacznie wiecej...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-01-12
18:14:15

Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.

> zwroc uwage na to, ze siegajac po BS zazwyczaj postrzegana jest ona jako  
> bunt, wylamanie sie.. wiec nic komercyjngo w podstwawowym wymiarze...  
> potem dopiero dostrzega sie te elementy, ktore sprawiaja, ze jednak forma  
> idealnie pasuje to komercji...

Chyba nie doczytałaś tej książki albo juz nie pamiętasz. Z tego co pamiętam La Vey napisał, że ta książka nie jest kresem ale początkiem poszukiwań. Jako początek pasuje idealnie. Dalej poszukuj sobie już sam. Jak rozbierzesz na składniki działanie 2+1=3 to Ci wyjdzie, że dwójka jest liczbą parzystą natomiast drugi składnik i suma już nie. Zakładamy, że liczby parzyste są komercyjne a nieparzyste nie. Reasumując: w każdej filozofii jest coś komercyjnego. Nie liczą się jednak części składowe ale wynik. A tak wogóle, to które elementy satanizmu sa komercyjne?

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
23:20:49

Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
> > potem dopiero dostrzega sie te elementy, ktore sprawiaja, ze jednak  
> forma  
> > idealnie pasuje to komercji...

> A tak wogóle, to które elementy satanizmu sa komercyjne?

pisalam o formie BS... calej mrocznej otoczce...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-01-13
17:21:18

Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.

> pisalam o formie BS... calej mrocznej otoczce...  

Mroczna otoczka? Nie zauważyłem żadnego masowego przypływu satanistów, po ukazaniu się BS na rynku. Jak na 200 mln państwo (USA) sataniści to niezauważalny promil tego, co notują inne religie. Podobnie w Polsce.  
Ludzie zafascynowani czernią byli zawsze. O komercyjność z powodu mrocznej otoczki możesz równie dobrze oskarżyć Przybyszewskiego czy Baudelaire'a. Kasprowicz swego czasu też się czymś takim interesował. Reymont (powieść "Wampir" jest dość słabo znana nawet satanistom) tez jej uległ. Ich wszystkich nie możesz oskarżyć o komercję z powodu mrocznej otoczki.  
Zarzucanie komercyjności z powodu mrocznej otoczki każdemu, kto się nią otacza jest absurdem. Odnosi się to także do LaVeya.

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-13
23:10:45

Z bezmyślnej fascynacji do (nie)świadomej krytyki.
> Mroczna otoczka? Nie zauważyłem żadnego masowego przypływu satanistów, po  
> ukazaniu się BS na rynku. Jak na 200 mln państwo (USA) sataniści to  
> niezauważalny promil tego, co notują inne religie. Podobnie w Polsce.  

Powiedziałbym, że sporo ludzi znalazło po prostu pasującą do nich etykietkę.
Nie sądzę, by ktoś został satanistą wskutek książki, raczej wskutek dostrzeżenia zbieżności własnych poglądów z czymś, co już nazwano...

> Ludzie zafascynowani czernią byli zawsze. O komercyjność z powodu mrocznej  
> otoczki możesz równie dobrze oskarżyć Przybyszewskiego czy Baudelaire'a.  
> Kasprowicz swego czasu też się czymś takim interesował. Reymont (powieść  
> "Wampir" jest dość słabo znana nawet satanistom) tez jej uległ. Ich  
> wszystkich nie możesz oskarżyć o komercję z powodu mrocznej otoczki.  
> Zarzucanie komercyjności z powodu mrocznej otoczki każdemu, kto się nią  
> otacza jest absurdem. Odnosi się to także do LaVeya.

Dwie strony medalu. Z jednej - wspomniałeś kilku autorów - ciekawym jest, że akurat to był taki okres, kiedy szatan wyszedł z opowieści dla dzieci i majaczenia księży, a wszedł na salony, do literatury i poezji, stając się nie tyle narzędziem walki religijnej, ile zapowiedzią pewnej filozofii. Cały dekadentyzm jest nasiąknięty buntowniczością iście lucyferyczną, fascynacją iście faustowską... Pytanie - czy wszystkie te porywy były szczere, czy też przynajmniej część z nich wypływała z pewnego panującego trendu, pewnej mody?
Z drugiej - część osób, posiadających "mroczną otoczkę" wyraża w ten sposób po prostu swoją naturę. Ale jest wielu innych, dla których to jest po prostu pewna moda.

Prawda, jak zwykle, leży gdzieś po środku.
Spotkałem w życiu pozerów, których widok napawał mnie śmiechem albo obrzydzeniam.
Spotkałem też osoby, wokół którychj naprawdę dawało się wyczuć ten mrok, który w sobie noszą.

Treść ponad styl, póki co jeszcze w ten sposób oceniajmy...

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Belial (x)
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
20:43:37

racja bytu
> na pytania: 'czym jest dla ciebie Satanizm?
> ''jakim jestes Satanista?'
> 'CZY jestes Satanista?'
> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

W pewnym sensie to zjawisko było do przewidzenia. Skoro głównym trzonem filozofii satanizmu jest m.in wolność myślenia i wolność postępowania, naturalnym jest, że przyjdzie czas kiedy człowiek porzuci ów satanistyczny symbolizm na rzecz własnych, osobistych określeń. No bo przecież kto to jest satanista jak nie ten, kto czuje osobiste pragnienie nazywania tak siebie używając przy tym satanistycznej symboliki (nie mówiąc już czystym umyśle). Przynajmiej tak Mi się wydaje.    



> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

Fakt, jest taka moda. No ale mody mijają.
Satanizm to bardzo słodkie słowo, słodkie, bo zakazane, "złe". W młodym wieku fascynuje jak wszystko, co zakazane, potem powszednienie, blednie i nie jest już takie ekscytujące jak kiedyś. Niektórzy jednak dożywotnio /:))/ mają uwielbienie dla tego całego satanizmu i to chyba oni są tymi satanistami.


  
> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

Zależy jeszcze kto co uważa za satanizm. Jeśli ktoś widzi w tym stuprocentowe łykanie każdego wyrazu BS, albo mus ubieranie się na czarno, albo jescze kilka innych "ważnych punktów do przyjęcia" to z pewnością będzie lipa z noszeniem tego, jak to określiłaś, "sweterka".  
Jeśli jednak przyjmiemy satanizm jako pełne zaakceptowanie siebie samego, takiego jakim się jest, z dobrowolnym wykorzystaniem do tego satanistycznej symboliki, to nie uważam aby było to coś krępującego. Przecież to jedyna "odzież" dla wolnego człowieka. Każden wyraża siebie na różny sposób.  



> E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal  
> tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc,  
> przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.
> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm -  
> niebytem...

Poprostu pewne miejsca nie są wykorzystywane w celach do których zostały stworzone.



> pytania, ktore w tym miejscu chce zadac padaly juz niejednokrotnie, jednak  
> wciaz bez jasnej odpowiedzi...
> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?

Satanizm chyba powinien być zlepkiem różnych indywidualności, jednak wszystkich wiązać powinna chęć i używanie jego "pikantnej" symboliki.  


  
> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?

Satanizm jako bunt przeciw sztucznym ideom i brama do wolnych horyzontów. Jak najbardziej.  


  
> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

Myślę, że młodzi ludzie potrzebują jakijeś grupy, instytucji, ideologii, aby mieć podstawy i potwierdzenie dla swoich przekonań. Stąd subkultury, mody itp. W miarę czasu, co mądrzejsi wykształcają własną osobowość albo porzucają dawne "ideologie" i giną w gąszczu społecznej szarzyzny.  



> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

Dopóki będzie istniało przekonanie o "dobrym" bogu i "złym" szatanie, a zarówno ten bóg jak i ten szatan będą tacy jacy są w rzeczywistości dopóty satanizm będzie miał rację bytu. Jeśli zatrze się granica między nimi wtedy nazwa satanizmu będzie bezzasadna, bo przecież jeśli nie ma "nieba i piekła" to z tego szatana za SZATAN (a z boga BÓG)?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
22:19:43

racja bytu
myslisz, ze Satanizm ma racje bytu TYLKO z powodu (jak to nazwales) 'pikantnej' symboliki?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Belial (x)
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
23:07:45

racja bytu
> myslisz, ze Satanizm ma racje bytu TYLKO z powodu (jak to nazwales)  
> 'pikantnej' symboliki?

Powiedziałem, że satanizm ma rację bytu dopóki dopóty będzie istniał "bóg", czyli zbiór dogmatów przeczących ludzkiej naturze. Ów "szatan" w tym przypadku będzie jego przeciwnikiem popychającym człowieka do złamania jego praw.
Co się tyczy całej pikanterii satanizmu to wydaje Mi się, że właśnie na niej opiera się cały jego fenomen. Chyba, że ktoś wierzy w osobową formę szatana to już co innego. Symbolika satanistyczna nie jest potrzebna aby być "całym sobą", aby przeżyć swoje życie naprawdę szczęśliwie i naturalnie. Owy symbolizm został przecież celowo wykorzystany aby zwiększyć cały smak łamania tabu, aby rozpalić ten ogień lucyferycznego buntu. Wywołać zgorszenie pomieszane z euforią. Kiedy już uda się człowiekowi wyjść z pod jarzma tego "boga", kiedy już spojrzy na świat własnym okiem, określenie siebie jako satanista może być dla niego już niepotrzebne. Satanizm był tylko wielkim buntem, który rozerwał krępujące go dogmaty. Wtedy określanie jego filozofii jako satanizm może nie mieć racji bytu.
Chyba, że za "boga" przyjmiemy nie tylko religię, ale i popkulturę, bzdurne konwenanse, czy tępą nieaktualną tradycję, wtedy owszem ów "szatan" może być pomocnym antidotum. Ale wciąż będzie symbolem, pikantnym symbolem buntu przeciw narzuconemu "bogu".  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
12:58:44

racja bytu
> Powiedziałem, że satanizm ma rację bytu dopóki dopóty będzie istniał  
> "bóg", czyli zbiór dogmatów przeczących ludzkiej naturze.
czyli nie bog a kosciol... szczegolnie katolicki...

> Ów "szatan" w  
> tym przypadku będzie jego przeciwnikiem popychającym człowieka do  
> złamania  jego praw.
to jest bunt przeciwko ograniczaniu wolnosci... lamanie wszytskich praw narzucanych przez zasady wiary nie wyszloby nikomu na zdrowie... sa prawa uniwersalne dla klazdego czlowieka i z nimi Satanizm nie walczy...

> Co się tyczy całej pikanterii satanizmu to wydaje Mi się, że właśnie na  
> niej opiera się cały jego fenomen.
nie sadze... gdybym natrafila na wszytskie te zjawiska opisane pod inna etykietka, bez pentagramow, czerni i odwroconych krzyzy, mysle, ze mialoby to na mnie taki sam wplyw...
mnie jakos nigdy ta symbolika w szczegolny sposob nie krecila... a na pewno nie byla i nie jest podstawa!

> Owy symbolizm został przecież celowo wykorzystany aby  
> zwiększyć cały smak łamania tabu, aby rozpalić ten ogień lucyferycznego  
> buntu. Wywołać zgorszenie pomieszane z euforią.
to w pierwszej chwili ma taki smak... potem KK staje sie obojetny, ewentualnie ma sie do niego na tyle negatywny stosunek, ze zaczyna sie nim gardzic...
tu juz Satanizm nie jest buntem, nie jest tabu - jest odrebnym bytem, nawet nadrzednym bytem jak juz...

> Kiedy już uda się  
> człowiekowi wyjść z pod jarzma tego "boga", kiedy już spojrzy na świat  
> własnym okiem, określenie siebie jako satanista może być dla niego już  
> niepotrzebne.  
czyli ta etykietka potrzebna jest tylko jako zapalnik? jako zapoczatkowanie procesu? a potem bye bye??

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
04:58:01

racja bytu

> Zależy jeszcze kto co uważa za satanizm. Jeśli ktoś widzi w tym  
> stuprocentowe łykanie każdego wyrazu BS, albo mus ubieranie się na czarno,  
> albo jescze kilka innych "ważnych punktów do przyjęcia" to z pewnością  
> będzie lipa z noszeniem tego, jak to określiłaś, "sweterka".  
> Jeśli jednak przyjmiemy satanizm jako pełne zaakceptowanie siebie samego,  
> takiego jakim się jest, z dobrowolnym wykorzystaniem do tego  
> satanistycznej symboliki, to nie uważam aby było to coś krępującego.  

No jak na razie podałeś definicję przeciętnego metala... ROTFL
Satanizm miał jednak aspirację do bycia czymś więcej niż kolejną subkulturą... chciał być filozofią życiową... a do tego potrzeba jakichś zasad... czegoś więcej niż tylko wolności i określonej symboliki...

> Przecież to jedyna "odzież" dla wolnego człowieka. Każden wyraża siebie na  
> różny sposób.  

Noo... ale co to ma do satanizmu?

> Satanizm chyba powinien być zlepkiem różnych indywidualności, jednak  
> wszystkich wiązać powinna chęć i używanie jego "pikantnej" symboliki.  
  
Jak wyżej - symbolika ta nie determinuje satanizmu...  
  
> Satanizm jako bunt przeciw sztucznym ideom i brama do wolnych horyzontów.  
> Jak najbardziej.  
  
Tu się zgodzę.  
  
> Myślę, że młodzi ludzie potrzebują jakijeś grupy, instytucji, ideologii,  
> aby mieć podstawy i potwierdzenie dla swoich przekonań. Stąd subkultury,  
> mody itp. W miarę czasu, co mądrzejsi wykształcają własną osobowość albo  
> porzucają dawne "ideologie" i giną w gąszczu społecznej szarzyzny.  

Nastolatek potrzebuje jednej rzeczy: AKCEPTACJI. I faktycznie potrzebuje różnych dziwnych rzeczy... potrzebuje także często, choć nie zawsze, zamanifestować swoją indywidualność. A poza tym nastolatek jest jednostką w fazie najintensywniejszej socjalizacji - właśnie w tym wieku ostatecznie krystalizuje się ludzka osobowość...

> Dopóki będzie istniało przekonanie o "dobrym" bogu i "złym" szatanie, a  
> zarówno ten bóg jak i ten szatan będą tacy jacy są w rzeczywistości dopóty  
> satanizm będzie miał rację bytu. Jeśli zatrze się granica między nimi  
> wtedy nazwa satanizmu będzie bezzasadna, bo przecież jeśli nie ma "nieba i  
> piekła" to z tego szatana za SZATAN (a z boga BÓG)?

Racja.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Belial (x)
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
10:31:05

racja bytu
> No jak na razie podałeś definicję przeciętnego metala... ROTFL

Nie wiem, ale nie trawię towarzystwa.



> Satanizm miał jednak aspirację do bycia czymś więcej niż kolejną  
> subkulturą...  

Tak, ale Ty mówisz o samej filozofii, a Ja mówię o tej samej filozofii tylko, że z konkretną nazwą na "s". Czy to oznacza, że każden wolnomyślący człowiek jest satanistą ?  
Satanizm jako filozofia jest najbliżej natury człowieka, satanizm jak nazwa nie decyduje chyba o tej bliskości. Można się pokusić o kilka innych "izmów" na własne potrzeby wedle upodobania a jednocześnie dalej pozostać sobą.



> chciał być filozofią życiową... a do tego potrzeba jakichś zasad...  
> czegoś więcej niż tylko wolności i określonej symboliki...

No i jest filozofią życiową. Mówiąc o wolności mam na myśli wolność od dogmatów, wolność w myśleniu, własną filozofię życia. Własną, czyli odpowiadającą ludzkiej naturze, a więc zgodne z jej prawami. A wszystko to ukazane pod postacią symbolu m.in szatana, piekła, ciemności i wielu innych, które jednych śmieszą, drugich pociągają, innych zatrważają.  



> > Przecież to jedyna "odzież" dla wolnego człowieka. Każden  
> > wyraża siebie na różny sposób.  
>  
> Noo... ale co to ma do satanizmu?

Miało być "to NIE jedyna odzież dla wolnego człowieka".
Co to ma do satanizmu? To, że nie każdy zdrowo i wolno myślący człowiek musi nazywać się satanistą.



> > Satanizm chyba powinien być zlepkiem różnych  
> > indywidualności, jednak wszystkich wiązać powinna chęć  
> > i używanie jego "pikantnej" symboliki.    
>  
> Jak wyżej - symbolika ta nie determinuje satanizmu...  

Mówię, że symbolika nazywa tę filozofię "satanizmem", chodzi o nazwę.

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
04:29:39

Black Metal
> Nie wiem, ale nie trawię towarzystwa.
  
A jednak... definicja "samodzielnie myślący człowiek z określoną pomroczną, sataniczną symboliką" kojarzy mi się bardziej z metalem niż z satanistą ;-)

> Tak, ale Ty mówisz o samej filozofii, a Ja mówię o tej samej filozofii  
> tylko, że z konkretną nazwą na "s". Czy to oznacza, że każden wolnomyślący  
> człowiek jest satanistą ?  

No właśnie o to chodzi, że nie. Ale czy samo wolnomyślicielstwo wystarcza, żeby nazwać się satanistą? A co z pozostałymi ideałami? Co z uwielbieniem dla życia, co z hedonizmem, co z egoizmem?

> Satanizm jako filozofia jest najbliżej natury człowieka, satanizm jak  
> nazwa nie decyduje chyba o tej bliskości. Można się pokusić o kilka innych  
> "izmów" na własne potrzeby wedle upodobania a jednocześnie dalej pozostać  
> sobą.

Niom.

> No i jest filozofią życiową. Mówiąc o wolności mam na myśli wolność od  
> dogmatów, wolność w myśleniu, własną filozofię życia. Własną, czyli  
> odpowiadającą ludzkiej naturze, a więc zgodne z jej prawami. A wszystko to  
> ukazane pod postacią symbolu m.in szatana, piekła, ciemności i wielu  
> innych, które jednych śmieszą, drugich pociągają, innych zatrważają.  

A ja nadal mówię, że mam przemożne wrażenie, że czytam opis klasycznego metala :-)

Filozofia życiowa to coś więcej niż jedna zasada, dwa symbole i etykietka. Filozofia życiowa to pewien system, ODRÓŻNIAJĄCY się czymś od innych systemów. Posiadający SWOJE cechy charakterystyczne. A jakie cechy CHARAKTERYSTYCZNE posiada satanizm w Twoim ujęciu?

> Miało być "to NIE jedyna odzież dla wolnego człowieka".

To wszystko tłumaczy :-)

> Mówię, że symbolika nazywa tę filozofię "satanizmem", chodzi o nazwę.

Ta sama symbolika wykorzystywana jest przez metali. I nazywa ich metalami, a nie satanistami :-D

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-01-06
20:36:31

racja bytu
Masz rację. Modne stało się zadawanie w kółko tego samego pytania i niczym mantra powtarzanie "nie jestem satanistą, bo nie lubiem etykietek". Fachowa nazwa takiego zachowania to "naiwny realizm".  

A ja mam takie jedno pytanie: jeśli nie jesteś satanistą, to co do Diabła tutaj robisz?
(to do wszystkich zadających w kółko to samo pytanie i emocjonujących się swoim brakiem etykietek)  

W

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
23:52:12

racja bytu
> A ja mam takie jedno pytanie: jeśli nie jesteś satanistą, to co do Diabła  
> tutaj robisz?

Mówisz, jakby poruszane na www.S tematy dotyczyły tylko satanizmu. Tu można pogadać o różnych rzeczach, a ja lubię gadać o różnych rzeczach. To właśnie tutaj robię.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-06
22:06:01

racja bytu
> Fachowa nazwa takiego zachowania to "naiwny realizm".  
dlaczego naiwny? a moze po prostu zludzenie, ze mozemy sie wyrwac spod szufladkowania?
  
> A ja mam takie jedno pytanie: jeśli nie jesteś satanistą, to co do Diabła  
> tutaj robisz?
wlasnie... jesli mnie tu nie powinno byc i kilkudziesieciu innych osob, to jakim prawem to forum jeszcze istnieje (wegetuje...)
tutaj nauczylam sie myslec po swojemu... samookreslac sie... tutaj stalam sie tym kim dzisiaj jestem... wszystko zaczelo sie pod etykietka Satanizmu, ale nigdy sie Satanistka nie nazwalam (z roznych powodow)... z tego chociazby powodu czuje sie uprawniona, zeby tu byc...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ULF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-22
17:36:47

racja bytu

> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  


Myśle,że wrzucanie wszelkich "nietypowych"postaw czy światopoglądów do jednego worka o etykietce"Satanizm"jest,szczególnie w naszym kraju,dość powszechnym zabiegiem.Większość ludzi musi po prostu szufladkować fakty,spostrzeżenia,ideologie których nie rozumieją,żeby poczuć sie pewnie i bezpiecznie.Kiedy w glowie wszystko jest poukladane na poszczególnych pólkach a niezrozumiale rzeczy leżą na konkretnej pólce wymieszane ze sobą,ale mimo tego,że być może inne, ulożone w tym samym miejscu-wtedy większość "normalnych ludzi"czuje sie bezpiecznie i pewnie,bo wszystko potrafi czemuś przyporządkować,na każdy temat ma jakieś zdanie.A przynajmniej tak im sie wydaje...

> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  
> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?
> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?


Nie sądze,żeby w świecie,szczególnie tym dzisiejszym,moglo nie być dla czegoś miejsca.Może po prostu świat tak już przywykl do największych nawet "dziwności",że wszystko staje sie normalne...A może po prostu w czasie największego wybuchu katolickiego w naszym spoleczeństwie ostatnimi laty wszelkie przejawy buntu przeciw skostnialym tradycjom nazywano Satanizmem a dziś szuka sie do tego innych nazw...Poza tym trduno zaprzeczyć,że ostatnio pojawilo sie tyle najróżniejszych definicji Satanizmu,że trudno sie polapać o co w tym wszystkim może chodzić.Jeśli mlody czlowiek ma potrzebe jakiegoś określenia siebie,wybrania wlasnej drogi i pasuje mu do tego nazwa i otoczka Satanizmu,to chyba nie ma w tym nic zlego.Może za kilka lat mu to minie,może spojrzy na to inaczej i więcej zechce zrozumieć.Każdy ma prawo do nazywania siebie we wlasny sposób,do takiego określania siebie,jakie mu najbardziej odpowiada,nawet jeśli ma to być tylko jakiś wyraz jego buntu...Ja sądze,że nazywanie czegoś(obojętnie czego)Satanizmem,czy jakąkolwiek inną nazwą,nie ma wielkiego sensu.Nazwa to tylko etykietka,"Nomos",a to co sie nosi w sobie jest baaardzo osobiste i indywidualne.A jeżeli jest w tym świecie miejsce dla ludzi,to jest też miejsce dla ich poglądów wraz z ich nazwami...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-22
21:36:45

racja bytu
> Większość ludzi musi po prostu szufladkować  
> fakty,spostrzeżenia,ideologie których nie rozumieją,żeby poczuć sie pewnie  
> i bezpiecznie.
wez pod uwage, ze sami 'Satanisci' sie szufladkuja... ludzie, ktorzy nie znaja i nie rozumieja tego zjawiska nie podciagna Cie pod Satanizm jesli nie zabijasz kotow i nie demolujesz cmentarzy...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ULF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-24
17:13:55

racja bytu

> wez pod uwage, ze sami 'Satanisci' sie szufladkuja... ludzie, ktorzy nie  
> znaja i nie rozumieja tego zjawiska nie podciagna Cie pod Satanizm jesli  
> nie zabijasz kotow i nie demolujesz cmentarzy...
>  
Sami Sataniści rzeczywiście też lubią sie szufladkować.Chyba troche odbieglem swoją wypowiedzią od poruszonego przez Ciebie tematu,ale temat jest na tyle rozlegly,że można to zmieścić w jego ramach.Można tą "Racje bytu"rozważać nawet jako szufladkowanie;określanie siebie samego mianem Satanisty i określanie kogoś tym mianem.Dla większośi spoleczeństwa Satanizm będzie sie mieścil w ramach zbrodni i dewastacji,dla niektórych w ramach sekt i religii,dla innych w ramach filozofii i poglądów.Jeśli chodzi o nazywanie takim mianem siebie samego,to na pewno trudno będzie znaleść dwoje ludzi,którzy mają na myśli to samo,nazywając sie Satanistą.Może wlaśnie ze zderzenia różnych definicji i poglądów w ramach Satanizmu powstaje caloksztalt tego,co tą nazwą sie określa.Taki wlaśnie Satanizm we wspólczesnym świecie istnieje,więc może jest to dowód na to,że jako ten caloksztalt ma jeszcze racje bytu,skoro zmienia sie,ma różne"odlamy",no i przetrwal jednak sporo czasu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-25
01:22:33

racja bytu
To, że różni ludzie różnie rozumieją pewną nazwę, nie wyklucza wcale możliwości istnienia obiektywnej definicji do owej nazwy przypisanej...

A satanizm posiadający tysiące znaczeń i ani jednego obiektywnego staje się tak naprawdę pustym terminem, który w gruncie rzeczy żadnego znaczenia nie ma, bo każdy sobie może mu przypisać swoje własne...

Mogę zacząć na krzesło mówić "firanka", ale jaki to będzie miało sens?

Pozdrawiam.
LOKI (niedokońcatrzeźwy)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
02:08:23

racja bytu
> To, że różni ludzie różnie rozumieją pewną nazwę, nie wyklucza wcale  
> możliwości istnienia obiektywnej definicji do owej nazwy przypisanej...
>  
> A satanizm posiadający tysiące znaczeń i ani jednego obiektywnego staje  
> się tak naprawdę pustym terminem, który w gruncie rzeczy żadnego znaczenia  
> nie ma, bo każdy sobie może mu przypisać swoje własne...
>  
> Mogę zacząć na krzesło mówić "firanka", ale jaki to będzie miało sens?
>  

Masz słuszność. Jaka zatem według Ciebie jest obiektywna definicja satanizmu?

Takie definicje znajduje w necie żeby daleko nie szukać  

Satanizm,

1) w literaturze: termin używany przez angielskiego pisarza R. Southeya, atakującego romantyczną twórczość G.G. Byrona, P.B. Shelleya i J. Keatsa, zarzucającego im skłonność do gwałtu, udziwnień i perwersji. Satanizmem nazywano również twórczość innych romantyków posługujących się motywem szatana, buntu przeciwko Bogu lub atakujących tradycyjny ład społeczny.

W okresie modernizmu i Młodej Polski - motywy i wątki związane z dawnymi kultami satanicznymi, czarnoksięstwem i magią, współtworzące pesymistyczny obraz świata, w którym dominuje zło, np. Satans Kinder S. Przybyszewskiego (1897, wersja polska pt. Dzieci Szatana 1899).

2) w filmie: odmiana horroru oparta na motywach satanizmu, zapoczątkowana przez R. Polańskiego (Dziecko Rosemary, 1968). Inne przykłady: Egzorcysta W. Friedkina (1973), Omen R. Donnera (1976).

Patrzę dalej

Satanizm to kult oddawany szatanowi. Łączy w sobie elementy spirytyzmu, astrologii, parapsychologii, a także wpływy orientalne. Jest swoistą antywiarą i antykulturą.
Podstawą ideologii jest walka, agresja, niszczenie wyrażające się w mowie, gestach, czynach oraz symbolice np. odwrócony krzyż, czerń, ponury nastrój, "ofiary" ze zwierząt. Jest więc absolutnym zaprzeczeniem wiary chrześcijańskiej, w której podstawowym przykazaniem jest miłość do Boga i bliźnich.

W zasadzie dalej nie będę szukać bo szkoda mojego czasu. Takie definicje znajduje po wklepaniu "satanizm" w wyszukiwarkę.
Jaka powinna być owa obiektywna definicja. Jak nazwałbys satanizm, aby było to jak najbardziej obiektywne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
02:29:20

racja bytu
> Jaka powinna być owa obiektywna definicja. Jak nazwałbys satanizm, aby  
> było to jak najbardziej obiektywne.

Wolność umysłu. Indywidualizm. Epikureizm/Hedonizm. Areligijność (nie mylić z antyreligijnością).

Dorzuciłbym jeszcze gloryfikację życia i pogardę dla głupoty.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-19
02:51:29

Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
> W zasadzie dalej nie będę szukać bo szkoda mojego czasu. Takie definicje  
> znajduje po wklepaniu "satanizm" w wyszukiwarkę.

~~~
To były definicje pseudosatanizmu.


> Jaka powinna być owa obiektywna definicja.  

~~~
Nie jaka być  p o w i n n a, lecz jaka jest  m o ż l i w a  definicja.
Dzięki temu, między innymi, moralność satanistyczna jest elastyczna, nie skostniała, nie kostniejąca.


> Jak nazwałbys satanizm, aby  
> było to jak najbardziej obiektywne.

~~~
Satanizm poza możliwe definicje nie wyszedł, bo konieczna definicja jest ... zbędna ? jest niepotrzebna ? poza tym : konieczna definicja pomija indywidualizm satanisty. Nie da się z takiej różnorodności uczynić jedności :) jedność jest i będzie pozorna, zaś relatywizm i wariabilizm niemal uniemożliwiają powstanie obiektywnej definicji satanizmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
03:01:27

Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
> To były definicje pseudosatanizmu.
  
Być może, ale takowe są dostępne i właśnie one kreują wizerunek stanisty we współczesnym świecie.
  
> Nie jaka być  p o w i n n a, lecz jaka jest  m o ż l i w a  definicja.
> Dzięki temu, między innymi, moralność satanistyczna jest elastyczna, nie  
> skostniała, nie kostniejąca.

Jaka więc jest.  

> Satanizm poza możliwe definicje nie wyszedł, bo konieczna definicja jest  
> ... zbędna ? jest niepotrzebna ? poza tym : konieczna definicja pomija  
> indywidualizm satanisty. Nie da się z takiej różnorodności uczynić  
> jedności :) jedność jest i będzie pozorna, zaś relatywizm i wariabilizm  
> niemal uniemożliwiają powstanie obiektywnej definicji satanizmu.

O jakim indywidualizmie mówisz? To że tu piszemy z pewnością ogranicza indywidualizm. Czujesz się indywidualistą dlatego, że piszesz na tym forum? A może dlatego, że nie zachowujesz się jak 95% naszego społeczeństwa? A może Twój indywidualizm określa Twoja żadko spotykana u innych elokwencja i inteligencja. Indywidualizm w ówczesnym świecie jest coraz mniej widoczny. Nie mówię o pseudo indywidualizmie kreowanym przez śrdoki masowego przekazu, przez artystów i inne tego typu sprawy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-19
03:41:55

Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
> Być może, ale takowe są dostępne i właśnie one kreują wizerunek stanisty  
> we współczesnym świecie.

~~~
Te informacje jakie przedstawiłeś, nie tyle kreują, co fałszują wizerunek satanisty, zaś prawdziwie kreują go witryny satanistyczne :)  


> Jaka więc jest.  

~~~
Jest jeszcze inna kwestia :) Czy satanizm (1)  s t a j e  s i ę  czy już (2) czymś  j e s t  i tym samym, niczym innym nie będzie ?  


> O jakim indywidualizmie mówisz?

O indywidualizmie satanisty :) Powiada się, że prawdziwym satanizmem jest własny, subiektywny satanizm, bo gdy obiektywnie stwierdzimy definicję satanizmu, to oznaczać to będzie również definicję  j e d y n i e  prawdziwą, stąd, taka osoba  m u s i a ł a b y  podporządkowywać się prawdziwemu satanizmowi chcąc nim być, satanizm stałby się skostniały i pierwiastek wolności by zanikł, o stłamszeniu indywidualności nie mówiąc.
  

> To że tu piszemy z pewnością ogranicza  
> indywidualizm.  

~~~
Jesteś pewien, że to ogranicza ? a to nie czasem indywidualizm rozszerza ?  


> Czujesz się indywidualistą dlatego, że piszesz na tym forum?  

~~~
Nie dlatego.


> A może dlatego, że nie zachowujesz się jak 95% naszego społeczeństwa?  

~~~
Nie dlatego.


> A może Twój indywidualizm określa Twoja żadko spotykana u  
> innych elokwencja i inteligencja.  

~~~
Nie określa, lecz podkreśla :)
  

> Indywidualizm w ówczesnym świecie jest coraz mniej widoczny.  

~~~
Nie jestem pewien, porównaj sobie epokę średniowiecza z dzisiejszą.  
Ale na pewno indywidualizm jest mało widoczny i nieczęsto widziany :) niezależnie od ram czasowych.


> Nie mówię o pseudo indywidualizmie kreowanym przez  
> śrdoki masowego przekazu, przez artystów i inne tego typu sprawy.  

~~~
Być indywidualistą a grać indywidualistę to dwie różne rzeczy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
09:13:49

Obiektywność przesądem, obiektywność pułapką.
> ~~~
> Te informacje jakie przedstawiłeś, nie tyle kreują, co fałszują wizerunek  
> satanisty, zaś prawdziwie kreują go witryny satanistyczne :)  
>  
Heheh. No tak :). Inaczej nie mogłeś odpowiedzieć ;)  

> ~~~
> Jest jeszcze inna kwestia :) Czy satanizm (1)  s t a j e  s i ę  czy już  
> (2) czymś  j e s t  i tym samym, niczym innym nie będzie ?  
  
To chyba Ty pisałeś, że satanizm ewoluuje. Jak nie Ty to mniejsza z tym kto. Tak czy inaczej satanizm cały czas s t a j e  s i ę. Wyklucza to precyzyjne zdefiniowanie, ale przedstawienie pewnych zasadniczych cech jest możliwe.

  
> O indywidualizmie satanisty :) Powiada się, że prawdziwym satanizmem jest  
> własny, subiektywny satanizm, bo gdy obiektywnie stwierdzimy definicję  
> satanizmu, to oznaczać to będzie również definicję  j e d y n i e  
> prawdziwą, stąd, taka osoba  m u s i a ł a b y  podporządkowywać się  
> prawdziwemu satanizmowi chcąc nim być, satanizm stałby się skostniały i  
> pierwiastek wolności by zanikł, o stłamszeniu indywidualności nie  
> mówiąc.
    
Ale coś przemawia za tym, że jest to satanizm prawda?


> > To że tu piszemy z pewnością ogranicza  
> > indywidualizm.  
>  
> ~~~
> Jesteś pewien, że to ogranicza ? a to nie czasem indywidualizm rozszerza ?  
>  
W szczególności skupiając ludzi o podobnym sposobie myślenia, o podobnym sposobie zachowania i oceny pewnych zjawisk czy sytuacji. W rzeczy samej indywidualizm w pełnym tego słowa znaczeniu. Rzebyśmy się dobrze zrozumieli powinniśmy posilić się kolejną bardzo szeroko rozumianą definicją "indywidualizmu" :)  
  

> > Indywidualizm w ówczesnym świecie jest coraz mniej widoczny.  
>  
> ~~~
> Nie jestem pewien, porównaj sobie epokę średniowiecza z dzisiejszą.  
> Ale na pewno indywidualizm jest mało widoczny i nieczęsto widziany :)  
> niezależnie od ram czasowych.

Średniowiecze cechowało się niestety brakiem myślenia. Jedynie jednostki posiadały tę zdolność. Na tym przykładzie jednak masz rację wiele się to nie różni. Jedyna różnica to fakt, że w średniowieczy nie umiano myśleć, a teraz może i ludzie potrafią, ale nie chcą.
  
> Być indywidualistą a grać indywidualistę to dwie różne rzeczy.

Fakt. Moja nieścisłość.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-20
05:32:40

Sepulki, sepulkarium i sepulenie...
IMHO jest możliwa obiektywna definicja satanizmu - ponieważ coś, co nie jest definiowalne, co nie ma żadnych ram, nie jest filozofią... właściwie to nie jest niczym...

Swoją definicję zaproponowałem tu:

http://www.satan.pl/3forum/4/2/64327/66315/

Myślę, że jest na tyle ogólna, że każdy satanista mógłby się w nią wpasować... a jeśli nie? No cóż... sorry, winnetou, satanizm zawsze coś reprezentował, jeśli konkretne potrzeby i wartości nie wypływają z Twojego wnętrza, to raczej nie masz podstaw żeby nazywać się satanistą ;-)

Na miłość Boga Ojca, Ego, czy chcesz dopowadzić do tego, że nawet papież czy kardynał będzie się mógł nazwać satanistą? ;-)

Ucieczka od definicji za wszelką cenę, będąca tak modną w ostatnich czasach wśród sieciowych satanistów, jest IMHO drogą donikąd...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-20
15:04:05

Sepulki, sepulkarium i sepulenie...
> Myślę, że jest na tyle ogólna, że każdy satanista mógłby się w nią  
> wpasować... a jeśli nie? No cóż... sorry, winnetou, satanizm zawsze coś  
> reprezentował, jeśli konkretne potrzeby i wartości nie wypływają z Twojego  
> wnętrza, to raczej nie masz podstaw żeby nazywać się satanistą ;-)

~~~
Ależ mi właśnie chodzi o to, żeby kształtować satanizm w i od sobie a nie poza sobą, szukając definicji nieswoich, satanizm stanie się wtedy kolejną klatką moralną z pewną dozą autonomii, a przecież nie o to chodzi, prawda ? tak więc ja kuję mój satanizm a nie satanizm mnie a nie czyj inny satanizm, bo inaczej będzie to nieszczerość, nienaturalność, oszustwo.
  

> Na miłość Boga Ojca, Ego, czy chcesz dopowadzić do tego, że nawet papież  
> czy kardynał będzie się mógł nazwać satanistą? ;-)

~~~
Nie interesuje mnie to :) oni są ubabrani hipokryzją.


> Ucieczka od definicji za wszelką cenę, będąca tak modną w ostatnich  
> czasach wśród sieciowych satanistów, jest IMHO drogą donikąd...

~~~
Ja nie uciekam, ta moda obok mnie przebiegła.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-21
02:12:35

Sepulki, sepulkarium i sepulenie...
> ~~~
> Ależ mi właśnie chodzi o to, żeby kształtować satanizm w i od sobie a nie  
> poza sobą, szukając definicji nieswoich, satanizm stanie się wtedy kolejną  
> klatką moralną z pewną dozą autonomii, a przecież nie o to chodzi, prawda  
> ? tak więc ja kuję mój satanizm a nie satanizm mnie a nie czyj inny  
> satanizm, bo inaczej będzie to nieszczerość, nienaturalność, oszustwo.

A czytałeś w ogóle tego mojego posta, którego podlinkowałem? Czy to dla Ciebie klatka moralna? A jednak są to pewne ramy...

A dalej mogę powtórzyć swój poprzedni post - brak jakichkolwiek ram, nawet tak szerokich, jak te, które podałem, sprawi, że etykietkę "satanista" będzie mógł sobie przylepić na czółko ABSOLUTNIE KAŻDY... czy chodzi nam o to, żeby zupełnie rozmyć znaczenie satanizmu? Jaki sens jeszcze będzie miała taka etykietka? Co będzie oznaczała? OBIEKTYWNIE OZNACZAŁA...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-02-19
03:04:19

Subiektywizm niedoceniany, wąsko rozumiany.
> To, że różni ludzie różnie rozumieją pewną nazwę, nie wyklucza wcale  
> możliwości istnienia obiektywnej definicji do owej nazwy przypisanej...

~~~
Czyli jest możliwy satanizm jako rzecz sama w sobie ?
To, że różni ludzie różnie rozumieją pojęcie boga, nie wyklucza wcale możliwości istnienia obiektywnej definicji boga ;>
Obiektywizm to tylko wielosubiektywizm.
  

> A satanizm posiadający tysiące znaczeń i ani jednego obiektywnego staje  
> się tak naprawdę pustym terminem

~~~
Nie pustym terminem, lecz subiektywnym.


> który w gruncie rzeczy żadnego znaczenia  
> nie ma

~~~
Ma znaczenie, znaczenie subiektywne.


> bo każdy sobie może mu przypisać swoje własne...

~~~
Masło jest maślane. Subiektywizm jest subiektywny :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-20
05:06:49

Subiektywizm niedoceniany, wąsko rozumiany.
Istnienie tylko znaczneń subiektywnych (często sprzecznych) implikuje brak znaczenia obiektywnego. Czyli innymi słowy jeżeli mówisz "satanizm", to nie masz pewności, że ktoś zrozumie, co masz na myśli. Słowa jako część składowa języka istnieją po to, by umożliwiać komunikację między ludźmi. Aby tak się stało konieczne jest istnienie wspólnego, obiektywnego znaczenia owych słów. Nie może tak być, że jeden mówiąc "firanka" ma na myśli firankę, a drugi krzesło (pomijam tu istnienie homonimów, bo w ich przypadku wszystkie znaczenia są powszechnie znane, a to, które zastosować wynika z kontekstu)! Istnienie wyłącznie znaczeń subiektywnych utrudnia komunikację międzyludzką i sprawia, że takie słowo staje się puste i bezwartościowe, albo wręcz szkodliwe z punktu widzenia języka... w każdym razie, jako nicnieznaczące - zbędne.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
01:55:01

racja bytu
> > Większość ludzi musi po prostu szufladkować  
> > fakty,spostrzeżenia,ideologie których nie rozumieją,żeby poczuć sie  
> pewnie  
> > i bezpiecznie.
> wez pod uwage, ze sami 'Satanisci' sie szufladkuja... ludzie, ktorzy nie  
> znaja i nie rozumieja tego zjawiska nie podciagna Cie pod Satanizm jesli  
> nie zabijasz kotow i nie demolujesz cmentarzy...
>  
A ilu z Was piszących tutaj układa się  w przegródce zwanej "Satanizm"?
Sądząc po nazwie strony można by pomyśleć, że wszyscy, ale napewno tak nie jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-19
12:23:12

racja bytu
> A ilu z Was piszących tutaj układa się  w przegródce zwanej "Satanizm"?
> Sądząc po nazwie strony można by pomyśleć, że wszyscy, ale napewno tak nie  
> jest.

na pewno... zreszta juz padaly propozycje nawet przemianowania nazwy portalu... ale jako, ze z Satanizmu wielu z nas wyroslo, to nadal jest ta... :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
18:26:09

racja bytu
> na pytania: 'czym jest dla ciebie Satanizm?'
> 'jakim jestes Satanista?'
> 'CZY jestes Satanista?'
tak.  
> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  
aha
> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.
albo slepe powolywanie sie na nie.
> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.
szczegolnie przypominajacy lige polskich rodzin czarny true balck satanizm
> E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal  
> tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc,  
> przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.
faktycznie ostatnio progres interentowy zostal zatrzymany- jakos tak zadluzo ciasno myslacych ludzi wyplynelo jak dla mmnie
> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm -  
> niebytem...
placz placz niechaj plyna strumieniami wielkie lzy
> pytania, ktore w tym miejscu chce zadac padaly juz niejednokrotnie, jednak  
> wciaz bez jasnej odpowiedzi...
> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  
> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  
> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?
> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?
e-satanizm nie ma zbyt dluzej racji bytu- satan.pl ma genialne archiwom i czytelnie w ktorych to miejscach zostalo juz tyle napisane ze nie ma sensu cokolwiek juz pisac. Nalezy nawrocic si na rastafarianizm i ujarac trawa:). Wiem ze wielu ludzi niewiele mlodszych odemnie poszukuje satanizmu i trafia na primitywne strony balckow  i sie zrarza. Wielu lepiej by sie przysluzylo sprawie gdyby ktos z nimi poadal w realu. Internet szkodzi satanizmowi poprzez glorifikacje glupoty i chamstwa zawartego w true satanizmie.
pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-10
16:54:35

Nieświadome ograniczanie tzw. e-satanizmu.
> e-satanizm nie ma zbyt dluzej racji bytu- satan.pl ma genialne archiwom i  
> czytelnie w ktorych to miejscach zostalo juz tyle napisane ze nie ma sensu  
> cokolwiek juz pisac.  

~~~
Jesteś pewien, ze wszystko zostało już napisane ? a może jednak powstaną nowe i wartościowe teksty w przyszłości ?
Po co ograniczać tzw. e-satanizm ? to takie niesatanistyczne ograniczać samego siebie.


> Nalezy nawrocic si na rastafarianizm i ujarac  
> trawa:).  

~~~
... i zubożyć życie oraz bełkotać głupoty jeszcze ?
Jeżeli dla danej osoby satanizm był zabawą, to niech lepiej się przewróci, nawróci i bałaganu nam niech nie robi.


> Wiem ze wielu ludzi niewiele mlodszych odemnie poszukuje  
> satanizmu  

~~~
Dlaczego szukają satanizmu ? koniecznie musi być to satanizm a nie inne filozofie/religie filozoficzne ? czy być sobą lub samowiedza jest taka ... niewystarczająca dla poszukujących ?


> Wiem ze wielu ludzi niewiele mlodszych odemnie poszukuje  
> satanizmu i trafia na primitywne strony balckow  i sie zrarza.  

~~~
Przy twoim założeniu, to oni wcale tak pilnie nie szukają satanizmu, skoro poprzestają na black metalowych i pseudo-satanistycznych stronach.


> Wielu  
> lepiej by sie przysluzylo sprawie gdyby ktos z nimi poadal w realu.  
> Internet szkodzi satanizmowi poprzez glorifikacje glupoty i chamstwa  
> zawartego w true satanizmie.

~~~
Nie internet szkodzi satanizmowi, tylko niektóre twory internetu jakim są na przykład strony pseudo-satanistyczne lub strony wrogie satanizmowi, które przedstawiają fałszywą wiedzę o satanizmie.
Sądzę, że zamiast 'true satanizm', powinno być 'pseudo-satanizm'.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
09:58:54

Nieświadome ograniczanie tzw. e-satanizmu.

> ~~~
> Jesteś pewien, ze wszystko zostało już napisane ? a może jednak powstaną  
> nowe i wartościowe teksty w przyszłości ?
> Po co ograniczać tzw. e-satanizm ? to takie niesatanistyczne ograniczać  
> samego siebie.
zdaje sie ze mi sie juz poprostu znudzilo czytanie wypocin co poniektorych:)
> > Nalezy nawrocic si na rastafarianizm i ujarac  
> > trawa:).  
>  
> ~~~
> ... i zubożyć życie oraz bełkotać głupoty jeszcze ?
> Jeżeli dla danej osoby satanizm był zabawą, to niech lepiej się przewróci,  
> nawróci i bałaganu nam niech nie robi.
och jasne traktuj wszystko powaznie i "z nalezytym szacunkiem"(nienawidze tego):)
>  
> > Wiem ze wielu ludzi niewiele mlodszych odemnie poszukuje  
> > satanizmu  
>  
> ~~~
> Dlaczego szukają satanizmu ? koniecznie musi być to satanizm a nie inne  
> filozofie/religie filozoficzne ? czy być sobą lub samowiedza jest taka ...  
> niewystarczająca dla poszukujących ?
och chodzilo mi o to ze siedza w podobnych klimatach- ocieraja sie o nie itp.
>  
> > Wiem ze wielu ludzi niewiele mlodszych odemnie poszukuje  
> > satanizmu i trafia na primitywne strony balckow  i sie zrarza.  
>  
> ~~~
> Przy twoim założeniu, to oni wcale tak pilnie nie szukają satanizmu, skoro  
> poprzestają na black metalowych i pseudo-satanistycznych stronach.
szukaja ale- jak jest sie nieletnim to ciezko powiedzidec rodzica ze sie jest satanem- a potem starsi zobacza jakas chujowa strone i masz przekichane bos zboczeniec i psychopata.
>  
> > Wielu  
> > lepiej by sie przysluzylo sprawie gdyby ktos z nimi poadal w realu.  
>  
> > Internet szkodzi satanizmowi poprzez glorifikacje glupoty i chamstwa  
>  
> > zawartego w true satanizmie.
>  
> ~~~
> Nie internet szkodzi satanizmowi, tylko niektóre twory internetu jakim są  
> na przykład strony pseudo-satanistyczne lub strony wrogie satanizmowi,  
> które przedstawiają fałszywą wiedzę o satanizmie.
> Sądzę, że zamiast 'true satanizm', powinno być 'pseudo-satanizm'.
och ktos tu kiedys probowal zdefiniowac pseudosatanizm i nie pamietam czy cus z tego wyszlo.
pozdrawiam:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
21:47:39

racja bytu
> Internet szkodzi satanizmowi poprzez glorifikacje glupoty i chamstwa  
> zawartego w true satanizmie.
true? tzn jaki?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-09
11:46:30

racja bytu
> > Internet szkodzi satanizmowi poprzez glorifikacje glupoty i chamstwa  
>  
> > zawartego w true satanizmie.
> true? tzn jaki?
no w true balck satan metalowym- wystarczy troche polatac po internecie zeby zobaczyc przyklady. Wiesz jestem bestia i smokiem wale kalem wiec jestm true:). Wale po mordach katoli i wogole slucham Burzum.
takich stronek  jest naprawde multum niestety. Wogole nierozumiem tego calego  antykatolicyzmu takiego chamskiego- nieodparcie przypomina mi on mlodzez wszyechposka.
Howgh!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-10
08:45:03

racja bytu
> Wogole nierozumiem tego  
> calego  antykatolicyzmu takiego chamskiego- nieodparcie przypomina mi on  
> mlodzez wszyechposka.
no a wg Marcina93 jest to warunek konieczny by byc "szatanistom"! lyso CI teraz, co?

jak dla mnie kazda skrajnosc jest ograniczona i bezsensowna...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-10
18:08:26

racja bytu
> > Wogole nierozumiem tego  
> > calego  antykatolicyzmu takiego chamskiego- nieodparcie przypomina mi  
> on  
> > mlodzez wszyechposka.
> no a wg Marcina93 jest to warunek konieczny by byc "szatanistom"! lyso CI  
> teraz, co?

Ja tam wcale nie twierdziłem, że warunkiem koniecznym satanizmu ma być
chamski antykatolicyzm. Mówiłem jedynie, że satanizm jest ex definitione
antychrześcijański, bo swoje miejsce na mapie filozofii określał od początku
w stosunku do xiaństwa. Tyle.

> jak dla mnie kazda skrajnosc jest ograniczona i bezsensowna...

Każda skrajność jest jedynie skrajna;-))) Nie wiem czemu ma być bezsensowna,
tudzież ograniczona...

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
10:01:55

racja bytu

>  
> Ja tam wcale nie twierdziłem, że warunkiem koniecznym satanizmu ma być
> chamski antykatolicyzm. Mówiłem jedynie, że satanizm jest ex definitione
> antychrześcijański, bo swoje miejsce na mapie filozofii określał od  
> początku
> w stosunku do xiaństwa. Tyle.
Co innego antychrzescijanizm spokojny i inteligentny a co innego walka z wiatrakami jak sadze:)
Nie rozumiem checi niektorych do oddawanie zycia na walke z chrzescijanstwem- to taie polskie cierpie ze miliony zeby innym bylo lepiej:)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-12
11:41:59

zloty srodek
> Mówiłem jedynie, że satanizm jest ex definitione
> antychrześcijański, bo swoje miejsce na mapie filozofii określał od  
> początku
> w stosunku do xiaństwa. Tyle.
nowe filozofie czesto wykorzystuja stare, by sie z nimi skontrastowac... nowy koncpet, by byl zrozumialy, wymaga tego, by zintegrowac go z wiedza juz posiadana... wykorzystanie zjawisk juz znajomych sprawia, ze potrafimy go zaklasyfikowac i zrozumiec... ale nie oznacza, ze ZAWSZE ma byc kojarzony z tym sysytemem...  
Satanizm zatem wykorzystal znane juz koncepty Diobla, dobra i zla, 10 przykazan itd. ale nie oznacza to, ze antyxianstwo jest jednym z niezbednych elementow Satanizmu...

> Każda skrajność jest jedynie skrajna;-))) Nie wiem czemu ma być  
> bezsensowna,
> tudzież ograniczona...
skrajne poglady zawsze byly dla mnie przejawem braku tolerancji... nie twierdze, ze nalezy byc w swoich pogladach bezkrytycznym i zawsze poprawnym politycznie, ale nie lubie skrajnosci...  
czesto proste argumenty okazuja sie wtedy wystarczajace, by wskazac blad w rozumowaniu, a w takim momenci zazwyczaj (kiedy probowalam dojsc do zrodel tych pogladow) pojawiala sie agresja ze strony interlokutora...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Slanesh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-19
15:34:03

racja bytu
>Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

Niektórzy się odcinają, niektórzy nie. Mi dużo dało przeczytanie BS, i choć się z treściami tej książki nie identyfikuję, polecam ją różnym ludziom...
>  
> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

Uwiera: to prawda (i wtedy porzuca się go) ale śmieszny się nie staje (nie polecałbym BS ludziom, gdyby mnie to śmieszyło)
>  
BS np dla mnie jest zbyt mało radykalna w stosunku do religii katolickiej, preferuję Antychrześcijanina Nietszchego, to jest BIBLIA...:)
Ale polecam różnym ludziom BS! (bo warto!, nawet jako początek drogi samodzielnego myślenia...)
Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
04:52:08

racja bytu
> na pytania: 'czym jest dla ciebie Satanizm?'

Dla mnie satanizm się nie zmienił - to nadal filozofia życiowa, którą można wyprowadzić od LaVeya... filozofia życiowa zalecająca wolność, progres, hedonizm, egoizm, gloryfikację życia etc.

> 'jakim jestes Satanista?'
> 'CZY jestes Satanista?'

Nie... znowu DWS będzie się rzucał, ale nadal z uporem maniaka powtórzę: nigdy tej etykietki nie potrzebowałem. Nienawidzę szufladkowania... howgh.

> ostatnio az nazbyt czesto slyszy sie odpowiedzi swiadczace o tym, ze  
> Satanizm jako taki wlasciwie przestaje istniec...  

Bo przestaje... ludzie zeń wyprogresowali... to był po prostu dobry początek na drodze rozwoju... a teraz z całego, jak to określiłaś, sweterka, została tylko ni cholery nie pasująca do reszty stroju metka ;-)

> Nawet jesli jeszcze kilka lat temu dla sporej czesci uzytkownikow tego,  
> badz innych forow o tematyce satanistycznej Bibla Szatana czy pisma  
> Crowleya byly jakims punktem wyjscia, byc moze w koncu zwerbalizowaniem  
> przekonan i pogladow, o tyle teraz 'w modzie' jest odcinnaie sie od nich  
> calkowcie.

I dla młodzieży, świeżego narybku jest to nadal punktem wyjścia. Tylko punkty wyjścia mają to do siebie, że w końcu się z nich WYCHODZI i rusza w dalszą drogę... większość userów satana już tego dokonała, co widać ;-)

> 'Satanizm' staje sie niewygodna, ciasna etykitka... sweterkiem z latami na  
> lokciach, ktory coraz bardziej pije pod pachami i staje sie z czasem  
> smieszny.

Ja widzę raczej troszkę inną tendencję - etykietka bardzo przyjemnie szeleści i dlatego jest zachowywana nawet jeżeli człowiek z satanizmem ma tyle wspólnego co KK z Jezusem Chrystusem... no i wygląda to jak tokaj z etykietką jabola... lub odwrotnie ;-)

> E-Satanizm, ktory jeszcze do niedawna (pol roku czy rok wstecz?) dawal  
> tyle mozliwosci (rozwoj intelektualny, swiatopogladowy, anonimowosc,  
> przynaleznosc bez zobowiazan - by wymienic chociaz kilka z nich) teraz  
> zdaje sie byc synonimem luznej grupy znajomych z sieci i reala, ktorzy  
> mimo wielu zajec i zobowiazan znajduja jeszcze sporo czasu na kontakty w  
> internecie.

Niom.

> tu juz nie ma miejsca (checi, motywacji rowniez) na rozwoj,  
> poszukiwania... 'progres' jest wyswiechtanym sloganem... Satanizm -  
> niebytem...

Tu, to znaczy gdzie? Ja się rozwijam cały czas. Nawet rozmowy o dupie-marynie na ZFWS służą poniekąd mojemu rozwojowi ;-)

> pytania, ktore w tym miejscu chce zadac padaly juz niejednokrotnie, jednak  
> wciaz bez jasnej odpowiedzi...

I chyba bez takiej odpowiedzi pozostaną na zawsze...

> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?  

Nie wiem.

> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  

Jest. Wśród młodych. Starzy wyprogresowali.

> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

Kwestia indywidualna. Jedni tak - i część z nich natrafi na Biblię Szatana tak jak i my ileśtam lat temu na nią natrafiliśmy - i zacznie jak my. A może raczej powinienem użyć zaimka "wy"? ]:->

> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu? czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

Jak widzę, co się dzieje, to, choć żal dupę ściska, ciśnie mi się na usta partykuła przecząca...

Ale myślę, że MŁODYM esatanizm by się przydał... tak jak przydawał się nam ;-)

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
13:17:26

racja bytu
> Nie... znowu DWS będzie się rzucał, ale nadal z uporem maniaka powtórzę:  
> nigdy tej etykietki nie potrzebowałem. Nienawidzę szufladkowania...  
> howgh.
no to po co nazwa??  
inie wmowisz mi, ze nie nazwales sie tak chociaz raz ;)
  
> > czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?  
> Jest. Wśród młodych. Starzy wyprogresowali.
wsrod mlodych? gadalismy juz o tym... nie sadze...
  
> Ale myślę, że MŁODYM esatanizm by się przydał... tak jak przydawał się nam  
> ;-)
by sie przydal, ale czy sie przyda?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
05:13:50

racja bytu
> no to po co nazwa??  

Komuś może potrzebna ;-)

> inie wmowisz mi, ze nie nazwales sie tak chociaz raz ;)

A jednak :-]

> wsrod mlodych? gadalismy juz o tym... nie sadze...

A ja ciągle mam nadzieję, że znajdą się godni kontynuatorzy oświeconej myśli ;-)

> by sie przydal, ale czy sie przyda?

Życie pokaże...

Cmok!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-07
11:53:13

racja bytu
> Nie... znowu DWS będzie się rzucał, ale nadal z uporem maniaka powtórzę:  
> nigdy tej etykietki nie potrzebowałem. Nienawidzę szufladkowania...  
> howgh.

Co wyście się tych etykietek uczepili. "Nie chce etykietek", "Jestem jedyny w swoim rodzaju, nie można mnie zaszufladkować" itp., itd. Etykietka to nie jest żadne szufladkowanie albo ograniczanie. To jest nazwa, która w jakiejś części Cię opisuje. Nie można powiedzieć : "Ja w nic nie wierze, ale nie jestem żadnym ateistą, bo nie lubię etykietek" jak niedawno na www.S przeczytałem (nie pamiętam gdzie dokładnie). To, że się w nic nie wierzy sprawia, że jest się ateistą. Przykro mi. To nie etykietka Cię ogranicza, etykietka sama się zmieni jak ty się zmienisz. Jedyne ograniczenia to realia. Bo jak jesteś człowiekiem (to też etykietka, nie?) to foką już nie będziesz, ale raczej nie przez to, że ktoś Cię człowiekiem nazywa.  


To chyba trochę nie na temat było, ale co tam, leżało mi na wątrobie.  
Żaden tam atak personalny. Twój post akurat pasował.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-01-08
05:11:06

racja bytu
Przyklejasz sobie etykietkę satanizmu.

Widzi Cię Satanista-LaVeyanin: Myśli sobie: szanuje życie zwierząt, jego wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolnośc drugiego.
Widzi Cię Satanista-racjonalista: Myśli sobie: O! Swój człowiek! Ateista! W dupie ma te pierdoły i bajki dla dzieci nazywane metafizyką!
Widzi Cię Satanista Kwaśny: Myśli sobie: O! Swój gość! Shama koty i rozpierdala nagrobki tak jak my...

Już rozumiesz, o co mi chodzi? A poza tym etykietka nigdy dobrze nie opisze wnętrza człowieka... Zwłaszcza jeśli to wnętrze jest w miarę indywidualne...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2004-01-29
23:49:33

racja bytu
> pytania, ktore w tym miejscu chce zadac padaly juz niejednokrotnie, jednak  
> wciaz bez jasnej odpowiedzi...
> jaki jest sens szufladkowania skrajnie roznych przekonan, ludzi, postaw i  
> idealow jako 'Satanizm'?

Widzisz... Satanizm to nie są skrajnie różne przekonania, ludzie i postawy. Zawsze był pewien zbiór podstawowych przekonań związanych z satanizmem, pewna filozofia satanizmu. Określenie się mianem Satanisty, jakby nie było oznacza, że cżłowiek identyfikuje się z tą filozofią, z podstawowym zbiorem jej przekonań. W przypadku ludzi ze skrajnymi przekonaniami, postawami i ideałami, odpowiedź jest prosta: nie wszyscy z nich są satanistami. Wystarczy przypomnieć sobie filozofię satanizmu, skonfrontować ją z daną osobą i mamy dość jasny obraz czy jest ona satanistą czy nie.  
  
> czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce na Satanizm?

Oczywiście że jest. To filozofia, przekonania, ideały itp. które sprawdzają się tak samo dobrze dziś, jak i sprawdzały się 5 lat temu i będą się sprawdzały i za 5 lat. Tylko, że z Satanizmu trzeba umieć skorzystać, bo jak się nie umie, to bardzo szybko może się okazać, że wyrósł z mody i jest przestarzały.
  
> czy mlodzi ludzie potrzebuja podstaw ideologiocznych (chociazby takich jak  
> BS) zeby znac swoje potrzeby i podazac swoja droga?

Wiesz, kiedyś ktoś powiedział, że Satanistą się nie zostaje, tylko się nim po prostu jest. To prawda. BS może pomóc zrozumieć pewne sprawy, naprostować niektóre rzeczy, może sprawić że taki młody cżłowiek, o satanistycznej naturze, szybciej odnajdzie samego siebie i to wszystko. Generalnie ciekawie jest przeczytać książkę, w której  można przeczytać jak ktoś opisuje filozofię, z jaką spoglądasz na świat. Książki, klasyki filozofii satanistycznej są pomocne, ale nie są do niczego konieczne. Znam kilku satanistów, którzy nawet nie znają podstaw tej filozofii, nie słyszeli nigdy o sataniźmie, a mimo to realizują jego filozofię, postawy, ideały, w sposób wręcz zadziwiający.  

Niestety, większość ludzi sięgających po BS lub inne klasyki nie rozumie do końca tego co jest w nich napisane, powiedziałbym, że po prostu nie umieją czytać między wierszami... i potem komuś się wydaje, że jest wielkim satanistą i zawsze nim był, i próbuje dopasować świat do Satanizmu... niestety nie udaje się... bo mając mylne przekonanie o dodawaniu, nie da się rozwiązywać całek... do tego trzeba mieć matematykę we krwi... i potem przychodzi wielki zawód satanizmem, odrzucanie klasyków i zniechęcenie... niestety mój drogi(ga) dwója z całek, do zobaczenia dwa metry pod ziemią...

> gdzie w tym wszystkim jest miejsce e-Satanizmu?

Nigdzie szczerze mówiąc. Na pewno nie w takiej formie jaką teraz przyjął e-Satanizm. To jest teraz e-Wolnomyślicielstwo, a najczęściej e-Brak jakichkolwiek myśli w głowie. Ale jeszcze kilka lat temu e-Satanizm był odzwierciedleniem filozfii, postaw i ideałów satanizmu.  Miałem okazję poznać w realu większość osób które wtedy bywały w necie. I wszystkie były Satanistami z krwi i kości, reprezentowały Sobą to czym jest filozofia satanizmu. Teraz ich nie ma w necie. Dlaczego? Bo e-Satanizm nie ma już nic wspólnego z Satanizmem.

E-satanizm to w tej chwili dobra rozrywka, można się pośmiać, trochę zabawić i nic po za tym, zauważyłem że prawie każdy Satanista który natknął się na e-Satanizm, traktuje go jako zabawkę, bawi się nim przez rok, pół roku, półtora, a potem zabawka już go nie bawi i nagle Satanista znika.

Pomijając wszystko to najlepiej mają się witryny o tematyce wampirycznej i społeczność internetowa wampirów, zapewne dlatego, że oni wiedzą z czym się utożsamiają i w większości dobrze to rozumieją i trktują to z chociażby minimalną dozą szacunku i powagi.

> czy w ogole ma on jeszcze  
> racje bytu pod ta nazwa?

Utożsamianie e-Satanizmu z Satanizmem to prawie bluźnierstwo :P.  

Nie ma racji bytu pod tą nazwą, ale żaden Satanista nie zaprotestuje, bo mają ciekawsze rzeczy na głowie niż walka z wiatrakami. A kiedyś jak komuś będzie się nudziło, to kto wie... może e-satanizm znowu zasłuży na swoje miano...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-14
18:47:46

racja bytu
Satanizm, satanista, e-satanizm to wszystko są określenia, szufladki gdzie chowa się pewne zachowania i ideologie ludzkie. Jesli ktoś lubi zwracać na to uwagę z pewnością będzie starał się zakwalifikować do jednej z szuflad lub zrobia to inni obserwujący, gdyż takie podziały są ludziom potrzebne. Ważny jest sam ideał, same przekonania a to jak będą nazwane i zakwalifikowane to już kwestia wtórna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2004-02-15
00:38:10

racja bytu
> Ważny jest sam ideał, same przekonania a to jak będą nazwane i  
> zakwalifikowane to już kwestia wtórna.

Ideał? Może ideały? Skoro ważny jest ideał to ważna jest pewna abstrakcja, a dążenie do nienazwanego ideału, jego wyznawanie nie jest przypadkiem także zaszufladkowaniem? Czy szufladki muszą mieć nalepione etykietki?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gee
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-02-15
17:23:14

racja bytu
> > Ważny jest sam ideał, same przekonania a to jak będą nazwane i  
> > zakwalifikowane to już kwestia wtórna.
>  
> Ideał? Może ideały? Skoro ważny jest ideał to ważna jest pewna abstrakcja,  
> a dążenie do nienazwanego ideału, jego wyznawanie nie jest przypadkiem  
> także zaszufladkowaniem? Czy szufladki muszą mieć nalepione etykietki?
>  

Być może masz rację. Szufladek jest wiele, a tendencja człowieka do szufladek jest ogólnie znana. Rzecz jasna nigdy się ich nie uniknie, ale czy nie warto z nich uciekać? Być sobą, robić to co się chce - to wszystko. A skoro uważa się to za kolejną szufladkę. Cóż nic chyba na to nie poradzimy. Tak czy inaczej ja osobiście nie mam potrzeby zakwalifikowania się pod jakąś definicje. Jestem tym kim jestem a czy ktoś nazwie mnie satanistą, czy czymś innym nie ma to dla mnie większego znaczenia. Mam to szczerze mówiąc gdzieś.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>