| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Sabatiel | 2010-02-13 - 22:39:37 | |
| Sabatiel | 2010-02-13 - 22:46:04 | |
| Sabatiel | 2010-02-15 - 14:58:19 | |
| Genezis | 2010-02-15 - 16:28:49 | |
| Genezis | 2010-02-15 - 16:30:03 | |
| Kosa | 2010-02-13 - 22:47:15 | |
| Sabatiel | 2010-02-15 - 14:52:09 | |
| RM_12 | 2010-02-13 - 23:55:40 | |
| r123x | 2010-02-14 - 03:50:26 | |
| agnes | 2010-02-14 - 11:22:18 | |
| r123x | 2010-02-15 - 03:48:25 | |
| agnes | 2010-02-15 - 07:42:31 | |
| RM_12 | 2010-02-15 - 08:21:43 | |
| r123x | 2010-02-15 - 13:59:47 | |
| RM_12 | 2010-02-15 - 14:25:37 | |
| r123x | 2010-02-15 - 14:43:44 | |
| Wiktor | 2010-02-15 - 12:39:06 | |
| r123x | 2010-02-15 - 14:15:37 | |
| Shogun | 2010-02-15 - 15:11:10 | |
| Genezis | 2010-02-15 - 16:20:12 | |
| r123x | 2010-02-15 - 19:07:39 | |
| Bałagan | 2010-02-15 - 17:31:24 | |
| Shogun | 2010-02-14 - 23:25:23 | |
| Sabatiel | 2010-02-15 - 14:53:25 | |
| Darajevahos | 2010-02-17 - 20:47:09 | |
| Cień | 2010-04-18 - 08:05:11 | |
| Sabatiel | 2010-04-19 - 21:02:47 | |
| Cień | 2010-04-19 - 21:24:00 | |
| Sabatiel | 2010-04-19 - 22:01:54 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-02-13 22:39:37 |
Maltezim "Chrześcijanie oraz większość wyznawców Boga w jakiejkolwiek postaci wierzy w jego nieskończoną moc oraz miłosierdzie. Wyznawcy malteizmu też wierzą w Boga i ... na tym kończą się podobieństwa. Według osób skupionych w ramach tego kultu Bóg nie ma nic wspólnego z miłością, a jego działalność podporządkowana jest walce z ludzkością. W związku z tym, że Bóg Wszechmogący jest ich zdaniem wcieleniem zła, podnieśli oni rękawicę i podjęli z nim walkę. Według zwolenników tej teorii Bóg jest wrogiem całej ludzkości i należy mu się przeciwstawić. Maksyma członków tego kultu brzmi: "Bóg przeciwko ludzkości: wybierz stronę!" Według nich nie istnieje Bóg-Stwórca, a Bóg-Niszczyciel. W związku z tym, że nie można liczyć na Boga, należy dążyć do samodoskonalenia i usamodzielnienia się. Ruch ten powstał z inicjatywy Paula Zimmermana. Nie jest znana dokłada ilość jego członków." http://niewiarygodne.pl/gid,11553550,img,11553553,kat,1017185,page,4,title,5-religii-o-ktorych-istnieniu-prawdopodobnie-nie-wiedzieliscie,galeriazdjecie.html Co o tym sądzicie? Wiedzieliście o tym? (Jeszcze nie wpisywałem "Maltezim" i "Paul Zimmerman" w Google.) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-02-13 22:46:04 |
Malteizm http://pl.wikipedia.org/wiki/Malteizm Niezbyt dużo... I durnie z "Niewiarygodne" zrobili literówkę w nazwie. Teraz w tytule posta poprawiłem. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-02-15 14:58:19 |
:/ > http://pl.wikipedia.org/wiki/Malteizm > > Niezbyt dużo... > > I durnie z "Niewiarygodne" zrobili literówkę w nazwie. Teraz w tytule > posta poprawiłem. Ale i tak wszyscy userzy odpisali na posta "MalteZIM", nie poprawiając nazwy w tytule... Podetrzeć sobie tyłka też wam się nie chce? :/ |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 16:28:49 |
:/ > > http://pl.wikipedia.org/wiki/Malteizm > > > > Niezbyt dużo... > > > > I durnie z "Niewiarygodne" zrobili literówkę w nazwie. Teraz w tytule > > > posta poprawiłem. > > Ale i tak wszyscy userzy odpisali na posta "MalteZIM", nie poprawiając > nazwy w tytule... Podetrzeć sobie tyłka też wam się nie chce? :/ Po co? Pisałeś gdzieś, że zrobili błąd i go ponoć poprawiłeś - przynajmniej tak mi się wydaje... ale on nadal jest (błąd) i nie mogę znaleźć tego gdzie się o nim skapnałeś. Wydawać się - zwodnicze słowo ;p |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 16:30:03 |
:/ o... i znalazłam |
|
Kosa [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-13 22:47:15 |
Maltezim > " > Bóg Wszechmogący jest ich zdaniem wcieleniem zła, podnieśli oni rękawicę i > podjęli z nim walkę." Wspolczesni Don Kichoci?;) Wzruszylam sie;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-02-15 14:52:09 |
Maltezim > > " > > Bóg Wszechmogący jest ich zdaniem wcieleniem zła, podnieśli oni > rękawicę i > > podjęli z nim walkę." > > Wspolczesni Don Kichoci?;) Wzruszylam sie;) :-) |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2010-02-13 23:55:40 |
Maltezim > Według osób skupionych > w ramach tego kultu Bóg nie ma nic wspólnego z miłością, a jego > działalność podporządkowana jest walce z ludzkością. > W związku z tym, że nie można liczyć na Boga, należy dążyć do samodoskonalenia i > usamodzielnienia się. Zrzucanie odpowiedzialności za własna beznadziejność, po czym dokładnie odwrotne branie odpowiedzialności na siebie, klarowne i solidne podstawy ^^ |
|
r123x [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-14 03:50:26 |
Maltezim Skoro mają Boga niszczyciela, to gdzie podział im się stworzyciel ? :/ |
|
agnes [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-14 11:22:18 |
Maltezim > Maksyma członków tego kultu brzmi: "Bóg przeciwko ludzkości: wybierz > stronę!" Według nich nie istnieje Bóg-Stwórca, a Bóg-Niszczyciel. W > związku z tym, że nie można liczyć na Boga, należy dążyć do > samodoskonalenia i usamodzielnienia się. Imo kolejne przypisanie Bogu ludzkich uczuć i metod postępowania. Był już Bóg miłosierny, dobrotliwy, był surowy i sprawiedliwy, był anty – bóg: Szatan (zły po to, żeby inny mógł być dobrym). To teraz mamy dwa w jednym. Co i rusz Bóg dostaje od ludzi nowe cechy, aby mogli oni ładnie wytłumaczyć swoje ziemskie "krucjaty". |
|
r123x [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 03:48:25 |
Maltezim > Imo kolejne przypisanie Bogu ludzkich uczuć i metod postępowania. Był już > Bóg miłosierny, dobrotliwy, był surowy i sprawiedliwy, był anty – > bóg: Szatan (zły po to, żeby inny mógł być dobrym). To teraz mamy dwa w > jednym. Co i rusz Bóg dostaje od ludzi nowe cechy, aby mogli oni ładnie > wytłumaczyć swoje ziemskie "krucjaty". A ja mam swoją wizje Boga, a nawet w sumie nie moją, bo dosłownie interpretowaną z biblii. Uważam, że Bóg jest dosłownie taki jak ludzie w Każdym aspekcie. I Mojż. 1;27 "I stworzył Bóg człowieka na obraz swój." To zaledwie początek, bo jak się później okazuje, że człowiek staje się jeszcze bardziej podobny do Boga... I Mojż. 3;22 "I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki, jak my: zna dobro i zło." Czyli automatycznie pokazuje ten werset, że Bóg znając dobro i zło, nie może być tylko jednym, ma w sobie zło i dobro. Na dodatek sam mówi... II Mojż. 20;5 "...Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym..." Cecha niegodna doskonałej istoty, czyli Bóg nie jest doskonały, jest taki jak my, a raczej, my jak on. Śmiem twierdzić, że jak już może być najpotężniejszą istotą, ale nie doskonałą, gdyby był doskonały tylko szaleniec by się mu sprzeciwiał, a skoro taki Lucyfer mógł wiedzieć o Bogu to, że nie jest doskonały, to i mamy racjonalny powód buntu. ;) |
|
agnes [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 07:42:31 |
Maltezim > Cecha niegodna doskonałej istoty, czyli Bóg nie jest doskonały, jest taki > jak my, a raczej, my jak on. Śmiem twierdzić, że jak już może być > najpotężniejszą istotą, ale nie doskonałą, gdyby był doskonały tylko > szaleniec by się mu sprzeciwiał, a skoro taki Lucyfer mógł wiedzieć o Bogu > to, że nie jest doskonały, to i mamy racjonalny powód buntu. ;) A może to przykład na to, że Bóg jest tworem na nasz wzór i podobieństwo? Tworzymy Go takim – jakim optymalnie powinien być dla naszego samorozwoju duchowego i lepszego rozumienia świata. Z jednej strony jest potężny, wszechmocny i sprawiedliwy – co daje nam poczucie bezpieczeństwa i tłumaczy doznane krzywdy obietnicą wyrównania rachunków, jak nie tu, to po tamtej stronie; z drugiej - strony "posiada cechy ludzkie": różne niedoskonałości, w tym też uczucia, co z kolei pozwala nam skracać dystans między nim a nami. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2010-02-15 08:21:43 |
Maltezim > > Imo kolejne przypisanie Bogu ludzkich uczuć i metod postępowania. > Był już > > Bóg miłosierny, dobrotliwy, był surowy i sprawiedliwy, był anty > – > > bóg: Szatan (zły po to, żeby inny mógł być dobrym). To teraz mamy dwa > w > > jednym. Co i rusz Bóg dostaje od ludzi nowe cechy, aby mogli oni > ładnie > > wytłumaczyć swoje ziemskie "krucjaty". > > > A ja mam swoją wizje Boga, a nawet w sumie nie moją, bo dosłownie > interpretowaną z biblii. Uważam, że Bóg jest dosłownie taki jak ludzie w > Każdym aspekcie. > > I Mojż. 1;27 > "I stworzył Bóg człowieka na obraz swój." > > To zaledwie początek, bo jak się później okazuje, że człowiek staje się > jeszcze bardziej podobny do Boga... > > I Mojż. 3;22 > "I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki, jak my: zna dobro i zło." > > Czyli automatycznie pokazuje ten werset, że Bóg znając dobro i zło, nie > może być tylko jednym, ma w sobie zło i dobro. > > Na dodatek sam mówi... > II Mojż. 20;5 > "...Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym..." > > Cecha niegodna doskonałej istoty, czyli Bóg nie jest doskonały, jest taki > jak my, a raczej, my jak on. Śmiem twierdzić, że jak już może być > najpotężniejszą istotą, ale nie doskonałą, gdyby był doskonały tylko > szaleniec by się mu sprzeciwiał, a skoro taki Lucyfer mógł wiedzieć o Bogu > to, że nie jest doskonały, to i mamy racjonalny powód buntu. ;) Czy biblia jest dla ciebie księgą objawioną, czy te wersety przypadkowo pasują do twojej/nie twojej interpretacji? |
|
r123x [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 13:59:47 |
Maltezim > Czy biblia jest dla ciebie księgą objawioną, czy te wersety przypadkowo > pasują do twojej/nie twojej interpretacji? Po prostu lubię niektóre wersety, a i mam ich swoją interpretację, którą przedstawiłem, zresztą cóż to za interpretacja, złapałem się na tym, ze zbyt często interpretuję biblie dosłownie, kiedyś nawet chciałem rozkazywać drzewom wyrywać się i chodzić, dla mojego widzi mi się. :P Dawniej uważałem, jak wielu, że biblia pełna jest metafor, ale znudziło mnie to i zmęczyło, doszedłem do wniosku, że naprawdę to co prawdziwe, jest jawne. Czyli skoro pisze, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, to nie ma uzasadnienia mówić, że tylko na te lepsze podobieństwo, ale ludzie nie chcą, wolą ciągle Boga widzieć nieskazitelnego, choć sama biblia mówi, że jesteśmy tacy, jak on, na podobieństwo i znamy dobro i zło. Nie rozum mnie, że wierze w to, wydaje mi się tylko, że taka interpretacja jest najlepsza i jeżeli już mam wierzyć, to właśnie w taką. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2010-02-15 14:25:37 |
Maltezim > Nie rozum mnie, że wierze w to, wydaje mi się tylko, że taka interpretacja jest > najlepsza i jeżeli już mam wierzyć, to właśnie w taką. To zdecyduj się w końcu, wierzysz czy nie. Czy to książka o ludziach czy o bogu ;) |
|
r123x [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 14:43:44 |
Maltezim > > Nie rozum mnie, że wierze w to, wydaje mi się tylko, że taka > interpretacja jest > > najlepsza i jeżeli już mam wierzyć, to właśnie w taką. > > To zdecyduj się w końcu, wierzysz czy nie. Czy to książka o ludziach czy o > bogu ;) Nie wiem, nie każ mi wybierać, ale ci powiem, że jestem letni, a co pisze w biblii ? Obj. 3;15-16 " Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. " Tak też i tak jest, czy wybiorę stronę, czy nie i tak jestem na spalonej pozycji. Jak zawsze między młotem, a kowadłem. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2010-02-15 12:39:06 |
Maltezim > I Mojż. 3;22 > "I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki, jak my: zna dobro i zło." > Mnie zawsze interesowało to zdanie. Zakłada, że już u zarania dziejów istniała forma wypowiedzi "pluralis maiestatis", co wydaje się troszkę nieprawdopodobne (to raczej wynik puszenia się europejskich monarchów). Inna wersja jest taka, że mówiąc "my" ów biblijny Jahwe naprawdę miał na myśli to, że takich bogów było więcej a duchowni musieli to jakoś rozsądnie wyjaśnić. Ot, taka mała dygresja :> |
|
r123x [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 14:15:37 |
Maltezim > Mnie zawsze interesowało to zdanie. Zakłada, że już u zarania dziejów > istniała forma wypowiedzi "pluralis maiestatis", co wydaje się troszkę > nieprawdopodobne (to raczej wynik puszenia się europejskich monarchów). > Inna wersja jest taka, że mówiąc "my" ów biblijny Jahwe naprawdę miał na > myśli to, że takich bogów było więcej a duchowni musieli to jakoś > rozsądnie wyjaśnić. > Ot, taka mała dygresja :> Ja nie widzę, żadnego uzasadnienia, żeby była mowa o jakich bogach, chyba że nazywasz tak istoty anielskie. Co jest dziwnego w mówieniu w liczbie mnogiej, kiedy ma się na myśli więcej, niż jedną osobę ? Czy to aż tak wzniosłe ? Jak sam zauważyłeś, to zaranie dziejów, więc wyszukane formy są nie na miejscu, zatem można uważać, że ma się z spontaniczną wypowiedzią, no chyba, że zostało to napisane za czasów monarchów, a wiadomo, że Talmud został napisany dużo wcześniej, to nie nowy testament. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 15:11:10 |
Maltezim > Mnie zawsze interesowało to zdanie. Zakłada, że już u zarania dziejów > istniała forma wypowiedzi "pluralis maiestatis", co wydaje się troszkę > nieprawdopodobne (to raczej wynik puszenia się europejskich monarchów). > Inna wersja jest taka, że mówiąc "my" ów biblijny Jahwe naprawdę miał na > myśli to, że takich bogów było więcej a duchowni musieli to jakoś > rozsądnie wyjaśnić. > Ot, taka mała dygresja :> Nie mógł mówić o sobie i np Jezusie? |
|
Genezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 16:20:12 |
pluralis deliberationis Tych zdań jest więcej "Eritis sicut dii scientes bonum et malum" Wiele lat temu ucząc się łaciny, zauważyłam, że "bóg" w łacińskiej Wulgacie jest przedstawiany w liczbie mnogiej, lecz w Biblii Tysiąclecia widnieje w liczbie pojedyńczej, choć w Gdańskiej jest l.mn. Jak wiadomo dii (bogowie) jest liczbą mnogą od deus(bóg) - dla niewtajemniczonych. Następną rzeczą, którą zrobiłam było przetłumaczenie całych zdań, gdyż kilkanaście zdań wyrwanych z kontekstu z całej biblii i stworzenie wizji chrześcijańskich bogów woła o tzw "pomstę do nieba". Okazało się, że obok słowa elohim występują orzeczenia w liczbie pojedynczej. Logicznym wydaje się zatem fakt takiego, a nie innego tłumaczenia np elohim w Biblii Tysiąclecia. Natępną rzeczą jaką poznałam czytając jak uczyć się łaciny było coś na wzór "fish-fish" + wiedza o bliskowschodniej kulturze (sumerach, egipskich bogach...królach, władcach, ich imonach i zwrotach jakimi ich okreslano itp) pokazała mi jak bardzo łatwo jest się przeciąć na ostrzu noża podczas tłumaczeń. Nie wiem jak Ty syciłeś, sycisz swoje zainteresowanie, ja się swoim już nasyciłam. Pzdr |
|
r123x [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 19:07:39 |
pluralis deliberationis > Tych zdań jest więcej > > "Eritis sicut dii scientes bonum et malum" > > Wiele lat temu ucząc się łaciny, zauważyłam, że "bóg" w łacińskiej > Wulgacie jest przedstawiany w liczbie mnogiej, lecz w Biblii Tysiąclecia > widnieje w liczbie pojedyńczej, choć w Gdańskiej jest l.mn. > Jak wiadomo dii (bogowie) jest liczbą mnogą od deus(bóg) - dla > niewtajemniczonych. > > Następną rzeczą, którą zrobiłam było przetłumaczenie całych zdań, gdyż > kilkanaście zdań wyrwanych z kontekstu z całej biblii i stworzenie wizji > chrześcijańskich bogów woła o tzw "pomstę do nieba". > > Okazało się, że obok słowa elohim występują orzeczenia w liczbie > pojedynczej. > Logicznym wydaje się zatem fakt takiego, a nie innego tłumaczenia np > elohim w Biblii Tysiąclecia. Oł, a często mówi o sobie w l.mn ? Bo to też ma znaczenie. |
|
Bałagan [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-15 17:31:24 |
Maltezim > > > I Mojż. 3;22 > > "I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki, jak my: zna dobro i > zło." > > > > Mnie zawsze interesowało to zdanie. Zakłada, że już u zarania dziejów > istniała forma wypowiedzi "pluralis maiestatis", co wydaje się troszkę > nieprawdopodobne (to raczej wynik puszenia się europejskich monarchów). > Inna wersja jest taka, że mówiąc "my" ów biblijny Jahwe naprawdę miał na > myśli to, że takich bogów było więcej a duchowni musieli to jakoś > rozsądnie wyjaśnić. > Ot, taka mała dygresja :> :) Według dogmatu religii katolickiej Bóg istnieje w trzech osobach: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Co by tłumaczyło taki zapis. Jednak dogmat został ustalony i przyjęty za obowiązujący chyba jakoś później niż napisana została biblia, a dokładniej Stary Testament. W Nowym Jezus ciągle nawija o swojej jedności z Bogiem i Duchem świętym. Chyba stąd też powstał ten dogmat. A tak w ogóle to Jezus istniał zanim jeszcze zrodził się z Boga Ojca ponieważ jest jednym i tym samym jednak oddzielnym ^^ (trochę mi to przypomina nauki buddyjskie z tym oddzielnym, a jednak tym samym, wielością i jednością) Skoro dogmat został przyjęty po tym jak napisany został Stary Testament to taki zapis można też tłumaczyć w ten sposób - jako że Bóg jest wszystkim, niepojętą istotą (ot taka jego natura) to zakładając istnienie takiego stworka, trzeba także założyć niewystarczalność języka do jego opisania. Być może dlatego raz pisali o nim w liczbie mnogiej innym razem w pojedynczej. W takim wypadku zabieg z liczbą mnogą jest całkiem logiczny. Więc albo to był celowy zabieg albo ktoś się rąbnął przy zapisach lub przy przepisywaniu.^^ Albo różni autorzy ST mieli różne poglądy na temat boskości boga. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2010-02-14 23:25:23 |
Maltezim Hmm, a jak to jest w praktyce? To jakaś religia samobójców? Chodzi mi o to, czy można wygrać z bogiem? Osobliwy pogląd, nie powiem ;-) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-02-15 14:53:25 |
Maltezim > Hmm, a jak to jest w praktyce? To jakaś religia samobójców? Chodzi mi o > to, czy można wygrać z bogiem? Osobliwy pogląd, nie powiem ;-) Co nie? :-) |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2010-02-17 20:47:09 |
Maltezim > Chodzi mi o > to, czy można wygrać z bogiem? Osobliwy pogląd, nie powiem ;-) Jeśli owy bóg nie jest wszechmogący (bo niby czemu miałby być?), to pewnie JAKOŚ można wygrać. ;-) |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2010-04-18 08:05:11 |
Maltezim > Co o tym sądzicie? Wiedzieliście o tym? *** Osobiście zawsze uważałem, że chrześcijański bóg to kawal ciężkiego skurwysyna, który jedynie podczas formowania ksiąg Nowego Testamentu zatrudnił speca od PR. Pewnie bym się zapisał do malteistów, gdybym tylko wierzył w jakiekolwiek mistyczne bzdety. Czasem nawet żałuję, że Boga nie ma - nie ma się na kogo powkurwiać, a tylko idiota obraża się na rzeczywistość. ;) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-04-19 21:02:47 |
Maltezim > *** > Osobiście zawsze uważałem, że chrześcijański bóg to kawal ciężkiego > skurwysyna, który jedynie podczas formowania ksiąg Nowego Testamentu > zatrudnił speca od PR. Dokładnie tak samo uważali gnostycy w II i III wieku naszej ery. D-o-k-ł-a-d-n-i-e tak samo. > Pewnie bym się zapisał do malteistów, gdybym tylko wierzył w jakiekolwiek > mistyczne bzdety. Czasem nawet żałuję, że Boga nie ma - nie ma się na kogo > powkurwiać, a tylko idiota obraża się na rzeczywistość. ;) Jestem więc idiotą. Na dodatek próbuję na nią wpłynąć. Idiotyzm do kwadratu. |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2010-04-19 21:24:00 |
Maltezim > Dokładnie tak samo uważali gnostycy w II i III wieku naszej ery. > D-o-k-ł-a-d-n-i-e tak samo. *** Szczerze powiedziawszy czytanie jakichkolwiek świętych pism metodą gnostycką, sprawia że mają one jakikolwiek sens. Vide zerwanie owocu z drzewa poznania dla chcrześcijan/żydów grzech pierworodny dla gnostyków wielkie duchowe przebudzenie. > Jestem więc idiotą. Na dodatek próbuję na nią wpłynąć. Idiotyzm do > kwadratu. *** Ależ skąd. Ty się nie obrażasz na rzeczywistość, tylko na demiurga który ją stworzył. A dyskusja o tworzeniu bytów ponad potrzeby to już inna para kaloszy. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2010-04-19 22:01:54 |
Gnos-Ty-cy > *** > Szczerze powiedziawszy czytanie jakichkolwiek świętych pism metodą > gnostycką, sprawia że mają one jakikolwiek sens. Vide zerwanie owocu z > drzewa poznania dla chcrześcijan/żydów grzech pierworodny dla gnostyków > wielkie duchowe przebudzenie. Dokładnie. I jeszcze parę innych metafor, które gnostycy odczytują odwrotnie niż judaiści i chrześcijanie, czyli - wg mnie - poprawnie. Wąż jest dla nich dawcą mądrości (a nie Sz/szatanem), Jahwe jest dla nich tyranem, despotą i nieudacznikiem (a nie bogiem dobra) itd. Mówiąc szczerze, rozmawiasz właśnie z gnostykiem, a dałem temu wyraz i dowód w jednym moim tekście, który lubię najbardziej ze wszystkim moich. Wiesz może o którym mówię? Nie ma go na Satanie. > > Jestem więc idiotą. Na dodatek próbuję na nią wpłynąć. Idiotyzm do > > kwadratu. > > *** > Ależ skąd. Ty się nie obrażasz na rzeczywistość, tylko na demiurga który > ją stworzył. A dyskusja o tworzeniu bytów ponad potrzeby to już inna para > kaloszy. To przynieś te kalosze, bo nie wiem o których dokładnie mówisz. Zobaczę i może potwierdzę, że to w nich chodziłem bez potrzeby i bez brzytwy Och Chama. Co do obrażania - jednak na rzeczywistość = tą jej część, która śmierdzi mi gównem, a nie tylko na demiurga, w którego istnienie średnio wierzę (nigdy go nie widziałem, nie mam podstaw żeby "wierzyć"). Jestem skrajnie nietolerancyjny, wszystko co mi zajeżdza gównem traktuję "nad wyraz brutalnie", a że nie w smak mi więzienie, to ograniczam się do obelg. Cóż, dobre i to. No i mam na myśli ludzi z krwi i kości, stojących face to face, a nie internet i idee filozoficzne. Żeby nie było. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















