Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-10 - 02:31:15
 katolicki koziołek (ofiarny)
Pokrakk 2008-06-10 - 05:21:46
 katolicki koziołek (ofiarny)
Edwardo 2008-06-10 - 14:16:54
 katolicki koziołek (ofiarny)
Pokrakk 2008-06-10 - 16:59:50
 katolicki koziołek (ofiarny)
Edwardo 2008-06-10 - 23:04:48
 katolicki koziołek (ofiarny)
Dominiq88 2008-11-24 - 21:42:13
 katolicki kociołek
Sirrush 2008-06-10 - 09:11:54
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-10 - 14:27:23
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-06-10 - 11:26:56
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-10 - 23:25:26
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 19:15:03
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-07-22 - 19:32:37
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 19:36:59
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-07-22 - 20:35:30
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 20:56:07
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-07-22 - 21:21:36
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 21:30:38
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-07-23 - 00:14:16
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-23 - 21:21:42
 katolicki kociołek
Darajevahos 2008-06-10 - 13:03:38
 katolicki kociołek
Darajevahos 2008-06-10 - 15:38:49
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-10 - 23:10:49
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-10 - 22:58:49
 katolicki kociołek
Darajevahos 2008-06-11 - 00:25:58
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-11 - 15:11:45
 katolicki kociołek
Darajevahos 2008-06-11 - 17:09:09
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-12 - 00:34:04
 katolicki kociołek
Darajevahos 2008-06-12 - 08:37:07
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-12 - 18:40:44
 katolicki kociołek
Bluebird 2008-06-11 - 01:22:40
 katolicki kociołek
Malaavi 2008-06-11 - 09:09:12
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-06-11 - 15:57:59
 katolicki kociołek
Malaavi 2008-06-11 - 17:12:12
 katolicki kociołek
Sedit 2008-06-24 - 22:31:21
 katolicki kociołek
Szatan_rotfl 2008-06-29 - 21:09:43
 katolicki kociołek
Darajevahos 2008-07-03 - 23:13:36
 katolicki kociołek
Sedit 2008-07-09 - 23:28:37
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 19:27:18
 katolicki kociołek
Zoon 2008-07-22 - 20:52:48
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 21:09:00
 katolicki kociołek
Zoon 2008-07-22 - 21:16:35
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 21:23:26
 katolicki kociołek
Zoon 2008-07-22 - 21:35:27
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-22 - 21:39:56
 katolicki kociołek
Zoon 2008-07-22 - 21:49:32
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-23 - 10:35:47
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-07-23 - 00:15:30
 katolicki kociołek
Myszołów 2008-07-23 - 00:16:01
 katolicki kociołek
Insomnia 2008-07-23 - 10:32:49
 katolicki kociołek
Sedit 2008-07-26 - 01:11:38
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-08-21 - 04:32:23
 katolicki kociołek
Anouk 2008-07-09 - 22:58:34
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-07-10 - 22:28:18
 katolicki kociołek
Geryoneus 2008-07-11 - 00:10:59
 katolicki kociołek
Natasza 2008-08-22 - 21:22:50
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-08-24 - 17:20:02
 katolicki kociołek
Natasza 2008-08-29 - 10:06:03
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-08-30 - 00:00:41
 katolicki kociołek
RM_12 2008-08-30 - 03:49:18
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-08-31 - 12:36:17
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
RM_12 2008-08-31 - 15:10:55
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
Edwardo 2008-08-31 - 17:28:48
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
RM_12 2008-09-23 - 13:07:11
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
Edwardo 2008-10-13 - 00:51:48
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
Malaavi 2008-09-29 - 16:37:25
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
Edwardo 2008-10-13 - 00:41:16
 Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
RM_12 2008-10-13 - 04:35:45
 katolicki kociołek
Natasza 2008-09-06 - 14:33:37
 katolicki kociołek
RM_12 2008-09-06 - 23:20:51
 katolicki kociołek
Natasza 2008-09-20 - 15:23:02
 katolicki kociołek
RM_12 2008-09-21 - 00:34:20
 katolicki kociołek
Natasza 2008-09-06 - 14:36:27
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-09-07 - 02:58:30
 katolicki kociołek
Natasza 2008-09-20 - 15:20:40
 katolicki kociołek
Edwardo 2008-10-03 - 13:35:04
 katolicki kociołek
Dominiq88 2008-11-07 - 13:01:42
 katolicki kociołek
walkinthedark 2008-11-12 - 13:00:07
 katolicki kociołek
Dominiq88 2008-11-13 - 19:20:24
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
02:31:15

katolicki kociołek
Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?

Większość wierzących "aktywnie" to jednak ludzie starsi albo conajmniej w wieku średnim. w końcu moherowe antenki spoczną w szafach i co wtedy?

Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w przypadku państw prężnie rozwijających się?  

A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata zapomni co to kościoły...

Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i nietolerancyjne, jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka, (Znamienne 90% się kłania, pewnie te pozostałe dziesięć to uzytkownicy s.pl :)

a jak jest to już każdy sam oceni...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
05:21:46

katolicki koziołek (ofiarny)
> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?

Dawno wymarly - nie widzisz?

Minal czas powstan, wojen, komuny gdy Kosciol spelnial konkretna role ostoi, azylu, pocieszyciela, dawcy nadziei.  

Dzis pozostaje jeno fasada w postaci bardziej osadzonego w tradycji niz wierze katolicyzmu potocznego.

Dorastalem w tak zwanej rodzinie katolickiej i poznawalem inne a w zyciu nie widzialem, zeby ktokolwiek odmawial jakakolwiej modlitwe, "rano, wieczor, we dnie, w nocy" albo chodzil do kosciola czesciej niz na czas sakramentow wszelakich.

Polacy sa tak samo swieckim spoleczenstwem jak inne - religijnosc jest cecha wrodzona (a w kazdym razie predyspozycja do niej) i naprawde dziwne by bylo by jakis nijaki narod w srodku Europy roznil sie diametralnie pod tym wzgledem od innych.

Nie wierz w krzyki antyklerykalow - to pieniacze szukajacy wroga wszedzie, gdzie go nie ma (polecam lekture mojego watku na ten temat w Archiwum dzialu Satanizm).

Media zas z luboscia tropia wszelkie przypadki patologii w Kosciele rozdmuchujac jego znaczenie w kraju az do granic absurdu.

Nie ma sie co martwic - zyjemy w wolnym kraju a jesli ktos uwaza inaczej... - coz, duch partyzantki wciaz silny u niektorych, jak widac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
14:16:54

katolicki koziołek (ofiarny)
> Dorastalem w tak zwanej rodzinie katolickiej i poznawalem inne a w zyciu  
> nie widzialem, zeby ktokolwiek odmawial jakakolwiej modlitwe, "rano,  
> wieczor, we dnie, w nocy" albo chodzil do kosciola czesciej niz na czas  
> sakramentow wszelakich.

widzisz chyba jednak punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia...
moja okolica wręcz słynie ze swojej aktywności religijnej...  

> Polacy sa tak samo swieckim spoleczenstwem jak inne - religijnosc jest  
> cecha wrodzona (a w kazdym razie predyspozycja do niej) i naprawde dziwne  
> by bylo by jakis nijaki narod w srodku Europy roznil sie diametralnie pod  
> tym wzgledem od innych.

nie chodzi mi to, czy są świeccy czy nie, martwi mnie raczej, że co innego mowią a co innego robią, bo czy normalne jest przedstawianie innych poglądów niż się wyznaje, tylko pod publiczkę?

> Nie wierz w krzyki antyklerykalow - to pieniacze szukajacy wroga wszedzie,  
> gdzie go nie ma (polecam lekture mojego watku na ten temat w Archiwum  
> dzialu Satanizm).

napisałam ten wątek nie ze względu na pieniaczy (chętnie przeczytam :)), tylko raczej na to co słyszę naokoło i czytam na forach.

> Nie ma sie co martwic - zyjemy w wolnym kraju a jesli ktos uwaza  
> inaczej... - coz, duch partyzantki wciaz silny u niektorych, jak widac.

hmm, czy zupełnie to mam watpliwości, ponieważ prawa, którymi dysponujemy nie raz i nie dwa nie moga być egzekwowane w tym państwie, a przekonałam sie o tym na własnej skórze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
16:59:50

katolicki koziołek (ofiarny)
> martwi mnie raczej, że co innego  
> mowią a co innego robią, bo czy normalne jest przedstawianie innych  
> poglądów niż się wyznaje, tylko pod publiczkę?

Najzupelniej - popatrz chocby na politykow.

  
> napisałam ten wątek nie ze względu na pieniaczy (chętnie przeczytam :)),  
> tylko raczej na to co słyszę naokoło i czytam na forach.

To mniej czytaj i pisz a wiecej (wybacz) mysl.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
23:04:48

katolicki koziołek (ofiarny)
> Najzupelniej - popatrz chocby na politykow.

to jest pospolite u polityków, a nie normalne.
  
> To mniej czytaj i pisz a wiecej (wybacz) mysl.

wybaczam.
a czytanie i pisanie nie ogranicza mej zdolności percepcji na rzeczywistość.
mogę się co najwyżej mylić. a wiedzy na pewne tematy z nieba nie wezmę :p
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dominiq88
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-24
21:42:13

katolicki koziołek (ofiarny)

> hmm, czy zupełnie to mam watpliwości, ponieważ prawa, którymi dysponujemy  
> nie raz i nie dwa nie moga być egzekwowane w tym państwie, a przekonałam  
> sie o tym na własnej skórze.

> Powyższy argument jak najbardziej słuszny , nasze państwo cechuje się m.in tym,że posiada byle jakie przepisy prawne, np. przepisy Kodeksu Karnego bardziej otaczające opieką prawną sprawców czynów zabronionych niż pokrzywdzonych. Aż się włos jeży na głowie , gdy wie się o tych wszystkich okropieństwach dziejących sie na co dzień  i jednocześnie słucha się dytyrambów politycznych na temat " jaka to Polska jest cudownym państwem i jakie dobrodziejstwa daje nam ustrój demokratyczny". Temu mówię stanowczo- Bleee.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
09:11:54

katolicki kociołek
> Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?

* Co masz na myśli pisząc 'shumanizowanie'?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
14:27:23

katolicki kociołek
> > Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?

* Co masz na myśli pisząc 'shumanizowanie'?

myślenie trochę bliższe temu padołu łez, wyjście z pewnego zacofania.
Zmiana relacji państwo- społeczeństwo- kościół. Sprawić aby koscioł nie działał na zasadzie instytucji, która ma wpływ na państwo i kieruje ludźmi. Nie chcę tu kierować się mediami, bo to w większości twory subiektywne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
11:26:56

katolicki kociołek
> Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?



tzn?



> Większość wierzących "aktywnie" to jednak ludzie starsi albo conajmniej w  
> wieku średnim. w końcu moherowe antenki spoczną w szafach i co wtedy?



Myślisz, że po nich już nikt nie będzie się starzał? :>



> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?  



Wątpię. U nas cały czas są jakieś odpryski dawnego sarmatyzmu.



> A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać  
> rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata  
> zapomni co to kościoły...



Pewnie tak. Ale aż tak bardzo Ci to przeszkadza?



> Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i  
> nietolerancyjne, jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  
> i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka,  



Mnie to tam bimba zupełnie. :)



M.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
23:25:26

katolicki kociołek
> > Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?

> tzn?

tzn= laicyzacja pewnych dziedzin życia


> Myślisz, że po nich już nikt nie będzie się starzał? :>

nie wiem jak Ty, ja mam zamiar być wiecznie młoda, o! :3


> > A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać  
> > rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata  
> > zapomni co to kościoły...
  
> Pewnie tak. Ale aż tak bardzo Ci to przeszkadza?

może nie boli ale nie chce mi się tłumaczyć tych zawiłości i sprzeczności znajomym z zagranicy, którzy tego nie rozumieją. Kwestia najczystszego pod słońcem lenistwa i wygodnictwa.


> Mnie to tam bimba zupełnie. :)

to dobrze, dla mnie to też nie problem, raczej ciekawość, a to podobno pierwszy stopień do piekieł :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
19:15:03

katolicki kociołek
> > Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
>  
> > przypadku państw prężnie rozwijających się?  
>  
>  
>  
> Wątpię. U nas cały czas są jakieś odpryski dawnego sarmatyzmu.


Mozesz to rozwinac? Bo nie wydaje Mi sie, aby tzw. sarmatyzm byl jakos specjalnie ukierunkowany na sprawy religijne i na ewentualne podtrzymywanie wartosci chrzescijanskich (mowie tutaj o jakims szczegolnym uduchowieniu). Chodzi Mi o to, ze nie rozumiem tego przykladu. Brzmi to tak, jakby nie bylo innych bardziej pro koscielnych uksztaltowan we wczesniejszej Polsce (czym sarmatyzm w gruncie rzeczy IMO wcale nie byl). A konkretnie to uwazam ze ten przyklad jest chybiony i poprosze o jego wyjasnienie/rozwiniecie.

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
19:32:37

katolicki kociołek
> > > Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to  
> było w  
> >  
> > > przypadku państw prężnie rozwijających się?  
> >  
> >  
> >  
> > Wątpię. U nas cały czas są jakieś odpryski dawnego sarmatyzmu.
>  
>  
> Mozesz to rozwinac? Bo nie wydaje Mi sie, aby tzw. sarmatyzm byl jakos  
> specjalnie ukierunkowany na sprawy religijne i na ewentualne  
> podtrzymywanie wartosci chrzescijanskich (mowie tutaj o jakims szczegolnym  
> uduchowieniu). Chodzi Mi o to, ze nie rozumiem tego przykladu. Brzmi to  
> tak, jakby nie bylo innych bardziej pro koscielnych uksztaltowan we  
> wczesniejszej Polsce (czym sarmatyzm w gruncie rzeczy IMO wcale nie byl).  
> A konkretnie to uwazam ze ten przyklad jest chybiony i poprosze o jego  
> wyjasnienie/rozwiniecie.



A o idei 'przedmurza chrześcijańskiej Europy' waćpan słyszał?

Bo mam wrażenie, e kolega przejrzał sobie hasło 'sarmatyzm' w Wikipedii i teraz szpanuje...


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
19:36:59

katolicki kociołek
> A o idei 'przedmurza chrześcijańskiej Europy' waćpan słyszał?
>  
> Bo mam wrażenie, e kolega przejrzał sobie hasło 'sarmatyzm' w Wikipedii i  
> teraz szpanuje...


Pojecie znam a szpanowanie mi nie podchodzi jakos specjalnie. Bo i po co. Przed kim.
Nie slyszalem o tej idei. Wyjasnisz, czy mam szukac sam (szczerze powiedziawszy to nie mam ochoty na wertowanie googli a taki skrocik od Ciebie bylby w sam raz)?


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
20:35:30

katolicki kociołek


  
> Pojecie znam a szpanowanie mi nie podchodzi jakos specjalnie. Bo i po co.  
> Przed kim.
> Nie slyszalem o tej idei. Wyjasnisz, czy mam szukac sam (szczerze  
> powiedziawszy to nie mam ochoty na wertowanie googli a taki skrocik od  
> Ciebie bylby w sam raz)?



We wczesniejszym poscie napisałeś:

"nie wydaje Mi sie, aby tzw. sarmatyzm byl jakos specjalnie ukierunkowany na sprawy religijne i na ewentualne podtrzymywanie wartosci chrzescijanskich "

co mnie szczerze ubawiło, bo w samą definicję sarmatyzmu od początku wpisane było specyficzne pojmowanie religijności, mało tego - chrześcijaństwo (bo o tej religii oczywiscie mowa) jest jednym z filarów sarmatyzmu. Filarów, rozumiesz? To własnie w baroku uformował się stereotyp polaka-katolika, prześladujący niektórych z nas do dzisiaj. Czytałeś 'Jezioro bodeńskie' Dygata, albo (przede wszystkim) 'Transatlantyk' Gombrowicza? Przeczytaj zwłaszcza tę drugą pozycję (fragmenty dotyczące 'Poselstwa'), a będziesz wiedział o czym piszę.

Ad rem: jak pewnie wiesz z sarmatyzmem łączyła się charakterystyczna mitologia i obyczajowosc. Chocby sama nazwa: Polacy mieli rzekomo pochodzić od legendarnych, mężnych Sarmatów, plemienia zamieszkującego w mitycznych czasach tereny środkowo-wschodniej Europy. Na podobnej zasadzie funkcjonowała wiara w to, że Polska ma szczególną misję do spełnienia w dziejach Europy - z racji swojego położenia geograficznego i rzekomych walorów charakteru swoich mieszkańców miała stanowić 'przedmurze' chrześcijanskiej, cywilizowanej Europy - odcinając ją od chord innowierczych z dzikich stepów Wschodu.

Był to drugi (po micie o pochodzeniu) kluczowy mit sarmatyzmu, na zasadzie przykładu negatywnego zaczął funkcjonować juz w polowie XIX (kiedy zaczął wygasac romantyzm, który swoją dorgą zastąpił go własną mitologią patriotyczną) i funkcjonuje do dzis.

Chciales to masz, chociaz wydaje mi sie, ze nie trzeba być historykiem literatury zeby znać te wszystkie fakty - wystarczy poczytać coś więcej na temat sarmatyzmu niz to, co google wyrzuci.

pzdr.
M.




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
20:56:07

katolicki kociołek
Teraz mam pelniejszy poglad na sarmatyzm (chociaz wiekszosc z tego co napisalas nijak sie mialo do Mojego blednego(?) pojmowania zalozen sarmatyzmu)...konkretnie mam na mysli to, ze "specyficzne pojmowanie religijnosci" (i niewiele ponadto) wcale nie broni tego ze sarmatyzm to jakas szczegolna bigoteria i ze (rzekomo) jego "nalecialosci" mialyby spelniac ewentualna funkcje przy niedopuszczeniu do upadku kosciola. Jak na razie nie zmienilem swojego zdania (ktore byc moze jest bledne). Licze na to, ze ze z ewentualnego bledu jestes Mnie w stanie wyprowadzic (oczywiscie jezeli masz ochote i czas). Niepotrzebnie dodalas kilka nieprzyjemnych akcentow do swojej wypowiedzi ale i tak dzieki.  

Pzdr. P

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
21:21:36

katolicki kociołek



Jak  
> na razie nie zmienilem swojego zdania (ktore byc moze jest bledne). Licze  
> na to, ze ze z ewentualnego bledu jestes Mnie w stanie wyprowadzic  



Myślę, że nie jestem. Jeśli poprzedni post nie dał rady, to chyba już nie będę kontynuować.



Niepotrzebnie dodalas kilka  
> nieprzyjemnych akcentow do swojej wypowiedzi ale i tak dzieki.  



Taka już ejstem zołza.



> Pzdr. P
>  


pzdr.
M.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
21:30:38

katolicki kociołek
> Myślę, że nie jestem. Jeśli poprzedni post nie dał rady, to chyba już nie  
> będę kontynuować.


Chodzi o to, ze poprzedni post niczego tak konkretnie nie wyjasnil (nie mowil o tym co jest takiego pro koscielnego w sarmatyzmie ze zasluguje on na miano "podtrzymywacza" katolickiej mysli/kosciola w dzisiejszych czasach). A w sumie zainteresowala mnie ta kwestia z sarmatyzmem.  


> Taka już ejstem zołza.


Wiem przeciez ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-23
00:14:16

katolicki kociołek


co jest takiego pro koscielnego w sarmatyzmie ze zasluguje on  
> na miano "podtrzymywacza" katolickiej mysli/kosciola w dzisiejszych  
> czasach



Hesus, Insomnia, przecież coś takiego jak sarmatyzm sensu stricto nie funkcjonuje w dzisiejszych czasach. Dzisiaj sarmatyzm to negatywny odnośnik. Dlatego nie napisałam: "Wątpię. U nas cały czas funkcjonuje sarmatyzm.", czy coś w tym stylu, tylko: "Wątpię. U nas cały czas są jakieś odpryski dawnego sarmatyzmu." Sposób myslenia rzesz Polaków nie zmienił się pod tym względem aż tak bardzo od baroku. Wtedy było "przedmurze chrześcijaństwa", teraz mamy "Pokolenie JP2". Synteza Polak-katolik ma się dobrze na wzór staropolski.

I nie każ mi tego wyjaśniać po raz trzeci, dlatego że nie wczytałeś się uważnie w mój pierwszy post.

Finito
M.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-23
21:21:42

katolicki kociołek
> I nie każ mi tego wyjaśniać po raz trzeci, dlatego że nie wczytałeś się  
> uważnie w mój pierwszy post.


Ok, czaje baze. Dzieki za wyjasnienie (nie znalem Cie z tej strony :P)

Pzdr.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-06-10
13:03:38

katolicki kociołek
> Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?


Chodziło Ci o laicyzację, jak mniemam?


> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?  


Może kiedyś. Ale w perspektywie najbliższych dziesięcioleci bym się tego nie spodziewał. Wśród ludzi młodych nadal przytłaczająca większość deklaruje wiarę.


> A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać  
> rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata  
> zapomni co to kościoły...


Myślę, proste (by nie rzec: prymitywne) potrzeby duchowe statystycznego człowieka będą skanalizowane w stronę nowych, świeckich religii - ducha Demokracji, świętego Konsumpcjonizmu, etc. ;)


Tu podzielę się moimi refleksjami:

Szczerze wątpię, by zeświecczenie, które zaszło na Zachodzie miało "organiczny" rodowód. Prawda jest taka, że model państwa cywilizacji łacińskiej jest nie na rękę rządzącym, bo (praktycznie) zawsze władza dąży do tego, by zwiększać swoje wpływy, centralizację, oraz biurokratyzację. Można powiedzieć, że kościół katolicki bronił i broni cywilizacji łacińskiej, i ukochanego przeze mnie liberalnego oraz etycznego(!) prawa rzymskiego, dlatego stał na drodze politykom (lewicowym). Dobrym przykładem walki z kościołem jest Hiszpania rządzona przez lewicę (przed gen. Franco i teraz). A gdy powstał telewizor, walka z chrześcijaństwem i tym, co reprezentuje, przybrała bardziej subtelny charakter. I... w szerokim skróci: tak powstała Unia Europejska, ze swoim bizantyńskim modelem administracyjnym i państwowym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-06-10
15:38:49

katolicki kociołek
> ze swoim bizantyńskim modelem administracyjnym i państwowym.

Bizantyjskim *, ktoś na 100% by się przyczepił. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
23:10:49

katolicki kociołek
> > ze swoim bizantyńskim modelem administracyjnym i państwowym.
>  
> Bizantyjskim *, ktoś na 100% by się przyczepił. ;)


szczerze mówiąc miałam na to wielką ochotę, jestem pedantyczną paskudą jeśli chodzi o język ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-10
22:58:49

katolicki kociołek

> Chodziło Ci o laicyzację, jak mniemam?

dobrze mniemasz.
  
>(...) tak powstała Unia Europejska, ze swoim bizantyńskim  
> modelem administracyjnym i państwowym.

cóż nie bardzo mi się ten system widzi ale jakby sie wszystko miało, to było by nudno :) po prostu jestem za częściową liberalizacją choćby w egzekwowaniu praw... może i państwo dąży do ujednolicenia, do możliwie największych wpływów jednak rola kościoła jakotakiego nie jest tu taka ważna i można by było to obejść. A służyć powinien ludziom, a nie pieniążkom i władzy, o!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-06-11
00:25:58

katolicki kociołek
> po prostu jestem za częściową liberalizacją choćby w  
> egzekwowaniu praw...


Co znaczy "liberalizacja w egzekwowaniu praw"? I jaki ma to związek z tematem? Nie nadążam.  



Moja refleksja broniła tylko Polaków przed krypto-tezami, jakobyśmy byli godnymi wyśmiewania ciemnogrodem ("katolicki kociołek"). Nikt w Polsce nigdy nie wypowiedział krwawej i totalnej wojny kościołowi, nie mamy antyklerykalnej, ideowej, wygrywającej wybory lewicy - (bo wiemy z autopsji, że budowanie socjalizmu to zły pomysł). Stawiałem też tezę, że kościół broni wartości etycznych, zatem i po części cywilizację łacińską, jest z gruntu anty-lewicowy, dlatego został na Zachodzie zmarginalizowany.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-11
15:11:45

katolicki kociołek
> Co znaczy "liberalizacja w egzekwowaniu praw"? I jaki ma to związek z  
> tematem? Nie nadążam.  

a ma to związek :) odnosiłam się po części do twej refleksji co do stanu rzeczy na wschodzie i zachodzie. Wydaje mi się, że nasze prawa nie mogą być do końca egzekwowane, i ma to ścisły związek z katolikami. Tutaj chociażby taki przykład 14latki z lubelskiego, która była w ciąży w wyniku gwałtu i chciała usunąć ciążę. Ksiądz z jej parafii, wraz z obrońcami życia, podążali za nią ze szpitala do szpitala aby uniemożliwić jej dokonania własnego wyboru. Koniec konców chcą jeszcze matce tej dziewczyny zabrać prawa rodzicielskie. Takich spraw są setki, gdzie komuś narzuca się w ten sposób własna wolę. A tego nie toleruję nawet w słusznej sprawie.

  
> (...) nie mamy antyklerykalnej, ideowej, wygrywającej wybory lewicy -  

może nie mamy takiej lewicy ale Palikot zdaje sie być pewnym wyjątkiem,
na którego słuchacze RM najchętniej wysłaliby specjalną grupe a la inkwizycja :P (przesłanki z pardon.pl i RM)

>(bo wiemy z autopsji, że budowanie socjalizmu to zły pomysł).

a czy zmiany muszą iść w strone socjalizmu? osobiście jestem za wolnym rynkiem, za tym aby samemu się za wszystko płaciło (ale za to bez bzdurnych podatków) jedyny podatek to dajmy na to 100zł na mc/ od głowy np od 18 roku życia i każdy ma to czego potrzebuje (własnoręcznie wybrane ubezpieczenie, slużbę zdrowia, czy szkołę) i jakby to przeliczyć wychodzi o wiele mniej wydatków.

> Stawiałem też tezę, że kościół broni wartości etycznych, zatem i po części  
> cywilizację łacińską, jest z gruntu anty-lewicowy, dlatego został na  
> Zachodzie zmarginalizowany.

Owszem broni choć i w tym czasem przekracza granice...
Wolałabym aby spełniał dalej swoją funkcję duchową a to, czego nie powinien tykać, niech pozostaje nietknięte. Tzn rzeczy materialne, polityka itp.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-06-11
17:09:09

katolicki kociołek
> a ma to związek :) [...]


To chodzi Ci o równość wobec prawa, a nie o "liberalizację" (wiesz, co to znaczy?) egzekwowania prawa. Wyrażasz się bardzo niezrozumiale.  



> >(bo wiemy z autopsji, że budowanie socjalizmu to zły pomysł).
>  
> a czy zmiany muszą iść w strone socjalizmu?  


Cóż, Komisja Europejska ("rada ministrów") jak dotąd zawsze miała lewicowego przewodniczącego i większość komisarzy ("ministrów") ma poglądy lewicowe. Pan Jose Manuel Barroso (aktualny "premier") był - bądź nadal jest - maoistą (niesympatyczny gatunek komunisty), członkiem Ruchu Portugalskiego Proletariatu.


> osobiście jestem za wolnym  
> rynkiem, za tym aby samemu się za wszystko płaciło (ale za to bez  
> bzdurnych podatków)


No to w UE powoli wprowadza się w miejsce gospodarki rynkowej, planowaną. Jak inaczej nazwać niedopuszczanie do sprzedaży bananów o określonej krzywiźnie, czy jabłek o określonej średnicy, limity produkcji (np. mleka, cukru, etc. - jeśli wyprodukujesz za dużo, musisz wyrzucić, albo zapłacisz karę!) dla rolników, minimalne (!) stawki podatkowe, jakie państwa mogą obrać (by czasem nie tworzyły konkurencji), limity CO2, koncesje, pozwolenia, dotacje, etc, etc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-12
00:34:04

katolicki kociołek
> To chodzi Ci o równość wobec prawa, a nie o "liberalizację" (wiesz, co to  
> znaczy?) egzekwowania prawa. Wyrażasz się bardzo niezrozumiale.  

przeczytaj zamieszczoną tu charakterystykę, to może prędzej zrozumiesz...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Liberalny_system_polityczny

> > a czy zmiany muszą iść w stronę socjalizmu?  

> Cóż, Komisja Europejska ("rada ministrów") jak dotąd zawsze miała  
> lewicowego przewodniczącego i większość komisarzy ("ministrów") ma poglądy  
> lewicowe. Pan Jose Manuel Barroso (aktualny "premier") był - bądź nadal  
> jest - maoistą (niesympatyczny gatunek komunisty), członkiem Ruchu  
> Portugalskiego Proletariatu.

Dziękuję za szerokie wyjaśnienie....
Nie znaczy jednak, że to jedyna opcja i tylko to chciałam zaznaczyć.
  
> No to w UE powoli wprowadza się w miejsce gospodarki rynkowej, planowaną.  

bardzo dużo piszesz o UE... wszystko pięknie, wiem, że jako państwo członkowskie musimy się dostosować prędzej czy później pod wszystkie dyrektywy... nie oznacza to, że wszystkie te zasady muszą się podobać.
Zawsze można przedstawić alternatywę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-06-12
08:37:07

katolicki kociołek
> przeczytaj zamieszczoną tu charakterystykę, to może prędzej  
> zrozumiesz...
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Liberalny_system_polityczny


Lol, to że jakiś politolog nazwie jakiś system polityczny, ni z gruchy, liberalnym, nie znaczy, że każdy ma utożsamiać to określenie z systemem politycznym. Czy ja, nazywając funkcję całkowalną... liberalną i umieszczając to w Wikipedii, zmuszę Cię byś uważał, że "liberalizacja egzekwowania praw" znaczy tyle, co "całkowalność egzekwowania praw", choć brzmi to trochę dziwnie?


Otóż, liberalizacja znaczy złagodzenie, bądź usunięcie restrykcji prawnych, bądź w życiu społecznym: pewnych norm obyczajowych; danie większej swobody jednostkom. Użycie tej formuły w stosunku do "egzekwowania praw" tworzy wrażenie, że chciałbyś zwolnić połowę Policji i sędziów, albo kazać im "zluzować". ;)  


> Dziękuję za szerokie wyjaśnienie....
> Nie znaczy jednak, że to jedyna opcja i tylko to chciałam zaznaczyć.


No tak, możemy przecież jeszcze wyjść z Unii, li tylko pozostać w strefie wolnego przepływu towarów, obniżyć podatki, usunąć te komunistyczne limitowanie produkcji, olać Euro-pieniądza*, ściągnąć wielki kapitał i mieć 10% przyrost PKB, za 20-25 lat prześcignąć gospodarczo Niemcy. :)

* posiadanie własnej waluty jest korzystne gospodarczo, gdyż można prowadzić własną politykę pieniężną, dostosowując np. stopy procentowe do stanu gospodarki. Gdy przyjmiemy Euro, w razie ewentualnej potrzeby korekty stóp, musiałaby się zgodzić cała Unia...

Ale po ratyfikowaniu traktatu, nie będzie już liberum veto, zapewniającego suwerenność, wszystkie decyzje będą podejmowane większościowo, a ewentualne opuszczenie Unii musiałoby zostać podjęte za obustronną zgodą. Gdybyśmy ogłosili secesję i olali ich, zgodnie z prawem dalej bylibyśmy w Unii, a kiedy ona by się na tyle wzmocniła, mogłaby zacząć rościć sobie do naszych terytoriów prawa. Coś w rodzaju sytuacji, jaka panuje w stosunkach Chiny - Tajwan.  


> > No to w UE powoli wprowadza się w miejsce gospodarki rynkowej,  
> planowaną.  
>  
> bardzo dużo piszesz o UE... wszystko pięknie, wiem, że jako państwo  
> członkowskie musimy się dostosować prędzej czy później pod wszystkie  
> dyrektywy... nie oznacza to, że wszystkie te zasady muszą się podobać.
> Zawsze można przedstawić alternatywę.


Jak napisałem, decyzje będą podejmowane większością głosów, gdy się nie dostosujemy, KE nas ukarze finansowo, tak jak już robiła i robi za zwlekanie z dostosowaniem prawa Polski do ich dyrektyw.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-12
18:40:44

katolicki kociołek
> Otóż, liberalizacja znaczy złagodzenie, bądź usunięcie restrykcji  
> prawnych, bądź w życiu społecznym: pewnych norm obyczajowych; danie  
> większej swobody jednostkom. Użycie tej formuły w stosunku do  
> "egzekwowania praw" tworzy wrażenie, że chciałbyś zwolnić połowę Policji i  
> sędziów, albo kazać im "zluzować". ;)  

o ja pitole krejzole :P (a skąd wiesz, że tak własnie nie chcę? ;)
___

> No tak, możemy przecież jeszcze wyjść z Unii, li tylko pozostać w strefie  
> wolnego przepływu towarów, obniżyć podatki, usunąć te komunistyczne  
> limitowanie produkcji, olać Euro-pieniądza*, ściągnąć wielki kapitał i  
> mieć 10% przyrost PKB, za 20-25 lat prześcignąć gospodarczo Niemcy. :)

najlepiej byłoby nie wchodzić w ogóle, lecz władza chciała pokazać, że niby czegoś dokonała ;/ w takim tempie rozrostu gospodarki wystarczyloby z 10 lat aby Niemcyzostawić daleko za sobą ;D
___
  
> Ale po ratyfikowaniu traktatu, nie będzie już liberum veto, zapewniającego  
> suwerenność, wszystkie decyzje będą podejmowane większościowo, a  
> ewentualne opuszczenie Unii musiałoby zostać podjęte za obustronną zgodą.  
> Gdybyśmy ogłosili secesję i olali ich, zgodnie z prawem dalej bylibyśmy w  
> Unii, a kiedy ona by się na tyle wzmocniła, mogłaby zacząć rościć sobie do  
> naszych terytoriów prawa. Coś w rodzaju sytuacji, jaka panuje w stosunkach  
> Chiny - Tajwan.  

Wiem, że tak może być i dlatego podkreślam, że lepiej byloby w ogole sie w to nie wpakowywać... A babcie myślą, że to niby sataniści to sekta, do której jak raz wejdziesz, to w jednym kawałku nie wyjdziesz xD
___

> Jak napisałem, decyzje będą podejmowane większością głosów, gdy się nie  
> dostosujemy, KE nas ukarze finansowo, tak jak już robiła i robi za  
> zwlekanie z dostosowaniem prawa Polski do ich dyrektyw.

Kurczę, te nasze władze nigdy się nauczą albo nie wchodzić w niekorzystne układy, albo jak już w nie wchodzą to przynajmniej trzymać się tego co muszą...
Brak mi słów. No i jest się czego wstydzić.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-11
01:22:40

katolicki kociołek
> Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?
ni kuta... nie ma mocnych na plebs.  

> Większość wierzących "aktywnie" to jednak ludzie starsi albo conajmniej w  
> wieku średnim. w końcu moherowe antenki spoczną w szafach i co wtedy?

co ty nie powiesz??..a 70 tysiecy scierwa w Licheniu to wyszło z katakumb???  

> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?  

zapewniam cie iz w istocie nie wymarły...cienko przeda ale trafiaja sie tam oznaki zycia, byłem w katedrze w Solothurn...myslałem ze jestem sam ..a tu patrze:paru polaczków sie modli..lol  

> A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać  
> rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata  
> zapomni co to kościoły...

sa rzeczy na niebie i ziemi o jakich nie sniło sie nie tylko filozofom ale nawet anatomopatologom...wiec wszystko moze sie zdarzyc.
  
>jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  
> i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka, ..

personally mi to jebie w chuj.., tak jak kiedys mi waliło gdy sie mnie niemcy pytali czy jestem członkiem partii komunistycznej skoro dostałem paszport i moge wyjezdzac na west(lata70/80)




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-11
09:09:12

katolicki kociołek
> Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?

Nie ma. Dawniej ginely slabe jednostki. Czlowiek sie rozwinal, bo przestala sie liczyc tylko sila fizyczna, zaczela sila umyslu. Chorych jeszcze utrzymac mozna. Choroba ich wina nie jest i - gdy juz operujemy moralnoscia humanistyczna - nie ma sensu ich zabijac.
Spoleczenstwo w dol ciagna nie chorzy (slabi wg dawnego modelu) ale glupcy. Trzebaby ich wystrzelac, a nie mozna.


> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?  

Budynki nie wymra.
Opustoszeja. Chrzescijanstwo zas rozwinie sie, bo zblizy sie do tego czym bylo na poczatku, grupy SILNIE wierzacych ludzi.  
  
> A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać  
> rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata  
> zapomni co to kościoły...

Rydzyk nic nie ma do trwalosci pokolenia JPII

> Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i  
> nietolerancyjne, jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  

Co za roznica czy nasmiewa sie z glupcow katolickich, satanistycznych, ateistycznych, buddyjskich czy innych jeszcze?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-11
15:57:59

katolicki kociołek
> (...)Spoleczenstwo w dol ciagna nie chorzy (slabi wg dawnego modelu) ale  
> glupcy. Trzebaby ich wystrzelac, a nie mozna.

Może reedukacja? ;p
  
> Rydzyk nic nie ma do trwalosci pokolenia JPII

taka metafora... (szukać rydza w polu)
  
> Co za roznica czy nasmiewa sie z glupcow katolickich, satanistycznych,  
> ateistycznych, buddyjskich czy innych jeszcze?

różnica żadna, lubię jednak słyszeć zasłużone pochwały, o!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-11
17:12:12

katolicki kociołek

> > Rydzyk nic nie ma do trwalosci pokolenia JPII
>  
> taka metafora... (szukać rydza w polu)

W innym miejscu tez "metaforyzujesz" sprowadzajac humanizm do antropocentryzmu, a to nie ma wielkiego uzasadnienia. Powazne 2 uproszczenia.  

> różnica żadna, lubię jednak słyszeć zasłużone pochwały, o!

Najwyzej w dobe po zasluzeniu przesle kurierem pochwale. Na razie wskazalem miejsca, ktore blokuja taka mozliwosc. :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sedit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-24
22:31:21

katolicki kociołek
> Czy jest szansa na shumanizowanie polskiego społeczeństwa?

Ale w jaki sposob?

> Większość wierzących "aktywnie" to jednak ludzie starsi albo conajmniej w  
> wieku średnim. w końcu moherowe antenki spoczną w szafach i co wtedy?
> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?  

Kosciol tez sie rozwija...
  
> A może pokolenie JP II okaże się na tyle trwałe, że dalej będziemy szukać  
> rydzyka w polu za pomocą czarnego ciągnika, w trakcie gdy reszta świata  
> zapomni co to kościoły...

Czym jest pokolenie jp II ?

> Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i  
> nietolerancyjne, jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  
> i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka, (Znamienne 90% się  
> kłania, pewnie te pozostałe dziesięć to uzytkownicy s.pl :)

Mam w dupie to kto i dlaczego sie ze mnie smieje, czy tam nasmiewa, jak dla mnie moga spier... kazdy ma prawo do bycia tym kim chce i kiedy chce
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-29
21:09:43

katolicki kociołek
> Mam w dupie to kto i dlaczego sie ze mnie smieje, czy tam nasmiewa, jak  
> dla mnie moga spier... kazdy ma prawo do bycia tym kim chce i kiedy chce

A kto nadaje te prawa? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-07-03
23:13:36

katolicki kociołek
> A kto nadaje te prawa? :)


Ustawodawca. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sedit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-09
23:28:37

katolicki kociołek
> > Mam w dupie to kto i dlaczego sie ze mnie smieje, czy tam nasmiewa,  
> jak  
> > dla mnie moga spier... kazdy ma prawo do bycia tym kim chce i kiedy  
> chce
>  
> A kto nadaje te prawa? :)


Nie wiem, tak tylko powtarzalem populistyczne hasla uslyszane pod monopolowym ;)

tak na prawde chodzilo mi o to zeby byc tym kim sie chce bez patrzenia na opinie innych, a jak maja watpliwosci to ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
19:27:18

katolicki kociołek
> ...kazdy ma prawo do bycia tym kim chce i kiedy chce

Złudna to myśl moim zdaniem. Ale zalezy o jakie prawo Ci chodzi. Bo jezeli o to ustanowione przez rząd, to owszem masz prawo do bycia kim chcesz i kiedy chcesz, ale tylko w granicach tegoz prawa. Czyli w sumie bycie "kim sie chce" jest strasznie okrojone i zawężone. Chyba ze Twoj swiat rządzi sie innymi prawami...slucham w takim razie.  

Jezeli masz na mysli jakas inna plaszczyzne to wyjasnij. Bo nie wiem o co chodzi za bardzo z tym PRAWEM.

Pzdr.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-07-22
20:52:48

katolicki kociołek
> Złudna to myśl moim zdaniem. Ale zalezy o jakie prawo Ci chodzi. Bo jezeli  
> o to ustanowione przez rząd, to owszem masz prawo do bycia kim chcesz i  
> kiedy chcesz, ale tylko w granicach tegoz prawa.  

Rząd tworzy prawo (poprzez rozporządzenia i zarządzenia), ale tylko w granicach wyznaczonych przez prawodawcę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
21:09:00

katolicki kociołek
> Rząd tworzy prawo (poprzez rozporządzenia i zarządzenia), ale tylko w  
> granicach wyznaczonych przez prawodawcę.


Chodzi o ogół. Nie o konkretny podmiot.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-07-22
21:16:35

katolicki kociołek
> > Rząd tworzy prawo (poprzez rozporządzenia i zarządzenia), ale tylko w  
>  
> > granicach wyznaczonych przez prawodawcę.
>  
>  
> Chodzi o ogół. Nie o konkretny podmiot.  

Nie możesz rozszerzać samodzielnie pojęcia "rząd" na kogo chcesz. To pojecie ma swoje jasne prawne i potoczne rozumienie. Nie trzeba się nawet interesować polityką czy prawem.  

Poza tym zawsze lepiej używac słów, których znaczenie się rozumie ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
21:23:26

katolicki kociołek
> Nie możesz rozszerzać samodzielnie pojęcia "rząd" na kogo chcesz. To  
> pojecie ma swoje jasne prawne i potoczne rozumienie. Nie trzeba się nawet  
> interesować polityką czy prawem.  


A gdzie rozszerzam to pojecie? Pokaz palcem. Napisalem, ze wedle prawa mozesz robic co chcesz ale tylko w granicach wyznaczonych przez rząd (bo to on egzekwuje prawo). A Ty dodales ze rzad ma ograniczenia nadane przez prawodawce. I co w zwiazku z tym?  


> Poza tym zawsze lepiej używac słów, których znaczenie się rozumie ;>


Lepiej czytac ze zrozumieniem a nie podniecac sie niepotrzebnie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-07-22
21:35:27

katolicki kociołek
> A gdzie rozszerzam to pojecie? Pokaz palcem. Napisalem, ze wedle prawa  
> mozesz robic co chcesz ale tylko w granicach wyznaczonych przez rząd (bo  
> to on egzekwuje prawo).  

To prawodawca (ustawodawca=parlament) tworząc ustawy wyznacza granice i tylko on (bez wgłębianie się w zagadnienia pozytywizmu i prawa natury). Rząd tylko działa w granicach prawa. Jest tylko władzą wykonawczą, a nie inną. Tak samo jak każdy obywatel może działać legalnie tylko w granicach prawa. Proponuje byś nie kombinował przy podstawach teorii prawa :>
  
> Lepiej czytac ze zrozumieniem a nie podniecac sie niepotrzebnie :)

Byłoby ze mną już źle, gdybyś mnie w jakikolwiek sposób dał radę podniecić :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-22
21:39:56

katolicki kociołek
> To prawodawca (ustawodawca=parlament) tworząc ustawy wyznacza granice i  
> tylko on (bez wgłębianie się w zagadnienia pozytywizmu i prawa natury).  
> Rząd tylko działa w granicach prawa. Jest tylko władzą wykonawczą, a nie  
> inną. Tak samo jak każdy obywatel może działać legalnie tylko w granicach  
> prawa. Proponuje byś nie kombinował przy podstawach teorii prawa :>


Powtarzam jeszcze raz:  
Wedle prawa mozesz robic co chcesz ale tylko w granicach wyznaczonych przez rząd (bo to on egzekwuje prawo). Czego nie rozumiesz?  


> Byłoby ze mną już źle, gdybyś mnie w jakikolwiek sposób dał radę podniecić  
> :>

Ciesz sie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zoon
( )

zdjecie

Wysłano:
2008-07-22
21:49:32

katolicki kociołek
> Powtarzam jeszcze raz:  
> Wedle prawa mozesz robic co chcesz ale tylko w granicach wyznaczonych  
> przez rząd (bo to on egzekwuje prawo). Czego nie rozumiesz?  

Jest trójpodział władzy: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Rząd jest władzą wykonawczą. Nie może więc wyznaczać granic, bo od tego jest prawodawca. Piszesz absurdy dla każdego kto liznął prawo. Resztę wyjaśniłem już wcześniej i prościej nie potrafię.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-23
10:35:47

katolicki kociołek
> Jest trójpodział władzy: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Rząd jest  
> władzą wykonawczą. Nie może więc wyznaczać granic, bo od tego jest  
> prawodawca. Piszesz absurdy dla każdego kto liznął prawo. Resztę  
> wyjaśniłem już wcześniej i prościej nie potrafię.  


Nadal nie zrozumiales. Nie o tym jest mowa. Czlowiek moze byc kim chce ale tylko w granicach wyznaczonych przez rzad. To nadal jest trudne? Pisalem juz...Nie chodzi o podmiot ale o ogół. Mysle ze lapiesz o co Mi chodzi, tylko zbednie sie czepiasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-23
00:15:30

katolicki kociołek

> Lepiej czytac ze zrozumieniem a nie podniecac sie niepotrzebnie :)



Lepiej stosować się do własnych rad niż bezsensownie nabijać sobie posty.


M.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-23
00:16:01

katolicki kociołek

> Lepiej czytac ze zrozumieniem a nie podniecac sie niepotrzebnie :)



Lepiej stosować się do własnych rad niż bezsensownie nabijać sobie posty.


M.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-23
10:32:49

katolicki kociołek
> Lepiej stosować się do własnych rad niż bezsensownie nabijać sobie  
> posty.


Ani Ty ani Zoon nie zrozumieliscie tresci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sedit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-26
01:11:38

katolicki kociołek
> > ...kazdy ma prawo do bycia tym kim chce i kiedy chce
>  
> Złudna to myśl moim zdaniem. Ale zalezy o jakie prawo Ci chodzi. Bo jezeli  
> o to ustanowione przez rząd, to owszem masz prawo do bycia kim chcesz i  
> kiedy chcesz, ale tylko w granicach tegoz prawa. Czyli w sumie bycie "kim  
> sie chce" jest strasznie okrojone i zawężone. Chyba ze Twoj swiat rządzi  
> sie innymi prawami...slucham w takim razie.  
>  
> Jezeli masz na mysli jakas inna plaszczyzne to wyjasnij. Bo nie wiem o co  
> chodzi za bardzo z tym PRAWEM.
>  
> Pzdr.  

Mniej wiecej, o to samo pytal Szatan_r..., tam na dole jest odpowiedz ;)

odnosnie tego prawa ustanowionego przez rzad, to tez nie do konca bo mozna, prawo naginac lub dowolnie je lamac, jedyny problem tkwi w tym by nie dac sie zlapac...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-21
04:32:23

katolicki kociołek
> > > ...kazdy ma prawo do bycia tym kim chce i kiedy chce
> >  
> > Złudna to myśl moim zdaniem. Ale zalezy o jakie prawo Ci chodzi. Bo  
> jezeli  
> > o to ustanowione przez rząd, to owszem masz prawo do bycia kim chcesz  
> i  
> > kiedy chcesz, ale tylko w granicach tegoz prawa. Czyli w sumie bycie  
> "kim  
> > sie chce" jest strasznie okrojone i zawężone. Chyba ze Twoj swiat  
> rządzi  
> > sie innymi prawami...slucham w takim razie.  
> >  
> > Jezeli masz na mysli jakas inna plaszczyzne to wyjasnij. Bo nie wiem  
> o co  
> > chodzi za bardzo z tym PRAWEM.
> >  
> > Pzdr.  
>  
> Mniej wiecej, o to samo pytal Szatan_r..., tam na dole jest odpowiedz ;)
>  
> odnosnie tego prawa ustanowionego przez rzad, to tez nie do konca bo  
> mozna, prawo naginac lub dowolnie je lamac, jedyny problem tkwi w tym by  
> nie dac sie zlapac...

heh śledząc Waszą dyskusję, powiem szczerze, że polskie państwo świetnie moderuje to nasze zwykłe życie. Jeśli chodzi o tzw WOLNOŚĆ to jest ona inaczej postrzegana niż na zdziczałym zachodzie ;)
Muszę trochę oddać racji tym, co obstają przy braku pewnej swobody. Chociażby- do wielu na pozór prozaicznych spraw państwo nam daje mnóstwo papierkowej roboty, nieraz każe posiadać kopy dokumentów, zaświadczeń itp. Ogólnie to MY latamy i to nawet nie za własnym dupskiem tylko za tym, żeby specjalnie dla państwa i na państwo podatek odliczyć, to nie jest państwo służące ludziom z uśmiechem na pyskach, tylko z łaską niestety...

Edi
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2008-07-09
22:58:34

katolicki kociołek

> Większość wierzących "aktywnie" to jednak ludzie starsi albo conajmniej w  
> wieku średnim. w końcu moherowe antenki spoczną w szafach i co wtedy?

Sugerujesz koniec świata?

> Czy kościoły katolickie u nas wymrą śmiercią naturalną, jak to było w  
> przypadku państw prężnie rozwijających się?  


Po pierwsze - kościoły katolickie nie są aż tak lekkomyślne. Kierując się zapewne pierwotnym lekiem o własne podwórko zakładają szkoły katolickie, gdzie w próbówkach hodują swoja armię. Choć w mieście mówią, że to tak naprawdę istna wylęgarnia satanistów.  
Po drugie - jesteśmy tak popieprzonym mentalnie społeczeństwem, że będziemy kontynuować trwanie instytucji kościoła choćby "z tradycji"(takie argument-wytrych, kiedy reszta zawiedzie).


> Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i  
> nietolerancyjne, jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  
> i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka, (Znamienne 90% się  
> kłania, pewnie te pozostałe dziesięć to uzytkownicy s.pl :)


A ja uważam, że brak nam dystansu do siebie-Polaków. Nawet się ze Światem bym zgodziła i śmiała razem z nim. Zresztą robię to codziennie ;) 90% jak zapewne wiesz, jest mocno naciągane. Ciekawe, że sama należę do tej grupy, bo byłam ochrzczona, a chrzest w Polsce w większości rodzin traktuje się na równi z nadaniem imienia dziecku lub zjedzeniem schabowego na obiad.


A.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-10
22:28:18

katolicki kociołek
> Sugerujesz koniec świata?

kiedyś koniec musi nastąpić, a czy akurat wtedy, to nie wiem.

  
> Po pierwsze - kościoły katolickie nie są aż tak lekkomyślne. Kierując się  
> zapewne pierwotnym lekiem o własne podwórko zakładają szkoły katolickie,  
> gdzie w próbówkach hodują swoja armię. Choć w mieście mówią, że to tak  
> naprawdę istna wylęgarnia satanistów.  
> Po drugie - jesteśmy tak popieprzonym mentalnie społeczeństwem, że  
> będziemy kontynuować trwanie instytucji kościoła choćby "z tradycji"(takie  
> argument-wytrych, kiedy reszta zawiedzie).

mam taką wylęgarkę tuż pod swoim domem w Gdyni :P
hmmm, uczniowie katolika to raczej pseudosatanisci, amatorzy trawek itede choć nie wszyscy... Wytrychy są fajne, ale katolicy zawsze ich naduzywają.(chodzimy do kościoła, bo Bóg tak chciał, kochamy wszystkich bliźnich, bo Bóg nas kocha wszystkich :P)

  
> A ja uważam, że brak nam dystansu do siebie-Polaków. Nawet się ze Światem  
> bym zgodziła i śmiała razem z nim. Zresztą robię to codziennie ;) 90% jak  
> zapewne wiesz, jest mocno naciągane. Ciekawe, że sama należę do tej grupy,  
> bo byłam ochrzczona, a chrzest w Polsce w większości rodzin traktuje się  
> na równi z nadaniem imienia dziecku lub zjedzeniem schabowego na obiad.

Uważam się za zdystansowaną osobę... mało tego, lubię krytykę wobec siebie (także pod względem pochodzenia i "naszych" cech). Wydaje mi się jednak przesadą, podawanie jak na tacy rzeczy, z których można się nabijać (potem trochę ciężko się słucha takich całych litanii o Polakach. Trochę się wtedy gadka przedłuża a ja nie lubię monologów :P A tematów jest duuuużo.

Ale ja lubie schabowe ;(
:D:D:D:D

                                 pozdrawiam serdecznie

                                                  Edo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Geryoneus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-07-11
00:10:59

katolicki kociołek
Nie przejmowałbym się polskim społeczeństwem. Większość jest za karą śmierci. Większość nie wpuściłaby i nie nakarmiłaby głodnego. Większość to antysemici. Stare pryki są nawet bardziej zorane niż młode pokolenie. Jest pewna zależność pomiędzy młodą osobą która ma w dupie boga i kościół i jest przy tym normalna. Powiem więcej jest lepsza bardziej opanowana i mądrzejsza od osób gorliwie wierzących w głupoty żydowskie które są i tak poprzekręcane na wszystkie strony.

Katolicyzm jako taki zniszczył do reszty idee jezuza a wręcz go ośmieszył i opluł. Myśle że nikt głębiej nie wbił gwoździa w dłoń jezuzowi jak sam katolicywm z Papieżem na czele. bóg na ziemi nie ma czego szukać ;-))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Natasza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-22
21:22:50

katolicki kociołek
> Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i  
> nietolerancyjne,  

Dlaczego miałoby to być niemożliwe?
Katolicka religia istnieje dopiero 2000 lat... skoro w różnych regionach świata upadło wiele różnych religii, z reguły tych rdzennych, to dlaczego ot tak chorego tworu jak chrześcijaństwo ludzkość miałaby się w końcu nie odwrócić?  
Średniowiecze też kiedyś w końcu się skończyło i nastała nowa epoka.

A to, że to 'nietolerancyjne' to ja mam w nosie.  
Znasz tak naprawdę człowieka w 100% tolerancyjnego? Każdemu z nas coś przeszkadza, a coś nie. Jak to mądrze powiedział mój znajomy "nie ma ludzi tolerancyjnych i nietolerancyjnych, różnimy się tylko zakresem tolerancji".
Mój jest wąski :)

> jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  
> i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka, (Znamienne 90% się  
> kłania, pewnie te pozostałe dziesięć to uzytkownicy s.pl :)
>  
> a jak jest to już każdy sam oceni...

Świat... taki USrAel masz na myśli, czy 'Zachód", które nie mogą poradzić sobie z wieloma problemami, np. muzułmanów?  
Dziwne to, że zawsze zapatrujemy się na innych, ale samodzielnie jako naród myśleć i działać nie potrafimy - tylko ciągle kopiujemy od innych, z reguły to co najgłupsze.  
Co za różnica, czy ten kociołek jest kociołkiem katolickim, czy protestanckim, muzułmańskim lub judaistycznym?? Nic z tego mi nie odpowiada...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-24
17:20:02

katolicki kociołek
> > Nie chodzi mi o kompletną likwidację doktryny, bo to niemożliwe, i  
> > nietolerancyjne,  

> Dlaczego miałoby to być niemożliwe?
> Katolicka religia istnieje dopiero 2000 lat... skoro w różnych regionach  
> świata upadło wiele różnych religii, z reguły tych rdzennych, to dlaczego  
> ot tak chorego tworu jak chrześcijaństwo ludzkość miałaby się w końcu nie  
> odwrócić?  

Z prostej przyczyny: wiele religii upadło, a ta akurat nie, ot dlatego. Po drugie: na siłę nie wypleni się katolstwa z ludzi... Z historii wynika, że tylko się bardziej zakorzenią w swoich przekonaniach jeśli poczują, że coś zagraża ich Bogu :p
Wolę poczekać, aż xiany same wymrą, trzeba tylko zlikwidować Rydzyka, który szkoli sobie nową generację wiernych słuchaczy ;D


> Średniowiecze też kiedyś w końcu się skończyło i nastała nowa epoka.

Co nie znaczy, że wszystkie zachowania u niektórych się zmienia. Za każdym razem gdy wchodziłam do kościoła miałam wrażenie jakbym poruszała się wehikułem czasu: złote tła obrazków, wszędzie złocenia, zdobienia, średniowieczne tło muzyczne itp. Nie w każdym kościele występują wszystkie te elementy ale w większości.


> A to, że to 'nietolerancyjne' to ja mam w nosie.  
> (...) różnimy się tylko zakresem tolerancji". Mój jest wąski :)

Mój raczej też :) Ale staram się szanować inne poglądy, czy zdanie, póki nie wchodzi mi ktoś w drogę.

> > jednak wolałabym nie słyszeć jak Świat się z nas naśmiewa  
> > i wrzuca Polaków do jednego katolickiego kociołka, (Znamienne 90% się  
> > kłania, pewnie te pozostałe dziesięć to uzytkownicy s.pl :)


> Świat... taki USrAel masz na myśli, czy 'Zachód", które nie mogą poradzić  
> sobie z wieloma problemami, np. muzułmanów?

Wybacz, nie lubię pokemonowych znaczków, co to ma być, jakaś parodia USA z Izraelem? :P
Mam na myśli ogólnie.


> Dziwne to, że zawsze zapatrujemy się na innych, ale samodzielnie jako  
> naród myśleć i działać nie potrafimy - tylko ciągle kopiujemy od innych, z  
> reguły to co najgłupsze.  
> Co za różnica, czy ten kociołek jest kociołkiem katolickim, czy  
> protestanckim, muzułmańskim lub judaistycznym?? Nic z tego mi nie  
> odpowiada...

Heh, tu się z Tobą zgodzę, jedyne ale to to, że Tobie nie odpowiada, a innym tak :P

Edo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Natasza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-29
10:06:03

katolicki kociołek
> Z prostej przyczyny: wiele religii upadło, a ta akurat nie, ot dlatego.  

A to niby dlaczego?
Ta religia jest chyba najbardziej sprzeczną, głupią i bezsensowną religią jakakolwiek kiedykolwiek i gdziekolwiek istniała!
No chyba że z góry zakładasz że cała ludzkość nigdy nie zmądrzeje, dla mnie to katastrofizm a nie jestem pesymistką :)


> Za każdym razem gdy wchodziłam do kościoła miałam wrażenie jakbym poruszała się > wehikułem czasu: złote tła obrazków, wszędzie złocenia, zdobienia,  
> średniowieczne tło muzyczne itp. Nie w każdym kościele występują wszystkie  
> te elementy ale w większości.

A nie miałaś wrażenia, że całe ich rytuały, święta to cofnięcie się do czasów przedchrześcijańskich z których katolicyzm skopiował bardzo dużo prawie nic (prócz postaci 'mesjasza') nie wnosząc?


> Wybacz, nie lubię pokemonowych znaczków, co to ma być, jakaś parodia USA z  
> Izraelem? :P
> Mam na myśli ogólnie.

No oczywiście że parodia, przecież USA i Izrael to wielcy przyjaciele, żydzi w USA mają bardzo wielkie wpływy...


> Heh, tu się z Tobą zgodzę, jedyne ale to to, że Tobie nie odpowiada, a  
> innym tak :P

Ale co to za różnica -  
protestantyzm, który ma świra na punkcie postaci jezusa,  
muzułmanie ze swoim terroryzmem i skrajnościami czy judaizm ze skrajnymi prawami - z deszczu pod rynne!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-30
00:00:41

katolicki kociołek
> > Z prostej przyczyny: wiele religii upadło, a ta akurat nie, ot  
> dlatego.  

> A to niby dlaczego?
> Ta religia jest chyba najbardziej sprzeczną, głupią i bezsensowną religią  
> jakakolwiek kiedykolwiek i gdziekolwiek istniała!
> No chyba że z góry zakładasz że cała ludzkość nigdy nie zmądrzeje, dla  
> mnie to katastrofizm a nie jestem pesymistką :)

Kolejna prosta rzecz :) Też jestem z reguły optymistką ale jeszcze bardziej realistką, przynajmniej w sprawach społeczno- religijnych... Szczególnie w religii, jak i innych "wzniosłych" emocjach, niedorzeczności są na porządku dziennym. I to, że np Ty, czy ja to wiem, nie znaczy, że taki Kowalski musi nasze zdanie respektować. Przedewszystkim osoby, które katolstwo uznaje za najlepszą rzecz jaką ludzkość mogła spotkać... Nie jest to do końca nieuzasadnione- pewne rzeczy, którymi xianie się kierują, przynajmniej prawidła, które głoszą i "przesrzegają" na ogół są nieszkodliwe dla innych ludzi. Nawet my możemy wyciągnąć z nich jakieś korzyści... Chociażby, dzięki ich pseudo naiwności/ dobroci w chooya zrobić i coś zyskać:p

  
> A nie miałaś wrażenia, że całe ich rytuały, święta to cofnięcie się do  
> czasów przedchrześcijańskich z których katolicyzm skopiował bardzo dużo  
> prawie nic (prócz postaci 'mesjasza') nie wnosząc?

Oczywiście- polecam filmik Zeitgeist na youtube :)


> > Heh, tu się z Tobą zgodzę, jedyne ale to to, że Tobie nie odpowiada,  
> > a innym tak :P
  
> Ale co to za różnica -  
> protestantyzm, który ma świra na punkcie postaci jezusa,  
> muzułmanie ze swoim terroryzmem i skrajnościami czy judaizm ze skrajnymi  
> prawami - z deszczu pod rynne!

A tylko taka różnica, że to co pisałam powyżej :) Dla Ciebie coś może nie mieć znaczenia, dla innych tak. Niestety nikt nie powiedział, że życie jest logiczne, sprawiedliwe itp Nie żebym chciała skrzydła Ci podcinać, o nie... Po prostu sam doszłam do wniosku, że tak zakorzenione w ludzkim umyśle zjawiska jak wiara, od tylu tysiącleci, czy wieków, jest nie do wyplenienia przez jedną osobę, która w najlepszym przypadku, pożyje max około 100 lat :) Choć zdarza się, na przykład, jak jesteś jakimś Mesjaszem, Hitlerem, czy kimś kto ma po prostu szczęście żyć w odpowiednim miejscu i czasie aby wykorzystać nadarzająca się okazję... Szansa na to to jeden na miliardy... Wszystko kręci się wokół ludzkiego "ja tak uważam". Jak się znajdzie wiele takich osób o podobnym zdaniu to ciężko jest to zmienić. Podobno kłamstwo powtarzane po stokorć, staje się prawdą, i to może tłumaczyć istnienie tzw Godformów :)
Punkt widzenia zależy pod miejsca siedzenia...


Pozdrawiam
Edwardo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-08-30
03:49:18

katolicki kociołek
> Oczywiście- polecam filmik Zeitgeist na youtube :)

Część o religii zawiera cała serię zmyślonych faktów i nie jest godna polecenia.

> > muzułmanie ze swoim terroryzmem i skrajnościami

Generalizujesz. To znaczy nie ty, tylko ona...

> Po prostu sam doszłam do wniosku

...że nie wiem jaką mam płeć ;>.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-31
12:36:17

katolicki kociołek
> > Oczywiście- polecam filmik Zeitgeist na youtube :)
  
> Część o religii zawiera cała serię zmyślonych faktów i nie jest godna  
> polecenia.

Argumenty? Czy bawisz się rzucaniem krytyki dla samego rzucania?


> > > muzułmanie ze swoim terroryzmem i skrajnościami
>  
> Generalizujesz. To znaczy nie ty, tylko ona...

Już to wcześniej zauważyłam, eRemuś :D

> > Po prostu sam doszłam do wniosku

> ...że nie wiem jaką mam płeć ;>.

Literówka, czepiasz się szczegółów, a wiesz, że diabeł tkwi w szczegółach = czepiasz się diabła :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-08-31
15:10:55

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
> > > Oczywiście- polecam filmik Zeitgeist na youtube :)
>  
> > Część o religii zawiera cała serię zmyślonych faktów i nie jest godna  
>  
> > polecenia.
>  
> Argumenty? Czy bawisz się rzucaniem krytyki dla samego rzucania?


Dobra, mówisz - masz. Tylko nie zniechęcaj się rozmiarami i przeczytaj całość. Jednocześnie zaznaczam też, że to nie ja jestem autorem wszystkich niżej przedstawionych kontrtez, a jedynie niewielkiej części, pozostałe zaś złożyłem, sprawdzając wyrywkowo ich autentyczność.


Otóż według danych historycznych początkowo znaków zodiaku było 17 (lub 18 w zależności od interpretacji) i były związane z ruchem księżyca a nie słońca. Zodiak z księżycowego na słoneczny zmieniał się stopniowo wraz z rozwojem astronomii. Liczba 12 konstelacji pojawia około 700 roku p.n.e., natomiast korespondujący z nimi podział ekliptyki na 12 części po 30° każda, pojawił się dopiero koło roku 420 p.n.e. Tak więc znaki zodiaku i astronomia w takiej formie do której odnosi się autor istnieje dopiero od V wieku p.n.e.

Nigdy, przynajmniej od 9999 roku pne do 2007 r ne słońce nie znajdowało się w pobliżu konstelacji krzyża. Znajduje się ono o około 90 stopni od niej.

Podobnie jest z pasem Oriona nazwanym w filmie "trzej królowie". Razem z Syriuszem ponoć wskazuje na wschód słońca 25.12. Otóż to bzdura nigdy coś takiego nie miało miejsca. Prosta linia łącząca 3 królów i Syriusza w momencie wschodu słońca w 1 roku ne na bliskim wschodzie wskazuje na południowy zachód a nie na wschód. Słońce wstaje ok 90 stopni dalej na wschód. W sumie Jezus ponoć urodził sie 4 r ne ale 4 lata nic nie zmienia w tej sprawie nawet nie zmienia 2000 lat bo do dziś ta linia nie wskazuje wschodu słońca.

Słońce w żadnym przesileniu nie zatrzymuje się na 3 dni.

Jest program astronomiczny "starcalc". można nim zasymulować zjawiska na niebie od 9999 roku pne do 9999 roku naszej ery.

"Horus narodził się z dziewicy (Isis-Marii) 25-go grudnia Jego narodzinom towarzyszyła gwiazda na wschodzie za wskazaniem której szło 3 królów by oddać cześć nowo narodzonemu zbawcy. W wieku 12 lat był nauczycielem syna marnotrawnego, a w wieku lat 30 został ochrzczony przez postać zwaną ANUP i tak zaczął się jego stan duchowny. Horus miał 12 uczniów, z którymi podróżował, czyniąc cuda takie jak uzdrawianie i chodzenie po wodzie. Horus był znany pod wieloma imionami: Prawda, Światło, Pomazaniec Boży Dobry Pasterz, Baranek Boży i wiele innych. Po tym jak został zdradzony przez TYPHONA, Horus został ukrzyżowany, pochowany na 3 dni, a potem zmartwychwstał. Te atrybuty Horusa, oryginalne czy nie, wydają się przenikać wiele światowych kultur, a dla wielu innych bogów mitologigczna struktura jest taka sama".

Przyjrzyjmy się jednak uważnie tym cechom Horusa - boga z mitologii egipskiej. Znajdź ten mit i przeczytaj go. To w ogóle diametralnie inna historia niż Jezusa pasują do siebie jak pięść do oka. Mit ten to mit o walce Horusa z Setem, to mit o próbie gwałtu Seta na Horusie, mit o smarowaniu spermą sałaty (sic!):

1. Horus nie urodził się z dziewicy, nie ma o tym żadnej wzmianki. Jego poczęcie jest związane z kontaktem jego matki - Izydy z ciałem jego zmarłego ojca - Ozyrysa. Informacja jest nieprawdziwa.
2. Faktycznie święto narodzin Horusa obchodzono 25 grudnia.
3. Jego narodzinom nie towarzyszyła gwiazda na wschodzie, taki motyw nie pojawia się w żadnej wersji mitu o Horusie. Informacja jest nieprawdziwa.
4. Horusa też nie odwiedziło trzech królów (ani Chrystusa, ponieważ ich luczba wynika z tradycji a nie podanie Pisma Świętego), nie ma o tym wzmianki w mitach, tak więc informacja nieprawdziwa.
5. W mitach o Horusie nie ma żadnej wzmianki o tym aby uczył jakiegokolwiek syna marnotrawnego. Informacja ta jest nieprawdziwa.
6. Nie ma żadnych informacji aby bóstwo Anup ochrzciło Horusa, tak naprawdę nie ma żadnych źródeł mówiących o tym aby Horus kiedykolwiek został ochrzczony. Ten motyw nie pojawia się w żadnym z mitów. Tak więc informacja nieprawdziwa.
7. Horus nie miał 12 uczniów z którymi podróżował. Miał ich za to czterech, byli to Hapi, Tuamutef, Mestha/Amset i Qebhsennuf. Tak więc informacja jest nieprawdziwa.
8. Horus wprawdzie czynił cuda, co jest dość naturalne, skoro był bogiem, lecz nie chodził po wodzie, w żadnym z dostępnych mitów nie ma nic na ten temat. Tak więc informacja połowicznie nieprawdziwa.
9.Nie ma żadnych mitów dotyczących tego aby Horus został zdradzony przez Typhona. Informacja nieprawdziwa.
10.Horus nie został ukrzyżowany. Według Księgi Umarłych kapłana pisarza Neferhotepa został on poćwiartowany przez Izydę i wrzucony do wody. Jako ciekawostkę można dodać, że papirus ten znajduje się w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. W każdym razie informacja jest nieprawdziwa.
11.Wprawdzie Horus powstał z martwych ale w żadnym micie nie ma mowy o trzech dniach. Tak naprawdę bóg-krokodyl Sebek zebrał szczątki Horusa i Ra ożywił je na nowo, dając mu we władanie miasto Nechen i dwóch synów. Ożywianie zmarłych było dość popularnym elementem mitów nie
zawsze związanym z kultem solarnym. Najbliższym przykładem jest ojciec Horusa - Ozyrys, tak więc ten element mitu nie jest w żaden sposób wyjątkowy.

"ATTIS z Frygii - urodzony 25 grudnia przez dziewicę NANA; ukrzyżowany; złożony w grobie, po 3 dniach zmartwychwstał".

I ponownie zwracamy uwagę na cechy Attisa:
1. Attis nie urodził się 25 grudnia, nie ma żadnych danych na ten temat, wszystkie święta związane z kultem Attisa były obchodzone w marcu. Tak więc informacja nieprawdziwa.
2. Mit o spłodzeniu Attisa nic nie wspomina o dziewictwie Nany. Wspomina natomiast o tym, że została ona zapłodniona przez owoc drzewa migdałowego które wyrosło z przyrodzenia Agdistisa. Informacja więc nieprawdziwa.
3. Attis nie został ukrzyżowany, umarł pod drzewem po walce z frygijskim królem. Informacja więc jest nieprawdziwa.
4. W pierwotnej wersji kultu Attisa nie ma motywu zmartwychwstania. Pojawił się on dość późno, najwcześniej w połowie II wieku n.e., choć pierwsze dokładne wzmianki na ten temat mamy z IV wieku n.e. Tak więc informacja jest prawdziwa, lecz późne pochodzenie tego elementu kultu sprawia, że nie może on być żadnym argumentem w tej dyskusji (ponieważ dotyczy ona źródeł religii).

"KRISZNA z Indii, urodzony przez dziewicę Devaki; z gwiazdą na wschodzie zapowiadającą jego nadejście; czynił cuda; a po śmierci zmartwychwstał".

Dopisanie Kryszny do tego zestawienia jest dość dziwne skoro nie był on czczony jako bóstwo solarne ani w ogóle kojarzony ze słońcem. Według mnie został tutaj wrzucony tylko dlatego z powodu tych rzekomych
podobieństw, ponieważ nie ma żadnego innego powodu aby go tu umieszczać. Jednak przyjrzyjmy się znowu tym podobieństwom:

1. Kryszna nie pojawił się 25 grudnia, jego pojawienie się przypada pod koniec sierpnia/początek września (czas obliczany wg kalendarza księzycowego. Nie został poczęty przez dziewicę, bo Devaki przed Kryszną urodziła 7 synów, a Kryszna jako 8 wniknął do jej lona aby udawać zwykłe dziecko. Zaraz [po narodzinach ukazal swoją 4 ramienną postać, ale oszołomieni rodzice poprosili, aby stał się dzieckiem. Informacja więc jest nieprawdziwa.
2. Faktycznie, czynił cuda jak każde bóstwo opisywane w mitach obojętnie czy związane ze słońcem czy burzą czy deszczem. Informacja prawdziwa ale zupełnie nic nie znacząca.
3. Kryszna w rzeczywistości nie zmartwychwstał. Faktycznie pokonał śmierć lecz osiągnął stan zwany samadhi - zjednoczył się ze wszechświatem (nie jestem ekspertem od hinduskich czy buddyjskich przeżyć mistycznych tak więc w razie czego, jeśli jest błąd, proszę o zwrócenie uwagi). W każdym razie nie jest to w żaden sposób równoznaczne ze zmartwychwstaniem. Tym samym informacja jest nieprawdziwa.

Grecki Dionizos, syn dziewicy; urodzony 25 grudnia; był podróżującym nauczycielem który czynił cuda np. zamieniał wodę w wino; nazywany był
"Królem Królów", "Synem Bożym", "Alfą i Omegą" itd; a po śmierci, zmartwychwstał".

Po raz kolejny trafiamy na bóstwo które nie nic wspólnego z kultem solarnym, dobrane tylko na zasadzie rzekomego podobieństwa cech. I znów warto przeanalizować te podobieństwa:
1. Istnieją dwie wersje mitu mówiące o tym jak został poczęty Dionizos. W jednej z nich jego matką jest Semele w drugiej Persefona. W obu przypadkach nie ma wzmianek na temat dziewictwa którejkolwiek z nich. Informacja więc jest nieprawdziwa.
2. Święta na cześć Dionizosa nie były obchodzone konkretnie 25 grudnia, faktycznie Dionizje Małe obchodzone były na przełomie grudnia i stycznia lecz nie miały nic wspólnego z kultem solarnym.
3. Jak każde bóstwo Dionizos był sprawcą wielu cudów, lecz nie ma żadnych danych aby zamienił wodę w wino. Tak więc informacja jest nieprawdziwa.
4. Określenia te nie należały do oficjalnej tytulatury Dionizosa, nawet pomimo tego, że był synem Zeusa. Informacja ta więc jest nieprawdziwa.
5. Po śmierci faktycznie powrócił do życia, co jak już zwróciłem uwagę wcześniej nie było aż tak niezwykłe wśród bóstw starożytnego świata.

MITHRA z Persji, syn dziewicy; urodzony 25 grudnia; miał 12 uczniów; czynił cuda; a po śmierci został pochowany na 3 dni a potem zmartwychwstał. Był też nazywany "Prawdą", "Światłem" i wiele innych.
Interesujące, że dniem świętym dla Mithry była niedziela".

Tak więc teraz Mitra:
1. Mitra nie urodził się z dziewicy. Narodził się ze skały lub według innej wersji z jaskini. Tak wiec informacja nieprawdziwa.
2. Jego narodziny były święcone 25 grudnia.
3. Mitra nie miał 12 uczniów. W rzymskiej wersji kultu miał ich jedynie dwóch - byli to Cautes i Cautopates. W perskiej, uważanej za wcześniejszą, miał tylko jednego towarzysza o imieniu Varuna. Informacja więc jest nieprawdziwa.
4. Czynienie cudów oczywiście nie jest jakimkolwiek wyznacznikiem tego konkretnego bóstwa.
5. W mitologii związanej z mitrą nie pojawiają się żadne informacje odnośnie jego śmierci, pobytu w grobie ani zmartwychwstania. Pierwsza wzmianka na ten temat pojawia się u Tertulliana, chrześcijańskiego pisarza żyjącego na przełomie II i III wieku n.e. Problemem jest jednak to, że pochodzi ona z dość późnego okresu i na dodatek jedynie wspomina, że w mitraizmie istnieje jakaś wizja zmartwychwstania nie precyzując jak ona wygląda, z czym jest związana i nawet kogo tak
naprawdę dotyczy. Nie znamy żadnego obrzędu związanego z kultem Mitry, który związany jest z ideą zmartwychwstania. Ślad jest więc zbyt późny i zbyt mało sprecyzowany aby być jakimkolwiek argumentem.
6. Tytulatura powszechna wśród wielu bóstw.
7. No cóż. Niedziela to faktycznie ciekawe skoro w Rzymie w zasadzie każdy dzień tygodnia był przyporządkowany jakiemuś bóstwu.


Co ciekawe istnieje także wiele bóstw w tym solarnych które jakoś nie przypominają tych tutaj wymienionych. Dlaczego więc autor je omija?


1. Narodzeni z dziewicy: żaden
2. Narodzeni 25 grudnia: Horus i Mitra
3. Śmierć na 3 dni: żaden
4. Zmartwychwstanie: Horus i Dionizos (jeśli chodzi o Attisa i Mitrę elementy te nie występowały w pierwotnej wersji kultu, tak więc nie można brać ich pod uwagę)
5. 12 uczniów: żaden

Potem na przytacza imiona dziewic związanych z religiami aby wykazać, że "M" właśnie mówi o tym dziewictwie. A co z Izydą - matką Horusa, Devaką - matką Kryszny, Semele/Persefoną - matką Dionizosa, czy Naną - matką Attisa? Wcześniej autor wymieniał je jako dziewice ale teraz gdy okazuje się, że dziewictwo musi być wiązane z literką "M" (bo tego wymaga teoria "astrologiczna" pochodzenia kultów) jakoś o nich "zapomniał". Może tak samo jak zapomniał napisać, że tamte jakoś niekoniecznie były dziewicami? Co ciekawe mity nie wspominają nic na temat dziewictwa Myrry, podobnie jak Buddhacarita nie wspomina nam nic na temat tego aby Maya była dziewicą.

Faktycznie podobieństwa eposu o Gilgameszu i biblijnej opowieści o potopie są uderzające. Ich źródło może leżeć w tym, że według Pisma Świętego Abraham, który dał początek narodowi żydowskiemu pochodził z Mezopotamii. Stamtąd także pochodzi epos o Gilgameszu.


"W 325 r.n.e. cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei. Podczas tego spotkania polityczna doktryna chrześcijańska została zatwierdzona. I tak zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i duchowymi kłamstwami".

Co ciekawe do 325 roku chrześcijaństwo było już religią w pełni rozwiniętą i zinstytucjonalizowaną. Toczyły się wówczas walki odnośnie ostatecznego kształtu jego doktryny. Twierdzenie, że dopiero od tego roku zaczyna się historia chrześcijaństwa jest kompletnie nieuzasadnione.

Jak widzisz, nie rzucam krytyki "dla samego rzucania".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-08-31
17:28:48

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
Chwilowo mam mózg zlagowany mechaniką ;/ postaram się jak najszybciej ogarnąć Twe argumenty i odpowiedzieć :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-23
13:07:11

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
> Chwilowo mam mózg zlagowany mechaniką ;/ postaram się jak najszybciej  
> ogarnąć Twe argumenty i odpowiedzieć :)


No i jak? Już po poprawkach?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-13
00:51:48

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty

> No i jak? Już po poprawkach?

jeżeli można to tak nazwać...
(skowycie pod dziekanatem i wciskanie pod drzwi dziekan L4 xD )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-29
16:37:25

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty

> 1. Horus nie urodził się z dziewicy, nie ma o tym żadnej wzmianki. Jego  
> poczęcie jest związane z kontaktem jego matki - Izydy z ciałem jego  
> zmarłego ojca - Ozyrysa. Informacja jest nieprawdziwa.

Ja slyszalem ta wersje, ze Ozyrys nie byl w tym momencie kompletny. Ale to, co uniemozliwialo Izydzie pozostanie dziewica bylo na miejscu.

> Potem na przytacza imiona dziewic związanych z religiami aby wykazać, że  
> "M" właśnie mówi o tym dziewictwie.  

Mozesz mi przypomniec, co tam bylo z tym M? Ja nie pamietam dobrze, w kazdym badz razie istotny byl chyba wyglad M, jakby wszedzie na swiecie poslugiwano sie jednym alfabetem. I chyba zwiazano to z symbolami zodiaku, czyz nie? Symbolami pozniejszymi niz wiekszosc z tych niedziewic.

Film mowi ponadto (przynajmniej tak widze w zapisie jednej mojej rozmowy) o zmianie er z byka na barana w okolicach Mojzesza. Ale Mojzesz to wiek XII pne, nie XXII pne, kiedy ta zmiana podobno miala miejsce.

I jeszcze niektore tresci wczesniejsze od Jezusa sa jednak obecne w ST, niejednokrotnie nie mozna obronic tezy, ze to judeochrzescijanstwo zerznelo jakies bostwo, najwyzej - ze w jednym kregu kulturowym motywy sie powtarzaly, mieszaly. :)

Ze tez Ci sie chcialo tak duzo wyszukiwac. Ja, gdy kiedys na temat klamstw w tym filmie przyszlo mi rozmawiac, zajalem sie tylko dziewicami.
Gdy ktos tak klamie, jak autorzy filmu, to jak dla mnie nie ma sensu wypominac tego krok po kroku.
Czlowiek bystry sie polapie od razu z czym ma do czynienia, a niebystry nie polapie sie nawet, gdy sie wypisze bardziej jeszcze czegolowe dowody od Twoich. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-13
00:41:16

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty

> Dobra, mówisz - masz. Tylko nie zniechęcaj się rozmiarami i przeczytaj  
> całość. Jednocześnie zaznaczam też, że to nie ja jestem autorem wszystkich  
> niżej przedstawionych kontr-tez, a jedynie niewielkiej części, pozostałe  
> zaś złożyłem, sprawdzając wyrywkowo ich autentyczność.

Zniechęcać? Ja nie z takich :)
A z jakich źródeł pochodzą te kontr-tezy?
  
> Otóż według danych historycznych początkowo znaków zodiaku było 17 (lub 18  
> w zależności od interpretacji) i były związane z ruchem księżyca a nie  
> słońca. Zodiak z księżycowego na słoneczny zmieniał się stopniowo wraz z  
> rozwojem astronomii. Liczba 12 konstelacji pojawia około 700 roku p.n.e.,  
> natomiast korespondujący z nimi podział ekliptyki na 12 części po 30°  
> każda, pojawił się dopiero koło roku 420 p.n.e. Tak więc znaki zodiaku i  
> astronomia w takiej formie do której odnosi się autor istnieje dopiero od  
> V wieku p.n.e.

Wszystko fajnie... Jedno "ale": trzeba brać pod uwagę, że starożytny Egipt szczycił się prekursorami w dziedzinie astronomii, medycyny, anatomii itp itp Więc jeśli nawet założyć, że na całym świecie przyjął się taki system dopiero około V w. p.n.e. to nie oznacza, że nie było osób, które doszły do prawdy wcześniej... Po drugie, nie od dzisiaj wiadomo, że twórcy religii najróżniejszych, gubili się w swoich bajkach i czerpali wieeele wzorców, pokładając wiarę na zasłyszanych podaniach, czy legendach i tu myślę, że ich różne przekazanie ze zmienionymi imionami, różnice w niektórych zdarzeniach wynikają z tzw "głuchego telefonu". Wszystkie informacje były w tamtych czasach podawane z ust do ust, więc wystąpienie takich nieścisłości jest zrozumiałe... To, że Ty masz TERAZ taką wiedzę nie oznacza, ze ówcześni ludzie patrzyli Twoimi kanonami i postrzegali swą rzeczywistość tj Ty ją widzisz- z punktu widzenia badacza. Niestety badania historyczne są w przypadku religioznastwa bardzo bezpłciowe i nieco zbyt naukowe, biorąc pod uwagę, że religia i podejście do sił natury etc etc były bardzo mistyczne i przeżywało się je mentalnie a nie empirycznie :)
Zatem wnioskuję, że rzekomy brak wiedzy ówczesnych ludzi w temacie astronomii nie wyklucza możliwości odnoszenia się do znaków zodiaku w taki sposób (często osoby, które zaczynały pewien kult były co najmniej sprytne i często wykształcone).
Nie zmienia to tego, że autor mógł faktycznie popełnić błąd- ten argument jednak mnie nie przekonuje :)  


> Nigdy, przynajmniej od 9999 roku pne do 2007 r ne słońce nie znajdowało  
> się w pobliżu konstelacji krzyża. Znajduje się ono o około 90 stopni od  
> niej.

Nie mam najbledszego pojęcia o_O Nie powiem, żebym wierzyła we wszystko, co mi powiedzą, że jest "prawdziwe"... Tu jednak ciężko mi mieć opinię bez konsultacji z jakimś astronomem, wiedza z internetu mnie nie satysfakcjonuje, chyba, że z autoryzowanych portali.

> Podobnie jest z pasem Oriona nazwanym w filmie "trzej królowie". Razem z  
> Syriuszem ponoć wskazuje na wschód słońca 25.12. Otóż to bzdura nigdy coś  
> takiego nie miało miejsca. Prosta linia łącząca 3 królów i Syriusza w  
> momencie wschodu słońca w 1 roku ne na bliskim wschodzie wskazuje na  
> południowy zachód a nie na wschód. Słońce wstaje ok 90 stopni dalej na  
> wschód. W sumie Jezus ponoć urodził sie 4 r ne ale 4 lata nic nie zmienia  
> w tej sprawie nawet nie zmienia 2000 lat bo do dziś ta linia nie wskazuje  
> wschodu słońca.

Zgadza się. To akurat nieścisłość duża.

> Słońce w żadnym przesileniu nie zatrzymuje się na 3 dni.

:p

> Jest program astronomiczny "starcalc". można nim zasymulować zjawiska na  
> niebie od 9999 roku pne do 9999 roku naszej ery.

Ciekawe, próbowałeś go już? Czy jest dostępne jakieś demo?

> Przyjrzyjmy się jednak uważnie tym cechom Horusa - boga z mitologii  
> egipskiej. Znajdź ten mit i przeczytaj go. To w ogóle diametralnie inna  
> historia niż Jezusa pasują do siebie jak pięść do oka. Mit ten to mit o  
> walce Horusa z Setem, to mit o próbie gwałtu Seta na Horusie, mit o  
> smarowaniu spermą sałaty (sic!):

Który konkretnie mit masz na myśli? Ja znam parę i można powiedzieć, że się różnią w niektórych miejscach. I to m.in. w takich, gdzie poddajesz, postawioną przez autora, tezę w wątpliwość :)
Zatem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, choć zgadza się, że tak czy owak, tezy które I część ZeitGeista jest bardzo tendencyjna, choć, nie ukrywam, ze zabawna i jest trochę logiki w tym szaleństwie :P

  
> 1. Horus nie urodził się z dziewicy, nie ma o tym żadnej wzmianki. Jego  
> poczęcie jest związane z kontaktem jego matki - Izydy z ciałem jego  
> zmarłego ojca - Ozyrysa. Informacja jest nieprawdziwa.

Ja znam też inną :) Frazę: "w cudowny sposób" można rozumieć różnie... Jedno drugiego nie wyklucza... Chyba, że ktoś źle interpretuje.

> 3. Jego narodzinom nie towarzyszyła gwiazda na wschodzie, taki motyw nie  
> pojawia się w żadnej wersji mitu o Horusie. Informacja jest  
> nieprawdziwa.

True

> 5. W mitach o Horusie nie ma żadnej wzmianki o tym aby uczył  
> jakiegokolwiek syna marnotrawnego. Informacja ta jest nieprawdziwa.

Wtf? Coś ominęłam? Nie przypominam sobie takiej wzmianki...

> 6. Nie ma żadnych informacji aby bóstwo Anup ochrzciło Horusa, tak  
> naprawdę nie ma żadnych źródeł mówiących o tym aby Horus kiedykolwiek  
> został ochrzczony. Ten motyw nie pojawia się w żadnym z mitów. Tak więc  
> informacja nieprawdziwa.

Nie ma takiej informacji, może jednak autor ma różne źródła, ty teraz swoich też do końca nie przytaczasz :p

> 8. Horus wprawdzie czynił cuda, co jest dość naturalne, skoro był bogiem,  
> lecz nie chodził po wodzie, w żadnym z dostępnych mitów nie ma nic na ten  
> temat. Tak więc informacja połowicznie nieprawdziwa.

Jak można stwierdzić, że coś jest w połowie prawdziwie? Doceniam jednak starania o bycie w miarę możliwości obiektywnym  ;o)

> 10.Horus nie został ukrzyżowany. Według Księgi Umarłych kapłana pisarza  
> Neferhotepa został on poćwiartowany przez Izydę i wrzucony do wody. Jako  
> ciekawostkę można dodać, że papirus ten znajduje się w Muzeum  
> Czartoryskich w Krakowie. W każdym razie informacja jest nieprawdziwa.

Racja. Byłam w tym muzeum zresztą :P

> 11.Wprawdzie Horus powstał z martwych ale w żadnym micie nie ma mowy o  
> trzech dniach. Tak naprawdę bóg-krokodyl Sebek zebrał szczątki Horusa i Ra  
> ożywił je na nowo, dając mu we władanie miasto Nechen i dwóch synów.  
> Ożywianie zmarłych było dość popularnym elementem mitów nie
> zawsze związanym z kultem solarnym. Najbliższym przykładem jest ojciec  
> Horusa - Ozyrys, tak więc ten element mitu nie jest w żaden sposób  
> wyjątkowy.

Wyjątkowy sam w sobie nie jest- zależy to jednak od ujęcia w kontekst: ożywienie ze zmarłych na tle różnych religii jest o tyle ciekawe, że wg autora, jest "mnóstwo" zbieżności między wszystkimi tego typu historiami, a to kolejna ze "zbieżności"...

> "ATTIS z Frygii - urodzony 25 grudnia przez dziewicę NANA; ukrzyżowany;  
> złożony w grobie, po 3 dniach zmartwychwstał".

Generalnie nie znam jego historii, więc wypowiadać się nie będę...

> "KRISZNA z Indii, urodzony przez dziewicę Devaki; z gwiazdą na wschodzie  
> zapowiadającą jego nadejście; czynił cuda; a po śmierci zmartwychwstał".

> 1. Kryszna nie pojawił się 25 grudnia, jego pojawienie się przypada pod  
> koniec sierpnia/początek września (czas obliczany wg kalendarza  
> księżycowego. Nie został poczęty przez dziewicę, bo Devaki przed Kryszną  
> urodziła 7 synów, a Kryszna jako 8 wniknął do jej łona aby udawać zwykłe  
> dziecko. Zaraz [po narodzinach ukazał swoją 4 ramienną postać, ale  
> oszołomieni rodzice poprosili, aby stał się dzieckiem. Informacja więc  
> jest nieprawdziwa.

True

> 2. Faktycznie, czynił cuda jak każde bóstwo opisywane w mitach obojętnie  
> czy związane ze słońcem czy burzą czy deszczem. Informacja prawdziwa ale  
> zupełnie nic nie znacząca.

Tak to bywa w tego typu "dziełach"- dodaje się tyle argumentów ile się da- nawet jeśli nie do końca wydają się rzeczowe dla wnikliwszych "badaczy" ;o)

> 3. Kryszna w rzeczywistości nie zmartwychwstał. Faktycznie pokonał śmierć  
> lecz osiągnął stan zwany samadhi - zjednoczył się ze wszechświatem (nie  
> jestem ekspertem od hinduskich czy buddyjskich przeżyć mistycznych tak  
> więc w razie czego, jeśli jest błąd, proszę o zwrócenie uwagi). W każdym  
> razie nie jest to w żaden sposób równoznaczne ze zmartwychwstaniem. Tym  
> samym informacja jest nieprawdziwa.

Myślę, że jest tu parę osób zaawansowanych w kwestii buddyzmu, znawczynią nie jestem, bo poza wiedzą na temat danych wyznań nie zagłębiam się w ich mistyczne tajniki. Co do zmartwychwstania a pokonania śmierci, to dla mnie jest to jedno i to samo, czego dowodem są liczne psalmy i przypowieści o Jezusie, który "pokonał" śmierć i zmartwychwstał, zatem jest to kwestia dyskusyjna i czepianie się słówek...

> Po raz kolejny trafiamy na bóstwo które nie nic wspólnego z kultem  
> solarnym, dobrane tylko na zasadzie rzekomego podobieństwa cech. I znów  
> warto przeanalizować te podobieństwa:

> 3. Jak każde bóstwo Dionizos był sprawcą wielu cudów, lecz nie ma żadnych  
> danych aby zamienił wodę w wino. Tak więc informacja jest nieprawdziwa.

Wszystko super- mam uwagę odnośnie tego wina: są wzmianki o tym, że zamieniał wodę w wino, jeśli nie pisemne to na pewno ustne, mam rodzinę w Grecji :)
Wielkie i Małe Dionizje wiążą się bardzo z winem.

Mithrę może już ominę, bo nie ma sensu opisywać ciągle tego samego...

> Co ciekawe istnieje także wiele bóstw w tym solarnych które jakoś nie  
> przypominają tych tutaj wymienionych. Dlaczego więc autor je omija?

> 1. Narodzeni z dziewicy: żaden
> 2. Narodzeni 25 grudnia: Horus i Mitra
> 3. Śmierć na 3 dni: żaden
> 4. Zmartwychwstanie: Horus i Dionizos (jeśli chodzi o Attisa i Mitrę  
> elementy te nie występowały w pierwotnej wersji kultu, tak więc nie można  
> brać ich pod uwagę)
> 5. 12 uczniów: żaden
>  
> Potem na przytacza imiona dziewic związanych z religiami aby wykazać, że  
> "M" właśnie mówi o tym dziewictwie. A co z Izydą - matką Horusa, Devaką -  
> matką Kryszny, Semele/Persefoną - matką Dionizosa, czy Naną - matką  
> Attisa? Wcześniej autor wymieniał je jako dziewice ale teraz gdy okazuje  
> się, że dziewictwo musi być wiązane z literką "M" (bo tego wymaga teoria  
> "astrologiczna" pochodzenia kultów) jakoś o nich "zapomniał". Może tak  
> samo jak zapomniał napisać, że tamte jakoś niekoniecznie były dziewicami?  
> Co ciekawe mity nie wspominają nic na temat dziewictwa Myrry, podobnie jak  
> Buddhacarita nie wspomina nam nic na temat tego aby Maya była dziewicą.
>  
> Faktycznie podobieństwa eposu o Gilgameszu i biblijnej opowieści o potopie  
> są uderzające. Ich źródło może leżeć w tym, że według Pisma Świętego  
> Abraham, który dał początek narodowi żydowskiemu pochodził z Mezopotamii.  
> Stamtąd także pochodzi epos o Gilgameszu.
>  
>  
> "W 325 r.n.e. cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei. Podczas tego  
> spotkania polityczna doktryna chrześcijańska została zatwierdzona. I tak  
> zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i  
> duchowymi kłamstwami".
>  
> Co ciekawe do 325 roku chrześcijaństwo było już religią w pełni rozwiniętą  
> i zinstytucjonalizowaną. Toczyły się wówczas walki odnośnie ostatecznego  
> kształtu jego doktryny. Twierdzenie, że dopiero od tego roku zaczyna się  
> historia chrześcijaństwa jest kompletnie nieuzasadnione.

> Jak widzisz, nie rzucam krytyki "dla samego rzucania".



Jak widzę, nie rzucasz- miło mi, że przytoczyłeś tak dużo argumentów, no i sorry, że dopiero teraz ta odpowiedź...

Ogólnie moje stanowisko do tej części ZeitGeist'a jest takie:
Samo przytaczanie osób na siłę i tak jak udowodniłeś: bezpodstawnie jest dla mnie od rzeczy... Nie zmienia to faktu, że film, jako próba ośmieszenia tak głupiej doktryny jest ciekawa, szkoda, że nie do końca profesjonalnie...
Bynajmniej, są tam też słuszne tezy i oceniając całość autor jednak osiągnął swój cel, czego dowodem jest dosyć liczne poparcie samej myśli przedstawionej w tymże "dokumencie". Reasumując: sposób ciekawy, idea dobra, szkoda tylko, że zaplecze naukowe naciągane...
Tyle w temacie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-10-13
04:35:45

Zeitgeist cz.1 - kontrargumenty
> Zniechęcać? Ja nie z takich :)
> A z jakich źródeł pochodzą te kontr-tezy?

Z pięciu - sześciu list dyskusyjnych, portali o tematyce społeczno politycznej.


> > Otóż według danych historycznych początkowo znaków zodiaku było 17  
> (lub 18  
> > w zależności od interpretacji) i były związane z ruchem księżyca a  
> nie  
> > słońca. Zodiak z księżycowego na słoneczny zmieniał się stopniowo  
> wraz z  
> > rozwojem astronomii. Liczba 12 konstelacji pojawia około 700 roku  
> p.n.e.,  
> > natomiast korespondujący z nimi podział ekliptyki na 12 części po 30°  
>  
> > każda, pojawił się dopiero koło roku 420 p.n.e. Tak więc znaki  
> zodiaku i  
> > astronomia w takiej formie do której odnosi się autor istnieje  
> dopiero od  
> > V wieku p.n.e.



> Wszystko fajnie... Jedno "ale": trzeba brać pod uwagę, że starożytny Egipt  
> szczycił się prekursorami w dziedzinie astronomii, medycyny, anatomii itp  
> itp Więc jeśli nawet założyć, że na całym świecie przyjął się taki system  
> dopiero około V w. p.n.e. to nie oznacza, że nie było osób, które doszły  
> do prawdy wcześniej...

Ze względu na pozycję i wpływ jaki wywierały osoby wykształcone, jest to bardzo mało prawdopodobne, ale ok.

> Po drugie, nie od dzisiaj wiadomo, że twórcy  
> religii najróżniejszych, gubili się w swoich bajkach i czerpali wieeele  
> wzorców, pokładając wiarę na zasłyszanych podaniach, czy legendach i tu  
> myślę, że ich różne przekazanie ze zmienionymi imionami, różnice w  
> niektórych zdarzeniach wynikają z tzw "głuchego telefonu". Wszystkie  
> informacje były w tamtych czasach podawane z ust do ust, więc wystąpienie  
> takich nieścisłości jest zrozumiałe... To, że Ty masz TERAZ taką wiedzę  
> nie oznacza, ze ówcześni ludzie patrzyli Twoimi kanonami i postrzegali swą  
> rzeczywistość tj Ty ją widzisz- z punktu widzenia badacza.

Tak jest, podaję tylko najbardziej prawdopodobną wg mnie wersję. Nie twierdzę, że jest ostateczna.

> Niestety  
> badania historyczne są w przypadku religioznastwa bardzo bezpłciowe i  
> nieco zbyt naukowe, biorąc pod uwagę, że religia i podejście do sił natury  
> etc etc były bardzo mistyczne i przeżywało się je mentalnie a nie  
> empirycznie :)

Ja to traktuję bardziej jako badanie dokumentacji religijnej, niż samej religii, bowiem pomijany jest ten element, o którego braku właśnie wspomniałaś.


> > Jest program astronomiczny "starcalc". można nim zasymulować zjawiska  
> na  
> > niebie od 9999 roku pne do 9999 roku naszej ery.
>  
> Ciekawe, próbowałeś go już? Czy jest dostępne jakieś demo?

http://www.komputerswiat.pl/download/0,pobierz,497,starcalc_5.72.html

Proszę uprzejmie.
  


> > 1. Horus nie urodził się z dziewicy, nie ma o tym żadnej wzmianki.  
> Jego  
> > poczęcie jest związane z kontaktem jego matki - Izydy z ciałem jego  
>  
> > zmarłego ojca - Ozyrysa. Informacja jest nieprawdziwa.
>  
> Ja znam też inną :) Frazę: "w cudowny sposób" można rozumieć różnie...  
> Jedno drugiego nie wyklucza... Chyba, że ktoś źle interpretuje.

Jeśli w "cudowny sposób", to nie należy zakładać, iż w jakikolwiek konkretny cudowny sposób, bo to nadinterpretacja, a tak poczynili autorzy ZG.


> > 5. W mitach o Horusie nie ma żadnej wzmianki o tym aby uczył  
> > jakiegokolwiek syna marnotrawnego. Informacja ta jest nieprawdziwa.
>  
> Wtf? Coś ominęłam? Nie przypominam sobie takiej wzmianki...

W filmie, czy w micie?

> Nie ma takiej informacji, może jednak autor ma różne źródła, ty teraz  
> swoich też do końca nie przytaczasz :p

Może.


> Jak można stwierdzić, że coś jest w połowie prawdziwie? Doceniam jednak  
> starania o bycie w miarę możliwości obiektywnym  ;o)

Informację - [On jest głupim chujem] - traktujemy jako jedną informację zawierającą dwie dane.

On nie jest chujem, więc informacja jest połowicznie prawdziwa.





> > 3. Kryszna w rzeczywistości nie zmartwychwstał. Faktycznie pokonał  
> śmierć  
> > lecz osiągnął stan zwany samadhi - zjednoczył się ze wszechświatem  
> (nie  
> > jestem ekspertem od hinduskich czy buddyjskich przeżyć mistycznych  
> tak  
> > więc w razie czego, jeśli jest błąd, proszę o zwrócenie uwagi). W  
> każdym  
> > razie nie jest to w żaden sposób równoznaczne ze zmartwychwstaniem.  
> Tym  
> > samym informacja jest nieprawdziwa.
>  

> dyskusyjna i czepianie się słówek...

Wg mnie to duża różnica. Mniej więcej jak między jedzeniem a piciem. Spożywamy pokarm, spożywamy napoje, ale to co innego.

> > 3. Jak każde bóstwo Dionizos był sprawcą wielu cudów, lecz nie ma  
> żadnych  
> > danych aby zamienił wodę w wino. Tak więc informacja jest  
> nieprawdziwa.
>  
> Wszystko super- mam uwagę odnośnie tego wina: są wzmianki o tym, że  
> zamieniał wodę w wino, jeśli nie pisemne to na pewno ustne, mam rodzinę w  
> Grecji :)
> Wielkie i Małe Dionizje wiążą się bardzo z winem.

Dla mnie dowody pisane są odrobinkę bardziej prawdopodobne od ustnych po upływie tysięcy lat, więc ufam najpierw im.



> Ogólnie moje stanowisko do tej części ZeitGeist'a jest takie:
> Samo przytaczanie osób na siłę i tak jak udowodniłeś: bezpodstawnie jest  
> dla mnie od rzeczy... Nie zmienia to faktu, że film, jako próba  
> ośmieszenia tak głupiej doktryny jest ciekawa, szkoda, że nie do końca  
> profesjonalnie...
> Bynajmniej, są tam też słuszne tezy i oceniając całość autor jednak  
> osiągnął swój cel, czego dowodem jest dosyć liczne poparcie samej myśli  
> przedstawionej w tymże "dokumencie". Reasumując: sposób ciekawy, idea  
> dobra, szkoda tylko, że zaplecze naukowe naciągane...
> Tyle w temacie :)



Mnie jest tylko żal, że takie coś jest w ogóle potrzebne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Natasza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-06
14:33:37

katolicki kociołek
> > > muzułmanie ze swoim terroryzmem i skrajnościami
>  
> Generalizujesz. To znaczy nie ty, tylko ona...

Wiadomo że nigdy problem nie dotyka 100% społeczeństwa, ale to nie znaczy że problemu nie ma :>

> > Po prostu sam doszłam do wniosku
>  
> ...że nie wiem jaką mam płeć ;>.

Hehe, no cóż - każdemu się zdarzy połknąć literkę
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-06
23:20:51

katolicki kociołek
> > > > muzułmanie ze swoim terroryzmem i skrajnościami
> >  
> > Generalizujesz. To znaczy nie ty, tylko ona...
>  
> Wiadomo że nigdy problem nie dotyka 100% społeczeństwa, ale to nie znaczy  
> że problemu nie ma :>

Wiadomo też, że tego nie napisałem, a ty pieprzysz sama do siebie.


> > > Po prostu sam doszłam do wniosku
> >  
> > ...że nie wiem jaką mam płeć ;>.
>  
> Hehe, no cóż - każdemu się zdarzy połknąć literkę

Oby ci "Z" w gardle stanęło ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Natasza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
15:23:02

katolicki kociołek
> Wiadomo też, że tego nie napisałem, a ty pieprzysz sama do siebie.

A Ty jakiś taki przytępy w ogóle jesteś :)
'Anty' dla zasady, z nudów czy jak??
Bo sprawiasz wrażenie jakbyś negował wszystko dla samej negacji i radości kłócenia się...  
Może jakiś sport zacznij uprawiać ;)
Bo net chyba cię przerasta...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-09-21
00:34:20

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

katolicki kociołek
> Może jakiś sport zacznij uprawiać ;)
> Bo net chyba cię przerasta...

Wcale nie, bo do siatki dosięgam i mam niezłe serwy.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Natasza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-06
14:36:27

katolicki kociołek
> Nie  
> jest to do końca nieuzasadnione- pewne rzeczy, którymi xianie się kierują,  
> przynajmniej prawidła, które głoszą i "przesrzegają" na ogół są  
> nieszkodliwe dla innych ludzi. Nawet my możemy wyciągnąć z nich jakieś  
> korzyści... Chociażby, dzięki ich pseudo naiwności/ dobroci w chooya  
> zrobić i coś zyskać:p

Jakie to rzeczy? :)
No ja nie wiem, wg mnie głupota jest bardzo szkodliwa  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-07
02:58:30

katolicki kociołek
> Jakie to rzeczy? :)
> No ja nie wiem, wg mnie głupota jest bardzo szkodliwa  

No niektórzy faktycznie nadstawiają drugiego policzka, czy nie czynią bliźniemu złego :P Głupota jest szczególnie szkodliwa dla głupców, a jeśli potrafisz ją wykorzystać dla siebie, to masz fart/ zdolności :)

Edzia :3
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Natasza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-09-20
15:20:40

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

katolicki kociołek
> No niektórzy faktycznie nadstawiają drugiego policzka, czy nie czynią  
> bliźniemu złego :P Głupota jest szczególnie szkodliwa dla głupców, a jeśli  
> potrafisz ją wykorzystać dla siebie, to masz fart/ zdolności :)

Np. zostając księdzem? ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-10-03
13:35:04

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

katolicki kociołek

> Np. zostając księdzem? ;)

a fuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Xiańskie pomioty, czarna mafia i inne syfiarze- wszarze, fak end szyt :P

Nawet tak nie żartuj :P

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dominiq88
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-07
13:01:42

katolicki kociołek

  Nasza polska mentalność obfituje w masę niepotrzebnych mitów,choćby jak to,że wszyscy murem za katolicyzmem stoją i Przedmurzem Chrześcijaństwa,jak to się zwykło kiedyś określać,  są(ciekawa gra słów). Uważam,że wiele doktryn , w tym religijnym , patrząc z punktu widzenia upływu czasu , zdezaktualizowało się i wyświechtało dość mocno i obecnie są anachronicznym antykiem myślowym. Chrześcijaństwo w swojej bardzo surowej formie , okroiwszy je z pseudo-nauk Szawła z Tarsu i innych "znamienitych" Ojców Kościoła oraz reszty tego szacownego grona jest intrygująca  , choć trudna w odbiorze , bo jest domeną ludzi o szerokich horyzontach umysłowych i nie będących ani wyizolowanymi idealistami ani materialistycznymi pragmatykami. Uważam,że przyszłość religii chrześcijańskiej maluje się bardzo mgliście i niepewnie bo ludzie w średnim wieku wierzą w serię dogmatów bo tak ich nauczono i wychowano, starsi ludzie-bo nie widza innej drogi a młodzi ludzie-cóż , we współczesnych czasach takie kwestie często są efektem indywidualnego wyboru , jednakoż brak trwałego wzorca , konsolidującego społeczeństwo powoduje zagubienie i rozdarcie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
walkinthedark
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-12
13:00:07

katolicki kociołek
> Uważam,że wiele doktryn , w tym religijnym , patrząc z punktu widzenia  
> upływu czasu , zdezaktualizowało się i wyświechtało dość mocno i obecnie  
> są anachronicznym antykiem myślowym.  

Coś w tym jest! Religie które od samego początku swojego istnienia nieskupiały się na indywidualnym dążeniu każdego człowieka do pogłębiania swojej wiedzy z nią związanej mają dużą nawet bardzo dużą szansę na wymarcie. Można podać rękę również naszym czasom. Ludzie biegną przez nie z klapkami na oczach. Pęd za sukcesem, pieniędzmi, karierą, brak czasu a przynajmniej na samo uduchawianie się temu sprzyja. W innej sytuacji są ludzie którzy tkwią w religii która kultywuje samozapał do poskramiania ciągle to nowych informacji na jej temat. Mogę podać tutaj przykład "jechowych". Swojego czasu poznałem kaznodzieje jechowego z którym wdałem sie w dyskusje na temat ich religii. Ciekawiło mnie to bo nigdy jeszcze nie miałem okazji poznać realiów tej kultury. Otóż jechowi biorą czynny udział w samorozwoju, wspólnych rozmowach. Starają się udzielać na wiecach, brać czynny udział w życiu kościoła. Stanowią grupe społecznościową o wysokiej świadomości swoich przekonań. Wpajają swoim potomkom, "jak by nie było zawsze musisz znaleźć czas na pogłębianie swojej wiary".
Uważam że ta reigja, ma duże szanse przetrwania kryzysu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dominiq88
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-11-13
19:20:24

katolicki kociołek
Świadkowie Jehowy nie tylko z powodu aktywnej świadomości religijnej i głębokiej więzi wspólnotowej i ciągłego konsolidowania jej aniżeli w przypadku wspólnoty chrześcijańskiej , gdzie pogłębiają się wciąż podziały i animozje są lepsi niż chrześcijanie bowiem ma to ugruntowanie w ich dogmatyce religijnej- przecież , było nie było , zakładają , że zbawienia ich rozumieniu dostąpi elitarne grono stu kilkudziesięciu tysięcy cnotliwych ludzi a nie cała ludzkość stąd takie nastawienie u Świadków Jehowy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>