| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-15 19:00:31 |
Książka o książkach... "Film to tylko półprodukt, nie cel. Godzę się z faktem, że filmy nie szanują moich powieści, gdyż mówią dwoma różnymi językami. Proszę jedynie, aby uszanowano pierwotnego ducha książki. " Arturo Pérez-Reverte Długo się zastanawiałam nad tym wątkiem ... a może już takowy był? Bo w sumie to samo się narzuca. Przeczytałam ostatnio książkę "Dziewiąte wrota" (ARTURO PÉREZ-REVERTE). Później obejrzałam film i się troszkę podłamałam ale czego się spodziewać... w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) Co sądzicie o książce? Mam nadzieję że nie splagiatowałam właśnie wcześniejszego wątku. Ale chciałabym poznać Wasze opinie :) Ukłony |
|
hater [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-19 22:50:59 |
Książka o książkach... > Przeczytałam ostatnio książkę "Dziewiąte wrota" (ARTURO PÉREZ-REVERTE). Chodzilo Ci raczej o "Klub Dumas"? Co do Twoich pytan - odpisze innym razem. Musze przeypomniec sobie tytuly. |
|
hater [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-04-10 01:05:02 |
Książka o książkach... > Co do Twoich pytan - odpisze innym razem. Musze przeypomniec sobie > tytuly. Trudno znalezc film lepszy od ksiazki, mnie sie w kazdym razie nie udalo. Natomiast ekranizacja warta zobaczenia na pewno jest 'Pachnidlo' - ze wzgledu na pokazanie zapachow; 'Wladca Pierscieni' - za rozmach, chociaz ja zachwycony nie bylem; kilka ekranizacji polskich lektur szkolnych, m.in. 'Nad Niemnem' - za skrocenie opisow przyrody oraz 'Wesele' - za scene picia wodki z zagrycha. Hollywoodzkie ekranizacje klasyki Shakespeare'a. Wniosek nasuwa sie jeden - co wyobraznia, to wyobraznia. Zaden, nawet najlepszy obraz nie odda tego, co autor slowami nadrukowal w naszym umysle. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-04-10 16:52:12 |
Książka o książkach... > Trudno znalezc film lepszy od ksiazki, mnie sie w kazdym razie nie udalo. > Natomiast ekranizacja warta zobaczenia na pewno jest 'Pachnidlo' Nie widziałam filmu, ale czytałam książkę. Z mojego punktu widzenia — w tym przypadku zrobienie filmu dorównującego książce albo nawet lepszego od niej raczej nie było trudne, bo książka jest kiepska. Co gorsza, czytałam ją w edycji Świata Książki, a więc usianą milionem błędów językowych, co też jej nie pomogło (chociaż nie wiem, czy cokolwiek byłoby w stanie pomóc w tym beznadziejnym jak dla mnie przypadku). |
|
hater [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-04-18 16:32:47 |
Książka o książkach... > zrobienie filmu dorównującego książce albo nawet > lepszego od niej raczej nie było trudne, bo książka jest kiepska. Masz prawo do wlasnego zdania, co nie zmienia faktu, ze pokazanie na ekranie zapachu jest trudne - tym samym szacun dla tworcow. > Co > gorsza, czytałam ją w edycji Świata Książki, a więc usianą milionem błędów > językowych, To potrafi bardzo zepsuc wrazenie. Kiepskie tlumaczenie i brak korekty. |
|
mroczna_macka_k [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-04-10 18:06:59 |
Książka o książkach... > > Co do Twoich pytan - odpisze innym razem. Musze przeypomniec sobie > > tytuly. > > Trudno znalezc film lepszy od ksiazki, mnie sie w kazdym razie nie udalo. > Natomiast ekranizacja warta zobaczenia na pewno jest 'Pachnidlo' - ze > wzgledu na pokazanie zapachow; 'Wladca Pierscieni' - za rozmach, chociaz > ja zachwycony nie bylem; kilka ekranizacji polskich lektur szkolnych, > m.in. 'Nad Niemnem' - za skrocenie opisow przyrody oraz 'Wesele' - za > scene picia wodki z zagrycha. Hollywoodzkie ekranizacje klasyki > Shakespeare'a. > > Wniosek nasuwa sie jeden - co wyobraznia, to wyobraznia. Zaden, nawet > najlepszy obraz nie odda tego, co autor slowami nadrukowal w naszym > umysle. trylogia lipa. zjazd Legolasa na tarczy niepotrzebny. Gimli jako jeczacy glupek. i pominiety watek Toma Bombadila. zreszta jest tylko jedna trylogia... :) |
|
Feliks [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-16 20:42:20 |
Książka o książkach... oczywiście pomyliłem się z "Zieloną Milą" :P |
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-17 07:23:48 |
Książka o książkach... Doooobra!! wczoraj pierwszy raz obejrzałam "Wywiad z Wampirem" i przeszłam przez niego lepiej niż przez książkę. Choć książka bardzo mi się podobała to Anne Rice strasznie jak dla mnie ciężko pisze. No ale warto :) Ukłony |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-17 08:29:19 |
Książka o książkach... > Doooobra!! wczoraj pierwszy raz obejrzałam "Wywiad z Wampirem" i przeszłam > przez niego lepiej niż przez książkę. > Choć książka bardzo mi się podobała to Anne Rice strasznie jak dla mnie > ciężko pisze. No ale warto :) > > Ukłony Pisała o wampirach jak opętany klecha http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IR/anne_rice_kw.html |
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-17 10:00:39 |
Książka o książkach... Świetny artykuł ! Nie widziałam go jeszcze! A w to nie moge uwierzyć: "Chciałam uczestniczyć we Mszy. Pragnęłam tego jak każdy człowiek pragnie świata, który utracił". Wyspowiadała się i oddała swoje życie Chrystusowi. Namówiła nawet swego męża, aby powtórnie zawarł z nią małżeństwo - tym razem przed ołtarzem." Na bank przeżyła jakąś traumę ... choć fabuła książki bardzo mi odpowiada to czułam ze coś jest z tym jej pisaniem nie tak... no cóż...oddaję honor i przyznaję: film o niebo lepszy! Ukłony |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-17 09:48:47 |
Książka o książkach... w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak > to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) "Niebezpieczne związki" i "Władca Pierścieni" - przyszły mi do głowy od razu. To prawda, że o dobrą ekranizację trudno i zdarza się raczej rzadko, ale jest to możliwe i jak już powstanie to często prawdziwa perełka. Znam też jedną (luźną) ekranizację, która przewyższa książkę o niebo - "Czas Apokalipsy" - jeden z najlepszych filmów w ogóle, a książka nudna jak 102. |
|
Feliks [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-19 19:55:59 |
Książka o książkach... > w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak > > to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) > > "Niebezpieczne związki" i "Władca Pierścieni" - przyszły mi do głowy od > razu. To prawda, że o dobrą ekranizację trudno i zdarza się raczej rzadko, > ale jest to możliwe i jak już powstanie to często prawdziwa perełka. "Niebezpieczne związki" były dla mnie nudne, a "Władcy pierścieni" nic nie przebija. Do filmu wróciłem tylko raz, książke ostatnio przeczytałem po raz chyba dwunasty. > Znam też jedną (luźną) ekranizację, która przewyższa książkę o niebo - > "Czas Apokalipsy" - jeden z najlepszych filmów w ogóle, a książka nudna > jak 102. I nawet nie wiedziałem że jest książka :D Film jest dobry, bardzo dobry, widziałem tylko raz do tej pory, ale zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Trzymał w napięciu, i rzucał po podłodze. Oglądany prawie że kinowo, duży ekran, rzutnik i głośniki 7.1 - zmysłowy rarytas :) |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-17 13:02:12 |
Książka o książkach... > Znam też jedną (luźną) ekranizację, która przewyższa książkę o niebo - > "Czas Apokalipsy" - jeden z najlepszych filmów w ogóle, a książka nudna > jak 102. Ale nijak ma się do książki, właściwie lektury, bo mówisz o "Jądrze ciemności" jak mniemam. |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-17 14:44:16 |
Książka o książkach... > Ale nijak ma się do książki, właściwie lektury, bo mówisz o "Jądrze > ciemności" jak mniemam. Jesteś pewien, że oglądałeś, czytałeś i zrozumiałeś? |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-17 21:57:27 |
Książka o książkach... > > > Ale nijak ma się do książki, właściwie lektury, bo mówisz o "Jądrze > > > ciemności" jak mniemam. > > Jesteś pewien, że oglądałeś, czytałeś i zrozumiałeś? Tak, aż za bardzo. |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-18 14:03:26 |
Książka o książkach... > Tak, aż za bardzo. No może faktycznie aż za. :> |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-18 16:05:24 |
Książka o książkach... > > > Tak, aż za bardzo. > > No może faktycznie aż za. :> Nie każdemu się podoba to co innym. Zrozumiałem co autor książki miał na myśli i o co chodziło reżyserowi. Jak dla mnie film znacząco odbiega od książki. Mało ludzi wogóle wie, że film podobno powstał na podstawie "Jądra ciemności". |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-18 19:32:32 |
Książka o książkach... > Nie każdemu się podoba to co innym. Zrozumiałem co autor książki miał na > myśli i o co chodziło reżyserowi. Jak dla mnie film znacząco odbiega od > książki. Mało ludzi wogóle wie, że film podobno powstał na podstawie > "Jądra ciemności". Jeżeli twierdzisz, że film "podobno" powstał na podstawie tej książki, to przykro mi, ale możliwości są tylko takie: jednak nie czytałeś książki lub nie oglądałeś filmu albo nic nie zrozumiałeś, albo byłeś pijany i nic nie pamiętasz. To nie jest kwestia podobania, to kwestia tego, że film jest adaptacją historii Conrada. To, że nie dzieje się w tym samym miejscu i czasie nie oznacza, że nie jest oparty na książce. |
|
Feliks [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-19 20:01:21 |
Książka o książkach... Jak mnie takie dyskusje rozwalają :D Kłócita się o to samo :D Też uważam że książka była kiepska. Nienawidzę mojej wykładowczyni z literatury angielskiej której nie zaliczyłem, a która zmusiła mnie do przyznania że Jądro Ciemności było dobrą lekturą. Pfeee, szatanie przepadnij. |
|
Feliks [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-24 12:21:37 |
Książka o książkach... > > Też uważam że książka była kiepska. Nienawidzę mojej wykładowczyni z > literatury angielskiej której nie zaliczyłem, a która zmusiła mnie do > przyznania że Jądro Ciemności było dobrą lekturą. Pfeee, szatanie > przepadnij. sry Merineth, przepraszam dozgonnie, Welles to jednak ciemny fiołek. Byłem pewien że doszło do mylnej interpretacji zdań. I że oboje uważacie że film jest oparty na książce, a problemem jest większa wartość książki nad filmem. Jednak nie, jednak Welles to ciemny fiołek. |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-18 20:18:29 |
Książka o książkach... > Jeżeli twierdzisz, że film "podobno" powstał na podstawie tej książki, to > przykro mi, ale możliwości są tylko takie: jednak nie czytałeś książki lub > nie oglądałeś filmu albo nic nie zrozumiałeś, albo byłeś pijany i nic nie > pamiętasz. > To nie jest kwestia podobania, to kwestia tego, że film jest adaptacją > historii Conrada. To, że nie dzieje się w tym samym miejscu i czasie nie > oznacza, że nie jest oparty na książce. Nie chce mi się z Tobą "użerac". Ja uważam, że film bardzo odbiega od książki i tyle, zaakceptuj moją odmiennośc zdaniową i już. |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-19 07:45:45 |
Książka o książkach... > Ja uważam, że film bardzo odbiega od > książki i tyle, zaakceptuj moją odmiennośc zdaniową i już. Nie ma czegoś takiego jak "zaakceptuj i już" - skoro Twoje zdanie jest odmienne niż reszty świata - uzasadnij je. |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-19 15:14:45 |
Książka o książkach... > Nie ma czegoś takiego jak "zaakceptuj i już" - skoro Twoje zdanie jest > odmienne niż reszty świata - uzasadnij je. Nie od reszty świata, bo wiele osób się ze mną zgodzi, Ty jesteś jednostką, nie "resztą świata". |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-22 12:09:42 |
Książka o książkach... Dobrze, skoro masz problemy to powiem inaczej. Dlaczego najpierw twierdzisz, że wiesz co autor miał na myśli (tylko nie chcesz nam zdradzić co), a potem wbrew twórcom filmu twierdzisz, że wcale nie jest oparty na książce i niewiele ma z nią wspólnego? Tylko, że wystarczy obejrzeć film i przeczytać opowiadanie, żeby zauważyć, że główna linia fabularna i problemy głównego bohatera są takie same, a różnica jest jedynie w czasie i miejscu akcji. Czy zatem dla Ciebie, żeby film uznać za oparty na książce muszą w sceariuszu wystąpić co do słowa wszystkie dialogi czy jak? A może po prostu trzeba mieć tę unikatową zdolność rozumienia za bardzo? Jeśli nie masz zamiaru konstruktywnie odpowiedzieć na żadne pytanie a tylko wymyślać dalej jakieś pierdoły to daruj sobie odpisywanie. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-22 12:47:33 |
Książka o książkach... U, jak mam pytanie! Czy można powiedzieć, że "Match Point" W. Allena jest oparty na "Zbrodni i karze"? |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-22 13:27:54 |
Książka o książkach... > Czy można powiedzieć, że "Match Point" W. Allena jest oparty na "Zbrodni i > karze"? Nie mam pojęcia, nie oglądałam tego filmu. |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-22 14:33:00 |
Książka o książkach... Powiem inaczej, nie uważam żeby moja znajomośc lektur była wam niezbędna do życia i tyle. To jest moja opinia. Dla mnie ogólnie przerabianie książek na filmy jest kretyńskim pomysłem. Nie chodziło mi o czas i miejsce, w którym odbywa się akcja filmu. Ja twierdzę, że owy film nie ma nic wspólnego z książką i tyle. Tak trudno Wam/Tobie to zrozumiec? Co więcej, nie mam ochoty na ten temat dyskutowac, co powinnaś zauważyc już dawno. Mogę dyskutowac o filozofi, religii, bogach, magii i co tam jeszcze chcesz, ale nie mam ochoty kontynuowac wątku o nudnej jak flaki książce, gdzie jedynym ciekawym wątkiem jest zagubienie bohatera na obcym dla niego lądzie. Książka mnie zanudziła, a film nie wywołał żadnych emocji. Tyle na temat. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2011-03-23 01:30:34 |
Się czyta się > Ja twierdzę, że owy film nie ma > nic wspólnego z książką i tyle. Tak trudno Wam/Tobie to zrozumiec? Przyznam, ze rozpaliles moja ciekawosc - czekalem na niemozliwa do przebicia sciane argumentow potwierdzajaca Twoja smiala teorie. > Mogę dyskutowac o filozofi, religii, bogach, magii i co tam jeszcze > chcesz, Kolejna smiala teoria. Nie zapytam dlaczego tak sadzisz. > ale nie mam ochoty kontynuowac wątku o nudnej jak flaki książce, > gdzie jedynym ciekawym wątkiem jest zagubienie bohatera na obcym dla niego > lądzie. Jedynym ciekawym watkiem w Twojej probie rozwiniecia tematu jest zagubienie bohatera na obcym dla niego ladzie. |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-24 22:12:04 |
Się czyta się > Przyznam, ze rozpaliles moja ciekawosc - czekalem na niemozliwa do > przebicia sciane argumentow potwierdzajaca Twoja smiala teorie. Przykro mi, ale raczej się nie doczekasz, najwyżej dostaniesz priva, że kolega W. chętnie spotka się z Tobą w realu :> |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-23 02:21:36 |
Się czyta się > Przyznam, ze rozpaliles moja ciekawosc - czekalem na niemozliwa do > przebicia sciane argumentow potwierdzajaca Twoja smiala teorie. Nie chce mi się o tym pisac, jest tyle ciekawych tematów, a ten jakoś mnie nie napełnia weną. > > > Mogę dyskutowac o filozofi, religii, bogach, magii i co tam jeszcze > > > chcesz, > > Kolejna smiala teoria. Nie zapytam dlaczego tak sadzisz. Jaka teoria? To nie jest teoria, to tematy na, które lubię dyskutowac. > Jedynym ciekawym watkiem w Twojej probie rozwiniecia tematu jest > zagubienie bohatera na obcym dla niego ladzie. To nie jest próba rozwinięcia tematu. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2011-03-27 00:51:39 |
Ironia - kraina zelazem plynaca > Nie chce mi się o tym pisac, jest tyle ciekawych tematów, a ten jakoś mnie > nie napełnia weną. U Ciebie tez sie nie przelewa? > Jaka teoria? To nie jest teoria, to tematy na, które lubię dyskutowac. Ja lubie pizze. Margherite w szczegolnosci. > > Jedynym ciekawym watkiem w Twojej probie rozwiniecia tematu jest > > zagubienie bohatera na obcym dla niego ladzie. > > To nie jest próba rozwinięcia tematu. Heh! Cierpisz przez niedobor zelaza, Whales. Olow Cie uleczy z pewnoscia. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-03-22 16:54:02 |
Książki o słowach > owy film Jeśli już silisz się na używanie zaimków sugerujących umiejętność posługiwania się polszczyzną "z wyższej półki", to róbże to chociaż poprawnie.... :/ |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-22 17:43:19 |
Książka o książkach... > Mogę dyskutowac o filozofi, religii, bogach, magii i co tam jeszcze > chcesz, ale nie mam ochoty kontynuowac wątku o nudnej jak flaki książce, Ok zapamiętam żeby dyskutować z Tobą tylko o tym, gdzie możesz smęcić do woli bez podawania argumentów. Dzięki za podpowiedź! |
|
czarnobrody [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-18 19:29:48 |
Książka o książkach... Zrozumiałem co autor książki miał na > myśli i o co chodziło reżyserowi. Co autor miał na myśli i o co chodziło reżyserowi? Aha... i najciekawsze: skąd to wiesz? Mało ludzi wogóle wie, że film podobno powstał na podstawie > "Jądra ciemności". A ja myślę, że dużo więcej niż mało. |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-18 20:15:39 |
Książka o książkach... > Zrozumiałem co autor książki miał na > > myśli i o co chodziło reżyserowi. > > Co autor miał na myśli i o co chodziło reżyserowi? Aha... i najciekawsze: > skąd to wiesz? Bo przeczytałem książkę i obejżałem film. |
|
Merineth ( Galaktyka ) ![]() Wysłano: 2011-03-19 07:58:23 |
Książka o książkach... > Bo przeczytałem książkę i obejżałem film. Jako następną lekturę polecam Ci słownik ortograficzny, dobrze, że jeszcze nie ma ekranizacji bo mógłbyś zrozumieć aż za bardzo. :> |
|
czarnobrody [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-18 22:40:07 |
Książka o książkach... > > Co autor miał na myśli i o co chodziło reżyserowi? Aha... i > najciekawsze: > > skąd to wiesz? > > Bo przeczytałem książkę i obejżałem film. Na pierfsze pytańe nje łumiesz odpowiedziedź? |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-19 15:13:36 |
Książka o książkach... > > > Co autor miał na myśli i o co chodziło reżyserowi? Aha... i > > najciekawsze: > > > skąd to wiesz? > > > > Bo przeczytałem książkę i obejżałem film. > > Na pierfsze pytańe nje łumiesz odpowiedziedź? Zapytałeś skąd to wiem i odpowiedziałem. Ta rozmowa robi się jałowa, nie sądzę by moja wiedza na temat książki i filmu była Ci niezbędna do życia. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-18 08:14:28 |
Książka o książkach... > > > > > Ale nijak ma się do książki, właściwie lektury, bo mówisz o > "Jądrze > > > > > ciemności" jak mniemam. > > > > Jesteś pewien, że oglądałeś, czytałeś i zrozumiałeś? > > > Tak, aż za bardzo. Za dobrze, tzn. że zrozumiałeś więcej niż było do zrozumienia? :-) |
|
Feliks [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-16 15:38:27 |
Książka o książkach... > Przeczytałam ostatnio książkę "Dziewiąte wrota" (ARTURO PÉREZ-REVERTE). > Później obejrzałam film i się troszkę podłamałam ale czego się > spodziewać... w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak > to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) > Co sądzicie o książce? Mam nadzieję że nie splagiatowałam właśnie > wcześniejszego wątku. Ale chciałabym poznać Wasze opinie :) > > Ukłony Książka to nie film. Gdy mam ochotę na zupę nie jem kanapek. Książki wymienionej nie czytałem, książki jedna prawie zawsze są dużo lepsze niż film. Wystarczy wziąć średnią ilość czasu który przeciętnej osobie zajmuje przeczytanie jednej książki. Stronicowo ok.400 jest to przyjemność lektury zazwyczaj wykraczająca ponad 1,5 godziny filmu - w których to ramach zwyczajowy film się zawiera. Książka posiada nie tylko większą głębie, jest bardziej zajmująca ale i bardziej wymagająca. Więc czy w ciągu 1,5 godziny łatwo jest oddać to co w książce zajmuje nieco więcej? Ciężko osądzić co wydaje się bardziej wymagającym procesem twórczym, czy praca z kilkudziesięcioma aktorami, scenografią, ujęciem i próbą oddanie scenopisu. Czy dopracowane napisanie 400 stronicowej książki. Zajmującej od pierwszej strony i trzymającej w napięciu aż do samego końca. Są podobnym medium przekazu, podobnym w swych ramach tworzywem twórczym. Film stłoczony do samego tekstu musi być zamknięty w podobne ramy które można odnaleźć w książce. Słowo pisane było jednak wcześniej, lepszy więc chyba będzie przykład filmu jako odzwierciedlenie tekstu. Z kilkunastu książek które czytałem a które zostały zaadaptowane na potrzeby filmowe, żaden z tych filmów książce nie dorównał. a "Ania z zielonego wzgórza" jest akurat dobrym przykładem. Książki jednak bardziej lubię, a opowiadanie to jest niesamowite. Jest szansa że film będzie lepszy niż książka, zapis stenograficzny przebiegu obrad polskiego sejmu na pewno mniej będzie śmieszny niż postać filmowa :P |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-16 13:26:24 |
Książka o książkach... Masz rację, ja też uważam, że książki są lepsze chocby ze względu na to, że można poszerzyc zasób słów i "pocwiczyc" wyobraźnię. Ale niektóre filmy są dobre, mnie się spodobał "Władca pierscieni" co prawda film bardzo okrojony, ale dobrze się oglądało. Zgodzę się też z _flo_ co do "Ani z Zielonego wzgórza". I jest jeden film, który idealnie pasuje do książki to "Saga Zmierzch" i książka mdła i do d*** i film tak samo, ani się czytac nie da ani oglądac :) |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-15 21:06:15 |
Książka o książkach... > Przeczytałam ostatnio książkę "Dziewiąte wrota" (ARTURO PÉREZ-REVERTE). > Później obejrzałam film i się troszkę podłamałam ale czego się > spodziewać... Dlaczego? Moim zdaniem film jest lepszy od książki. Tej akurat. > w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak > to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) "Wesele" Wyspiańskiego w ekranizacji Wajdy. > Co sądzicie o książce? Fajna, chociaż cały wątek Klubu Dumas wyrzuciłabym do śmieci. Czyli dokładnie tak, jak zrobił to znany koneser młodych ciałek Romek P. Perez-reverte najbardziej podobał mi się jednak Fechmistrz. Mam nadzieję że nie splagiatowałam właśnie > wcześniejszego wątku. Ale chciałabym poznać Wasze opinie :) > > Ukłony pzdr L |
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-15 22:30:12 |
Książka o książkach... Może jestem staroświecka ... chyba jednak wolę książki niż filmy :) Dają większe pole do manewru w wyobraźni. Może to i egoistyczne faktycznie ale miło czasem coś po swojemu sobie przetworzyć.... filmy narzucają cudzą ideę. Absolutnie wrogiem filmów nie jestem :) Każdy jednak ma jakiś swój świat w którym lubi się zamknąć, a akurat książki dają taką możliwość . Ukłony i dziękuję za opinie :) |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-21 20:00:44 |
Książka o książkach... > miło czasem coś po swojemu sobie przetworzyć.... filmy narzucają cudzą > ideę. Dokładnie. Kiedy po przeczytaniu "Kodu Leonarda da Vinci" zobaczyałam, jakie gęby grają w filmie, pomyślałam sobie: "O nie, oni tak nie wyglądają!". Filmu nie widziałam do dzisiaj:). Taki foch! |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-03-15 21:41:30 |
Książka o książkach... > w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak > to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) "Ania z Zielonego Wzgórza" z Megan Follows w roli Ani. Serio. Rzadko zdarzają się filmy tak dobrze oddające "ducha książki". Niestety, kontynuacja już nie była tak dobra, scenariusz filmu za daleko odszedł od fabuły książki. |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2011-03-16 11:25:52 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Książka o książkach... |
|
Mandrax [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-16 00:04:05 |
Książka o książkach... Dziewiąte wrota to kawał solidnego kina. Książki nie czytałem. Dziwna sprawa ale chyba nigdy nie czytałem książki na podstawie której nakręcono film. Chociaż czytałem "Intensywność" Koontza z której sporo zgapił pan Aja :) |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-21 19:52:34 |
Książka o książkach... > Chociaż czytałem "Intensywność" Koontza z której sporo zgapił pan > Aja :) O patrz, nawet nie wiedziałam, że jest taki film! A Koontza swojego czasu czytywałam w sporych ilościach. W końcu mi się znudził, ma zbyt cukierkowe zakończenia. Zawsze. Ciekawa jestem jak Koontz "wygląda" na ekranie, bo jego mocną stroną są rozbudowane portrety psychologiczne bohaterów, fabuła dla mnie jest drugorzędna. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-15 20:27:32 |
Książka o książkach... > Przeczytałam ostatnio książkę "Dziewiąte wrota" (ARTURO PÉREZ-REVERTE). Z tego co wiem, nie ma takiej książki :-) > Później obejrzałam film i się troszkę podłamałam ale czego się > spodziewać... Uwielbiam ten film. > w sumie widział ktoś dobrze zekranizowaną książkę? Jeśli tak > to szacunek... i chętnie poznam tytuły :) Może być komiks? > Co sądzicie o książce? "Klub Dumas"? Fajna. |
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-15 20:48:41 |
Książka o książkach... kurdeeeeeeeeeee ale lipna wtopa :D tak się zaaferowałam filmem (ach ten Johnny Deep) że walnęłam się z tytułem książki... jasne że Klub Dumas :* Dzięki za korektę... ale wiochę strzeliłam :D |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-16 08:16:35 |
Książka o książkach... > kurdeeeeeeeeeee ale lipna wtopa :D > > tak się zaaferowałam filmem (ach ten Johnny Deep) że walnęłam się z > tytułem książki... Deep znaczy głęboko (diːp), a aktor nazywa się Depp :-) |
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-16 11:46:51 |
Książka o książkach... Kurde :D się przyczepił :D uwielbiam jak mnie ktoś poprawia :* Rób to często, a będę rzadziej robić błędy ;) W sumie nie wiem skąd mi się biorą aż tak obciachowe wpadki (!?) No ale trudno :P już więcej mnie nie złapiesz... będę się pilnować... :* Ukłony |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-21 19:45:36 |
Książka o książkach... Nasuwa mi się "Forrest Gump". Sama nie jestem fanką tegoż filmu, ale to jedyny przypadek który znam, gdzie film jest LEPSZY od książki. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















