| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-15 15:27:15 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) Serfujac po internecie znalazlam ciekawa stronke, na ktorej bardzo klarownie i w prostu sposób opisuje na czym polega... MAGIA :) – w sam raz dla takiego laika jak ja ;) Jak widac kazda religia zwiazana jest ze sfera sacrum, a "(...) odpowiedź na pytanie, czy satanizm jest religią brzmi "mu" - chińskie słowo oznaczające "ani tak, ani nie". <- z dzialu o filozofii. "Czym religia powinna być? Słownikowa definicja przypisuje temu pojęciu cechy nastepujące: 1. (...) 2. sacrum, czyli sfera rzeczywistości istniejąca poza "normalnym" światem - czyli to, czego nie obejmuje nauka i ludzki rozum. 3. (...)" <- z dzialu o filozofii. Anyway, dla niektórych osob droga zycia może być wlasnie religia. Tak wiec nawet ‘droga zycia' może (ale nie musi) być zwiazana z nierozwiklanymi przez nauke i rozum zjawiskami. Czytajac sobie o satanizmie okultystycznym/'magicznym', zauwazylam sporo podobienstw z roznymi religiami tego swiata. Niestety, pomimo, ze niektorzy mogą się oburzyc, ze satanizmu i innych religii nie da się porownac, gdyz wystepuja na roznych plaszczyznach. Pozwole sobie zamiescic fragmenciki ze strony niejakiego Cienia (nie tego nam znanego): "Bezpieczeństwo, jest to jedyny rytuał jaki znalazłem, umożliwiający skutecznie się zabezpieczyć przeciwko wpływom nieprzychylnych nam osób. Tzw. Czarna Magia, albo jak kto woli, bardziej satanistyczna. Zemsta, rytuał który sprawi, że ten który Cię skrzywdził zostanie ukarany. Klątwa, kolejny rytuał mający skrzywdzić inną osobę. (iście szatański ;-)) Zaklęcie miłosne, dla wszystkich ;-) necronomicon" reszta na: http://www.czarymary.pl/cienik/magia/index.htm Jakis czas temu mialam rozmowe z Apofi :) nt. wiary chrzescijanskiej. Apofi, jak przystalo na satanistke, baaaardzo krytycznie komentowala moje wypowiedzi stwierdzeniami typu "slaby umysl", "zagubione owieczki" itp. Oczywiście nie pisze tego w formie pretensji – wyjasnienie nizej :) Jakis czas temu mialam również rozmowe z Vixitem, który spytal się mnie: "naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje Boga?". Analogicznie i ja się pytam, czy naprawde Satanisci wierza, ze jakis kamyk zapewni im bezpieczenstwo, lub zesle nieszczescie na wroga? albo czy wierza, ze w zdaniu egzaminu pomoze jakas swieczka? (akurat jestem po sesji i pomogly mi notatki oraz umiejetnosc czytania ze zrozumieniem tekstu) Moim celem nie jest rozpetanie kolejnej "wojny religijnej" ;) wrecz przeciwnie. Tak naprawde nie oczekuje nawet odpowiedzi na pytania, które zadalam. Chcialam tylko ukazac, ze zarówno Satanisci, Chrzescijanie, jak i inni, odstawiaja takie same cyrki ;) i aby nadac temu powage, nazywa się to ladnie ‘sfera sacrum' :) Satanisci praktykuja magie, a Chrzescijanie, Muzulmanie itp. odprawiaja modlly, modlitwy itepe itede :D Jest takie powiedzenie ‘co kraj to obyczaj' i podobnie jest z religiami/filozofiami: ‘co religia/filozozofia, to jej cyrk' :) Niechec jednej strony do drugiej będzie trwala dotad, dopóki obie strony nie zrozumieja, ze tak naprawde cel (sfera pozazmyslowa) maja ten sam, tylko drogi obrali inne (magia, wiara). A jak już to zrozumieja, to np. Chrzescijanie przestana patrzec na Satanistow z politowaniem, jak na dzieci bawiace się w "czary mary", a Satanisci przestana patrzec z pogarda na religie, a ich wyznawcow tratowac jak zniewolone i zmanipulowane owieczki. Klotnia kto ma racje i jest madrzejszy to po prostu jeden wielki BEZSENS. Racje 'zdroworozsadkowa' – jeśli można w ogole o takiej mowic – maja chyba tylko Ateisci. Oni najchetniej wszystkich innych poslaliby do psychiatryka ;) Humorystyczny ton moich wypowiedzi ma za zadanie zlagodzic napiecie, gdyby się takie ewentualnie pojawilo :) I to by bylo na tyle filozofowania (czego nie znosze ;)) nt. religii itp.. z mojej strony :) (jak w ogole sie chce niektorym, to podziwiam :D) Pozdrawiam :) p.s. do osob, które tu wymienilam (Apofi & Vixit): absolutnie nie zamierzalam Was tu zlinczowac, wrecz przeciwnie – zachecam do rozmowy, jeśli chcecie. Nie odbierajcie mojego postu jako pretensje czy wypominanie. Wykorzystalam tylko fragmenty rozmow, które przykuly moja uwage i skonfrontowalam... z tym co sobie poczytalam ;) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 12:33:15 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > "naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje Boga?". > Analogicznie i ja się pytam, czy naprawde Satanisci wierza, ze jakis kamyk > zapewni im bezpieczenstwo, lub zesle nieszczescie na wroga? Jak najbardziej. Kamyk o odpowiedniej masie, i odpowiedniej energii kinetycznej nadanej pracą mieśni, jeśli tylko ma trajektorię zderzeniową z głową wroga na pewno ześle na niego nieszczęście i zapewni sataniście bezpieczeństwo. > Moim celem nie jest rozpetanie kolejnej "wojny religijnej" ;) wrecz > przeciwnie. Tak naprawde nie oczekuje nawet odpowiedzi na pytania, które > zadalam. Chcialam tylko ukazac, ze zarówno Satanisci, Chrzescijanie, jak i > inni, odstawiaja takie same cyrki ;) i aby nadac temu powage, nazywa się > to ladnie ‘sfera sacrum' :) Nie mam sacrum. Wszystko jest względne. Nie uznaję dogmatów, tylko założenia. > Satanisci praktykuja magie, Nie wszyscy. > Niechec jednej strony do drugiej będzie trwala dotad, dopóki obie strony > nie zrozumieja, ze tak naprawde cel (sfera pozazmyslowa) maja ten sam, > tylko drogi obrali inne (magia, wiara). Pytanie czy na pewno cel jest wspólny. O ile mogę zrozumiec że buddystom Zen czy Thelemitom chodzi o oświecenie to takowego dążenia u xian raczej nie widać. Zwłaszcza tych drugiego sortu - dewotów, świętoszków, głupców. > A jak już to zrozumieja, to np. Chrzescijanie przestana patrzec na > Satanistow z politowaniem, jak na dzieci bawiace się w "czary mary", a > Satanisci przestana patrzec z pogarda na religie, a ich wyznawcow tratowac > jak zniewolone i zmanipulowane owieczki. Satanizm podważa dogmaty. chrześcijaństwo się na nich opiera. Wzajemna tolerancja (głownie zresztą hipotetyczna) nie oznacza zrozumienia. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 16:53:19 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Jak najbardziej. Kamyk o odpowiedniej masie, i odpowiedniej energii > kinetycznej nadanej pracą mieśni, jeśli tylko ma trajektorię zderzeniową z > głową wroga na pewno ześle na niego nieszczęście i zapewni sataniście > bezpieczeństwo. pokazac pakuszkiem o co chodzi, czy chlopczyk sam znajdzie? > Nie mam sacrum. Wszystko jest względne. Nie uznaję dogmatów, tylko > założenia. no i co z tego? Tu chodzi sam fakt, a jak zwala tak zwal. Istnienie roznych "swiatow", ktore wzajemnie bezsensownie sie zwalczaja. > > > Satanisci praktykuja magie, > > Nie wszyscy. o rany! ale ja pisze o tych, co praktykuja. > Pytanie czy na pewno cel jest wspólny. tak - odstawianie "pozazmyslowego cyrku" > O ile mogę zrozumiec że buddystom > Zen czy Thelemitom chodzi o oświecenie to takowego dążenia u xian raczej > nie widać. Zwłaszcza tych drugiego sortu - dewotów, świętoszków, > głupców. nazwij to sobie nawet fundacja Joli Kwasniewskiej, oswiecenie lub ociemnienie. Poza tym Thelemitom chodzi o oswiecenia w ich pojeciu. Czy wiesz, ze dla chrzescijan to wlasnie Satanisci sa nie oswieceni, ze to dzieci bawiace sie w czary mary, zagubione itp..?? Wytlumacz mi jaki ma sens, przesciganie sie gdzie jest oswiecenie a gdzie ociemnienie?????????????????????? > > Satanisci przestana patrzec z pogarda na religie, a ich wyznawcow > tratowac > > jak zniewolone i zmanipulowane owieczki. > > Satanizm podważa dogmaty. chrześcijaństwo się na nich opiera. Wzajemna > tolerancja (głownie zresztą hipotetyczna) nie oznacza zrozumienia. no jasne - Satanizm jest super, a Chrzescijanstwo be :) Poczytaj moj watek raz jeszcze, to zrozumiesz :))) Mnie nie chodzi o to, kto podwaza glupote, a kto za tlumem podaza, kto glupi a kto madry, NIE. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-21 14:13:48 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > no i co z tego? > Tu chodzi sam fakt, a jak zwala tak zwal. Istnienie roznych "swiatow", > ktore wzajemnie bezsensownie sie zwalczaja. Nie. Jest różnica. Dogmat jest niepodwarzalny. Załozenia zaś wręcz oczekują weryfikacji. Np. moja wizja świata wciąż ewoluuje. Jest to dla mnie m. in. znak ze wciąż żyję, a nie wegetuję. > nazwij to sobie nawet fundacja Joli Kwasniewskiej, oswiecenie lub > ociemnienie. Poza tym Thelemitom chodzi o oswiecenia w ich pojeciu. Czy > wiesz, ze dla chrzescijan to wlasnie Satanisci sa nie oswieceni, ze to > dzieci bawiace sie w czary mary, zagubione itp..?? Tak?Dlatego że mają odwagę zadać pytanie "dlaczego?" > Wytlumacz mi jaki ma sens, przesciganie sie gdzie jest oswiecenie a gdzie > ociemnienie?????????????????????? Nie ma i na pewno nie taki jest mój zamysł. > no jasne - Satanizm jest super, a Chrzescijanstwo be :) > Poczytaj moj watek raz jeszcze, to zrozumiesz :))) Nie wartosciuję religii, tylko zachowania ludzkie. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-21 22:17:42 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Nie. Jest różnica. Dogmat jest niepodwarzalny. To ja wybieram kotmaty;-))) pozdr M93 |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 20:01:15 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Nie. Jest różnica. Dogmat jest niepodwarzalny. > > To ja wybieram kotmaty;-))) a ja tych kumatych :D :) |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 18:44:24 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Czy > > wiesz, ze dla chrzescijan to wlasnie Satanisci sa nie oswieceni, ze > to > > dzieci bawiace sie w czary mary, zagubione itp..?? > > Tak?Dlatego że mają odwagę zadać pytanie "dlaczego?" wydaje mi sie, ze dla niektorych chrzescijan to wlasnie tak wyglada, choc sie do nie przyznaja. Gdy, ktos pyta "dlaczego" juz jest pietnowany. Z drugiej strony osoba, ktora latami od malego buduje swoj swiat oparty na wierze w Boga itp.. ciezko przyjmuje wszelkie odmienne poglady, ktore (wedlug niej) moga zaburzyc ten jej swiac, wprowadzic dysharmonie. Osobiscie spotkalam sie z opinia "ja sie TEGO [w domysle pytanie 'dlaczego'] boje, ja zostalam wychowana tak i tak i dla mnie to jest dobro, a reszta to zlo, ktore moze mi zaszkodzic". > > no jasne - Satanizm jest super, a Chrzescijanstwo be :) > > Poczytaj moj watek raz jeszcze, to zrozumiesz :))) > > Nie wartosciuję religii, tylko zachowania ludzkie. bo wlasnie w tym tkwi problem, w zachowaniach ludzkich. Chrzescijanie potrafia zrobic z siebie takich idiotow i durniow, ze nie wiadomo czy sie smiac czy plakac. To samo satanisci i inni. Nie mam tu na mysli idiotow tylko w moim pojeciu, ale wiekszej grupy. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-21 23:45:51 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > pokazac pakuszkiem o co chodzi, czy chlopczyk sam znajdzie? Chłopczyk znalazł. Ty nie rozumiesz. > o rany! ale ja pisze o tych, co praktykuja. Więc precyzuj. > > Pytanie czy na pewno cel jest wspólny. > > tak - odstawianie "pozazmyslowego cyrku" O. Kolejna z nową wizją świata. > nazwij to sobie nawet fundacja Joli Kwasniewskiej, oswiecenie lub > ociemnienie. Poza tym Thelemitom chodzi o oswiecenia w ich pojeciu. Czy > wiesz, ze dla chrzescijan to wlasnie Satanisci sa nie oswieceni, ze to > dzieci bawiace sie w czary mary, zagubione itp..?? Osobiście nie znam chrześcijanina, który rozumiałby pojęcie "oświecony". Tym bardziej wątpię w to jakby nas określali jako nieoświeconych. > Wytlumacz mi jaki ma sens, przesciganie sie gdzie jest oswiecenie a gdzie > ociemnienie?????????????????????? Tych znaków zapytania coś za dużo. Tym bardziej, że pytanie mało ważne. > no jasne - Satanizm jest super, a Chrzescijanstwo be :) Chrześcijanie dali wiele dowodów na to, że są be. Jak to świadczy o ich religii? Nie za dobrze. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 19:23:54 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) zszokowal mnie Twoj post i nawet nie mam zamiaru sie przed Toba tlumaczyc > > pokazac pakuszkiem o co chodzi, czy chlopczyk sam znajdzie? > > Chłopczyk znalazł. Ty nie rozumiesz. to nie bylo do Ciebie, wiec co sie wpieprzasz miedzy wodke a zakaske? > > o rany! ale ja pisze o tych, co praktykuja. > > Więc precyzuj. juz.. dla Ciebie wszystko.. > Osobiście nie znam chrześcijanina, który rozumiałby pojęcie "oświecony". > Tym bardziej wątpię w to jakby nas określali jako nieoświeconych. wlasnie Ty mnie oswieciles - bede ostrozniejsza w nawiazywaniu znajomosci z Satanistami, pewnych osob to juz nie dotyczy, Ciebie tak, no i na przyszlosc.. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 19:44:00 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > zszokowal mnie Twoj post i nawet nie mam zamiaru sie przed Toba > tlumaczyc No. Efekt jest i to nawet całkiem pozytywny :D. > to nie bylo do Ciebie, wiec co sie wpieprzasz miedzy wodke a zakaske? Co? Zakaz komentowania postów nieskierowanych do mnie? Mam nadzieję, że żartujesz. > juz.. dla Ciebie wszystko.. Pisz jaśniej i precyzyjniej. O to chodziło. > wlasnie Ty mnie oswieciles - bede ostrozniejsza w nawiazywaniu znajomosci > z Satanistami, pewnych osob to juz nie dotyczy, Ciebie tak, no i na > przyszlosc.. Tak, zetknięcie z satanistami i ich światopoglądem jest najczęściej dla chrześcijan brutalne. Co ciebie tak zszokowało? Mam w dupie idealistyczne mrzonki, nie wierzę w boga, a tsunami i 150 tysięcy ofiar śmiertelnych jest wg mnie śmieszne w porównaniu z masowymi wymieraniami większości organizmów, jakie się w historii naszego globu zdarzyły (trzykrotnie). Zszokowana raz jeszcze? |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 20:18:33 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Tak, zetknięcie z satanistami i ich światopoglądem jest najczęściej dla > chrześcijan brutalne. ochh.. normalnie wzruszajace, a jakie to bulwersujace :D - mozna peknac ze smiechu... czlowieku Ty jestes zalosny a nie brutalny - poziom nastolatka, poszukujacego swojej osobowosci rzeczywiscie nie powinnam byla generalizowac, ze satanisci, bo akurat gedneralnie jestem pod wrazeniem przyjaznego nastawienia do mnie.. a Twojej postawy kompletnie nie rozumiem > Mam w dupie idealistyczne mrzonki, nie wierzę w boga, a tsunami i 150 > tysięcy ofiar śmiertelnych jest wg mnie śmieszne w porównaniu z masowymi > wymieraniami większości organizmów, jakie się w historii naszego globu > zdarzyły (trzykrotnie). > > Zszokowana raz jeszcze? Ty chyba masz jakies problemy ze soba EOT. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 20:39:54 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > ochh.. normalnie wzruszajace, a jakie to bulwersujace :D - mozna peknac ze > smiechu... > > czlowieku Ty jestes zalosny a nie brutalny - poziom nastolatka, > poszukujacego swojej osobowosci > > rzeczywiscie nie powinnam byla generalizowac, ze satanisci, bo akurat > gedneralnie jestem pod wrazeniem przyjaznego nastawienia do mnie.. > > a Twojej postawy kompletnie nie rozumiem I dlatego nazywasz mnie "żałosnym". W sumie nie spodziewałem się niczego innego. > > Zszokowana raz jeszcze? > > Ty chyba masz jakies problemy ze soba Tak? Dzięki za info, ale pierdzielisz jak połamana. Co ciebie w tamtym poście zszokowało. Pytanie jest proste, więc się nie migaj stwierdzeniami, że jestem "żałosny" - źle świadczy o tobie. Moim zdaniem jesteś kościelnym produktem. Sacrum - NIE każdy ma swojego hopla. Ty wierzysz - twoja brocha. Ale czemu solą w oku ci jest to, że niektórzy są niewierzący. Ciężko ci to przełknąć? No kochana, z takim tematem i na takim forum to trza się było przygotować na "z połykiem". |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 22:00:19 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) Prawisz moraly pare watkow nizej Cieniowi i Kotu von L. a do mnie wyjezdzasz z tekstem o tsunami itp.. (Nawet potpielam sie pod jeden Twoj post.) > I dlatego nazywasz mnie "żałosnym". W sumie nie spodziewałem się niczego > innego. czy Ty czytasz co piszesz??? Jak widzisz zetkniecie z Boginia Szaron tez bywa nieprzewidywalne :D > Tak? Dzięki za info, ale pierdzielisz jak połamana. Co ciebie w tamtym > poście zszokowało. niezasluzony atak > Moim zdaniem jesteś kościelnym produktem. Sacrum - NIE każdy ma swojego > hopla. > Ty wierzysz - twoja brocha. Ale czemu solą w oku ci jest to, że niektórzy > są niewierzący. Ciężko ci to przełknąć? No kochana, z takim tematem i na > takim forum to trza się było przygotować na "z połykiem". PIERDOLISZ JAK POTLUCZONY! 'kazdy" znaczylo kazda religia, badz osoba, wierzaca w sily nadprzyrodzone. Wrecz chcialam Was wszystkich zachecic do spojrzenia na to wszystko z boku. NIGDZIE NIE NAPISALAM, ZE SOLA W OKU SA DLA MNIE NIEWIERZACY! Wrecz wlasna religie nawet wysmilam! I nie przeszkadzaja mi niewierzacy, tylko osoby wysmiewajace cos, a same postepujace nie lepiej. Pomysl logicznie: przychodze na forym satanistyczne, po poznaniu Was mniej wiecej, zaczynam normalne kumpelskie rozmowy, a Ty mi wyjezdzasz, ze "sola w oku"? Albo nie umiesz czytac ze zrozumieniem tekstu, albo Ci się watki pomylily. Naprawde mam wrazenie, ze chyba mnie z kims pomyliles. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 23:39:36 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Prawisz moraly pare watkow nizej Cieniowi i Kotu von L. a do mnie > wyjezdzasz z tekstem o tsunami itp.. (Nawet potpielam sie pod jeden Twoj > post.) Wbrew pozorom moje poglądy się nie wykluczają. Zabijanie for fun jest be. Tsunami to bezosobowa siła natury. Nie można jej oceniać w kategoriach dobra lub zła. > czy Ty czytasz co piszesz??? Owszem. > Jak widzisz zetkniecie z Boginia Szaron tez bywa nieprzewidywalne :D Nazywanie siebie Boginią w katolicyzmie jest grzechem ciężkim. > > Tak? Dzięki za info, ale pierdzielisz jak połamana. Co ciebie w > tamtym > > poście zszokowało. > > niezasluzony atak Jezu Chryste, ależ ty jesteś delikatna. Napisałem jedynie "O. Kolejna z nową wizją świata." Mam alergię na idealizm. A zaatakowałaś to ty mnie, z tekstem że żałosny jestem. A przepraszam, poprosiłem też o dokładniejsze precyzowanie myśli. I za to zostałem zredukowany do poziomu szesnastolatka poszukującego tożsamości. > PIERDOLISZ JAK POTLUCZONY! No już ładniej. > 'kazdy" znaczylo kazda religia, badz osoba, wierzaca w sily > nadprzyrodzone. Wrecz chcialam Was wszystkich zachecic do spojrzenia na to > wszystko z boku. Właśnie chodzi o to, że my cały czas z boku patrzymy. To ty jesteś wierząca, to my jesteśmy satanistami. > NIGDZIE NIE NAPISALAM, ZE SOLA W OKU SA DLA MNIE NIEWIERZACY! > Wrecz wlasna religie nawet wysmilam! Kolejny grzech ciężki. Teoretycznie to wg chrześcijan masz już przepierdzielone. Aj, przecież jest jeszcze spowiedź :). > I nie przeszkadzaja mi niewierzacy, tylko osoby wysmiewajace cos, a same > postepujace nie lepiej. A jak sobie tam chcesz. > Pomysl logicznie: przychodze na forym satanistyczne, po poznaniu Was mniej > wiecej, zaczynam normalne kumpelskie rozmowy, a Ty mi wyjezdzasz, ze "sola > w oku"? Mój boże, droga moja ukochana Szaron. To jest forum satanistyczne. Nie zawsze bywamy tu dla siebie mili. Często wytykamy sobie różne błędy w rozumowaniu. > Albo nie umiesz czytac ze zrozumieniem tekstu, albo Ci się watki pomylily. > Naprawde mam wrazenie, ze chyba mnie z kims pomyliles. Że niby ja z góry zakładam, czy kogoś zjadę czy nie? Dobre sobie. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 14:26:34 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Jak widzisz zetkniecie z Boginia Szaron tez bywa nieprzewidywalne > :D > > Nazywanie siebie Boginią w katolicyzmie jest grzechem ciężkim. bez komentarze, a poza tym w dupie mam katolicyzm > Właśnie chodzi o to, że my cały czas z boku patrzymy. To ty jesteś > wierząca, no i co z tego? > > > NIGDZIE NIE NAPISALAM, ZE SOLA W OKU SA DLA MNIE NIEWIERZACY! > > Wrecz wlasna religie nawet wysmilam! > > Kolejny grzech ciężki. Teoretycznie to wg chrześcijan masz już > przepierdzielone. Aj, przecież jest jeszcze spowiedź :). bez komentarza > > Pomysl logicznie: przychodze na forym satanistyczne, po poznaniu Was > mniej > > wiecej, zaczynam normalne kumpelskie rozmowy, a Ty mi wyjezdzasz, ze > "sola > > w oku"? > > Mój boże, droga moja ukochana Szaron. To jest forum satanistyczne. Nie > zawsze bywamy tu dla siebie mili. Często wytykamy sobie różne błędy w > rozumowaniu. jejku, ale Ty sie podniecasz tym satanizmem. Dobra mozemy to juz zakonczyc? nie chce mi sie tu klocic. Cos Ci zacytuje: "Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE MADRZY, SZLACHETNI I DOJRZALI POTRAFIA ZROBIC COS WSPANIALEGO I GODNEGO PODZIWU I TAK SAMO Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE GLUPI, PRYMITYWNI I NIJACY POTRAFIA ZROBIC COS PRZERAZAJACEGO I GODNEGO POZALOWANIA ZARAZEM." (zrodlo: http://ateizm.host.sk/texty/rzucamsatan.htm ) i m. in. ci "glupi" wlasnie dostosowywuja sie do religii, a nie religie do swoich potrzeb. Ja jeszcze dodam, ze z kazdej filozofii mozna zrobic albo madrosc zyciowa , albo chlew. To tak w nawiazaniu do tego, co napisales, ze jako jako chrzescijanka powinnam czy nie powinnam. I rowniez w nazwiazaniu do tego co wyprawiaja pseudosatanisci. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 15:23:13 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > bez komentarze, a poza tym w dupie mam katolicyzm no więc katolicyzm też cię ma w dupie. > > Właśnie chodzi o to, że my cały czas z boku patrzymy. To ty jesteś > > wierząca, > > no i co z tego? Właśnie to. Dziewczynka nie rozumie? Paluszkiem pokazać? > jejku, ale Ty sie podniecasz tym satanizmem. No. > "Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE MADRZY, SZLACHETNI I DOJRZALI POTRAFIA ZROBIC COS > WSPANIALEGO I GODNEGO PODZIWU I TAK SAMO Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE GLUPI, > PRYMITYWNI I NIJACY POTRAFIA ZROBIC COS PRZERAZAJACEGO I GODNEGO > POZALOWANIA ZARAZEM." Podstawową zasadą dyskordian jest niewierzenie we wszystko co jest napisane :D > i m. in. ci "glupi" wlasnie dostosowywuja sie do religii, a nie religie do > swoich potrzeb. No. Na szczęście satanizm jest religią innego typu i przystosowanie go do siebie jest raczej wymogiem. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 12:26:10 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Mój boże, droga moja ukochana Szaron. To jest forum satanistyczne. Nie > zawsze bywamy tu dla siebie mili. Często wytykamy sobie różne błędy w > rozumowaniu. > Mam ochotę się przypieprzyć o dyskusji. Przecież na KAŻYM forum zdarzają się kłótnie, konflikty, odmienne poglądy. MUSZĄ się zdarzać, żeby było o czym gadać. I fakt, że jesteśmy na forum satanistycznym NIE MA ZNACZENIA. A Szaron teoretycznie ma już u Katolików przepieprzone za to, że w ogóle interesuje się satanizmem :D :D :D |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 14:35:53 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Mam ochotę się przypieprzyć o dyskusji. Przecież na KAŻYM forum zdarzają > się kłótnie, konflikty, odmienne poglądy. MUSZĄ się zdarzać, żeby było o > czym gadać. I fakt, że jesteśmy na forum satanistycznym NIE MA ZNACZENIA. > A Szaron teoretycznie ma już u Katolików przepieprzone za to, że w ogóle > interesuje się satanizmem :D :D :D roznica tylko polega na tym, ze jest to zainteresowanie, a nie wchlanianie :) i nawet sie stalam bardziej chrzescijnska dzieki temu :D |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 17:11:08 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > i nawet sie stalam bardziej chrzescijnska dzieki temu :D No właśnie widać. Napisałaś, że jesteś boginią, a potem, że masz w dupie katolicyzm. I jeszcze swoją religię wyśmiałaś. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 21:14:53 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > i nawet sie stalam bardziej chrzescijnska dzieki temu :D > > No właśnie widać. Napisałaś, że jesteś boginią, a potem, że masz w dupie > katolicyzm. I jeszcze swoją religię wyśmiałaś. wybacz, ale to jest moja prywatna sprawa jakie mam podejscie do religii i nie czuje sie zobowiazana do tlumaczenia sie przed Toba. koncze juz rozmowe na ten temat, bo jak dla mnie jest to zwykla przepychanka, a ja po prostu nie mam na to czasu ani ochoty. nie mialam intencji Cie urazic pozrawiam |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 13:50:49 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Mam ochotę się przypieprzyć o dyskusji. Przecież na KAŻYM forum zdarzają > się kłótnie, konflikty, odmienne poglądy. MUSZĄ się zdarzać, żeby było o > czym gadać. I racja. > I fakt, że jesteśmy na forum satanistycznym NIE MA ZNACZENIA. Trochę ma. Satanista to dość specyficzna istota o specyficznym podejściu do innych. > A Szaron teoretycznie ma już u Katolików przepieprzone za to, że w ogóle > interesuje się satanizmem :D :D :D No ma :). Ale czy to zrozumie? pzdr. Sho |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 14:28:24 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > No ma :). Ale czy to zrozumie? no to pojde sie wyspowiadac :D |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-03 20:53:47 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Trochę ma. Satanista to dość specyficzna istota o specyficznym podejściu > do innych. Bo ja wiem... Uważam raczj, że Stanista to osoba, którą większość w głębi duszy tak naprawdę jest, ale ten element duszy (świadomości, whatsoever) zabija w ludziach społeczeństwo, ustalenia i te wszystkie konwenanse. |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 00:03:57 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) Wszystko co powiedzilem wam o czlowieku jest prawda... Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista bo co krzykniesz zamiast o boze?:> wszystkie religie sa takie same wszyscy bogowie sa tacy sami i nie ma Bogini na Eris 23/23 hail hail hail po co komu religia gdy maja posiadanie uznawac za legalne:) znow opium dla mas!!! a co do pytania czy swieczka pozwoli zdac egzamin to wszystko zalezy czy masz pry czym czytac bo przeca po cimacku sie nie da :>? niah niah niah niah niah z powazaniem lotny patrol Maryji Dziewicy Przy Kurii Papieskiej www.eris.69.pl FNORD NA WIEKI WIEKO AMEN! |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 12:23:13 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista > bo co krzykniesz zamiast o boze?:> "Kurwa mać", "No do chuja", "Osz w pizdę", "Jezus Maria" (bo niby czemu nie?) ;) |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 12:28:36 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > "Kurwa mać", "No do chuja", "Osz w pizdę", "Jezus Maria" (bo niby czemu > nie?) ;) Pozwalam wam krzyczeć: "Kocie wszechmogący!" Za drobną opłatą rzecz jasna;) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-02-18 13:47:26 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > "Kurwa mać", "No do chuja", "Osz w pizdę", "Jezus Maria" (bo niby czemu > nie?) ;) idąc za Bareją proponuję: "motyla noga" i "o w mordę jeża" ;)) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-02-18 12:40:41 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > > Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista > > bo co krzykniesz zamiast o boze?:> > > "Kurwa mać", "No do chuja", "Osz w pizdę", "Jezus Maria" (bo niby czemu > nie?) ;) > Ja osobiście preferuję "O matko!", "Ło w mordę!", "W mordę misia!" i "O ja cię kurwa nie pierdolę!" ;) Ale podejrzewam, że możliwości jest o wiele, wiele więcej i ich liczba zależy tylko od inwencji mówiącego :) |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 15:39:49 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Wszystko co powiedzilem wam o czlowieku jest prawda... > > Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista > bo co krzykniesz zamiast o boze?:> no wlasnie, a wypsnie sie czasem sataniscie "o Boże"? > a co do pytania czy swieczka pozwoli zdac egzamin > to wszystko zalezy czy masz pry czym czytac bo przeca po cimacku sie nie > da :>? > niah niah niah niah niah no i to to jest bardzo logiczna odp. Tyle, ze nie wiem czy poczytales ta strone, co link podalam? tam znalazlam fragment o egzaminie, tylko jakos teraz mi umknal pozdr. |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 16:19:45 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > no wlasnie, a wypsnie sie czasem sataniscie "o Boże"? No pewnie caly czas do siebie mowie:D niah iah > > no i to to jest bardzo logiczna odp. > Tyle, ze nie wiem czy poczytales ta strone, co link podalam? > tam znalazlam fragment o egzaminie, tylko jakos teraz mi umknal Stronke Klusexa znam dosc dobrze bo nie raz czytalem ale nie bede dyskutowal o sciezkach magji bowiem kazdy ma wlasna i robi to w co wierzy LOVE IS THE LAW LOVE UNDER WILL i wogole to niahniahowo jak ktos wiezy w szamanizm i magjie swiec i mu to dziala to jego szczescie a jak ktos kleczy przed obrazkiem i mu dziala to jego szczescie o |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 16:56:00 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > jak ktos wiezy w szamanizm i magjie swiec i mu to dziala to jego > szczescie > a jak ktos kleczy przed obrazkiem i mu dziala to jego szczescie > o NO NARESZCIE KTOS ZROZUMIAL, CO NAPISALAM dziekuje wlasnie o takie zrozumienie mi chodzilo. :) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 00:36:27 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista > bo co krzykniesz zamiast o boze?:> O Ja! :) > wszystkie religie sa takie same Kolega coś dzisiaj brał? > wszyscy bogowie sa tacy sami No. Jahwe i SET. Same podobieństwa ;). > i nie ma Bogini na Eris Tak, NA Eris nie ma żadnej Bogini. Eris jest hetero :D. pzdr. Sho |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-03 21:23:33 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista > > bo co krzykniesz zamiast o boze?:> > > O Ja! :) > Muszę przyznać, że ciężko mi się oduczyć stosowania zawołań typu "Boże, Jezu, święta Mario, łaskiś... ...wróć!" :D ale sugeruję krzyknąć za Hendrixem HEY JOE!! :D |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 00:57:11 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Kazdy wiezy w to co lubi bo ciezko jest byc ateista > bo co krzykniesz zamiast o boze?:> conajmniej 70% Polakow to ateisci, niektorzy z przyzwyczajenia bywaja na swieta w kosciele, by z przyzwyczajenia wpuszczony na koledzie ksiadz nie zadawal klopotliwych pytan. Wiara w Boga (wszechmocnego na przyklad) nioslaby za soba pewne postepowanie, bo juz jak sie kogos niewszechmocnego szanuje, to sie stara nie dzialac przeciwko niemu. Naiwnie myslisz ze ciezko byc ateista. Trudniej - byc ateista swiadomym, ze ateizm zabija wolna wole, bo z definicji ateizm zabija i ta swiadomosc zabijania :). O dowod musisz poprosic, bo jest dlugi :). > wszystkie religie sa takie same > wszyscy bogowie sa tacy sami > znow opium dla mas!!! ateizm to opium dla mas. Nieuswiadomionym daje poczucie wolnosci. A Tobie? > niah niah niah niah niah z pozdrowieniami M_A |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 02:09:57 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > conajmniej 70% Polakow to ateisci, Nadużywasz słowa "ateista" tak samo, jak twoje 70% Polaków nadużywa słowa "chrześcijanin". Ale "nie być wzorowym chrześcijaninem" nie oznacza od razu "być ateista", a termin "ateista nieświadomy" to jakaś bzdura. To, czy ktoś wierzy, świadomie czy podświadomie, nie musi koniecznie objawiać się w tym, ze chodzi do kościoła czy nie chodzi. Przykładem niech będzie 10 przykazań: nawet ci "niepraktykujący" i, ogólnie rzecz biorąc, mający wszystko w dupie, wahają się przed złamaniem niektórych z tych zakazów (inne są z kolei łamane nagminnie, ale to już kwestia narzuconej społecznej interpretacji i hierarchii ważności przykazań) bo może jednak coś gdzieś tam jest, i przyjdzie im za to beknąć. No to co to za ateista? > Naiwnie myslisz ze ciezko byc ateista. Takim bez asekuranctwa? ;-) Trudniej jak być chrześcijaninem, czy wyznawcą jakiejś innej religii - im jest łatwiej zbijać bąki i partaczyć - przecież mają jeszcze tyle szans ;-) Ateista ma jedną, trwającą 70-80 lat, i nie łudzi się kolejnym wcieleniem czy wiecznym rajem. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 08:18:29 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > conajmniej 70% Polakow to ateisci, > > Nadużywasz słowa "ateista" tak samo, jak twoje 70% Polaków nadużywa słowa > "chrześcijanin". Ale "nie być wzorowym chrześcijaninem" nie oznacza od > razu "być ateista", a termin "ateista nieświadomy" to jakaś bzdura. To, > czy ktoś wierzy, świadomie czy podświadomie, nie musi koniecznie objawiać > się w tym, ze chodzi do kościoła czy nie chodzi. Przykładem niech będzie > 10 przykazań: nawet ci "niepraktykujący" i, ogólnie rzecz biorąc, mający > wszystko w dupie, wahają się przed złamaniem niektórych z tych zakazów > (inne są z kolei łamane nagminnie, ale to już kwestia narzuconej > społecznej interpretacji i hierarchii ważności przykazań) bo może jednak > coś gdzieś tam jest, i przyjdzie im za to beknąć. No to co to za > ateista? lamanie badz nielamanie przykazan nie ma u wiekszosci ludzi nic wspolnego z wiara, a jedynie jest to zachowanie spoleczne. Wszyscy klamia, ja tez. Za zabicie sie siedzi, wiec ja nie. Wszyscy cudzoloza, ja tez. Za kradziez sie siedzi, ale ktorej, wiec ja czasem. To tylko spoleczne zachowanie, interpretacja waznosci przykazan jest mu podporzadkowana. Chodzi o naprawialnosc wyrzadzonej krzywdy - oddac skradzione latwiej niz wskrzesic zabitego. Wiara musi byc swiadoma. Wierzac ze 5 skinow jest od Ciebie silniejszych nie zaczniesz zyc przeciwko nim. Juz wiara w Boga nie wszechmocnego, ale silnego jak 5 skinow prowadzilaby do pewnej ostroznosci w zyciu, chocby ze wzgledu na kare. Bog wszechmocny niech jest uznany wszechmocnym, wtedy naprawde wiele za tym w zyciu idzie. A gdy swiadoma wiara jest jeszcze dosc gleboka, to przestaje sie nakazy Boze traktowac jak rozkaz, ale jak naturalne postepowanie, calkowicie logiczne, bo z niejednego punktu widzenia takie jest. Natomiast ludzie ani sie Boga nie boja, ani prawdziwie nie wierza. Maja Go gleboko. I to juz nie jest slaba wiara. Ja wykazuje slaba wiare. Mniej niz ja - to juz ateizm, badz u czesci wspolczesnej mlodziezy - tworzenie sobie 'wlasnej wiary' by lepiej pasowala do zycia. > > Naiwnie myslisz ze ciezko byc ateista. > > Takim bez asekuranctwa? ;-) Trudniej jak być chrześcijaninem, czy wyznawcą > jakiejś innej religii - im jest łatwiej zbijać bąki i partaczyć - przecież > mają jeszcze tyle szans ;-) Ateista ma jedną, trwającą 70-80 lat, i nie > łudzi się kolejnym wcieleniem czy wiecznym rajem. W mojej odpowiedzi na post Sharon w tym temacie bezposrednio pisze dlaczego byc ateista swiadomym jest trudno. Natomiast zalozyc ze czegos nie ma bo ja tego nie widze - co wystarcza - jest naprawde latwo. Wyznawcow religii jest malo. Bardzo malo. Widac dzis wierzyc jest trudniej. Zwlaszcza jak sie wierzy w nauke jak w oswieceniu, i tyle samo wie o niej. Ateista sie nie ludzi. Ateista swiadomy przeczy nawet temu ze to on zdecydowal o swoim ateizmie. Gdzie jest na to dowod juz napisalem z pozdrowieniami M_A |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-02-17 09:49:28 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > nawet ci "niepraktykujący" i, ogólnie rzecz biorąc, mający > wszystko w dupie, wahają się przed złamaniem niektórych z tych zakazów > (inne są z kolei łamane nagminnie, ale to już kwestia narzuconej > społecznej interpretacji i hierarchii ważności przykazań) bo może jednak > coś gdzieś tam jest, i przyjdzie im za to beknąć. No to co to za > ateista? Do przestrzegania niektórych z 10 przykazań "zachęca" nie strach przed jakąś tam karą nadprzyrodzoną (po śmierci itp.) - mnie do łamania przykazań "Nie zabijaj" i "Nie kradnij" zniechęca coś, co się nazywa kodeks karny, policja, sądownictwo etc. ;P |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 14:05:28 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > mnie do łamania > przykazań "Nie zabijaj" i "Nie kradnij" zniechęca coś, co się nazywa > kodeks karny, policja, sądownictwo etc. ;P A mnie zniechęca sam fakt, że morderstwo lub kradzież, jeśli nie są konieczne, są przejawem debilizmu, patologii, braku zdrowego rozsądku i i zaniku rozumu. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 17:48:07 |
Shogun i Flo jedne z niewielu tu sensownych wypowiedzi na ten temat :) Flo: > > mnie do łamania > > przykazań "Nie zabijaj" i "Nie kradnij" zniechęca coś, co się nazywa > > > kodeks karny, policja, sądownictwo etc. ;P Shogun: > A mnie zniechęca sam fakt, że morderstwo lub kradzież, jeśli nie są > konieczne, są przejawem debilizmu, patologii, braku zdrowego rozsądku i i > zaniku rozumu. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 12:21:35 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > A mnie zniechęca sam fakt, że morderstwo lub kradzież, jeśli nie są > konieczne, są przejawem debilizmu, patologii, braku zdrowego rozsądku i i > zaniku rozumu. Veto. Może to być też sposób na zdobycie kasy, ułatwienie życia, zaspokojenia pewnych skłonności. Patologia jest pojęciem względnym. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 17:36:08 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > A mnie zniechęca sam fakt, że morderstwo lub kradzież, jeśli nie są > > > konieczne, są przejawem debilizmu, patologii, braku zdrowego rozsądku > i i > > zaniku rozumu. > > Veto. Może to być też sposób na zdobycie kasy, ułatwienie życia, > zaspokojenia pewnych skłonności. i kto to mowi? ten, ktory na priv pouczal mnie jak korzystac z cudzego tekstu? przejmujesz jakims durnym tekstem, a czlowiekowi zycie bys odebral??? czy moge zaspokoic swoja potrzebe Twoim kosztem? zabije Cie i Ci ukradne pieniadze :) co Ty na to?? :) chce sobie kupic nowy komputer :) dobra, a tak powaznie: Oczywiscie nie zamierzam prawic Ci tu moralow ani kazan, wiec powiem krotko, z punktu widzenia ofiary wyglada to nastepujaco: "jak chcesz sie wzbogacic i zaspokoic pewne sklonnosci, to rob to, ja mam to w d****, ale wara ci od moich pieniedzy, sam sobie zarob leniu!" Tu probuje ukazac, ze "ofiare" nie obchodzi czy masz pieniadze czy zdychasz z glodu i pragnienia, tylko obchodzi ja jej rodzina i ona sama. Chodzi o jej spokoj. No ale kiedy juz dojdzie do kradziezy stanowisko "ofiary" jest nastepujace: "Satanista tworzy wokol siebie taka aure "mnie wszystko wolno" :) A g***** prawda :) ja jako "ofiara" mam wowczas dwa wyjscia: - prawo panstwowe, ktore skaze Cie na lata wiezienia - bezprawie - "ofiara" nasle Ukraincow, ktorzy zrobia z Ciebie np. inwalide :)" Tu chcialam ukazac, ze role moga sie odwrocic, jesli nie bedziemy postepowac odpowiedzialnie wobec siebie samych. I ze czasem czlowiek po prostu nie mysli perspektywicznie. naprawde mi nie chodzi o to, ze Cie wyrzuty sumienia zezra itp., chodzi o to co moze Cie czekam po zdobyciu tychze pieniedzy na zaspokojenie potrzeb. Jeszcze jedno, szczerze powiem, ze ja roznicuje przestepstwa, tj. kradziez kradziezy nie rowna, tak zbrodnia zbrodni nie rowna. Zabilabym w obronie mojego dziecka, ukradlabym, zebym mogla nakarmic moje dziecko, jesli nie byloby co do garka wlozyc. Nie potepaim kobiet, ktore zabijaja swoich mezow oprawcow, dzieci, ktore zabily swoich dreczycieli-rodzicow. Gdybym miala meza Sataniste (zreszta to nie musi byc satan.) i on zabilby lub okradl, zeby zdobyc pieniadze np. na leczenie / ratowanie zycia naszego dziecka, na pewno bym go nie potepila, kryla bym go, bronila, klamala dla niego, bo wiem, ze zrobil to dla rodziny, czyli tez dla siebie. Szczerze tez powiem, ze podziwiam przestepcow, ktorym udaja sie jakies wielkie machlojki finasowe, oszukanie wielkch korporacji, instytucji rzadowych to juz w ogole ;) pokonanie konkurencyjnego gangu itp.. Ale czlowiek, ktory zabija niewinna rodzine, gdzie sa dzieci, odbiera dzieciom rodzicow, rodzicom dzieci itp. jest po prostu ochydny, zalosny, malutki, slaby, smieszny itp. > > Patologia jest pojęciem względnym. masz racje w 100% :) przedstawilam czym dla mnie jest patologia, gdyz NIENAWIDZE teoretyzowania. Zawsze staram sie poprzec jakas sentencje konkretnym przykladem. Wole glupie przyklady, niz pseudointeligentne teorie, ktore sa dla mnie tylko mydleniem oczu. :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-21 14:06:52 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Veto. Może to być też sposób na zdobycie kasy, ułatwienie życia, > > zaspokojenia pewnych skłonności. > > i kto to mowi? > ten, ktory na priv pouczal mnie jak korzystac z cudzego tekstu? > przejmujesz jakims durnym tekstem, a czlowiekowi zycie bys odebral??? Nie, napisałem Ci co powinnas zrobić by nikt się nie czepiał l by było to zrobione w ramach uczciwości. A jak się do tego zastosujesz to twoja sprawa. No i oczywiście trzeba byc zawsze świadomym konsekwencji swojego czynu. :) Różnica między tekstem a czyims życiem jest, a i owszem. Ale co z tego? :> > czy moge zaspokoic swoja potrzebe Twoim kosztem? > zabije Cie i Ci ukradne pieniadze :) co Ty na to?? :) > chce sobie kupic nowy komputer :) Jak mnie zabijesz to nie będe miał za wiele do powiedzenia. ;P Wysunąłem tylko hipotetyczny scenariusz. Ktos woli sie bogacić uczicwą pracą, ktos inny wybiera drogę występku. I wszelki gledzenie czy moralizatorstwo o tym co jest be, uwazam nie na miejscu na stronie satanistycznej. > "jak chcesz sie wzbogacic i zaspokoic pewne sklonnosci, to rob to, ja mam > to w d****, ale wara ci od moich pieniedzy, sam sobie zarob leniu!" > > Tu probuje ukazac, ze "ofiare" nie obchodzi czy masz pieniadze czy > zdychasz z glodu i pragnienia, tylko obchodzi ja jej rodzina i ona sama. > Chodzi o jej spokoj. Oj, nie praw mi truizmów, ok? > No ale kiedy juz dojdzie do kradziezy stanowisko "ofiary" jest > nastepujace: > "Satanista tworzy wokol siebie taka aure "mnie wszystko wolno" :) > A g***** prawda :) > ja jako "ofiara" mam wowczas dwa wyjscia: > - prawo panstwowe, ktore skaze Cie na lata wiezienia > - bezprawie - "ofiara" nasle Ukraincow, ktorzy zrobia z Ciebie np. > inwalide :)" Absolutnie tegonie kwestionuję. Każda akcja wywołuje reakcję. Prawem napastnika jest atak, prawem ofiary - obrona. > Tu chcialam ukazac, ze role moga sie odwrocic, jesli nie bedziemy > postepowac odpowiedzialnie wobec siebie samych. I ze czasem czlowiek po > prostu nie mysli perspektywicznie. naprawde mi nie chodzi o to, ze Cie > wyrzuty sumienia zezra itp., chodzi o to co moze Cie czekam po zdobyciu > tychze pieniedzy na zaspokojenie potrzeb. Oczywiście, że role moga się odwrócić. > Jeszcze jedno, szczerze powiem, ze ja roznicuje przestepstwa, tj. kradziez > kradziezy nie rowna, tak zbrodnia zbrodni nie rowna. > Zabilabym w obronie mojego dziecka, ukradlabym, zebym mogla nakarmic moje > dziecko, jesli nie byloby co do garka wlozyc. > Nie potepaim kobiet, ktore zabijaja swoich mezow oprawcow, dzieci, ktore > zabily swoich dreczycieli-rodzicow. > Gdybym miala meza Sataniste (zreszta to nie musi byc satan.) i on zabilby > lub okradl, zeby zdobyc pieniadze np. na leczenie / ratowanie zycia > naszego dziecka, na pewno bym go nie potepila, kryla bym go, bronila, > klamala dla niego, bo wiem, ze zrobil to dla rodziny, czyli tez dla > siebie. Widzisz?Wszystko jest wzgledne. Ktos np. mógł by nie zrobić tych rzeczy dla ratowania zycia. A inny znów zabije by miec na flaszkę. Kwestia systemu wartości. > Szczerze tez powiem, ze podziwiam przestepcow, ktorym udaja sie jakies > wielkie machlojki finasowe, oszukanie wielkch korporacji, instytucji > rzadowych to juz w ogole ;) pokonanie konkurencyjnego gangu itp.. Ale > czlowiek, ktory zabija niewinna rodzine, gdzie sa dzieci, odbiera dzieciom > rodzicow, rodzicom dzieci itp. jest po prostu ochydny, zalosny, malutki, > slaby, smieszny itp. Być może. Z Twojego i wielu innych punktu widzenia. A jego punktu widzenia sytuacja może wyglądać inaczej. > masz racje w 100% :) > przedstawilam czym dla mnie jest patologia, gdyz NIENAWIDZE > teoretyzowania. Zawsze staram sie poprzec jakas sentencje konkretnym > przykladem. Wole glupie przyklady, niz pseudointeligentne teorie, ktore sa > dla mnie tylko mydleniem oczu. :) Twój wybór. Ja z kolei lubię rozważyć niektóre hipotetyczne sytuacje. ŁAtwiej się żyje jak pewne filozoficzne problemy są usytematyzowane i rozwiązane. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 18:28:25 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Nie, napisałem Ci co powinnas zrobić by nikt się nie czepiał l by było to > zrobione w ramach uczciwości. A jak się do tego zastosujesz to twoja > sprawa. No i oczywiście trzeba byc zawsze świadomym konsekwencji swojego > czynu. :) > Różnica między tekstem a czyims życiem jest, a i owszem. Ale co z tego? > :> wiem :) i dziekuje. Wiesz, ze nie o to mi chodzilo, tylko wlasnie zdziwilo mnie Twoje powazne podejscie do tekstu, a bagatelizowanie zycia drugiego czlowieka. > > czy moge zaspokoic swoja potrzebe Twoim kosztem? > > zabije Cie i Ci ukradne pieniadze :) co Ty na to?? :) > > chce sobie kupic nowy komputer :) > > Jak mnie zabijesz to nie będe miał za wiele do powiedzenia. ;P > Wysunąłem tylko hipotetyczny scenariusz. Ktos woli sie bogacić uczicwą > pracą, ktos inny wybiera drogę występku. I wszelki gledzenie czy > moralizatorstwo o tym co jest be, uwazam nie na miejscu na stronie > satanistycznej. dlaczego nazywasz to moralizatorstwem? staralam sie wlasnie tak to zaprozentowac, zeby bylo bezposrednio, wprost, nazywajac rzecz po imieniu. Chcialam po prostu ukazac punkt widzenia ofiary, ale nie zeby wywolac w Tobie wyrzuty sumienia. Z drugiej strony wlasnie po to przyszlam na forum satanistyczne, zeby porozmawiac o rzeczach, o ktorych nigdzie nie przeczytam, czyli: Satanista - rodzic, Satanista - przyjaciel, Satanista - partner, milosc, zwierzeta, chcec niesienia pomocy itp... No chyba nie sa dzisz, ze puszcze watek "czy satanista lubi seks", albo "czy mord podnieca i jak to fajnie wszystkich pozabijac" - jakos mnie nie jaraja takie tematy, bo o tym moge wszedzie poczytac. Ale o tym jak satanista radzi sobie z nadpobudliwym dzieckiem - nigdzie, skoro dla Was jeden z 7 grzechow glownych - GNIEW - to podstawowy instynkt, ktory ma prawo znalezc swoje ujscie :) Zgadzam sie, jak najbardziej :) ale co z dzieckiem, ktore godzinami placze? gdzie ten gniew znajduje swoje ujscie? Albo odpowiedzialnosc wobec odpowiedzialnych? jak byc odpowiedzialnym wobec kompletnie nieodpowiedzialnego dziecka? Wlasnie o takich rzeczach chcialam z Wami pogadac ;) No ale to juz tematy na inne watki. > Widzisz?Wszystko jest wzgledne. Ktos np. mógł by nie zrobić tych rzeczy > dla ratowania zycia. A inny znów zabije by miec na flaszkę. Kwestia > systemu wartości. to prawda :) Tylko pojawia sie pytanie czy mozna stawiac na rowni zycie ludzie i flaszke? i ten, ktory zabil za flaszke moze byc usprawiedliwiony swoim indywidualnym systeme wartosci? Powiedz mi tak szczerze Cieniu... > > przykladem. Wole glupie przyklady, niz pseudointeligentne teorie, > ktore sa > > dla mnie tylko mydleniem oczu. :) > > Twój wybór. Ja z kolei lubię rozważyć niektóre hipotetyczne sytuacje. to tez wlasnie o tym pisze :))) o hipotetycznych sytuacjach, przykladach - czyli myslimy podobnie :) (?) > ŁAtwiej się żyje jak pewne filozoficzne problemy są usytematyzowane i > rozwiązane. oczywiscie :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 14:12:57 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Z drugiej strony wlasnie po to przyszlam na forum satanistyczne, zeby > porozmawiac o rzeczach, o ktorych nigdzie nie przeczytam, czyli: > Satanista - rodzic, > Satanista - przyjaciel, > Satanista - partner, > milosc, zwierzeta, chcec niesienia pomocy itp... To jest ciężkie do określenia definicyjne - każdy satanista ma swój własny system wartości i pogląd na zycie... Ale o tym jak > satanista radzi sobie z nadpobudliwym dzieckiem - nigdzie, skoro dla Was > jeden z 7 grzechow glownych - GNIEW - to podstawowy instynkt, ktory ma > prawo znalezc swoje ujscie :) J.w. Dla mnie np. gniew jest przejawem słabości - emocje zdobywaja kontrolę nad rozumem. Zgadzam sie, jak najbardziej :) ale co z > dzieckiem, ktore godzinami placze? gdzie ten gniew znajduje swoje > ujscie? Jak dziecko płacze godzinami to coś z nim nie tak. Trzeba znaleźć przyczynę, a nie zwalczać skutki. > Albo odpowiedzialnosc wobec odpowiedzialnych? jak byc odpowiedzialnym > wobec kompletnie nieodpowiedzialnego dziecka? Wychowanie rzecz trudna i złożona, nie ma na to prostej recepty. > to prawda :) Tylko pojawia sie pytanie czy mozna stawiac na rowni zycie > ludzie i flaszke? i ten, ktory zabil za flaszke moze byc usprawiedliwiony > swoim indywidualnym systeme wartosci? > Powiedz mi tak szczerze Cieniu... Uważam że tak. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 21:42:25 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Z drugiej strony wlasnie po to przyszlam na forum satanistyczne, zeby > > > porozmawiac o rzeczach, o ktorych nigdzie nie przeczytam, czyli: > > Satanista - rodzic, > > Satanista - przyjaciel, > > Satanista - partner, > > milosc, zwierzeta, chcec niesienia pomocy itp... > > To jest ciężkie do określenia definicyjne - każdy satanista ma swój własny > system wartości i pogląd na zycie... nie szkodzi, tym lepiej, bo odpowiedzi nie sa monotonne :) > > Albo odpowiedzialnosc wobec odpowiedzialnych? jak byc odpowiedzialnym > > > wobec kompletnie nieodpowiedzialnego dziecka? > > Wychowanie rzecz trudna i złożona, nie ma na to prostej recepty. no wiem, ale rodzic juz jest w stanie cos powiedziec :) > > to prawda :) Tylko pojawia sie pytanie czy mozna stawiac na rowni > zycie > > ludzie i flaszke? i ten, ktory zabil za flaszke moze byc > usprawiedliwiony > > swoim indywidualnym systeme wartosci? > > Powiedz mi tak szczerze Cieniu... > > Uważam że tak. a czy uwazasz, ze bezbronne dziecko tez mozna zabic za flaszke? no i gdyby ktos Ciebie probowal zabic za flaszke, ale by mu sie nie udalo, ale bardzo by Cie okaleczyl dozywotnie, jakie emocje by to w Tobie wywolalo? dalej bys usprawiedliwial takiego czlowieka jego indywidualnym systemem wartosci? :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 22:25:07 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > no wiem, ale rodzic juz jest w stanie cos powiedziec :) Na szczęście plaga posiadania bachora na mnie jeszcze nie spadła. I raczej się nie zanosi (RU-486 rządzi! :>) . Więc nie będę rozwijał tematu. > a czy uwazasz, ze bezbronne dziecko tez mozna zabic za flaszke? > no i gdyby ktos Ciebie probowal zabic za flaszke, ale by mu sie nie udalo, > ale bardzo by Cie okaleczyl dozywotnie, jakie emocje by to w Tobie > wywolalo? Oczywiście, że byłbym niezadowolony. W tym przypadku doszło do konfliktu interesów i systemów wartosci dwóch osób. > dalej bys usprawiedliwial takiego czlowieka jego indywidualnym systemem > wartosci? Nie chcę sie bawic w usprawiedliwianie. Zwracam uwagę, że wszelki zasady etyczne mają bardzo kruche podstawy. I z punktu widzenia satanizmu, jest dowolnością czy będziesz stosował się do nich czy nie. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 13:31:47 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Veto. Może to być też sposób na zdobycie kasy, ułatwienie życia, > zaspokojenia pewnych skłonności. I również w tym wypadku jest to chore. > Patologia jest pojęciem względnym. Bez przesady. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-21 14:25:24 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Patologia jest pojęciem względnym. > > Bez przesady. Tak? A jakie masz moralne prawo by o tym decydować? Owszem cywilizacja w toku swego rozwoju wykształcila pewne zasady, których przestrzeganie jest korzystne dla ogółu. Jednostka może się im podporzadkować, ale nie musi. I śmierć frajerom. ;) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-21 17:56:36 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > > > Patologia jest pojęciem względnym. > > > > Bez przesady. > > Tak? A jakie masz moralne prawo by o tym decydować? Owszem cywilizacja w > toku swego rozwoju wykształcila pewne zasady, których przestrzeganie jest > korzystne dla ogółu. Jednostka może się im podporzadkować, ale nie musi. Komplikujesz. Pewne sprawy wynikają po prostu z tego, że "tak powinno być" Ogólnie zabijanie jest be, chyba że w samoobronie. Jak ktoś morduje z zamiłowania to jest psychopatą, i nie usprawiedliwiajmy go tym że nie musiał się przecież podporządkować. Bo akurat musiał. Daj ludziom broń i powiedz "Róbta co chceta". Chyba wiesz co się stanie. Nie wszyscy dysponują czymś wydawałoby się tak oczywistym jak zdrowy rozsądek. > I śmierć frajerom. ;) ... i forum zaświeciło pustkami ;PPP pzdr. Sho |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 14:18:23 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Komplikujesz. Pewne sprawy wynikają po prostu z tego, że "tak powinno > być" Dogmaty, wpadamy w dogmaty. Takie pomysły są oczywiście korzystne dla grupy ludzi, ale mogą ograniczać jednostkę. > Ogólnie zabijanie jest be, chyba że w samoobronie. Jak ktoś morduje z > zamiłowania to jest psychopatą, i nie usprawiedliwiajmy go tym że nie > musiał się przecież podporządkować. Bo akurat musiał. Musiał?Powinien, gdyż inaczej czekają go represje ze strony społeczności (policja, więzienia). I owszem - psychopatie mozna rozpatrywać w kategoriach zaburzenia psychicznego. Natomiast świadoma premedytacja "napadnę na bank, zabiję ochronę, zwieję przed policją, będę bogaty" jest jak najbardziej podyktowana egoizmem i logiką. :) > Daj ludziom broń i powiedz "Róbta co chceta". Chyba wiesz co się stanie. > Nie wszyscy dysponują czymś wydawałoby się tak oczywistym jak zdrowy > rozsądek. Oczywiście, że masz rację. Ja jedynie cały czas piję do tego by ukazać względność dobra/zła i fakt że wszelkie normy etyczne są jedynie założeniem, nie podyktowanym żadną "odgórną" przesłanką, oprócz tej że lepiej się żyje jak sobie wszyscy nawzajem nie bruździmy. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 16:42:23 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Dogmaty, wpadamy w dogmaty. Takie pomysły są oczywiście korzystne dla > grupy ludzi, ale mogą ograniczać jednostkę. Prawa człowieka. "Każdy człowiek ma prawo jeść co chce i kiedy chce (...)" (Crowley) I tak dalej. Ma też prawo zabić każdego kto będzie chciał mu te prawa ograniczyć lub odebrać. W innym wypadku zabijanie jest niesłuszne/bezsensowne. Nikt tu nikogo nie ogranicza. Ograniczaniem jest mordowanie for fun. Lub inaczej. Wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. > Musiał?Powinien, gdyż inaczej czekają go represje ze strony społeczności > (policja, więzienia). No z tej strony patrząc to nikt nie musi i nie musiał. Ale każdy powinien zastosować do zasady "nie zabijamy gdy nie jest to konieczne". Konsekwencje prawne są tu drugorzędną rzeczą. I nie przesadzajmy z tą naszą "brutalną" zwierzęcością, bo i tak żaden gatunek nie tłucze się na taką skalę jak my. W pewnym sensie stoimy daleko za zwierzętami. > I owszem - psychopatie mozna rozpatrywać w kategoriach zaburzenia > psychicznego. Natomiast świadoma premedytacja "napadnę na bank, zabiję > ochronę, zwieję przed policją, będę bogaty" jest jak najbardziej > podyktowana egoizmem i logiką. :) I co z tego? To że ktoś jest egoistą i potrafi myśleć logicznie nie oznacza, że trzeba mu Nobla od razu dawać. Połowa katolików wykazuje takie cechy. > Oczywiście, że masz rację. Ja jedynie cały czas piję do tego by ukazać > względność dobra/zła Ucieczka w subiektywizm? ;)) A tak serio to marzeniem Hitlera było wymordowanie żydów. Byłby zadowolony gdyby to osiągnął. Żydzi nie byliby zadowoleni. Tak, dobro/zło to pojęcia subiektywne, jednak normy postępowania są już dużo bardziej przesunięte w stronę obiektywizmu. > i fakt że wszelkie normy etyczne są jedynie > założeniem, Więc trzeba słusznie zakładać. > nie podyktowanym żadną "odgórną" przesłanką, Tak. > oprócz tej że > lepiej się żyje jak sobie wszyscy nawzajem nie bruździmy. No właśnie. pzdr. Sho |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 14:31:13 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Prawa człowieka. > "Każdy człowiek ma prawo jeść co chce i kiedy chce (...)" (Crowley) > I tak dalej. Ma też prawo zabić każdego kto będzie chciał mu te prawa > ograniczyć lub odebrać. W innym wypadku zabijanie jest > niesłuszne/bezsensowne. > Nikt tu nikogo nie ogranicza. Ograniczaniem jest mordowanie for fun. > Lub inaczej. Wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność > drugiego człowieka. A ja Ci mogę powiedzieć, że mam w chuju te zasadę i prawa człowieka też. "Jeśli nazywają nas złymi, złymi jesteśmy.I co z tego?" > No z tej strony patrząc to nikt nie musi i nie musiał. Ale każdy powinien > zastosować do zasady "nie zabijamy gdy nie jest to konieczne". > Konsekwencje prawne są tu drugorzędną rzeczą. I nie przesadzajmy z tą > naszą "brutalną" zwierzęcością, bo i tak żaden gatunek nie tłucze się na > taką skalę jak my. W pewnym sensie stoimy daleko za zwierzętami. Wręcz przeciwnie, nie mieszam do tego brutalności i zwierzęcości. raczej skrajny cynizm, będący jak najbardziej pokłosiem intelektu. > I co z tego? To że ktoś jest egoistą i potrafi myśleć logicznie nie > oznacza, że trzeba mu Nobla od razu dawać. Połowa katolików wykazuje takie > cechy. A czy mówię, że należy chwalić?Chwalimy za rzeczy zgodne z naszym światopoglądem. > Ucieczka w subiektywizm? ;)) > A tak serio to marzeniem Hitlera było wymordowanie żydów. Byłby zadowolony > gdyby to osiągnął. Żydzi nie byliby zadowoleni. Tak, dobro/zło to pojęcia > subiektywne, jednak normy postępowania są już dużo bardziej przesunięte w > stronę obiektywizmu. Nie, normy to wytwór cywilizacji, dla dobra ogółu. Ktos może postawić wyżej dobro osobowe. Ja owszem potępiam rasizm, ale uwazam że to tylko Mój punkt widzenia. Jak dojebie się do mnie dres, nie będę miał do niego żalu, że wybrał taki, a nie inny modus operandi i system wartości. Co nie znaczy, że powstrzyma mnie to od dania mu w mordę, gdyż koliduje z moim miłującym prawo i porządek. :) > Więc trzeba słusznie zakładać. Ti,ti,ti, uzurpujesz sobie prawo do nakazywania co słuszne? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 15:51:03 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > A ja Ci mogę powiedzieć, że mam w chuju te zasadę i prawa człowieka też. Więc nie zdziw się jak ktoś będzie miał w chuju twoje prawa i potraktuje cię jak będzie mu się podobało. I na marudzenie miejsca nie będzie. Owy ktoś będzie postępował dokładnie według twojego światopoglądu :D. > "Jeśli nazywają nas złymi, złymi jesteśmy.I co z tego?" Nic. > Wręcz przeciwnie, nie mieszam do tego brutalności i zwierzęcości. raczej > skrajny cynizm, będący jak najbardziej pokłosiem intelektu. Śmiem wątpić. > Nie, normy to wytwór cywilizacji, dla dobra ogółu. A co, masz fobię do cywilizacji? Nie wszystko co ona stwarza jest głupie i nędzne.. > Ktos może postawić > wyżej dobro osobowe. Na przykład zabijanie for fun? > Ja owszem potępiam rasizm, ale uwazam że to tylko Mój > punkt widzenia. Więc uważasz, że naziści są wporzo? Lub mógłbyś żyć z nimi w atmosferze wzajemnego zrozumienia i tolerancji? > Jak dojebie się do mnie dres, nie będę miał do niego żalu, że wybrał taki, > a nie inny modus operandi i system wartości. Ja też nie będę miał żalu, ale taki system wartości będę uważał za nędzny. > Ti,ti,ti, uzurpujesz sobie prawo do nakazywania co słuszne? Nie. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 16:51:55 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Więc nie zdziw się jak ktoś będzie miał w chuju twoje prawa i potraktuje > cię jak będzie mu się podobało. I na marudzenie miejsca nie będzie. Owy > ktoś będzie postępował dokładnie według twojego światopoglądu :D. Ja nie powiedziałem, że to jest mój światopogląd. Ale mógłby być. Teoretyzuję tylko, by ukazać że nie mamy filozoficznych podstaw by uznac jakiś pogląd za "wyższy". Owszem, może być niezgodny z naszym, mozemy go nawet zwalczać, ale czy mamy jakiekolwiek prawo by sądzić? To jest po prostu inna ścieżka. Tylko, że koliduje ze ściezką innych... > > Wręcz przeciwnie, nie mieszam do tego brutalności i zwierzęcości. > raczej > > skrajny cynizm, będący jak najbardziej pokłosiem intelektu. > > Śmiem wątpić. Dlaczego?Ktos uważa, że fajnie jak wszyscy żyją w zgodzie, komuś innemu to zwisa i powiewa, i nie bedzie miał skrupułów by kogos wykorzystać. > A co, masz fobię do cywilizacji? Nie wszystko co ona stwarza jest głupie i > nędzne.. Absolutnie nie, jestem technokratą wierzącym w potegę ludzkiej mysli i cywilizacji. Co nie znaczy, że nie lubię libertyńskich eksperymentów myslowych. :) > Na przykład zabijanie for fun? Na przykład. A dlaczego nie? > Więc uważasz, że naziści są wporzo? Lub mógłbyś żyć z nimi w atmosferze > wzajemnego zrozumienia i tolerancji? Nie, nie uważam. Ich filozofia ma mnóstwo luk logicznych i nie opiera się na racjonalnych przesłankach. Ale to tylko mój pogląd, a ich wybór. Gdybym chciał zostać nazistą, bo np. podobał by mi się kult siły, rasy etc. to czemu nie? > Ja też nie będę miał żalu, ale taki system wartości będę uważał za > nędzny. Oczywiście. A co będzie uważał dres? > > Ti,ti,ti, uzurpujesz sobie prawo do nakazywania co słuszne? > > Nie. No widzisz. Dlatego ne lubie określeń, typu "musi" czy "słuszny". |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 17:04:51 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Ja nie powiedziałem, że to jest mój światopogląd. Ale mógłby być. > Teoretyzuję tylko, by ukazać że nie mamy filozoficznych podstaw by uznac > jakiś pogląd za "wyższy". Owszem, może być niezgodny z naszym, mozemy go > nawet zwalczać, ale czy mamy jakiekolwiek prawo by sądzić? To jest po > prostu inna ścieżka. Tylko, że koliduje ze ściezką innych... Odrzucasz obiektywizm, logikę i zdrowy rozsądek na rzecz pseudofilozoficznych i subiektywnych dywagacji. > Dlaczego?Ktos uważa, że fajnie jak wszyscy żyją w zgodzie, komuś innemu to > zwisa i powiewa, i nie bedzie miał skrupułów by kogos wykorzystać. No luz. Popierasz handel dziećmi na potrzeby przemysłu pornograficznego? > Na przykład. A dlaczego nie? Nie no, komuś może się to spodobać, ale to jest dla mnie jasne i oczywiste, że to jest złe. > Nie, nie uważam. Ich filozofia ma mnóstwo luk logicznych i nie opiera się > na racjonalnych przesłankach. Ale to tylko mój pogląd, a ich wybór. Gdybym > chciał zostać nazistą, bo np. podobał by mi się kult siły, rasy etc. to > czemu nie? No ale wtedy stałbyś się zjebem. Co tego, że koledzy nazi klepali by cię po ramieniu. Są Ludzie i ludzie. Reszta jest tylko dyskusją. > Oczywiście. A co będzie uważał dres? Nie obchodzi mnie co dres myśli bo się myli. Obiektywnie rzecz ujmując. > No widzisz. Dlatego ne lubie określeń, typu "musi" czy "słuszny". A powinieneś? pzdr. Sho |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-25 22:41:31 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Odrzucasz obiektywizm, logikę i zdrowy rozsądek na rzecz > pseudofilozoficznych i subiektywnych dywagacji. Jaki obiektywizm?! czy możemy używać tego określenia dla pojęć Dobra i Zła? Czy kanibal z Nowej Gwinei jest zły zjadając pokonanych wrogów?Albo indianin północnoamerykański torturując jeńców przy palu męczarni? Zdrowy rozsądek?Wolne żarty. Wyznajesz takie a nie inne zasady, gdyż tak Cię ukształtowało Twoje wychowanie, środowisko społeczne, nasz krąg kulturowy etc. Subiektywnych?Zapewne. Wybór czy lepiej działać dla dobra ogółu kosztem własnego, czy dla dobra własnego kosztem ogólnego jest wyborem subiektywnym. Pseudofilozoficzne?Nie zgadzam się. Dlaczego mam przyjmować dogmaty dotyczące absolutnie słusznej definicji dobra i zła? Jakie masz filozoficzne, naukowe czy jakiekolwiek inne powody by twierdzić, że jest ona właściwa? > No luz. Popierasz handel dziećmi na potrzeby przemysłu pornograficznego? Nie. Nie jestem, aż tak cyniczny. Ale gdybym był? > No ale wtedy stałbyś się zjebem. Co tego, że koledzy nazi klepali by cię > po ramieniu. Są Ludzie i ludzie. Reszta jest tylko dyskusją. Owszem, ale ja wcale nie musiałbym podzielać tej ideologii. Mógłbym po prostu lubić "klimat bycia nazistą" czy kimkolwiek innym. Jeszcze raz skrajny cynizm i egoizm. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 00:57:08 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Jaki obiektywizm?! czy możemy używać tego określenia dla pojęć Dobra i > Zła? Czy kanibal z Nowej Gwinei jest zły zjadając pokonanych wrogów?Albo > indianin północnoamerykański torturując jeńców przy palu męczarni? Tak. > > Zdrowy rozsądek?Wolne żarty. Wyznajesz takie a nie inne zasady, gdyż tak > Cię ukształtowało Twoje wychowanie, środowisko społeczne, nasz krąg > kulturowy etc. Możliwe. Ale czy to oznacza, że powinniśmy je odrzucać? > Subiektywnych?Zapewne. Wybór czy lepiej działać dla dobra ogółu kosztem > własnego, czy dla dobra własnego kosztem ogólnego jest wyborem > subiektywnym. Tak. > > Pseudofilozoficzne?Nie zgadzam się. Dlaczego mam przyjmować dogmaty > dotyczące absolutnie słusznej definicji dobra i zła? Jakie masz > filozoficzne, naukowe czy jakiekolwiek inne powody by twierdzić, że jest > ona właściwa? Właśnie zdrowy rozsądek. > Nie. Nie jestem, aż tak cyniczny. Ale gdybym był? Byłbyś zjebem. > Owszem, ale ja wcale nie musiałbym podzielać tej ideologii. Mógłbym po > prostu lubić "klimat bycia nazistą" czy kimkolwiek innym. Jeszcze raz > skrajny cynizm i egoizm. I co z tego? |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 01:28:22 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > Jaki obiektywizm?! czy możemy używać tego określenia dla pojęć Dobra > i > > Zła? Czy kanibal z Nowej Gwinei jest zły zjadając pokonanych > wrogów?Albo > > indianin północnoamerykański torturując jeńców przy palu męczarni? > > Tak. No proszę, a tu jeszcze jak widze wchodzimy europejskimi buciorami w nie swój krąg kulturowy, niosąc kaganiec oświaty... :/ > Możliwe. Ale czy to oznacza, że powinniśmy je odrzucać? Powinniśmy - nie. Ale możemy swobodnie wybrać czy je chcemy zaakceptować, czy nam odpowiadają. > > Pseudofilozoficzne?Nie zgadzam się. Dlaczego mam przyjmować dogmaty > > > dotyczące absolutnie słusznej definicji dobra i zła? Jakie masz > > filozoficzne, naukowe czy jakiekolwiek inne powody by twierdzić, że > jest > > ona właściwa? > > Właśnie zdrowy rozsądek. No, dobra załóżmy hipotetyczny scenariusz. Napadam na bank, zabijam paru ludzi, zwiewam (skutecznie) z kupa forsy, dzięki czemu do końca życia żyję dostatnio, choć kosztem innych ludzi. Co w tym nierozsądnego?Zapewniam sobie skutecznie szczęście na poziomie osobowym. Brak rozsądku wykazał ten cioł co zakłuł Beksińskiego, amator jeden. > > Nie. Nie jestem, aż tak cyniczny. Ale gdybym był? > > Byłbyś zjebem. Ale to z Twojego punktu widzenia. Z mojego zaś Ty byłbyś frajerem i mędzącym w tonie tendencyjnego dydaktyzmu. > I co z tego? Że dopuszczam mozliwość by szczęście satanisty odbywało sie kosztem innej osoby. Poszanowanie cudzej wolnosci to tylko przyjęty zwyczaj.Mozna go zaakceptować. Ale nie trzeba. I trzeba się liczyć z konsekwencjami wyboru. Wszystko. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 08:29:22 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > No proszę, a tu jeszcze jak widze wchodzimy europejskimi buciorami w nie > swój krąg kulturowy, niosąc kaganiec oświaty... :/ Zostańmy kanibalami :D. > Powinniśmy - nie. Ale możemy swobodnie wybrać czy je chcemy zaakceptować, > czy nam odpowiadają. No możemy. Ale zawsze jest ktoś kto ma rację i ktoś kto tej racji nie ma. Obiektywnie patrząc. > No, dobra załóżmy hipotetyczny scenariusz. Napadam na bank, zabijam paru > ludzi, zwiewam (skutecznie) z kupa forsy, dzięki czemu do końca życia żyję > dostatnio, choć kosztem innych ludzi. Co w tym nierozsądnego?Zapewniam > sobie skutecznie szczęście na poziomie osobowym. Brak rozsądku wykazał ten > cioł co zakłuł Beksińskiego, amator jeden. Zostań ochroniarzem w banku. Przyjdę. Zabiję cię. Ucieknę. Przez liberalizm ludziom się pierdoli w głowach. Wolność czy quasi-wolność? Rozsądek czy quasi-rozsądek. > Ale to z Twojego punktu widzenia. Z mojego zaś Ty byłbyś frajerem i > mędzącym w tonie tendencyjnego dydaktyzmu. Tak, z mojego punktu widzenia. I co więcej, miałbym rację. > Że dopuszczam mozliwość by szczęście satanisty odbywało sie kosztem innej > osoby. > Poszanowanie cudzej wolnosci to tylko przyjęty zwyczaj.Mozna go > zaakceptować. Ale nie trzeba. I trzeba się liczyć z konsekwencjami wyboru. > Wszystko. I zarazem nic. Niech ci będzie że zwiemy to zwyczajem, dobrym w dodatku. Pewne rzeczy rozwinęliśmy na drodze ewolucji. Z twoim podejściem to możemy akceptować nazistów, zoofilów i seryjnych morderców, a to wszystko pod hasłem wolności wyboru. A gówno. To są zjeby, a ja jestem w tej fantastycznej sytuacji, że mam rację. Obiektywnie rzecz biorąc. Możesz sobie to nawet paradygmatem nazwać. Tak już jest. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 11:24:55 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Zostańmy kanibalami :D. Może zostwamy ich po prostu w spokoju? Mozna komus zaprezentwać punkt widzenia, co nie znaczy, trzeba go narzucać. > No możemy. Ale zawsze jest ktoś kto ma rację i ktoś kto tej racji nie ma. > Obiektywnie patrząc. A na jakiej podstawie twierdzisz, że masz rację?Górnolotnej deklaracji praw człowieka? Jaki jest twardy fundament takiego myslenia? > Zostań ochroniarzem w banku. Przyjdę. Zabiję cię. Ucieknę. Przez > liberalizm ludziom się pierdoli w głowach. Wolność czy quasi-wolność? > Rozsądek czy quasi-rozsądek. Nikt nikomu nie karze pracować jako ochroniarz, żolnierz czy policjant. To są wybory obarczone ryzykiem. > Tak, z mojego punktu widzenia. I co więcej, miałbym rację. Rację?Bo co, nie wolno innych krzywdzić? A dlaczego?Podaj mi powód, dlaczego nie mam wykorzystać przewagi by coś osiągnąc kosztem kogoś. Tylko daruj sobie już hasełka o rozsądku, bo nic one nie mówią. Z twoim podejściem to możemy > akceptować nazistów, zoofilów i seryjnych morderców, a to wszystko pod > hasłem wolności wyboru. Nie. ja tylko mówię o uszanowaniu wyboru, gdyż jego ocena jest subiektywna i zalezna od punktu widzenia. Wcale nie zachęcam do akceptacji. Akceptuje tylko to co jest zgodne z moim światopogladem (co prawda akceptuję dużo, gdyż uważam się za liberała, by nie rzec libertyna). A gówno. To są zjeby, a ja jestem w tej > fantastycznej sytuacji, że mam rację. Obiektywnie rzecz biorąc. Możesz > sobie to nawet paradygmatem nazwać. Tak już jest. Uczepiłes się jak rzep psiego chwosta, cywilizacyjnego porzadku. Racja? Nie, nie nazwę tego paradygmatem, ale dogmatem. A na te ostatnie mam alergię. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 11:41:27 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > A na jakiej podstawie twierdzisz, że masz rację?Górnolotnej deklaracji > praw człowieka? Jaki jest twardy fundament takiego myslenia? Jezu, o czym my tu mówimy. Ludzi się nie zabija, jeśli to nie jest konieczne. To jest aksjomat, podobnie jak to, że dwie proste równoległe nie posiadają punktów wspólnych jeśli nie leżą na sobie. > Nikt nikomu nie karze pracować jako ochroniarz, żolnierz czy policjant. To > są wybory obarczone ryzykiem. No. Ale gdyby zjebów na świeci nie było, nie byłoby żadnego ryzyka. Godzenie się na obecny stan rzeczy jest nie w moim stylu (i nie jest satanistyczne też). Co z tego że ludzie się zabijają? Dokonali głupich wyborów. I w sumie mam w dupie ich wybór. Ktoś taki zagrozić może tobie, mi, twoim dzieciom, moim dzieciom itd. > Rację?Bo co, nie wolno innych krzywdzić? A dlaczego?Podaj mi powód, > dlaczego nie mam wykorzystać przewagi by coś osiągnąc kosztem kogoś. Tylko > daruj sobie już hasełka o rozsądku, bo nic one nie mówią. Cieniu. Ludzi się nie zabija :)... generalnie. Aksjomatów się nie udowadnia. > Nie. ja tylko mówię o uszanowaniu wyboru, gdyż jego ocena jest subiektywna > i zalezna od punktu widzenia. Nie będę szanował wyboru kogoś, kto lubi walić w dupę 4-latka. > Uczepiłes się jak rzep psiego chwosta, cywilizacyjnego porzadku. Racja? W sumie rozmowa trochę wymagała zajęcia jakiegoś stanowiska. > Nie, nie nazwę tego paradygmatem, ale dogmatem. A na te ostatnie mam > alergię. No to aksjomat. W sumie dogmat kojarzy się z religią, aksjomat ma neutralną, matematyczną wymowę. pzdr. Sho |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 12:02:14 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Jezu, o czym my tu mówimy. Ludzi się nie zabija, jeśli to nie jest > konieczne. To jest aksjomat, podobnie jak to, że dwie proste równoległe > nie posiadają punktów wspólnych jeśli nie leżą na sobie. Proste równoległe punktów nie posiadają. I nie da się tego zmienić. Człowieka można zabic bez powodu. I co? Świat się nie zmieni. Nie obalisz tym fundamentalnych praw fizyki. Zasada, że ludzi się nia zabija została przyjęta dla wspólnego bezpieczeństwa. Stwierdzono, że lepiej podpisac ów "pakt o nieagresji" i wspólnie trepic tych, którzy się doń nie stosują. W tym przypadku korzyść ogółu łaczy się z korzyścią jednostki. Z czasem do tej zasady dorobiono jeszcze górnolotne, humanistyczne ideologie. Niemniej może się zdarzyć, że ktos niezwykle wyrachowany może stwierdzić, że złamie zasadę nieagresji, bo jest w stanie uniknąc konsekwencji. > No. Ale gdyby zjebów na świeci nie było, nie byłoby żadnego ryzyka. > Godzenie się na obecny stan rzeczy jest nie w moim stylu (i nie jest > satanistyczne też). Co z tego że ludzie się zabijają? Dokonali głupich > wyborów. I w sumie mam w dupie ich wybór. Ktoś taki zagrozić może tobie, > mi, twoim dzieciom, moim dzieciom itd. Oczywiście. Dlatego w czasie ewolucji cywilizacji wykształcono moralność i etykę na równi z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości. Niemniej, odwołując się do praw biologii - może pojawić się gatunek szukający niszy ekologicznej, kosztem innych, czyli pasożyt-przestępca. I oczywiście będąc po stronie porządku będę go zwalczał, nie przebierając w środkach. Tylko, że nie będę się bawił w umoralniające tyrady. One są dla maluczkich. Wybrałem prawo i porządek, bo ten system wydaje mi się korzystniejszy. Tyle. > Cieniu. Ludzi się nie zabija :)... generalnie. > Aksjomatów się nie udowadnia. A podważać je mozna?;) Nie wiem, Shogunie, za nic niemogę sie pogodzić z twierdzeniem, które jest prawdziwe, bo tak. :) > W sumie rozmowa trochę wymagała zajęcia jakiegoś stanowiska. No, właśnie ja uwielbiam patrzec z perspektywy bezstronnego i odartego z emocji sędziego. Nie sa dla mnie argumentem paradygmaty czy aksjomaty. One sa tylko nie posiadającymi twardych podstaw założeniami. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 12:35:09 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Proste równoległe punktów nie posiadają. I nie da się tego zmienić. > Człowieka można zabic bez powodu. I co? Świat się nie zmieni. Nie obalisz > tym fundamentalnych praw fizyki. No nie, nie obalę. > Zasada, że ludzi się nia zabija została przyjęta dla wspólnego > bezpieczeństwa. Stwierdzono, że lepiej podpisac ów "pakt o nieagresji" i > wspólnie trepic tych, którzy się doń nie stosują. W tym przypadku korzyść > ogółu łaczy się z korzyścią jednostki. > Z czasem do tej zasady dorobiono jeszcze górnolotne, humanistyczne > ideologie. Nie. Podejdźmy do tego ewolucyjnie. Pochodzimy od małpy. Przyglądając się im wyraźnie widać, że nie mordują się w obrębie swojego gatunku. I nie są to istoty, które mogą coś stwierdzić, podpisać pakt lub coś założyć. Wynika z tego, że niezabijanie członków własnego gatunku jest czymś naturalnym. A my jako istoty inteligentne mogliśmy stwierdzić, że wynika to z bezpieczeństwa i poszanowania życia. Człowiek wynalazł zbrodnię :). > Niemniej może się zdarzyć, że ktos niezwykle wyrachowany może stwierdzić, > że złamie zasadę nieagresji, bo jest w stanie uniknąc konsekwencji. No mówię, człowiek wynalazł zbrodnię. Powiem więcej. Większość zabójstw wynika z chęci zysku, a ta z kolei jest produktem indoktrynacji cywilizacji zachodu, która gloryfikuje konsumpcjonizm i uprawia kult posiadania. Ja się w takie gierki społeczne nie bawię. Morderstwo dla zysku jest wynalazkiem równie zajebistym jak kościół. > Oczywiście. Dlatego w czasie ewolucji cywilizacji wykształcono moralność i > etykę na równi z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości. Niemniej, > odwołując się do praw biologii - może pojawić się gatunek szukający niszy > ekologicznej, kosztem innych, czyli pasożyt-przestępca. Znasz ty definicję gatunku? > I oczywiście będąc > po stronie porządku będę go zwalczał, nie przebierając w środkach. Tylko, > że nie będę się bawił w umoralniające tyrady. A czy ja coś umoralniam? Prezentuję odmienny do twojego pogląd. Utrzymuję, że niezabijanie jest czymś naturalnym, a twój "pakt" był w zasadzie produktem ludzkiej przewrotności. > One są dla maluczkich. Shogun czuć dogmata :D. > Wybrałem prawo i porządek, bo ten system wydaje mi się korzystniejszy. > Tyle. Pierdolę jakieś urojone przez ciebie korzyści (to nie zabrzmiało miło, ale się nie denerwuj :) Policja powstała po to, żeby m.in. chronić nas przed pazerstwem innych. Ale spójrzmy na źródło problemu: pazerność. Jak już wspominałem wcześniej, nie obchodzi mnie amerykańsko-europejski system wartości. Jeśli ktoś lubi takie zabawy - jego sprawa. Ale dał się nabrać i jest zjebem. A pytać się go nie będę co o tym wszystkim myśli. Ludzi ciężko chorych psychicznie o zdanie też się nie pyta. I tak nic sensownego nie powiedzą. > A podważać je mozna?;) Nie wiem, Shogunie, za nic niemogę sie pogodzić z > twierdzeniem, które jest prawdziwe, bo tak. :) No to matematyki czasem nie studiuj :). > No, właśnie ja uwielbiam patrzec z perspektywy bezstronnego i odartego z > emocji sędziego. Nie sa dla mnie argumentem paradygmaty czy aksjomaty. One > sa tylko nie posiadającymi twardych podstaw założeniami. Paradygmaty: tak. Aksjomaty: nie. Podać definicję aksjomatu? pzdr. Sho |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 13:11:14 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Nie. Podejdźmy do tego ewolucyjnie. Pochodzimy od małpy. Przyglądając się > im wyraźnie widać, że nie mordują się w obrębie swojego gatunku. Poszczególne społeczności walczą ze sobą. W obrębie społeczności jest też mnóstwo walk (choc rzadkow fizycznych), intryg, czy czegos na kształt politykierstwa. Choć, odbywa się to w obrębie pewnych zasad. > Człowiek wynalazł zbrodnię :). Zgadzam się. Tylko czy to wynalazek postępu czy regresji? U zierzat łamanie zasad społecznych jest zawsze przejawem patologii, u ludzi też (pchychopatie, socjopatie). Ale uważam, że wyrachowanie wcale nie musi miec miejsce w chorym umysle. > No mówię, człowiek wynalazł zbrodnię. Powiem więcej. Większość zabójstw > wynika z chęci zysku, a ta z kolei jest produktem indoktrynacji > cywilizacji zachodu, która gloryfikuje konsumpcjonizm i uprawia kult > posiadania. Ja się w takie gierki społeczne nie bawię. Morderstwo dla > zysku jest wynalazkiem równie zajebistym jak kościół. Chęć posiadania, na pewno. Ale czy mozna uznac to za przyczynę?Do dóbr materialnych równie dobrze mozna dojść uczciwie, zresztą większość ludzi tak robi... > Znasz ty definicję gatunku? Oczywiście. Chodziło mi tylko o przenośnię, nie o porównanie :) A więc - w ewolucyjnym wyścigu zbrojeń, wynalazek zbrodni (czy to wywodzącej się z innych patologii czy z wyrachowania) wywołał wynalezienie panaceum. A więc praw, organów bezpieczeństwa, etyki. > A czy ja coś umoralniam? Prezentuję odmienny do twojego pogląd. Utrzymuję, > że niezabijanie jest czymś naturalnym, a twój "pakt" był w zasadzie > produktem ludzkiej przewrotności. Otóż to!Niezabijanie jest nie tyle naturalne co filogenetycznie starsze. Pojawienie się wynalazku - zbrodni, zaowoowało kontrwynalzakiem. > Pierdolę jakieś urojone przez ciebie korzyści (to nie zabrzmiało miło, ale > się nie denerwuj :) Spox. :) Kazdy ma w zyciu mniej lub bardziej okreslony cel. Scieżki do niego różne prowadzą. :> > Policja powstała po to, żeby m.in. chronić nas przed pazerstwem innych. > Ale spójrzmy na źródło problemu: pazerność. Jak już wspominałem wcześniej, > nie obchodzi mnie amerykańsko-europejski system wartości. Jeśli ktoś lubi > takie zabawy > - jego sprawa. Ale dał się nabrać i jest zjebem. Pamiętaj, że wielu ludzi popełnia przestępstwa z biedy lub życiowego nieudacznictwa. Jest to akt desperacji, a nie kultu mamona. Poza tym wexmy kolejny hipotetyczny przypadek: ubogi student filozofii okrada i morduje bogatego, tępego bufona. Unika sprawiedliwości. Dzięki majątkowi może się kształcić. Wiem, ze jest to przypadek skrajny i mało prawdopodobny. Ale właśnie mi o to chodzi - udowodnienie, że łamanie zasad etycznych może nastapic nie tylko na skutek patologii psychicznych (psychopaci) ale prostego wyrachowania i egoizmu. W końcunie kqażdy potrzebuje pieniędzy dla nich samych. No to matematyki czasem nie studiuj :). Oj tam. Matematykę mozna obiektywnie ocenić. Ludzkiej psychiki czy filozofii nie można okreslać w kategorii obiektywnych prawd. > Paradygmaty: tak. Aksjomaty: nie. > Podać definicję aksjomatu? Nie trzeba, sprawdziłem w Kopalińskim. :) Nie widze różnicy wielkiej między dogamtem a aksjomatem. O ile równoległe nie maja punktów wspólnych, co jest prawdą obiektywną (bo kto nie wierzy niech sprawdzi), to kwestia poszanowania ludzkiego zycia juz takim pewnikiem nie jest. Jest zaleceniem. Najracjonalniejszym wyborem dla ludzi zyjacych w społeczności. Ale niekoniecznie najracjonalniejszym dla jednostki, która znajdzie furtkę, umozliwiajacą uniknięcie konsekwencji prawnych. Ludzkość stworzyła zasady etyczne właśnie ze względu na fakt że systemy bezpieczeństwa nigdy nie były doskonałe. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-26 13:49:13 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Poszczególne społeczności walczą ze sobą. W obrębie społeczności jest też > mnóstwo walk (choc rzadkow fizycznych), intryg, czy czegos na kształt > politykierstwa. Choć, odbywa się to w obrębie pewnych zasad. Walka między społecznościami jest raczej koniecznością. Killing for fun - nie. > Zgadzam się. Tylko czy to wynalazek postępu czy regresji? U zierzat > łamanie zasad społecznych jest zawsze przejawem patologii, u ludzi też > (pchychopatie, socjopatie). Ale uważam, że wyrachowanie wcale nie musi > miec miejsce w chorym umysle. Oczywiście że nie. Tylko że zdefiniować by trzeba było pojęcie "choroba". Bo czy chorobą jest "tyranie 12 godzin na dobę aż do emerytury, a potem modlenie się żebyś umarł zanim zaczniesz srać pod siebie" (cytat z pamięci) ? > Chęć posiadania, na pewno. Ale czy mozna uznac to za przyczynę?Do dóbr > materialnych równie dobrze mozna dojść uczciwie, zresztą większość ludzi > tak robi... I robi dobrze. A odpowiadając na twoje pytanie: można. Ludzie kierują się zasadą "im więcej tym lepiej". Zabić dla 10 milionów dolarów mógłby prawie każdy. > Oczywiście. Chodziło mi tylko o przenośnię, nie o porównanie :) A więc - w > ewolucyjnym wyścigu zbrojeń, wynalazek zbrodni (czy to wywodzącej się z > innych patologii czy z wyrachowania) wywołał wynalezienie panaceum. A więc > praw, organów bezpieczeństwa, etyki. Zgadzam się. > Otóż to!Niezabijanie jest nie tyle naturalne co filogenetycznie starsze. Źle powiedziałem. Zabijanie dla zabawy jest nienaturalne. Zabijanie dla, powiedzmy, jedzenia naturalne jak najbardziej jest. > Pamiętaj, że wielu ludzi popełnia przestępstwa z biedy To jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale to zależy od przyczyny owej biedy. > lub życiowego > nieudacznictwa. To już wina podmiotu. > Jest to akt desperacji, a nie kultu mamona. Bezpośrednio: tak. Pośrednio: nie. Nierzadko ludzie doprowadzeni do skraju nędzy, są w takim stanie ze względu na obecność kultu pieniędzy. Dla przykładu: Kupuję sobie w Afryce kawał ziemi bo chce tam zrobić hotel, basen, restauracji etc.. A tych co tam mieszkają wypierdalam na zbity pysk. Co jest powodem ich niedoli? Ja, ze swoją chęcią zysku. > Poza tym wexmy kolejny hipotetyczny przypadek: ubogi student filozofii > okrada i morduje bogatego, tępego bufona. Unika sprawiedliwości. Dzięki > majątkowi może się kształcić. > Wiem, ze jest to przypadek skrajny i mało prawdopodobny. Ale właśnie mi o > to chodzi - udowodnienie, że łamanie zasad etycznych może nastapic nie > tylko na skutek patologii psychicznych (psychopaci) ale prostego > wyrachowania i egoizmu. W końcunie kqażdy potrzebuje pieniędzy dla nich > samych. To ja znów zadam pytanie. Czy patologią można nazwać czczenie wiszącego na krzyżu trupa? > Oj tam. Matematykę mozna obiektywnie ocenić. Ludzkiej psychiki czy > filozofii nie można okreslać w kategorii obiektywnych prawd. W sumie można. > Nie trzeba, sprawdziłem w Kopalińskim. :) > Nie widze różnicy wielkiej między dogamtem a aksjomatem. O ile równoległe > nie maja punktów wspólnych, co jest prawdą obiektywną (bo kto nie wierzy > niech sprawdzi), to kwestia poszanowania ludzkiego zycia juz takim > pewnikiem nie jest. Na tej planecie jest. Nie wiem jakie zasady zostały wykształcone na innych, ale całkiem prawdopodobne jest to, że niemal identyczne. > Jest zaleceniem. Najracjonalniejszym wyborem dla ludzi zyjacych w > społeczności. Ale niekoniecznie najracjonalniejszym dla jednostki, która > znajdzie furtkę, umozliwiajacą uniknięcie konsekwencji prawnych. Ty coś chyba kombinujesz :). > Ludzkość stworzyła zasady etyczne właśnie ze względu na fakt że systemy > bezpieczeństwa nigdy nie były doskonałe. Zasady etyczne były najpierw. Potem pojawiła się kara i organy ścigania. A to z tego powodu, że niektórzy zasady etyczne niemądrze olewali. pzdr. Sho |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 17:45:21 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Konsekwencje prawne są tu drugorzędną rzeczą. I nie przesadzajmy z tą > naszą "brutalną" zwierzęcością, bo i tak żaden gatunek nie tłucze się na > taką skalę jak my. Więc to nie jest brutalna zwierzęcość. To jest człowieczeństwo właśnie. Mordowanie przedstawicieli własnego gautnku. > W pewnym sensie stoimy daleko za zwierzętami. Fakt. Ale to my mamy żarówki;) > I co z tego? To że ktoś jest egoistą i potrafi myśleć logicznie nie > oznacza, że trzeba mu Nobla od razu dawać. Nie, ale jak sam go sobie wywalczy to niech ma. > Ucieczka w subiektywizm? ;)) > A tak serio to marzeniem Hitlera było wymordowanie żydów. Byłby zadowolony > gdyby to osiągnął. Żydzi nie byliby zadowoleni. Tak, dobro/zło to pojęcia > subiektywne, jednak normy postępowania są już dużo bardziej przesunięte w > stronę obiektywizmu. Fakt, że 99% społeczeństwa uważa coś za złe wcale nie oznacza, że to coś jest złe. 99% społeczeństwa uważa satanizm za zły, czy jest to prawda obiektywna? > Więc trzeba słusznie zakładać. Jak to jest: słusznie? tak jak zakłada większość? > > nie podyktowanym żadną "odgórną" przesłanką, > > oprócz tej że > > lepiej się żyje jak sobie wszyscy nawzajem nie bruździmy. > > No właśnie. Statystycznie lepej się żyje. Dla 99% społeczeństwa, nie zawsze dla wszystkich. > > pzdr. > Sho Sieg Miau! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 22:45:44 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Więc to nie jest brutalna zwierzęcość. To jest człowieczeństwo właśnie. > Mordowanie przedstawicieli własnego gautnku. Nie. To jest wypaczenie. > Nie, ale jak sam go sobie wywalczy to niech ma. Po trupach? > Fakt, że 99% społeczeństwa uważa coś za złe wcale nie oznacza, że to coś > jest złe. 99% społeczeństwa uważa satanizm za zły, czy jest to prawda > obiektywna? Rozmieniasz się na drobne. Twierdzisz, że ludobójstwo jest ok? Poza tym społeczeństwo uważa satanizm za zły przez "złowieszczą" propagandę. Zabijanie dla zabawy jest złe i to podpowiada logika. > Jak to jest: słusznie? tak jak zakłada większość? Czasem tak. Nie mam always sprzeciwu wobec większości. > Statystycznie lepej się żyje. Dla 99% społeczeństwa, nie zawsze dla > wszystkich. Tia bo zawsze się znajdzie jakiś palant co mu coś nie pasuje. Tatuś mnie nie przytulał - trza kogoś zabić. Kawa była mocna - trza kogoś zabić. Jeśli ktoś się nie będzie ze mną zgadzał to go zabiję. Będzie to przecież wg jego światopoglądu dopuszczalne. Może być? pzdr. Sho |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 23:03:04 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Jeśli ktoś się nie będzie ze mną zgadzał to go zabiję. Będzie to przecież > wg jego światopoglądu dopuszczalne. Może być? Szczerze? Tak. O ile "ktoś" nie będzie mordował ludzi mi bliskich, to niech mu będzie, jego problem, jego psycha. > pzdr. > Sho Sieg Miau! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 23:17:36 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Szczerze? Tak. O ile "ktoś" nie będzie mordował ludzi mi bliskich, to > niech mu będzie, jego problem, jego psycha. Nie zrozumiałeś mnie. Zabiję Ciebie. Żebyś np. zrozumiał, że zabijanie dla jaj jest do dupy. Nie mieszaj wszędzie egoizmu. Nie przejmuję się wszystkimi, ale chcę żeby świat był spokojnym miejscem. Byłoby fajno :). pzdr. Sho |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 23:25:17 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Nie zrozumiałeś mnie. Zabiję Ciebie. Życzę powodzenia;>>> > Żebyś np. zrozumiał, że zabijanie dla > jaj jest do dupy. A twierdzę że jest? Nie mam zamiaru nikogo dla jaj zabijać, > Nie mieszaj wszędzie egoizmu. Dlaczego? > Nie przejmuję się > wszystkimi, ale chcę żeby świat był spokojnym miejscem. Byłoby fajno :). > Nio, ale jak zwykle z utopiami: nie uda się.... > pzdr. > Sho Sieg Miau |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-23 23:45:36 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Życzę powodzenia;>>> Nie będzie potrzebne :> > A twierdzę że jest? Nie mam zamiaru nikogo dla jaj zabijać, No. Właśnie życie ocaliłeś :). > Dlaczego? Bo to tłumaczenie wszystkiego jednym pojęciem. > Nio, ale jak zwykle z utopiami: nie uda się.... Ja tam jestem optymistą :). pzdr. Sho |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 13:46:19 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > I również w tym wypadku jest to chore. nie koniecznie, tzn. zależnie od punktu widzenia. Jakbyś za zabójstwo miał dostać od ręki 20 mln baksów i od razu bilet na koniec świata, zabiłbyś? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 13:52:51 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > nie koniecznie, tzn. zależnie od punktu widzenia. > Jakbyś za zabójstwo miał dostać od ręki 20 mln baksów i od razu bilet na > koniec świata, zabiłbyś? Nie. Jest to sprzeczne z moimi wewnętrznymi zasadami, oraz oczywiście z satanizmem swoją drogą. Zabójstwo dla pieniędzy byłoby wyrzeknięciem się samego siebie. Inna sprawa gdyby od tego zależało moje życie. Wtedy wziąłbym inny zestaw zasad wewnętrznych pt. "Survival" :). BTW jak już zauważyłeś, nie jestem materialistą, pierdziele kapitalizm i potępiam dorobkiewiczów. |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-18 14:04:19 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Nie. Jest to sprzeczne z moimi wewnętrznymi zasadami, oraz oczywiście z > satanizmem swoją drogą. Zabójstwo dla pieniędzy byłoby wyrzeknięciem się > samego siebie. Idealista;) > > Inna sprawa gdyby od tego zależało moje życie. Wtedy wziąłbym inny zestaw > zasad wewnętrznych pt. "Survival" :). Ja go mam cały czas włączony;) > BTW jak już zauważyłeś, nie jestem materialistą, pierdziele kapitalizm i > potępiam dorobkiewiczów. Ja jestem materialistą, pierdziele kapitalizm, komunizm i formy pośrednie;)) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-02-17 14:14:19 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > mnie do łamania > > przykazań "Nie zabijaj" i "Nie kradnij" zniechęca coś, co się nazywa > > > kodeks karny, policja, sądownictwo etc. ;P > > A mnie zniechęca sam fakt, że morderstwo lub kradzież, jeśli nie są > konieczne, są przejawem debilizmu, patologii, braku zdrowego rozsądku i i > zaniku rozumu. W moim wypadku jedno morderstwo byłoby całkowicie uzasadnione, ale to już temat na rozmowę prywatną (a propos - jestem już na IRCu, ale Ty się nie odzywasz). |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 00:56:44 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Pozwole sobie zamiescic fragmenciki ze strony niejakiego Cienia (nie tego > nam znanego): Naruszenie praw autorskich;)))) > Jakis czas temu mialam rozmowe z Apofi :) nt. wiary chrzescijanskiej. > Apofi, jak przystalo na satanistke, baaaardzo krytycznie komentowala moje > wypowiedzi stwierdzeniami typu "slaby umysl", "zagubione owieczki" itp. > Oczywiście nie pisze tego w formie pretensji – wyjasnienie nizej > :) > Jakis czas temu mialam również rozmowe z Vixitem, który spytal się mnie: > > Analogicznie i ja się pytam, czy naprawde Satanisci wierza, ze jakis kamyk > zapewni im bezpieczenstwo, lub zesle nieszczescie na wroga? Tak. Ja naprawdę w to wierzę i proszę się nie śmiać! Kamyk musi być duży, najlepiej w skarpecie i muszę mieć miejsce, Żeby się zamchnać;)))) > albo czy > wierza, ze w zdaniu egzaminu pomoze jakas swieczka? W prezencie dla profesora? Może, może;) > Niechec jednej strony do drugiej będzie trwala dotad, dopóki obie strony > nie zrozumieja, ze tak naprawde cel (sfera pozazmyslowa) maja ten sam, > tylko drogi obrali inne (magia, wiara). > A jak już to zrozumieja, to np. Chrzescijanie przestana patrzec na > Satanistow z politowaniem, jak na dzieci bawiace się w "czary mary", a > Satanisci przestana patrzec z pogarda na religie, a ich wyznawcow tratowac > jak zniewolone i zmanipulowane owieczki. Mam głupie wrażenie, ze określasz wszystkich satanistów jako magów, a to źle, bo spora część nie wierzy w magię, > Klotnia kto ma racje i jest madrzejszy to po prostu jeden wielki > BEZSENS. > Racje 'zdroworozsadkowa' – jeśli można w ogole o takiej mowic > – maja chyba tylko Ateisci. Oni najchetniej wszystkich innych > poslaliby do psychiatryka ;) Tak. wszystkich. W tej kolejności: Lepper, giertych rydzyk, ja, ale już do innego;)) > I to by bylo na tyle filozofowania (czego nie znosze ;)) nt. religii itp.. > z mojej strony :) > (jak w ogole sie chce niektorym, to podziwiam :D) > > Pozdrawiam :) Ja tyż: MIAU > p.s. do osob, które tu wymienilam (Apofi & Vixit): > absolutnie (....) Podobieństwo do osób istniejących jest niecelowe i przepraszamy bałdzo, LOL PS. Ty to masz talent do długich postów,;))) |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 19:30:51 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Tak. Ja naprawdę w to wierzę i proszę się nie śmiać! > Kamyk musi być duży, najlepiej w skarpecie i muszę mieć miejsce, Żeby się > zamchnać;)))) bardzo logiczne podejscie :)) > > > albo czy > > wierza, ze w zdaniu egzaminu pomoze jakas swieczka? > > W prezencie dla profesora? Może, może;) wlasnie dalismy flaszke ;) > Mam głupie wrażenie, ze określasz wszystkich satanistów jako magów, a to > źle, bo spora część nie wierzy w magię, wiesz... tylko co znalazlam jaka strone satanisty, to pojawialy sie teksty o magii > Tak. wszystkich. W tej kolejności: > Lepper, > giertych > rydzyk, a Oleksy? :D > ja, ale już do innego;)) a Ty do jakiego? :) > PS. Ty to masz talent do długich postów,;))) ano mam ;) nosze sie z zamiarem puszczenia kolejnego takiego, no moze krotszego, ale to juz nie na tym forum. Odpisalam ci poprzednio mniej wiecej w podobnym stylu co Twoj, ale mi nie przepuscili - moze teraz. Podobalo mi sie Twoje podejscie do tematu, wlasnie takie na luzie i zartobliwe. :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-17 01:49:16 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > Anyway, dla niektórych osob droga zycia może być wlasnie religia. Tak wiec > nawet ‘droga zycia' może (ale nie musi) być zwiazana z > nierozwiklanymi przez nauke i rozum zjawiskami. czy nie musi.. dla mnie musi - czy sie w to wierzy czy nie, i czy sobie zdaje z tego sprawe czy nie. Inaczej wynikajacy z determinizmu w czysto materialnym swiecie brak wolnosci zabija pojecia woli, checi, pozniej logiki i zrozumienia, daje mozliwosc niepoznawalnosci (swiata materialnego z zalozenia choc po czesci poznawalnego! wiec pierwsza sprzecznosc), dochodzi az do zaprzeczenia cogito ergo sum. Bo fakt tego ze mowie ze mysle (i ze mowie to najpierw u siebie w glowie) nie daje jeszcze pelnego prawa do nazywania tego mysla. Komputer mam nadzieje wg ciebie nie mysli, a stwierdzanie swego stanu i komunikowanie ma - w granicach swych mozliwosci - opanowane. > > > Czytajac sobie o satanizmie okultystycznym/'magicznym', zauwazylam sporo > podobienstw z roznymi religiami tego swiata. Niestety, pomimo, ze > niektorzy mogą się oburzyc, ze satanizmu i innych religii nie da się > porownac, gdyz wystepuja na roznych plaszczyznach. I tak i nie. Niewielkie mamy prawo do nazywania satanizmem tylko swiatopogladu Laveya badz tylko czcicieli zla, badz tylko fanow Micinskiego czy black metalu. I wiara w Szatana i postepowanie wg Jego woli (w praktyce najczesciej - niewiara) moze byc zwane satanizmem. To pierwsze ma plaszczyzne religijna, drugie - masz racje - nie, choc wynika jedynie z wiary, nie uwzglednia sacrum. > Tzw. Czarna Magia, albo jak kto woli, bardziej satanistyczna. Wiara w Szatana jako analogie Boga o ktorym sie uczy w podstawowce.. jak kto woli. Ja jestem za pojeciem magii czarnej, by nie byla laczona z Szatanem w sposob infantylny. > Jakis czas temu mialam również rozmowe z Vixitem, który spytal się mnie: > > "naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje Boga?". a jaka byla odpowiedz? yyy, bo pytanie poziom ma marny. Ja odpowiadam NIE, chrzescijanie wierza ze moga podejmowac wlasne decyzje, i ze Bog sie do nich nie wtraca. > Analogicznie i ja się pytam, czy naprawde Satanisci wierza, ze jakis kamyk > zapewni im bezpieczenstwo, lub zesle nieszczescie na wroga? albo czy > wierza, ze w zdaniu egzaminu pomoze jakas swieczka? > (akurat jestem po sesji i pomogly mi notatki oraz umiejetnosc czytania ze > zrozumieniem tekstu) Nie satanisci, to nie jest podejscie satanizmu, bo on oblicza ma rozne. To podejscie czesci religijnej, i pewnie nie calej, bo magie wiele osob tworzy sobie wlasna, w koncu najlepiej by religia odpowiadala potrzebom, prawda? :) > Moim celem nie jest rozpetanie kolejnej "wojny religijnej" ;) wrecz > przeciwnie. Tak naprawde nie oczekuje nawet odpowiedzi na pytania, które > zadalam. Chcialam tylko ukazac, ze zarówno Satanisci, Chrzescijanie, jak i > inni, odstawiaja takie same cyrki ;) i aby nadac temu powage, nazywa się > to ladnie ‘sfera sacrum' :) wojny nie bedzie, ale wolalbym porozmawiac, bo 'samym cyrkiem' mocno sie obrazasz :) Wybacz brak pelnych zdan, ufam ze zrozumiesz przyspieszony tok myslowy, pozno jest i nie chce mi sie ksiazki tu pisac. Brak czegos niematerialnego a jednak majacego wplyw na materie (czynnik jakis ze sfery sacrum) to uznanie pelnego determinizmu. Jak Freud uznajemy wiec swiadomosc i inne wytwory mozgu. Tylko ze on fizykiem nie byl, nie spojrzal calosciowo na swiat jak na maszyne, i jego determinizm nie doprowadzil go jeszcze do sprzecznosci. Cala materia podlega prawom, co nie podlega prawom nie jest materia. Wiec albo swiadomosc to sacrum (a przeciez nie), albo swiadomosc to automat. Brak wolnej woli to konsekwencja tego, ze prawa dzialaja w jeden jedyny sposob, jeszcze nie do konca okreslony, ale z duza dokladnoscia przyblizany. Kolejne skutki - zabicie pojecia checi, bo nie moge chciec, a jedynie stwierdzac. Stwierdzenie ma przyczyne - z determinizmu to jasne - ale czym jest ta przyczyna? Przeciez prawa fizyki moga uniemozliwiac poznanie, i to nie tylko w skali subatomowej, bowiem stwierdzenie ze zna sie przyczyne zjawiska powstaje w mozgu na zasadzie automatycznej! Przyczyny stwierdzenia tego juz badane nie sa. Pomysl 'wstane z krzesla', powiedz 'wstane z krzesla' i wstan z krzesla. Z jednej strony wydaje sie logiczne, Twoja chec, jej swiadomosc i wyrazenie, a na koniec realizacja. Z drugiej - przyczyna checi zaistniala niezaleznie od woli i skutek tej przyczyny bedzie dokladnie jeden. Czy wstaniesz - nie wiem. Mogla i inna przyczyna istniec, ktora sprawi ze nie wstaniesz. Ale jesli nie uznasz duszy, to przyczyna ta nie jest Twoja wola, bo Twoja wola jest tylko skutkiem Twojej genetyki - czyli chemii a wiec fizyki, dzialajacej fizyki wiec fizyki i ogolu wspomnien o otoczeniu, czyli danych chemicznych, wiec fizycznych :). Stad - nie chcesz. Nie istnieje to pojecie. Jest przyczyna, ktora wywoluje stwierdzenie brzmiace 'chce', ale sama chec nie zachodzi, to stwierdzenie i fizyka, ktora prowadzi - badz nie - do jakiegos dzialania, ktore moze zlikwidowac przyczyne lub zdolnosc jej obserwacji. Wykluczasz pojecie checi. Wykluczasz i logike - bo jesli nie istnieja przyczyny fizyczne umozliwiajace Ci obserwacje faktow, to faktow nie obserwujesz. Jesli istnieja przyczyny fizyczne nakazujace Ci zapomniec - zapomnisz. Jak w psychoanalizie, tyle ze na wieksza skale, jestesmy wszak filozofem a nie lekarzem, znamy fizyke i wiemy ze nie tylko traumatyczne dziecinstwo cos powoduje, ale dokladnie wszystko na nas dziala, w okreslony prawami sposob. Wykluczasz i zasadnosc obserwacji, bo wynik obserwacji moglby - z praw fizyki - powstac w mozgu niezaleznie od tego jak przebiegloby doswiadczenie. Zastanow sie (blad pojeciowy, wiem ze wykluczylismy zastanowienie) czy chec dyskusji ze mna jest Twoja. Jest? Na jakiej podstawie, jesli zalozyleniem byla sama materia? :) Wykluczasz dokladny ksztalt swojego istnienia. Przykladowo wyobraz sobie ze snisz. Mozg podaje informacje o swiecie, ktorego nie ma poza owym mozgiem. Gdyby prawa fizyki byly poznawalne, moznaby powiedziec, ze nie jestes jedynie mozgiem w przestrzeni ktory sni. Teraz - nie mozesz. Bo Twoja obserwacja ograniczona do mozliwosci materialnych dziala tylko we snie. Gratuluje jednak wyobrazenie sobie dla mnie kilku fajnych kapel, teraz leci Bathory z glosnikow. Determinizmem i materia zabilismy prawie swiat :). Gratuluje, sam bym na to nie wpadl. Gdzie teraz jest cyrk? Czy na pewno nie w mozliwosci ze cos istnieje poza znana materia? Kadzidelka, obrzedy, to symbolika, wspomnienia, wartosc czesto estetyczna badz pamiatkowa. Sfera sacrum to wiara w wolnosc. > Satanisci praktykuja magie, a Chrzescijanie, Muzulmanie itp. odprawiaja > modlly, modlitwy itepe itede :D A ateista nie moze nawet stwierdzic bez pomocy praw fizyki 'modlitwa jest be'. Wole miec cos poza materia i oddawac czesc Stworcy tej materii, nic nie miec nic. Ateizm wlasnie zabil wszelka swa wolnosc. Wszelkie podstawy swoje -tzw. nauke - wlasnie wykluczyl. > Jest takie powiedzenie ‘co kraj to obyczaj' i podobnie jest z > religiami/filozofiami: ‘co religia/filozozofia, to jej cyrk' :) Malo wiesz. Polecam glebsze spojrzenie na to co daja obrzedy. Glebsze. > Niechec jednej strony do drugiej będzie trwala dotad, dopóki obie strony > nie zrozumieja, ze tak naprawde cel (sfera pozazmyslowa) maja ten sam, > tylko drogi obrali inne (magia, wiara). Niektorzy rozumiemy. Inni nie. > A jak już to zrozumieja, to np. Chrzescijanie przestana patrzec na > Satanistow z politowaniem, jak na dzieci bawiace się w "czary mary", patrze z politowaniem tylko na ateistow. nie tylko wierza, ale ich wiara ZAKLADA ze to w co wierza jedynie sobie wyobrazaja, byc moze - choc niekoniecznie - zgodnie z prawda. Choc niektorzy zasluzyli sobie na szacunek zrozumieniem tego co powyzej. W ich strone uklony. > a > Satanisci przestana patrzec z pogarda na religie, a ich wyznawcow tratowac > jak zniewolone i zmanipulowane owieczki. Bo kto jest zniewolony? Ateista, z wyboru! :) Materia zniewala, nie dusza, ani nie chec jej posiadania. > Klotnia kto ma racje i jest madrzejszy to po prostu jeden wielki > BEZSENS. klotnia to zawsze bezsens > Racje 'zdroworozsadkowa' – jeśli można w ogole o takiej mowic > – maja chyba tylko Ateisci. Oni najchetniej wszystkich innych > poslaliby do psychiatryka ;) Wyzej pisze jaka maja racje, wargi mi rozciagniesz :). > Humorystyczny ton moich wypowiedzi ma za zadanie zlagodzic napiecie, gdyby > się takie ewentualnie pojawilo :) Mnie bylo dobrze :) > I to by bylo na tyle filozofowania (czego nie znosze ;)) nt. religii itp.. > z mojej strony :) > (jak w ogole sie chce niektorym, to podziwiam :D) Mam nadzieje ze zrozumiesz. Jesli nie - wybacze, bo bedziesz jak wielu. > Pozdrawiam :) ja rowniez M_A |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 16:41:53 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) o Malaavi! litosci :)))))))) > wojny nie bedzie, ale wolalbym porozmawiac, bo 'samym cyrkiem' mocno sie > obrazasz :) Widze, ze bardzo wglebiles sie w temat, a moim celem bylo wlasnie ogolne przedstawienie sprawy. Slowo "cyrk" mialo tu za zadanie ukazac nastepujaca sytuacje: "smiejecie sie z naszych religijnych obrzedow, a sami co wyprawiacie?" - w cudzyslowiu, bo to ma tylko zobrazowac pewne poglady, a nie jest to atak czy kontratak. Nie splycam tym samym pojecia 'sfery sacrum' i wszystkich obrzedow, symboli i rytualow z tym zwiazanych, a staram sie popatrzec na to jakby z boku, z punktu widz. kogos, kto nie jest zaangazowany w magie/wiare. Nie obrazam siebie, gdyz to, ze jestem Chrzescijanka, nie znaczy, ze musze miec klapki na oczach i nie jestem w stanie spojrzec na sprawe "innym okiem". > > nawet ‘droga zycia' może (ale nie musi) być zwiazana z > > nierozwiklanymi przez nauke i rozum zjawiskami. > > czy nie musi.. dla mnie musi - czy sie w to wierzy czy nie, i czy sobie > zdaje z tego sprawe czy nie. Inaczej wynikajacy z determinizmu w czysto > materialnym swiecie brak wolnosci zabija pojecia woli, checi, pozniej > logiki i zrozumienia, daje mozliwosc niepoznawalnosci (swiata materialnego > z zalozenia choc po czesci poznawalnego! wiec pierwsza sprzecznosc), > dochodzi az do zaprzeczenia cogito ergo sum. Bo fakt tego ze mowie ze > mysle (i ze mowie to najpierw u siebie w glowie) nie daje jeszcze pelnego > prawa do nazywania tego mysla. Komputer mam nadzieje wg ciebie nie mysli, > a stwierdzanie swego stanu i komunikowanie ma - w granicach swych > mozliwosci - opanowane. czyli uwazasz, ze chec woli, checi itp. to nierozwiklane przez nauke i rozum zjawiska?? > > Jakis czas temu mialam również rozmowe z Vixitem, który spytal się > mnie: > > > > "naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje > Boga?". > > a jaka byla odpowiedz? yyy, bo pytanie poziom ma marny. Ja odpowiadam NIE, nie bede komentowala pytania, bo ponoc nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odp. (choc to roznie bywa, bo i odwrotnie - moim zdaniem - tez), ale moja odp. brzmiala, ze to sie wtedy tak ladnie mowi "modlitwy zostaly wysluchane" :))) > chrzescijanie wierza ze moga podejmowac wlasne decyzje, zgadza sie, pod warunkiem, ze nie mowimy o dewotach i fanatykach religijnych > i ze Bog sie do > nich nie wtraca. no tu roznie bywa, ale czasem mozna spotkac, ze "z pomoca Boza...". Racjonalnie myslacy ludzie oczywiscie wierza, ze jesli chca cos osiagnac to musza przede wszystkim sami nad tym popracowac. jest zreszta taki dowcip. Nie wiem czy nie zchrzanie, ale mniej wiecej sens jest taki: "panie Boze spraw, zebym wygral w koncu w lotto, bo juz naprawde nie mam z czego zyc. P.B.: ok, tylko do cholery idz w koncu kup kupon" Juz kilka razy tu probowalam wyjasnic czym jest dla mnie Bog, wiec polecam posty, bo wybacz, ale juz tu nie mam zamiaru tego walkowac, chyba, ze na priv. > Nie satanisci, to nie jest podejscie satanizmu, bo on oblicza ma rozne. To > podejscie czesci religijnej, i pewnie nie calej, bo magie wiele osob > tworzy sobie wlasna, w koncu najlepiej by religia odpowiadala potrzebom, > prawda? :) tak, to jest prawda. Akurat na innym forum satanistycznym dalam taki watek "rzucam satanizm" o niejakim Jaryla (ponoc fikcyjna postac - niewazne), w kazdym razie, zacytuje go: "Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE MADRZY, SZLACHETNI I DOJRZALI POTRAFIA ZROBIC COS WSPANIALEGO I GODNEGO PODZIWU I TAK SAMO Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE GLUPI, PRYMITYWNI I NIJACY POTRAFIA ZROBIC COS PRZERAZAJACEGO I GODNEGO POZALOWANIA ZARAZEM." (zrodlo: http://ateizm.host.sk/texty/rzucamsatan.htm ) i m. in. ci "glupi" wlasnie dostosowywuja sie do religii, a nie religie do swoich potrzeb. > Wybacz brak pelnych zdan, ufam ze zrozumiesz przyspieszony tok myslowy, > pozno jest i nie chce mi sie ksiazki tu pisac. wstep i I rozdzial masz juz za soba :D ;) > Wykluczasz i zasadnosc obserwacji, bo wynik obserwacji moglby - z praw > fizyki - powstac w mozgu niezaleznie od tego jak przebiegloby > doswiadczenie. Zastanow sie (blad pojeciowy, wiem ze wykluczylismy > zastanowienie) czy chec dyskusji ze mna jest Twoja. Jest? Na jakiej > podstawie, jesli zalozyleniem byla sama materia? :) no wedlug tego co piszesz, nie jest, jest reakcja na zdarzenie > > Satanisci praktykuja magie, a Chrzescijanie, Muzulmanie itp. > odprawiaja > > modlly, modlitwy itepe itede :D > > A ateista nie moze nawet stwierdzic bez pomocy praw fizyki 'modlitwa jest > be'. Wole miec cos poza materia i oddawac czesc Stworcy tej materii, nic > nie miec nic. Ateizm wlasnie zabil wszelka swa wolnosc. Wszelkie podstawy > swoje -tzw. nauke - wlasnie wykluczyl. jesli dolaczymy do grona "cyrkowcow" takze Ateistow, to i u nich znajdzie sie ich "cyrk" > > > Jest takie powiedzenie ‘co kraj to obyczaj' i podobnie jest z > > > religiami/filozofiami: ‘co religia/filozozofia, to jej cyrk' > :) > > Malo wiesz. Polecam glebsze spojrzenie na to co daja obrzedy. Glebsze. j/w i pytanie: po co?? po co mam sie w to glebiac, co mi ma to dac? Rozmowy na b. wysokim poziomie? ok, skoncze studia, znajde lepsza prace, wychowam dzieci, doczekam sie wnukow, wtedy na pewno. Na dzien dzisiejszy jest mi to do niczego nie potrzebne, aczkolwiek bardzo ciekawie piszesz i z przyjemnoscia poczytalam co napisales. Przyznam, ze nie chcialabym przerywac rozmowy, pomimo, ze sama nie bede miala wiele do powiedzenia, ale pozwol, ze bede dowiadywala sie pytajac (kto pyta nie bladzi ;)) jakbys wytlumaczyl dzialanie takiej klatwy? jak ktos zupelnie daleko od Ciebie moze sprawic, ze dzieje Ci sie zle? ponoc ten ktos musi miec jakas Twoja rzecz, czy ta rzecz jest czyms "naladowana" ? ;) jakas energia tak? pytam, bo ludzie w to wierza. Wchodze sobie czasem na rozne fora i np. tu: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=17190024 i normalnie szok, czy ludzie poglupieli?? doszukiwalam sie w tym poscie jakiejs odp. w stylu "ludzie dajcie spokoj, przeciez to bajki", ale nic podobnego. Jak jeden maz wszyscy chorkiem, ze klatwa jest straszna. ciekawe ilu z nich to Chrzescijanie. Strone Cienia, ktorej link podalam w glownym poscie znalazlam wlasnie na tym watku ;) Ludzie potepiaja Satanistow, nie wiedzac nawet, ze polecaja ich strony :D > > > Niechec jednej strony do drugiej będzie trwala dotad, dopóki obie > strony > > nie zrozumieja, ze tak naprawde cel (sfera pozazmyslowa) maja ten > sam, > > tylko drogi obrali inne (magia, wiara). > > Niektorzy rozumiemy. Inni nie. Nie wazne, chodzi o sam fakt istnienia dwoch "swiatow", bezsensownie sie zwalczajacych. > Mam nadzieje ze zrozumiesz. Jesli nie - wybacze, bo bedziesz jak wielu. coz... to juz jest Twoja ocena. pozdrawiam :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-19 22:05:19 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > o Malaavi! litosci :)))))))) moge byc mily, ale bez litosci :) > > > wojny nie bedzie, ale wolalbym porozmawiac, bo 'samym cyrkiem' mocno > sie > > obrazasz :) > > Widze, ze bardzo wglebiles sie w temat, a moim celem bylo wlasnie ogolne > przedstawienie sprawy. Slowo "cyrk" mialo tu za zadanie ukazac nastepujaca > sytuacje: > "smiejecie sie z naszych religijnych obrzedow, a sami co wyprawiacie?" - w > cudzyslowiu, bo to ma tylko zobrazowac pewne poglady, a nie jest to atak > czy kontratak. > Nie splycam tym samym pojecia 'sfery sacrum' i wszystkich obrzedow, > symboli i rytualow z tym zwiazanych, a staram sie popatrzec na to jakby z > boku, z punktu widz. kogos, kto nie jest zaangazowany w magie/wiare. > Nie obrazam siebie, gdyz to, ze jestem Chrzescijanka, nie znaczy, ze musze > miec klapki na oczach i nie jestem w stanie spojrzec na sprawe "innym > okiem". Bardzo lubie chrzescijan, ale da sie miec jeszcze troszke spojrzenie > > > > nawet ‘droga zycia' może (ale nie musi) być zwiazana z > > > nierozwiklanymi przez nauke i rozum zjawiskami. > > > > czy nie musi.. dla mnie musi - czy sie w to wierzy czy nie, i czy > sobie > > zdaje z tego sprawe czy nie. Inaczej wynikajacy z determinizmu w > czysto > > materialnym swiecie brak wolnosci zabija pojecia woli, checi, pozniej > > > logiki i zrozumienia, daje mozliwosc niepoznawalnosci (swiata > materialnego > > z zalozenia choc po czesci poznawalnego! wiec pierwsza sprzecznosc), > > > dochodzi az do zaprzeczenia cogito ergo sum. Bo fakt tego ze mowie ze > > > mysle (i ze mowie to najpierw u siebie w glowie) nie daje jeszcze > pelnego > > prawa do nazywania tego mysla. Komputer mam nadzieje wg ciebie nie > mysli, > > a stwierdzanie swego stanu i komunikowanie ma - w granicach swych > > mozliwosci - opanowane. > > czyli uwazasz, ze chec woli, checi itp. to nierozwiklane przez nauke i > rozum zjawiska?? nauke i rozum? Jedno przeczy drugiemu. Zauwazyl juz Augustyn, nauka potwierdzila poglebiajac determinizm az do punktu gdzie nie ma juz miejsca na rozum niezdeterminowany. Stad - wola tylko przy zalozeniu niepoznawalnosci. Badz poznawalnosci duchowej - tej od Augustyna. > > > > Jakis czas temu mialam również rozmowe z Vixitem, który spytal > się > > mnie: > > > > > > "naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje > > Boga?". > > > > a jaka byla odpowiedz? yyy, bo pytanie poziom ma marny. Ja odpowiadam > NIE, > > nie bede komentowala pytania, bo ponoc nie ma glupich pytan, sa tylko > glupie odp. (choc to roznie bywa, bo i odwrotnie - moim zdaniem - tez), > ale moja odp. brzmiala, ze to sie wtedy tak ladnie mowi "modlitwy zostaly > wysluchane" :))) uhm. tylko przy braku materii i przestrzeni - a trudno mowic o wielkosci badz masie Boga, traci sens pojecie czasu. Bog nie podejmuje decyzji w czasie, ani z opoznieniem ani bez niego. To niepotrzebne, jesli przyjac wszechmoc. > > > > > chrzescijanie wierza ze moga podejmowac wlasne decyzje, > > zgadza sie, pod warunkiem, ze nie mowimy o dewotach i fanatykach > religijnych staram sie mowic o chrzescijanach, tych wlasciwych :) > > i ze Bog sie do > > nich nie wtraca. > > no tu roznie bywa, ale czasem mozna spotkac, ze "z pomoca Boza...". > Racjonalnie myslacy ludzie oczywiscie wierza, ze jesli chca cos osiagnac > to musza przede wszystkim sami nad tym popracowac. jest zreszta taki > dowcip. Nie wiem czy nie zchrzanie, ale mniej wiecej sens jest taki: > "panie Boze spraw, zebym wygral w koncu w lotto, bo juz naprawde nie mam z > czego zyc. > P.B.: ok, tylko do cholery idz w koncu kup kupon" wersja popularna byla nieco dluzsza. i jeszcze o Zydzie, ktory czekal az go Bog uratuje od utoniecia. Chrzescijanie jesli sie nie myle wierza, ze Bog nie jest ich sluga, i moze pomoze, ale nie wykorzystuje sie Go do ulatwiania sobie zycia. Pomoc natomiast - jak w kawalach, moze byc tym co juz czlowiek ma - rozumem, mozliwosciami, innymi ludzmi wokolo. Bog ich stworzyl, nikt inny, wiec to tez On pomaga. > Juz kilka razy tu probowalam wyjasnic czym jest dla mnie Bog, wiec polecam > posty, bo wybacz, ale juz tu nie mam zamiaru tego walkowac, chyba, ze na > priv. Bardzo prosze. walkuj na priv, bede zaszczycony. > > > Nie satanisci, to nie jest podejscie satanizmu, bo on oblicza ma > rozne. To > > podejscie czesci religijnej, i pewnie nie calej, bo magie wiele osob > > > tworzy sobie wlasna, w koncu najlepiej by religia odpowiadala > potrzebom, > > prawda? :) > > tak, to jest prawda. Akurat na innym forum satanistycznym dalam taki watek > "rzucam satanizm" o niejakim Jaryla (ponoc fikcyjna postac - niewazne), w > kazdym razie, zacytuje go: > > "Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE MADRZY, SZLACHETNI I DOJRZALI POTRAFIA ZROBIC COS > WSPANIALEGO I GODNEGO PODZIWU I TAK SAMO Z KAZDEJ RELIGII LUDZIE GLUPI, > PRYMITYWNI I NIJACY POTRAFIA ZROBIC COS PRZERAZAJACEGO I GODNEGO > POZALOWANIA ZARAZEM." > > (zrodlo: http://ateizm.host.sk/texty/rzucamsatan.htm ) > > i m. in. ci "glupi" wlasnie dostosowywuja sie do religii, a nie religie do > swoich potrzeb. religie nie sa zle, tak jak nie jest zly socjalizm, nie jest zla demokracja, nie jest zla monarchia absolutna. Wszystko jest niszczone przez ludzi, i jest niszczone na 2 sposoby. Pierwszy - jak najbardziej - to niezrozumienie. Wiemy jak wygladal socjalizm w praktyce, widzimy demokracje i walczylibysmy a absolutyzmem. Ale drugim sposobem jest dopasowanie do siebie religii. Bo to tlumaczenie siebie. Stawianie siebie za wzor swoich postaw moralnych, wiec uwolnienie sie od wymagan wzgledem siebie samego. Idealizowanie sie, a dodatkowo wiara w slusznosc takiego postepowania. Bzdura. Bo wiara ma tez za zadanie byc zrodlem poznania. Wiara wymyslona przez siebie ma cel dokladnie przeciwny - zabijania wiedzy. Niszczy wszelkie wartosci. > > Wybacz brak pelnych zdan, ufam ze zrozumiesz przyspieszony tok > myslowy, > > pozno jest i nie chce mi sie ksiazki tu pisac. > > wstep i I rozdzial masz juz za soba :D ;) dziekuje i przepraszam :) > > > Wykluczasz i zasadnosc obserwacji, bo wynik obserwacji moglby - z > praw > > fizyki - powstac w mozgu niezaleznie od tego jak przebiegloby > > doswiadczenie. Zastanow sie (blad pojeciowy, wiem ze wykluczylismy > > zastanowienie) czy chec dyskusji ze mna jest Twoja. Jest? Na jakiej > > > podstawie, jesli zalozyleniem byla sama materia? :) > > no wedlug tego co piszesz, nie jest, jest reakcja na zdarzenie postawilem zalozenie i wg niego nie jest. Na szczescie nie wierze w zalozenie. > > > > Satanisci praktykuja magie, a Chrzescijanie, Muzulmanie itp. > > odprawiaja > > > modlly, modlitwy itepe itede :D > > > > A ateista nie moze nawet stwierdzic bez pomocy praw fizyki 'modlitwa > jest > > be'. Wole miec cos poza materia i oddawac czesc Stworcy tej materii, > nic > > nie miec nic. Ateizm wlasnie zabil wszelka swa wolnosc. Wszelkie > podstawy > > swoje -tzw. nauke - wlasnie wykluczyl. > > jesli dolaczymy do grona "cyrkowcow" takze Ateistow, to i u nich znajdzie > sie ich "cyrk" > > > > > Jest takie powiedzenie ‘co kraj to obyczaj' i podobnie > jest z > > > > > religiami/filozofiami: ‘co religia/filozozofia, to jej > cyrk' > > :) > > > > Malo wiesz. Polecam glebsze spojrzenie na to co daja obrzedy. > Glebsze. > > j/w i pytanie: po co?? po co mam sie w to glebiac, co mi ma to dac? > Rozmowy na b. wysokim poziomie? na przyklad. Po drugie - poznanie. Po trzecie - szczescie wynikajace z madrosci. Po czwarte - rozwoj, propagowany przez kazda wielka religie. Po czwarte - moj szacunek, malo znaczacy, ale jako zjawisko wcale nie czesty wiec moze byc uwazany za cenny :) > ok, skoncze studia, znajde lepsza prace, wychowam dzieci, doczekam sie > wnukow, wtedy na pewno. Na dzien dzisiejszy jest mi to do niczego nie > potrzebne, aczkolwiek bardzo ciekawie piszesz i z przyjemnoscia poczytalam > co napisales. wiecej na priv, badz gg. Praca jednak rowniez nie jest Ci potrzebna, dzieci tym bardziej, bez nich wnuki miec trudniej. Potrzebne Ci jest.... nic. Umrzec mozna tylko z braku. A celem zycia, oczywistym i najprawdziwszym, jest smierc. A jesli sie chce czegos wiecej? Bedac chrzescijaninem bardzo bym chcial rozwijac sie, jak nakazuje Pismo, poznawac Boga, jak nakazuje Pismo. > Przyznam, ze nie chcialabym przerywac rozmowy, pomimo, ze sama nie bede > miala wiele do powiedzenia, ale pozwol, ze bede dowiadywala sie pytajac > (kto pyta nie bladzi ;)) ale juz na priv, ok :) > jakbys wytlumaczyl dzialanie takiej klatwy? > jak ktos zupelnie daleko od Ciebie moze sprawic, ze dzieje Ci sie zle? > ponoc ten ktos musi miec jakas Twoja rzecz, czy ta rzecz jest czyms > "naladowana" ? ;) jakas energia tak? > pytam, bo ludzie w to wierza. po co mam tlumaczyc? z efektu motyla (dziwnie niezwiazanego z filmem o tym tytule) mozna wyjasnic zjawiska na odleglosc. Z fizyki wspolczesnej - niepoznawalnosc czesci zjawisk i wplyw obserwacji na doswiadczenie. Z filozofii juz sredniowiecznej i pozniejszej - poznanie nierzadko musi byc choc czesciowo duchowe, a nie tylko rozumowe, by moglo byc prawdziwe. Jak mam wiec wyjasnic? > Wchodze sobie czasem na rozne fora i np. tu: > http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=17190024 > > i normalnie szok, czy ludzie poglupieli?? > doszukiwalam sie w tym poscie jakiejs odp. w stylu "ludzie dajcie spokoj, > przeciez to bajki", ale nic podobnego. Jak jeden maz wszyscy chorkiem, ze > klatwa jest straszna. ciekawe ilu z nich to Chrzescijanie. a skad wiesz ze nie jest? mozesz wierzyc lub nie, ale na tym chyba sprawa sie konczy, bo to dzial zbyt zamkniety, a jednoczesnie zbyt szeroki, by moc bez specjalnych zalozen prowadzic logiczne rozumowanie. Nie ma podstaw naukowych, ani za jedna, ani za druga strona. > Strone Cienia, ktorej link podalam w glownym poscie znalazlam wlasnie na > tym watku ;) Ludzie potepiaja Satanistow, nie wiedzac nawet, ze polecaja > ich strony :D niektorzy panowie na tym forum potepiaja satanistow sama swoja przynaleznoscia do tej spolecznej grupy :) > > > > > > Niechec jednej strony do drugiej będzie trwala dotad, dopóki > obie > > strony > > > nie zrozumieja, ze tak naprawde cel (sfera pozazmyslowa) maja > ten > > sam, > > > tylko drogi obrali inne (magia, wiara). > > > > Niektorzy rozumiemy. Inni nie. > > Nie wazne, chodzi o sam fakt istnienia dwoch "swiatow", bezsensownie sie > zwalczajacych. nie. ludzie sie zwalczaja. swiaty sa definiowane przez poglady. Te sa bardzo czesto podobne jesli nie identyczne. Walka jest niezwiazana z tymi swiatami. Bardziej - tym jednym swiatem, gdzie czlowiekowi wolno byc glupim i zarazac innych glupota. > > > > > Mam nadzieje ze zrozumiesz. Jesli nie - wybacze, bo bedziesz jak > wielu. > > coz... to juz jest Twoja ocena. Oceniam ze rozumiesz. I jest mi milo, naprawde milo. > pozdrawiam :) ja rowniez. moze nawet gorrraco :) M_A |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-02-24 17:58:35 |
Sacrum - kazdy ma swojego hopla ;) > > o Malaavi! litosci :)))))))) > > moge byc mily, ale bez litosci :) ;) > wersja popularna byla nieco dluzsza. i jeszcze o Zydzie, ktory czekal az > go Bog uratuje od utoniecia. Chrzescijanie jesli sie nie myle wierza, ze > Bog nie jest ich sluga, i moze pomoze, ale nie wykorzystuje sie Go do > ulatwiania sobie zycia. Pomoc natomiast - jak w kawalach, moze byc tym co > juz czlowiek ma - rozumem, mozliwosciami, innymi ludzmi wokolo. Bog ich > stworzyl, nikt inny, wiec to tez On pomaga. Otoz to :) > Bardzo prosze. walkuj na priv, bede zaszczycony. Ciesze się, widze, ze wreszcie natrafilam na otwartego umyslem rozmowce, z którym będę mogla wymienic tego typu poglady, bez bezsensownego odbijania pileczki w stylu "kto jest glupsza owieczka". > > wstep i I rozdzial masz juz za soba :D ;) > > dziekuje i przepraszam :) no co Ty :))) super się czytalo ;) > ja rowniez. moze nawet gorrraco :) > M_A oj, naprawde jest mi bardzo milo :) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















