| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 13:09:29 |
Fundamenty satanizmu Kim jest satanista? Co powoduje, ze stawia sie wyzej od "przecietnych" ludzi? Czym rozni sie satanistyczna wersja samodoskonalenia od jakiejkolwiek innej? I jeszcze ostatnie podchwytliwe pytanie: czym jest satanistyczna duchowsc? |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 15:11:53 |
Fundamenty satanizmu "Kim jest satanista? " Osoba nie zdajaca sobie sprawy, iz wyznawana przez nia filozofia, ma na celu jedynie zakpienie sobie z niej. Cel powstania tejze filozofi tlumaczy sobie na swoj wlasny, bezsensowny sposob (badz celu nie stara sie zrozumiec wcale), podpierajac sie przy tym zenujacymi argumentami, a na (sensowne) kontrargumenty odpowiada ucieczka w strone abstrakcji do niczego nie prowadzacej (co w zasadzie jest domena wiekszosci ludzi). Tu podkreslic nalezy, iz mimo swego celu, satanizm w zycie niektorych wniosl wiele, na tyle, by nawet po przekroczeniu pewnego poziomu, na ktorym hipokryzja satanizmu staje sie dla nich w miare widoczna, nie wypierali sie go, a nawet starali bronic (a z jakim skutkiem to juz inna sprawa). "Co powoduje, ze stawia sie wyzej od "przecietnych" ludzi? " jego przecietnosc; przecietny czlowiek uwaza sie za lepszego od innych, wyzej sie stawiajac. "Czym rozni sie satanistyczna wersja samodoskonalenia od jakiejkolwiek innej?" Tym, ze 3eba o niej czesto mowic, najlepiej tak by kazdy widzial i slyszal. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 15:33:25 |
Fundamenty satanizmu W takim razie dlaczego w ogole wybiera satanizm? Bo jest wyrazem buntu, jest "anty"? Co takiego daje mu satanizm czego nie jest w stanie dac inna wiara/ideologia/filozofia? Innymi slowy: po co byc satanista? |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 19:02:05 |
Fundamenty satanizmu satanizm nie daje nic więcej człowiekowi, niż człowiek sam sobie dac moze. Droga Kanya`o jeśli o Mnie chodzi: przede wszystkim praktyczność: nazwanie siebie satanistą w gronie osób znajacych satanizm w jednym słowie ujmuje cechy tego człowieka, z grubsza ujmuje też jego poglady, bo parakox satanizmu polega min na tym, że mimo braku ram postępowania i światopoglądu, satanisci rozumują (zgrubsza) podobnie. "przede wszystkim" nie znaczy oczywiscie "tylko", można do tego dodać trafnośc ujęcia takich wartości jak wolnośc smienia, subiektywizn etc w jednym pojęciu. pzdr |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 20:07:21 |
Fundamenty satanizmu Jednak samo haslo "satanizm" wzbudza co najmniej mieszane uczucia wsrod ogolu, a uzywanie go juz samo w sobie jest jakas tam forma prowokacji. Przypomina to chwyt marketingowy, majacy na celu stworzenie wrazenia, ze jest sie kims "innym". Czy rzeczywiscie tylko o to chodzi, kiedy nazywa sie siebie satanista? |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2002-08-06 00:51:21 |
Fundamenty satanizmu Tak, glownie samemu przed soba |
|
Leopold [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-06 20:15:01 |
Fundamenty satanizmu Witaj Haal ! ;) Dawno już nie było żadnej Twojej wypowiedzi na forum... Ja ostatnio jak pewnie zauważyłeś długo przesiaduję wieczorami, więc mam nadzieję że jeżeli będziesz miał czas i ochotę, to dokończymy naszą ostatnią rozmowę... Pozdrawiam, Leopold In Nomine Noctis ! |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-05 13:30:52 |
Fundamenty satanizmu "Innymi slowy: po co byc satanista?" nie po co byc ;) raczej, dlaczego sie nim zostalo. Od tego warto by zaczac. A w mym subiektywnym odczuciu, tak ogolniajac bardzo, dlatego tylko, iz w momencie zapoznania sie z satanizmem, wydaje sie on byc dla danej osoby np. wspaniala filozofia, dla niego stworzona, itp. Do tego mozna czesto dolozyc bunt, o ktorym wspomnialas, i juz mamy obraz mieszanki wybuchowej..:> "Co takiego daje mu satanizm czego nie jest w stanie dac inna wiara/ideologia/filozofia? " satanizm jest przeciwienstwem religi w ktorej dany buntownik zostal (przewaznie) wychowanym, cos wiecej tlumaczyc 3eba ?:) a.. nawet jesli byl z rodziny ateistow, ktoz oprze sie filozofii dajacej zludzenie bycia lepszym ?;-) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-06 12:21:21 |
Fundamenty satanizmu Nie mozna powiedziec, zeby chrzescijanstwo nie dawalo poczucia bycia "lepszym" od "barbarzyncow" :) w koncu Narod Wybrany to tez jest cos. Poza tym, "lepszym" mozna byc nie tylko od kogos, ale tez od samego siebie (patrzac z perspektywy czasu). Prawde mowiac, ciagle nie widze tej roznicy pomiedzy tym, co moze dac satanizm, a tym, co moze dac dowolna inna religia, filozofia, czy w ogole cokolwiek, co jest czlowiekowi w danym momencie zycia potrzebnym. Jedyna wyrazna roznica (co juz pisalam) jest to, ze haslo "satanizm" ciagle wiaze sie z prowokacja, poniewaz jest jednym z ostatnich, ktore ciagle spotykaja sie ze strachem w naszym ach postmodernistycznym swiecie. (Alez sie rozgadalam) |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-06 18:43:25 |
Fundamenty satanizmu "Nie mozna powiedziec, zeby chrzescijanstwo nie dawalo poczucia bycia "lepszym" od "barbarzyncow" :) w koncu Narod Wybrany to tez jest cos. " Jesli ktos, kto jest "pierwszy", ma swiadomosc, ze po smierci bedzie "ostatnim", ma powody, by czuc sie "lepszym" ?:) Prawde mowiac, nad samym pojeciem "bycia lepszym" mozna by polemizowac wiekami :) "Jedyna wyrazna roznica (co juz pisalam) jest to, ze haslo "satanizm" ciagle wiaze sie z prowokacja.." "Lepiej":) by sie to haslo tak szybko wiazac z prowokacja nie przestalo, gdyz w konsekwencji satanizm moze praktycznie przestac istniec, i twe pytanie, bez odpowiedzi, na wieki pozostanie ;) --- A moze.. Moze przeczytaj bilbie pana L, o ile tego nie zrobilas:), wtedy bedziesz mogla uznac co wiecej, i czy wogole cos, satanizm daje. Choc szczerze watpie, bys jej nie przeczytala, ba, mysle tez, iz wchodzac tu mialas juz wyrobiona opinie na ten temat, a jak wiesz (uogolniajac) nasz umysl kochany taki jest a nie inny, iz chcac swa racje utrzymac, zawsze znajdzie kontrargument. --- (Alez sie rozgadalam) to coz mi zostaje powiedziec w takim razie.. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-07 11:48:54 |
Fundamenty satanizmu "> Jesli ktos, kto jest "pierwszy", ma swiadomosc, ze po smierci bedzie > "ostatnim", > ma powody, by czuc sie "lepszym" ?:)" To juz akurat Twoja interpretacja. Poza Biblia Laveya proponuje tez ta stara, brzydka i wyswiechtana :) A poza wszystkim, wyzszosc narodow wybranych jest obecna w wiekszosci religii. (PS nie przyszlam tutaj forsowac wlasnego zdania, tylko sluchac cudzych opinii) |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-08 13:48:18 |
Fundamenty satanizmu "(PS nie przyszlam tutaj forsowac wlasnego zdania, tylko sluchac cudzych opinii)" Gdybym mial sie wogole posunac do takiego, a wlasciwie podobnego stwierdzenia, rzeklbym raczej, iz kazda z opini ktore moglabys uslyszec, nie przekona cie; nie wplynie na zmiane zdania. "Poza Biblia Laveya proponuje tez ta stara, brzydka i wyswiechtana :) A poza wszystkim, wyzszosc narodow wybranych jest obecna w wiekszosci religii." ale pocoz mowic o wyzszosci narodow ?:)To nie ma w tym wypadku zadnego znaczenia; czy satanizm glosi wyzszosc satanistow nad innymi ? Nie. satanizm co najwyzej glosi wyzszosc _satanisty_ - tu znaczenie ma poczucie indywidualnosci. To raz, dwa, iz owo poczucie wyzszosci nie wyplywa z tego samego zrodla, co poczucie wyzszosci jakiegokolwiek narodu wybranego. Poza tym mozna by dodac, iz mowienie o religiach mija sie z celem dlatego rowniez iz satanizm religia nie jest, no ale to zbyt oczywiste, by wogole o tym wspominac. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-08 22:11:06 |
Fundamenty satanizmu jednak granica miedzy wyznaniem (wyznaniem?) a religia jest dosc plytka - jasne, nie chodzi mi tu o religijne instytucje i instytucjonalizacje kultu, ale o sam stosunek czlowieka do tego, w co wierzy - jezeli wiesz, o co mi chodzi :) |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-10 04:04:32 |
Fundamenty satanizmu "jednak granica miedzy wyznaniem (wyznaniem?).. " filozofią.. "..a religia jest dosc plytka - jasne, nie chodzi mi tu o religijne instytucje i instytucjonalizacje kultu, ale o sam stosunek czlowieka do tego, w co wierzy" Bardziej ogolnic w zasadzie wszystkiego o czym mowimy juz ci sie nie udalo ?:) Przedtem mowilismy o stosunku do wlasnej wyzszosci, teraz juz o stosunku do tego, w co wierzymy.. nie twierdze, ze to akurat nie musi byc ze soba powiazane, ale pa3ac na to z tej strony, coz powiazane ze soba nie jest ? |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-15 19:10:17 |
Fundamenty satanizmu wydaje mi sie jedynie tyle, ze roznica miedzy religia a wiara jest bardzo plytka |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-16 13:40:28 |
Fundamenty satanizmu Religia a wiara to dwa rozne pojecie. Zakladajac, ze chodzi ci o wiare w istote wyzsza, owszem,wiara stanowi podstawe religii (jednakze mowieni o braku roznicy dalej pozostaje pomylka ). Jest to jednak rzecz na tyle oczywista, ze pisanie o niej jest dziwne conajmniej. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-17 00:22:11 |
Fundamenty satanizmu Nie zauwazylam, zebym powiedziala, ze nie ma roznicy miedzy religia a wiara. Ale jakie sa faktyczne roznice miedzy wiara a religia Szatana? Bibila LaVeya? A moze cos innego? A moze w ogole nic? |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-19 15:02:30 |
Fundamenty satanizmu "Nie zauwazylam, zebym powiedziala, ze nie ma roznicy miedzy religia a wiara." napisalas: "wydaje mi sie jedynie tyle, ze roznica miedzy religia a wiara jest bardzo plytka" Odpowiedzialem wczesniej, teraz raz jeszcze odpowiem: zrozum, ze to dwa rozne pojecia, badz sprecyzuj jakos swa wypowiedz ?:) --- "Ale jakie sa faktyczne roznice miedzy wiara a religia Szatana? Bibila LaVeya? A moze cos innego? A moze w ogole nic?" Nie rozumie pytania, nie wiem do czego zmierzasz ? |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-19 22:55:04 |
Fundamenty satanizmu No to jeszcze raz :) Gdzie przebiega roznica miedzy religia a wiara w satanizmie? --->a teraz precyzuje pojecia: "religia" jako zinstytucjonalizowana wiara; "wiara" jako wierzenie w jakas idee, absolut lub ogolnie przyjety dogmat |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-05 18:35:42 |
Fundamenty satanizmu w przypowieści... > Kim jest satanista? Co powoduje, ze stawia sie wyzej od "przecietnych" > ludzi? Czym rozni sie satanistyczna wersja samodoskonalenia od > jakiejkolwiek innej? I jeszcze ostatnie podchwytliwe pytanie: czym jest > satanistyczna duchowsc? Hmmm trzeba by tu wymysleć jakąś trywialną scenkę rodzajową, ot np coś takiego Ide sobie ulico i nagle dup.... końcowy produkt przemiany materii wszedł w bezpośredni kontakt z mym ciałem pytasz się co ja na to ? Hmmmm wiesz zależnie od obranej przeze mnie ideologii byłoby to różnie...... - Taoizm - zdarza się wdepnąć w gówno [oj tak, to je moja droga wojownika;] - Konfucjonizm - Konfucjusz powiada: "zdarza się wdepnąć w gówno". - Islam - jeśli wdepnie się w gówno to jest to wola Allacha - Buddyzm - jeśli wdepnie się w gówno, to nie jest to gówno. - Katolicyzm - wdeptujesz w gówno, bo jesteś grzeszny. - Kalwinizm - wdeptujesz w gówno, bo się opieprzasz. - Judaizm - dlaczego w to gówno wdeptujemy właśnie my ? - Luteranizm - jeśli wdeptujesz w gówno, uwierz, a nie wdepniesz więcej. - Prezbiterianizm - jeśli ktoś ma wdepnąć w gówno, to niech to nie będę ja. - Zen - czym jest gówno ? - Jezuityzm - jeśli wdepniesz w gówno i nikt tego nie poczuje, to czy ono na prawdę śmierdzi ? - Christian Science - jeśli w depniesz w gówno, nie przejmuj się - to samo przejdzie. - Hedonizm - jeśli wdepniesz w gówno - raduj się. - Adwentyści Dnia Siódmego - jedynie w soboty nie wdeptuje się w gówno. - Hare Krishna - równo w gówno. Rama, rama, om, om... - Rastafarianizm - sztachnijmy się tym gównem. - Hinduizm - wdeptywało się już w to gówno. - Mormonizm - wdeptywało się już w to gówno i wdeptywać się będzie. - Ateizm - nie ma w co wdepnąć. - Agnostycyzm - może jest w co wdepnąć, a może nie. - Stoicyzm - no i wdeptuje się w gówno. Co z tego ? Nie rusza mnie to. - Świadkowie Jehowy - wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w gówno. Satanizm- Ależ dzieci moje jest tyle rodzajów gówien i sposobów wdepywania w niego, więc w jaki sposób wdepnąć w to gówno aby mni to pomogło i wzbogaciło?, podyskutujmy o tym.... a może wytrę ci to gówno na twarzy? , ah a może zapłacisz mi 100 dolców a pokaże ci jak możesz wspaniale powodować by inni wchodzili w to gówno za ciebie? , a może cała dyskusja na temat gówna jest bez znaczenia? , gówno gównie nierówne, ah jestem twardym idywidualista i mi wisi, że wdepłem w gówno, albo nie - popatrz mi głeboko w oczy i zliżesz mi to coś z butów, ale przeciez chodzenie z gównem na butach robi z nas to czym jesteśmy: twardzi bezwzględni, nosiciele kupek na butach, i ta kupka zostanie moim symbolem tego jaki jestem wspaniały, popatrz ja mam swoja kupke a on wdepnął w prawdziwe gówno, wdepnij w swoje gówno a zostaw mi to co nie jest dla ciebie definiowalne........... wiesz co? wisi mi to czy wdeptuje w gowno czy w obornik, zdefinijmy najpierw czym jest owo "gówno" bo przecież każdy ma swoje gówno w które ma zamiar wdepnąć, i ja wcale nie dziele się moim gównem... patrz i podziwiaj, ale jak chcesz to wdepnij sobie w swoje, chcesz podyskutować o moim gównie? pffff jako dojrzały satanista oleje cie, znajdz swoje wlasne gówno albo wiesz? postawie ci przed nosem strone na której umieszcze mego buta mozesz sobie polizać go powąchać, pomacać...i znaleść swoje własne nio dobra żeby nie było żę tylko ja mam piekne gówno na bucie to postawie je obok kolegów na wspólnym podium dzieki temu powiemy NIE wszystkim którzy wdepli w siuśki i stwierdzieli że to gówno i wepchniemy im te siuski do gardła razem z butami, gdyż niegodni są oni noszenia żadnej kupki na butach swych buraczanych debilskich tepackich i cukinie im w pupe i marchewke w oko...... nie wiedza siusmajtki jedne co to wdepnąc w prawdziwe gówno popatrz w około i zobacz że ludzie chodza po kostki w oborniku i nie chcą się przyznać zę wdepneli w gówno nie jesteśmy przeciwko jestasmy poza wiesz co? nie irytuj mnie gap sie na własnego buta i zostaw mojego w spokoju bo i tak jestem od ciebie bardziej rozwiniety w kontemplacji mego buta......... pokontempluj swojego mi to i tak wisi no chyba ze mi sie spodobasz, a wtedy unurzamy obuwie w pasujacej nam obojgu kupce........... zależnie od potrzeb a najlepiej napisze oto wiele słów na temat mojego buta na forum wymiany myśli na temat but butowi nierówny w jego misji taplania się w ekstrementach i nie liczy się co jest ponad i poniżej i poza gównem, liczy sie tylko to gówno które widzimy tu i teraz......... ;) Armandzik patrzacy na trzymane w dwóch palcach swe obówie po wizycie na wsi (tzn w Warszawie;) STARAŁEM SIĘ ZAWRZEĆ TYLKO ESENCJĘ PROBLEMU W MYM KRÓCIUTKIM ESEJU NA TEMAT FUNDAMENTÓW WŁASNEJ FILOZOFII I W KTÓRĄ WDEPTUJEMY I WCALE NIE JEST MI ŻAL ŻE JEST TAKI DŁUGI I TAK WIEM ŻE MNIE KOCHACIE WASZ WRZÓD NA PUPIE;) Armandyzm - lalala trutut piruet, podskok, sidestep, pół precel, lock step, i zmiana kierunku, lalala troche czaczy, troche pogo, troche disko z pola, foxtrota,pasadoble, czy odwiecznego tanca parkowego wokół jabola, a ja sobie lalal brykam sruuuu .....łeeee a to co? na bucie...hhhhhhmm.... lalalalaal szuuuuuuu szuuuuuuuu szuuuuuu jazda figurowa na lo...tzn na kupie szuuu i szuuuuuu hmm a zaraz zrobie axla hah brawooo brawoooooo........ A TERAZ PROSZE SIE SKUPIĆ i zastapić wyraż "gówno" który się innym ludziom może żle kojarzyć, inna nazwą gdyż my wiemy , że nie można patrzeć na gówno tylko z jednej perspektywy równie dobrze mozemu uzyć słowa kupa, ekstrement, kał, odchód, pupu, sraka, bobek............ Bądżcie tego swiadomi, a wasza duchowość wzrośnie i nie dawajcie na tace szabonurkom gdyż jest droga untermenscha jak mawiał Kwicz(e)oł....... Pamiętajćie w kupie rażniej węc nie dajcie sie.............. Uśmiechnij się do kupy , a ona usmiechnie się do ciebie......... |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-05 18:49:34 |
Petycja do redakcji o nauczanie przez przypowieść I piszę tę oto petycję do redakcji , aby umieścić W DZIALE "ESEJE" tę oto przypowieść o dobrym sataniście, napisaną odwiecznie zrozumiałym jezykiem symbolicznym, bliskim każdemu Jasiowi i Małgosi i wszystkim wędrującym po ścieżkach naszego codziennego wyboistego żywota. Każdy kto się podpisuje pod tą petycją niech podniesie łapke i postawi krzyżyk. A gugu Armandzik: chowający swój umysł i głębię wypowiedzi w prostych i zrozumiałych intuicyjnie symbolach dostępnych "kumacji" każdego śmiertelnika, który widzi przed soba kupę pytań na temat sensu życia. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-06 12:26:10 |
Fundamenty satanizmu w przypowieści... nie pytalam o Twoje fetysze ani o przenoszenie ich do sfery sacrum ;) |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-06 16:17:33 |
Fundamenty satanizmu w przypowieści... > nie pytalam o Twoje fetysze ani o przenoszenie ich do sfery sacrum ;) buhahahahahahah punkt dla ciebie |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-07 14:15:00 |
Fundamenty satanizmu Pytanie jest o tyle trudne ze prezentujac jakolwiek na nie odpowiedz zawsze znajdzie sie ktos kto stwierdzi iz nie miesci sie ona w ramach jego wizji "jedynie słusznego satanizmu". Satanizm nie jest bowiem ruchem (czy jakkolwiek inaczej go nazwac) zkodyfikowanym, przez co nie mozna stworzyc czegos w rodzaju "satanistyczne pytania - satanistyczne odpowiedzi". Nie oznacza to jednak ze udzielenie odpowiedzi na twoje pytania nie jest mozliwe. Chodzi raczej o to ze na tak fundamentalne pytania kazdy satanista powinien odpowiedziec sobie sam gdyz jest podstawa jego samookreslenia jako niezaleznej jednostki. To co napisze nizej uwarzam za mozliwie najszersze rozpatrzenie problemu. Nalezy jednakze zauwazyc iz jest to MOJA i tylko moja odpowiedz na twoje pytania. Satanista jest przedewszystkim tym który przebudził się z drzemki "idealnego" świata. Jest kims kto sie Przebudził i powoli zrzuca z siebie dogmaty i schematy. Owo przebudzenie było przebudzeniem odwagi (czyli siły) i wnikliwości (co w ikonografi czesto przedstawiamy jako miecz - sile i ostrość). Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa zamiast uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi. Stawianie sie wyzej jest zatem spacerowaniem pośród stada Zombi. Jak akceptowac tych ktorzy nie chca patrzec? Słabość jest przedewszystkim rezultatem dokonywanych przez nas wyborów. Jak zatem akceptowac tych ktorzy uznaja za zagrozenie wszystko to co ich przerasta. Jezeli nie staniesz ponad tlumem to tłum wdepcze cie w ziemie... Satanistyczna wersja samodoskonalenia ... jest to temat razem z satanistyczna duchowoscia na dość długi tekst (kiedys nawet napisalem cos na ten temat, jednak musialbym to mocno zredagowac zeby gdzies opublikowac) Ograniczajac moja odpowiec do absolutnego minimum: samodoskonalenie i satanistyczna duchowosc jest to przedewszystkim odkrywanie potegi holistycznej ludzkiej istoty, i czerpanie sily z tego co samo w sobie jest rozkosza...czyli z zycia |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-08 14:24:46 |
przebudzenie Satanista jest przedewszystkim tym który przebudził się z drzemki "idealnego" świata. Jest kims kto sie Przebudził i powoli zrzuca z siebie dogmaty i schematy. Owo przebudzenie było przebudzeniem odwagi (czyli siły) i wnikliwości (co w ikonografi czesto przedstawiamy jako miecz - sile i ostrość). Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa zamiast uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi. Co prawda chcialbym skomentowac rowniez i inne akapity, jednakze wieksza czesc z nich nadaje sie na oddzielne tematy. Wracajac do tego - dobrze by bylo, gdyby satanista _zdawal_ sobie sprawe, dlaczego sie, jak to ujales, _przebudzil_, bo z niektorych wypowiedzi, wynika iz nie przypisuje on ow przebudzeniu niektorych waznych czynnikow, majacych na to ogromny wplyw, jak chocby _przypadek_. I tak - to, ze sie przebudziles, nie musi wynikac wcale ze jestes "lepszy" (or sth) od innych, ani nie musi wcale znaczyc o twej sile. Znaczyc musi natomiast, ze, ogolniajac bardzo, niektore sprawy staly sie dla Ciebie oczywistymi. Dlaczego ? Dlatego moze, iz zdecydowal o tym wlasnie przypadek ? Gdybys urodzil sie na jakiejs zabitej dechami wiosce, nie majac dojscia do niczego, co moze dac ci podstawy do innego pkt widzenia roznych spraw, byc moze teraz wlasnie szedlbys do kosciola sciskajac w kieszeni ostatniego piataka na tace. Przyklad jak przyklad, nienajgorszy chyba nawet. Zmierzam w kazdym razie do zdania "Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa zamiast uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi." ktore niesie ze soba pewne przeklamania, naswietlajac "lepszosc" satanisty, a pomijajac fakt, iz satanista jest w rzeczy samej tym, ktory mial "mozliwosc" by jego pkt widzenia byl taki, a nie inny. Wiele osob "uciekajacych sie" pod kolderke takiej mozliwosci nie mialo, choc wiele ucieka bo faktycznie woli "gotowe odpowiedzi". Na koncu dodam, iz satanisci w pewnym sensie tez uciekaja pod taka kolderke - satanizm tak jak chrzescijanstwo jest nazwana, wydeptana przez innych droga zycia. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-08 22:17:27 |
przebudzenie Ogolnie rzecz biorac, ze wszystkim sie zgadzam, ale (male "ale") czy nie ma w stwierdzeniu o szerszym polu widzenia odrobiny pychy? A jezeli dla kogos pole widzenia "przebudzonego" satanisty jest wlasnie waskie - bo odrzuca wiele mozliwosci patrzenia na swiat? Pokora tez sprzyja samodoskonaleniu :) |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 11:03:03 |
przebudzenie > Ogolnie rzecz biorac, ze wszystkim sie zgadzam, ale (male "ale") czy nie > ma w stwierdzeniu o szerszym polu widzenia odrobiny pychy? A jezeli dla > kogos pole widzenia "przebudzonego" satanisty jest wlasnie waskie - bo > odrzuca wiele mozliwosci patrzenia na swiat? Pokora tez sprzyja > samodoskonaleniu :) jak to ujmuje prawo: "Słowem grzechu jest ograniczenie" Liber AL vel Legis I:41 poza tym daleki jestem od tego zeby twierdzic iz satanizm nie posiada brakow (podobnie jak jaki kolwiek inny system dualistyczny) ty jednak nie pytalas o rozwoj wogole, ale o "fundamenty satanizmu... |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 14:23:42 |
przebudzenie Przeciez wszyscy jestescie zgodni co do tego, ze satanizm zaklada rozwoj...? |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 20:59:53 |
przebudzenie > Przeciez wszyscy jestescie zgodni co do tego, ze satanizm zaklada > rozwoj...? Zalezy w czyim wykonaniu (lub wg czyjej teorii) w praktyce niestety jest gorzej niz zle |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-10 04:11:34 |
przebudzenie "czy nie ma w stwierdzeniu o szerszym polu widzenia odrobiny pychy? " Zastanawiam sie, czy to aby nie mala nadinterpretacja mego postu; nie wspomnialem tam nigdzie o szerszym polu widzenia, nie wiem wiec gdzie doszukalas sie pychy ? co najwyzej wspomniales o podstawach do innego pkt widzenia roznych spraw. Im wiecej mamy mozliwosci spojrzenia na rozne sprawy z roznych pkt widzenia (ze tak to ujme) tym lepiej. "A jezeli dla kogos pole widzenia "przebudzonego" satanisty jest wlasnie waskie - bo odrzuca wiele mozliwosci patrzenia na swiat?" powinnien byc bardziej pokorny, sprzyjalo by to jego "samodoskonaleniu" ?;-) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-15 19:05:41 |
przebudzenie > > > "czy nie ma w stwierdzeniu o szerszym polu widzenia odrobiny pychy? " > > Zastanawiam sie, czy to aby nie mala nadinterpretacja mego postu; nie > wspomnialem tam nigdzie o szerszym polu widzenia, nie wiem wiec gdzie > doszukalas sie pychy ? co najwyzej wspomniales o podstawach do innego > pkt widzenia roznych spraw. Im wiecej mamy mozliwosci spojrzenia na > rozne > sprawy z roznych pkt widzenia (ze tak to ujme) tym lepiej. > > > "A jezeli dla kogos pole widzenia "przebudzonego" satanisty jest wlasnie > waskie - bo odrzuca wiele mozliwosci patrzenia na swiat?" > > powinnien byc bardziej pokorny, sprzyjalo by to jego "samodoskonaleniu" > ?;-) > Sprytnie ;) |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 10:41:33 |
przebudzenie > I tak - to, ze sie przebudziles, nie musi wynikac wcale ze jestes "lepszy" > (or sth) od innych, ani nie musi wcale znaczyc o twej sile. nie musi ale znaczy; roznica jest taka jak pomiedzy potencjalnoscia a jej brakiem; "przebudzenie" to dopiero poczatek > "Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa zamiast > uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi." > > ktore niesie ze soba pewne przeklamania, naswietlajac "lepszosc" > satanisty, a pomijajac fakt, iz satanista jest w rzeczy samej tym, ktory > mial "mozliwosc" by jego pkt widzenia byl taki, a nie inny. Wiele osob > "uciekajacych sie" pod kolderke takiej mozliwosci nie mialo, choc wiele > ucieka bo faktycznie woli "gotowe odpowiedzi". Na koncu dodam, iz > satanisci w pewnym sensie tez uciekaja pod taka kolderke - satanizm tak > jak chrzescijanstwo jest nazwana, wydeptana przez innych droga zycia. zalezy w jakim wydaniu: satanizm odtworczy jest w moim rozumieniu jedynie karykatura prawdziwego znaczenia ukrytego za tym slowen ( równiez w jego etymologicznej esencji) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 18:32:24 |
przebudzenie > > > I tak - to, ze sie przebudziles, nie musi wynikac wcale ze jestes > "lepszy" > > (or sth) od innych, ani nie musi wcale znaczyc o twej sile. > > nie musi ale znaczy; roznica jest taka jak pomiedzy potencjalnoscia a jej > brakiem; "przebudzenie" to dopiero poczatek poczatek czego? > > > "Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa zamiast > > > uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi." > > > > ktore niesie ze soba pewne przeklamania, naswietlajac "lepszosc" > > satanisty, a pomijajac fakt, iz satanista jest w rzeczy samej tym, ktory > > > mial "mozliwosc" by jego pkt widzenia byl taki, a nie inny. Wiele osob > > > "uciekajacych sie" pod kolderke takiej mozliwosci nie mialo, choc wiele > > > ucieka bo faktycznie woli "gotowe odpowiedzi". Na koncu dodam, iz > > satanisci w pewnym sensie tez uciekaja pod taka kolderke - satanizm tak > > > jak chrzescijanstwo jest nazwana, wydeptana przez innych droga zycia. > > zalezy w jakim wydaniu: > > satanizm odtworczy jest w moim rozumieniu jedynie karykatura prawdziwego > znaczenia ukrytego za tym slowen ( równiez w jego etymologicznej > esencji) > czyli co? |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:18:50 |
przebudzenie > > > "Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa > zamiast > > > > > uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi." > > > > > > ktore niesie ze soba pewne przeklamania, naswietlajac "lepszosc" > > > satanisty, a pomijajac fakt, iz satanista jest w rzeczy samej tym, > ktory > > > > > mial "mozliwosc" by jego pkt widzenia byl taki, a nie inny. Wiele osob > > > > > > "uciekajacych sie" pod kolderke takiej mozliwosci nie mialo, choc > wiele > > > > > ucieka bo faktycznie woli "gotowe odpowiedzi". Na koncu dodam, iz > > > satanisci w pewnym sensie tez uciekaja pod taka kolderke - satanizm > tak > > > > > jak chrzescijanstwo jest nazwana, wydeptana przez innych droga > zycia. > > > > zalezy w jakim wydaniu: > > > > satanizm odtworczy jest w moim rozumieniu jedynie karykatura prawdziwego > > > znaczenia ukrytego za tym slowen ( równiez w jego etymologicznej > > esencji) > > > czyli co? to zdecydowanie za dlugi temat na forum, a poza tym moja odpowiedz nie bedzie twoja odpowiedzia w duzym skrucie szatan jako przeciwnik jest odstepca od ogolnie panujacych prawidel gry, co nie znaczy bynajmniej tego iz wystepuje przeciwko nim - przeciwnie, wykorzystuje je i nimi manipuluje aby osiagnac swoje cele; poprzez to staje sie jakgdyby ukrytym bogiem jezeli interesuje cie tn temat to byc moze pomoze ci go lepiej zrozumiec "Hiob-komedia sprawiedliwosci" Roberta Heinleina (choc to oczywiscie tylko literackie dywagacje i daleko im do rzetelnej analizy problem; jezeli zatem postanowisz to przeczytac, potraktuj to jako wstep) pozatym jak mawija tantrycy: co to za religia w ktorej wyznawca sluzy zamiast upodabniac sie do boga ? |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:09:18 |
przebudzenie > > > > > I tak - to, ze sie przebudziles, nie musi wynikac wcale ze jestes > > "lepszy" > > > (or sth) od innych, ani nie musi wcale znaczyc o twej sile. > > > > nie musi ale znaczy; roznica jest taka jak pomiedzy potencjalnoscia a > jej > > brakiem; "przebudzenie" to dopiero poczatek > > poczatek czego? poczatek drogi, bardzo dlugiej drogi mowiac krotko chodzi o to mozesz zrobic choc jeden krok naprzod (a to znacznie wiecej niz sie wielu ludziom wydaje); wielu zrobi ich kilka, nieliczni osiagna cel "nie ma mnie tam gdzie mnie nie ma, choc moglbym w bezmiarze czasu wszedzie tam bede wszedzie tam jestem choc nie znam swiata zza moich marzen z zanieistnienia zwierciadel odmetow mysli" Opustoszenie formy CCC:7 > > > > > "Mówiąc krócej satanista jest tym ktory szuka wlasnego jestestwa > zamiast > > > > > uciekac pod ciepla kolderke gotowych odpowiedzi." > > > > > > ktore niesie ze soba pewne przeklamania, naswietlajac "lepszosc" > > > satanisty, a pomijajac fakt, iz satanista jest w rzeczy samej tym, > ktory > > > > > mial "mozliwosc" by jego pkt widzenia byl taki, a nie inny. Wiele osob > > > > > > "uciekajacych sie" pod kolderke takiej mozliwosci nie mialo, choc > wiele > > > > > ucieka bo faktycznie woli "gotowe odpowiedzi". Na koncu dodam, iz > > > satanisci w pewnym sensie tez uciekaja pod taka kolderke - satanizm > tak > > > > > jak chrzescijanstwo jest nazwana, wydeptana przez innych droga > zycia. > > > > zalezy w jakim wydaniu: > > > > satanizm odtworczy jest w moim rozumieniu jedynie karykatura prawdziwego > > > znaczenia ukrytego za tym slowen ( równiez w jego etymologicznej > > esencji) > > > czyli co? |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-15 19:09:04 |
przebudzenie Ta "dluga droga" jak mowisz, ida wszyscy (nieliczni), ktorym chce sie myslec. Ograniczanietego typu hasel tylko do satanizmu jest duza przesada. |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-10 04:21:58 |
przebudzenie Ja sie dolaczam do pytan kanya; ktore chec mialem zadac juz w poludnie: jakie jest prawdziwe znaczenie slowa satanizm i czego poczatkiem mialo by byc przebudzenie.. moze poczatkiem bolu glowy ?;-) w koncu po kilkunastoletniej (?) drzemce nie byloby w tym nic dziwnego. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 10:59:07 |
za trudne to dla was pytania? > > Ja sie dolaczam do pytan kanya; ktore chec mialem zadac juz w poludnie: > jakie jest prawdziwe znaczenie slowa satanizm i czego poczatkiem mialo by > byc > przebudzenie.. moze poczatkiem bolu glowy ?;-) w koncu po > kilkunastoletniej (?) drzemce nie byloby w tym nic dziwnego. > nie bede pisac osobnego tekstu, po prostu sie podpisze i zapytam dlaczego satanisci z tego forum unikaja odpowiedzi na pytania jak wyzej lub rzucaja slogany? |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:28:17 |
za trudne to dla was pytania? > nie bede pisac osobnego tekstu, po prostu sie podpisze i zapytam dlaczego > satanisci z tego forum unikaja odpowiedzi na pytania jak wyzej lub rzucaja > slogany? bo liczymy, że ktoś poczyta eseje zamieszczone na stronie? jak ostatnio (ponownie) tam grzebałem - znalazłem kilka :) czy może chcecie usłyszeć JEDYNĄ SŁUSZNĄ DEFINICJĘ? |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:34:08 |
za trudne to dla was pytania? tyle, ze te eseje to tez powielane po wielokroc hasla- slogany, a nie cos co chociaz wygladaloby na przemyslenia nie chodzi o jedynie sluszna, chodzi o "przetrawiona", przemyslana a nie ulotke reklamowa |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-12 01:22:12 |
a jak odpowiedź cię usatysfakcjonuje?:) Czemu się Leno pytasz innych jeśli potem przeczytasz i i tak olejesz albo zgwałcisz jedynie słuszną idee np Teherisa Albo kogokolwiek innego by była jedynie słuszną ideą Leny... Satanizm - słowo wytrych, nie mające znaczenia symbolu noszonego na klacie i za którego się umiera tralalalala imie me myljon bo cierpie za myljony.... Często, jak gadają mistycy wschodni, od całej odpowiedzi ważniejsze jest pytanie......... Po co ci definicje innych, jeśli sama się do czegoś nie przekonasz to nie będzie to twoje. Satanizm jest jak młotek młotkiem wbija sie gwożdzie i buduje dach nad głową, lub rozbija innym plany (razem z czaszkami) zamieszania ci pod twoim dachem, nikt ci nie każe nosić na tacy młotka, i śpiewać jedynie sacrum wydajnego mysterium młotkowego:j oto jest młotek braci i sióstr młotków i wszyscy ci którzy się nim posłużą bedą wielbili świętego gwożdzia na 666kroć błogosławionego, wielbny jedynie słuszny ideał młotka, albowiem, młotek jest młotkiem, bo my w niego wierzymy, i on oświeca nas w naszej młotkowatości.......... blablabla plepleple młot młota sierpem poganiał???? (nie tfu to nie ta przypowieść) Poczytaj wszystkie możliwe opisy satanizmu I jak juz przeczytałaś instrukcje obsługi młotka to go użyj Młotek jak jest każdy widzi, wiele ma kształtów i rozmiarów i najrózniejszą ma budowe........ BYleby słuzył pomoca przy wbijaniu gwożdzi, coby nie trzeba było tego robić głową........... Jak zwykle Armand symbolista..... Dostepne opisy satanizmu sa jak instrukcja obsługi Reszta należy do ciebie więc choc pomalu.... (tfu znowu nie ta bajka) wiec weź oferowany ci młotek i wbij nim jakieś gwożdzie.........(byle nie we własną trumne, a zwłaszcza ostatni gwóżdź jest podobno krytyczny;) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-12 22:13:20 |
a gdybym byl mlotkowym to ze pytam o definicje to najprawdziwsza nieprawda Armandzie pytam o przemyslenia, doswiadczenia i nie po tu, by je zgwalcic na modle wlasnego ja ino po to, zrozumiec kogos kto mowi jestem satanista tyle |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-13 00:52:57 |
a gdybym byl mlotkowym > > to ze pytam o definicje to najprawdziwsza nieprawda Armandzie > pytam o przemyslenia, doswiadczenia > i nie po tu, by je zgwalcic na modle wlasnego ja ino po to, zrozumiec > kogos kto mowi jestem satanista > tyle polowa nie przyzna ci sie tu do satanizmu albo stwierdzi ze jest satano- cos tam, zeby sprecyzować, albo ze ogólnie to popiera ale jest kims innym Armand dżust Armand i lać na etykietki |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:41:59 |
nie mozliwe... ale tak sobie mysle, ze to moze nie mozliwe... |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:58:43 |
nie mozliwe... > ale tak sobie mysle, ze to moze nie mozliwe... co niemozliwe? przyznam, że na stronie są teksty traktujące raczej o pewnych fragmentach doktryny - ma to swoje plusy, ale tez minusy. Ja będe zmierzał do zmiany tego stanu rzeczy, ale to wymaga czasu. Po prostu, tego najzwyklejszego czasu. I jeszcze jedno - sieć to tylko sieć - najwazniejsze jest życie. |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:44:04 |
za trudne to dla was pytania? > tyle, ze te eseje to tez powielane po wielokroc hasla- slogany, a nie cos > co chociaz wygladaloby na przemyslenia > nie chodzi o jedynie sluszna, chodzi o "przetrawiona", przemyslana a nie > ulotke reklamowa przyznam, że niektóre są mocno skrótowe, ale nie przesadzaj. Wystarczy po prostu podejść do nich racjonalnie i a nie oczekiwać niewiadomo czego. Wiele osób oczekuje jakiejś prawdy oświeconej, ale taką znajdą w Biblii a nie na stronie satanistycznej. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-08 22:07:58 |
Fundamenty satanizmu Czy stawiasz sie wiec w opozycji - jako satanista - do innych religii czy do ludzi, ktorzy "nie przebudzili sie z drzemki"? Bo to chyba nie jest tozsame. |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 10:50:24 |
Fundamenty satanizmu > Czy stawiasz sie wiec w opozycji - jako satanista - do innych religii czy > do ludzi, ktorzy "nie przebudzili sie z drzemki"? Bo to chyba nie jest > tozsame. heh...bylbym daleki od przyklejania sobie etykietki satanisty... po prostu w pewnym momencie mozna wykroczyc duzo dalej, tak iz satanizm staje sie tylko jedna ze skladowych osobowosci (tak bylo w moim przypadku) co do opozycji natomiast, to musze zaznaczyc iz nie wynika ona z moich usilnych starran, lecz z naturalnej ontologicznej wrecz sprzecznosci pomiedzy tym co uwarzam za sluszne a tym co jest takim w ogolnie przyjetych systemach jezeli ktos nie przebudzil sie pomimo tego iz mial dostep do informacji (czyli mial wybor) to w moim rozumieniu nie ma co sobie taka osoba zaprzatac zbytnio glowe czlowiek ma prawo podejmowac jakiekolwiek wybory, nawet te niewlasciwe, musi jednak poniesc zwiazane z tym konsekwencje traktuje ludzi tak jak sami tego chca: slabych traktuje jak slabych, a silnych jak silnych |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 14:25:31 |
Fundamenty satanizmu co to znaczy wedlug Ciebie czlowiek "silny" i "slaby"? To bardzo niebezpieczne etykiety, a czesto zwodne. |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 20:57:33 |
Fundamenty satanizmu > co to znaczy wedlug Ciebie czlowiek "silny" i "slaby"? To bardzo > niebezpieczne etykiety, a czesto zwodne. po pierwsze nie jest to etykietka (bo ludzie sie zmieniaja, a ja jestem tego swiadom) a raczej znak orientacyjny na mapie mojego wszechswiata silny to ktos taki kto rozpatruje wszystko w jak najszerszym kontekscie, aby w oparciu o WLASNA samoswiadomosc moc dokonac najbardziej odpowiedniego wyboru; dzieki temu taka osoba sama okresla siebie i w rezultacie swoj swiat slaba osoba ucieka sie do tago co daja jej inni ( i nie ma znaczenia czy jest to dla niej dobre czy tez zle), korzysta z cudzych schematow i cudzych odpowiedzi; w rezultacie tego taki czlowiek nigdy nie dowie sie kim naprawde jest, ani nawet tego ze wogole... nie chodzi mi zatem o sile fizyczna, a raczej o sile tworcza sile psychiczna zwana "wolą"; ktos kto jej nie ma (bo np z niej zrezygnowal lub utracil poprzez niewlasciwe wybory) jest po prostu slaby |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-15 19:18:03 |
Fundamenty satanizmu "Wola" nie wiaze sie bezposrednio z mysleniem - jest kategoria bardziej zblizona do instynktu. Jezeli pozwalasz, zeby wola kierowala Twoja swiadomoscia, to zycze szczescia w samodoskonaleniu ;) |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-10 04:08:28 |
troszeczke o spaniu.. "jezeli ktos nie przebudzil sie pomimo tego iz mial dostep do informacji (czyli mial wybor) to w moim rozumieniu nie ma co sobie taka osoba zaprzatac zbytnio glowe" Skad wiesz, ze ty sie przebudziles ? moze tylko tak ci sie zdaje/kolejny sen ? Prawde mowiac, sam fakt, iz nie widze w Tobie jakiegokolwiek dystansu do siebie samego/swego przebudzenia, moze przemawiac za tym, iz jednak jeszcze "spisz". Poza tym, ktos inny, kto uwaza sie rowniez za przebudzonego, poznajac dokladnie twe poglady, moze stwierdzic, iz to ty sie jeszcze nie przebudziles. Mozecie sie spierac o to, ale najprawdopododniej zaden z was nie bedzie w stanie udowodnic swej racji; by moc ja udowdnic, 3eba sie spotkac na tej samej plaszczyznie. Co najwyzej bedzie moglibyscie sobie podac rece i powiedziec "wiem ze nic wiem", bo do tego kazda wymiana zdan moze sie sprowadzic. Tak wiec warto by sie zastanowic, czy warto pojecia "przebudzenia" uzywac, majac na uwadze iz jest ono wzgledne; dla nas tylko zrozumiale; a prowadzic moze co najwyzej do sporow. Ps. Jaki jest twoj stosunek do np. magi ? bo jesli magiem sie nazywasz, moge ci od razu powiedziec, ze spisz snem bardzo glebokim ;> |
|
IANUSS [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-11 21:30:37 |
troszeczke o spaniu.. > > > "jezeli ktos nie przebudzil sie pomimo tego iz mial dostep do informacji > (czyli mial wybor) to w moim rozumieniu nie ma co sobie taka osoba > zaprzatac zbytnio glowe" > > Skad wiesz, ze ty sie przebudziles ? moze tylko tak ci sie zdaje/kolejny > sen ? Prawde mowiac, sam fakt, iz nie widze w Tobie jakiegokolwiek > dystansu do siebie samego/swego przebudzenia, moze przemawiac za tym, iz > jednak jeszcze "spisz". > nie wspomnialem ani slowem iz uwazam sie za "przebudzonego"; tymbardziej ze osobiste nalecialosci bardzo zaklucaja przeplyw informacji > Poza tym, ktos inny, kto uwaza sie rowniez za przebudzonego, poznajac > dokladnie twe poglady, moze stwierdzic, iz to ty sie jeszcze nie > przebudziles. Mozecie sie spierac o to, ale najprawdopododniej zaden z was > nie bedzie w stanie udowodnic swej racji; by moc ja udowdnic, 3eba sie > spotkac na tej samej plaszczyznie. Co najwyzej bedzie moglibyscie sobie > podac rece i powiedziec "wiem ze nic wiem", bo do tego kazda wymiana zdan > moze sie > sprowadzic. Sokrates uzyl tego sformuowania tylko i jedynie aby nie utrudniac sobie zycia jako pedagoga; czyzbys i ty wystepowal z taka misja? > Tak wiec warto by sie zastanowic, czy warto pojecia "przebudzenia" uzywac, > majac na uwadze iz jest ono wzgledne; dla nas tylko zrozumiale; a > prowadzic moze co najwyzej do sporow. najwyrazniej nie zrozumiales mojego wywodu przebudzenie nie jest czyms zewnetrznym, tylko pewna wewnetrzna (niejako psychiczna) dyspozycja, i jako takie nie jest ani argumentem w dyskusji ani tez powodem do sporow - po prostu jest, reszta to tylko slowa > Ps. Jaki jest twoj stosunek do np. magi ? bo jesli magiem sie nazywasz, > moge ci od razu powiedziec, ze spisz snem bardzo glebokim ;> z twojego tonu wnioskuje ze ty juz od dawna czuwasz i masz oczy szeroko otwarte :) nie stosunkuje sie do magii (tego typu sady pozostawiam laikom), po prostu staram sie podazac ta sciezka za maga rowniez sie nie uwazam (co naiwyzej za kandydata wg) i jeszcze raz powtarzam ze pytanie nie dotyczylo mnie osobiscie, ale pewnych rozroznien terminologicznych, przeto i odpowiedz nie byla opowiescia o samym sobie |
|
L.Raven [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-13 16:33:46 |
troszeczke o spaniu.. "nie wspomnialem ani slowem iz uwazam sie za "przebudzonego"; tymbardziej ze osobiste nalecialosci bardzo zaklucaja przeplyw informacji" ale wspomniales za to, iz kims kto sie nie przebudzil, niewarto zawracac sobie glowy; wniosek wiec nasuwa sie chyba tylko jeden ? To rzuca odpowiednie swiatlo na reszte twych odpowiedzi - zaprzeczanie faktom nie sprawia ci klopotu, co tez dalsza rozmowe czyni bezcelowa. pzdr, L.Raven |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















