| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Julia [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-26 23:34:28 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich Oficjalnie Kosciół Rzymsko Katolicki powołuje się na nauki Jezusa Nazarejczyka, jednak biorąc pod uwagę chociażby samą ewangelie Marka, trudno dopatrzyć się równoległości sensu nauk Nauczyciela i polityki instytucji Koscioła. Począwszy od dylematów najwyższych dostojników rzymskich dotyczących wyborów między polityką Boga Starego Testamentu, czyli bytu osobowego absolutnego ( fajne absurdy i jeden paradoks ), mającego własności psychiki ludzkiej czyli doznającego zjawisk emocjonalnych, intelektualnych w tym poznawczych presów jak pamięć itp... czasami ze skłonnościami charakteropatycznymi a nowotestamentowymi dyrektywami Jezusa, którego Kosciół przynajmniej pozornie uznaje za autorytet i samego Syna Bozego czyli drugą fazę Trójfazowego Bytu Wszechmogącego. Ciekawe że nawet wybierając Nowy Testament, w kwestiach kontrowersyjnych dla konserwatystów Kosciół posiłkuje sie filozofami jak np. Jan czy Paweł a unika trudnych i niewygodnych nauk Jezusa, a to przecież On powinien być najwyższym autorytetem, przed innymi ... eh! Jednak co mnie nie tyle własciwie w Kosciele dziwi ale w samch organizacjach sieckich katolickich i wiernych, to ich sprzeczna z własnie naukami Jezusa pogarda dla inności, w tym też dla samych satanistów. Wszak na portale katolickie, na ich chaty nie mozna sie bezkarnie logować pod nickiem "satanista" lub "jestem satanistą". Wylatuje się z nich od razu, bez uprzedzenia za sam nick, co jest w jaskrawej sprzecznosci z najbardziej nawet znanymi przypowiesciami Jezusa jak chociazby o Miłosciernym Samarytaninie, gdzie Nazarejczyk wyraznie wskazuje na pochopnośc wydawania sądów ludzi wobec innych na podstawie im nadanych etykietek jak Samarytanin, niewierny, satanista, grzesznik, nie bacząc uprzednio nawet na ich realne własnosci jak współczucie, niesienie pomocy innym cierpiącym itd. Jak widzicie przyczyny tych absurdó w społecznosci katolickiej i jak je wyjasnicie? Mógłbym egoistycznie zrobic od razu wykład w sposób nawet nie przystepnym osobom nie interesujacym sie nauką, ale nie miało by to sensu, bo chce poznac wasze zdanie na ten temat. Zapraszam do wyrazania swoich pogladów :) |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-01 20:25:43 |
666 Ruless > Oficjalnie Kosciół Rzymsko Katolicki powołuje się na nauki Jezusa > Nazarejczyka, chuj z tymi pedałami i z tym na którego się powołują jednak biorąc pod uwagę chociażby samą ewangelie Marka, > trudno dopatrzyć się równoległości sensu nauk Nauczyciela i polityki > instytucji Koscioła. Jedno i drugie na śmeici. Począwszy od dylematów najwyższych dostojników > rzymskich dotyczących wyborów między polityką Boga Starego Testamentu, > czyli bytu osobowego absolutnego ( fajne absurdy i jeden paradoks ), > mającego własności psychiki ludzkiej czyli doznającego zjawisk > emocjonalnych, intelektualnych w tym poznawczych presów jak pamięć itp... > czasami ze skłonnościami charakteropatycznymi a nowotestamentowymi > dyrektywami Jezusa, którego Kosciół przynajmniej pozornie uznaje za > autorytet i samego Syna Bozego czyli drugą fazę Trójfazowego Bytu > Wszechmogącego. co za chujnia. Ciekawe że nawet wybierając Nowy Testament, w kwestiach > kontrowersyjnych dla konserwatystów Kosciół posiłkuje sie filozofami jak > np. Jan czy Paweł a unika trudnych i niewygodnych nauk Jezusa, a to > przecież On powinien być najwyższym autorytetem, przed innymi ... eh! Skąd ty te szmatławce, tak dobrze znasz. > > Jak widzicie przyczyny tych absurdó w społecznosci katolickiej i jak je > wyjasnicie? Każda mosowa sciema jest dobra dla masowej debilni > Mógłbym egoistycznie zrobic od razu wykład w sposób nawet nie przystepnym > osobom nie interesujacym sie nauką, ale nie miało by to sensu, bo chce > poznac wasze zdanie na ten temat. > > Zapraszam do wyrazania swoich pogladów :) bluzgam na kościół i ich pojebane autorytety, |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-01 20:41:53 |
666 Ruless > > > > Zapraszam do wyrazania swoich pogladów :) > > bluzgam na kościół i ich pojebane autorytety, hehehe panienka nawijała jak na katol.pl... zapraszam do wyrazania swoich pogladów: a spalic sqwysynów i wyrznac...rotflllll |
|
zuza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-05 14:39:47 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Jak widzicie przyczyny tych absurdó w społecznosci katolickiej i jak je > wyjasnicie? Przyznam, że ja ich nie rozumiem. Tyle słyszy się, o tolerancji od katolików, a tak naprawdę to w życiu tolerancyjni nie są. Ja wolę kroczyć właśną ścieżką... |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-27 16:59:41 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich K K nie idzie za glosem nauk owego wydumanego hipisa od dawan wiec jaki w tym problem...? Wazne ze karawana idzie dale ja owieczki daja sie oglupiac forsa jest forsa biznes is biznes wiec nie ma sie czasu na teologiczne dysputy i prace spoleczna nowy merc czeka |
|
C y r y l [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-27 21:40:31 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Oficj > np. Jan czy Paweł a unika trudnych i niewygodnych nauk Jezusa, a to > przecież On powinien być najwyższym autorytetem, przed innymi ... eh! Na Twoim miejscu nie powoływał bym się na Biblię (szczególnie w kwestii spójności). Zapewne pisali ją różni ludzi, różnych kultur, należy też dodać to , że nie wiadomo ile z oryginału (jeżeli kiedykolwiek taki istniał)przetrwało do naszych czasów... a ile fragmentów było niewygodnych dla władz kościelnych i zostało usuniętych na zawsze. > logować pod > nickiem "satanista" lub "jestem satanistą". A co już próbowałaś? :) > uprzednio nawet na ich realne własnosci jak współczucie, niesienie pomocy > innym cierpiącym itd. To jest oczywiste. Katolicy (może nie wszyscy, ale większość) i ich kapłani byli/są/będą ludzmi ograniczonymi. Co innego mówią, co innego robią. Jeżeli chcesz usłyszeć moją radę: nie zadawaj się z nimi to intelektualny plebs. > Jak widzicie przyczyny tych absurdó w społecznosci katolickiej Zacofanie, bezmyślność, schematyczność, strach przed nowym. |
|
Fromer [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-27 22:07:27 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich W sumie,czy wykorzystywania nie jest pełno na całym świecie ? Kościół Katowania,średniowiecze się kłania,kk według mnie został stworzony po to aby wyzyskiwać,a kiedy czas mordów minął,ubrano to w taki sposób,że ma pozory wiary.Według mnie wykorzystywanie zdecydowanie mniejsze jest wśród protestantów,tylko nie rozumiem,dlaczego Nietzsche tak bardzo nienawidził protestantów,od nich według mnie można się dużo nauczyć w pozytywnym znaczeniu,ale trzeba być na to otwartym. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 06:23:35 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Jak widzicie przyczyny tych absurdó w społecznosci katolickiej i jak je > wyjasnicie? Wszystkie religie mają tendencje do wypaczania pierwotnych ideałów. Ludzie robią, to co im wygodniej naginając reguły do swojego widzimisię. A portale katolickie to tylko kółka wzajemnej adorracji, gdzie banda baranów bożych nawzajem się utwierdza w swojej paranoji. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 21:41:46 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich Zaczynając od źródła tj od samej "Biblii" obraz Boga ze Starego i Nowego Testamentu to jakby dwie różne istoty. W Starym Testamencie Bóg jest mściwy i nienawistny, pozbawiony miłosierdzia i tolerancji, wymusza wypełnianie ustanowionych przez siebie zasad bez dyskusji (Sodoma i Gomora, Potop, czy choćby wygnanie Adama i Ewy z Raju). W Nowym Testamencie Bóg pod postacią Jezusa kocha wszystkich ludzi, ma skłonność do wybaczania i pomagania ludziom. To już jest piękny paradoks, nie dziwota, że Żydzi uznawają Nowy Testament za księgę heretycką. Jak już ktoś tu napisał religie są naginane pod kątem kapłanów. Kapłani, duchowni itepe stali zawsze najwyżej w hierarchii społecznej (wyżej od nich był tylko monarcha) - zauważ także, że od zarania dziejów wykorzystywali oni religię, z założenia w 99% przyjazną człowiekowi, by osiągnąć kontrolę nad tłumem ("Faraon" Prusa). Powód wydaje się oczywisty: jak ktoś mówi, że autorem "Biblii" jest człek natchniony przez Ducha Świętego, to dla mnie bredzi. Co najwy7żej jest zainspirowany przez ichniejsze dragi. Największym paradoksem jest dla mnie rzekoma wszechmoc Boga: skoro jest taki almighty, to czemu nie pokona Szatan samą chęcią, nie wyeliminuje grzechu, nie przerobi ludzi tak, by wypełniali jego wolę? Po co w ogóle dał im wolna wolę i obwarował ją dekalogiem i innym guanem typu Kościół? |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-06-28 22:59:48 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Największym paradoksem jest dla mnie rzekoma wszechmoc Boga: skoro jest > taki almighty, to czemu nie pokona Szatan samą chęcią, nie wyeliminuje > grzechu, nie przerobi ludzi tak, by wypełniali jego wolę? Wiesz, to jest bardzo ciekawy problem, ktory poruszasz... .. ale gdybym ja była Bogiem, śmiertelnie nudni wydaliby mi sie ludzie bezgrzeszni, ślepo wypełniający moja wole.. a tak to przynajmniej można się pobawić.. ;-PPP Choć może rację ma Cień, który pisał swego czasu na stm, że przypisywanie Bogu cech ludzkich, co często czynimy, nie ma sensu, że to właśnie jest błąd... [Cieniu, jak coś poprzekręcałam to przepraszam z góry, ale mam nadzieję że nie :-)] |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 23:09:14 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Wiesz, to jest bardzo ciekawy problem, ktory poruszasz... > .. ale gdybym ja była Bogiem, śmiertelnie nudni wydaliby mi sie ludzie > bezgrzeszni, ślepo wypełniający moja wole.. a tak to przynajmniej można > się pobawić.. ;-PPP Ja także się zgadzam z Cieniem: wedle mojego postrzegania boskości (jakkolwiek abstrakcyjny wydaje mi się ten temat) Bóg nie powinien kierować się emocjami. Przecież jest wszechmocny, może więc istnieć w stanie spełnienia wszystkich pragnień, taka nirwana. Tak więc bawienie się ludźmi, jak pionkami nie wchodziło by w grę, chyba że postrzegalibyśmy bogów antropomorficznie, jak starożytni Grecy. Wspomniałem o tym używając przykładu z "Black & White" w rozmowie z Sho. |
|
C y r y l [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 23:27:33 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > taka nirwana. Masz na myśli taki trwający xxx lat orgazm? ;] > Tak więc bawienie się > ludźmi, jak pionkami nie wchodziło by w grę, Czemu? Ja jako szczeniak uwielbiałem bawić się żołnierzykami, sterować ich losami, decydować o życiu i śmierci, o uczuciach etc... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-29 19:58:51 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Masz na myśli taki trwający xxx lat orgazm? ;] Jeżeli to jest to uczucie, do którego dążą buddyści, to spdam stąd i zaczynam medytować :) > Czemu? Ja jako szczeniak uwielbiałem bawić się żołnierzykami, sterować ich > losami, decydować o życiu i śmierci, o uczuciach etc... z tym że to jest typowa ludzka reakcja wynikająca z naszej niedoskonałości, z braku władzy. Większośc gier komputerowych oparta jest na władzy zbliżonej do absolutnej. Natomiast bóg, jako istota doskonała nie powinien pragnąć władzy będącejz aspokojeniem pragnienia, bo bóg nie powinien mieć pragnień. |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 23:09:48 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Wiesz, to jest bardzo ciekawy problem, ktory poruszasz... > .. ale gdybym ja była Bogiem, śmiertelnie nudni wydaliby mi sie ludzie > bezgrzeszni, ślepo wypełniający moja wole.. a tak to przynajmniej można > się pobawić.. ;-PPP Tak właśnie napisał Nietzsche. Świat istnieje wyłącznie jako rozrywka dla bogów. Siedzą na górze i się radują... |
|
C y r y l [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-06-28 23:28:01 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Wiesz, to jest bardzo ciekawy problem, ktory poruszasz... > .. ale gdybym ja była Bogiem, śmiertelnie nudni wydaliby mi sie ludzie > bezgrzeszni, ślepo wypełniający moja wole.. a tak to przynajmniej można > się pobawić.. ;-PPP Eee tam ja nie chciał bym być Bogiem. Paradoksalnie uważam, że taki to ma nudne życie i gdy wszystko Ci wolno nie ma już w wykonywanych czynnościach emocji przez co stają się one straszliwie nudne [monotonne]. Więc ja będąc Bogiem raczej wolał bym popełnić samobójstwo aniżeli trwać w takiej mętnej egzystencji. > Choć może rację ma Cień, który pisał swego czasu na stm, że przypisywanie > Bogu cech ludzkich, co często czynimy, nie ma sensu, że to właśnie jest > błąd... Tak jak ktoś to już powiedział: "to nie Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, lecz człowiek Boga". |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-04 08:52:12 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Jednak co mnie nie tyle własciwie w Kosciele dziwi ale w samch > organizacjach sieckich katolickich i wiernych, to ich sprzeczna z własnie > naukami Jezusa pogarda dla inności, w tym też dla samych satanistów. Ojej, to faktycznie dziwne - katolicy nie lubią satanistów ;) > Wszak > na portale katolickie, na ich chaty nie mozna sie bezkarnie logować pod > nickiem "satanista" lub "jestem satanistą". Wylatuje się z nich od razu, > bez uprzedzenia za sam nick, co jest w jaskrawej sprzecznosci z > najbardziej nawet znanymi przypowiesciami Jezusa jak chociazby o > Miłosciernym Samarytaninie, gdzie Nazarejczyk wyraznie wskazuje na > pochopnośc wydawania sądów ludzi wobec innych na podstawie im nadanych > etykietek jak Samarytanin, niewierny, satanista, grzesznik, nie bacząc > uprzednio nawet na ich realne własnosci jak współczucie, niesienie pomocy > innym cierpiącym itd. Ciekawe który idiota pomyśli, że jak ktoś jest satanistą to pomoc cierpiącym będzie nieść. > Jak widzicie przyczyny tych absurdó w społecznosci katolickiej i jak je > wyjasnicie? Sram na to... > Mógłbym egoistycznie zrobic od razu wykład w sposób nawet nie przystepnym > osobom nie interesujacym sie nauką, ale nie miało by to sensu, bo chce > poznac wasze zdanie na ten temat. > > Zapraszam do wyrazania swoich pogladów :) ...i leję ciepłym moczem. |
|
Mikołaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-10 20:26:48 |
Rzymsko-katolicki stosunek do bliźnich > Wszak > na portale katolickie, na ich chaty nie mozna sie bezkarnie logować pod > nickiem "satanista" lub "jestem satanistą". Wylatuje się z nich od razu (...) O ile mi wiadomo, Szatan jest w religii chrześcijańskiej przeciwnikiem Boga. Opowiadając się po jego stronie, nawet tylko werbalnie, tym samym stajesz się przeciwnikiem Boga i, tym samym, jego Kościoła. Skąd więc ten bulwers? |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















