| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-02 19:50:10 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Bo niekiedy wiedza zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Co zrobić w momencie, gdy zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje przejąć nad wami kontrolę? Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą ze swych wyznawców bandę zombie. Mam na myśli kogoś, kto przekazuje wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. Chciałabym poznać Wasze opinie. Pozdrawiam Vampire |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-05 17:31:13 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Tak, miałem, ale teraz, po paru latach stwierdziłem że nie był to najlepszy pomysł > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Hmm... potrzebny? Częściowo może i tak. Ale tylko na początku i tylko do tego żeby naprowadzić na właściwą ścieżkę i np: zaproponowac kilka lektur... > Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Jeżeli naprawdę tak by się stwierdziło, wtedy można by skorzystać z dobrodziejstwa jakim jest internet ;) , i wybrać to czego się szukało. W nim jest wszystko. > Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? W zależności od tego jakim jest typem człowieka należało by się po woli, czy też natychmiast od niego oddalić. Tak aby nie mógł robić "wody z mózgu" > Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. No cóż... tak już jest na tym świecie... Nie ma nic za darmo... Tylko "coś za coś" Pozdrawiam i życzę sukcesów Vaylaar |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-05 17:52:39 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > > Bo niekiedy wiedza > > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. > > Jeżeli naprawdę tak by się stwierdziło, wtedy można by skorzystać z > dobrodziejstwa jakim jest internet ;) , i wybrać to czego się szukało. W > nim jest wszystko. Tutaj akurat nie mogę się z Tobą zgodzić. W internecie, owszem, trafiają się niekiedy całkiem mądre teksty, ale przeważnie najwiecej jest nic nie wartych śmieci, smiesznych rytuałów, jeszcze bardziej zabawnych opisów praktyk magicznych wątpliwego pochodzenia. Mozna je poczytać, jako lekturę do poduszki, ale żeby czegokolwiek się nauczyć? Raczej nie. Bo nie wiesz przecież kto to wszystko napisał, czy dana osoba na ty się zna, czy robi sobie po prostu jaja. Nauka magii, wprowadzenie do ideologii, np. satanistycznej przez internet, wg. mnie nie wchodzi w grę. > Pozdrawiam i życzę sukcesów > > Vaylaar Pozdrawiam Vampire |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-05 18:44:40 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Tutaj akurat nie mogę się z Tobą zgodzić.(...) Poważnie??? buehehehehe.... Ty mnie chyba nie czytasz uważnie... Napisałem przecież żeby wybrać to co się chce, to co Cię interesuje. A od Ciebie zależy co to będzie... Masz tego pełny wybór, nie? LOL !!! Pozdrawiam i życzę sukcesów, Vaylaar |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-06 19:29:35 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > > Tutaj akurat nie mogę się z Tobą zgodzić.(...) > > Poważnie??? buehehehehe.... > Ty mnie chyba nie czytasz uważnie... Napisałem przecież żeby wybrać to co > się chce, to co Cię interesuje. A od Ciebie zależy co to będzie... > Masz tego pełny wybór, nie? LOL !!! ROOOOTFL....Ludzie, nie wytrzymam... Nauka satanizmu i magii przez internet :DDDD "Spółka Mroczny Satanista i Przyjaciele nauczy cię szybko i solidnie jak zabijać koty i profanować cmentarze" :PPPP Może znajdziesz coś podobnego, jak dobrze poszukasz... ;))) > Pozdrawiam i życzę sukcesów, > > Vaylaar Pozdrawiam Vampire (staczająca się z krzesła ze śmiechu...) |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-06 19:42:07 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > ROOOOTFL....Ludzie, nie wytrzymam... Nauka satanizmu i magii przez > internet :DDDD "Spółka Mroczny Satanista i Przyjaciele nauczy cię szybko i > solidnie jak zabijać koty i profanować cmentarze" :PPPP Może znajdziesz > coś podobnego, jak dobrze poszukasz... ;))) Hmmm... Moje informacje na temat satanizmu pochodzą głownie z Internetu. Myślę, że w połączeniu z moimi przemyśleniami stanowią całkiem przyzwoity kawałek wiedzy i światopoglądu. Na czym w ogóle miałaby polegać "nauka satanizmu" poza czytaniem tekstów dających do myślenia? Potrzebujesz jakiegoś innego nauczyciela? Loup. |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-06 20:35:01 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Hmmm... > > Moje informacje na temat satanizmu pochodzą głownie z Internetu. Myślę, że > w połączeniu z moimi przemyśleniami stanowią całkiem przyzwoity kawałek > wiedzy i światopoglądu. > Ale nie mów, że uczyłeś się czegokolwiek przez internet. Owszem, można znaleźć ciekawe materiały (jeśli się wie, gdzie szukać). Wiedzę zdobywa się raczej samodzielnie, albo dzięki nauczycielowi. > Na czym w ogóle miałaby polegać "nauka satanizmu" poza czytaniem tekstów > dających do myślenia? Potrzebujesz jakiegoś innego nauczyciela? Załózmy, że nie miałabym dostępu do internetu, do książek itp. a spotkałabym kogoś, kto chciałby mi rzekazać swoją wiedzę. nie skorzystałbyś z takiej szansy? Oczywiście, jak już weielokrotnie tutaj wspomniałam, można źle trafić... Ale to juz inna historia... Pozdrawiam Vampire |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-07 13:18:27 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Ale nie mów, że uczyłeś się czegokolwiek przez internet. Co to znaczy "uczyłeś się przez Internet"? Zdobywałem wiedzę na temat satanizmu za pośrednictwem Internetu - no to chyba można powiedzieć że "uczyłem się przez Internet", nie? > Owszem, można > znaleźć ciekawe materiały (jeśli się wie, gdzie szukać). Wiedzę zdobywa > się raczej samodzielnie, albo dzięki nauczycielowi. Dwa powyższe zdania kłócą się ze sobą. Z jednej strony przyznajesz, że w Internecie, owszem, są przydatne, ciekawe, konkretne materiały, a z drugiej stwierdzasz, że i tak trzeba samemu albo z nauczycielem. Po co Ci niby nauczyciel do satanizmu? Tu nie trzeba ćwiczeń. Tu wystarczy podręcznik - teoria. A samodzielnie, bez żadnych informacji, to się nie można niczego nauczyć. Tak z ciekawości pytam: masz jakiegoś "nauczyciela" satanizmu? > Załózmy, że nie miałabym dostępu do internetu, do książek itp. a > spotkałabym kogoś, kto chciałby mi rzekazać swoją wiedzę. nie > skorzystałbyś z takiej szansy? Może i bym skorzystał, może nie, nie widzę związku. Negujesz przydatność Internetu jako narzędzia czerpania wiedzy, argumentując to faktem, że nie każdy ma do niego dostęp? W jaki sposób spotkanie kogoś, kto chce się dzielić wiedzą umniejsza przydatność Internetu? |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 18:55:04 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Co to znaczy "uczyłeś się przez Internet"? Zdobywałem wiedzę na temat > satanizmu za pośrednictwem Internetu - no to chyba można powiedzieć że > "uczyłem się przez Internet", nie? Można to i tak nazwać.... Jak ktoś się uprze. > Dwa powyższe zdania kłócą się ze sobą. Z jednej strony przyznajesz, że w > Internecie, owszem, są przydatne, ciekawe, konkretne materiały, a z > drugiej stwierdzasz, że i tak trzeba samemu albo z nauczycielem. Po co Ci > niby nauczyciel do satanizmu? Tu nie trzeba ćwiczeń. Tu wystarczy > podręcznik - teoria. A samodzielnie, bez żadnych informacji, to się nie > można niczego nauczyć. Materiały, o których mówię mogą stanowić dodatek, rozwinięcie wiedzy i nic poza tym. Twierdzisz, że nie trzeba ćwiczeń? W sumie masz rację, jesli zdobywasz tylko wiedzę teoretyczną i na niej chcesz poprzestać. W innym przypadku niezbędna jest pomoc kogoś z zewnątrz, aby przekazał chociażby podstawy wiedzy praktycznej, bo książki, ani internet nie nauczą Cię tego. > Tak z ciekawości pytam: masz jakiegoś "nauczyciela" satanizmu? Zaspokoję Twoją ciekawość. Owszem miałam, przez pewien czas, ale jakby to powiedzieć...nasze drogi się rozeszły. I nie był to tylko nauczyciel satanizmu. > Może i bym skorzystał, może nie, nie widzę związku. Twoja strata. Negujesz przydatność > Internetu jako narzędzia czerpania wiedzy, argumentując to faktem, że nie > każdy ma do niego dostęp? Oj, chyba się nie zrozumieliśmy. Nie neguję przydatności internetu w żaden sposób. Jestem tylko przeciwna wykorzystywaniu internetu jako jedynego źródła wiedzy. To chyba oczywiste? W jaki sposób spotkanie kogoś, kto chce się > dzielić wiedzą umniejsza przydatność Internetu? Tego nie powiedziałam. Chyba nie czytasz zbyt uważnie, albo po prostu się czepiasz. Pozdrawiam Vampire |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-07 19:24:23 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > [...] A samodzielnie, bez żadnych informacji, to się nie > można niczego nauczyć. [...] Mozna. :] Na drodze eksperymentu ;) Pzdr. LOKI (Biedronka) |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-22 21:43:23 |
Samokształcenie i zakup żarówki... > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Tak, wielu. Np. Sensei Marek czyli mistrz karate ;). > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Jasne, że nie wystarczy. Trenerzy są potrzebni. Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą > ze swych wyznawców bandę zombie. Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. > Chciałabym poznać Wasze opinie. Zmienić szkołę, na tańszą. Przestać trenować. Dobra, teraz poważnie. Spróbuj sobie odpowiedzieć sama na własne pytania. W ten sposób uzyskasz najwiarygodniejsze odpowiedzi. |
|
Logrus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-02 21:30:08 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. > Chciałabym poznać Wasze opinie. ~~ Musialbym wymienic pol kadry Politechniki Szczecinskiej ;] |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-02 21:33:25 |
samoksztalcenie naiwnoscia innych > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? osobowo nie, teoretycznie(na papierze) tak > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? to nie jest tak czy jest potzrebny czy nie jest potrzebny...to koniecznosc i wcale sama koniecznosc nie jest taka zla jesli sie ja dobrze wykorzysta. samowystarczalnosc to utopia...podobie jak totalne zniewolenie Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? jesli bym sie zorientowal, to logiczna jest separacja(usuniecie takie osoby, bodz odejscie od niej), albo dalsza zabawa z bonusikiem "cichej" swiadomosci co jest grane po twojej stronie |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 09:03:21 |
samoksztalcenie naiwnoscia innych > Co zrobić w momencie, gdy > > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i > próbuje > > przejąć nad wami kontrolę? > > jesli bym sie zorientowal, to logiczna jest separacja(usuniecie takie > osoby, bodz odejscie od niej), albo dalsza zabawa z bonusikiem "cichej" > swiadomosci co jest grane po twojej stronie To chyba nie jest takie proste... Mogę podać przykład z własnego życia, którego byłam świadkiem. Otóż pan X uczył pana Y. I na początku współpraca układała im się całkiem nieźle. Pan X uwijał się jak mucha w ukropie, próbując nauczyć pana Y jak to jest być Satanistą. Pan Y zaś chłonął wiedzę i nie podejrzewał do czego dąży jego nauczyciel, któremu ufał jak własnemu bratu. Po ewnym czasie okazało się, iż pan X należy do pewnej sekty i pan Y chcąc nie chcąc również musiał do niej należeć. Na dodatek zorientował się, co mu robi jego "nauczyciel". Nie potrafił samodzielnie myśleć, stał się marionetką w rękach potężniejszego człowieka. Separacja, czy usunięcie pana X było niestety niemozliwe, gdyż człowiek ten miał zabezpieczenie w postaci organizacji i był naprawdę silną osobą. Bardzo długo trwało, zanim pan Y zdołał odizolować się od wpływów pana X. Kosztem było m.in. załamanie psychiczne. Wniosek z tego taki: że należy uważać kogo się bierze za nauczyciela. |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 13:59:51 |
samoksztalcenie naiwnoscia innych > Wniosek z tego taki: że należy uważać kogo się bierze za nauczyciela. ..i za ucznia(akurat nie dot powyzszego przykladu, ale odwrotnych jest tez sporo). wnoskek:ze nalezy uwazac kogo sie bierze za...czlowieka |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 10:21:38 |
samoksztalcenie naiwnoscia innych > jesli bym sie zorientowal, to logiczna jest separacja(usuniecie takie > osoby, bodz odejscie od niej), ha ha ha ,powodzenia! polecam wątek "jak się bronić przed wampirem psychicznym" z forum Trydium,gorąco polecam. Krew |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-02 23:30:57 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą > ze swych wyznawców bandę zombie. Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. > Chciałabym poznać Wasze opinie. Do pewnego momentu jest potrzebny. Ale nauczyciel uczący samodzielności, myślenia, nauczyciel wskazujący błędy i wyjaśniający ich charakter, a nie ktoś kto mówi "masz zrobić tak,tak i tak".Bez wyjaśniania dlaczego... |
|
Citizen X [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 00:06:40 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Taaa, kiedyś stary recydywa przez tydzień przewijał mi bajerę i pomógł wejść w kryminalne środowisko. > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Sataniście mnie - zależy od sytuacji. Sataniście wogóle - nie interesuję się. > Co zrobić w momencie, gdy zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam > wodę z mózgu i próbuje przejąć nad wami kontrolę? Zdeptać. > Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą ze swych wyznawców bandę > zombie. Chwała wszystkim sekta albowiem wiedzą do czego służy człowiek. > Mam na myśli kogoś, kto przekazuje wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. Nie mam zielonego pojęcia. |
|
Baal Zebub [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 09:40:05 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Nie > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Raczej nie... > Bo niekiedy wiedza zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Wtedy wypada chociaż improwizować :) > Co zrobić w momencie, gdy zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje przejąć nad wami kontrolę? Po prostu powiedzieć mu o tym i czekać na reakcje > Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą ze swych wyznawców bandę zombie. Patrząc na nasze społeczeństwo to taką sektą jest krk :/ Pozdrawiam |
|
Pawelak [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 12:01:24 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Sam dla siebie jestem mistrzem, wzorem moralnym, autorytetem i bogiem! |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2004-08-03 14:42:40 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Sam dla siebie jestem mistrzem, wzorem moralnym, autorytetem i bogiem! Przyznam, ze to nawet niezle widac. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-08-19 14:43:14 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Przyznam, ze to nawet niezle widac. hehe... i wyleciał, ponieważ inni bogowie nie lubią konkurencji..rotfl "Jam jest Pan Bóg twój..." Pozdrawiam Jehowa...ee.. znaczy się... Wiktor:> |
|
Mortishia [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 17:45:26 |
Poczytaj mi Mamo!?!?!? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Nieeee. > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Jeśli potrzebuje się mentora, znaczy to, że nie nadaje się na Satanistę - proste. >Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. A co to znaczy "niekiedy". Dla mnie Sat. do to, jak podchodzisz do pewnych spraw i jak się wyrażasz na temat życia, a nie ile wersów leveja znasz na pamięć i ile czarnych mszy odpaliłaś u siebie..... I jaka "wiedza"... Jazz trzeba czuć.... Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? Nad Satanistą kontrolę.....hahaha... chyba odwrotnie ma być:)))) Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. Typ handlowca - coś za coś:)) P.S. Uwazam, że Satanistą powinno zostawać sie przez oświecenie samoistne - a poczytajki mają to tylko odzwierciedlic. Nie zmienisz przeciez ludziom charrrrakterku, jeśli są "słabi" bądź "nieudolini" i nie uczynisz ich masterami...w pewnej chwili im sie to znudzi... hmmm.....Satanizm Ma być w Tobie i być Tobą a nie Ty "dla" niego masz się stawać:)) taaaaaaaa... a te personalne "ty i Tobą" niekoniecznie odnoś do siebie samej........ |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 18:09:53 |
Poczytaj mi Mamo!?!?!? > Jeśli potrzebuje się mentora, znaczy to, że nie nadaje się na Satanistę - > proste. Nie kazdy ma mozliwość samodzielnego zdobywania wiedzy. Ktoś, kto wychowuje się w rodzinie typowo katolickiej dla przykładu, nie ma dostępu do różnych mądrych książek i materiałów. Wtedy liczy się każda pomoc z zewnątrz. Nie należy chyba przekreślać takich ludzi. > Nad Satanistą kontrolę.....hahaha... chyba odwrotnie ma być:)))) Uwierz mi, czasami bywa i tak. To mówi samo przez się, jak ktoś dopiero stawia pierwsze kroki na gruncie tej religii i niewiele umie, łatwo manipulowac taka osobą. > Typ handlowca - coś za coś:)) Zależy jeszcze za co... Pozdrawiam Vampire |
|
Mortishia [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 18:37:51 |
Poczytaj mi Mamo!?!?!? > Nie kazdy ma mozliwość samodzielnego zdobywania wiedzy. Ktoś, kto > wychowuje się w rodzinie typowo katolickiej dla przykładu, nie ma dostępu > do różnych mądrych książek i materiałów. Wtedy liczy się każda pomoc z > zewnątrz. Nie należy chyba przekreślać takich ludzi. JA jestem z baaaaaaaarrrrrrdzo katolskiej rodziny,nawiasem mówiąc, jakby ktoś dowiedział się, że jestem tu "wpisana"....wydziedziczyliby mnie, wyklęli, odebrali nazwisko...lalala.... A gdy w 99 roku mialam internet, nic w nim jeszcze nie było ciekawego.... do wszystkiego doszlam Sama i nikomu tego nie zawdzięczam. Czytając potem raz po raz jakąś mądrą książkę natrafiałam na "mój" pogląd i cieszyłam się, że ktoś myśli "tak samo jak JA":))) Chodziło mi tu o czerpanie natchnienia dla Idei ze środka Siebie, nie ze szkoły.... > Uwierz mi, czasami bywa i tak. To mówi samo przez się, jak ktoś dopiero > stawia pierwsze kroki na gruncie tej religii i niewiele umie, łatwo > manipulowac taka osobą. No....dlatego lepiej, by zabierał się do jakiś mentorów po skończeniu 18 lat.... Nie potrafię powiedzieć niczego o podwładnych, bo należę raczej do ludzi "charaktenie" rządzących... i zawsze tak było. Nie wiem co to manipulacja Mnie....więc się nie wypowiadam dalej. Mogę tylko przypuszczać, ze to typowo słaba osóbka... > Zależy jeszcze za co... za seks?? wśród świec, krwi, z trzema facetami i Szatanem w tle... Ja się zgadzam:)))))))))) Pozdrowienia!!! Tish |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-03 23:15:10 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? zmienić nauczyciela....lub zacząć polegać na samym sobie ??? ... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-04 09:37:37 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Zależy co masz na myśli. Podejrzewam, ze chodzi Ci o mistrza duchowego, autorytet światopoglądowy i filozoficzny, etc.? Jeżeli tak, to na to pytanie muszę odpowiedzieć nie. > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Nie. Swój światopogląd i swoją ścieżkę kształtuję ja sam. > Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Bywa. Wtedy można poszukać kogoś o wiedzy większej, kto się nią podzieli, niemniej jednak od zwykłej, koleżeńskiej wręcz nauki (a nawet od stosunków szkolnych uczeń-nauczyciel) do zależności typu MISTRZ - uczeń jest naprawdę daleko ;-) Człowiek na swojej drodze spotyka wielu nauczycieli (choćby w procesie edukacyjnym). Ale tylko niewielka część z nich zasługuje na określenie "mistrz" czy "autorytet". > Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? Zrobić mu kuku :-D A przede wszystkim porzucić w pizdu! > Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą > ze swych wyznawców bandę zombie. Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. Logrus tu słusznie zauważył, że większość nauczycieli, czy to szkolnych, czy akademickich tak ma :-P :-P :-P > Chciałabym poznać Wasze opinie. Poznałaś! Ha! :-P :-P :-P Pzdr. LOKI |
|
Izavela [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-05 22:15:41 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Bo niekiedy wiedza > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które tworzą > ze swych wyznawców bandę zombie. Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. > Chciałabym poznać Wasze opinie. > > Pozdrawiam > Vampire Coż nie wyrażam swojej opini co do posiadania nauczyciela jako Satanistka .. Jedynie mam taką osobe w dziedzinie magiji , i powiem iż ona bardzo mi pomaga , ale tez nie wyjasnia wszystkiego gdyz chce bym sama doszła do pewnych wniosków i starała się sama poznawać "inny świat" . Posiadanie nauczyciela jest przydatne , ale nie dla wszystkich osób . Jedynie osoby które wiedzą czego chca i są silne psychicznie moga mieć kogos takiego , bo jeżeli mistrz nie ejst osobą godą zaufania może właśnie żerować na uczuciach , pieniądzach ucznia .... pozdrawiam Izavela |
|
mitrum [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-06 11:11:56 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > > > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? > > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Bo niekiedy > wiedza > > zdobyta samodzielnie nie wystarczy. Co zrobić w momencie, gdy > > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i > próbuje > > przejąć nad wami kontrolę? Nie chodzi mi tu o rozmaite sekty, które > tworzą > > ze swych wyznawców bandę zombie. Mam na myśli kogoś, kto przekazuje > > > wiedzę, żerując jednocześnie na swoim uczniu. > > Chciałabym poznać Wasze opinie. > > > > Pozdrawiam > > Vampire > > Coż nie wyrażam swojej opini co do posiadania nauczyciela jako Satanistka > .. Jedynie mam taką osobe w dziedzinie magiji , i powiem iż ona bardzo mi > pomaga , ale tez nie wyjasnia wszystkiego gdyz chce bym sama doszła do > pewnych wniosków i starała się sama poznawać "inny świat" . Posiadanie > nauczyciela jest przydatne , ale nie dla wszystkich osób . Jedynie osoby > które wiedzą czego chca i są silne psychicznie moga mieć kogos takiego , > bo jeżeli mistrz nie ejst osobą godą zaufania może właśnie żerować na > uczuciach , pieniądzach ucznia .... > > pozdrawiam > Izavela Napisalas bardzo ciekawa rzecz , mozna by do tego dodac , iz wspolczesni guru to poprostu biznesmeni robiacy kase na mowieniu opowiesci wyssanych z palca.Co do magii sluszne stwierdzenie lecz dochodzi ono tylko do tych , ktorzy ja doswiadczyli i znaja jej smak i misterium.Dla ateistow i wspolczesnego humanizmu magia to bzdura i ciesze sie ze tak mysla , bo latwiej maga jej doswiadczyc.wiem ze jest to glebszy temat , milo by mi bylo troche z Toba na ten temat popisac jesli wyrazich ochote. Pozdrawiam Mitrum |
|
Izavela [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-06 20:33:05 |
Samokształcenie czy naiwność nieoświeconych? > Napisalas bardzo ciekawa rzecz , mozna by do tego dodac , iz wspolczesni > guru to poprostu biznesmeni robiacy kase na mowieniu opowiesci wyssanych z > palca.Co do magii sluszne stwierdzenie lecz dochodzi ono tylko do tych , > ktorzy ja doswiadczyli i znaja jej smak i misterium.Dla ateistow i > wspolczesnego humanizmu magia to bzdura i ciesze sie ze tak mysla , bo > latwiej maga jej doswiadczyc.wiem ze jest to glebszy temat , milo by mi > bylo troche z Toba na ten temat popisac jesli wyrazich ochote. > Pozdrawiam > Mitrum Zrozumiałe jest iż dla osob które w to nie wierzą magija jest tylko stwierdzeniem które często urzywa się w różnych legendach lub baśniach . Nie traktują osob które "zajmują się magiją" na poważnie ... Jeżeli naprawde chcesz to chętnie z tobą na ten temat pozorzmawiam , jeżeli chcesz to odezwij się na moje gg 1283527 , chyba tak wygodniej będzie rozmawiacna ten i podobne tematy... pozdrawiam Izavela |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-08-17 21:36:16 |
Stawiam na samoksztalcenie. :-) > Posiadanie > nauczyciela jest przydatne , ale nie dla wszystkich osób . Jedynie osoby > które wiedzą czego chca i są silne psychicznie moga mieć kogos takiego , > bo jeżeli mistrz nie ejst osobą godą zaufania może właśnie żerować na > uczuciach , pieniądzach ucznia .... No właśnie, tylko jest jeden zasadniczy problem – skąd wiedzieć na pewno, że jesteś osobą silną psychicznie, która nigdy, przenigdy, nie da sobą w żaden sposób manipulować « mistrzowi »? Mam dość bliskiego znajomego, który właśnie dokładnie w ten sposób o sobie myślał. Powiem krótko, że chodziło o magię i że bezgranicznie zaufał niewłaściwej osobie, która zaczęła sobie z nim pogrywać i dość subtelnie nim manipulować. Wszelkie próby perswazji, jakiekolwiek rady i tłumaczenia zdały się jak psu na budę i były odbierane wyłącznie jako zamach na Autorytet Mistrza. Rozmowa przypominała walenie głową w mur. W końcu zmęczyłam się tym bezcelowym kręceniem się w błędne kółko i dałam sobie zwyczajnie spokój. Po około pół roku facet przejrzał wreszcie na oczy. Otrzeźwiał i wysłał « miszczunia » do wszystkich diabłów. Ale problem w tym, że jednocześnie stracił szacunek dla samego siebie i zaufanie nie tylko do innych, ale przede wszystkim – znów – do siebie. Normalka, przecież dał się prowadzić Szanownemu Autorytetowi jak byle krowa na postronku. :-) Pozdrawiam, Amorgen |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-08-17 21:08:13 |
Ma£gorzata - TAK! Mistrzowi - dziekujemy! :-) > Na poczatku chciałabym sie spytać, czy ktos z was miał kiedys swojego > nauczyciela, przewodnika, bądź mistrza? Nie, jeżeli mówimy o konkretnych, znanych mi osobiście ludziach. Nie w sprawach dotyczących tak zwanego « podejścia do «życia », światopoglądu itp. Z natury jestem raczej nieufna, bo jak wiadomo : człowiek człowiekowi – człowiekiem. A przecież uczeń musi zaufać prawie że bezgranicznie swojemu mistrzowi, którego uważa za Niepodważalny Autorytet. To naprawdę szczególny układ. > Czy uważacie, że ktos taki jest potrzebny Sataniście? Zależy. Od Satanisty. Albo - satanisty. Jak ktoś lubi być prowadzonym za rączkę, zamiast rozwijać się samodzielnie i na własną odpowiedzialność, to czemu nie ? Tylko, że wtedy istnieje też ryzyko manipulacji ze strony Jaśnie Oświeconego Miszczowskiego Autorytetu. I wtedy uczeń staje się marionetką, nie zawsze zdając sobie z tego sprawę. >Co zrobić w momencie, gdy > zorientujecie się, że taki "nauczyciel" robi wam wodę z mózgu i próbuje > przejąć nad wami kontrolę? Jeżeli « się zorientujecie », to już połowa sukcesu. Po takim przejrzeniu na oczy pozostaje już tylko spieprzać jak najdalej od wielkiego manipulatora. Przedtem można się ewentualnie pobawić trochę jego kosztem, jeżeli akurat się da i mamy na to ochotę. Pozdrawiam, Amorgen |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















