| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 01:30:51 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci Wiele razy rozmawialam o tym z kilkoma osobami z Sieci i nieraz byla to dosc ostra dyskusja. Traktujecie Siec na serio? Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do rzeczywistosci? Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Ja tej kreacji nie neguje, ja ja akceptuje. Jesli ktos mi pisze ze jest wysoka blondynka to traktuje go jak wysoka blondynke mimo ze w realu moze byc lysym kurduplem. Wszystko co czytam, a co zostalo napisane przez ludzi w Sieci, przyjmuje, ale nie przekladam tego na real. Moja sympatia do kogos, jesli zaczela sie w Sieci to nie przeniesie sie do reala tak dlugo dopoki nie porozmawiamy realnie. Moj brak sympatii takze. Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... Nie mysle o tym. Ilu z was tak potrafi? Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. Wiecej. Kogos moge tutaj nie lubic, ale w realu zlego slowa o tej osobie nie powiem. Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, moge czuc sie jak chce. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-28 17:49:05 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? Zbior zero jedynkowy? > > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Czy jesli kogos lubisz w realu to jestes pewna ze przetrwa to x lat? > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? To tak jakby z przenoszeniem emocji ze snow, marzen sennych, i innych wydziadel do realnosci...czasem po prostu robimy to nieswiadomie... > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Ja tej > kreacji nie neguje, ja ja akceptuje. Jesli ktos mi pisze ze jest wysoka > blondynka to traktuje go jak wysoka blondynke mimo ze w realu moze byc > lysym kurduplem. Wszystko co czytam, a co zostalo napisane przez ludzi w > Sieci, przyjmuje, ale nie przekladam tego na real. > > Moja sympatia do kogos, jesli zaczela sie w Sieci to nie przeniesie sie do > reala tak dlugo dopoki nie porozmawiamy realnie. A czy rozmowa tu i teraz nie jest tak samo realna jak rozmowa przez telefon, wymiana zdan przez esemesa, lub inny rodzaj komunikacji? Jesli dochodzi do jakiejkolwiek interakcji pomiedzy dwoma lub wiecej osobnikami to jednak jakies zdanie,opinia, lub nawet emocje wchodza w gre, jednak do kazdej rzeczy nalezy miec dystans czy czulabys sie fair gdyby przykladowo Twoj chlopak oswiadczyl Ci sie przez telefon? Kazda rzecz ma swoje plusy i minusy, i wszystkim wladaja te same prawa, wlaczajac w to emocje, jednak nalezy miec do wszystkiego zdrowy dystans...tak samo jak do rzeczywistosci, swnow, marzen sennych naszych majakow, Jezusa Chrystusa, Andronka, jak dialogu przez esemasa,phona czy internet..ot i kropka :P > Moj brak sympatii takze. > > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. > > Ilu z was tak potrafi? Tu do konca nie uwierze...bowiem zapewne nie jest tak do konca...nie ma sympatii ani jej braku ale te osoby istnieja, czasem przeciez moze zdarzyc sie refleksja : Ale X dojebal z tym tematem (for example forum) a za to Y mu odpowiedzial piekna maksyma...jakies opinie ( i sympatie ) zazwyczaj sa, w koncu poprzez posty, lub odpowiedzi na tej samej fali buduje sie jakas chocby wirtualna wiez (do ktorej nalezy miec odpowiedni dystans) i kiedy nagle powiedzmy osoba z ktora rozmawialas (prowadzilas dialog) zacznie zachowywac sie inaczej niz do tej pory z poczatku nie zareagujesz tak jakbys zareagowala gdyby ta osoba zachowywala sie tak od poczatku ( mam nadzieje ze nienagmatwalem :P) > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. O to akurat dobrze...ale jakis psychologiczny portret lub chociaz jego zalazek kryje Ci sie w glowce...ale akurat w Twoim wypadku i tak jak powinno byc nie trzymasz sie wyobrazen i nie czujesz sie rozczarowana bo jako takich skonkretyzowanych dogmatow dotyczacych osoby ktora znasz tylko via net nie masz :P ( kurde cos mnie robota niszczy :P ) > Wiecej. Kogos moge tutaj nie lubic, ale w realu zlego slowa o tej osobie > nie powiem. > > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. > Ot... pozdrawiam M. |
|
Lullabye [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-20 19:01:22 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? raczej nie. siec traktuje głównie jako źródło informacji, ew dobrej zabawy. > > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? nie znam nikogo z sieci w realu. nie interesuja mnie takie znajomości. > > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? nie. > > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. > > Ilu z was tak potrafi? ja. > > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. > bardzo dobrze. i nie powinnam być niczym wiecej dla nikogo. pozdrawiam L. > |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-08-20 19:45:22 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > nie znam nikogo z sieci w realu. nie interesuja mnie takie znajomości. Dlaczego? |
|
Lullabye [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-20 19:58:05 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > nie znam nikogo z sieci w realu. nie interesuja mnie takie > znajomości. > > > Dlaczego? bo siec to dla mnie nie miejsce w którym szukam przyjaciól. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-08-20 21:31:52 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > bo siec to dla mnie nie miejsce w którym szukam przyjaciól. Tylko ze czasem sami sie przyplatuja ;) |
|
Lullabye [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-20 21:40:47 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > bo siec to dla mnie nie miejsce w którym szukam przyjaciól. > > Tylko ze czasem sami sie przyplatuja ;) jesli nie będziesz chciała to się nie przyplączą :) ja nie potrzebuje i nie chce. mam swoich przyjaciół "z reala" :) |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-10 15:06:57 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci czyli w sieci moge mowic o Tobie co chce i nie bedzie to mialo znaczenia tak? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-08-10 17:34:59 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > czyli w sieci moge mowic o Tobie co chce i nie bedzie to mialo znaczenia > tak? Bedzie mialo w Sieci. Tylko nie wiem (waskie masz myslenie widocznie i jescze jestes czepialski ostatnio) czy zauwazyles ze wiele osob tratuje Siec powaznie i przenosi ja w real, wiec o ile mi bedzie zwisalo cokolwiek tu czy gdzie indziej napiszesz (nie bedziesz pierwszy, ostatni tez nie), o tyle jesli w realu mi to zaszkodzi w jakikolwiek sposob - poniesiesz tego konsekwencje. Zauwaz tez ze nie wstydze sie swojej twarzy ani nazwiska. To tym bardziej ulatwia prostactwu tanie mieszanie z blotem. |
|
mc [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-10 14:30:14 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci może własnie w życiu o to chodzi, może jesteśmy tylko postami, literkami etc.może tak naprawdę wogóle nie istniejemy,a wszytko co się dzieje dookoła i z nami to tylko wytwór mózgu, wyobraźni.może tak naprawdę nic nie ma znaczenia.moze nawet nasz świat nie istnieje |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-12 16:25:44 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > może własnie w życiu o to chodzi, może jesteśmy tylko postami, literkami > etc.może tak naprawdę wogóle nie istniejemy,a wszytko co się dzieje > dookoła i z nami to tylko wytwór mózgu, wyobraźni.może tak naprawdę nic > nie ma znaczenia.moze nawet nasz świat nie istnieje Wiesz, że też sporo nad tym myślałem? Na dobrą sprawę świat to może kolejna VR - galopujące zera i jedynki. Może jesteśmy tylko BOTami zrobionymi przez wyższą inteligencje i umieszczonymi w sztucznym świecie i grają w ans, jak my np w "The Sims"? You never know... Polecam lekturę książki "Wybierz Czerwoną Pigułkę". |
|
mc [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-13 17:38:50 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Wiesz, że też sporo nad tym myślałem? Na dobrą sprawę świat to może > kolejna VR - galopujące zera i jedynki. Może jesteśmy tylko BOTami > zrobionymi przez wyższą inteligencje i umieszczonymi w sztucznym świecie i > grają w ans, jak my np w "The Sims"? You never know... Polecam lekturę > książki "Wybierz Czerwoną Pigułkę". czytałeś "dziesiąty wymiar"? inne pozycje dotyczące wszechświata (teoria hologramu, światy równoległe,teoria strun, dziesiąte wymiary), fizyki teoretycznej. tytułów nie pamietam z wyjątkiem w/w. poprostu rewelacja. |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-29 15:23:35 |
0 emocji > Wiele razy rozmawialam o tym z kilkoma osobami z Sieci i nieraz byla to > dosc ostra dyskusja. > > Traktujecie Siec na serio? > > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? > > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? > > > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Ja tej > kreacji nie neguje, ja ja akceptuje. Jesli ktos mi pisze ze jest wysoka > blondynka to traktuje go jak wysoka blondynke mimo ze w realu moze byc > lysym kurduplem. Wszystko co czytam, a co zostalo napisane przez ludzi w > Sieci, przyjmuje, ale nie przekladam tego na real. > > Moja sympatia do kogos, jesli zaczela sie w Sieci to nie przeniesie sie do > reala tak dlugo dopoki nie porozmawiamy realnie. > > Moj brak sympatii takze. > > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. > > Ilu z was tak potrafi? > > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. > > Wiecej. Kogos moge tutaj nie lubic, ale w realu zlego slowa o tej osobie > nie powiem. > > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. > > Ja tam sie od razu w tobie zakochałem za treśc postów - przypuszczając nawet że jesteś starą raszplą ze skarpetą na głowie. łysy kurdupel. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-27 23:32:52 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Wiele razy rozmawialam o tym z kilkoma osobami z Sieci i nieraz byla to > dosc ostra dyskusja. Nie czuję w tym nic ostrego. > Traktujecie Siec na serio? Nigdy w życiu, raczej "pół serio pół żartem". > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Zalezy, co rozumiesz przez "lubić". Ujme to tak: jeżeli ktoś tylko przez swoje słowa potrafił wykreować taki swój wizerunek, że nie znudził mnie po kilku rozmowach i nadal chcę z nim rozmawiać - to świetnie i przychodzę na spotkanie w realu pełen najlepszych przeczuć. i pozytywnego nastawienia. > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? Zalwzy od rozmówcy. > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Ja tej > kreacji nie neguje, ja ja akceptuje. Jesli ktos mi pisze ze jest wysoka > blondynka to traktuje go jak wysoka blondynke mimo ze w realu moze byc > lysym kurduplem. Wszystko co czytam, a co zostalo napisane przez ludzi w > Sieci, przyjmuje, ale nie przekladam tego na real. Co do tego kreowania to ja wygląd i profesję mam w dupie. Liczy się dla mnie wnętrze. I to ejst piękne w rozmowach w Sieci, że poznajemy nasze charaktery tylko, jako galopujące zera i jedynki, że nie sugerujemy sie fizys, czy tak błahą sprawą, jak wykonywana praca. > Moja sympatia do kogos, jesli zaczela sie w Sieci to nie przeniesie sie do > reala tak dlugo dopoki nie porozmawiamy realnie. U mnie to zależy od rozmówcy. Mam jedną osobę, z którą po półrocznej znajomości w Sieci zacząłem rozmawiać przez telefon i po raz pierwszy zdarzyło mi się rozładować telefon stacjonarny. > Moj brak sympatii takze. To inna para kaloszy. Mój najlepszy przyjaciel (którego od początku znałem w realu) na GG potrafi się zachować, jak buc. Pewnie gdybym go poznał na GG to nie poprowadziłbym długo takiej znajomości, więc podchodze do Sieci pwoażniej, niż ty. > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. Czyli rozmawiasz tylko po to, żeby przedyskutiwać temat? Równie dobrze mogłabyś rozmawiać z androidem obdarzonym wysoko rozwiniętą AI ? > Ilu z was tak potrafi? Ja raczej nie. Tu nie ma nic do potrafienia. > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. Co do wyglądu, to naprawde mnie to wali, chyba że osoba wygląda, jak potwór z Loch Ness. Emocje zawsze jakieś są, bo to zupełnie nowy krok w znajomości. Swoją drogą współczuje ci, że nie przeżywasz spotkania z kimś z Sieci w realu, a przyjmujesz to na zimno. W piątek spotkam się z grupą osób, które już znam dość długo tylko z Sieci i jestem dosc podekscytowany tym faktem. Budujące uczucie. > Wiecej. Kogos moge tutaj nie lubic, ale w realu zlego slowa o tej osobie > nie powiem. U mnie zalezy od tego co było najpeirw - net czy real :) > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. Nie wykorzystuję swojej cyfrowej postaci, by oszukiwać kogoś, bo mnie to nie bawi. Czuje się dobrze, bo jstem dla kogoś tylko własnym wnętrzem i ten ktos dla mnie też. Nikt nie zwróci mi uwagi na kiepski wygląd, czy dziwaczne zachowanie. Liczy się tylko to, co mam w sobie. Piękna rzecz. |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2005-07-29 11:43:52 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? To zależy od osoby. Nie wszyscy zasługują na to ażeby ich traktować serio. > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Pewna nigdy nie jestem, bo się nigdy nad tym nie zastanawiam. Jednakże jeśli przetrwa, to jestem z tego powodu rada, bo to w końcu o kolejną znajomą osobę więcej }:) > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? Niczego z nikąd nie przenoszę, bo zawsze jestem sobą. > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. Oczywiste, ale jeśli już ktoś kreuje to zazwyczaj nie utrzymuje dłuzszych kontaktów z jedną osobą. Żeby "poznać" ludzi i mieć z nich dobrych znajomych trzeba być w miarę szczerym. Można udawać kogoś innego, ale co jeśli zaprponuje się nam spotkanie? W postach i listach można udawać, bo nikt nas nie widzi, ale gdy taka znajomość trwa jakieś 5 lat i nadaży się okazja na spotkanie, to wszystko wyjdzie i stracimy jakkolwiek bliską nam osobę. Więc nim zaczniemy kogoś udawać, należy się nad tym zastanowić, bo kilku wartościowych ludzi może nam przejść koło nosa. > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Ja tej > kreacji nie neguje, ja ja akceptuje. Jesli ktos mi pisze ze jest wysoka > blondynka to traktuje go jak wysoka blondynke mimo ze w realu moze byc > lysym kurduplem. Wszystko co czytam, a co zostalo napisane przez ludzi w > Sieci, przyjmuje, ale nie przekladam tego na real. Dokładnie, ale jeśli ktoś pisze, że jest inaczej niż w realu, to takowej osoby nie traktuje serio. Oczywiście musiałabym daną osobistość zobaczyć na żywo. Osobiście nie bawie się w kreację, nie bawi mnie to, a wręcz odpycha. Rozumiem, że niektórzy robią to dla frajdy, lecz są i tacy którzy swoje nieudolne życie, kompleksy i inne "uchybienia" przenoszą w sieć i modelują jak plastelinę. Przecież to do niczego nie prowadzi, to jak ucieczka w chorobę psychiczną. Zamknięcie siebie w swoim świecie po za którym jest się tak na prawdę nikim. > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. To jak rozmowa z komputerem, z ciągle i wciąż tą samą, choć inną osobą. Piszesz mu posty, on ci odpisuje. Z każdym włączeniem go ustawia się na udawanie kogoś innego. Przebiera w milionach masek, ale wciąż jest tą samą, zakłamaną osóbką. > Wiecej. Kogos moge tutaj nie lubic, ale w realu zlego slowa o tej osobie > nie powiem. No to już można podsunąć pod paradoks, tak pokrętną być i tak zwodzić nie lubię. Żadko kogo lubię, w sumie to nikogo. Nie uznaje słowa "przyjaciel", ale to, że do kogoś nie pałam sympatią, nie znaczy, że jest na czarnej liście, bo żeby się tam dostać trzeba się bardzo postarać. > > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. > > Mam to w nosie. Wszystko działa w dwie strony, ten dla kogo ja jestem postem jest i nim dla mnie. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-29 11:48:22 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci Kogos moge tutaj nie lubic, ale w realu zlego slowa o tej > osobie > > nie powiem. > > No to już można podsunąć pod paradoks, tak pokrętną być i tak zwodzić nie > lubię. hmm.. ale dlaczego paradoks? to jest właśnie kwestia tego że ludzie, jedni mniej inni bardzie, inaczej prezentują sie na forum inaczej w życiu prywatnym. I mogę kogoś prywatnie bardzo lubić a zupełnie nie odpowiada mi jego kreacja na forum. Tak samo działa to w druga strone - na forum ktos moze wydawać sie naprawde ciekawą osobą a w realu okazuje sie być beznadziejny. |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2005-07-29 12:02:57 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > hmm.. ale dlaczego paradoks? > to jest właśnie kwestia tego że ludzie, jedni mniej inni bardzie, inaczej > prezentują sie na forum inaczej w życiu prywatnym. I mogę kogoś prywatnie > bardzo lubić a zupełnie nie odpowiada mi jego kreacja na forum. Tak samo > działa to w druga strone - na forum ktos moze wydawać sie naprawde ciekawą > osobą a w realu okazuje sie być beznadziejny. To już zależy od punktu widzenia. Osobiście nie zauważyłam zbyt widocznych zmian u ludzi których poznałam w sieci, a potem widziałam się z nimi z realu. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-29 12:09:20 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci Osobiście nie zauważyłam zbyt widocznych > zmian u ludzi których poznałam w sieci, a potem widziałam się z nimi z > realu. a ja owszem. Nie u wszystkich bo niektórzy są zupełnie tacy jak tego oczekujesz z ich wizerunku sieciowego ale niektórzy w sieci nie prezentują ani 1% tego co pokazują w realu. 95% ludzi z sieci których poznałam w realu jest z tego forum więc nie będę moze operować konkretnymi nickami. Ale naprawde niektórzy są po prostu "wymyśleni" |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2005-07-29 12:10:43 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > a ja owszem. Nie u wszystkich bo niektórzy są zupełnie tacy jak tego > oczekujesz z ich wizerunku sieciowego ale niektórzy w sieci nie prezentują > ani 1% tego co pokazują w realu. 95% ludzi z sieci których poznałam w > realu jest z tego forum więc nie będę moze operować konkretnymi nickami. > Ale naprawde niektórzy są po prostu "wymyśleni" Różni ludzie, różne potrzeby... |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-17 22:39:52 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? Czasem > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Nie. Jezyk ciala jest niewidoczny, a to wiekszosc informacji. > > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Jesli podajesz sie za specjaliste, musisz wykazac sie odpowiednia wiedza: przynajmniej w oczach innego specjalisty:) > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. Ja wlasne nawet z tego powodu awatara nie ma: po prostu mnie to nie obchodzi. A jeszcze nigdy nie spotkalem kogos osobiscie poznanego w necie. Nie ufam internetowi, poczcie, telefonom i wszystko co wazne staram sie zalatwiac osobiscie, widzac osobe z ktora rozmawiam. > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. :) pozdrawiam |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-08-18 10:06:04 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. > > Jesli podajesz sie za specjaliste, musisz wykazac sie odpowiednia wiedza: > przynajmniej w oczach innego specjalisty:) Od tego jest wyszukiwarka. TYlko trzeba umiec szukac :) > A jeszcze nigdy nie spotkalem kogos osobiscie poznanego w necie. Nie ufam > internetowi, poczcie, telefonom i wszystko co wazne staram sie zalatwiac > osobiscie, widzac osobe z ktora rozmawiam. Niewielu masz znajomych, co? Ja ciesze sie ze dzieki Sieci poznalam mnostwo cudownych osob, i ze udalo nam sie znajomosc przeniesc do reala i ze rozkwitnela na dodatek. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-18 20:09:49 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Jesli podajesz sie za specjaliste, musisz wykazac sie odpowiednia > wiedza: > > przynajmniej w oczach innego specjalisty:) > Od tego jest wyszukiwarka. TYlko trzeba umiec szukac :) Dobra uwaga: trzeba umiec szukac!:) > Niewielu masz znajomych, co? Prawda. > Ja ciesze sie ze dzieki Sieci poznalam mnostwo cudownych osob, i ze udalo > nam sie znajomosc przeniesc do reala i ze rozkwitnela na dodatek. Fajnie:) Pozdrawiam |
|
1147 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 10:07:45 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci W sieci staram się być jak najbardziej anonimową osobą, gdyż uzewnętrznianie i pokazywanie swoich emocji sprawia że jesteś zbyt podatna na ciosy. I znów ułatwienie, bo w sieci możesz być tajemnicza i nieprzenikniona, a w realu jesteś np. bardzo otwartą osobą, którą łatwo "rozgryźć". Inaczej ma się sprawa ze znajomymi, wydaję mi się że przez sieć można się z kimś w pewien sposób "związać", i na spotkanie w realu iść z emocjami. Ciężko się wyzbyć emocji co do drugiej osoby przez sieć, wyobrażeń itp. Podziwiam Cię. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 12:47:05 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > W sieci staram się być jak najbardziej anonimową osobą, gdyż > uzewnętrznianie i pokazywanie swoich emocji sprawia że jesteś zbyt podatna > na ciosy. Tak samo w realu. Inna sprawa to taka zeby umiec sie otworzyc w jednym miejscu i byc pewnym ze ktos z innego tego nie wykorzysta. Juz kiedys pisalam ze jestem forumowa podrozniczka i siedze na forum dla mlodych matek, dla gejow, dla facetow po rozwodzie, 40letnich singielek i na forum pro-anorexia. W kazdym z tych miejsc sie w jakis sposob otwieram, kazde sprawia ze czuje sie bardziej soba chociaz nikt tam nie wie ze jestem 24letnia kobieta bez dzieci. Pozatym, ciosy zadane w internecie nie sa ciosami. Ja po prostu ide na inna strone badz wylaczam komputer. > I znów ułatwienie, bo w sieci możesz być tajemnicza i > nieprzenikniona, a w realu jesteś np. bardzo otwartą osobą, którą łatwo > "rozgryźć". Kazdy kto mnie zna w realu wie ze jestem inna, ze sie usmiecham i nie jestem wredna. Inna sprawa ze nigdy nie probowalam byc suka na Sieci (dobra, moze na czatach :)), samo wyszlo ze Kostrzewska jest upierdliwa :) Kazdy z nas udeaje w jakis sposob na Sieci. > Inaczej ma się sprawa ze znajomymi, wydaję mi się że przez sieć można się > z kimś w pewien sposób "związać", i na spotkanie w realu iść z emocjami. > Ciężko się wyzbyć emocji co do drugiej osoby przez sieć, wyobrażeń itp. Jesli zwiazuje sie w Sieci, to w Sieci. Jedyna obawa jaka miec to czy facet jest rzeczywiscie postawnym wikingiem jak mi pisal czy moze okaze sie malym szczurem :) |
|
1147 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 09:38:30 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Jesli zwiazuje sie w Sieci, to w Sieci. Tzn. że nie dopuszczasz przeniesienie znajomości na rzeczywistość? Oczywiste jest, że tą znajomość trzeba w realu właściwie tworzyć od nowa, bo między tą osobą w sieci a w realu jest wielka przepaść. > Jedyna obawa jaka miec to czy facet jest rzeczywiscie postawnym wikingiem > jak mi pisal czy moze okaze sie malym szczurem :) Ciężka jest dola wikinga... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-18 12:49:19 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Jesli zwiazuje sie w Sieci, to w Sieci. > > Tzn. że nie dopuszczasz przeniesienie znajomości na rzeczywistość? > Oczywiste jest, że tą znajomość trzeba w realu właściwie tworzyć od nowa, > bo między tą osobą w sieci a w realu jest wielka przepaść. No wlasnie :) > > Jedyna obawa jaka miec to czy facet jest rzeczywiscie postawnym > wikingiem > > jak mi pisal czy moze okaze sie malym szczurem :) > > Ciężka jest dola wikinga... O ile nie jest wikingiem :) |
|
1147 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 17:32:32 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Ciężka jest dola wikinga... > > O ile nie jest wikingiem :) Zatem dola szczura jeszcze cięższa jest. |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 10:19:33 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? zależy. Zwykle nie traktuje na serio tego co dzieje sie na różnych forach, ale rozmowę bezpośrednio z daną osobą juz sie zdarza. Chociaż to też zależy od wielu czynników. > > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Nigdy nie można być niczego pewnym. Nawet jeśli lubię kogoś w realu to nie jestem pewna że to przetrwa np. kilka lat. > > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? "te czy inne miejsce" - zależy jakie to miejsce. Chociaż bardziej działa to w drugą strone - emocje z rzeczywistości przekładają się na moje relacje w sieci. > > > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. A powiedz, załóżmy że rozmawiasz z kimś w sieci przez parę miesięcy, bardzo często, ale jeszcze nie widziałaś nawet zdjęcia - jesteś pewna że sobie zupełnie nijak tej osoby nie wyobrażasz? cieżko mi w to uwierzyć... > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Jest mi zupełnie obojętne. :] |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 12:38:41 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > A powiedz, załóżmy że rozmawiasz z kimś w sieci przez parę miesięcy, > bardzo często, ale jeszcze nie widziałaś nawet zdjęcia - jesteś pewna że > sobie zupełnie nijak tej osoby nie wyobrażasz? cieżko mi w to > uwierzyć... Nie wyobrazam. Jesli wiem ze ma ciemne wlosy i dlugie nogi to to przymuje ale reszty sobie nie wyobrazam. Jest dla mnie wciaz literami ktore budza jakies emocje, ale wciaz nie przekladam tego na real. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:04:59 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Nie wyobrazam. Jesli wiem ze ma ciemne wlosy i dlugie nogi to to przymuje > ale reszty sobie nie wyobrazam. > > Jest dla mnie wciaz literami ktore budza jakies emocje, ale wciaz nie > przekladam tego na real. jeden obraz - tysiac slow. w moim przypadku zdjecie rozmowcy widniejace kolo jego wypowiedzi urealnia kontakt. dobrym przykladem jest np. grono gdzie ludzie pokazuja nie tylko zdjecia ale takze chwala sie swoimi znajomosciami, udzialem w grupach dyskusyjnych czy tez swoimi imionami i nazwiskami. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:12:44 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > kontakt. dobrym przykladem jest np. grono gdzie ludzie pokazuja nie tylko eee? a dla mnie grono to wlasnie jakas parada przebierancow.. :/ sensowne grupy dyskusyjne da sie tam na palcach policzyc... |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:16:11 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > sensowne grupy dyskusyjne da sie tam na palcach policzyc... i wlasnie na tych niewielu sensownych mozna sie bardzo wielu rzeczy nauczyc, dowiedziec o wielu ciekawych imprezach/zlotach/czymkolwiek, poznac ludzi o podobnych zainteresowaniach, czy tez uzyskac fachowe informacje. wszystko to w jednym miejscu. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:35:47 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > w moim przypadku zdjecie rozmowcy widniejace kolo jego wypowiedzi urealnia > kontakt.dobrym przykladem jest np. grono gdzie ludzie pokazuja nie tylko > zdjecia ale takze chwala sie swoimi znajomosciami, udzialem w grupach > dyskusyjnych czy tez swoimi imionami i nazwiskami. Ale jaka masz pewnosc ze tak naprawde wygladaja, ze to ich prawdziwe imiona i nazwiska, i wreszcie - po co Ci to? |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:39:51 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Ale jaka masz pewnosc ze tak naprawde wygladaja, komu by sie chcialo modyfikowac dziesiatki zdjec w photoshopie? :) > ze to ich prawdziwe > imiona i nazwiska, skoro sie nimi posluguja na gronie i w pracy i w swoich publikacjach w realu ... > i wreszcie - po co Ci to? przede wszystkim poprzez usuniecie anonimowosci i nadanie slowom swojego podpisu wypowiedzi staja sie bardziej wiarygodne |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:42:10 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Ale jaka masz pewnosc ze tak naprawde wygladaja, > > komu by sie chcialo modyfikowac dziesiatki zdjec w photoshopie? :) Znam takich. > > ze to ich prawdziwe > > imiona i nazwiska, > > skoro sie nimi posluguja na gronie i w pracy i w swoich publikacjach w > realu ... To juz inna sprawa. > > i wreszcie - po co Ci to? > > przede wszystkim poprzez usuniecie anonimowosci i nadanie slowom swojego > podpisu wypowiedzi staja sie bardziej wiarygodne Albo bardziej podatne na krytykanctwo. Moj ukochany maloletni jeszcze wtedy Abaddon, 16latek inteligentniejszy niz niejedna tu osoba byl czesto krytykowany tylko dlatego ze mial 16 lat, mimo ze pisal calkiem sensownie. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:45:56 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Moj ukochany maloletni jeszcze wtedy Abaddon, 16latek inteligentniejszy > niz niejedna tu osoba byl czesto krytykowany tylko dlatego ze mial 16 lat, > mimo ze pisal calkiem sensownie. krytykujacy wystawia opinie sobie a nie obiektowi swojej krytyki. p.s.w pracy mam supervisora, ktory w zeszlym tygodniu mial swoje 18 urodziny :D |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:48:32 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > p.s.w pracy mam supervisora, ktory w zeszlym tygodniu mial swoje 18 > urodziny :D Malolat Toba rzadzi? ;P A na niektorych zdjeciach wygladasz slodziej niz w avatarze. To juz dla mnie jest sterowanie wizerunkiem. A kolege z dluzszymi wlosami ze zdjecia nr 0199 pozdrow :) |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 16:51:13 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > A na niektorych zdjeciach wygladasz slodziej niz w avatarze. też uważam że to w avatarze wyjątkowo mało słodkie ;) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 17:05:12 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > A na niektorych zdjeciach wygladasz slodziej niz w avatarze. > > też uważam że to w avatarze wyjątkowo mało słodkie ;) wiec nie pozostaje nic innego jak je zmienic. najpierw pojde jednak do kosmetyczki i na solarium. zadbam tez zeby zdjecie nie bylo przepalone i zeby opalenizne bylo widac :> |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:52:44 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Malolat Toba rzadzi? ;P nie dosc ze zadzi to zarabia o 50% wiecej > A na niektorych zdjeciach wygladasz slodziej niz w avatarze. To juz dla > mnie jest sterowanie wizerunkiem. gdyby w avatarze mozna bylo zamiescic obraz dowolnych rozmiarow to pewnie cos innego by tam weszlo. fota zostala zrobiona ad hoc w pracy na potrzeby wlasnie avatara na tym forum. > A kolege z dluzszymi wlosami ze zdjecia nr 0199 pozdrow :) a moge mu pokazac zdjecie osoby go pozdrawiajacej? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:55:51 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > A kolege z dluzszymi wlosami ze zdjecia nr 0199 pozdrow :) > > a moge mu pokazac zdjecie osoby go pozdrawiajacej? Kurde! A od poczatku mowilam zeby popiersie wstawic! ;) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:57:04 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > A kolege z dluzszymi wlosami ze zdjecia nr 0199 pozdrow :) > > > > a moge mu pokazac zdjecie osoby go pozdrawiajacej? > > Kurde! A od poczatku mowilam zeby popiersie wstawic! ;) zawsze mozesz cos na priva przeslac. oczywiscia ja najpierw ocenzuruje i potem przekaze koledze. fyi: xyzak@o2.pl |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 17:04:25 |
Prywata :) > > Kurde! A od poczatku mowilam zeby popiersie wstawic! ;) > zawsze mozesz cos na priva przeslac. oczywiscia ja najpierw ocenzuruje i > potem przekaze koledze. > fyi: xyzak@o2.pl Kolega fajny... A jest przypadkiem z Toba gdzies tam? :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 17:08:13 |
Prywata :) > Kolega fajny... A jest przypadkiem z Toba gdzies tam? :) jest ze mna w belfascie .. ale bedzie wracal do polski wczesniej :) nie zebym byl nielojalny wobec moich znajomych ale musze na wstepie dodac ze kolega nie jest z tych "meskich" albo nawet "chlopiecych" mezczyzn jesli wiesz o czym mowie :P mozesz z nim, w calkowitym bezpieczenstwie, rozmawiac o kolorach lub ubraniach :> ale ja jestem zly, seseseseee |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 17:02:08 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci bylo kiedys cosik takiego jak wirtualne miasta... ale chyba gdzies umarlo |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 13:54:43 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? Zalezy, ktore jej czesci.. Istnieja pewne aspekty Internetu, ktore sa bardzo serioserio. :] Ta akurat strone traktuje dosc rozrywkowo. :) > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. go away, nie bede rozmawial z wirtualnym tworem. :] > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. Wiec wyobrazasz sobie awatara. Lubie sobie wizualizowac osobe, z ktora wirtualnie rozmawiam, jest to wygodniejsze. :] BTW, co to za blady utopiec w Twoim awatarze? :PP |
|
Egaheer [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 14:17:37 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Ta akurat strone traktuje dosc rozrywkowo. :) A wirtualne M4 może być?:P Pozdr. E. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:09:35 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > go away, nie bede rozmawial z wirtualnym tworem. :] W tym wypadku oboje jestesmy wirtualnymi tworami :) > Wiec wyobrazasz sobie awatara. Nie musze. Avatar jest. > Lubie sobie wizualizowac osobe, z ktora wirtualnie rozmawiam, jest to > wygodniejsze. :] Tak? Czemu? > BTW, co to za blady utopiec w Twoim awatarze? :PP Nie wiem, nie znam :) |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:11:46 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Tak? Czemu? Bo jest mi to wygodniejsze. :] > > BTW, co to za blady utopiec w Twoim awatarze? :PP > Nie wiem, nie znam :) To zretuszuj to chociac jakos ladnie. :] Dodaj opalenizne, kocie oczy i przefarbuj wlosy, lol. Trza byc trendy i umiec sie wylansowac. :P |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:17:16 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Tak? Czemu? > > Bo jest mi to wygodniejsze. :] Naprawde? Marnacja ;) energii na wyobrazanie sobie kogos zamiast zwyklego przyjmowania liter, tekstu? > > > BTW, co to za blady utopiec w Twoim awatarze? :PP > > Nie wiem, nie znam :) > > To zretuszuj to chociac jakos ladnie. :] Dodaj opalenizne, kocie oczy i > przefarbuj wlosy, lol. Trza byc trendy i umiec sie wylansowac. :P Ide dzis na solarke :) Potem do fryzjera zeby rozjasnic wlosy no i kosmetyczka zeby tipsy doprawic :) Ze zwyklej turpistki zamienie sie w pop-turpistke :) |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:33:16 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Marnacja ;) energii na wyobrazanie sobie kogos zamiast zwyklego > przyjmowania liter, tekstu? Bynajmniej, rozmowy na gadu prowadze w wiekszosci z dobrze mi znanymi osobami. :] Wyobrazanie sobie ludzi nie marnuje mej energii; wypij redbulla, jesli wizualizacja rozmowcy jest dla Ciebie procesem taaak energochlonnym. ;PP > Ze zwyklej turpistki zamienie sie w pop-turpistke :) Nie zapomnij tego zaznaczyc w awatarku. :] |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:34:44 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Bynajmniej, rozmowy na gadu prowadze w wiekszosci z dobrze mi znanymi > osobami. :] Znanymi z Sieci czy z reala? > Wyobrazanie sobie ludzi nie marnuje mej energii; wypij redbulla, jesli > wizualizacja rozmowcy jest dla Ciebie procesem taaak energochlonnym. ;PP Po prostu nie musze tego robic. > > Ze zwyklej turpistki zamienie sie w pop-turpistke :) > > Nie zapomnij tego zaznaczyc w awatarku. :] OK :) |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:36:22 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Znanymi z Sieci czy z reala? Z rila. Ewentualnie kilka lat temu poznanymi w sieci, z ktorymi znajomosc przeniosla sie na riila. :P |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:00:37 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > To zretuszuj to chociac jakos ladnie. :] Dodaj opalenizne, kocie oczy > i > > przefarbuj wlosy, lol. Trza byc trendy i umiec sie wylansowac. :P > > Ide dzis na solarke :) Potem do fryzjera zeby rozjasnic wlosy no i > kosmetyczka zeby tipsy doprawic :) Ze zwyklej turpistki zamienie sie w > pop-turpistke :) a mnie to zdjecie wyglada na troche przepalone. pewnie kosa w realu jest mulatka, i tylko na zdjeciu tak blado wyszla. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:02:17 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > a mnie to zdjecie wyglada na troche przepalone. pewnie kosa w realu jest > mulatka, i tylko na zdjeciu tak blado wyszla. Kurde, przejrzales mnie! ;) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 15:58:39 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? doputy moi rozmowcy traktuja ja na serio > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. ja zawsze uzywam swojego zdjecia jako avatara - po pierwsze z milosci do siebie (lol) a po drugie - unikam w ten sposob ewentualnych rozczarowan. > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. moze powiedzenie o sobie, ze jest sie kilkoma postaciami w realu to troche za duzo ale pewnie wszystkich to dotyczy. wszyscy pelnimy rozne role w zyciu i niektorzy moga traktowac swoja sieciowa tozsamosc jako kolejna z rol. ja sie pokazuje caly - z wadami i zaletami. w gruncie zeczy jestem taki sam w realu, wiec jezeli w czyims mniemaniu jestem zarozumialy, arogancki etc. to pewnie tak samo by mnie odebral w spotkaniu tete a tete. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:01:34 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Traktujecie Siec na serio? > > doputy moi rozmowcy traktuja ja na serio A jaka masz pewnosc ze tak jest? > ja zawsze uzywam swojego zdjecia jako avatara - po pierwsze z milosci do > siebie (lol) a po drugie - unikam w ten sposob ewentualnych rozczarowan. Zdjecie tez mozesz wybrac lepsze czy gorsze (ja na przyklad na wszystkich wychodze jak pol dupy zza krzaka :)) > w gruncie zeczy jestem > taki sam w realu, wiec jezeli w czyims mniemaniu jestem zarozumialy, > arogancki etc. to pewnie tak samo by mnie odebral w spotkaniu tete a > tete. No to przyjedz do tego Londynu :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:09:41 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > Traktujecie Siec na serio? > > > > doputy moi rozmowcy traktuja ja na serio > > A jaka masz pewnosc ze tak jest? wystarczy spytac :) > Zdjecie tez mozesz wybrac lepsze czy gorsze (ja na przyklad na wszystkich > wychodze jak pol dupy zza krzaka :)) niestety nie mam jeszcze portfolio a zdjecia ktorymi sie "chwale" to typowa amatorszczyzna. kilka fotek moich i moich znajomych wisi na www.xyzak.prv.pl (belfast 2004) a takie to PS wisi na xyzak.randka.pl :D > No to przyjedz do tego Londynu :) jezeli bede mial gdzie przenocowac :) w kazdym razie planuje powrot via londyn na 20-27 wrz. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:37:34 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > > Traktujecie Siec na serio? > > > > > > doputy moi rozmowcy traktuja ja na serio > > > > A jaka masz pewnosc ze tak jest? > > wystarczy spytac :) A jaka masz pewnosc ze odpowiedz bedzie prawdziwa? > niestety nie mam jeszcze portfolio a zdjecia ktorymi sie "chwale" to > typowa amatorszczyzna. > kilka fotek moich i moich znajomych wisi na www.xyzak.prv.pl (belfast > 2004) > a takie to PS wisi na xyzak.randka.pl :D Boze, wszyscy maja profil na randkach, buziaczkach albo innych sympatiach... > > No to przyjedz do tego Londynu :) > > jezeli bede mial gdzie przenocowac :) bedziesz :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:42:40 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > A jaka masz pewnosc ze odpowiedz bedzie prawdziwa? to ludzie klamia? > Boze, wszyscy maja profil na randkach, buziaczkach albo innych > sympatiach... trzeba miec profil do "wyrywania dup", no nie? :D > > > No to przyjedz do tego Londynu :) > > > > jezeli bede mial gdzie przenocowac :) > > bedziesz :) :) dam znac jak juz bede znal daty lotow. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:43:29 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > A jaka masz pewnosc ze odpowiedz bedzie prawdziwa? > > to ludzie klamia? Ja nawet bardzo czesto :) > > Boze, wszyscy maja profil na randkach, buziaczkach albo innych > > sympatiach... > > trzeba miec profil do "wyrywania dup", no nie? :D W sumie... :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:46:58 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > to ludzie klamia? > > Ja nawet bardzo czesto :) to prosze przy kazdej linijce w ktorej klamiesz zrob * :> zebym sie zorientowal. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:49:02 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > to ludzie klamia? > > > > Ja nawet bardzo czesto :) > > to prosze przy kazdej linijce w ktorej klamiesz zrob * :> > zebym sie zorientowal. Po to klamie zebys sie nie zorientowal :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:53:31 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Po to klamie zebys sie nie zorientowal :) > to jest nieuczciwe! zglosze to moderatorowi i on juz zrobi porzadek! :> |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:04:25 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Boze, wszyscy maja profil na randkach, buziaczkach albo innych > sympatiach... ja nie i Ty nie |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:05:28 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > ja nie > i Ty nie a kto tam wie co Kosa ma w tej sieci pozkładane... ona nawet geja udaje. ;) |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:02:13 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > kilka fotek moich i moich znajomych wisi na www.xyzak.prv.pl (belfast > 2004) obejrzalem i musze stwierdzic, ze nie jestes do siebie podobny |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:47:54 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > obejrzalem i musze stwierdzic, ze > nie jestes do siebie podobny Jest do siebie podobny, tyle ze w avatarku wydaje sie byc duzo wiekszy... taki duuuzy ;P |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 17:52:18 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Zdjecie tez mozesz wybrac lepsze czy gorsze (ja na przyklad na wszystkich > wychodze jak pol dupy zza krzaka :)) Wydaje Ci sie :) Dobrze wychodzisz, biorac pod uwage jeszcze fakt, ze to amatorskie fotki. Juz Ci pisalam, zrob sobie sesje, czy cus ;) A jak zrobisz, ja chce byc na liscie tych, ktorzy zobacza ;PPP |
|
Apofi ( neti neti.. ) Wysłano: 2005-07-17 20:49:37 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Zdjecie tez mozesz wybrac lepsze czy gorsze (ja na przyklad na wszystkich > wychodze jak pol dupy zza krzaka :)) no chyba jestes troche za surowa w samoocenie :) avatarek super :) |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 16:22:18 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci W "realu "Cie uwielbiam słoneczko... :)) tu mam czesto ochote udusić , poćwiartować i wrzucic do Tamizy...lol Całuski :))) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 16:38:01 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > W "realu "Cie uwielbiam słoneczko... :)) tu mam czesto ochote udusić , > poćwiartować i wrzucic do Tamizy...lol > Całuski :))) Wzajemnie bejbe :* |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-17 17:41:54 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? Ja pracuje duzo na kompie. Siec traktuje jako rozrywke, zeby nie zwariowac ;) No i nie palic. W ramach przerwy zagladam tu i owdzie... > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Trudno powiedziec :/ Ciebie juz lubie, za to zdjecie w avatarku ;) > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? Nie. > Moja sympatia do kogos, jesli zaczela sie w Sieci to nie przeniesie sie do > reala tak dlugo dopoki nie porozmawiamy realnie. > > Moj brak sympatii takze. Zdrowe podejscie ;) > Ilu z was tak potrafi? Nu, ja np :) > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. A ja mam taka jazde... Kilka moich wyobrazen przelozylo sie na to, co sobie wyobrazalam... Natomiast sa takie osoby, ktore zupelnie mnie zaskoczyly, np Ego i Ty. Kilka moich fotek rowniez dryfuje wsrod userow. Jakos szczegolnego zdziwienia nie bylo ;) Wiec chyba dobrze sie prezentuje ;PPP > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Bo ja swietnie. Moge byc jaka chce,moge byc gdzie chce, > moge czuc sie jak chce. Tez swietnie. Tyle ze ja jestem soba :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-07-17 23:02:33 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? Częściowo. > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Nie. > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? Czasami, ale w niewielkim stopniu. > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. Dla mnie niektórzy (z którymi utrzymuję stały kontakt przez dłuższy czas) istnieją nawet przy wyłączonym kompie. > Ilu z was tak potrafi? Ja nie zawsze :) > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" Ja nie mam aż "jazdy" - chociaż zawsze mam jakiś obraz osoby, z którą rozmawiam w Sieci, to nie jest on tak silny, żebym przeżywała szok po zobaczeniu zdjęcia. > Jak sie czujesz z tym ze nie jestes dla kogos osoba z krwi i kosci tylko > kilkoma postami? Czuję się dokładnie tak samo, jak przed przeczytaniem Twojej wypowiedzi :) Nie podchodzę z nadmiernym entuzjazmem do poznawania ludzi w necie, ale wierzę w to, że można poznać w Sieci poznać kogoś, kto stanie się w moim życiu osobą ważną. Mój jedyny przyjaciel (będący również moim świadkiem ślubnym) to człowiek poznany przez net - nasza przyjaźń trwa już cztery lata. Przeniosła się do reala, ale i tak większość naszych kontaktów jest nadal "sieciowa", bo on mieszka na drugim końcu Polski :) Także świadkowa ślubna to znajoma z netu. |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 14:50:59 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci Po przeczytaniu całej dyskusji doszłam do następujących wniosków: 1. utozsamiana jestem z turlającym się pomarańczowym owocem, ew z piłką cała w cellulicie 2. na sieci nie wolno umieszczać swoich ładnych, obrobionych zdjęć bo to kłamstwo Kostrzewska, a gdybys chciała sie spotkać z kimś z forum 40 letnich singli? Skąd mamy pewność że tutaj Dziewucho nie kłamiesz? I jak wybierasz te fora na których jesteś w miare sobą i te na których masz zupełnie nowiutkie alter ego? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-21 15:23:26 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Po przeczytaniu całej dyskusji doszłam do następujących wniosków: > 1. utozsamiana jestem z turlającym się pomarańczowym owocem, ew z piłką > cała w cellulicie Taki sobie nick wybralas, i taki avatar. Trudno sie spodziewac ze ktos z nickiem "Brutal666" i z zabitym kotem w avatarze bedzie sie kojarzyl pozytywnie. > 2. na sieci nie wolno umieszczać swoich ładnych, obrobionych zdjęć bo to > kłamstwo Nagiecie prawdy, czyli klamstwo. TYlko ja sie na te klamstwa zgadzam. Klade henne na rzesy bo naturalnie sa biale. To tez klamstwo. Ale wszyscy je lubimy. > Kostrzewska, a gdybys chciała sie spotkać z kimś z forum 40 letnich > singli? Nie chcialabym. Nie czuje takiej potrzeby. Odbieram tych ludzi tylko w Sieci. Maile mi wystarcza. a gdybysmy zawarli znajomosc na tyle bliska ze chcielibysmy sie w realu spotkac to napisalabym prawde. > Skąd mamy pewność że tutaj Dziewucho nie kłamiesz? Nie masz zadnej. Tak jak nie wiesz czy wszystkie posty sa pisane moimi palcami i czy rodza sie w mojej glowie. Tak jak nie wiesz czy ta fotka jest moja. > I jak wybierasz > te fora na których jesteś w miare sobą i te na których masz zupełnie > nowiutkie alter ego? Nigdzie nie mam nowiutkiego alter ego. Na kazdym z tych forow czastka mnie moze sie ujawnic, wyzyc. |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:55:34 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > 2. na sieci nie wolno umieszczać swoich ładnych, obrobionych zdjęć bo > to > > kłamstwo > > Nagiecie prawdy, czyli klamstwo. > TYlko ja sie na te klamstwa zgadzam. Klade henne na rzesy bo naturalnie sa > biale. To tez klamstwo. Ale wszyscy je lubimy. w rzeczywistosci klamiemy makijarzen, utleniaczami do wlosow, czy chociazby tuszem. w internecie klamie sie dajac czarno biale zdjecia. co nie znaczy ze tak nie wygadamy, czy siebie upiekszamy. tylko czasem lepiej prezentowac sie bardziej estetycznie, ew. bardziej artystycznie niz normalnie. np. ty nie wstawilas swojego zdjecia z blyszczaca cera, nieumytymi wlosami itp. tylko takie na ktorym wygladasz raczej pozytywnie. > Nigdzie nie mam nowiutkiego alter ego. Na kazdym z tych forow czastka mnie > moze sie ujawnic, wyzyc. tylko czastka? cwiartujesz swoj charatker i osobowosc i przez rozdrabnianie sie na rozne fora rozwijasz swoja psychike? |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:56:16 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci a co jest prawda? dla kogo? z ktorej perspektywy?... |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:58:53 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > a co jest prawda? dla kogo? z ktorej perspektywy?... podejdz do lustra o 8:00 potem o 10:00 potem o 16:00 potem po bieganiu, potem umalowany, potem zobacz swoje czarno biale zdjecie, wstaw sobie soczewki, pofarbuj wlosy, zrob manicure wszystko to dodaj i podziel na tyle ile zdjec zrobiles w roznych stanach twojej urody. to mniej wiecej obiektywna prawda o Twojej osobie. tej fizycznej. a prawda. nie wiem- nie znam sie. platona zapytaj. on tak zwykl mowic o sobie |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:59:27 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci ja mowie o perspektywach roznych osob |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-21 17:44:43 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > w rzeczywistosci klamiemy makijarzen, utleniaczami do wlosow, czy > chociazby tuszem. w internecie klamie sie dajac czarno biale zdjecia. co > nie znaczy ze tak nie wygadamy, czy siebie upiekszamy. tylko czasem lepiej > prezentowac sie bardziej estetycznie, ew. bardziej artystycznie niz > normalnie. np. ty nie wstawilas swojego zdjecia z blyszczaca cera, > nieumytymi wlosami itp. tylko takie na ktorym wygladasz raczej > pozytywnie. Tylko ze naturalnie nie mam nieumytych wlosow i blyszczacej cery i dawanie takiego zdjecia (czyli zaniedbanej mniej) tez byloby klamstwem. A wszyscy wolimy mile klamstwa. > > Nigdzie nie mam nowiutkiego alter ego. Na kazdym z tych forow czastka > mnie > > moze sie ujawnic, wyzyc. > > tylko czastka? cwiartujesz swoj charatker i osobowosc i przez > rozdrabnianie sie na rozne fora rozwijasz swoja psychike? Tak. Tak jak nie jem tylko jeden potrawy, tak jak nie slucham tylko jednego zespolu, tak jak nie mam tylko jeden kolezanki. Tu na forum moge pogadac o diable w kulturze, na innym juz nie napisze ze wlosy mi wypadaja, a na jeszcze innym ze bardzo mi sie podoba czarna kasjerka z Tesco. |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 17:47:18 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Tak. > Tak jak nie jem tylko jeden potrawy, tak jak nie slucham tylko jednego > zespolu, tak jak nie mam tylko jeden kolezanki. to dobra metoda. ale dosc specyficzna. > Tu na forum moge pogadac o diable w kulturze, na innym juz nie napisze ze > wlosy mi wypadaja, a na jeszcze innym ze bardzo mi sie podoba czarna > kasjerka z Tesco. a czy w tych stwierdzeniach klamiesz, czy po prostu nazywasz [okreslasz ] sie inaczej ale twoje mysli sa prawdziwe. tj. naprawde wypadaja ci wlosy, czy jakas ladna dupa cie w kasie w TESCO obslugiwala |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-21 17:51:06 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > Tak. > > Tak jak nie jem tylko jeden potrawy, tak jak nie slucham tylko > jednego > > zespolu, tak jak nie mam tylko jeden kolezanki. > > to dobra metoda. ale dosc specyficzna. Doprawdy? A ja myslalam ze zaden inteligentny czlowiek nie chce sie ograniczac... > > Tu na forum moge pogadac o diable w kulturze, na innym juz nie > napisze ze > > wlosy mi wypadaja, a na jeszcze innym ze bardzo mi sie podoba czarna > > kasjerka z Tesco. > > a czy w tych stwierdzeniach klamiesz, czy po prostu nazywasz [okreslasz ] > sie inaczej ale twoje mysli sa prawdziwe. tj. naprawde wypadaja ci wlosy, > czy jakas ladna dupa cie w kasie w TESCO obslugiwala Kobieta (bo to nie jest zwykla panna) bardzo mi sie podoba i ja jej widocznie tez, a z wlosami nie mam problemu. Jak pisalam wczesniej, w klamstwie jestem soba. Czasem pisze prawde ktora jest prawda w realu, czasem pisze cos zeby bardziej sie zjednoczyc z uzytkownikami danego forum. Ale zawsze jestem prawdziwa w checi rozmowy i w checi rozwoju dzieki tym forom i w checi rozwoju pewnych czesi mniesamej dzieki nim. |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 17:53:48 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Doprawdy? > A ja myslalam ze zaden inteligentny czlowiek nie chce sie ograniczac... ERROR 404. TWOJA METODA jest dobra. nie ta ograniczona. Dobra, bo pozwala Ci sie rozwijac, ale kosztem innych, ktorych oklamujesz. chociaz z 'obiektywnego ' punktu widzenia nie ma zupelnie znaczenai czy napis Kostrzewska z ladna blada rudowlosa dziolcha pod spodem klamie czy tez nie. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-21 17:59:39 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > ERROR 404. TWOJA METODA jest dobra. nie ta ograniczona. Dobra, bo pozwala > Ci sie rozwijac, ale kosztem innych, ktorych oklamujesz. altruizm kochanie, to nie moja cecha. Kosztem innych? Inni nie wiedza ze klamie, ba! gdybym nie klamala kilkanascie osob toczyloby teraz troche inny zywot... |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:12:50 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > altruizm kochanie, to nie moja cecha. tym lepiej, bo dolaczylaby do listy Twoich wad :) > > Kosztem innych? Inni nie wiedza ze klamie, ba! gdybym nie klamala > kilkanascie osob toczyloby teraz troche inny zywot... bo w koncu klamie sie po to zeby inni nie wiedzieli. w sumie klamstwo- fajna sprawa. ratuje zycie , mozna dzieki niemu naziwzac znajomosci, mozna komuc pomoc, sobie pomoc...same plusy. |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:17:25 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > w sumie klamstwo- > fajna sprawa (...) mozna dzieki niemu naziwzac znajomosci ta, wlasnie pomarancza... |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:10:34 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci ERROR 404. TWOJA METODA jest dobra. nie ta ograniczona. Dobra, bo pozwala > Ci sie rozwijac, ale kosztem innych, ktorych oklamujesz. chociaz z > 'obiektywnego ' punktu widzenia nie ma zupelnie znaczenai czy napis > Kostrzewska z ladna blada rudowlosa dziolcha pod spodem klamie czy tez > nie. obiektywnego czyli czyjego? |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:11:24 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > ERROR 404. TWOJA METODA jest dobra. nie ta ograniczona. Dobra, bo pozwala > > > Ci sie rozwijac, ale kosztem innych, ktorych oklamujesz. chociaz z > > 'obiektywnego ' punktu widzenia nie ma zupelnie znaczenai czy napis > > > Kostrzewska z ladna blada rudowlosa dziolcha pod spodem klamie czy > tez > > nie. > > obiektywnego czyli czyjego? niczyjego. dlatego dalam w cudzyslow. obiektywnosc nie istnieje. chyba ze obiektywnna prawda.. to jest : zgodnosc z faktem |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:13:32 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > obiektywnego czyli czyjego? > > niczyjego. dlatego dalam w cudzyslow. obiektywnosc nie istnieje. chyba ze > obiektywnna prawda.. to jest : zgodnosc z faktem jak kogos zabijesz broniac sie to faktem dla Ciebie bedzie, ze uratowalas sobie zycie, a dla kogos innego, ze wlasnie ktos mu zajebal syna... |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:14:55 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > obiektywnego czyli czyjego? > > > > niczyjego. dlatego dalam w cudzyslow. obiektywnosc nie istnieje. > chyba ze > > obiektywnna prawda.. to jest : zgodnosc z faktem > > jak kogos zabijesz broniac sie to faktem dla Ciebie bedzie, ze uratowalas > sobie zycie, a dla kogos innego, ze wlasnie ktos mu zajebal syna... fakt dla mnie: ZABILAM [bo , subiektywny punkt widzenia: bronilam siebie] fakt dla niebo: ZABILAM [bo, subiektywny punkt widzenia: .............] |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:16:14 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci wiedzialem, ze zly przyklad podaje; ale tak na szybko generalizujac; faktem moze byc, ze robiac cos dobrze dla Ciebie robisz zle komus, oba sa faktami |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:19:58 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > wiedzialem, ze zly przyklad podaje; > ale tak na szybko generalizujac; > faktem moze byc, ze robiac cos dobrze dla Ciebie robisz zle komus, > oba sa faktami nie. zlo i dobro to pojecia wymyslone na pozytek ludzki. zlo i dobro nie istnieja obiektywnie. nie mozna powiedziec ze cos jest obiektywnie zle czy dobre. cos sie moglo niewatpliwie stac. moglam np. zabic siostre. panstwo mi powie ze zrobilam ZLE, ale koran mi powie ze DOBRZE, tata mi powie ze TAK SOBIE a babcia ze zupa byla za slona. |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:20:58 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci ja chyba wlasnie to powiedzialem, nie sadzisz? |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:22:25 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > ja chyba wlasnie to powiedzialem, nie sadzisz? nie :) a jesli to powiedziales, to nie wyraziles sie dla mnie wystarczajaco jasno. nie mowiles nic o subiektywizmie zla i dobra. |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 18:28:04 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > ja chyba wlasnie to powiedzialem, nie sadzisz? > > nie :) a jesli to powiedziales, to nie wyraziles sie dla mnie > wystarczajaco jasno. nie mowiles nic o subiektywizmie zla i dobra. omowimy to na miejscu :p |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:33:04 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > 2. na sieci nie wolno umieszczać swoich ładnych, obrobionych zdjęć bo to > kłamstwo a na mnie krzyczała że zdjęc nie poprawiam :P |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:54:37 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Po przeczytaniu całej dyskusji doszłam do następujących wniosków: > 1. utozsamiana jestem z turlającym się pomarańczowym owocem, ew z piłką > cała w cellulicie soczyste slodkie pomarancze sa sexi, ze Szczecina jestes? |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:56:52 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > soczyste slodkie pomarancze sa sexi no to rzes mnie podniosl na duchu. juz chcialam swoja mordke publicznie pokazac. > ze Szczecina jestes? jestes. |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:57:39 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > > > soczyste slodkie pomarancze sa sexi > > no to rzes mnie podniosl na duchu. juz chcialam swoja mordke publicznie > pokazac. > > > ze Szczecina jestes? > jestes. widzisz, a ja wlasnie jade do szczecina... <ROTFL> |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:03:02 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > widzisz, a ja wlasnie jade do szczecina... <ROTFL> o. a w jakim celu? a na ile mocium panie? niech pan uwaza bo wpadnie jeszcze pan na mnie na ulicy i nie pozna i bedzie wstyd :) |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:03:47 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > o. a w jakim celu? a na ile mocium panie? niech pan uwaza bo wpadnie > jeszcze pan na mnie na ulicy i nie pozna i bedzie wstyd :) a do grafika na 3 dni, zawsze mozemy sie spotkac :p |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-21 17:46:43 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= PANIE MODERZE!!!!! |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 17:47:44 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= PANIE MODERZE!!!!! |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 17:51:13 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= PANIE MODERZE!!!!! |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-21 17:52:44 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= PANIE MODERZE!!!!! |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 17:55:24 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= PANIE MODERZE!!!!! |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 15:53:02 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? a czemu by nie? > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? a czemu by nie? > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? a czemu by nie? > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. w realu czesciowo tez > Ilu z was tak potrafi? a po co? > Ogladajac czyjes zdjecie nie mam jazdy "inaczej sobie ciebie wyobrazalam" > bo sobie ludzi nie wyobrazam. Jestes dla mnie literami, czasem avatarem. > Na spotkanie w realu ide bez emocji, bo nie przynosze ich z Sieci. nieźle powiedziane |
|
Egaheer [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 16:52:25 |
"Koch@m"... czyli emocje w Sieci > Traktujecie Siec na serio? Staram się nie, w końcu nigdy nie wiesz na ile druga osoba udaje kogoś innego, a na ile jest sobą. Czasami jednak, sama się dziwię jak emocjonalnie mogę podejść do 'sieciowej' scysji. Zupełnie niepotrzebnie, zresztą. > Jesli kogos lubicie tutaj, to jestescie pewni ze to przetrwa w realu? Nie, takiej pewności chyba nikt nie ma. > Czy emocje z tego czy innego miejsca w sieci przenosicie do > rzeczywistosci? To może śmieszyć, ale niekiedy mi się to udziela. Tyle, że po paru chwilach mi przechodzi i najzwyczajniej w świecie zapominam. > Ja wychodze z zalozenia ze na Sieci kazdy moze wykreowac sie jak zechce. > Wystarczy wyszukiwarka i mozesz byc ginekologiem albo ogrodnikiem. Ja tej > kreacji nie neguje, ja ja akceptuje. Jesli ktos mi pisze ze jest wysoka > blondynka to traktuje go jak wysoka blondynke mimo ze w realu moze byc > lysym kurduplem. Wszystko co czytam, a co zostalo napisane przez ludzi w > Sieci, przyjmuje, ale nie przekladam tego na real. Staram się być sobą, dlatego też często zdarza mi się traktować innych (w sieci) z mojej pozycji. W większości przypadków pewnie się to jednak nie sprawdza, bo jak piszesz, równie dobrze zamiast 'wszystkowiedzącej', gburowatej osoby, mogę rozmawiać z zakompleksionym 'łysym kurduplem', któremu i-net zapewnia anonimowość, więc i poczucie bezpieczeństwa. > Moja sympatia do kogos, jesli zaczela sie w Sieci to nie przeniesie sie do > reala tak dlugo dopoki nie porozmawiamy realnie. Bardzo zdrowe podejście:) > Wylaczam komputer i tych osob nie ma. Nie ma ani sympatii ani jej braku... > Nie mysle o tym. > > Ilu z was tak potrafi? Pracuję nad tym :P |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















