Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Różnice świata rzeczywistego
Murhenaytelma 2006-06-16 - 02:23:41
 Różnice świata rzeczywistego
Kruk 2006-06-16 - 11:27:01
 Różnice świata rzeczywistego
_flo_ 2006-06-16 - 11:09:29
 Różnice świata rzeczywistego
Krasnolud 2006-06-16 - 19:07:09
 Brrrrrrr
Zombie 2006-06-16 - 10:15:43
 mały OT
De Profundis 2006-06-16 - 14:04:34
 Różnice świata rzeczywistego
Justyna 2006-06-16 - 17:44:19
 Różnice świata rzeczywistego
Cliodna 2006-06-18 - 00:15:55
 Różnice świata rzeczywistego
Jordan 2006-06-26 - 14:18:26
 Różnice świata rzeczywistego
Black Orchid 2006-06-18 - 00:45:18
 Różnice świata rzeczywistego
Rafael 2006-06-18 - 14:34:40
 Różnice świata rzeczywistego
Black Orchid 2006-06-18 - 17:04:59
 Różnice świata rzeczywistego
Malaavi 2006-07-09 - 08:50:19
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Murhenaytelma
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-16
02:23:41

Różnice świata rzeczywistego
Już od dawna mieszkam w Anglii, w zasadzie wyprowadziłam się z domu jak miałam 18lat. Moja rodzina nie jest za bardzo religijna. Ale moja siostra to już zupełnie inny egzemplarz. Ma zboczenie jakieś na tle kościoła i katolicyzmu. Co tydzień do kościoła i obowiązkowo przy każdym święcie. Kiedyś i mnie próbowała namówić, ale ja już dawno wiedziałam gdzie jest moje miejsce i na pewno nie było ono po miedzy tymi dewotkami i klechami. Możecie sobie wyobrazić jak wyglądały nasze pokoje... Drzwi jak bliźniaki tuż obok siebie, na jednych krzyż i jakieś chmurki słonka i inne sielankowe pierdoły, a drugie... no cóż... już raczej nie aż tak bardzo zachęcające. Nad drzwiami wypisany gotykiem prezentował się mój ulubiony cytat "All hope abandon you who enter here". Lubiłam swój stary, klimatyczny pokój.  
Ale nie o tym. Mianowicie dzisiaj moja siostrzyczka o godzinie 1 w nocy czasu polskiego wali mi przez komputer każdym możliwym wejściem, żeby zadać mi bardzo poważne pytanie: Jaka jest moja religia? Jak nazywa się mój Bóg? Do kogo się codziennie modle?....
Myślałam że z krzesła spadnę i się zabije. Stwierdziła że miała trzy i pół godzinną rozmowę ze wspaniałymi ludźmi ze światków jehowy... i musi koniecznie wiedzieć jaka jest moja religia bo ona zaczęła coś podejrzewać!!! Myślałam że odlecę. Pytam się jej grzecznie o co chodzi bo odkąd nie mieszkamy razem raczej nie rozprawiamy na tematy wiary, ona tam niech sobie do kościółka wypindrowana biega jak chce a w moje sprawy to raczej niech nosa nie wtyka bo prztyczka dostać może. Przez pól godziny jeszcze mnie maglowała swoimi kosmicznymi pytaniami z jakiejś chorej ankiety, ale nie miałam jej zamiaru na nic odpowiadać. Niestety taką sprawę wole załatwiać dyplomatycznie bo chociaż już na swoich śmieciach od dawna jestem, a od szalonej rodzinki krzyżowców morze i kawał lądu mnie dzieli, to jednak krew to z krwi  i takie tam inne tego typu pierdoły.... jakoś tam się wykręciłam.
Zastanawiacie się pewnie czy tylko o to mi chodzi aby się komuś moją rodzinką pochwalić czy o coś więcej? O coś więcej obawiam się. Ta dziewucha (mija siostra) zawsze miała mózg jak orzech i to w wyjątkowo twardej skorupie. Wszystko potrafi zapamiętać ale nic nie rozumie. Ktoś teraz coś jej tam naopowiadał i ona sobie wyobraża nie wiem co. Ale ja jestem już za stara żeby mi smarkula w pysk pluła i dyktowała jak wysoko mam skakać. Ale ilu jest wśród nas takich którzy się ukrywają? Ja nigdy nie spuszczałam wzroku nawet przed najbardziej zaciętym katolem, ale więzienia także zwiedzać nie chciałam więc patrzyłam pod nogi...
Jak długo jeszcze takie klatki umysłowe jak moja siostra będą stały na drodze ku poszerzeniu horyzontów i wiedzy? Czy my naprawdę nie mamy już odwrotu od tej "parafialnej zarazy" i ciasnoty umysłowej?


Murhenaytelma
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-16
11:27:01

Różnice świata rzeczywistego

> Jak długo jeszcze takie klatki umysłowe jak moja siostra będą stały na  
> drodze ku poszerzeniu horyzontów i wiedzy? Czy my naprawdę nie mamy już  
> odwrotu od tej "parafialnej zarazy" i ciasnoty umysłowej?

***
Na głupotę nie ma rady, towarzyszy ludzkości od zawsze i jeszcze długo, a może i na zawsze będziemy się z nią spotykać.

W sumie mam trawi mnie taka mengelowska ciekawość, czy gdyby takich wierzących poparańców dać w łapy jakiegoś doktorka od główki, co by im regularnie elektrowstrząsy aplikował i karmił garsciami psychotropów, to czy by im się poprawiło. ;>

Ja osobiscie na zapędy ewangelizatorskie adepta każdego kultu mam jedną metodę - natychmiastowe wygłoszenie w jego kierunku kilkunastu gróźb karalnych, okraszonych przygarscią wyrazów uznawanych powszechnie za niecenzuralne. Można też uciec się do epitetów, porównania do pewnego smacznego, ryjącego czworonoga czy wysunąć przypuszczenie że matka naszego interlokutora zawarła niegdyś zbyt bliską znajomość ze starym, wyleniałym pawianem. ;)

No, możliwości jest sporo. Generalnie nie ma się co przejmować, szkoda nerwów na idiotów. Pogonić drania i zapomniec o nim. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-16
11:09:29

Różnice świata rzeczywistego
Niektórym po prostu nie mieści się w głowie, że można nie wierzyć w chrześcijańskiego Boga. O zgrozo - niektórzy potrafią nawet żyć, nie wierząc w ogóle w nic nadprzyrodzonego. Straszne :) Osobiście nie mam nic przeciwko wierzącym - dopóki praktykują sobie tę wiarę z dala ode mnie i nie próbują mnie nawracać. Współczuję im trochę, że są ograniczeni swoją wiarą, ale z drugiej strony - nieco im zazdroszczę tego, że mają do kogo się odwoływać, jak coś im w życiu nie wyjdzie, że potrafią sobie niektóre zdarzenia wytłumaczyć "wolą Boga" i się więcej nimi nie zadręczać.

Aha - "Świadkowie Jehowy", nie "światkowie". A przecinki nie gryzą, warto ich używać, bo wtedy wypowiedź staje się czytelniejsza :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-16
19:07:09

Różnice świata rzeczywistego
> Ale ilu jest wśród nas takich którzy się ukrywają? Ja nigdy  
> nie spuszczałam wzroku nawet przed najbardziej zaciętym katolem, ale  
> więzienia także zwiedzać nie chciałam więc patrzyłam pod nogi...

Y, a o co chodzi? Kotami staruszki na ulicach napierdalałaś? :-P Ja się z poglądami nie kryję wśród ludzi na pewnym poziomie, debili nie przekouję, inna sprawa, że potrafię dość dobrze udawać większość dziwnych religijnych jełopów :-) Nie mówiąc o tym, że o pismie też się ze mną da porozmawiać. czasem tylko ludzie potem tego żałują :-P

> Jak długo jeszcze takie klatki umysłowe jak moja siostra będą stały na  
> drodze ku poszerzeniu horyzontów i wiedzy?  

Ten okres nazywa się "w chuj" :-P Ile, trudno określić. Tak sobie czasem myślę, że w niektórych wypadkach inżynieria genetyczna może być zbawienna, może by mniej dekli ziemia nosiła :-/ Grunt że w naszym europejskim rejonie idzie na plus, laicyzacja ciągle postępuje, a KK coraz bardziej po dupie dostaje i bardzo dobrze. Mamy szansę dożyć czasów gdy i w Polsce wierzących się będzie traktować jak niegroźnych (zwykle) wariatów :-)

> Czy my naprawdę nie mamy już  
> odwrotu od tej "parafialnej zarazy" i ciasnoty umysłowej?

A to radzę po statystyki sięgnac - liczby wierzących, słuchaczy jedynego słusznego radyja maryja itp. wszystko spada i bardzo dobrze. Zwyczajnie musi wymrzeć ze 2 pokolenia to marginalizacja religii postąpi bardzo mocno. A jak nie, to zawsze zostaje emigracja do laickich Czech, albo np. do Skandynawii i po kłopocie :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-16
10:15:43

Brrrrrrr
W niedzielę nadziałem się na świadków jehowy :| Tragedia. Biedni ludzie, mają niesamowicie sprane mózgi... Zaczął mi czytać facet biblię zanim zdążyłem się odezwać. Gdy zdołałem się odezwać powiedziałem krótko co sądzę o instytucji religii i dopiero gdy zacząłem tracić cierpliwość i stałem się niegrzeczny, postanowili się odczepić. Niesamowicie nawiedzeni. Brrrrr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-16
14:04:34

mały OT
Jak dla mnie nie ma różnicy - jehowcy czy zagorzali katolicy.
Chorobliwie nie znoszę fanatyzmu w jakiejkolwiek formie !!

A co do jehowców - ZAWSZE biorę Strażnicę - jak dają to biorę :D
Jak mi się chce to nawet przeczytam.... Ale nigdy nie wdaję się z nimi w rozmowę - ja nie potrafie rozmawiac z fanatykami - od razu budzi sie we mnie satanistyczny gniew !!

Nikogo nie indoktrynuję  i tego samego wymagam od ludzi.

Nie czuję misji nawracania na satanizm ;)P
ani na cokolwiek innego...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Justyna
( Kanibakalia )

Wysłano:
2006-06-16
17:44:19

Różnice świata rzeczywistego
Ja się już przyzwyczaiłam do takich sytuacji, mam wielu znajomych – zagorzałych katolików. (Z jedną nawet mieszkam.) Przestałam się nimi przejmować. Zazwyczaj staram się wysłuchać co mają do powiedzenia i na tym ogranicza się moja polemika z nimi. Szkoda mojego gardła na wdawanie się z nimi w dyskusję. Niech sobie myślą, co chcą, ja robię swoje, nie wychodzę im w drogę. Nie mam zamiaru nikogo nawracać/sprowadzać na właściwą drogę/oświecać itp. Tego samego wymagam od innych…nie życzę sobie ingerowania w moją prywatność, mogę nawet modlić się do Świętej Truskawki i nikogo nie powinno to obchodzić.  
Ciasnota umysłowa u innych przestała mnie interesować, to ich sprawa, nie moja. Zajmuje się swoją osobą, robię wszystko, by być "kimś"…Żaden "ślepy katol" nie zmieni mojej osobowości.  
Niestety otaczają nas idioci. Brońmy się przed nimi. Tyle z mojej strony…
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cliodna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-18
00:15:55

Różnice świata rzeczywistego
Wiesz... Zawsze warto wysluchać co frugs strona ma do powiedzienia. Pomimo swojego zbądzenia może przekazać nam swoje wartości. Nie powinniśmy zamykać się na nowe doświadczenia. Tylko otwartość na nowe doświadczenia daje nam możliwość samorozwoju (czy to w magii, satanizmie czy też w innym systemie filozoficznym).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-26
14:18:26

Różnice świata rzeczywistego

> Jak długo jeszcze takie klatki umysłowe jak moja siostra będą stały na  
> drodze ku poszerzeniu horyzontów i wiedzy? Czy my naprawdę nie mamy już  
> odwrotu od tej "parafialnej zarazy" i ciasnoty umysłowej?


Piękna opowieść.

Jak długo?
Ano zawsze, Złotko. Zawsze.  
Nie ma to znaczenia czy fanatykiem jest katolik, buddysta Zen, rastafarianin czy wyznawca Szatana. Na jedno wychodzi. Zawsze rodzić się będą ludzie z umysłami podatnymi na indoktrynację. I podatnymi na wiarę - dodam od siebie. Jedno jest ważne - aby żyć po swojemu i nikomu nieproszonym nie pociskać swych poglądów lub, niedajboże, wiary. I oczekiwać wzajemności, ewentualnie ją egzekwować ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-18
00:45:18

Różnice świata rzeczywistego
Ależ oczywiście, że wyjście z tej "parafialnej ciasnoty" mamy! To tylko i wyłącznie kwestia czasu. Spójrz na kościóły na zachodzie - wszystkie są zwykle puściutkie. A to jest Imho droga, która czeka także i Polskę. Trzeba przeczekać Rzydzyka, RM, LPR itp., w końcu staniemy się  państwem przyjaznym dla użytkownika ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rafael
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-18
14:34:40

Różnice świata rzeczywistego
> Ależ oczywiście, że wyjście z tej "parafialnej ciasnoty" mamy! To tylko i  
> wyłącznie kwestia czasu. Spójrz na kościóły na zachodzie - wszystkie są  
> zwykle puściutkie.  

Obawiam się, że to może tak nie działać. Na Zachodzie mimo wszystko dominuje protestantyzm, odłam nieco bardziej rozumowo podchodzący do kwesti wiary w życiu codziennym. Tam ludzie wychodzą z założenia, że niepotrzebny im ksiądz, by wierzyć i się modlić, gdy mają na to ochotę. Zresztą, inaczej myślą, inaczej podchodzą do własnej wiary, są inaczej wychowani, wyrośli w innym, mniej hermetycznym niż nasze, społeczeństwie.

A to jest Imho droga, która czeka także i Polskę.  
> Trzeba przeczekać Rzydzyka, RM, LPR itp., w końcu staniemy się  państwem  
> przyjaznym dla użytkownika ;-)

Weź pod uwagę, że to nie Rydzyk i LPR wyrosło niczym wrzód na zdrowym ciele polskiego społeczeństwa, ale pewne fanatyczne środowiska powiązane mniej lub bardziej z kościołem katolickim pozwoliły im zaistnieć. Popyt tworzy podaż. Ja bym raczej upatrywał w naszym kraju dalej zachodzącej polaryzacji, wynikającej, choć nie zawsze, z przetrwałych i sztucznie utrwalonych opozycji miasto-wieś, zachód-wschód, młodzi-starzy. Katolicyzm w Polsce jest rodzinny, gorliwy i dogmatyczny, dlatego pewne postawy przetrwają mimo upływu czasu. Choć, tu się chyba zgodzimy, na nieco mniejszą skalę niż to ma miejsce obecnie. Nie sposób natomiast przewidzieć czy i w jakim stopniu polskie przywiązanie do kościoła będzie odpowiedzią na postępującą laicyzację Europy.

Pozdrawiam.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-18
17:04:59

Różnice świata rzeczywistego
> Obawiam się, że to może tak nie działać. Na Zachodzie mimo wszystko  
> dominuje protestantyzm, odłam nieco bardziej rozumowo podchodzący do  
> kwesti wiary w życiu codziennym. Tam ludzie wychodzą z założenia, że  
> niepotrzebny im ksiądz, by wierzyć i się modlić, gdy mają na to ochotę.  
> Zresztą, inaczej myślą, inaczej podchodzą do własnej wiary, są inaczej  
> wychowani, wyrośli w innym, mniej hermetycznym niż nasze,  
> społeczeństwie.

Oczywiście protestantyzm ma tutaj duży wpływ - wystarczy porównać jak ta religijność wygląda w protestanckich w przeważającej części Niemczech a w katolickich Włoszech. Ale zauważ, że w Polsce religia katolicka w latach komuny grała swoją specyficzną rolę - była swego rodzaju ośrodkiem sprzeciwu wobec systemu. Całe chrześcijaństwo w wersji katolickiej opiera się na martyrologii -  Chrystus na krzyżu, prześladowania w pierwszych wiekach chrześcijan itd. Katole najlepiej czują się, gdy ktoś ich prześladuję, to właśnie wtedy ta religia kwitnie w pełnej krasie. Dlatego też zawsze  uważałam, że otwarta agresja wobec katolicyzmu w Polsce to tylko woda na ich młyn. I przeciwnie - obojętność sprawia, że kościoły stają się puste. Skoro przez czterdzieści lat katolicy byli w Polsce mniej lub bardziej prześladowani przez system, nie ma się co dziwić, że w zaledwie 16 lat po odwilży, kościoły ciągle są pełne a społeczeństwo mamy takie a nie inne - z kultem Popiełuszki,   Kolbego, JPII itd.  No ale na to mówię znów - po prostu kwestia czasu i Polska znormalnieje.  
  
> Weź pod uwagę, że to nie Rydzyk i LPR wyrosło niczym wrzód na zdrowym  
> ciele polskiego społeczeństwa, ale pewne fanatyczne środowiska powiązane  
> mniej lub bardziej z kościołem katolickim pozwoliły im zaistnieć. Popyt  
> tworzy podaż.  

Oczywiście popyt istnieje na środowiska radiomaryjne i elpeerowskie, jak najbardziej. Ale znowuż -  tak duży popyt istnieje, bo przez ostatnie lat prześladowany kościół zdobył sobie bardzo silną pozycję w Polsce. Plus kadencja JPII umocniła ją jeszcze. Miną pokolenia aż wszystko wróci do normy.  

> Ja bym raczej upatrywał w naszym kraju dalej zachodzącej  
> polaryzacji, wynikającej, choć nie zawsze, z przetrwałych i sztucznie  
> utrwalonych opozycji miasto-wieś, zachód-wschód, młodzi-starzy.  

Pewnie tak, ale to już trochę inna sprawa, na inną rozmowę.  

> Katolicyzm  
> w Polsce jest rodzinny, gorliwy i dogmatyczny, dlatego pewne postawy  
> przetrwają mimo upływu czasu.

Tylko, czy ta żarliwość, rodzinność to rzeczywiście tak w polskich rodzinach ma miejsce? Bo mnie wydaje się, że w przeważającej części katolicyzm jest pojmowany bardzo płytko - niezrozumiany do końca system, którego wartości nie są przez jego wyznawców przestarzegane. Jakoś większości katolików w Polsce nie przyszkadza seks przed ślubem, rozwody, prezerwatywy i chodzenie na msze od święta. Taki katolicyzm w wersji fast food ;)Ma być łatwy, miły i przyjemny.  

> Choć, tu się chyba zgodzimy, na nieco  
> mniejszą skalę niż to ma miejsce obecnie. Nie sposób natomiast przewidzieć  
> czy i w jakim stopniu polskie przywiązanie do kościoła będzie odpowiedzią  
> na postępującą laicyzację Europy.

Imho my do tej postępującej laicyzacji też dołączymy. Tylko nieco później.  

> Pozdrawiam.  

Pozdrawiam
BO  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-07-09
08:50:19

Różnice świata rzeczywistego

> Ale ilu jest wśród nas takich którzy się ukrywają?  
> Jak długo jeszcze takie klatki umysłowe jak moja siostra będą stały na  
> drodze ku poszerzeniu horyzontów i wiedzy? Czy my naprawdę nie mamy już  
> odwrotu od tej "parafialnej zarazy" i ciasnoty umysłowej?

Mozesz mnie skontaktowac z siostra, nie skap innym tej rozrywki.

Po kolei - przed czym sie mamy ukrywac? Wybacz - Bog i tak wszystko widzi :), a wszystko co pod nim jako owos umowy spolecznej jest wypadkowa tego co kiedykolwiek w historii ludzkosci bylo satanistyczne - pragnien.

Gdy oburzasz sie na KK - moje domniemanie ze to robisz, ale skoro pokoj masz ladny moze sie i oburzasz - prawdopodobnie argumentami rzucasz. Z tych latwiejszych - inkwizycja dzialala, bo ludzie byli egoistami i chamami, prawo satanizmu. Krucjaty to zabawa swiecka. Brali kleche ze soba, KK duzo mowil, no i poruszano temat Grobu, jednak juz my wiemy ze kazdy chcial miec na wschodzie kawalek ziemi wiekszy niz starszy brat na zachodzie - isc do przodu po trupach wiesniakow z klamstwem na ustach - prawo satanizmu. Pedofilia - hm, jesli LaVey poprzestaje na o wiele za dlugim tekscie o masturbacji to rowniez z ostroznosci. Jego Swiety Satanistyczny Wybor. Wybor pedofilii jako drogi na zycie (odejscie od katolskiej moralnosci, nie liczenie sie z innym czlowiekiem) - prawo satanizmu. Obluda (udawanie katolika, wnetrze wprost satanistyczne) - prawo satanizmu. Mowienie innym co powinni robic (Nietzsche i uwazanie wlasnie siebie za nadczlowieka, a sprawdz sobie w ramach eksperymentu czy umiesz uwierzyc ze jestes tlumem i powinnas sluzyc nadczlowiekowi - mnie) - prawo satanizmu.

Do wyboru masz 2 poglady - KK to ludzie ktorzy nie odeszli od wiary, wtedy jest to instytucja wspaniala, bo ludzie ci sa myslacy (bo tym jest prawdziwa wiara), a mniej szkodza satanistom. Drugi poglad - KK to wszystko co pod szyldem krzyza i B16, wowczas to instytucja wspaniala, bo satanistyczna.

Ciasnota umyslowa to oczywiscie problem, tyle ze najlepiej obudzic sie, przestac bawic slowkami (parafialna zaraza) a zobaczyc skad rzeczywiscie biora sie rozne sprawy na swiecie, nastepnie zauwazyc swoja ciasnote, zignorowac dogmatyke (!) i nielogicznosc (!) satanistyczna, zyc po swojemu WIEC satanistycznie, jak kazdy, z Twoja siostra na czele. Chyba ze ona NIE MA PRAWA z punktu widzenia wladzy Szatana (=boga w tym przypadku) czy pewnej uznanej przez Ciebie moralnosci. To oznaczalo duzo ironii i smiech na pustej sali, ale oczywiscie sluzy temu tam rozwojowi, a dopiero pozniej rozrywce.

Serdecznie Cie pozdrawiam, chodzisz w lato w glanach?
M_A


  
> Murhenaytelma

w innym miejscu sieci to tez Ty?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>