Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-22 - 21:09:59
 ...i ich sędziowie.
Pokrakk 2008-09-24 - 00:40:14
 ...i ich sędziowie.
Malaavi 2008-09-24 - 16:39:26
 ...i ich sędziowie.
Pokrakk 2008-09-24 - 22:04:13
 ...i ich sędziowie.
Malaavi 2008-09-24 - 23:12:04
 ...i ich sędziowie.
Pokrakk 2008-09-24 - 23:30:36
 ...i ich sędziowie.
Malaavi 2008-09-25 - 11:10:12
 ...i ich sędziowie.
Azagoth 2008-09-24 - 14:35:39
 ...i ich sędziowie.
Pokrakk 2008-09-24 - 22:23:21
 ...i ich sędziowie.
Angus McGregor 2008-09-24 - 22:44:21
 ...i ich sędziowie.
Pokrakk 2008-09-24 - 23:35:43
 ...i ich sędziowie.
Angus McGregor 2008-09-24 - 23:40:21
 ...i ich sędziowie.
Pokrakk 2008-09-25 - 00:40:24
 ...i ich sędziowie.
Azagoth 2008-09-25 - 07:35:41
 ...i ich sędziowie.
Wishmasterka 2008-09-24 - 16:16:42
 Zbrodniarze
Angus McGregor 2008-09-24 - 00:24:20
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-24 - 13:16:21
 Zbrodniarze
Angus McGregor 2008-09-24 - 21:45:46
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-24 - 23:10:11
 Zbrodniarze
Angus McGregor 2008-09-24 - 23:28:30
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-25 - 11:06:24
 Zbrodniarze
Angus McGregor 2008-09-25 - 17:02:11
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-25 - 19:40:07
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-26 - 18:52:31
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-26 - 22:36:16
 Zbrodniarze
Myszołów 2008-09-23 - 19:50:40
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-09-23 - 20:42:35
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-23 - 21:37:37
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-09-24 - 21:09:00
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-29 - 10:39:57
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-09-29 - 19:50:45
 Zbrodniarze
Adunakhyr 2008-09-29 - 21:17:31
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-09-30 - 21:36:05
 Zbrodniarze
Adunakhyr 2008-09-30 - 22:27:31
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-10-01 - 20:42:54
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-10-07 - 07:48:22
 Zbrodniarze
Sirrush 2008-10-01 - 13:41:29
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-10-01 - 20:33:58
 Zbrodniarze
Sirrush 2008-10-02 - 11:24:44
 Zbrodniarze
Geryoneus 2008-10-02 - 20:10:17
 Zbrodniarze
Darajevahos 2008-10-02 - 20:42:46
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-29 - 21:51:10
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-24 - 00:18:35
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-24 - 14:46:15
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-24 - 16:35:16
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-25 - 14:20:08
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-25 - 15:54:56
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-25 - 17:49:35
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-25 - 19:44:26
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-22 - 23:50:14
 Zbrodniarze
RM_12 2008-09-23 - 02:43:29
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-23 - 08:32:54
 Zbrodniarze
RM_12 2008-09-23 - 09:34:01
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-23 - 11:43:58
 Zbrodniarze
RM_12 2008-09-23 - 12:14:53
 Zbrodniarze
Malaavi 2008-09-23 - 16:03:26
 Zbrodniarze
RM_12 2008-09-23 - 22:51:54
 Zbrodniarze
Azagoth 2008-09-24 - 14:48:59
 Zbrodniarze
RM_12 2008-09-25 - 02:09:41
 Zbrodniarze
Cień 2008-09-30 - 21:01:14
 Zbrodniarze
Sedit 2008-10-05 - 22:32:45
 Zbrodniarze
Słomka 2008-10-20 - 11:14:10
 Zbrodniarze
Bluebird 2008-10-31 - 14:46:30
 pytanie
Cerbera 2008-11-02 - 15:02:02
 pytanie
Darajevahos 2008-11-02 - 18:26:16
 pytanie
Hast 2008-11-17 - 10:59:56
 pytanie
Darajevahos 2008-11-17 - 12:38:12
 pytanie
Wiktor 2008-11-03 - 09:10:24
 pytanie
Cerbera 2008-11-05 - 23:17:26
 pytanie
Wiktor 2008-11-06 - 00:15:29
 odpowiedź
Cerbera 2008-11-06 - 00:50:10
 odpowiedź
Wiktor 2008-11-06 - 07:54:32
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-22
21:09:59

Zbrodniarze
Interesuje mnie pewien problem moralny i ciekaw jestem co Wy myślicie na temat:

Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym? Czy istnieje coś takiego i według jakich reguł? I właściwie komu to orzekać?  

Taki przykład - naziści. Dopuścili się czynów gwałcących podstawowe ludzkie prawa. Wierzyli w to, co robią, a więc zapewnianie przestrzeni życiowej, byli dumni i szczęśliwi wykonując swoją misję. To były ich przekonania, godzące w prawa i przekonania innych, ale cóż...szanując je krzywdzili by samych siebie.  
Co o tym sądzicie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
00:40:14

...i ich sędziowie.

> Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym? Czy istnieje coś  
> takiego i według jakich reguł? I właściwie komu to orzekać?  


"Moralności próby uchwycenia w ramy daremnymi są i ku zagubieniu prowadzą."

Pokrakk, 2008


***


Moralność i oceny z niej wywodzące się są skrajnie subiektywne, gdyż często oparte na "tak mi się zdaje", "tak czuję", czy "bo tak jest i już".

I nie chodzi tu o brak słownictwa do wyrażenia swych motywów, czy brak argumentów - te zawsze się dorabia już po fakcie by przekonać innych że owe decyzje były owocem naszych głębokich przemyśleń a zarazem więc w pełni świadome.

Nikt nie przyznaje, że robi tak a nie inaczej bo czuje że tak jest w porządku.

***

Zbrodnia...

Dla kogoś zbrodnią jest holokaust - dla mnie to fakt historyczny równie istotny co przebieg bitwy pod Termopilami czy data opatentowania żarówki.

Nie ma w tym emocji - innymi słowy jebie mnie taka zbrodnia nazywana tak tylko dlatego że ktoś inny kiedyś gdzieś miał kogoś kto w niej uczestniczył w ten czy inny sposób.

Zbrodnią jest dla mnie rozdeptywanie pająków lub zabijanie much i komarów gołą ręką - gdy widzę coś takiego, chwilowe emocje które ta sytuacja wzbudza wystawiają na ciężką próbę moje opanowanie - nieraz mam ochotę uderzyć kogoś czymś ciężkim w skroń. Najlepiej kilka razy.

Emocje - nie mogę ich wywołać obrazując sobie dokonania Czerwonych Khmerów, czy innych pomniejszych Karadźiczów.

To mnie nie rusza, wiec nie określam tego jako zbrodnię - to po prostu ich własna brocha.

Póki ktoś nie przyjdzie i nie kopnie mnie w tyłek, nie będę nikogo oceniał i nie mam zamiaru zajmować w żadnej sprawie stanowiska - po co, skoro nie dotyczy to mnie?

***

Takie jest moje stanowisko w kwestii ocen moralnych zbrodni.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
16:39:26

...i ich sędziowie.

> Nie ma w tym emocji - innymi słowy jebie mnie taka zbrodnia nazywana tak  
> tylko dlatego że ktoś inny kiedyś gdzieś miał kogoś kto w niej  
> uczestniczył w ten czy inny sposób.
>  
> Zbrodnią jest dla mnie rozdeptywanie pająków lub zabijanie much i komarów  
> gołą ręką - gdy widzę coś takiego, chwilowe emocje które ta sytuacja  
> wzbudza wystawiają na ciężką próbę moje opanowanie - nieraz mam ochotę  
> uderzyć kogoś czymś ciężkim w skroń. Najlepiej kilka razy.

Czy wyobrazajac sobie takie rozdeptywanie pajakow, pamietajac to rozdeptywanie sprzed chwili, doswiadczasz jakichs wzruszen, emocji? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
22:04:13

...i ich sędziowie.

> Czy wyobrazajac sobie takie rozdeptywanie pajakow, pamietajac to  
> rozdeptywanie sprzed chwili, doswiadczasz jakichs wzruszen, emocji? :)

Nie nazwałbym tego wzruszeniem, ale emocją - słabą emanacją dawnych odczuć - tak, odczuwam.

Coś kombinujesz, zdaje się...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
23:12:04

...i ich sędziowie.
>  
> > Czy wyobrazajac sobie takie rozdeptywanie pajakow, pamietajac to  
> > rozdeptywanie sprzed chwili, doswiadczasz jakichs wzruszen, emocji?  
> :)
>  
> Nie nazwałbym tego wzruszeniem, ale emocją - słabą emanacją dawnych odczuć  
> - tak, odczuwam.
>  
> Coś kombinujesz, zdaje się...

Nie. Cyfry, statystyki ze smierci milionow moga nie miec znaczenia, nie dzieja, sie, sa tylko wyobrazane. Jak fabula ksiazki. Ale i tak, jak wspomnienia. Ciekawilo mnie tylko, czy chodzi o wyzszosc takich pajakow nad milionami ludzi, czy raczej wyzszosc nawet niewielkiego dzialania, ale terazniejszego, nad przeszlym, chocby wielkim.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
23:30:36

...i ich sędziowie.
> Ciekawilo mnie tylko, czy chodzi o wyzszosc takich pajakow  
> nad milionami ludzi, czy raczej wyzszosc nawet niewielkiego dzialania, ale  
> terazniejszego, nad przeszlym, chocby wielkim.
  

Heh, aż tak pojebany nie jestem by twierdzić (otwarcie) że pająki są lepsze od Żydów, co zdaje się chciałeś mi zarzucić paskudniku jeden.

A jeśli chodzi o wyższość, to mówmy o wyższości silnych doznań których było się uczestnikiem, nad abstrakcyjnymi niemal faktami w konfrontacji z życiem codziennym zestawionymi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
11:10:12

...i ich sędziowie.
  
> A jeśli chodzi o wyższość, to mówmy o wyższości silnych doznań których  
> było się uczestnikiem, nad abstrakcyjnymi niemal faktami w konfrontacji z  
> życiem codziennym zestawionymi.

To kwestia sposobu myslenia. Ja sobie latwo przekladam abstrakty na doznania, nikt tego jednak robic nie musi. :)  

Wspomnienia jednak, wszelkie dane o przeszlosci, moglyby jednak jakos hamowac ludzi, powstrzymywac od powtorek. Wole zatem traktowac liczby jak wiecej niz liczby, zeby sie zbrodni nie uczyc z wlasnej praktyki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
14:35:39

...i ich sędziowie.
>  
> > Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym? Czy istnieje coś  
>  
> > takiego i według jakich reguł? I właściwie komu to orzekać?  
>  
>  
> "Moralności próby uchwycenia w ramy daremnymi są i ku zagubieniu  
> prowadzą."
>  
> Pokrakk, 2008
>  
>  
> ***
>  
>  
> Moralność i oceny z niej wywodzące się są skrajnie subiektywne, gdyż  
> często oparte na "tak mi się zdaje", "tak czuję", czy "bo tak jest i  
> już".
>  
> I nie chodzi tu o brak słownictwa do wyrażenia swych motywów, czy brak  
> argumentów - te zawsze się dorabia już po fakcie by przekonać innych że  
> owe decyzje były owocem naszych głębokich przemyśleń a zarazem więc w  
> pełni świadome.
>  
> Nikt nie przyznaje, że robi tak a nie inaczej bo czuje że tak jest w  
> porządku.
>  
> ***
>  
> Zbrodnia...
>  
> Dla kogoś zbrodnią jest holokaust - dla mnie to fakt historyczny równie  
> istotny co przebieg bitwy pod Termopilami czy data opatentowania  
> żarówki.
>  
> Nie ma w tym emocji - innymi słowy jebie mnie taka zbrodnia nazywana tak  
> tylko dlatego że ktoś inny kiedyś gdzieś miał kogoś kto w niej  
> uczestniczył w ten czy inny sposób.
>  
> Zbrodnią jest dla mnie rozdeptywanie pająków lub zabijanie much i komarów  
> gołą ręką - gdy widzę coś takiego, chwilowe emocje które ta sytuacja  
> wzbudza wystawiają na ciężką próbę moje opanowanie - nieraz mam ochotę  
> uderzyć kogoś czymś ciężkim w skroń. Najlepiej kilka razy.
>  
> Emocje - nie mogę ich wywołać obrazując sobie dokonania Czerwonych  
> Khmerów, czy innych pomniejszych Karadźiczów.
>  
Żałujesz śmierci małego bytu, zwierzątka a np. pogromy Żydów Cię nie ruszają. To gdzie tu system wartości? Poza tym...jeśi wszystko jest subiektywne (moralność, wolność, wartość) to co jest obiektywne?? Jeśli nie ma nic obiektywnego, to nie ma racji bezwzględnej, czyli nie istnieje prawda. W praktyce to szkodliwe.

> To mnie nie rusza, wiec nie określam tego jako zbrodnię - to po prostu ich  
> własna brocha.
>  
Czyli coś, co Cię nie rusza nie jest zbrodnią? Jesli ktoś (przykładowo, bez obrazy) zabiłby cenioną przez Ciebie osobę i doprowadziłby Cię tym do ruiny a sam miał to w dupie to nie jest to dla niego zbrodnia. gdyby prawo formalne było zrównane z morlanością...to chyba nikt nigdy nie poszedłby siedzieć. W praktyce takie wyjścia są nierealne.
>
Póki ktoś nie przyjdzie i nie kopnie mnie w tyłek, nie będę nikogo oceniał  
> i nie mam zamiaru zajmować w żadnej sprawie stanowiska - po co, skoro nie  
> dotyczy to mnie?
>  
Bo zajmowanie stanowiska w sprawie łysych dresów i innych marginesó społeczeństwa może kiedyś doprowadzić do ich likwidacji i uratować tyłek kżdego z nas? (teoretycznie).
> ***
>  
> Takie jest moje stanowisko w kwestii ocen moralnych zbrodni.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
22:23:21

...i ich sędziowie.

>  Żałujesz śmierci małego bytu, zwierzątka a np. pogromy Żydów Cię nie  
> ruszają.  

Nie interesuje mnie śmierć tych twoich małych zwierzątek - sam je nałogowo zabijam - po prostu nie potrafię znieść myśli o ich rozdeptywaniu - to takie niehumanitarne.

> To gdzie tu system wartości?

A kto by to wiedział?


> Czyli coś, co Cię nie rusza nie jest zbrodnią?

W moim mniemaniu nie jest.

Oceniam i klasyfikuję tylko to, co stanowi część mego świata lub ma na niego bezpośredni wpływ. Holokaust się do tego grona nie zalicza.

> Jesli ktoś (przykładowo,  
> bez obrazy) zabiłby cenioną przez Ciebie osobę i doprowadziłby Cię tym do  
> ruiny a sam miał to w dupie to nie jest to dla niego zbrodnia.

No a co w tym dziwnego?

Zło i dobro to też czysty subiektywizm.

Dla jednych Bóg jest czystą dobrocią a dla innych Szatan jest ten spoko koleś - żeby nie szukać przykładów daleko ;-)

> gdyby prawo  
> formalne było zrównane z morlanością...to chyba nikt nigdy nie poszedłby  
> siedzieć. W praktyce takie wyjścia są nierealne.

A tam - wtedy byłoby po prostu nieco dziczej - jak w Afganistanie czy innych krajach Trzeciego Świata.


> Bo zajmowanie stanowiska w sprawie łysych dresów i innych marginesó  
> społeczeństwa może kiedyś doprowadzić do ich likwidacji i uratować tyłek  
> kżdego z nas? (teoretycznie).

Odpowiedz mi teraz jasno i szczerze - co mnie obchodzi dobro ogółu?

Gdzieś mam, że dresiarze kogoś pobili - interesuje mnie jedynie by tego nie zrobili mnie - a na to są lepsze sposoby niż zajmowanie stanowiska - najlepiej szybki bieg :-)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
22:44:21

...i ich sędziowie.

> Dla jednych Bóg jest czystą dobrocią a dla innych Szatan jest ten spoko  
> koleś - żeby nie szukać przykładów daleko ;-)



Trochę to enigmatyczne. Pomijając już samą sugestię podejścia dualistycznego:
-czysto dobry to może być wierny stary murzyn
-spoko- przypadkowo poznany byle buc

Ale nie widzę przeszkód aby byli jednym i tym samym ( w odpowiedniej kolejności;). Drastyczne rozdzielanie wymienianych przez Ciebie cech nie zbliża ani do poznania Boga, ani Szatana, ani do poznania dobra i zła. Doświadczenie zakłada pomyłkę (potrzebę porównania i odczucia skutków)- a co pozostaje ostateczną instancją klasyfikacji moralnej czynów...? Może Ty mi odpowiesz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
23:35:43

...i ich sędziowie.

> Ale nie widzę przeszkód aby byli jednym i tym samym ( w odpowiedniej  
> kolejności;). Drastyczne rozdzielanie wymienianych przez Ciebie cech nie  
> zbliża ani do poznania Boga, ani Szatana, ani do poznania dobra i zła.

W moim skromnym mniemaniu owe pojęcia w praktyce nie istnieją - można więc na nich luźno poteoretyzować, ale jak przychodzi co do czego, to się robi rachunek strat i zysków a nie dziubie się z moralnymi rozkminami pod górkę ;-)
  
> Doświadczenie zakłada pomyłkę (potrzebę porównania i odczucia skutków)- a  
> co pozostaje ostateczną instancją klasyfikacji moralnej czynów...? Może Ty  
> mi odpowiesz?

Jakość życia wyrażona w satysfakcji z niego czerpanej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
23:40:21

...i ich sędziowie.

> W moim skromnym mniemaniu owe pojęcia w praktyce nie istnieją - można więc  
> na nich luźno poteoretyzować, ale jak przychodzi co do czego, to się robi  
> rachunek strat i zysków a nie dziubie się z moralnymi rozkminami pod górkę  

Whatever U say bejbe:*


>
> > co pozostaje ostateczną instancją klasyfikacji moralnej czynów...?  

> Jakość życia wyrażona w satysfakcji z niego czerpanej?

Cecha/właściwość ma być instancją? Try again bejbe;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
00:40:24

...i ich sędziowie.

> > Jakość życia wyrażona w satysfakcji z niego czerpanej?
>  
> Cecha/właściwość ma być instancją? Try again bejbe;)

Czemu nie?

Jest Ci dobrze, żyje się fajnie - a więc dokonywałeś właściwych wyborów - także moralnych.

Ja naprawdę nie widzę tu żadnej filozofii ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
07:35:41

...i ich sędziowie.

>  
> Jest Ci dobrze, żyje się fajnie - a więc dokonywałeś właściwych wyborów -  
> także moralnych.
>  
> Ja naprawdę nie widzę tu żadnej filozofii ;-)

Po pierwsze to często do czasu. Do czasu ci odpowiada, że jesteś singlem, nie masz dzieci, nie wierzysz itd. Po 50tce achodzą pewne właściwe gatunkowi ludzkiemu zmiany w psychice :P I możesz zacząć żałować pewnych rzeczy. I nagle zaczyna Ci strasznie doskwierać samotność bądź strach, poczucie bezsensu, deprecha...A i tak żyje się fajnie :) Linię zajebistości osiagasz, gdy wszystkei twoje potrzeby są na przyzwoitym poziomie w danej chwili i tu moralność nie ma za wiele do gadania. Na dłuższą metę po prostu zwisa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wishmasterka
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-09-24
16:16:42

...i ich sędziowie.
Kolega nowy jest, kolega pewnie jeszcze nie zapoznał się z regulaminem. Bardzo nieładnie.  
Proszę http://www.satan.pl/html/rules.php jak na tacy. Do swego smoluchowego serducha weź sobie szczególnie punkt czwarty, myślnik drugi.
Aha i nie odpisuj na tą wiadomość.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
00:24:20

Zbrodniarze



Jeśli mówimy o zbrodni, to mamy raczej na myśli pełną świadomość i premedytację w krzywdzeniu innych. Te same czyny popełniane przez osoby niepełnosprytne czy wprost durne i ograniczone określiłbym raczej jako bestialstwo. Chociaż...granica się zaciera kiedy przyjmiemy błędne założenia, jak w przypadku ówczesnego narodu niemieckiego. Zbrodnią będzie więc chyba każda krzywda, która nie mieści nam się w głowie, kłóci się z naszym poczuciem empatii i której próby zrozumienia i uświadomienia przepalają nam styki. W ten sposób- owszem, mówimy o zbrodniach nazistowskich.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
13:16:21

Zbrodniarze
> Zbrodnią będzie  
> więc chyba każda krzywda, która nie mieści nam się w głowie, kłóci się z  
> naszym poczuciem empatii i której próby zrozumienia i uświadomienia  
> przepalają nam styki.  

Znam ludzi, ktorzy nie moga zrozumiec jak masoni moga posuwac sie do ograniczania liczby ludnosci swiata do 500 milionow albo jak mozna ukrywac ze w norweskich bunkrach znajduja sie portale umozliwiajace teleportacje na marsa.
Znam ludzi, ktorym nie miesci sie w glowach, ze Zydzi moga byc takimi swiniami i istniec tylko, by wyprzec wiare w Wotana.

Ci ludzie wierza w takie wlasnie zbrodnie. Uwazasz, ze nie ma granic dla mysli ludzkiej? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
21:45:46

Zbrodniarze
> > Zbrodnią będzie  
> > więc chyba każda krzywda, która nie mieści nam się w głowie, kłóci  
> się z  
> > naszym poczuciem empatii i której próby zrozumienia i uświadomienia  
> > przepalają nam styki.  

> Ci ludzie wierza w takie wlasnie zbrodnie. Uwazasz, ze nie ma granic dla  
> mysli ludzkiej? :)


Uważam, że jak najbardziej istnieją granice ludzkiej myśli. Zwróć uwagę jednak, że mówiłem o KRZYWDZIE z pewnymi zastrzeżeniami. Dotykam się z myślą o Tobie:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
23:10:11

Zbrodniarze
> Dotykam się z  
> myślą o Tobie:*

Stwierdzenie "pelna swiadomosc" jest takim fajnym abstraktem, na przyklad w etyce. Mozna opowiadac o Bogu i pelni swiadomosci.
Nie mozna znalezc czlowieka, ktory by byl w pelni swiadomy.

Pozostaja ludzie i pojecie zbrodni, ktore praktycznie by bylo tak ulozyc, by nie dotyczylo wszystkich, ale kogos jednak tak. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
23:28:30

Zbrodniarze
> > Dotykam się z  
> > myślą o Tobie:*
>  
> Stwierdzenie "pelna swiadomosc" jest takim fajnym abstraktem, na przyklad  
> w etyce. Mozna opowiadac o Bogu i pelni swiadomosci.
> Nie mozna znalezc czlowieka, ktory by byl w pelni swiadomy.
>  
> Pozostaja ludzie i pojecie zbrodni, ktore praktycznie by bylo tak ulozyc,  
> by nie dotyczylo wszystkich, ale kogos jednak tak. :)


Interesujący z Ciebie człowiek skoro masz problem z ogarnięciem świadomością faktu czynienia komuś krzywdy. Celowo takiego używam języka i celowo szukam jednej z instancji moralności w drugim człowieku. Dojrzewam powoli do myśli, iż wartości istnieją obiektywnie. Jednak na dzień dzisiejszy ten temat nie mieści się w porządku dyskursywnym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
11:06:24

Zbrodniarze

> Interesujący z Ciebie człowiek skoro masz problem z ogarnięciem  
> świadomością faktu czynienia komuś krzywdy. Celowo takiego używam języka i  
> celowo szukam jednej z instancji moralności w drugim człowieku. Dojrzewam  
> powoli do myśli, iż wartości istnieją obiektywnie. Jednak na dzień  
> dzisiejszy ten temat nie mieści się w porządku dyskursywnym.

Zgadzam sie z mysla o obiektywnym istnieniu wartosc. Nie przekonuje mnie jednak to, co piszesz. Mowisz o swiadomosci. Ja mowie, ze jest niezupelna.

"wiem, że robię źle" to rzadka mysl, nie wiem, czy nie jest klamstwem, gdy juz sie pojawi. Zawsze jest jakis argument, ktory sprawia, ze "robie to jednak".

Zatem bedzie tu nieuswiadomienie sobie faktu, ze podejmuje sie (polswiadomie) decyzje swoim zdaniem dobra, przy czym zastosuje sie jedynie czyjas wyobrazona moralnosc, by nazwac (nie: ocenic) swoj czyn zlym.

Ja bym dokladnie kazda zbrodnie przypisal BRAKOWI swiadomosci, w mysl zasady, ze swiadomy by jej nie popelnil (nie istnialby argument przewazajacy na korzysc jej dokonania).

Zabicie czlowieka w czyjejs obronie niesie swiadomosc robienia komus krzywdy, ale czy moze byc zbrodnia, gdy powodem jest zapobieganie zbrodni?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Angus McGregor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
17:02:11

Zbrodniarze

> Zabicie czlowieka w czyjejs obronie niesie swiadomosc robienia komus  
> krzywdy, ale czy moze byc zbrodnia, gdy powodem jest zapobieganie zbrodni?  



Dlatego zabicie napastnika w obronie własnej nie uważam za zbrodnię. A brak świadomości plasowałby jako zbrodnię zarówno sześciolatka tłukącego swojego kolegę na śmierć (przypadek z niemieckiego przedszkola), ojca-furiata mordującego swoją rodzinę w ataku szału, seryjnego zabójcę socjopatę czy pijaka wjeżdżającego samochodem w przystanek pełen dzieci jadących do szkoły. Brak świadomości zdejmuje dużą część odpowiedzialności z oprawcy. Cóż on winny skoro nie wiedział co robi...Takie podejście miałoby prawo zaistnienia i działania jedynie w tak wyidealizowanym tworze jak platońskie państwo i zapewne wyłącznie wśród rządzącej klasy filozofów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
19:40:07

Zbrodniarze

> Takie podejście  
> miałoby prawo zaistnienia i działania jedynie w tak wyidealizowanym tworze  
> jak platońskie państwo i zapewne wyłącznie wśród rządzącej klasy  
> filozofów.  

Tak. to by mi pasowalo.

Wyobraz sobie jednak, ze wymordowanie Zydow bylo zbrodnia jakos obiektywnie. Czy nazisci wiedzieli o tym, czy byli nieswiadomi i inaczej interpretowali?
Inny byl system wartosci.  
Jak inny jest u dziecka, ktore tlucze gdy sie wscieknie, inny u czlowieka, ktoremu zalezy na bezwzglednym posluszenstwie zony. Cos w systemie wartosci (INNE niz te wartosci obiektywne, o ktorych myslimy) sprawia, ze ludzie jednak robia to, a nie cos innego.

Ta niewiedza jest zbrodnia. Moze - brak zastanowienia, porownania, wykorzystania mozliwosci ludzkiego umyslu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-26
18:52:31

Zbrodniarze
Inny byl system wartosci.  
> Jak inny jest u dziecka, ktore tlucze gdy sie wscieknie, inny u czlowieka,  
> ktoremu zalezy na bezwzglednym posluszenstwie zony. Cos w systemie  
> wartosci (INNE niz te wartosci obiektywne, o ktorych myslimy) sprawia, ze  
> ludzie jednak robia to, a nie cos innego.
>  
> Ta niewiedza jest zbrodnia. Moze - brak zastanowienia, porownania,  
> wykorzystania mozliwosci ludzkiego umyslu.

Nie zawsze jednak niewiedza, a czasem ciężko odróżnić, tymbardziej sądom/moralnym krytykom którzy dokładnie nie znają sytuacji. Czasem może to być celowe zaplanowane działanie. Inny był system wartości - "Wali mnie to co myśli ten kolega, ta żona, ci Żydzi. Pokazanie im kto tu rządzi, pokonanie ich da mi przyjemność, szczęście". Droga marna, cel wspaniały. Ta niewiedza jest znacznie gorsza.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-26
22:36:16

Zbrodniarze

> "Wali mnie  
> to co myśli ten kolega, ta żona, ci Żydzi. Pokazanie im kto tu rządzi,  
> pokonanie ich da mi przyjemność, szczęście". Droga marna, cel wspaniały.  
> Ta niewiedza jest znacznie gorsza.

Mozna sie zastanowic, czy mozliwe by ta droga dala szczescie. To ciekawe. :)

Niewiedza powoduje zbrodnie. Czy wprowadzanie w blad lub niezadbanie o czyjac wiedze sa zbrodniami? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
19:50:40

Zbrodniarze

> Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym?



To zależy jak zdefiniujemy zbrodnię. Czy zbrodnią będzie czyn naprawdę poważny, czy może za "zbrodnię moralną" uznamy każdy postępek przeciwko moralności?

I dalej - moralności czyjej? Ogólnej, jednostkowej? Subiektywnej, obiektywnej?
Realnej, utopijnej? A jeśli takiej a nie innej - to dlaczego?



Czy istnieje coś  
> takiego i według jakich reguł? I właściwie komu to orzekać?  



W zakresie moralności? Nikomu. Moralność jest czymś niemal intymnym. Wtykanie nosa w cudzą moralność to zwyczajna dulszczyzna. A w przypadku myślicieli tak światłych jak gawiedź satanistyczna - również hipokryzja.



> Taki przykład - naziści. Dopuścili się czynów gwałcących podstawowe  
> ludzkie prawa. Wierzyli w to, co robią, a więc zapewnianie przestrzeni  
> życiowej, byli dumni i szczęśliwi wykonując swoją misję. To były ich  
> przekonania, godzące w prawa i przekonania innych, ale cóż...szanując je  
> krzywdzili by samych siebie.  
> Co o tym sądzicie?



To chyba trochę nie tak. Nie wiem, czy osadzali tę ideę w sferze moralności. Możliwe, że tak. Nawet bardzo możliwe. Ale zastanawiałabym się, czy kwestia moralna była by tu zagadnieniem prymarnym.



pzdr.
M.





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
20:42:35

Zbrodniarze
> Taki przykład - naziści. Dopuścili się czynów gwałcących podstawowe  
> ludzkie prawa. Wierzyli w to, co robią, a więc zapewnianie przestrzeni  
> życiowej, byli dumni i szczęśliwi wykonując swoją misję. To były ich  
> przekonania, godzące w prawa i przekonania innych, ale cóż...szanując je  
> krzywdzili by samych siebie.  
> Co o tym sądzicie?

Trochę bezsensu. To tak jakby kłaniać się chuliganom aby cię nie skopali.

A co do Nazistów to myślę ze Niemcy jako sumienne i pracowite mrówki potraktowali ta wojnę jak kolejne zadanie, które stawia przed nimi ich Pan. Padnij, wstań, padnij, wstań, poderżnij gardło niemowlęciu, skocz ze skały, zagazuj milion ludzi, podetnij sobie żyły. Posłuszny naród, który za wiele nie pyta tylko wykonuje powierzone mu zadania. Przejedź się do jakiegoś obozu koncentracyjnego muzeum. Tam widać jak na dłoni że Niemcy traktowali obozy jak zwykłe zakłady pracy gdzie jest dyrektor, kierownicy itd. Jest zadanie do wykonania i nie ma pytań.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
21:37:37

Zbrodniarze

>  
> A co do Nazistów to myślę ze Niemcy jako sumienne i pracowite mrówki  
> potraktowali ta wojnę jak kolejne zadanie, które stawia przed nimi ich  
> Pan. Padnij, wstań, padnij, wstań, poderżnij gardło niemowlęciu, skocz ze  
> skały, zagazuj milion ludzi, podetnij sobie żyły. Posłuszny naród, który  
> za wiele nie pyta tylko wykonuje powierzone mu zadania. Przejedź się do  
> jakiegoś obozu koncentracyjnego muzeum. Tam widać jak na dłoni że Niemcy  
> traktowali obozy jak zwykłe zakłady pracy gdzie jest dyrektor, kierownicy  
> itd. Jest zadanie do wykonania i nie ma pytań.  

Z historycznego punktu widzenia...czy coś w tym złego? Fanatyzm buduje jedność, jedność buduje siłę. Przyznam, że ja chciałbym kiedyś chciałbym zobaczyć na tyle "silną" Polskę. Może i nawet jako zideologizowanych niewolników. Cel uświęca środki a przeżyje najsilniejszy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
21:09:00

Zbrodniarze
> Z historycznego punktu widzenia...czy coś w tym złego? Fanatyzm buduje  
> jedność, jedność buduje siłę. Przyznam, że ja chciałbym kiedyś chciałbym  
> zobaczyć na tyle "silną" Polskę. Może i nawet jako zideologizowanych  
> niewolników. Cel uświęca środki a przeżyje najsilniejszy.


Podpisuję się obiema ręcami. :-D
Zgoda na całej linii.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-29
10:39:57

Zbrodniarze
> Przyznam, że ja chciałbym kiedyś  
> chciałbym  
> > zobaczyć na tyle "silną" Polskę. Może i nawet jako zideologizowanych  
>  
> > niewolników.
>  
>  
> Podpisuję się obiema ręcami. :-D
> Zgoda na całej linii.

To moze mi cos wyjasnisz. Ja zawsze myslalem, ze ustroj jest dla ludzi. To znaczy, ze lepiej gdy ludzie sa szczesliwi, a ustroj nie, niz gdy ustroj jest szczesliwy, a ludzie nie.

Wynika to stad, ze ustroj i tak nie jest szczesliwy, bo nie ma czym szczescia odczuwac. :)

Jaki sens DLA LUDZI ma bycie silnymi, jesli nie ma to dla nich sensu, gdyz sa niewolnikami? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-29
19:50:45

Zbrodniarze
> To moze mi cos wyjasnisz. Ja zawsze myslalem, ze ustroj jest dla ludzi. To  
> znaczy, ze lepiej gdy ludzie sa szczesliwi, a ustroj nie, niz gdy ustroj  
> jest szczesliwy, a ludzie nie.
>  
> Wynika to stad, ze ustroj i tak nie jest szczesliwy, bo nie ma czym  
> szczescia odczuwac. :)
>  
> Jaki sens DLA LUDZI ma bycie silnymi, jesli nie ma to dla nich sensu, gdyz  
> sa niewolnikami? :D

Według mnie "ludzie" są wtedy szczęśliwi gdy mogą silnie utożsamić się ze swoim krajem czy wodzem. I nawet wtedy gdy mają nad sobą kontrolę, dyscyplinę czują się pewnie, silnie itd. Jak bardzo odmienny jest mój pogląd na model Państwa od tego jaki lansuje szeroko pojęta religia z Jezusem na czele.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2008-09-29
21:17:31

Zbrodniarze
> Według mnie "ludzie" są wtedy szczęśliwi gdy mogą silnie utożsamić się ze  
> swoim krajem czy wodzem.

Czy Ty piszesz serio czy żartujesz? Czy ten cudzysłów oznacza, że wpomniani ludzie są w jakiś sposób manipulowani co doprowadziło ich do pragnienia 'utożsamienia się ze swoim krajem czy wodzem'? Czy Ty byłbyś szczęśliwy/spełniony jako obywatel gdyby władza mniała nad Tobą pełną kontrolę?

> Jak bardzo odmienny jest mój  
> pogląd na model Państwa od tego jaki lansuje szeroko pojęta religia z  
> Jezusem na czele.

Czyli to co powyżej napisałeś to Twoja wizja idealnego państwa? Czy może ja znowy nie jestem w stanie pojąć Twojej mądrości...?

A jaki typ państwowości lansuje (czas teraźniejszy zastosowany po przedmówcy) Jezus? I co to znaczy 'religia sensu lato'?

Adunakhyr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-30
21:36:05

Zbrodniarze
> > Według mnie "ludzie" są wtedy szczęśliwi gdy mogą silnie utożsamić  
> się ze  
> > swoim krajem czy wodzem.
>  
> Czy Ty piszesz serio czy żartujesz?

Nie byłem bardziej poważny pisząc te wywody.  

>Czy ten cudzysłów oznacza, że  
> wpomniani ludzie są w jakiś sposób manipulowani co doprowadziło ich do  
> pragnienia 'utożsamienia się ze swoim krajem czy wodzem'?

Cudzysłów znaczy coś cupełnie innego.

> Czy Ty byłbyś  
> szczęśliwy/spełniony jako obywatel gdyby władza mniała nad Tobą pełną  
> kontrolę?

Oczywiście. Jeżeli wodzem byłby ktoś kto ma takie przekonania jak ja byłbym szcześcliwy. Wiem że to trudne bo przewaznie władza ma odmienne zdanie i wtedy mamy do czynienia z burdelem. Ale brniemy w OT
  
> Czyli to co powyżej napisałeś to Twoja wizja idealnego państwa? Czy może  
> ja znowy nie jestem w stanie pojąć Twojej mądrości...?

Moja wizja idealnego Państwa sprowadza się do silnego przywódcy, który stawia na pierwszym miejscu budowanie siły i strachu w oczach sąsiadów. To budowniczy dyscypliny, podporządkowania, posłuszności, pracy, ofiary.

> A jaki typ państwowości lansuje (czas teraźniejszy zastosowany po  
> przedmówcy) Jezus? I co to znaczy 'religia sensu lato'?

Jezus lansuje państo słabosci. Bez przywódcy, bez ideałów, bez partiotyzmu. Bez walki, bez wrogów, bez sensu...

>  
> Adunakhyr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhyr
( Straight is eighties )

zdjecie

Wysłano:
2008-09-30
22:27:31

Zbrodniarze
> Moja wizja idealnego Państwa sprowadza się do silnego przywódcy, który  
> stawia na pierwszym miejscu budowanie siły i strachu w oczach sąsiadów. To  
> budowniczy dyscypliny, podporządkowania, posłuszności, pracy, ofiary.

Czyli państwo totalitarne...

> > A jaki typ państwowości lansuje (czas teraźniejszy zastosowany po  
> > przedmówcy) Jezus?  
> Jezus lansuje państo słabosci. Bez przywódcy, bez ideałów, bez  
> partiotyzmu. Bez walki, bez wrogów, bez sensu...

Nie będę się z Tobą spierał jaki typ państwa lansuje Jezus...

Ideałami w filozofii Chrystusa są miłość, braterstwo, współczucie, pokój, porozumienie... Ideały są... To jak je odbierasz to inna sprawa.

Patriotyzm. To nieco inna nazwa ksenofobii. Dla mnie to słowo o zabarwieniu pejoratywnym.

Bez walki, bez wrogów. Nie wyrosłeś jeszcze z piaskownicy? Wciąż chcesz bić się o grabki czy większą ilość piasku do wybudowania jeszcze większego zamku z piasku... Wiesz, przyjdzie deszcz i zamek się rozpadnie...

Bez sensu. Może. A może nie. ;)

Za bardzo się tymi swoimi poglądami ekscytujesz. To niezdrowe...

Adunakhyr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-01
20:42:54

Zbrodniarze
> Czyli państwo totalitarne...

Nazywaj to jak chcesz.

> Nie będę się z Tobą spierał jaki typ państwa lansuje Jezus...
>  
> Ideałami w filozofii Chrystusa są miłość, braterstwo, współczucie, pokój,  
> porozumienie... Ideały są... To jak je odbierasz to inna sprawa.

hehe... ubawiłem się lekko. Jezus to bezpaństwowość. Zresztą posłuszna "ludność" nie przyjęła tego co głosił. Wzięli złapali, skopali i powiesili powyższe słowa na palu. Ot ideały miłości, hehe


>  
> Patriotyzm. To nieco inna nazwa ksenofobii. Dla mnie to słowo o  
> zabarwieniu pejoratywnym.
>  
> Bez walki, bez wrogów. Nie wyrosłeś jeszcze z piaskownicy? Wciąż chcesz  
> bić się o grabki czy większą ilość piasku do wybudowania jeszcze większego  
> zamku z piasku... Wiesz, przyjdzie deszcz i zamek się rozpadnie...
>  
> Bez sensu. Może. A może nie. ;)
>  
> Za bardzo się tymi swoimi poglądami ekscytujesz. To niezdrowe...
>  
> Adunakhyr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-07
07:48:22

Zbrodniarze

> Ideałami w filozofii Chrystusa są miłość, braterstwo, współczucie, pokój,  
> porozumienie... Ideały są... To jak je odbierasz to inna sprawa.
  
  Dopóki religia nie służy (jak w średniowieczu) manipulacji ludzi i umacniania władzy monarchy, skarbca to jest raczej niekorzystna dla państwa. Idę o zakład, że więcej osób stanie do walki z agresorem w państwie niemal ateistycznym (Niemcy 2ww) niż z takiej Polski. Rozbija ład społeczny i sprzeciwia się dyktatorowi, kiedy on ogranicza sprawiedliwość w imię wyższych ideałów. Słowem- przeszkadza silnej władzy.

> Patriotyzm. To nieco inna nazwa ksenofobii. Dla mnie to słowo o  
> zabarwieniu pejoratywnym.
  
  W dodatku dzisiaj to ślepy tępy fanatyzm kibola, który myśli że jak pójdzie na mecz i nosi polskie barwy to zaiste kocha kraj. Ale jak ludzi napierd**a na ulicy to już nie myśli n ile to jest patriotyczne. I ile my mamy tych prawdziwych patriotow a ile tylko (cienko) zmanipulowanych chłystków.  

> Bez walki, bez wrogów. Nie wyrosłeś jeszcze z piaskownicy? Wciąż chcesz  
> bić się o grabki czy większą ilość piasku do wybudowania jeszcze większego  
> zamku z piasku... Wiesz, przyjdzie deszcz i zamek się rozpadnie...
>  
> Bez sensu. Może. A może nie. ;)
  
  Zamek się rozpadnie a może i nie. Niektóre Imperia trwały 1000 lat. Chyba warto się wysilić, popracować, powalczyć za 1000 lat chwały :]

> Za bardzo się tymi swoimi poglądami ekscytujesz. To niezdrowe...

E tam niezdrowe :) Ja Gera rozumiem. Punkt myślenia zależy od chierarchii wartości w polityce. Wolny obywatel czy silne państwo.  
  Poza tym, wolisz oddać władzę komuś kto "jest w 15% debilami" żeby wybrał tego czy innego przewalacza, który będzie kłócił się z innymi przewalaczami przez x nastepnych kadencji i nic ciekawego nie będzie mógł wprowadzić. Wygra popularnością, w co chyba nie wątpisz, bo mniejsza część społeczeństwa rozumie program polityczny. A potem nie będzie mógł wprowadzić czegokolwiek co mimo znacznego zwiekszenia wzrostu gospoarczego choć trocę uderzy w portfel obywatela. Bo obywatel się wnerwi i Cie nie wybierze. A nawet jak tak zrobisz to twój następca stanie przed tym samym dylematem.
Po prostu śmierdzi mi demokracja.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-01
13:41:29

Zbrodniarze
> Cudzysłów znaczy coś cupełnie innego.

* A co oznacza?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-01
20:33:58

Zbrodniarze
> > Cudzysłów znaczy coś cupełnie innego.
>  
> * A co oznacza?


Lepiej za dużo nie wiedzieć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-02
11:24:44

Zbrodniarze
> Lepiej za dużo nie wiedzieć.

* Mam nielimitowaną licencje na wiedzę. Mogę jednakże udzielić dyspensy, jeśli ów cudzysłów kamufluje jakiś największy absurd w historii ludzkości i aż wstyd go ujawniać. :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-02
20:10:17

Zbrodniarze
> > Lepiej za dużo nie wiedzieć.
>  
> * Mam nielimitowaną licencje na wiedzę. Mogę jednakże udzielić dyspensy,  
> jeśli ów cudzysłów kamufluje jakiś największy absurd w historii ludzkości  
> i aż wstyd go ujawniać. :>
>  


Cudzysłów mówi wiele. Ale wiem że wiesz o co chodzi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-10-02
20:42:46

Zbrodniarze
> > Lepiej za dużo nie wiedzieć.
>  
> * Mam nielimitowaną licencje na wiedzę. Mogę jednakże udzielić dyspensy,  
> jeśli ów cudzysłów kamufluje jakiś największy absurd w historii ludzkości  
> i aż wstyd go ujawniać. :>


Może "ludzie" = ubermensch? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-29
21:51:10

Zbrodniarze

> Według mnie "ludzie" są wtedy szczęśliwi gdy mogą silnie utożsamić się ze  
> swoim krajem czy wodzem. I nawet wtedy gdy mają nad sobą kontrolę,  
> dyscyplinę czują się pewnie, silnie itd. Jak bardzo odmienny jest mój  
> pogląd na model Państwa od tego jaki lansuje szeroko pojęta religia z  
> Jezusem na czele.

Gdzie ludzie nie musza utozsamiac sie z abstraktem, gdzie moga byc soba, gdzie szanuje sie to co w nich dobre, a nie tylko to, co korzystne dla narodu?

O, i ja uwazam to za odmienne. Tylko z wyraznym wskazaniem co jest wiecej warte. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
00:18:35

Zbrodniarze

> Z historycznego punktu widzenia...czy coś w tym złego? Fanatyzm buduje  
> jedność, jedność buduje siłę. Przyznam, że ja chciałbym kiedyś chciałbym  
> zobaczyć na tyle "silną" Polskę. Może i nawet jako zideologizowanych  
> niewolników. Cel uświęca środki a przeżyje najsilniejszy.

Historyczny punkt widzenia moze nie byc najlepszy.
Bo historia to nie istota, by cos miala z tej najlepszosci, ba, narod to nie istota by cos mial ze swej sily. Sa tylko ludzie. I prostsze zagadnienie "byc" czy "miec".
I juz zaleznie od tej odpowiedzi mozna albo chwalic ludzi za wspoldzialanie ku chwale ojczyzny (przy "miec", gdy "byc" jest moralnie uposledzone przez zbrodnie, jak nazistowska) albo za moralnosc, nawet kosztem cierpienia (przy "byc").

(zalozylem, ze moralnosc, jako poszerzenie horyzontow w stosunku do zimnej kalkulacji, jest wartoscia przy "byc". Mozna oczywiscie strony odwrocic, co w zasadzie nie zmieni ksztaltu wypowiedzi :P)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
14:46:15

Zbrodniarze
>  
>  
> Historyczny punkt widzenia moze nie byc najlepszy.
> Bo historia to nie istota, by cos miala z tej najlepszosci, ba, narod to  
> nie istota by cos mial ze swej sily. Sa tylko ludzie. I prostsze  
> zagadnienie "byc" czy "miec".
> I juz zaleznie od tej odpowiedzi mozna albo chwalic ludzi za  
> wspoldzialanie ku chwale ojczyzny (przy "miec", gdy "byc" jest moralnie  
> uposledzone przez zbrodnie, jak nazistowska) albo za moralnosc, nawet  
> kosztem cierpienia (przy "byc").
>  
Współdziałanie ku chwale ojczyzny może być adekwatne i do "mieć" (siłę, ładne państwo i czyste ogródki koło gangesu) albo "być" żywym, zwycięskim, spełnionym. To nie to samo i chyba większość ludzi jednak jest takimi a nie "ma" życie, zwycięstwo, spełnienie. W ostatecznym rozrachunku "mieć" to środek, żeby "być". I tu też cel uświęca środki :) W założeniu, że ludzie chcą być, nawet przy maksymalnym zmanipulowaniu i ubezwłasnowolnieniu "być" i dążą do tego wspólnie można przyjąć, że "zbrodniarze" hitlerowscy postępowali słusznie i godnie.  

> (zalozylem, ze moralnosc, jako poszerzenie horyzontow w stosunku do zimnej  
> kalkulacji, jest wartoscia przy "byc". Mozna oczywiscie strony odwrocic,  
> co w zasadzie nie zmieni ksztaltu wypowiedzi :P)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
16:35:16

Zbrodniarze
> W ostatecznym rozrachunku "mieć"  
> to środek, żeby "być". I tu też cel uświęca środki :)

Absolutnie nie. Wielu chce "byc w porzadku", i wola to niz "miec cos nie bedac w porzadku". :)
Byc to czesto "byc moralnym" a nie tylko "byc glupim i MIEC o sobie dobre zdanie czy MIEC dobre samopoczucie".
Oczywiscie kazde byc sie da na miec przelozyc i odwrotnie.
Pokazuje tylko, ze nie trzeba nikim byc, by kims sie czuc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
14:20:08

Zbrodniarze
>  W ostatecznym rozrachunku "mieć"  
> to środek, żeby "być". I tu też cel uświęca środki :)
>  
> Absolutnie nie. Wielu chce "byc w porzadku", i wola to niz "miec cos nie  
> bedac w porzadku". :)

No tak, zgodzę się w 100%. A rozważ sytuację "być kimś, nie będąc w porządku" itu już byłby remis, jak sądzę.

> Byc to czesto "byc moralnym" a nie tylko "byc glupim i MIEC o sobie dobre  
> zdanie czy MIEC dobre samopoczucie".
> Oczywiscie kazde byc sie da na miec przelozyc i odwrotnie.
> Pokazuje tylko, ze nie trzeba nikim byc, by kims sie czuc.

Tak, ale czuć się to stan psychiki, świadomości. Więc jest bliższe "być" niż "mieć". Dalej więc utrzymuję, że "mieć" to środek by "być".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
15:54:56

Zbrodniarze

> Tak, ale czuć się to stan psychiki, świadomości. Więc jest bliższe "być"  
> niż "mieć". Dalej więc utrzymuję, że "mieć" to środek by "być".

Tak, bywa, ze wcale sobie nie przecza, jak jednostka i spoleczenstwo, jak egoizm i altruizm. Tylko czasem sa skonfrontowane ze soba, zaleznie od sytuacji.

Miec (celowe uzycie) dobre wyobrazenie na swoj temat to nie to samo co byc.
Bycie traktuje jako obiektywnego. Jestem wysoki, ale MAM wrazenie, ze taki jestem. Byc wysokim moge tylko faktycznie bedac, by miec wrazenie - wystarczy mi krzywe lustro.
:)
Ale tu juz ide dosc daleko w moje wlasne rozumienie pojec, to nie jest potrzebne. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
17:49:35

Zbrodniarze
  Tak, bywa, ze wcale sobie nie przecza, jak jednostka i spoleczenstwo, jak  
> egoizm i altruizm. Tylko czasem sa skonfrontowane ze soba, zaleznie od  
> sytuacji.
>  
> Miec (celowe uzycie) dobre wyobrazenie na swoj temat to nie to samo co  
> byc.

Dopóki nie ma sytuacji, że "jesteś" a "masz" wrażenie, że nie jesteś to efekt tych dwóch sytuacji jest ten sam. Poza tym...mieć wrażenie, stylistycznie akurat w języku polskim pasuje do słowa "mieć", ale tak w sensie metaforycznym to chyba jest bliżej być, ja więc bym określił "mieć świadomość" jako "być przekonany o/że"

> Bycie traktuje jako obiektywnego. Jestem wysoki, ale MAM wrazenie, ze taki  
> jestem. Byc wysokim moge tylko faktycznie bedac, by miec wrazenie -  
> wystarczy mi krzywe lustro.
> :)
> Ale tu juz ide dosc daleko w moje wlasne rozumienie pojec, to nie jest  
> potrzebne. :)

Myślę, że nie "będąc" naprawdę ciężko "mieć świadomość". trzeba być niezłym psychologiem/automanipulatorem. To trochę jak z Twoją "zmianą założenia" (pewnie pamiętasz :P ). Ciężko uwierzyć, że możesz to zrobić w 100% :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-25
19:44:26

Zbrodniarze
Ciężko uwierzyć,  

probowac, probowac.

Wyobrazenie o sobie nie moze byc tym, co bycie. Bo da sie bycie skonfrontowac z wyobrazeniem. Nie da sie wyobrazenia skonfrontowac z posiadaniem. A moze sie da? Probuj, nie zaszkodzi wlasciwie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-22
23:50:14

Zbrodniarze
> Co o tym sądzicie?

Gatunkowi zbrodnie moga nawet pomoc. Przynajmniej mam nadzieje, ze okrucienstwo choc niektorym otwiera oczy. Tak jak zdrada Judasza byla konieczna dla dziela zbawienia (analogie chrzescijanskie daje, bo sa zrozumiale na szerokiego grona odbiorcow).

Byc moze czyjes zbrodnie sprawily, ze w przyszlosci nie popelni sie zbrodni jeszcze wiekszych.
Mozna isc w ta strone, to jest miec za zbrodnie to, co jest gorsze pod wzgledem konsekwencji (tzn wyobrazmy sobie byt wszechwiedzacy, ktory zna najlepsza [swoim zdaniem] droge ludzkosci, wowczas zbrodniami sa dalekie odstepstwa od tej drogi).
Tak naprawde zakladamy tu po pierwsze, ze istnieje jakas lepszosc, ze wszechwiedza nie zlikwiduje takich pojec.
Po drugie - nic nam nie da istnienie najlepszej drogi bez mozliwosci jej poznania. Pojecie takiej zbrodni byloby calkiem niedostepne ludzkosci. Jako takie byloby niedyskutowalne, nie ma po co sie takim zajmowac. :)

Mozna inaczej. Jak w etyce - odpowiedzialnosc wiaze sie ze swiadomoscia tego co sie robi (czyli zakresem wiedzy na temat konsekwencji) i udzialem wlasnej woli w dzialaniu.
Wowczas jednak straszne czyny debili nie beda zbrodniami. (choc mozna tez mowic o zbrodni niewiedzy)

I pozostaje inna droga - zbrodnia przeciw prawu. Prawu boskiemu - potencjalnie opartemu na "najlepszosci". Prawu ludzkiemu - opartemu na umowie i (oby) na logice.
Podajesz przyklad nazistow. Istnialy jakies przekonania. Czy uzasadnienie mordow jest logiczne? Czy dobro (jako wartosc w rozumieniu samych nazistow) i droga jaka obrano nie kloca sie ze soba? (tzn potrzeba definicji tego dobra innej niz wyrazonej przez dzialanie).
Wezmy dbanie o dobro ludzkosci. Znalem osobe, ktora chcialaby rzadzic ludzmi dla ich dobra. Dobro bylo jednak szczesciem, a rzadzenie mogloby w najlepszym razie dac dobrobyt materialny, nie zas szczescie.
W teorii samej istniala luka, tak przypadkiem dobro (brak wojen, brak glodu) bylo zrownane z dobrem (szczesciem), bo w takich znaczeniach mozna tego slowa uzywac.

Moim zdaniem nazisci dopuscili sie zbrodni, bo wywolali cierpienia ludzkosci, rzekomo dla dobra ludzkosci, przez jakies absurdalne tworzenie ras nadludzi.

Podobnie dzisiejsze wojny dla pokoju opieraja sie na sprzecznosciach, pomylkach, slownych nawet lub logicznych.

I kazdorazowo jest to zbrodnia niewiedzy, bo za Sokratesem uznam, ze nikt swiadomie zla nie wybierze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-23
02:43:29

Zbrodniarze
> > Co o tym sądzicie?
>  
> Gatunkowi zbrodnie moga nawet pomoc.

Ja zaś uważam za zbrodnie, to co przeszkadza gatunkowi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
08:32:54

Zbrodniarze
> > > Co o tym sądzicie?
> >  
> > Gatunkowi zbrodnie moga nawet pomoc.
>  
> Ja zaś uważam za zbrodnie, to co przeszkadza gatunkowi.

Tylko ze trudno powiedziec, ze cos na pewno przeszkadza.
My nie wiemy jak toczylyly sie nasze losy, gdyby sie toczyly inaczej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-23
09:34:01

Zbrodniarze
> > > > Co o tym sądzicie?
> > >  
> > > Gatunkowi zbrodnie moga nawet pomoc.
> >  
> > Ja zaś uważam za zbrodnie, to co przeszkadza gatunkowi.
>  
> Tylko ze trudno powiedziec, ze cos na pewno przeszkadza.
> My nie wiemy jak toczylyly sie nasze losy, gdyby sie toczyly inaczej.

Dlatego podałem moją definicję zbrodni, jednocześnie nie nazywając żadnego konkretnego działania zbrodnią. Są takie wydarzenia, które szkodzą rasie ludzi, lecz nie koniecznie muszę wiedzieć, które to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
11:43:58

Zbrodniarze

> Dlatego podałem moją definicję zbrodni, jednocześnie nie nazywając żadnego  
> konkretnego działania zbrodnią. Są takie wydarzenia, które szkodzą rasie  
> ludzi, lecz nie koniecznie muszę wiedzieć, które to.

Zatem spokojnie moglbys jeszcze uzywac pojecia zbrodnia(2), ktore z kolei moznaby przypisywac ludziom (by bylo kogo zbrodniarzem nazwac), choc bez wiedzy na temat dalszych konsekwencji samego czynu.

Bo czy to sam "zbrodniarz" odpowiedzialny bedzie za to, ze jego zbrodnia przyczyny sie kiedys do dobra jakiegos? Bedzie o wiele wiecej czynnikow, w tym takze takich, ktore nie wymagaly nigdy ofiar i cierpienia, a jednak prowadzily do dobra.

Czy jakichs ludzi bys zbrodniarzami nazwal?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-23
12:14:53

Zbrodniarze
>  
> > Dlatego podałem moją definicję zbrodni, jednocześnie nie nazywając  
> żadnego  
> > konkretnego działania zbrodnią. Są takie wydarzenia, które szkodzą  
> rasie  
> > ludzi, lecz nie koniecznie muszę wiedzieć, które to.
>  
> Zatem spokojnie moglbys jeszcze uzywac pojecia zbrodnia(2), ktore z kolei  
> moznaby przypisywac ludziom (by bylo kogo zbrodniarzem nazwac), choc bez  
> wiedzy na temat dalszych konsekwencji samego czynu.

Lecz mnie nie interesuje warunek "by bylo kogo zbrodniarzem nazwac". Nazywanie kogoś zbrodniarzem jest mało precyzyjne. Zawiera w sobie zmienną grupę określeń, a za takimi terminami nie przepadam.

> Bo czy to sam "zbrodniarz" odpowiedzialny bedzie za to, ze jego zbrodnia  
> przyczyny sie kiedys do dobra jakiegos? Bedzie o wiele wiecej czynnikow, w  
> tym takze takich, ktore nie wymagaly nigdy ofiar i cierpienia, a jednak  
> prowadzily do dobra.

Dlatego zbrodnia jest zbyt obszernym pojęciem aby używać go samodzielnie, a jeśli czegoś nie trzeba używać samodzielnie, to można i zastąpić.


> Czy jakichs ludzi bys zbrodniarzami nazwal?

Nie. To raczej zbędny element mojego słownika, używany jedynie czasem w żartach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-23
16:03:26

Zbrodniarze

> Nie. To raczej zbędny element mojego słownika, używany jedynie czasem w  
> żartach.

Jak dla mnie zbedny wydaje sie raczej ten termin, ktorego nie ma jak w rzeczywistosci zastosowac. :) Ale raz to Ty mozesz zyc bardziej w swiecie idei. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-23
22:51:54

Zbrodniarze
>  
> > Nie. To raczej zbędny element mojego słownika, używany jedynie czasem  
> w  
> > żartach.
>  
> Jak dla mnie zbedny wydaje sie raczej ten termin, ktorego nie ma jak w  
> rzeczywistosci zastosowac. :) Ale raz to Ty mozesz zyc bardziej w swiecie  
> idei. :)


Zbędny - mogę się obyć w każdej sytuacji bez niego, lecz gdy chcę to nic nie szkodzi na przeszkodzie w użyciu go (vide: druga część zdania ;>).

Ach i byłbym zapomniał - nie uważam by jakiegokolwiek terminu nie dało się zastosować w rzeczywistości. Jeśli ktoś teraz poda jakiś termin (jego zdaniem) bez zastosowania, aby obalić to twierdzenie, to jednocześnie znajdzie dla niego zastosowanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Azagoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-24
14:48:59

Zbrodniarze
> >  
> Zbędny - mogę się obyć w każdej sytuacji bez niego, lecz gdy chcę to nic  
> nie szkodzi na przeszkodzie w użyciu go (vide: druga część zdania  
> ;>).
>  
> Ach i byłbym zapomniał - nie uważam by jakiegokolwiek terminu nie dało się  
> zastosować w rzeczywistości. Jeśli ktoś teraz poda jakiś termin (jego  
> zdaniem) bez zastosowania, aby obalić to twierdzenie, to jednocześnie  
> znajdzie dla niego zastosowanie.

Sens istnienia terminu tylko po to, by je obalić jest tak wątpliwy, że bez żadnej szkody można go skasować ze słowników :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-25
02:09:41

Zbrodniarze
> Sens istnienia terminu tylko po to, by je obalić jest tak wątpliwy, że bez  
> żadnej szkody można go skasować ze słowników :P

A jednak użyłeś słowa, którego ja nie potrzebuję. Potrzeby jednostki przenosić bezpośrednio na społeczne niemądrze jest ;>
A kto dziś ma dyżur w kasowniku terminów?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2008-09-30
21:01:14

Zbrodniarze

> Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym?

***
Moralność jest jak dupa - każdy ma swoją. A co za tym idzie ocena moralna jest bardzo subiektywna.

Czy istnieje coś  
> takiego i według jakich reguł?

***
Niby jest coś takiego, jak zbiór zasad moralnych o uniwersalnym wydźwięku. Upatrywałbym w tym jednak nie faktycznie najwyższej jakości norm moralnych, ale po prostu zbiioru zasad najbardziej wygodnych i ekonomicznych z punktu widzenia rozwoju cywilizacji.

I właściwie komu to orzekać?  

***
Zwycięzcom! :>

> Taki przykład - naziści. Dopuścili się czynów gwałcących podstawowe  
> ludzkie prawa. Wierzyli w to, co robią, a więc zapewnianie przestrzeni  
> życiowej, byli dumni i szczęśliwi wykonując swoją misję. To były ich  
> przekonania, godzące w prawa i przekonania innych, ale cóż...szanując je  
> krzywdzili by samych siebie.

> Co o tym sądzicie?

***
Nie bawię się w ocenę moralną, po co jeszcze jedna subiektywna opinia. Stosuję kryterium dużo bardziej pragmatyczne: jeźeli naziści ze swoją ideologia trafili na śmietnik historii, znaczy że ich modus operandi był ślepym zaułkiem i lepiej się od niego trzymac z daleka. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sedit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-05
22:32:45

Zbrodniarze
> Interesuje mnie pewien problem moralny i ciekaw jestem co Wy myślicie na  
> temat:
>  
> Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym? Czy istnieje coś  
> takiego i według jakich reguł? I właściwie komu to orzekać?  

Zbrodnia jest okreslana przez kazdego z osobna i zalezy od poczucia moralnosci danego czlowieka. Jezeli polacy uwazaja zabojstwa na polakach w 2 wojnie swiatowej za zbrodnie no to wedlug nich to jest zbrodnia, ale ilu jest takich polakow, ktorzy nie dostrzegaja zbrodni w mordowaniu zydow takze podczas ww2?  

> Taki przykład - naziści. Dopuścili się czynów gwałcących podstawowe  
> ludzkie prawa. Wierzyli w to, co robią, a więc zapewnianie przestrzeni  
> życiowej, byli dumni i szczęśliwi wykonując swoją misję. To były ich  
> przekonania, godzące w prawa i przekonania innych, ale cóż...szanując je  
> krzywdzili by samych siebie.  
> Co o tym sądzicie?

Przyklad nazistow jest dosc slaby, trzeba by bylo zapytac czy polscy nazisci uwazaja za zbrodnie taki sam akt jak nazisci niemieccy?? Jak dla mnie to ich poglady na jedno zdarzenie moglyby sie roznic. Natomiast obiektywnie patrzac na calosc - ich cele wygladalyby podobnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Słomka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-20
11:14:10

Zbrodniarze
> > Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym? Czy istnieje coś  

Trzebaby zapytać najpierw co to jest moralność, bo niestety dla każdego coś innego. Jedni uważają, że zbrodniarzom należy się kara śmierci nie zastanawiając się, że sami pakują się tym samy do tego samego wora. Każdy ma własne zdanie na temat moralności i zbrodni. Dla nie zakatowanie psa jest taką samą zbrodnią jak zakatowanie kilkumiesięcznego dziecka dla niektórych to tylko pies..

> I właściwie komu to orzekać?  
Nikomu, nie sądź, nie będziesz sądzony. Mimo to uważam, że jakieś ogólne zasady powinny być przyjęte przez ogół i potępiane powinno być ich łamanie, ale trudno mi powiedzieć kto powinien być tu sędzią a jeszcze trudniej jakie powinny być kary.  
>  
> Jezeli polacy uwazaja zabojstwa na polakach w  
> 2 wojnie swiatowej za zbrodnie no to wedlug nich to jest zbrodnia, ale ilu  
> jest takich polakow, ktorzy nie dostrzegaja zbrodni w mordowaniu zydow  
> takze podczas ww2?  

A dla ile wyrywanie muszkom nóg i sprawdzanie kiedy delikwentka ogłuchnie (nawiązując do pewnego żartu) nie jest niczym złym ani nawet nagannym? Jeśli ktoś nie czuje absolutnie żadnych emocji dla muszek względnie Żydów wisi mu co się z nimi stało, jak komuś naziści zabili dziadka to problem bezpośrednio go dotyczy więc.. dla niego to już zbrodnia.  

> > Taki przykład - naziści. Dopuścili się czynów gwałcących podstawowe  
>  
> > ludzkie prawa. Wierzyli w to, co robią, a więc zapewnianie  
> przestrzeni  
> > życiowej, byli dumni i szczęśliwi wykonując swoją misję. To były ich  
>  
> > przekonania, godzące w prawa i przekonania innych, ale cóż...szanując  
> je  
> > krzywdzili by samych siebie.  
> > Co o tym sądzicie?
> Nie uważam żeby szanowanie praw innych godziło w prawa lub było krzywdzące dla nazistów! Przestrzeganie elementarnych zasad moralnych może się nie podobać, ale na pewno nie jest dla nikogo krzywdzące.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-31
14:46:30

Zbrodniarze
> Interesuje mnie pewien problem moralny i ciekaw jestem co Wy myślicie na  
> temat:
>  
> Co w ogóle można nazwać zbrodnią, w sensie moralnym? Czy istnieje coś  
> takiego i według jakich reguł? I właściwie komu to orzekać?  

Zbrodnia to pojecie worek bez dna !!!uwarunkowane kulturowo i cywilizacyjnie. Nie ma obiektywnego okreslenia dla tego pojecia ,sa tylko subiektywne wynikajace z kodeksów karnych, moralnosci danej grupy etnicznej i jej uwarunkowan etnograficzno historycznych ,wzgledów społecznych, panstwowych (machiawelizm)etc.... to mozna wałkowac w nieskonczonosc.
Zbrodnia – czyn człowieka, który spotyka się ze szczególnym potępieniem ze strony społeczności. Termin ten zawsze odnoszono do zbrodni umyślnego pozbawienia życia (zabójstwo, morderstwo), jak i zbrodni przeciw majestatowi (crimen laese maiestatis).

W rozumieniu prawa karnego zbrodnia to czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 albo karą surowszą (sprawdź rodzaje kar). Zbrodnię można popełnić tylko umyślnie. Warunkowe umorzenie postępowania nie może być stosowane wobec sprawcy zbrodni.

W obowiązującym prawie w Polsce następujące przestępstwa są zbrodniami:

    * wszczęcie i prowadzenie wojny napastniczej
    * ludobójstwo
    * stosowanie środków masowej zagłady zakazanych przez prawo międzynarodowe
    * przestępstwa wojenne polegające na pogwałceniu konwencji międzynarodowych odnoszących się do sposobów walki i poszanowanie m.in. osób składających broń, sanitariuszy czy jeńców
    * zamach stanu
    * zamach na konstytucyjny organ RP
    * zamach na Prezydenta RP
    * zabójstwo, w tym morderstwo
    * przejęcie kontroli nad statkiem wodnym lub powietrznym (piractwo), którego skutkiem jest śmierć człowieka
    * kwalifikowane typy zgwałcenia
    * handel ludźmi
    * zakładanie lub kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą
    * rozbój z użyciem niebezpiecznego przedmiotu
    * fałszowanie pieniędzy
    * niewolnictwo i handel niewolnikami
    * sprzedaż narkotyków nieletnim.
    * zbrodnie określone w dekrecie PKWN z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-02
15:02:02

pytanie

>     * sprzedaż narkotyków nieletnim.

Więc sprzedaż narkotyków dorosłym jest niekaralna?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-11-02
18:26:16

pytanie
> Więc sprzedaż narkotyków dorosłym jest niekaralna?

Niektórych tak. Np. nikotyna, alkohol (biorąc pod uwagę jego działanie na receptory w mózgu, oraz na efekty psycho-fizyczne jego spożycia, jest nim). :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-17
10:59:56

pytanie
> > Więc sprzedaż narkotyków dorosłym jest niekaralna?
>  
> Niektórych tak. Np. nikotyna, alkohol (biorąc pod uwagę jego działanie na  
> receptory w mózgu, oraz na efekty psycho-fizyczne jego spożycia, jest  
> nim). :D

Nie zapominaj o najważniejszym: obiad! 38 mln Polaków zarzywa go codziennie. Jest substancją psychoaktywną - przed jesteś niezadowolony i na głodzie, jak zjesz - jesteś zadowolony. I jest silnie uzależniający, jak nie przyjmiesz raz dziennie to jesteś zły i wszędzie go szukasz. ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-11-17
12:38:12

pytanie
> Nie zapominaj o najważniejszym: obiad! 38 mln Polaków zarzywa go  
> codziennie. Jest substancją psychoaktywną - przed jesteś niezadowolony i  
> na głodzie, jak zjesz - jesteś zadowolony. I jest silnie uzależniający,  
> jak nie przyjmiesz raz dziennie to jesteś zły i wszędzie go szukasz. ;-)


Z tym kurestwem trudno walczyć. Większość zażywa obiad domowej roboty, bo im wychodzi taniej niż w punktach redystrybucji ("restauracja", "bar") i sami pilnują proces tworzenia, więc są pewni jakości towaru. Najokropniejsze jest to, że w proceder zamieszane są praktycznie wszystkie mamy i babcie. Chyba sami politycy od obiadu nie stronią, skoro można legalnie zakładać szkoły, w których uczą ludzi "gotowania" (kolokwialnie o wytwarzaniu obiadu).

Niektórzy podobno jadą na potrójnej dawce kolacji, jako zamiennik. Ale mówi się, że strasznie niszczy to organizm.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2008-11-03
09:10:24

pytanie
> Więc sprzedaż narkotyków dorosłym jest niekaralna?

Nie. Po prostu masz problem ze zrozumieniem tekstu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-05
23:17:26

pytanie
> > Więc sprzedaż narkotyków dorosłym jest niekaralna?
>  
> Nie. Po prostu masz problem ze zrozumieniem tekstu.


Wychodziłeś kiedyś na ulicę?  
Nie widziałeś nigdy np. w życiu, w telewizji, że zamknęli jakiegoś starszego gościa za rozprowadzanie dragów innym starszym kolesiom?

Jeśli widziałeś, to powinieneś wiedzieć że moje pytanie miało "abstrakcyjny" sens. Jeśli tego nie wiedziałeś... to może pora przywitać się z otaczającym światem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2008-11-06
00:15:29

pytanie
Mowa o definicji zbrodni jako o czynie zabronionym karą pozbawienia wolności od lat 3. Zbrodnią w myśl kk jest sprzedaż narkotyków nieletnim, bo grozi za nią co najmniej 3 lata odsiadki. W przypadku sprzedaży dorosłym dolna granica została obniżona - czyn zatem nie jest zbrodnią.  
Ty wtrącasz swoje 3 gr nie mając w zupełności pojęcia o czym piszesz i bronisz się w dość głupi sposób zarzucając mi oderwanie od rzeczywistości. Stwierdzam zatem po raz kolejny - masz problem ze zrozumieniem tekstu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-06
00:50:10

odpowiedź
> Mowa o definicji zbrodni jako o czynie zabronionym karą pozbawienia  
> wolności od lat 3. Zbrodnią w myśl kk jest sprzedaż narkotyków nieletnim,  
> bo grozi za nią co najmniej 3 lata odsiadki. W przypadku sprzedaży  
> dorosłym dolna granica została obniżona - czyn zatem nie jest zbrodnią.

A jakie ja do cholery jesnej zadałam pytanie?!
Związane z zbrodnią czy z czynem za który grozi kara?

  
> Ty wtrącasz swoje 3 gr nie mając w zupełności pojęcia o czym piszesz  

Mając jak największe.

i  
> bronisz się w dość głupi sposób zarzucając mi oderwanie od rzeczywistości.  
> Stwierdzam zatem po raz kolejny - masz problem ze zrozumieniem tekstu.

A ty dalej nie czytasz całości.
Eot.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2008-11-06
07:54:32

odpowiedź
> Eot.  

Definitywny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>