| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Paolo | 2004-08-26 - 22:51:56 | |
| Marduk666 | 2004-09-22 - 13:12:09 | |
| May | 2004-09-23 - 10:53:13 | |
| Marduk666 | 2004-09-23 - 22:18:42 | |
| May | 2004-09-24 - 01:17:10 | |
| Fripp | 2004-09-22 - 11:30:04 | |
| Toluś | 2004-08-31 - 15:27:55 | |
| hell_ip | 2004-08-29 - 00:58:17 | |
| Vampire | 2004-08-29 - 12:11:13 | |
| hell_ip | 2004-08-29 - 16:08:25 | |
| Liv | 2004-08-30 - 19:02:54 | |
| Paolo | 2004-08-29 - 23:06:02 | |
| hell_ip | 2004-08-30 - 15:17:21 | |
| E g o | 2004-09-06 - 19:16:28 | |
| Radagajs | 2004-08-31 - 15:48:36 | |
| hell_ip | 2004-08-31 - 17:45:13 | |
| Wiktor | 2004-09-01 - 08:27:57 | |
| Tinnovem | 2004-08-27 - 19:07:59 | |
| Vampire | 2004-08-27 - 15:56:37 | |
| E g o | 2004-09-06 - 20:13:40 | |
| Vampire | 2004-09-06 - 20:29:06 | |
| Amorgen | 2004-09-13 - 23:41:00 | |
| mi | 2004-08-27 - 15:22:10 | |
| Katera | 2004-08-27 - 13:06:29 | |
| Marduk666 | 2004-09-22 - 13:18:01 | |
| Katera | 2004-09-22 - 23:05:41 | |
| Marduk666 | 2004-09-22 - 23:43:54 | |
| Katera | 2004-09-23 - 11:00:58 | |
| Locutus | 2004-09-24 - 00:41:10 | |
| Katera | 2004-09-24 - 16:17:40 | |
| Locutus | 2004-09-25 - 00:19:52 | |
| Hastur | 2004-09-25 - 11:53:12 | |
| Marduk666 | 2004-09-23 - 12:14:07 | |
| Dariusz | 2004-09-22 - 23:07:55 | |
| Locutus | 2004-09-22 - 23:54:29 | |
| Dariusz | 2004-09-23 - 22:28:35 | |
| Locutus | 2004-09-24 - 00:22:40 | |
| hell_ip | 2004-08-29 - 02:36:33 | |
| Katera | 2004-08-29 - 12:01:32 | |
| hell_ip | 2004-08-29 - 16:15:05 | |
| Katera | 2004-08-30 - 23:05:41 | |
| hell_ip | 2004-08-31 - 13:30:36 | |
| Katera | 2004-08-31 - 17:14:38 | |
| Izavela | 2004-08-27 - 12:28:01 | |
| Laddy | 2004-08-27 - 12:31:58 | |
| Locutus | 2004-08-27 - 23:34:56 | |
| Laddy | 2004-08-28 - 11:03:48 | |
| Locutus | 2004-08-29 - 00:17:28 | |
| Laddy | 2004-08-29 - 10:31:20 | |
| Locutus | 2004-08-29 - 23:23:31 | |
| Laddy | 2004-08-30 - 10:33:37 | |
| comrade | 2004-08-27 - 10:33:07 | |
| Ailinon | 2004-08-30 - 20:59:10 | |
| comrade | 2004-08-30 - 23:31:17 | |
| comrade | 2004-08-30 - 23:31:19 | |
| Ailinon | 2004-08-30 - 23:40:21 | |
| comrade | 2004-08-30 - 23:31:10 | |
| Radagajs | 2004-08-30 - 21:55:46 | |
| Ailinon | 2004-08-30 - 23:32:28 | |
| Radagajs | 2004-08-31 - 10:37:07 | |
| Ailinon | 2004-08-31 - 14:43:40 | |
| Radagajs | 2004-08-31 - 15:43:58 | |
| Ailinon | 2004-09-02 - 01:19:32 | |
| Radagajs | 2004-09-02 - 19:20:27 | |
| Locutus | 2004-08-27 - 23:37:24 | |
| Amorgen | 2004-08-27 - 01:18:12 | |
| pomarancza | 2004-09-24 - 17:37:54 | |
| Amorgen | 2004-09-24 - 19:32:32 | |
| pomarancza | 2004-09-24 - 20:05:39 | |
| May | 2004-09-24 - 20:54:19 | |
| pomarancza | 2004-09-25 - 10:13:56 | |
| May | 2004-09-25 - 12:48:45 | |
| Katera | 2004-09-24 - 17:50:39 | |
| pomarancza | 2004-09-24 - 20:01:02 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Paolo [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-26 22:51:56 |
Kim jesteśmy? Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? Osobiście uważam ,że powinniśmy być sobą wiem to brzmi trywialnie ,ale takie są realia naszego rodzimego "satanizmu"Zapewne każdy z nas spoktkał na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców innych religii czy doktryn filozowicznych ,ludzi ,którzy za tytułem satanista nie posiada nic więcej.Są puści jak wielkanocne wydmuszki.Bycie sobą jest w satanizmie rzeczą chyba najważniejszą .To właśnie moje "Ja" jest moją dumą i godnością.LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej bo nie chodzi tu o sam satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa i odpowiedzialnych . |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-22 13:12:09 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Jestem bogiem. Uświadom to sobie. (Ty też jesteś bogiem. Tylko wyobraź to sobie.) > LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej Nie mógłby. Rozmawiają chomik i szczur. Szczur: Sluchaj chomik, jak to jest? Ty masz cztery lapki i ja mam cztery lapki. Ty masz wystające dwa ząbki i ja mam wystajace dwa ząbki. Ty masz ognek i miękkie futerko i ja też. Ale ciebie ludzie kochają i chca mieć, a mnie nienawidza, zastawiaja pulapki, wysypuja trutki. Czemu? Wiesz co, szczurze? - odpowiada chomik - ty masz po prostu fatalny Public Relations! Kto zapłaciłby 200 $ za przystąpienie do kościoła humanistycznego ? Szatan to dobra marka. > bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . Nie za wiele tej wazeliny ? |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-23 10:53:13 |
Powrót na Ziemie > > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? > > Jestem bogiem. Uświadom to sobie. > (Ty też jesteś bogiem. Tylko wyobraź to sobie.) Ja walczę mam cel undergroundu parter, z dziewiątego w dół wszystko chuja warte, Karty na stół, wszystko na jedną kartę, śmiertelnie poważna gra e viva l`arte. Twoje odnaleziona boskość (zabity symbolicznie bóg) jest jak najbardziej człowiecza. Wyobrazic sobie można cokolwiek , jeżeli naprawde postrzegamy rzeczywistość subiektywnie i kazdy na swoj punkt siedzenia - to tak własciwie jest. Pozostaje jeszcze nieoderwana częsc faktyczna, nadal jestes człowiekiem, mężczyzna i twoje doswiadczenia maja wpływ na to co teraz myslisz i jak subiektywnie ta rzeczywistośc postrzegasz. Bo kazda przezyta chwila tworzyła cie takiego jakim jestes. > > LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby > > nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej > > Nie mógłby. > > Rozmawiają chomik i szczur. > Szczur: Sluchaj chomik, jak to jest? Ty masz cztery lapki i ja mam cztery > lapki. > Ty masz wystające dwa ząbki i ja mam wystajace dwa ząbki. > Ty masz ognek i miękkie futerko i ja też. > Ale ciebie ludzie kochają i chca mieć, a mnie nienawidza, zastawiaja > pulapki, wysypuja trutki. Czemu? > Wiesz co, szczurze? - odpowiada chomik - > ty masz po prostu fatalny Public Relations! ;) zabawne > > bo nie chodzi tu o sam > > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego > jestestwa > > i odpowiedzialnych . > > Nie za wiele tej wazeliny ? Raczej bezmyślnych wyznawców, przytakujacych głowami i mówiących : - tak to jest dobre, tak panie to jest dobre - tzw. kłamcy. |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-23 22:18:42 |
Powrót na Ziemie > Twoje odnaleziona boskość (zabity symbolicznie bóg) jest jak najbardziej > człowiecza. O rany rany Jestem niepokonany Potencjał niewyczerpany Chyba w DNA on był mi dany > > Nie za wiele tej wazeliny ? > > Raczej bezmyślnych wyznawców, przytakujacych głowami i mówiących : > - tak to jest dobre, tak panie to jest dobre - tzw. kłamcy. Kto cię chwali mówi ci, że jesteś mu równy. |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 01:17:10 |
Vader Blood > > Twoje odnaleziona boskość (zabity symbolicznie bóg) jest jak > najbardziej > > człowiecza. > > O rany rany > Jestem niepokonany > Potencjał niewyczerpany > Chyba w DNA on był mi dany Cóz jezli tak, to wykorzystaj ten potencjał nalezycie. Ja formy boskiej nie popieram, jak wszystkiego co absolutne, dopełnione, w pełni szczesliwe - jakos mam swiadomosc skonczonosci takich stanow z gleba na podłozu, czy pieknej budowli, ktora pada by raz jeszcze powstac. Chyba tylko po to by rozwijac sie dalej w ciagłej kreacji,,,,,,,bog przeciez nic nie musi robic, skoro jest bogiem. Odnoszac do człowieka i życia codziennego ro iluzja. Nie mniej boskość potencjału we kwi to ma juz sens. > > > > Nie za wiele tej wazeliny ? > > > > Raczej bezmyślnych wyznawców, przytakujacych głowami i mówiących : > > - tak to jest dobre, tak panie to jest dobre - tzw. kłamcy. > > Kto cię chwali mówi ci, że jesteś mu równy. A ja nie o sobie, odnosze to do jakis abstrakcyjnych przykładow, podswiadomie odczutych. I wystarcza mi w pełni, bycie poza nim. Równosci nie ma i nie było ale fajnie jak ktos swoj punkt widzenia usadawia na przeciw, na wprost, nie patrzac z gory - taka relacja jest napewno szczera, mniej zwierzeca, choc i tak hierarchiczna lecz sprawiedliwie. A bog pozycja - ci wyzej na drabinie szmaca tych nizej - to mi sie nie podoba. Pzdr M. |
|
Fripp [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-22 11:30:04 |
Kim jesteśmy? ....nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . podpisuję się pod tym - nie ważne czy jesteś buddystą, chrześcijaninem, Satanistą, ateistą - ważne co SOBĄ reprezentujesz, czy chcesz się ciągle rozwijać, czy jesteś otwarty na świat; moim zdaniem w dzisiejszym świecie (który jest mocno postmodernistyczny) należy czerpać garściami z różnych kierunków filozoficznych, światopoglądowych - ograniczanie się tylko do jednej filozofii życia, czy też bycia to błąd; współczensy człowiek to człowiek-układanka z puzzlami z różnych poglądów i kierunków - tylko taka HYBRYDA pozwala być elastycznym i w pełni odnależć się w dzisiejszych czasach; SATANIZM to wg mnie niezła "baza" do tego typu puzzli gdyż to on daje możliwość czerpania również z innych rzeczy |
|
Toluś [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 15:27:55 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Jesteś tym co przeżyłeś. Każdą chwilą, sytuacją, zdarzeniem, gdyż dokładnie to Cię tworzyło i wpływ miało nawet na to co lubisz jeść już teraz. Na tyle też etykieta, jest prawdziwą częścią Ciebie. Oczywiście w kolejnym momencie gdy tak bardzo chcesz satanistycznie szukać mocy w sobie a nie na zewnątrz. :) > Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? Jeżeli weszły Ci w krew, prawdziwie przeżyta: - satanistyczna duma, - satanistyczna powaga, - piekielna inteligencja, - satanistyczne stanie na własnych nogach - satanistyczna korzyść : sądze, ze korzystnym było zaryzykować i szukać ja satanistycznego. >To właśnie moje "Ja" > jest moją dumą i godnością.LaVey ma..... ....twoją dusze. Nie lubie wyznawców religii, to dla dzieci. Chyba chodziło mu byś nie szedł za nim. Ale tą swoją, nawet jezeli to on wskazał ci brame. pozdr T. |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 00:58:17 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? Jestem sobą i będę sobą. Jestem Satanistą i będę Satanistą. > Zapewne każdy z nas spoktkał > na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców > innych religii czy doktryn filozowicznych Od kiedy Satanizm jest religią ? :> > ...bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . Nie spotkałem się jeszcze żeby "wyznawcy" Satanizmu byli ludźmi światłymi i odpowiedzialnymi. Jeszcze raz mowie - Satanizm to nie religia i nie ma czegos takiego jak wyznawcy Satanizmu. |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 12:11:13 |
Kim jesteśmy? > Od kiedy Satanizm jest religią ? :> A nie jest?? Ciekawe... Są wyznawcy, jest ideologia, więc dlaczego według Ciebie nie może być religią?? Pozdrawiam Vampire |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 16:08:25 |
Kim jesteśmy? > > Od kiedy Satanizm jest religią ? :> > > A nie jest?? Ciekawe... Są wyznawcy, jest ideologia, więc dlaczego według > Ciebie nie może być religią?? To o czym mowisz to nie jest prawdziwy Satanizm. Prawdziwy Satanizm nie jest religią. |
|
Liv [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 19:02:54 |
Kim jesteśmy? > To o czym mowisz to nie jest prawdziwy Satanizm. Prawdziwy Satanizm nie > jest religią. "Prawdziwy Satanizm" niezaleznie od tego jaki jego przyklad przytoczysz jest prawdziwy dla tego, ktory idzie dana sciezka. Nie isnieje definicja prawdziwego satanizmu, chyba ze za taka uznac definiecje encyklopedyczna. |
|
Paolo [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 23:06:02 |
Kim jesteśmy? > > > Od kiedy Satanizm jest religią ? :> > > > > A nie jest?? Ciekawe... Są wyznawcy, jest ideologia, więc dlaczego > według > > Ciebie nie może być religią?? > > To o czym mowisz to nie jest prawdziwy Satanizm. Prawdziwy Satanizm nie > jest religią. A czymże Twoim zdaniem jest tylko błagam nie pisz o ideologii czy ścieżkach życia czy o innych tego typu rzeczach |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 15:17:21 |
Kim jesteśmy? > A czymże Twoim zdaniem jest tylko błagam nie pisz o ideologii czy > ścieżkach życia czy o innych tego typu rzeczach Prawdziwy Satanista to człowiek z własnymi zasadami, lejącym na to co mowią o nim inni, częśto negatywnie nastawiony do jakiejkolwiek wiary, i chcący się nazywać w ten sposob, gdyż tak jest przyjęta etykieta dla ludzi o podobnych poglądach. Myśle że rozjaśniłem Ci mniej wiecej sens tego wszystkiego. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2004-09-06 19:16:28 |
Kawałek torta to nie cały tort. ~~~ Rozjaśniłeś tylko znaczenie współczesnego satanizmu racjonalnego, resztę satanizmów wygodnie pominąłeś. |
|
Radagajs [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 15:48:36 |
Kim jesteśmy? > > A czymże Twoim zdaniem jest tylko błagam nie pisz o ideologii czy > > ścieżkach życia czy o innych tego typu rzeczach > > Prawdziwy Satanista to człowiek z własnymi zasadami, lejącym na to co > mowią o nim inni, częśto negatywnie nastawiony do jakiejkolwiek wiary, i > chcący się nazywać w ten sposob, gdyż tak jest przyjęta etykieta dla ludzi > o podobnych poglądach. ROTFL. Zdecyduj się : albo Prawdziwy Satanista nie interesuje się , co mówią o nim inni , albo przyjmuje etykietę. Jedno z najsensowniejszych zdań z działu "filozofia" na www.satan.pl brzmi : "Pseudosataniści uwielbiają się obnosić ze swą pogardą dla moralności chrześcijańskiej, oraz robić rzeczy na odwrót, by zademonstrować swoją rzekomą "wolność". Niestety, jeśli ktoś ma potrzebę działania przeciw, nie jest wolny. My jesteśmy. Nie musimy niczego udowadniać ani sobie, ani światu." Right. Przypinanie sobie etykietki "ja to jestem satanistą" jest właśnie taką potrzebą udowodnienia sobie czegoś. Dalej są już kolejne etapy prowokacji , aż do LaVeya z jego pentagramami z kozłem. |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 17:45:13 |
Kim jesteśmy? > ROTFL. Zdecyduj się : albo Prawdziwy Satanista nie interesuje się , co > mówią o nim inni , albo przyjmuje etykietę. co ma piernik do wiatraka ? nie zalezy mi na tej etykietce, jest bo jest. > Jedno z najsensowniejszych zdań z działu "filozofia" na www.satan.pl brzmi > :... chciałeś cos przez to powiedziec ?:> > Right. Przypinanie sobie etykietki "ja to jestem satanistą" jest właśnie > taką potrzebą udowodnienia sobie czegoś. Dalej są już kolejne etapy > prowokacji , aż do LaVeya z jego pentagramami z kozłem. Udowodnienia sobie czegos ? ROTFL śmieszny jesteś :> |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-09-01 08:27:57 |
Kim jesteśmy? > > ROTFL. Zdecyduj się : albo Prawdziwy Satanista nie interesuje się , > co > > mówią o nim inni , albo przyjmuje etykietę. > > co ma piernik do wiatraka ? nie zalezy mi na tej etykietce, jest bo > jest. > I stąd ta rozpacz, że tak mało satanistów na s.pl? W |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 19:07:59 |
Kim bywamy ? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? może : kim bywamy ? bywam satanistką, bywam hedonistką, bywam poprostu leniwym zarozumiałym dzieckiem, bywam skromnym wzorem do naśladowania, bywam kim chcę....zależnie od sytuacji, nastroju, kaprysu ;> |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 15:56:37 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? > Osobiście uważam ,że powinniśmy być sobą wiem to brzmi trywialnie ,ale > takie są realia naszego rodzimego "satanizmu"Zapewne każdy z nas spoktkał > na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców > innych religii czy doktryn filozowicznych ,ludzi ,którzy za tytułem > satanista nie posiada nic więcej.Są puści jak wielkanocne wydmuszki.Bycie > sobą jest w satanizmie rzeczą chyba najważniejszą .To właśnie moje "Ja" > jest moją dumą i godnością.LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? heh... Tyle jest rodzajów i odmian satanizmu, ilu satanistów. Każdy ma własny swiatopogląd i własne przekonania, moga one być co najwyzej oparte o podobne podstawy ideologiczne. Satanizm może miec wiele wspólnego z humanizmem, czy nawet z hedonizmem, jesli tylko satanista podąża ścieżką samozaspokajania własnego ego. Bo ścieżek do wyboru jest bardzo wiele. Pozdrawiam Vampire |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2004-09-06 20:13:40 |
Masturbacja ego ? > satanista podąża ścieżką samozaspokajania własnego ego. ~~~ Na czym polega te "samozaspokajania własnego ego" ? :)))) |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-06 20:29:06 |
Masturbacja ego ? > > satanista podąża ścieżką samozaspokajania własnego ego. > > ~~~ > Na czym polega te "samozaspokajania własnego ego" ? > > :)))) Ha ha ha... Polega na tym, że korzystasz z przyjemności życia, spełniasz się wewnętrznie, odczuwasz przyjemność i satysfakcję, z tego, co robisz, zwłaszcza jeśli są to działania magiczne lub choćby zwykłe przemyślenia. Może źle to ujęłam, skoro zaraz są takie skojarzenia... :P Pozdrawiam Vampire |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 23:41:00 |
Masturbacja ego ? > ~~~ > Na czym polega te "samozaspokajania własnego ego" ? > > :)))) Patrz w rubryce : "temat watku". "Potrzeba mistycyzmu" na przyklad. Albo potrzeba siErotyzmu. Czort wie. :))))))))))) |
|
mi [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 15:22:10 |
Kim jesteśmy? tak właściwie to kazdy z nas jest odrebną, cudowna istotą, swiadomą siebie i tego kim jest. jestesmy po trosze humanistami i hedonistami. osobiście unikam nazywania siebie satanistą, bo kojarzy się ludziom jednoznacznie a ja jestem zbyt leniwa by tłumaczyć, że nie zabijam kotów w piatki wieczorem. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 13:06:29 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? odpowiedz jest pod zakladka: o nas... etykietki, etykietki, etykietki - wszedzie i zawsze... wielu ich potrzebuje, bo nie potrafi sie odnalezc ze swoim indywidualizmem w szarej masie... a Ty? po co tu jestes? czy nie z tego samego powodu? zeby potwierdzic swoja tozsamosc - przynaleznosc? wielu tu juz pisalo, ze nie nazywaja sie Satanistami... ze wyznaja swoja wlasna filozofie zyciowa... ze odrzucaja ciasne szufladki... inni odeszli tak szybko jak przyszli, nie potrafiac zniesc ograniczen forum... jeszcze inni zyja, nie potrzebujac nawet szukac grupy, do ktorej mogliby przynalezec... kogo z nich nazwac prawdziwym Satanista? czy trzeba? czy ma to sens? czy cokolwiek to zmienia w swiatopogladzie? co daje etykietka poza dobrym samopoczuciem pozerow? |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-22 13:18:01 |
Kim jesteśmy? > co daje etykietka poza dobrym samopoczuciem pozerow? W autobusie staruszki ustępują mi miejsca . |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-22 23:05:41 |
Kim jesteśmy? > W autobusie staruszki ustępują mi miejsca . no... jest sie czym chwalic... :] |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-22 23:43:54 |
Kim jesteśmy? > > W autobusie staruszki ustępują mi miejsca . > > no... jest sie czym chwalic... :] Zapłaciłem za bilet. Life is brutal. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-23 11:00:58 |
Kim jesteśmy? > Life is brutal. to tak jak w tym 'dowcipie': staruszka wsiadla do autobusu i mlody chlopak sie zerwal, zeby jej miejsca ustapic. na to ona: siedz, siedz... na starosc sie jeszcze nastoisz... EOT |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 00:41:10 |
Kim jesteśmy? Jak to jest, że te baby mają siłę biegać z tymi swoimi siatami, których młody człowiek nierzadko by nie uniósł w upale po placu targowym, a jak wsiadają do środków transportu publicznego, to nagle prawie-że omdlewają i doznają nagłej utraty sił, by po wyjściu z niego znów odzyskać krzepę... A najbardziej nie lubię babć, które widząc siedzącego młodego człowieka, pchają się doń przez tłum, rozpychając łokciami i wykazując nadzwyczaj dużo energii, aby potem zacząć wygłaszać kąśliwe uwagi... ...zwykle siadam od strony okna - na uwagi naraża się co najwyżej pasażer siedzący od strony przejścia :-P Pzdr. LOKI |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 16:17:40 |
Kim jesteśmy? > Jak to jest, że te baby mają siłę biegać z tymi swoimi siatami, których > młody człowiek nierzadko by nie uniósł w upale po placu targowym, a jak > wsiadają do środków transportu publicznego, to nagle prawie-że omdlewają i > doznają nagłej utraty sił, by po wyjściu z niego znów odzyskać krzepę... zgadzam sie... ale jest tez wiele babulinek, ktore faktcyznie nie maja sily stac... widzialam dziadka, ktory o kuli ledwie wsiadl do tramwaja (u nas nie ma niskopodlogowych - bo po co!!) i nawet nikt sie nie spojrzal na niego... babcia po operacji kolan nie umiala wsiasc... kolo niej w drzwiach przepchnal sie kafar taki, bez karku, dopiero ja jej pomoglam wstac, a Phari ustapil jej miejsca... ja tez wiem, jak to jest jak z noga w gipsie w zimie podrozowalam tramwajami... i nierzadko stalam, bo nikt nie racyzl miejsca ustapic... znieczulica nie zna granic... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-25 00:19:52 |
Kim jesteśmy? I właśnie dlatego, żeby nie być narażonym na ustępowanie takim babulinkom miejsca nigdy nie siadam na siedzeniu dla Inwalidy i zazwyczaj siadam od strony okna przy dwóch rzędach siedzeń ;-) Cmok! LOKI |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-25 11:53:12 |
Kim jesteśmy? > dopiero ja jej pomoglam wstac, a > Phari ustapil jej miejsca... Ja osobiście nie cierpię sytuacji, kiedy jakaś babulinka wsiada do tramwaju i jestem "zmuszony" ustąpić jej miejsca, dlatego w tramwaju po prostu nie siadam. Nigdy! Chociażby był cały pusty (no, wtedy to może jednak usiądę:). W końcu mam 22 lata, a najdalej jak się tramwajem wypuszczam to 20 minut jazdy, żaden to dla mnie problem sobie postać. Nasiedzieć się mogę w domu. Pozdro. :) |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-23 12:14:07 |
Kim jesteśmy? > > Life is brutal. > > to tak jak w tym 'dowcipie': staruszka wsiadla do autobusu i mlody chlopak > sie zerwal, zeby jej miejsca ustapic. na to ona: siedz, siedz... na > starosc sie jeszcze nastoisz... Do drzwi hrabiego puka żebrak: -Panie hrabio, proszę mi pomóc. Już od kilku miesięcy nie widziałem mięsa! Hrabia woła lokaja:Janie! Proszę pokazać temu człowiekowi kawałek mięsa. Na szczęście są jeszcze na tym świecie osoby wrażliwe na ludzkie cierpienie. Oni właśnie wymyślili eutanazje, coby się zgredziki nie musiały męczyć w środkach transportu zbiorowego. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-09-22 23:07:55 |
Kim jesteśmy? > > co daje etykietka poza dobrym samopoczuciem pozerow? > > W autobusie staruszki ustępują mi miejsca . Co przywraca imo wlasciwy porzadek rzeczy. Mieszkam na cmentarnej trasie, wiec czy to z rana, czy w poludnie czy wieczorem gromadzi sie w srodkach komunikacji sporo weteranki. Ociezale, zmeczone, a targa to jeszcze 2 siatki kwiatkow i zniczy, scierek i innych roznorakim imponderabiliow do porzadkowania lastryki. W sumie malo by mnie to interesowalo, ale jak czlek z rana niewyspany i chce odpoczac, a nie moze znalezc sobie miejsca na dlugiej porannej trasie to niestety. Ten porzadek spoleczny musi miec te drobna wade, ze faworyzuje oldboys i oldgirls w ramach mglistych jakichs zaslug wynikajacych automatycznie i samoistnie z racji wieku, totalny absurd; wiem ze starsze wino jest lepsze, ale starszy czlowiek moze byc juz tylko gorszy, chylac sie ku ruinie coraz wiekszymi krokami. W dawnych pierwotnych kulturach, choc pewnie nie wszystkich, starsi ludzie z tego co wiem byli piatym kolem u wozu, ktorym rzucano ochlapy jak psu - pod kamienny stol; nie mowie zeby sprowadzic te relacje do takich okrutnych stosunkow, niemniej zwracam tylko uwage, ze aktualne powszechne uznanie dla weteranki ma generalnie kiepska legitymacje, jak dla mnie... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-22 23:54:29 |
Kim jesteśmy? Poza tym staruszki nie płacą za przejazd i narażają tym samym MPK na straty - też nigdy im nie ustępuję, tylko zawsze odsyłam do miejsca dla inwalidy (którego staram się nigdy nie zajmować) :-P Niemniej jednak w części starych prakultur czy też istniejących obecnie kultur pierwotnych starcy są obdarzani czcią i szacunkiem za mądrość życiową. Przypatrz się choćby na patriarchat plemion pasterskich (o którym można poczytać nawet w Biblii)... Pozdrawiam! LOKI |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-09-23 22:28:35 |
Kim jesteśmy? > Poza tym staruszki nie płacą za przejazd i narażają tym samym MPK na > straty - też nigdy im nie ustępuję, tylko zawsze odsyłam do miejsca dla > inwalidy (którego staram się nigdy nie zajmować) :-P Dobrym pomyslem bylaby kula skladana (na zasadzie telewizyjnej anteny pokojowej), mozna by bylo rozkladac przed wejsciem do pojazdu, ustepuja Ci miejsce, siadasz, jedziesz, wysiadasz, skladasz kule i chowasz do plecaka lub torby :) W desperacji mozna tez rozpylic gaz bojowy i przeniesc sie do innej czesci pojazdu po czym wrocic i usiasc sobie, gdy miejsca beda wolne, a czas dzialania trucizny przeminie, ale to juz zabawa lol. > Niemniej jednak w części starych prakultur czy też istniejących obecnie > kultur pierwotnych starcy są obdarzani czcią i szacunkiem za mądrość > życiową. Przypatrz się choćby na patriarchat plemion pasterskich (o którym > można poczytać nawet w Biblii)... Ano ja tego neguje, niemniej w czasach gdy mowa byla jeszcze slabo wyksztacona starcy byli malo przydatni. A ja tam jak spojrze w oczy przecietnie napotkanej staruszki nie widze tam oznak wiekszej madrosci zyciowej, jedynie moze pietno wycisniete przez zycie na twarzy, ale jakaz ma to wartosc. pozdr. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 00:22:40 |
Kim jesteśmy? > Dobrym pomyslem bylaby kula skladana (na zasadzie telewizyjnej anteny > pokojowej), mozna by bylo rozkladac przed wejsciem do pojazdu, ustepuja Ci > miejsce, siadasz, jedziesz, wysiadasz, skladasz kule i chowasz do plecaka > lub torby :) W desperacji mozna tez rozpylic gaz bojowy i przeniesc sie do > innej czesci pojazdu po czym wrocic i usiasc sobie, gdy miejsca beda > wolne, a czas dzialania trucizny przeminie, ale to juz zabawa lol. Ja myślę, że najlepszym środkiem jest jednak, wypróbowany w praktykach antywampirycznych, a jak pokazuje Varia, także i antysatanistycznych - CZOSNEK :-] > Ano ja tego neguje, niemniej w czasach gdy mowa byla jeszcze slabo > wyksztacona starcy byli malo przydatni. A ja tam jak spojrze w oczy > przecietnie napotkanej staruszki nie widze tam oznak wiekszej madrosci > zyciowej, jedynie moze pietno wycisniete przez zycie na twarzy, ale jakaz > ma to wartosc. No pozostaje mi się z Tobą zgodzić. Chociaż staruszka, nawet prosta, ma jedno, czego Ty ani ja jeszcze nie mamy (a przynajmniej nie w takim stopniu jak ona) - DOŚWIADCZENIE życiowe... a to całkiem sporo ;-) Chociaż w dzisiejszych czasach zasady ważne dla sprawnego radzenia sobie w społeczeństwie zmieniają się tak szybko, że faktycznie rady osiemdziesięcioletniej starowinki na nic się mogą nie zdać... a więc, po namyśle, znowu się z Tobą zgodzę :-P Pozdrawiam! LOKI |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 02:36:33 |
Kim jesteśmy? > odpowiedz jest pod zakladka: o nas... a nie umiesz sama sklecic 2 zdań ? > wielu tu juz pisalo, ze nie nazywaja sie Satanistami... ze wyznaja swoja > wlasna filozofie zyciowa... ze odrzucaja ciasne szufladki... > inni odeszli tak szybko jak przyszli, nie potrafiac zniesc ograniczen > forum... > jeszcze inni zyja, nie potrzebujac nawet szukac grupy, do ktorej mogliby > przynalezec... a do ktorej Ty sie grupy zaliczasz? > kogo z nich nazwac prawdziwym Satanista? czy trzeba? czy ma to sens? czy > cokolwiek to zmienia w swiatopogladzie? tego kto chce sie tak określać. albo mi sie wydaje albo jestes bardzo przemądrzała. > co daje etykietka poza dobrym samopoczuciem pozerow? a co Ci daje etykietka ? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 12:01:32 |
Kim jesteśmy? > a nie umiesz sama sklecic 2 zdań ? nie ladnie sie tak od razu czepiac - tym bardziej, ze pod tym zdankiem zamiescilam cala wypowiedz... > a do ktorej Ty sie grupy zaliczasz? odrobina logicznego myslenia i sam bys zgadl... > tego kto chce sie tak określać. tylko wlasnie zastanawia mnie, po co w ogole sie klasyfikowac... > albo mi sie wydaje albo jestes bardzo > przemądrzała. albo mi sie zdaje, albo jestes przewrazliwiony... > a co Ci daje etykietka ? mnie nic - unikam... |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 16:15:05 |
Kim jesteśmy? > > a nie umiesz sama sklecic 2 zdań ? > > nie ladnie sie tak od razu czepiac - tym bardziej, ze pod tym zdankiem > zamiescilam cala wypowiedz... Nie czepiam sie, ale myslałem ze lepiej cos samemu napisać niż powielać to co kiedys juz ktos wymyslił. Wydaje mi sie to bardzo ograniczone. Bezsensowne moim zdaniem odsyłanie do myśli kogoś innego. > odrobina logicznego myslenia i sam bys zgadl... Nie mam weny ;) a wydaje mi sie że unikasz pytania. > tylko wlasnie zastanawia mnie, po co w ogole sie klasyfikowac... To jak tu trafiłaś? pewnie szukałaś ludzi podobnych sobie. Satanistów. > albo mi sie zdaje, albo jestes przewrazliwiony... Możliwe bo ostatnio mam dość kiepski humor i we wszystkim potrafie znaleść zwade. > mnie nic - unikam... Czyli nie uważasz sie za Satanistke ? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 23:05:41 |
Kim jesteśmy? > Nie czepiam sie, ale myslałem ze lepiej cos samemu napisać niż powielać to > co kiedys juz ktos wymyslił. Wydaje mi sie to bardzo ograniczone. > Bezsensowne moim zdaniem odsyłanie do myśli kogoś innego. ta mysl jest oparta na tym, co juz wielokrotnie powtarzane bylo tu na forum... podobnych watkow o Satanistach, etykietkach, przynaleznosci i filozofii zyciowej bylo na peczki... kwintesencja jest w linku na gorze... > Nie mam weny ;) a wydaje mi sie że unikasz pytania. jesli z trzech punktow dwa oznaczaly osoby, ktoych juz nie ma na sajcie, a my rozmawiamy, to znaczy, ze gdzies oscyluje w okolicy tego trzeciego, niewykorzystanego, punktu... nieprawdaz? > To jak tu trafiłaś? pewnie szukałaś ludzi podobnych sobie. Satanistów. nie... moj perkusista byl w Redakcji swego czasu... zaprosil mnie... ja nie mialam pojecia o Satanizmie wtedy... > Czyli nie uważasz sie za Satanistke ? nie... w profilu jest jeden z powodow - chyba pierwszy dlaczego unikalam tej akurat etykietki... teraz dojrzalam swiatopogladowo i Satanizm jest za ciasny... jakkolwiek durnie by to nie brzmialo... |
|
hell_ip [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 13:30:36 |
Kim jesteśmy? > > Nie mam weny ;) a wydaje mi sie że unikasz pytania. > jesli z trzech punktow dwa oznaczaly osoby, ktoych juz nie ma na sajcie, a > my rozmawiamy, to znaczy, ze gdzies oscyluje w okolicy tego trzeciego, > niewykorzystanego, punktu... nieprawdaz? No ok > > To jak tu trafiłaś? pewnie szukałaś ludzi podobnych sobie. > Satanistów. > nie... moj perkusista byl w Redakcji swego czasu... zaprosil mnie... ja > nie mialam pojecia o Satanizmie wtedy... Rozumiem. > > Czyli nie uważasz sie za Satanistke ? > nie... w profilu jest jeden z powodow - chyba pierwszy dlaczego unikalam > tej akurat etykietki... Po prostu boisz sie dziwnych spojrzeń ale przeciez nie jest powiedziane ze kazdy musi wiedziec ze jestes Sejtanem. Prawda ? > teraz dojrzalam swiatopogladowo i Satanizm jest za > ciasny... jakkolwiek durnie by to nie brzmialo... Przecież każdy sobie tworzy włąsny Satanizm wiec dlaczego miał by byc on dla Ciebie za ciasny (cokolwiek by to nie znaczyło). |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 17:14:38 |
Kim jesteśmy? > Po prostu boisz sie dziwnych spojrzeń ale przeciez nie jest powiedziane ze > kazdy musi wiedziec ze jestes Sejtanem. Prawda ? nie... bo nie musze chodzic i kazdemy na ulicy mowic: 'jestem Satanistka!'... na poczatku nie odpowiadala mi ta etykietka, bo mialam zle konotacje wyniesione z dziecinstwa i wychowania w wierze katolickiej... teraz po prostu nie potrzebuje tego... jesli juz mialabym sie jakos nazwac, to etykietka Satanisty bylaby gdzies daleeeko daleeeko na liscie... jesli w ogole... > Przecież każdy sobie tworzy włąsny Satanizm wiec dlaczego miał by byc on > dla Ciebie za ciasny (cokolwiek by to nie znaczyło). wiem, dlatego napisalam, ze to 'durnie brzmi'... trudno mi to wyjasnic, ale naprawde... wydaje mi sie za ciasny... |
|
Izavela [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 12:28:01 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? > Osobiście uważam ,że powinniśmy być sobą wiem to brzmi trywialnie ,ale > takie są realia naszego rodzimego "satanizmu"Zapewne każdy z nas spoktkał > na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców > innych religii czy doktryn filozowicznych ,ludzi ,którzy za tytułem > satanista nie posiada nic więcej.Są puści jak wielkanocne wydmuszki.Bycie > sobą jest w satanizmie rzeczą chyba najważniejszą .To właśnie moje "Ja" > jest moją dumą i godnością.LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . Powiem tak iż napewno jesteśmy ludźmi , choć może czasami nie zachowujemy się jak osoby myślące... "Kim jest Satanista?? Szybka odpowiedź: Ja nim jestem. Jestem sobą, nikim innym. Mogę siebie nazywać Satanistą. Mogę siebie nazywać Buddystą. Mam również prawo nazywać talerzem czy nawet owocem jeśli takie jest moje życzenie. Możesz się z tym zgodzić lub nie, możesz się z tego smiać albo przytaknąć, możesz mnie czcić i wyśmać. Jedyną rzeczą której nie możesz zrobić, to poleminzować ze mną, możesz próbować, ale nie dam się wprowadzić w jakąkolwiek dyskusje na ten temat." http://www.czarymary.pl/cienik/satanizm/satanist.html |
|
Laddy [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 12:31:58 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? > Osobiście uważam ,że powinniśmy być sobą wiem to brzmi trywialnie ,ale > takie są realia naszego rodzimego "satanizmu"Zapewne każdy z nas spoktkał > na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców > innych religii czy doktryn filozowicznych ,ludzi ,którzy za tytułem > satanista nie posiada nic więcej.Są puści jak wielkanocne wydmuszki.Bycie > sobą jest w satanizmie rzeczą chyba najważniejszą .To właśnie moje "Ja" > jest moją dumą i godnością.LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . Jesteśmy tym, czym chcemy i tym czym się czujemy. Satanizm nie ma ściśle określonych reguł. Każdy pojmuje go inaczej. Ja mogę się określić mianem satanisty a wg Ciebie mogę wcale nim nie być. Czy to jest dla mnie ważne? NIE. Przyklejam sobie etykietę satanisty z czystej wygody, gdyż moje podejście do świata i sposób życia zbiega się z satanizmem. Jeżeli odbiore ten system jako fiozofię, powiem, że wyznaję filozofię satanistyczną, jeżeli odbiorę go jako religię, powiem, że jestem wyznania satanistycznego. Wszystko opiera się na subiektywiźmie. Równie dobrze mogę powiedzieć, że jestem fiubździujonistą, bo mam w głowie fiubździu. Wdając się z kimś w dyskuje na temat wyznań, drogi życiowej itp. prościej wygodniej mi jest powiedzieć, że jestem satanistą, bo "jestem sobą" nic nie mówi mojemu rozmówcy. A dla MNIE te terminy są niemal jednoznaczne. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 23:34:56 |
Kim jesteśmy? Polemizowłabym, czy wygodniej powiedzieć "jestem satanistą" niż rzec, że jestem sobą i zacząć się rozwodzić na ten temat - po pierwsze poza WGKITWOCC po wygłoszeniu takiej deklaracji wszyscy natychmiast zaczną Cię, niezgodnie z prawdą, postrzegać jako morderczynię kotów i dewastatorkę nagrobków, po drugie nawet w WGKITWOCC każdy trochę inaczej rozumie pojęcie "satanizm" i nie do końca możliwe będzie określenie, jaki jest Twój światopogląd tylko na podstawie samej etykietki... Pozdrawiam! LOKI |
|
Laddy [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-28 11:03:48 |
Kim jesteśmy? > Polemizowłabym, czy wygodniej powiedzieć "jestem satanistą" niż rzec, że > jestem sobą i zacząć się rozwodzić na ten temat - po pierwsze poza > WGKITWOCC po wygłoszeniu takiej deklaracji wszyscy natychmiast zaczną Cię, > niezgodnie z prawdą, postrzegać jako morderczynię kotów i dewastatorkę > nagrobków, Nie szastam słowem "satanista" na prawo i lewo. Na ogół wdaję się w tego typu dyskusje z osobami, które mnie znają. To słowo poda po długim, nazwijmy to, wstępie i naprawdę daje im dużo do myślenia. Prostuje to ich postrzeganie satanistów jako zdegenerowanych czcicieli Szatana, gdyż ja dość mocno odbiegam od utartego schematu satanisty :) > po drugie nawet w WGKITWOCC każdy trochę inaczej rozumie > pojęcie "satanizm" i nie do końca możliwe będzie określenie, jaki jest > Twój światopogląd tylko na podstawie samej etykietki... Jak będzie zainteresowany to mu go przedstawię ;) > Pozdrawiam! > LOKI Pozdrawiam Laddy |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 00:17:28 |
Kim jesteśmy? A nie lepiej odwrotnie? Zacząć od prezentacji poglądów, a dopiero na końcu ewentualnie powiedzieć o ich nazwie? Przecież rzucenie samej etykietki, która ma tak szerokie (i właściwie dla każdego inne) znaczenie w sumie zamiast coś objaśniać w temacie Twojej osoby tylko zaciemnia obraz... Pzdr. LOKI |
|
Laddy [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 10:31:20 |
Kim jesteśmy? > A nie lepiej odwrotnie? Zacząć od prezentacji poglądów, a dopiero na końcu > ewentualnie powiedzieć o ich nazwie? Napisałam wyżej, że wpierw następuje wstęp (prezentacja poglądów) a dopiero potem pada słowo satanista. > Przecież rzucenie samej etykietki, > która ma tak szerokie (i właściwie dla każdego inne) znaczenie Ale przyznaj, że pewne elementy wspólne się pojawiają. > w sumie zamiast coś objaśniać w temacie Twojej osoby tylko zaciemnia obraz. A nie --> daje punkt odniesienia?? Nie zależy mi na etykietkach. One mają mi tylko ułatwić funkcjonowanie w społeczeństwie. Czasami traktuję je poważnie, innym raziem tylko się nimi bawię. > Pzdr. > LOKI Pozdrawiam Laddy |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-29 23:23:31 |
Kim jesteśmy? > Napisałam wyżej, że wpierw następuje wstęp (prezentacja poglądów) a > dopiero potem pada słowo satanista. No to prawidłowo :-) > Ale przyznaj, że pewne elementy wspólne się pojawiają. Jeżeli masz na myśli WGKITWOCC, to owszem. Jeżeli całe społeczeństwo - to zdecydowanie nie ;-) > A nie --> daje punkt odniesienia?? Odniesienia? Do czego? :-P > Nie zależy mi na etykietkach. One mają mi tylko ułatwić funkcjonowanie w > społeczeństwie. Czasami traktuję je poważnie, innym raziem tylko się nimi > bawię. Problem w tym, że etykietka satanisty wcale nie ułatwia funkcjonowania w społeczeństwie, wręcz przeciwnie... Pzdr. LOKI |
|
Laddy [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 10:33:37 |
Kim jesteśmy? > > A nie --> daje punkt odniesienia?? > > Odniesienia? Do czego? :-P Choćby do tego, czego się spodziewać w dalszej dyskusji. Jakie słowa czy argumenty padną. Pozwala lepiej się przygotować do ostrej polemiki, co prowadzi do tego, że ma ona większą wartość. Przynajmniej dla mnie. > > Nie zależy mi na etykietkach. One mają mi tylko ułatwić > funkcjonowanie w > > społeczeństwie. Czasami traktuję je poważnie, innym raziem tylko się > nimi > > bawię. > > Problem w tym, że etykietka satanisty wcale nie ułatwia funkcjonowania w > społeczeństwie, wręcz przeciwnie... Dlatego nie wymachuję nią przed każdym :) > Pzdr. > LOKI Pozdrawiam Laddy |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 10:33:07 |
Kim jesteśmy? > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? > Osobiście uważam ,że powinniśmy być sobą wiem to brzmi trywialnie ,ale > takie są realia naszego rodzimego "satanizmu"Zapewne każdy z nas spoktkał > na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców > innych religii czy doktryn filozowicznych ,ludzi ,którzy za tytułem > satanista nie posiada nic więcej.Są puści jak wielkanocne wydmuszki.Bycie > sobą jest w satanizmie rzeczą chyba najważniejszą .To właśnie moje "Ja" > jest moją dumą i godnością.LaVey ma rację pisząc że satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem czy też jeszcze inaczej bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . LaVey pisze ze s. odroznia od humanizmu to ze dysponuje KONKRETNYMI rytuałami, obrzędami itp. Nie miał LaVey jaj (albo IQ) zeby ostatecznie uśmiercić w sobie wiarę w zabobon... Albo miał, ale mu sie nie kalkulowało marketingowo -> bo wiekszosc ludzi za grosz nie potrafi myslec racjonalnie i lubią się samooszukiwać jakims rytuałem i wierzeniem, obojetnie czy to Msza Święta czy Nieświęta czy jakakolwiek inna - wszystkie maja ten sam sens, uzywajac zargonu programistycznego - wszystkie rytuały obojetnie czy satanistyczne czy katolickie dziedziczą z tej samej klasy :) |
|
Ailinon [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 20:59:10 |
rytuał = zabobon? > Nie miał LaVey jaj (albo IQ) zeby ostatecznie uśmiercić w sobie wiarę w > zabobon... (...) > bo wiekszosc ludzi za grosz nie potrafi myslec racjonalnie i lubią się > samooszukiwać jakims rytuałem i wierzeniem, Ale dlaczego uważasz, iż jakikolwiek rytuał oznacza "wiarę w zabobon"? Czy rytuał koniecznie musi odzwierciedlać jakąś wiarę w coś, co jest "istotą wyższą"? Ja np. mam podłoże neopogańskie i stosuję rytuały w celu uzyskania u siebie pewnych konkretnych odczuć i stanu psychicznego. Jest to coś w rodzaju sztuki. Natomiast muszę przyznać, iż rytuały LaVeya wywołują u mnie tylko pusty śmiech. Odwołują się do bardzo płytkich uczuć "robienia na przekór". ak już pisałam parokrotnie, może ludziom, których psychikę chrześcijaństwo bardzo pokaleczyło, byłoby to potrzebne, ale dla mnie nie przedstawia to większej wartości poza komediową. |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 23:31:17 |
rytuał = zabobon? > > Nie miał LaVey jaj (albo IQ) zeby ostatecznie uśmiercić w sobie wiarę > w > > zabobon... (...) > > bo wiekszosc ludzi za grosz nie potrafi myslec racjonalnie i lubią > się > > samooszukiwać jakims rytuałem i wierzeniem, > > Ale dlaczego uważasz, iż jakikolwiek rytuał oznacza "wiarę w zabobon"? Czy > rytuał koniecznie musi odzwierciedlać jakąś wiarę w coś, co jest "istotą > wyższą"? Ja np. mam podłoże neopogańskie i stosuję rytuały w celu > uzyskania u siebie pewnych konkretnych odczuć i stanu psychicznego. Jest > to coś w rodzaju sztuki. Jesli potraktujemy to jak sztuke to OK... Mozna by rzec ze muzyk grajacy koncert tez odprawia jakis "rytual"... W tym sensie oczywiscie masz racje. |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 23:31:19 |
rytuał = zabobon? > > Nie miał LaVey jaj (albo IQ) zeby ostatecznie uśmiercić w sobie wiarę > w > > zabobon... (...) > > bo wiekszosc ludzi za grosz nie potrafi myslec racjonalnie i lubią > się > > samooszukiwać jakims rytuałem i wierzeniem, > > Ale dlaczego uważasz, iż jakikolwiek rytuał oznacza "wiarę w zabobon"? Czy > rytuał koniecznie musi odzwierciedlać jakąś wiarę w coś, co jest "istotą > wyższą"? Ja np. mam podłoże neopogańskie i stosuję rytuały w celu > uzyskania u siebie pewnych konkretnych odczuć i stanu psychicznego. Jest > to coś w rodzaju sztuki. Jesli potraktujemy to jak sztuke to OK... Mozna by rzec ze muzyk grajacy koncert tez odprawia jakis "rytual"... W tym sensie oczywiscie masz racje. |
|
Ailinon [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 23:40:21 |
rytuał = zabobon? > Jesli potraktujemy to jak sztuke to OK... Mozna by rzec ze muzyk grajacy > koncert tez odprawia jakis "rytual"... W tym sensie oczywiscie masz racje. Różnica pomiędzy sztuką a religią jest dla mnie osobiście mocno rozmyta. Pomiędzy sztuką a RELIGIĄ podkreślam, nie wiarą. Tradycja, świadomość symboli, poczucie zespolenia z pewnymi ideami, to uczucia z pogranicza tych dwóch zjawisk. Uważam, że potrzeba sacrum jest u ludzi bardzo istotna i jej zaspokajanie wcale nie musi się wiązać z wkarmianiem swojemu umysłowi jakichś świętych (albo nieświętych ;)) bajek. Ale pewna doza mitologii, umiejętności postrzegania poprzez pryzmat mitu i symbolu jest bardzo przydatna. Po prostu ubarwia świat. |
|
comrade [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 23:31:10 |
rytuał = zabobon? > > Nie miał LaVey jaj (albo IQ) zeby ostatecznie uśmiercić w sobie wiarę > w > > zabobon... (...) > > bo wiekszosc ludzi za grosz nie potrafi myslec racjonalnie i lubią > się > > samooszukiwać jakims rytuałem i wierzeniem, > > Ale dlaczego uważasz, iż jakikolwiek rytuał oznacza "wiarę w zabobon"? Czy > rytuał koniecznie musi odzwierciedlać jakąś wiarę w coś, co jest "istotą > wyższą"? Ja np. mam podłoże neopogańskie i stosuję rytuały w celu > uzyskania u siebie pewnych konkretnych odczuć i stanu psychicznego. Jest > to coś w rodzaju sztuki. Jesli potraktujemy to jak sztuke to OK... Mozna by rzec ze muzyk grajacy koncert tez odprawia jakis "rytual"... W tym sensie oczywiscie masz racje. |
|
Radagajs [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 21:55:46 |
rytuał = zabobon? > Ale dlaczego uważasz, iż jakikolwiek rytuał oznacza "wiarę w zabobon"? Czy > rytuał koniecznie musi odzwierciedlać jakąś wiarę w coś, co jest "istotą > wyższą"? Ja np. mam podłoże neopogańskie i stosuję rytuały w celu > uzyskania u siebie pewnych konkretnych odczuć i stanu psychicznego. Jest > to coś w rodzaju sztuki. Jak zwykle , kwestia definicji. Słownik języka polskiego opisuje znaczenie słowa "rytuał" jako "zespół czynności stanowiący ustaloną formę zewnętrzną społecznie doniosłego aktu, uroczystości, ceremonii; w znaczeniu religioznawczym: ustalona forma zabiegów magicznych bądź praktyk religijnych". Oczywiście można się spierać , czy chodzi tu o ustalenie odgórne - "wymów na wspak 666 ukrytych imion Szatana , po czym zabij dziewicę nożem z obsydianu i krwią jej wymaluj pentagram" - czy o indywidualnie opracowany zespół czynności , czy też o coś pośrodku. A jak to wygląda w twoim wypadku? BTW. Miło cię znowu widzieć =^.^= |
|
Ailinon [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-30 23:32:28 |
rytuał = zabobon? > Jak zwykle , kwestia definicji. Słownik języka polskiego opisuje znaczenie > słowa "rytuał" jako "zespół czynności stanowiący ustaloną formę zewnętrzną > (...) Oczywiście można się spierać , czy chodzi tu o ustalenie odgórne (...) czy o > indywidualnie opracowany zespół czynności , czy też o coś pośrodku. Ktoś je musiał ustalić :D W związku z tym tym kimś mogę być ja, mogę się wzorować, a mogę też rżnąć z książki "Rytuał na każdy dzień tygodnia". Ja osobiście uważam, iż rytuały z nurtu "satanistycznych" jadą "Dzieckiem Rosemary" (z powodów oczywistych) tudzież sektą z "Dziewiątych Wrót" Polańskiego. A wszyscy wiemy chyba jak się ten film zakończył :D Po prostu nagie kobiety uprawiające seks z mroczniakami w mrocznych pelerynach na ołtarzu z wielkim Bahometem, to taka trochę... tandeta? Ale generalnie rzecz biorąc "układanie rytuałów" nie jest niczym nowym, dziwnym albo też niespotykanym. > A jak to wygląda w twoim wypadku? Jak..? Osiem świąt Koła Roku, święta księżycowe... Nie wiem, czy orientujesz się w idei czarostwa i neopogaństwa. Wpadnij na http://rozstaje.silverion.org aby poczytać o podstawach. Stronka się dopiero rozwija, ale już co nieco tam jest. Jak będziesz zainteresowany konkretami, to mogę wyjaśnić, ale to ma średnio wspólnego z satanizmem, więc chyba jest słabo przeznaczone na to forum. > BTW. Miło cię znowu widzieć =^.^= Coś trzeba robić podczas pisania magistra, nie? ;) Kogo się to nie spotka na satanistycznym forum :D Gotowa jestem powoli się przychylić do stwierdzenia, że animki to same szatany :D A świat jest rozmiaru ping-ponga ;) |
|
Radagajs [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 10:37:07 |
rytuał = zabobon? > Ktoś je musiał ustalić :D W związku z tym tym kimś mogę być ja, mogę się > wzorować, a mogę też rżnąć z książki "Rytuał na każdy dzień tygodnia". Em , no właśnie. Pojęcie "rytuał" na tyle zrosło się z pojęciem "puste klepanie ojczenaszków" że rozdzielenie tego będzie ciężkie. >Ja osobiście uważam, iż rytuały z nurtu "satanistycznych" jadą "Dzieckiem > Rosemary" (z powodów oczywistych) tudzież sektą z "Dziewiątych Wrót" > Polańskiego. A wszyscy wiemy chyba jak się ten film zakończył :D Po prostu > nagie kobiety uprawiające seks z mroczniakami w mrocznych pelerynach na > ołtarzu z wielkim Bahometem, to taka trochę... tandeta? W sumie... Acz ostatnio bardzo zaciekawił mnie tego typu nurt w Rosji początku XX wieku (vide Briusow ze swoim "Ognistym aniołem" i opowiadaniami). Widać , że motywy tego rodzaju są wieczne. Bywają nawet wypadki , że trudno odróżnić - indywidualne przeżywanie kontaktu z [tu wstawić bóstwo/siłę/jedno z 666 ukrytych imion Szatana/whatever] , czy po prostu tępe podążanie za opracowaną formułką? Potrzeba mistycyzmu jest dla niektórych osób po prostu spora. Tak , wiem , że banał. Sama zresztą widzisz (choćby i tutaj) że wielu ludzi lubuje się właśnie w tajemniczości , podniecającej aurze "a my to wiemy więcej od was!" i kolejnych wtajemniczeniach. Jak to słusznie ujął pewien mój znajomy z pl.sci.historia - "kiedyś symbolem pozycji były czyste białe skarpetki , potem mercedes , potem kochanka 16-ka. A teraz? Przynależność do masonerii". > Ale generalnie rzecz biorąc "układanie rytuałów" nie jest niczym nowym, > dziwnym albo też niespotykanym. Wiem. =^.^= > Jak..? Osiem świąt Koła Roku, święta księżycowe... Nie wiem, czy > orientujesz się w idei czarostwa i neopogaństwa. Wpadnij na > http://rozstaje.silverion.org aby poczytać o podstawach. Stronka się > dopiero rozwija, ale już co nieco tam jest. Jak będziesz zainteresowany > konkretami, to mogę wyjaśnić, ale to ma średnio wspólnego z satanizmem, > więc chyba jest słabo przeznaczone na to forum. Byłem , na forum Rozstajów lurkuję od paru miesięcy. Nie pisałem , bo i nie było co. Ale w razie czego się zgłoszę ^^ >Gotowa jestem powoli się > przychylić do stwierdzenia, że animki to same szatany :D A świat jest > rozmiaru ping-ponga ;) :P Aha - mam sprawę związaną z Kenshinem. Ale to już na priva. |
|
Ailinon [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 14:43:40 |
potrzeba mistycyzmu >> Ktoś je musiał ustalić :D W związku z tym tym kimś mogę być ja, mogę się >> wzorować, a mogę też rżnąć z książki "Rytuał na każdy dzień tygodnia". > Em , no właśnie. Pojęcie "rytuał" na tyle zrosło się z pojęciem "puste > klepanie ojczenaszków" że rozdzielenie tego będzie ciężkie. Zależy, w jakich środowiskach się obracasz :) Dla mnie tytuał jest słowem neutralnym. Nawet chrześcijańskie rytuały potrafią mieć w sobie magię, jak jest odpowiednie otoczenie, klimat, itp. Inna sprawa, że mogę w nie nie wierzyć, mogę nie zgadzać się z odczuciami, które próbują we mnie wywołać, ale np. sam widok cerkwii pełnej świec jest klimatycznie nieziemski. Gdyby religia zniknęła z Ziemi, to tak, jakby zniknęła część sztuki. Byłoby bardzo niedobrze. Toteż jestem za przekształcaniem jej w formy mniej implementujące zabobon jako niezbędną część ideologii, ale wywalanie religii jako takiej do kosza, co próbują robić rozmaici "racjonaliści" jest dla mnie zupełnie irracjonalne :) i po prostu wylewa dziecko z kąpielą. > Bywają nawet wypadki , że trudno odróżnić - indywidualne przeżywanie kontaktu > z [tu wstawić bóstwo/siłę/jedno z 666 ukrytych imion Szatana/whatever] , czy > po prostu tępe podążanie za opracowaną formułką? Nijak - to może odróżnić jedynie ten, co to robi. Inna sprawa, że pewne rytuały mają bardzo konkretne konotacje... Dlatego np. tak bardzo śmieszą mnie czarne msze rozmaite. Są zbyt wyświechtane w horrorach, książkach i generalnie kulturze masowej i nie za bardzo mieści mi się w głowie, aby ktoś na prawdę umiał potraktować to poważnie. > Potrzeba mistycyzmu jest dla niektórych osób po prostu spora. Tak , wiem , > że banał. > Sama zresztą widzisz (choćby i tutaj) że wielu ludzi lubuje się właśnie w > tajemniczości , podniecającej aurze "a my to wiemy więcej od was!" i > kolejnych wtajemniczeniach. Potrzeba mistycyzmu wcale nie musi wynikać z potrzeby wiedzy - to tylko jedno ze źródeł. Innym jest potrzeba spojrzenia na świat inaczej, mniej codziennie, typowo i naukowo. Jeszcze innym źródłem jest potrzeba celu w życiu, grupy o wspólnych poglądach, itp. Powody są naprawdę różne. |
|
Radagajs [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-31 15:43:58 |
potrzeba mistycyzmu > Nawet chrześcijańskie rytuały potrafią mieć w sobie magię, jak > jest odpowiednie otoczenie, klimat, itp. Inna sprawa, że mogę w nie nie > wierzyć, mogę nie zgadzać się z odczuciami, które próbują we mnie wywołać, > ale np. sam widok cerkwii pełnej świec jest klimatycznie nieziemski. Wiem. Żałuję , że nie miałem okazji oglądać cerkwi i soborów w krajach całkiem prawosławnych (ech , zwiedzić Ławrę Peczerską...) ale to , co widziałem w cerkwiach wileńskich , uważam za niesamowite. [Notabene , wileńskie cerkwie są dużo ładniejsze od ohydnych wileńskich kościołów , pomijając przecudowny kościół na Antokolu]. But that's not the point. > Gdyby religia zniknęła z Ziemi, to tak, jakby zniknęła część sztuki. Ej , chwila. Jak sobie wyobrażasz to "religia zniknęła z Ziemi"? Przy założeniu , że przylatują kosmici na latającym spodku i jednym naciśnięciem czegoś eliminują wszystkich wyznawców jakichkolwiek religii... dobra , odpuśćmy sobie nierealne założenia. Zakładam więc , że chodzi o "jakiekolwiek skodyfikowane religie przestają istnieć wraz ze swoimi hierarchiami i wyznawcami..."... e , też nierealne , albo dość mało realne. Czyżby więc "wyrzynamy wszystkich zaangażowanych religijnie , palimy przedmiotu kultu i niszczymy budynki"? Dobra , zakładam , że chodzi o jedyną _troszeczkę , krzynę_ realną realizację powyższego , to jest "ludzie przestali wierzyć w jakąkolwiek religię i zajęli się autorozwojem/autoanalizą/zbijaniem kasy/innymi czynnościami , których lepiej nie opisywać". W jaki sposób zaszkodzi to sztuce? Nijak. Biblia , Koran czy Księga Mormona stałyby się po prostu źródłami historycznymi. Nie widzę przeszkód , by cerkwie , kościoły czy inne takie pozamieniać na muzea (co w wielu przypadkach ułatwiłoby ich dostępność - w swoim czasie , chcąc zwiedzić gotycki kościół w Inowłodzu z czasów Władysława Hermana , jedyny taki w Polsce , musiałem przeszukać pół wsi , by w końcu znaleźć osobnika z kluczem). Cerkiew ani kościół nie stracą na wartości , kiedy w podziwianiu ornamentów , witraży i zdobień nie będzie przeszkadzał tłum wyznawców. A kiedy zwiedzam pałac w Pszczynie (OBŁĘDNIE piękne miejsce , jedno z moich ulubionych w Polsce ; zresztą jeśli dobrze pamiętam miejsce twojego pochodzenia , to miałaś niedaleko i zapewne też tam trafiłeś) zawsze przychodzi mi na myśl , że gdyby byli tu jeszcze Hochberg-Plessowie , którzy pałac wybudowali , guzik bym obejrzał. Koniec offtopa , bo wjedziemy w rozważania polityczne , a tych znając ciebie wolę uniknąć. Mam jednak nadzieję , że analogia jest zrozumiała. Wszak nikt już nie wierzy w bogów greckich czy rzymskich , a mimo to jakoś nic się nie stało Eurypidesowi , Ajschylosowi , Lukianowi z Samosaty i takim tam. Skoro zaś już jesteśmy przy Eurypidesie - czytałaś "Bachantki"? Świetny przykład z jednej strony na odwieczność potrzeby mistycyzmu , a z drugiej na fakt , że nie tylko wyznawcy religii potrafią w jej imię popełniać najgorsze rzeczy (jak mi bachantki z dramatu przypominają pseudo-satanistów malujących pentagramy krwią koleżanek...) ale i bogowie potrafią być wredni , antypatyczni i irracjonalnie niesprawiedliwi (chrześcijaństwo do dziś nie zdobyło się na tyle autokrytycyzmu , zwłaszcza wobec Starego Testamentu - podobnie jak Mahabharata , dzieło z rodzaju "Nasi górą , reszta kanałami"). A jaki jest problem z religią? "Bóg wyrzekł "stań się" , Bóg i "zgiń" wyrzecze". Religia (jak i każda ideologia) [rzekłbym nawet , że jak każda idea , ale to swoją drogą] produkuje fanatyzm. Oczywiście , możesz mówić , że w wypadku np. obecnych aktów terroryzmu religia jest tylko iskrą na prochy (z czym się zgadzam) - ale jednak musi być ta iskra. Jakaś. Bo jak nie ma , to trzeba wykrzesać takową , co mimo wszystko trochę zajmuje. > Byłoby bardzo niedobrze. Komu? > Toteż jestem za przekształcaniem jej w formy > mniej implementujące zabobon jako niezbędną część ideologii, ale wywalanie > religii jako takiej do kosza, co próbują robić rozmaici "racjonaliści" > jest dla mnie zupełnie irracjonalne :) i po prostu wylewa dziecko z > kąpielą. Zależy , co dla kogo jest dzieckiem , a dla kogo kąpielą. Dla wyznawców danej religii "dzieckiem" jest sama religia jako taka , a "kąpielą" cała jej otoczka , od sztuki po budynki sakralne. Dla całej reszty odwrotnie. > Nijak - to może odróżnić jedynie ten, co to robi. Inna sprawa, że pewne > rytuały mają bardzo konkretne konotacje... Dlatego np. tak bardzo śmieszą > mnie czarne msze rozmaite. Są zbyt wyświechtane w horrorach, książkach i > generalnie kulturze masowej i nie za bardzo mieści mi się w głowie, aby > ktoś na prawdę umiał potraktować to poważnie. To ciekawe. Msze (normalne , nie czarne) też są "wyświechtane w horrorach , książkach i generalnie kulturze masowej". Według ciebie więc nikt nie powinien traktować tego poważnie? Choć fakt , jak patrzę na niektórych wyznawców tej religii , to zaczynam się zgadzać z tym twierdzeniem [partially a joke - nie wszyscy są tacy] > Potrzeba mistycyzmu wcale nie musi wynikać z potrzeby wiedzy - to tylko > jedno ze źródeł. Jezu , ja nie o tym pisałem. Co najmniej połowa przypadków typu "a ja to jestem Iluminowany , luzerzy , dostąpiłem Wtajemniczenia i poznałem Prawdę Objawioną!" to według mnie zwykła szpanerka. I w owej połowie przypadków właśnie chęć zaszpanowania , połączona z dość pobieżną znajomością filozofii danego ruchu/prądu , jest ważniejsza od zdobycia wiedzy. > Innym jest potrzeba spojrzenia na świat inaczej, mniej > codziennie, typowo i naukowo. Jeszcze innym źródłem jest potrzeba celu w > życiu, grupy o wspólnych poglądach, itp. Powody są naprawdę różne. Zdążyłem zauważyć. =^.^= |
|
Ailinon [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-02 01:19:32 |
potrzeba mistycyzmu >> Gdyby religia zniknęła z Ziemi, to tak, jakby zniknęła część sztuki. > Ej , chwila. Jak sobie wyobrażasz to "religia zniknęła z Ziemi"? Tak, aby ludzie, w swej większości, przyjęli totalnie laicki styl życia, nie interesując się w ogóle mistycyzmem i nie dbając o tradycję. To się nawet częściowo dzieje na Zachodzie. I wcale nie idzie za tym samodoskonalenie i samodzielne szukanie wzorców, ale aczej tzw. "wzorce konsumpcyjne" czyli "skóra, fura i komóra". Trochę mi to przypomina Cesarstwo Rzymskie w swym ostatnim stadium, tak w ogóle... Oby tylko nie przyszli barbarzyńcy. > Dobra , zakładam , że chodzi o jedyną _troszeczkę , krzynę_ realną > realizację powyższego , to jest "ludzie przestali wierzyć w jakąkolwiek > religię i zajęli się autorozwojem/autoanalizą/zbijaniem kasy/innymi > czynnościami , których lepiej nie opisywać". W jaki sposób zaszkodzi to > sztuce? Nijak. Biblia , Koran czy Księga Mormona stałyby się po prostu > źródłami historycznymi. Magia w religii nie tkwi tylko w budynkach. Tkwi w tradycji i w pewnym cyklu życia, jaki narzuca. I nie byłoby tych świec w cerkwiach tylko kustosz by tam siedział. Co wcale nie znaczy, że podobają mi się takie religie jak obecnie, z ich owieczkową mentalnością. Ale JAKAŚ forma mistycyzmu w życiu IMO powinna pozostać. Inaczej będzie "płytko". > Wszak nikt już nie wierzy w bogów greckich czy rzymskich , a mimo to jakoś > nic się nie stało Eurypidesowi , Ajschylosowi , Lukianowi z Samosaty i > takim tam. Ale tak samo zaniknęły ich święta i cała kultura na nich oparta. Zostały tylko mitami przeszłości. > Skoro zaś już jesteśmy przy Eurypidesie - czytałaś "Bachantki"? Czytałam, ale daawno temu i mało pamiętam. Niestety. > Religia (jak i każda ideologia) [rzekłbym nawet , że jak każda idea , ale to swoją > drogą] produkuje fanatyzm. Owszem. A jej brak (religii czy idei) stagnację i zgnuśnienie. Trzeba jakoś wypośrodkować :) > To ciekawe. Msze (normalne , nie czarne) też są "wyświechtane w horrorach > , książkach i generalnie kulturze masowej". Według ciebie więc nikt nie > powinien traktować tego poważnie? Byłam w swoim życiu na pewnej ilości poważnych mszy. Nie byłam natomiast na żadnej poważnej czarnej mszy :) A jakbym się nawet udała, to zestaw skojarzeń, które by mi się nasunęły oglądając nagich ludzików w czarnych pelerynach uprawiających dziki seks wśród pentagramów i czarnych świec, nie miałby wiele wspólnego z mistycznym doznaniem :) Nawet artystycznym. > Jezu , ja nie o tym pisałem. Co najmniej połowa przypadków typu "a ja to > jestem Iluminowany , luzerzy , dostąpiłem Wtajemniczenia i poznałem Prawdę > Objawioną!" to według mnie zwykła szpanerka. I w owej połowie przypadków > właśnie chęć zaszpanowania , połączona z dość pobieżną znajomością > filozofii danego ruchu/prądu , jest ważniejsza od zdobycia wiedzy. Ależ pewnie, że takich jest mnóstwo. Taka już natura ludzka, że lubi szpanować :) Ale ja mówiłam o ludziach z autentyczną potrzebą mistycyzmu jako takiego, a nie z potrzebą towarzyską i kompleksami. PS. Jeżeli napisałam coś bez sensu albo zbyt pobieżnie to proszę o wyrozumiałość. Mam katar i mnie łeb napieprza #_# |
|
Radagajs [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-02 19:20:27 |
potrzeba mistycyzmu > Tak, aby ludzie, w swej większości, przyjęli totalnie laicki styl życia, > nie interesując się w ogóle mistycyzmem i nie dbając o tradycję. To się Prawdę mówiąc nie widzę różnicy pomiędzy dresiarzem , który łazi po dyskotekach i jara dragi , bo tak wypada i tak robią koledzy , a dewotką , dla której oczywiste było , że trzeba co niedziela chodzić do kościoła , bo tak wypada i tak robią znajomi. Nie ma w tym żadnego "mistycyzmu". Owo "odejście od religii" jest raczej pozytywne - mniej jest zrytualizowanych aż do poziomu pustej kombinacji słów i gestów obrzędów religijnych , każdy robi to , co chce i szuka tam , gdzie chce , albo w ogóle nie szuka. > nawet częściowo dzieje na Zachodzie. I wcale nie idzie za tym > samodoskonalenie i samodzielne szukanie wzorców, ale aczej tzw. "wzorce > konsumpcyjne" czyli "skóra, fura i komóra". Coś w tym złego? >Trochę mi to przypomina > Cesarstwo Rzymskie w swym ostatnim stadium, tak w ogóle... Oby tylko nie > przyszli barbarzyńcy. Wbrew pozorom barbarzyńcy tamtego okresu zwyciężali dzięki (w pewnych dziedzinach) nieco lepiej rozwiniętej technice (siodło i strzemiona , rozwinięta kawaleria). Przyczyny zaś upadku Cesarstwa Rzymskiego są trochę inne - tak się składa , że specjalizuję się w tej dziedzinie. Zniszczyła je bardziej wielkość państwa , tendencje odśrodkowe i egoizm lokalnych kacyków niż najazdy barbarzyńców jako takich. Aha , jeśli uważasz , że areligijność była powodem upadku Cesarstwa Rzymskiego , to pozwól sobie przypomnieć , że bitwa pod Adrianopolem w 378 (od której praktycznie zaczął się upadek Cesarstwa) nieomal zbiegła się w czasie z ostatecznym porzuceniem polityki tolerancji i wywaleniem wszelkich pogańskich obiektów kultu w rodzaju ołtarza Westy z gmachu Senatu. > Magia w religii nie tkwi tylko w budynkach. Tkwi w tradycji i w pewnym > cyklu życia, jaki narzuca. I nie byłoby tych świec w cerkwiach tylko > kustosz by tam siedział. Dlaczego nie? Sądzę , że za wpływy z biletów można by co nieco świec kupić. Ponadto , "magia tradycji" to dla mnie magia raczej zła (tradycja z założenia przekłada się na pewne postawy życiowe , których zwolennikiem nie jestem - a tradycja nieżywa czymże się różni od zwyczajów Tolkienowskich elfów? Co to za różnica , czy coś istniało czy nie?] > Ale tak samo zaniknęły ich święta i cała kultura na nich oparta. Zostały > tylko mitami przeszłości. Wiemy o nich , potrafimy je odtworzyć na podstawie źródeł , czerpiemy z nich to , co dobre i sensowne , a to , co głupie , zostawiamy historii. I o to chodzi. > > Skoro zaś już jesteśmy przy Eurypidesie - czytałaś "Bachantki"? > > Czytałam, ale daawno temu i mało pamiętam. Niestety. Przeczytaj jeszcze raz - niesamowity utwór. > PS. Jeżeli napisałam coś bez sensu albo zbyt pobieżnie to proszę o > wyrozumiałość. Mam katar i mnie łeb napieprza #_# Nie ma problemu =^.^= Fakt , miałem wrażenie , że trochę pobieżny ten post , ale nie szkodzi ^^ |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-27 23:37:24 |
Kim jesteśmy? Część ludzi ma potrzebę sacrum - a satanizm chcą pretendować do miana religii musi również i tę potrzebę zaspokajać - stąd rytuały - a że był to chwyt marketingowy, to inna para kaloszy. Zresztą jeśli ktoś uwierzy w ich skuteczność, to zgodnie z przewałkownym już tutaj na dziesiątą stronę efektem placebo, ma szanse na wymierne efekty spowodowane zmianami w podświadomości i "samoprogramowaniem" ;-) Pzdr. LOKI |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-08-27 01:18:12 |
Kazdy jest soba. Reszta to wielkanocna wydmuszka > Kim tak wlaściwie jesteśmy ? Satanistami,Humanistami ,Hedonistami? Wszystko jedno. Do diabła z etykietkami. Lubisz być oprawiony w elitarne, złocone ramki, opatrzone koniecznie odpowiednim napisem dowartościowującym? Mnie na tym nie zależy. Ale cóż, ze wsi jestem. > Osobiście uważam ,że powinniśmy być sobą wiem to brzmi trywialnie ,ale > takie są realia naszego rodzimego "satanizmu" A dlaczego tylko “rodzimego satanizmu"? W tym kontekście mówisz o byciu sobą, jak o wyniku jakichś drastycznych ograniczeń i w dodatku nieodłącznie wiążesz je z satanizmem. To IMHO nie ma sensu. Być sobą to nie znaczy być dzieckiem "gorszego boga". Nie jest się “sobą “ z braku laku, hołdując zasadzie – jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. >Zapewne każdy z nas spoktkał > na swej drodze ludzi ,którzy podawali się za satanistów ,czy wyznawców > innych religii czy doktryn filozowicznych ,ludzi ,którzy za tytułem > satanista nie posiada nic więcej. Eee, zara zara, jak ktoś podaje się za satanistę, to nie podaje się za buddystę, chrześcijanina, i inne takie. Poza tym skąd przekonanie, że satanizm jest religią? >.Bycie > sobą jest w satanizmie rzeczą chyba najważniejszą .To właśnie moje "Ja" > jest moją dumą i godnością. To dlaczego trochę powyżej sugerujesz, że jest to jakiś gorszy, wręcz trywialny wybór, uwarunkowany “realiami naszego rodzimego satanizmu"? > satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem Eee, czy “humaniusm" to może hybryda słowna od “humanizm" + “humus"?... > satanizm mógłby > nazywać się humaniusmem >czy też jeszcze inaczej bo nie chodzi tu o sam > satanizm ,ale o jego wyznawców ludzi światłych ,świadomych swego jestestwa > i odpowiedzialnych . No i koło się zamyka. Zaczynasz od pytania o etykietki, a na końcu własnego wątku strzelasz samobójczą bramke, w dodatku podpierając się przy tym autorytetem La Veya, bo stwierdzasz, ze etykietki nie są ważne. Nie są. A całe to gadanie nie warte wielkanocnej wydmuszki. Amorgen |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 17:37:54 |
a dookoła... A dookoła pełno ludzi w wieku gimnazjalnym, tudzież licealnym, którzy poza pentagramem naszytym na plecaku z satanizmem nie mają nic wspólnego. Ludzie, którzy mówią, że są satanistami bo nie widzą sensu zycia/ bo sa mroczni/ słuchaja metalu/ubierają sie na czarno/mają ponadcinane przeguby. I na to nic nie poradzimy, niestety takowy wizerunek satanisty jest tym nad czym wszyscy ubolewamy. Bo nie ma chyba dla nas rzeczy bardziej kompromitującej niz postawienie nas na równi z wyzej opisanym jegomosciem, nieprawdaż? ... |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-24 19:32:32 |
a dookoła... > A dookoła pełno ludzi w wieku gimnazjalnym, tudzież licealnym, albo nawet juz PO-licealnym, ktorzy nie obnosza sie z pentolami i wygladaja na ogol calkiem zwyczajnie (chociaz nosza pietrowe glany), albo - czasem - calkiem wiedzmowato, kiedy akurat maja taka fantazje. > Ludzie, którzy mówią, że są satanistami bo nie widzą sensu... Albo ludzie, ktorzy nie mowia, ze sa na przyklad satanistami, bo dla nich etykietki nie maja wiekszego sensu. > słuchaja metalu/ nie tylko metalu >mają ponadcinane przeguby. Heh, w probach samobojczych nie ma nic do smiacia. IMHO. Poza tym takie na przyklad polykanie tabletek sladow na cialku nie zostawia. A psychike sznytuje tak samo, jak zyletka. > Bo nie ma chyba dla nas rzeczy bardziej > kompromitującej niz postawienie nas na równi z wyzej opisanym jegomosciem, > nieprawdaż? ... Nie koniecznie prawdaz. Zalezy, co takiemu "wyzej opisanemu jegomosciowi" w glowie sie kolacze. Wyglad nie ma tu pierwszoplanowego znaczenia. IMVHPO. |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 20:05:39 |
a dookoła... chodziło mi o ludzi podajacych sie za satanistów a nie znajądych nawet pełnej definicji tego słowa. o ludzi podających sie za satanistow dla których całą ideologię stanowi wygląd zewnetrzny, 13-latki podajace sie za satanistki po wyryciu pentagramu na reku i temu podobnych ludzi. |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 20:54:19 |
my nie mowimy nic. > chodziło mi o ludzi podajacych sie za satanistów a nie znajądych nawet > pełnej definicji tego słowa. o ludzi podających sie za satanistow dla > których całą ideologię stanowi wygląd zewnetrzny, 13-latki podajace sie za > satanistki po wyryciu pentagramu na reku i temu podobnych ludzi. Ta, ja znow chciałbym życzyć powodzenia dorosłym satanistom definicyjny. Ideologia,ktora odrzuca 10 przykazań - czysci z figurek tabu (boga - juz w ramch ideologicznego pierwotnego buntu), no ale potem satnista oddalony od boga przyjmuje nowe dziewiec twierdzeń - bo bez boga jednak sobie rady nie daje. Wytłumacz mi prosze, jak satanista wogole moze miec ideologie satanistyczna dla kazdego satanisty ? I czy sama ideologia ta true, nie tworzy sie sama z kazdym momentem i doswiadczeniem, z kazda chwila, na bieżąco ....i jednak sie toczy. |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-25 10:13:56 |
grunkt to wychwycić sens wypowiedzi no ale potem satnista oddalony od > boga przyjmuje nowe dziewiec twierdzeń - bo bez boga jednak sobie rady nie > daje. > > Wytłumacz mi prosze, jak satanista wogole moze miec ideologie > satanistyczna dla kazdego satanisty ? > > I czy sama ideologia ta true, nie tworzy sie sama z kazdym momentem i > doswiadczeniem, z kazda chwila, na bieżąco ....i jednak sie toczy. chcialabym się dowiedzieć jak to się ma do tekstu napisanego przeze mnie. POWTARZAM RAZ JESZCZE. w sieci tysiące blogów młodych satanistów/satanistek ktorzy twierdza ze sa satanistami bo to 'trendy' teraz. ani razu nie odwiedzili satan.pl twierdza ze jest jakis tam "Lamey, czy Lawey, no ten od bibilii szatana" ale poza tym nie maja pojecia na czym satanizm polega. |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-25 12:48:45 |
grunkt to wychwycić sens wypowiedzi > no ale potem satnista oddalony od > > boga przyjmuje nowe dziewiec twierdzeń - bo bez boga jednak sobie > rady nie > > daje. > > > > Wytłumacz mi prosze, jak satanista wogole moze miec ideologie > > satanistyczna dla kazdego satanisty ? > > > > I czy sama ideologia ta true, nie tworzy sie sama z kazdym momentem i > > > doswiadczeniem, z kazda chwila, na bieżąco ....i jednak sie toczy. > > chcialabym się dowiedzieć jak to się ma do tekstu napisanego przeze mnie. > > POWTARZAM RAZ JESZCZE. w sieci tysiące blogów młodych > satanistów/satanistek ktorzy twierdza ze sa satanistami bo to 'trendy' > teraz. ani razu nie odwiedzili satan.pl twierdza ze jest jakis tam "Lamey, > czy Lawey, no ten od bibilii szatana" ale poza tym nie maja pojecia na > czym satanizm polega. Tak zgadza sie, potwierdziłem to co napisałeś, krotkim ta. A chciałem dodac, włąsna opinie, ze jest mnostwo ludzi, dorosłych ktorzy porazdziabdziali ideologicznie satanizm, czy takich ktorzy stali sie wyznawcami ale nawet przez chwile nie byli satanistami i nie maja pojecia na czym satanizm polega. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 17:50:39 |
a dookoła... > nie widzą sensu zycia/ bo sa > mroczni/ słuchaja metalu/ubierają sie na czarno/mają ponadcinane przeguby. > nie ma chyba dla nas rzeczy bardziej > kompromitującej niz postawienie nas na równi z wyzej opisanym jegomosciem, > nieprawdaż? ... hmm.. a ilu 'tru' Satanistwo wyglada w ten sposob, zachowuje sie w ten sposob i ma owe atrybuty? tu nie chodzi o wizerunek a ideologie... |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 20:01:02 |
a dookoła... > hmm.. a ilu 'tru' Satanistwo wyglada w ten sposob, zachowuje sie w ten > sposob i ma owe atrybuty? > tu nie chodzi o wizerunek a ideologie... dla niektórych (chodzi mi tu o skrajne przypadki) wizerunek jest całą ideologią. i tacy ludzie mnie przerazają. głupota jest niewybaczalna |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















