| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:50:31 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, Czy nasze życie nie jest tylko gonitwą za tym co mamy przed samym nosem, ale nie dostrzegamy tego? Może rozwiązanie jest banalnie proste i w swej banalności jest dla nas niezrozumiałe... Jak myślisz? |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 10:57:05 |
radość i szczęście... no i piwo które to daje :-) > Czy nasze życie nie jest tylko gonitwą za tym co mamy przed samym nosem, > ale nie dostrzegamy tego? > Może rozwiązanie jest banalnie proste i w swej banalności jest dla nas > niezrozumiałe... > Jak myślisz? + a kto powiedział że jest niezrozumiałe? + kurde, może to dziwne ale ja wiem po co + żyję. żyję po to żeby z życia czerpać RADOŚĆ + i SZCZĘŚCIE. i w ogóle nie rozumiem po co + się zastanawiać dla czego się zyje jak czas + temu poświęcony można lepiej spożytkować + nad kuflem piwa..... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 11:00:56 |
radość i szczęście... no i piwo które to daje :-) > > Czy nasze życie nie jest tylko gonitwą za tym co mamy przed samym > nosem, > > ale nie dostrzegamy tego? > > Może rozwiązanie jest banalnie proste i w swej banalności jest dla > nas > > niezrozumiałe... > > Jak myślisz? > > + a kto powiedział że jest niezrozumiałe? > + kurde, może to dziwne ale ja wiem po co > + żyję. żyję po to żeby z życia czerpać RADOŚĆ > + i SZCZĘŚCIE. i w ogóle nie rozumiem po co > + się zastanawiać dla czego się zyje jak czas > + temu poświęcony można lepiej spożytkować > + nad kuflem piwa..... przedstawiłam już swoje stanowisko w innych postach tego wątku |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 11:48:09 |
radość i szczęście... no i piwo które to daje :-) > przedstawiłam już swoje stanowisko w innych postach tego wątku + no ok, ale ja tego nie zrobiłem więc po to tamten post był |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:51:44 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, żeżarło mi kawałek w temacie, całość miała brzmieć tak: "Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, kto pośród wody krzyczy z pragnienia" |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 11:52:56 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, stre zdjecie w profilu bylo ladniejsze... |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 10:44:49 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > stre zdjecie w profilu bylo ladniejsze... + hahahaha... ot, cała prawda :-D |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 11:32:38 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > stre zdjecie w profilu bylo ladniejsze... > > + hahahaha... ot, cała prawda :-D w chwili gdy to pisał, zdjęcie było inne niż jest teraz baranku:) |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 11:49:58 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > stre zdjecie w profilu bylo ladniejsze... > > + hahahaha... ot, cała prawda :-D > w chwili gdy to pisał, zdjęcie było inne niż jest teraz baranku:) + ale to nie ma znaczenia, mnie chodziło o to, + że postwaiony przed tak poważnym [?] + pytaniem pisze o tak błachych [?] sprawach :-P |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:54:00 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > stre zdjecie w profilu bylo ladniejsze... i tak jest ładniejsze niż Twoje:) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 11:54:36 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > i tak jest ładniejsze niż Twoje:) moje ma byc takie... obrzydliwo - wirusowate... GRRR :) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 12:42:24 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > moje ma byc takie... > obrzydliwo - wirusowate... GRRR :) wlasnie juz dawno sie mialam spytac - co to za zyjatko? siostra sie pytala... :))) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 13:10:30 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > wlasnie juz dawno sie mialam spytac - co to za zyjatko? siostra sie > pytala... :))) zdjecie z SEM wirusa Ebola szczep Reston |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 13:15:15 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > zdjecie z SEM wirusa Ebola szczep Reston przepraszam szczep Zair... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 23:40:47 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > zdjecie z SEM wirusa Ebola szczep Reston przekaze info siostrze!! :P dzieki!! |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:56:51 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > i tak jest ładniejsze niż Twoje:) > > moje ma byc takie... > obrzydliwo - wirusowate... GRRR :) a u mnie ma być zielony gnom:) rżący pod stołem jak to ładnie ujęła Kanya |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:08:33 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > a u mnie ma być zielony gnom:) > rżący pod stołem jak to ładnie ujęła Kanya ach, dziekuje, dziekuje ciesze sie, ze moglam byc natchnieniem ;) |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:09:28 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > a u mnie ma być zielony gnom:) > > rżący pod stołem jak to ładnie ujęła Kanya > > ach, dziekuje, dziekuje > ciesze sie, ze moglam byc natchnieniem ;) i zawsze nim pozostaniesz:)- |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:11:52 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > a u mnie ma być zielony gnom:) > > > rżący pod stołem jak to ładnie ujęła Kanya > > > > ach, dziekuje, dziekuje > > ciesze sie, ze moglam byc natchnieniem ;) > > i zawsze nim pozostaniesz:)- oh my... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:16:21 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, "Namuzowywanie" Miron Białoszewski Muzo Natchniuzo tak ci końcówkuję z niepisaniowości natreść mi ości i uzo |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 10:47:34 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > "Namuzowywanie" Miron Białoszewski + hehe, też lubię ten wiersz... + ale i tak nie ma to jak szaranagajama :-) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 11:52:26 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > ale nie dostrzegamy tego? ze czego? zycie to nie jakas gonitwa dla mnie. zyje po prostu... > Może rozwiązanie jest banalnie proste i w swej banalności jest dla nas > niezrozumiałe... > Jak myślisz? mysle ze to skopmlikowana sprawa w swej wymowie , w dodatku tak zagmatwana ze az nic nie wnosi nowego, a wydaje sie byc wielce filozoficzna. zycie jako pogon za czyms co jest tuz tuz??? a ja myslalem ze zycie po prostu jako zycie... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:53:14 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, czy to znaczy że żyjesz po nic? |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 11:54:04 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > czy to znaczy że żyjesz po nic? glupie pytanie - sprobuj odp zyje bo dostalem taka sznase i chce z niej skorzystac... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:55:57 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > czy to znaczy że żyjesz po nic? > > glupie pytanie - sprobuj odp > > zyje bo dostalem taka sznase i chce z niej skorzystac... no dobra, ale po co żyjesz? mrówka też żyje, ale pomiędzy jej egzystencją a egz. człowieka istnieje więcej niż subtelna różnica |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 12:01:47 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > no dobra, ale po co żyjesz? > mrówka też żyje, ale pomiędzy jej egzystencją a egz. człowieka istnieje > więcej niż subtelna różnica skad wiesz? rozmawialas z nia??? glupie takie "domowe filozofowanie" to raz a dwa: jak wolisz to moze byc tak: jako przedstawiciel gat Homo Sapiens , urodzilem, sie i przezylem co swiadczy o wartosci moich genow, tudziez zaradnosci moich rodzicow co wychodzi na jedno - teraz zasadniczo przygotowuje sie do pelnienia funkcji w spoleczenstwie - w formacjach typowych dla naszego gatunku - umacnianie pozycji w nim w rozny sposob dodatkowo ma za zadanie dowiesc mojej wartosci genetycznej, a cala sprawa sprowadza sie do zdobycia rownie wartosciowej wg mnie partnerki i wykreowanie potomka, ktory nasze geny wniesie do puli ogolnej i przyczyni sie tym samym do pewnej jej modyfikacji co moze przyniesc gatunkowi jako calosci - korzysci na przyszle lata i pokolenia. albo deterministycznie: stworzyl nas bog (nie wnikamy jaki) i zycie na "swiecie doczesnym" jest tylko pierwsza faza i rodzajem testu, z ktorego i tak bog zna juz odpowiedz i jesli sprawimy sie dobrze dostapimy zasczytu zycie wiecznego w pokoju. Amen. wiec zyje zeby dowiesc soejej wart w oczach boga, kotry mi daza to raj. tudziez wersja czwarta: zyje bo to wymaga mniej odwagi niz smierc i jest wygodniejsze. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 12:11:11 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > skad wiesz? rozmawialas z nia??? jako że mrówka nie posiada odpowiednich organów (mózg, struny głosowe), porozumienie się było niemożliwe ale rozumiem i poczułeś się w obowiązku bronić wartości mrówki, kwestionując równocześnie jej niższość intelektualną względem człowieka. ok > glupie takie "domowe filozofowanie" wytłumacz mi ten wysublimowany w swej "skomplikowaności" termin > a dwa: > jak wolisz to moze byc tak: > jako przedstawiciel gat Homo Sapiens , urodzilem, sie i przezylem co > swiadczy o wartosci moich genow, tudziez zaradnosci moich rodzicow co > wychodzi na jedno - teraz zasadniczo przygotowuje sie do pelnienia funkcji > w spoleczenstwie - w formacjach typowych dla naszego gatunku - umacnianie > pozycji w nim w rozny sposob dodatkowo ma za zadanie dowiesc mojej > wartosci genetycznej, a cala sprawa sprowadza sie do zdobycia rownie > wartosciowej wg mnie partnerki i wykreowanie potomka, ktory nasze geny > wniesie do puli ogolnej i przyczyni sie tym samym do pewnej jej > modyfikacji co moze przyniesc gatunkowi jako calosci - korzysci na > przyszle lata i pokolenia. czyli jednak masz jakiś cel... nie zastanawiałeś się nigdy nad sensem swojej egzystencji? ograniczenie wszystkiego tylko do prokreacji jest dla mnie troszkę za proste, Tobie to wystarcza? a podstawoe pytanie brzmiało: czy może być tak, iż kręcimy się w mozole za własnym ogonem, kiedy rozwiązanie...(tu wstaw przeznaczenie, albo cusik jeszcze innego) ,jakie by ono nie było, leży nam pod nosem np: kopnięcie w ucho uwolni nasz ogromy potencjał umysłowy i zaprowadzi do raju (cokolwiek by to miało oznaczać) |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 12:53:22 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > czyli jednak masz jakiś cel... > nie zastanawiałeś się nigdy nad sensem swojej egzystencji? jej, jakbym chciał sie zastanawiać nad realnym celem Mojej egzystencji nie doszedłbym do niczego innego jak do wniosku że życie celu nie ma i chciałbym sie pochlastać scyzorykiem w wannie w obliczu bezsensownej egzystencji. Za najbadziej "domowy", jak to sprytnie określił Masur, temat do filozofowania uważam właśnie poszukiwanie sensu w zyciu. Życie nie ma takiego sensu jak gra komputerowa, sranie czy jedzenie. Życie ma jeden jedyny sens: by żyć i umrzeć. Kto zastanawia się nad śmiercią nie czuje życia, nie żyje naprawde, kto żyje pełnią życia nie debatuje nad śmiercią! I jeszcze jedno: życie i śmierć jest jedna, w takiej właśnie kolejności. MOżna jednak zmienić życie na śmierć, ale nie odwrotnie. pzdr |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 12:58:06 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > jej, jakbym chciał sie zastanawiać nad realnym celem Mojej egzystencji nie > doszedłbym do niczego innego jak do wniosku że życie celu nie ma i > chciałbym sie pochlastać scyzorykiem w wannie w obliczu bezsensownej > egzystencji. Za najbadziej "domowy", jak to sprytnie określił Masur, temat > do filozofowania uważam właśnie poszukiwanie sensu w zyciu. Życie nie ma > takiego sensu jak gra komputerowa, sranie czy jedzenie. zaimponowałeś mi poetyckim ujęciem tematu:) Życie ma jeden > jedyny sens: by żyć i umrzeć. Kto zastanawia się nad śmiercią nie czuje > życia, nie żyje naprawde, kto żyje pełnią życia nie debatuje nad śmiercią! > I jeszcze jedno: życie i śmierć jest jedna, w takiej właśnie kolejności. > MOżna jednak zmienić życie na śmierć, ale nie odwrotnie. skąd ta pewność? ja nie wiem więc się zastanawiam, ale nie odbiera mi to radości życia zależy jak podejdziesz do tematu również pozdr Kot filozofujący na płotku domu swego |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-26 18:50:45 |
marazm egzystencjalny > jej, jakbym chciał sie zastanawiać nad realnym celem Mojej egzystencji nie > doszedłbym do niczego innego jak do wniosku że życie celu nie ma i > chciałbym sie pochlastać scyzorykiem w wannie w obliczu bezsensownej > egzystencji. -----a przekazanie puli genów swojemu potomstwu?? Za najbadziej "domowy", jak to sprytnie określił Masur, temat > do filozofowania uważam właśnie poszukiwanie sensu w zyciu. -----subiektywne ale zbiezne z innymi nie ma co. Życie nie ma > takiego sensu jak gra komputerowa, sranie czy jedzenie. ----matrix czemu nie(?), a dobra pizza ma też swoje zalety a i ulga po wypróżnieniu.. Życie ma jeden > jedyny sens: by żyć i umrzeć. ------sztuka dla sztuki to mi się zaczyna podobać;> Kto zastanawia się nad śmiercią nie czuje > życia, nie żyje naprawde, kto żyje pełnią życia nie debatuje nad śmiercią! -----ogłaszam więc Moją śmierć w zyciu;) > I jeszcze jedno: życie i śmierć jest jedna, ----w dwóch postaciach, to jak reklama szamponu w takiej właśnie kolejności. > MOżna jednak zmienić życie na śmierć, ale nie odwrotnie. -----zalezy od perspektywy... yoooo yooojjj |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 12:15:01 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, e tam, od takiego myslenia glowa tylko boli i wojny sie zaczynaja... serio mowie! czy nie lepiej patrzecna to - zyje bo lubie, bo piekne jest, i kupe fajowych rzeczy mozna zrobic! a jak sie patrzy po co sie zyje to zaraz sie mysli po co inni zyja, czy to warto i sie wymysla raje dla tych co wypekali przed smiercia... ja tam sadze ze zyje sie bo jest taka szansa - dostalismy swiadomosc zycia wiec korzystajmy, a zastanawianie po co jak ktos nie ma innych zmartwien zostawmy filozofowm - bo co nam to da? mozemy dojsc do wniosku ze jednak nie warto... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 12:21:11 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > e tam, > > od takiego myslenia glowa tylko boli i wojny sie zaczynaja... > > serio mowie! > czy nie lepiej patrzecna to - zyje bo lubie, bo piekne jest, i kupe > fajowych rzeczy mozna zrobic! > > a jak sie patrzy po co sie zyje to zaraz sie mysli po co inni zyja, czy to > warto i sie wymysla raje dla tych co wypekali przed smiercia... > > ja tam sadze ze zyje sie bo jest taka szansa - dostalismy swiadomosc zycia > wiec korzystajmy, a zastanawianie po co jak ktos nie ma innych zmartwien > zostawmy filozofowm - bo co nam to da? mozemy dojsc do wniosku ze jednak > nie warto... strasznie pesymistyczne podejście... ja bym chciała wiedzieć czy moja wędrówka ma sens czy mam sie tylko rozmnozyć jak jakis kot czy inna mrówka:) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-01-24 18:30:55 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > strasznie pesymistyczne podejście... > ja bym chciała wiedzieć czy moja wędrówka ma sens czy mam sie tylko > rozmnozyć jak jakis kot czy inna mrówka:) W przypadku pytań o sens życia czy szukania odpowiedzi na pytanie dlaczego umrę itp. nie da się znaleźć odpowiedzi, szukając jej patrząc na wszystko z Twojego punktu widzenia.. Lepiej popatrzeć na to z tzw. racjonalnego dystansu (Jaspers), wtedy odpowiedź się uzyska. Może ona nas nie zadowolić, ale coś za coś. Zamiast pytania dlaczego umrę, lepiej zapytać dlaczego umieramy, a zamiast o sens swojego życia, lepiej zapytać dlaczego żyjemy.... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 09:54:10 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > strasznie pesymistyczne podejście... > > ja bym chciała wiedzieć czy moja wędrówka ma sens czy mam sie tylko > > > rozmnozyć jak jakis kot czy inna mrówka:) > > W przypadku pytań o sens życia czy szukania odpowiedzi na pytanie dlaczego > umrę itp. nie da się znaleźć odpowiedzi, szukając jej patrząc na wszystko > z Twojego punktu widzenia.. Lepiej popatrzeć na to z tzw. racjonalnego > dystansu (Jaspers), wtedy odpowiedź się uzyska. Może ona nas nie > zadowolić, ale coś za coś. Zamiast pytania dlaczego umrę, lepiej zapytać > dlaczego umieramy, a zamiast o sens swojego życia, lepiej zapytać dlaczego > żyjemy.... wiesz, mniej więcej o to mi chodziło... pytając dlaczego żyję, pytam również po co może nie są to pytania równoważne, ale odpowiedzi na nie zbiegają się w jednym punkcie jak sądzę |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 13:08:52 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > strasznie pesymistyczne podejście... > ja bym chciała wiedzieć czy moja wędrówka ma sens czy mam sie tylko > rozmnozyć jak jakis kot czy inna mrówka:) a co ci to da? |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:10:53 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > strasznie pesymistyczne podejście... > > ja bym chciała wiedzieć czy moja wędrówka ma sens czy mam sie tylko > > > rozmnozyć jak jakis kot czy inna mrówka:) > > a co ci to da? hmmm...jak łazisz po obcym mieście i chcesz gdzieś trafić, to mapa się czasem przydaje (przechodnie też:) trafiła analogia? |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 13:12:04 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > hmmm...jak łazisz po obcym mieście i chcesz gdzieś trafić, to mapa się > czasem przydaje (przechodnie też:) > trafiła analogia? a no tak - to ty z takich co wierza ze zyjemy w jakims wyzszym celu? no wlasnie - ja w to nie wierze, wiec nie zaprzatam sobie tym glowy |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:17:50 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > hmmm...jak łazisz po obcym mieście i chcesz gdzieś trafić, to mapa > się > > czasem przydaje (przechodnie też:) > > trafiła analogia? > > a no tak - to ty z takich co wierza ze zyjemy w jakims wyzszym celu? > no wlasnie - ja w to nie wierze, wiec nie zaprzatam sobie tym glowy ja nie mówie że w wyższym:) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-01-24 13:18:55 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > ja nie mówie że w wyższym:) dziz - czepiasz sie slowek. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 13:25:36 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > ja nie mówie że w wyższym:) > > dziz - czepiasz sie slowek. ty tesh:) |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-26 07:09:14 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, Panowie (i Panie ? :)... a po jaka cholere nam jakikolwiek cel ? Mamy tak wielkie ego ze nie potrafimy zaakceptowac swojej zalosnej zwyczajnosci ? Tego ze od krow roznimy sie tylko IQ i rodzajem paszy ? Zyje. Umre. To wszystko. Nie potrzebuje do tego wystraszonych teorii pseudomistykow czy teologow. Pozdrawiam |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-01-26 17:12:31 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Panowie (i Panie ? :)... Watpisz że tu sa kobiety?! a po jaka cholere nam jakikolwiek cel ? Może dlatego żeby nie siedzieć bezczynnie tylko coś w życiu robić Mamy tak > wielkie ego ze nie potrafimy zaakceptowac swojej zalosnej zwyczajnosci ? No ja aż taka zwyczajna nie jestem, nie wiem jak Ty > Tego ze od krow roznimy sie tylko IQ i rodzajem paszy ? Rozumiem ze jestes łaciaty i masz 4 nogi i wymiona???? Zyje. Umre. To > wszystko. Zobacz jednak co miozna zrobic w międzyczasie. Przeciez nie umieraz od razu po narodzinach( w tej wypowiedzi nie brałam pod uwage umierających na cokolwiek dzieci) > Pozdrawiam Ja również |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 06:26:26 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > a po jaka cholere nam jakikolwiek cel ? > Może dlatego żeby nie siedzieć bezczynnie tylko coś w życiu robić Do tego nie jest potrzebna swiadomosc sensu zycia. Wystarczy chociazby upodobanie do seksu oralnego ( Pani wybaczy porownanie) > No ja aż taka zwyczajna nie jestem, nie wiem jak Ty A mnie kwestia czy jestem zwyczajny czy nie malo zajmuje. Widzialem cale tlumy zalosnie zwyczajnych ludzi zajetych udowadnianiem swiatu ze sa absolutnie wyjatkowi. Chyba wole juz diably i szpilke. > > Tego ze od krow roznimy sie tylko IQ i rodzajem paszy ? > Rozumiem ze jestes łaciaty i masz 4 nogi i wymiona???? Nie wiedzialem ze forum wymaga umiejetnosci rysowania... > Zyje. Umre. To > > wszystko. > Zobacz jednak co miozna zrobic w międzyczasie. Przeciez nie umieraz od > razu po narodzinach( w tej wypowiedzi nie brałam pod uwage umierających na > cokolwiek dzieci) Mowimy o sencie zycia- nie o tym co mozna robic w czasie jego trwania. Znaczaca roznica, nie uwaza Pani ? Pozdrawiam |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-01-27 13:46:03 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Do tego nie jest potrzebna swiadomosc sensu zycia. Wystarczy chociazby > upodobanie do seksu oralnego ( Pani wybaczy porownanie) > Wybaczam:) Widzialem cale > tlumy zalosnie zwyczajnych ludzi zajetych udowadnianiem swiatu ze sa > absolutnie wyjatkowi. Może własnie to ich udawanie jest jakimś celem w życiu. Chcą być zauważeni, docenieni. Niektorzy robią wszytsko żeby było wokół nich duzo szumu...Taki mają cel > Nie wiedzialem ze forum wymaga umiejetnosci rysowania... > Czasami by sie przydało, byłoby ciekawie > Mowimy o sencie zycia- nie o tym co mozna robic w czasie jego trwania. > Znaczaca roznica, nie uwaza Pani ? > Ale własnie w czasie tego trwania szukamy jakiegos celu. Zycie nie jest po to żeby sie urodzić i zaberać tlen innym ktorzy ten cel znaleźli i dązą do niego > Pozdrawiam |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-28 06:51:55 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > Ale własnie w czasie tego trwania szukamy jakiegos celu. Zycie nie > jest po to żeby sie urodzić i zaberać tlen innym ktorzy ten cel znaleźli i > dązą do niego Chcialbym moc w to uwierzyc- bynajmiej nie ironizuje- niestety jak do tej pory nie znalazlem jakichkolwiek przeslanek potwierdzajacych istnienie celu zycia czy jego sensu jesli Pani woli w jakiejkolwiek formie, a nie moge sobie pozwolic na odrzucenie rozwiazania mowiacego ze taki cel czy sens nie istnieja. W takim przypadku (braku okreslonego przez czynniki wyzsze sensu bytu) wszystkie byty pozostaja rownorzedne- moje zycie pozostaje tak samo bezcelowe jak zycie przykladowej Krasuli, przy zachowaniu calosci roznic co do prywatnych (nie zdeterminowanych przez czynniki wyzsze) celow zyciowych zarowno moich jak i jej. Pozdrawiam |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-01-28 15:08:54 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > Ale własnie w czasie tego trwania szukamy jakiegos celu. Zycie > nie > > jest po to żeby sie urodzić i zaberać tlen innym ktorzy ten cel > znaleźli i > > dązą do niego > > Chcialbym moc w to uwierzyc- bynajmiej nie ironizuje- niestety jak do tej > pory nie znalazlem jakichkolwiek przeslanek potwierdzajacych istnienie > celu zycia czy jego sensu jesli Pani woli w jakiejkolwiek formie Być moze nie szukałes zbyd borzbe...O ile wogole szukałes , |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-29 06:43:29 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Być moze nie szukałes zbyd borzbe...O ile wogole szukałes > Jak widze na podstawie kilku postow potrafi Pani wyciagnac wnioski o calosci zycia rozmowcy... Gratuluje. Pozdrawiam |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-01-29 19:05:52 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Jak widze na podstawie kilku postow potrafi Pani wyciagnac wnioski o > calosci zycia rozmowcy... Gratuluje. > Dziekuje, chociaż nie wiem czy jest czego > Pozdrawiam |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 10:49:07 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Mowimy o sencie zycia- nie o tym co mozna robic w czasie jego trwania. > Znaczaca roznica, nie uwaza Pani ? Jak coś robisz to robisz to bez sensu? Ciekawe... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 10:46:33 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Panowie (i Panie ? :)... a po jaka cholere nam jakikolwiek cel ? Mamy tak > wielkie ego ze nie potrafimy zaakceptowac swojej zalosnej zwyczajnosci ? > Tego ze od krow roznimy sie tylko IQ i rodzajem paszy ? Bardzo Ci współczuję w takim razie, ja od krowy różnię się jeszcze wyglądem:) Zyje. Umre. To > wszystko. Przydałoby się jeszcze coś porobić w międzyczasie...Szczególnie że nie masz gwarancji, iż po śmierci nie czeka Cię coś jeszcze, do czego warto by poćwiczyć swoje umiejętności. Nawet jeśli nic nie ma po drugiej stronie, to warto popracować nad sobą aby w tym życiu móc istnieć jako jednostka "naumiana" i na poziomie. Jeśli jednak wolisz krowi żywot, ok, uszanuję. Dzięki za wypowiedź. Nie potrzebuje do tego wystraszonych teorii pseudomistykow czy > teologow. że co? > Pozdrawiam |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 10:59:14 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Bardzo Ci współczuję w takim razie, ja od krowy różnię się jeszcze > wyglądem:) Chetnie wierze, ale nie upadaj na duchu. > Przydałoby się jeszcze coś porobić w międzyczasie...Szczególnie że nie > masz gwarancji, iż po śmierci nie czeka Cię coś jeszcze, do czego warto by > poćwiczyć swoje umiejętności. Nawet jeśli nic nie ma po drugiej stronie, > to warto popracować nad sobą aby w tym życiu móc istnieć jako jednostka > "naumiana" i na poziomie. > Jeśli jednak wolisz krowi żywot, ok, uszanuję. Dzięki za wypowiedź. W miedzyczasie ? Miedzy czym ? Zyciem a smiercia ? Powiedzialem- zyje a to nie oznacza ze wegetuje- to rowniez rozwoj, z tym ze to ze pracuje nad soba w zyjac ma sie nijak do przyczyny mojego zycia i jego sensu- mylisz jedno z drugim. To czy umre madry czy glupi nie bedzie dla mnie prawdopodobnie istotne w momencie smierci. To ze nie chce zyc jak bydlo- to cos zupelnie innego. Pozdrawiam |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 11:20:40 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Chetnie wierze, ale nie upadaj na duchu. z Twojego powodu? phi:) > W miedzyczasie ? Miedzy czym ? Zyciem a smiercia ? Powiedzialem- zyje a to > nie oznacza ze wegetuje- to rowniez rozwoj, z tym ze to ze pracuje nad > soba w zyjac ma sie nijak do przyczyny mojego zycia i jego sensu- mylisz > jedno z drugim. Nie sądzę. Sam Platon, upatrywał w poznaniu jako czynniku kształtującym istnienie człowieka, jego dorgę do rozwoju. Poznanie istoty rzeczy ma za zadanie zbliżyć nas do wiedzy o świecie, a przez to i do wiedzy o samym sobie. Poznanie to droga do określenia siebie w otaczającej nas rzeczywistości, pomaga ustosunkować się do występujących wokół zjawisk. Teorią poznania zajmuje się nie tylko filozofia ale i psychologia, socjologia, poznanie to podstawa egzystencji.Gdyby człowiek nie stawiał pytań, w dalszym ciągu skakał by po drzewach i zbierał banany. Ktoś kto nie pyta i nie szuka odpowiedzi na nie, nie rozwija się tylko egzystuje w mniej lub bardziej skomplikowany sposób. Pytając, szukając odpowiedzi i poznając, rozwijassz siebie. To nakręca postęp, tzw progres i to nie tylko w odniesieniu do ludzkiej duchowości. Dzięki temu, że ktoś kiedyś pomyślał nie tylko o jedzeniu, masz teraz komputer. Może nad sensem życia też warto pomyśleć? Może jak do czegoś w tych rozmyslaniach dojdziemy znowu coś sobie ułatwimy ? Nie przyszło Ci to do głowy? To czy umre madry czy glupi nie bedzie dla mnie > prawdopodobnie istotne w momencie smierci. To ze nie chce zyc jak bydlo- > to cos zupelnie innego. ah... pozdr |
|
Rado [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 13:07:48 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > z Twojego powodu? phi:) Obawiam sie ze nie do konca Pani zrozumiala. > Nie sądzę. Sam Platon, upatrywał w poznaniu jako czynniku kształtującym > istnienie człowieka, jego dorgę do rozwoju. Poznanie istoty rzeczy ma za > zadanie zbliżyć nas do wiedzy o świecie, a przez to i do wiedzy o samym > sobie. > Poznanie to droga do określenia siebie w otaczającej nas rzeczywistości, > pomaga ustosunkować się do występujących wokół zjawisk. > Teorią poznania zajmuje się nie tylko filozofia ale i psychologia, > socjologia, poznanie to podstawa egzystencji.Gdyby człowiek nie stawiał > pytań, w dalszym ciągu skakał by po drzewach i zbierał banany. Ktoś kto > nie pyta i nie szuka odpowiedzi na nie, nie rozwija się tylko egzystuje w > mniej lub bardziej skomplikowany sposób. > Pytając, szukając odpowiedzi i poznając, rozwijassz siebie. To nakręca > postęp, tzw progres i to nie tylko w odniesieniu do ludzkiej duchowości. > Dzięki temu, że ktoś kiedyś pomyślał nie tylko o jedzeniu, masz teraz > komputer. > Może nad sensem życia też warto pomyśleć? Może jak do czegoś w tych > rozmyslaniach dojdziemy znowu coś sobie ułatwimy ? > Nie przyszło Ci to do głowy? No prosze ile szacunku dla rozmowcy. Owszem przyszlo. Nieodmiennie mowi Pani o dwu roznych rzeczach. Przyczyna naszej bytnosci na ziemi nie zmieni poznanie- niezaleznie od tego czy bedziemy o niej myslec rok czy dwa tysiace lat, czy ja poznamy czy nie. Jesli zycie ludzkie jest tylko efemerycznym i pozbawionym celu zjawiskiem- nie zmieni sie, nawet jesli dzieki swemu poznaniu dowiedzie Pani ze tak jest. Co w sytuacji jesli nie jest ? Coz, wowczas samo poznanie przyczyny nadal pozostaje bez wartosci- licza sie inne, immanentne walory nie majace wiele wspolnego z rozumem. Aby uniknac mielenia w kolko- EOT Pozdrawiam Pozdrawiam |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 15:01:05 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > z Twojego powodu? phi:) > > Obawiam sie ze nie do konca Pani zrozumiala. rozjaśnij tedy Waść odmęty mego umysłu > No prosze ile szacunku dla rozmowcy. Doprawdy nie wiem gdzie znalazłeś ten brak szacunku, to nie ja porównywałam Cię do krowy... Owszem przyszlo. Nieodmiennie mowi > Pani o dwu roznych rzeczach. Ja je łączę, nie stawiam znaku równości. Niech Pan czyta uważniej moje wypowiedzi. Na przyszłość polecam uważniejsze przyswajanie informacji z cudzych postów, a także zachowanie takiego tonu wypowiedzi, który nie pozostawi wątpliwości co do Pańskich intencji. Wtrącanie sformułowań takich jak "mielenie" to nie najlepszy sposób prowadzenia rozmowy, która to prowadzona być ma z zachowaniem obustronnego szacunku, a tego Pan w konwersacji oczekuje jak mniemam. uszanowania EOT wedle życzenia |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-01-28 14:18:20 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Nieodmiennie mowi > Pani o dwu roznych rzeczach. Kotek to ma do siebie, ze lubi miauczec nie na temat :)) |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-28 15:44:32 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > Nieodmiennie mowi > > Pani o dwu roznych rzeczach. > > Kotek to ma do siebie, ze lubi miauczec nie na temat :)) może jakiś argument zamiast paszkwila a może lubisz sobie popisać od tak, nie poznając wątku, byle coś wtrącić? |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-01-29 12:13:07 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > może jakiś argument zamiast paszkwila > a może lubisz sobie popisać od tak, nie poznając wątku, byle coś > wtrącić? Gdybym mowil do Ciebie, uzylbym argumentu. Mowilem jednak do Rado, chcac wyrazic poparcie dla jego tezy. W tej sytuacji zbedne jest przytaczanie argumentow, jako ze juz zostaly przedstawione. Byc moze powtarzanie w kolko tego samego ulatwi Ci zrozumienie tematu, jednak nie odnajduje w sobie takich edukacyjnych zapedow; nie chcac sztucznie wydluzac rozmowy i czynic jej nieczytelna, ograniczylem sie do poparcia tezy. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-29 12:35:28 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, jednym słowem lubisz się powcinać w temat, dopisać coś bez związku, a ignorancję i brak argumentów ukryć za skleconą na prędce paplaniną gratuluję (uważaj żebyś sobie nosa nie rozwalił o sufit) EOT |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-01-29 12:55:24 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > jednym słowem lubisz się powcinać w temat, dopisać coś bez związku, a > ignorancję i brak argumentów ukryć za skleconą na prędce paplaniną > gratuluję > (uważaj żebyś sobie nosa nie rozwalił o sufit) > EOT Moze nie zauwazylas, ale to wcale nie jest jedno slowo;) Natomiast na brak argumentow nie narzekam - dlatego uargumentowalem przyczyny ich nie przedstawienia. Nie bede Pani uczyl czytac ze zrozumieniem, powinni to zrobic w szkole. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-29 14:26:24 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > jednym słowem lubisz się powcinać w temat, dopisać coś bez związku, a > > > ignorancję i brak argumentów ukryć za skleconą na prędce paplaniną > > gratuluję > > (uważaj żebyś sobie nosa nie rozwalił o sufit) > > EOT > > Moze nie zauwazylas, ale to wcale nie jest jedno slowo;) > Natomiast na brak argumentow nie narzekam - dlatego uargumentowalem > przyczyny ich nie przedstawienia. Nie bede Pani uczyl czytac ze > zrozumieniem, powinni to zrobic w szkole. powrót do szkoły polecam tobie |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-01-29 16:36:25 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > powrót do szkoły polecam tobie Nie, dziekuje, nauczycielom niewiele placa;) |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-24 11:58:41 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > zycie jako pogon za czyms co jest tuz tuz??? i przestań być taki dosłowny |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-31 13:13:25 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Czy nasze życie nie jest tylko gonitwą za tym co mamy przed samym nosem, > ale nie dostrzegamy tego? > Może rozwiązanie jest banalnie proste i w swej banalności jest dla nas > niezrozumiałe... > Jak myślisz? zawsze w filmach o poszukiwaczach skarbow to, czego szukali bylo 'ukryte' na wierzchu... na widoku... czyli w miejscu, ktorego nikt by sie nie spodziewal i gdzie nikt by nie szukal... i mysle, ze tak jest z naszymi pragnieniami... budujemy sobie mity i wyobrazenia, karmimy sie nadzieja, a nie dostrzegamy tego co blisko, tego co piekne, tego co w zasiegu reki.... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-31 13:33:00 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > zawsze w filmach o poszukiwaczach skarbow to, czego szukali bylo 'ukryte' > na wierzchu... na widoku... czyli w miejscu, ktorego nikt by sie nie > spodziewal i gdzie nikt by nie szukal... i mysle, ze tak jest z naszymi > pragnieniami... budujemy sobie mity i wyobrazenia, karmimy sie nadzieja, a > nie dostrzegamy tego co blisko, tego co piekne, tego co w zasiegu > reki.... i o to mi mniej więcej chodziło:) pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-25 18:45:27 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > Czy nasze życie nie jest tylko gonitwą za tym co mamy przed samym nosem, > > ale nie dostrzegamy tego? > Może rozwiązanie jest banalnie proste i w swej banalności jest dla nas > niezrozumiałe... > Jak myślisz? to co jest genialne jest najprostsze...to ludzie komplikują niektóre sprawy do tego stopnia, żeby przed innymi strugac specjalistów i inteligentów.Gmatwają to do tego stopnia,że zniechecaja wielu, a w tym co oni stworzą czuja się panami.Myślę że rozwiązanie jest w nas samych (to co na górze jest tym co jest na dole, a to co na dole jest tym co jest na górze)Szukamy prawdy gdzieś tam w kosmosie , w chmurach....a ona jest w nas i na zewnatrz poza nami przed naszym nosem pzdv |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 09:50:32 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > to co jest genialne jest najprostsze... Gdyby to było TAKIE proste, nikt by nie ganiał za własnym ogonem, a do tego niestety sprowadza się życie wielu. Chodziło mi o to, iż nie widzimy pewnych spraw takimi jakie są i chyba w tym leży cały problem. >to ludzie komplikują niektóre > sprawy do tego stopnia, żeby przed innymi strugac specjalistów i > inteligentów. niestety tak bywa Gmatwają to do tego stopnia,że zniechecaja wielu, a w tym co > oni stworzą czuja się panami.Myślę że rozwiązanie jest w nas samych (to co > na górze jest tym co jest na dole, a to co na dole jest tym co jest na > górze)Szukamy prawdy gdzieś tam w kosmosie , w chmurach....a ona jest w > nas i na zewnatrz poza nami przed naszym nosem właśnie o tym pisałam:) > > pzdv pozdr |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-29 22:12:14 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > to co jest genialne jest najprostsze... > > Gdyby to było TAKIE proste, nikt by nie ganiał za własnym ogonem, a do > tego niestety sprowadza się życie wielu. Chodziło mi o to, iż nie widzimy > pewnych spraw takimi jakie są i chyba w tym leży cały problem. -----he he ja nie ganiam;)...ale fakt wielu oszołomów świadomie bądź nieswiadomie przyćmiewa prawdę(czymkolwiek by ona nie była....)..no właśnie a czym jest prawda?? |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-30 11:00:03 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, > > > to co jest genialne jest najprostsze... > > > > Gdyby to było TAKIE proste, nikt by nie ganiał za własnym ogonem, a > do > > tego niestety sprowadza się życie wielu. Chodziło mi o to, iż nie > widzimy > > pewnych spraw takimi jakie są i chyba w tym leży cały problem. > > -----he he ja nie ganiam;)...ale fakt wielu oszołomów świadomie bądź > nieswiadomie przyćmiewa prawdę(czymkolwiek by ona nie była....)..no > właśnie a czym jest prawda?? > przeczytaj inne moje posty tego wątku, w nich wyjaśniałam jak widzę prawdę |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-27 23:31:48 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, "Prawda ostateczna jest taka że niema prawdy ostatecznej." Prawda w naszych umyslach jest tylko kolejną maską klamstwa. Prawda to wzorzec i my dotykajac jej musimy ją skopiować do naszych glów. Tak jak przy każdej kopii i nam wkrada się entropia wypaczając zapis danych. Owa entropia to taki psikus stwórcy, który my odziedziczylismy po akcie stworzenia. Ta dysputa powyżej obrazuje nasze głębokie wewnętrzne rozbicie,to glos rozdacia, który każe nam przelewać wszędzie projekcję odwiecznej wojny umysłu i instynktu. Umysł jest negacją instynktu, lecz to własnie instynkt jest żrodlem naszego buntu,naszej siły. Mamy najlepszego przewodnika. Czy jesli pozwolić mu by nas prowadził , w dalszym ciągu potrzeba nam przeklętej prawdy? |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-28 11:02:59 |
Prawda jest blisko, a szukamy jej daleko jak ktoś, Arystoteles zdefiniował prawdę jako zbieżność naszego poznania i percepcyjnie odbieranych bodźców ze stanem faktycznym, z rzeczywistością. Ponieważ każdy "odbiera" inaczej a i "stanu faktycznego" nie jesteśmy w stanie sprawdzić, co z tego wynika? Nie ma prawdy którą dało by się obiektywnie uzasadnić. Jednakże poszukiwanie jej, dla samego siebie, nie jest moim zdaniem bezcelowe. Odnajdując moją prawdę i mój cel czuję się szczęśliwsza. Znam kierunek, wiem do czego dążę. Poznanie, w szerokim tego słowa znaczeniu, jest moim zdaniem drogą do progresu. W doktrynach filozoficznych prawdę uznaje się za użyteczność, narzędzie egzystencji rozwojowej. Tak więc bez poszukiwania prawdy nie ma progresu. Można by oczywiście polemizować co do semantycznej wartości terminów "prawda" i "rozwój", jednakże dla mnie jedno i drugie, istnieją po to by się uzupełniać. pozdrawiam |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















