| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-31 14:26:50 |
Digital kniga - are you scared? Moim zdaniem książki papierowe kiedyś będą takimi samymi antykami jak obecnie tabliczki z hieroglifami itp. Era informacyjna wymusiła i wymusza niejednokrotnie przeniesienie wielu form ludzkiej aktywności (zakupy, reklama, handel czy chociażby trywialny przykład prowadzenia rozmów) z relanego życia w cyfrową przestrzeń. Już teraz istnieją w sieci setki tysięcy artykułów, internetowe wersje gazet, poradniki, słowniki, streszczenia itd. Mnóstwo wiedzy zaklętej w postać cyfrową. Google teraz ma problemy gdyż chce zdigitalizować pokaźny zbiór książek co wzbudziło oczywiście zainteresowanie wydawnictw. Ale i tak to kwestia czasu. Budzi to niesmak i niepokój u wszelkiej maści bibliofili, pasjonatów i kolekcjonerów. Bardziej "szarzy" czytelnicy również czasem odczuwają niepokój. Po mojejmu ze względu na przyzwyczajenie, tradycję, staromodność, niechęć do zmian. Książka kojarzy mi się z dwiema rzeczami. Po pierwsze, co jest uwarunkowane kulturowo jak i czasami w jakich żyję, ze zbitkiem papieru zadrukowanym literami. Po drugie, ze zbiorem informacji na dany temat, bądź rozrywką literacką. Moim zdaniem tylko to drugie skojarzenie jest uniwersalne i uniwersalnym pozostanie. Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? A może wolisz tak zwane e-booki? |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-10-31 21:17:49 |
Digital kniga - are you scared? Mam sentyment do książek papierowych - choćby za dotyk papieru i zapach druku - tego na razie żaden komputer mi nie da. Poza tym nie dysponuję laptopem, więc nie zabiorę e-booka do łóżka - a tam głównie czytam :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-05 16:30:25 |
Digital kniga - are you scared? > Moim zdaniem książki papierowe kiedyś będą takimi samymi antykami jak > obecnie tabliczki z hieroglifami itp. Wszystko płynie. > Era informacyjna wymusiła i wymusza niejednokrotnie przeniesienie wielu > form ludzkiej aktywności (zakupy, reklama, handel czy chociażby trywialny > przykład prowadzenia rozmów) z relanego życia w cyfrową przestrzeń. Dodajmy tez tak intymne sfer jak miłośc i seks. > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? Uwielbiam ksiązki papierowe. Sprawia mi przyjemnośc nawet zamówienie u stolarza kolejnego regału by pomiescić wciąż rosnącą prywatna biblioteczkę. Uwielbiam tez myszkowac po antykwariatach i bibliotekach. Zdjac jakąś ksuiążke z pólkiotworzyc ją na chybił-trafił i czytać, zagłębiac się w inny świat obojetnie czy będzie to śwait romansu, kryminał, annały historyczne czy zagadnienia budowy silników okrętowych. E-booków nie cierpię mam kilka, ale nie przeczytałem. Jest to zbyt męczące, czytanie ksiązki to dla mnie relaks. Mogłbym czytac e-booki ale na porecznym ekranie, najlepiej wielkości ksiązki.Tak by mozna go trzymac w jednej ręce i by wyświetlał cała strone tekstu, bez przesuwania. Ilitery żebybyły duże bom dalekowidz. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-11-01 13:30:23 |
Digital kniga - are you scared? > A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? z braku czasu i wielkich kieszeni zabieram ze soba ebooki i czytam je z ekranu telefonu komórkowego. jest to wygodniejsze niż czytanie książki a fakt, że c.a. 200 stron A4 zapisanych Times New Roman 12 zajmuje jakieś 0,3 MB pamięci pozwala na trzymanie podręcznej biblioteki na jednej karcie MMC (1gb). |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-10-31 16:08:49 |
Digital kniga - are you scared? No way, man! Jestem fetyszysta pieknie wydanych ksiazek i bede ich bronil do ostatniej kropli krwi. :P |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-31 16:19:44 |
Digital kniga - are you scared? > No way, man! > Jestem fetyszysta pieknie wydanych ksiazek i bede ich bronil do ostatniej > kropli krwi. :P widze że walczymy po tej samej stronie, bracie :) |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-31 16:18:03 |
Digital kniga - are you scared? Książka w wersji standardowej, tj, taka ładnie wydana, ładnie pachnąca i w idealnym do wygodnego czytania formacie tj. większym od a5, ale mniejszym od a4 pozostanie zawsze niezastąpiona. nie próbujcie mnie przekonywać że znajdą się tacy, którzy będa kłądli się do łóżka z laptopem i ukochanym e-bookiem na pulpicie, nie mówie że ich nie będzie, bo będą na pewno, ale w zdecydowanej mniejszości. Istotą książki poza rzecz jasna treścią jest przyjemność jaka wynika z jej czytania. Wodzenie oczami za kursorem i 600 stronami font size 12 do przyjemności bynajmniej nie należy. |
|
Egaheer [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-31 16:32:41 |
Digital kniga - are you scared? > Budzi to niesmak i niepokój u wszelkiej maści bibliofili, pasjonatów i > kolekcjonerów. Bardziej "szarzy" czytelnicy również czasem odczuwają > niepokój. Po mojejmu ze względu na przyzwyczajenie, tradycję, > staromodność, niechęć do zmian. Albo ze względu na brak dostępu do internetu. > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? List pisany odręcznie, tak jak "szeleszcząca" książka podarowane przez bliską osobę nie da się porównać z bezosobowością komputera. To samo tyczy się zdjęć - nadal wolę je dotykać, niż oglądać na ekranie komputera. Nie mówiąc już o względach praktycznych (wśród moich znajomych zaledwie dwie osoby są posiadaczami laptopów). |
|
h.e.l. ( my empire of dirt ) ![]() Wysłano: 2005-10-31 15:44:12 |
Digital kniga - are you scared? Dla mnie e - book nie jest konkurencją dla książki tradycyjnej. Jedyne, co jest na plus digitalnych książek to ich większa i łatwiejsza dostępność. Siedzę w pracy po 10 godzin dziennie przed kompem. Po pracy, kolejne wklejanie oczu w monitor, to nieporozumienie. Wygoda korzystania z książek papierowych jest ogromna. Możesz ją wszędzie zabrać, możesz nią rzucać :P, ma swój niepowtarzalny zapach, można robić w niej notatki :P Parę dni temu Gates twierdził, że za 3-4 lata, w Internecie publikowanych będzie 70% wszystkiego, co jest wydawane...No cóż - nic nie poradzę. Czy będzie tak w rzeczywistości? A na czym będą zarabiać agencje wydawnicze? Z czego będą żyć pisarze ? Przecież net to otchłań. Wyegzekwować prawa autorskie jest niezwykle trudno. I tu agencje będą się biły o swoje. Co prawda z Kazaa ostatnio trochę nieprzyjemnie się zrobiło po procesach w Australii, ale to kropelka w morzu. Myślę, że większą konkurencją dla książek papierowych sa książki nagrane na minicd, płytach czy kasetach. To mi nawet pasuje. Pzdr, h.e.l. |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-31 15:11:09 |
Digital kniga - are you scared? > Moim zdaniem książki papierowe kiedyś będą takimi samymi antykami jak > obecnie tabliczki z hieroglifami itp. Tak samo mówiono niegdyś o winylach, które teraz przeżywają drugą młodość. > Już teraz istnieją w sieci setki tysięcy artykułów, internetowe wersje > gazet, poradniki, słowniki, streszczenia itd. Mnóstwo wiedzy zaklętej w > postać cyfrową. Nie jest to do końca plus. Za informację w gazecie musisz zapłacić po jakimś czasie. > Google teraz ma problemy gdyż chce zdigitalizować pokaźny zbiór książek co > wzbudziło oczywiście zainteresowanie wydawnictw. Ale i tak to kwestia > czasu. Uważam to za przesadę. Jeśli jednak chcą, niech zapłacą przeolbrzymie sumy za prawa do ich umieszczania. > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? E-booki i tak drukuję. Oczy mi wysiadają, a i dalej przyjemność czytania uchodzi gdy przesuwasz myszką kolejną stronę z 234 jakiegoś wydawnictwa. Przywiązany jestem do książek. Książek, które mogę czytać sobie w łóżku, w samolocie; czuć je, ich magię. Traktować jak mały skarb. Nie lubię dzisiejszych wydawnictw - reklamy, recenzje dziennikarskie, infantylne okładki, setki rozmiarów. Książki nigdy nie przeminą. Choćbym miał być ostatnim człowiekiem je kupującym za skandaliczną z tej racji cenę. |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2005-10-31 14:59:48 |
Digital kniga - are you scared? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Nie tyle sentyment, co jest to dla mnie wygodniejsze. Osobiscie wole połozyc sie w łozku, tudziez zajac wygodny fotel, zrobic sobie cos ciepłego do picia i czytac normalna ksiazke. Ksiazka w postaci e-booka meczy. Papierową, dobra ksiazke przeczytam w dzien, dwa. Jesli natomiast chodzi o wersje na kompie ten czas wydłuza sie do conajmniej tygodnia. Wybieram papier :> Pzdr. K |
|
Lestat [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-18 14:41:27 |
Digital kniga - are you scared? > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? moim zdaniem ten kto lubi czytać książki zostanie przy ich "pierwotnej" formie...ten dla którego net jest wszystkim to w porządku niech czyta na necie...aczkolwiek uważam że nie jest to dobry pomysł, po pierwsze to małe księgarnie już teraz plajtują, po drugie siedzenie przy monitorze nie wpływa dobrze na nasz oczy...a tak poza tym to kwestia gustu...takie jest moje zdanie... |
|
Łukasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-25 21:24:18 |
Digital kniga - are you scared? Niektórych rzeczy nie da rady zdobyć a e-book to poreczna rzecz. Ale tu pojawia się... "ale" własnie :P Oczy się męczą, nie mozna sobie nóg wywalić i jak się zdenerwujesz treścią to nie jebniesz "książką"... A poza tym e-booków nie da się czytać na klopie, chyba że się jest zbokiem i chodzi z laptopem na tron ;) Wolę, preferuję, uwielbiam, jakkolwiek to nazwać, tradycyjne książki. Jak mam w e-booku to muszę wydrukować... aczkolwiek dorwałem "Mein Kampf" w oryginale i te 900 stron pdf wyglądało niezachęcająco, biorąc pod uwagę, że okrojona, polska wersja tego "hitu" jest niestrawna... |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-02 00:01:28 |
Digital kniga - are you scared? Nienawidze e-bookow:PPPP nie sciagam i nie czytam, kocham stare lekko liniejace knigi kupione w antykwariacie,(a propo Kosa kiedy mi wreszcie przetłumaczysz te cegłe thelemiczna z 1900...???r.com Ci podarował ???)... Wracajac do e-ksiazek... ,nie cierpie komiksów na ekranie, najdoskonalszych tłumaczeń światowych hiciorów...itd.... Nic nie zastapi mi kontaktu z szeleszczacym papierkiem... co z tego ze mam 5 wydań biblii w zipie???? jak potrzebuje jebnąć xianowi to openie moja staruszke 40 letnia wydana przez protestantów notabene..lol i wykurwiam cytatem..:)))) |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-24 11:11:43 |
Digital kniga - are you scared? > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? Roznica pomiedzy papierem a wirtualnym bookiem polega wlasnie na tym. Wirtualne to wirtualne nie ma tam slad po keczupie kiedy czytalem ksiazke na pikniku w parku, nie ma wszystkich zgiec, pomniec, zadrapan i ubytkow. Nie ma sladow po palcach kiedy moja dziewczyna wziela moja ulubiona ksiazke tlustymi paluchami !! No i zupelnie inaczej sie czyta ksiazke papierowa a inaczej sie czyta na komputerze, sadze ze czytanie papierowe jest okupione wieksza relaksacja poniewaz czytanie komputerowe nieco bardziej meczy nie tylko oczy ale i nasze cialo....ale mam nadzieje ze w koncu ktos sie wezmie za wrzucenie mojej ulubionej ksiazki na e-book :> Bo nie ma nic lepszego niz wlaczenie sobie w tle swej ulubionej ksiazki w celu wyciecia cytatu do rozmowu :> Czyli jestem za tym i za tym. A jak sie papier skonczy to mnie juz chyba nie bedzie na tym swiecie.... |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-12-04 18:28:26 |
Digital kniga - are you scared? > Moim zdaniem książki papierowe kiedyś będą takimi samymi antykami jak > obecnie tabliczki z hieroglifami itp. Dokładnie - jestem dzieckiem nowych czasów, nawet wszystkie podręczniki z moich studiów które dorywam przewalam na skanerze, to samo z wieloma knigami z bibliotek - czytam z kompa, nie męczy mnie to, co więcej jestem w stanie czytać szybciej i nawet 14h bez przerwy, wyłączając fizjologię. Obecnie właściwiw papier mam w ręku kiedy dana pozycja jest niedostępna dla mnie z różnych przyczyn w wersji elektronicznej. Mimo tego uwielbiam książki papierowe - za charakter, formę, kontakt z żywa materią, ale czytam je głównie późnym wieczorem przed snem, na klopie i w autobusach, albo jak gram w HOM&M III i czekam jak mi się kumpel ruszy, a to zcasem trwa trochę. |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-11-12 21:23:43 |
jak ja widze książkę XXII wieku > Książka kojarzy mi się z dwiema rzeczami. Po pierwsze, co jest > uwarunkowane kulturowo jak i czasami w jakich żyję, ze zbitkiem papieru > zadrukowanym literami. Po drugie, ze zbiorem informacji na dany temat, > bądź rozrywką literacką. Moim zdaniem tylko to drugie skojarzenie jest > uniwersalne i uniwersalnym pozostanie. > > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? wszystkie e-booki drukuję. jest tego trochę... jak dla mnie to sprawa wyglądać będzie tak: człowiek to trochę taki odważniejszy hobbit najbardziej lubi to do czego przywykł rozój techniki nie ma zamiaru przeoczyć tego faktu wystarczy kupić więc 1 (słownie: jedną) ksiązkę, z conajmniej 1 (słownie: jedną) pustą "kartką", która wygląda jak kartka z tą różnicą, że jest rodzajem ekranu, na któym możesz wyświetlać e-booki z wbudowanego dysku, kupowane zapewne w dużej mierze od internetowych księgarni (jak dziś z mp3kami) dodatkowo taka strona powinna zapisywać Twoje notatki sporządzone "specjalnym" długopisem + posiadać wbudowany układ rozpoznawania mowy okładka to miejsce na ciepłokrystaliczny monitor or somethin : > |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-07 16:31:08 |
Digital kniga - are you scared? Jestem wielkim zwolennikiem książek w formie klasycznej - papierowej. Nie będę powtarzać innych, że wspaniały jest zapach farby i szelest kartek :D ale to prawda... Tak myślę. I jeszcze to, że książki zawsze były w moim życiu niesamowicie ważne - z nich uczyłam się o świecie, dzięki nim przetrwałam nieraz życiowe burze. Bez książek nie byłabym tam, gdzie jestem obecnie, nie byłabym tym, kim jestem. Zawsze byłam książkowym maniakiem - nawet nie wiem, ile książek przeczytałam (kiedyś próbowałam zrobiś spis, ale się nie udało, bo za dużo tego było i o części zapomniałam już , że czytałam) Co do e-book'ów - ja po prostu nie znoszę czytać textu w kompie !! Może to ułatwić dostęp do książek - ok. Może to ułatwić kopiowanie tekstu (oczywiście myślę tu o cytatach). Być może nieraz sama będę korzystać z tego typu książki - lubię wszelkiego rodzaju ułatwienia. Ale i tak jednym z moich ulubionych sklepów (oprócz muzycznego) - będzie kięgarnia. |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 02:34:19 |
Digital kniga - are you scared? > Co do e-book'ów - ja po prostu nie znoszę czytać textu w kompie !! Na początku też nie lubiłem, szybko się oczy męczą i wiele książek jest w nieprzyjemnym formacie (np. czysty txt, albo jakaś strona internetowa). Ale tak po pół roku się przyzwyczaiłem. Poza tym mogę sobie obszerniejsze notatki robić, kolorować tekst itd. bez wyrzutów, że książkę wandalizuję... > Może to ułatwić kopiowanie tekstu (oczywiście myślę tu o cytatach). Kopiowanie kopiowaniem - ale pozwala bardzo szybko znaleźć jakąś informację, konkretny wzór, nazwisko, datę, hasło rzeczowe. Elektroniczne książki w zasadzie nie wymagają skorowidzów - jest to ogromna zaleta. > Ale i tak jednym z moich ulubionych sklepów (oprócz muzycznego) - będzie > kięgarnia. Księgarnia dla mnie jest ewidentnie za droga. Antykwariaty, sprzedawcy straganowi - to już o wiele lepiej. Mam znajomego sprzedawcę, u którego kupuję po kilka książek tygodniowo, za 5-10zł/szt. Poza tym można znaleźć książki, których nakład dawno się wyczerpał. |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 13:08:10 |
Digital kniga - are you scared? Zgadzam się, że e-booki mają wiele zalet. Póki co - jeszcze się nie przyzwyczaiłam do czytania z kompa. Czy to nie wpływa negatywnie na wzrok?? > Księgarnia dla mnie jest ewidentnie za droga. Antykwariaty, sprzedawcy > straganowi - to już o wiele lepiej. Mam znajomego sprzedawcę, u którego > kupuję po kilka książek tygodniowo, za 5-10zł/szt. Poza tym można znaleźć > książki, których nakład dawno się wyczerpał. Też się z Tobą zgadzam - antykwariaty są niezastąpione, jeśli czytasz/kupujesz dużo i szukasz książek nie do kupienia w księgarni. Ja nie muszę nawet kupić książki (które są zbyt drogie :( )w księgarni - po prostu lubię tam chodzić i oglądać, dotykać, wąchać :P Szukam też tzw. nowości - obserwuję rynek książek w naszym kraju, co się wydaje, co się najlepiej sprzedaje. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 15:28:45 |
Digital kniga - are you scared? > Zgadzam się, że e-booki mają wiele zalet. > Póki co - jeszcze się nie przyzwyczaiłam do czytania z kompa. Czy to nie > wpływa negatywnie na wzrok?? Czytam z kompa od 7 lat co najmniej po kilka, a czasem do ponad 40h bez przerwy - moja wada minusowa od tego czasu się nie pogorszyła nawet o pół dioptrii. > Też się z Tobą zgadzam - antykwariaty są niezastąpione, jeśli > czytasz/kupujesz dużo i szukasz książek nie do kupienia w księgarni. > Ja nie muszę nawet kupić książki (które są zbyt drogie :( )w księgarni - > po prostu lubię tam chodzić i oglądać, dotykać, wąchać :P Antykwariaty rulez, ale te małe na uboczu, gdzie nikt nie zagląda - tam można skarby wytrząsnać prawdziwe, bo te dla turystów i przyjezdnych czasem zabijają cenami :-/ Allegro polecam - też można wiele wynaleźć, a ceny zwykle przystępne. |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 18:09:55 |
Digital kniga - are you scared? > Czytam z kompa od 7 lat co najmniej po kilka, a czasem do ponad 40h bez > przerwy - moja wada minusowa od tego czasu się nie pogorszyła nawet o pół > dioptrii. To fajnie :D > Antykwariaty rulez, ale te małe na uboczu, gdzie nikt nie zagląda - tam > można skarby wytrząsnać prawdziwe, bo te dla turystów i przyjezdnych > czasem zabijają cenami :-/ Allegro polecam - też można wiele wynaleźć, a > ceny zwykle przystępne. Z Allegro to różnie bywa - ostatnio zobaczyłam cene wywoławczą "Młota na czarownice" i po prostu usiadłam - 69,99 zł. W księgarni ta książka została zakupiona przez nas za ok. 30 zł. W Szczecinie antykwariatów jest sporo i nie znam takiej zabijającej cenami, bo turystów to raczej u nas nie ma :P Choć oczywiście zapraszam do mojej wsi... ;D |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 18:12:56 |
Digital kniga - are you scared? > Z Allegro to różnie bywa - ostatnio zobaczyłam cene wywoławczą "Młota na > czarownice" i po prostu usiadłam - 69,99 zł. W księgarni ta książka > została zakupiona przez nas za ok. 30 zł. Zobacz teraz, jak widziałem, 119,00 zł. Ale to rzecz dość rzadka, bo raz, że wydana dość dawno, dwa, że przez nieistniejące już wydawnictwo FOX, a trzy, to kwestia nakładu... pozdr M93 |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 18:45:28 |
Digital kniga - are you scared? > Zobacz teraz, jak widziałem, 119,00 zł. > > Ale to rzecz dość rzadka, bo raz, że wydana dość dawno, dwa, że przez > nieistniejące już wydawnictwo FOX, a trzy, to kwestia nakładu... > > pozdr > M93 Cholera - a u mnie to stoi na półce :D Swoja drogą książka jest ciekawa, choć bardzo się denerwuję czytając ją... Moje słabe serce nie jest w stanie znieść tyle na raz :P |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-08 23:57:41 |
Digital kniga - are you scared? > Z Allegro to różnie bywa - ostatnio zobaczyłam cene wywoławczą "Młota na > czarownice" i po prostu usiadłam - 69,99 zł. W księgarni ta książka > została zakupiona przez nas za ok. 30 zł. Nie no jasne :-) Ja dla odmiany wolałem sobie to kulturalnie pociągnąć z neta za darmo, a nie wyrzucać na te brednie 30 zyli :-) Ale to ja jestem. Podręcznik Bernarda Gui - to co innego, to bym sobie chętnie nabył, bo na necie nie znajdzie :-> > W Szczecinie antykwariatów jest sporo i nie znam takiej zabijającej > cenami, bo turystów to raczej u nas nie ma :P > Choć oczywiście zapraszam do mojej wsi... ;D W wawce jest jeden taki na Krakowskim Przedmieściu w bramie - czasem gość ma równo, a czasem jak z ceną wyjedzie to się można zwinąć... Miałem kiedyś przyjemność oszczędzić z 80% ceny kupując książeczkę gdzie indziej. |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 15:27:46 |
Digital kniga - are you scared? > > Z Allegro to różnie bywa - ostatnio zobaczyłam cene wywoławczą "Młota > na > > czarownice" i po prostu usiadłam - 69,99 zł. W księgarni ta książka > > > została zakupiona przez nas za ok. 30 zł. > > Nie no jasne :-) Ja dla odmiany wolałem sobie to kulturalnie pociągnąć z > neta za darmo, a nie wyrzucać na te brednie 30 zyli :-) Sprawdziłam dokładnie cenę "Młota (...)" - 23,60 zł - tyle mam napisane ołówkiem na okładce :) Mam ambiwalentne uczucia związane z nazwaniem przez Ciebie tej książki "bredniami" - bo jeśli popatrzeć na to od strony, powiedzmy, naukowej, to rzeczywiście są to brednie, ale jeśli spojrzeć od strony dokumentalnej - to też jest nasza (w sensie gatunku homo sapiens (?)) historia. Historia naszego rozwoju (choć bardziej uwstecznienia). Nie wiem, czy wyrażam się dość jasno - krótko mówiąc - tak było i fajnie, że teraz możemy sobie o tym poczytać. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-10 13:52:11 |
Digital kniga - are you scared? > Sprawdziłam dokładnie cenę "Młota (...)" - 23,60 zł - tyle mam napisane > ołówkiem na okładce :) Mam ambiwalentne uczucia związane z nazwaniem przez > Ciebie tej książki "bredniami" - bo jeśli popatrzeć na to od strony, > powiedzmy, naukowej, to rzeczywiście są to brednie, ale jeśli spojrzeć od > strony dokumentalnej - to też jest nasza (w sensie gatunku homo sapiens > (?)) historia. Historia naszego rozwoju (choć bardziej uwstecznienia). Nie > wiem, czy wyrażam się dość jasno - krótko mówiąc - tak było i fajnie, że > teraz możemy sobie o tym poczytać. OK to była historia, jest historia i.... hmmm.... będzie historia (tak się czasem zastanawiam, czy to oby na 100% zawsze będzie tylko historia, ale mniejsza o to bo się wątek rozjedzie). Z tego własnie powodu rzecz przeczytałem, ale obiektywnie to jest stek nonsensów i brednie jakich mało. Dobre opracowanie młota bym kupił, ale on sam jest na tyle łatwo dostępny, ze nie uważam, aby to było konieczne - kasy szkoda. A tak BTW - kiedyś mi znajoma mówiła, ze ponoć jakieś wrocławskie wydawnictwo zamknięto po tym jak to dziełko wydała - wie ktoś coś na temat? |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 15:48:11 |
Digital kniga - are you scared? > Zgadzam się, że e-booki mają wiele zalet. > Póki co - jeszcze się nie przyzwyczaiłam do czytania z kompa. Czy to nie > wpływa negatywnie na wzrok?? Obciąża wzrok nadmiernie, co może, ale nie musi doprowadzić do jego pogorszenia. Niemniej informatycy, zwłaszcza starsi noszą zazwyczaj okulary... |
|
Ranides [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-09 20:12:29 |
Digital kniga - are you scared? > Obciąża wzrok nadmiernie, co może, ale nie musi doprowadzić do jego > pogorszenia. Niemniej informatycy, zwłaszcza starsi noszą zazwyczaj > okulary... Bo za ich młodości były monitory ze słabymi filtrami, albo i bez ;-) A czytanie ogólnie męczy wzrok - szczególnie na leżąco. |
|
Adrian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-01-20 23:09:26 |
Digital kniga - are you scared? > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przywyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? Raczej wolę papier,niż szkło monitora,poza tym komputer psuje wzrok. Do książek nie mam generalnie sentymentu,ale jednak wole prawdziwą książkę od tego co mogę znaleźć w internecie. |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-05 12:54:55 |
Digital kniga - are you scared? > Nie obawiam się digitalizacji księgozbiorów. Normalny krok dalej. A ty co > o tym sądzisz? Oprócz przyzwyczajeń do dotyku i szelestu papieru masz jakiś > sentyment do książek w formie papierowej? Czy może nie robi Ci to różnicy? > A może wolisz tak zwane e-booki? Papierowa książka ma kilka zalet: - oczy się mniej męczą - łatwo się nosi w torebce i czyta w tramwaju E-booki też mają zalety: - można je znaleźć za darmo w sieci - można ich słuchać czytanych przez syntezator mowy Wolę papierowe książki, przede wszystkim ze względu na moje oczy. Po przeczytaniu e-booka w jeden wieczór bolą jak diabli (czyta się jednak szybciej niż słucha przez syntezator, który ustawiony na b. szybką mowę jest mało zrozumiały) a po "łyknięciu" książki bolą dużo mniej. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-12 23:14:58 |
Digital kniga - are you scared? Not at all :) na 100% nie yprą oryginalnych ksiazek, lube dotyk papieru, szelest przewracanych stron i tę świadomośc, że mogę sobie wstać w nocy i w przypływie potzreby wrócić do przerwanej za dnia lekttury bez rozruchu skomplikowanej amszynerii, a syntezatorów mowy nie zdzierżę. |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-05 13:14:21 |
Digital kniga - are you scared? > E-booki też mają zalety: > - można je znaleźć za darmo w sieci > - można ich słuchać czytanych przez syntezator mowy Znalazłam jeszcze jedną zaletę e-booków: - gromadzą mniej kurzu (jako alergik mają u mnie za to +, który jednak jest kroplą w morzu zalet papierowej książki). Btw. Ma ktoś jakiś fajny syntezator mowy? |
|
niezywy [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-03-06 00:25:41 |
Digital kniga - are you scared? Witam Jeżeli chodzi o mnie to nie obawiam się digitalizacji książek i informacji tradycyjnie opartej na papierze - to chyba naturalny krok biorąc pod uwagę ciągły postęp technologii. Osobiście jednak preferuję czytanie "papierowych wersji" danych publikacji - jeśli jakiś większy "tekst" z sieci mnie zainteresuje (np po angielsku) to drukuję go sobie. Poniekąd lubię dotyk papieru, no i znacznie lepiej mi się czyta przy nocnej lampce z filiżanką kawy obok. BTW: Wszelkie "większe" teksty zaś piszę również na papierze, a potem przepisuję :-) No i lubię też pisać klasyczne listy. Jest w nich jakaś magia. Przeczytać list od kogoś, kto musiał włożyć weń pracę - nie zaś używać "kopiuj-wklej" i stosować prawie 0 gramatyki, że już o interpunkcji nie wspomnę. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-03-07 01:27:48 |
Digital kniga - are you scared? > Poniekąd lubię dotyk papieru, no i znacznie lepiej mi > się czyta przy nocnej lampce z filiżanką kawy obok. I bomba! Szczęśliwy jestem wiedząc, że pokolenie X kultywuje tradycje. Papier rula, młodzi, godni spuścizny literackiej mistrzów, nie pozwólcie na profanacje książki, Ja wam to mówie, zapalony introligator amator! ;-) |
|
niezywy [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-03-07 07:08:52 |
Digital kniga - are you scared? Witam > > Poniekąd lubię dotyk papieru, no i znacznie lepiej mi > > się czyta przy nocnej lampce z filiżanką kawy obok. > > I bomba! Szczęśliwy jestem wiedząc, że pokolenie X kultywuje tradycje. > Papier rula, młodzi, godni spuścizny literackiej mistrzów, nie pozwólcie > na profanacje książki, Ja wam to mówie, zapalony introligator amator! > ;-) Według tego co masz w profilu to jesteś starszy o około 5 lat, więc też poniekąd wliczasz się w pokolenie X :-) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-03-07 13:22:53 |
Digital kniga - are you scared? > Według tego co masz w profilu to jesteś starszy o około 5 lat, więc też > poniekąd wliczasz się w pokolenie X :-) No i się musiał przypierdolić :-) lol A czy ja mówię, że nie? Jak na siebie patrze to też się cieszę ;-) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























