| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| averit | 2006-10-31 - 18:35:08 | |
| Jordan | 2006-11-03 - 14:58:20 | |
| Katera | 2006-11-03 - 20:16:18 | |
| Jordan | 2006-11-05 - 15:45:28 | |
| Maksymilian | 2006-11-05 - 20:20:57 | |
| Jordan | 2006-11-06 - 16:38:08 | |
| Maksymilian | 2006-11-06 - 19:31:34 | |
| Jordan | 2006-11-07 - 16:28:21 | |
| De Profundis | 2006-11-07 - 16:31:08 | |
| Jordan | 2006-11-07 - 16:34:02 | |
| De Profundis | 2006-11-07 - 16:42:51 | |
| Jordan | 2006-11-07 - 16:46:42 | |
| De Profundis | 2006-11-07 - 16:48:34 | |
| Jordan | 2006-11-07 - 16:52:20 | |
| De Profundis | 2006-11-07 - 16:54:18 | |
| Jordan | 2006-11-07 - 16:55:24 | |
| Maksymilian | 2006-11-12 - 13:25:42 | |
| Pokrakk | 2006-11-12 - 14:26:06 | |
| Maksymilian | 2006-11-14 - 17:23:47 | |
| Pokrakk | 2006-11-14 - 17:39:17 | |
| Maksymilian | 2006-11-14 - 18:15:05 | |
| Maksymilian | 2006-11-05 - 20:42:14 | |
| Jordan | 2006-11-06 - 16:41:36 | |
| Maksymilian | 2006-11-06 - 20:34:50 | |
| Jordan | 2006-11-07 - 16:32:32 | |
| Maksymilian | 2006-11-14 - 17:15:34 | |
| Pokrakk | 2006-11-14 - 17:24:06 | |
| Maksymilian | 2006-11-14 - 17:40:08 | |
| De Profundis | 2006-11-14 - 17:43:19 | |
| Pokrakk | 2006-11-14 - 17:44:04 | |
| Maksymilian | 2006-11-14 - 17:17:56 | |
| Pokrakk | 2006-11-14 - 17:33:32 | |
| Maksymilian | 2006-11-14 - 18:00:26 | |
| Pokrakk | 2006-11-15 - 16:15:19 | |
| De Profundis | 2006-10-31 - 18:37:34 | |
| Katera | 2006-10-31 - 18:41:56 | |
| De Profundis | 2006-10-31 - 18:48:22 | |
| Katera | 2006-10-31 - 18:52:06 | |
| De Profundis | 2006-10-31 - 18:58:36 | |
| Katera | 2006-10-31 - 19:03:20 | |
| De Profundis | 2006-10-31 - 19:05:23 | |
| Katera | 2006-10-31 - 19:10:38 | |
| De Profundis | 2006-10-31 - 19:24:51 | |
| Maksymilian | 2006-10-31 - 19:45:02 | |
| averit | 2006-10-31 - 22:04:46 | |
| Katera | 2006-10-31 - 18:41:28 | |
| Maksymilian | 2006-10-31 - 19:37:53 | |
| Katera | 2006-10-31 - 20:42:40 | |
| Krasnolud | 2006-10-31 - 19:56:43 | |
| averit | 2006-10-31 - 20:24:20 | |
| Krasnolud | 2006-10-31 - 20:46:04 | |
| averit | 2006-10-31 - 21:59:21 | |
| Sanguine | 2006-10-31 - 20:54:52 | |
| Black Orchid | 2006-11-01 - 02:40:24 | |
| Sanguine | 2006-11-01 - 11:45:12 | |
| averit | 2006-10-31 - 22:01:06 | |
| Sanguine | 2006-10-31 - 22:02:05 | |
| Maksymilian | 2006-10-31 - 21:46:13 | |
| Curculio | 2006-11-03 - 16:04:18 | |
| De Profundis | 2006-11-03 - 16:22:56 | |
| Curculio | 2006-11-03 - 16:29:31 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:35:08 |
h3llow33n http://wiadomosci.onet.pl/1368213,240,1,kioskart.html Halloween. Jedno z niewielu świąt, podczas których człowiek może na prawdę wyluzować, odpocząć i wyszaleć się zarazem. Potężny biznes, a zarazem chwila na refleksję. Na zachodzie barzdo popularne, a w Polsce... w polsce. Cóż, w polsce witane niechętnie lub wręcz odpychane. Odrzucane z lękiem i nienawidzone. Często zwalczane. Katole mówią, że haloween wyrasta z kultów pogańskich. Dobre sobie. Niech wskażą mi jedno, tylko JEDNO własne święto, którego data, bądź sposób obchodzenie nie pokrywa się z istniejącym wcześniej świętem pogańskim. Setki lat temu odebrali tysiącom ludzi ich wiarę i pokój, niepokornych wymordowali i "zastąpili" własnymi ludźmi. Dziś przeszłość powraca. Rośnie w siłę, gdyż wiara coraz częściej pada na kolana przed rozumem. Xiaństwo walczy. Czasem ma to sens, owszem, ale czy w przypadku halloween ta histeria jest czymkolwiek uzasadniona? |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 14:58:20 |
Z dyni go! w Polsce witane niechętnie lub wręcz odpychane. Odrzucane z > lękiem i nienawidzone. Często zwalczane. > A jakze... Sam zaliczam sie do tych ludzi o ktorych piszesz. Nie, nie chodzi bynajmniej o aspekt poganski swieta. Raczej narodowy. Wzielo toto, przyszlo do Polski nie wiadomo skad i sie panoszy. Nie lubie walentynek, Dnia Kobiet, Halloween ani zadnych innych typowo "okazyjnych" swiat. Nie potrzebuje by mi przypominano, ze nalezy czasem pomyslec o osobie z ktora sie zyje, o szacunku dla rodzaju kobiecego czy o zmarlych... Co wiecej - uwazam to zjawisko za cos uwlaczajacego dobremu smakowi i rozumowi jako takiemu. Popatrz - w Meksyku Swieto Zmarlych to okazja do zabawy z cyklu "carpe diem" i "memento mori" zarazem. Duzo bardziej luzackie (i bardziej poganskie) niz Halloween. Z kolei w Polsce zawsze byl to czas zadumy i refleksji. A teraz? Mlodzi laza na kolejne imprezy (kazda okazja jest dobra by wypic - jakiez to zenujace) a starzy siedza i pija na smutno... Ble... Nie chce tego. Czasem ma to sens, owszem, ale czy w przypadku halloween > ta histeria jest czymkolwiek uzasadniona? Watpliwe. I to wysoce. Podobnie jak w przypadku sekt, kodu Da Vinci czy teczek duchownych. Byle moc zabrac glos w tonie moralizatorskiego autorytetu... A tak a propos: Dlaczego zywi sie martwia, skoro martwi sie nie zywia? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 20:16:18 |
Z dyni go! > Nie potrzebuje by mi przypominano, ze nalezy czasem pomyslec o > osobie z ktora sie zyje, wiesz co... przez ostatnie pare lat bylam tak zagoniona na codzien, ze nie mialam ani czasu, a jak juz czas to sily, zeby nawet zadzwonic, wyslac smsa czy chocby bzyczka, czy napisac maila do znajomych... wiele kontaktow o maly wlos sie nie urwalo, wiele sie urwalo... na szczescie niektore swieta mobilizuja, zeby na 3 minutki siasc z komorka i wklepac chocby utarty zwrot, ktory jednak odswiezy kontakt... gdyby nie to, nie mialabym do kogo teraz geby otworzyc... wiec nie krytykujmy wszystkiego jak leci, bo jakies pozytywy tez sa! |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-05 15:45:28 |
Z dyni go! A jakze... Mimo to stawiam w kontaktach z ludzmi na jakosc - nie ilosc. W slad za tym idzie naturalna motywacja do ciaglego podtrzymywania satysfakcjonujacych kontaktow mimo przeciwnosci losu. Dlatego wierny jestem tylko jednemu forum :-) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-05 20:20:57 |
Z dyni go! > Mimo to stawiam w kontaktach z ludzmi na jakosc - nie ilosc. > W slad za tym idzie naturalna motywacja do ciaglego podtrzymywania > satysfakcjonujacych kontaktow mimo przeciwnosci losu. > Dlatego wierny jestem tylko jednemu forum :-) Musze Cię zmartwić , ilość kontaktów jest jednym z determinantów sympatii/antypatii :) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-06 16:38:08 |
Z dyni go! > Musze Cię zmartwić , ilość kontaktów jest jednym z determinantów > sympatii/antypatii :) Mozesz to nieco rozwinac? |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-06 19:31:34 |
Z dyni go! > > > Musze Cię zmartwić , ilość kontaktów jest jednym z determinantów > > sympatii/antypatii :) > > Mozesz to nieco rozwinac? Im częściej się z kimś kontaktujemy, tym większe prawdopodobieństwo ze obdarzymy go sympatia . Powiesz : "ok. , no bo jak mogę zostać kumplem czy pokochać kogoś kto mieszka 3000 km ode mnie : )" Chodzi o cos innego , przeprowadzono badania w których studentom wskazano miejsca w klasie oraz pokoje w akademiku zgodnie z porządkiem alfabetycznym ich nazwisk . . Kiedy poproszono ich o wskazanie najlepszych przyjaciół w grupie to zebrane odpowiedzi dokładnie odpowiadały regułom alfabetyzacji .Trzeba podkreślić , że Abramowicza i Ziebickiego dzieliło zaledwie kilka pokoi : ) Natomiast im mniej kontaktujemy się z jakąś osoba / grupa , tym większe prawdopodobieństwo , że zastosujesz jeden ze skrótów poznawczych , zastosujesz schematy . |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:28:21 |
MASA! Tak, tak, tak! Masz racje, zgadza sie. Z tym, ze ja przewaznie dobieram sobie znajomosci. Znam mnostwo ludzi a wlasciwie oni znaja mnie (z uwagi na nietypowe imie), co nie znaczy ze mam ochote te znajomosci podtrzymywac. Zwyczajnie przebywanie z nimi nie daje mi satysfakcji. Wybieram wiec osoby na podstawie obserwacji a nastepnie sam wychodze z inicjatywa zapoznawcza. Zapytaj kogos ze zlotu w Krakowie, to to potwierdzi. Patrze - wybieram - poznaje. I co najwazniejsze - podtrzymuje owa znajomosc za wszelka cene. > > Natomiast im mniej kontaktujemy się z jakąś osoba / grupa , tym większe > prawdopodobieństwo , że zastosujesz jeden ze skrótów poznawczych , > zastosujesz schematy . Z zasady staram sie schematy lamac i moglbym sie poczzuc obrazony faktem, ze zrownujesz mnie z plebejska masa owczych ignorantow. Ale co tam - nic nie czuje :-) |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:31:08 |
MASA! > I co najwazniejsze - podtrzymuje owa znajomosc za wszelka cene. Musisz być dziany, nie ma co :) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:34:02 |
MASA! > > I co najwazniejsze - podtrzymuje owa znajomosc za wszelka cene. > > > Musisz być dziany, nie ma co :) Nie kasa sie liczy, ale to co z nia zrobisz. Znasz te przypowiesc o faryzeuszach rzucajacych na tace cale majatki i biedakowi dajacemu tylko grosza? |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:42:51 |
MASA! > Znasz te przypowiesc o faryzeuszach rzucajacych na tace cale majatki i > biedakowi dajacemu tylko grosza? Znam wiele bajek - przypomnij tę ;) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:46:42 |
MASA! > > Znasz te przypowiesc o faryzeuszach rzucajacych na tace cale majatki i > > > biedakowi dajacemu tylko grosza? > > Znam wiele bajek - przypomnij tę ;) > Ze Jezus raz wskazal powyzszy przyklad i zapytal uczniow, ktore z nich bardziej miluje Boga. Odpowiedzieli ze faryzeusze bo daja kupe kasy. A Jezus na to: Siadaj, pala! Biedak bardziej miluje Boga bo daje swoj ostatni grosz a oni maja jeszcze sporo kasy i od tego nie zbiednieja, za to jak zyskaja na PR... Albo jakos tak... |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:48:34 |
MASA! To coś jak z tym wdowim groszem, ale w sumie - gdzie jest meritum ? Bynajmniej nie biblijne ;) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:52:20 |
MASA! > To coś jak z tym wdowim groszem, ale w sumie - gdzie jest meritum ? > Bynajmniej nie biblijne ;) Hmmm... No, ze... Ze... No... Ten tego... O! Stac mnie na podtrzymywanie znajomosci przynoszacxych satysfakcje i gotow jestem dla nich na bardzo duze poswiecenia. |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:54:18 |
MASA! I w ten sposób do Warszawy pojechaliśmy ze Szczecina przez Berlin. eot :) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:55:24 |
MASA! > I w ten sposób do Warszawy pojechaliśmy ze Szczecina przez Berlin. > > eot :) Ale widoki byly przynajmniej... Ok... EOT. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-12 13:25:42 |
MASA! > Tak, tak, tak! > > Masz racje, zgadza sie. > > Z tym, ze ja przewaznie dobieram sobie znajomosci. > Znam mnostwo ludzi a wlasciwie oni znaja mnie (z uwagi na nietypowe imie), > co nie znaczy ze mam ochote te znajomosci podtrzymywac. Nie interesują mnie Twoje obiegowe prawdy . Interesują mnie zjawiska , procesy społeczne . Jak możesz wyjść poza uwarunkowania, skoro nie masz o nich bladego pojęcia ? |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-12 14:26:06 |
MASA! > > Tak, tak, tak! > > > > Masz racje, zgadza sie. > > > > Z tym, ze ja przewaznie dobieram sobie znajomosci. > > Znam mnostwo ludzi a wlasciwie oni znaja mnie (z uwagi na nietypowe > imie), > > co nie znaczy ze mam ochote te znajomosci podtrzymywac. > > Nie interesują mnie Twoje obiegowe prawdy . Interesują mnie zjawiska , > procesy społeczne . Jak możesz wyjść poza uwarunkowania, skoro nie masz o > nich bladego pojęcia ? A moze jednak cos tam, baldego (poza dupa) mam? Moze zwyczajnie jestem swiadom ze pewne uwarunkowania sa zbyt trudne do przezwyciezenia, ze wzgledu na nikla wartosc owocow kich dzialan w stosunku do poniesionych kosztow? |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:23:47 |
MASA! > A moze jednak cos tam, baldego (poza dupa) mam? > Moze zwyczajnie jestem swiadom ze pewne uwarunkowania sa zbyt trudne do > przezwyciezenia, o których myslisz ? ze wzgledu na nikla wartosc owocow kich dzialan w > stosunku do poniesionych kosztow? jakis przykład ? |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:39:17 |
MASA! > o których myslisz ? > O sraniu wyzej niz sie dupe ma. Mam tu na mysli glownie Nietzchego. Po cholere Ci to przewartosciowanie wszelkich wartosci by stac sie Nadczlowiekiem? Po co dazysz by byc lepszym? Czujesz ze w jakims stopniu czegos Ci brakuje w odniesieniu do innych i dlatego tak desperacko chcesz ich przescignac? Czy moze to zwykla pycha? > ze wzgledu na nikla wartosc owocow kich dzialan w > > stosunku do poniesionych kosztow? > > jakis przykład ? Odchudzanie :-) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 18:15:05 |
MASA! > Po co dazysz by byc lepszym? > Czujesz ze w jakims stopniu czegos Ci brakuje w odniesieniu do innych i > dlatego tak desperacko chcesz ich przescignac? > > Czy moze to zwykla pycha? Nie po prostu czasami mysle że zajebiscie musi być wyjśc poza ta rzeczywistość gdzie każdy pozytyw ma swoje zaprzeczenie , poza ten dualizm i doszedłem do tego na podstawie obserwacji ludzi , wszystkich tych psychologicznych schematów w jakie uwikłana jest ta banda robotów . |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-05 20:42:14 |
Z dyni go! jest jeszcze cos: wiele bardziej lubimy osoby które na początku znajomości odnosiły się do nas krytyczne ale z biegiem czasu udało nam się je przekonać do swoich racji ;) znajome ? i im cześciej docieraja do Ciebie jakies bodzce tym bardziej skłonny jestes je polubic ;) a pozniej te osóbki staja sie do Ciebie taaaaaaaaaak podobne a wiadomo - swój ciagnie do swojego hehe także ile w tym twojej wolnej woli :PPP? |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-06 16:41:36 |
Z dyni go! > > > jest jeszcze cos: wiele bardziej lubimy osoby które na początku znajomości > odnosiły się do nas krytyczne ale z biegiem czasu udało nam się je > przekonać do swoich racji ;) znajome ? > Nieco. > i im cześciej docieraja do Ciebie jakies bodzce tym bardziej skłonny > jestes je polubic ;) > Zdarza sie. > także ile w tym twojej wolnej woli :PPP? Wolna wola? A czy ja o czyms takim mowie? To chemia, mechanizmy biologiczne, behawioryzm... Zwierzatka... Z urojonym poczuciem wlasnej wolnej woli. To my. Nie tylko ja, ale i ty, ale i wszyscy. Takim moj obraz swiata jest. Ciesze sie ze to podlapujesz. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-06 20:34:50 |
Z dyni go! >>>Wolna wola? A czy ja o czyms takim mowie? Mówiłeś, że wchodzisz na forum bo lubisz tych ludzi . Ja zasugerowałem/zażartowałem, że może być odwrotnie :) >>>To chemia, mechanizmy biologiczne, behawioryzm... Nasze podstawy kształtują trzy komponenty : emocjonalny , poznawczy i behawioralny, także zgoda : ) >>>Ciesze sie ze to podlapujesz. O dzięki Ci o Mędrcze . A ja jestem skłonny przyjąć że można wyjść poza , formy , schematy postrzegania świata .:PPP Pozdrawiam . |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-07 16:32:32 |
Z dyni go! > Mówiłeś, że wchodzisz na forum bo lubisz tych ludzi . Ja > zasugerowałem/zażartowałem, że może być odwrotnie :) Ze wchodze, bo oni lubia mnie? To mile. Co nie zmienia faktu, ze owa swiadomosc (jesli jest to prawda) jest dla mnie zrodlem satysfakcji. Wychodzi na jedno. > >>>Ciesze sie ze to podlapujesz. > > O dzięki Ci o Mędrcze . Przepraszam - ponioslo mnie. > > A ja jestem skłonny przyjąć że można wyjść poza , formy , schematy > postrzegania świata .:PPP Ja natomiast staram sie to wcielic w zycie... > > Pozdrawiam . |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:15:34 |
Z dyni go! > Ze wchodze, bo oni lubia mnie? lubisz tych ludzi bo czesto wchodzisz na forum |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:24:06 |
Robi sie OT. > > > Ze wchodze, bo oni lubia mnie? > > lubisz tych ludzi bo czesto wchodzisz na forum A Ty sie pojawiasz rzadko i ich nie lubisz, co? A moze czesto wchodze na Forum bo ich lubie? A moze lubie sama rozmowe, dialog sprawiajacy mi przyjemnosc? A moze ich potrzebuje do zaspokajania wlasnych potrzeb, co nie znaczy ze mi smakuja, jak chocby lekarstwa (rozgryz kiedys tramala ;-) ? A co to znaczy "lubic"? Czesto z kims przebywac, podtrzymywac kontakt? Bez wzgledu na motywacje tych dzialan? |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:40:08 |
Robi sie OT. > A Ty sie pojawiasz rzadko i ich nie lubisz, co? nie i przeczytaj jeszcze raz czego dotyczy moja odpowiedz ------------------> > A moze czesto wchodze na Forum bo ich lubie? To CI TŁUMACZE ZE PRAWDOPODOBNIE W TWOIM PRZYPADKU JEST ODWROTNIE, |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:43:19 |
Robi sie OT. Hola - wasza super dyskusja nic nie wnosi do tematu - przenieście się na priv. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:44:04 |
Robi sie OT. > > > A Ty sie pojawiasz rzadko i ich nie lubisz, co? > > nie i przeczytaj jeszcze raz czego dotyczy moja odpowiedz > ------------------> > > > A moze czesto wchodze na Forum bo ich lubie? > > To CI TŁUMACZE ZE PRAWDOPODOBNIE W TWOIM PRZYPADKU JEST ODWROTNIE, Odnosze wrazenie, ze wedlug Ciebie poddawanie sie naturalnym mechanizmom naszej psychiki, jakimi niewatpliwie sa mechanizmy adaptacyjne, jest odbierane pejoratywnie. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:17:56 |
Z dyni go! > Ja natomiast staram sie to wcielic w zycie... > w jaki sposób ? |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 17:33:32 |
Do you wanna live forever, Soldier? > > > Ja natomiast staram sie to wcielic w zycie... > > > w jaki sposób ? Poprzez dzialanie nieswiadome. Robie to co czuje, co podszeptuje mi glos nieswiadomosci. Brak logiki w dzialaniu. Owszem, to tez schemat, ale skuteczny. Instynkt pozwolil przezyc moim przodkom. Pozwoli i mi. Tylko wystarczy, ze go dopuszcze do glosu, zamiast mulic cos pokraczna psychika zababrana setka filozofii, religii i innych smieci. Byli dwaj ludzie. Jeden zbudowal dom na piasku i mu powodz go zmyla. Drugi zastanawial sie gdzie go zbuduje. Na skale. Jakiej? Gdzie? Z czego? W tym czasie pierwszy czlowiek zbudowal drugi dom na skale, nauczony doswiadczeniem.. Pierwszy nadal sie zastanawial. Czasem trzeba zaryzykowac. Najwyzej sie sparzysz ale i czegos sie nauczysz. Albo bedziesz siedzial przed ogniem i dumal nad natura ognia. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-14 18:00:26 |
Do you wanna live forever, Soldier? > > > > > Ja natomiast staram sie to wcielic w zycie... > > > > > w jaki sposób ? > > > Poprzez dzialanie nieswiadome. > > Robie to co czuje, co podszeptuje mi glos nieswiadomosci. > > Brak logiki w dzialaniu. > > Owszem, to tez schemat, ale skuteczny. > > Instynkt pozwolil przezyc moim przodkom. > > Pozwoli i mi. > > Tylko wystarczy, ze go dopuszcze do glosu, zamiast mulic cos pokraczna Ř psychika zababrana setka filozofii, religii i innych smieci. Moralność, religia ( wpływy społeczne) w istotny sposób kształtują to co robisz , myślisz i czujesz . Popełniasz podstawowy błąd myśląc, że ot tak możesz się od tego odciąć , to ciężka praca , długotrwały proces . Zdziwiłbyś się ile energii kosztuje Cie podtrzymywanie samooceny , poczucia własnej wartości etc , zdziwiłbyś się w jak oczywisty sposób dochodzisz do rozumienia innych jak prosto wpłynąć na twoje uczucia itd. Więc nie wkręcaj mi proszę ludowych mądrości wyczytanych gdzieś na forum o tym jaki to jestes wolny od schematów , co ? |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-15 16:15:19 |
Ewidentny Koniec Tematu. Tak napisalem: > > Brak logiki w dzialaniu. > > > > Owszem, to tez schemat, ale skuteczny. Ty napisales tak: > Więc nie wkręcaj mi proszę ludowych mądrości wyczytanych gdzieś na forum o > tym jaki to jestes wolny od schematów , co ? |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:37:34 |
Powiem krótko Mam dość makdonaldyzacji i amerykanizacji życia we wszystkich aspektach - w tym kulturowych. Aha - nie obchodzę też walentynek :> |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:41:56 |
Powiem krótko > Aha - nie obchodzę też walentynek :> zaluj, bo planowalam Ci wyslac ;) |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:48:22 |
Powiem krótko > zaluj, bo planowalam Ci wyslac ;) Ale to JA nie obchodzę walenwtynek. Ty możesz mi wysłać nawet tuzin kartek :) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:52:06 |
Walę w tynki > Ale to JA nie obchodzę walenwtynek. Ty możesz mi wysłać nawet tuzin kartek > :) a tak wlasciwie to dlaczego nie obchodzisz? w koncu pomysl jest calkiem mily, zeby obdarowac czyms ukochana osobe i powiedziec jej, co sie czuje... tym bardziej jesli np. jest to uczucie nieodwzajemnione i potajemne... to mile dostac kartke od cichego wielbiciela, milo dostac kwiaty... szczegolnie jest to mile, ze w srodku zimy robi sie goraco az do czerwonosci... mowilas, ze nie lubisz krytykanctwa - jakie wiec masz rzeczowe argumenty przeciwko temu swietu? |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:58:36 |
Walę w tynki > mowilas, ze nie lubisz krytykanctwa - jakie wiec masz rzeczowe argumenty > przeciwko temu swietu? Rzeczowe ? Wolę nasze rodzime święto Noc Świętojańską - pogańskie święto nocnego szleństwa, ognia i seksu. Dlaczego tak zachwyca kultura amerykańska - skomercjaizowana do maksimum, a zapominamy o naszych świętach ? Jak ktoś chce - może sobie obchodzić po naszemu ;) Po co zastępować dobre - lepszym, wątpliwej jakości, de facto. Owczy amerykański pęd mnie nie dopada - a wręcz odstręcza. Ale to moje subiektywne zdanie. Ja po prostu mówię "kocham" wtedy, gdy tak czuję, a nie gdy kartka w kalendarzu wskazuje 14 lutego. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:03:20 |
Walę w tynki > Wolę nasze rodzime święto Noc Świętojańską - pogańskie święto nocnego > szleństwa, ognia i seksu. obchodzisz je ze znajomymi wszystkimi? > Po co zastępować dobre - lepszym, wątpliwej jakości, de facto. takie czasy, ze to, co idzie z zachodu jest 'lepsze'... tak bylo i wieki temu, gdy przyszlo ksianstwo na ziemie poganskie... widac takie koleje losu... > Owczy amerykański pęd mnie nie dopada - a wręcz odstręcza. a inne swieta? |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:05:23 |
Walę w tynki > obchodzisz je ze znajomymi wszystkimi? Nie. > takie czasy, ze to, co idzie z zachodu jest 'lepsze'... tak bylo i wieki > temu, gdy przyszlo ksianstwo na ziemie poganskie... > widac takie koleje losu.. Ksiaństwo to była polityka ;) Być może teraz to też polityka. > a inne swieta? Ale jakie ? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:10:38 |
Walę w tynki > Ale jakie ? kolorystyka bozego narodzenia: zielen, czerwien... sporo tradycji przyszlo zza granicy... np. choinka... z Ameryki przychodzi cala otoczka swiatelkowo-lametowa... nie przychodzi mi chwilowo nic wiecej do glowy... |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:24:51 |
Walę w tynki > > Ale jakie ? > > kolorystyka bozego narodzenia: zielen, czerwien... sporo tradycji przyszlo > zza granicy... np. choinka... z Ameryki przychodzi cala otoczka > swiatelkowo-lametowa... nie przychodzi mi chwilowo nic wiecej do > glowy... Trudne pytanie - czy obchodzę takie święta. I tak, i nie. Jestem formalnie z rodziną, ale nie ma to dla mnie większego znaczenia - ot, wolny dzień i sporo fajnego żarcia. Obchodzę ? Choinki w naszym domu nigdy nie było i nie przewiduję jej obecności. Światełka lubię, chociaz preferuję świece. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:45:02 |
Walę w tynki > > Ale jakie ? > > kolorystyka bozego narodzenia: zielen, czerwien... sporo tradycji przyszlo > zza granicy... np. choinka... Wiele starych RODZIMYCH obrzędów przetrwało do dziś. Bardzo wiele ( jak jajka wielkanocne, choinka etc. przyjęły się w chrześcijaństwie ). Pozdrawiam . |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 22:04:46 |
Walę w tynki Wielkanoc? Ja słyszałem, że wielkanoc to święto, podczas którego katole świętują śmierć Chrystusa i jego powrót na ziemię pod postacią królika by chować dzieciom pisanki po całej Jerozolimie ;> |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 18:41:28 |
h3llow33n kosciol walczy ze wszystkim co nosi znamiona okultyzmu i czarnej magii... dlatego bojkotowalo Harrego Pottera itp... w takiej samej konwencji funkcjonuje Halloween, stad postawa kosciola przeciwna temu swietu... tradycja jak najbardziej milusia i uzasadniona - przebrania maja na celu odstraszac zle duchy - po to kiedys odprawiano Dziady... tylko to nie nasza kultura... na gruncie polskim przebraniami i szampanska zabawa zastepuje sie cala tradycyjna podstawe tego swieta... tradycja anglo-saska, mimo skomercjalizowania, zawiera w sobie cos wiecej niz przebrania za wiedzme czy wykawanie jack-o'-lantern... to w Polsce staje sie ogromnym biznesem, tylko 'tradycyjnie' (nomen-omen) zagubila sie tradycja, pozostal tani, chwitliwy blichtr kiczowatej plastikowej otoczki Halloween... |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:37:53 |
h3llow33n >>>- przebrania maja na celu odstraszac zle duchy - po to kiedys odprawiano Dziady... Podczas Dziadów - WYWOŁYWANO dusze nieboszczyków , obrzędowi towarzyszyła uczta z rozmaitego jadła i trunków : ) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 20:42:40 |
h3llow33n > Podczas Dziadów - WYWOŁYWANO dusze nieboszczyków , obrzędowi towarzyszyła > uczta z rozmaitego jadła i trunków : ) raczono dusze jadlem i napojami, zeby spokojnie wrocily tam gdzie byc powinny... gralam dusze Dziedzica, wiec wiem ;) |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 19:56:43 |
h3llow33n > Halloween. Jedno z niewielu świąt, podczas których człowiek może na prawdę > wyluzować, odpocząć i wyszaleć się zarazem. Potężny biznes, a zarazem > chwila na refleksję. Na zachodzie barzdo popularne, a w Polsce... w > polsce. Cóż, w polsce witane niechętnie lub wręcz odpychane. Odrzucane z > lękiem i nienawidzone. Często zwalczane. Co ty opowiadasz? Idę ulicą - dynie, patrzę na słupy - kilka imprez jest w tym zcasie w wawrszwie i założę się że na każdej będzie tłum. Nie da się walczyć z tym co napędza gospodarkę i podoba się ludziom a fakt, ze się nad tym świętem biadoli w Gościu Niedzielnym jakoś nie przekonuje mnie do tego, ze jest to tradycja powszechnie potępiana. jednym słowem - przesadzasz. A co do artykułu: "A nawet jeśli i wiemy, że starożytni podświetlali ją, by poinformować, że czczą demony, to przecież nie ma to większego znaczenia. Bo po pierwsze to zabobon, a po drugie chodzi przecież tylko o dobrą zabawę." Dynia jest symbolem śmierci i to dokładnie wyobraża. Gwoli ścisłości powiem, że początkowym warzywem drazonym w tym celu była rzepa. " Jednak do głębszej refleksji zmobilizował mnie film "Halloween – Trick or Treat", który w jasny sposób wskazał, że korzenie tego święta wywodzą się z czarnej magii, a nawet satanizmu. – Nie jest przypadkiem, że Anton Szandor La Vey, autor "Biblii szatana", powiedział, że "Halloween jest najważniejszym dniem w roku dla kościoła szatana"" ROTFLLLLLL... szkoda komentować, gwoli komentarza mój krótki text napisany przed laty na temat: Samhain Święto to obchodzono 1 XI. Było ono granicą pomiędzy stary i nowym rokiem. Miało to swoje daleko idące konsekwencje. Noc z 31 X na 1 XI uchodziła za najdziwniejszą noc w całym roku. Była jednocześnie połączeniem między starym i nowym rokiem oraz miejscem je rozgraniczającym. Powodowało to, że w tę właśnie noc zanikały wszelkie granice w czasie, oraz między światami żywych i umarłych znikały ze świata wszystkie rozgraniczenia. W tym właśnie czasie władzę nad światem przejmowały wszystkie nadnaturalne siły, które istniały jeszcze przed człowiekiem. Święto można uznać za ogólne święto wszystkich duchów, które tej nocy ingerowały w świat żyjących. Tego dnia wschodziły Plejady, zimowe gwiazdy oznaczające początek przewagi Księżyca nad Słońcem i dominację mrocznych sił. Wszystko powracało do pierwotnego chaosu, panującego przed porządkiem. Tego dnia łączyła się także przyszłość z przeszłością i wszyscy członkowie klanu (zarówno umarli, jak i ci którzy mieli dopiero przyjść) przebywali pośród żyjących. Dla nich to właśnie urządzano uczty i poczęstunki. Święto miało również swój wymiar społeczny. Było centralnym punktem roku i brali w nim udział wszyscy członkowie plemienia. Dawało to doskonałą okazję do rozstrzygania wtedy spraw ważnych dla całej społeczności. Po obradach zabierano się ochoczo do uczty i zabawy podczas której jedzono wielkie ilości wszelkich specjałów, gęsto popijanych winem, grano i śpiewano. Niestety nawet tego wieczoru nie znikały wszystkie granice społeczne. Bawili się oczywiście wszyscy, ale uczty o których wcześniej wspominałem zarezerwowane były raczej dla najbogatszych. Ludziom mniej zamożnym pozostawały wspólne rozrywki z udziałem mniej wyszukanych specjałów stołu i kielicha. Najważniejszym jednak punktem obchodów święta Samhain były obrzędy bezpośrednio związane z religią. Najważniejszym z nich było gaszenie pod wieczór dnia poprzedniego wszystkich ognisk. Było to niejako znakiem "śmierci" starego roku. Nowy ogień podsycany był przez druidów. Od niego każdy odpalał własną pochodnię i niósł do domu by znowu rozniecić na własnym palenisku. Duchom należało również złożyć tego dnia ofiary z płodów ziemi w celu zapewnienia sobie ich przychylności i dobrych plonów w nowym roku. Tego dnia przeprowadzano selekcję bydła. Część zwierząt zabijano, z czego trochę mięsa przeznaczano na ofiarę, a resztę konserwowano na nadchodzącą zimę. Obyczaje święta przetrwały do dzisiaj w znacznie zmienionej postaci, jako Halloween. Przetrwał np. zwyczaj, że tego dnia nie można sprzątać pokoju zamieszkiwanego przez zmarłego, nie należy również stawiać w nim naczyń z wodą, aby dusza nie utopiła się i trzymać zamkniętych drzwi przez które zmarły za życia często przechodził. Robi się tzw. "tumpshie". Drąży się w tym celu rzepę, po czym rzeźbi się w niej twarz śmierci (dzisiaj zazwyczaj używa się dyni). Czasem rozpala się również tej nocy ognie i obnosi ogień po posiadłościach. Jak się okazuje zwyczaj przebierania się w Halloween na również swoje celtyckie korzenie. Przebrania miały chronić ludzi przebywających w noc święta poza własną osadą od rozpoznania i porwania przez duchy. Tak więc okazuje się, że całkiem sporo zostało po czasach Celtów. > Katole mówią, że haloween wyrasta z kultów pogańskich. Dobre sobie. Niech > wskażą mi jedno, tylko JEDNO własne święto, którego data, bądź sposób > obchodzenie nie pokrywa się z istniejącym wcześniej świętem pogańskim. Dzień papieski :-P > Setki lat temu odebrali tysiącom ludzi ich wiarę i pokój, niepokornych > wymordowali i "zastąpili" własnymi ludźmi. Wiary nie - bo jak sam mówisz wiele pozostało nawet do dzisiaj - zwyczajnie dawnych bogów zastąpiono świętymi, wprowadzono nową organizację. Pokój? Ty se jaja robisz czy naprawdę wydaje ci się, że społeczeństwa pogańskie tak ten pokój miłowały? Niepokornych wymordowano - to prawda. Poganie jak mogli dłużni nie pozostawali o czym raczysz zapominać. > Dziś przeszłość powraca. > Rośnie w siłę, gdyż wiara coraz częściej pada na kolana przed rozumem. > Xiaństwo walczy. Czasem ma to sens, owszem, ale czy w przypadku halloween > ta histeria jest czymkolwiek uzasadniona? Oczywiście że tak, jeśli jesteś katolem. Mi osobiście to święto bardziej odpowiada w tradycyjnym ujęciu choć nie zwykłem go świętować. Jutro się pewnie w nocy na Powązki wybiorę bo jeszcze nigdy nie byłem tam o tej porze a ponoć jest ładnie :-) |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 20:24:20 |
h3llow33n > Co ty opowiadasz? Idę ulicą - dynie, patrzę na słupy - kilka imprez jest w > tym zcasie w wawrszwie i założę się że na każdej będzie tłum. Nie da się > walczyć z tym co napędza gospodarkę i podoba się ludziom a fakt, ze się > nad tym świętem biadoli w Gościu Niedzielnym jakoś nie przekonuje mnie do > tego, ze jest to tradycja powszechnie potępiana. jednym słowem - Warszawa Warszawą ;> > Samhain > > Święto to obchodzono 1 XI. Było ono granicą pomiędzy stary i nowym rokiem. > Miało to swoje daleko idące konsekwencje. Noc z 31 X na 1 XI uchodziła za > najdziwniejszą noc w całym roku. Była jednocześnie połączeniem między > starym i nowym rokiem oraz miejscem je rozgraniczającym. Powodowało to, że > w tę właśnie noc zanikały wszelkie granice w czasie, oraz między światami > żywych i umarłych znikały ze świata wszystkie rozgraniczenia. W tym > właśnie czasie władzę nad światem przejmowały wszystkie nadnaturalne siły, > które istniały jeszcze przed człowiekiem. Święto można uznać za ogólne > święto wszystkich duchów, które tej nocy ingerowały w świat żyjących. Tego > dnia wschodziły Plejady, zimowe gwiazdy oznaczające początek przewagi > Księżyca nad Słońcem i dominację mrocznych sił. Wszystko powracało do > pierwotnego chaosu, panującego przed porządkiem. Tego dnia łączyła się > także przyszłość z przeszłością i wszyscy członkowie klanu (zarówno > umarli, jak i ci którzy mieli dopiero przyjść) przebywali pośród żyjących. > Dla nich to właśnie urządzano uczty i poczęstunki. > Święto miało również swój wymiar społeczny. Było centralnym punktem roku i > brali w nim udział wszyscy członkowie plemienia. Dawało to doskonałą > okazję do rozstrzygania wtedy spraw ważnych dla całej społeczności. Po > obradach zabierano się ochoczo do uczty i zabawy podczas której jedzono > wielkie ilości wszelkich specjałów, gęsto popijanych winem, grano i > śpiewano. Niestety nawet tego wieczoru nie znikały wszystkie granice > społeczne. Bawili się oczywiście wszyscy, ale uczty o których wcześniej > wspominałem zarezerwowane były raczej dla najbogatszych. Ludziom mniej > zamożnym pozostawały wspólne rozrywki z udziałem mniej wyszukanych > specjałów stołu i kielicha. > Najważniejszym jednak punktem obchodów święta Samhain były obrzędy > bezpośrednio związane z religią. Najważniejszym z nich było gaszenie pod > wieczór dnia poprzedniego wszystkich ognisk. Było to niejako znakiem > "śmierci" starego roku. Nowy ogień podsycany był przez druidów. Od niego > każdy odpalał własną pochodnię i niósł do domu by znowu rozniecić na > własnym palenisku. Duchom należało również złożyć tego dnia ofiary z > płodów ziemi w celu zapewnienia sobie ich przychylności i dobrych plonów w > nowym roku. Tego dnia przeprowadzano selekcję bydła. Część zwierząt > zabijano, z czego trochę mięsa przeznaczano na ofiarę, a resztę > konserwowano na nadchodzącą zimę. > Obyczaje święta przetrwały do dzisiaj w znacznie zmienionej postaci, jako > Halloween. Przetrwał np. zwyczaj, że tego dnia nie można sprzątać pokoju > zamieszkiwanego przez zmarłego, nie należy również stawiać w nim naczyń z > wodą, aby dusza nie utopiła się i trzymać zamkniętych drzwi przez które > zmarły za życia często przechodził. Robi się tzw. "tumpshie". Drąży się w > tym celu rzepę, po czym rzeźbi się w niej twarz śmierci (dzisiaj zazwyczaj > używa się dyni). Czasem rozpala się również tej nocy ognie i obnosi ogień > po posiadłościach. Jak się okazuje zwyczaj przebierania się w Halloween na > również swoje celtyckie korzenie. Przebrania miały chronić ludzi > przebywających w noc święta poza własną osadą od rozpoznania i porwania > przez duchy. Tak więc okazuje się, że całkiem sporo zostało po czasach > Celtów. Świetny tekst. > Dzień papieski :-P Ale przyjebałeś ;P > Wiary nie - bo jak sam mówisz wiele pozostało nawet do dzisiaj - > zwyczajnie dawnych bogów zastąpiono świętymi, wprowadzono nową > organizację. Pokój? Ty se jaja robisz czy naprawdę wydaje ci się, że > społeczeństwa pogańskie tak ten pokój miłowały? Niepokornych wymordowano - > to prawda. Poganie jak mogli dłużni nie pozostawali o czym raczysz > zapominać. Pokój rozumiany jako "spokój duszy" ;D > Jutro się > pewnie w nocy na Powązki wybiorę bo jeszcze nigdy nie byłem tam o tej > porze a ponoć jest ładnie :-) A ja na Podgórze ;] |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 20:46:04 |
h3llow33n > Warszawa Warszawą ;> Co fakt to fakt. Jak w małym prowincjonalnym miasteczku kiedyś z Livianką robiliśmy mała prowokację kiedy zrobiłem jej trupi makijaż to nawet jeden typek zaczął pędem spierdalać :-D Się biedak przestraszył małej dziewczynki :-) > Świetny tekst. Cieszę się, ze się podoba ale ma trochę niedoróbek, zwłaszcza stylistycznych - dzisiaj bym go lepiej napisał, pewnie również faktograficznie, ale nie należy wiele wymagać od II klasy LO. > Ale przyjebałeś ;P :-P > A ja na Podgórze ;] No to życzę wesołego święta trupa :-P |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 21:59:21 |
h3llow33n > No to życzę wesołego święta trupa :-P Wzajemnie ;p Możliwe, że za kilka lat będe miał to święto na codzień [to tak, jak święto lasu] ;D |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 20:54:52 |
h3llow33n dziś w Radio Łódź usłyszałam opinię księdza,który uznał obchodzenie tego święta za wyraz kultu Szatana oraz za szkodliwy dla psychiki dziecięcej zwyczaj ręce mi opadły |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2006-11-01 02:40:24 |
h3llow33n > dziś w Radio Łódź usłyszałam opinię księdza,który uznał obchodzenie tego > święta za wyraz kultu Szatana oraz za szkodliwy dla psychiki dziecięcej > zwyczaj > > ręce mi opadły Nie dziwię się. Cóż, Harry Potter to też przecież szkodliwa dla psychiki dziecięcej książka. Ot, po prostu xianstwo :-/ |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-01 11:45:12 |
h3llow33n anyway,czcziłam Szatana wczoraj niezwykle gorliwie;) |
|
averit [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 22:01:06 |
h3llow33n > dziś w Radio Łódź usłyszałam opinię księdza,który uznał obchodzenie tego > święta za wyraz kultu Szatana oraz za szkodliwy dla psychiki dziecięcej > zwyczaj > > ręce mi opadły Taaa... Black Metal to wojna, wiec zapierdalaj z cukierkami dla Szatana! ps. paniom zwykle opada biust ;> |
|
Sanguine [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 22:02:05 |
h3llow33n pompuj rower dla Szatana ziomuś;) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-10-31 21:46:13 |
h3llow33n > ręce mi opadły albo opinia dr Andrzeja Szydłaka z Dominikańskiego Centrum ds. Sekt , według którego "Rodzimy Kościół Polski jest sektą [...] -" To krzyżówka ruchów pogańskich [...] i niestety, satanistycznych [...] Ponieważ satanizm w zasadzie bazuje na archaicznych kultach , pozostających w bliskim związku z przyrodą" . Debili nie brakuje . Pozdrawiam :) |
|
Curculio [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 16:04:18 |
h3llow33n Ponieważ > satanizm w zasadzie bazuje na archaicznych kultach , pozostających w > bliskim związku z przyrodą" . Debili nie brakuje . Niejaki pan Giertych, nota bene biolog-dendrolog z wykształcenia (cóż za chańba dla mej profesji), równiez wydawało by sie przyrodnik a jednak polemizuje zatwardziale z darwinem choc do stóp nie dorasta temu człowiekowi. Na pewno znana jest Wam wypowiedz tego pseudo-naukowca na temat ewolucji. On tez ochrzcił tą prawde jako "szatańskie nasienie ateizmu". Nic dodac nic ująć tylko slepy zaułek ewolucji z tego knota.... pozdrawiam |
|
De Profundis [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 16:22:56 |
Hańba chańbę pogania :> > ...(cóż za > chańba dla mej profesji)... ...i cóż to za Hańba dla ortografii... |
|
Curculio [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-11-03 16:29:31 |
Hańba chańbę pogania :> > > ...(cóż za > > chańba dla mej profesji)... > > > ...i cóż to za Hańba dla ortografii... A bo mnie zmyliły.... Wybaczcie... mea culpa |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















