| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| comrade | 2004-08-12 - 12:12:00 | |
| Cień | 2004-08-12 - 13:41:32 | |
| Loup | 2004-08-12 - 14:29:49 | |
| comrade | 2004-08-12 - 17:22:14 | |
| Loup | 2004-08-12 - 18:48:29 | |
| comrade | 2004-08-12 - 21:31:04 | |
| Loup | 2004-08-13 - 20:07:16 | |
| Locutus | 2004-08-14 - 00:05:23 | |
| comrade | 2004-08-17 - 23:32:09 | |
| E g o | 2004-08-19 - 19:46:58 | |
| Loup | 2004-08-19 - 23:42:02 | |
| E g o | 2004-08-24 - 18:26:42 | |
| Loup | 2004-08-24 - 19:04:24 | |
| comrade | 2004-08-20 - 11:28:07 | |
| blazen93 | 2004-08-12 - 17:46:21 | |
| Pavel | 2004-08-12 - 20:15:10 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 12:12:00 |
Analiza poglądów o kryzysie s. w por. do masonerii Przyszło mi do głowy, czytając wątki dotyczace "upadku" czy "rozmywania się" czy ogolnie pojętego "kryzysu" satanizmu że tak naprawdę to satanizm jako ruch jest tak naprawdę masonerią w krzywym zwierciadle. Zobaczmy cechy wspólne (jak wiele ich!): masoneria podobnie jak satanizm to otoczona lekką mgiełką tajemnicy grupa ludzi. Są to ludzie którzy mniemają się być elitą. Lubią swoje towarzystwo, we wszelkich statutach wypisane mają na sztandarach hasła wysoce humanistyczne, uwielbienie życia, ale także odpowiedzialność i dojrzałość. Masoneria podobnie jak satanizm posiada bardzo wielką ilość nurtów, rytów, lóż - istny galimatias lub jak kto woli bogactwo. Masoneria podobnie jak satanizm nie wnika w poglądy polityczne czy religijne czlowieka - ma natomiast praktycznie identyczne ideały: praca nad sobą, samodoskonalenie, wiara w czlowieka. Podobnie jak satanizm ma swoją niezwykle bogatą symbolikę, rytuały, legendy. Podobienstwo jest więc uderzające (zwłaszcza że np. Kosciol zwalcza masonerie za rzekomy antyklerykalizm a nawet oddawanie czci diabłu). Problem w tym że masoneria jest wszystkim tym czym satanizm chce być a nie może :) Spojrzmy prawdzie w oczy: satanizm naprawdę nie jest ani elitarny ani tajemniczy ani nawet ZNANY. O masonerii coś tam slyszał prawie każdy. O prawdziwym satanizmie - nikt, wszyscy kojarzą z demolką nagrobków. Dlaczego? Wynika to z braku organizacji i łatwości wstąpienia. Satanistą staje sie przez deklarację, masonem przez wprowadzenie i wtajemniczenie a następnie zdobywanie kolejnych stopni. Tymczasem jesli wsrod satanistów pojawia sie propozycja organizacji - jest wyśmiewana na tysiąc sposobów, kazdy bowiem chce byc indywidualistą. W efekcie cały ruch siłą rzeczy jest zupełnie bezpłciowy, nijaki. Ci z was, ktorzy mowia o kryzysie czy upadku satanizmu - mają kompleks masonerii moim skromnym zdaniem. Kompleks _prawdziwie_ elitarnej loży o sporych wpływach i bogactwie symboliki zakorzenionej w historii. Chcecie być czymś w rodzaju masonerii - ale nie możecie :) Oto problem satanistów wspolczesnego świata! Rozdarcie wewnętrzne! W efekcie wychodzi cos w rodzaju pół-masonerii albo masonerii w krzywym zwierciadle. Powiecie ze masoneria z tymi ich fartuszkami, stopniami wtajemniczenia z idiotycznymi nazwami ("rycerz żmiji brązowej" itd.) jest dziecinna i smiechu warta? Owszem, tak tez mozna podejść do tego, ale inszej drogi do budowania elitarności nie ma. :) Poza tym - czy białe fartuszki i rytuały masonskie mają jakieś konkretne zakorzenienie w historii, nie są o wiele bardziej dziecinne niż symbolika czy rytuały satanistów. Mam też drugą teorie, rownie prawdopodobną: zadnego kryzysu satanizmu nie ma, bo satanizm po prostu nie istnieje! Tak, wlasnie tak! Nie ma go! A scislej: nie ma manifestacji jego obecnosci w swiecie realnym, jest on tylko teorią, filozofią, w ktora kazdy sobie wierzy lub nie. W tym świetle - jojczenie o kryzysie satanizmu wydaje sie bezzasadne. Albo ktos sobie wyznaje daną filozofie albo nie - droga wolna. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 13:41:32 |
Analiza poglądów o kryzysie s. w por. do masonerii > Mam też drugą teorie, rownie prawdopodobną: zadnego kryzysu satanizmu nie > ma, bo satanizm po prostu nie istnieje! Tak, wlasnie tak! Nie ma go! A > scislej: nie ma manifestacji jego obecnosci w swiecie realnym, jest on > tylko teorią, filozofią, w ktora kazdy sobie wierzy lub nie. W tym świetle > - jojczenie o kryzysie satanizmu wydaje sie bezzasadne. Albo ktos sobie > wyznaje daną filozofie albo nie - droga wolna. Ale właśnie o to w całym tym bajzlu chodzi! Nie da się wypracowac ram dla satanizmu innych niż ogólne, a czyli pochwała własnego indywidualizmu, zdroworozsądkowy podejście do spraw mistyczno-religijnych, oraz wypięcie się na co głupsze społeczne konwenanse. Można jeszcze dodac że warunkiem sine qua non satanizmu jest minimalny choć poziom samoświadomości i rozumienie mechanizmów kierujących własnym zachowaniem. W myśl tej zasady za szatanucha mozna uznac typa który w środku nocy konsumuje kota z rożna na podmiejskim cementarzu, pod warunkiem że on to po prostu lubi (lubi smak kota w tak nietypowych warunkach, czy lubi sycić się jego bólem) a nie człowieka który tak postępuje bo chce wyjść w oczach innych lub co gorsza swoich na kogoś kim nie jest. I nic się na to nie poradzi - albo uznamy satanizm za nurt otwarty, "o szerokich horyzontach" ;) , albo będziemy toczyć nieustanne szermierki słowne o to czyja wizja satanizmu jest słuszniejsza (podpowiedz: moja :> ) . Dlatego też nie mozna się z Tobą nie zgodzić - wielu chciało by widziec satanizm jako mroczno-groźny elitarny ruch, z określonymi zasadami, hierarchią etc. Może mnie ktos przeklnie, ale prawda jest taka że osoby takowe przejawiają glęboką potrzebę utoższamiania się z czymś co jest silne, tajemnicze i może pomóc rozbudować ich zakompleksione ego. :> A jak wiadomo poprzez ludzką ułomność każda zhierarchizowana religia szybko gnuśnieje i staje się punktem zaczepienia dla przeróżnych cwaniaków, szukających li tylko życiowej szansy na łatwy zarobek. Dlatego satanizm musi pozostać taki jaki jest - wielonurtowy. A będąc tu na forum trzeba jedynie przestrzegac by teksty pisane przez satanistów (zwłaszcza tych rozpaczających nad upadkiem satanizmu) reprezentowały zaawansowany poziom intelektualny i - co istotne - szanowały odmienne poglądy innych userów. Jest to niezwykle istotne, zważywszy jak odległe stanowiska potrafią zajmowac piszący, dlatego też np. wciskanie na siłę Masurowi "Piramidek usuwających złe energie z Twojego mieszkania" albo pouczanie Sang o zasadach wampiryzmu po obejrzeniu jedynie "Draculi" Coppoli jest pomysłem z gruntu głupim, i owocującym zwykle iskrzeniem na forum, nierzadko zakończonym interwencją dyżurnego Kata. :) |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 14:29:49 |
Analiza poglądów o kryzysie s. w por. do masonerii > Problem w tym że masoneria jest wszystkim tym czym satanizm chce być a nie > może :) Nie zgadzam się z tym. Satanizm, jak później zauważyłeś, między innymi nie dąży do stworzenia organizacji. Satanizm nie potrzebuje hierarchii, którą masoneria wprowadza poprzez stopnie wtajemniczenia. Cała wiedza na temat współczesnego satanizmu jest ogólnie dostępna, choćby na tej witrynie, nie musisz nigdzie wstępować, żeby się o satanizmie dużo dowiedzieć - nikt, w odróżnieniu do masonerii, nie broni nikomu dostępu do wiedzy. > Spojrzmy prawdzie w oczy: satanizm naprawdę nie jest ani elitarny > ani tajemniczy ani nawet ZNANY. Nikomu nie zależy na tym, żeby był znany - nie jesteśmy próżni (z reguły). Nikomu nie zależy na tym, żeby był tajemniczy - nie mamy ambicji budzić strachu czy nęcić zagadkowością. Elitarny? Niech się nazywa satanistą kto tam sobie chce, I don't care. Tylko niech nie zaśmieca forum swoim pseudogórnolotnym bełkotem, ot co. > O prawdziwym satanizmie - nikt, wszyscy kojarzą z demolką nagrobków. > Dlaczego? First of all, nie nadużywałbym hasła "prawdziwy satanista". Nikt do końca nie wie, którzy to ci prawdziwi. A dlaczego kojarzone z demolką? Bo to bardziej chwytliwy temat, a świadomość społeczeństwa jest kształtowana głównie przez media. > jest wyśmiewana na tysiąc sposobów, > kazdy bowiem chce byc indywidualistą. W efekcie cały ruch siłą rzeczy jest > zupełnie bezpłciowy, nijaki. Toteż nikt nie identyfikuje się w 100% z ruchem, a każdy z osobna jest bardzo płciowy i jakiś. Sam powiedziałeś - indywidualiści. > Ci z was, ktorzy mowia o kryzysie czy upadku > satanizmu - mają kompleks masonerii moim skromnym zdaniem. Kompleks > _prawdziwie_ elitarnej loży o sporych wpływach i bogactwie symboliki > zakorzenionej w historii. Może niektórzy mają taki kompleks, nie wiem, nie jestem ich psychoanalitykiem. Mi natomiast kompletnie nie zależy na loży, gdzie można czerpać satysfakcję z wspinania się po szczeblach hierarchii, cieszyć się kolejnymi stopniami wtajemniczenia. A już w ogóle nie zależy mi na wpływach i bogactwie. Sam się doskonale, sam stawiam sobie cele, sam do nich dążę, wszystko co mam - wiedza i pozycja - zawdzięczam swojej pracy, a nie wpływom. Tym się różnie od masona. > Chcecie być czymś w rodzaju masonerii - ale nie > możecie :) Sam zauważyłeś, że odrzucamy pomysł stworzenia organizacji. Wniosek prosty: NIE chcemy być czymś w rodzaju masonerii. > Oto problem satanistów wspolczesnego świata! Rozdarcie > wewnętrzne! W efekcie wychodzi cos w rodzaju pół-masonerii albo masonerii > w krzywym zwierciadle. Ja tak tego nie odbieram. > Powiecie ze masoneria z tymi ich fartuszkami, stopniami wtajemniczenia z > idiotycznymi nazwami ("rycerz żmiji brązowej" itd.) jest dziecinna i > smiechu warta? Nic takiego nie mówię. Fartuszki, stopnie wtajemniczenia i nazwy - idiotyczne czy nie - to nie moja bajka. Ktoś to lubi - ktoś się w to bawi. Nie ja. > Owszem, tak tez mozna podejść do tego, ale inszej drogi do > budowania elitarności nie ma. :) Wybacz, ale nie jesteś autorytetem w tej kwestii. A insza droga do elitarności? Np. wyższe uczelnie elitarność zapewniają sobie wysokim poziomem nauczania i trudnym egzaminem wstępnym. > Mam też drugą teorie, rownie prawdopodobną: zadnego kryzysu satanizmu nie > ma, bo satanizm po prostu nie istnieje! Tak, wlasnie tak! Nie ma go! A > scislej: nie ma manifestacji jego obecnosci w swiecie realnym, jest on > tylko teorią, filozofią, w ktora kazdy sobie wierzy lub nie. No jasne, że jest filozofią. Jest jakimś sposobem na życie - ateistycznym, wzbogaconym o kult wiedzy i ciężkiej pracy, zarówno fizycznej jak i umysłowej. I tyle. > W tym świetle > - jojczenie o kryzysie satanizmu wydaje sie bezzasadne. Oczywiście, że jest uzasadnione. Satanizm sieciowy utracił kult wiedzy. Ograbiony z tego jest po prostu ateizmem. Czy to nie wielki kryzys? Pozdrawiam, Loup |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 17:22:14 |
Analiza poglądów o kryzysie s. w por. do masonerii Odwrócę kolejność i końcowke dam na początek: > > W tym świetle > > - jojczenie o kryzysie satanizmu wydaje sie bezzasadne. > > Oczywiście, że jest uzasadnione. Satanizm sieciowy utracił kult wiedzy. > Ograbiony z tego jest po prostu ateizmem. Czy to nie wielki kryzys? Utrata kultu wiedzy? Czyż wlasnie podtrzymaniu kultu wiedzy nie służą wlasnie owe masońskie stopnie wtajemniczenia -> a więc i ORGANIZACJA? Wtajemniczenie to wszak zdobywanie wiedzy. Satanizm oferuje wiedzę na talerzu, jak sam napiasłes poniżej. Zresztą cała ta wiedza jest albo smiechu warta albo trywialna. No bo coz takiego w skarbnicy wiedzy satanizmu sie znajduje ciekawego? Byc moze w masonerii tez wiedza jest trywialna i smiechu warta, ale oni przynajmniej mają stopnie wtajemniczenia, ktore fascynują i tworzą otoczkę, hehe... :)))) > > Problem w tym że masoneria jest wszystkim tym czym satanizm chce być > a nie > > może :) > > Nie zgadzam się z tym. Satanizm, jak później zauważyłeś, między innymi nie > dąży do stworzenia organizacji. Satanizm nie potrzebuje hierarchii, którą > masoneria wprowadza poprzez stopnie wtajemniczenia. Cała wiedza na temat > współczesnego satanizmu jest ogólnie dostępna, choćby na tej witrynie, nie > musisz nigdzie wstępować, żeby się o satanizmie dużo dowiedzieć - nikt, w > odróżnieniu do masonerii, nie broni nikomu dostępu do wiedzy. Przed chwilą powiedziałeś że satanizm utracił kult wiedzy. No więc miałem rację - brak organizacji, stopni wtajemniczenia, wiedza podawana na talerzu. :) A moze na tej wiedzy nikomu nie zalezy bo nie jest atrakcyjna? Ja np. raczej niewiele dowiedzialem sie z tej witryny rzetelnej wiedzy. Jak chce wiedze to sobie kupuję "swiat nauki" czy jakis specjalistyczny periodyk w wąskiej dziedzinie, czyz nie? Natomiast tajemna wiedza ezoteryczna (ktora nb. uwazam za zwykłe zabobony i gusła) nie moze być podawana na talerzu - to taka rada od osoby spoza "wtajemniczonych". He he he... > > Spojrzmy prawdzie w oczy: satanizm naprawdę nie jest ani elitarny > > ani tajemniczy ani nawet ZNANY. > > Nikomu nie zależy na tym, żeby był znany - nie jesteśmy próżni (z reguły). > Nikomu nie zależy na tym, żeby był tajemniczy - nie mamy ambicji budzić > strachu czy nęcić zagadkowością. Elitarny? Niech się nazywa satanistą kto > tam sobie chce, I don't care. Tylko niech nie zaśmieca forum swoim > pseudogórnolotnym bełkotem, ot co. Gdzie więc miejsce na kult wiedzy? Wiedza to odkrywanie tajemnicy - wiec musi być tajemniczosc. Wiedza to elitarność. Wiedza ma wzbudzać zaciekawienie, powinna być więc obiektem zazdrosci! > First of all, nie nadużywałbym hasła "prawdziwy satanista". Nikt do końca > nie wie, którzy to ci prawdziwi. No to jak mozna w ogole mowic o kryzysie satanizmu, skoro nie wiadomo ktory satanista jest narpawde satanistą ? :))) > Toteż nikt nie identyfikuje się w 100% z ruchem, a każdy z osobna jest > bardzo płciowy i jakiś. Sam powiedziałeś - indywidualiści. Więc z tego co mowisz - kryzys nie istnieje. Kazdy jest wyrazisty, płciowy, jakiś. Nie ma bezpłciowosci, nijakosci, bylejakosci. Jest git! > Może niektórzy mają taki kompleks, nie wiem, nie jestem ich > psychoanalitykiem. Mi natomiast kompletnie nie zależy na loży, gdzie można > czerpać satysfakcję z wspinania się po szczeblach hierarchii, cieszyć się > kolejnymi stopniami wtajemniczenia. A już w ogóle nie zależy mi na > wpływach i bogactwie. Sam się doskonale, sam stawiam sobie cele, sam do > nich dążę, wszystko co mam - wiedza i pozycja - zawdzięczam swojej pracy, > a nie wpływom. Tym się różnie od masona. No więc ponawiam pytanie: jest-li ten kryzys w satanizmie czy nie? Skoro mowisz ze ty nie masz kompleksu masonerii ze masz to w rzyci, to powinienes mowic: wszystko jest OK! > > Chcecie być czymś w rodzaju masonerii - ale nie > > możecie :) > > Sam zauważyłeś, że odrzucamy pomysł stworzenia organizacji. Wniosek > prosty: NIE chcemy być czymś w rodzaju masonerii. Więc nie jojczcie ze jakis kryzys was toczy :)) Proste, nie? > > Owszem, tak tez mozna podejść do tego, ale inszej drogi do > > budowania elitarności nie ma. :) > > Wybacz, ale nie jesteś autorytetem w tej kwestii. A insza droga do > elitarności? Np. wyższe uczelnie elitarność zapewniają sobie wysokim > poziomem nauczania i trudnym egzaminem wstępnym. No to cos podobnego do wstępu do loży. Do loży nawet trudniej sie dostac niz na znaną uczelnie. > No jasne, że jest filozofią. Jest jakimś sposobem na życie - ateistycznym, > wzbogaconym o kult wiedzy i ciężkiej pracy, zarówno fizycznej jak i > umysłowej. I tyle. Więc nie ma kryzysu, czyz nie? |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 18:48:29 |
... ; > Utrata kultu wiedzy? Czyż wlasnie podtrzymaniu kultu wiedzy nie służą > wlasnie owe masońskie stopnie wtajemniczenia -> a więc i ORGANIZACJA? > Wtajemniczenie to wszak zdobywanie wiedzy. Satanizm oferuje wiedzę na > talerzu, jak sam napiasłes poniżej. Zresztą cała ta wiedza jest albo > smiechu warta albo trywialna. No bo coz takiego w skarbnicy wiedzy > satanizmu sie znajduje ciekawego? Byc moze w masonerii tez wiedza jest > trywialna i smiechu warta, ale oni przynajmniej mają stopnie > wtajemniczenia, ktore fascynują i tworzą otoczkę, hehe... :)))) Nic nie zrozumiałeś. Wiedza na temat satanizmu jest ogólnie dostępna, choćby na tej witrynie, nie trzeba nigdzie wstępować, żeby dowiedzieć się czym, według twórców tej strony, jest satanizm. Mówiąc natomiast o KULCIE WIEDZY nie miałem w ŻADNYM WYPADKU na myśli kultywowania wiedzy na temat satanizmu. Miałem na myśli WIEDZĘ KAŻDĄ, nie jakieś okultystyczne dyrdymały czy wypociny LaVeya. Mówiłem o wiedzy matematycznej, fizycznej, chemicznej, biologicznej itp. itd. Mówiąc KULT WIEDZY miałem na myśli CHĘĆ BYCIA OCZYTANYM I ZORIENTOWANYM W WIELU DZIEDZINACH NAUKI. To miałem na myśli. > Przed chwilą powiedziałeś że satanizm utracił kult wiedzy. Tak jest - połowa współczesnych obecnych na tym forum "satanistów" to nieuki, i o to mi chodziło, gdy powiedziałem, że satanizm utracił kult wiedzy. > No więc miałem > rację - brak organizacji, stopni wtajemniczenia, wiedza podawana na > talerzu. :) Dużo różnej wiedzy jest podawanej na talerzu. Mój zarzut to to, że mimo łatwego dostępu, nikt po nią nie sięga. > A moze na tej wiedzy nikomu nie zalezy bo nie jest atrakcyjna? To już sobie wyjaśniliśmy na początku tego posta ale powtórzę: nie chodzi o żadną wiedzę "satanistyczną" czy coś w tym rodzaju. Chodzi po prostu o WIEDZĘ. Jeżeli zdobywanie wiedzy dla kogoś jest nieatrakcyjne to jego sprawa, ale niech nie przychodzi tu i nie rżnie intelektualisty. > Ja np. raczej niewiele dowiedzialem sie z tej witryny rzetelnej wiedzy. To jeszcze zależy co rozumiesz przez określenie "rzetelna wiedza". I jak daleko zabrnąłeś w czytelni. > Jak chce wiedze to sobie kupuję "swiat nauki" czy jakis specjalistyczny > periodyk w wąskiej dziedzinie, czyz nie? I bardzo dobrze. Ja też tak robię. > Natomiast tajemna wiedza > ezoteryczna (ktora nb. uwazam za zwykłe zabobony i gusła) nie moze być > podawana na talerzu - to taka rada od osoby spoza "wtajemniczonych". He he > he... Nie dość, że sam się nakręciłeś na tę wiedzę tajemną (bo ja nie wiem skąd ty to wziąłeś) to jeszcze co rusz mnie tym atakujesz, jakby to był co najmniej mój pomysł. Nie wspominałem nigdzie o żadnej wiedzy tajemnej. > Gdzie więc miejsce na kult wiedzy? Kult wiedzy czyli chęć uczenia się, tylko inaczej nazwana. Nie dorabiaj swoich teorii. > Wiedza to odkrywanie tajemnicy - wiec > musi być tajemniczosc. Wiedza to wiedza, a odkrywanie tajemnic to odkrywanie tajemnic. Twoje zdanie powyżej jest kompletnie nielogiczne. To tak jak ja bym napisał "Stół to krzesło". Czerpanie wiedzy to odkrywanie tajemnic, na to się mogę zgodzić. 2+2 tez było dla ciebie tajemnicą zanim to odkryłeś. Wszystkie teksty na tej stronie są tajemnicą (nie znasz ich zawartości) dopóki ich nie przeczytasz. Proszę bardzo, masz swoją tajemnicę. > Wiedza to elitarność. Wiedza ma wzbudzać > zaciekawienie, powinna być więc obiektem zazdrosci! Jakby ludzie innym tak bardzo zazdrościli wiedzy to by nie było pał w szkole. > No to jak mozna w ogole mowic o kryzysie satanizmu, skoro nie wiadomo > ktory satanista jest narpawde satanistą ? :))) Mówię o kryzysie tego satanizmu, który ja uważam za prawdziwy. Tego, który prezentują twórcy tej strony. > Więc z tego co mowisz - kryzys nie istnieje. Kazdy jest wyrazisty, > płciowy, jakiś. Nie ma bezpłciowosci, nijakosci, bylejakosci. Jest git! Może źle się wyraziłem. Dużo jest wyrazistych, płciowych, jakichś. Dużo jest też byle jakich, nijakich, bezpłciowych. Wcale nie jest tak znowu git. > No więc ponawiam pytanie: jest-li ten kryzys w satanizmie czy nie? Skoro > mowisz ze ty nie masz kompleksu masonerii ze masz to w rzyci, to > powinienes mowic: wszystko jest OK! To, czy wszystko jest ok. nie zależy tylko od tego, czy ktoś ma "kompleks masonerii" czy nie. Nie upraszczaj, jest jeszcze kilka innych problemów, o których możesz przeczytać pierwszym poście wątku "Mała krytyka". > No to cos podobnego do wstępu do loży. Do loży nawet trudniej sie dostac > niz na znaną uczelnie. Równie dobrze można to porównać do procedury akceptacji nowych użytkowników na www.S. > Więc nie ma kryzysu, czyz nie? Jest. Objawia się miedzy innymi niskim poziomem wypowiedzi na forum. Loup |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 21:31:04 |
... ; > Nic nie zrozumiałeś. Wiedza na temat satanizmu jest ogólnie dostępna, > choćby na tej witrynie, nie trzeba nigdzie wstępować, żeby dowiedzieć się > czym, według twórców tej strony, jest satanizm. Mówiąc natomiast o KULCIE > WIEDZY nie miałem w ŻADNYM WYPADKU na myśli kultywowania wiedzy na temat > satanizmu. Miałem na myśli WIEDZĘ KAŻDĄ, nie jakieś okultystyczne > dyrdymały czy wypociny LaVeya. Mówiłem o wiedzy matematycznej, fizycznej, > chemicznej, biologicznej itp. itd. Mówiąc KULT WIEDZY miałem na myśli CHĘĆ > BYCIA OCZYTANYM I ZORIENTOWANYM W WIELU DZIEDZINACH NAUKI. To miałem na > myśli. A rozumiem, rzeczywiscie wycinam więc ponizsze fragmenty, bo nie do konca zrozumiałem o co chodziło z tym kultem wiedzy. W takim razie jednak postawmy sprawę tak: skoro satanizm nie jest ujęty w żadną organizację, jest luźną grupą ludzi, a internet jest środowiskiem - bądź co bądź - otwartym, no to naturalne jest że na kazdym forum będą pojawiac sie ludzie reprezentujący rozny poziom intelektualny, w tym miernoty intelektualne (mimo pewnej selekcji i moderowania NIE DA SIĘ wyeliminowac do konca wszelkich niepożądanych zachowan). Jednak te miernoty nie reprezentują satanizmu, ktory ty uwazasz za prawdziwy. Jaki z tego wniosek? Skoro prawdziwy satanizm reprezentują wylacznie ludzie przedstawiajacy sobą jakis tam poziom intelektualny i jakąś wiedzę, no to Z DEFINICJI taki satanizm nie moze byc podatny na zaden kryzys :) Na kryzys moze byc podatne wylacznie samo forum, na ktore z natury rzeczy dzialajac w otwartym srodowisku interentowym trafiaja rozni ludzie (mimo selekcji i moderacji jak wspomnialem). > > Więc z tego co mowisz - kryzys nie istnieje. Kazdy jest wyrazisty, > > płciowy, jakiś. Nie ma bezpłciowosci, nijakosci, bylejakosci. Jest > git! > > Może źle się wyraziłem. Dużo jest wyrazistych, płciowych, jakichś. Dużo > jest też byle jakich, nijakich, bezpłciowych. Wcale nie jest tak znowu > git. Trudno zeby kazdy był jakims erudytą. I tak sie cieszyc powinniscie bo z tego co widze to poziom tego forum jest wzglednie wysoki w porownaniu z innymi. > > Więc nie ma kryzysu, czyz nie? > > Jest. Objawia się miedzy innymi niskim poziomem wypowiedzi na forum. No to trzeba zaostrzyć selekcję uczestnikow... :) Albo po prostu "nie karmić trolli". Poziom wypowiedzi z tego co poczytałem tutaj nie jest az taki zły. |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-13 20:07:16 |
... > skoro satanizm nie jest ujęty w żadną organizację, > jest luźną grupą ludzi, a internet jest środowiskiem - bądź co bądź - > otwartym, no to naturalne jest że na kazdym forum będą pojawiac sie ludzie > reprezentujący rozny poziom intelektualny, w tym miernoty intelektualne > (mimo pewnej selekcji i moderowania NIE DA SIĘ wyeliminowac do konca > wszelkich niepożądanych zachowan). Owszem, nie da się do końca wyplewić głupoty. Nie zmienia to faktu, że trzeba próbować zminimalizować jej ilość, jej wpływ. To, że nie można osiągnąć ideału, nie oznacza, że należy spocząć na laurach - to nie jest usprawiedliwienie. Poziom, owszem, nie osiągnie nigdy maximum, ale wyższy jak teraz może być, bo już był kiedyś. > Jednak te miernoty nie reprezentują > satanizmu, ktory ty uwazasz za prawdziwy. Jaki z tego wniosek? Skoro > prawdziwy satanizm reprezentują wylacznie ludzie przedstawiajacy sobą > jakis tam poziom intelektualny i jakąś wiedzę, no to Z DEFINICJI taki > satanizm nie moze byc podatny na zaden kryzys :) Na kryzys moze byc > podatne wylacznie samo forum, na ktore z natury rzeczy dzialajac w > otwartym srodowisku interentowym trafiaja rozni ludzie (mimo selekcji i > moderacji jak wspomnialem). Używam czasami skrótów myślowych i mam wrażenie że padłeś ich ofiarą. Wyjaśniam zatem: satanista to nie ateista, który lubi się uczyć - wiem, że użyłem tego uproszczenia, przepraszam. Satanista to ateista - odrzuca wiarę w boskie istoty, na których podobieństwo czy niepodobieństwo został stworzony, hedonista i zdrowy egoista - wierzy, że do przeżycia jest tylko to jedno życie, które teraz ma, trzeba zatem wykorzystywać je w całości i przeżyć jak najszczęśliwiej, osoba pracowita i dążąca uparcie do celów jakie sobie wyznacza - osoba ambitna, odważnie rozwiązująca problemy jakie życie przed nią stawia, osoba obdarzona silną psychiką - nie załamuje się nad problemem, nie popada w depresje, nie pozwala, żeby zły nastrój był przyczyna jakiejś klęski, osoba inteligentna i wykorzystująca swój potencjał - oczytana, zorientowana, znająca się na wielu rzeczach, posiadająca zdanie na wiele tematów. Tak z grubsza wygląda ideał - wiadomo, mało takich ludzi, ale jest to jakiś cel, do którego można próbować dotrzeć. Kult nauki zatem to nie to, co czyni satanistę, ale jest jednym z mile widzianych elementów. A ja ubolewam nad zanikiem tego właśnie pierwiastka. > Trudno zeby kazdy był jakims erudytą. ...ale fajnie by było, co? > I tak sie cieszyc powinniscie bo z > tego co widze to poziom tego forum jest wzglednie wysoki w porownaniu z > innymi. Już wyżej napisałem - spoczywanie na laurach to kiepski plan. > > Jest. Objawia się miedzy innymi niskim poziomem wypowiedzi na forum. > > No to trzeba zaostrzyć selekcję uczestnikow... :) Ano trzeba... Pozdrawiam, Loup. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-14 00:05:23 |
Formica occulta > [...] > Satanista to ateista - odrzuca wiarę w boskie istoty, > [...] A co z satanizmem okultystycznym? :-] Pzdr. LOKI |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-17 23:32:09 |
Formica occulta > > [...] > > Satanista to ateista - odrzuca wiarę w boskie istoty, > > [...] > > A co z satanizmem okultystycznym? :-] > Umarł. Jak Bóg. He-he-he. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2004-08-19 19:46:58 |
Zbędna panika. > No to jak mozna w ogole mowic o kryzysie > satanizmu, skoro nie wiadomo ktory satanista > jest narpawde satanistą ? :))) ~~~ Jest to problem trudny do jednoznacznego rozstrzygnięcia, bardzo trudno o jedynowładztwo w obliczu nietolerancyjnego pluralizmu satanizmu. Poza tym, poruszając jakiekolwiek zjawisko satanizmu, najlepiej skonkretyzować o który typ satanizmu chodzi. I na zapas powiem, że nie ma nijakiego i bezpłciowego satanizmu-w-ogóle, satanizm istnieje jako zjawisko zawierające w sobie wiele satanizmów, które są treściowe i płciowe. Odsyłam do mojej argumentacji tego typologicznego stanowiska zawartego w 'Hipostaza satanizmu ? Nie.' a rozpoczętym w twoim wątku 'Wtórność satanizmu'. > jest-li ten kryzys w satanizmie czy nie? > Więc nie ma kryzysu, czyz nie? ~~~ Nie ma, jest jarmarczny wrzask o problem jakości satanizmu współczesnego pomylonego z problemem jakości forum. |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-19 23:42:02 |
Zbędna panika. > Nie ma, jest jarmarczny wrzask o problem jakości satanizmu współczesnego > pomylonego z problemem jakości forum. Jakość forum obrazuje jakość satanistów (przynajmniej tych udzielających się na forum) więc również obecną jakość satanizmu - w praktyce, nie w teorii. Teorii satanizmu pojęcie kryzysu jest obce. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2004-08-24 18:26:42 |
Spróbuj zabić swój satanizm, sprawdź czy przeżyje. > Jakość forum obrazuje jakość satanistów ~~~ Niekoniecznie. Bardzo trudno z forum określić średnią jakości satanizmów, obraz satanizmów jest zróżnicowany, od prymitywnych po złożone, od naiwnych po dojrzałe, od astenicznych po soczyste. Powstaje też pytanie, czy satanista eksponuje cały swój satanizm na satanowym forum czy tylko jego ułamek ? Uważam, że zagalopowałeś się z tą jakością satanizmów a jakość forum, tak samo jak z zarzutem o degenerację, niechlustwo i rozcieńczenie polskiego współczesnego satanizmu, lecz do słabego "kultu" wiedzy to się zgodzę. > więc również obecną jakość satanizmu - w praktyce, nie w teorii. > Teorii satanizmu pojęcie kryzysu jest obce. ~~~ Mój satanizm rzadko przeżywał kryzys, mimo, że zawsze poddaję go ciągłym próbom, zanurzam w wątpieniu i z rozkoszą patrzę, jak mój satanizm drwi z śmierci, przebija się przez przeszkody i pogłębia moją egzystencję, wcale nie chronię go przed ranami i bliznami, wysyłam na pierwszą linię, "na tarczy albo z tarczą". |
|
Loup [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-24 19:04:24 |
Oszczędzam go na razie, jest za malutki ;) > ~~~ > Niekoniecznie. Bardzo trudno z forum określić średnią jakości satanizmów, > obraz satanizmów jest zróżnicowany, od prymitywnych po złożone, od > naiwnych po dojrzałe, od astenicznych po soczyste. Powstaje też pytanie, > czy satanista eksponuje cały swój satanizm na satanowym forum czy tylko > jego ułamek ? Fakt, wyciągnąłem za daleko idące wnioski. Takie np. że forum satanistyczne tworzą sataniści, a z Satan.pl mamy dokładnie odwrotną sytuację - mało kto z obecnych na forum jest zdeklarowanym satanistą, i mimo, że większość identyfikuje się z satanitycznymi "wskazówkami", nie nazwawszy siebie satanistą odbierają również innym prawo aby ich tak nazywali. > Uważam, że zagalopowałeś się z tą jakością satanizmów a > jakość forum, tak samo jak z zarzutem o degenerację, niechlustwo i > rozcieńczenie polskiego współczesnego satanizmu, lecz do słabego "kultu" > wiedzy to się zgodzę. Nie wydaje mi się, żebym zagalopował się odnośnie niechlujstwa i rozcieńczenia. W końcu, jak już napisałem, teoria satanizmu nie zna pojęcia kryzysu, jednak w praktyce, stosując się do teorii, satanistą jest każdy kto się nim sam nazwie. Pierwszym krokiem jest zrozumienie że wszystko wolno, a nikt nie ma prawa zabraniać - nazywając siebie satanistą odbierasz innym prawo przeczenia w twój satanizm. A tak się składa niestety, że większość zdeklarowanych satanistów na tym forum (większość, nie wszyscy) to ludzie prezentujący niski poziom. Nie wspominam już o kręgu odrzuconych, a niektórzy z nich też przecież nazwali się satanistami. > ~~~ > Mój satanizm rzadko przeżywał kryzys, mimo, że zawsze poddaję go ciągłym > próbom, zanurzam w wątpieniu i z rozkoszą patrzę, jak mój satanizm drwi z > śmierci, przebija się przez przeszkody i pogłębia moją egzystencję, wcale > nie chronię go przed ranami i bliznami, wysyłam na pierwszą linię, "na > tarczy albo z tarczą". Pogratulować silnej psychiki i determinacji. Albo głębokiej wiary ;) |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-20 11:28:07 |
Zbędna panika. > > jest-li ten kryzys w satanizmie czy nie? > > > Więc nie ma kryzysu, czyz nie? > > ~~~ > Nie ma, jest jarmarczny wrzask o problem jakości satanizmu współczesnego > pomylonego z problemem jakości forum. Wlasnie o to z grubsza mi chodziło. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2004-08-12 17:46:21 |
Analiza poglądów o kryzysie s. w por. do masonerii > musisz nigdzie wstępować, żeby się o satanizmie dużo dowiedzieć - nikt, w > odróżnieniu do masonerii, nie broni nikomu dostępu do wiedzy. Rownie dobrze mozesz oskarzyc uniwersytety, ze zatajaja swa wiedze tylko dla wybranych a naukowe teorie podaja w tak skomplikowany sposob, ze tylko nieliczni, po wielu inicjacjach, moga je zrozumiec. W masonerii (AFAIK) tez nikt nikomu nie broni dostepu do wiedzy, kazdy kto tego pragnie i ma czyste intencje moze ta wiedze zdobyc. Ale podobnie, jak chocby fizyka kwantowa, nie jest to wiedza przystepna dla ogolu. |
|
Pavel [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-12 20:15:10 |
Analiza poglądów o kryzysie s. w por. do masonerii Satanizm jest filozofią, masoneria organizacją posiadającą filozofię. Satanizm ma dać silne podstawy jednostce, która dąży do samodoskonalenia i kto wie, czy wielu satanistów nie zasiądzie kiedyś w niejednej loży. Rzecz najbardziej istotna, masoneria to organizacja głównie finansowa... Tego nie można pominąć, to nic, że elitarna, że tajemnicza, itd. Satanizm organizacją nie jest, tym bardziej z finansami nic wspólnego nie ma. Masoneria werbuje nowych członków w sposób bardzo ostrożny i "po cichu". Satanizm nikogo nie werbuje (nielicząc sekt bazujących na jego filozofii). Jest jeszcze jedna rzecz, która odróżnia masonerię od Satanizmu. Mason zawsze pomoże masonowi. Satanista będzie zawsze działał we własnym interesie i ew. interesie wybranych osób. Wniosek jest taki, że współczesny - nieelitarny - Satanizm ma dużo mniejsze racje bytu w dzisiejszym świecie jako ideologia, ponieważ jego istnienie nie jest zależne od wpływów, ani pieniędzy. Nic poza czystą chęcią utożsamienia się nie przyciąga tu młodych idywidualistów, czasem na poziomie... Pavel The Great |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















