Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-03 - 04:39:03
 Zły satanista, dobry satanista.
Anndariel 2005-01-03 - 15:55:36
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-03 - 16:53:56
 Zły satanista, dobry satanista.
Anndariel 2005-01-03 - 21:34:29
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-04 - 03:47:14
 Zły satanista, dobry satanista.
Anndariel 2005-01-04 - 14:04:57
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-06 - 03:23:11
 Zły satanista, dobry satanista.
Lewiatan 2005-01-03 - 13:20:36
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-03 - 14:39:02
 Zły satanista, dobry satanista.
Myszołów 2005-01-03 - 15:48:14
 Zły satanista, dobry satanista.
May 2005-01-03 - 16:25:50
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-03 - 16:55:17
 Zły satanista, dobry satanista.
Myszołów 2005-01-03 - 17:49:57
 Zły satanista, dobry satanista.
May 2005-01-04 - 14:42:11
 Zły satanista, dobry satanista.
Myszołów 2005-01-04 - 14:43:44
 Zły satanista, dobry satanista.
May 2005-01-04 - 14:44:57
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-03 - 18:54:40
 Zły satanista, dobry satanista.
Myszołów 2005-01-03 - 19:10:24
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-03 - 21:34:02
 Zły satanista, dobry satanista.
Lewiatan 2005-01-03 - 15:45:57
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-04 - 03:24:14
 Zły satanista, dobry satanista.
Lewiatan 2005-01-04 - 07:58:30
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-05 - 00:06:20
 Zły satanista, dobry satanista.
Lewiatan 2005-01-04 - 07:45:49
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-05 - 00:00:03
 Zły satanista, dobry satanista.
Zagato 2005-01-19 - 19:13:34
 Zły satanista, dobry satanista.
Venitas 2005-01-22 - 09:16:00
 Zły satanista, dobry satanista.
Zagato 2005-01-22 - 11:13:15
 Zły satanista, dobry satanista.
crowley 2005-02-24 - 21:11:56
 Zły satanista, dobry satanista.
Szaron 2005-02-19 - 18:28:10
 Zły satanista, dobry satanista.
Lewiatan 2005-02-21 - 08:37:26
 Zły satanista, dobry satanista.
Szaron 2005-02-24 - 19:18:29
 Zły satanista, dobry satanista.
Cień 2005-01-04 - 15:27:44
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-04 - 23:53:28
 Zły satanista, dobry satanista.
Cień 2005-01-04 - 15:37:25
 Zły satanista, dobry satanista.
xyzak 2005-01-07 - 12:20:00
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-07 - 12:29:12
 Zły satanista, dobry satanista.
xyzak 2005-01-07 - 14:13:40
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-10 - 00:28:09
 Zły satanista, dobry satanista.
xyzak 2005-01-10 - 08:48:07
 Zły satanista, dobry satanista.
Katera 2005-01-03 - 22:16:28
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-04 - 03:43:09
 Zły satanista, dobry satanista.
Katera 2005-01-04 - 13:21:25
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-06 - 03:13:24
 Zły satanista, dobry satanista.
Katera 2005-01-06 - 11:18:19
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-10 - 02:12:35
 Zły satanista, dobry satanista.
Katera 2005-01-10 - 21:54:29
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-14 - 04:53:28
 Zły satanista, dobry satanista.
Katera 2005-01-14 - 22:38:04
 Zły satanista, dobry satanista.
Vixit 2005-01-17 - 00:10:31
 Zły satanista, dobry satanista.
Katera 2005-01-17 - 22:18:56
 Stagnacyzm filozofii zamiast ruchu? :(
Venitas 2005-01-08 - 00:33:46
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
04:39:03

Zły satanista, dobry satanista.
"Nie ma jednolitego wizerunku jaki "powinien" być satanista. Unikatowość i twórczość są tu popierane - nie bezmyślne podporządkowywanie się. Nie ma znaczenia jakiego rodzaju muzyki lubicie słuchać. Nie ważne czy wolicie gotyk, black metal, klasykę, pop, czy inną muzykę. Nie istotne jaki styl ubierania się preferujecie. Naprawdę liczy się to, że jesteście dojrzałymi, wrażliwymi, świadomymi swych możliwości indywidualistami, którzy rozkoszują się Ciemnością i którzy pragną zetknąć się z innymi, podzielającymi wasze poglądy. W świecie prefabrykowanych, nasączonych mediami, nieoryginalnych jazgotów do satanisty należy wielbienie, podtrzymywanie i chronienie prawdziwej indywidualności i kreatywności. Szatan reprezentuje wolność od hipokryzji, wygodnych kłamstw i przeciwstawiania się temu, co niesłusznie uważane jest za prawdę. Jest silny i buntowniczy, inspiruje nasze własne siły."

Satanista powinien żyć w zgodzie z sobą i dążyć do rozwoju i realizacji siebie. Satanista ma również prawo określać się satanistą, ponieważ taka jest jego wola. Sam jest wyznacznikiem tego co dla niego dobre, lub nie. Może sądzić, że uprawianie pedofilii (nie jako zaspokojenie żądzy, ale jako droga do odkrycia głębi swojego człowieczeństwa) może być zbawienne dla progresu jego osobowości. Analogicznie z morderstwami, kłamstwami, kradzieżami i wszelkiego rodzaju niepopieranymi społecznie działaniami. Satanizm neguje sensowność pojęcia dobra, zła i moralności. Satanista może objawiać swoją kreatywność i indywidualizm poprzez czynne zaprzeczanie normom społecznym, rozumiejąc co takie działania mu dają, widząc w nich pewien klucz. Czy człowieka postępującego w ten sposób można uznać za złego, dobrego satanistę? Jaka jest (jeśli jest) różnica?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anndariel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
15:55:36

Zły satanista, dobry satanista.
Jesli satanista to indywidualista to dlazcego indywidualista przyczepia sobie latke satanisty?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
16:53:56

Zły satanista, dobry satanista.
> Jesli satanista to indywidualista to dlazcego indywidualista przyczepia  
> sobie latke satanisty?

A dlaczego indywidualista przyczepia sobie łatkę indywidualisty? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anndariel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
21:34:29

Zły satanista, dobry satanista.
> > Jesli satanista to indywidualista to dlazcego indywidualista  
> przyczepia  
> > sobie latke satanisty?
>  
> A dlaczego indywidualista przyczepia sobie łatkę indywidualisty? ;)

maslo maslane...a co bylo pierwsze jajko czy kura...;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
03:47:14

Zły satanista, dobry satanista.
> > > Jesli satanista to indywidualista to dlazcego indywidualista  
> > > przyczepia sobie latke satanisty?
> >  
> > A dlaczego indywidualista przyczepia sobie łatkę indywidualisty? ;)
>  
> maslo maslane...a co bylo pierwsze jajko czy kura...;)

Okreslając sie jako indywidualista, automatycznie zaliczasz się do kręgu indywidualistów, więc przynależysz do pewnej klasy charakterologicznej. Indywidualizm naśladowczy? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anndariel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:04:57

Zły satanista, dobry satanista.
> > > > Jesli satanista to indywidualista to dlazcego  
> indywidualista  
> > > > przyczepia sobie latke satanisty?
> > >  
> > > A dlaczego indywidualista przyczepia sobie łatkę indywidualisty?  
> ;)
> >  
> > maslo maslane...a co bylo pierwsze jajko czy kura...;)
>  
> Okreslając sie jako indywidualista, automatycznie zaliczasz się do kręgu  
> indywidualistów, więc przynależysz do pewnej klasy charakterologicznej.  
> Indywidualizm naśladowczy? :D

czyli cos takiego jak indywidualizm nie istnieje, mozna zaliczac sie do grupy mniej lub barsdziej licznej, bo jesli zjawisko powtarza sie wiecej niz raz dostaje nazwe i eleganckie miejsce w slowniku
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-06
03:23:11

Zły satanista, dobry satanista.
> czyli cos takiego jak indywidualizm nie istnieje, mozna zaliczac sie do  
> grupy mniej lub barsdziej licznej, bo jesli zjawisko powtarza sie wiecej  
> niz raz dostaje nazwe i eleganckie miejsce w slowniku

Właśnie. :) Prawdziwy indywidualista to ten pierwszy, reszta to już tylko naśladownictwo stylu. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-03
13:20:36

Zły satanista, dobry satanista.
No cóż, człowieka postępującego w ten sposób można uznać za 100% satanistę.  

Nie wiem o co chodzi z tą różnicą, pomiędzy dobrym i złym satanistą? Człowiek jest satanistą albo nim nie jest. Nie ma dobrych i złych satanistów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
14:39:02

Zły satanista, dobry satanista.
> No cóż, człowieka postępującego w ten sposób można uznać za 100%  
> satanistę.  

A jak to się ma do tego?

"Wierzymy, iż mamy coś, co nazywamy 'srebrną zasadą'. Postępuj z innymi tak, jak chciałbyś, aby inni postępowali z tobą."

> Nie wiem o co chodzi z tą różnicą, pomiędzy dobrym i złym satanistą?  
> Człowiek jest satanistą albo nim nie jest. Nie ma dobrych i złych  
> satanistów.

Czyli i 'pseudosatanista', czy chrześcijanin może być satanistą?
Wystarczy mieć przeświadczenie, że świadomie doskonalisz siebie, nieważne w jaki sposób?

Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju inteligentnego socjopaty.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
15:48:14

Zły satanista, dobry satanista.
  
> Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju inteligentnego  
> socjopaty.

Coś w tym złego?

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
16:25:50

Zły satanista, dobry satanista.
> Coś w tym złego?
>  
> M.

No własnie coś, ale podejdzmy do złośliwych jako do madrych.

Pzdr
M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
16:55:17

Zły satanista, dobry satanista.
> No własnie coś, ale podejdzmy do złośliwych jako do madrych.

Bardzo madra odpowiedz. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
17:49:57

Zły satanista, dobry satanista.
> > Coś w tym złego?
> >  
> > M.
>  
> No własnie coś, ale podejdzmy do złośliwych jako do madrych.

Hehe, dobre :)

> Pzdr
> M.  

Miałeś się podpisywać bez kropki

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:42:11

Zły satanista, dobry satanista.
> Miałeś się podpisywać bez kropki

Nie chce misie mysza z toba gadać, ot taki popis.  

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:43:44

Zły satanista, dobry satanista.
> > Miałeś się podpisywać bez kropki
>  
> Nie chce misie mysza z toba gadać, ot taki popis.  
>  
> M.  

To po kiego odpisujesz? Też Ci się popis udał.

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:44:57

Zły satanista, dobry satanista.
> > > Miałeś się podpisywać bez kropki
> >  
> > Nie chce misie mysza z toba gadać, ot taki popis.  
> >  
> > M.  
>  
> To po kiego odpisujesz? Też Ci się popis udał.

Bo lubie postępowy irracjonalizm.  

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
18:54:40

Zły satanista, dobry satanista.
> > Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju  
> > inteligentnego socjopaty.
>  
> Coś w tym złego?

Jeżeli o mnie chodzi, to jest coś złego, jeżeli taki socjopata znajduje się w moim otoczeniu, bo stanowi realne zagrożenie.

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
19:10:24

Zły satanista, dobry satanista.
> > > Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju  
> > > inteligentnego socjopaty.
> >  
> > Coś w tym złego?
>  
> Jeżeli o mnie chodzi, to jest coś złego, jeżeli taki socjopata znajduje  
> się w moim otoczeniu, bo stanowi realne zagrożenie.

To sobie mnie wykasuj z listy kontaktów na gg

> Vixit

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
21:34:02

Zły satanista, dobry satanista.
> To sobie mnie wykasuj z listy kontaktów na gg

:)  
Daj spokój...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-03
15:45:57

Zły satanista, dobry satanista.
> A jak to się ma do tego?
>  
> "Wierzymy, iż mamy coś, co nazywamy 'srebrną zasadą'. Postępuj z innymi  
> tak, jak chciałbyś, aby inni postępowali z tobą."

Nijak się ma. Ta srebrna zasada to bzdura. Większości osób robisz przykrość przez sam fakt że nie wierzysz w to samo co oni (w Boga), a tym samym nie postępujesz z nimi tak jakbyś chciał żeby postępowano z Tobą. Bo nie chcesz żeby ktoś Ci wyrządał przykrość i tym samym krzywdę.  

Tak naprawdę ta zasada może się odnosić tylko do tych których szanujemy, kochamy, lubimy. Ale i tak nie ma zastosowania w każdej sytuacji. Po prostu są takie momenty, że cżłowiek musi postawić Siebie ponad wszystko inaczej nie zrealizuje tego co chce zrealizować.

W sataniźmie każdy jest bogiem sam dla siebie. Jeżeli postawisz kogokolwiek ponad Sobą i porzucisz przez to swoje pragnienia, a potem nie będziesz mógł przez to patrzeć w lustro, to znaczy że postąpiłeś niesatanistycznie. A jeżeli twoje pragnienia i pragnienia osoby którą kochasz są sprzeczne, to jest taka fajna rzecz jak kompromis. Może być też tak, że bardziej pragniesz zrealizować czyjeś pragnienie niż Swoje. Wtedy odrzucając swoje pragnienie, nie postąpisz niesatanistycznie.

> Czyli i 'pseudosatanista', czy chrześcijanin może być satanistą?

Nie bo oni stawiają kogoś ponad Siebie. Jeden stawia Boga, drugi stawia Szatana. Oboje robią nie tak jak chcą, ale tak jak chce ich bóstwo.

> Wystarczy mieć przeświadczenie, że świadomie doskonalisz siebie, nieważne  
> w jaki sposób?

Nie, nie wystarczy.

> Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju inteligentnego  
> socjopaty.

Niekoniecznie. Można próbować spełnić swoje pragnienia jak idiota, walcząc na każdym kroku ze społeczeństwem, będąc z góry skazanym na niepowodzenia, lub próbować sprytnie, głaszcząc społeczeństwo, wbić mu nóż w plecy, tak żeby nie wiedziało, że to Ty.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
03:24:14

Zły satanista, dobry satanista.
> Nijak się ma. Ta srebrna zasada to bzdura. Większości osób robisz  
> przykrość przez sam fakt że nie wierzysz w to samo co oni (w Boga), a tym  
> samym nie postępujesz z nimi tak jakbyś chciał żeby postępowano z Tobą. Bo  
> nie chcesz żeby ktoś Ci wyrządał przykrość i tym samym krzywdę.  

Mam wrażenie, że trochę za głęboko sięgasz z interpretacją.
  
> Tak naprawdę ta zasada może się odnosić tylko do tych których szanujemy,  
> kochamy, lubimy. Ale i tak nie ma zastosowania w każdej sytuacji. Po  
> prostu są takie momenty, że cżłowiek musi postawić Siebie ponad wszystko  
> inaczej nie zrealizuje tego co chce zrealizować.

Wszystko zależy od tego, co dany człowiek chce realizować.

> W sataniźmie każdy jest bogiem sam dla siebie. Jeżeli postawisz  
> kogokolwiek ponad Sobą i porzucisz przez to swoje pragnienia, a potem nie  
> będziesz mógł przez to patrzeć w lustro, to znaczy że postąpiłeś  
> niesatanistycznie. A jeżeli twoje pragnienia i pragnienia osoby którą  
> kochasz są sprzeczne, to jest taka fajna rzecz jak kompromis. Może być też  
> tak, że bardziej pragniesz zrealizować czyjeś pragnienie niż Swoje. Wtedy  
> odrzucając swoje pragnienie, nie postąpisz niesatanistycznie.

Pragnieniem (również egoistycznym) może być realizacja pragnień innych ludzi. Możesz dążyć do jego zaspokojenia, dlatego że tak chcesz, nie dlatego że powinieneś.

> > Czyli i 'pseudosatanista', czy chrześcijanin może być satanistą?
>  
> Nie bo oni stawiają kogoś ponad Siebie. Jeden stawia Boga, drugi stawia  
> Szatana. Oboje robią nie tak jak chcą, ale tak jak chce ich bóstwo.

Hm... Nie sądzę by tak było. Raczej robią tak jak myślą, że chce ich bóstwo, więc, tak naprawdę, działają wedle własnego widzimisię.

> > Wystarczy mieć przeświadczenie, że świadomie doskonalisz siebie,  
> > nieważne w jaki sposób?
>  
> Nie, nie wystarczy.

To czego jeszcze potrzeba?

> > Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju  
> > inteligentnego socjopaty.
>  
> Niekoniecznie. Można próbować spełnić swoje pragnienia jak idiota, walcząc  
> na każdym kroku ze społeczeństwem, będąc z góry skazanym na niepowodzenia,  
> lub próbować sprytnie, głaszcząc społeczeństwo, wbić mu nóż w plecy, tak  
> żeby nie wiedziało, że to Ty.  

Myślę, że ten drugi przykład odpowiada pojęciu "socjopata inteligentny" ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-04
07:58:30

Zły satanista, dobry satanista.
Sorry wcisnęło mi się wyślij niechcący :/.

> To czego jeszcze potrzeba?

Moim zdaniem najwazniejsze są, trzy czynniki:
- Spełnianie swoich pragnień
- Samorozwój
- Poznawanie otaczajacego nas swiata
  
> Myślę, że ten drugi przykład odpowiada pojęciu "socjopata inteligentny"  
> ;)

OK ;).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-05
00:06:20

Zły satanista, dobry satanista.
> Sorry wcisnęło mi się wyślij niechcący :/.

Luz, jakoś się połapałem. ;)

> > To czego jeszcze potrzeba?
>  
> Moim zdaniem najwazniejsze są, trzy czynniki:
> - Spełnianie swoich pragnień

Np. najważniejsze z nich to chęć dostania się do nieba? :D

> - Samorozwój

Np. poprzez ascetyczne umartwianie się, jako badanie swoich granic psychologicznych? :D

> - Poznawanie otaczajacego nas swiata

Np. czytając Nasz Dziennik, słuchając Radia Maryja, oglądając publiczną (czyt. xiańską) TV i uczestnicząc w mszach św. w ramach eksperymentu socjologicznego? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-04
07:45:49

Zły satanista, dobry satanista.
> Mam wrażenie, że trochę za głęboko sięgasz z interpretacją.

Przesadzony przykład, który jednak dobrze oddaje istotę sprawy :).
  
> Wszystko zależy od tego, co dany człowiek chce realizować.

Niestety najgorsze jest to, że zazwyczaj i tak, czego by nie chciał zrealizować, to  znajdzie się jakiś palant, który będzie mu próbował w tym przeszkodzić, albo nie bedzie akceptował tego co ten robi :/.
  
> Pragnieniem (również egoistycznym) może być realizacja pragnień innych  
> ludzi. Możesz dążyć do jego zaspokojenia, dlatego że tak chcesz, nie  
> dlatego że powinieneś.

No własnie o to mi chodziło ;).
  
> > > Czyli i 'pseudosatanista', czy chrześcijanin może być  
> satanistą?
> >  
> > Nie bo oni stawiają kogoś ponad Siebie. Jeden stawia Boga, drugi  
> stawia  
> > Szatana. Oboje robią nie tak jak chcą, ale tak jak chce ich bóstwo.
>  
> Hm... Nie sądzę by tak było. Raczej robią tak jak myślą, że chce ich  
> bóstwo, więc, tak naprawdę, działają wedle własnego widzimisię.

Oni działaja zazwyczaj nie tak jak tego pragną, ale tak jak uważają że powinni działać, nawet jeżeli stoi to w sprzeczności z nimi samymi.

> To czego jeszcze potrzeba?

Dla mnie to trzy podstawowe czynniki:
-
  
> > > Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju  
> > > inteligentnego socjopaty.
> >  
> > Niekoniecznie. Można próbować spełnić swoje pragnienia jak idiota,  
> walcząc  
> > na każdym kroku ze społeczeństwem, będąc z góry skazanym na  
> niepowodzenia,  
> > lub próbować sprytnie, głaszcząc społeczeństwo, wbić mu nóż w plecy,  
> tak  
> > żeby nie wiedziało, że to Ty.  
>  
> Myślę, że ten drugi przykład odpowiada pojęciu "socjopata inteligentny"  
> ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-05
00:00:03

Zły satanista, dobry satanista.
> > Mam wrażenie, że trochę za głęboko sięgasz z interpretacją.
>  
> Przesadzony przykład, który jednak dobrze oddaje istotę sprawy :).

Mimo to jednak trochę oderwany od rzeczywistości. ;)

> > Wszystko zależy od tego, co dany człowiek chce realizować.
>  
> Niestety najgorsze jest to, że zazwyczaj i tak, czego by nie chciał  
> zrealizować, to  znajdzie się jakiś palant, który będzie mu próbował w tym  
> przeszkodzić, albo nie bedzie akceptował tego co ten robi :/.

"True, true..." ;)

> > Pragnieniem (również egoistycznym) może być realizacja pragnień  
> > innych ludzi. Możesz dążyć do jego zaspokojenia, dlatego że tak chcesz, nie  
> > dlatego że powinieneś.
>  
> No własnie o to mi chodziło ;).

Czyli nawet ksiądz może postępować "satanistycznie" pozostając "dobrym" katolikiem? ;)

> > Hm... Nie sądzę by tak było. Raczej robią tak jak myślą, że chce ich  
> > bóstwo, więc, tak naprawdę, działają wedle własnego widzimisię.
>  
> Oni działaja zazwyczaj nie tak jak tego pragną, ale tak jak uważają że  
> powinni działać, nawet jeżeli stoi to w sprzeczności z nimi samymi.

Właśnie chodzi o to, że to jest ich własny wybór. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zagato
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-19
19:13:34

Zły satanista, dobry satanista.
Satanista to zwykły człowiek,nazwa nie czyni go lepszym i ponad wszystkim i ponad prawem.
Nawet satanista jest ograniczony w działaniu.
Jeżeli go na czymś złapią to poniesie konsekfencje swojego czynu.
To takie wszystko oczywiste.
Satanista jedynie dzięki swojim poglądom ma trochę większy wachlaż możliwości,a każdy wachlaż kiedyś ma swój koniec.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Venitas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-22
09:16:00

Zły satanista, dobry satanista.
> Satanista to zwykły człowiek,nazwa nie czyni go lepszym i ponad wszystkim  
> i ponad prawem.
Za to dzięki rozumowi może się wzbić ponad prawem. Wszystko da się wykorzystywać, wszystkim da się manipulować.  

> Nawet satanista jest ograniczony w działaniu.
> Jeżeli go na czymś złapią to poniesie konsekfencje swojego czynu.
> To takie wszystko oczywiste.
> Satanista jedynie dzięki swojim poglądom ma trochę większy wachlaż  
> możliwości,a każdy wachlaż kiedyś ma swój koniec.
Dlatego najlepiej zrobić sobie wachlarz bez rączki, taki dysk:)

The Ja
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zagato
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-22
11:13:15

Zły satanista, dobry satanista.
> Dlatego najlepiej zrobić sobie wachlarz bez rączki, taki dysk:)

ciekawe stwierdzenie,tylko po co bym miał chodzić z talerzem ?
walchlarze mają różne wzory,że się kończą to nie znaczy,że muszą być jednakowe.
nie mniej każdy wachlarz ma swój koniec.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-24
21:11:56

Zły satanista, dobry satanista.
> ciekawe stwierdzenie,tylko po co bym miał chodzić z talerzem ?
> walchlarze mają różne wzory,że się kończą to nie znaczy,że muszą być  
> jednakowe.
> nie mniej każdy wachlarz ma swój koniec.

Poszedłbym troszkę w inną stronę: satanizm nie daje granic, dopóki satanista ich sobie sam nie stworzy. To tak, jakbyś miał założyć farmę na nieograniczonej połaci przestrzeni. Przecież nie będziesz chodził bez końca, bo nie dojdziesz do "granicy" (skoro owa nie istnieje). jdziesz 10 km i stwierdzisz - OK tu rysuję linię / wbijam słupek / whatsoever. Fakt, że żyjemy w takim społeczeństwie, w jakim żyjemy skłania nas do tworzenia takich, a nie innych granic. Gdybyśmy byli satanistami za czasów np kultury Majów (wiem, że to marny przykład, ale...) to granice naszej "satanistycznej moralności" mogły by wyglądać inaczej. Dlatego tak trudno wytłumacztć ludziom, co to satanizm (ja sam pytany o wyznanie odpowiadam "ateista").
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-19
18:28:10

Zły satanista, dobry satanista.
> Nijak się ma. Ta srebrna zasada to bzdura. Większości osób robisz  
> przykrość przez sam fakt że nie wierzysz w to samo co oni (w Boga), a tym  
> samym nie postępujesz z nimi tak jakbyś chciał żeby postępowano z Tobą. Bo  
> nie chcesz żeby ktoś Ci wyrządał przykrość i tym samym krzywdę.  

ale bzdura!
normalnie sie usmialam :DDDDDDDDDDDDD
sprawiasz mi przykrosc, bo nie wierzysz w Boga?????????????
Czlowieku, uwierz mi, ze ja i wielu innych chrzescijan mamy to gleboko... w co wierzysz i czy w ogole wierzysz :)  :)
Wazne, zebys krzywdy nie robil i nic wiecej sie nie liczy :)
(no chyba, ze mowimy o dewotach lub fanatykacha)



> Niekoniecznie. Można próbować spełnić swoje pragnienia jak idiota, walcząc  
> na każdym kroku ze społeczeństwem, będąc z góry skazanym na niepowodzenia,  
> lub próbować sprytnie, głaszcząc społeczeństwo, wbić mu nóż w plecy, tak  
> żeby nie wiedziało, że to Ty.  

probowales? :)

sory, ale ja sie zawsze czepiam, gdzie znajde TEORETYZOWANIE nie poparte przykladem :)
Wytlumaczysz mi jak mozna wbic noz w plecy spoleczenstwu?
bo mozliwe , ze sie zgadzamy, ale nie ma przykladu - nie ma mojego poparcia :)))



> Moim zdaniem najwazniejsze są, trzy czynniki:
> - Spełnianie swoich pragnień
> - Samorozwój
> - Poznawanie otaczajacego nas swiata

hmmm dobre :) od co drugiej osoby w moim otoczeniu i w ogole u ludzi, ktorych znam, spotykam sie z takimi czynnikami :))



> > > > Czyli i 'pseudosatanista', czy chrześcijanin może być  
> > satanistą?
> > >  
> > > Nie bo oni stawiają kogoś ponad Siebie. Jeden stawia Boga, drugi  
>  
> > stawia  
> > > Szatana. Oboje robią nie tak jak chcą, ale tak jak chce ich  
(...)
> Oni działaja zazwyczaj nie tak jak tego pragną, ale tak jak uważają że  
> powinni działać, nawet jeżeli stoi to w sprzeczności z nimi samymi.

Szatan Ci takich pierdol (przepraszam - rzeczy nieprawdziwych)naopowiadal???? :))))

Ludzie skonczcie z tymi herezjami nt. chrzescijan, to jest jeden wielki stek bzdur.
Normalnie geba mnie boli od smiania sie i brzuch :DDD
Naprawde sami sobie szkodzicie, a pozniej lamenty dlaczego spoleczenstwo nie akceptuje itp..
Co z tego, ze kotow nie jecie, jak takie idiotyzmy wymyslacie!

Zapewniam Cie drogi Lewiatanie , Vixicie i tych, ktorzy podobnie mysla, ze my dazymy do szczescia, kochamy zycie i nie robimy nic wbrez nas, wszystko zgodnie z naszymi pragnieniami. No chyba dla Was szczescie to tylko mordy, kradzieze itp..

pozdrawiam :))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2005-02-21
08:37:26

Zły satanista, dobry satanista.
> sprawiasz mi przykrosc, bo nie wierzysz w Boga?????????????
> Czlowieku, uwierz mi, ze ja i wielu innych chrzescijan mamy to gleboko...  

Niestety ty i wielu innych chrześcijan, to mniejszość. Może trafiłaś na tych "dobrych" chrześcijan :>.  

Chrześcijanie od zawsze miali zapędy, aby tworzyć państwa wyznaniowe i narzucać reguły swojej wiary poprzez prawo, a więc nie mają w dupie, czy wierzę w ich boga czy nie. Zresztą bardzo często się zdarza, zwłaszcza w Polsce, że ludzie są gnojeni tylko dlatego, że nie są chrześcijanami.

> Wazne, zebys krzywdy nie robil i nic wiecej sie nie liczy :)

Och, straszne :>. Niestety mam głęboko w dupie czego chcesz Ty lub ktokolwiek inny. Jeżeli staniesz mi na drodze do realizacji tego co chcę, przejadę po tobie walcem drogowym :D i bynajmniej nie będę patrzył, czy jesteś satanistką, chrześcijanką czy kimkolwiek innym.

> (no chyba, ze mowimy o dewotach lub fanatykacha)

Buahahaha. Typowe chrzescijańskie myślenie. Selekcjonowanie ludzi na lepszych i gorszych :>. Jakbyś miała jakiekolwiek wątpliwości, to jako chrześcijanka powinnaś traktować wszystkich równo, nie ważne czy jest fanatykiem czy nie.

> > Niekoniecznie. Można próbować spełnić swoje pragnienia jak idiota,  
> walcząc  
> > na każdym kroku ze społeczeństwem, będąc z góry skazanym na  
> niepowodzenia,  
> > lub próbować sprytnie, głaszcząc społeczeństwo, wbić mu nóż w plecy,  
> tak  
> > żeby nie wiedziało, że to Ty.  
  
> probowales? :)

Ja nie próbuję czegoś zrobić, tylko to po prostu robię. Wbiłem mu nóż w plecy. Podobnie robi to wielu polityków, biznesmenów itp.. Najlepiej zrobić to tak, aby wszyscy myśleli że wszystko jest OK, podczas gdy istnieje druga strona medalu. Ta prawdziwa, która nigdy nie zostanie ujawniona. A jak zostanie ujawniona, to przecież nie była moja ręka.

> sory, ale ja sie zawsze czepiam, gdzie znajde TEORETYZOWANIE nie poparte  
> przykladem :)

Myśl co chcesz :). Nie zamierzam podać NAWET JEDNEGO przykładu. Niby dlaczego miałbym ciebie lub kogokolwiek, czegokolwiek uczyć??

> Wytlumaczysz mi jak mozna wbic noz w plecy spoleczenstwu?
> bo mozliwe , ze sie zgadzamy, ale nie ma przykladu - nie ma mojego  
> poparcia :)))

Nie szukam niczyjego poparcia, a negacja mojego sposobu myślenia jest dla mnie korzystna. Najlepsze prawdy zazwyczaj są uważane za kłamstwa, bo są nie do zaakceptowania przez proste umysły, które nie potrafią się wybić ponad przeciętność.
  
> > Moim zdaniem najwazniejsze są, trzy czynniki:
> > - Spełnianie swoich pragnień
> > - Samorozwój
> > - Poznawanie otaczajacego nas swiata

> hmmm dobre :) od co drugiej osoby w moim otoczeniu i w ogole u ludzi,  
> ktorych znam, spotykam sie z takimi czynnikami :))
  
No Ja też. Tylko, że to są tylko czynniki teoretyczne. Nie można ich spełnić zacieśniając swój umysł, zasadami moralnymi, ograniczeniemi wynikającymi z bycia wyznawcą jakiejkolwiek religii.
  
> > > > Nie bo oni stawiają kogoś ponad Siebie. Jeden stawia Boga,  
> drugi  
> >  
> > > stawia  
> > > > Szatana. Oboje robią nie tak jak chcą, ale tak jak chce ich  
>  
> (...)
> > Oni działaja zazwyczaj nie tak jak tego pragną, ale tak jak uważają  
> że  
> > powinni działać, nawet jeżeli stoi to w sprzeczności z nimi samymi.

> Szatan Ci takich pierdol (przepraszam - rzeczy  
> nieprawdziwych)naopowiadal???? :))))

To prawda, która sprawdza się praktycznie zawsze i nie spotkałem się NIGDY, z przypadkiem który by temu zaprzeczał (szkoda bo byłoby to ciekawe doświadczenie).  

Szatan służy do straszenia chrześcijan, nie istnieje. Ale Ty jako chrześcijanka, oczywiście powinnaś w niego wierzyć :>. Może kiedyś przyjdzie do ciebie i cię zje :D??
  
> Ludzie skonczcie z tymi herezjami nt. chrzescijan, to jest jeden wielki  
> stek bzdur.

To nie jest stek bzdur, tylko prawda poparta doświadczeniem życiowym. Zresztą nie tylko chodzi o doświadzenie, historia pokazuje, że to nie jest stek bzdur (patrz np. święta inkwizycja).  

> Normalnie geba mnie boli od smiania sie i brzuch :DDD

Cieszę się, że jesteś w dobrym humorze :). Naprawdę :))). Dobrze, że znalazłaś swoje igrzyska :), niestety chleba nie da się uzykać wirtualnie :>.

> Naprawde sami sobie szkodzicie, a pozniej lamenty dlaczego spoleczenstwo  
> nie akceptuje itp..

Mam w dupie czy ktokolwiek akceptuje satanizm. Dlaczego miałoby byc inaczej? Społeczeństwo nigdy nie zaakceptuje, żadnej filozofii ani sposobu myślenia, który zaprzeczałby zasadom unifikacji.

> Co z tego, ze kotow nie jecie, jak takie idiotyzmy wymyslacie!

No tak, Ja oczywiście doskonale rozumiem, że jak się komuś wytyka mu błędy, to musi być odpowiedź :). A chrześcijanin mądry i po szkodzie...

Możesz być wyjątkiem, ale to niestety to tylko potwierdza regułę.

> Zapewniam Cie drogi Lewiatanie , Vixicie i tych, ktorzy podobnie mysla, ze  
> my dazymy do szczescia, kochamy zycie i nie robimy nic wbrez nas, wszystko  
> zgodnie z naszymi pragnieniami. No chyba dla Was szczescie to tylko mordy,  
> kradzieze itp..

Twoje zapewnienia nic nie znaczą wobec rzeczywistości... Tak jak napisałem, możesz być wyjątkiem w morzu błędów. Jeżeli kochasz życie, to prześpisz się z pięcioma facetami, jak przyjdzie ci na to ochota? Co postawisz na pierwszym miejscu: siebie i swoje szczęście, czy kogos, kto potrzebuje pomocy?  

Zawsze pojawia się dylemat co postawić na pierwszym miejscu, niezależnie od tego kim się jest i do czego się dąży. Co postawić na pierwszym miejscu? Swoje szczęscie. Albo szczęście innych. Wybrałem to pierwsze.

> pozdrawiam :))))))))

Pozdrawiam...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-24
19:18:29

Zły satanista, dobry satanista.
> > sprawiasz mi przykrosc, bo nie wierzysz w Boga?????????????
> > Czlowieku, uwierz mi, ze ja i wielu innych chrzescijan mamy to  
> gleboko...  
>  
> Niestety ty i wielu innych chrześcijan, to mniejszość. Może trafiłaś na  
> tych "dobrych" chrześcijan :>.  

a dlaczego "dobrych", a nie dobrych?




> > Wazne, zebys krzywdy nie robil i nic wiecej sie nie liczy :)
>  
> Och, straszne :>. Niestety mam głęboko w dupie czego chcesz Ty lub  
> ktokolwiek inny. Jeżeli staniesz mi na drodze do realizacji tego co chcę,  
> przejadę po tobie walcem drogowym :D i bynajmniej nie będę patrzył, czy  
> jesteś satanistką, chrześcijanką czy kimkolwiek innym.

czlowieku opanuj sie. Ja mam wlasne zycie i szczescie do realizacji niz "stawanie Ci na drodze". Predzej bym pomogla niz komus zaszkodzila, nie dlatego, ze chce cos wzamian a dlatego, ze nie mam problemow z dawaniem, gdyz sama spotkalam wielu wspanialych ludzi na swojej drodze. Nie wiem jakimi Ty sie ludzmi otaczasz, ze w ogole cos takiego ci do glowy przyszlo. Nawet w ogole o to nie pytalam.



>  
> > (no chyba, ze mowimy o dewotach lub fanatykacha)
>  
> Buahahaha. Typowe chrzescijańskie myślenie. Selekcjonowanie ludzi na  
> lepszych i gorszych :>. Jakbyś miała jakiekolwiek wątpliwości, to jako  
> chrześcijanka powinnaś traktować wszystkich równo, nie ważne czy jest  
> fanatykiem czy nie.

co ma piernik do wiatraka???  
To ze jestem chrzescijanka nie znaczy, ze nie moge wyrazac swojej opinii. Moze jeszcze oddychac nie powinnam?
[Lista dowcipow sie powieksza]




> Ja nie próbuję czegoś zrobić, tylko to po prostu robię. Wbiłem mu nóż w  
> plecy. Podobnie robi to wielu polityków, biznesmenów itp.. Najlepiej  
> zrobić to tak, aby wszyscy myśleli że wszystko jest OK, podczas gdy  
> istnieje druga strona medalu. Ta prawdziwa, która nigdy nie zostanie  
> ujawniona. A jak zostanie ujawniona, to przecież nie była moja ręka.

och.. co za mistrzowska oferta! :DDDDDDD



> Myśl co chcesz :). Nie zamierzam podać NAWET JEDNEGO przykładu. Niby  

to szkoda, bo moze nawiazala by sie fajna rozmowa, a tak tylko odbijamy pileczke i prawie, ze obrzucami e-blotkiem ;) a to nie bylo moim celem.




> > Wytlumaczysz mi jak mozna wbic noz w plecy spoleczenstwu?
> > bo mozliwe , ze sie zgadzamy, ale nie ma przykladu - nie ma mojego  
> > poparcia :)))
>  
> Nie szukam niczyjego poparcia, a negacja mojego sposobu myślenia jest dla  

no to nie ma poparcia :)



> mnie korzystna. Najlepsze prawdy zazwyczaj są uważane za kłamstwa, bo są  
> nie do zaakceptowania przez proste umysły, które nie potrafią się wybić  
> ponad przeciętność.

oj to juz jest manipulacja, a ja nie lubie manipulacji, no chyba, ze to JA manipuluje ;)))))))))))))))))))))))




> > hmmm dobre :) od co drugiej osoby w moim otoczeniu i w ogole u ludzi,  
>  
> > ktorych znam, spotykam sie z takimi czynnikami :))
>  
> No Ja też. Tylko, że to są tylko czynniki teoretyczne. Nie można ich  
> spełnić zacieśniając swój umysł, zasadami moralnymi, ograniczeniemi  
> wynikającymi z bycia wyznawcą jakiejkolwiek religii.

to tak jakbys powiedzial, ze chrzescijanin nie moze studiowac, podrozowac itp..
No widzisz dlatego ja wole przkladami operowac, bo wtedy mozna naprawde fajne poglady wymienic zamiast sie nie potrzebnie klocic. I nie chodzi mi o to, zebys opisywal tu jakies swoje prywatne sprawy.




> Szatan służy do straszenia chrześcijan, nie istnieje. Ale Ty jako  
> chrześcijanka, oczywiście powinnaś w niego wierzyć :>. Może kiedyś  
> przyjdzie do ciebie i cię zje :D??

smieszna prowokacja




> To nie jest stek bzdur, tylko prawda poparta doświadczeniem życiowym.  

rozumiem :) wiec zwracam honor.




> Zresztą nie tylko chodzi o doświadzenie, historia pokazuje, że to nie jest  
> stek bzdur (patrz np. święta inkwizycja).  

a to co Satanisci wyprawiali wieki temu??? nie mordowali???
Opowiadania o czarnych mszach skad sie wziely???




>  
> > Normalnie geba mnie boli od smiania sie i brzuch :DDD
>  
> Cieszę się, że jesteś w dobrym humorze :). Naprawdę :))). Dobrze, że  
> znalazłaś swoje igrzyska :), niestety chleba nie da się uzykać wirtualnie  
> :>.

a wiec zaskocze Cie, ze ja chleb uzyskuje "wirtulanie" :)))




> Mam w dupie czy ktokolwiek akceptuje satanizm. Dlaczego miałoby byc  
> inaczej? Społeczeństwo nigdy nie zaakceptuje, żadnej filozofii ani sposobu  
> myślenia, który zaprzeczałby zasadom unifikacji.

no to prawda, akurat ja cos o tym wiem...



>  
> Możesz być wyjątkiem, ale to niestety to tylko potwierdza regułę.

czyli zaliczam sie chrzescijan, ktorzy "pluja" na satanistow tak?
to po co mialabym tu przychodzic?




> Twoje zapewnienia nic nie znaczą wobec rzeczywistości... Tak jak  

dla mnie znacza :)



> napisałem, możesz być wyjątkiem w morzu błędów. Jeżeli kochasz życie, to  
> prześpisz się z pięcioma facetami, jak przyjdzie ci na to ochota? Co  

tak, pod warunkiem, ze kazdy z nich bedzie dbal o higiene :) nie bedzie pierdzial i CHRAPAL :) bo chrapiacego zrzuce z lozka :)
poza tym mam juz na koncie podobne sceny ;)
spanie, calowanie sie z goscmi, ktorych imienia nie znalam ;)


...> postawisz na pierwszym miejscu: siebie i swoje szczęście, czy kogos, kto  
> potrzebuje pomocy?  
>  
> Zawsze pojawia się dylemat co postawić na pierwszym miejscu, niezależnie  
> od tego kim się jest i do czego się dąży. Co postawić na pierwszym  
> miejscu? Swoje szczęscie. Albo szczęście innych. Wybrałem to pierwsze.

hmm bardzo chcetnie bym Ci odpowiedziala, ale ja po prostu nie mam takich dylematow. Oczywiscie, ze wazniejsze jest dla mnie moje szczescie niz potrzebujacy pomocy pan Kowalski ze wsi obok. Ja wrecz potrzebuje innych do realizacji wlasnego szczescia.
Chyba musimy zdefiniowac pojecie 'szczescia' i co ono dla kazdego z nas oznacza.


Pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
15:27:44

Zły satanista, dobry satanista.
>
> Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju inteligentnego  
> socjopaty.

Przyczepię się: socjopata to człowiek, który nabrał złyk nawyków od środowiska, został niewłaściwie wychowany. Nie wiem czy mozna więc satanisty nazwać socjopatą, skoro z definicji wpływy społeczeństwa, przechodzą przez filtr indywidualności.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
23:53:28

Zły satanista, dobry satanista.
> >
> > Wychodzi na to, że idealnym satanistą jest ktoś pokroju  
> inteligentnego  
> > socjopaty.
>  
> Przyczepię się: socjopata to człowiek, który nabrał złyk nawyków od  
> środowiska, został niewłaściwie wychowany. Nie wiem czy mozna więc  
> satanisty nazwać socjopatą, skoro z definicji wpływy społeczeństwa,  
> przechodzą przez filtr indywidualności.

Po pierwsze: satanistą się nie jest od urodzenia.
Po drugie: napisałem "ktoś pokroju inteligentnego socjopaty", czyli chodziło mi raczej o model zachowania, nie o przyczyny. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
15:37:25

Zły satanista, dobry satanista.
> Satanizm neguje sensowność pojęcia dobra, zła i moralności. Satanista może  
> objawiać swoją kreatywność i indywidualizm poprzez czynne zaprzeczanie  
> normom społecznym, rozumiejąc co takie działania mu dają, widząc w nich  
> pewien klucz. Czy człowieka postępującego w ten sposób można uznać za  
> złego, dobrego satanistę? Jaka jest (jeśli jest) różnica?

Satanizm nakazujto indywidualizm i samorealizacja. Właśnie dlatego jest tak niebezpieczny tak dla satanisty jak i dla otoczenia. LaVey kazał szanować wolność innych, ale ja np. w dupie mam LaVeya.
Nie znaczy to że wyjde i będę mordował, raz że nie jestem głupi ( awykrywalność zabójstw w Polsce to ok. 85%), dwa że chwilowo nie czuję takiej potrzeby. Chodzi o to że jesli mój interes, moja indywidualność i jej rozwijanie będzie wymagało, złamania czyjejś wolności, zrobię to. Ni będe miał żadnych moralnych zachamowań.

"Jeśli nazywają nas złymi, złem jesteśmy. I co z tego?"

(Na szczęście, jak dotychczas wyznaje zasady, w związku z którymi nikomu przesadnie nie brużdze)
;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-07
12:20:00

Zły satanista, dobry satanista.
Bije mnie po oczach zastosowany przez Vixit'a dychotomiczny podział dobro - zło. Każdy określa te kategorie trochę inaczej. Najprościej będzie przyjąć, że "zły" to ten który łamie prawo, ale w świetle tej wykładni mało kto jest "dobry" (ja przechodzę na czerwonym świetle)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-07
12:29:12

Zły satanista, dobry satanista.
> Bije mnie po oczach zastosowany przez Vixit'a dychotomiczny podział dobro  
> - zło.  

Uwaga na limo! ;)
Tak naprawdę tylko pytałem jak to widzą ewentualni rozmówcy. :)

> Każdy określa te kategorie trochę inaczej. Najprościej będzie  
> przyjąć, że "zły" to ten który łamie prawo, ale w świetle tej wykładni  
> mało kto jest "dobry" (ja przechodzę na czerwonym świetle)

A jak będzie najwłaściwiej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-07
14:13:40

Zły satanista, dobry satanista.
> A jak będzie najwłaściwiej?

Każdy ma własną wizję "najwłaściwiej". Moja oscyluje w okolicach "żyj i pozwól życ"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-10
00:28:09

Zły satanista, dobry satanista.
> > A jak będzie najwłaściwiej?
>  
> Każdy ma własną wizję "najwłaściwiej". Moja oscyluje w okolicach "żyj i  
> pozwól życ"

Czyli parafrazy pierwszego Bonda z Rogerem? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-10
08:48:07

Zły satanista, dobry satanista.
> > > A jak będzie najwłaściwiej?
> >  
> > Każdy ma własną wizję "najwłaściwiej". Moja oscyluje w okolicach "żyj  
> i  
> > pozwól życ"
>  
> Czyli parafrazy pierwszego Bonda z Rogerem? ;)

Przecież nie "Licencja na zabijanie" (kotów) ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
22:16:28

Zły satanista, dobry satanista.
> Może sądzić, że uprawianie pedofilii (nie jako zaspokojenie żądzy, ale  
> jako droga do odkrycia głębi swojego człowieczeństwa) może być zbawienne  
> dla progresu jego osobowości.  

nie moze... bo Satanista ceni wolnosc.. zarowno swoja jak i drugiego czlowieka..
nie moze... bo Satanista dokonuje bilansu zyskow i strat, a straty sa zbyt duze...
nie moze... bo Satanista ma swiadomosc siebie i nie musi wykorzystywac innych by poznac siebie...

> Analogicznie z morderstwami, kłamstwami,  
> kradzieżami i wszelkiego rodzaju niepopieranymi społecznie działaniami.  

jak mowie - tu wkrecaja sie zbyt duze straty w przypadku wykrycia wykroczenia/przestpepstwa, zeby sie na to decydowac...  
Satanisci to ludzie swiadomi, a nie kretyni... to ludzie, ktorzy sa ambitni i wola wedke od ryby...

> Satanizm neguje sensowność pojęcia dobra, zła i moralności.

nie neguje, a relatywizuje...

> czynne zaprzeczanie  
> normom społecznym, rozumiejąc co takie działania mu dają, widząc w nich  
> pewien klucz.  

lamanie norm to jedno... bunt dla buntu to glupota...
ale dzialanie przeciwko innym moze sie sprzysiac przeciwko owemu Sataniscie... a z tego, co juz zauwazylam Satanisci wola olewac innych niz miec w nich wrogow...

> Czy człowieka postępującego w ten sposób można uznać za  
> złego, dobrego satanistę? Jaka jest (jeśli jest) różnica?

za zlego czlowieka, ktory zasluguje na kare...
a Satanista z niego wtedy jak z koziej dupy traba...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
03:43:09

Zły satanista, dobry satanista.
> nie moze... bo Satanista ceni wolnosc.. zarowno swoja jak i drugiego  
> czlowieka..

Którą bardziej?

> nie moze... bo Satanista dokonuje bilansu zyskow i strat, a straty sa zbyt  
> duze...

Sposób liczenia może się różnic. Tak jak i wynik. Czy ktoś ma monopol na wyznaczenie właściwego bilansu?

> nie moze... bo Satanista ma swiadomosc siebie i nie musi wykorzystywac  
> innych by poznac siebie...

Świadomość siebie nie przychodzi znikąd. Skąd można wiedzieć co daje wykorzystywanie ludzi, jeżeli się go nie spróbuje? Dla satanisty może się okazać, że to najlepsza droga do osiągnięcia celu.

> jak mowie - tu wkrecaja sie zbyt duze straty w przypadku wykrycia  
> wykroczenia/przestpepstwa, zeby sie na to decydowac...  
> Satanisci to ludzie swiadomi, a nie kretyni... to ludzie, ktorzy sa  
> ambitni i wola wedke od ryby...

Wędka bez ryby to tylko mało przydatny bacik.
  
> > Satanizm neguje sensowność pojęcia dobra, zła i moralności.
>  
> nie neguje, a relatywizuje...

Na jedno wychodzi.

> lamanie norm to jedno... bunt dla buntu to glupota...
> ale dzialanie przeciwko innym moze sie sprzysiac przeciwko owemu  
> Sataniscie... a z tego, co juz zauwazylam Satanisci wola olewac innych niz  
> miec w nich wrogow...

Nie pisałem o buncie dla buntu, nie pisałem nawet o buncie. Chodziło o świadomy wybór najlepszej opcji, licząc się z ryzykiem.
  
> > Czy człowieka postępującego w ten sposób można uznać za  
> > złego, dobrego satanistę? Jaka jest (jeśli jest) różnica?
>  
> za zlego czlowieka, ktory zasluguje na kare...
> a Satanista z niego wtedy jak z koziej dupy traba...

Jakie przesłanki kierują Tobą, gdy uznajesz takiego człowieka za złego? On może twierdzić zupełnie inaczej i jako satanista będzie miał rację, ponieważ moralność, zło i dobro są relatywne. Czy pierwsze morderstwo/gwałt/etc w imię własnego rozwoju powoduje automatyczną zmianę statusu satanisty na "niesatanistę"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
13:21:25

Zły satanista, dobry satanista.
> Którą bardziej?

mysle, ze szanuje tak samo obie... z tym, ze o wlasna wolnosc bedzie sie bil, a o cudza juz nie bardzo...
  
> Sposób liczenia może się różnic. Tak jak i wynik. Czy ktoś ma monopol na  
> wyznaczenie właściwego bilansu?

no ale logicznie rozumujac morderstwo ma wiecej negatywnych konsekwencji niz czytanie ksiazek na przyklad - a do rozwoju moze sie (jesli juz tak twierdzisz) przyczynic podobnie...
  
> Świadomość siebie nie przychodzi znikąd. Skąd można wiedzieć co daje  
> wykorzystywanie ludzi, jeżeli się go nie spróbuje? Dla satanisty może się  
> okazać, że to najlepsza droga do osiągnięcia celu.

bo mozna sie tego dowiedziec z historii, ksiazek, filmow... bo od poczatku swiata ktos kims rzadzil i niejeden sie na tym przejechal, ze zaczal zbytnio swoja pozycje wykorzystywac...  
Satanista nie bedzie sie na darmo narazal...  

> Wędka bez ryby to tylko mało przydatny bacik.

wedka mozna ta rybe zlowic... i druga... i trzecia... a jak dostaniesz sama rybe to masz jedna... i to z mala satysfakcja...
  
> > nie neguje, a relatywizuje...
> Na jedno wychodzi.

nie na jedno... negacja oznacza zaprzeczenie wszystkiego... a relatywizacja zmiane pogladow - dobro, zlo i morlanosc nadal wowczas istnieja, tylko moga byc inaczej postrzegane...
  
> Nie pisałem o buncie dla buntu, nie pisałem nawet o buncie. Chodziło o  
> świadomy wybór najlepszej opcji, licząc się z ryzykiem.

a czym jest lamanie norm jesli nie buntem??
  
> Jakie przesłanki kierują Tobą, gdy uznajesz takiego człowieka za złego?  

zdaje sie, ze satanistyczne... cenie wolnosc jednostki, cenie zycie... kieruje sie zasada 'nie rob drugiemu, co Tobie niemile'... oto moja morlanosc...

> On  
> może twierdzić zupełnie inaczej i jako satanista będzie miał rację,  
> ponieważ moralność, zło i dobro są relatywne.  

podstawowe przeslanki sa takie same - uniwersalne dla kultur, czasow, wierzen i tradycji... relatywizm dotyczy niuansow...  

> Czy pierwsze  
> morderstwo/gwałt/etc w imię własnego rozwoju powoduje automatyczną zmianę  
> statusu satanisty na "niesatanistę"?

na pewno zmiane statusu na 'morderce/gwalciciela/etc'... i chyba Satanista nie byl, skoro potrafil zabic lub zgwalcic... makiawellizm w imie progresu to chora idea...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-06
03:13:24

Zły satanista, dobry satanista.
> mysle, ze szanuje tak samo obie... z tym, ze o wlasna wolnosc bedzie sie  
> bil, a o cudza juz nie bardzo...

Wydaje mi się, że źle myślisz. ;) Satanista przedkłada własną wolność ponad wszystkie inne.
  
> no ale logicznie rozumujac morderstwo ma wiecej negatywnych konsekwencji  
> niz czytanie ksiazek na przyklad - a do rozwoju moze sie (jesli juz tak  
> twierdzisz) przyczynic podobnie...

Czytajac dwadzieścia lat o np. morderstwie nigdy nie dowiesz sie tyle co w trzydziestu sekundach jego popełniania.
  
> bo mozna sie tego dowiedziec z historii, ksiazek, filmow... bo od poczatku  
> swiata ktos kims rzadzil i niejeden sie na tym przejechal, ze zaczal  
> zbytnio swoja pozycje wykorzystywac...  
> Satanista nie bedzie sie na darmo narazal...  

Zakładając wymierną powtarzalność sytuacji - tak, ale nigdy tak nie jest.

> > Wędka bez ryby to tylko mało przydatny bacik.
>  
> wedka mozna ta rybe zlowic... i druga... i trzecia... a jak dostaniesz  
> sama rybe to masz jedna... i to z mala satysfakcja...

Można złowic rybę, ale niekoniecznie, a tak masz tę rybę i możesz ją sobie usmażyć. Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. ;)
    
> nie na jedno... negacja oznacza zaprzeczenie wszystkiego... a  
> relatywizacja zmiane pogladow - dobro, zlo i morlanosc nadal wowczas  
> istnieja, tylko moga byc inaczej postrzegane...

Jeżeli nic nie jest pewne, to nie ma żadnego znaczenia - jednak wychodzi na jedno. Dobro, albo zło ma to do siebie, że powinno być obiektywne, inaczej powstają takie niedorzeczności jak 'mniejsze zło'.

> > Nie pisałem o buncie dla buntu, nie pisałem nawet o buncie. Chodziło  
> > o świadomy wybór najlepszej opcji, licząc się z ryzykiem.
>  
> a czym jest lamanie norm jesli nie buntem??

To jest jak z buntem na staku: grupa się buntuje przeciwko kapitanowi, a Ty się do niej przłączasz, bo widzisz, że tak będzie lepiej dla Ciebie, nie dlatego, że coś Ci przeszkadza w dotychczasowym porządku. Czy w tym momencie się buntujesz? Bunt to jest pewna przekora, protest, opór.
    
> > Jakie przesłanki kierują Tobą, gdy uznajesz takiego człowieka za  
> > złego?  
>  
> zdaje sie, ze satanistyczne... cenie wolnosc jednostki, cenie zycie...  
> kieruje sie zasada 'nie rob drugiemu, co Tobie niemile'... oto moja  
> morlanosc...

Ty cenisz. Subiektywna cząskta oceny rzeczywistości. Jeżeli moralność jest relatywna, to nie jest godnym punktem odniesienia.

> > On  
> > może twierdzić zupełnie inaczej i jako satanista będzie miał rację,  
> > ponieważ moralność, zło i dobro są relatywne.  
>  
> podstawowe przeslanki sa takie same - uniwersalne dla kultur, czasow,  
> wierzen i tradycji... relatywizm dotyczy niuansow...  

Jak to się ma do satanistycznej wolności w pojmowaniu i budowaniu światopoglądu? Wtedy różnica między satanistą, a fanatycznym katolikiem polega na długości łańcucha przyczepionego do obroży.

> > Czy pierwsze  
> > morderstwo/gwałt/etc w imię własnego rozwoju powoduje automatyczną  
> > zmianę statusu satanisty na "niesatanistę"?
>  
> na pewno zmiane statusu na 'morderce/gwalciciela/etc'... i chyba Satanista  
> nie byl, skoro potrafil zabic lub zgwalcic... makiawellizm w imie progresu  
> to chora idea...  

Czyli: dopóki satanista zachowuje się w miarę społecznie, jest godzien tego miana, a gdy nie, to oznacza, że nigdy nie był satanistą? I dlaczego od razu makiawelizm?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-06
11:18:19

Zły satanista, dobry satanista.
> Wydaje mi się, że źle myślisz. ;) Satanista przedkłada własną wolność  
> ponad wszystkie inne.

przedklada, to nie znaczy, ze nie szanuje - tylko jak mowie - jak przyjdzie do obrony wolnosci, to bedzie walczym o swoja a nie cudza...
    
> Czytajac dwadzieścia lat o np. morderstwie nigdy nie dowiesz sie tyle co w  
> trzydziestu sekundach jego popełniania.

i czy to Cie wzbogaci?
moze zaspokoich chora ciekawosc... ale nie rozwinie Cie... prawo dzungli juz dawno przestalo obowiazywac... przynajmniej to pierwotne...
    
> Zakładając wymierną powtarzalność sytuacji - tak, ale nigdy tak nie  
> jest.

schemat sie powtarza... upadki imperiow, upadki tyranow... moga przebiegac odrobine inaczej, ale jednak zawsze predzej czy pozniej nastepowaly (Ameryka jest nastepna!)... z tego wynika, ze spokojnie z ksiazek mozna sie dowiedziec jak to jest, oszczedzajac sobie rozczarowan i nieprzyjemnosci...
  
> Można złowic rybę, ale niekoniecznie, a tak masz tę rybę i możesz ją sobie  
> usmażyć. Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. ;)

"lepszy wrobel w reku niz golab na seku
lecz milszy sek w reku niz wrobel na golebiu"    
jak mowie - majac wedke mozesz dluzej o siebie zadbac... trzeba zawsze patrzec perspektywicznie...
poza tym Satanista powinien byc ambitny ;)

> Jeżeli nic nie jest pewne, to nie ma żadnego znaczenia - jednak wychodzi  
> na jedno. Dobro, albo zło ma to do siebie, że powinno być obiektywne,  
> inaczej powstają takie niedorzeczności jak 'mniejsze zło'.

jak mowie - glowne zalozenia sa uniwersalne... zabijanie, kradzieze, zdrady... to wszystko jest potepiane... to ludzie dopuszczaja sie (nad)interpretacji tych praw...

> To jest jak z buntem na staku: grupa się buntuje przeciwko kapitanowi, a  
> Ty się do niej przłączasz, bo widzisz, że tak będzie lepiej dla Ciebie,  
> nie dlatego, że coś Ci przeszkadza w dotychczasowym porządku. Czy w tym  
> momencie się buntujesz? Bunt to jest pewna przekora, protest, opór.

buntujesz sie... stajesz po stronie buntownikow, a to oznacza, ze sie utozsamiasz z ich pogladami... to z jednej strony konformizm (idziesz za tlumem) z drugiej bunt (przeciw wladzy i zasadom)...  

> Jeżeli moralność jest  
> relatywna, to nie jest godnym punktem odniesienia.

moralnosc oparta jest w duzym stopniu na uniwersalnych wartosciach, o ktorych juz pisalam...

> Jak to się ma do satanistycznej wolności w pojmowaniu i budowaniu  
> światopoglądu? Wtedy różnica między satanistą, a fanatycznym katolikiem  
> polega na długości łańcucha przyczepionego do obroży.

a nie? nadajac sobie etykietke Satanisty i wchodzac w, niby otwarty, ale jednak ograniczony swiatopoglad wyznaczasz sobie dlugosc lancucha... popatrz na wielu ludzi tutaj jak sie zapluwaja na kler i wladze... to rowniez fanatyzm...

> Czyli: dopóki satanista zachowuje się w miarę społecznie, jest godzien  
> tego miana, a gdy nie, to oznacza, że nigdy nie był satanistą?

twierdze, ze Satanista nie zabije... bo to niezgodne z przeslaniami Satanizmu...
twierdze, ze Satanista nie zgwalci... bo to niezgodne z przeslaniami...
zatem, skoro ktos lamie podstawowe zalozenia, to znaczy, ze Satanista nie jest!

> I dlaczego  
> od razu makiawelizm?

bo to dazenie do celu (poznania/progresu czy do czego tam chcesz) po trupach (doslownie i w przenosni)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-10
02:12:35

Zły satanista, dobry satanista.
> przedklada, to nie znaczy, ze nie szanuje - tylko jak mowie - jak  
> przyjdzie do obrony wolnosci, to bedzie walczym o swoja a nie cudza...

Dziękuję za przyznanie mi racji. :)
    
> i czy to Cie wzbogaci?
> moze zaspokoich chora ciekawosc... ale nie rozwinie Cie... prawo dzungli  
> juz dawno przestalo obowiazywac... przynajmniej to pierwotne...

Niekoniecznie - najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie. Może tak być, że dopiero wtedy odkryjesz w sobie prawdziwą siłę i prawdziwą siebie. ;)
    
> > Zakładając wymierną powtarzalność sytuacji - tak, ale nigdy tak nie  
> > jest.
>  
> schemat sie powtarza... upadki imperiow, upadki tyranow... moga przebiegac  
> odrobine inaczej, ale jednak zawsze predzej czy pozniej nastepowaly  
> (Ameryka jest nastepna!)... z tego wynika, ze spokojnie z ksiazek mozna  
> sie dowiedziec jak to jest, oszczedzajac sobie rozczarowan i  
> nieprzyjemnosci...

Nie tylko imperiów, nie tylko tyranów. Nie ma reguły kto upadnie i kiedy, pewne jest tylko, że w końcu upadnie, chociaż może się odrodzić. Nic z tego schematu nie wynika.

> "lepszy wrobel w reku niz golab na seku
> lecz milszy sek w reku niz wrobel na golebiu"    
> jak mowie - majac wedke mozesz dluzej o siebie zadbac... trzeba zawsze  
> patrzec perspektywicznie...
> poza tym Satanista powinien byc ambitny ;)

Biegnąc przez całe życie do przodu, połowę z niego spędzasz na lewej nodze. :)

> > Jeżeli nic nie jest pewne, to nie ma żadnego znaczenia - jednak  
> > wychodzi  
> > na jedno. Dobro, albo zło ma to do siebie, że powinno być obiektywne,  
> > inaczej powstają takie niedorzeczności jak 'mniejsze zło'.
>  
> jak mowie - glowne zalozenia sa uniwersalne... zabijanie, kradzieze,  
> zdrady... to wszystko jest potepiane... to ludzie dopuszczaja sie  
> (nad)interpretacji tych praw...

Zależy w jakich kulturach. Są kultury, gdzie okrucieństwo, oszustwa, knowania i ogólny "brak serca" są cnotą.
  
> > To jest jak z buntem na staku: grupa się buntuje przeciwko  
> > kapitanowi, a  
> > Ty się do niej przłączasz, bo widzisz, że tak będzie lepiej dla  
> > Ciebie,  
> > nie dlatego, że coś Ci przeszkadza w dotychczasowym porządku. Czy w  
> > tym  
> > momencie się buntujesz? Bunt to jest pewna przekora, protest, opór.
>  
> buntujesz sie... stajesz po stronie buntownikow, a to oznacza, ze sie  
> utozsamiasz z ich pogladami... to z jednej strony konformizm (idziesz za  
> tlumem) z drugiej bunt (przeciw wladzy i zasadom)...  

Nie, nie, nie. Przyłączasz się, bo to działanie tłumu doprowadzi Cię do upragnionego celu, nie wnikasz dlaczego motłoch tak robi. Jest różnica? Z zewnątrz może nie, ale docierając do sedna mówimy o dwóch różnych sprawach.

> > Jeżeli moralność jest  
> > relatywna, to nie jest godnym punktem odniesienia.
>  
> moralnosc oparta jest w duzym stopniu na uniwersalnych wartosciach, o  
> ktorych juz pisalam...

I której przeczą niektóre społeczeństwa uznając inne wartości za uniwersalne.

> > Jak to się ma do satanistycznej wolności w pojmowaniu i budowaniu  
> > światopoglądu? Wtedy różnica między satanistą, a fanatycznym  
> > katolikiem  
> > polega na długości łańcucha przyczepionego do obroży.
>  
> a nie? nadajac sobie etykietke Satanisty i wchodzac w, niby otwarty, ale  
> jednak ograniczony swiatopoglad wyznaczasz sobie dlugosc lancucha...  
> popatrz na wielu ludzi tutaj jak sie zapluwaja na kler i wladze... to  
> rowniez fanatyzm...

Nie będziemy teraz  jeździć po antyklerykałach. ;)
Czy istnieje całkowita wolność?

> > Czyli: dopóki satanista zachowuje się w miarę społecznie, jest  
> > godzien  
> > tego miana, a gdy nie, to oznacza, że nigdy nie był satanistą?
>  
> twierdze, ze Satanista nie zabije... bo to niezgodne z przeslaniami  
> Satanizmu...
> twierdze, ze Satanista nie zgwalci... bo to niezgodne z przeslaniami...
> zatem, skoro ktos lamie podstawowe zalozenia, to znaczy, ze Satanista nie  
> jest!

A zanim złamie te "podstawowe" założenia? Gdy to jeszcze nie stało sie faktem?

> > I dlaczego  
> > od razu makiawelizm?
>  
> bo to dazenie do celu (poznania/progresu czy do czego tam chcesz) po  
> trupach (doslownie i w przenosni)

W sumie, masz rację. :) Jednak, czy to jest chora idea, czy nie  można ocenić dopiero na końcu drogi :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-10
21:54:29

Zły satanista, dobry satanista.
> Niekoniecznie - najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie. Może tak  
> być, że dopiero wtedy odkryjesz w sobie prawdziwą siłę i prawdziwą siebie.  
> ;)

a masz pewnosc? nie lepiej odkrywac siebie w dostatku i spokoju, a nie w pierdlu czy ukrywajac sie przed prokuratorem i policja?

> Nie tylko imperiów, nie tylko tyranów. Nie ma reguły kto upadnie i kiedy,  
> pewne jest tylko, że w końcu upadnie, chociaż może się odrodzić. Nic z  
> tego schematu nie wynika.

na pewno upadaja ci, co pragna i osiagaja wladze... o innych sie nie mowi, stad brak danych... mozesz sie odrodzic, ale musisz wczesniej przejsc przez ten upadek... a i to nie gwarantuje owego odrodzenia... wiec po co sie narazac?

> Biegnąc przez całe życie do przodu, połowę z niego spędzasz na lewej  
> nodze. :)

nie wiem, do czego piles, ale skwituje to tak - niektorzy spedza cale zycie na lewej ;)
  
> Zależy w jakich kulturach. Są kultury, gdzie okrucieństwo, oszustwa,  
> knowania i ogólny "brak serca" są cnotą.

jesli ktos nie zyje w tej kulturze to wartosci te nie sa jego wartosciami... chcesz ich doswiadczac - przeprowadz sie...
  
> Nie, nie, nie. Przyłączasz się, bo to działanie tłumu doprowadzi Cię do  
> upragnionego celu, nie wnikasz dlaczego motłoch tak robi. Jest różnica? Z  
> zewnątrz może nie, ale docierając do sedna mówimy o dwóch różnych  
> sprawach.

dla mnie roznicy nie ma... jawnie czy sabotazem - wynik jest ten sam... liczy sie efekt - nie intencje...

> I której przeczą niektóre społeczeństwa uznając inne wartości za  
> uniwersalne.

ale jak juz powiedzialam - to nie spoleczenstwa europejskie,  a myslalam, ze te rozpatrujemy... jesli chcesz - mozesz poznac inne kultury... zapraszam do podrozy po swiecie... ale jesli wlazles miedzy wrony musisz krakac po japonsku... pamietaj...
  
> Czy istnieje całkowita wolność?

nie
  
> W sumie, masz rację. :)  

no ba ;)

> Jednak, czy to jest chora idea, czy nie  można  
> ocenić dopiero na końcu drogi :)

jak juz pare razy powiedzialam - historia daje nam wiele przykladow na to, co ew. chcielibysmy sprawdzic... trzeba sie uczyc na bledach innych - chociaz zdaje sobie sprawe, ze to bardzo trudne...
wybierajac mniejsze zlo zwykle zapewniamy sobie spokoj ducha...
trzeba zyc tak, zeby na koncu powiedziec, ze sie niczego nie zaluje...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-14
04:53:28

Zły satanista, dobry satanista.
> a masz pewnosc? nie lepiej odkrywac siebie w dostatku i spokoju, a nie w  
> pierdlu czy ukrywajac sie przed prokuratorem i policja?

Pewności nigdy nie ma, zanim się nie spróbuje. ;)
Co do reszty pytań - dla każdego coś miłego.
  
> > Nie tylko imperiów, nie tylko tyranów. Nie ma reguły kto upadnie i  
> > kiedy,  
> > pewne jest tylko, że w końcu upadnie, chociaż może się odrodzić. Nic  
> z tego schematu nie wynika.
>  
> na pewno upadaja ci, co pragna i osiagaja wladze... o innych sie nie mowi,  
> stad brak danych... mozesz sie odrodzic, ale musisz wczesniej przejsc  
> przez ten upadek... a i to nie gwarantuje owego odrodzenia... wiec po co  
> sie narazac?

żeby przeżyć życie, a nie się przez nie prześlignąć, ciągle czając się w cieniu?

> > Biegnąc przez całe życie do przodu, połowę z niego spędzasz na lewej  
> > nodze. :)
>  
> nie wiem, do czego piles, ale skwituje to tak - niektorzy spedza cale  
> zycie na lewej ;)

LOL

> > Zależy w jakich kulturach. Są kultury, gdzie okrucieństwo, oszustwa,  
> > knowania i ogólny "brak serca" są cnotą.
>  
> jesli ktos nie zyje w tej kulturze to wartosci te nie sa jego  
> wartosciami... chcesz ich doswiadczac - przeprowadz sie...

Niech żyje satanistyczna moralność relatywna. :D

> > Nie, nie, nie. Przyłączasz się, bo to działanie tłumu doprowadzi Cię  
> > do upragnionego celu, nie wnikasz dlaczego motłoch tak robi. Jest  
> > różnica? Z  
> > zewnątrz może nie, ale docierając do sedna mówimy o dwóch różnych  
> > sprawach.
>  
> dla mnie roznicy nie ma... jawnie czy sabotazem - wynik jest ten sam...  
> liczy sie efekt - nie intencje...

Ok. Ktoś próbował Cie zgwałcić, podczas obrony go ukatrupiłaś, bijąc kamieniem w głowę. Wezwałaś policję, doszło do rozprawy i sędzia Cię skazuje na dożywocie za morderstwo ==> liczy się efekt zabicia, nie intencje.

> > I której przeczą niektóre społeczeństwa uznając inne wartości za  
> > uniwersalne.
>  
> ale jak juz powiedzialam - to nie spoleczenstwa europejskie,  a myslalam,  
> ze te rozpatrujemy... jesli chcesz - mozesz poznac inne kultury...  
> zapraszam do podrozy po swiecie... ale jesli wlazles miedzy wrony musisz  
> krakac po japonsku... pamietaj...

Muszę? Nic nie muszę, oprócz bycia gotowym na poniesienie konsekwencji swoich działań.

> > Czy istnieje całkowita wolność?
>  
> nie

Solidna argumetnacja, ale ją przyjmuję. LOL

> jak juz pare razy powiedzialam - historia daje nam wiele przykladow na to,  
> co ew. chcielibysmy sprawdzic... trzeba sie uczyc na bledach innych -  
> chociaz zdaje sobie sprawe, ze to bardzo trudne...
> wybierajac mniejsze zlo zwykle zapewniamy sobie spokoj ducha...
> trzeba zyc tak, zeby na koncu powiedziec, ze sie niczego nie zaluje...

"Mniejsze zło"? Niedorzeczność.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-14
22:38:04

Zły satanista, dobry satanista.
> żeby przeżyć życie, a nie się przez nie prześlignąć, ciągle czając się w  
> cieniu?

mozesz doswiadczyc zdrowej adrenaliny... sprawdzac swoje granice w zdrowy sposob... sporty ekstremalne rule!!
  
> Niech żyje satanistyczna moralność relatywna. :D

nie o to chodzi... zyjemy w spoleczenstwie i do niektorych jego zasad musimy sie dopasowac czy tego chcemy czy nie... chcesz zyc wg innych zasad - zmien spolecznosc...
  
> Ok. Ktoś próbował Cie zgwałcić, podczas obrony go ukatrupiłaś, bijąc  
> kamieniem w głowę. Wezwałaś policję, doszło do rozprawy i sędzia Cię  
> skazuje na dożywocie za morderstwo ==> liczy się efekt zabicia, nie  
> intencje.

tutaj bylaby to obrona konieczna... kamcurem mozesz sie bronic... nozem juz nie chyba ze ostrze bla bla bla...  
intencje sie licza - za takie cos, nawet jak Cie skaza, to masz pewnie w zawiasach... za morderstwo z premedytacja i zimna krwia - bez...

> Muszę? Nic nie muszę, oprócz bycia gotowym na poniesienie konsekwencji  
> swoich działań.

no tak, ale nie mozesz skazywac innych na ponoszenie tych konsekwencji...
ktos madry powiedzial kiedys, ze jesli robisz cos, czym szkodzisz tylko sobie, to Twoje kapcie... ale jak szkodzisz innym, to zaslugujesz na sroga kare!!
  
> Solidna argumetnacja, ale ją przyjmuję. LOL

:) wiedzialam, ze nie bedziesz polemizowal...
  
> "Mniejsze zło"? Niedorzeczność.

dlaczego? czasem kazda opcja skazuje nas na straty... trzeba tylko wybrac ta, ktora na mniejsze...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-17
00:10:31

Zły satanista, dobry satanista.
> > żeby przeżyć życie, a nie się przez nie prześlignąć, ciągle czając  
> > się w cieniu?
>  
> mozesz doswiadczyc zdrowej adrenaliny... sprawdzac swoje granice w zdrowy  
> sposob... sporty ekstremalne rule!!

Ale wiesz, że apetyt rośnie w miarę jedzenia? Mordowanie ludzi, to też rodzaj sportu ekstremalnego. W bardzo ekstremalnej odmianie. :]
  
> > Niech żyje satanistyczna moralność relatywna. :D
>  
> nie o to chodzi... zyjemy w spoleczenstwie i do niektorych jego zasad  
> musimy sie dopasowac czy tego chcemy czy nie... chcesz zyc wg innych zasad  
> - zmien spolecznosc...

Niech żyje satanistyczna moralność relatywna i nonkonformizm. LOL

> > Ok. Ktoś próbował Cie zgwałcić, podczas obrony go ukatrupiłaś, bijąc  
> > kamieniem w głowę. Wezwałaś policję, doszło do rozprawy i sędzia Cię  
> > skazuje na dożywocie za morderstwo ==> liczy się efekt zabicia,  
> > nie  intencje.
>  
> tutaj bylaby to obrona konieczna... kamcurem mozesz sie bronic... nozem  
> juz nie chyba ze ostrze bla bla bla...

Według polskiego prawa, obrona konieczna zachodzi wtedy, gdy ofiara broni się narzędziem o takim samym, lub mniejszym rażeniu. Kamień przeciwko penisowi? :D
  
> intencje sie licza - za takie cos, nawet jak Cie skaza, to masz pewnie w  
> zawiasach... za morderstwo z premedytacja i zimna krwia - bez...

Przecież mówię, że intencje się liczą i tylko po ich analizie można wnikliwie ocenić dane działanie - wróć do mojego przykładu z buntem.

Ty pisałaś co innego:

"dla mnie roznicy nie ma... jawnie czy sabotazem - wynik jest ten sam... liczy sie efekt - nie intencje..."

Czy byś zabiła gałciciela podczas gwałtu, przed, czy po, efekt byłby jednakowy - martwy gwałciciel.

> > Muszę? Nic nie muszę, oprócz bycia gotowym na poniesienie  
> > konsekwencji  
> > swoich działań.
>  
> no tak, ale nie mozesz skazywac innych na ponoszenie tych  
> konsekwencji...

Nie mogę? Mogę, ale to nie jest "politycznie poprawne".

> ktos madry powiedzial kiedys, ze jesli robisz cos, czym szkodzisz tylko  
> sobie, to Twoje kapcie... ale jak szkodzisz innym, to zaslugujesz na sroga  
> kare!!

Ten "ktoś mądry" był asekurantem. Zresztą sroga kara, to właśnie konsekwencja. :)
  
> > "Mniejsze zło"? Niedorzeczność.
>  
> dlaczego? czasem kazda opcja skazuje nas na straty... trzeba tylko wybrac  
> ta, ktora na mniejsze...

Nie ma różnicy. Zawsze wybierasz zło. "Mniejsze zło" to tylko rodzaj pocieszenia siebie. "Zło" jest kategorią, nie wielkością mierzalną.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-17
22:18:56

Zły satanista, dobry satanista.
> Ale wiesz, że apetyt rośnie w miarę jedzenia? Mordowanie ludzi, to też  
> rodzaj sportu ekstremalnego. W bardzo ekstremalnej odmianie. :]

sport - jak sama nazwa wskazuje - kieruje sie zasadami fair play... ;)
    
> Niech żyje satanistyczna moralność relatywna i nonkonformizm. LOL

niech zyje!!
  
> Według polskiego prawa, obrona konieczna zachodzi wtedy, gdy ofiara broni  
> się narzędziem o takim samym, lub mniejszym rażeniu. Kamień przeciwko  
> penisowi? :D

a nie o jeden wyzej?? on Cie reka, Ty go nozem, on Cie tomfa, Ty go baseballem... czy jakos tak... cala lista byla kiedys...
  
> Przecież mówię, że intencje się liczą i tylko po ich analizie można  
> wnikliwie ocenić dane działanie - wróć do mojego przykładu z buntem.
> Ty pisałaś co innego:
> "dla mnie roznicy nie ma... jawnie czy sabotazem - wynik jest ten sam...  
> liczy sie efekt - nie intencje..."

no ladnie... nie mam sie jak bronic... :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Venitas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-08
00:33:46

Stagnacyzm filozofii zamiast ruchu? :(
No dobra, zamknięte koło, nic nowego. To już robi się bardziej oczywiste niż to, że ziemia jest elips. Może by tak wkońcu ruszyć ten oświecony tłum do jakiegoś działania? Po co żyjemy i co z tego że jesteśmy satanistami? Co nam poprawi życie i zapewni dogodne warunki do samozaspokojenia? W dzisiejszych czasach jest to nauka. Są to działania kreatywne na rzecz grup które łączą się i solidaryzują by wspólnie osiągnąć jakiś cel. Może zaczniemy prowadzić jakieś badnia:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>