| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-13 21:19:16 |
satanizm a kasty Mówi się, że satanizm nie jest filozofią dla mas. Jest zatem filozofią dla niewielu. Pojawiają się więc przy tej okazji takie pojęcia, jak: masy i elity. To z kolei prowadzi nas do pojęcia 'kasty'. Już w dalekiej starożytności zjawisko klas, grup spolecznych bylo znane i popierane. Wielki filozof Platon np. uważal, że państwem powinni rządzić filozofowie. W obecnych czasach jednak dąży się do zrównania ludzi i ich szans, a co za tym idzie odchodzi się od podzialu na kasty. Ale pomimo największych starań zawsze będą ci, którzy chcą, mają, wiedzą i ci, którzy nie chcą, nie mają, nie wiedzą. Jak zatem rozstrzygnąć ten spór? Czy powinni być panowie i podwladni? Jeżeli nie, to jak pogodzić to z filozofią satanistyczną? Jeśli tak, to kto i jak powinien dokonywać tej segregacji? Nie żyjemy przecież w czasach dawnych i urodzenie nie ma na to wplywu (poniekąd). Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Kto mialby w tej kwestii decydować, wybierać, segregować? Jak prezentuje się ten problem z perspektywy satanisty? P. Lilithekateishtar |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2005-03-24 17:06:37 |
satanizm a kasty > Wielki filozof Platon np. uważal, że państwem powinni rządzić filozofowie. i to jest blad... > W obecnych czasach jednak dąży się do zrównania ludzi i ich szans, szanse powinny byc rowne. ludzie rowni nie sa. > a co za > tym idzie odchodzi się od podzialu na kasty. Ale pomimo największych > starań zawsze będą ci, którzy chcą, mają, wiedzą i ci, którzy nie chcą, > nie mają, nie wiedzą. Jak zatem rozstrzygnąć ten spór? Czy powinni być > panowie i podwladni? Jeżeli nie, to jak pogodzić to z filozofią > satanistyczną? Jeśli tak, to kto i jak powinien dokonywać tej segregacji? powinna sie dokonywac naturalnie :) > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? > Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Kto mialby w tej > kwestii decydować, wybierać, segregować? Jak prezentuje się ten problem z > perspektywy satanisty? moge mowic za siebie. zatem: podzial na "szlachetnie urodzonych" i reszte jest zly, poniewaz nie zapewnia rownych szans na starcie. a nie widze powodu, dla ktorego nie nalezaloby umozliwic kazdemu wykazania sie :) hierarchia nie powinna w zadnym razie brac sie "z dolu" - jak w demokracji. efekty widac szczegolnie w Polsce - do wladzy dorywaja sie najgorsze męty, ktorych jedyna zaleta i zdolnoscia jest zdolnosc do mydlenia oczyu masom, nie zdolnosc do rzadzenia panstwem. poza tym duza czesc problemow bierze sie z tego, ze ktos chce spoleczenstwem sterowac, prawda? ktos chce rzadzic... juz sama chec sprawowania wladzy jest dla mnie ciezko podejrzana, swiadczy o tym, ze ktos chce do zloba i darmowej kasy. kasy z podatkow, oczywiscie... a ja wyznaje poglad, ze im mniej podatkow, tym lepiej - nigdy, nikt nie bedzie wiedzial lepiej, co zrobic z moja kasa, niz ja sam. a tak w ogole, zastanawialiscie sie, jaka tak naprawde jest i powinna byc rola wladzy? wiecie, ile i na co podatkow placicie? to jest naprawde interesujace.... wiecie, ilu ludzi w Polsce korzysta z tzw "spolecznych zasilkow"? i kto im na to pozwolil? i komu zalezy, zeby tego nie zmieniac? ok, starczy, wolalbym o tym esej napisac, bo jak zaczalem myslec, to za duzo rzeczy mi sie przypomnialo, o ktore trzeba by zahaczyc. i czy nie byloby lepiej, zeby hierarchii nie bylo w ogole? albo inaczej - zeby byla tylko kasta... hm, rycerzy, lub, jesli ktos czytal Kinga, rewolwerowcow, bedacych ponad prawem i ponad tak przyziemnymi rzeczami, jak wladza, pieniadze i to wszystko, co korumpuje. z prawem do osadzenia i wymierzenia wyroku na miejscu. po odpowiednim, dlugim i calosciowym treningu fizycznym, psychicznym, moralnym. zdecydowanie nie religijnym :) K. |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-25 02:35:18 |
satanizm a kasty > > Wielki filozof Platon np. uważal, że państwem powinni rządzić > filozofowie. > > i to jest blad... A dlaczego? :> > powinna sie dokonywac naturalnie :) Trochę to pachnie prawem dżungli. A tam nie najmądrzejszy, a najsilniejszy rządzi. > podzial na "szlachetnie urodzonych" i reszte jest zly, poniewaz nie > zapewnia rownych szans na starcie. a nie widze powodu, dla ktorego nie > nalezaloby umozliwic kazdemu wykazania sie :) Niestety taka sytuacja daje także szanse cwaniakom. Często ludzie światli są "zagłuszani" przez złotoustych krętaczy. > ok, starczy, wolalbym o tym esej napisac, bo jak zaczalem myslec, to za > duzo rzeczy mi sie przypomnialo, o ktore trzeba by zahaczyc. W takim razie czekamy na esej :) > i czy nie byloby lepiej, zeby hierarchii nie bylo w ogole? Taka opcja nie wchodzi chyba w grę. Jak długo ludzie będą różni, tak długo będą się dzielić na grupy, a co za tym idzie - będzie hierarchia. Poza tym któż z nas byłby zadowolony z sytuacji, w której idioci, krętacze, lenie, itp. mieliby takie same prawa i przywileje, jak reszta, bo nie byłoby hierarchii? > K. P. Lilithekateishtar |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2005-03-25 15:20:19 |
satanizm a kasty > > > Wielki filozof Platon np. uważal, że państwem powinni rządzić > > filozofowie. > > > > i to jest blad... > > A dlaczego? :> bo filozofowie sa niezyciowi :) > > powinna sie dokonywac naturalnie :) > > Trochę to pachnie prawem dżungli. A tam nie najmądrzejszy, a najsilniejszy > rządzi. za najsilniejszym z reguly stoi jakas szara eminencja. ale nie mialem na mysli anarchii i zawodow... > > podzial na "szlachetnie urodzonych" i reszte jest zly, poniewaz nie > > > zapewnia rownych szans na starcie. a nie widze powodu, dla ktorego > nie > > nalezaloby umozliwic kazdemu wykazania sie :) > > Niestety taka sytuacja daje także szanse cwaniakom. Często ludzie światli > są "zagłuszani" przez złotoustych krętaczy. dlatego nie lubie demokracji. > > i czy nie byloby lepiej, zeby hierarchii nie bylo w ogole? > > Taka opcja nie wchodzi chyba w grę. Jak długo ludzie będą różni, tak długo > będą się dzielić na grupy, a co za tym idzie - będzie hierarchia. Poza tym > któż z nas byłby zadowolony z sytuacji, w której idioci, krętacze, lenie, > itp. mieliby takie same prawa i przywileje, jak reszta, bo nie byłoby > hierarchii? alez w tej chwili mamy hierarchie, jak najbardziej - i idioci, kretacze i lenie maja takie same prawa i przywileje jak reszta, w dodatku z tych przywilejow korzystaja wiecej, niz reszta. wlasciwym posunieciem bylaby likwidacja polowy przywilejow, na dobry poczatek... oczywiscie na zasadzie zmiejszania przywilejow i podatkow razem. bo czym jest podatek, jak nie przymusownym haraczem na rzecz jakiegos sprytnego pasozyta? jesli chodzi o takie rzeczy, jak dobra publiczne, drogi, policje, wojska w obecnej postaci nie potrzebujemy, pogotowie i straz pozarna, ok. to jest przydatne calemu spoleczenstwu i nie ma sprawy... ale obciecie przywilejow ogranicza pole manewru kretaczom, i to jest dobre. K. |
|
Vixit [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-24 22:23:35 |
satanizm a kasty > i czy nie byloby lepiej, zeby hierarchii nie bylo w ogole? albo inaczej - > zeby byla tylko kasta... hm, rycerzy, lub, jesli ktos czytal Kinga, > rewolwerowcow, bedacych ponad prawem i ponad tak przyziemnymi rzeczami, > jak wladza, pieniadze i to wszystko, co korumpuje. z prawem do osadzenia i > wymierzenia wyroku na miejscu. po odpowiednim, dlugim i calosciowym > treningu fizycznym, psychicznym, moralnym. zdecydowanie nie religijnym > :) Z tego co pamiętam, to "przypadkowym" ludziom też zdarzało się zarobić kulkę od takiego rewolwerowca... |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 22:35:31 |
satanizm a kasty Ale pomimo największych > starań zawsze będą ci, którzy chcą, mają, wiedzą i ci, którzy nie chcą, > nie mają, nie wiedzą. Jak zatem rozstrzygnąć ten spór? Czy powinni być > panowie i podwladni? Jeżeli nie, to jak pogodzić to z filozofią > satanistyczną? Jeśli tak, to kto i jak powinien dokonywać tej segregacji? Panowie muszą kontrolować podwładnych, albowiem dzięki nim mogą być panami. A segregacji dokona samo życie - tutaj Natura jest bezwzględna. Nawet jeśli tzw. "niższy" przebije się w teoretycznie niezrozumiały sposób do grona "wyższych" (albowiem w tłumie był ciut wyżej od reszty głów) to i tak sam siebie skaże na niebyt u tych drugich i straty będą po jego stronie - coś jakby wpuścić udomowionego psa do watahy wilków. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 01:03:52 |
satanizm a kasty Robiłeś dzisiaj kupe??? .... bo cos mi sie wydaje ze nie bardzo...> |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-24 22:19:44 |
satanizm a kasty > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? > Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Kto mialby w tej > kwestii decydować, wybierać, segregować? Każdy podział na klasy, oparty o autorytarne przyznanie komuś miejsca w danej klasie jest podziałem sztucznym i prowadzi do wypaczeń. Któż mógłby dokonać takiego podziału? W jaki sposób ów człowiek dowiódłby, że dokonany podział jest słuszny i odzwierciedla faktycznie zalety człowieka wyróżnionego? Chcielibyśmy podziału na klasy, tak by w danej klasie byli tylko i wyłącznie ludzie, którzy na to zasłużyli? Jak to zweryfikować jak sprawić, by do klasy najwyższej nie dostali się skarlali, zastraszeni i sfrustrowani nieudacznicy, którzy mogliby narobić wiele szkód korzystając z przywilejów klasy wysokiej? Nie ma aż tak zaufanego i nieomylnego autorytetu, który by tego dokonał. Jest też druga strona tej sprawy. Co, jeśli ktoś zasłużony, wspaniały osiągnie przywileje klasy najwyższej. Na początku będzie z nich korzystał dla dobra wspólnego, ale z czasem będąc otoczony przywilejami zacznie karleć. Nie będzie wystawiany na trudności które dotychczas kształtowały jego charakter i straci swoje zalety. Poza tym wiadomo, że ludzie się zmieniają. Jeśli nie zmienia się ich charakter to często zmienia się ich zaangażowanie i cele. Jeśli ktoś otrzyma przywileje klasy najwyższej w oparciu o dotychczasowe działania, to nie znaczy, że te działania będzie kontynuował. Tym bardziej, że wiedząc, że mogą one przysporzyć mu przywilejów, zadowoli się przywilejami i po wstąpieniu do klasy najwyższej spocznie na laurach. Reasumując. Uważam, że istnieje tylko jeden sposób wykształcenia prawdziwej elity. Prawdziwej klasy ludzi o cechach najlepszych, którym można powierzyć rządy. Tym sposobem jest właśnie równouprawnienie. Dając każdemu równe prawa i równe (podobne) warunki startu (jak w sporcie) możemy się spodziewać, że najlepsi, najaktywniejsi, najbardziej zaangażowani i mający najlepsze predyspozycje osiągną najwięcej. Żaden system oparty o narzucone metody selekcji, niezależnie czy jest to sztuczny elitaryzm polegający na autorytarnym wybieraniu członków klasy najwyższej, czy też jest to absurdalny egalitaryzm wspierający wciąż i coraz bardziej nieudaczników i cwaniaków pozbawionych ambicji, nie doprowadzi do stworzenia prawdziwej elity, bo tę elitę w pewien sposób formułuje bez zawracania sobie głowy weryfikacją tych, którzy się w niej znaleźli. Z kolei najlepszą i jedyną weryfikacją jest równa rywalizacja na ściśle określonych zasadach. Tylko wtedy wygrywa najlepszy. Reasumując raz jeszcze. Hierarchia społeczna powinna opierać się na naturalnej selekcji opartej o równe dla wszystkich zasady i możliwie podobny poziom startu. Decydować w tej kwestii powinna naturalna miara sukcesu. Najwyżej w hierarchii byliby Ci, którzy są przez większość postrzegani jako odnoszący sukcesy przywódcy. Wyboru nie powinno być. Ten kto byłby w danej chwili najpotężniejszy byłby na górze hierarchii, kiedy osłabłby jego miejsce zająłby ktoś nowy, kto w naturalny sposób zdetronizowałby poprzednika. Nie byłoby żadnej segregacji. Po prostu Ci, którzy byliby na górze pozostawaliby tam tak długo póki starczyłoby im siły. Jeśliby siły im zabrakło zastąpiliby ich nowi, głodni sukcesu. Oczywiście nie chcę tu sugerować, żeby tak jak wilki, przywódcy toczyliby między sobą fizyczne pojedynki. Tam gdzie prawa byłyby równe, a reguły jasne wiadome by było kto jest silniejszy, kto ma za sobą większe poparcie, a gdyby się okazało, że słabszy nie chce się wycofać. No cóż wtedy trzeba byłoby go skarcić. Tu właśnie pojawia się ogromna słabość hierarchii autorytarnej (czyli sztucznej). Tam jak ktoś znajdzie się na górze to trudno go strącić, choćby był ułomny i schorowany. Dlaczego? Bo ma prawo manipulować zasadami, tworzyć nowe zasady, oszukiwać. Ma prawo również nadawać przywileje i awansować słabszych od siebie (przecież już słabego) do klasy najwyższej. Ci żałośni poplecznicy bronią swego protektora przed strąceniom go przez prawdziwą elitę, bo wiedzą, że w zdrowej rywalizacji nie mają szans i tak krystalizuje się zgnilizna i upadek. Więcej już nie będę reasumował, bo się i tak za bardzo rozpisałem. |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-14 01:31:14 |
satanizm a kasty > Mówi się, że satanizm nie jest filozofią dla mas. Jest zatem filozofią dla > niewielu. Pojawiają się więc przy tej okazji takie pojęcia, jak: masy i > elity. To z kolei prowadzi nas do pojęcia 'kasty'. Już w dalekiej > starożytności zjawisko klas, grup spolecznych bylo znane i popierane. Może dlatego, że podział na masy i elity jest naturalny? > W obecnych czasach jednak dąży się do zrównania ludzi i ich szans, a co za > tym idzie odchodzi się od podzialu na kasty. Nie. Dąży się tylko do przekonanie masy, że nie ma elit. Że wszyscy są równi. > Ale pomimo największych > starań zawsze będą ci, którzy chcą, mają, wiedzą i ci, którzy nie chcą, > nie mają, nie wiedzą. No właśnie. Zawsze tak było, jest i będzie. > Jak zatem rozstrzygnąć ten spór? Czy powinni być > panowie i podwladni? Jeżeli nie, to jak pogodzić to z filozofią > satanistyczną? To nie jest kwestia: Czy powinni być, ja nie mam zamiaru walczyć o komunizm. A filozofia satanistyczna jest naturalna. Wszystko co naturalne jest satanistyczne:D > Jeśli tak, to kto i jak powinien dokonywać tej segregacji? Natura, jej się nie da przekupić:D > Nie żyjemy przecież w czasach dawnych Jak dla mnie to zdanie durnie zabrzmiało.... wiem, czepiam się;) > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? > Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Kto mialby w tej > kwestii decydować, wybierać, segregować? Jak prezentuje się ten problem z > perspektywy satanisty? Idealistycznie: Rau ma wizję IV R(reich)P, gdzie byłby cesarzem na podbudowie demokratycznej, a ludzie z satana (ogólnie rzecz biorąc) mieliby status szlachty, arystokrakcji.... Piękna wizja, fajnie pomarzyć, nie? Ja też czasem lubię.....:) Realistycznie: Podział już istnieje, nie ma sensu robić rewolucji. Trzeba tylko być elitą. Ogólnie rzecz biorąc: podział musi być płynny, elastyczny, tak żeby wszystko zależało od jednostki, a nie od czyjejś decyzji, A swoją drogą mój znajomy napisał ostatnio dla miejscowej gazety artykuł, podzielił w nim społeczeństwo na 3 kasty: elity, które zmieniają rzeczywistość, polityków, rewolucjonistów, artystów, elity II kategorii, które to obserwują sytuację i się dostosowują, I masę, która robi :O na zmiany i się gapi i nic nie robi, Heil Kaiser Rau!!!:D Heil Herzog Kot!!!:D |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 00:31:45 |
satanizm a kasty > Nie. Dąży się tylko do przekonanie masy, że nie ma elit. Że wszyscy są > równi. Z jednej strony się z tobą zgadzam w tej kwestii. Jednakże jakieś zrównanie szans nastąpiło - już nie musisz zostać robotnikiem, bo twój ojciec i dziad nimi byli, możesz wybrać inną drogę. Masz szansę stać się bogatym mimo, iż urodziłeś się biedny, lub stracić rodzinny majątek i zacząć pracować w mięsnym. Masz szansę zdobyć wiedzę i rozwijać mądrość mimo, iż urodziłeś się w prostej rodzinie. Masz szansę być satanistą :) mimo, iż urodziłeś się w rodzinie katolickiej. Masz szansę na to samo co inni. Podział zaczyna się wtedy, gdy ty na swoją szansę musisz ciężko pracować, a inny ma to podane na tacy - ale i tak w końcu możecie osiągnąć to samo. > > Nie żyjemy przecież w czasach dawnych > > Jak dla mnie to zdanie durnie zabrzmiało.... wiem, czepiam się;) W końcu jesteś kotem - czepialską myndą :) > A swoją drogą mój znajomy napisał ostatnio dla miejscowej gazety artykuł, > podzielił w nim społeczeństwo na 3 kasty: > elity, które zmieniają rzeczywistość, polityków, rewolucjonistów, > artystów, > elity II kategorii, które to obserwują sytuację i się dostosowują, > I masę, która robi :O na zmiany i się gapi i nic nie robi, Powiem szczerze, że podoba mi się ten podział. I choć pewnie poddam go jeszcze głębokiej analizie, wydaje się być całkiem sensowny. > Heil Kaiser Rau!!!:D > Heil Herzog Kot!!!:D P. Lilithekateishtar |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 12:04:36 |
satanizm a kasty > Z jednej strony się z tobą zgadzam w tej kwestii. Jednakże jakieś > zrównanie szans nastąpiło - już nie musisz zostać robotnikiem, bo twój > ojciec i dziad nimi byli, możesz wybrać inną drogę. Masz szansę stać się > bogatym mimo, iż urodziłeś się biedny, lub stracić rodzinny majątek i > zacząć pracować w mięsnym. Masz szansę zdobyć wiedzę i rozwijać mądrość > mimo, iż urodziłeś się w prostej rodzinie. Masz szansę być satanistą :) > mimo, iż urodziłeś się w rodzinie katolickiej. Masz szansę na to samo co > inni. Podział zaczyna się wtedy, gdy ty na swoją szansę musisz ciężko > pracować, a inny ma to podane na tacy - ale i tak w końcu możecie osiągnąć > to samo. Jakiś czas temu na nauka pomocniczych historii mielismy zajęcia z "Liber Chamorum" Trepki. Książka jest ogólnie rzecz biorąc podręcznikiem dla szlachty do tego jak zarabiać na przedstawicielach plebsu, którzy podają się za szlachtę. Wnioski z tego dzieła są następujące: Pomimo obostrzeń w kwestii przechodzenia ze stanu do stanu jednostki wybitne i tak mogły przejść, nie do końca legalnie, ale zawsze. Chłop, któremu się wiodło, mógł, stosując pewien kruczek prawny, zostać szlachcicem. Prawo utrudniające wstęp do nobiles w efekcie sprawiało, że szlachtą zostawały jednostki wybitne, nawet jak na normy szlacheckie, więc wszyscy powinni być zadowoleni. Ale nie byli:) Chodzi mi o taką sprawę, że nawet jeśli podział na kasty jest ustanowiony prawnie, to i tak wybitni przedstawiciele klas niższych znajdą sposoby na pójście w górę. Nielegalnie, ale zawsze. > Powiem szczerze, że podoba mi się ten podział. I choć pewnie poddam go > jeszcze głębokiej analizie, wydaje się być całkiem sensowny. > > > Heil Kaiser Rau!!!:D > > Heil Herzog Kot!!!:D > > P. Lilithekateishtar |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-13 23:10:20 |
satanizm a kasty > (...) > Wielki filozof Platon np. uważal, że państwem powinni rządzić filozofowie. Lepper i te inne to są takie filozofy, że hej. Ja już nie chcę żeby moim krajem rządzili filozofowie. > W obecnych czasach jednak dąży się do zrównania ludzi i ich szans, a co za > tym idzie odchodzi się od podzialu na kasty. Ale pomimo największych > starań zawsze będą ci, którzy chcą, mają, wiedzą i ci, którzy nie chcą, > nie mają, nie wiedzą. Jak zatem rozstrzygnąć ten spór? Czy powinni być > panowie i podwladni? Ale żeś pytanie zadała. A co z wolnością jednostki? Plus to, że przy każdym nowym systemie zawsze znajdą się oszołomy co będą chcieli resztę wydupczyć. Szczególnie w Polsce. I potem zacznie się korupcja i ci co wiedzą nie będą mieli, a ci co nie wiedzą będą mieli. Bezsensu. Nie jest to żadna forma autoreklamy, ale czytnij sobie Novus Ordo Seclorum. > Jeżeli nie, to jak pogodzić to z filozofią > satanistyczną? A co tu jest to pogodzenia? Jestem ponad durnymi podziałami. Systemy polityczne będę aż do następnego skoku ewolucyjnego (ale ze mnie optymista) więc mam je gdzieś bo wiem, że to i tak takie tam bablanie. > Jeśli tak, to kto i jak powinien dokonywać tej segregacji? Giertych :D. > Nie żyjemy przecież w czasach dawnych i urodzenie nie ma na to wplywu > (poniekąd). Bo się w mafii nie urodziłaś :D. > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? I tak już jest. > Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Powiem ci jaka jest. Ci którzy dupczą i ci, którzy są dupczeni. > Kto mialby w tej > kwestii decydować, wybierać, segregować? To już mamy samowolkę. > Jak prezentuje się ten problem z > perspektywy satanisty? Z mojej to jak napisałem wyżej. |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 00:45:34 |
satanizm a kasty > Lepper i te inne to są takie filozofy, że hej. Ja już nie chcę żeby moim > krajem rządzili filozofowie. Szo litości! Wiem, że lubisz takie teksty ale Lepper i filozofia to już profanacja :) > Ale żeś pytanie zadała. A co z wolnością jednostki? Plus to, że przy > każdym nowym systemie zawsze znajdą się oszołomy co będą chcieli resztę > wydupczyć. Szczególnie w Polsce. I potem zacznie się korupcja i ci co > wiedzą nie będą mieli, a ci co nie wiedzą będą mieli. Bezsensu. To nieco płaskie spojrzenie na temat: ci co dupczą innych i ci, co są dupczeni. A gdzie ci, co unikają tych co dupczą innych i nie dupczą innych sami? Gdzie ludzie prawdziwie wolni - korzystający ze swej wolności i nie wpieprzający się w wolność innych? Gdzie ich miejsce? - tego nie wziąłeś pod uwagę, a to właśnie ci, co wiedzą, myślą i z tego korzystają (między innymi także sataniści) > Nie jest to żadna forma autoreklamy, ale czytnij sobie Novus Ordo > Seclorum. Czytałam już jakiś czas temu - niezłe :) > A co tu jest to pogodzenia? Jestem ponad durnymi podziałami. Systemy > polityczne będę aż do następnego skoku ewolucyjnego (ale ze mnie > optymista) więc mam je gdzieś bo wiem, że to i tak takie tam bablanie. Tu nie chodzi jedynie o politykę. Przeanalizuj ten temat nieco szerzej - wychodząc poza politykę i reklamę. > Bo się w mafii nie urodziłaś :D. A skąd wiesz...:> > Powiem ci jaka jest. Ci którzy dupczą i ci, którzy są dupczeni. j/w P. Lilithekateishtar |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 10:30:55 |
satanizm a kasty > To nieco płaskie spojrzenie na temat: ci co dupczą innych i ci, co są > dupczeni. A gdzie ci, co unikają tych co dupczą innych i nie dupczą innych > sami? Ewentualnie można dokonać dalszego podziału, gdzie dupczeni podzieleni są na tych co o tym wiedzą i tych co nie wiedzą. > Gdzie ludzie prawdziwie wolni - korzystający ze swej wolności i nie > wpieprzający się w wolność innych? Gdzie ich miejsce? Prawdziwie wolni to są ci co dupczą (teoretycznie). > - tego nie wziąłeś > pod uwagę, a to właśnie ci, co wiedzą, myślą i z tego korzystają (między > innymi także sataniści) Oni dupczą resztę. Może nawet niechcący, ale to nie ma znaczenia. Zawsze jest jakieś oddziaływanie. > Czytałam już jakiś czas temu - niezłe :) Dzięki :). > Tu nie chodzi jedynie o politykę. Przeanalizuj ten temat nieco szerzej - > wychodząc poza politykę i reklamę. No jeszcze mamy szkolnictwo, służbę zdrowia, policję etc. Wszystko podlega politykom i wszędzie jest korupcja :>. > A skąd wiesz...:> Przeczucie. |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 11:44:43 |
satanizm a kasty > Prawdziwie wolni to są ci co dupczą (teoretycznie). Prawdziwie wolni to ci, którzy są poza społeczeństwem, nikogo nie dupczą i nie są dupczeni, > No jeszcze mamy szkolnictwo, służbę zdrowia, policję etc. Wszystko podlega > politykom i wszędzie jest korupcja :>. A spróbuj do sprawy podejść inaczej, nie badając przejawy życia społecznego, ale patrząc na społeczeństwo w najszerszym tego słowa znaczeniu. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 15:31:19 |
satanizm a kasty > Prawdziwie wolni to ci, którzy są poza społeczeństwem, nikogo nie dupczą i > nie są dupczeni, Pustelnicy? ;) Nie no ja widzę, że ty myślisz, że można się od społeczeństwa odciąć i nie brać udziału w gierkach ekonomicznych, a jednocześnie żyć na całkiem przyzwoitym poziomie. A podatki (zawyżone)? Czy to nie jest forma dupczenia społeczeństwa? > A spróbuj do sprawy podejść inaczej, nie badając przejawy życia > społecznego, ale patrząc na społeczeństwo w najszerszym tego słowa > znaczeniu. Okey. Więc ja bym podzielił społeczeństwo na tych co dużo mają, co niewiele mają i co nic nie mają. Pytanie teraz brzmi: kto się do jakiej grupy zalicza i dlaczego? |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 15:43:01 |
satanizm a kasty > Pustelnicy? ;) No;) > Nie no ja widzę, że ty myślisz, że można się od społeczeństwa odciąć i nie > brać udziału w gierkach ekonomicznych, a jednocześnie żyć na całkiem > przyzwoitym poziomie. Czy to nie jest forma > dupczenia społeczeństwa? Nie, jedyny sposób w jaki można od społeczeństwa się odciąć, to bycie pustelnikiem, jeśli chcesz żyć na jakimś poziomie to musisz żyć w społeczeństwie, musisz uczestniczyć w jego gierkach, tych ekonomicznych i tych nieekonomicznych. > Okey. Więc ja bym podzielił społeczeństwo na tych co dużo mają, co > niewiele mają i co nic nie mają. Pytanie teraz brzmi: kto się do jakiej > grupy zalicza i dlaczego? Mój kumpel podzielił społeczeństwo inaczej. Podział ze względu na ilość kasy nie jest najwazniejszy. Najważniejszy jest podział ze względu na "obrotność", na to czy potrafisz działać, coś robić, coś zmieniać wokół siebie, potrafić chwytać falę zmian i na niej jechać, czy tylko gapić się na nią ze zdumieniem i dać się ponieść. Posiadanie/nieposiadanie kasy jest kwestią drugorzędną. Do kasy można dojść lub ją stracić bardzo łatwo. Ważniejsza jest umiejętność dostosowania się do istniejących warunków. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 15:56:56 |
satanizm a kasty > Nie, jedyny sposób w jaki można od społeczeństwa się odciąć, to bycie > pustelnikiem, jeśli chcesz żyć na jakimś poziomie to musisz żyć w > społeczeństwie, musisz uczestniczyć w jego gierkach, tych ekonomicznych i > tych nieekonomicznych. No właśnie. I wtedy albo twoja dupa albo ich. > Mój kumpel podzielił społeczeństwo inaczej. Podział ze względu na ilość > kasy nie jest najwazniejszy. Jest. Pieniądz rządzi światem. > Najważniejszy jest podział ze względu na > "obrotność", na to czy potrafisz działać, coś robić, coś zmieniać wokół > siebie, potrafić chwytać falę zmian i na niej jechać, czy tylko gapić się > na nią ze zdumieniem i dać się ponieść. > Posiadanie/nieposiadanie kasy jest kwestią drugorzędną. Do kasy można > dojść lub ją stracić bardzo łatwo. Ważniejsza jest umiejętność > dostosowania się do istniejących warunków. Ale ilość kasy determinuje to ile będziesz mógł. Nierzadko mówi się, że bogaci stoją ponad prawem, albo je tworzą. I to dla satanisty jest rzecz wymarzona. Jeśli więc mówimy o podziale na kasty, liczy się pieniądz, który daje władzę. Masz rację, że umiejętność działania jest bardzo ważna, ale często żeby coś zdziałać trzeba mieć pewien kapitał. |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 16:04:31 |
satanizm a kasty > Ale ilość kasy determinuje to ile będziesz mógł. Nierzadko mówi się, że > bogaci stoją ponad prawem, albo je tworzą. I to dla satanisty jest rzecz > wymarzona. Jeśli więc mówimy o podziale na kasty, liczy się pieniądz, > który daje władzę. Masz rację, że umiejętność działania jest bardzo ważna, > ale często żeby coś zdziałać trzeba mieć pewien kapitał. Ok, na górze siedzą sobie ci co mają nadmiar kasy i teraz skaczą sobie do oczu, żeby zdobyć władzę. Ale to prowadzi też do tego, że koncentracja na górnych poziomach powoduje zaniedbanie obserwacji dołu. Dzięki temu i bez kasy można żyć na poziomie i z zachowaniem wolności. Bo przecież tzw. grube ryby nie mają czasu na śledzenie postępowania maluczkich jednostek, które wbrew pozorom mogą wiele zdziałać. Podsumowując - nie tylko kasa się liczy. I sprawa druga: ci co mają kasę i władzę tak na prawdę nie rządzą - to kasa i władza nimi rządzi. Ich życie kręci się wokół wiecznie niezaspokojonej potrzeby posiadania i utrzymania. Co za tym idzie - nic już w życiu nie osiągną, gdyż wpadli w zamknięty obieg. Z tej strony to już tak przychylnie nie wygląda:) P. Lilithekateishtar |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 17:05:02 |
satanizm a kasty > Ok, na górze siedzą sobie ci co mają nadmiar kasy i teraz skaczą sobie do > oczu, żeby zdobyć władzę. Ale to prowadzi też do tego, że koncentracja na > górnych poziomach powoduje zaniedbanie obserwacji dołu. Dzięki temu i bez > kasy można żyć na poziomie i z zachowaniem wolności. Bez kasy można żyć na poziomie? Jak? > Bo przecież tzw. > grube ryby nie mają czasu na śledzenie postępowania maluczkich jednostek, > które wbrew pozorom mogą wiele zdziałać. Mają mniejsze pole manewru. > Podsumowując - nie tylko kasa się > liczy. Pewnie. Jest jeszcze miłość ;). > I sprawa druga: ci co mają kasę i władzę tak na prawdę nie rządzą No, tylko udają ;). > - > to kasa i władza nimi rządzi. Przesadzasz. Niektórzy pewnie tak mają, ale bez przesady. > Ich życie kręci się wokół wiecznie > niezaspokojonej potrzeby posiadania i utrzymania. Co za tym idzie - nic > już w życiu nie osiągną, gdyż wpadli w zamknięty obieg. > Z tej strony to już tak przychylnie nie wygląda:) No nie wygląda. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-14 12:33:42 |
satanizm a kasty > > (...) > > Wielki filozof Platon np. uważal, że państwem powinni rządzić > filozofowie. > > Lepper i te inne to są takie filozofy, że hej. Ja już nie chcę żeby moim > krajem rządzili filozofowie. Nie przesadzaj. Lepper to po prostu kawał buraka, w dodatku skurwysyna. A Platon był idealistą. Wykształconym. Nie mówię że rządzili by dobrze. Ale na pewno lepiej od tego buraka. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-14 13:07:39 |
satanizm a kasty > Nie przesadzaj. Lepper to po prostu kawał buraka, w dodatku skurwysyna. A > Platon był idealistą. Wykształconym. Dobra. Niechcący sprawiłem komplement Lepperowi :(. Ale to było niechcący :). BTW ja idealizmu nie lubieć. |
|
LailatAlKadr [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 22:06:30 |
satanizm a kasty A ja jestem na tyle indywidualna, niepowtarzalna, niezastąpiona, wartościowa, nieuchwytna, niezniewolona i skromna :> , że nie należę do żadnej grupy - ja to ja - jednostka, jestem tam gdzie mi się podoba i nie identyfikuję się z jakąś grupą, elita, czy tam masą. Po prostu jestem :) |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-19 00:34:40 |
satanizm a kasty > A ja jestem na tyle indywidualna, niepowtarzalna, niezastąpiona, > wartościowa, nieuchwytna, niezniewolona i skromna :> , że nie należę do > żadnej grupy - ja to ja - jednostka, jestem tam gdzie mi się podoba i nie > identyfikuję się z jakąś grupą, elita, czy tam masą. Po prostu jestem :) Przypominam, że rodzina to też grupa - nie identyfikujesz się z nią? P. L. |
|
LailatAlKadr [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-19 15:38:22 |
satanizm a kasty > Przypominam, że rodzina to też grupa - nie identyfikujesz się z nią? nie będę rozmawiała o rodzinie, pogadamy jak założę własną |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 14:41:40 |
satanizm a opowiadanie o satanizmie WORLD: THE TIME HAS COME TO : PUSH THE BUTTON |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-14 12:42:44 |
satanizm a kasty Jak zatem rozstrzygnąć ten spór? Spór? Jaki spór?O co? Czy powinni być > panowie i podwladni? Zawsze tak będzie. Jest to konieczne dla funkcjoowania administracji, firm, służb mundurowych etc. Po drugie - charaktery. Nie którzy wcale nie chca być tymi rozkazyjącymi. Inni są wręcz do tego stworzenia. Jeszcze inni to wolni strzelcy. Jeżeli nie, to jak pogodzić to z filozofią > satanistyczną? Bardzo prosto. Chwała zwycięzcom, wała zwyciężonym! :) Jeśli tak, to kto i jak powinien dokonywać tej segregacji? Życie. Szanse z grubsza na starcie są równe. Oczywiście niektórzy zaczynają z pole position inni są w środku peletonu. Ale nie z góry przegrani. A jak sobie poradzą... Cóż każdy jest kowalem własnego losu... > Nie żyjemy przecież w czasach dawnych i urodzenie nie ma na to wplywu > (poniekąd). Ma. Twój start zależy od zamożności. Także od indywidualnych cech organizmu (wygląd, uroda, intelekt). A w krajach, gdzie jest obecny nepotyzm i republika kolesi - także koneksje. > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? Jest nieunikniona. Jest korzystna bo napędza ambicję, a także wspiera zdolnych i pracowitych, każe zaś aspołecznych. > Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Panowie i niewolnicy. Przy zachowaniu możliwości przejścia pomiędzy klasami. Kto mialby w tej > kwestii decydować, wybierać, segregować? Rzeczywistość, czyli sami zainteresowani w dużym stopniu. Jak prezentuje się ten problem z > perspektywy satanisty? Objawia się to dążenie do osiągniecia najwyższej klasy społecznej. :) |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 00:53:48 |
satanizm a kasty > Objawia się to dążenie do osiągniecia najwyższej klasy społecznej. :) Teoria niezła, a praktyka... no cóż. Kto zatem należy do tej najwyższej klasy społecznej? Kiedy będziesz wiedział, że już w niej jesteś, skoro wyboru dokonuje "życie" - samo ci powie? Kto jest niewolnikiem? I co rozumiesz przez dążenie do najwyższej klasy społecznej? - konkrety :) P. Lilithekateishtar |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 13:01:09 |
satanizm a kasty > Teoria niezła, a praktyka... no cóż. Kto zatem należy do tej najwyższej > klasy społecznej? Kiedy będziesz wiedział, że już w niej jesteś, skoro > wyboru dokonuje "życie" - samo ci powie? Kto jest niewolnikiem? I co > rozumiesz przez dążenie do najwyższej klasy społecznej? - konkrety :) Powiedzmy że może nie najwyższa, ale wysoka klasa społeczna to tak gdy jesteś niezalezna. Masz odpowiednią ilość środków finansowych. Masz umiejętności zawodowe lub prestiż pozwalające Ci miec w dupie szefa jeśli jest pojebany. Bo wiesz, że i tak robotę znajdziesz. Nie musisz do nikogo szczerzyć holywodzkiego uśmiechu, możesz być sobą po prostu. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-14 11:07:21 |
satanizm a kasty > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? Alez słoneczko...hierarchia w społeczeństwie juz od dawien dawna istnieje. Grupa 1 -ci co maja władze i kase Gr.2-ci co maja tylko władze i dochodza do kasy Gr.3-ci co maja kase a chca władzy Gr.4 -ci co maja w ch.. kasy i władza im wali Gr.-5 =reszta hołoty pałetajacej sie po tej planecie.... |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 00:19:03 |
satanizm a kasty > Alez słoneczko...hierarchia w społeczeństwie juz od dawien dawna > istnieje. > Grupa 1 -ci co maja władze i kase > Gr.2-ci co maja tylko władze i dochodza do kasy > Gr.3-ci co maja kase a chca władzy > Gr.4 -ci co maja w ch.. kasy i władza im wali > Gr.-5 =reszta hołoty pałetajacej sie po tej planecie.... Ciekawy podział - nieco materialistyczny :) Ale czyżbyś sugerował, że ludzie na tym forum to "reszta hołoty pałętająca się po 5tej planecie" - ze względu na brak kasy i władzy? A co z tymi, którzy posiadają wiedzę? P. Lilithekateishtar |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-13 22:30:26 |
satanizm a kasty d). > Jakie jest wasze zdanie na temat tworzenia hierarchii w spoleczeństwie? > Jaka powinna być waszym zdaniem hierarchia spoleczna? Kto mialby w tej > kwestii decydować, wybierać, segregować? Jak prezentuje się ten problem z > perspektywy satanisty? > > P. Lilithekateishtar przetrwaaj najsilniejsi niewolnicy zas beda sluzyc na szczycie beda tylko tu zacytuje : "pierdoleni egoisci" badz" kutasy bez serca" badz " chuje zlamane myslace tylko o sobie" to byly trzy male cytaciki z pewnej oejj znajomej nieobecnej tu iestety:) byly one o mnie wiec je przetworzylem na liczbe mnoga... nie interesua mnie slabi a miejsce na szczycie zawsze sie znajdzie |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 00:47:43 |
satanizm a kasty > przetrwaaj najsilniejsi niewolnicy zas beda sluzyc > na szczycie beda tylko tu zacytuje : > "pierdoleni egoisci" badz" kutasy bez serca" badz " chuje zlamane myslace > tylko o sobie" to byly trzy male cytaciki z pewnej oejj znajomej > nieobecnej tu iestety:) > byly one o mnie wiec je przetworzylem na liczbe mnoga... > nie interesua mnie slabi > a miejsce na szczycie zawsze sie znajdzie Kto zatem jest tym silnym, bo sam egoizm to chyba nieco za mało? P. Lilithekateishtar |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 11:48:17 |
satanizm a kasty > Kto zatem jest tym silnym, bo sam egoizm to chyba nieco za mało? Silni, to ci, którzy, cytując sho, "dupczą". Chodzi o ludzi, którzy patrząc na cierpienie niewolników nie będą adczuwali wyrzutów sumienia. "pierdoleni egoiści", "kutasy bez serca", "chuje złamane myślące tylko o sobie"- sataniści |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-15 16:23:55 |
satanizm a kasty > > Kto zatem jest tym silnym, bo sam egoizm to chyba nieco za mało? > > Silni, to ci, którzy, cytując sho, "dupczą". > Chodzi o ludzi, którzy patrząc na cierpienie niewolników nie będą > adczuwali wyrzutów sumienia. > "pierdoleni egoiści", "kutasy bez serca", "chuje złamane myślące tylko o > sobie"- sataniści Dupczenie słabych, kopanie leżącego - to nie siła to kompleks. Jeżeli to ma być jedyną oznaką siły, to jakoś kiepsko to widzę. P. Lilithekateishtar |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 17:05:33 |
Satanizm a kastet >> Dupczenie słabych, kopanie leżącego - to nie siła to kompleks. Od upczenia slabych do ruchania trupów już z górki, komplex nie komplex byle by z tego nie bylo potomstwa. >> Jeżeli to ma być jedyną oznaką siły, to jakoś kiepsko to widzę. Kiepski wzrok, słaby węch, hahahah i co z ciebie może być za drapieżnik...!? Zapewne jakiś padlinożerca. Zakladam, że tego nie widzialaś nigdy, jak leżący przegrany sobie charczy/placze/bluzga/milczy w calej swojej żałosności prosząc o zlitowanie. Wydaje mi się że potrzeba siły w pewnej chwili, by nie zadać ciosu kolejnego i jeszcze jednego... Litować można się jedynie nad samym sobą, kiedy dla reszty ma się nóż w kieszeni. [= Słabi sami przychodzą służyć, a odmawianie im tego jest bezzasadne. Kiepski wzrok, słaby węch, hahahah i co z ciebie może być za drapieżnik...!? Zapewne jakiś padlinożerca. Niewola władców łatwo może zostać zastąpiona naszą własną, wystarczy poczekać na chwilę, w której zasną tudzież poślepną tak jak ty. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 02:19:17 |
Satanizm a kastet > Zakladam, że tego nie widzialaś nigdy, jak leżący przegrany sobie > charczy/placze/bluzga/milczy w calej swojej żałosności prosząc o > zlitowanie. A ja się zastanawiam, tak z czystej ciekawości, czy problem jest Ci znany z obu stron. To znaczy pytam się czy kiedyś jako pokonany charczałeś/płakałeś/bluzgałeś/milczałeś. A może się śmiałeś? Bo też jest taka możliwość. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 12:10:48 |
Satanizm a kastet A może się śmiałeś? Bo też jest > taka możliwość. Ciężko się śmiać jak cię na komendzie "mo" flekuje i napierdala lolami kilkunastu psów..., ale spróbuj ..moze Ci sie uda. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 14:18:14 |
Satanizm a kastet > Ciężko się śmiać jak cię na komendzie "mo" flekuje i napierdala lolami > kilkunastu psów..., ale spróbuj ..moze Ci sie uda. Są sytuejszony kiedy się da i kiedy się nie da. Żadna filozofia. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 23:07:44 |
Satanizm a kastet > > Ciężko się śmiać jak cię na komendzie "mo" flekuje i napierdala > lolami > > kilkunastu psów..., ale spróbuj ..moze Ci sie uda. > > Są sytuejszony kiedy się da i kiedy się nie da. Żadna filozofia. Jak was grupka zagonia na łaźnie po wjeździe w samych badejach leszku to jedyne co ci pozostaje to tatuaże i bluzgi na skurwysynów co by normalnie spierdalali gdzie popadnie jakby przyszlo uczciwie co do czego. Nie chce mi sie klepac do ciebie o sobie i moich perfektach/fatality :> Tacy jak ty to urodzeni wylamkowicze tyle ci moge powiedziec. ROTFL dysputant bez filozofii:D |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 23:12:46 |
Satanizm a kastet > Tacy jak ty to urodzeni wylamkowicze tyle ci moge powiedziec. > ROTFL dysputant bez filozofii:D Urodzeni wyłamkowicze. Możesz wyjaśnić/sprecyzować to bardziej? Twój styl pisania bywa czasem dość niejasny ;). |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 06:08:42 |
Satanizm a kastet > A ja się zastanawiam, tak z czystej ciekawości, czy problem jest Ci znany > z obu stron. To znaczy pytam się czy kiedyś jako pokonany > charczałeś/płakałeś/bluzgałeś/milczałeś. A może się śmiałeś? Bo też jest > taka możliwość. Rożnie bywało zależy czego się chciało od życia w danym momencie. Ostatnio jak bylem kopany przez pol knajpy kibica (a chcialem zeby pozamykli ryje) skonczylo sie na siniakach i otarciach, strzelilem żółwika rozumisz. Tak dostalem w leb i zadowolony bylem ze tlok + umiejętny żółwik pozwolily mi wyjsc bez szwanku. Najmocniej wylapalem w krakowie z 1,5 roku temu i tu juz szpatnie to wygladalo choc mialem kilka bujek zwycieskich na akademikach to to trijo rynku na rynku mnie tak obtancowalo ze masakra jak wygladalem, nie podejrzewam cie o to zebys mnie rozumial ale bylem oczyszczony, sam sprowokowalem, jednego usadzilem i poleglem nie dlatego ze sie poddalem, a dlatego, ze mi siwiadomosc zaszwankowala pod butami jak mnie juz zdolali obalic. Żebra bolaly mnie z miesiac nie dajc spac, dupczyc i generalnie zapomnieć. I powaga daremnie zalatwia się poważne sprawy jak sie ma pol twarzy Można wygrać bez klasy i przegrać w wielkim kurwa stylu. Wtopa pozostaje wtopą a zwycięstwo zwycięstwem. Wszystkie exscesy pozwolily mi sie sprawdzic i widocznie sokoro potrzebowalem sie przekonac nie bylem taki pewien zanim tego nie sprawdzilem w praniu. Walczyłeś choć raz ty pedale jeden? Czy choć raz przegraleś? Szukasz wrażeń? Same cię znajdą ty pierdolony pajacu! :D |
|
Apofi ( neti neti.. ) Wysłano: 2005-03-18 04:01:24 |
Satanizm a kastet Czytajac tak, to tu i owdzie, o tych testosterogennych podbojach (tudziez porazkach rzecz jasna) zastanawia mnie generalnie odpowiedz na jedno slynne pytanie: dlaczego? Rozumiem, ze warto sie umiec bronic, ale szukanie zaczepki jawi mi sie bardziej jako jakis przewrotny "sposob na zycie". ;) Tylko.. czy warto? To nie pytania "nawracajaco-retoryczne", bo moze tak brzmiec, ot czysta ciekawosc. Warto ryzykowac zycie i zdrowie? Skoto tak - to w jakim celu? bo jego tu wlasnie nie widze. Nie zyjemy w dzungli i chyba nie jest to sposob na pozycje w stadzie :) a nwet jesli tej pozycji sie jakos przysluguje to przeciwwaga uszczerbkow na zdrowiu jest przeogromna zas wysoka statystyczna mozliwosc utraty zycia moze przemawiac za glupota takiego postepowania. A moze to cos jak sporty ekstremalne ;D albo nie wiem.. ;) pozdrawiam. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 10:11:24 |
Satanizm a kastet Meżczyzna nadaje się do tego żeby zasiać potomka i zginąc na wojnie (inni nadają sie na ministrantów). Potem staje się karykaturą samego siebie, mięśnie wiotczeją, brzuch przypomina ten jaki mają kobiety ciężarne. I choć pojawiają się młodości drugie, trzecie, piąte to tyłek miast dalej twardnieć obwisa i robi się pomarszczony. Ja od małego mieszkam w lesie:D Ale całkiem poważnie tak to swiat bedzie betonowo-kompozytowym piekłem i nikt nie bedzie pamietał o dżungli z jej przejrzystymi zasadami. W imie czego? W imie wyżej niesprecyzowanego irracjonału ! "O czym marzy dziewczyna gdy dorastać zaczyna Kochać nie warto Lubić nie warto a jedno co warto to upić się warto nawet łzami zalać się Ta mała piła dziś i jest wstawiona Ach jak przyjemnie kołysać się bim bam bom bim bam bom" Znam dobrze statystykę i prawdopodobieństwo, nie powstrzymuje mnie to przed niczym. Nie szanuje życia zarówno własnego jak i cudzego. Czemu daję upust przynajmniej raz na trzy miesiące dla zachowania dobrej kondycji psychcznej.ROTFL Co warta miała by byc miała ta pogarda gdyby jej nie przekazać dalej? Jeśli chcesz ją tylko zasiedzieć uważaj żeby cię nie pożarła, rozmawiać to sobie można o wszystkim, co nie stanie się naszym udziałem nigdy. Czy było warto szukać wszedzie praw wlasnych, przekonam się o ile nie umre we śnie. Przeciwwaga u mnie poleciała w próżnię i chociaż cieszę się dobrym zdrowiem, w niczym się od reszty nie różnię. Za wszystkie pierdoły przyjdzie zaplacić :D Niech krew rozlana na ziemie będzie mi zatem walutą ducha ktorego nie posiadam. Nie rozumiesz mnie kobieto i ja ciebie również, czyż to nie wspaniałe? Oboje jesteśmy pełni śmierci, lecz pamiętaj, że to właśnie ty krwawisz częściej. |
|
Apofi ( neti neti.. ) Wysłano: 2005-03-18 14:49:27 |
Satanizm a kastet > Meżczyzna nadaje się do tego żeby zasiać potomka i zginąc na wojnie (inni > nadają sie na ministrantów). Tylko? No coz, przykro mi zatem ze tak sie nisko cenisz.. ;) naprawde jest jeszcze kilka innych rzeczy, ktore mozna robic w zyciu.. ((; A komputer masz dzieki "tym co tylko"? > Potem staje się karykaturą samego siebie, mięśnie wiotczeją, brzuch > przypomina ten jaki mają kobiety ciężarne. > I choć pojawiają się młodości drugie, trzecie, piąte to tyłek miast dalej > twardnieć obwisa i robi się pomarszczony. Coz, biologiczna rzeczywistosc, z ktora albo sie godzisz albo zostajesz zgnusnialym upierdliwym starcem, jesli starosci doczekasz. Zawsze jest jeszcze chirurgia plastyczna a niedlugo moze tytanowe przeszczepy kosci lub transplantacja mozgu.. ;D > Ja od małego mieszkam w lesie:D > Ale całkiem poważnie tak to swiat bedzie betonowo-kompozytowym piekłem i > nikt nie bedzie pamietał o dżungli z jej przejrzystymi zasadami. a nawet juz tak jest.. > W imie czego? > W imie wyżej niesprecyzowanego irracjonału ! Twoj gust :) just OK > "O czym marzy dziewczyna > > gdy dorastać zaczyna > > Kochać nie warto > > Lubić nie warto > > a jedno co warto > > to upić się warto > > nawet łzami zalać się > > Ta mała piła dziś i jest wstawiona > > Ach jak przyjemnie > > kołysać się > > bim bam bom > > bim bam bom" Sa tez inne piosenki ;D > Znam dobrze statystykę i prawdopodobieństwo, nie powstrzymuje mnie to > przed niczym. > Nie szanuje życia zarówno własnego jak i cudzego. Wiec Twoje zycie nie jest warte inwestycji, jesli go nie szanujesz.. > Czemu daję upust przynajmniej raz na trzy miesiące dla zachowania dobrej > kondycji psychcznej.ROTFL > Co warta miała by byc miała ta pogarda gdyby jej nie przekazać dalej? > Jeśli chcesz ją tylko zasiedzieć uważaj żeby cię nie pożarła, rozmawiać to > sobie można o wszystkim, co nie stanie się naszym udziałem nigdy. Owszem. Zarowno o tym co jest i nie jest naszym udzialem. > Czy było warto szukać wszedzie praw wlasnych, przekonam się o ile nie > umre we śnie. > > Przeciwwaga u mnie poleciała w próżnię i chociaż cieszę się dobrym > zdrowiem, w niczym się od reszty nie różnię. > Za wszystkie pierdoły przyjdzie zaplacić :D > Niech krew rozlana na ziemie będzie mi zatem walutą ducha ktorego nie > posiadam. a moze rekompensatą? ;) > Nie rozumiesz mnie kobieto i ja ciebie również, czyż to nie wspaniałe? Wspanialosc to tylko stan umyslu. Zbyt prosta wymowka... żal. Mozna zrozumiec wzystko jesli tylko zna sie mechanizm. > Oboje jesteśmy pełni śmierci, lecz pamiętaj, że to właśnie ty krwawisz > częściej. ..i kiepska prowokacja. :) pozdrawiam :) |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 10:29:31 |
Satanizm a kastet > Oboje jesteśmy pełni śmierci, lecz pamiętaj, że to właśnie ty krwawisz > częściej. Nie ufaj niczemu co krwawi 5 dni w miesiącu i nie zdycha...;P |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 15:29:19 |
Satanizm a kastet > Rożnie bywało zależy czego się chciało od życia w danym momencie. > > Ostatnio jak bylem kopany przez pol knajpy kibica (a chcialem zeby > pozamykli ryje) > skonczylo sie na siniakach i otarciach, strzelilem żółwika rozumisz. > Tak dostalem w leb i zadowolony bylem ze tlok + umiejętny żółwik pozwolily > mi wyjsc bez szwanku. To dobry patent jest :). Niestety na łańcuchy i kije nieskuteczny ;). > Najmocniej wylapalem w krakowie z 1,5 roku temu i tu juz szpatnie to > wygladalo choc mialem kilka bujek zwycieskich na akademikach to to trijo > rynku na rynku mnie tak obtancowalo ze masakra jak wygladalem, nie > podejrzewam cie o to zebys mnie rozumial ale bylem oczyszczony, sam > sprowokowalem, jednego usadzilem i poleglem nie dlatego ze sie poddalem, a > dlatego, ze mi siwiadomosc zaszwankowala pod butami jak mnie juz zdolali > obalic. To akurat się nie masz czym łamać. Trzech. Ale jednego powaliłeś. Jak to mój znajomy kiedyś powiedział: "Nigdy perfektem". Czaisz chyba :). > Żebra bolaly mnie z miesiac nie dajc spac, dupczyc i generalnie > zapomnieć. > I powaga daremnie zalatwia się poważne sprawy jak sie ma pol twarzy > Można wygrać bez klasy i przegrać w wielkim kurwa stylu. I tu cie mam ;). Napisałeś wcześniej: "Zakladam, że tego nie widzialaś nigdy, jak leżący przegrany sobie charczy/placze/bluzga/milczy w calej swojej żałosności prosząc o zlitowanie." [btw zapomniałem wcześniej wspomnieć, ale widziałem] Podkreślić należy "w całej swej żałosności". Teraz o co mi chodzi. Albo dorabiasz sobie ideologię mówiąc o wygrywaniu z klasą i przegrywaniu w wielkim stylu, albo swoje porażki usprawiedliwiasz. Bo jakoś mi się to kłóci z "całą swoją żałosnością" pokonanego. Wspomniane przez Ciebie drechy tak mogły Ciebie widzieć. Taki subiektywizm w sumie, choć mało ważny, no ale jakaś dla mnie tak sprzeczność w tych dwóch napisanych przez Ciebie zdaniach. > Wtopa pozostaje wtopą a zwycięstwo zwycięstwem. O. I już lepiej. Tak troche po buddyjsku, if you know what i mean ;). > Wszystkie exscesy pozwolily mi sie sprawdzic i widocznie sokoro > potrzebowalem sie przekonac nie bylem taki pewien zanim tego nie > sprawdzilem w praniu. No to już logiczne. Nie będziesz pewien czegokolwiek, póki sam tego nie sprawdzisz. > Walczyłeś choć raz ty pedale jeden? Si seniore :). Ale jestem hetero :)). > Czy choć raz przegraleś? Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce ;). > Szukasz wrażeń? > Same cię znajdą ty pierdolony pajacu! > :D Z podniecenia na krześle nie mogę usiedzieć :). |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 00:12:03 |
Satanizm a Sho kastrat > Z podniecenia na krześle nie mogę usiedzieć :). zawsze możesz zdechnąć ;( P.s Kotów kat ma oczy zielone Ja pazurami trzymam się za życia brzeg moje dni mam już policzone czekam aż świat zazieleni się na śmierć w moim pokoju okno jest uchylone, kot nie wie, że świat zazielenił się już na śmierć. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 00:16:35 |
Satanizm a Sho kastrat > zawsze możesz zdechnąć ;( > > P.s > > Kotów kat ma oczy zielone > Ja pazurami trzymam się za życia brzeg > moje dni mam już policzone > czekam aż świat zazieleni się na śmierć > > w moim pokoju okno jest uchylone, > kot nie wie, że świat zazielenił się już na śmierć. To jakieś żałosne marudzenie. Weź ty nie pisz więcej do mnie bo przynudzasz kurewsko. |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 00:25:35 |
=-=-= nagrodą za tę wiadomość był Pręgierz =-=-= Satanizm a Sho kastrat |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 14:32:54 |
Satanizm a Sho kastrat > A skąd wiesz ?, > bo jesteś przyjeb i nie czaczysz ? > > I niby dlatego mam ci wierzyć, obesrana pizdo co donosi, > co wiecej głupia bo tam gdzie nie trzeba. > Jak to Masta napisał: co posrałaś się bido i beczysz nad wylanym mlekiem > ?. > Wiem, wiem pogadać ostro chciałeś a właściwie nie masz o czym. Ale pierdzielisz. Bez sensu i o niczym. > a weź ty spierdalaj O. Już biegnę. > Ja to tu mam zagrać skrzypce pierwsze i wcale nie z tobą. Bujna wyobraźnia, co? :> |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 11:59:24 |
Don`t Fuck with Ustroń, bitch > Bujna wyobraźnia, co? :> No jemu wyobraźni nie brakuje, hihi nawet nie jest mi ziomuś przykro, że ty to tylko taki z wobrażeniem bez wyobraźni. Ma dwa miliony pomysłow na sekunde, część urzeczywistnia i jak juz tak bardzo chcesz by ci tłumaczyć bedzie ci wytłumaczone: Fanatyzm satanistyczny, zaczyna się po trzecim kwasie zarzuconym na cmentarzu i choć wiele rzeczy się zmieniło z czasem i wiekiem, pewne pozostają niezmienne i tyle w nich bycia true still i for ever. Dla nich satanizm jest w pewien sposób niewypowiedzianie ważny, żyje w nich, nie na kartkach książek i tyle pewien jestem, że czują i wiedzą prawdziwie o co w tym biega. Prestensji tyle, że satanizm tutaj został już dawno zeszmacony przez takich jak ty, w jego opini : lizo dupów na podliz modom i modzie, co jedyne co umieją to sie poskarżyć bo im sie pod dupą pali a co najstraszniejsze - mówią o sobie sataniści. Nie wiem czy zauważyłes ile ułudy tu padło od ostatnich dwóch lat, spalił sie cyrk kato-satanistyczny, posługujący się opinio twórczym tworzeniem kłamstw, dla takich zjadaczy konsumenckiego gówna jak ty - co produkuja by produkować i krzycza o jakość. Przejebać sie można łatwo (i nie za za bycie podłym, robiem źle - czy jak twoja katolska mentalnosc ci dyktuje z całym wartościowaniem - to juz zdechło) za głupie ustawinie faktu - czyli brzydkie kłamstwo - bo to tak troche jakbyś robił wała z rozmówcy. Subiektywizm owszem, ale jak wszyscy popadniemy w skrajnie subiektywne akcje - trafimy do wariatkowa, gdzie sie takie akcje leczy. I tak sprzedam ci historie, krótka - są dwa młode wilki jeden łysy i drugi piurasty - właściwie nieletni a w każdym madź razie, bez prawa do jazdy. Jako, że maja ochote coś pokrecić - łysy podpierdala starej auto, ten drugi prowadząc na monting trafia kierowce i ucieka z miejsca wypadku. Jako, że spisali tablice, łysy z mama sa wezwani na psy - by sprawe wyjaśniać, ale łysy daje dupy i mowi o koledze kierowcy i tak bekaja razem. Łysy pytany z akcji gdy zbierał psychiczne buty za tłumaczenie akcji, na 2 miliony stron, szukajac na siłe winnych na zewnątrz - został za nią potepiony. Wystarczało przytoczyć 4 fakty, jeden wzieli auto bez prawka, drugi stukneli kolesia, trzeci pitli i czwarty łysy sprzedał kolege. Warto nazywać rzeczy po imieniu, Sho i tak w jego opini jesteś jebany kapuś. A za robienie wała z rozmówcy, w jego odczuciu - nie traktowanie rozmówcy poważnie, czekają buty. Satanistycznie te same buty pozbiera typowy katol czy jechówek i teraz po twojemu w imie wmontowanego w świadomości userów - racjo socjalizmu, powinno paść pytanie: ale po co ? w jakim celu ? przecież to jest nie mądre ? a konsekwencje ? tak ci odpowiem, że nie beda robić nic wbrew sobie, czyli po to coś robić ---> by mieć z tego przyjemność ---> w tym przypadku maksymalne zadowolenie z siebie i skurwysyńską satysfakcje z akcji odstrzelenia w jego opini kolejnego mylącego pedała co chciał być prorokiem i powiedział za dużo o jedno słowo. A na tyle był satanistyczne, że chciał by wołano na niego ziomuś, czemu nie pajać ? pozdro B. P.s Szarlatani pozabijali ptaki, a potworom rozkazują śpiewać na krótko wpadają tu z wódką. ziomusie z perułką za burtą. Po naszej stronie stają wulkany gotowe na znak czekają w pogotowiu I nasze są też siły wichrowe, co z góry jaszczurze gonią myśli to nowe : - Ciś klocki ziomuś M. P.s 2 puszczajcie posty młodemu |
|
Toluś [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 11:39:42 |
Don`t Fuck with Ustroń, bitch > Bujna wyobraźnia, co? :> No jemu wyobraźni nie brakuje, hihi nawet nie jest mi ziomuś przykro, że ty to tylko taki z wobrażeniem bez wyobraźni. Ma dwa miliony pomysłow na sekunde, część urzeczywistnia i jak juz tak bardzo chcesz by ci tłumaczyć bedzie ci wytłumaczone: Fanatyzm satanistyczny, zaczyna się po trzecim kwasie zarzuconym na cmentarzu i choć wiele rzeczy się zmieniło z czasem i wiekiem, pewne pozostają niezmienne i tyle w nich bycia true still i for ever. Dla nich satanizm jest w pewien sposób niewypowiedzianie ważny, żyje w nich, nie na kartkach książek i tyle pewien jestem, że czują i wiedzą prawdziwie o co w tym biega. Prestensji tyle, że satanizm tutaj został już dawno zeszmacony przez takich jak ty, w jego opini : lizo dupów na podliz modom i modzie, co jedyne co umieją to sie poskarżyć bo im sie pod dupą pali a co najstraszniejsze - mówią o sobie sataniści. Nie wiem czy zauważyłes ile ułudy tu padło od ostatnich dwóch lat, spalił sie cyrk kato-satanistyczny, posługujący się opinio twórczym tworzeniem kłamstw, dla takich zjadaczy konsumenckiego gówna jak ty - co produkuja by produkować i krzycza o jakość. Przejebać sie można łatwo (i nie za za bycie podłym, robiem źle - czy jak twoja katolska mentalnosc ci dyktuje z całym wartościowaniem - to juz zdechło) za głupie ustawinie faktu - czyli brzydkie kłamstwo - bo to tak troche jakbyś robił wała z rozmówcy. Subiektywizm owszem, ale jak wszyscy popadniemy w skrajnie subiektywne akcje - trafimy do wariatkowa, gdzie sie takie akcje leczy. I tak sprzedam ci historie, krótka - są dwa młode wilki jeden łysy i drugi piurasty - właściwie nieletni a w każdym madź razie, bez prawa do jazdy. Jako, że maja ochote coś pokrecić - łysy podpierdala starej auto, ten drugi prowadząc na monting trafia kierowce i ucieka z miejsca wypadku. Jako, że spisali tablice, łysy z mama sa wezwani na psy - by sprawe wyjaśniać, ale łysy daje dupy i mowi o koledze kierowcy i tak bekaja razem. Łysy pytany z akcji gdy zbierał psychiczne buty za tłumaczenie akcji, na 2 miliony stron, szukajac na siłe winnych na zewnątrz - został za nią potepiony. Wystarczało przytoczyć 4 fakty, jeden wzieli auto bez prawka, drugi stukneli kolesia, trzeci pitli i czwarty łysy sprzedał kolege. Warto nazywać rzeczy po imieniu, Sho i tak w jego opini jesteś jebany kapuś. A za robienie wała z rozmówcy, w jego odczuciu - nie traktowanie rozmówcy poważnie, czekają buty. Satanistycznie te same buty pozbiera typowy katol czy jechówek i teraz po twojemu w imie wmontowanego w świadomości userów - racjo socjalizmu, powinno paść pytanie: ale po co ? w jakim celu ? przecież to jest nie mądre ? a konsekwencje ? tak ci odpowiem, że nie beda robić nic wbrew sobie, czyli po to coś robić ---> by mieć z tego przyjemność ---> w tym przypadku maksymalne zadowolenie z siebie i skurwysyńską satysfakcje z akcji odstrzelenia w jego opini kolejnego mylącego pedała co chciał być prorokiem i powiedział za dużo o jedno słowo. Bo co z ciebie za satanista, co chce by go wołać ziomuś, mogłeś poprosić by cie wołali pajać. pozdro B. P.s Szarlatani pozabijali ptaki, a potworom rozkazują śpiewać na krótko wpadają tu z wódką. ziomusie z perułką za burtą. Po naszej stronie stają wulkany gotowe na znak czekają w pogotowiu I nasze są też siły wichrowe, co z góry jaszczurze gonią myśli to nowe : - Ciś klocki ziomuś i nie becz już wiecej. M. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 00:53:12 |
Satanizm a Sho kastrat HAHA ale kleczysz ziom. Nikt cie nie lubi tak ja. Kopać. Ale teraz już się kladź bo chce ci skoczyć na konstrukcje za 180HP. |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-16 21:28:15 |
Satanizm a kastet > Kiepski wzrok, słaby węch, hahahah i co z ciebie może być za > drapieżnik...!? > Zapewne jakiś padlinożerca. Prawdziwy drapieżnik atakuje po to, by przeżyć - nie dla sportu. Gnojenie słabych to żaden wyczyn - z góry wiadomo, że są bez szans. To tylko żałosne próby odzyskania poczucia własnej wartości. > Zakladam, że tego nie widzialaś nigdy, jak leżący przegrany sobie > charczy/placze/bluzga/milczy w calej swojej żałosności prosząc o > zlitowanie. Zdarzało się, ale bardzo dawno temu. Obecnie panuję nad swoją agresją i używam jej w ostateczności. Zwykle w konfliktach wystarczy stanowczość lub rozmowa. > Wydaje mi się że potrzeba siły w pewnej chwili, by nie zadać ciosu > kolejnego i jeszcze jednego... Z tym akurat się zgodzę. Ale właśnie dlatego należy mieć pełną kontrolę nad swoją agresją, a nie ulegać jej, bo wtedy staje się naszą słabością. P. Lilithekateishtar |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 01:15:59 |
Satanizm a kastet > Prawdziwy drapieżnik atakuje po to, by przeżyć - nie dla sportu. Gnojenie > słabych to żaden wyczyn - z góry wiadomo, że są bez szans. To tylko > żałosne próby odzyskania poczucia własnej wartości. Nie atakuje się silniejszych. To tylko żałosne próby zaspokojenia swojego ego. > Zdarzało się, ale bardzo dawno temu. Obecnie panuję nad swoją agresją i > używam jej w ostateczności. Zwykle w konfliktach wystarczy stanowczość lub > rozmowa. Dogadasz się z felixem. Ale raczej z paroma drechami już nie. > Z tym akurat się zgodzę. Ale właśnie dlatego należy mieć pełną kontrolę > nad swoją agresją, a nie ulegać jej, bo wtedy staje się naszą słabością. Frazesy. |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-17 01:26:13 |
Satanizm a kastet > Nie atakuje się silniejszych. To tylko żałosne próby zaspokojenia swojego > ego. A kto powiedział, że silniejszych :) Są jeszcze równi siłą i właśnie wtedy jest zabawa. A poza tym, z dwojga złego, chyba lepiej połechtać swoje ego, niż żywić się padliną i tuszować swoje niedostatki. > Dogadasz się z felixem. > Ale raczej z paroma drechami już nie. A próbowałeś? Bo ja dałam radę dogadać się z bandą rozjuszonych dresów :) > > Z tym akurat się zgodzę. Ale właśnie dlatego należy mieć pełną > kontrolę > > nad swoją agresją, a nie ulegać jej, bo wtedy staje się naszą > słabością. > > Frazesy. Frazesy? - owszem, dla tych, którzy się nie kontrolują i szukają na to usprawiedliwienia. P. Lilithekateishtar |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 01:36:42 |
Satanizm a kastet > A kto powiedział, że silniejszych :) Są jeszcze równi siłą i właśnie wtedy > jest zabawa. To nie jest kwestia zabawy. Tylko przeżycia. > A poza tym, z dwojga złego, chyba lepiej połechtać swoje ego, niż żywić > się padliną i tuszować swoje niedostatki. Ty to nazywaj łechtaniem ego, ja to nazywam inaczej: samobójstwo. Ty to nazywaj żywieniem się padliną, ja to nazywam zwyciężaniem. > A próbowałeś? Bo ja dałam radę dogadać się z bandą rozjuszonych dresów Nooo. Próbowałem. Dobrze że kumple akurat przechodzili bo bym nie dał rady. > Frazesy? - owszem, dla tych, którzy się nie kontrolują i szukają na to > usprawiedliwienia. Bezpodstawne oskarżenia.... |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 02:09:20 |
Satanizm na kasety > Frazesy? - owszem, dla tych, którzy się nie kontrolują i szukają na to > usprawiedliwienia. Jesli juz potrzebujesz usprawiedliwienia www.misteralibi.be www.glandeclub.free.fr ksurf.net lenteprise.com 20-30 euro za numer z rozgrzeszeniem to nie wiele. Mala Mi kiedy ty nie masz kontroli (naprzyklad) nad swoim cialem (bo zerwal ci sie film) a tanczysz polnaga na stole to co to za sila pociąga za snurki? Ja widzialem takie tancerki w aktach i wygladaly na autentycznie wyswobodzone spod samokontroli (jeden problem jest takiej natury ze potrafia sie wtedy nawet zlac do lozka:P sila piekiel normalnie A ,że dalaś rady kilku rozjuszonym koksikom to jeszcze zaden wyczyn. Córy koryntu dawaly rade w pojedynke legionowi żolnierzy zawodowych w ciagu nocy. Nie potrzeba mi zbyt wiele wiedzieć, i po dziś dzień nic nie wiadomo mi o tak zwanej sprawiedliwości. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 02:21:46 |
Satanizm na kasety A co powiedzieli by na to wszystko berserkerzy? -RroOaR. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 23:31:18 |
Satanizm a kastet > Prawdziwy drapieżnik atakuje po to, by przeżyć - nie dla sportu. Gnojenie > słabych to żaden wyczyn - z góry wiadomo, że są bez szans. To tylko > żałosne próby odzyskania poczucia własnej wartości. A Koty jak sie bawia polzywym trofeum to wszystko jest ok? A jesli ja dobieram sie do slabiaka to jest źle TAK!? A myslisz, że się nad tym bedę zastanawiał? Raczej napompuję egona bez zawracania sobie głowy. Drapieżniki drapiżnikami ale ja pytam o nature bestyi ,kiedy znajduje odpowiedzi to przy okazji mam jeszcze dziki fun. > Ale właśnie dlatego należy mieć pełną kontrolę > nad swoją agresją, a nie ulegać jej, bo wtedy staje się naszą słabością. Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia hrhrhr Jak jest sie ksiedzem (nie jakims odrazu zajebistym pedofilem) i sie jest czystym to mozna diabla przepedzac wiązać na chwale tego tam jaśka z góry. A jak się jest niegodziwym to tym diabłem można się podzielić z reszta niewiernej psubraci. I Lu to napewno wynagrodzi 77 rozczłonkowanymi dziewicami czekającymi po descencie w jednej z lodówek piekla. LOL toz to jakies zjeby, a nie stanizm co ty mi tu sprzedajesz czika!? Ale co ja moge na niemoc ideologcizna ci poradzic bejbe hmm.. Może czopek dopochwowy ze srodkiem plemnikozajebczym ci pomoże weź ze dwa:D http://bronowski.pl/~h4x0r/pozermetal/ |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-17 00:03:28 |
Satanizm a kastet > A Koty jak sie bawia polzywym trofeum to wszystko jest ok? Może i się nim bawi jak je złapie, ale poluje z głodu. > A jesli ja dobieram sie do slabiaka to jest źle TAK!? A co? Czujesz się wtedy lepszy :> > Drapieżniki drapiżnikami ale ja pytam o nature bestyi Prawdziwa bestia szuka wyzwań, a nie łatwych kąsków. Na słabeuszy i padlinę rzucają się właśnie padlinożercy. > Ale co ja moge na niemoc ideologcizna ci poradzic bejbe hmm.. > Może czopek dopochwowy ze srodkiem plemnikozajebczym ci pomoże weź ze > dwa:D Może raczej coś na uspokojenie, żeby nie paść ze śmiechu. Bo jak czytam kotku te twoje "wrogie" komentarze, to już prawie widzę tego cherlaka po drugiej stronie klawiatury, a może się mylę :) P. Lilithekateishtar |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 00:33:20 |
Satanizm a kastet > Może i się nim bawi jak je złapie, ale poluje z głodu. To wiesz czy nie wiesz? Po wiskas ? Wątpie. Moj pies jest karmiony jak vip a sciga koty. Na każdej polnej scierzce można znaleźć wiele zaduszonych nornic nawet nie skubnietych no chba ze przez robaki. Mieszczuchu :D > > A jesli ja dobieram sie do slabiaka to jest źle TAK!? > > A co? Czujesz się wtedy lepszy :> Zawsze. > Prawdziwa bestia szuka wyzwań, a nie łatwych kąsków. Na słabeuszy i > padlinę rzucają się właśnie padlinożercy. Diabły tasmańskie to najwieksi sataniści poszukaj na kanale dla sodomitów filmiku o rodzince tych stworzonek. >:D > > Może raczej coś na uspokojenie, żeby nie paść ze śmiechu. Bo jak czytam > kotku te twoje "wrogie" komentarze, to już prawie widzę tego cherlaka po > drugiej stronie klawiatury, a może się mylę :) 96 kilo 185 cm przecietniaczek ze mnie Ja to nie wiem o ile sie machnęłaś ale gratuluje zdolności postrzegania pozazmyslowego. |
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-19 21:08:55 |
satanizm a kasty Nie wiem, istnieje jakies tam społeczeństwo, ale ja minimalnie w nim uczestniczę. Nie przywiazuję sie, nie podkładam się, nie przyzwyczajam i nie osadzam, nie mam więzi (nawet rodzinnych). Nie pasuję do żadnego poznanego mi wczesniej środowiska, nie ma wokół mnie ludzi, zatem mogę powiedziec, że jestem poza hierarchią, nie biorąc w niej zadnego udziału. Może to obawa, może to kompleksy, może to alienacja, *** to wie, ale nie należałam nigdy do zadnej grupy... Żaden **** nie ma autorytetu do wydawania sądu nade mna badz niczym innym jako że nie mozna innym przypisywac własnych uczuc, bowiem są inne, chocby w swym dosłownym znaczeniu z perspektywy naszego dświadczenia i osobowości słowa wypowiedziane z każdych ust sa insywidualne. Równiez dlatego ,że wszystko póki trwa (istnieje) nie jest takie jak nam sie wydaje i za sekunde juz może być inne bądz może tego w ogule nie być. Świetnym studium na chierachia w społeczeństiw jest dzieło B. Prusa 'Lalka". Inspirujace, poruszajace. |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-19 22:31:00 |
bez bzdur proszę :) > Może to obawa, może to kompleksy, może to alienacja, *** to wie, ale nie > należałam nigdy do zadnej grupy... Ja rozumiem, że można się nie utożsamiać z jakąś subkulturą lub czymś podobnym - ale całkowita alienacja jest niemożliwa. Każdy z nas przynależy do wielu grup formalnych i nieformalnych: rodzina, klasa, grupa ludzi z np. średnim poziomem wykształcenia, grupa związana z wykonywanym zawodem, grupa przyjaciół. Zatem twierdzenie, że nie należy się do żadnej grupy nie ma racji bytu, jest po prostu niezrozumieniem pojęcia grupa. Ktoś jest zawsze nad nami, lub pod nami, lub z nami - więc jest też hierarchia, bo poza nią też się nie da być. Pozdro L. |
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-20 09:31:16 |
bez bzdur proszę :) > > Może to obawa, może to kompleksy, może to alienacja, *** to wie, ale > nie > > należałam nigdy do zadnej grupy... > > Ja rozumiem, że można się nie utożsamiać z jakąś subkulturą lub czymś > podobnym - ale całkowita alienacja jest niemożliwa. Każdy z nas przynależy > do wielu grup formalnych i nieformalnych: rodzina, klasa, grupa ludzi z > np. średnim poziomem wykształcenia, grupa związana z wykonywanym zawodem, > grupa przyjaciół. Zatem twierdzenie, że nie należy się do żadnej grupy nie > ma racji bytu, jest po prostu niezrozumieniem pojęcia grupa. Ktoś jest > zawsze nad nami, lub pod nami, lub z nami - więc jest też hierarchia, bo > poza nią też się nie da być. > > Pozdro L. Twoja wypowiedż jest względna, z tego powodu, iż jest to twoja wypowiedz, a ja mam prawo posiadac inne zdanie, i je posiadam. Nie możesz zaprzeczyc mojej wypowiedzi bo nie masz nade mną autorytetu (co równa się z tym ,że nie widniejesz wyżej w zadnej hierarchi, bo jej nia uznaję). |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-21 01:10:06 |
bez bzdur proszę :) > Twoja wypowiedż jest względna, z tego powodu, iż jest to twoja wypowiedz, > a ja mam prawo posiadac inne zdanie, i je posiadam. Moja wypowiedź jest poparta nauką i realiami - nie jest względna. A to, że uważasz inaczej wcale nie świadczy o jej względności, a raczej o twojej niewiedzy na ten temat, lub jakimś wewnętrznym problemie przy akceptacji realiów. Równie dobrze mogłabyś się uprzeć, że słońce jest zimne. Nie możesz zaprzeczyc > mojej wypowiedzi bo nie masz nade mną autorytetu Oczywiście, że mogę zaprzeczyć twoją wypowiedź - możesz najwyżej nie przyjąć do wiadomości mojego sprzeciwu. (co równa się z tym ,że > nie widniejesz wyżej w zadnej hierarchi, bo jej nia uznaję). To, że ustosunkowałam się do twej wypowiedzi w sposób sprzeczny z twoimi oczekiwaniami, nie znaczy, iż miałam zamiar okazać swoją wyższość w hierarchii. Zauważyłam po prostu kwestię, której ty nie chcesz zauważać, mimo iż jest oczywista (zresztą nie tylko ty). Dialog polega na wymianie informacji, a jego uczestnicy nie muszą być w stosunku uczeń - nauczyciel. Chcesz to przyjmiesz moją uwagę i się nad nią zastanowisz (bo warto). Odrzucisz ją z góry - twoja sprawa i twój problem. Możesz też udowodnić mi, że się mylę :) P. Lilithekateishtar |
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 14:03:16 |
bez bzdur proszę :) nic Ci nie udowodnie, gdyz kada z nas ma inne spojrzenie na te kwestie i tyle. Zreszta ani Twoja wypowiedz ani moja nie sa w 100% pewne, gdyz zbudowane sa ze slow ktore i dla mnie i dla Ciebie maja choc ciut inne znaczenie z racji odmiennosci naszego doswiadczenia i w zwiazku z tym wagi przypisywanej slowom. hehe ja tam nie czuje sie czescia zadnej grupy. owszem, w trakcie robienia zakupow w spozywczaku na osiedlu naleze do grupy osob robiacej tam zakupy, ale w momencie wyjscia ze sklepu moja przynaleznosc staje sie watpliwa bo rownie dobrze moge tam nigdy nie wrocic. przynaleznosc do grupy ewentualnie mozna przypisac osobie ktora juz nie zyje i przez cale zycie lub znaczna jego czesc az do konca swoich dni spedzila w tej grupie. a tak w ogole to zapraszam na wodke,mysle , e dojdziemy do porozumienia sorki za brak PL czcionki |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















