Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
E t o s 2008-03-25 - 16:36:19
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Cień 2008-04-15 - 21:18:02
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Malaavi 2008-03-26 - 20:58:16
 Myśl.......& Artykuł 3
E t o s 2008-03-27 - 18:19:46
 Myśl.......& Artykuł 3
Malaavi 2008-04-12 - 17:05:24
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Bastard 2008-03-25 - 18:09:32
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Darajevahos 2008-03-27 - 21:09:31
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
E t o s 2008-04-04 - 18:46:31
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Darajevahos 2008-04-04 - 22:30:53
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
E t o s 2008-04-05 - 10:32:26
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Darajevahos 2008-04-05 - 12:25:00
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
E t o s 2008-04-05 - 18:06:34
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Darajevahos 2008-04-06 - 13:31:28
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Bastard 2008-04-08 - 00:20:47
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Darajevahos 2008-04-08 - 08:01:34
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Adunakhyr 2008-05-02 - 22:20:34
 Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Adunakhyr 2008-05-02 - 21:59:00
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-25
16:36:19

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Witam!

Artykuły jakie pragnę tutaj, przedstawić są wynikiem, pewnego sporu, jaki wywiązał się jakiś czas temu na forum między mną , a Cieniem.Nie ujmując, tutaj specjalistycznej wiedzy kolegi, pragnę jednak zwrócić uwagę, że spostrzeżenia i metody leczenia , ujęte w tych artykułach, nie są udziałem "szarlatanów", ignorantów,nieuków, czy bliżej niesprecyzowanych ekscentrycznych  artystycznie "dekli"(jak pięknie tutaj się szafuje ów słowem -workiem), lecz przedstawicieli świata nauki.Zaznaczam także , że liczba naukowców, popierających, czy praktykujących metody przytoczone  w niżej wymienionych artykułach jest znacząca.  

Mimo, że treści są długie, polecam je ze względu, na wymiar i problem nurtujący, współczesną medycynę, a mianowicie temat nowotworów.Dotyczy on także nas samych, może nie bezpośrednio, ale przez pryzmat osób bliskich, które doświadczyły tego typu choroby.Zwrócić należy uwagę , że mimo kolosalnych wydatków na leczenie nowotworów, ich diagnozę, czy profilaktykę, skuteczność leczenia jest wysoce niezadowalająca.Terapie pochłaniają, olbrzymie kwoty , łożone na nie przez osoby obciążone(i nie tylko), tą dolegliwością.Skutek często jest taki, że jedynie przedłużają swoje życie, o kilka miesięcy, czasem lat, nie lecząc w praktyce przyczyny, lecz obciążający skutek.Nie twierdzę, że artykuły , które są tu zamieszczone są 100% remedium, na omawianą chorobę, lecz przedstawiają , ciekawy, nowatorski, tani i jak się okazuje często skuteczny sposób na wyleczenie raka, a nie tylko na jego remisje.W świetle "dokonań" i "rewolucji" medycyny, z tym problemem, są warte przeanalizowania i przemyślenia.

Zapraszam.Miłej lektury.



^^^
ARTYKUŁ 1
(...)

Dr med. Anatol Rybczyński

prowadził swoje badania nad nowotworami w Poznaniu w małym prywatnym laboratorium w latach 1950-2000. W tym czasie wykonał on szereg eksperymentów na zwierzętach, w których wykazał silne związki chorób nowotworowych z zakażeniami pleśniami Penicillium.  
Wykonywane przez niego posiewy z ludzkich preparatów nowotworowych zawsze dawały wzrost w hodowli tych grzybów. Udawało mu się wywołać u zwierząt zmiany nowotworowe po wprowadzeniu do ich organizmów wyciągu ze zmian nowotworowych chorych ludzi. Równocześnie obserwował on w starych hodowlach tych grzybów struktury bardzo podobne do struktur obserwowanych w tkance nowotworowej.
Na tej podstawie wyciągnął on bardzo śmiały wniosek, że tkanka nowotworowa to de facto nie zmutowane komórki ludzkie, ale zwyczajne komórki grzyba, łudząco podobne do komórek ludzkich.
  
Próbował on uzyskać szczepionkę na nowotwór poprzez uśmiercenie komórek nowotworowych (grzybiczych?) w celu podania takiego preparatu osobom chorym na nowotwór. Sztuka ta jednak mu się nie udała. Wyciąg z nowotworu utrzymywał zdolność do zakażania zwierząt laboratoryjnych nawet po poddaniu go temperaturze 4000 st.C.!!!
Dopiero poddanie temperaturze 4500 st.C likwidowało tę zdolność do zakażania. To, co pozostawało jednak po poddaniu tkanki tak wysokiej temperaturze, to była jedynie grudka krzemu. Wszystkie inne pierwiastki w tej temperaturze wyparowywały.
Ku swojemu wielkiemu zdziwieniu zauważył, że podanie pacjentom roztworu z tak uzyskanego krzemu powoduje silne pobudzenie układu odpornościowego pacjentów, poprawę ich stanu klinicznego i w dalszej perspektywie bardzo często wyleczenie z choroby nowotworowej.
Ponieważ w niektórych przypadkach reakcja odpornościowa była zbyt silna, w toku dalszych badań szukał bezpiecznego rozcieńczenia preparatu, które nie dawałoby takiej reakcji. W mocno zaawansowanych przypadkach stosował mniejsze dawki, a w lżejszych przypadkach, gdy nie było dużej masy nowotworu w organizmie - większe. Tą metodą udało mu się wyleczyć bardzo wielu chorych, którym klasyczna medycyna nie mogła już pomóc.
  
Krzem - ważny pierwiastek życia i elektroniki.  
Rolę krzemu w żywym organizmie najlepiej rozpoznało dwóch genialnych Polaków.  
Jeden, genialny teoretyk, biolog, filozof - prof. Włodzimierz Sedlak, Drugi zaś to właśnie dr Anatol Rybczynski lekarz, onkolog - chirurg, pragmatyk i praktyk.  
Obaj Ci uczeni różnymi drogami (nie znając się wzajemnie) doszli do tego samego - odkryli i zrozumieli szczególną rolę krzemu w żywym organizmie. Prof. Sedlak jako biolog i filozof interesował się krzemem od początku swej naukowej drogi - jego pierwsza dysertacja nosi bowiem tytuł: "Rola krzemu w ewolucji człowieka"  
"Homo elektronicus" to już późniejsza koncepcja prof. Sedlaka genialnie łącząca, a raczej dokonująca syntezy elektroniki i biologii życia. Profesor rozumiał technologię elektroniki i przez analogie odkrył i zrozumiał "podobną" rolę krzemu w bioelektronice żywego organizmu.  
Krzem spełnia wybitną rolę w energoinformacyjnych polach organizmu. To właśnie od metabolizmu krzemu zależy funkcjonowanie tzw. matrycy energetycznej - energetycznego wzorca organizmu. Każdy bowiem organizm ma wbudowany w siebie swój "organizm krzemowy", swoją matrycę. Ta matryca zaś pośredniczy między organizmem, a przestrzenią która posiada - jak wiemy - strukturę energogeometryczną.  
Nic zatem dziwnego, że większość kamieni szlachetnych to głownie krzemiany i glinokrzemiany o różnej strukturze przestrzennej i wyjątkowych właściwościach energetycznych. Wyjątkowych, bo wynikających z rezonu struktury przestrzeni ze strukturą związków krzemu.  
Doktor Rybczyński - onkolog chirurg, pragmatyk praktyk nie mogąc się pogodzić z nieuleczalnością chorób nowotworowych zaczął badać tkanki nowotworowe "na własną rękę" w stworzonym przez siebie przydomowym laboratorium. Czynił to konsekwentnie przez około 60 lat swojego długiego życia. Doszedł do zrozumienia, że nowotwory (niezależnie od rodzaju) mają związek z grzybami, zwłaszcza pleśniowymi. Bowiem mimo wszelkich prób niszczenia i uśmiercania tkanki nowotworowej zawsze zostawał prawie niezniszczalny grzyb. Prawie, gdyż żeby go uśmiercić nie wystarczyło poddanie go działaniu 4500°C.  
Pozornie przeczy to prawom życia białek. Ale ponieważ ten fenomen trzeba było w końcu wyjaśnić. Dr Rybczyński eksperymentalnie dowiódł, że o tej wręcz nieograniczonej wytrzymałości grzybów "nowotworowych" stanowi połączenie białka z ... krzemem.  
Szukając dróg skutecznej eliminacji tej wrogiej struktury, znalazł bardzo inteligentną, "podstępną" metodę - wypracował eksperymentalnie homeopatyczny roztwór jonów krzemu, który uderza w komponent krzemowy grzyba, komponent białkowy grzyba jako obcy immunologicznie, eliminowany jest przez system odpornościowy zaatakowanego makroorganizmu.  
W podręcznikach anatomii patologicznej jest napisane, że tkanka nowotworowa cechuje się wyjątkową kumulacją krzemu, podczas gdy cały organizm chorego na nowotwór jest w krzem bardzo zubożony. Mamy tu zatem patologiczne rozmieszczenie krzemu w organizmie - totalny demontaż matrycy energetycznej organizmu. Skupiska krzemu to "nowotwory" bądź "przygotowanie pod nowotwór" , niedobór krzemu w pozostałej przestrzeni organizmu to jego osłabienie i wyczerpanie. Homeopatyczny roztwór jonów krzemu uderzając w te skupiska krzemowe powoduje ich rozpuszczenie i uzupełnienie niedoborów krzemu w pozbawionych go częściach organizmu. Następuje jakby ponowne odtworzenie matrycy krzemowej.  
Nie należy mylić tego z ilościowym niedoborem krzemu, to generalnie rzadkie zjawisko. Mamy tu raczej do czynienia z zaburzeniami metabolizmu krzemu, z upośledzeniem krzemowo - energetycznej matrycy organizmu.  
Wielokrotnie zaś obserwowana skuteczność tego preparatu niewątpliwie dowodzi prawdziwości tego mechanizmu. Ponieważ ten element uszkodzenia krzemowo-energetycznej matrycy organizmu jest wstępem nie tylko do nowotworów ale i wszystkich innych schorzeń, zastosowanie tego preparatu jest wręcz uniwersalne.

(źródło: http://www.drmichalak.pl/data/anry.htm )



^^^
ARTUKUŁ 2

dr Tullio Simoncini



I poniżej, link do zeskanowanego artykułu z NEXUS nr 6 (56) listopad-grudzień 2007 r.("Czy pospolity grzyb, może być przyczyną raka?"), wraz z najczęściej zadawanymi pytaniami do ww naukowca.

http://www.nowotwor.org/_sites/onkolog.htm


^^^
Pozdrowienia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2008-04-15
21:18:02

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
***
Podchodziłem do tego wątku jak pies do jeża - dość powiedzieć, że to coś w stylu próby obalenia w dzisiejszych czasach teorii kopernikańskiej na rzecz systemu geocentrycznego. :)


> Dr med. Anatol Rybczyński

***
Pozbawiony Prawa Wykonywania Zawodu Lekarza w latach 60 za stosowanie metod nieuznanych, ze szkodą dla pacjentów. W środowisku naukowym ma opinię nieszkodliwego dziwaka namiętnie lansującego homeopatię.
  
> prowadził swoje badania nad nowotworami w Poznaniu w małym prywatnym  
> laboratorium w latach 1950-2000.

***
Laboratorium znajduje się w warsztacie ślusarskim. Myślę że warunki tam panujące są ciut gorsze niż w przeciętnej pracowni biochemicznej.

Równocześnie obserwował on w starych  
> hodowlach tych grzybów struktury bardzo podobne do struktur obserwowanych  
> w tkance nowotworowej.

***
Słuchaj, gdybym się przeprosił z podręcznikiem mikrobiologii i miał do dyspozycji mikroskop i szkolną pracownię chemiczną mógłbym udowodnić, że nowotwór to nie grzyb.

> Na tej podstawie wyciągnął on bardzo śmiały wniosek, że tkanka nowotworowa  
> to de facto nie zmutowane komórki ludzkie, ale zwyczajne komórki grzyba,  
> łudząco podobne do komórek ludzkich.

***
Ciekawy wniosek w czasach kiedy mamy sondy genetyczne, hodowle tkankowe nowotworów sa wykorzystywane w biotechnologii. Wierz mi grzyby to organizmy od nas tak dalece ewolucyjnie i genetycznie odległe, że pomylenie ich z grzybem nie wchodzi w rachubę.  

> Próbował on uzyskać szczepionkę na nowotwór poprzez uśmiercenie komórek  
> nowotworowych (grzybiczych?) w celu podania takiego preparatu osobom  
> chorym na nowotwór. Sztuka ta jednak mu się nie udała.

***
A czemu doktor nie zastosował po prostu zwykłego antybiotyku przeciwgrzybiczego?Ot, taka Nystatyna, na recepte chyba 3.50 kosztuje. :)

Wyciąg z nowotworu  
> utrzymywał zdolność do zakażania zwierząt laboratoryjnych nawet po  
> poddaniu go temperaturze 4000 st.C.!!!

***
Niezwykłe. Grzyby/nowotwór a więc substancje białkowe są wg doktorka odporne nawet na palnik acetylenowy (temp. spalania acetylenu to ok. 3500st. C). To niezwykłe odkrycie - można wykorzystać tą tkankę jako osłonę termiczną, dla statków kosmicznych wchodzących w atmosferę. :>  

> Dopiero poddanie temperaturze 4500 st.C likwidowało tę zdolność do  
> zakażania. To, co pozostawało jednak po poddaniu tkanki tak wysokiej  
> temperaturze, to była jedynie grudka krzemu. Wszystkie inne pierwiastki w  
> tej temperaturze wyparowywały.

***
Biorąc pod uwagę,że krzem jest pierwiastkiem śladowym, dla uzyskania grudki krzemu, bądź jego dwutlenku doktorek musiałby spopielić z kilkanaście ton tkanki nowotworowej. :>  

> Ku swojemu wielkiemu zdziwieniu zauważył, że podanie pacjentom roztworu z  
> tak uzyskanego krzemu

***
Ciekawe czy sprawdził w podręczniku chemii, że związki krzemu, tym bardziej zeszklone niespecjalnie chcą dysocjować i tworzyć klarowne roztwory. Próbowałeś kiedyś rozpuścić piasek w szklance? :>

powoduje silne pobudzenie układu odpornościowego  
> pacjentów, poprawę ich stanu klinicznego i w dalszej perspektywie bardzo  
> często wyleczenie z choroby nowotworowej.
> Ponieważ w niektórych przypadkach reakcja odpornościowa była zbyt silna, w  
> toku dalszych badań szukał bezpiecznego rozcieńczenia preparatu, które nie  
> dawałoby takiej reakcji. W mocno zaawansowanych przypadkach stosował  
> mniejsze dawki, a w lżejszych przypadkach, gdy nie było dużej masy  
> nowotworu w organizmie - większe. Tą metodą udało mu się wyleczyć bardzo  
> wielu chorych, którym klasyczna medycyna nie mogła już pomóc.

***
No. Tutaj przydały by się szczegółowe opisy przypadków klinicznych - wiek, płeć chorych, parametry badań laboratoryjnych i obrazowych, rozpoznanie rodzaju nowotworu z weryfikacją histopatologiczną.  

> Krzem - ważny pierwiastek życia i elektroniki.

***
Tia. A wiesz, że tworzymy formy życia oparte na węglu? :)
  


> "Homo elektronicus" to już późniejsza koncepcja prof. Sedlaka genialnie  
> łącząca, a raczej dokonująca syntezy elektroniki i biologii życia.  

***
Tak się uśmiałem, że aż procesorek się mi we łbi przegrzał i musiałem zmniejszyć taktowanie o połowę. Musze wymienić radiotor bo moja krzemowa forma życia nie wszystkie rzeczy widac może znieść. :)


> Krzem spełnia wybitną rolę w energoinformacyjnych polach organizmu. To  
> właśnie od metabolizmu krzemu zależy funkcjonowanie tzw. matrycy  
> energetycznej - energetycznego wzorca organizmu. Każdy bowiem organizm ma  
> wbudowany w siebie swój "organizm krzemowy", swoją matrycę. Ta matryca zaś  
> pośredniczy między organizmem, a przestrzenią która posiada - jak wiemy -  
> strukturę energogeometryczną.  

***
No tak, już zbliżamy się do sedna. "Matryca energogeometryczna" brzmi nie gorzej niż "Napęd Warp" ;>


> Doktor Rybczyński - onkolog chirurg, pragmatyk praktyk  

***
Zauważyliście, że wszyscy pseudonaukowcy i ich popularyzatorzy niezwykle mocno akcentują swoje stopnie naukowe i profesje?

nie mogąc się  
> pogodzić z nieuleczalnością chorób nowotworowych zaczął badać tkanki  
> nowotworowe "na własną rękę" w stworzonym przez siebie przydomowym  
> laboratorium. Czynił to konsekwentnie przez około 60 lat swojego długiego  
> życia. Doszedł do zrozumienia, że nowotwory (niezależnie od rodzaju) mają  
> związek z grzybami, zwłaszcza pleśniowymi. Bowiem mimo wszelkich prób  
> niszczenia i uśmiercania tkanki nowotworowej zawsze zostawał prawie  
> niezniszczalny grzyb. Prawie, gdyż żeby go uśmiercić nie wystarczyło  
> poddanie go działaniu 4500°C.  

***
Ech, gdyby to była prawda to klasycznymi lekami p. grzybiczymi można by każdego raka pokonać. Wtedy nie potrzeba było wybitnych onkologów, wystarczyłby felczer w gminnym ośrodku zdrowia umiejący wypisac receptę.

Dalej już nawet nie czytałem, bo szkoda po prostu czasu. Generalnie doktorek gada takie banialuli, że raczej nie jest szarlatanem, tylko mu po prostu odjebało, co się w końcu każdemu może zdarzyć. Ma wyraźnego hopla na punkcie krzemu, który choć powszechny wprzyrodzie w organizmach żywych takich jak kregowce czy grzyby występuje w ilościach śladowych.  

Generalnie artykuł to jeszcze jedna pochwała homeopatii - metody która nie dość, że nie ma żadnych wiarygodnych potwierdzeń teorii swojego działania (pola energetyczne, pamięć wodna) to jeszcze jest pozbawiona znamiennie różnej od placebo skutecznosci terapeutycznej - ostanie badanie kliniczne jakie widziałem było w "Lancet" chyba z lata 2006 roku.

Nie daj się tak nabierać Etosie, naprawdę. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-26
20:58:16

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> Witam!

Dobrydzien. Temat mnie praktycznie nie obchodzi, wiec wskaze ewentualnie bledy, ktorych Cien by nie wskazal.

> lecz przedstawicieli świata nauki

tych przeciwstawiles "deklom", to jakby "produkty smazone" przeciwstawiac "warzywom".
Mozesz sie tu odwolac do pojec, ze dekiel to nieuczony, a uczony, to uczony. Tak jak mozesz napisac, ze smazyc to nie warzyc, a warzyc to gotowac. Ale gdyby tak nieco praktyki wprowadzic, deklem nazwac czlowieka ktory plecie trzy po trzy, bez zadnych dowodow, polega na autorytecie czlowieka 'nauki', to moznaby dojsc nawet do wniosku, ze przed godzina moglem zjesc makaron ze smazonymi warzywami, a to mialo miejsce istotnie.

Tak dowiodlem polempirycznie, ze etykietka naukowca nic wielkiego nie daje. A moj brak etykietki naukowca sprawia, ze wielu mnie nie slucha, a potem nie wiecie jak jest. :D

  
> liczba [..] jest znacząca.  

ale powyzsze stwierdzenie nie jest znaczace. Jest nijakie. Wrecz.. polityczne, tfu.
Dla wielu znaczacy jest 1%, dla innych 51%. Spracyzuj lub wytnij.
  
> Zwrócić należy uwagę , że mimo  
> kolosalnych wydatków na leczenie nowotworów, ich diagnozę, czy  
> profilaktykę, skuteczność leczenia jest wysoce niezadowalająca.

por. wydatki na oswiate.

> Terapie  
> pochłaniają, olbrzymie kwoty ,

tu, a i gdzies w tekscie wczesniej, przecinka nie ma byc. Za duzo.

> Skutek często jest taki, że jedynie przedłużają  
> swoje życie, o kilka miesięcy, czasem lat, nie lecząc w praktyce  
> przyczyny, lecz obciążający skutek.

Najlepszym sposobem zwalczenia chorob jest umrzec zanim sie je wykryje, dziala sie bowiem na przyczyne. Prawda? :)
Uzywasz ciekawego slowa na przedluzanie zycia: "jedynie".  
Omowiles temat abstrakcyjnie, gdzie "jedynie" jest zwalczeniem objawu, a to na co zwracasz uwage - zwalczeniem przyczyny.
Proponuje zauwazyc, ze zwalczenie przyczyny nie jest obiektywnym dobrem, jakie takie moze byc realizowane na przyklad przez natychmiastowa samozaglade gatunku i nic nie daje.
Stad - reklama prodow myslowych w wyzej przedstawiony sposob jest operowaniem na slowach, nie na rzeczywistych (to jest - funkcjonujacych, a co dopiero - obiektywnych!) wartosciach.

> Nie twierdzę, że artykuły , które są tu  
> zamieszczone są 100% remedium, na omawianą chorobę,

przestanze z tymi przecinkami w taki sposob. :)  

>  tani i jak się okazuje często skuteczny sposób na  
> wyleczenie raka,

Pismo mowi o kilku tanich wyleczeniach.


>nawet po  
> poddaniu go temperaturze 4000 st.C.!!!
> Dopiero poddanie temperaturze 4500 st.C likwidowało tę zdolność do  
> zakażania. To, co pozostawało jednak po poddaniu tkanki tak wysokiej  
> temperaturze, to była jedynie grudka krzemu. Wszystkie inne pierwiastki w  
> tej temperaturze wyparowywały.

a jakie substancje przetrwaly 4000? :) :>

> Ku swojemu wielkiemu zdziwieniu zauważył, że podanie pacjentom roztworu z  
> tak uzyskanego krzemu powoduje silne pobudzenie układu odpornościowego  
> pacjentów, poprawę ich stanu klinicznego i w dalszej perspektywie bardzo  
> często wyleczenie z choroby nowotworowej.

pardon, czysty krzem, ale otrzymany w taki sposob? :)
Wiesz, smarowanie broni, ktora zadala rane, tez podobno leczy szybciej, niz smarowanie rany, ktora jest tylko skutkiem. Czlowiek tu opisywany dostal jak widze tytul analogicznie jak pan Lepper (a moze i wiecej sie uczyl), ale czy osoba piszaca o doktorze miala choc 2 z chemii w liceum?



> Obaj Ci uczeni różnymi drogami (nie znając się wzajemnie) doszli do tego  
> samego - odkryli i zrozumieli szczególną rolę krzemu w żywym organizmie.  
> Prof. Sedlak jako biolog i filozof interesował się krzemem od początku  
> swej naukowej drogi - jego pierwsza dysertacja nosi bowiem tytuł: "Rola  
> krzemu w ewolucji człowieka"  
> "Homo elektronicus" to już późniejsza koncepcja prof. Sedlaka genialnie  
> łącząca, a raczej dokonująca syntezy elektroniki i biologii życia.  
> Profesor rozumiał technologię elektroniki i przez analogie odkrył i  
> zrozumiał "podobną" rolę krzemu w bioelektronice żywego organizmu.  
> Krzem spełnia wybitną rolę w energoinformacyjnych polach organizmu.  

10 linii. Dowiedzialem sie ze krzem spelnia role szczegolna i wybitna. Tak, wierze. Wodor jest wrecz niezastapiony. Nie moglibysmy zyc bez magnezu. Przesuper. Autora artykulu nalezy zwolnic, gdziekolwiek pracuje.

> To  
> właśnie od metabolizmu krzemu zależy funkcjonowanie tzw. matrycy  
> energetycznej - energetycznego wzorca organizmu. Każdy bowiem organizm ma  
> wbudowany w siebie swój "organizm krzemowy", swoją matrycę. Ta matryca zaś  
> pośredniczy między organizmem, a przestrzenią która posiada - jak wiemy -  
> strukturę energogeometryczną.  
> Nic zatem dziwnego, że większość kamieni szlachetnych to głownie krzemiany  
> i glinokrzemiany o różnej strukturze przestrzennej i wyjątkowych  
> właściwościach energetycznych. Wyjątkowych, bo wynikających z rezonu  
> struktury przestrzeni ze strukturą związków krzemu.  

tu zaczynam sie bardzo domyslac, co odpowiadal Cien, chcialbym wiedziec, czy on na takie rzeczy odpowiada glosno, czy zachowuje spokoj.

> Bowiem mimo wszelkich prób  
> niszczenia i uśmiercania tkanki nowotworowej zawsze zostawał prawie  
> niezniszczalny grzyb. Prawie, gdyż żeby go uśmiercić nie wystarczyło  
> poddanie go działaniu 4500°C.  

Istnienie tego grzyba jest hipoteza tego pana. Zatem to co zostawalo, nazwal on grzybem, a potem doszedl do wniosku, ze to co zostaje, jest grzybem. Autora artykulu zwolnic sie powinno nawet, jesli wlasnie plonie na stosie. Nie zasluzyl na posade ofiary. :) Tekst jest pseudomedyczny w sposobie przedstawiania faktow.

Czy istnieja niezalezne zrodla mowiace o odkryciu niezniszczalnego grzyba?  

> Pozornie przeczy to prawom życia białek. Ale ponieważ ten fenomen trzeba  
> było w końcu wyjaśnić. Dr Rybczyński eksperymentalnie dowiódł, że o tej  
> wręcz nieograniczonej wytrzymałości grzybów "nowotworowych" stanowi  
> połączenie białka z ... krzemem.  

Ja dowiodlem eksperymentalnie, ze Slonce kreci sie wokol Ziemi, wczoraj, we wlasnym laboratorium. A teraz na powaznie - gdzie jest jakis dowod ZE cos takiego zaistnialo, zanim spytamy CZY wyjasnienie jest poprawne? :)

Tekst brzmi fantastycznie, prosze ja Ciebie, a mialem nieprzyjemnosc w ciagu zeszlego tygodnia przeczytac 2 inne o leczeniu 'naturalnym' nowotworow, ze soba sprzeczne, sprzeczne z tym nowym, niczym nie poparte. Daje to 66% lub wiecej szans, ze mamy do czynienia z bzdura. Zatem mam podstawy by prosic o przedstawienie jakiegos opisu doswiadczenia.
NIE interesuje mnie stwierdzenie, ze "zaistnialo tajemnicze doswiadczenie ktore dowiodlo tego co chcial autor", bo napisac sie da tak o wszystkim. :)
Jakies zrodla. Czasopisma naukowe.  



> Skupiska krzemu to "nowotwory" bądź  
> "przygotowanie pod nowotwór" , niedobór krzemu w pozostałej przestrzeni  
> organizmu to jego osłabienie i wyczerpanie.  

Nierownowaga 'czegos' - tu krzemu, nie swiadczy nijak o istnieniu 'matrycy energetycznej'. :)


> Wielokrotnie zaś obserwowana skuteczność tego preparatu niewątpliwie  
> dowodzi prawdziwości tego mechanizmu. Ponieważ ten element uszkodzenia  
> krzemowo-energetycznej matrycy organizmu jest wstępem nie tylko do  
> nowotworów ale i wszystkich innych schorzeń, zastosowanie tego preparatu  
> jest wręcz uniwersalne.

A dr wraz z drugim drem, jak widze po adresie, nie zrobil na tym interesu? :) Nie sprzedawal cudownego srodka na wyrownywanie matrycy? :)

O ile wszelki brak potwierdzenia, przez wprowadzanie dosc ciekawych pojec, jest tylko poszlaka, o tyle brak interesu jest wyraznym dowodem, ze nic tu nie jest prawda.


> ARTUKUŁ 2

mowi, ze 'wszyscy sa zli bo potrzebuja dowodow'. :)

Dlugasny byl ten artykul, pozwolilem sobie patrzac pobieznie.
Pan autor znajduje dziure w scianie, odrzuca wyjasnienie popularne i pokazuje, ze dziure w scianie mozna zrobic inaczej niz ludzie mysleli.
i...?
Pol tekstu to cechy grzyba, pol to meczenie jak to zle sa odbierane teorie naukowe, a brak jest SENSU. Nie ma tu potwierdzenia, ze autor ma racje. Jest jakby ominiety caly fragment, gdzies w tekscie powinna byc strona dodana, gdzie autor pokaze FAKTY. :)

Trudno jest mi weryfikowac dane medyczne. Widze, ze ogromny klopot maja ci ludzie z rzeczowoscia. Mowia, ze ludzie umieraja, bo "wladze" nie daja leczyc przy uzyciu przesuper metod dostepnych w kazdej aptece. Rezultaty sa wspaniale, tyle, ze niewidoczne. Przypadkow klinicznych nie ma, bo doktor by pokazac 20 potrzebuje 20000. Itp itd. Co wyglada na ukrywanie i bzdury.
:)
Sposob pisania wskazuje na oszustwo, naginanie. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-27
18:19:46

Myśl.......& Artykuł 3
> Tak dowiodlem polempirycznie, ze etykietka naukowca nic wielkiego nie  
> daje. A moj brak etykietki naukowca sprawia, ze wielu mnie nie slucha, a  
> potem nie wiecie jak jest. :D
  
^
Nic nie dowiodłaś.
  

> Dla wielu znaczacy jest 1%, dla innych 51%. Spracyzuj lub wytnij.

^
Nie mam statystyk na ten temat, więc nie odpowiem, w procentach.
  

> por. wydatki na oswiate.

^
Jest bardziej skuteczna, przy niższych nakładach niż medycyna.Ale nie o to chodzi.
  

> Uzywasz ciekawego slowa na przedluzanie zycia: "jedynie".

^
Wiadomo, że życie ciała nie będzie wieczne.Rozpatruj temat sensu stricte.Słowo "jedynie", odzwierciedla w tym kontekscie niemoc i brak gruntoności.


> Proponuje zauwazyc, ze zwalczenie przyczyny nie jest obiektywnym dobrem,  
> jakie takie moze byc realizowane na przyklad przez natychmiastowa  
> samozaglade gatunku i nic nie daje.

^
Celowością medycyny, onkologii, jest walka z rakiem, a w szczególności, doprowadzenie ,nie do stanu uspienia choroby tylko jej pełnego zwalczenia.Błądzisz po manowcach wplatając w to jakąś historiozofie gatunku ludzkiego.

  
> przestanze z tymi przecinkami w taki sposob. :)  

^
Pseplasam ;)


> Pismo mowi o kilku tanich wyleczeniach.

^  
Mówi , no i co z tego ?

  
> a jakie substancje przetrwaly 4000? :) :>

^
Ale czad.Kusisz mnie by zejść na manowce i wciągnąć w intryge :)
  
  
> 10 linii. Dowiedzialem sie ze krzem spelnia role szczegolna i wybitna.  
> Tak, wierze. Wodor jest wrecz niezastapiony. Nie moglibysmy zyc bez  
> magnezu. Przesuper. Autora artykulu nalezy zwolnic, gdziekolwiek  
> pracuje.

^
Nic nie powiem, bo się zrobiło całkiem sympatycznie.Szkoda jednak, że odpływamy....

  
> Istnienie tego grzyba jest hipoteza tego pana. Zatem to co zostawalo,  
> nazwal on grzybem, a potem doszedl do wniosku, ze to co zostaje, jest  
> grzybem. Autora artykulu zwolnic sie powinno nawet, jesli wlasnie plonie  
> na stosie. Nie zasluzyl na posade ofiary. :) Tekst jest pseudomedyczny w  
> sposobie przedstawiania faktow.

^
Nie zrozumiałaś, a szkoda.Dlaczego, jesli tak besztasz już opinie, wyzywając jak dziecię w piaskownicy(tak, bo tak), dr Rybczyńskiego, nie zadałaś sobie trudu, by sprawdzić skuteczność.Czy nie jest napisane , "po owocach ich poznacie"?
(serio nie mogłem się powstrzymać;D)

  
> Ja dowiodlem eksperymentalnie, ze Slonce kreci sie wokol Ziemi, wczoraj,  
> we wlasnym laboratorium. A teraz na powaznie - gdzie jest jakis dowod ZE  
> cos takiego zaistnialo, zanim spytamy CZY wyjasnienie jest poprawne? :)

^
W jaki sposób mam udowodnić? Zaaranżować spotkanie w laboratorium? ;)

  
> Tekst brzmi fantastycznie, prosze ja Ciebie, a mialem nieprzyjemnosc w  
> ciagu zeszlego tygodnia przeczytac 2 inne o leczeniu 'naturalnym'  
> nowotworow, ze soba sprzeczne, sprzeczne z tym nowym, niczym nie poparte.  
> Daje to 66% lub wiecej szans, ze mamy do czynienia z bzdura.

^
Rozumiem, że sprawdziłaś na chorych skuteczność/nieskuteczność zaproponowanych technik(?)


Zatem mam  
> podstawy by prosic o przedstawienie jakiegos opisu doswiadczenia.
> NIE interesuje mnie stwierdzenie, ze "zaistnialo tajemnicze doswiadczenie  
> ktore dowiodlo tego co chcial autor", bo napisac sie da tak o wszystkim.  
> :)
> Jakies zrodla. Czasopisma naukowe.  
  

^  
ARTUKUŁ 3  

"Prowadzone od 1950 roku badania miały na celu identyfikację komórki rakowej, oraz wynalezienie lekarstwa, które zniszczyłoby tę komórkę. Materiału badawczego doktor miał pod dostatkiem, ponieważ w swojej praktyce lekarskiej zajmował się na codzień operowaniem nowotworów. Pierwszy etap badań polegał na próbach przeszczepienia z człowieka na zwierzęta doświadczalne, wykonywaniu posiewów bakteriologicznych, dokonywaniu analizy składu chemicznego guzów nowotworowych.  

Szczegółowe opisy badań można znaleźć w książce doktora Rybczyńskiego "Nowe poglądy na etiologię choroby raka i choroby AIDS i zasady przyczynowego ich leczenia" wyd. w 1990 r. Oto przykłady tych badań w skrócie:  

- wyciąg eterowy z wysuszonej tkanki raka płaskokomórkowego rogowaciejącego z odciętej kończyny człowieka wstrzyknięto królikom i białym myszkom.  

Po siedmiu dniach na skórze zwierząt pojawiły się cielistożółte grudki i pokryły się rogowaciejącym naskórkiem. Histopatologicznie był to rak skórny płaskokomórkowy rogowaciejący.  

- wyciąg eterowy z wysuszonej tkanki raka wargi dolnej człowieka podano dwukrotnie zwierzętom doświadc




Szczegółowe opisy badań można znaleźć w książce doktora Rybczyńskiego "Nowe poglądy na etiologię choroby raka i choroby AIDS i zasady przyczynowego ich leczenia" wyd. w 1990 r. Oto przykłady tych badań w skrócie:  

- wyciąg eterowy z wysuszonej tkanki raka płaskokomórkowego rogowaciejącego z odciętej kończyny człowieka wstrzyknięto królikom i białym myszkom.  

Po siedmiu dniach na skórze zwierząt pojawiły się cielistożółte grudki i pokryły się rogowaciejącym naskórkiem. Histopatologicznie był to rak skórny płaskokomórkowy rogowaciejący.  

- wyciąg eterowy z wysuszonej tkanki raka wargi dolnej człowieka podano dwukrotnie zwierzętom doświadczalnym. Potwierdzono histopatologicznie, że zarówno nowotór człowieka jak i królików był rakiem płaskokomórkowym rogowaciejącym.  

- dwukrotnie podano wyciąg eterowy z raka żołądka człowieka królikom i swinkom morskim. Po 20 dniach zwierzęta padły. Podczas badania anatomopatologicznego stwierdzono w jamie otrzewnowej wolny płyn, powiększoną wątrobę w biało-szare plamy i wygórowania. Obrazy preparatów wykonanych  

z wyciagów eterowych z nowotworów ludzkich i z wątroby zwierząt były takie same.  

- osad z wyciągu eterowego guza nowotworowego królika wstrzyknięty innemu królikowi powodował, tak samo jak osad z wyciągu nowotworowego człowieka, powstanie identycznie takiego samego guza.  

- powierzchnię pożywki stałej polano wyciągiem eterowym z nowotworów ludzi i zwierząt doświadczalnych. Zawsze po upływie dłuższego czasu wyrastały na niej bujne kolonie pleśni. Posiewy krwi zwierząt doświadczalnych wykazywały najpierw biały, mleczny nalot na pożywce stałej, potem nalot ten przebarwiał sie na brązowo i miał postać cieniutkich niteczek. Następnie najstarsze kolonie sciemniały i przybrały kolor szarozielony, a wkrótce cała powierzchnia agaru pokryła się typową hodowlą pleśni szarej.  

- posiewy z wyciągów eterowych tkanek pobranych z wrzodów żołądka człowieka także dawały bujny wzrost pleśni. W celu ustalenia, który z pleśniowców występuje w jakim rodzaju raka, wykonano wiele różnych posiewów. Z raka zawsze wyhodowano pleśniowca o zarodnikach drobnych i ułożonych w formie pędzelków (penicilium). Hodowle tej pleśni, w miarę starzenia, przybierały kolor szary.  

- z badanych mięsaków udało się otrzymać pleśń, której dojrzała, zarodnikująca hodowla miała kolor brązowy. Zarodniki tej pleśni były znacznie większe, niż plesni szarej.  

- Otrzymano również hodowlę pleśni z czerniaka złośliwego. Zarodnikująca pleśń miała kolor zupełnie czarny, a nitki pleśni, długie i bujne, początkowo białe powoli czerniały. Kolonie tej pleśni rosły bardzo szybko.  

- posiewy krwi, płynów wysiękowych z jam surowiczych, a także ze stawów pochodzące od zaawansowanych chorych na nowotwory złośliwe zawsze dawały po upływie od trzech do sześciu miesięcy wzrost pleśni penicilium.  

- obecność pleśni stwierdzono równiez w tkankach nowotworów łagodnych, jak tłuszczak, czy torbiel kości. Również posiewy kału i moczu zaawansowanych chorych na raka dają zawsze bujny wzrost grzybka penicilium.  

- wycięte i pobrane jałowo guzy nowotworowe umieszczone w słojach, poza organizmem człowieka powiększały się, a z upływem czasu wyrastały na nich liczne nitki pleśni, które następnie zarodnikowały. Otrzymane w ten sposób zarodniki przeszczepione na zwierzęta doświadczalne powodowały powstawanie i wzrost guzów nowotworowych.  

- organizm człowieka z nowotworem złośliwym pozbawiony jest mikroorganizmów banalnych (fizjologicznych).  

Na podstawie powyższych badań doktor Rybczyński stwierdził, że komórka nowotworowa nie jest patologicznie zmienioną komórką naszego organizmu, a jest to komórka pasożytnicza - grzybicza .  

Analiza widmowa substancji powstałej po stopieniu tkanki nowotworowej (wypaleniu białka) wykazała, że składa się ona z następujących pierwiastków : Si, Na, K, Al, Fe, Ca, Ni, Sb, Cr, Co, Cu, Mn, Br, Sr. Nezwykłą odporność na czynniki fizyczne i chemiczne, grzybek penicilium zawdzięcza swojej budowie chemicznej.Składa się on bowiem z połączenia białka z większością pierwiastków nieorganicznych występujących na Ziemi, wśród których dominuje krzem. Analiza widmowa tkanki nowotworowej po wypaleniu łukiem elektrycznym (4000 stopni C) wykazała, że pozostał czysty krzem


(...)


Profesor Julian Aleksandrowicz w swojej książce "Nie ma nieuleczalnie chorych" pisze: "Na szczególna uwagę zasługuje również fakt, że tzw "domy rakowe", lub "mieszkania rakowe" znane z wiedzy empirycznej, a dotąd nie w pełni wyjaśnione naukowo, są konsekwencją skażenia środowiska zamieszkania toksynotwórczymi grzybami. Nasze spostrzeżenia w tym zakresie zostały potwierdzone przez wiele pracowni świata i dowodzą kulturowego uwarunkowania chorób nowotworowych przez określony model budownictwa mieszkaniowego. stąd też wydaje się, że impregnowanie tworzyw grzybobójczymi czynnikami jest jedną z racjonalnych dróg profilaktyki. "


(Źródło : Nexus nr 1 (39), styczeń – luty 2005)

> Nierownowaga 'czegos' - tu krzemu, nie swiadczy nijak o istnieniu 'matrycy  
> energetycznej'. :)

^
Odpływamy...

  
> A dr wraz z drugim drem, jak widze po adresie, nie zrobil na tym interesu?  
> :) Nie sprzedawal cudownego srodka na wyrownywanie matrycy? :)

^
Wiesz, niekórzy ludzie, nie działają dla zyskowności, za wszelką cenę, jak firmy farmaceutyczne (koncerny).To zniesie ból, tamto mega ból, inne chujoból, a nic nie wyleczy FAKTYCZNYCH przyczyn.Mają nieco inną misje i chwała im za to! :)


> > ARTUKUŁ 2

  

> Sposob pisania wskazuje na oszustwo, naginanie. ;)

^
Za lenistwo i pobieżne przeczytanie,oraz kontrargumenty "iscie merytoryczne", skazuje Cię niniejszym na  
kazamaty ciszy z mojej strony :D

^^^
czuj, czuj, czuwaj...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-12
17:05:24

Myśl.......& Artykuł 3
> > Tak dowiodlem polempirycznie, ze etykietka naukowca nic wielkiego nie  
>  
> > daje. A moj brak etykietki naukowca sprawia, ze wielu mnie nie  
> slucha, a  
> > potem nie wiecie jak jest. :D
>  
> ^
> Nic nie dowiodłaś.

em
Tak. Dowiodlem. Tylko ktos tu skasowal. :)

> > Dla wielu znaczacy jest 1%, dla innych 51%. Spracyzuj lub wytnij.
>  
> ^
> Nie mam statystyk na ten temat, więc nie odpowiem, w procentach.

wiec to nic nie znaczy. Nieznaczace slowo "znaczacy"

> > por. wydatki na oswiate.
>  
> ^
> Jest bardziej skuteczna, przy niższych nakładach niż medycyna.Ale nie o to  
> chodzi.

Nie wydaje sie byc skuteczna wcale. Oczywiscie, ze gdy rozmowca ODPOWIADA, to nie mowi dokladnie tego, o co chodzilo autorowi. To by nie byla rozmowa a kopiowanie tego samego tekstu. Zatem rozmowca mowi O CO JESZCZE CHODZI. :)

> > Uzywasz ciekawego slowa na przedluzanie zycia: "jedynie".
>  
> ^
> Wiadomo, że życie ciała nie będzie wieczne.Rozpatruj temat sensu  
> stricte.Słowo "jedynie", odzwierciedla w tym kontekscie niemoc i brak  
> gruntoności.

Chyba wiem czego brak.
Rozpatruje. Przedluzenie zycia na przyklad o 1000% to jedynie. Uhm. Wydaje mi sie, ze sie mylisz.
Nawet to, co nie bedzie wieczne, moze miec wartosc. :)


> Celowością medycyny, onkologii, jest walka z rakiem, a w szczególności,  
> doprowadzenie ,nie do stanu uspienia choroby tylko jej pełnego  
> zwalczenia.Błądzisz po manowcach wplatając w to jakąś historiozofie  
> gatunku ludzkiego.

Omijasz zasadnicza tresc wypowiedzi opieraja swa argumentacje wylacznie na lukach mej pamieci. ;)


> > Pismo mowi o kilku tanich wyleczeniach.
>  
> ^  
> Mówi , no i co z tego ?

Satanizm, chrzescijanstwo, Pismo, leczenie, sposob. I debil :) Wybacz, ale ty po prostu sobie nie radzisz. Ja daje argumenty, a ty jeszcze nie wiesz na co one sa. :D

> > a jakie substancje przetrwaly 4000? :) :>
>  
> ^
> Ale czad.Kusisz mnie by zejść na manowce i wciągnąć w intryge :)

MOWIE O TEKSCIE. Tekst to manowce? To wez mnie uswiadom co to nie sa manowce.

  

> Nie zrozumiałaś, a szkoda.

Nieprawda. Ty naprawde jestes glupi. W tym wieku. ZALOZ, ze zrozumialem. Po prostu wprowadz to jedno zalozenie, a zobaczysz jak sie zmienia rozmowa. :)

>  nie  
> zadałaś sobie trudu, by sprawdzić skuteczność.

Bo nie jestem lekarzem. Zainteresowal mnie sposob przedstawienia. Nie ufam ludziom, ktorzy przedstawiaja w tak bezmyslny sposob swoje teorie. :)
Wyobraz sobie, ze odkrywasz lek na AIDS. I co robisz? Prosisz dzieci w przedszkolu, by narysowaly kredkami jak sie go tworzy, a potem szukasz w srodowisku medycznym osob, ktore beda przychylnie nastawione?
Przedstawienie czegos CHYBA CELOWO GLUPIO sprawia, ze ludzie to olewaja.

I zadalem sobie trud. Grzyby sie rozlazly przy temperaturze o wiele nizszej niz 4000, rozlazlosc grzybow smakowalem, temperature oceniam po istnieniu kuchni.

Aha, taka sprawa. Profil mowi, ze masz prawie 100 lat. Zatem moj agresywny sposob dyskuzji sprawia, ze nawet nie probujesz doszukac sie tresci, zauwazasz jedynie agresje. Wtedy ja dostane tylko agresje, odpowiem tylko agresja i bedzie koniec.

Stwierdzilem, ze pisac wiarygodnie ktos tam w artykule nie umie. Licealista na jezyku polskim poznaje gramatyke, styl naukowy. Tu nie ma nic. Sa wizje. Mozna bylo dodac uklad gwiazd, koniunkcje Jowisza z planeta X. Bo tresc taka pasowalaby do stylu.

Lepper tez ma dr. Pierwsze co bym sprawdzil, to powody. ;)

> Czy nie jest napisane , "po  
> owocach ich poznacie"?
> (serio nie mogłem się powstrzymać;D)

JEST. I tekst mowi mniej wiecej: "ta metoda jest niezwykle skuteczna, ale trwa poszukiwanie jakiegos przypadku"

> A teraz na powaznie - gdzie jest jakis dowod  
> ZE  
> > cos takiego zaistnialo, zanim spytamy CZY wyjasnienie jest poprawne?  
> :)
>  
> ^
> W jaki sposób mam udowodnić? Zaaranżować spotkanie w laboratorium? ;)

DOKLADNIE TAK. :)
Oczywiscie nie - Ty mnie. Ale dr R dla drów pozostalych. DOWODY.

"po spaleniu jabloni w ogrodku znajdziemy male platynowe ziarenko z kosmosu. Przeczy temu znana wiedza, ale to efekt marketingu strazakow, ktorzy nie chca gasic drzewek pazernych ogrodnikow. Nie bedziemy sie zajmowac dowodem. Skutecznosc jest stuprocentowa, ale trwa kompletowanie materialu klinicznego, by mogl byc przedstawiony szerszemu srodowisku" - TO zostalo napisane. Tylko temat inny. Dowodow - brak, szukaja sie. Ze stanem wiedzy - sprzecznosc, zapewne ktos ukrywa prawde. Sposob przedstawienia - laicki, dr n. med. Lep*er ze wsi nie wyszedl jeszcze.

JAK mozna podobno powazne odkrycie potraktowac w taki sposob? Jak moze takie samobojstwo popelniac powazny czlowiek!?
TO sa wlasnie absurdy w tym tekscie.
Jesli metoda jest poprawna to nic jej tak zle nie sluzy jak taka reklama.

> > Tekst brzmi fantastycznie, prosze ja Ciebie, a mialem nieprzyjemnosc  
> w  
> > ciagu zeszlego tygodnia przeczytac 2 inne o leczeniu 'naturalnym'  
> > nowotworow, ze soba sprzeczne, sprzeczne z tym nowym, niczym nie  
> poparte.  
> > Daje to 66% lub wiecej szans, ze mamy do czynienia z bzdura.
>  
> ^
> Rozumiem, że sprawdziłaś na chorych skuteczność/nieskuteczność  
> zaproponowanych technik(?)

Nie. Jedynie wrzucam do jednego worka identycznosci. :)

Na ile siebie znam to napisalem, ze sprawdzac medycznie nie bede, ale sposob przedstawienia tak. Jesli nie napisalem, moje przeoczenie. :) Dawno, nie pamietam juz.


> ARTUKUŁ 3  
>  
> "Prowadzone od 1950 roku badania miały na celu identyfikację komórki  
> rakowej, oraz wynalezienie lekarstwa, które zniszczyłoby tę komórkę.  
> Materiału badawczego doktor miał pod dostatkiem, ponieważ w swojej  
> praktyce lekarskiej zajmował się na codzień operowaniem nowotworów.  
> Pierwszy etap badań polegał na próbach przeszczepienia z człowieka na  
> zwierzęta doświadczalne, wykonywaniu posiewów bakteriologicznych,  
> dokonywaniu analizy składu chemicznego guzów nowotworowych.  

"Prowadzone od 1950 r pne mialy na celu identyfikacje kosmity oraz wylaczenie z jego komorek bialka opartego na uranie. Materialu badawczego, zwlaszcza w roku 1974 w Brazylii bylo pod dostatkiem. [...] Analiza cheniczna, a takze probne reakcje jadrowe z uzyciem stosu 14 kosmitow dowodza skutecznosci metody stosowania platynowych ziarenek ze spalonych jabloni w procesie uwalniania uranu z bialek kosmity."

A teraz prosze o POTWIERDZAJACE to zrodlo naukowe. Nie tekst, ktory mowi cos niesprawdzonego, a potem mowi, ze bylo to sprawdzone. Jesli ja mam zalozyc, ze to drugie jest prawda, to ja moge od razu zakladac, ze to super lek! Co za roznica co ja przyjme na wiare, a tak bedzie szybciej. Czyz nie?

W tym sek, ze ja nie chce przyjac rewelacji na wiare, zatem nie przyjme na wiare informacji o doswiadczeniu Z TEGO SAMEGO ZRODLA.

Inne zrodlo nie dowiedzie prawdziwosci. Powiekszy prawdopodobienstwo. Przy jednym zrodle - zerowe.


> Na podstawie powyższych badań doktor Rybczyński stwierdził, że komórka  
> nowotworowa nie jest patologicznie zmienioną komórką naszego organizmu, a  
> jest to komórka pasożytnicza - grzybicza .  

Przy czym wniosek, ze grzyb powoduje raka, a nie musi byc jedyna przyczyna jest rownie dobry. :)


> Analiza widmowa substancji powstałej po stopieniu tkanki nowotworowej  
> (wypaleniu białka) wykazała, że składa się ona z następujących  
> pierwiastków : Si, Na, K, Al, Fe, Ca, Ni, Sb, Cr, Co, Cu, Mn, Br, Sr.  
> Nezwykłą odporność na czynniki fizyczne i chemiczne, grzybek penicilium  
> zawdzięcza swojej budowie chemicznej.Składa się on bowiem z połączenia  
> białka z większością pierwiastków nieorganicznych występujących na Ziemi,  
> wśród których dominuje krzem.  

Tak, krzemu jest sporo. Wymienione nie sa wiekszoscia.

> Analiza widmowa tkanki nowotworowej po  
> wypaleniu łukiem elektrycznym (4000 stopni C) wykazała, że pozostał czysty  
> krzem

Czego to ma niby dowodzic? Wypalenie piaskownicy da cholerny krzem, czy to ma znaczyc, ze piaskownica jest grzybem?


> dowodzą kulturowego  
> uwarunkowania chorób nowotworowych przez określony model budownictwa  
> mieszkaniowego.  

NIE. NIE da sie wyizolowac "budownictwa mieszkaniowego" by sprawdzic, czy jest to czynnik wplywajacy na zachorowania. Mozna pokazac, ze ogromny procent ludzi chorujacych na raka ma 2 stopy, co nie znaczy, ze ilosc stop jest rakotworcza.

Uwarunkowanie kulturowe - jako zespol czynnikow. Spaliny, azbesty. A nie tylko grzyby.

> stąd też wydaje się, że impregnowanie tworzyw  
> grzybobójczymi czynnikami jest jedną z racjonalnych dróg profilaktyki. "

Zabije niezniszczalnego grzyba?


> > Nierownowaga 'czegos' - tu krzemu, nie swiadczy nijak o istnieniu  
> 'matrycy  
> > energetycznej'. :)
>  
> ^
> Odpływamy...

Co to jest za argument? Juz ktorys raz cpasz w czasie pisania. Gdy ja pokazuje, ze w tekscie laczy sie ad hoc niezwiazane pojecia. Bada bada, grzybki spala, meczy myszy, na nagle czlowiek ma matryce energetyczna i nalezy sterowac przeplywem krzemu. :)


>  
>  
> > A dr wraz z drugim drem, jak widze po adresie, nie zrobil na tym  
> interesu?  
> > :) Nie sprzedawal cudownego srodka na wyrownywanie matrycy? :)
>  
> ^
> Wiesz, niekórzy ludzie, nie działają dla zyskowności, za wszelką cenę, jak  
> firmy farmaceutyczne (koncerny).To zniesie ból, tamto mega ból, inne  
> chujoból, a nic nie wyleczy FAKTYCZNYCH przyczyn.Mają nieco inną misje i  
> chwała im za to! :)

Powiedz mi, czy nie jestes zwolennikiem teorii spiskowych?
Ludzie, ktorzy przez niekompetencje nie osiagneli sukcesu sa przez Ciebie przeciwstawieniu koncernom

Nie musza nic robic dla pieniedzy. Wystarczy - z pieniedzmy. Nawet dla ratowania swiata wynalazki dzialaja. U tych panow "misyjnosc" przedsiewziecia jest przyczyna jego kleski. Powiedz mi, ukatrupienie ludzi w imie misji nie brania pieniedzy za ich ratowanie, to jakies moralne dzialanie?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bastard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-25
18:09:32

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Pierwsze słyszę o "matrycy krzemowej" w biologii...
Warto byłoby poznać zdanie innych specjalistów ,na temat roli krzemu w organizmie człowieka, bowiem te informacje nie wyglądają jeszcze na kompletne.
Krzem znajduje się głównie w tkance łącznej, (ścięgna, błony śluzowe, ściany naczyń krwionośnych, zastawki serca, skóra i układ kostno-stawowy). Pomaga usuwać z komórek substancje toksyczne i, co najważniejsze dla tego tematu, korzystnie wpływa na naczynia włosowate uszczelniając je poprzez wiązanie płytek budujących te naczynia.

Typową cechą guzów litych, są nieprawidłowo zbudowane i źle działające naczynia krwionośne. Jest to właściwość związana bezpośrednio z ich złośliwością i upośledzeniem dostarczania leków do komórek nowotworowych.

Naczynia krwionośne, w takim guzie rozgałęziają się w nieuporządkowany sposób, a ich średnica, jest bardzo zmienna (zazwyczaj są zbyt duże).
Konsekwencją tego, są zbyt zbyt duże pory, między komórkami śródbłonka, tworzącymi ściany naczyń krwionośnych. Prowadzi to do przepuszczania płynu, do przestrzeni międzykomórkowej, obrzęk tkanki guza i upośledzoną dyfuzję leków oraz tlenu. Zmieniony układ ciśnień ułatwia białkom i komórkom pochodzącym z guza wędrówkę do zdrowych tkanek i krwiobiegu, zwiększając ryzyko przerzutów.

Być może krzem, w przedstawionej terapii, pomaga zasklepiać się porom w ścianach naczyń, i normuje obieg płynów w tkance guza, tym samym ułatwiając pracę leków i systemu obronnego organizmu.
Wątpliwa jest jednak możliwość tak efektywnego przyswojenia tego pierwiastka przez człowieka, niestety w tej kwestii, nie jestem w stanie rzeczowo się wypowiedzieć.


Zainteresowanych tematem odsyłam do:

http://steele.mgh.harvard.edu/

Znajdziecie tam artykuły Rakesha K. Jaina i animacje przedstawiające normalizację naczyń krwionośnych nowotworu.

lub  ScientificAmerucan "Świat Nauki" Luty08
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-03-27
21:09:31

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> nie są udziałem "szarlatanów", ignorantów,nieuków, czy bliżej  
> niesprecyzowanych ekscentrycznych  artystycznie "dekli"
> (jak pięknie tutaj się szafuje ów słowem -workiem), lecz  
> przedstawicieli świata nauki.


Przedstawicielami (*) świata nauki nie są, bo ich "odkrycia" są nieakceptowane przez miażdżącą większość uczonych.

* ( "przedstawicielstwo" - reprezentowanie kogoś/czegoś przed kimś/czymś.)

Aha, serdecznie informuję, że wśród absolwentów medycyny zdarzają się szarlatani, wariaci, ekscentrycy, etc.  


> Zaznaczam także , że  
> liczba naukowców, popierających, czy praktykujących metody przytoczone  w  
> niżej wymienionych artykułach jest znacząca.  


To niczego nie dowodzi. Zresztą, ta znacząca liczba, to może promil z tych, którzy tę teorię znają. Czyli pewnie z dziesięciu lekarzy na krzyż.  


> które doświadczyły tego typu choroby.Zwrócić należy uwagę , że mimo  
> kolosalnych wydatków na leczenie nowotworów, ich diagnozę, czy  
> profilaktykę, skuteczność leczenia jest wysoce niezadowalająca.


Hehe, no wiadomo, że nie jest zadowalająca. Byłoby najlepiej, gdyby raka leczyło się jedną, niewielką tabletką, której zażycie nie skutkuje żadnymi powikłaniami. Robimy tyle, ile się da. To tak, jakbyś narzekał na uczonych z NASA, że jeszcze nie skonstruowali silników napędzanych antymaterią, mimo ogromnych nakładów. Jeśli nie rozumiesz morału, przypomnę stare, dobre przysłowie: wyżej dupy nie podskoczysz. :D


> Skutek często jest taki, że jedynie przedłużają  
> swoje życie, o kilka miesięcy, czasem lat, nie lecząc w praktyce  
> przyczyny, lecz obciążający skutek.


Nie jestem tak dobry w statystykach dot. raka, jak Cień, ale wydaję mi się, że wcześnie zdiagnozowany nowotwór jest przeważnie kompletnie uleczalny. A gdy ktoś pali, jak lokomotywa i nie robi sobie czasem rentgena, tylko czeka na przerzuty, to jego sprawa.


> Wykonywane przez niego posiewy z ludzkich preparatów nowotworowych zawsze  
> dawały wzrost w hodowli tych grzybów.


No to wiadomo, że jak karmił grzyba "preparatami nowotworowymi", bogatymi w białka, cukry, etc. - jak to komórki, to rosły. :D


> Udawało mu się wywołać u zwierząt  
> zmiany nowotworowe po wprowadzeniu do ich organizmów wyciągu ze zmian  
> nowotworowych chorych ludzi.  


Eee... pierwsze słyszę. Jeśli ten "wyciąg" to po prostu komórki nowotworowe człowieka, to możliwe, że potrafią żyć w genetycznie obcym środowisku. Szczególnie, gdy ta myszka doświadczalna miała osłabiony układ odpornościowy. A może wyciąg ten był toksyczny i kancerogenny. Nie wiem, zresztą - wszystko, co tu jest napisane nie zostało potwierdzone. A "badania" te były prowadzone w latach 50.tych, gdy dopiero stawialiśmy pierwsze kroki w genetyce.


> Równocześnie obserwował on w starych  
> hodowlach tych grzybów struktury bardzo podobne do struktur obserwowanych  
> w tkance nowotworowej.


Ciekawe, na czym polegało to podobieństwo. Nie mogę na to wpaść. Jedno, co niewątpliwie łączy komórki rakowe z grzybami, to że są organizmami pasożytniczymi.  


> Na tej podstawie wyciągnął on bardzo śmiały wniosek, że tkanka nowotworowa  
> to de facto nie zmutowane komórki ludzkie, ale zwyczajne komórki grzyba,  
> łudząco podobne do komórek ludzkich.


To czemu ludzie narażeni na bardzo silne promieniowanie chorują na nowotwory? Wysokoenergetyczne fotony to też jakieś formy grzyba? :D Do mnie raczej przemawia teoria, która mówi, że silne promieniowanie elektromagnetyczne przenika przez tkankę, uderza w łańcuchy DNA, uszkadzając jej strukturę i powodując mutacje.  

I ciekawie by było, gdyby nikt z uczonych nie zauważył, przy dzisiejszej technologii, że tkanka nowotworowa to nie ludzkie komórki. Przecież, w przeciwieństwie do lat 50.tych, da się przeprowadzić analizę genetyczną dowolnej tkanki.


> Próbował on uzyskać szczepionkę na nowotwór poprzez uśmiercenie komórek  
> nowotworowych (grzybiczych?) w celu podania takiego preparatu osobom  
> chorym na nowotwór. Sztuka ta jednak mu się nie udała. Wyciąg z nowotworu  
> utrzymywał zdolność do zakażania zwierząt laboratoryjnych nawet po  
> poddaniu go temperaturze 4000 st.C.!!!


Hmm, może ten wyciąg z nowotworu, to był roztwór Polonu. :D  


> Dopiero poddanie temperaturze 4500 st.C likwidowało tę zdolność do  
> zakażania.  



> Krzem spełnia wybitną rolę w energoinformacyjnych polach organizmu. To  
> właśnie od metabolizmu krzemu zależy funkcjonowanie tzw. matrycy  
> energetycznej - energetycznego wzorca organizmu.




No no no, teraz wkraczamy w... "energo-informacyjne pole organizmu", dla oczarowanych nazwą: jest to inaczej Kundalini, a matryca energetyczna, to czakramy i meridiany. A nie mówiłem, że to szarlatan? :>



> wbudowany w siebie swój "organizm krzemowy", swoją matrycę.  
> pośredniczy między organizmem, a przestrzenią która posiada - jak wiemy -  
> strukturę energogeometryczną.  


Raczej "jak wiemy my - pojebani humaniści-mistycy". :D


> Nic zatem dziwnego, że większość kamieni szlachetnych to głownie krzemiany  
> i glinokrzemiany o różnej strukturze przestrzennej i wyjątkowych  
> właściwościach energetycznych.


Pan dr Rybczyński czerpał energię z kamieni szlachetnych? Oj, matoł - każdy wie, że pierścień atlantów jest sprawniejszy, bo łączy się z zaginioną planetą X, gdzie istnieje portal do Świata Forgotten Realms.



> Doktor Rybczyński - onkolog chirurg, pragmatyk praktyk nie mogąc się  
> pogodzić z nieuleczalnością chorób nowotworowych zaczął badać tkanki  
> nowotworowe "na własną rękę" w stworzonym przez siebie przydomowym  
> laboratorium.


Pewnie jechał na kwasie. :)


> Pozornie przeczy to prawom życia białek. Ale ponieważ ten fenomen trzeba  
> było w końcu wyjaśnić. Dr Rybczyński eksperymentalnie dowiódł, że o tej  
> wręcz nieograniczonej wytrzymałości grzybów "nowotworowych" stanowi  
> połączenie białka z ... krzemem.  


Kationy krzemu występują w zwyczajnych, ludzkich białkach. Szczególnie w centrach aktywności enzymów, sporo też jest w tkankach łącznych. Nigdy nie obiło mi się o uszy, by jakieś polimery bazowały na krzemie, dzięki któremu zyskują niewiarygodną ogniotrwałość. :D

O ile znam się na chemii, a się znam, żaden związek organiczny nie jest na tyle trwały, by się nie rozpaść pod wpływem temperatury ~1000 K. A Ty piszesz o 4800 K! To jest fizycznie niemożliwe.


> Szukając dróg skutecznej eliminacji tej wrogiej struktury, znalazł bardzo  
> inteligentną, "podstępną" metodę - wypracował eksperymentalnie  
> homeopatyczny roztwór jonów krzemu,


O ile mnie pamięć nie myli, ilość cykli rozcieńczeń w homeopatii powoduje, że na dawkę "leku" nie przypada żadna cząsteczka(!) substancji rozcieńczanej. Dlatego homeopaci wymyślają jakieś teorie nt "pamięci płynu", czy czegoś tam.  


Dalszy komentarz jest zbędny.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-04
18:46:31

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> Przedstawicielami (*) świata nauki nie są, bo ich "odkrycia" są  
> nieakceptowane przez miażdżącą większość uczonych.
  
> * ( "przedstawicielstwo" - reprezentowanie kogoś/czegoś przed  
> kimś/czymś.)
  
^
Hola , hola.
Twoje rozumienie przedstawicielstwa , jest dobre np. jako formuła, stanowiska attache( dyplomacja ).I tak jak mówisz należy rozumieć "przedstawicielstwo".

Jednak, nieco inaczej , podchodzi się do przedstwicielstwa w świecie nauki.Wszystkie osoby, które legitymują się tytułami naukowymi , w danej dziedzinie, są przedstwicielami nauki w swoich profesjach.Tak to jest rozumiane.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-04-04
22:30:53

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> ^
> Hola , hola.
> Twoje rozumienie przedstawicielstwa , jest dobre np. jako formuła,  
> stanowiska attache( dyplomacja ).I tak jak mówisz należy rozumieć  
> "przedstawicielstwo".


Termin "przedstawicielstwo" nie jest definiowany inaczej, chyba że uwzględniamy kolokwializmy. Mniejsza o to.

Tworzysz szablonową krypto-manipulację, twierdząc, że: "nie są to ignoranci, czy ekscentrycy, a przedstawiciele świata nauki" - czyli zdobycie tytułu naukowego uniemożliwia bycie/stanie się deklem.  

W latach 50.tych teoria ta posiadała pewien potencjał - choć już wtedy potrafiono liczyć chromosomy w komórkach, a wspomniany grzyb z pewnością nie posiada tej samej liczby, co człowiek. W latach 70.tych. już bodaj zaczęto badać profile genetyczne, więc - jak już mówiłem - wystarczyło porównać profil komórek rakowych i tkanki zdrowej, co nie byłoby drogim przedsięwzięciem, a poczciwy doktor zweryfikowałby swoją teorię, dowiadując się przy okazji, że się mylił. Ale pewnie nie mógł się pogodzić z życiową porażką, (czy utratą zysków z "leczenia"), więc przy swym dziele trwał dziadunio do śmierci, a teraz teorię zaadaptowali skretyniali mistycy z jakiegoś portalu dla niedorozwiniętych. Ty po prostu przekopiowałeś ich artykuł i zawracasz głowę głupotami.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-05
10:32:26

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> Termin "przedstawicielstwo" nie jest definiowany inaczej, chyba że  
> uwzględniamy kolokwializmy. Mniejsza o to.

^
"przedstawiciel", a "przedstawicielstwo" to też dwa różne określenia.
  
> Tworzysz szablonową krypto-manipulację, twierdząc, że: "nie są to  
> ignoranci, czy ekscentrycy, a przedstawiciele świata nauki" - czyli  
> zdobycie tytułu naukowego uniemożliwia bycie/stanie się deklem.  

^
Ależ nie.
I znów pojawia się sławetne słowo dekiel :) Mam czasem wrażenie, że w to słowo - wór, wrzuca się także ludzi, którzy, jako pionierzy wychodzą poza pojmowalność, czy schematyzm naukowy.A z tym się zgodzić nie mogę.

  
> W latach 50.tych teoria ta posiadała pewien potencjał - choć już wtedy  
> potrafiono liczyć chromosomy w komórkach, a wspomniany grzyb z pewnością  
> nie posiada tej samej liczby, co człowiek. W latach 70.tych. już bodaj  
> zaczęto badać profile genetyczne, więc - jak już mówiłem - wystarczyło  
> porównać profil komórek rakowych i tkanki zdrowej, co nie byłoby drogim  
> przedsięwzięciem, a poczciwy doktor zweryfikowałby swoją teorię,  
> dowiadując się przy okazji, że się mylił. Ale pewnie nie mógł się pogodzić  
> z życiową porażką, (czy utratą zysków z "leczenia"), więc przy swym dziele  
> trwał dziadunio do śmierci, a teraz teorię zaadaptowali skretyniali  
> mistycy z jakiegoś portalu dla niedorozwiniętych. Ty po prostu  
> przekopiowałeś ich artykuł i zawracasz głowę głupotami.

^
Teoria (i jedna i druga) ta okazuje się skuteczna w leczeniu, zyski zaś i koszta w porównaniu z akademicką nauką nominalne.Więć pare, argumentów przeciw szlak trafia. Skuteczność pokazuje, że to nie są głupoty , jak to oceniasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-04-05
12:25:00

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> ^
> "przedstawiciel", a "przedstawicielstwo" to też dwa różne określenia.


LOL. Tak samo, jak "cham" i "chamstwo". Weź waść sobie wstydu oszczędź.



> ^
> Ależ nie.


Ależ tak to wygląda.  


> I znów pojawia się sławetne słowo dekiel :) Mam czasem wrażenie, że w to  
> słowo - wór, wrzuca się także ludzi, którzy, jako pionierzy wychodzą poza  
> pojmowalność, czy schematyzm naukowy.A z tym się zgodzić nie mogę.


W medycynie "wychodzić poza pojmowalność"*, czy "schematyzm naukowy"**?  

* - co to kurwa, teologia?

** - schematyzm chroni pacjentów przed "pionierami", którzy chętnie by testowali na nas niesprawdzone, zatem potencjalnie groźne leki, czy terapie.  



> ^
> Teoria (i jedna i druga) ta okazuje się skuteczna w leczeniu, zyski zaś i  
> koszta w porównaniu z akademicką nauką nominalne.Więć pare, argumentów  
> przeciw szlak trafia. Skuteczność pokazuje, że to nie są głupoty , jak to  
> oceniasz.


Wszystkie moje kontr-argumenty czują się znakomicie, bo nie da się ich obalić w taki sposób, jaki czynisz. Tzn. mam teorię, że rak to grzyb. Podaję pacjentom krzem i przypuśćmy, że zdrowieją. Czyli wyciągam wniosek: krzem jest grzybobójczy. I wtedy neguję obiektywne badania laboratoryjne, mówiące jasno, że komórki rakowe posiadają ludzki genom, nie wpadając na to, że może z innego powodu krzem działa uzdrawiająco, a komórki rakowe z grzybem nic nie mają wspólnego.

Ale oczywiście robię sobie jaja, bo nie masz żadnych wiarygodnych źródeł, że terapia ta działa. I brak u Ciebie rudymentarnej wiedzy biologicznej, zatem nieświadomie cytowałeś wywody o "polach energo-informacyjnych", "matrycy krzemowej", etc. - których NIE MA. Matrycą informacyjną w ludzkich komórkach jest kwas dezoksyrybonukleinowy, który z krzemu się nie składa, a nośnikiem energii jest nukleotyd pod nazwą skrótową ATP, który ani jednego atomu krzemu - co ciekawe - również nie posiada. Występuje jedynie w tkance łącznej, jako jeden ze składników komórkowej "zaprawy murarskiej". Np. dużo jest go w paznokciach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E t o s
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-05
18:06:34

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
LOL. Tak samo, jak "cham" i "chamstwo". Weź waść sobie wstydu oszczędź.

^  
W kontekście tej rozmowy taka analogia jest nieskuteczna. Nie ma czegoś takiego jak "przedstawicielstwo naukowe", są "przedstawiciele nauki", a nimi są wszyscy którzy posiadają tytuł naukowy w danej dziedzinie.Diabli wiedzą do czego więc pijesz i mieszasz dwa pojęcia, bardzo bliskoznaczne lecz nie identyczne , co w tej wypowiedzi ma znaczenie bardziej niż estetyczne.
  

  
> W medycynie "wychodzić poza pojmowalność"*, czy "schematyzm naukowy"**?  
  
> * - co to kurwa, teologia?

^
Matematyka też nie.Chociaż i w niej znajdziemy , troche nieszablonowych,  teorii.Tym samym możemy sobie smiało , zapodać alternatywe, bo pole jest spore.  

  
> ** - schematyzm chroni pacjentów przed "pionierami", którzy chętnie by  
> testowali na nas niesprawdzone, zatem potencjalnie groźne leki, czy  
> terapie.  

^
Bzdura.
Szarlatani i owszem BYWAJĄ szkodliwi (raczej na polu dawania nadziei, niż rzeczywistego trucicielstwa), ale ich pole działania jest małe.Inaczej sytuacja wygląda z medycyną.Niektóre zastosowania na masową skale, terapii, metod leczenia , powszechnie przez nią akceptowane , są w efekcie szkodliwe . Przykłady :

-amalgamaty dentystyczne zawierające rtęć , będące przyczyną choroby Alzheimera
-ta sama substancja - rtęć - zawarta , w dopuszczonych do uzycia szczepionek
-fluor w paście do zębów
itd...

Rozmawiałem z kilkoma stomatologami i przyznali, że obawy i związek , może być słuszny.

Cynizm medycyny w ww. przypadkach nie zna jednak granic.  
  

> Ale oczywiście robię sobie jaja, bo nie masz żadnych wiarygodnych źródeł,  
> że terapia ta działa.

^
Nie ?
"Dr med. Andrzej Rybczyński, zwrócił się do Wydziału Nauk Medycznych PAN, o konsultacje i zezwolenie na produkcje preparatu.Jako dowód skuteczności, przedstawił ponad 1300 przypadków skutecznego wyleczenia nowotworu ."


I brak u Ciebie rudymentarnej wiedzy biologicznej,  
> zatem nieświadomie cytowałeś wywody o "polach energo-informacyjnych",  
> "matrycy krzemowej", etc. - których NIE MA.

^
Artykuł jest przeze mnie zaprezentowany w całości, co nie jest wyznacznikiem niewiedzy , lecz oddania ducha tej teorii.

Matrycą informacyjną w  
> ludzkich komórkach jest kwas dezoksyrybonukleinowy, który z krzemu się nie  
> składa, a nośnikiem energii jest nukleotyd pod nazwą skrótową ATP, który  
> ani jednego atomu krzemu - co ciekawe - również nie posiada. Występuje  
> jedynie w tkance łącznej, jako jeden ze składników komórkowej "zaprawy  
> murarskiej". Np. dużo jest go w paznokciach.  

^
Jesli chodzi o genetykę , to faktycznie tak jest.Nie o to jednak tutaj chodziło.Pojęcie owej matrycy ma charakter holistyczny i dotyczy zupełnie innej kwestii, jak informacja genetyczna!Czyli pudło.Co do krzemu i funkcji energoinformacyjnych polecam prace prof. Sedlaka i prośba o odnoszenie się wprost do tematu, a nie rzucanie argumentów przeciw, do nieistniejących, atakowanych treści.

I ciekawa wypowiedź na marginesie:  

"Podstawowa rzecz ,ktora stwierdzil dr.Rybczynski po wielu latach doswiadczen to to ze rak, to nie jak twierdzi medycyny szkolna, zaatakowana choroba tkanka ludzka lub tez zwierzecia doswiadczalnego, a pasozyt zerujacy na tej tkance. Udowodnil to w nastepujacy sposob. Otoz zaatakowana tkanke rakiem usunal z ciala i wsadzil do pojemnika by obserwowac co bedzie sie dzialo. W normalnych warunkach tkanka odlaczona od organizmu zywego musi obumrzec ,poniewaz nie ma zaopatrzenia energetycznego, a tu "zdziwko" bo rak rozwijal sie dalej. I tu jest pierwsze kluczowe spostrzezenie dr.Rybczynskiego ,ktorego nie potwierdza medycyna szkolna.W kazdym podreczniku medycyny szkolnej i prawie we wszystkich uzywanych w medycynie jezykach wyczytalem , ze rak to zmutowana tkanka ludzka.Co wy na to ? Rybczynski stwierdzil w czasie swych badan, ze grzyb penycyliny w pewnym stadium rozwoju przypomina w badaniach porownawczych do zludzenia a prawie w 100 procentach tkanke ludzka .I tu nastepna "bomba" .Jak twierdzil Rybczynski, wiele laboratoriow nie zadeje sobie zbyt wielkiego trudu nad tym by przypatrzec sie dokladnie materialowi ktory otrzymuje do badania, wiec latwo o blad w interpretacji. To ze ow "cwany" grzybek w roznym stadium rozwoju przybiera rozne postacie i wprowadza w blad mikrobiologow potwierdza autorytet szwedzkiej mikrobiologii Dr.Erik O.H.Enby (niemieckie i angielskie strony internetowe).Podwaliny pod w/w nauke polozyl Günther Enderlei, ktory mikroskopujac zywa krew (w ciemnym polu) stwierdzil rozne stadia rozwoju mikroorganizmow.Dodatkowo stwierdzil ze owe organizmy w roznych stadiach rozwoju wywoluja rozne choroby organizmu. Ciekawe co? Potwierdza to w osobnych badaniach Dr.Enby . Jako ze tematyka raka bardzo mnie zainteresowala dlatego porownalem sporo roznych publikacji po roznych katach swiata .Jeszcze ciekawsze to to , ze medycyna szkolna wogole nie zainteresowala sie odkryciami dr.Enderlei. Jest jeszcze kilku innych pionierow w tej dziedzinie miedzy innymi dr. Alfons Weber.I na obrone tezy lekarzy popierajacych Pleomorphysmus (a wiec rozwoj mikroorganizmow a nie jak medycyna szkolna twierdzi Monomorphysmus - oznacza brak takowego rozwoju)moge tylko dorzucic fakt dlugowiecznosci owych przedstawicili. Rybczynski 92 lata, Enderlei 1872-1968 a wiec 96 lat. Innych nalezalo by jeszcze sprawdzic, ale o ile sie nie myle to tez cos kolo 90 - tki.Dobra no to teraz nastepny kawaleczek. Wobec tego co stwierdzil Rybczynski, probowal owego "pasozyta" zniszczyc wszelkimi mozliwymi sposobami.(Najlepiej to sobie przeczytac), probowal chemia, promieniami, temparatura niska i wysoka, kwasami. Niestety "dziad" okazuje sie odporny na wszystkie dzialania zewnetrzne.Zawdziecza to swoim zwiazkom ze specyficznym wiazaniem z bialkiem. Jedyne co udalo sie Rybczynskiemu to w temperaturz luku elektrycznego czyli kilka tysiecy stopni Celcjusza, spalic go doszczetnie.Z wszystkich skladnikow z ktorych skladal sie rak pozostal jedynie krzem. I w tym kierunku ruszyl Rybczynski. Jego pierwsze proby z preparatem krzemowym (na prosbe rodzin beznadziejnie chorych) okazaly sie wielkim powodzeniem.Juz w kilka dni po zastosowaniu preparatu chorzy praktycznie staneli na nogi. Cud !!! Jak sie jednak okazalo ,krotkoterminowy. Otoz po kilku tygodniach owi pacjenci umierali w bardzo szybkim tempie i w wielkich cierpieniach. Przyczyna ? Preparat dzialal ale zbyt szybko. Trucizny po usmierconym grzybie zostaly zbyt szybko uwolnione do organizmu. Organy wewnetrzne nie poradzily sobie z taka iloscia toksyn. Ale doktor brnal do przodu, gdyz dochodzily do niego takze pozytywne odglosy jego terapii, wiele pacjentow ktorym udalo sie przetrwac niespodziewany kryzys powrocilo bezwzglednie do zdrowia bez nawrotow choroby. Wobec tego doktor eksperemyntowal nad roztworem, ktory nie w tak agresywny sposob uwalnia trucizny do organizmu. Wynikiem jest preparat w tej chwili proponowany a juz wowczas nazwany "ANRY" Od pierwszych liter imienia i nazwiska doktora. Do ostatnich swych dni zycia doktor probowal swymi badaniami zainteresowac ministerstwo zdrowia lacznie z premierem Buzkiem. Z jakim efektem mozna sie domyslec. Jak to dziala ? Otoz "grzybek" zeby zyc potrzebuje krzemu, ktory sprowadza sobie z calego organizmu.(Kazdy nieco znajacy sie na rzeczy lekarz nawet ten medycyny szkolnej potwierdzi ze w przypadku choroby nowotworowej zaburzona zostaje matryca krzemowa organizmu)Nie kazdy medyk to wie, w piatek zapytalem o to jednego z lekarzy niemieckich, ktory przedstawil siebie jako "znawce" tematu.Niestety jego wiadomosci na ten temat byly zadne a nawet wiecej, czlowiek nie wiedzial wiele o poziomie bialych krwinek w organizmie podczas trwania choroby nowotworowej, strach mnie ogarnal !!!Nie wazne, dalej z tym krzemem, w tym momencie gdy juz "stwor" nagromadzil go sobie tyle ile potrzeba by funkcjonowal, wprowadzajac preparat do organizmu powodujemy zawyzony stan krzemu w organizmie, organizm zaczyna z tym walczyc powodujac obnizenie poziomu krzemu w organizmie. Przy okazji zabiera podstawowa czesc funkcjonowanie grzyba ,ktory musi obumrzec. Podstawa nie za szybko. Sam wielki Woronkow ,kierownik osrodka badawczego zwiazkow krzemu stwierdzil :"Zadna materia zywa,zaden organizm nie moze egzystowac bez zwiazku krzemu !!! " Takze Ludwik Pasteur okreslil znaczenie kwasu krzemowego jako substancji odgrywajacej podstawowa role w terapeutyce. A wiec i "wielkie" autorytety sa za. Sluchajcie jeszcze jedna wazna sprawa jak dochodzi do powstania choroby nowotworowej. Jak wiecie kazdy z nas lyka tam jakies grzyby i one poprostu sa w nas i "czekaja" Wyobrazcie sobie, ze taki "grzybek" produkuje penycyline by uspic system ochronny organizmu, czyli zbija poziom bialych cialek,(ktore w momentach pojawienia sie roznych zapalen w organizmie podwyzszaja swoj poziom)kiedy juz osiagnie ow stan i nadarza sie warunki sprzyjajace do "ataku" rozpoczyna swoja niszczycielska dzialalnosc. Kiedy i jak sie to dzieje moge wam sie postarac opisac na podstawie zachwiania rownowagi biologicznej w organizmie.Organizm zdrowy to taki w ktorym panuje rownowaga. Dokladniej, jezeli system immunologiczny w przypadku systemu odpornosciowego oraz inne system w innych przypadkach radza sobie z zagrozeniami z zewnatrz. Wytlumacze wam to jednak na podstawie regulacji temperatury w organizmie. Na pewno odczuliscie na swej skorze zimno. Organizm by utrzymac temperature ciala uruchamia pewne mechanizmy ktore nie pozwalaja na wyziebniecie ciala.Jednak ma on takze swoje ograniczone mozliwosci, ktore kiedys nie podolaja rzuconemu wyzwaniu. Tak samo dzieje sie z "grzybkiem" jezeli tylko organizm wybity zostanie z rownowagi a moze stac sie to za wieloma przyczynami, moze nam sie przytrafic takie "pierunstwo". Dlaczego atakuje rozne miejsca? On krazy poprostu w krwi i szuka sobie takich miejsc gdzie mu "najwygodniej".Uzaleznione jest to od stadium rozwoju mikroba. (To potwierdza bezwzglednie Dr.Enby) Preparat wedlug doktora Rybczynskiego ma do siebie to ze niszczy "pasozyta" doszczetnie. Mozna stosowac go rowniez profilaktycznie. Ufffffffff !!!!! Mam nadzieje ze was nie zanudzilem. Uwazam jednak ze tylko zrozumienie przyczyn choroby, uchronic moze przed dzialaniem "szarlatanow" medycyny. Informacje ktore wam przekazalem pochodza z prac Dr.Rybczynskiego oraz reszta to komentarze ktorych poszukiwalem w innych zrodlach"

  
(źródło: http://aj-press.home.pl/guest_content_frame_02.htm )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-04-06
13:31:28

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
>  LOL. Tak samo, jak "cham" i "chamstwo". Weź waść sobie wstydu oszczędź.
>  
> ^  
> W kontekście tej rozmowy taka analogia jest nieskuteczna. Nie ma czegoś  
> takiego jak "przedstawicielstwo naukowe", są "przedstawiciele nauki", a  
> nimi są wszyscy którzy posiadają tytuł naukowy w danej dziedzinie.


Mylisz się i powtarzam to po raz ostatni. Przedstawiciel nauki to osoba, która reprezentuje uznane POGLĄDY świata nauki. Legitymizuje się poparciem tego środowiska, do bycia jego przedstawicielem. Jak wspominałeś, przedstawicielem RP za granicą są np. konsul, a ogół dyplomatów to >przedstawicielstwo< RP.  
  
I tu EOT, nie chcę się już droczyć, a najwidoczniej nie przekonam Cię.  


> ^
> Matematyka też nie.Chociaż i w niej znajdziemy , troche nieszablonowych,  
> teorii.Tym samym możemy sobie smiało , zapodać alternatywe, bo pole jest  
> spore.  


Coś za dużo tych przecinków, ogólnie w Twoim tekście. W matematyce nie ma nieszablonowości, dążymy zawsze do bezpośredniego udowodnienia danego twierdzenia. Owszem, istniały i istnieją akceptowane teorie, które nie są udowodnione jeszcze w przypadku ogólnym, ale działają poprawnie we wszystkich przypadkach szczególnych, co czyni je praktycznie stuprocentowo pewnymi. Zaś medycyna bazuje głównie na wiedzy chemicznej i biologicznej, gdzie również nie ma miejsca na niepotwierdzone niczym bajdurzenie.  





> -amalgamaty dentystyczne zawierające rtęć , będące przyczyną choroby  
> Alzheimera


Rtęć przyczyną Alzheimera? Dasz mi źródło tych nowinek, bo żyłem w przekonaniu, że nie znamy przyczyn tej choroby. A co do rtęci w amalgamatach - wiadomo było od dawna o toksyczności rtęci, mimo to używano jej, z powodu korzystnych właściwości fizycznych i chemicznych. Proces wypłukiwania rtęci z amalgamatu jest raczej bardzo powolny, więc organizm jest narażony na bardzo niskie dawki tego metalu. Poza tym, nie stosuje się już rtęci w dentystyce.  


> -ta sama substancja - rtęć - zawarta , w dopuszczonych do uzycia  
> szczepionek
> -fluor w paście do zębów
> itd...


I znów - już rtęci od lat w szczepionkach nie ma. Wycofano. Ale pewnie nie pomyślałeś, że w zamian za niewielką dawkę rtęci, uodparniało się dziecko na mnóstwo niebezpiecznych chorób, które jeszcze 70 lat temu były przyczyną licznych zgonów? Najwidoczniej nie było dobrej alternatywy dla rtęci, więc dodawano ją do szczepionek.  


> ^
> Nie ?
> "Dr med. Andrzej Rybczyński, zwrócił się do Wydziału Nauk Medycznych PAN,  
> o konsultacje i zezwolenie na produkcje preparatu.Jako dowód skuteczności,  
> przedstawił ponad 1300 przypadków skutecznego wyleczenia nowotworu ."


Muszę Cię zmartwić, ale nie wszystko, co jest napisane, jest prawdą. Pewnie w proroctwo Oriona też wierzysz? ;)

Nie wiadomo nawet, czy ten Rybczyński kiedykolwiek pojawił się w WNM PAN, a nawet jeśli - to jak przeprowadził dokumentację wyleczeń.  



>  Jesli chodzi o genetykę , to faktycznie tak jest.Nie o to jednak tutaj  
> chodziło.Pojęcie owej matrycy ma charakter holistyczny i dotyczy zupełnie  
> innej kwestii, jak informacja genetyczna!


Domyślam się, że nie chodziło o informację genetyczną. :D Nie mniej, chciałem zauważyć, że posiadamy matrycę informacyjną, czyli DNA. Inna nie jest potrzebna. I nie wiem, o co Ci chodzi z tym rzekomym holizmem w biochemii organizmu ludzkiego i roli krzemu, który jest obserwowany tylko tam, gdzie wspomniałem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bastard
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-08
00:20:47

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
Widzę,że dyskusja zeszła tu z głównego wątku, na semantykę i podważanie kompetencji.
Nawet zakładając pozytywistycznie, że takie metody mogły zostać sprawdzone w kompetentny sposób, trzeba na nie spojrzeć również z naukowego punktu widzenia. A to właśnie coś, czego moim zdaniem tu brakuje. Odnośnie samych nowotworów, a konkretnie alternatywnych metod ich leczenia, nie uważam żebym musiał dodać coś ponadto, co napisałem w poprzednim poście ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-04-08
08:01:34

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> Nawet zakładając pozytywistycznie, że takie metody mogły zostać sprawdzone  
> w kompetentny sposób, trzeba na nie spojrzeć również z naukowego punktu  
> widzenia. A to właśnie coś, czego moim zdaniem tu brakuje.  

Chyba czytałeś inny wątek, bo zacząłem od "naukowego punktu widzenia". M.in. dyskredytowałem teorię, że tkanka nowotworowa to grzyb, powołując się na badania profili genetycznych komórek rakowych, które były przeprowadzane tysiące razy - w celu szukania zmutowanych genów; i te mutacje były znajdowane, w przeciwieństwie do obcych chromosomów. Tak samo, podważałem rolę krzemu w organizmie, wytrzymałość substancji biologicznych na ekstremalne temperatury, etc. etc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2008-05-02
22:20:34

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> Skuteczność pokazuje, że to nie są głupoty , jak to  
> oceniasz.

Poproszę w takim razie o link do wyników randomizowanych badań nad skutecznością leczenia pleśniopochodnych chorób nowotworowych przy zastosowaniu wodnych roztworów krzemu uzyskanego ze spalenia w 4500 st. C tychże nowotworów.

A.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2008-05-02
21:59:00

Alternatywna myśl medyczna - "Nowotwór"
> Witam!

Witam

> pragnę jednak zwrócić uwagę, że  
> spostrzeżenia i metody leczenia , ujęte w tych artykułach, nie są udziałem  
> "szarlatanów", ignorantów,nieuków, czy bliżej niesprecyzowanych  
> ekscentrycznych  artystycznie "dekli", lecz przedstawicieli świata nauki.

Zweryfikuj to co napisałeś o rzeczonych "autorytetach". Przypuszczam, że korzystałeś z niewielu źródeł. Autorzy opisywanych przez Ciebie artykułów nie są uznanymi autorytetami medycyny.

Zaznaczam także , że  
> liczba naukowców, popierających, czy praktykujących metody przytoczone  w  
> niżej wymienionych artykułach jest znacząca.

Czy potwierdziłeś te informacje w fachowych bazach danych np. w PubMed? Nie, prawda?
  
> Skutek często jest taki, że jedynie przedłużają  
> swoje życie, o kilka miesięcy, czasem lat

Jedynie? Widziałeś kiedyś osobę po ukończonej pomyślnie chemioterapii? Zaręczam Tobie, że te kilka miesięcy przyjmuje jako nawiększy dar.

> ARTYKUŁ 1
> (...)
>  
> Dr med. Anatol Rybczyński

Z czystej ciekawości wpisałem to nazwisko do Google. Otworzyłem pierwszy artykuł. Oto zeń cytat:
"młode formy, grzybka Penicillium wyhodowane z guza nowotworowego wysyłał do dwóch różnych laboratoriów, gdzie były identyfikowane jako wirusy lub bakterie".
Dla twojej informacji: niezależnie od tego z jak młodym posiewem Penicillium sp. mamy do czynienia nie da się komórek grzyba pomylić z komórkami bakteryjnymi (są m.in. dużo mniejsze), o wirusach już nawet nie wspomnę (nie mają budowy komórkowej, nie widać ich w mikroskopach świetlnych).

> wykonał on szereg  
> eksperymentów na zwierzętach, w których wykazał silne związki chorób  
> nowotworowych z zakażeniami pleśniami Penicillium

Zgadza się. Osoba chora na chorobę nowotworową, leczona lekami immunosupresyjnymi (takie działaniw wykazują leki przeciwnowotworowe) lub obciążona przerzutami guzów ma obniżoną odporność. U chorych takich rozwijają się infekcje tzw. oportunistyczne, czyli wywołane drobnoustrojami, które nie dają objawów chorobowych u osób zdrowych, z prawidłowo działającą "immunologią". Do takich oportunistów należą niektóre grzyby pleśniowe, a wśród nich m.in. Penicillium sp.

> obserwował on w starych  
> hodowlach tych grzybów struktury bardzo podobne do struktur obserwowanych  
> w tkance nowotworowej.

Dlaczego nie? Strzępka grzyba infekującego organizm chorego przerasta różne tkanki. Nowotworową też.

> Na tej podstawie wyciągnął on bardzo śmiały wniosek, że tkanka nowotworowa  
> to de facto nie zmutowane komórki ludzkie, ale zwyczajne komórki grzyba,  
> łudząco podobne do komórek ludzkich.
  
Człowiek nie posiada komórek podobnych do komórek grzybów. Masz ty link (obrazek prezentuje struktórę mikroskopową Penicillium):
http://www.uoguelph.ca/~gbarron/MISCELLANEOUS/penmic1.jpg
I następny (strzępka grzyba, Aspergillus sp., przerastająca tkankę):
http://lbmi.org/images/LBMIpathologyimages/Aspergillosis.jpg


> Wyciąg z nowotworu  
> utrzymywał zdolność do zakażania zwierząt laboratoryjnych nawet po  
> poddaniu go temperaturze 4000 st.C.!!!
> Dopiero poddanie temperaturze 4500 st.C likwidowało tę zdolność do  
> zakażania.

Cząstki infekcyjne to białka i kwasy nukleinowe. Poczytaj o ich temperaturze rozkładu. Być może zdziwisz się, ale jest niższa niż 4500 stopni C.

> Ku swojemu wielkiemu zdziwieniu zauważył, że podanie pacjentom roztworu z  
> tak uzyskanego krzemu

Rozpuścił taki krzem? Błaga, nie pisz tylko, że w wodzie! Bo jeśli tak, to prawa natury się pozmieniały i ... Jezusicku, chrońmy nasze polskie plaże!!!

> W mocno zaawansowanych przypadkach stosował  
> mniejsze dawki, a w lżejszych przypadkach, gdy nie było dużej masy  
> nowotworu w organizmie - większe. Tą metodą udało mu się wyleczyć bardzo  
> wielu chorych, którym klasyczna medycyna nie mogła już pomóc.

I nie dostał Nobla?
  
> Jeden, genialny teoretyk, biolog, filozof - prof. Włodzimierz Sedlak,  
> Drugi zaś to właśnie dr Anatol Rybczynski lekarz, onkolog - chirurg,  
> pragmatyk i praktyk.  

Spisałeś to z ich stron promocyjnych?

  
> Prawie, gdyż żeby go uśmiercić nie wystarczyło  
> poddanie go działaniu 4500°C.  
> Pozornie przeczy to prawom życia białek. Ale ponieważ ten fenomen trzeba  
> było w końcu wyjaśnić. Dr Rybczyński eksperymentalnie dowiódł, że o tej  
> wręcz nieograniczonej wytrzymałości grzybów "nowotworowych" stanowi  
> połączenie białka z ... krzemem.

Znaczy się, że odkrył kosmitów. Rdzenni mieszkańcy Ziemi zgromadzeni w 3 domeny Archaea, Bacteria i Eukaria nie mają takich białek. (dodam, że grzyby należą do Eukaria)

> totalny demontaż matrycy  
> energetycznej organizmu.

Kogo? Czego? Nie wim jak Ty, ale ja czegoś takiego nie mam.

> Ponieważ ten element uszkodzenia  
> krzemowo-energetycznej matrycy organizmu jest wstępem nie tylko do  
> nowotworów ale i wszystkich innych schorzeń, zastosowanie tego preparatu  
> jest wręcz uniwersalne.

W tym momencie Noble maja murowane!
  
> ARTUKUŁ 2
>  
> dr Tullio Simoncini

Było by super. Naprawdę. Jestem mikrobiologiem. Zajmuję się właśnie mikologią. Istnieją związki pomiędzy onkologią a mikologią (patrz wyżej), ale grzyb nie jest przyczyną nowotworu. Poczytaj troche więcej, to zrozumiesz.

A.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>