Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-06 - 20:47:42
 sukces i porazka
Rut 2005-03-07 - 10:46:39
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-06 - 23:29:48
 sukces i porazka
crowley 2005-03-07 - 20:14:44
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-10 - 14:24:52
 sukces i porazka
crowley 2005-03-10 - 19:34:06
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-17 - 13:00:26
 sukces i porazka
crowley 2005-03-17 - 17:23:56
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-17 - 17:48:25
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 16:29:21
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-17 - 12:08:30
 sukces i porazka
Stonewalker 2005-05-03 - 18:52:20
 sukces i porazka
satserduszko 2005-03-07 - 02:24:37
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 15:50:14
 sukces i porazka
Merineth 2005-04-07 - 21:46:18
 sukces i porazka
Eforiusz 2005-04-07 - 21:39:06
 sukces i porazka
Stonewalker 2005-05-03 - 19:02:13
 sukces i porazka
Eforiusz 2005-05-04 - 12:55:53
 sukces i porazka
Cień 2005-03-06 - 21:00:54
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 15:42:14
 sukces i porazka
Cień 2005-03-10 - 15:49:43
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 23:08:14
 sukces i porazka
Cień 2005-03-11 - 20:07:50
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 14:16:57
 sukces i porazka
Cień 2005-03-13 - 14:27:58
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-06 - 21:15:53
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-06 - 21:00:23
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 15:31:26
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-10 - 16:00:17
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 16:43:45
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-10 - 17:26:21
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 22:03:29
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-10 - 22:16:34
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 22:37:08
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-10 - 23:53:12
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-11 - 14:49:13
 sukces i porazka
crowley 2005-03-12 - 15:11:11
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 14:32:02
 sukces i porazka
crowley 2005-03-13 - 15:04:31
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 15:12:41
 sukces i porazka
crowley 2005-03-13 - 21:00:49
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 14:41:57
 sukces i porazka
crowley 2005-03-17 - 15:30:21
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-11 - 17:27:46
 sukces i porazka
crowley 2005-03-12 - 15:14:10
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-12 - 20:19:44
 sukces i porazka
crowley 2005-03-12 - 20:30:19
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-12 - 20:33:06
 sukces i porazka
crowley 2005-03-12 - 20:41:32
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 14:40:36
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-13 - 15:31:06
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 14:29:14
 sukces i porazka
Cień 2005-03-13 - 17:09:55
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-11 - 20:06:10
 sukces i porazka
crowley 2005-03-12 - 15:16:17
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 14:33:11
 sukces i porazka
crowley 2005-03-13 - 15:06:08
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 15:14:26
 sukces i porazka
crowley 2005-03-13 - 20:57:06
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 14:40:52
 sukces i porazka
crowley 2005-03-17 - 15:32:58
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-17 - 16:32:25
 sukces i porazka
crowley 2005-03-17 - 17:31:29
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-21 - 17:59:26
 sukces i porazka
crowley 2005-03-22 - 17:07:21
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-24 - 15:21:52
 sukces i porazka
crowley 2005-03-25 - 15:35:24
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-29 - 14:58:25
 sukces i porazka
crowley 2005-03-29 - 19:29:37
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-01 - 17:23:47
 sukces i porazka
crowley 2005-04-02 - 22:08:58
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-06 - 18:13:19
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-06 - 19:31:26
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-06 - 20:11:15
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-06 - 20:22:12
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-06 - 20:55:15
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-06 - 21:19:26
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-06 - 23:21:32
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-07 - 00:02:52
 sukces i porazka
crowley 2005-04-07 - 19:18:49
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-09 - 20:54:48
 sukces i porazka
crowley 2005-04-12 - 14:51:17
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-13 - 16:54:51
 sukces i porazka
crowley 2005-04-13 - 20:50:14
 sukces i porazka
Nyxiss 2005-04-14 - 03:33:01
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-14 - 19:47:12
 sukces i porazka
crowley 2005-04-14 - 20:26:47
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-14 - 21:19:07
 sukces i porazka
crowley 2005-04-16 - 08:05:13
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-17 - 22:23:53
 sukces i porazka
crowley 2005-04-18 - 16:12:18
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-19 - 16:43:41
 sukces i porazka
crowley 2005-04-19 - 18:49:07
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-20 - 17:01:34
 sukces i porazka
crowley 2005-04-20 - 17:40:19
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-20 - 17:56:27
 sukces i porazka
crowley 2005-04-20 - 19:16:22
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-21 - 20:26:41
 sukces i porazka
crowley 2005-04-22 - 11:43:58
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-26 - 16:40:22
 sukces i porazka
crowley 2005-04-27 - 17:42:46
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-28 - 21:32:15
 sukces i porazka
crowley 2005-04-28 - 23:40:56
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-29 - 19:02:01
 sukces i porazka
crowley 2005-05-02 - 19:16:29
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-03 - 00:09:33
 sukces i porazka
crowley 2005-05-03 - 19:05:53
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-04 - 16:13:11
 sukces i porazka
crowley 2005-05-05 - 16:11:12
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-06 - 00:40:15
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-28 - 21:20:09
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-28 - 21:48:52
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-28 - 22:44:59
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-29 - 20:15:51
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-29 - 20:40:28
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-02 - 23:20:01
 sukces i porazka
Shogun 2005-05-03 - 02:23:52
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-04 - 15:38:10
 sukces i porazka
Shogun 2005-05-04 - 15:42:03
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-04 - 16:14:27
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-19 - 17:22:29
 sukces i porazka
crowley 2005-04-19 - 20:16:35
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-20 - 16:30:21
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-20 - 16:55:55
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-20 - 17:26:09
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-20 - 17:35:45
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-20 - 17:44:13
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-20 - 18:04:43
 sukces i porazka
Merineth 2005-04-20 - 18:09:11
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-09 - 21:37:47
 sukces i porazka
Szaron 2005-04-10 - 21:24:14
 sukces i porazka
Shogun 2005-04-11 - 00:31:43
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-25 - 18:19:49
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-25 - 20:26:49
 sukces i porazka
crowley 2005-03-27 - 19:05:07
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-27 - 19:19:10
 sukces i porazka
crowley 2005-03-28 - 13:20:53
 sukces i porazka
Marcin93 2005-03-28 - 13:22:33
 sukces i porazka
crowley 2005-03-28 - 19:35:52
 sukces i porazka
Marcin93 2005-03-29 - 06:01:57
 sukces i porazka
crowley 2005-03-29 - 19:28:09
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-13 - 22:52:22
 sukces i porazka
crowley 2005-03-14 - 20:15:06
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-14 - 20:32:40
 sukces i porazka
crowley 2005-03-15 - 21:32:23
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-13 - 17:47:24
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 14:40:16
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-11 - 23:25:28
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-13 - 14:55:01
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-13 - 15:33:23
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 14:33:50
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-16 - 14:48:34
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 14:52:44
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-16 - 16:35:48
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 17:42:12
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-16 - 19:20:49
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 19:56:56
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-16 - 21:31:32
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 21:49:10
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-16 - 23:02:39
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-17 - 16:17:19
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-17 - 16:57:08
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-17 - 22:24:06
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-18 - 00:13:17
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-18 - 17:01:45
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-17 - 23:10:49
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-18 - 17:20:39
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-16 - 18:06:51
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-16 - 18:45:29
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-16 - 17:06:27
 sukces i porazka
crowley 2005-03-11 - 10:59:48
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-11 - 11:14:37
 sukces i porazka
Bloster 2005-04-24 - 16:47:15
 sukces i porazka
Eforiusz 2005-04-24 - 18:03:41
 sukces i porazka
Merineth 2005-04-24 - 18:07:30
 sukces i porazka
mrdoctor 2005-05-07 - 10:54:16
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-08 - 01:22:58
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 16:15:59
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-10 - 19:33:07
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 22:24:16
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-10 - 23:01:22
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-08 - 13:42:00
 sukces i porazka
black orchid 2005-03-08 - 14:10:12
 sukces i porazka
Hagall 2005-03-11 - 18:36:39
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-21 - 17:52:00
 sukces i porazka
Hagall 2005-03-23 - 16:09:57
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-24 - 15:25:50
 sukces i porazka
crowley 2005-03-07 - 20:06:42
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 16:02:16
 sukces i porazka
crowley 2005-03-10 - 19:37:56
 sukces i porazka
toolka 2005-03-07 - 19:27:35
 sukces i porazka
crowley 2005-03-07 - 20:10:25
 sukces i porazka
Vixit 2005-03-08 - 01:03:08
 sukces i porazka
forest_wind 2005-03-07 - 19:27:11
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-10 - 16:12:58
 sukces i porazka
forest_wind 2005-03-10 - 16:38:12
 sukces i porazka
RAUBER 2005-03-10 - 17:28:55
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-10 - 17:20:45
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 22:55:24
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-10 - 23:09:59
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 23:19:13
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-10 - 23:33:13
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-11 - 14:49:47
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-11 - 16:10:24
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 15:58:28
 sukces i porazka
crowley 2005-03-07 - 20:12:10
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-08 - 13:53:58
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-17 - 12:29:21
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-10 - 16:32:57
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-10 - 18:31:30
 sukces i porazka
Kostrzewska 2005-03-17 - 12:32:22
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-17 - 14:37:37
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-08 - 13:52:41
 sukces i porazka
forest_wind 2005-03-08 - 16:20:17
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-08 - 18:34:00
 sukces i porazka
forest_wind 2005-03-09 - 16:28:29
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-09 - 16:35:44
 sukces i porazka
forest_wind 2005-03-10 - 13:59:37
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-10 - 14:12:02
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-10 - 14:14:13
 sukces i porazka
Kot von Lyck 2005-03-08 - 12:25:34
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 16:33:31
 sukces i porazka
Kot von Lyck 2005-03-11 - 15:17:08
 sukces i porazka
Lilithekate 2005-03-09 - 00:16:14
 sukces i porazka
xyzak 2005-03-08 - 10:12:19
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 17:06:43
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-08 - 13:21:02
 sukces i porazka
Szaron 2005-03-10 - 16:32:01
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-10 - 17:22:28
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-08 - 13:38:54
 sukces i porazka
Shogun 2005-03-08 - 13:43:05
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-08 - 10:52:52
 sukces i porazka
xyzak 2005-03-08 - 13:13:48
 sukces i porazka
Aguares 2005-03-08 - 13:27:26
 sukces i porazka
lefay 2005-05-13 - 11:09:48
 sukces i porazka
Szaron 2005-05-18 - 16:30:37
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-06
20:47:42

sukces i porazka
Piekny jest moment osiagniecia sukcesu, ale najbardziej ekscytujaca jest 'podroz' do niego  

prowadzaca i dlatego tak wazne jest to, jaka obierzemy droge, kogo zabierzemy ze soba a kogo  

pozostawimy w tyle. Pamietajmy, ze nie doceniany sukces ucieka szybko i moze juz nigdy nie wrocic.

Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym? czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  
Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?
A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)
Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga do niego prowadzaca?

Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?
Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?



Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i wyczerpujaca.

Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
przeczekuje?  
pokonuje trudnosci?  
prosi zaufane osoby o pomoc?  
czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie poradziliscie z nia?


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rut
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
10:46:39

sukces i porazka
Każda porażka nawozem sukcesu....
Tak samo jak sukces tak samo i porażke uwazam za chwile w całym życiu. Można je różnie odbierać, jako nauke, wskazówkę, podsumowanie, początek, zachęta/ zniechęcenie....itd. zależy od sytuacji. Często mają wpływ na długi okres naszego życia.
Szanuję i porażke i sukcesy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-06
23:29:48

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?

Ja sie szybko nudze. Czasem tuz przed osiagnieciem celu - rezygnuje. Nie umiem sie cieszyc. Wydaje mi sie ze moglam lepiej, szybciej, inaczej, wiecej...
  
> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

Nie. Odpycham od siebie. Grzeje sie w jego cieple przez chwile i ide dalej.

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

Czasem tak. Czasem osiagniety cel, jest tylko przystankiem do czegos wiekszego.

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)

Owszem. W niektorych dziedzinach zycia bywa jednak tak ze male sukcesiki okazuja sie celami nie do osiagniecia.

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Droga do niego prowadzaca. Walczenie ze slabosciami, z pokusami, pokonywanie przeszkod...

> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

Nie wiem.  
Jestem na takim etapie zycia ze mam mgle dookola.

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Moje sukcesy sa czesto dla innych niezrozumiale.
Prosty przyklad: Nie pijam alkoholu i odmowienie piwa jest dla mnie czyms normalnym, dla kogos uzaleznionego moze to byc nmatomiast bardzo ciezka proba.  
  
> Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.

Jeszcze smutniej jest, gdy juz na poczatku sie rezygnuje...

> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
> przeczekuje?  

Ja sie zamykam w sobie.
  
> prosi zaufane osoby o pomoc?

Gdybym takie posiadala to moze... ale watpie.
  
> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

To juz czesciej.

> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Moja porazka jest ED.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
20:14:44

sukces i porazka

> Moja porazka jest ED.

Były chłopak? :D  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-10
14:24:52

sukces i porazka
>  
> > Moja porazka jest ED.
>  
> Były chłopak? :D  

Obecna kobieta.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
19:34:06

sukces i porazka
> Obecna kobieta.

Widzę, że nie mam u ciebie szans :)

a na poważnie skoro to porażka to zerwij z nią.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-17
13:00:26

sukces i porazka
> > Obecna kobieta.
>  
> Widzę, że nie mam u ciebie szans :)
>  
> a na poważnie skoro to porażka to zerwij z nią.  

Tak jak nielatwo zerwac ze schizofrenia, depresja czy grypa, tak nielatwo jest zerwac z bulimia...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
17:23:56

sukces i porazka
> Tak jak nielatwo zerwac ze schizofrenia, depresja czy grypa, tak nielatwo  
> jest zerwac z bulimia...

Mogłem się domyśleć. Nie jestem psychologiem, czy lekarzem, ale bulimia może wynikać z braku akceptacji samej siebie. Czy u ciebie tak jest, to znaczy, czy ciągle nie jesteś sobą usatysfakcjonowana?

Jeżeli cię to krępuje, możesz nie odpowiadać lub odpowiedzieć na "priv"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-17
17:48:25

sukces i porazka
> > Tak jak nielatwo zerwac ze schizofrenia, depresja czy grypa, tak  
> nielatwo  
> > jest zerwac z bulimia...
>  
> Mogłem się domyśleć. Nie jestem psychologiem, czy lekarzem, ale bulimia  
> może wynikać z braku akceptacji samej siebie. Czy u ciebie tak jest, to  
> znaczy, czy ciągle nie jesteś sobą usatysfakcjonowana?
>  
> Jeżeli cię to krępuje, możesz nie odpowiadać lub odpowiedzieć na "priv"

Byl taki watek w Komentarzach, "Zabic bol bolem" czy cos takiego. Tam mnostwo pisalm o tym :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:29:21

sukces i porazka
> >  
> > > Moja porazka jest ED.
> >  
> > Były chłopak? :D  
>  
> Obecna kobieta.

hmmm troche to brzmi enigmatycznie ;)
to po co 'tkwic' w porazce, skoro 'obecna'? nie da sie jakos rozwiazac problemu?
jesli moge.... spytac...

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-17
12:08:30

sukces i porazka
> > Obecna kobieta.
>  
> hmmm troche to brzmi enigmatycznie ;)
> to po co 'tkwic' w porazce, skoro 'obecna'? nie da sie jakos rozwiazac  
> problemu?
> jesli moge.... spytac...
>  
> :)

Bulimia z domu Eating Disorder  

Z pewnymi rzeczami po prostu nie tak latwo sie rozstac...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Stonewalker
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-03
18:52:20

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

Cieszę się z sukcesów, zależnie od ich wagi.

> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

Doceniam sukcesy, dzielę się nimi, jeżeli sprawia mi to przyjemność.

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

To zależy od tego, jaki jest kolejny cel. Jeżeli jest zbieżny z poprzednim, to po co zmieniać drogę?

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)

Mały sukces może być częścią celu dążenia do sukcesu większego.

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Nagroda jest ważna, ale tylko wtedy, gdy na nią zapracowałem. Droga także może być ciekawa; gdyby nie proces osiągania, nie podjąłbym się zadania.

> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

Dotychczasowym sukcesem jest to, że nadal żyję. Reszta jest mniej istotna.

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

j/w. Zależy od tego, czy sprawi mi to przyjemność.

  
> Smutny jest moment poniesienia porazki, zwlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.

Wszystko zależy od tego, jak na to spojrzeć. Porażka, oczywiście jest smutna, ale może być motorem do kolejnych działań.
>  
> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
> przeczekuje?  
> pokonuje trudnosci?  
> prosi zaufane osoby o pomoc?  
> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

Analizuję, oglądam, obserwuję przebieg zdarzeń, które złożyły się na tę porażkę. Później dokonuję korekty, i zależnie od tego, czy z analizy wynika, czy kolejna próba mi się opłaca, czy nie, podejmuję próbę ponownego podejścia do problemu, lub zostawiam go.
>  
> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Nie ma znaczenia, jaka to była porażka. Ważny jest mechanizm działania, który opisałem wyżej.

Pozdrawiam,

Vafail
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
02:24:37

sukces i porazka
> Piekny jest moment osiagniecia sukcesu, ale najbardziej ekscytujaca jest  
> 'podroz' do niego  
>  
> prowadzaca i dlatego tak wazne jest to, jaka obierzemy droge, kogo  
> zabierzemy ze soba a kogo  
>  
> pozostawimy w tyle. Pamietajmy, ze nie doceniany sukces ucieka szybko i  
> moze juz nigdy nie wrocic.
>  
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  
> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  
> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

Podazanie do celu jest dla mnie wazniejsze niz cel, kiedy go osiagam
traci swoj blask. Staje sie czyms zwyczajnym, czyms co juz mam.
Moze czasami przeksztalcic sie w srodek do realizacji nastepnego,  
wiekszego celu.

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)
> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Podazanie jest zdecydowanie ciekawsze, za to zdobycie celu
daje satysfakcje, chwile sytego odpoczynku i motywacje do
dalszej drogi.
  
> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?
> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Moj najwiekszy sukces to zmiana orientacji hipisowsko - lewackiej
na kapitalistyczna, reszta to tylko naturalne efekty tego procesu.

> Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.

Nikt nie lubi przegrywac.

> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
> przeczekuje?  
> pokonuje trudnosci?  
> prosi zaufane osoby o pomoc?  
> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

Pomijajac smierc, nie wiem czy istnieje porazka ktorej nie mozna  
zamienic w sukces. Najwazniejsze jest wyciaganie wnioskow.
To tak jak w japonskim przyslowiu o niewstawaniu z upadku
z pustymi rekami.

> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Moja przygoda z narkotykami trwala stanowczo za dlugo
i za ostro, juz sie skonczyla. Szkoda mi tylko czasu.
Ale bez tego nie bylbym soba teraz, moge powiedziec jak
mala Edit "Non, je ne regrette rien"

> :)))

Zycze sukcesow >;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
15:50:14

sukces i porazka
> > Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla  
> trudna i  
> > wyczerpujaca.
>  
> Nikt nie lubi przegrywac.

przegrana czasem moze czegos nauczyc :)




> Pomijajac smierc, nie wiem czy istnieje porazka ktorej nie mozna  
> zamienic w sukces. Najwazniejsze jest wyciaganie wnioskow.
> To tak jak w japonskim przyslowiu o niewstawaniu z upadku
> z pustymi rekami.

Popieram! :)



>  
> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
>  
> Moja przygoda z narkotykami trwala stanowczo za dlugo
> i za ostro, juz sie skonczyla. Szkoda mi tylko czasu.
> Ale bez tego nie bylbym soba teraz, moge powiedziec jak
> mala Edit "Non, je ne regrette rien"

Wlasnie a propo narkotykow - zamierzam tu poruszyc ten temat. Troche mnie zastanawia ten tekst:

"Stanowisko Europejskiego Frontu Satanistycznego w sprawie narkotyków  
In nomine Dei nostri Satanae  

Sataniści mogą dzielić substancje na groźne lub niegroźne dla ich zdrowia,
uspokajające i oszałamiające, tworzące pustkę i inspirujące, zabójcze czy życiodajne,
ale nie na dozwolone i zakazane.  

Heroina, alkohol, kokaina, metamfetaminy, LSD25, tytoń, grzyby i pochodne marihuany - substancje ułożone od silnych do słabych - powinny mieć swobodny dostęp do ostrzeżonych konsumentów. E.F.S. będzie działał na rzecz upowszechnienia tego prawa we wszystkich krajach stowarzyszonych."

Ktore to sa narkotyki "inspirujace" i kim jest "ostrzezony konsument" :)




>  
> > :)))
>  
> Zycze sukcesow >;)

bardzo dziekuje i oczywiscie wzajemnie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-07
21:46:18

sukces i porazka
Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

zwykle się ciesze, ale krótko...bo za chwilę mam wrażenie, że to jeszcze nie to...

> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

staram się, nie zawsze wychodzi...

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

nie muszę..chcę dążyć do nowych celów...

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)

nie wiem..albo nie mam takich saukcesików, albo po prostu ich nie dostrzegam..

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

moment osiągania..

>  
> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

mam nadzieję że jeszcze przede mną ten największy...

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

nie..jestem egoistka i nie dzielę się niczym co ciężką pracą osiągnęłam

>  
>  

>  
> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  

pewnie każdy inaczej :)

> przeczekuje?  
> pokonuje trudnosci?  
> prosi zaufane osoby o pomoc?  
> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

na pewno trochę się wyładowuję na ludziach..ale generalnie przeczekuję
>  
> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

nie powiem co.. jeszcze sobie z tym nie poradziłam (ale jestem na dobrej drodze)
>  
>  
> :)))

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-07
21:39:06

sukces i porazka

> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

Bardziej cieszy sama droga do osiągnięcia sukcesu, niż zdobycie go. Po osiąnięciu sukcesu, cel jego zdobycia jest nieaktualny, toteż myślę o następnym.

> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

Myślę, że nie. Poszukuję kolejnego.

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

Czasami - i owszem.

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)

"Powoli, aż do skutku" - wtedy tak. Jednak większy sukces sprawia większą satysfakcję.

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Droga do niego prowadząca. Moment osiągnięcia sukcesu to nagroda za trud, nagroda, którą się dobrze zna, albowiem odkrywało się ją podczas dążenia do tego sukcesu.
  
> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

Te sukcesy dziś wydają się być mało znaczące (dla mnie). Pracuję nad kolejnymi.

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Nie. Może z trywialnymi wyjątkami.
  
> Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.
>
> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  

Staram się wyciągnąć wnioski z porażki, przegrupować siły i uderzyć ponownie. "Upadek czyni mądrzejszym".

> przeczekuje?  

Niektóre trzeba przeczekać - lekkomyślny pośpiech może bardziej pogrążyć.

> pokonuje trudnosci?  

To najlepsze rozwiązanie. Swoisty egzamin dojrzałości.

> prosi zaufane osoby o pomoc?  

Czasem warto poprosić kogoś o pomoc - to duży akt odwagi. Lecz - nie nadużywać tej opcji.  

> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

Wolę trzymać porażkę w sobie, trudno jednak przykryć emocje zupełnie. Zdarza się, acz niegroźne to.

> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Jest to ciągle trwająca porażka, dość intymna sprawa, związana z moją osobowością. Nie ma na nią recepty.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Stonewalker
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-03
19:02:13

sukces i porazka

> > Jak Satanista radzi sobie z porazka?  

> > czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?
>  
> Wolę trzymać porażkę w sobie, trudno jednak przykryć emocje zupełnie.  
> Zdarza się, acz niegroźne to.

To czasem zły sposób. Wiem to z autopsji. Długie "trzymanie w sobie" powoduje kumulację uczuć, aż w końcu, zgodnie z prawami natury, obrzmiały wrzód pełen emocji pęka, siejąc spustoszenie wszędzie wokół, co źle oddziałuje zarówno na Ciebie, jak i na otoczenie. Lepiej jest się wystrzegać takiej metody.

> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
>  
> Jest to ciągle trwająca porażka, dość intymna sprawa, związana z moją  
> osobowością. Nie ma na nią recepty.

Zdążyłem się nauczyć, że osobowość zależy nie tyle od uwarunkowań wychowania jednostki, co od jej możliwości zmiany koncepcji na osobowość. Im bardziej krytycznym okiem spojrzysz na siebie, tym łatwiej będzie Ci dokonać trafnej analizy sytuacji, co w prostej linii prowadzi do rozwiązania problemu.

> Pozdrawiam.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-04
12:55:53

sukces i porazka
> To czasem zły sposób. Wiem to z autopsji. Długie "trzymanie w sobie"  
> powoduje kumulację uczuć, aż w końcu, zgodnie z prawami natury, obrzmiały  
> wrzód pełen emocji pęka, siejąc spustoszenie wszędzie wokół, co źle  
> oddziałuje zarówno na Ciebie, jak i na otoczenie. Lepiej jest się  
> wystrzegać takiej metody.

Co racja, to racja. Zdarzało mi się i tak, jednak nauczyłem się kontrolować emocje, wyżywam się na nich w sposób niekrzywdzący bliskich (ważnych dla mnie) mi. Postronni zawsze swoje dostaną.

> Zdążyłem się nauczyć, że osobowość zależy nie tyle od uwarunkowań  
> wychowania jednostki, co od jej możliwości zmiany koncepcji na osobowość.  
> Im bardziej krytycznym okiem spojrzysz na siebie, tym łatwiej będzie Ci  
> dokonać trafnej analizy sytuacji, co w prostej linii prowadzi do  
> rozwiązania problemu.

Tak. Jestem samokrytycznym wobec siebie. I wspomniane przez Ciebie rozwiązanie jest w palecie moich zachowań. Jednak mój problem wynika z mojej natury, można to hamować, acz uciec - nie sądzę. "Tak jest".

> > Pozdrawiam.

Ja również pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-06
21:00:54

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

Jedno i drugie.

> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

Tak mi się wydaje.

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

Przymusu nie ma, ale progres czegoś wymaga.

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)

Zarówno taktyka jak i strategia są ważne. :)

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

To drugie. Jesli muszę np. wrypać ileś tam bzdur do egzaminu, bo takie jest widzimisię profa to jest to średnio fascynujące.

> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  

Nie ma takiego wyjątkowego sukcesu. Wszystko co ważne dopiero przede mną. :/

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Nie lubię się narzucać tak z problemami jak i z radością.
  
> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
> przeczekuje?

Jeśli sytuacja tego wymaga.
  
> pokonuje trudnosci?  

Oczywiscie!

> prosi zaufane osoby o pomoc?  

Nie lubię byc od kogoś zalezny.

> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

Przejaw słabości.

> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Nie ma takowych. Jestem człowiekiem sukcesu. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
15:42:14

sukces i porazka
> > Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
> > przeczekuje?
>  
> Jeśli sytuacja tego wymaga.
>  
> > pokonuje trudnosci?  
>  
> Oczywiscie!
>  
> > prosi zaufane osoby o pomoc?  
>  
> Nie lubię byc od kogoś zalezny.

dlaczego odrazu zalezny? to moze byc po prostu ulatwianiem a nie proszenie o litosc. Wszystko tez zalezy od tego jakimi ludzmi sie otaczamy.



>  
> > czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?
>  
> Przejaw słabości.

musze przyznac, ze podoba mi sie w Tobie ta postawa. Juz kilka razy o tym wspominales. Nic, tylko tatusiem pozostaje Ci zostac :D




>  
> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
>  
> Nie ma takowych. Jestem człowiekiem sukcesu. ;)

Porazka towarzyszy sukcesowi od zawsze. Swiat funkcjonuje na zasadzie przeciwienstw: czern - biel, dobro - zlo, milosc - nienawisc, sukces - porazka itp... Jak mozna odroznic sukces gdyby nie porazki. Musi istniec dla kontrastu. Poza tym nie uwazasz, ze porazka jest w pewnym sensie nasza nauczycielka?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
15:49:43

sukces i porazka
> dlaczego odrazu zalezny? to moze byc po prostu ulatwianiem a nie proszenie  
> o litosc. Wszystko tez zalezy od tego jakimi ludzmi sie otaczamy.

Po pierwsze - jak ktoś coś zrobi dla Ciebie to zostaje dług wdzięczności. Nie lubię tego uczucia, że jestem komuś coś winien.
Po drugie - uwielbiam mieć satysfakcję, że sam roziązałem problem.

> musze przyznac, ze podoba mi sie w Tobie ta postawa. Juz kilka razy o tym  
> wspominales. Nic, tylko tatusiem pozostaje Ci zostac :D

Nie ma mowy! Mam alergię na małe, drące się i srające potwory. Zaczynam wtedy wyżywać się na najbliższych! ;)  

> Porazka towarzyszy sukcesowi od zawsze. Swiat funkcjonuje na zasadzie  
> przeciwienstw: czern - biel, dobro - zlo, milosc - nienawisc, sukces -  
> porazka itp... Jak mozna odroznic sukces gdyby nie porazki. Musi istniec  
> dla kontrastu. Poza tym nie uwazasz, ze porazka jest w pewnym sensie nasza  
> nauczycielka?  

Oczywiście! Mam nawet cytat stosowny jakim uraczył mnie kiedyś jeden z moich profesorów wpisując mi gałę do indeksu: "Trzeba wykorzystać każdą okazję by się czegoś nauczyć. Właśnie daję panu taką mozliwość" ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
23:08:14

sukces i porazka
> Po pierwsze - jak ktoś coś zrobi dla Ciebie to zostaje dług wdzięczności.  
> Nie lubię tego uczucia, że jestem komuś coś winien.

jest tez cos takiego jak bezinteresownosc :))



> Po drugie - uwielbiam mieć satysfakcję, że sam roziązałem problem.

tu sie zgodze  



>  
> > musze przyznac, ze podoba mi sie w Tobie ta postawa. Juz kilka razy o  
> tym  
> > wspominales. Nic, tylko tatusiem pozostaje Ci zostac :D
>  
> Nie ma mowy! Mam alergię na małe, drące się i srające potwory. Zaczynam  
> wtedy wyżywać się na najbliższych! ;)  

hmmm mam wrazenie, ze kiedys jakies dziecko chyba na Ciebie nasralo :DD
Nic sie nie martw, znam takie osoby, co tak samo gadaly jak Ty, dzis dzieci to ich oczka w glowie :)))




> Oczywiście! Mam nawet cytat stosowny jakim uraczył mnie kiedyś jeden z  
> moich profesorów wpisując mi gałę do indeksu: "Trzeba wykorzystać każdą  
> okazję by się czegoś nauczyć. Właśnie daję panu taką mozliwość" ;)

co studiujesz / ales?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
20:07:50

sukces i porazka
> jest tez cos takiego jak bezinteresownosc :))

Bywa złudna. Spróbuj olać kogos , kto cos zrobił dla Ciebie. Na pewno będzie urażony.

> hmmm mam wrazenie, ze kiedys jakies dziecko chyba na Ciebie nasralo :DD
> Nic sie nie martw, znam takie osoby, co tak samo gadaly jak Ty, dzis  
> dzieci to ich oczka w glowie :)))

Ponoć tak się robi. Chwilowo jednak nie zamierzam mieć dzieci, a wizyty u znajomych, którzy już je posiadają utwierdzają mnie w tym przekonaniu. :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
14:16:57

sukces i porazka
> > jest tez cos takiego jak bezinteresownosc :))
>  
> Bywa złudna. Spróbuj olać kogos , kto cos zrobił dla Ciebie. Na pewno  
> będzie urażony.

mnostwo razy olalam tych, ktorzy mi pomogli i mnostwo razy zostalam olana przez tych, ktorym sama pomoglam. Bezinteresownosc nie ma nic wspolnego z olaniem.
No a poza tym, jesli kiedys tam tez bedziesz mogl pomoc, to co, nie pomozesz? dla zasady?



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
14:27:58

sukces i porazka
> No a poza tym, jesli kiedys tam tez bedziesz mogl pomoc, to co, nie  
> pomozesz? dla zasady?

To zależy od sytuacji. Generalnie lubię od czasu do czasu dołożyć cegiełkę do budowy lepszego świata, więc jesli nic to mnie nie kosztuje moge pomóc. jesli będzie mi się chciało... :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-06
21:15:53

sukces i porazka
> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
>  
> Nie ma takowych. Jestem człowiekiem sukcesu. ;)


hehee
zaraz sobie włączę "Iron Man" Black Sabbath ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-06
21:00:23

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  
>
Oczywiście że natychmiast przystępuję do następnego podboju. Tamto już było czas na nowe.


> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  
>
Powiedzmy że tak...


> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?
>
Muszę, jakbym tego nie robił dostałbym na głowę....


> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)
>
to jest jeden z elementów teorii motywacyjnych, planujesz wszystko w małych krokach żeby się po drodze nie zniechęcić


> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?
>  
walka i moment zwycięstwa, a potem znów walka


> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?
>
nie wiem, może to że wciąż chce mi się walczyć ;)


> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?
>  
czasem, powiedzmy że opijamy wspólnie dany sukces


> Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.
>  
nienawidzę tego słowa, tak samo nie cierpię słów pokora, poddanie, przegrana, że tak brzydko powiem zesram się i porzygam ale dopnę swego


> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  
>
hmm
atakuje dalej


> przeczekuje?  
>
jeśli tego wymaga taktyka


> pokonuje trudnosci?  
>
w finale tak


> prosi zaufane osoby o pomoc?  
>
rzadko, nawet bardzo rzadko


> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?
>  
raczej nie, ja ich tylko ustawiam i nimi kieruję ;PPP
(nie wiedzieć czemu oni tego nie lubią)


> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?
>  
zdrowie, a poradziłem sobie tak że nie przestałem robić po swojemu
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
15:31:26

sukces i porazka
> > Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o  
> nastepnym?  
> >
> Oczywiście że natychmiast przystępuję do następnego podboju. Tamto już  
> było czas na nowe.

To zalezy jak sie pojmuje sukces, jesli jest to np. udane malzenstwo, to trudno mowic o "nastepnym podboju" ;)))



> > A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
>  
> > wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)
> >
> to jest jeden z elementów teorii motywacyjnych, planujesz wszystko w  
> małych krokach żeby się po drodze nie zniechęcić

:) mozna przegrac bitwe, ale wojna musi byc wygrana. Myslisz ze mozna wygrac wojne przegrywajac niektore bitwy?




> > Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?
> >  
> czasem, powiedzmy że opijamy wspólnie dany sukces

chodzi mi o to czy najblizsi cos z tego maja? z Twoich sukcesow?
... bo w zyciu roznie bywa ;)



  
>  
> > Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla  
> trudna i  
> > wyczerpujaca.
> >  
> nienawidzę tego słowa, tak samo nie cierpię słów pokora, poddanie,  
> przegrana, że tak brzydko powiem zesram się i porzygam ale dopnę swego

o to gratuluje :)
ale porazka jest, towarzyszy sukcesowi od zawsze. Swiat funkcjonuje na zasadzie przeciwienstw: czern - biel, dobro - zlo, milosc - nienawisc, sukces - porazka itp... Jak mozna odroznic sukces gdyby nie porazki. Musi istniec dla kontrastu. Poza tym nie uwazasz, ze porazka jest w pewnym sensie nasza nauczycielka?




> > prosi zaufane osoby o pomoc?  
> >
> rzadko, nawet bardzo rzadko

a czyz to nie powinna byc domena Zarzadcy? miec "podwladnych" do pomocy przy rozwiazywaniu problemow? (nawet w zyciu prywatnym ;))



>  
>  
> > czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?
> >  
> raczej nie, ja ich tylko ustawiam i nimi kieruję ;PPP
> (nie wiedzieć czemu oni tego nie lubią)

ja gdybym byla Twoja studentka sytuacja bylaby odwrotna ;) ale robilabym tak jak lubi mizantrop i sybaryta - cicho, spokojnie i przyjemnie ;))))




>  
>  
> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
> >  
> zdrowie, a poradziłem sobie tak że nie przestałem robić po swojemu

zdrowie czy sprawnosc fizyczna? bo to roznica




p.s. poczytalam sobie Twoje rozmowy z Aga-Agness (tam gdzie reklamowala jakis film na Polsacie). Bardzo mnie ujely niektore Twoje wypowiedzi. Musisz byc naprawde dobrym czlowiekiem :) z tego co piszesz tak wnioskuje... :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-10
16:00:17

sukces i porazka
> > > Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  
> > Oczywiście że natychmiast przystępuję do następnego podboju. Tamto już  
> > było czas na nowe.
>  
> To zalezy jak sie pojmuje sukces, jesli jest to np. udane malzenstwo, to  
> trudno mowic o "nastepnym podboju" ;)))
>  
no na pewno trudno ;)
tu raczej wchodzi się w następny etap, wychowanie dzieci i utrzymanie wszystkiego w Rodzinie.


> > > A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> > > wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)
> > >
> > to jest jeden z elementów teorii motywacyjnych, planujesz wszystko w  
> > małych krokach żeby się po drodze nie zniechęcić
>  
> :) mozna przegrac bitwe, ale wojna musi byc wygrana. Myslisz ze mozna  
> wygrac wojne przegrywajac niektore bitwy?
>  
można, ale trzeba zrobić wszystko żeby przegrać minimalnie


> > > Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?
> > czasem, powiedzmy że opijamy wspólnie dany sukces
>
> chodzi mi o to czy najblizsi cos z tego maja? z Twoich sukcesow?
> ... bo w zyciu roznie bywa ;)
>  
bywa że najbliżsi mogą się cieszyć moim sukcesem, po jakimś udanym etapie siadamy wspólnie i świętujemy


> > nienawidzę tego słowa, tak samo nie cierpię słów pokora, poddanie,  
> > przegrana, że tak brzydko powiem zesram się i porzygam ale dopnę swego
>  
> o to gratuluje :)
> ale porazka jest, towarzyszy sukcesowi od zawsze. Swiat funkcjonuje na  
> zasadzie przeciwienstw: czern - biel, dobro - zlo, milosc - nienawisc,  
> sukces - porazka itp... Jak mozna odroznic sukces gdyby nie porazki. Musi  
> istniec dla kontrastu. Poza tym nie uwazasz, ze porazka jest w pewnym  
> sensie nasza nauczycielka?

wyjątkowo wredną nauczycielką...
co gorsza jakąś nienamacalną, nie można się odgryźć ;)


> > > prosi zaufane osoby o pomoc?  
> > >
> > rzadko, nawet bardzo rzadko
>  
> a czyz to nie powinna byc domena Zarzadcy? miec "podwladnych" do pomocy  
> przy rozwiazywaniu problemow? (nawet w zyciu prywatnym ;))
>  
ale podwładnych się nie prosi, podwładnym se nakazuje a oni mają robić, za to mają płacone a jak się nie wywiązują to się ich usuwa


> > > czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?
> > >  
> > raczej nie, ja ich tylko ustawiam i nimi kieruję ;PPP
> > (nie wiedzieć czemu oni tego nie lubią)
>  
> ja gdybym byla Twoja studentka sytuacja bylaby odwrotna ;) ale robilabym  
> tak jak lubi mizantrop i sybaryta - cicho, spokojnie i przyjemnie ;))))
>  
to że byłbym spokojniejszy nie wpłynęłoby na ocenę, rzetelność oceniania nie ma prawa iść w zgodzie z moimi humorkami, a jako zodiakalny rak mam takowe bardzo często


> > > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > > poradziliscie z nia?
> > >  
> > zdrowie, a poradziłem sobie tak że nie przestałem robić po swojemu
>  
> zdrowie czy sprawnosc fizyczna? bo to roznica
>
Zdrowie, sprawność odzyskałem pomimo że zakładano że wyląduję na wózku, w pierwszy dzień po wyjściu ze szpitala byłem na boisku do kosza, lekkiego doła załapałem jak się okazało że piłka ledwo dolatuje do obręczy przy rzutach spod kosza. Sprawność pod koszem odzyskałem, ale dwuręcznych wsadów z góry już nie robię.

  
> p.s. poczytalam sobie Twoje rozmowy z Aga-Agness (tam gdzie reklamowala  
> jakis film na Polsacie). Bardzo mnie ujely niektore Twoje wypowiedzi.  
> Musisz byc naprawde dobrym czlowiekiem :) z tego co piszesz tak  
> wnioskuje... :))
>
dziękuję za ocenę :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:43:45

sukces i porazka
> > a czyz to nie powinna byc domena Zarzadcy? miec "podwladnych" do  
> pomocy  
> > przy rozwiazywaniu problemow? (nawet w zyciu prywatnym ;))
> >  
> ale podwładnych się nie prosi, podwładnym se nakazuje a oni mają robić, za  
> to mają płacone a jak się nie wywiązują to się ich usuwa

oj, ale ja nie to mialam tak dosadnie na mysli. Chodzi mi o to, ze akrat teorie wykladane na zarzadzaniu, marketingu itp.. mozna bardzo ladnie przelozyc na zycie codzienne. "Podwladny" to nie ten sam podwladny, ktorego masz w firmie. Fakt - nieadekwatne slowo uzylam. Ludzie, ktorzy Cie otaczaja to pewna gupa, ktora w danej sytuacji tez mozesz kierowac -> wspolne rozwiazanie Twojego problemu. Twoj problem staje sie automatycznie ich problemem, bo... po prostu kochaja Cie.





> > ja gdybym byla Twoja studentka sytuacja bylaby odwrotna ;) ale  
> robilabym  
> > tak jak lubi mizantrop i sybaryta - cicho, spokojnie i przyjemnie  
> ;))))
> >  
> to że byłbym spokojniejszy nie wpłynęłoby na ocenę, rzetelność oceniania  
> nie ma prawa iść w zgodzie z moimi humorkami, a jako zodiakalny rak mam  
> takowe bardzo często

bla bla bla bla :P

a tak na marginesie, kto mowi o ocenie??? ja oceny osiagam merytorycznie ;)
a o czym Ty w ogole myslales??? :DDDD





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-10
17:26:21

sukces i porazka
> oj, ale ja nie to mialam tak dosadnie na mysli. Chodzi mi o to, ze akrat  
> teorie wykladane na zarzadzaniu, marketingu itp.. mozna bardzo ladnie  
> przelozyc na zycie codzienne. "Podwladny" to nie ten sam podwladny,  
> ktorego masz w firmie. Fakt - nieadekwatne slowo uzylam. Ludzie, ktorzy  
> Cie otaczaja to pewna gupa, ktora w danej sytuacji tez mozesz kierowac  
> -> wspolne rozwiazanie Twojego problemu. Twoj problem staje sie  
> automatycznie ich problemem, bo... po prostu kochaja Cie.
>  
Nawet nie wiesz jak bardzo te teorie przekładam na życie codzienne, to jest na zasadzie "ma być, g. mnie obchodzi jak, ma być dobrze" ;)
Nie ma wspólnego rozwiązania mojego problemu, ja planuję, ja nadzoruję, ja działam :)


> > to że byłbym spokojniejszy nie wpłynęłoby na ocenę, rzetelność oceniania  
> > nie ma prawa iść w zgodzie z moimi humorkami, a jako zodiakalny rak mam  
> > takowe bardzo często
>  
> bla bla bla bla :P
>  
> a tak na marginesie, kto mowi o ocenie??? ja oceny osiagam merytorycznie  
> ;)
> a o czym Ty w ogole myslales??? :DDDD
>  
powiedzmy że to moje pedagogiczne odchyły ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
22:03:29

sukces i porazka
> Nawet nie wiesz jak bardzo te teorie przekładam na życie codzienne, to  
> jest na zasadzie "ma być, g. mnie obchodzi jak, ma być dobrze" ;)
> Nie ma wspólnego rozwiązania mojego problemu, ja planuję, ja nadzoruję, ja  
> działam :)

Nawet ani jednej rady nie wysluchasz???? nie wierze :)
a chociaz przytulic sie dajesz wtedy??? to ponoc pomaga ;)




> > a o czym Ty w ogole myslales??? :DDDD
> >  
> powiedzmy że to moje pedagogiczne odchyły ;)

poprzez odchyly przemawia nasza podswiadomosc :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-10
22:16:34

sukces i porazka
> Nawet ani jednej rady nie wysluchasz???? nie wierze :)
>
jak mam humorek to pewnie mogę posłuchać, ale nie zawsze skorzystać, zresztą i tak mało kto to wie bo ja i tak nie powiem ;)


> a chociaz przytulic sie dajesz wtedy??? to ponoc pomaga ;)
>  
nie daję ;)
za to chcę żeby mnie przytuliła na siłę ;)


> > > a o czym Ty w ogole myslales??? :DDDD
> > >  
> > powiedzmy że to moje pedagogiczne odchyły ;)
>  
> poprzez odchyly przemawia nasza podswiadomosc :)

moja jest spaczona, ekonomicznie, pedagogicznie, informatycznie i kulinarnie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
22:37:08

sukces i porazka
> > Nawet ani jednej rady nie wysluchasz???? nie wierze :)
> >
> jak mam humorek to pewnie mogę posłuchać, ale nie zawsze skorzystać,  
> zresztą i tak mało kto to wie bo ja i tak nie powiem ;)

ale kobiety na przyklad maja swoje metody dostania czego chca :) nawet nie bedziesz wiedzial kiedy, a ona juz wszystko o Tobie bedzie wiedziec :))))




>  
>  
> > a chociaz przytulic sie dajesz wtedy??? to ponoc pomaga ;)
> >  
> nie daję ;)
> za to chcę żeby mnie przytuliła na siłę ;)

nie boisz sie, ze wtedy oslabniesz?? ;)) to moze byc niebezpieczne ;)




  
> > poprzez odchyly przemawia nasza podswiadomosc :)
>  
> moja jest spaczona, ekonomicznie, pedagogicznie, informatycznie i  
> kulinarnie ;)

co lubisz przyrzadzac? czy tylko jesc? np. okrutnie przyrzadzona konikne ;)
i co nauczasz swoich uczniow? (nazwa przdmiotu)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-10
23:53:12

sukces i porazka
> > jak mam humorek to pewnie mogę posłuchać, ale nie zawsze skorzystać,  
> > zresztą i tak mało kto to wie bo ja i tak nie powiem ;)
>  
> ale kobiety na przyklad maja swoje metody dostania czego chca :) nawet nie  
> bedziesz wiedzial kiedy, a ona juz wszystko o Tobie bedzie wiedziec  
> :))))
>  
taak?
zapytam właściwych kobiet jak tego uniknąć :]


> > > a chociaz przytulic sie dajesz wtedy??? to ponoc pomaga ;)
> > >  
> > nie daję ;)
> > za to chcę żeby mnie przytuliła na siłę ;)
>  
> nie boisz sie, ze wtedy oslabniesz?? ;)) to moze byc niebezpieczne ;)
>  
nie boję się, lubię kobiety które usiłują być brutalne, choć tak faktycznie są wtedy bardziej nieporadne :]

> co lubisz przyrzadzac? czy tylko jesc? np. okrutnie przyrzadzona konikne  
> ;)
>
mmmmmm nie budź mi apetytu o tej porze... ;)

> i co nauczasz swoich uczniow? (nazwa przdmiotu)  
>
- organizacja i zarządzanie
- zarządzanie kapitałem ludzkim
- zarządzanie informacją
- systemy informatyczne w zarządzaniu
to mogę wykładać o każdej porze dnia i nocy
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
14:49:13

sukces i porazka
> > ale kobiety na przyklad maja swoje metody dostania czego chca :)  
> nawet nie  
> > bedziesz wiedzial kiedy, a ona juz wszystko o Tobie bedzie wiedziec  
>  
> > :))))
> >  
> taak?
> zapytam właściwych kobiet jak tego uniknąć :]

zycze powodzenia :)
Na pewno Ci wyspiewa odpowiedz na pytanie "jak uniknac dostania przez ciebie tego, czego chcesz Droga Kobieto?" hihihi  
;)))))))))))))))))))))))))))))





> > > > a chociaz przytulic sie dajesz wtedy??? to ponoc pomaga  
> ;)
> > > >  
> > > nie daję ;)
> > > za to chcę żeby mnie przytuliła na siłę ;)
> >  
> > nie boisz sie, ze wtedy oslabniesz?? ;)) to moze byc niebezpieczne  
> ;)
> >  
> nie boję się, lubię kobiety które usiłują być brutalne, choć tak  
> faktycznie są wtedy bardziej nieporadne :]

Kobieta nigdy nie jest calkowicie brutalna lub calkowicie nieporadna. Najbardziej brutalne potrafia byc te, ktore uchodza za nieporadne i odwrotnie. Zarowno bycie brutalnym jak i nieporadnym ma swoj urok, a najlepiej jak nie jest wiadome w ktorym momencie kobieta zamieni sie w wampirzyce, a w ktorym w aniola :)




> > i co nauczasz swoich uczniow? (nazwa przdmiotu)  
> >
> - organizacja i zarządzanie
> - zarządzanie kapitałem ludzkim
> - zarządzanie informacją
> - systemy informatyczne w zarządzaniu
> to mogę wykładać o każdej porze dnia i nocy

a prezentowales swoim studentom swoja witryne Satanorium? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-12
15:11:11

sukces i porazka
> Kobieta nigdy nie jest calkowicie brutalna lub calkowicie nieporadna.  
> Najbardziej brutalne potrafia byc te, ktore uchodza za nieporadne i  
> odwrotnie. Zarowno bycie brutalnym jak i nieporadnym ma swoj urok, a  
> najlepiej jak nie jest wiadome w ktorym momencie kobieta zamieni sie w  
> wampirzyce, a w ktorym w aniola :)

Sugerujesz, że jeżeli szukam kobiety z temperamentem, powinienem szukać bardziej wśród, ułożonych, spokojnych, które na wszelkie odstępstwa od normy reagują obrzydzeniem? (znam takich parę :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
14:32:02

sukces i porazka
> Sugerujesz, że jeżeli szukam kobiety z temperamentem, powinienem szukać  
> bardziej wśród, ułożonych, spokojnych, które na wszelkie odstępstwa od  
> normy reagują obrzydzeniem? (znam takich parę :))

Nie. To jest dosc skrajne podejscie, schematyczne. Kobieta z temperamentem, a zwlaszcza taka dusza nieposkromiona ma to do siebie, ze jest nieprzewidywalna. Z taka trzeba po prostu cos przezyc :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
15:04:31

sukces i porazka
> Nie. To jest dosc skrajne podejscie, schematyczne. Kobieta z  
> temperamentem, a zwlaszcza taka dusza nieposkromiona ma to do siebie, ze  
> jest nieprzewidywalna. Z taka trzeba po prostu cos przezyc :)
>

To nie rokuje wielkich nadziei na powodzenie, taka metoa prób i błędów, ale mimo wszystko dziękuję.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
15:12:41

sukces i porazka
> > Nie. To jest dosc skrajne podejscie, schematyczne. Kobieta z  
> > temperamentem, a zwlaszcza taka dusza nieposkromiona ma to do siebie,  
> ze  
> > jest nieprzewidywalna. Z taka trzeba po prostu cos przezyc :)
> >
>  
> To nie rokuje wielkich nadziei na powodzenie, taka metoa prób i błędów,  
> ale mimo wszystko dziękuję.  

a czy mezczyzna nie powinien ryzykowac?
jak chcesz odniesc sukces w milosci?

:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
21:00:49

sukces i porazka
> a czy mezczyzna nie powinien ryzykowac?
> jak chcesz odniesc sukces w milosci?
>  
> :))

Zasada: kto nie ryzykuje ten ginie? Na tym etapie mogę się jeszcze w to pobawić, choć czasu na to brak. Chyba bliżej mi do Yody z "Gwiezdnych Wojen". - "Nie próbuj. Albo rób, albo nie rób, ale nie próbuj."
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
14:41:57

sukces i porazka
> "Nie próbuj. Albo rób, albo nie rób, ale nie próbuj."

a czyz to nie wlasnie ryzyko? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
15:30:21

sukces i porazka
> > "Nie próbuj. Albo rób, albo nie rób, ale nie próbuj."
>  
> a czyz to nie wlasnie ryzyko? :)

Jeżeli to jest ryzyko, to na pewno "mądre" :) przynajmniej uczy konsekwencji i wytrwania w tym, co chce się robić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-11
17:27:46

sukces i porazka
> > taak?
> > zapytam właściwych kobiet jak tego uniknąć :]
>  
> zycze powodzenia :)
> Na pewno Ci wyspiewa odpowiedz na pytanie "jak uniknac dostania przez  
> ciebie tego, czego chcesz Droga Kobieto?" hihihi  
> ;)))))))))))))))))))))))))))))
>  
Mam kochaną Mamusię i po cztery kuzynki i ciotki :]
Wszystkie zawsze posłużą mi radą ;))


> > nie boję się, lubię kobiety które usiłują być brutalne, choć tak  
> > faktycznie są wtedy bardziej nieporadne :]
>  
> Kobieta nigdy nie jest calkowicie brutalna lub calkowicie nieporadna.  
> Najbardziej brutalne potrafia byc te, ktore uchodza za nieporadne i  
> odwrotnie. Zarowno bycie brutalnym jak i nieporadnym ma swoj urok, a  
> najlepiej jak nie jest wiadome w ktorym momencie kobieta zamieni sie w  
> wampirzyce, a w ktorym w aniola :)
>  
:)


> a prezentowales swoim studentom swoja witryne Satanorium? :)

a po co?
jednak wolę pozostać w cieniu, przynajmniej w tym obszarze ;)

/sprecyzujmy, przyszłym studentom, jak na razie jeszcze nie uczę/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-12
15:14:10

sukces i porazka

> a po co?
> jednak wolę pozostać w cieniu, przynajmniej w tym obszarze ;)

Zarzuć linkiem :) please :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-12
20:19:44

sukces i porazka
>  
> > a po co?
> > jednak wolę pozostać w cieniu, przynajmniej w tym obszarze ;)
>  
> Zarzuć linkiem :) please :)


www.satanorium.com
to jest już znany link ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-12
20:30:19

sukces i porazka
> www.satanorium.com
> to jest już znany link ;)

Ciekawa rzecz :) jak przeżyję dostatecznie długo tutaj, to spróbuję szczęscia też u ciebie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-12
20:33:06

sukces i porazka
> > www.satanorium.com
> > to jest już znany link ;)
>  
> Ciekawa rzecz :) jak przeżyję dostatecznie długo tutaj, to spróbuję  
> szczęscia też u ciebie :)

a gorąco zapraszam
i zaznaczam że to nie tylko u mnie ;)
kilka osób obecnych tu zakładało też tamten sajt ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-12
20:41:32

sukces i porazka
> a gorąco zapraszam
> i zaznaczam że to nie tylko u mnie ;)
> kilka osób obecnych tu zakładało też tamten sajt ;)

Oczywiście, zwracam honor :)
I chyba trzeba kończy off - topic
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
14:40:36

sukces i porazka
> >  
> > > a po co?
> > > jednak wolę pozostać w cieniu, przynajmniej w tym obszarze ;)
> >  
> > Zarzuć linkiem :) please :)
>  
>  
> www.satanorium.com
> to jest już znany link ;)

bardzo fajna stronka, baaardzo polecam :)))
przyjazna atmosfera i na luzie :))) i oczywiscie na poziomie rowniez :)))


p.s. wieczorkiem obchodze imieninki mamusi (Krysia), wiec przypomne sie w jutro albo czwartek ;))))
a Ty mysl nad odpowiedzia ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-13
15:31:06

sukces i porazka
> p.s. wieczorkiem obchodze imieninki mamusi (Krysia), wiec przypomne sie w  
> jutro albo czwartek ;))))
> a Ty mysl nad odpowiedzia ;)

na razie mam takiego kaca że dźwięk opadającego płatka śniegu to dudnienie, klikanie klawiaturą i myszą też wrrr
ale już zacząłem kurację, niedługo powinno być lepiej
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
14:29:14

sukces i porazka
> > p.s. wieczorkiem obchodze imieninki mamusi (Krysia), wiec przypomne  
> sie w  
> > jutro albo czwartek ;))))
> > a Ty mysl nad odpowiedzia ;)
>  
> na razie mam takiego kaca że dźwięk opadającego płatka śniegu to  
> dudnienie, klikanie klawiaturą i myszą też wrrr
> ale już zacząłem kurację, niedługo powinno być lepiej

kuruj sie kuruj ;) no chyba, ze juz po kuracji? :)

Nie zapomne momentu, kiedy musialam sie tak kurowac; co 20 minut bieganie do lazienki i puszczanie pawia, bol brzucha nieziemski, kawalek banana wywolywal odruchy wymiotne.

Imprezka dzien wczesniej byla rewelacyjna: kamikaze + tatanka + piwko, i taki kogiel-mogiel sprawil, ze byla to imprezka niezapomniana :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
17:09:55

sukces i porazka
.> na razie mam takiego kaca że dźwięk opadającego płatka śniegu to  
> dudnienie, klikanie klawiaturą i myszą też wrrr
> ale już zacząłem kurację, niedługo powinno być lepiej

Najlepiej klina! Dziabnij setke i po poł godzinie będzie lepiej!

"Podobne leczy podobne"
Hipokrates

;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
20:06:10

sukces i porazka
> Mam kochaną Mamusię i po cztery kuzynki i ciotki :]
> Wszystkie zawsze posłużą mi radą ;))

Dziekuje :) wlasnie dopielam swego :))))))))))))))
A Pan Mezczyzna - Satanista dal sie zlapac w pulapke ;)
Jak widzisz konfrontacja z kobieta zmusza nawet najwiekszego twardziela do skorzystania z porady i to kobiecej porady (samej Mamusi ;)))

... a tak sie zarzekales, ze nie korzystasz z porad ;) hihihi mam Cie ;))))




> > Kobieta nigdy nie jest calkowicie brutalna lub calkowicie nieporadna.  
>  
> > Najbardziej brutalne potrafia byc te, ktore uchodza za nieporadne i  
>  
> > odwrotnie. Zarowno bycie brutalnym jak i nieporadnym ma swoj urok, a  
>  
> > najlepiej jak nie jest wiadome w ktorym momencie kobieta zamieni sie  
> w  
> > wampirzyce, a w ktorym w aniola :)
> >  
> :)

ja tez tak mysle, ale musze cos napisac, zeby mi watki szybciej przepuszczali :///
(i tak ledwo wyrabiam na dwoch forach ;))




> /sprecyzujmy, przyszłym studentom, jak na razie jeszcze nie uczę/

rozumiem, ale to juz jest pewne? jesli tak to zycze sukcesow w karierze wykladowcy ;)

Mam pytanie, tak mniej wiecej zwiazane z tematem zarzadzania itp.. oraz z tematem watku. Na pewno spotkales sie z tym, jak ktos szukal pracy i spytano go czy ma rente badz emerytute, bylo o tym ostatnio w TV. Gdy odpowiedz byla negatywna, a wrecz bardzo sensowna "gdybym byl na rencie badz emeryturze nie szukalbym pracy", odmawiano takiej osobie podjecia pracy, a co za tym idzie, odmawiano odniesienia sukcesu. Sama wiem, jakim sukcesem moze byc otrzymanie jakiejkolwiek pracy i mozliwosc samodzielnej egzystencji.
Do czego zmierzam? do znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego i po co pracodawca szuka rencisty/emeryta? Tak, wiem, zeby nie placic ZUS-u itp.. ale czy to ma zmierzac ku uzdrowieniu gospodarki??
Zastanawiales sie kiedys na tym bezsensem??

:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-12
15:16:17

sukces i porazka
(...) konfrontacja z kobieta zmusza nawet najwiekszego twardziela do  
> skorzystania z porady i to kobiecej porady (samej Mamusi ;))) (...)

Im dłużej tu siedzę, tym bardziej przerażających rzeczy się dowiaduję :) chyba jednak zostanę kawalerem :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
14:33:11

sukces i porazka
> (...) konfrontacja z kobieta zmusza nawet najwiekszego twardziela do  
> > skorzystania z porady i to kobiecej porady (samej Mamusi ;))) (...)
>  
> Im dłużej tu siedzę, tym bardziej przerażających rzeczy się dowiaduję :)  
> chyba jednak zostanę kawalerem :)

Nie :) to tylko ja tak strasze :DDD
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
15:06:08

sukces i porazka
> > chyba jednak zostanę kawalerem :)
>  
> Nie :) to tylko ja tak strasze :DDD

Można jakichś playboy`ów postarszyć, co nie mogą się opędzić od kobiet, ale takich spokojnych, ułozonych, miłych arystokratów........ :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
15:14:26

sukces i porazka
> > > chyba jednak zostanę kawalerem :)
> >  
> > Nie :) to tylko ja tak strasze :DDD
>  
> Można jakichś playboy`ów postarszyć, co nie mogą się opędzić od kobiet,  
> ale takich spokojnych, ułozonych, miłych arystokratów........ :)

no straszyc ulozonych arystokratow, to dopiero wyzwanie ;)
playboy'e sa nudni jak flaki z olejem i bardzo przewidywalni, zadne wyzwanie dla prawdziwej kobiety ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
20:57:06

sukces i porazka
> no straszyc ulozonych arystokratow, to dopiero wyzwanie ;)
> playboy'e sa nudni jak flaki z olejem i bardzo przewidywalni, zadne  
> wyzwanie dla prawdziwej kobiety ;)

Tak? ...a z moich obserwacji wynika że lwia część kobiet właśnie na takich "leci", cóż może niedokładnie szukałem :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
14:40:52

sukces i porazka
> > no straszyc ulozonych arystokratow, to dopiero wyzwanie ;)
> > playboy'e sa nudni jak flaki z olejem i bardzo przewidywalni, zadne  
>  
> > wyzwanie dla prawdziwej kobiety ;)
>  
> Tak? ...a z moich obserwacji wynika że lwia część kobiet właśnie na takich  
> "leci", cóż może niedokładnie szukałem :)

pytanie JAKICH kobiet ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
15:32:58

sukces i porazka
> pytanie JAKICH kobiet ;)

To dobre pytanie. Jednak odpowiedź niejednoznaczana. Czsami masz wrażenie, że kobieta ma coś więcej w sobie, a w drugiej chwili straci głowę dla skrzyżowania Stallone`a z Van Damme`em. Wiem, to samo ty mogłabyś powiedzieć o mężczyznach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
16:32:25

sukces i porazka
> > pytanie JAKICH kobiet ;)
>  
> To dobre pytanie. Jednak odpowiedź niejednoznaczana. Czsami masz wrażenie,  
> że kobieta ma coś więcej w sobie, a w drugiej chwili straci głowę dla  
> skrzyżowania Stallone`a z Van Damme`em. Wiem, to samo ty mogłabyś  
> powiedzieć o mężczyznach.

Tzn. jesli jest to kobieta juz z pewnym bagazem doswiadczen (i negatywnym i pozytywnym), to mocno sie zastanowi zanim straci glowe dla takowego skrzyzowania ;)
Dlatego ja bardzo stawiam na doswiadczenia, czyli przezycie troche chwil w zwiazku z drugim czlowiekiem, doswiadczenia seksualne, emocjonalne, wspolne zamieszkanie itp..
Mialam faceta, ja to nazywam z kompleksami seksualnymi. Gostek nie mial doswiadczenia prawie w ogole w tych sprawach. (Prawie - bo swietnie calowal.)Przy mnie sie ozywil, poznawal, doswiadczal i oczywiscie bardzo mu sie spodobalo bycie z kobieta :) Do tego stopnia, ze odwrocilo sie to przeciwko mnie, bo zaczely mu sie podobac wszystki inne dziewczynki i po prostu rozstalismy sie. W sumie ja tez nie walczylam, bo to byl raczej zwiazek dla zabawy, no ale tez mnie czegos nauczyl.

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
17:31:29

sukces i porazka
> Tzn. jesli jest to kobieta juz z pewnym bagazem doswiadczen (i negatywnym  
> i pozytywnym), to mocno sie zastanowi zanim straci glowe dla takowego  
> skrzyzowania ;)

Wyciagając drugie dno z twojej wypowiedzi muszę sobie poczekać dobre 5 - 1o lat, zanim na takową natrafię. Co utwierdza mnie w przekonaniu, że na razie nie mam co sobi głowy zawracać (ani innym).  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
17:59:26

sukces i porazka
> Wyciagając drugie dno z twojej wypowiedzi muszę sobie poczekać dobre 5 -  
> 1o lat, zanim na takową natrafię. Co utwierdza mnie w przekonaniu, że na  
> razie nie mam co sobi głowy zawracać (ani innym).  

echh.. no nie przesadzajmy :))
Ja mam takie motto - nie szukaj, samo Cie znajdzie. Mnie znalazlo, albo raczej gdzies zgubilo i juz odnalazlo. :)

Tylko, ze ja mam gorszy problem - odleglosc (Krakow - Warszawa) szlag!!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-22
17:07:21

sukces i porazka
> echh.. no nie przesadzajmy :))
> Ja mam takie motto - nie szukaj, samo Cie znajdzie. Mnie znalazlo, albo  
> raczej gdzies zgubilo i juz odnalazlo. :)

Też staram się żyć zgodnie z taką ideą, ale cięzko jest wierzyć w jej realnośc, kiedy wokół ciebie ludzie się zakochują, odkochują, zakładają i niszczą związki, a ty stoisz w miejscu.

> Tylko, ze ja mam gorszy problem - odleglosc (Krakow - Warszawa) szlag!!!

Gorszy? Przynajmniej masz dla kogoś poza sobą żyć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-24
15:21:52

sukces i porazka
> Też staram się żyć zgodnie z taką ideą, ale cięzko jest wierzyć w jej  
> realnośc, kiedy wokół ciebie ludzie się zakochują, odkochują, zakładają i  
> niszczą związki, a ty stoisz w miejscu.

Slonko, tez miewalam takie momenty :(
stagnacja, obojetnosc... - koszmar

...ale i takie:
milosc, nienawisc, namietnosc, zdrada, radosc, lzy, burza uczuc, a raczej tornado uczuc....... - pelnia zycia, idac roznice i warto przeplacac ;)




>  
> > Tylko, ze ja mam gorszy problem - odleglosc (Krakow - Warszawa)  
> szlag!!!
>  
> Gorszy? Przynajmniej masz dla kogoś poza sobą żyć.

:D mam o kim myslec powiedzmy ;)



p.s. no ale, po fotce Twojej nie widac, zebys mial z "tym" problemy... ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-25
15:35:24

sukces i porazka
> p.s. no ale, po fotce Twojej nie widac, zebys mial z "tym" problemy...  
> ;)

Zależy, co rozumiesz przez "to" :). Moje zdjęcie nie przedstawia mnie, ale pewną pozę, rolę, jaką gram przed otoczeniem, maskę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-29
14:58:25

sukces i porazka
> Zależy, co rozumiesz przez "to" :).  

zwiazek partnerski, milosc :)




> Moje zdjęcie nie przedstawia mnie, ale  
> pewną pozę, rolę, jaką gram przed otoczeniem, maskę.

przestan grac, zacznij zyc - proste ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-29
19:29:37

sukces i porazka
> zwiazek partnerski, milosc :)

Jak widzisz pozory mylą.  

> przestan grac, zacznij zyc - proste ;)

Jedno nie wyklucza drugiego. Wszyscy nosimy przecież maski.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-01
17:23:47

sukces i porazka
> Jedno nie wyklucza drugiego. Wszyscy nosimy przecież maski.

wiem, maski niejednokrotnie pomagaja w osiagnieciu sukcesu, ale i przyczyniaja sie czasem do poniesienia porazki  

:)

moze trzeba wiec zmienic maske? to i sukces sam zapuka... ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-02
22:08:58

sukces i porazka
> wiem, maski niejednokrotnie pomagaja w osiagnieciu sukcesu, ale i  
> przyczyniaja sie czasem do poniesienia porazki  

Niestety te dwie szale są sobie nierówne: częściej w ten sposób osiągniesz sukces, niż porażkę.

> moze trzeba wiec zmienic maske? to i sukces sam zapuka... ;)

a jeżeli po zdjęciu masek zdam sobie sprawę z tego, że już nie mam własnej twarzy ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
18:13:19

sukces i porazka
> > wiem, maski niejednokrotnie pomagaja w osiagnieciu sukcesu, ale i  
> > przyczyniaja sie czasem do poniesienia porazki  
>  
> Niestety te dwie szale są sobie nierówne: częściej w ten sposób osiągniesz  
> sukces, niż porażkę.

a dlaczego niestety? no chyba, że ta maska tak bardzo rozni się od naszego JA. Wowczas mamy wrażenie, że to nie nasz sukces...
a poza tym prawdziwy sukces osiągniesz tylko jako TY, a nie Twoja maska :) więc to żadna regula ;)



>  
> > moze trzeba wiec zmienic maske? to i sukces sam zapuka... ;)
>  
> a jeżeli po zdjęciu masek zdam sobie sprawę z tego, że już nie mam własnej  
> twarzy ?

oj Crowley'u, a z jaką maską najlepiej się czuleś dotychczas? bo może to jest Twoja twarz ;)



p.s. oj, obyśmy się nie zapętlili ;)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
19:31:26

sukces i porazka
> oj Crowley'u, a z jaką maską najlepiej się czuleś dotychczas? bo może to  
> jest Twoja twarz ;)

Haha :). Fajny temat się wbił. Ja już tyle twarzy miałem, że już nie pamiętam tej swojej pierwszej. Chyba, że przyjmiemy iż ta pierwsza to niewinność. Czy ma to jakieś znaczenie? Nie wiem. Czas pokaże.

Fakt faktem maski nosimy na co dzień. Nie wielu zna swoją "prawdziwą" twarz. Ale i tak twarz można zmienić więc problemu nie widzę. Tożsamość to tak niestała rzecz, że nie ma sensu się do niej przywiązywać na dłużej.

> p.s. oj, obyśmy się nie zapętlili ;)))

Ale wtedy jest najciekawiej :).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
20:11:15

sukces i porazka
> Haha :). Fajny temat się wbił.  

ano, a jaki zyciowy, co by nie bylo ;)




> Ja już tyle twarzy miałem, że już nie  
> pamiętam tej swojej pierwszej. Chyba, że przyjmiemy iż ta pierwsza to  

ja maski to moge nosci, chyba tylko jestem w sieci. raz probowalam - to nie dla mnie




> niewinność. Czy ma to jakieś znaczenie? Nie wiem. Czas pokaże.

coś znowu spsociles? :DD




>  
> Fakt faktem maski nosimy na co dzień. Nie wielu zna swoją "prawdziwą"  
> twarz. Ale i tak twarz można zmienić więc problemu nie widzę. Tożsamość to  
> tak niestała rzecz, że nie ma sensu się do niej przywiązywać na dłużej.

no tak, tylko ja mam wrażenie, że chyba każdy z nas inaczej postrzega "maski". Dla mnie np. co innego jest nosic maske, czyli udawać kogoś, kim zupelnie nie jestem, wrecz może wiązać się to ze zmianą tożsamości, a co innego kreować swoj wizerunek. Prosciutki przyklad: udawanie twardiela, a w srodku mieczak.




>  
> > p.s. oj, obyśmy się nie zapętlili ;)))
>  
> Ale wtedy jest najciekawiej :).

dla kogo?? :/

;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
20:22:12

sukces i porazka
> ano, a jaki zyciowy, co by nie bylo ;)

:)

> ja maski to moge nosci, chyba tylko jestem w sieci. raz probowalam - to  
> nie dla mnie

Why?

> coś znowu spsociles? :DD

Always :>.

> no tak, tylko ja mam wrażenie, że chyba każdy z nas inaczej postrzega  
> "maski". Dla mnie np. co innego jest nosic maske, czyli udawać kogoś, kim  
> zupelnie nie jestem, wrecz może wiązać się to ze zmianą tożsamości, a co  
> innego kreować swoj wizerunek. Prosciutki przyklad: udawanie twardiela, a  
> w srodku mieczak.

Ale to jest to samo. Wręcz powiem nawet tak: jak ktoś długo będzie "udawał" twardziela to się nim stanie.

> dla kogo?? :/
>  
> ;)

Dla mnie. Szczególnie kiedy jestem pijany :D.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
20:55:15

sukces i porazka
> > ja maski to moge nosci, chyba tylko jestem w sieci. raz probowalam -  
> to  
> > nie dla mnie
>  
> Why?

no bo po jakiego kija mam udawac brunetke z pieprzykiem na tylku, skoro takowego pieprzyka nie posiadam, a akurat trafie na jakiegoś mena, co pieprzyki kocha :D
Wole z takim, co lubi dlugie blond wlosy, bo akurat jestem ich wlaścicielka;]




>  
> > coś znowu spsociles? :DD
>  
> Always :>.

i pewnie morderstwo bez rekawiczec, czyli seks bez gumki ;))



  
> Ale to jest to samo. Wręcz powiem nawet tak: jak ktoś długo będzie  
> "udawał" twardziela to się nim stanie.

ok, to ja podam inny przyklad:
mloda dziewczyna morduje swoją przyjaciołke z powodow wręcz irracjonalnych (zazdrosc, zemsta itp). Po smierci udaje przed wszystkimi, że jej smutno, wspiera psychicznie rodzine zmarlej, oklamuje, zmyla policje i wszystkich dookola. Zaczyna coraz bardziej "wchodzić" do grona rodzinnego, przeprowadza się, aż w końcu mowi do matki swojej przyjaciolki "mamo".

Ubiera maske czy kreuje swoj wizerunek?



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
21:19:26

sukces i porazka
> no bo po jakiego kija mam udawac brunetke z pieprzykiem na tylku, skoro  
> takowego pieprzyka nie posiadam, a akurat trafie na jakiegoś mena, co  
> pieprzyki kocha :D
> Wole z takim, co lubi dlugie blond wlosy, bo akurat jestem ich  
> wlaścicielka;]

Rozumiem.

> i pewnie morderstwo bez rekawiczec, czyli seks bez gumki ;))

O nie. Ja sie tak nie bawię :).

> ok, to ja podam inny przyklad:
> mloda dziewczyna morduje swoją przyjaciołke z powodow wręcz irracjonalnych  
> (zazdrosc, zemsta itp). Po smierci udaje przed wszystkimi, że jej smutno,  
> wspiera psychicznie rodzine zmarlej, oklamuje, zmyla policje i wszystkich  
> dookola. Zaczyna coraz bardziej "wchodzić" do grona rodzinnego,  
> przeprowadza się, aż w końcu mowi do matki swojej przyjaciolki "mamo".
>  
> Ubiera maske czy kreuje swoj wizerunek?

Najpierw kreuje wizerunek, a potem to już jest jej maska (a w końcu może tożsamość).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-06
23:21:32

sukces i porazka
> > i pewnie morderstwo bez rekawiczec, czyli seks bez gumki ;))
>  
> O nie. Ja sie tak nie bawię :).

sam zacząleś, więc musisz skonczyć :P




> Najpierw kreuje wizerunek, a potem to już jest jej maska (a w końcu może  
> tożsamość).

ale gdzie tam widzisz kreowanie wizerunku?
gdy udawala przyjaciolke zamordowanej?
gdy udawala bratnią duszę po jej śmierci?

pytam, bo kreowanie wizerunku ja raczej kojarzę z czymś pozytywnym. Np.: kreuję sie na silną i przedsiębiorczą osobę, kreuje się na przyjazną i wesołą (nie mylić z kreawniem się na przyjaciolke). Kreuję sie rowniez poprzez ubior, styl życia itd... No wlaśnie, ale i tu można sie pogubić: bo jest rożnica między kreowaniem swojego pozytywnego wizerunku, a po prostu kreowanie siebie jako nie wiadomo co...

A maska?
moje skojarzenia:
- zle intencje
- oklamac, oszukać
- ukrywanie czegoś
a najgorsze, gdy to wszystko odwroci się przeciwko mnie...

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-07
00:02:52

sukces i porazka
> sam zacząleś, więc musisz skonczyć :P

Skończyć czy wykończyć? Bo już sam nie wiem :).

> ale gdzie tam widzisz kreowanie wizerunku?
> gdy udawala przyjaciolke zamordowanej?
> gdy udawala bratnią duszę po jej śmierci?

No tak. Innymi słowy stworzyła sobie imydż.

> pytam, bo kreowanie wizerunku ja raczej kojarzę z czymś pozytywnym. Np.:  
> kreuję sie na silną i przedsiębiorczą osobę, kreuje się na przyjazną i  
> wesołą (nie mylić z kreawniem się na przyjaciolke). Kreuję sie rowniez  
> poprzez ubior, styl życia itd... No wlaśnie, ale i tu można sie pogubić:  
> bo jest rożnica między kreowaniem swojego pozytywnego wizerunku, a po  
> prostu kreowanie siebie jako nie wiadomo co...

No to może być pozytywne i negatywne. Jak prawie all rzeczy.

> A maska?
> moje skojarzenia:
> - zle intencje
> - oklamac, oszukać
> - ukrywanie czegoś
> a najgorsze, gdy to wszystko odwroci się przeciwko mnie...
>  
> :)

Jak wyżej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-07
19:18:49

sukces i porazka
> a dlaczego niestety? no chyba, że ta maska tak bardzo rozni się od naszego  
> JA. Wowczas mamy wrażenie, że to nie nasz sukces...

Nasz, ale niektórzy (mam na myśli głównie konformistów) płacą zań zbyt wysoką cenę.

> a poza tym prawdziwy sukces osiągniesz tylko jako TY, a nie Twoja maska :)  
> więc to żadna regula ;)

To prawda, ale w tym pędzie mogę zapomnieć o pewnych, może idee to za duże słowo, ale o pewnych zasadach, którym kiedyś byłem wierny.

> oj Crowley'u, a z jaką maską najlepiej się czuleś dotychczas? bo może to  
> jest Twoja twarz ;)

Pod maską showmana, człowieka, który skupia wokół siebie tłum, przywódcy w stadzie. Nie jestem pokorny, nie dam sobą pomiatać, nie uznaję szarogęszenia zwierzchników.

> p.s. oj, obyśmy się nie zapętlili ;)))

A co? Zaczynasz się gubić?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-09
20:54:48

sukces i porazka
> > a poza tym prawdziwy sukces osiągniesz tylko jako TY, a nie Twoja  
> maska :)  
> > więc to żadna regula ;)
>  
> To prawda, ale w tym pędzie mogę zapomnieć o pewnych, może idee to za duże  
> słowo, ale o pewnych zasadach, którym kiedyś byłem wierny.

dokladnie :) wlasnie to zasugerowalam  





> Pod maską showmana, człowieka, który skupia wokół siebie tłum, przywódcy w  
> stadzie. Nie jestem pokorny, nie dam sobą pomiatać, nie uznaję  
> szarogęszenia zwierzchników.

czyli postawa, ktora ogolnie darzona jest szacunkiem :)



  
> > p.s. oj, obyśmy się nie zapętlili ;)))
>  
> A co? Zaczynasz się gubić?

niee, nie zaczynam sie gubic :]
z Shogunem uporzadkowalismy troche, mysle ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-12
14:51:17

sukces i porazka
> czyli postawa, ktora ogolnie darzona jest szacunkiem :)

Polemizowałbym. Społeczeństwo faworyzuje pokornych, poddanych, służalczych. Ostatnio miałem scysję z dyrektorką (a co? opuszczam LO, mogę : - )) kolega powiedział mi potem:

- Nigdy nie potrafiłbym powiedzieć tego samego, co ty z taką swobodną ebzczelnością. Będziesz miał w życiu kłopoty.

Heh - kłopoty to moja specjalność.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-13
16:54:51

sukces i porazka
> > czyli postawa, ktora ogolnie darzona jest szacunkiem :)
>  
> Polemizowałbym. Społeczeństwo faworyzuje pokornych, poddanych,  
> służalczych.  

to zalezy od tego w jakim srodowisku sie poruszasz
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-13
20:50:14

sukces i porazka
> to zalezy od tego w jakim srodowisku sie poruszasz

w społeczeństwie w którym słowo księdza, lekarza, dyrektora, policjanta - każdego przedstawiciela "służb zwierzchnich" jest święte, a narzucenie bluzy na pomnik Papieża jest przez społeczeństwo piętnowane przez najbliższe stulecie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nyxiss
( .:. )

Wysłano:
2005-04-14
03:33:01

sukces i porazka
> > to zalezy od tego w jakim srodowisku sie poruszasz
>  
> w społeczeństwie w którym słowo księdza, lekarza, dyrektora, policjanta -  
> każdego przedstawiciela "służb zwierzchnich" jest święte, a narzucenie  

A znasz jakąś społeczność (ludzką czy inyych zwierząt) bez hierarchii? To chyba naturalne, że istnieje struktura. Nie każdy urodził się synem/córką prezydenta - niemniej nikt nie broni Ci się rozwijać i walczyć.
Frustrat to ktoś kto obwiniałby wszystkich i wszystko za swoją słabość i niekompetencję. Walcz, lub zgiń, lub odejdź w cień - taka jest dżungla, nic się nigdy nie zmieniło..

> bluzy na pomnik Papieża jest przez społeczeństwo piętnowane przez  
> najbliższe stulecie

To świetnie - wystarczy umieć to wykorzystać. :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-14
19:47:12

sukces i porazka
> > to zalezy od tego w jakim srodowisku sie poruszasz
>  
> w społeczeństwie w którym słowo księdza, lekarza, dyrektora, policjanta -  
> każdego przedstawiciela "służb zwierzchnich" jest święte, a narzucenie  
> bluzy na pomnik Papieża jest przez społeczeństwo piętnowane przez  
> najbliższe stulecie


rozumiem, ze przeszkadza Ci to, ze slowo (moze pominmy ksiedza) dyrektora, policjanta, lekarza jest swiete? a przynajmniej powinno byc?
Tylko czy aby na pewno tak jest?
czy dzis policjant wzbudza respekt u przestepcow? NIE, smieja sie z niego.
Powod: policjat ma ograniczone mozliwosci w sciganiu sprawcy, no i oczywiscie cholerna korupcja, czyli taki bandziorek mysli sobie "a i tak bede go mial w kieszeni, bo oni przeciez tak malo zarabiaja". i co? czujesz sie bezpiecznie w takim kraju? bo ja nie. W Anglii policjant wzbudza respekt do pozazdroszczenia, tak samo w Nowym Jorku, nie ma 'zmiluj sie', nawet wobec zebrakow i to mi sie podoba.
A nauczyciel? jak jest dzisiaj pomiatany? na kazdym kroku. A dla mnie jest to zawod, ktory zasluguje na szczegolny szacunek, tak samo pielegniarka.

Czym innym oczywiscie jest, jak zachowuja sie ludzie wykonywujacy dany zawod. Jesli nie umieja byc autorytetem, nie beda szanowani, a im wiecej takich, tym bardziej rzuca to cien na sam zawod.


A jesli chodzi o narzucenie bluzy na pomnik Papieza. Moze najpierw spytam, czy chodzi Ci o to czy bys chcial sobie taka bluze narzucic na pomnik i zeby nikt na Ciebie wilkiem nie patrzyl?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-14
20:26:47

sukces i porazka
> rozumiem, ze przeszkadza Ci to, ze slowo (moze pominmy ksiedza) dyrektora,  
> policjanta, lekarza jest swiete? a przynajmniej powinno byc?

Przeszkadza mi to, że w moim miasteczku ludzie dają sobie wmówić wszystko, wystarczy, że poda im to na tacy jakiś "autorytet".

> Tylko czy aby na pewno tak jest?

Nie w 100% przypadków, ale w większości - tak.

> czy dzis policjant wzbudza respekt u przestepcow? NIE, smieja sie z  
> niego.

Wiem o tym, z tym policjantem to przeholowałem. Dziś policjant chleje na potęgę i to jest jego praca.

> Powod: policjat ma ograniczone mozliwosci w sciganiu sprawcy, no i  
> oczywiscie cholerna korupcja, czyli taki bandziorek mysli sobie "a i tak  
> bede go mial w kieszeni, bo oni przeciez tak malo zarabiaja". i co?  
> czujesz sie bezpiecznie w takim kraju? bo ja nie.

Nie wiąże poczucia bezpieczeństwa z funkcjonowaniem służb porządkowych, mam w sobie coś z anarchisty.

W Anglii policjant  
> wzbudza respekt do pozazdroszczenia, tak samo w Nowym Jorku, nie ma  
> 'zmiluj sie', nawet wobec zebrakow i to mi sie podoba.

W NY to głównie dzięki pomysłowi Giulianni`ego a nie zachowaniu samych policjantów.

> A nauczyciel? jak jest dzisiaj pomiatany? na kazdym kroku. A dla mnie jest  
> to zawod, ktory zasluguje na szczegolny szacunek, tak samo pielegniarka.

Zależy jaki nauczyciel i jaka pielięgniarka. Nie generalizuj, bo np w moim LO matematyki uczy facet po studiach ekonomicznych, mający problemy z wysławianiem się i dający np na maturach próbnych te same zadania, co dawał na lekcji, bo nie chce mu się wymyślić nowych. Nie mówiąc już o nagminnym łamaniu regulaminu. Przykłady mógłbym mnożyć.

>  
> Czym innym oczywiscie jest, jak zachowuja sie ludzie wykonywujacy dany  
> zawod. Jesli nie umieja byc autorytetem, nie beda szanowani, a im wiecej  
> takich, tym bardziej rzuca to cien na sam zawod.

Ditto.
>  
>  
> A jesli chodzi o narzucenie bluzy na pomnik Papieza. Moze najpierw spytam,  
> czy chodzi Ci o to czy bys chcial sobie taka bluze narzucic na pomnik i  
> zeby nikt na Ciebie wilkiem nie patrzyl?

Chciałbym narzucić tą bluzę i mieć śiadomośc, że następnego dnia w lokalnej gazecie nie przeczytam o skandalicznym (cytuję dyrektorke LO) "zbeszczeszczeniu sacrum" (koniec cytatu). Samo patrzenie wilkiem mam gdzieś, i tak większośc tak na mnie patrzy. A kto powiedział, że większość ma rację?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-14
21:19:07

sukces i porazka
> > rozumiem, ze przeszkadza Ci to, ze slowo (moze pominmy ksiedza)  
> dyrektora,  
> > policjanta, lekarza jest swiete? a przynajmniej powinno byc?
>  
> Przeszkadza mi to, że w moim miasteczku ludzie dają sobie wmówić wszystko,  
> wystarczy, że poda im to na tacy jakiś "autorytet".

No tak, jest roznica miedzy Autorytetem, a "autorytetem"




>  
> > Tylko czy aby na pewno tak jest?
>  
> Nie w 100% przypadków, ale w większości - tak.

tylko, ze ja mam na mysli Autorytet





> Nie wiąże poczucia bezpieczeństwa z funkcjonowaniem służb porządkowych,  
> mam w sobie coś z anarchisty.

anarchista, tzn.??
Ok, czyli wezmy pod uwage taki przypadek:
zostajesz napadniety i okradziony i oczywiscie dosc mocno pobity. Zglaszasz na policje, spisuja, ale zauwazasz kompletna ingnorancje, ba! nawet wyczuwasz, ze widzac jak zostales poharatany, policjanci po prostu boja sie zareagowac i zabrac za sciganie.




>  
>  W Anglii policjant  
> > wzbudza respekt do pozazdroszczenia, tak samo w Nowym Jorku, nie ma  
>  
> > 'zmiluj sie', nawet wobec zebrakow i to mi sie podoba.
>  
> W NY to głównie dzięki pomysłowi Giulianni`ego a nie zachowaniu samych  
> policjantów.

Oczywiscie, ale sam pomysl przeciez nie wystarczyl :)




> Chciałbym narzucić tą bluzę i mieć śiadomośc, że następnego dnia w  
> lokalnej gazecie nie przeczytam o skandalicznym (cytuję dyrektorke LO)  
> "zbeszczeszczeniu sacrum" (koniec cytatu). Samo patrzenie wilkiem mam  
> gdzieś, i tak większośc tak na mnie patrzy. A kto powiedział, że większość  
> ma rację?

Osobiscie samo robienie pomnikow uwazam za glupote. Zamiast tego powinno sie wybudowac szpitale, osrodki pomocy dla ofiar przemocy, stworzyc organizacje wspierajace jednostki z inicjatywa, aktywne itp.. a milosc do Papieza powinno sie nosic w sercu, a nie na pomnikach.
Ale ok, mamy pomnik. Czy obok pomnika nie ma zadnego innego miejsca na ktorym moglbys powiesic swoja krutke? Czy chcialbys, zeby np. ktos sobie na jakims Twoim miejscu, np. na klamce od Twoich drzwi, albo na Twojej glowie powiesil kurtke? Bo to jest wlasnie takie wkraczanie na czyjes terytorium. Dla osoby mocno wierzacej to jest wlasnie jej terytorium.  
Jesli chodzi o mnie, ja bym wszystkie pomniki powywala, jestem przeciwna takiemu cyrkowi, ale staram sie wytlumaczyc to pod katem... nie wiem... empatii... wyrozumialosci itp.. Jak dla mnie to mozesz wieszac na pomnikach co chcesz, jesli Ci to polepszy samopoczucie, jesli bedziesz sie czul bardziej dowartosciowany. Tylko zastaanwia mnie dlaczego niektorym sprawi wieksza satysfakcje zrobienie cos na przekor, niz chociazby zachowanie neutralnie. A moze gdyby nie bylo afer o traktowanie Papieza tak czy siak, to juz nie byloby to juz takie fascynujace?  

Ale ok, niestety osoby mocno wierzace maja sklonnosci do naginania, przesady, robienie z igly widly - tez mnie to smieszy i drazni :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-16
08:05:13

sukces i porazka
> No tak, jest roznica miedzy Autorytetem, a "autorytetem"

Autorytet zdobywa się ciężką pracą, nie przez status społeczny, ale przez wiedzę i użyteczność, natomiast "autorytet" zdobywasz wraz ze statusem. Zasadnicza różnica jest taka, że Autorytet będzie szanowany nawet po "wyjściu" z życia publicznego, a "autorytet" tak długo, jak pracuje w danej profesji.

> anarchista, tzn.??

Nie jestem anarchistą, jedna z części składowych mojej psyche ma w sobie coś z anarchisty.

> Ok, czyli wezmy pod uwage taki przypadek:
> zostajesz napadniety i okradziony i oczywiscie dosc mocno pobity.  
> Zglaszasz na policje, spisuja, ale zauwazasz kompletna ingnorancje, ba!  
> nawet wyczuwasz, ze widzac jak zostales poharatany, policjanci po prostu  
> boja sie zareagowac i zabrac za sciganie.

W świecie anarchii? Chodzę z naładowanym pistoletem i w razie czego mogę łeb odstrzelić. Nigdzie nie napisałem, że ludzie są już teraz gotowi do wkroczenia w taki system - są jeszcze zbyt prymitywni, muszą mieć "at" nad sobą, żeby poprawnie funkcjonować (oczywiście nie wszyscy, ale większość).

> Oczywiscie, ale sam pomysl przeciez nie wystarczyl :)

Nie wystarczy, to fakt. ...a to oznacza, że aparat bezpieczeństwa szwankuje, co z tym fantem zrobić? Nie moja sprawa, nie mam na to wpływu.

> Czy obok pomnika nie ma zadnego innego miejsca na  
> ktorym moglbys powiesic swoja krutke?

Jest i to od cholery. Rozpatruję możliwość, nie konieczność.

Czy chcialbys, zeby np. ktos sobie  
> na jakims Twoim miejscu, np. na klamce od Twoich drzwi, albo na Twojej  
> glowie powiesil kurtke?

Różnica pomiędzy pomnikiem, a moją klamką jest taka, że pomnik jest własnością publiczną, a klamka prywatną.

Bo to jest wlasnie takie wkraczanie na czyjes  
> terytorium. Dla osoby mocno wierzacej to jest wlasnie jej terytorium.  

Osoby wierzące wszędzie (prawie) wprowadzają swoje terytorium - w większości urzędów na ścianach wiszą krzyże, wokół jest mnóstwo miejsc / obiektów (sakralnych). W imię czego mam się troszczyć o tę całą infrastrukturę?

> Jesli chodzi o mnie, ja bym wszystkie pomniki powywala, jestem przeciwna  
> takiemu cyrkowi, ale staram sie wytlumaczyc to pod katem... nie wiem...  
> empatii... wyrozumialosci itp..

Macte! Jednak dla większości osób wierzących empatia działa tylko w jedną stronę - ich stronę.

Jak dla mnie to mozesz wieszac na  
> pomnikach co chcesz, jesli Ci to polepszy samopoczucie, jesli bedziesz sie  
> czul bardziej dowartosciowany.  

Dziękuję, dokładnie o to mi chodziło.

Tylko zastaanwia mnie dlaczego niektorym  
> sprawi wieksza satysfakcje zrobienie cos na przekor, niz chociazby  
> zachowanie neutralnie.

Bo jakbyśmy się cały czas zachowywali neutralnie, to światem rządził by potomek Hitlera.

A moze gdyby nie bylo afer o traktowanie Papieza  
> tak czy siak, to juz nie byloby to juz takie fascynujace?  

Nie byłoby. Ale jest. Aha - bluza została powieszona trzy lata temu (to nie ma nic wspólnego ze śmiercią Papieża).

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-17
22:23:53

sukces i porazka
> Nie jestem anarchistą, jedna z części składowych mojej psyche ma w sobie  
> coś z anarchisty.

oj.. chyba nie tylko Ty ;) rozni ludzie sa bardzo roznorodni ;)
ja tez mam cos z anarchistki ;)





> W świecie anarchii? Chodzę z naładowanym pistoletem i w razie czego mogę  
> łeb odstrzelić.  

no wlasnie ;) a w razie czego?





> Nigdzie nie napisałem, że ludzie są już teraz gotowi do  
> wkroczenia w taki system - są jeszcze zbyt prymitywni, muszą mieć "at" nad  
> sobą, żeby poprawnie funkcjonować (oczywiście nie wszyscy, ale  
> większość).

no jest tak w USA, mozesz wrecz zabic intruza, ktory wkroczy na Twoj teren - i tak powinno byc u nas ;)






> > Czy obok pomnika nie ma zadnego innego miejsca na  
> > ktorym moglbys powiesic swoja krutke?
>  
> Jest i to od cholery. Rozpatruję możliwość, nie konieczność.

:))))))) Crowley'u podsumuje to w ten sposob:
nie jestem w stanie zaglebiac sie w ten problem, bo dla mnie to nie jest problem. Osoba, ktora ma w zyciu cele, pasje, obowiazki, nie zajmuje sie takimi pierdolami. Dla mnie krzyz w urzedzie moze sobie wisiec nawet bokiem, albo moze go tam w ogole nie byc, niech sobie ktos powiesi nawet marchewke ;)

Niestety, nie do mnie te pytania ;)
Ale uwierz mi, tez uwazam, ze wielu wierzacych nadaje sie do psychiatryka ;))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-18
16:12:18

sukces i porazka
> oj.. chyba nie tylko Ty ;) rozni ludzie sa bardzo roznorodni ;)
> ja tez mam cos z anarchistki ;)

Być może dlatego, że tego systemu jeszcze nikt nie zastosował :)

> no wlasnie ;) a w razie czego?

w razie gdyby pojawiła by się jednostka mogąca mi zaszkodzić

> no jest tak w USA, mozesz wrecz zabic intruza, ktory wkroczy na Twoj teren  
> - i tak powinno byc u nas ;)

Ditto :)

> :))))))) Crowley'u podsumuje to w ten sposob:
> nie jestem w stanie zaglebiac sie w ten problem, bo dla mnie to nie jest  
> problem. Osoba, ktora ma w zyciu cele, pasje, obowiazki, nie zajmuje sie  
> takimi pierdolami. Dla mnie krzyz w urzedzie moze sobie wisiec nawet  
> bokiem, albo moze go tam w ogole nie byc, niech sobie ktos powiesi nawet  
> marchewke ;)

Sugerujesz, że ja nie mam w życiu celów, pasji, obowiązków i dlatego zajmuje się tematem krzyży?

> Niestety, nie do mnie te pytania ;)
> Ale uwierz mi, tez uwazam, ze wielu wierzacych nadaje sie do psychiatryka  
> ;))))

Może nie do psychiatryka od razu, ale na przymusowy kurs MYŚLENIA
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-19
16:43:41

sukces i porazka
> Sugerujesz, że ja nie mam w życiu celów, pasji, obowiązków i dlatego  
> zajmuje się tematem krzyży?

no wlasnie, wyglada to na takie sugerowanie, wiem. Juz mowie dlaczego:
Rozmawiam z jednym satanista o religii i mowi "jacy to katolicy sa be" i tlumaczy, wczuwam sie w jego sytuacje i mysle sobie "no rzeczywiscie ma racje".
Rozmawiam z drugim satanista - sytuacja podobna, mysle sobie "cholera no naprawde wspolczuje, saam tez katoliczka ze mnie zadna i chetnie bym zwiala od katolicyzmu gdzie pieprz rosnie".
Rozmawiam z trzecim, czwartym, piatym itp.. i mysli podobne, az w koncu mysle sobie "cholera czy niektorzy satani nie maja innych problemow"
;)
Stad moj krytycyzm, ktorym sie oczywiscie nie przejmuj, bo na pewno nie mnie oceniac Twoje zycie.. na pewno ciekawe ;))) takze nie bierz bezposrednio moich slow do siebie :)





>  
> > Niestety, nie do mnie te pytania ;)
> > Ale uwierz mi, tez uwazam, ze wielu wierzacych nadaje sie do  
> psychiatryka  
> > ;))))
>  
> Może nie do psychiatryka od razu, ale na przymusowy kurs MYŚLENIA


oj, przydaloby sie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-19
18:49:07

sukces i porazka
> no wlasnie, wyglada to na takie sugerowanie, wiem.

Napisałem tak specjalnie, oczywiście wiem że nie piłaś do mnie.

Juz mowie dlaczego:
> Rozmawiam z jednym satanista o religii i mowi "jacy to katolicy sa be" i  
> tlumaczy, wczuwam sie w jego sytuacje i mysle sobie "no rzeczywiscie ma  
> racje".
> Rozmawiam z drugim satanista - sytuacja podobna, mysle sobie "cholera no  
> naprawde wspolczuje, saam tez katoliczka ze mnie zadna i chetnie bym  
> zwiala od katolicyzmu gdzie pieprz rosnie".
> Rozmawiam z trzecim, czwartym, piatym itp.. i mysli podobne, az w koncu  
> mysle sobie "cholera czy niektorzy satani nie maja innych problemow"
> ;)

To nie jest kwestia posiadania problemów. Co powiesz o katolikach piętnujących satanistów, czy w ogóle innowierców publicznie? Walczących o absurdalne prawa (vide PO i wpis do Konstytucji EU o chrześcijańskich wartościach)? Czy oni nie mają innych problemów. Nasza reakcja (a raczej moja, bo nie reprezentuję ogółu satanistów) to sprzężenie zwrotne. Nie jest tak, że budzę się z pianą na ustach, bo noc w noc śnią mi się dekle, ale ejdnym z założeniem istnienia forum satan.pl jest dyskusja o religii / ideologii , co niniejszym czynię.

> Stad moj krytycyzm, ktorym sie oczywiscie nie przejmuj, bo na pewno nie  
> mnie oceniac Twoje zycie.. na pewno ciekawe ;))) takze nie bierz  
> bezposrednio moich slow do siebie :)

Nie biorę i dziękuję, że napisałaś to, co napisałaś. Moje życie do ciekawych nie należy, choć być może mam takiego skrzywione jego postrzeganie, bo jak dotąd żyłem tylko, jako ja - nie mam skali porównawczej :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
17:01:34

sukces i porazka
> To nie jest kwestia posiadania problemów. Co powiesz o katolikach  
> piętnujących satanistów, czy w ogóle innowierców publicznie?  

ze nie powchawalam ich zachowania, jest mi przykro kiedy np. nazywaja protestantow zbuntowanych itp.. A to wlasnie protestanci zwrocili uwage katolikom, ze ci odsuneli sie od biblii i w ogole od ideologii chrzescijanskiej -> Reformacja i Kontreformacja.
Nie powchalam tego, ze w ogole chrzescijanie nazywaja osoby niewierzace 'zagubione owieczki bladzace w ciemnosciach'.




> Walczących o  
> absurdalne prawa (vide PO i wpis do Konstytucji EU o chrześcijańskich  
> wartościach)?  

jesli wartosci nie sa absurdalne, nie mam nic przeciwko temu. Rozumiem, ze Tobie jako sataniscie to nie pasi? ;) I nie tylko Tobie Drogi Satanie ;) jest Was wielu, w kazdym z Was inna krew, ale jeden powinien przyswiecac Wam cel:
stworzyc wlasne wartosci i jako satanistic party dzialac. Z taka filozofia jaka Wy reprezetujecie mozecie zdzialac naprawde wiele, bardzo wiele. Sa wsrod Was osoby wrazliwe na rozne problemy spoleczne; pedofilia (ktos tu nawet zaproponowal, zeby satan.pl wlaczyl sie w walke z pedofilia), przemoc wobec kobiet, dzieci itp...  
Odrazu bym do Was dolaczyla :DD

(Nie mialam oczywiscie na mysli, ze powinniscie to i to, ale akurat tak ladnie tekst piosenki nasunal sie)  ;)

Oczywiscie wiem, ze w tym kraju to niemozliwe, wyrazilam tylko swoje zdanie na ten temat. Osobiscie ubolewam nad tym, ze Polska to nie kraj protestancki, tylko wiesz.. mnie jakos problemy religijne nie za bardzo obchodza.





> Czy oni nie mają innych problemów. Nasza reakcja (a raczej  
> moja, bo nie reprezentuję ogółu satanistów) to sprzężenie zwrotne. Nie  
> jest tak, że budzę się z pianą na ustach, bo noc w noc śnią mi się dekle,  

nawiedzeni fanatycy potrafia wlasna rodzine zniszczyc w imie religii, dla kosciola, a niektorzy nawet dla ksiedza. Ostatnio modne jest to, ze do ksiedza dzieci mowia Ojcze, a jego wlasne dziecko Wujku ;)





> Nie biorę i dziękuję, że napisałaś to, co napisałaś. Moje życie do  
> ciekawych nie należy, choć być może mam takiego skrzywione jego  
> postrzeganie, bo jak dotąd żyłem tylko, jako ja - nie mam skali  
> porównawczej :)

oooo widze, ze wchodzimy w sfere mistyczna ;)
a jak wygladalaby ta skala porownawcza?
a wierzysz w reinkarnacje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
17:40:19

sukces i porazka
> ze nie powchawalam ich zachowania, jest mi przykro kiedy np. nazywaja  
> protestantow zbuntowanych itp.. A to wlasnie protestanci zwrocili uwage  
> katolikom, ze ci odsuneli sie od biblii i w ogole od ideologii  
> chrzescijanskiej -> Reformacja i Kontreformacja.
> Nie powchalam tego, ze w ogole chrzescijanie nazywaja osoby niewierzace  
> 'zagubione owieczki bladzace w ciemnosciach'.

To tyczy się każdej religii. Przedstawiciele każdej z nich na pozostałych patrzą, jak na zagubionych. Dlatego idealną dla mnie społecznością byłaby społeczność areligijna - niech sobie wyznają, co chcą, niech organizują wiece, ale niech nie budują obiektów sakralnych, nie wpływają na prawodawstwo.

> jesli wartosci nie sa absurdalne, nie mam nic przeciwko temu. Rozumiem, ze  
> Tobie jako sataniscie to nie pasi? ;) I nie tylko Tobie Drogi Satanie ;)  
> jest Was wielu, w kazdym z Was inna krew, ale jeden powinien przyswiecac  
> Wam cel:
> stworzyc wlasne wartosci i jako satanistic party dzialac. Z taka filozofia  
> jaka Wy reprezetujecie mozecie zdzialac naprawde wiele, bardzo wiele. Sa  
> wsrod Was osoby wrazliwe na rozne problemy spoleczne; pedofilia (ktos tu  
> nawet zaproponowal, zeby satan.pl wlaczyl sie w walke z pedofilia),  
> przemoc wobec kobiet, dzieci itp...  
> Odrazu bym do Was dolaczyla :DD

Dziękuję w imieniu satanistycznej braci, ale od razu zastrzegam, że nie masz gwarancji na to, że np wszyscy tu obecni rzeczywiście są przeciwni pedofilii, czy przemocy w rodzinie. Mogę ci napisać, że ja jestem.
>  
> (Nie mialam oczywiscie na mysli, ze powinniscie to i to, ale akurat tak  
> ladnie tekst piosenki nasunal sie)  ;)

Lubię Perfect :)

> Oczywiscie wiem, ze w tym kraju to niemozliwe, wyrazilam tylko swoje  
> zdanie na ten temat. Osobiscie ubolewam nad tym, ze Polska to nie kraj  
> protestancki, tylko wiesz.. mnie jakos problemy religijne nie za bardzo  
> obchodza.

Mnie też nie tak długo, jak z racji wyznawanej ideologii nie będę miał problemów z życiem w społeczeństwie.

> nawiedzeni fanatycy potrafia wlasna rodzine zniszczyc w imie religii, dla  
> kosciola, a niektorzy nawet dla ksiedza. Ostatnio modne jest to, ze do  
> ksiedza dzieci mowia Ojcze, a jego wlasne dziecko Wujku ;)

Wstrząsające.

> oooo widze, ze wchodzimy w sfere mistyczna ;)
> a jak wygladalaby ta skala porownawcza?

Porównałbym oba wcielenia pod kątem intensywności przeżyć. Chcę żyć aktywnie, dobrze się bawić do kresu, prowadzić przedstawienie.

> a wierzysz w reinkarnacje?

Tak, z drobna poprawką - nie wierzę w możliwość opuszczenia kręgu wcieleń przez osiągnięcie nirwany.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
17:56:27

sukces i porazka
> To tyczy się każdej religii. Przedstawiciele każdej z nich na pozostałych  
> patrzą, jak na zagubionych. Dlatego idealną dla mnie społecznością byłaby  
> społeczność areligijna - niech sobie wyznają, co chcą, niech organizują  
> wiece, ale niech nie budują obiektów sakralnych, nie wpływają na  
> prawodawstwo.

zgadzam sie :) ale areligijna czy roznorodnosc religijna i w tym niewierzacy?
bo jak areligijna, to znowuz brak poszanowania dla religijnych...





> Dziękuję w imieniu satanistycznej braci, ale od razu zastrzegam, że nie  
> masz gwarancji na to, że np wszyscy tu obecni rzeczywiście są przeciwni  
> pedofilii, czy przemocy w rodzinie.  

ale ja nie napisalam, ze wszyscy, tylko ze sa wsrod Was tacy :) i do tych bym dolaczyla (mam nadzieje, ze nie byloby koniecznosci przyjmowania 'satanistycznego ducha' ;))




> Mogę ci napisać, że ja jestem.

:)





> Lubię Perfect :)

uwielbiam :)  




> Mnie też nie tak długo, jak z racji wyznawanej ideologii nie będę miał  
> problemów z życiem w społeczeństwie.

a moge spytac, jakie problemy masz na mysli?




> Porównałbym oba wcielenia pod kątem intensywności przeżyć. Chcę żyć  
> aktywnie, dobrze się bawić do kresu, prowadzić przedstawienie.

jak wiele osob :)




> Tak, z drobna poprawką - nie wierzę w możliwość opuszczenia kręgu wcieleń  
> przez osiągnięcie nirwany.

nirvana.. achh czarna magia normalnie..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
19:16:22

sukces i porazka
> zgadzam sie :) ale areligijna czy roznorodnosc religijna i w tym  
> niewierzacy?
> bo jak areligijna, to znowuz brak poszanowania dla religijnych...

w moim państwie (utopia, ale co zrobić) "religijni" nie mieli by prawa stawiać obiektów sakralnych, powoływać się na religię w życiu politycznym, nawracać kogokolwiek. Absolutnie zabroniłbym jakichkolwiek wiadomości związanych z religią w mediach, dopuściłbym osobne stacje radiowe, telewizyjne i prasę, dzięki której mogli by pisać o tym, co związane z ich wiarą, ale pod bardzo ostrą cenzurą. Nauczanie religii w szkołach nie byłoby dopuszczalne, państwo nie finansowało by kleru, ba - kler by nie miał prawa istnieć. Dopuszczalne byłyby wiece osób wierzących, mogli by sobie tworzyć wewnętrzne nauczanie i "wewnętrzne kapłaństwo", ale nic ponad to.

> ale ja nie napisalam, ze wszyscy, tylko ze sa wsrod Was tacy :) i do tych  
> bym dolaczyla (mam nadzieje, ze nie byloby koniecznosci przyjmowania  
> 'satanistycznego ducha' ;))

Ja bym cię do tego nie zmusił, to się wiąże ścisle z wolnym wyborem, ale nie wiem, co reszta na ten temat.

> a moge spytac, jakie problemy masz na mysli?

Np wyrzucenie z pracy jak ujawnię że jestem satanistą, ataki ze strony katoli (fizyczne - na psychiczne jstem uodpirniony).

> nirvana.. achh czarna magia normalnie..

Ani czarna, ani magia :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-21
20:26:41

sukces i porazka
> w moim państwie (utopia, ale co zrobić) "religijni" nie mieli by prawa  
> stawiać obiektów sakralnych, powoływać się na religię w życiu politycznym,  

zapraszam z tym na watek http://www.satan.pl/3forum/3/2/104819/  
Bardzo chetnie podyskutuje o tym :)




> > a moge spytac, jakie problemy masz na mysli?
>  
> Np wyrzucenie z pracy jak ujawnię że jestem satanistą, ataki ze strony  
> katoli (fizyczne - na psychiczne jstem uodpirniony).

juz Ci napisalam co o tym mysle, a poza tym zamiast zamaist narzekac, to mozna sie postarac o naprawe wizerunku ;)
Przeciez nie musisz swojemu pracodawcy odrazu z tekstem wyskakiwac "jestem satanista, co Pan na to?", tylko:
"a co pan mysli o innowiercach? co pan mysli o niewierzacych? o ateistach, o roznych filozofiach tego swiata, religiach itp....".
Sam Papiez powiedzial, ze wszyscy jestesmy dziecmi jednego Boga i mowil rowniez o muzulmanach, zydach, buddystach (satanizm czerpie z buddyzmu rozne jakies tam ciekawostki.. tak samo z hinduizmu..). Przebadasz grunt i stwierdzisz.

Z drugiej strony jeszcze pare miesiecy temu ja tez balabym sie zatrudnic sataniste, od tak po prostu.. tzn. mnie generalnie nie obchodzi kompletnie kto, w co wierzy, jakiej jest orientacji seksualnej i czy murzyn itp...  
Pracownik ma dobrze wykonywac swoje obowiazki: ma byc uczciwy, rzetelny, kompetentny, odpowiedzialny, inteligentny, musi sie garnac do pracy, ma byc zorientowany, ma zadawac duzo pytan, bo wtedy ja wiem, ze jest praca zainteresowany i wie co robi.




>  
> > nirvana.. achh czarna magia normalnie..
>  
> Ani czarna, ani magia :)

to opowiedz co :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-22
11:43:58

sukces i porazka
> juz Ci napisalam co o tym mysle, a poza tym zamiast zamaist narzekac, to  
> mozna sie postarac o naprawe wizerunku ;)
> Przeciez nie musisz swojemu pracodawcy odrazu z tekstem wyskakiwac "jestem  
> satanista, co Pan na to?", tylko:
> "a co pan mysli o innowiercach? co pan mysli o niewierzacych? o ateistach,  
> o roznych filozofiach tego swiata, religiach itp....".
> Sam Papiez powiedzial, ze wszyscy jestesmy dziecmi jednego Boga i mowil  
> rowniez o muzulmanach, zydach, buddystach (satanizm czerpie z buddyzmu  
> rozne jakies tam ciekawostki.. tak samo z hinduizmu..). Przebadasz grunt i  
> stwierdzisz.

Dążę do tego, że nie chcę badać gruntu. Bo katolik badać gruntu nie musi, przyjmą go wszędzie, a satanista ma się już tym martwić? Chora sytuacja.

> Z drugiej strony jeszcze pare miesiecy temu ja tez balabym sie zatrudnic  
> sataniste, od tak po prostu.. tzn. mnie generalnie nie obchodzi kompletnie  
> kto, w co wierzy, jakiej jest orientacji seksualnej i czy murzyn itp...  
> Pracownik ma dobrze wykonywac swoje obowiazki: ma byc uczciwy, rzetelny,  
> kompetentny, odpowiedzialny, inteligentny, musi sie garnac do pracy, ma  
> byc zorientowany, ma zadawac duzo pytan, bo wtedy ja wiem, ze jest praca  
> zainteresowany i wie co robi.

Dzięki za radę :)

> to opowiedz co :)

Stan, który można osiągnąć przez długotrwałe medytacje i życie w ascezie, wewnętrzny spokój, brak jakichkolwiek pragnień. edług buddyzmu osiągnięcie nirwany równa się końcowi reinkarnacji (zamknięcie kręgu wcieleń), Niewątpię, że zaraz wyskoczy co najmniej 10 użytkowników próbując dowieść, że napisałem właśnie stek bzdur :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-26
16:40:22

sukces i porazka
> Dążę do tego, że nie chcę badać gruntu. Bo katolik badać gruntu nie musi,  
> przyjmą go wszędzie, a satanista ma się już tym martwić? Chora sytuacja.

wiec wytlumacz mi, dlaczego satanisci nic nie robia w tym kierunku aby to zmienic?

Nie piewszy raz pojawia sie tu problem jacy chrzescijanie sa nie tolerancyjni, ale jak rozmawialam jakis czas temu o satanistycznym PR i co satanisci mogliby zrobic w tym kierunku, to padaly odpowiedzi: "moj satanizm to moja sprawa", "a bo ja sobie wole to i tamto...", to wlasciwie o co te pretensje? do kogo?  

Nic na to nie poradze, ze chrzescijanie sa tacy, ja taka nie jestem. Mam w zyciu pewne wartosci ktorymi sie kieruje i wedlug ktorych oceniam innych i sa to wartosci, ktore jak najbardziej moga prezentowac rowniez satanisci.





> Stan, który można osiągnąć przez długotrwałe medytacje i życie w ascezie,  
> wewnętrzny spokój, brak jakichkolwiek pragnień. edług buddyzmu osiągnięcie  
> nirwany równa się końcowi reinkarnacji (zamknięcie kręgu wcieleń),  
> Niewątpię, że zaraz wyskoczy co najmniej 10 użytkowników próbując dowieść,  
> że napisałem właśnie stek bzdur :)

jak widac, to nie stek bzdur, bo nikt ni wyskoczyl, a tu akurat nareafilam na fajna stronkie: http://www.buddyzm.com.pl/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-27
17:42:46

sukces i porazka
> wiec wytlumacz mi, dlaczego satanisci nic nie robia w tym kierunku aby to  
> zmienic?

Bo większość po prostu nie ma "jaj", żeby to zrobić, a bronią się tym, co napisałaś niżej. Ja jestem otwarty na dialog.

> Nie piewszy raz pojawia sie tu problem jacy chrzescijanie sa nie  
> tolerancyjni, ale jak rozmawialam jakis czas temu o satanistycznym PR i co  
> satanisci mogliby zrobic w tym kierunku, to padaly odpowiedzi: "moj  
> satanizm to moja sprawa", "a bo ja sobie wole to i tamto...", to wlasciwie  
> o co te pretensje? do kogo?  

z drugiej strony czemu my mamy coś robić w tym kierunku? Dlatego, że stanowimy mniejszość? To nie my jesteśmy nietolerancyjni :)

> Nic na to nie poradze, ze chrzescijanie sa tacy, ja taka nie jestem. Mam w  
> zyciu pewne wartosci ktorymi sie kieruje i wedlug ktorych oceniam innych i  
> sa to wartosci, ktore jak najbardziej moga prezentowac rowniez  
> satanisci.

Brawo! That`s my girl :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-28
21:32:15

sukces i porazka
> Bo większość po prostu nie ma "jaj", żeby to zrobić, a bronią się tym, co  
> napisałaś niżej.  

albo lenistwo ;)




> z drugiej strony czemu my mamy coś robić w tym kierunku? Dlatego, że  
> stanowimy mniejszość? To nie my jesteśmy nietolerancyjni :)

ale nie rozumiem pytania, przeciez KK staje na glowie, zeby zgarnac wiernych, od chrztu niemawlat zaczynajac :)




> Brawo! That`s my girl :)

off course :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-28
23:40:56

sukces i porazka
> ale nie rozumiem pytania, przeciez KK staje na glowie, zeby zgarnac  
> wiernych, od chrztu niemawlat zaczynajac :)

To ze mną im chyba nie wyszło. Właśnie tego nienawidzę: "zgarniania" wiernych, indoktrynacji, jak zwał, tak zwał. Prsji społecznej, księży uażających się za pasterzy, a wiernych za ich bezmyślne owieczki. To nie w porządku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-29
19:02:01

sukces i porazka
> To ze mną im chyba nie wyszło. Właśnie tego nienawidzę: "zgarniania"  
> wiernych, indoktrynacji, jak zwał, tak zwał. Prsji społecznej, księży  
> uażających się za pasterzy, a wiernych za ich bezmyślne owieczki. To nie w  
> porządku.


wiem, ale w innym celu to napisalam, ze jak komus zalezy, to cos robi w tym kierunku, obojetne jakby to nie wygladalo. A moze nie czujecie potrzeby naparwiania swojej sytuacji, sa osoby, ktorych to nie interesuje, więc?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-02
19:16:29

sukces i porazka
> wiem, ale w innym celu to napisalam, ze jak komus zalezy, to cos robi w  
> tym kierunku, obojetne jakby to nie wygladalo.

To, jak walka z wiatrakami. Kler ma za sobą miliony, a jak to ładnie ujęłaś "my"? Kojarzymy się ludziom z deastującymi groby kotożercami. Nie trafiliśmy na pomysł, jak odwieść innych od tego wizerunku (zresztą vide wątek: pseudosataniści).

A moze nie czujecie  
> potrzeby naparwiania swojej sytuacji, sa osoby, ktorych to nie interesuje,  
> więc?

Ciężko pisać o tym w liczbie mnogiej, bo każdy z "nas" to indywidualny osobnik. Jedni będą patrzyli na tę sprawę przez palce, inni będą chcieli coś zmienić. Ja z radością coś zmienię, ale to jak strzelanie do komara z bazooki... Daj mi glinę, a ulepię te cholerne garnki : - )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-03
00:09:33

sukces i porazka
> To, jak walka z wiatrakami. Kler ma za sobą miliony, a jak to ładnie  

kler ma za soba miliony omotanych i zmanipulowanych, jednak sa osoby, ktore maja oczy otwarte :)

czy bywasz tez na innych forach, czy tylko satanistycznych?





> ujęłaś "my"? Kojarzymy się ludziom z deastującymi groby kotożercami. Nie  
> trafiliśmy na pomysł, jak odwieść innych od tego wizerunku (zresztą vide  
> wątek: pseudosataniści).

pomyslow jest bardzo wiele (nie wciskam Wam ofiar przemocy), wystarczy dokladnie poczytac filozofie satanizmu :)




> Ciężko pisać o tym w liczbie mnogiej, bo każdy z "nas" to indywidualny  
> osobnik. Jedni będą patrzyli na tę sprawę przez palce, inni będą chcieli  
> coś zmienić. Ja z radością coś zmienię, ale to jak strzelanie do komara z  
> bazooki... Daj mi glinę, a ulepię te cholerne garnki : - )

no ale tu mamy albo "tak, chcemy cos zmienic" albo "nie, nie chcemy zmieniac", juz raczej trudno mowic o tym, ze kazdy ma indywidualne podejscie, bo sa tylko dwa wyjscia :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-03
19:05:53

sukces i porazka
> kler ma za soba miliony omotanych i zmanipulowanych, jednak sa osoby,  
> ktore maja oczy otwarte :)

Jest taka przypowieść autorstwa Platona: grupa osób siedzi w jaskinii od urodzenia. Wokół jest mrok, jedyne co widzą to cienie na ścianie powstałe z promieni słonecznych dochodzących ze świata zewnętrznego. Jeden z nich wydostaje się na zewnątrz i jego oczom ukazuje się piękny świat - przyroda, słońce, plaża et cetera - ów człowieczek zamiast delektować się tym światem wraca do "swoich" i próbuje ich namówić do wyjścia z jaskinii. Oni nie mogąc i nie chcąc zaakceptować świata innego poza tym dobrze znanym zabijają go. Jaki z tego morał?  

> czy bywasz tez na innych forach, czy tylko satanistycznych?

Na bardzo wielu.

> pomyslow jest bardzo wiele (nie wciskam Wam ofiar przemocy), wystarczy  
> dokladnie poczytac filozofie satanizmu :)

Pomysłów jest wiel, ale jak zaczniemy patrzeć na nie przez pryzmat ich skuteczności, a nie pomysłu jako takiego to nam figa wyjdzie niestety.

> no ale tu mamy albo "tak, chcemy cos zmienic" albo "nie, nie chcemy  
> zmieniac", juz raczej trudno mowic o tym, ze kazdy ma indywidualne  
> podejscie, bo sa tylko dwa wyjscia :)

Jst jeszcze wyjście "fajnie byłoby to zmienić, ale dopóki nie czuję zagrożenia np ze strony dekli to palcem nie kiwnę"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-04
16:13:11

sukces i porazka
> Jest taka przypowieść autorstwa Platona: grupa osób siedzi w jaskinii od  
> urodzenia. Wokół jest mrok, jedyne co widzą to cienie na ścianie powstałe  
> z promieni słonecznych dochodzących ze świata zewnętrznego. Jeden z nich  
> wydostaje się na zewnątrz i jego oczom ukazuje się piękny świat -  
> przyroda, słońce, plaża et cetera - ów człowieczek zamiast delektować się  
> tym światem wraca do "swoich" i próbuje ich namówić do wyjścia z jaskinii.  
> Oni nie mogąc i nie chcąc zaakceptować świata innego poza tym dobrze  
> znanym zabijają go. Jaki z tego morał?  

nie trudno sie domyslec






>  
> > czy bywasz tez na innych forach, czy tylko satanistycznych?
>  
> Na bardzo wielu.

no to poczytaj gazeta.pl/spoleczenstwo, co drugi watek szkaluje KK





> Jst jeszcze wyjście "fajnie byłoby to zmienić, ale dopóki nie czuję  
> zagrożenia np ze strony dekli to palcem nie kiwnę"

no to co zrobic?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-05
16:11:12

sukces i porazka
> nie trudno sie domyslec

To jeden z powodów, dla którego wolę nie podskakiwać bez potrzeby.

> no to poczytaj gazeta.pl/spoleczenstwo, co drugi watek szkaluje KK

Wiem, o czym mówisz. Nigdy nie twierdziłem, że jedynie satan.pl potępia działania KK

> no to co zrobic?

Mówię tylko za siebie: jeżeli będę czuł się bezpiecznie, nic nie zrobię, bo i po co? Jeżeli jednak jakiś dekiel zagrozi mi, albo osobom z mojego najbliższego otoczenia skończy z nożm pod żebrem. I nie ma w tym krzyty przesady.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-06
00:40:15

sukces i porazka
> Mówię tylko za siebie: jeżeli będę czuł się bezpiecznie, nic nie zrobię,  
> bo i po co? Jeżeli jednak jakiś dekiel zagrozi mi, albo osobom z mojego  
> najbliższego otoczenia skończy z nożm pod żebrem. I nie ma w tym krzyty  
> przesady.

Coz.. trudno mi zyczyc powodzenia, wiec zycze abys nie musial sie znalezc w takiej sytuacji


dzieki za dluuuga i mila rozmowe :))
pozdrawiam :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-28
21:20:09

sukces i porazka
> jesli wartosci nie sa absurdalne, nie mam nic przeciwko temu. Rozumiem, ze  
> Tobie jako sataniscie to nie pasi? ;) I nie tylko Tobie Drogi Satanie ;)  
> jest Was wielu, w kazdym z Was inna krew, ale jeden powinien przyswiecac  
> Wam cel:
> stworzyc wlasne wartosci i jako satanistic party dzialac. Z taka filozofia  
> jaka Wy reprezetujecie mozecie zdzialac naprawde wiele, bardzo wiele. Sa  
> wsrod Was osoby wrazliwe na rozne problemy spoleczne; pedofilia (ktos tu  
> nawet zaproponowal, zeby satan.pl wlaczyl sie w walke z pedofilia),  
> przemoc wobec kobiet, dzieci itp...  
> Odrazu bym do Was dolaczyla :DD

Zapominasz jednak o jednym. Nie mamy misji zbawiania świata. Przychylamy się oczywiście do podnoszenia jakości życia, ale to nie zawsze to samo.

> Oczywiscie wiem, ze w tym kraju to niemozliwe, wyrazilam tylko swoje  
> zdanie na ten temat. Osobiscie ubolewam nad tym, ze Polska to nie kraj  
> protestancki, tylko wiesz.. mnie jakos problemy religijne nie za bardzo  
> obchodza.

A mi w ogóle nie widzi się aby Polska była krajem protestanckim, katolickim itp. Religia to oddzielna sfera życia i nie widzę sensu mieszania w to państwa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-28
21:48:52

sukces i porazka
> Zapominasz jednak o jednym. Nie mamy misji zbawiania świata. Przychylamy  
> się oczywiście do podnoszenia jakości życia, ale to nie zawsze to samo.

Shogun Ty caly czas, mam wrazenie, uwazasz, iz Ciebie zadne problemy nie dotycza, a przeciez tu nie chodzi o jakies misje zbawiania swiata, bo to jest smieszne (co to jest "misja zbawiania swiata"? wytlumacz mi, bo ja nie wiem). To Twoje dzicko moze spotkac na swojej drodze pedofila, gwaciciela, robisz to dla SIEBIE! :))



No wlasnie, tak jak mowilam... nie mam zamiaru wtracac sie w wasze sprawy, odpowiadam na pytania tym, ktorzy maja ochote podyskutowac na ten temat. Mnie zbawianie Was kompletnie nie interesuje :)




> A mi w ogóle nie widzi się aby Polska była krajem protestanckim,  
> katolickim itp.  

no wiec Cie zmartwie, ale Polska jest jednym z najbardziej katolickich krajow na swiecie :]




> Religia to oddzielna sfera życia i nie widzę sensu  
> mieszania w to państwa.

zgadzam sie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-28
22:44:59

sukces i porazka
> Shogun Ty caly czas, mam wrazenie, uwazasz, iz Ciebie zadne problemy nie  
> dotycza,

Masz złe wrażenie, ale nie będę Ci o tym przynudzał. Moje problemy są moje :).

> a przeciez tu nie chodzi o jakies misje zbawiania swiata, bo to  
> jest smieszne (co to jest "misja zbawiania swiata"? wytlumacz mi, bo ja  
> nie wiem).

Przykład (jeden z wielu) misji zbawiania świata: "Hej słuchajcie, wiem jak zrobić żeby na świecie był pokój i wszyscy byli szcześliwi. Musicie tylko zrobić to, to i to". To było a'la Świadkowie Jehowy :).

> To Twoje dzicko moze spotkac na swojej drodze pedofila,  
> gwaciciela, robisz to dla SIEBIE! :))

Dokładnie. Nie mówię przecież, że nie. A podnoszenie jakości życia to m.in. bezpieczna ulica, bezpieczne miasto.

> No wlasnie, tak jak mowilam... nie mam zamiaru wtracac sie w wasze sprawy,  
> odpowiadam na pytania tym, ktorzy maja ochote podyskutowac na ten temat.  
> Mnie zbawianie Was kompletnie nie interesuje :)

http://satan.pl/publikacje.php?id=97 ;)

> no wiec Cie zmartwie, ale Polska jest jednym z najbardziej katolickich  
> krajow na swiecie :]

Nie oświeciłaś mnie tym :]

> zgadzam sie :)

No to daj pyska ;).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-29
20:15:51

sukces i porazka
> Przykład (jeden z wielu) misji zbawiania świata: "Hej słuchajcie, wiem jak  
> zrobić żeby na świecie był pokój i wszyscy byli szcześliwi. Musicie tylko  
> zrobić to, to i to". To było a'la Świadkowie Jehowy :).

ee tam




> Dokładnie. Nie mówię przecież, że nie. A podnoszenie jakości życia to  
> m.in. bezpieczna ulica, bezpieczne miasto.

no widzisz :)




> http://satan.pl/publikacje.php?id=97 ;)

"Mówisz, że dobrze jest zmienić scenerię. Jaką scenerię? Nowe budynki? Nowe samochody? Nowe autostrady? Nowe domy handlowe? Iść do lasu albo parku? Raz widziałem drzewo. Nowe wyglądają tak samo, co jest w porządku. Nawet pamiętam jak wyglądają te stare. Moja pamięć nie jest aż tak krótka. Lecz nie warto iść zobaczyć wiewiórkę niosącą orzech, lub rybę pływającą naokoło zbiornika, jeśli muszę przy tym wystawiać się na obrzydliwe współczesne ludzkie zanieczyszczenia, które towarzyszą każdej wycieczce."

Niestety przyklad lenistwa. Zarzucacie chrzescijanom brak odpowiedzialnosci i zwalanie wszystkiego na Boga lub Szatana, a powyzszy fragment artykulu jest swiadectwem lenistwa satanistow (nie wszystkich oczywiscie)



"Kupię sobie własną rybę i będę obserwował jak pływa. Wtedy ja mogę obserwować rybę, a ryba może obserwować mnie, i możemy być przyjaciółmi, i nikt nie będzie przeszkadzał w interakcji, na przykład próbując usłyszeć o czym ryba i ja ze sobą rozmawiamy."

Czyli stworze sobie sztuczny swiat. Jak to sie ma do powolywania sie na naturalne instynkty, majace swoje zrodlo w naturalnej przyrodzie?



"Nie będę musiał ubierać się w szczególny sposób, aby odwiedzić rybę. Nie będę musiał ubierać się w sposób jaki dyktuje mi moja duma, ponieważ kto mnie zobaczy? Nie muszę nosić spodni. Rybie to nie przeszkadza. Ona nie czyta brukowców. "

no fakt, zwierze kocha bezwarunkowo :D



"Oczywiście odpowiedzią na to jest, iż nikt tak naprawdę nie przejmuje się Falą. OK. W porządku. Zatem czemu ja miałbym przejmować się nimi? Byliby zainteresowani gdybym mówił o Satanizmie, lecz wtedy byłbym zabawiający i stymulujący i czymkolwiek by mi zapłacili - czego by nie zrobili - byłoby niewystarczające, aby kupić gatunek ryby, który mógłbym odwiedzać bez spodni, więc czemu się tym przejmować?"

To poczytaj sobie wypowiedzi a nawet lamenty niektorych satanistow, bo chyba nie do mnie powonienes to kierowac :)




> > zgadzam sie :)
>  
> No to daj pyska ;).

ja mam buzinke :/

:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-29
20:40:28

sukces i porazka
> ee tam

Nie "ee tam" tylko tu masz ładny przykład misji zbawiania świata.

> no widzisz :)

No widzę. I nie jest to tożsamym z chęcią naprawienia wszelkiego zła.

> "Mówisz, że dobrze jest zmienić scenerię. Jaką scenerię? Nowe budynki?  
> Nowe samochody? Nowe autostrady? Nowe domy handlowe? Iść do lasu albo  
> parku? Raz widziałem drzewo. Nowe wyglądają tak samo, co jest w porządku.  
> Nawet pamiętam jak wyglądają te stare. Moja pamięć nie jest aż tak krótka.  
> Lecz nie warto iść zobaczyć wiewiórkę niosącą orzech, lub rybę pływającą  
> naokoło zbiornika, jeśli muszę przy tym wystawiać się na obrzydliwe  
> współczesne ludzkie zanieczyszczenia, które towarzyszą każdej  
> wycieczce."
>  
> Niestety przyklad lenistwa. Zarzucacie chrzescijanom brak  
> odpowiedzialnosci i zwalanie wszystkiego na Boga lub Szatana, a powyzszy  
> fragment artykulu jest swiadectwem lenistwa satanistow (nie wszystkich  
> oczywiscie)

Jeśli już lenistwa, to LaVey'a, nie nas wszystkich. Poza tym to nie jest przejaw lenistwa, ale niechęci do świata.

> "Kupię sobie własną rybę i będę obserwował jak pływa. Wtedy ja mogę  
> obserwować rybę, a ryba może obserwować mnie, i możemy być przyjaciółmi, i  
> nikt nie będzie przeszkadzał w interakcji, na przykład próbując usłyszeć o  
> czym ryba i ja ze sobą rozmawiamy."
>  
> Czyli stworze sobie sztuczny swiat. Jak to sie ma do powolywania sie na  
> naturalne instynkty, majace swoje zrodlo w naturalnej przyrodzie?

Musisz brać poprawkę na szczególny sposób bycia Antona.

> "Oczywiście odpowiedzią na to jest, iż nikt tak naprawdę nie przejmuje się  
> Falą. OK. W porządku. Zatem czemu ja miałbym przejmować się nimi? Byliby  
> zainteresowani gdybym mówił o Satanizmie, lecz wtedy byłbym zabawiający i  
> stymulujący i czymkolwiek by mi zapłacili - czego by nie zrobili - byłoby  
> niewystarczające, aby kupić gatunek ryby, który mógłbym odwiedzać bez  
> spodni, więc czemu się tym przejmować?"
>  
> To poczytaj sobie wypowiedzi a nawet lamenty niektorych satanistow, bo  
> chyba nie do mnie powonienes to kierowac :)

Czyjeś lamenty mnie nie interesują.

> ja mam buzinke :/
>  
> :*

:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-02
23:20:01

sukces i porazka
> No widzę. I nie jest to tożsamym z chęcią naprawienia wszelkiego zła.

no ale cos w tym stylu




> Jeśli już lenistwa, to LaVey'a, nie nas wszystkich. Poza tym to nie jest  
> przejaw lenistwa, ale niechęci do świata.

no to pozostaje sobie w leb strzelic ;)
albo przynajmniej nie przeszkadzac tym, ktorzy chca wokol siebie swiat ponaprawiac :)
i nie napisalam, ze was wszystkich  



> :*

a co Ty mnie tak kochasz ostatnio?
bo na pregierz polecimy  
:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-03
02:23:52

sukces i porazka
> no ale cos w tym stylu

W żadnym tam stylu. Zrobię tylko to co uznam za korzystne dla siebie i bliskich.  Nie mam misji naprawiania "zła" tego świata.

> no to pozostaje sobie w leb strzelic ;)

A gdzie tam. Świat to wspaniałe miejsce.

> albo przynajmniej nie przeszkadzac tym, ktorzy chca wokol siebie swiat  
> ponaprawiac :)
> i nie napisalam, ze was wszystkich  

Ależ ja mogę pomóc w tym naprawianiu. Tylko niech to będzie z korzyścią dla mnie :).

> a co Ty mnie tak kochasz ostatnio?
> bo na pregierz polecimy  
> :*

No już taki ze mnie gość :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-04
15:38:10

sukces i porazka
> W żadnym tam stylu. Zrobię tylko to co uznam za korzystne dla siebie i  
> bliskich.  Nie mam misji naprawiania "zła" tego świata.

no ale o to chodzi, aby wlasnie kazdy sprzatal swoje podworko, oczywiscie jak ktos chce sprzatac tym, ktorzy sami nie umieja, to super, a grunt w tym, zeby im nie przeszkadzac :)




>  
> > no to pozostaje sobie w leb strzelic ;)
>  
> A gdzie tam. Świat to wspaniałe miejsce.

co to? nagla zmiana frontu? ;)




> Ależ ja mogę pomóc w tym naprawianiu. Tylko niech to będzie z korzyścią  
> dla mnie :).

no inaczej tez sobie raczej tego nie wyobrazam, moze nawet odkryjesz jakies nowe dla siebie korzysci ;)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-04
15:42:03

sukces i porazka
> co to? nagla zmiana frontu? ;)

Ależ skąd. Ja tylko stwierdzam iż świat jest naprawdę piękny. Tylko ludzi czasem psują jego obraz :].

> no inaczej tez sobie raczej tego nie wyobrazam, moze nawet odkryjesz  
> jakies nowe dla siebie korzysci ;)

Może ;).

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-04
16:14:27

sukces i porazka
No widzisz Sho i tak doszlismy do konsensusu


pozdr  
:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-19
17:22:29

sukces i porazka
> Rozmawiam z drugim satanista - sytuacja podobna, mysle sobie "cholera no  
> naprawde wspolczuje, saam tez katoliczka ze mnie zadna i chetnie bym  
> zwiala od katolicyzmu gdzie pieprz rosnie".

To się da załatwić :>.

> Rozmawiam z trzecim, czwartym, piatym itp.. i mysli podobne, az w koncu  
> mysle sobie "cholera czy niektorzy satani nie maja innych problemow"
> ;)

Mają. Zrobisz za mnie projekt z Fizyki budowli? :D.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-19
20:16:35

sukces i porazka
> Mają. Zrobisz za mnie projekt z Fizyki budowli? :D.

Co ty takiego studiujesz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
16:30:21

sukces i porazka
> > Rozmawiam z drugim satanista - sytuacja podobna, mysle sobie "cholera  
> no  
> > naprawde wspolczuje, saam tez katoliczka ze mnie zadna i chetnie bym  
>  
> > zwiala od katolicyzmu gdzie pieprz rosnie".
>  
> To się da załatwić :>.


jak? :)




> Mają. Zrobisz za mnie projekt z Fizyki budowli? :D.

to co Ty tutaj robisz misiu? do budowli sie zabieraj :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
16:55:55

sukces i porazka
> jak? :)

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,609

> to co Ty tutaj robisz misiu? do budowli sie zabieraj :)

tzn, ja nic nie będę budował. Mam zaprojektować.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
17:26:09

sukces i porazka
> > jak? :)
>  
> http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,609

Slonko, ja nie mam czasu na takie bzdury, nie mam co robic tylko latac po parafiach i sie wypisywac. Nie przeszkadza mi chrzest, ja sie nie wyrzekam chrzescijanstwa, tylko draznia mnie zasady i ustalenia KK. Oczywiscie tez nie wszystkie, ale wiekszosc.

Chcialabym aby Kosciol przestal wtracac sie do polityki, aby nie mieszal sie do polityki spolecznej (antykoncepcja itp), zeby nie wtracal do zycia prywatnego do tego stopnia, jak to czyni obecnie (przymusowe spowiedzi indywidualne, nauki przedmalzenskie, seks dopiero po slubie, (znowu) antykoncepcja itp..)

Oj moznaby wymieniac...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
17:35:45

sukces i porazka
> Slonko

LOL

>, ja nie mam czasu na takie bzdury, nie mam co robic tylko latac po  
> parafiach i sie wypisywac.

To tylko jedna z możliwości :).

> Nie przeszkadza mi chrzest, ja sie nie wyrzekam  
> chrzescijanstwa, tylko draznia mnie zasady i ustalenia KK. Oczywiscie tez  
> nie wszystkie, ale wiekszosc.

Są nienaturalne przede wszystkim.

> Chcialabym aby Kosciol przestal wtracac sie do polityki, aby nie mieszal  
> sie do polityki spolecznej (antykoncepcja itp), zeby nie wtracal do zycia  
> prywatnego do tego stopnia, jak to czyni obecnie (przymusowe spowiedzi  
> indywidualne, nauki przedmalzenskie, seks dopiero po slubie, (znowu)  
> antykoncepcja itp..)

Nierealne moim zdaniem. Oni lubią dyktować warunki póki będą się uważać za namiestników Boga tu na Ziemi.
  
> Oj moznaby wymieniac...

Możnaby :). Jak Ci się KRK nie podoba to stań przed lustrem i powiedz sobie "Nie jestem katoliczką". Potem możesz iść i zrobić sobie frytki :).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
17:44:13

sukces i porazka
> > Oj moznaby wymieniac...
>  
> Możnaby :).  

jeszcze dodam celibat ksiezy, ktory zostal wprowadzony przez jednego z Papiezy, tak wiec znowu "widzi-misie". Tylko czy oni nie zdawali sobie sprawy, ze robia to na wlasna zgube? przeciez kazdy ma potrzeby seksualne :DDD




> Jak Ci się KRK nie podoba to stań przed lustrem i powiedz  
> sobie "Nie jestem katoliczką". Potem możesz iść i zrobić sobie frytki  
> :).

oficjalnie jestem, bo ochrzczona w KK, ale nie czuje sie, opieram sie tylko na dekalogu, jesli chodzi o wiare - nic wiecej.  

Od frytek sie tyje a ja dbam o figure, jakies inne propozycje? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
18:04:43

sukces i porazka
> jeszcze dodam celibat ksiezy, ktory zostal wprowadzony przez jednego z  
> Papiezy, tak wiec znowu "widzi-misie". Tylko czy oni nie zdawali sobie  
> sprawy, ze robia to na wlasna zgube? przeciez kazdy ma potrzeby seksualne  
> :DDD

I tak sobie dupczą :).

> oficjalnie jestem, bo ochrzczona w KK, ale nie czuje sie, opieram sie  
> tylko na dekalogu, jesli chodzi o wiare - nic wiecej.  

Ważniejsze jest co myślisz, a nie papierki.

> Od frytek sie tyje a ja dbam o figure, jakies inne propozycje? ;)

Dietetyczna Cola i dwa sucharki z niskosłodzonym dżemem? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-20
18:09:11

sukces i porazka

> > Od frytek sie tyje a ja dbam o figure, jakies inne propozycje? ;)
>  
> Dietetyczna Cola i dwa sucharki z niskosłodzonym dżemem? :D

ee tam szkoda życia :)
w jakiejś gazecie koleś napisał ostatnio ze jak się kocha z za chudą dziewczyną to aż boli...

przepraszam za off topic :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-09
21:37:47

sukces i porazka
> niee, nie zaczynam sie gubic :]
> z Shogunem uporzadkowalismy troche, mysle ;)

I teraz niech mi ktoś qwa powie, że nie jestem tu przydatny :D.

p.s. Kocham Cię.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-10
21:24:14

sukces i porazka
> > niee, nie zaczynam sie gubic :]
> > z Shogunem uporzadkowalismy troche, mysle ;)
>  
> I teraz niech mi ktoś qwa powie, że nie jestem tu przydatny :D.

a ktoz to smie Ci tak mowic? :D



>  
> p.s. Kocham Cię.

ochh  
:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-11
00:31:43

sukces i porazka
> a ktoz to smie Ci tak mowic? :D

Znalazłoby się pewnie kilku takich :D.

> > p.s. Kocham Cię.
>  
> ochh  
> :*

:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-25
18:19:49

sukces i porazka
> Zależy, co rozumiesz przez "to" :). Moje zdjęcie nie przedstawia mnie, ale  
> pewną pozę, rolę, jaką gram przed otoczeniem, maskę.

hmm.. przystojna ta maska ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-25
20:26:49

sukces i porazka
> > Zależy, co rozumiesz przez "to" :). Moje zdjęcie nie przedstawia  
> mnie, ale  
> > pewną pozę, rolę, jaką gram przed otoczeniem, maskę.
>  
> hmm.. przystojna ta maska ;)

;PPP zwymiotowałem do kubła na papiery....;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-27
19:05:07

sukces i porazka
> hmm.. przystojna ta maska ;)

Dziękuję, mało kto tak zareagował. Ostatnią reakcją na moje zdjęcie (z tym że z GG) było soczyste "spierdalaj"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-27
19:19:10

sukces i porazka
> > hmm.. przystojna ta maska ;)
>  
> Dziękuję, mało kto tak zareagował. Ostatnią reakcją na moje zdjęcie (z tym  
> że z GG) było soczyste "spierdalaj"

no bo tu jest pregierz... rotfllll  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-28
13:20:53

sukces i porazka
> no bo tu jest pregierz... rotfllll

Nie tu. Miałem na myśli prywatną rozmowę na GG, dziewczyna poprosiła mnie o zdjęcie, wysłałem to, które tu mam na avatarze i odpowiedź brzmiała: "nie jesteś wmoim typie - sp*erdalaj"  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-28
13:22:33

sukces i porazka
> Nie tu. Miałem na myśli prywatną rozmowę na GG, dziewczyna poprosiła mnie  
> o zdjęcie, wysłałem to, które tu mam na avatarze i odpowiedź brzmiała:  
> "nie jesteś wmoim typie - sp*erdalaj"  

Konkretna laseczka, nie ma co gadać;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-28
19:35:52

sukces i porazka
> Konkretna laseczka, nie ma co gadać;-)

Co ciekawe, po kilku dniach spróbowałem znów (już mnie nie pamiętała). Wysłałem zdjęcie dopiero po dłuższej rozmowie i reakcja była następująca:

"Cóż, zawsze możemy zostać przyjaciółmi."
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-29
06:01:57

sukces i porazka
> "Cóż, zawsze możemy zostać przyjaciółmi."

To taka kulturalna forma powiedzenia "spierdalaj", Crowley, co Ty się
na jakichś serwisach randkowych udzielasz, czy jak, że takie stworzenia
wynajdujesz?

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-29
19:28:09

sukces i porazka
> To taka kulturalna forma powiedzenia "spierdalaj", Crowley, co Ty się
> na jakichś serwisach randkowych udzielasz, czy jak, że takie stworzenia
> wynajdujesz?
>  
> pozdr
> M93

Nigdy w życiu! To czyste GG - wkurza mnie strasznie, jak obce stworzenia (*) mi się na gadulca wpieprzają, ale daję im szanse.  

(*) - mam na myśli totalnie obce stworzenia bo np dla ludzi z forum jestem otwarty.... jak szczęki rekina :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-13
22:52:22

sukces i porazka
> Tak? ...a z moich obserwacji wynika że lwia część kobiet właśnie na takich  
> "leci", cóż może niedokładnie szukałem :)

Szaron pisała o PRAWDZIWYCH kobietach, a nie o pustakach, które fascynują się spalonym w solarium, wypindżonym lowelasem.  
Ja tam wolę mężczyzn z charakterem.  
:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-14
20:15:06

sukces i porazka
> Szaron pisała o PRAWDZIWYCH kobietach, a nie o pustakach, które fascynują  
> się spalonym w solarium, wypindżonym lowelasem.  
> Ja tam wolę mężczyzn z charakterem.  
> :)

Ależ ja o tym wiem, kochanie :) to sarkastyczne przecie było :) też szukam kobiety z charakterem, wolałbym wieczną samotność od bezwładnej marionetki bez ikry, w której żyłach cudem płynie ludzka krew.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-14
20:32:40

sukces i porazka
> Ależ ja o tym wiem, kochanie :) to sarkastyczne przecie było :) też szukam  
> kobiety z charakterem, wolałbym wieczną samotność od bezwładnej marionetki  
> bez ikry, w której żyłach cudem płynie ludzka krew.

a to zwracam honor :)
widać moje wyczucie sarkazmu i ironii ostatnimi czasy się stępiło...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-15
21:32:23

sukces i porazka
> a to zwracam honor :)
> widać moje wyczucie sarkazmu i ironii ostatnimi czasy się stępiło...

Niepotrzebnie to napisałaś, uznałbym tamto za prowokazję do dyskusji, ale cóż... :) w każdym razie z takim nastawieniem, jakie mam obecnie to będę jeszcze dłuuu(*)go szukał

(*) - uuu ad infiinitum  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-13
17:47:24

sukces i porazka
> no straszyc ulozonych arystokratow, to dopiero wyzwanie ;)
> playboy'e sa nudni jak flaki z olejem i bardzo przewidywalni, zadne  
> wyzwanie dla prawdziwej kobiety ;)

O! I tu trafiłaś w sedno :)
Tak samo jak tacy metroseksualni kolesie typu pan Beckham - beznadzieja.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
14:40:16

sukces i porazka
> > no straszyc ulozonych arystokratow, to dopiero wyzwanie ;)
> > playboy'e sa nudni jak flaki z olejem i bardzo przewidywalni, zadne  
>  
> > wyzwanie dla prawdziwej kobiety ;)
>  
> O! I tu trafiłaś w sedno :)
> Tak samo jak tacy metroseksualni kolesie typu pan Beckham - beznadzieja.  

To dobrze, jesli mezczyzna dba o siebie, ale dba po mesku. Dla mnie bardzo wazna jest higiena osobista i zapach mezczyzny, ale nie jakies perfumy, ktore czuc na kilometr, lecz taki typowy meski prawdziwy zapach, ktory wystepuje ;) u mezczyzn dbajacych o siebie i dobrze sie odzywiajacych.

Jeden z moich bylych facetow niestety nie myl sie, nie dbal o siebie, to byl glowny powod mojego rozstania z nim. Wyobraz sobie, ze chcesz sie przytulic, badz ukochany chce Cie przytulic i nagle odrzuca Cie - masakra...

Ponoc mozna faceta "wychowac", ale ja nie z tych, co lubia zmieniac i drygowac, cos takiego po prostu mi nie imponuje ;)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-11
23:25:28

sukces i porazka
> Dziekuje :) wlasnie dopielam swego :))))))))))))))
> A Pan Mezczyzna - Satanista dal sie zlapac w pulapke ;)
> Jak widzisz konfrontacja z kobieta zmusza nawet najwiekszego twardziela do  
> skorzystania z porady i to kobiecej porady (samej Mamusi ;)))
>  
> ... a tak sie zarzekales, ze nie korzystasz z porad ;) hihihi mam Cie  
> ;))))
>  
:))))
dobre, punkt dla Ciebie ;)


> > /sprecyzujmy, przyszłym studentom, jak na razie jeszcze nie uczę/
>  
> rozumiem, ale to juz jest pewne? jesli tak to zycze sukcesow w karierze  
> wykladowcy ;)
>  
To się wyjaśnia, niezależnie od tego czy będę uczył czy nie, przewód otwieram. Są duże szanse i mam poparcie żebym zaczął uczyć. Choć równie dobrze może się zdarzyć tak, że za 2.5 tygodnia wysiądę na dworcu w Hannoverze i wrócę tu cholera wie kiedy...


> Mam pytanie, tak mniej wiecej zwiazane z tematem zarzadzania itp.. oraz z  
> tematem watku. Na pewno spotkales sie z tym, jak ktos szukal pracy i  
> spytano go czy ma rente badz emerytute, bylo o tym ostatnio w TV. Gdy  
> odpowiedz byla negatywna, a wrecz bardzo sensowna "gdybym byl na rencie  
> badz emeryturze nie szukalbym pracy", odmawiano takiej osobie podjecia  
> pracy, a co za tym idzie, odmawiano odniesienia sukcesu. Sama wiem, jakim  
> sukcesem moze byc otrzymanie jakiejkolwiek pracy i mozliwosc samodzielnej  
> egzystencji.
> Do czego zmierzam? do znalezienia odpowiedzi na pytanie, dlaczego i po co  
> pracodawca szuka rencisty/emeryta? Tak, wiem, zeby nie placic ZUS-u itp..  
> ale czy to ma zmierzac ku uzdrowieniu gospodarki??
> Zastanawiales sie kiedys na tym bezsensem??
>  
To nie zmierza w stronę uzdrowienia gospodarki tylko w stronę znalezienia kogoś kto z entuzjazmem zabierze się do roboty za stawkę która jest odpowiednio niska (granica możliwości pobierania renty). W tym kraju nigdy nie będzie normalnie przy takim obciążeniu budżetu socjalem.
Powiem tak, jakby mi ktoś powiedział że nie szuka pracy bo ma jakieś tam źródło utrzymania ze strony państwa, to bym dane takiej osoby wysłał wszystkim znajomym HR-om z informacją, nigdy go nie zatrudniać. Chodzi o wybranie kogoś komu się chce i kto chce naprawdę pracować a nie odwalać robotę. Przypomnij mi to pytanie w niedzielę wieczorem, dziś mam mocno wypite i nie chcę dawać wiążących odpowiedzi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-13
14:55:01

sukces i porazka
> Powiem tak, jakby mi ktoś powiedział że nie szuka pracy bo ma jakieś tam  
> źródło utrzymania ze strony państwa, to bym dane takiej osoby wysłał  
> wszystkim znajomym HR-om z informacją, nigdy go nie zatrudniać. Chodzi o  

skoro nie szuka pracy to w czym problem? po co o nim informowac?



> wybranie kogoś komu się chce i kto chce naprawdę pracować a nie odwalać  
> robotę.  

zgadzam sie, ale nie o to pytalam, a sa osoby, ktore szukaja, bo wlasnie chca pracowac :) no ale to rzadkosc


p.s. jak juz Ci wspominalam otrzymuje od panstwa pieniadze i ani przez moment nie mam zamiaru czuc sie winna :)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-13
15:33:23

sukces i porazka
> > Powiem tak, jakby mi ktoś powiedział że nie szuka pracy bo ma jakieś tam  
> > źródło utrzymania ze strony państwa, to bym dane takiej osoby wysłał  
> > wszystkim znajomym HR-om z informacją, nigdy go nie zatrudniać.  
> Chodzi o  
>  
> skoro nie szuka pracy to w czym problem? po co o nim informowac?
>  
żeby nie zatrudniać kogoś kto nie szanuje pracy i nastawia się na ssanie naszego popieprzonego państwa....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
14:33:50

sukces i porazka
> > > Powiem tak, jakby mi ktoś powiedział że nie szuka pracy bo ma  
> jakieś tam  
> > > źródło utrzymania ze strony państwa, to bym dane takiej osoby  
> wysłał  
> > > wszystkim znajomym HR-om z informacją, nigdy go nie zatrudniać.  
>  
> > Chodzi o  
> >  
> > skoro nie szuka pracy to w czym problem? po co o nim informowac?
> >  
> żeby nie zatrudniać kogoś kto nie szanuje pracy i nastawia się na ssanie  
> naszego popieprzonego państwa....

Czekaj, teoretycznie wyglada to nastepujaco: albo pracujesz (szuakasz pracy, chcesz pracowac) i nie pobierasz zasilkow, albo nie pracujesz i pobierasz zasilki, no bo nie mozesz pracowac. Teoretycznie - podkreslam.
O jaka sytuacje konkretnie Ci chodzi?

Ja poddalam dyskusji sytuacje, kiedy to pracodawca wymaga od pracownika renty / emerytury i jaki to ma miec sens.

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-16
14:48:34

sukces i porazka
> Ja poddalam dyskusji sytuacje, kiedy to pracodawca wymaga od pracownika  
> renty / emerytury i jaki to ma miec sens.
>  
zaraz, zaraz...
ale przecież wejście do UE zniosło dopłaty dla pracowników niepełnosprawnych w zakładach pracy bo jest to jakieś dofinansowanie zakładu i pomoc publiczna, jeśli teraz pracodawca tego wymaga to jest niedoinformowany
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
14:52:44

sukces i porazka
> > Ja poddalam dyskusji sytuacje, kiedy to pracodawca wymaga od  
> pracownika  
> > renty / emerytury i jaki to ma miec sens.
> >  
> zaraz, zaraz...
> ale przecież wejście do UE zniosło dopłaty dla pracowników  
> niepełnosprawnych w zakładach pracy bo jest to jakieś dofinansowanie  
> zakładu i pomoc publiczna, jeśli teraz pracodawca tego wymaga to jest  
> niedoinformowany

ale co ma do tego pracownik niepelnosprawny??

btw.  
Firma zatrudniajaca niepelnosprawnych dostaje finanse od PFRONU-u na przystosowanie np. stanowiska pracy
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-16
16:35:48

sukces i porazka
> ale co ma do tego pracownik niepelnosprawny??
>  
a co ma mieć?
jak dla mnie taki jest pewniejszy, będzie bardziej oddany pracodawcy

> btw.  
> Firma zatrudniajaca niepelnosprawnych dostaje finanse od PFRONU-u na  
> przystosowanie np. stanowiska pracy
>
do maja 2004 na pewno, ale czy to wciąż obowiązuje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
17:42:12

sukces i porazka
> > ale co ma do tego pracownik niepelnosprawny??
> >  
> a co ma mieć?
> jak dla mnie taki jest pewniejszy, będzie bardziej oddany pracodawcy

ooo to moze sie przeniose do Poznania ;)))
zapluj dla mnie stolek ;)))

To mile co napisales, ale to jeszcze wciaz malo popularne i malo modne podejscie. Pracownik taki kojarzy sie z problemem. Jak bylam na warsztatch "rynek pracy dla niepelnospr." to doradzili nam, ze jesli nie jest to konieczne przy pierwszych rozmowach, badz w liscie motywacyjnym, to nie informowac o niepelnosprawnosci, bo po cholere sie tym afiszowac. To jest prywatna sprawa i ujawnic dopiero pozniej, badz jesli to konieczne.  
To tak jaby ktos mial sie tlumaczyc z numeru buta. Uwage pracodawcy skupic natomiast na sprawach merytorycznych, doswiadczeniach, umiejetnosciach itp...

hmmm dosc idealistyczne podejscie, ale w pewnym sensie... sensowne ;)))

(we wtorek bylam na inzynierskich targach pracy i Procter&Gamble widzi mnie u siebie w dziale marketingu, najpierw na praktykach a pozniej z mozliwoscia pracy, tylko, ze to Warszawa, ale oferuja pomoc w przeprowadzce i znalezieniu zakwaterowania - kuszaca propozycja i sie mocno na tym zastanawiam :)))




>  
> > btw.  
> > Firma zatrudniajaca niepelnosprawnych dostaje finanse od PFRONU-u na  
>  
> > przystosowanie np. stanowiska pracy
> >
> do maja 2004 na pewno, ale czy to wciąż obowiązuje?

Black Orchid odpowiedziala, a ja wiem mniej niz ona i to nie dobrze :/


No dobra, ale wracajac do tematu, czy wiesz o co mi chodzi z tymi rentami?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-16
19:20:49

sukces i porazka
> Black Orchid odpowiedziala, a ja wiem mniej niz ona i to nie dobrze :/
>  
> No dobra, ale wracajac do tematu, czy wiesz o co mi chodzi z tymi  
> rentami?

Najwyraźniej nie. Sprecyzuj pytanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
19:56:56

sukces i porazka
> > Black Orchid odpowiedziala, a ja wiem mniej niz ona i to nie dobrze  
> :/
> >  
> > No dobra, ale wracajac do tematu, czy wiesz o co mi chodzi z tymi  
> > rentami?
>  
> Najwyraźniej nie. Sprecyzuj pytanie.

czy zastanawiales sie kiedys nad sensem zatrudniania pracownikow pod warunkiem, ze maja rente badz emeryture?

przyklad:
dzwoni szukajacy: "dzien dobry ja w sprawie pracy...."
pracodawca: " a ma pan rente lub emeryture?"
szukajacy: "nie, nie mam, ja chce pracowac a nie byc na rencie, jakbym mial to bym nie szukal pracy..."

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-16
21:31:32

sukces i porazka
> czy zastanawiales sie kiedys nad sensem zatrudniania pracownikow pod  
> warunkiem, ze maja rente badz emeryture?
>  
ale dla mnie nie jest warunkiem to że ktoś jest czy nie jest niepełnosprawny, ja chcę dobrego pracownika a jego stan zdrowia jest jego sprawą


> przyklad:
> dzwoni szukajacy: "dzien dobry ja w sprawie pracy...."
> pracodawca: " a ma pan rente lub emeryture?"
> szukajacy: "nie, nie mam, ja chce pracowac a nie byc na rencie, jakbym  
> mial to bym nie szukal pracy..."
>  
pracodawca warunkuje zatrudnienie kogoś od tego czy rentę inwalidzką bo może zatrudnić kogoś tańszego w utrzymaniu
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
21:49:10

sukces i porazka
> ale dla mnie nie jest warunkiem to że ktoś jest czy nie jest  
> niepełnosprawny, ja chcę dobrego pracownika a jego stan zdrowia jest jego  
> sprawą

ojej, Sloneczko Ty Moje Kochane :)
mijamy sie kompletnie, przepraszam, moze ja niezbyt dobrze sprecyzowalam.
Kompletnie nie biore pod uwage niepelnosprawnosci. Przyklad, ktory podalam jest z zycia wziety i dotyczy calkowicie sprawnego mezczyzny szukajacego pracy jako ochroniarz :)




> pracodawca warunkuje zatrudnienie kogoś od tego czy rentę inwalidzką bo  
> może zatrudnić kogoś tańszego w utrzymaniu

no to wiem, czyli to tez dotyczy powyzszego przykladu?

Przeciez takie zjawisko jest nienormalne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-16
23:02:39

sukces i porazka
> Kompletnie nie biore pod uwage niepelnosprawnosci. Przyklad, ktory podalam  
> jest z zycia wziety i dotyczy calkowicie sprawnego mezczyzny szukajacego  
> pracy jako ochroniarz :)
>  
A takich się zatrudnia po to, żeby włamujący się np na parking samochodowy miał kwalifikację czynu nie włamanie i kradzież a napad czy rozbój. Zatrudnienie ochroniarza niepełnosprawnego ma na celu nie tyle co ochronę, a raczej podbudowę psychiczną klientów. Przecież jak ktoś będzie chciał ukraść pojazd to i tak to zrobi.


> > pracodawca warunkuje zatrudnienie kogoś od tego czy rentę inwalidzką bo  
> > może zatrudnić kogoś tańszego w utrzymaniu
>  
> no to wiem, czyli to tez dotyczy powyzszego przykladu?
>  
> Przeciez takie zjawisko jest nienormalne.

jak ma podłoże ekonomiczne to jest jak najbardziej normalne
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
16:17:19

sukces i porazka
> A takich się zatrudnia po to, żeby włamujący się np na parking samochodowy  
> miał kwalifikację czynu nie włamanie i kradzież a napad czy rozbój.  
> Zatrudnienie ochroniarza niepełnosprawnego ma na celu nie tyle co ochronę,  
> a raczej podbudowę psychiczną klientów. Przecież jak ktoś będzie chciał  
> ukraść pojazd to i tak to zrobi.

Jeszcze raz powtorze: to byl sprawny facet. Poruszylam problem postawienia warunku przez pracodawcow, jakim jest renta/emerytura.

A poza tym niepelnosprawny ochroniarz to chyba jakis zart? ;))))



  

> > Przeciez takie zjawisko jest nienormalne.
>  
> jak ma podłoże ekonomiczne to jest jak najbardziej normalne

Wedlug mnie nie jest. No chyba, ze w naszym polskim burdelu, no ale na pewno nie jest tak np. w USA. Sam przeciez pisales o sytuacji ekonomicznej w Polsce i w USA na poscie "dodatek becikowy" i ze w Polsce jest ogromny problem z nadmiarem udzielania zasilkow, tym, ktorzy tych zasilkow nie powinni otrzymywac. Ja osobiscie uwazam taka sytuacje za nienormalna i dodatkowo absurdalna, gdzie dodatkowo to sam pracodawca wymaga tego cholernego zasilku, i popatrz - czy kolko sie nie zamyka?
Albo prcujesz i zarabiasz, albo pobierasz zasilki - tak wyglada czysta ekonomia (tzn. jej czesc)

Ciekawa bylam Twojej opinii, gdzy z podobnej "branzy" co ja jestes ;)  



Ciekawostka:
Na tych targach pracy byly prezentacje roznych firm, m.in. Masterfoods i ponoc ta bardzo rodzinna firma nie korzysta z zadnych kredytow od poczatku swojego istnienia, a koszty inwestycji pokrywa z wygenerowanego zysku. Bardzo mnie to zaciekawilo, bo w sumie ja dosc zrazona do kredytow jestem i zalozenie dzialanosci bez pobierania kredytow to dosc fajna sprawa, no dobra, jesli ma sie kase, no ale czy aby na pewno?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-17
16:57:08

sukces i porazka
> A poza tym niepelnosprawny ochroniarz to chyba jakis zart? ;))))
>  
nie, kiedyś pracowałem w salonie Skody, ochroniarzem był koleś z urwaną łapą, żaden z tych ochroniarzy nie byłby w stanie ochronić kogokolwiek, ale był to ZPCh i takie były potrzeby


> Wedlug mnie nie jest. No chyba, ze w naszym polskim burdelu, no ale na  
> pewno nie jest tak np. w USA. Sam przeciez pisales o sytuacji ekonomicznej  
> w Polsce i w USA na poscie "dodatek becikowy" i ze w Polsce jest ogromny  
> problem z nadmiarem udzielania zasilkow, tym, ktorzy tych zasilkow nie  
> powinni otrzymywac. Ja osobiscie uwazam taka sytuacje za nienormalna i  
> dodatkowo absurdalna, gdzie dodatkowo to sam pracodawca wymaga tego  
> cholernego zasilku, i popatrz - czy kolko sie nie zamyka?
> Albo prcujesz i zarabiasz, albo pobierasz zasilki - tak wyglada czysta  
> ekonomia (tzn. jej czesc)
>  
> Ciekawa bylam Twojej opinii, gdzy z podobnej "branzy" co ja jestes ;)  
>  
Mając w przeszłości tzw. II grupę z wpisem całkowicie niezdolny do pracy miałem własną działalność żebym mógł legalnie pracować. Inaczej pracy bym nie dostał w ogóle. Albo w takiej pseudoochronie, ale moich ambicji takie coś nie zaspokajało.


> Ciekawostka:
> Na tych targach pracy byly prezentacje roznych firm, m.in. Masterfoods i  
> ponoc ta bardzo rodzinna firma nie korzysta z zadnych kredytow od poczatku  
> swojego istnienia, a koszty inwestycji pokrywa z wygenerowanego zysku.  
> Bardzo mnie to zaciekawilo, bo w sumie ja dosc zrazona do kredytow jestem  
> i zalozenie dzialanosci bez pobierania kredytow to dosc fajna sprawa, no  
> dobra, jesli ma sie kase, no ale czy aby na pewno?
>  
Ja też krzywo patrzę na kredyty. I nie będę z nich korzystał. Do klienta można dojechać autem za 3 tys a nie za 90 tys. W sumie jakbym miał mocnego handlowca i windykatora na stanie to dam radę rozkręcić Gescheft w dość krótkim czasie. W zasadzie należy tylko pokonać psychologiczną barierę obaw przed ryzykiem jakie ponosisz. A reszta to kwestia czasu i pracy, pracy, pracy, pracy i jeszcze raz pracy :)  
A że jest ot możliwe, w tym polskim burdelu pokazuje przykład Komputronika. Właściciele na początku wypłacali sobie po 1000 zł a resztę inwestowali. Świetny przykład do naśladowania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
22:24:06

sukces i porazka
> Gescheft  

co to takiego?
I don't speak German, unfortunately ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-18
00:13:17

sukces i porazka
> > Gescheft  
>  
> co to takiego?
> I don't speak German, unfortunately ;)


o w mordę, ale byka sadzę...
pisze się Geschäft (wymawia przez e)

Geschäft to przedsiębiorstwo

cholera, Geschäft funkcjonuje w moim codziennym języku i zapisuję to w taki sposób jak wymawiam, ale zły na to jestem :[
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-18
17:01:45

sukces i porazka
> o w mordę,  

jeza ;)




> ale byka sadzę...

oj biedny raczku nieboraczku ;)))





> pisze się Geschäft (wymawia przez e)
>  
> Geschäft to przedsiębiorstwo
>  
> cholera, Geschäft funkcjonuje w moim codziennym języku i zapisuję to w  
> taki sposób jak wymawiam, ale zły na to jestem :[

ochh Pan Perfekcjonista ;)
Ju widze Cie w roli tatusia (niezla maszynka do miesa ;))




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-17
23:10:49

sukces i porazka
Biznes :)

Interes, ale także w kolejnym znaczeniu zwykły sklep.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-18
17:20:39

sukces i porazka
> > A poza tym niepelnosprawny ochroniarz to chyba jakis zart? ;))))
> >  
> nie, kiedyś pracowałem w salonie Skody, ochroniarzem był koleś z urwaną  
> łapą, żaden z tych ochroniarzy nie byłby w stanie ochronić kogokolwiek,  
> ale był to ZPCh i takie były potrzeby

wymogi?? zeby osoba nie nadajaca sie do danej pracy ja wykonywala?
czy oni powariowali?

A co w ogole sadzisz o ZCHP, czy one w ogole sa potrzebne?
Dla mnie to zle dziala psychologicznie.





> Mając w przeszłości tzw. II grupę z wpisem całkowicie niezdolny do pracy  
> miałem własną działalność żebym mógł legalnie pracować. Inaczej pracy bym  
> nie dostał w ogóle. Albo w takiej pseudoochronie, ale moich ambicji takie  
> coś nie zaspokajało.

Jest przepis, ktory mowi, ze mozesz zarabiac do pewnej kwoty i nadal otrzymywac rente. Dokladnie nie wiem ktory, ale popytam, bo sama jestem ciekawa. I rowniez mozesz zrezygnowac z renty, bo wlasnie pracujesz, ale zawsze do niej wrocic.
Ja np. dostaje rente, dostaje dofinansowania od uczelni, PFRON-U i pewnej masonskiej organizacji i sobie dorabiam na "nie-bialo" ;)
Ambicje narazie schowalam do kieszeni. Czy mi odpowiada taka sytuacja? jasne, pieniazki naplywaja :)) Grunt to sie ustawic na poczatek.
Gdyby sytaucja w kraju byla inna, tj. wszedzie moglabym miec dostep, a nie bariery architektoniczne, no i mentalnosc pracownikow, na pewno nie musialabym tak kombinowac. Tzn. dla mnie osobiscie bariery psychologiczne nie istnieja, gdyz nie mam problemow z nawiazywaniem kontaktow, no ale to w sferze towarzyskiej. W sferze zawodowej musze sie 3 razy wiecej nacharowac.
Dla ciekawostki powiem, ze moja kolezanka (tez na wozku) byla w Stanach 2 tyg. i zapronowali jej prace, po prostu spytali ja czy chcialaby pracowac tu i tu...





> Ja też krzywo patrzę na kredyty. I nie będę z nich korzystał. Do klienta  
> można dojechać autem za 3 tys a nie za 90 tys. W sumie jakbym miał mocnego  
> handlowca i windykatora na stanie to dam radę rozkręcić Gescheft w dość  
> krótkim czasie. W zasadzie należy tylko pokonać psychologiczną barierę  
> obaw przed ryzykiem jakie ponosisz. A reszta to kwestia czasu i pracy,  
> pracy, pracy, pracy i jeszcze raz pracy :)  
> A że jest ot możliwe, w tym polskim burdelu pokazuje przykład  
> Komputronika. Właściciele na początku wypłacali sobie po 1000 zł a resztę  
> inwestowali. Świetny przykład do naśladowania.

to rzeczywiscie calkiem niezle - 1000 zl to calkiem niezla sumka ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-16
18:06:51

sukces i porazka
> hmmm dosc idealistyczne podejscie, ale w pewnym sensie... sensowne ;)))

Sensowne, bo o ile nie chodzi o pracę wymagającą pełnej sprawności - to faktycznie, prywatna sprawa pracownika. A że idealistyczne, to sama już napisałaś.. :)

> (we wtorek bylam na inzynierskich targach pracy i Procter&Gamble widzi  
> mnie u siebie w dziale marketingu, najpierw na praktykach a pozniej z  
> mozliwoscia pracy, tylko, ze to Warszawa, ale oferuja pomoc w  
> przeprowadzce i znalezieniu zakwaterowania - kuszaca propozycja i sie  
> mocno na tym zastanawiam :)))

Miło będzie Cię powitać w wawce, jeśli się oczywiście na propozycję skusisz :)  
  
> Black Orchid odpowiedziala, a ja wiem mniej niz ona i to nie dobrze :/

Głowy sobie za to obciąć nie dam, tak na 99 % to mówię, ale jak wam zależy to mogę sprawdzić. Gdzieś pod stertą książek, starych gazet powinnam mieć parę aktualnych czytadeł o prawie pracy po akcesji...
Jakby co to piszcie na priva.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-16
18:45:29

sukces i porazka
> > hmmm dosc idealistyczne podejscie, ale w pewnym sensie... sensowne  
> ;)))
>  
> Sensowne, bo o ile nie chodzi o pracę wymagającą pełnej sprawności - to  
> faktycznie, prywatna sprawa pracownika. A że idealistyczne, to sama już  
> napisałaś.. :)

No ja jako webmaster raczej nie latam po miescie ;)
Zreszta pytalam w procter&Gamble i odpowiedz byla jak najbardziej pozytywna
"praca w biurze prosze Pani" :)
Poza tym marketing to jest tak olbrzymi dzial, ze jedni maja w terenie inni na miejscu :)




> Miło będzie Cię powitać w wawce, jeśli się oczywiście na propozycję  
> skusisz :)  

a w Wawce bywam co jakis czas :) np. ostatnio bylam w wakacje (caly lipiec i troszku sierpnia), w Legionowie dokladnie. A w jakiej dzielnicy mieszkasz? :)



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-16
17:06:27

sukces i porazka
> > Firma zatrudniajaca niepelnosprawnych dostaje finanse od PFRONU-u na  
>  
> > przystosowanie np. stanowiska pracy
> >
> do maja 2004 na pewno, ale czy to wciąż obowiązuje?

Z tego co pamiętam to obowiązuje.
Trochę się tylko zasady dofinansowania pozmieniały w związku z akcesją, ale samo dofinansowanie dla pracodawcy pozostało.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
10:59:48

sukces i porazka
> - organizacja i zarządzanie
> - zarządzanie kapitałem ludzkim
> - zarządzanie informacją
> - systemy informatyczne w zarządzaniu
> to mogę wykładać o każdej porze dnia i nocy

Nie wiem, dlaczego, ale to drugie mi się nierozerwaknie kojarzy z kanibalizmem :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-11
11:14:37

sukces i porazka
> > - organizacja i zarządzanie
> > - zarządzanie kapitałem ludzkim
> > - zarządzanie informacją
> > - systemy informatyczne w zarządzaniu
> > to mogę wykładać o każdej porze dnia i nocy
>  
> Nie wiem, dlaczego, ale to drugie mi się nierozerwaknie kojarzy z  
> kanibalizmem :D
>
hehe dobre, muszę to podrzucić na zebraniu katedry i koła naukowego rotfl

Niemniej jest teraz obserwowana tendencja do określania masy ludzkiej jako nie zasoby ludzkie ale już kapitał ludzki, niektórzy dopatrują się związku z bilansem przedsiębiorstwa i doszukują się zapisów z poziomu rachunkowości. Dla mnie to raczej usilne wprowadzanie zmian choćby w obszarze nazewnictwa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bloster
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-24
16:47:15

sukces i porazka
1.Kiedy się ma 90 lat i się dopiero umiera,można uznać to za wielki sukces.

2.Kiedy uda się przeżyć w miarę udane życie,można uznać to za wielki sukces.

3.Kiedy jesteś szczęśliwy,a mimo to popełniasz samobójstwo,można to uznać za wielki sukces,bo poznajesz śmierć,a na dodatek z własnej ręki.

4.Kiedy masz już dziewiećdziesiąt lat i setki przeleconych kobiet,a nie miałeś nigdy z tego problemu jakichś problemów,można to uznać za naprawde wieli sukces.

5.Jeżeli chociaż jedna osoba na świecie nie powie,że cie lubi,to człowieku,naprawdę jest to ogromna porażka,po co w tym wypadku w ogóle żyć ?

6.Małe porażki budują,są one więc małym sukcesem.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-24
18:03:41

sukces i porazka
> 1.Kiedy się ma 90 lat i się dopiero umiera,można uznać to za wielki  
> sukces.

Nieścisłe: połowa tego życia, to może być katorga organizmu spowodowana nieuleczalnymi chorobami.

> 2.Kiedy uda się przeżyć w miarę udane życie,można uznać to za wielki  
> sukces.

A co to znaczy: "w miarę udane życie"? I nie chodzi mi tu o kwestię relatywizmu.

> 3.Kiedy jesteś szczęśliwy,a mimo to popełniasz samobójstwo,można to uznać  
> za wielki sukces,bo poznajesz śmierć,a na dodatek z własnej ręki.

Zawsze trudno było mi zrozumieć ludzi popełniających samobójstwo dla wątpliwej sławy (a więc szczęścia) w Internecie. To dla mnie porażka.

> 4.Kiedy masz już dziewiećdziesiąt lat i setki przeleconych kobiet,a nie  
> miałeś nigdy z tego problemu jakichś problemów,można to uznać za naprawde  
> wieli sukces.

Z punktu widzenia loverboya, który wielu innych rzeczy w życiu nigdy nie doznał, albowiem testosteron nim rządził, na pewno.

> 5.Jeżeli chociaż jedna osoba na świecie nie powie,że cie lubi,to  
> człowieku,naprawdę jest to ogromna porażka,po co w tym wypadku w ogóle żyć?

Zbyt radykalna solucja, jednak tezę popieram.

> 6.Małe porażki budują, są one więc małym sukcesem.

Oczywiście. Acz niekoniecznie na duży muszą się złożyć, a duże bardziej wpływają na ludzi w perspektywie całego życia.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-04-24
18:07:30

sukces i porazka

> 4.Kiedy masz już dziewiećdziesiąt lat i setki przeleconych kobiet,a nie  
> miałeś nigdy z tego problemu jakichś problemów,można to uznać za naprawde  
> wieli sukces.

a ja uważam że to żaden sukces... sukces jest wtedy kiedy można na łożu śmierci powiedzieć że się kogoś naprawde kochało i było się kochanym... żadna sztuka mieć setki partnerów... sztuką jest przeżyć całe życie z jedną kochającą osobą i umieć dochować wierności

(wiem wiem - idealistka...)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mrdoctor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-07
10:54:16

sukces i porazka

> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

Jasne, że tak, to wg. mnie oczywiste.

> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

Staram się.

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

I to, i to, zależy od formatu osiągniętego celu.

  
> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?
> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Poznałem Magdę. Czyli będzie to sfera miłosna. Oczywiście, że się tym, jakby nie patreć, sukcesem dzielę. I jestem z niego dumny.


> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Może to dla innych się wyda banalne, ale nie mogłem uruchomić mojego Mercedesa /8 W114 mimo usilnych prób. Zaprawdę byłem tym zdruzgotany. Jak sobie z tym poradziłem - załatwiłem nowy silnik. Teraz mruczy niczym kocurek - tak więc konkludując - każdą porażkę możnaby jakimiś sposobami przemienić w mniejszy, bądź większy sukces.

> :)))

Pozdrawiam, Doc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-08
01:22:58

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

Każdy sukces daje mi niesamowitego "kopa" energii do dalszego działania... Wtedy widzę namacalne efekty swojej pracy i chcę pracować jeszcze...  

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Sukces. Efekt końcowy. Wtedy widzę na co tak harowałam...
>  
> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

Przetrwanie pięciu lat na studiach, które z normalnych ludzi robią skurwysynów.  
I to, że mimo wielu pokus ciągle mam poukładane w głowie.  

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

No. Wspólnie piejemy z tej okazji w Harendzie, albo inszej knajpie ;)
  
> Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.

Słowo porażka w moim słowniku nie figuruje.  
Zawsze będę walczyć do końca.

> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Zdrowie - czasem mój organizm odmawia posłuszeństwa.  
Uświadomienie sobie że mam już prawie 25 lat a czas leci... Dużo osiągnęłam, ale też dużo szans/okazji przepuściłam. A to mnie gryzie - chcę korzystać z każdego dnia jakby to miał być ostatni dzień. Chcę móc robić tak jak mój przyjaciel Maciek - spakował się w dwa dni i poleciał ze swoją dziewczyną do Indii, Pakistanu... wróci po półrocznej nieobecności za miesiąc.  
Nienawiązanie prawdziewego, dobrego kontaktu z ojcem póki był na to jeszcze czas.  
Nienapisanie pracy magisterskiej z germanistyki mimo że po 4,5 roku studiów na tym wydziale tylko to mi zostało :)

Pozdrowionka Szaron :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:15:59

sukces i porazka
> > Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy  
> droga  
> > do niego prowadzaca?
>  
> Sukces. Efekt końcowy. Wtedy widzę na co tak harowałam...

ooo :) inaczej niz wiekszosc tu wypowiadajacych sie :)
Ja mialam momnent w zyciu, ze wolalam droge prowadzaca do sukcesu niz sam final, chodzilo mi p to, aby gonic kroliczka niz go zlapac, ale teraz to zeczywiscie wole widziec efekty dzialania, bo juz samo dzialanie bez efektow meczy :)




> >  
> > Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi  
> Satanisto  
> > (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?
>  
> Przetrwanie pięciu lat na studiach, które z normalnych ludzi robią  
> skurwysynów.  
> I to, że mimo wielu pokus ciągle mam poukładane w głowie.  

No co Ty??? to ja sie wlasnie na studiach troche odchamilam po moim iscie kulturalnym liceum :D (ach co sie tam dzialo: szyby lecialy :D)





> > Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla  
> trudna i  
> > wyczerpujaca.
>  
> Słowo porażka w moim słowniku nie figuruje.  
> Zawsze będę walczyć do końca.

Swiat funkcjonuje na zasadzie przeciwienstw: czern - biel, dobro - zlo, milosc - nienawisc, sukces - porazka itp... Jak mozna odroznic sukces gdyby nie porazki. Musi istniec dla kontrastu. Poza tym nie uwazasz, ze porazka jest w pewnym sensie nasza nauczycielka?




>  
> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
>  
> Zdrowie - czasem mój organizm odmawia posłuszeństwa.  
> Uświadomienie sobie że mam już prawie 25 lat a czas leci... Dużo  

to co ja mam powiedziec, jak ja juz mam 27? :((( ;)




> Nienawiązanie prawdziewego, dobrego kontaktu z ojcem póki był na to  
> jeszcze czas.  

no to przykre, rzeczywiscie..




> Nienapisanie pracy magisterskiej z germanistyki mimo że po 4,5 roku  
> studiów na tym wydziale tylko to mi zostało :)

no to moja droga :)) do dziela :)




>  
> Pozdrowionka Szaron :)

rowniez :) bardzo serdeczne :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-10
19:33:07

sukces i porazka
> No co Ty??? to ja sie wlasnie na studiach troche odchamilam po moim iscie  
> kulturalnym liceum :D (ach co sie tam dzialo: szyby lecialy :D)

U mnie była w liceum pełna kultura i jak już kiedyś pisałam zamordyzm i Preußischerdrill. Nawet przez pewien czas w mundurkach szkolnych chodziliśmy. Po takiej szkole człowiek chodzi jak w zegarku.  

> Swiat funkcjonuje na zasadzie przeciwienstw: czern - biel, dobro - zlo,  
> milosc - nienawisc, sukces - porazka itp... Jak mozna odroznic sukces  
> gdyby nie porazki. Musi istniec dla kontrastu. Poza tym nie uwazasz, ze  
> porazka jest w pewnym sensie nasza nauczycielka?

Tak masz rację. To ja chyba tak nie do końca jasno napisałam w czym rzecz.  
Wiadomo, że nikt nie  ma w życiu pasma sukcesów, ani z resztą pasma klęsk. Ale chodziło mi o to, że gdy czujesz jakąś  presję na siebie (w pracy wymagają cudów, w szkole ścigają, rodzina oczekuje, że sprostasz ich wymaganiom, ... itp.) ,to wiesz że jak jeszcze teraz zaczniesz zastanawiać się a co będzie jak się nie uda, jak poniosę klęskę... to już będzie katastrofa. Więc zamiast marudzenia, wykreślam ze swojego słownika słowo "klęska" i Naprzód! :) To jest mój sposób na zmotywowanie się i odniesienie sukcesu.  

> to co ja mam powiedziec, jak ja juz mam 27? :((( ;)

Przypomnij sobie co osiągnęłaś. Wiem, że wiele, pisałyśmy o tym na satanorium... :)

> no to moja droga :)) do dzieła :)

Mam mały konflikt z promotorem, ale to długa historia...  

:)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
22:24:16

sukces i porazka
> > No co Ty??? to ja sie wlasnie na studiach troche odchamilam po moim  
> iscie  
> > kulturalnym liceum :D (ach co sie tam dzialo: szyby lecialy :D)
>  
> U mnie była w liceum pełna kultura i jak już kiedyś pisałam zamordyzm i  
> Preußischerdrill. Nawet przez pewien czas w mundurkach szkolnych  
> chodziliśmy. Po takiej szkole człowiek chodzi jak w zegarku.  

no dobra :)
Powiedzmy, ze ja bylam w 4 liceach, w tym w 3 afrykanskich.
Pierwsze (Zimbabwe), mundurki i UWAGA! same dziewczynki i to jeszcze w okresie jak ja bylam dorastajaca dziewcznynka, wiec hormonki i te sprawy ;) Podczas lekcji zdarzalo mi sie plakac z tesnoty za Polska.
Drugie i trzecie (RPA) - rewelacja, oczywiscie tez munduki, ale juz chlopcy byli ;)
Ogolnie poziom w afrykanskich liceach byl niski merytorycznie, ale byly przedmioty dotyczace takich spraw zyciowych, jak gotowanie, rachunkowosc, biznes, woodwork itp. I to bardzo mi sie podobalo, takie zyciowo i praktyczne podejscie do ucznia.
Czwarte (Polska) - wagary, alkohol, papierochy echh to juz nie ten poziom :) - niedopomyslenia w RPA, palili po ubikacjach, narkotyki itp.  
Najciekawsze tylko bylo to, ze 1 i 2 klasa jechalam na samych jedynkch, a juz w czwartej na samych bdb :) az raz babka mi pale wpisala, dlatego, ze mialam za duzo piatek :P
Ale nie chce zeby wyszlo, ze mowie zle o Polskich liceach ogolnie, absolutnie nie.




> Wiadomo, że nikt nie  ma w życiu pasma sukcesów, ani z resztą pasma klęsk.  
> Ale chodziło mi o to, że gdy czujesz jakąś  presję na siebie (w pracy  
> wymagają cudów, w szkole ścigają, rodzina oczekuje, że sprostasz ich  
> wymaganiom, ... itp.) ,to wiesz że jak jeszcze teraz zaczniesz zastanawiać  
> się a co będzie jak się nie uda, jak poniosę klęskę... to już będzie  
> katastrofa.  

o tak, to zastanawianie sie jest najgorsze, ja tak mam (Waga jestem :P i rzadko kiedy jestem zdecydowana, ale miewalam spontaniczne decyzje "ottak" - byly to dosc znaczace decyzje w moim zyciu)




>  
> > to co ja mam powiedziec, jak ja juz mam 27? :((( ;)
>  
> Przypomnij sobie co osiągnęłaś. Wiem, że wiele, pisałyśmy o tym na  
> satanorium... :)

wiem, wiem :)) ale moglabym wiecej - len ze mnie jest, naprawde :)
czasem brakuje mobilizacji :)




>  
> > no to moja droga :)) do dzieła :)
>  
> Mam mały konflikt z promotorem, ale to długa historia...  

ja mam takiego promotora, co mnie caluje w czolko publicznie na srodku korytarza :DDDD

;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-10
23:01:22

sukces i porazka
> no dobra :)
> Powiedzmy, ze ja bylam w 4 liceach, w tym w 3 afrykanskich.

Kawał świata zwiedziłaś. Właśnie siedzę cała żółta z zazdrości ;))

> wiem, wiem :)) ale moglabym wiecej - len ze mnie jest, naprawde :)
> czasem brakuje mobilizacji :)

Ja pilnie pracuję żeby ukryć to moje lenistwo, ale też nie zawsze mi wychodzi. ;)

> ja mam takiego promotora, co mnie caluje w czolko publicznie na srodku  
> korytarza :DDDD

Właśnie z takich rzeczy biorą się czasem konflikty :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:42:00

sukces i porazka
> Przetrwanie pięciu lat na studiach, które z normalnych ludzi robią  
> skurwysynów.  

Co masz na myśli pisząc "skurwysynów".

> I to, że mimo wielu pokus ciągle mam poukładane w głowie.  

A to już jest subiektywna opinia.

> Słowo porażka w moim słowniku nie figuruje.  

Nie przejmuj się zacznie. Przestudiuj filozofię Tao, albo Murphyologię.

> Zawsze będę walczyć do końca.

Na końcu może być porażka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-08
14:10:12

sukces i porazka
> Co masz na myśli pisząc "skurwysynów".

Ludzi, którzy zniszczyliby najlepszego przyjaciela w zamian za wyskoką średnią.  
Tych, którzy kombinują nie jak samemu wygrać, ale jak zrobić, żeby inni przegrali.  
Wszystkich, których pasją przez te pięć lat stało się nie prawo, ale podkładanie kolegom/koleżankom świni, ot tak dla przyjemności...
Doprecyzować pojęcie "stawania się skurwysynem" w toku studiów mogę już tylko na konkretnych znanych mi przykładach, ale to już ewentualnie na privie.  

> A to już jest subiektywna opinia.

Oczywiście.  

> Nie przejmuj się zacznie. Przestudiuj filozofię Tao, albo Murphyologię.

Będę się przejmować wtedy jak zacznie.  
  
> Na końcu może być porażka.

Taką możliwość też dopuszczam.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hagall
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
18:36:39

sukces i porazka
Każdy sukces cieszy,bez względu na jakiej płaszczyżnie został wcześniej osiągnięty.czy to zawodowej,emocjonalnej lub też towarzyskiej.
Jeśli o mnie chodzi mam zawsze świadomość,że "przysiadanie na laurach" kończy się żle,a wszelkie profity nie wzięły się z nikąd.Wszystko co osiągnąłem lub osiągnąć pragnę okupuję ciężką pracą.Porażka zmusza mnie do dokładnej analizy co było nie tak i większej konsekwencji w działaniu.Za niepowodzenia zawsze winię siebie,nigdy osoby postronne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-21
17:52:00

sukces i porazka
> Każdy sukces cieszy,bez względu na jakiej płaszczyżnie został wcześniej  
> osiągnięty.czy to zawodowej,emocjonalnej lub też towarzyskiej.
> Jeśli o mnie chodzi mam zawsze świadomość,że "przysiadanie na laurach"  
> kończy się żle,a wszelkie profity nie wzięły się z nikąd.Wszystko co  
> osiągnąłem lub osiągnąć pragnę okupuję ciężką pracą.Porażka zmusza mnie do  
> dokładnej analizy co było nie tak i większej konsekwencji w działaniu.Za  
> niepowodzenia zawsze winię siebie,nigdy osoby postronne.

Bardzo masz ciekawe podejscie, choc czy nie troszke idealistyczne?
"Za niepowodzenia zawsze winię siebie,nigdy osoby postronne." Czasem zdarza sie, ze osoby postronne skutecznie nas hamuja, wrecz niszcza nasza prace, wowczas jest to dobry test, na to jak radzic sobie z wlasnymi emocjomi, czy wyladowywujemy je na najblizszych. To jest chyba najwiekszy problem przy ponioszeniu porazek.

A jaki jest Twoj dotychczasowy najwiekszy sukces, jesli to nie tajemnica?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hagall
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-23
16:09:57

sukces i porazka
> Bardzo masz ciekawe podejscie, choc czy nie troszke idealistyczne?

Nie,jest to raczej podejście realistyczne.Idealizm przejawiałby się gdybym stwierdził np.,że wziąłem sobie od życia to co mi się słusznie należało.Nie tędy droga,nie ma tak dobrze by szereg rzeczy zagwarantowano nam z góry.

Czasem  
> zdarza sie, ze osoby postronne skutecznie nas hamuja, wrecz niszcza nasza  
> prace, wowczas jest to dobry test, na to jak radzic sobie z wlasnymi  
> emocjomi, czy wyladowywujemy je na najblizszych. To jest chyba najwiekszy  
> problem przy ponioszeniu porazek.

Masz na myśli tzw.krecią robotę osób z naszego miłego otoczenia.O tak,tacy ludzie potrafią napsuć krwi...ale od czego jest mały opiernicz ? :) Nikt nie lubi kiedy mu się przeszkadza,ja w szczególności.

> A jaki jest Twoj dotychczasowy najwiekszy sukces, jesli to nie  
> tajemnica? :)

Jest tego sporo,ale są to sprawy bardzo osobiste.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-24
15:25:50

sukces i porazka
> > Bardzo masz ciekawe podejscie, choc czy nie troszke idealistyczne?
>  
>  Nie,jest to raczej podejście realistyczne.Idealizm przejawiałby się  
> gdybym stwierdził np.,że wziąłem sobie od życia to co mi się słusznie  
> należało.Nie tędy droga,nie ma tak dobrze by szereg rzeczy zagwarantowano  
> nam z góry.

o tak, masz tyle na ile zapracujesz sobie sam :)




>  Masz na myśli tzw.krecią robotę osób z naszego miłego otoczenia.O  

owszem, jesli chodzi o sprawy np. sercowe, ale rowniez np. nasi kochani urzednicy, rzad, podatkotworcy itp.. ;)



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
20:06:42

sukces i porazka

> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?

Jedno i drugie.
  
> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  

Co przez to rozumiesz: zatrzymać?

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

Nie od razu, ale prędzej, czy później trzeba przestać siedzieć na laurach :)


> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Chyba jednak moment jego osiągnięcia, ponieważ wybierając jakąś droge staram się nie narzucać sobie myśli o osiągnięciu sukcesu, to pomoga przełknąć gorycz ewentualnej porażki. Oczywiście, jeżeli praca, którą włożyłem w osiągnięcie sukcesu, w jakiś sposób mnie zadowala, to ciesze się nią również.

>  
> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

Kilka pomniejszych sukcesów związanych z angielskim (np FCE) i fakt, że ktoś chce czytać, to co piszę :) no i bymbył zapomniał - moja witrynka :)

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Wolę nie. Rodzina je hiperbolizuje, a ja tego nie lubię. Innych najbliższych nie mam.


> Jak Satanista radzi sobie z porazka?

Myślę, że jak każdy człowiek.
  
> przeczekuje?

Ale przeczekuje co?  

> pokonuje trudnosci?

Jeśli starcza mu jeszcze sił, to tak.
  
> prosi zaufane osoby o pomoc?  

Jeżeli to niezbędne. ...ale staram się tego unikać.

> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

Nigdy.
  
> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Brak partnerki :) i jakoś jeszcze sobie z tym nie poradziłem.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:02:16

sukces i porazka
>  
> > Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o  
> nastepnym?
>  
> Jedno i drugie.
>  
> > czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  
>  
> Co przez to rozumiesz: zatrzymać?

np. dostanie sie na wymarzony kierunek i albo sie uczysz albo olewasz i Cie wywalaja :)





> Kilka pomniejszych sukcesów związanych z angielskim (np FCE) i fakt, że  
> ktoś chce czytać, to co piszę :) no i bymbył zapomniał - moja witrynka  
> :)

ooo a mozna witrynke zobaczyc? :)




> > Jak Satanista radzi sobie z porazka?
>  
> Myślę, że jak każdy człowiek.
>  
> > przeczekuje?
>  
> Ale przeczekuje co?  

pasmo problemow, sa problemy, ktore umieraja smiercia naturalna, badz lepiej je rozwiazac pozniej niz wczesniej :)





> > prosi zaufane osoby o pomoc?  
>  
> Jeżeli to niezbędne. ...ale staram się tego unikać.

dlaczego? to wstyd?




> > Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> > poradziliscie z nia?
>  
> Brak partnerki :) i jakoś jeszcze sobie z tym nie poradziłem.

zycze wiec sukcesu :)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
19:37:56

sukces i porazka
> np. dostanie sie na wymarzony kierunek i albo sie uczysz albo olewasz i  
> Cie wywalaja :)

Nigdy bym nie olał. Wręcz przeciwnie, miałbym wewnętrzny obowiązek utrzymania się tam.

> ooo a mozna witrynke zobaczyc? :)

Rzecz prosta, jak przysłowiowa konstrukcja cepa, o mojej fascynacji muzycznej:
www.realmofqueen.prv.pl
czyli o Fredku i spółce :)

> pasmo problemow, sa problemy, ktore umieraja smiercia naturalna, badz  
> lepiej je rozwiazac pozniej niz wczesniej :)

Ponoć niszczęsliwie zakochanym można być przez maksimum 10 lat potem organizm to niweluje, żeby nie dostać fioła.

> dlaczego? to wstyd?

Nie, ale z byle czym nie ma po co prosić się kogoś innego o pomoc.  

> zycze wiec sukcesu :)

Gdyż walcze z przesądami odpowiem Dziękuję bardzo.

pozdrawiam
Crowley  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
toolka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
19:27:35

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  

jasne, że potrafię, ale po pewnym czasie próbuje osiągnąć coś nowego

> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?

nie muszę- ale chcę. lubię wymyślać co nowe to przeszkody i je przezwyciężać-czyli zdobywać pewnego rodzaju sukces.

> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)

dla każda "wygrana" jest ważna- zawsze dodaje mi sił i mobilizuje do dalszego działania

> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

fascynujące jest chyba chwila osiągnięcia, ale bardziej pamiętana droga

> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

pokonanie natury na różnych survivalach, udowodnienie sobie, iż daję radę w trudnych warunkach przyrodniczych. ale dopiero za 3 miechy jak mi się uda coś osiągnąć, będę mogła być z siebie naprawdę dumna :)

> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  

porażka uczy tak samo jak sukces. wielkie porażki są długo pamiętane... ale radzę sobię-nie mam wyjścia ;)

> przeczekuje?  
> pokonuje trudnosci?  
> czy wyzywa negatywne emocje na najblizszych?

czasami czekam, by spróbować jeszcze raz. nigdy nie wyżywam się na najbliższych- to nic nie zmieni.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
20:10:25

sukces i porazka

> porażka uczy tak samo jak sukces. wielkie porażki są długo pamiętane...  
> ale radzę sobię-nie mam wyjścia ;)
>  

Powiedziałbym nawet, że jest lepszą nauczycielką, bo nie pozwala zatrzymać się. Mobilizuje do działania. Uczy radzić sobie z życiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
01:03:08

sukces i porazka
> Powiedziałbym nawet, że [porażka - przyp. ja] jest lepszą nauczycielką, bo
> nie pozwala zatrzymać się. Mobilizuje do działania. Uczy radzić sobie z
> życiem.

Widzisz, to chyba zależy od jednostki. Mnie mobilizują sukcesy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
forest_wind
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
19:27:11

sukces i porazka
Mnie od pewnego czasu śmieszy słowo "sukces" :D . Dziś już nie ma np. "zawodu" lekarza , jest tylko  
"KARIERA" lekarza , tokarza itd. .... .  
Nie jestem komuchem , ale często wk.. (denerwuję się) na to co wpaja nam kapitalistyczna "ideologia" -
której jedynym założeniem jest jakieś chore dążenie do "doskonałości ludzkości" . Wszyscy w mas  
mediach pier.. (mówią) jak indywidualne jest robienie kariery informatyka , czy innego tam [nieważne],  
Gówno prawda - żeby osiągnąc tzw "SUKCES"w 90% trzeba być podporządkowanym psem , który dostosowuje  
się do wszystkich i wszystkiego żeby tylko dostać jak naj większą michę .Czy nie zastanawialiście się  
czasem po co mrówki ciągle rozbudowują swoje mrowisko ...wiecznie pracują ... i co z tego mają ??  
Postępu nie da się zatrzymać i tak  ludzie jak na najgorsze zwierzęta przystało zniszczą wszystko co dała
[nie tylko im] natura .  

Nienawidzę słowa "SUKCES" - w jego najczęstszym kontekście (chodzi mi ~ o "sukces zawodowy"i wszystkie  
pochodne).

Jeśli chodzi o dążenie do rzeczywiście jakiegoś indywidualnego celu (np. w sztuce) , to rzeczywiście  
często zdobywanie okazuje się ciekawszym doznaniem .  
Trzeba być po prostu "wiecznie niezadowolonym" ze swoich dokonań (nie chodzi mi o marudzenie ,  
tylko o  coraz to nowe motywacje) .

Porażki ... a kto je lubi ... , chociaż najpierw musi być gorzej żeby mogło być lepiej.  
_____________________________________________________________________

Kto nie zaznał smaku morskiej wody ten nie zazna słodyczy kranówy :D  

_____________________________________________________________________

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:12:58

sukces i porazka

>  
> Nienawidzę słowa "SUKCES" - w jego najczęstszym kontekście (chodzi mi ~ o  
> "sukces zawodowy"i wszystkie pochodne).

rozumiem ze twoim najskrytszym marzeniem jest zamieszkać w poczekalni dworcowej najlepiej w Bukareszcie albo Tiranie i utrzymywac sie przy zyciu dzieki zebractwu?? ..mozna i tak .."wolna wola"  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
forest_wind
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:38:12

sukces i porazka
> rozumiem ze twoim najskrytszym marzeniem jest zamieszkać w poczekalni  
> dworcowej najlepiej w Bukareszcie albo Tiranie i utrzymywac sie przy zyciu  
> dzieki zebractwu?? ..mozna i tak .."wolna wola"  

Wolał bym w Groznym  , albo w Dheli  :D .  

Nie chodzi mi o skrajności , po prostu nie jestem zwolennikiem "pogoni za pieniądzem"  i całej kapitalistyczno-globalistycznej "filozofii" .  
Teraz już rozumiem tych biednych , obdartych , młodych ludzi , którzy w akcie desperacji i buntu organizują [niekiedy krwawe] demonstracje [walki z policją] , przypinają sie łańcuchami , blokują ruch .... . Niestety  wzbudzają  zainteresowanie na krótko , i często ludzie ich nie chcą słuchać . Z czasem dorosną i podporządkują się systemowi , który ich "karmi" , stracą swoje ideały , wtopią się w tłum istot dążących do ... [sami nie wiedzą do czego] .  





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-03-10
17:28:55

sukces i porazka
> Nie chodzi mi o skrajności , po prostu nie jestem zwolennikiem "pogoni za  
> pieniądzem"  i całej kapitalistyczno-globalistycznej "filozofii" .  
> Teraz już rozumiem tych biednych , obdartych , młodych ludzi , którzy w  
> akcie desperacji i buntu organizują [niekiedy krwawe] demonstracje [walki  
> z policją] , przypinają sie łańcuchami , blokują ruch ....  

to dobrze że nie jesteś zwolennikiem pogoni za kasą, nawet nie bądź, zostaw to nam, będziemy mieli mniejszą konkurencję na rynku
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
17:20:45

sukces i porazka
Składam twoja wypowiedź na karb wieku, ..nie przejmuj sie z tego sie wyrasta jak z wielu innych rzeczy.A "biedni obdarci młodzi ludzie tłukacy sie z policja" to zwykli durnie,lenie,nieuki,komuchy  i pasozyty . Zamknałbym ich na rok w Dachau albo chińskim obozie pracy to by sie nauczyli doceniać zalety systemu edukacji i gospodarki wolnorynkowej w uprzemysłowionych krajach Europy.
Nikt nie jest zwolennikiem pogoni za pieniadzem samym jako takim. Sukces w dowolnej branzy i dziedzinie z reguły przekłada sie na pieniadze bądz inne dobra materialne.
Pogadamy za kilka lat jak tatus z mamusia przestana Ci dawac jesc ,kupować ciuchy,płacić za internet etc.... ,jak załozysz rodzine i bedziesz musiał zwyczajnie w swiecie mieć pieniadze na mieszkanie i zarcie .Na razie nie jesteś partnerem do dyskusji w tej materii. (bez urazy ..nic złosliwego albo ponizajacego wzgl.Ciebie)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
22:55:24

sukces i porazka
Aquaresie tak masz racje, ale przeciez np. sukcesu w milosci nie da sie przelozyc na pieniadze, nieprawdaz???
Owszem, do tego sa potrzebne pieniadze, ale o ile piekniej i latwiej we dwoje :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
23:09:59

sukces i porazka

Ej..nie mówimy o luvie ino o sukcesie zawodowym i $ na zycie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
23:19:13

sukces i porazka
>  
> Ej..nie mówimy o luvie ino o sukcesie zawodowym i $ na zycie :)

a widzisz :) i tu jest pies pogrzebany, bo dla kazdego sukces symbolizuje cos innego :)
a sukces zawodowy jak najbardziej :)

czym dla ciebie jest sukces a czym porazka?  



p.s. dzieki, ze na maile odpowiadasz :/

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
23:33:13

sukces i porazka

> p.s. dzieki, ze na maile odpowiadasz :/

eee bo pewnie na aguaresa slesz a go odinstalowałem z ołta :)
>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
14:49:47

sukces i porazka
>  
> > p.s. dzieki, ze na maile odpowiadasz :/
>  
> eee bo pewnie na aguaresa slesz a go odinstalowałem z ołta :)


Nie. Na Wojtusia ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
16:10:24

sukces i porazka

> Nie. Na Wojtusia ;)
nic nie dostał :(..ostatnio mi sie pieprzy cos poczta , testowo wysłałem meila z biura i doszedł po 14 godzinach..jakis obłed :(
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
15:58:28

sukces i porazka
> Nienawidzę słowa "SUKCES" - w jego najczęstszym kontekście (chodzi mi ~ o  
> "sukces zawodowy"i wszystkie  
> pochodne).

Nienawidzisz, bo moze kojarzy Ci sie ze zykla pogonia za pieniadzem, ale taka na oslep, po trupach itp...




>  
> Jeśli chodzi o dążenie do rzeczywiście jakiegoś indywidualnego celu (np. w  
> sztuce) , to rzeczywiście  
> często zdobywanie okazuje się ciekawszym doznaniem .  

o dokladnie, taki sukces rowniez mialam na mysli, zwlaszcza taki - sukces zyciowy, np. w milosci :)





> Trzeba być po prostu "wiecznie niezadowolonym" ze swoich dokonań (nie  
> chodzi mi o marudzenie ,  
> tylko o  coraz to nowe motywacje) .

moze nie 'niezadowolonym' a ambitnym... po prostu :)



>  
> Porażki ... a kto je lubi ... , chociaż najpierw musi być gorzej żeby  
> mogło być lepiej.  

otoz to :) jak odroznisz sukces jak nie bedzie porazki?
swiat funkcjonuje na zasadzie kontrastu :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
crowley
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-07
20:12:10

sukces i porazka

> .Czy nie zastanawialiście się  
> czasem po co mrówki ciągle rozbudowują swoje mrowisko ...wiecznie pracują  
> ... i co z tego mają ??

Nic. Podobnie, jak i my. Al jakoś trzeba żyć, chcesz wywrócić wszystko do góry nogami?
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:53:58

sukces i porazka
> Nic. Podobnie, jak i my. Al jakoś trzeba żyć, chcesz wywrócić wszystko do  
> góry nogami?

Ty z tą liczbą mnogą to już przesadzasz. Dlaczego zakładasz, że ja i paru innych ludzi nic nie mamy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-17
12:29:21

sukces i porazka
> > Nic. Podobnie, jak i my. Al jakoś trzeba żyć, chcesz wywrócić  
> wszystko do  
> > góry nogami?
>  
> Ty z tą liczbą mnogą to już przesadzasz. Dlaczego zakładasz, że ja i paru  
> innych ludzi nic nie mamy.

A co masz?  

Bo z doswiadczenia wiem ze wiekszosc dwudziestolatkow ma niewiele. Chodzi mi o rzeczy na ktore sami zapracowali, ktorych nie dostali od rodzicow.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-10
16:32:57

sukces i porazka
> Dlaczego zakładasz, że ja i paru  
> innych ludzi nic nie mamy.

A co masz? Wzmien 10 rzeczy ktore masz tylko dzieki sobie, a nie rodzicom czy innym ludziom...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
18:31:30

sukces i porazka
> A co masz? Wzmien 10 rzeczy ktore masz tylko dzieki sobie, a nie rodzicom  
> czy innym ludziom...

Nadinterpretacja? :)

Gdzie napisałem, że mam coś tam tylko dzięki sobie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-03-17
12:32:22

sukces i porazka
> > A co masz? Wzmien 10 rzeczy ktore masz tylko dzieki sobie, a nie  
> rodzicom  
> > czy innym ludziom...
>  
> Nadinterpretacja? :)
>  
> Gdzie napisałem, że mam coś tam tylko dzięki sobie?

Widzisz, dla mnie nie licza sie rzeczy ktore dostales od rodzicow. Dlatego moge zarzucac Ci ze masz nic albo niewiele.

Zadna nadinterpretacja (drazni mnie naduzywanie tego slowa), stwierdzam fakt.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-17
14:37:37

sukces i porazka
> Widzisz, dla mnie nie licza sie rzeczy ktore dostales od rodzicow. Dlatego  
> moge zarzucac Ci ze masz nic albo niewiele.
>  
> Zadna nadinterpretacja (drazni mnie naduzywanie tego slowa), stwierdzam  
> fakt.

No okey. Z tej strony patrząc to nie mam nic szczególnego, co zdobyłbym pracą własnych rąk.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:52:41

sukces i porazka
> (...)

Tak, kapitalizm i demokracja to kolejne pierdzielenie o niczym. Jak każdy inny system.

> .Czy nie zastanawialiście się  
> czasem po co mrówki ciągle rozbudowują swoje mrowisko ...wiecznie pracują  
> ... i co z tego mają ??  

Mrówki raczej nie postrzegają w kategoriach posiadania.

> Postępu nie da się zatrzymać i tak  ludzie jak na najgorsze zwierzęta  
> przystało zniszczą wszystko co dała
> [nie tylko im] natura .  

Ja bym nie był aż takim pesymistą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
forest_wind
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
16:20:17

sukces i porazka
> > Postępu nie da się zatrzymać i tak  ludzie jak na najgorsze zwierzęta  
>  
> > przystało zniszczą wszystko co dała
> > [nie tylko im] natura .  
>  
> Ja bym nie był aż takim pesymistą.

Hehe no może nie za naszego życia , ale prędzej czy później :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
18:34:00

sukces i porazka
> Hehe no może nie za naszego życia , ale prędzej czy później :/  

Jak na razie pomimo głodu, wojen etc. postęp mamy. I myślę, że ta tendencja się utrzyma
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
forest_wind
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-09
16:28:29

sukces i porazka
> Jak na razie pomimo głodu, wojen etc. postęp mamy. I myślę, że ta  
> tendencja się utrzyma

A kto tu mówi o wojnach , a może to właśnie tzw. "postęp" przyczyni się do katastrofy ?? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-09
16:35:44

sukces i porazka
> A kto tu mówi o wojnach , a może to właśnie tzw. "postęp" przyczyni się do  
> katastrofy ?? :)  

W jaki sposób? Bo brzmi nielogicznie w tym ujęciu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
forest_wind
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
13:59:37

sukces i porazka
> > A kto tu mówi o wojnach , a może to właśnie tzw. "postęp" przyczyni  
> się do  
> > katastrofy ?? :)  
>  
> W jaki sposób? Bo brzmi nielogicznie w tym ujęciu.

Coraz to kolejni prezydenci , ministrowie i inni jajogłowi ekonomiści powiadają :
-gospodarka coraz bardziej spowalnia :(  
-przemysł i usługi nie kręcą się już tak dobrze jak kiedyś :(  
-ludzie coraz mniej sią pierdolą i używają antykoncepcji ... mamy ujemny przyrost :(
-nasze rolnictwo składa się z małych "poletek" - zrównać wszystko i zasiać monokultury - musimy być konkurencyjni !!!  

  Jakieś parę lat temu oglądałem program w TV o ekologii . Dziennikarze przeprowadzali ankietę na ulicach jakiegoś dużego miasta , co wiecie o ekologii itp .  
Jeden studencik/młoda osoba rządna sukcesu powiedziała :  
"coraz więcej mówi się o ekologii , a coraz mniej o EKONOMII "  
Wtedy zgadzałem się z tym poglądem , ale teraz myślę inaczej .  
  Większości ludziom słowo "ekologia" kojarzy się z segregowaniem śmieci , ograniczaniem spalin  itp .  
Ekologia zajmuje się badaniem wzajemnych zależnosci org. żywych i czynników "nieożywionych" .  

Człowiek coraz bardziej wyklucza siebie z natury . Ludzie uważają siebie za istoty "lepsze" itd . Jednak czy tego chcemy czy nie , jesteśmy uzależni od tego co da nam natura i żadna technologia nie jest w stanie tego zastąpić .  

Mnie cieszy to że mamy przyrost oscylujący w granicach 0 , że gospodarka spowalnia itd. Po prostu na dłuższą metę takie zachwianie równowagi naturalnej musi przyczynić się do zmiany .  

Nauki przyrodnicze , często traktowane są jako "dodatek" do tzw. ważniejszych nauk (ekonomia i cała reszta ) .  

A co według Ciebie jest ważniejsze ?  




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
14:12:02

sukces i porazka
>   Większości ludziom słowo "ekologia" kojarzy się z segregowaniem śmieci ,  
> ograniczaniem spalin  itp .  

A to jest ochrona środowiska.

> Ekologia zajmuje się badaniem wzajemnych zależnosci org. żywych i  
> czynników "nieożywionych"  

Zgadza się.

> A co według Ciebie jest ważniejsze ?  

Dla mnie najważniejszy jest projekt Ziemia 2. Kiedyś się tym interesowałem i teraz mi wróciło.

Rzecz w tym, że ilość ludzi będzie się zwiększać, postęp będzie coraz większy.

Ziemia tego wszystkiego nie utrzyma.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
14:14:13

sukces i porazka

>  
> > A co według Ciebie jest ważniejsze ?  
  
Najwazniejsze zebyśmy zdrowi byli......:P
>  
> Rzecz w tym, że ilość ludzi będzie się zwiększać, postęp będzie coraz  
> większy.
>  
Suma inteligencji na planecie jest stała ...liczba mieszkańców sie zwieksza:))):PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kot von Lyck
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
12:25:34

sukces i porazka
> Czy potraficie cieszyc sie osiagnietym sukcesem czy marzycie o nastepnym?  
> czy potraficie go docenic i zatrzymac przy sobie?  
> Czy musicie na nowo rozpoczynac 'podroz' do osiagniecia nowego?
> A może wazniejsze od najwiekszego sukcesu sa male sukcesiki i wowczas  
> wrecz trzeba osiagac coraz to nowe... sukcesiki :)
> Co jest dla Was bardziej fascynujace, moment osiagniecia sukcesu czy droga  
> do niego prowadzaca?

Cieszę się z sukcesów, ale nie marzę o następnych... od razy biorę się za realizację drogi do nich;)

> Co jest Twoim najwiekszym dotychczasowym sukcesem w zyciu Drogi Satanisto  
> (w jakiej sferze: zawodowej, milosnej.. itd)?

hmmm, nie mam na swym koncie zadawalających mię sukcesów jakiejkolwiek natury, albo tak trudno mię zadowolić, albo serio nie mam ważnych osiągnięć na koncie....

> Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?

Nie specjalnie, raz że nie specjalnie nie mam z kim, dwa że nie mam czym;)

> Smutny jest moment poniesienia porazki, wlaszcza, gdy walka byla trudna i  
> wyczerpujaca.

Poniesienia czego? Nie kojarzę słowa....;))
Nawet jeśli zostanę... pokonany, to w długiej walce, a stoczenie takiej już samo w sobie jest sukcesem,

> Jak Satanista radzi sobie z porazka?  

Ja zaciskam zęby, wysuwam pazury i walczę dalej. Nie ma chwili przerwy w boju;)

> Co jest wasza najwieksza dotychczasowa porazka zyciowa i jak sobie  
> poradziliscie z nia?

Fakt nie dostania się na studia dzienne do Torunia,
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:33:31

sukces i porazka
> hmmm, nie mam na swym koncie zadawalających mię sukcesów jakiejkolwiek  
> natury, albo tak trudno mię zadowolić, albo serio nie mam ważnych  
> osiągnięć na koncie....

na pewno masz :) moze ich nie zauwazasz?




>  
> > Czy dzielisz sie sukcesem z najblizszymi?
>  
> Nie specjalnie, raz że nie specjalnie nie mam z kim, dwa że nie mam  
> czym;)

no jak nie masz z kim, a siostra??? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kot von Lyck
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-11
15:17:08

sukces i porazka
> > hmmm, nie mam na swym koncie zadawalających mię sukcesów  
> jakiejkolwiek  
> > natury, albo tak trudno mię zadowolić, albo serio nie mam ważnych  
> > osiągnięć na koncie....
>  
> na pewno masz :) moze ich nie zauwazasz?

inaczej: moje sukcesy nie wynagradzają mi moich porażek, jak na razie jestem na minusie;)
Na razie.......
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lilithekate
( Lilithekateishtar )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-09
00:16:14

sukces i porazka
Sukces i porażkę przyjmuję z godnością. W obu przypadkach też działam dalej: po sukcesie szukam kolejnych szczytów do zdobycia; po porażce zagryzam zęby i walczę dalej. Raczej zawzięte ze mnie babsko :)

P. Lilithekateishtar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-08
10:12:19

sukces i porazka
Z wrodzoną skromnością muszę przyznąć, że moje życie to w zasadzie pasmo sukcesów. Największa porażka jak do tej pory to stuknięcie pachołka na egzaminie na prawo jazdy. Jest mi tak dobrze, że jestem w stanie uwierzyć, że żyję w takim "Truman Show". Wracając do rzeczywistości to najważniejsze jest nastawienie. Uśmiechaj się do ludzi a dadzą Tobie wszystko czego chcesz

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
17:06:43

sukces i porazka
> że żyję w takim "Truman Show". Wracając do rzeczywistości to najważniejsze  
> jest nastawienie. Uśmiechaj się do ludzi a dadzą Tobie wszystko czego  
> chcesz

o tak :) popieram :)
usmiech moze wiele zdzialac :)


:)))))))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:21:02

sukces i porazka
> (...) Jest mi tak dobrze, że jestem w stanie uwierzyć,  
> że żyję w takim "Truman Show".

Cholera, nakrył nas. Delete subject 240A ;).

> Wracając do rzeczywistości to najważniejsze  
> jest nastawienie. Uśmiechaj się do ludzi a dadzą Tobie wszystko czego  
> chcesz
>  
> :)


Znam parę przykładów sytuacji, w której uśmiech gówno daje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
16:32:01

sukces i porazka
> Znam parę przykładów sytuacji, w której uśmiech gówno daje.

a ja znam mnostwo takich, w ktorych daje bardzo duzo :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-10
17:22:28

sukces i porazka
> > Znam parę przykładów sytuacji, w której uśmiech gówno daje.
>  
> a ja znam mnostwo takich, w ktorych daje bardzo duzo :)

prawda jak zwykle lezy posrodku :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:38:54

sukces i porazka

> Znam parę przykładów sytuacji, w której uśmiech gówno daje.

...no..np. w wiezieniu pod prysznicem...rotfllllllllllllllllllllllllllllll
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:43:05

sukces i porazka
> ...no..np. w wiezieniu pod  
> prysznicem...rotfllllllllllllllllllllllllllllll

Albo na Wesołej (ulica) około 12 w nocy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
10:52:52

sukces i porazka
Uśmiechaj się do ludzi a dadzą Tobie wszystko czego  
> chcesz
>  
> :)
Powiedz to mojej inspektorce ze skarbówki... lol
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-03-08
13:13:48

sukces i porazka
>  Uśmiechaj się do ludzi a dadzą Tobie wszystko czego  
> > chcesz
> >  
> > :)
> Powiedz to mojej inspektorce ze skarbówki... lol

Oni tam dostają prowizję od nałożonych kar, tak? Nie zazdroszcze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-08
13:27:26

sukces i porazka
> >  Uśmiechaj się do ludzi a dadzą Tobie wszystko czego  
> > > chcesz
> > >  
> > > :)
> > Powiedz to mojej inspektorce ze skarbówki... lol
>  
> Oni tam dostają prowizję od nałożonych kar, tak? Nie zazdroszcze.

Jak chcesz zobaczyc prawdziwe wampiry to jedź do urzedu skarbowego.. ;PPPP
wszystkie sieciowe "nowe krwie" etc...wymiękaja przy nich rotflll:)
Pzdr. Ag.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
lefay
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-13
11:09:48

sukces i porazka
Nie ma porażki jest tylko informacja zwrotna...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-05-18
16:30:37

sukces i porazka
> Nie ma porażki jest tylko informacja zwrotna...

dokladnie :)
a jak bys sukces zdefiniowal?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>