Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Kostrzewska 2007-11-29 - 17:26:17
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Lina 2007-11-30 - 14:52:43
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Ethlinn 2007-12-05 - 17:15:51
 :P:P:P:P :D:D:D
Rebel 2007-12-05 - 19:33:21
 :P:P:P:P :D:D:D
Ethlinn 2007-12-05 - 19:35:01
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Leone 2007-12-11 - 23:37:29
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Myszołów 2007-12-16 - 11:57:47
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Kostrzewska 2007-12-16 - 12:33:51
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Myszołów 2007-12-16 - 13:08:49
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Marek 2007-12-16 - 21:28:25
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Kostrzewska 2007-12-16 - 21:54:41
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Marek 2007-12-16 - 21:59:39
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Kostrzewska 2007-12-16 - 22:03:29
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Marek 2007-12-16 - 22:11:53
 Niebieska Linia
Ob.Mintaj 2007-12-18 - 02:05:19
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
L 2007-12-21 - 00:10:16
 "Powrot taty" czyli powrot taty.
Lina 2007-12-25 - 19:56:25
 Cats in the cradle
Corvus 2007-12-19 - 18:06:28
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-11-29
17:26:17

"Powrot taty" czyli powrot taty.
Znalazlam ta akcje kilka dni temu i regularnie sledze wywnetrzanie sie, zwierzanie, chwalenie, narzekanie na temat taty. Jego roli, obecnosci badz nie w zyciu dziecka, tego mlodszego i tego starszego.

Temat bliski mi szczegolnie jako corce dwoch ojcow, i z tego tez powodu troche drazniacy przez skupienie autorow akcji na relacjach ojca i syna.

"Zaczynamy rzecz poważną i delikatną - rozmowę o nieobecności ojca, jego zanikaniu w życiu rodzinnym, braku więzi z własnymi dziećmi. Sporo się o tym pisze, tak też podpowiada nam doświadczenie: gdy byliśmy dziećmi, liczyła się raczej mama. Teraz, gdy mamy dzieci, próbujemy zostać ojcami i nie zawsze to wychodzi. Nie mieliśmy ojców, nie zostajemy ojcami.

Czy ojcowie mogą do nas wrócić? Czy sami możemy wrócić do naszych rodzin, dzieci? Czy w społeczeństwie, które toczy wyścig cywilizacyjny, ale żyje zanurzone w tradycji, w której najważniejsze są rodziny, a innych więzi prawie nie ma, jest to możliwe?"

http://powrottaty.pl    

http://www.gazetawyborcza.pl/0,86544.html

Nie wiem czy chce pytac o wasze stosunki z ojcami, bo dla wielu osob ktore tu znam, temat taty jest tematem delikatnym.  

Mysle jednak ze warto poczytac i pomyslec o tym jaki wplyw ma/mial na dzisiejszych  nas wplyw ojca badz jego brak.  

I tak sobie pomyslalam, ile z tutaj zebranych osob mysli ze kocha swojego tate, ile powiedzialo to swojemu tacie, a ile ma nadzieje ze ten tata po prostu o tym wie bo "kocham Cie" wieznie w gardle.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-30
14:52:43

"Powrot taty" czyli powrot taty.

> Mysle jednak ze warto poczytac i pomyslec o tym jaki wplyw ma/mial na  
> dzisiejszych  nas wplyw ojca badz jego brak.  


Mojego ojca bardzo kocham, jest dla mnie wzorem inteligencji, osobowosci, mezczyzny. Ale nigdy nie dawal mi poczucia bezpieczenstwa. Byl, ale tak jakby go nie bylo...

Moze i mam kompleks ojca, moj facet jest ode mnie 25lat starszy. Daje mi wszystko to, czego nie dal mi ojciec. Najbardziej rozczulil mnie wizyta w wesolym miasteczku na poczatku naszej znajomosci, to bylo slodkie ;) moze i banalne...  




> I tak sobie pomyslalam, ile z tutaj zebranych osob mysli ze kocha swojego  
> tate, ile powiedzialo to swojemu tacie, a ile ma nadzieje ze ten tata po  
> prostu o tym wie bo "kocham Cie" wieznie w gardle.  



Ja mowie mojemu ojcu ze go kocham przy nadarzajacych sie sytuacjach, urodziny imieniny, inne calkiem niezobowiazujace sytauacje. Ale nigdy nie powiedzialabym mu ze nie dal mi poczucia bezpieczenstwa w dziecinstwie, jak i molodzienczym wieku. Nie uwiezloby mi to w gardle...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ethlinn
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-05
17:15:51

"Powrot taty" czyli powrot taty.

> I tak sobie pomyslalam, ile z tutaj zebranych osob mysli ze kocha swojego  
> tate,

ja nie myślę, że kocham tatę
ja kocham tatę

> ile powiedzialo to swojemu tacie, a ile ma nadzieje ze ten tata po  
> prostu o tym wie bo "kocham Cie" wieznie w gardle.  

no akurat jakoś tak się składa że od wszelkich czułości, mowienia o kochaniu i przytulania zawsze była mama.  
tata po prostu jest, oboje wiemy że się kochamy, nikt nie mówi tego głośno. dlaczego? a to już nie wiem, pewnie jakiś domorosły psycholog mi powie  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rebel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-05
19:33:21

:P:P:P:P :D:D:D
>  
> > I tak sobie pomyslalam, ile z tutaj zebranych osob mysli ze kocha  
> swojego  
> > tate,
>  
> ja nie myślę, że kocham tatę
> ja kocham tatę
>  
> > ile powiedzialo to swojemu tacie, a ile ma nadzieje ze ten tata po  
> > prostu o tym wie bo "kocham Cie" wieznie w gardle.  
>  
> no akurat jakoś tak się składa że od wszelkich czułości, mowienia o  
> kochaniu i przytulania zawsze była mama.  
> tata po prostu jest, oboje wiemy że się kochamy, nikt nie mówi tego  
> głośno. dlaczego? a to już nie wiem

Może cię nie kocha, dlatego nie mówi. Po prostu mu działasz na nerwy i milczy aby nie wybuchnąć. Gdyby za przemoc w rodzinie nie karano, to kto wie co by się wydarzyło. Robi dobrą minę do złej gry. Udaje, ze cię lubi, żebyś się od niego odczepiła :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ethlinn
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-05
19:35:01

:P:P:P:P :D:D:D

> Może cię nie kocha, dlatego nie mówi. Po prostu mu działasz na nerwy i  
> milczy aby nie wybuchnąć. Gdyby za przemoc w rodzinie nie karano, to kto  
> wie co by się wydarzyło. Robi dobrą minę do złej gry. Udaje, ze cię lubi,  
> żebyś się od niego odczepiła :>
>  

hmm...
za bardzo marudny jest jak mnie dłużej nie widzi żeby to było możliwe ;)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-11
23:37:29

"Powrot taty" czyli powrot taty.
> I tak sobie pomyslalam, ile z tutaj zebranych osob mysli ze kocha swojego  
> tate

nie ja. ojca szanuję i tyle. odsunął się od rodziny, gdy byłem mały. jeden plemnik i parę miłych słów nie wystarcza, aby kogoś kochać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-16
11:57:47

"Powrot taty" czyli powrot taty.


Mój ojciec jest jedynym facetem, który mnie rozumie.
Odziedziczyłam po nim inteligencję, poczucie humoru, gust muzyczny, urodę, skłonność do melancholii, zimny materializm, pracoholizm, niedotykalstwo, zamiłowanie do szybkości i mocnych wódek, oraz tendencje do tyranizowania otoczenia.
Nie mówimy sobie "kocham Cię" - to było by śmieszne.
A kiedyś stoczyliśmy "walkę na śmierć i życie" o pozycję alfa w stadzie - bardzo interesujące doświadczenie.

Temat ojca to jeden z najważniejszych tematów w życiu dorosłej kobiety. Determinuje wiele wyborów.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-12-16
12:33:51

"Powrot taty" czyli powrot taty.
> A kiedyś stoczyliśmy "walkę na śmierć i życie" o pozycję alfa w stadzie - bardzo interesujące doświadczenie.  

Podejrzewam ze niejeden psycholog rodzinny mialby swoja teorie na ten temat.  

> Temat ojca to jeden z najważniejszych tematów w życiu dorosłej kobiety.  
> Determinuje wiele wyborów.

Przegadajac zdjecia mojego taty z czasow mlodosci, widze wszystkie moje milosci. A jednoczesnie moj ideal faceta to (niemozliwe do zrealizowania) polaczenie trzezwego myslenia i racjonalnego planowania mojego biologicznego ojca z szalenstwem i spontanicznoscia mojego taty.  




  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-16
13:08:49

"Powrot taty" czyli powrot taty.

> Przegadajac zdjecia mojego taty z czasow mlodosci, widze wszystkie moje  
> milosci.  


Hm, ja tak nie mam. Mój ideał faceta w niczym nie przypomina mojego ojca.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-16
21:28:25

"Powrot taty" czyli powrot taty.
No to i ja tutaj coś napisze. Za pewien czas osobnik zwany moim ojcem przestanie dla mnie istnieć, na szczęście się wyprowadza. Możecie sobie szydzić itp, ale nie  wiecie jakie pole wojny mam w domu z nim. A od dziecka byłem traktowany zbyt ostro moim zdaniem, wiem w pewnym sensie mi to pomogło, ale przez to tez jestem osoba zbyt łatwo denerwującą się i za dużo biorącą do siebie. Dzień w dzień jak by nie było coś mu nie pasuje, nie ważne co bym źle nie zrobił. Dla niego wszyscy moi znajomi są do niczego. Ale jego zdanie zupełnie mnie nie obchodzi. Mój stosunek wobec niego jest po części neutralny ale w większej części też negatywny. Typowy przykład katola - fanatyka. Na szczęście już za jakiś czas się od niego uwolnię. I niestety tutaj mam jakby utrudniona samorealizację swojej osoby. Wszystko co mu sie nie podoba z rzeczy należących do mnie on zaraz wyrzuca, łamał mi płytki niekoniecznie związane z muzyka czy też Satanizmem, po prostu jest jak szkodnik i ja nie wiem co już mam robić, bo złość konserwuje najlepiej takich osobników jak on.  
Mam nadzieję, że stać was na krzty zrozumiałości a nie tylko kpiny z mojej osoby

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-12-16
21:54:41

"Powrot taty" czyli powrot taty.
Kiedys znalam dwie siostry ktorych ojciec byl katecheta i namietnie wyrzucal im kasety (bo wtedy plyty dopiero sie pojawialy), przeszukiwal im pokoj, zamykal znajomym drzwi przed nosem, blokowac telefon i takie tam. A pannice i tak byly znane na pol Belchatowa z imprezowania, olewania zasad i sklonnosci do uzywek :) I z tego co pamietam jazdy w domu traktowal z przymruzeniem oka, i odreagowywaly na balangach :)  

Pozostaje mi sie tylko cieszyc ze jedyna smycza w moim domu byl jej brak ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-16
21:59:39

"Powrot taty" czyli powrot taty.
No ja odreagowuje na przykład czytając między innymi pani Kosiu. Niestety te jazdy co są u mnie nie są i nie wyglądają na akcje z przymrużeniem oka. Ja ci powiem tak. Mój starszy to dobry aktor. Tutaj w domu wyżywa się, jest widać pełen kompleksów, sam dąży do bycia w 100 procentach perfekcyjnym, ale nie może i odbija sie to na mnie i na matce. Chociaż nie rzadko też nie potrafi się opanować i  przy ludziach mi się dostaje albo matce, dosłownie za byle co. Za jeden paproszek już robi wielkie halo. Kiedy udaje mi się osiągnąć już jakąś równowagę i spokój on zawsze umie to zburzyć. Chociaż ja akurat walczyłem o swoja chociaż jakoś widoczną wolność, to nadal nie czuję się tu swobodnie, ale póki co nie mogę się wyprowadzić, raz - muszę skończyć edukację, dwa - to nie jest tak łatwo się usamodzielnić jakby się zdawało.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-12-16
22:03:29

"Powrot taty" czyli powrot taty.
>  to nie jest tak łatwo  
> się usamodzielnić jakby się zdawało.

A ja znam bardzo wiele osob ktore nie usamodzielniaja sie bo nie chca sie tak naprawde usamodzielnic, bo bedac w matni zawsze mozna na kogos zwalic swoje niepowodzenia.  

Ja nie wiem jak to jest byc w toksycznym zwiazku rodzic-dziecko czy dorosly-dorosly, ale wiem ze usamodzielnic sie jest bardzo latwo jesli tylko sie chce. Ale mysle tez ze czasem latwiej zniesc zrzedzacego ojca, bo w koncu on Cie utrzymuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-16
22:11:53

"Powrot taty" czyli powrot taty.
No jeśli chodzi o kwestie materialne to więcej zawdzięczam matce niż ojcu, taka prawda. On zrzędzi mi całe życie, a ja chciałbym mieć chociaż chwilę spokoju. Tez mi nie mówi , że mnie kocha ani ja jego. Nie przepadam z anim od dziecka. Nie stosował normalnych kar, taka prawda, że byłem bity i kopany po łowi ei plecach, a nie tylko przysłowiowych parę klapsów i jakaś kara. W domu jest nie do zniesienia, a dla obcych ludzi to świętoszek, znalazło by się sporo osób, które wiedza jaki on jest i potrafi a to dojrzeć, ale dla innych osób jest tak grzeczniutki, że złego słowa o nim nie powiedzą. A ja bym tego co on robi nie usprawiedliwił.
Jestem szczery a co, jestem tu rok i czas, żeby mnie poznano lepiej..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ob.Mintaj
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-18
02:05:19

Niebieska Linia
Jakby matce co - to poszukaj niebieskiej linii.

Przemoc fizyczna w domu jest karalna. Jakby bil - dzwon po policaja. Niechetnie interweniuja, ale jak sobie poprawisz siniaki - na przyklad uderzajac miarowo glowa o jakis kant sciany, parapet do przyjazdu patrolu - latwo pojdzie go wsadzic, bo efekt zabojczy, a i sasiedzi potwierdza ze dzwiek wskazywaly na znecanie sie.

I bedziesz mial swiety spokoj na 48h minimum.  

Jak przy fingowanym waleniu glowa w kanty sobie cos zrobisz - i tak bedziesz mial spokoj, pojedziesz od szpitala.

Jestes nastolatkiem. Albo masz pieklo w domu, albo to co kazdy nastolatek. Jesli pierwsze - coz, zycie to nie je bajka. Trzeba przezyc, pojsc na swoje, wsadzic starszka do pierdla na stale. A drugie - ha - kazdy facet buntuje sie przeciw ojcu miedzy 15 a 19 rokiem zycia.

Zawsze.

Biologia i darwinizm - szczenie dorasta i probuje nowych klow.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-21
00:10:16

"Powrot taty" czyli powrot taty.
Nie znam Ciebie ani Twojego starego, ale po Twoich wypowiedziach tu na forum jestem skłonny uwierzyć Ci na słowo. Choć to zabrzmi butnie, bo nie wiem co czujesz, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji... Zniszcz go, przynajmniej spróbuj. Pieniądze nie są najważniejsze, dużo ważniejsza jest Twoja psychika. Wiesz czemu nikt Ci nie pomoże, bo demokracja jest do dupy. Ludziom się wydaje, że wszystko da się "opanować" teorią, czyli giniemy pod ciężarem martwych przepisów. Musisz stać się dla niego większym potworem niż on jest dla Ciebie, innej możliwości nie ma. Życzę powodzenia, sam jestem uczulony wobec takich Świętoszków Moliera.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-25
19:56:25

"Powrot taty" czyli powrot taty.
Nie pozwol sie bic, wystarczy zwykla obdukcja zeby starego wsadzic do pierdla.
Zwykle mamy opory, bo to ojciec, rodzic, ale bicie i kopanie po glowie to juz za wiele. Tak jak napisal Ob.MIntaj, w ostatecznosci zrob sobie cos i zglos na obdukcje.

Pozdr Teufelin
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-12-19
18:06:28

Cats in the cradle
Gdy tylko gdzieś w okolicy przemknie temat stosunków syn-ojciec słyszę "uszami wyobraźni" piosenkę "cats in the cradle". Bardzo podoba mi się ten kawałek- zarówno od strony muzycznej jak i "tekstowej"- nie dlatego żeby tekst był jakoś wyjątkowo liryczny czy odkrywczy- ale chwyta mnie za wątrobę jako że słuchając go widzę siebie i swojego ojca.

Wracając bliżej tematu- uważam że obecny czy nie obecny ojciec ma wielki wpływ na kształtowanie osobowości swojego dziecka- w drugim przypadku choćby przez sam fakt swojej nieobecności.  

Oczywiście nie można ignorować stosunków ojciec-córka, ale mimo wszystko sądzę że zły ojciec wyrządza więcej szkód w życiu potomka płci męskiej, a to przez to że kobiecie wbrew pozorom łatwiej zdobyć się na dystans do stosunków z ojcem. Dlaczego wbrew pozorom? Bo syn złego ojca najczęściej w dorosłym życiu się od niego odcina co stwarza pozór "poradzenia sobie z problemem"- ale wewnątrz.. Wiesz, chyba faktycznie trudno o tym gadać ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>