| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 388 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Hurija | 2003-03-24 - 11:34:50 | |
| Margoth | 2003-03-24 - 16:22:46 | |
| Katera | 2003-03-24 - 19:31:38 | |
| Margoth | 2003-03-24 - 20:59:44 | |
| Katera | 2003-03-24 - 23:23:44 | |
| Margoth | 2003-03-25 - 10:08:48 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:28:16 | |
| Margoth | 2003-03-25 - 17:49:28 | |
| Hurija | 2003-03-26 - 17:16:44 | |
| Armand | 2003-03-28 - 16:45:00 | |
| Hurija | 2003-03-31 - 11:47:18 | |
| Kostrzewska | 2003-03-26 - 17:25:40 | |
| Hurija | 2003-03-26 - 17:31:20 | |
| Armand | 2003-03-28 - 16:51:38 | |
| Hurija | 2003-03-31 - 11:53:54 | |
| Katera | 2003-03-25 - 15:57:23 | |
| Margoth | 2003-03-25 - 17:57:09 | |
| Ashanti | 2003-03-26 - 21:52:15 | |
| Viridiana | 2003-03-24 - 19:25:20 | |
| Margoth | 2003-03-24 - 20:59:48 | |
| Viridiana | 2003-03-24 - 22:13:14 | |
| Margoth | 2003-03-25 - 17:58:31 | |
| Viridiana | 2003-03-25 - 19:47:28 | |
| Margoth | 2003-03-26 - 10:53:05 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:32:44 | |
| Katera | 2003-03-24 - 23:25:51 | |
| Margoth | 2003-03-25 - 10:08:43 | |
| Katera | 2003-03-25 - 16:00:10 | |
| Margoth | 2003-03-25 - 18:00:11 | |
| Viridiana | 2003-03-25 - 19:53:24 | |
| Margoth | 2003-03-26 - 10:54:48 | |
| Katera | 2003-03-25 - 21:41:09 | |
| Margoth | 2003-03-26 - 11:14:22 | |
| Katera | 2003-03-26 - 20:12:46 | |
| Margoth | 2003-03-26 - 20:30:57 | |
| Katera | 2003-03-26 - 21:56:16 | |
| Margoth | 2003-03-27 - 08:44:23 | |
| Katera | 2003-03-27 - 10:04:32 | |
| Margoth | 2003-03-27 - 15:57:59 | |
| Katera | 2003-03-27 - 21:08:51 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:30:34 | |
| Viridiana | 2003-03-25 - 11:47:29 | |
| Piotr Wdówka | 2003-03-24 - 14:19:21 | |
| Lectus | 2003-03-24 - 14:19:35 | |
| Wishmasterka | 2003-03-24 - 13:49:09 | |
| Armand | 2003-03-24 - 17:14:31 | |
| Wishmasterka | 2003-03-24 - 17:18:53 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:41:56 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:38:01 | |
| Kostrzewska | 2003-03-26 - 17:16:38 | |
| Wishmasterka | 2003-03-26 - 18:48:58 | |
| vizjerei | 2003-03-24 - 23:48:58 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:15:53 | |
| Nauczyciel | 2003-03-25 - 01:58:03 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 11:21:54 | |
| DWS | 2003-03-25 - 11:45:51 | |
| Hurija | 2003-03-25 - 12:18:06 | |
| Lectus | 2003-03-25 - 07:39:38 | |
| Nauczyciel | 2003-03-25 - 09:47:17 | |
| Lectus | 2003-03-25 - 10:53:53 | |
| Viridiana | 2003-03-25 - 12:01:10 | |
| MaciekK | 2003-03-27 - 10:35:32 | |
| Viridiana | 2003-03-27 - 11:09:52 | |
| MaciekK | 2003-03-27 - 12:09:53 | |
| Hurija | 2003-03-27 - 17:41:05 | |
| Karasu | 2003-03-26 - 15:57:31 | |
| Hurija | 2003-03-26 - 17:25:53 | |
| Karasu | 2003-03-31 - 19:49:25 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 11:34:50 |
Miłość... Temat w sumie na czasie...bo wiosna sie zbliza....i o dziwo nie mam jakby nic do powiedzenia,bo jak narazie nie potknełam sie o to jak bardzo sławione uczucie...Czy ono wogole jest?Jako odpowiedzi nie szukam słów w stylu..>>Tak ,mozna ją zobaczyc w oczach 80-latków trzymajacych sie za rece>> I wiem,ze praktycznie namacalnego dowodu nie dostane...Przychodzi mi na mysl porównanie,ze milośc to jak wiatr ,taki letni(odzywa się romantyk we mnie;)) trzeba go poczuc na skórze, bo nikt nam nie wytłumaczy ,jakie to uczucie...chyba ,ze ma jakies niesamowite zdolnosci malowania słowemm..czekam na taka osobe...niech ktoś namaluje mi miłośc...bo chciałabym ja zobaczyć...TO jest wyzwanie!!!! |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 16:22:46 |
Miłość... > Temat w sumie na czasie...bo wiosna sie zbliza....i o dziwo nie mam > jakby nic do powiedzenia,bo jak narazie nie potknełam sie o to jak bardzo > sławione uczucie...Czy ono wogole jest?Jako odpowiedzi nie szukam słów w > stylu..>>Tak ,mozna ją zobaczyc w oczach 80-latków trzymajacych sie > za rece>> to w sumie możnaby nazwać przyzwyczajeniem... tak mi się wydaje... > I wiem,ze praktycznie namacalnego dowodu nie dostane...Przychodzi mi na > mysl porównanie,ze milośc to jak wiatr ,taki letni(odzywa się romantyk we > mnie;)) trzeba go poczuc na skórze, bo nikt nam nie wytłumaczy ,jakie to > uczucie...chyba ,ze ma jakies niesamowite zdolnosci malowania > słowemm..czekam na taka osobe...niech ktoś namaluje mi miłośc...bo > chciałabym ja zobaczyć...TO jest wyzwanie!!!! Miłość... dla mnie to przyjaźń tylko taka specjalna, łącząca ludzi jeszcze głębszym uczuciem (nie przyjaźń + sex)... jakoś nie widzę siebie w stanie takiego 'zauroczenia', gdyż prawdziwej miłości nie przeżyłam jeszcze (no wyjątkiem tu jest miłość przyjacielska, po której leczę obecnie rany)... Na dzień dzisiejszy powiem, że przyjaźń ma dla mnie większe znaczenie, jest (chyba) trwalsza... może dlatego, że oparta o nieco inne zasady... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 19:31:38 |
Miłość... > > stylu..>>Tak ,mozna ją zobaczyc w oczach 80-latków trzymajacych > sie za rece>> > to w sumie możnaby nazwać przyzwyczajeniem... tak mi się wydaje... NIE! przyzwyczajenie to jak dwoje ludzi sypia w osobnych sypialniach i zyja obok siebie bez slowa... bo tak juz jest - w tym wieku nie wypada sie rozwodzic a co dopiero liczyc na milosc... obrazek pokazany przez Hurija to milosc - dojrzala, pelna, prawdziwa... :) |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 20:59:44 |
Miłość... > > > stylu..>>Tak ,mozna ją zobaczyc w oczach 80-latków > trzymajacych > > sie za rece>> > > to w sumie możnaby nazwać przyzwyczajeniem... tak mi się wydaje... > NIE! przyzwyczajenie to jak dwoje ludzi sypia w osobnych sypialniach i > zyja obok siebie bez slowa... bo tak juz jest - w tym wieku nie wypada sie > rozwodzic a co dopiero liczyc na milosc... > obrazek pokazany przez Hurija to milosc - dojrzala, pelna, prawdziwa... > :) > jejku, przepraszam... ja po prostu w miłość nie wierzę... już w przyjaźń prędzej - choć i to fałszywe - może z czasem spojrzę na to w inny sposób... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 23:23:44 |
Miłość... > jejku, przepraszam... alez nie ma za co!! >ja po prostu w miłość nie wierzę... oj to biedna jestes... uboga znaczy... >może z czasem spojrzę na to w inny > sposób... zycze Ci tego!! |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 10:08:48 |
Miłość... > >ja po prostu w miłość nie wierzę... > oj to biedna jestes... uboga znaczy... wcale nie... a może raczej ostrożna... nie chcę cierpieć później... > > >może z czasem spojrzę na to w inny > > sposób... > zycze Ci tego!! i znowu zacznie mi na kimś zależeć i to ja będę potem zalewać się łazami... nieee, dzięki... |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:28:16 |
Miłość... > > >ja po prostu w miłość nie wierzę... > > oj to biedna jestes... uboga znaczy... > > wcale nie... a może raczej ostrożna... nie chcę cierpieć później... > > ___tak owszem ostrożna...ale jak mi pieknie ktos napisał...tam gdzie milośc tam i szaleństwo...a tak bywa ,ze sie płacze,ale tylko po to żeby umiec sie śmiać i żeby móc znaleść kogos kto otrze łzy...:) > > >może z czasem spojrzę na to w inny > > > sposób... > > zycze Ci tego!! > > i znowu zacznie mi na kimś zależeć i to ja będę potem zalewać się > łazami... nieee, dzięki... ____źle zakładasz ...z góry wszystko skazujesz na przegrane..a nigdy tak nie bedzie.."w zyciu piękne sa tylko chwile" i nie jest pieknie i ładnie zawsze...cos sie zaczyna i zaraz musi sie skończyc...ale czy cenilibysmy to jesli bylo by wieczne...tylko my jestesmy wieczni ,bo sami siebie nie cenimy...a miłosc...milość to inna galaktyka ,w której czasmi dane nam jest bładzić... |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 17:49:28 |
Miłość... > > > >ja po prostu w miłość nie wierzę... > > > oj to biedna jestes... uboga znaczy... > > > > wcale nie... a może raczej ostrożna... nie chcę cierpieć później... > > > > ___tak owszem ostrożna...ale jak mi pieknie ktos napisał...tam gdzie > milośc tam i szaleństwo...a tak bywa ,ze sie płacze,ale tylko po to żeby > umiec sie śmiać i żeby móc znaleść kogos kto otrze łzy...:) nie wierzę... chyba dzięki mojej eks 'przyjaciółce'... cóż, bywa, że trafia się na złe osoby... > > > > >może z czasem spojrzę na to w inny > > > > sposób... > > > zycze Ci tego!! > > > > i znowu zacznie mi na kimś zależeć i to ja będę potem zalewać się > > łazami... nieee, dzięki... > > ____źle zakładasz ...z góry wszystko skazujesz na przegrane..a nigdy tak > nie bedzie.."w zyciu piękne sa tylko chwile" i nie jest pieknie i ładnie > zawsze...cos sie zaczyna i zaraz musi sie skończyc...ale czy cenilibysmy > to jesli bylo by wieczne...tylko my jestesmy wieczni ,bo sami siebie nie > cenimy...a miłosc...milość to inna galaktyka ,w której czasmi dane nam > jest bładzić... jakoś momentami mi się wydaje, że błądzę tylko ja, że tylko ja jestem nieszczęśliwa i tylko ja spotykam się z fałszem... |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 17:16:44 |
Miłość... > nie wierzę... chyba dzięki mojej eks 'przyjaciółce'... cóż, bywa, że > trafia się na złe osoby... powiem brutalnie ,ale szczerze...ja byłam wiele razy zdradzana..kiwana i kitowana...wylałam wiele łeż..i czasami wydawało mi sie,ze nikt nie wylał wiecej...ale to nie koniec....bo jak widac swojej rzeczki jeszcze nie storzyłam..by ją przekraczać...bo czasmi zdarza mi sie jeszcze płakać > > jakoś momentami mi się wydaje, że błądzę tylko ja, że tylko ja jestem > nieszczęśliwa i tylko ja spotykam się z fałszem... trudno żebys czuła cierpienie innych...Bóg nie jest taki okrutny( a moze to los...moze przypadek..a moze nic) ,że rzuca nas tam gdzie obumrzemy...co mnie nie zabije to mnie wzmocni....robisz sie silna...za kazdym razem silniejsza...ale uważaj ,zębyś nie stała sie kamieniem...pozdr |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-28 16:45:00 |
Miłość... >> trudno żebys czuła cierpienie innych...Bóg nie jest taki okrutny( a moze > to los...moze przypadek..a moze nic) ,że rzuca nas tam gdzie > obumrzemy...co mnie nie zabije to mnie wzmocni....robisz sie silna...za > kazdym razem silniejsza...ale uważaj ,zębyś nie stała sie > kamieniem...pozdr A pokrecony i zaszczuty satan opuszczony przez osobowych wyznawców metalowych dlugoczupryniastych gdzies w gotyckim kącie przeciera blade oczy i mówi Niemożliwe..... Zonk;) hihihi |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-31 11:47:18 |
Miłość... > A pokrecony i zaszczuty satan opuszczony przez osobowych wyznawców > metalowych dlugoczupryniastych gdzies w gotyckim kącie przeciera blade > oczy i mówi > > Niemożliwe..... Nic nie jest niemozliwe....A ja bym polemizowała czy on jest taki zaszczuty....i czy ma blade oczy..;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-03-26 17:25:40 |
Pier.. kotka za pomoca mlotka.. > > > nie wierzę... chyba dzięki mojej eks 'przyjaciółce'... cóż, bywa, że > > > trafia się na złe osoby... > > powiem brutalnie ,ale szczerze...ja byłam wiele razy zdradzana..kiwana i > kitowana...wylałam wiele łeż..i czasami wydawało mi sie,ze nikt nie wylał > wiecej...ale to nie koniec....bo jak widac swojej rzeczki jeszcze nie > storzyłam..by ją przekraczać...bo czasmi zdarza mi sie jeszcze płakać Wybacz, ale czytam juz ktorys z kolei raz o tym jak to ktos nie byl zraniony, zdradzony i co tam jeszcze... Ludzie lubia plakac nad wlasnym losem zamiast wziac dupe w troki i zrobic cos zeby nie plakac i nie byc zdradzanym... "Kazda potwora znajdzie swego amatora" spiewal kiedys ktos... Ja jeszcze niedawno czytywalam zale pannicy ktora stwierdzila ze juz nie pokocha bo juz byla tyle razy kopana po dupie... I co? Juz jest zakochana... |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 17:31:20 |
Pier.. kotka za pomoca mlotka.. > Wybacz, ale czytam juz ktorys z kolei raz o tym jak to ktos nie byl > zraniony, zdradzony i co tam jeszcze... > Ludzie lubia plakac nad wlasnym losem zamiast wziac dupe w troki i zrobic > cos zeby nie plakac i nie byc zdradzanym... > "Kazda potwora znajdzie swego amatora" spiewal kiedys ktos... > Ja jeszcze niedawno czytywalam zale pannicy ktora stwierdzila ze juz nie > pokocha bo juz byla tyle razy kopana po dupie... I co? Juz jest > zakochana... odnośnie całej wypowiedzi...moze mnie źle zrozumiałas ..tak źle mnie zrozumiałas...ja zdaje sobie sprawę z tego co piszesz...i biore dupę w troki..ale widocznie ta osoba ,która teraz sie użala..jeszcze jej nie wżieła....a teraz mam to szczęscie..że sie nad soba nie użalam..choć nieraz jeszcze bede....:)pozdr |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-28 16:51:38 |
Zapolujmy na samczyki dla huriji > > odnośnie całej wypowiedzi...moze mnie źle zrozumiałas ..tak źle mnie > zrozumiałas...ja zdaje sobie sprawę z tego co piszesz...i biore dupę w > troki..ale widocznie ta osoba ,która teraz sie użala..jeszcze jej nie > wżieła....a teraz mam to szczęscie..że sie nad soba nie użalam..choć > nieraz jeszcze bede....:)pozdr Nio to teraz panie i panowie, hurija bierze pupcie w troczki;) wypudruj nosek ubieraj sie migiem seksownie i idziemy do luzaka cobys sobie podchwycila jakiegos przystojnego (wedle twych kanonów) metalucha za pupcie i wytarmosiła w tańcach wygibańcach w jamie discopolowego olsztynskiego kudłatego rogacza;) A ja komisyjnie siąde z boczku i spisze recenzje dla całego forum jaka to z ciebie zła kobieta druzgocząca serca walających ci się pod stopami twych fanów;) Jak dzis jeszcze tu zapadniesz to mnie złap na gadu i cie napuscimy na grono olsztyniekiego true metalu;) bo potem wieczorkiem ide do luzaka obejrzec młode metalówki, a potem szuruje na starówke;)))))) tańczyć hiphopa;)))) |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-31 11:53:54 |
Zapolujmy na samczyki dla huriji > > wypudruj nosek >>> Nie pudruję... ubieraj sie migiem seksownie >>> i nie wiem czy moj styl jest taki sexi i idziemy do luzaka >>> oj dawno tam nie byłam... cobys > sobie podchwycila jakiegos przystojnego (wedle twych kanonów) metalucha za > pupcie i wytarmosiła w tańcach wygibańcach w jamie discopolowego > olsztynskiego kudłatego rogacza;) >>> nie pochwycam przystojniaków....bo narazie mam mały celibacik..;) > > A ja komisyjnie siąde z boczku i spisze recenzje dla całego forum jaka to > z ciebie zła kobieta druzgocząca serca walających ci się pod stopami twych > fanów;) >>>aj nie lubie recenzji na swój temat..możesz recenzować...to co pisze..ale nie mnie sama...bo kazda recenzja bylaby nietrafna....a co do fanów...bede skromna i zamilknę... >>>acha pytanka..czy tego hh nie tańczyłes ostatnio w 22..;) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 15:57:23 |
Miłość...ryzyko > wcale nie... a może raczej ostrożna... nie chcę cierpieć później... z takim zalozeniem... hmmm... milosc to nie tylko cierpienie, ale wspaniale przezycia i w ogole... warto zaryzykowac :) > i znowu zacznie mi na kimś zależeć i to ja będę potem zalewać się > łazami... nieee, dzięki... jesli trafisz na TEGO WLASCIWEGO to nie bedzie lez... zyj tak, zebys niczego nie zalowala!! a najczesciej zaluje sie, ze sie nie podjelo ryzyka... |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 17:57:09 |
Miłość...ryzyko > > wcale nie... a może raczej ostrożna... nie chcę cierpieć później... > z takim zalozeniem... hmmm... milosc to nie tylko cierpienie, ale > wspaniale przezycia i w ogole... warto zaryzykowac :) hmmmm, po co szukać na siłę... sama znajdzie... może się kiedyś do tego jeszcze przekonam... > > > i znowu zacznie mi na kimś zależeć i to ja będę potem zalewać się > > łazami... nieee, dzięki... > jesli trafisz na TEGO WLASCIWEGO to nie bedzie lez... czy aby na pewno... > > zyj tak, zebys niczego nie zalowala!! a najczesciej zaluje sie, ze sie nie > podjelo ryzyka... chyba częściej żałuje się jednak tego co zrobiło się źle... |
|
Ashanti [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 21:52:15 |
Miłość... Miłości nie da się namalować. To ciekawy temat. Być może miłością nazywamy pożądanie tylko, że "miłość" brzmi ładniej i takie tam. Możliwe jednak, że to coś więcej niż zwiększający się puls na widok jakiejś damy lub mężczyzny. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-24 19:25:20 |
miłość nie jest słowem ... ...chyba ,ze ma jakies niesamowite zdolnosci malowania > słowemm..czekam na taka osobe...niech ktoś namaluje mi miłośc...bo > chciałabym ja zobaczyć... Miłości nie można zobaczyć, to się przeżywa. To, co czuje jedna osoba może nie być podobne temu, co odczuwa druga. Od "malowania" miłości są poeci -niektórzy pisali bardziej ckliwie, inni -nieco mniej ... Polecam przeczytanie instrukcji, "czym nie jest miłość" w "Fabula rasa" Stachury i jeszcze pozostaje Hymn o miłości (Biblia -ta prawdziwa, oczywiście, a nie ta laveyowska), a potem Shakespeare i dziesiątki tysięcy słów napisanych przez setki znanych i anonimowych ludzi ... To jednak zawsze będzie niczym -to będą tylko SŁOWA. To nie da Ci wiedzy o miłości. Musisz sama poznać miłość, spotkać ją, odkryć, zagłębić się w niej i doznać szału, jaki się z nią wiąże. I w żadnym przypadku nie potykaj się o miłość -jak napisałaś ! Potykać można się o brudy codzienności i takie potknięcia zabijają. Miłość jest przestrzenią, w której żyje się na nowo. Kochając można dla drugiego człowieka zrobić wszystko i dalece zatracić w tym wszystkim siebie samego. To wspaniałe móc ciągle tego doświadczać. |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 20:59:48 |
miłość nie jest słowem ... miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje coś po tym - straszny ból... |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-24 22:13:14 |
miłość nie jest słowem ... > miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje coś po > tym - straszny ból... Myślę, że ta prawdziwa miłość nigdy nie znika, nie odchodzi ... IMHO przyjaźń to nie to samo, co miłość. |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 17:58:31 |
miłość nie jest słowem ... > > miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje coś > po > > tym - straszny ból... > > Myślę, że ta prawdziwa miłość nigdy nie znika, nie odchodzi ... > IMHO przyjaźń to nie to samo, co miłość. jednak coś zbliżonego... tłumaczyłam to wcześniej... |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-25 19:47:28 |
miłość nie jest słowem ... > > > miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje > coś > > po > > > tym - straszny ból... > > > > Myślę, że ta prawdziwa miłość nigdy nie znika, nie odchodzi ... > > IMHO przyjaźń to nie to samo, co miłość. > > jednak coś zbliżonego... tłumaczyłam to wcześniej... ale nie to samo |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 10:53:05 |
miłość nie jest słowem ... > ale nie to samo zgadza się - nie to samo... |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:32:44 |
miłość nie jest słowem ... > miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje coś po > tym - straszny ból... O nie....ból to tylko prykrywka...sami siebie ranimy winiac się za cos...wobec czego bylismy bezsilni...a miłośc tak jak przyjażń nie mijają...tak od...sa nadal...tylko nas tam już nie ma... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 23:25:51 |
pewnosc > miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje coś po > tym - straszny ból... nie jesli te uczucia sa prawdziwe, to nie znikaja... czasem sami nazywamy cos miloscia lub przyjaznia nie bedac ich pewnymi (a moze nie przyznajac, ze to nie to) - a potem dziwi nas koniec tych uczuc... |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 10:08:43 |
pewnosc > > miłość jest jak przyjaźń... najpierw jest potem znika... zostaje coś > po > > tym - straszny ból... > > nie jesli te uczucia sa prawdziwe, to nie znikaja... czasem sami nazywamy > cos miloscia lub przyjaznia nie bedac ich pewnymi (a moze nie przyznajac, > ze to nie to) - a potem dziwi nas koniec tych uczuc... a jeśli owa przyjaźń istnieje naprawdę, trwa długo, wszystko jest wspaniałe, nie można żyć bez tej drugiej osoby i... nagle koniec. tak po prostu, bez powodu... i zostają już tylko łzy... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 16:00:10 |
pewnosc > a jeśli owa przyjaźń istnieje naprawdę, trwa długo, wszystko jest > wspaniałe, nie można żyć bez tej drugiej osoby i... nagle koniec. tak po > prostu, bez powodu... i zostają już tylko łzy... gorzka lekcja... znam to... ale tego sie nie uniknie... kolejny raz mowie, ze trzeba byc ostroznym z NAZYWANIEM kogos przyjacielem... drogi ludzkie sie rozchodza... ale wiesz jak mile czasem sa powroty... ostatnio czegos takiego doswiadczylam... to juz pewnie nigdy nie bedzie pelna przyjazn, ale dobre qmpelstwo na pewno!! |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 18:00:11 |
pewnosc > > a jeśli owa przyjaźń istnieje naprawdę, trwa długo, wszystko jest > > wspaniałe, nie można żyć bez tej drugiej osoby i... nagle koniec. tak > po > > prostu, bez powodu... i zostają już tylko łzy... > > gorzka lekcja... znam to... > ale tego sie nie uniknie... kolejny raz mowie, ze trzeba byc ostroznym z > NAZYWANIEM kogos przyjacielem... > drogi ludzkie sie rozchodza... ale wiesz jak mile czasem sa powroty... > ostatnio czegos takiego doswiadczylam... > to juz pewnie nigdy nie bedzie pelna przyjazn, ale dobre qmpelstwo na > pewno!! ja zbyt się do ludzi przywiązuję... i chyba za bardzo ufam czasami... przyjaźń, przyjaźń... puste słowo (od pewnego czasu przynajmniej) |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-25 19:53:24 |
pewnosc > ja zbyt się do ludzi przywiązuję... i chyba za bardzo ufam czasami... > przyjaźń, przyjaźń... puste słowo (od pewnego czasu przynajmniej) Może Ty jesteś zbyt otwarta i ludzie się tego troszkę obawiają ? Może trzeba dać ludziom troszkę czasu na to, aby mogli dać się Tobie poznać ? :))) Pozdrawiam ! |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 10:54:48 |
pewnosc > > ja zbyt się do ludzi przywiązuję... i chyba za bardzo ufam czasami... > > > przyjaźń, przyjaźń... puste słowo (od pewnego czasu przynajmniej) > > Może Ty jesteś zbyt otwarta i ludzie się tego troszkę obawiają ? Może > trzeba dać ludziom troszkę czasu na to, aby mogli dać się Tobie poznać ? to Ty mnie poznać musisz... zanim komuś zaufam to duuużo czasu mija... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 21:41:09 |
pewnosc > ja zbyt się do ludzi przywiązuję... i chyba za bardzo ufam czasami... tez kiedys tak mialam... wiesz - ostatnio nauczylam sie dystansu... i chyba na zdrowie mi to wychodzi :) mniej rozczarowan i nerwow... > przyjaźń, przyjaźń... puste słowo (od pewnego czasu przynajmniej) troche wyswiechtane - ale to my nadajemy slowom znaczenie... wiec jeszcze nie wszystko stracone |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 11:14:22 |
pewnosc > tez kiedys tak mialam... wiesz - ostatnio nauczylam sie dystansu... i > chyba na zdrowie mi to wychodzi :) > mniej rozczarowan i nerwow... ale ja muszę kogoś mieć obok... typem misia pluszowego jestem... > > troche wyswiechtane - ale to my nadajemy slowom znaczenie... wiec jeszcze > nie wszystko stracone w sumie... może jeszcze uwierzę... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 20:12:46 |
pewnosc > ale ja muszę kogoś mieć obok... typem misia pluszowego jestem... a czy ja powiedzialam, ze nie musze? :) ja tez lubie miec sie do kogo przytulic... tyle, ze nie ma juz takiej euforii i wahan nastroju... :) |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 20:30:57 |
pewnosc > ja tez lubie miec sie do kogo przytulic... tyle, ze nie ma juz takiej > euforii i wahan nastroju... :) nie powiedziałam, że tak jest... ja zazwyczaj mam smętny humor... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 21:56:16 |
humor > nie powiedziałam, że tak jest... ja zazwyczaj mam smętny humor... humor zalezy tylko od nas samych... |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 08:44:23 |
humor > > nie powiedziałam, że tak jest... ja zazwyczaj mam smętny humor... > humor zalezy tylko od nas samych... nie... no przecież mamy zwałę na przykład jak się coś stanie, czyż nie??? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 10:04:32 |
humor > nie... no przecież mamy zwałę na przykład jak się coś stanie, czyż > nie??? no to wiadomo, ale w zwyklych sytuacjach to TYLKO od Ciebie zalezy czy masz dola, czy tryskasz energia... 'zly humor oznaka lenistwa' Goethe |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 15:57:59 |
humor > > nie... no przecież mamy zwałę na przykład jak się coś stanie, czyż > > nie??? > no to wiadomo, ale w zwyklych sytuacjach to TYLKO od Ciebie zalezy czy > masz dola, czy tryskasz energia... 'zly humor oznaka lenistwa' Goethe nie koniecznie... co jeśli ktoś ma po prostu zwałowasty charakter??? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 21:08:51 |
humor > nie koniecznie... co jeśli ktoś ma po prostu zwałowasty charakter??? sluchaj - przez lata (doslownie) caly czas mialam dola - momenty kiedy mialam dobry humor mozna bylo policzyc na palcach jednej reki... sie meczylam i innych meczylam... i ciagle narzekalam, ze znajomych mam malo, ze nikt mnie nie lubi i takie tam pierdoly... sama nakrecalam sie negatywnie - wkrecalam sobie tego dola... a potem zaczelam na siebie patrzec inaczej... zaczelam kazdy dzien witac z usmiechem i cieszyc sie malymi rzeczami... :) wiesz, ze swiat jest lepszy (o dziwo!), ludzie sa milsi i jakos wiecej ich dookola mnie... i jest mi z tym zaj...scie :))) kazdy tak moze, bo zlym humorem meczysz nie tylko siebie, ale przede wszytskim otoczenie, a bez ludzi wiedniemy... |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:30:34 |
miłość nie jest słowem ... Miłość jest przestrzenią, w > której żyje się na nowo. I po częsci mam odpowiedz....dziekuje.. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-25 11:47:29 |
miłość nie jest słowem ... > Miłość jest przestrzenią, w > > której żyje się na nowo. > > I po częsci mam odpowiedz....dziekuje.. Cieszę się, że mogłam pomóc :) |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 14:19:21 |
Miłość... ... jest jak dla palacza CO okers cieplowniczy" Kiedys byla jakas taka piosenka:) A milosc to przypieszone bicie serca to porzadliwy wzrok to niespokojny oddech to bladzace po ciele rece... (nie wiem skad mi sie to wzielo) |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 14:19:35 |
Miłość... www.lectus.prv.pl/eseje/milosc.htm :)))) |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-03-24 13:49:09 |
Miłość... Faktycznie lowki Ci sie właczyły, ale tak spytam, szukasz kogoś na tej stronie??? Miłośc to chemia, wygasa po kilku latach, potem jest przywiązanie, ale oczywiście są wyjątki. Pozatym nie lubie wiosny własnie ze wzgledu na te głupio usmiechnięte pary ktore ze wszystkiego sie ciesz.a...ehhh okropnośc A tak na powaznie to o co chodziło w twoim watku, chcesz sie dowiedzieć czy miłośc jest czy nie??Poniekad sama sobie juz odpowiedziałaś, ale jak tak bardzo chcesz tej miłości to szukaj dalej, zycze powodzenia pzdr. :> |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 17:14:31 |
Miłość... ezoteryczny olsztyn jejeje > Faktycznie lowki Ci sie właczyły, ale tak spytam, szukasz kogoś na tej > stronie??? Miłośc to chemia, wygasa po kilku latach, potem jest > przywiązanie, ale oczywiście są wyjątki. Pozatym nie lubie wiosny własnie > ze wzgledu na te głupio usmiechnięte pary ktore ze wszystkiego sie > ciesz.a...ehhh okropnośc > A tak na powaznie to o co chodziło w twoim watku, chcesz sie dowiedzieć > czy miłośc jest czy nie??Poniekad sama sobie juz odpowiedziałaś, ale jak > tak bardzo chcesz tej miłości to szukaj dalej, zycze powodzenia > pzdr. :> Ehhh slonce ty moje wish o to chodzi by cieszyc sie cudownoscia codziennosci;) Hmmmm NIom olsztynskie czarne koszulki czują zew wiosenny jejku jejku jej:)))) i szukają na tej stronie? nio nie wis nie przyprawiaj mnie o paranoje;) będę się bał wyjść na ulice i trzeba bedzie zacząc myc włosy golić się i ubierać się ładnie ehhhhhhhh wish wish wish gdzie sie podziało to tantryczne poczucie czułości u ezoteryków ehhhhhh KUrde niedługo już ludzie zaczną zrzucać szatki, fajnie ..... idąc dziś z zajeć do domu (na zajęciach z patologii spolecznej i kryminologii społecznej definiowalismy tirówki- półtorej godziny o prostyttucji - też chyba oznaka wiosny;) szedłem sobie zamyslony zakosami do domu a przede mna kroczyły ponetne pośladki w obcisłych spodniach.....;) wiosno przybywaj żeby szatanuchy metaluchy pokryły się po piwnicach a na ulice wyszły skąpiej ubrane dziefczęta a gotki i wampirzoblade glaniary beda sie kisic w cieniu po kątach;) jejejejejejjejejeje evrybady zusammen maniana:) |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-03-24 17:18:53 |
Miłość... ezoteryczny olsztyn jejeje > Ehhh slonce ty moje wish o to chodzi by cieszyc sie cudownoscia > codziennosci;) > Ja sie ciesze przeciez, ale inaczej :> > Hmmmm > NIom olsztynskie czarne koszulki czują zew wiosenny jejku jejku jej:)))) > i szukają na tej stronie? nio nie wis nie przyprawiaj mnie o paranoje;) > będę się bał wyjść na ulice > i trzeba bedzie zacząc myc włosy golić się i ubierać się ładnie > ehhhhhhhh > No własnie, ogolic sie bedziecie musieli faceciki:) Bo zarost to tak ładnie tylko wygląda na fotkach, w praktyce jest be !! > wish wish wish > gdzie sie podziało to tantryczne poczucie czułości u ezoteryków ehhhhhh > Narazie nikt nie zdołał obudzic mojego poczucia czułości, ta osoba bedzie sie musiała duzo natrudzić > szedłem sobie zamyslony zakosami do domu a przede mna kroczyły ponetne > pośladki w obcisłych spodniach.....;) > Meskie czy damskie????:P > wiosno przybywaj żeby szatanuchy metaluchy pokryły się po piwnicach a na > ulice wyszły skąpiej ubrane dziefczęta > a gotki i wampirzoblade glaniary beda sie kisic w cieniu po kątach;) Ja lubie sie skąpo ubierac:PA jestem... no ok nie nazwe siebie gotka ani niczym innym...poporstu jestem > evrybady zusammen maniana:) pzdr. :> |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:41:56 |
Miłość... ezoteryczny olsztyn jejeje Tak tak Olsztyn bardzo ezoteryczny....na miłość dobre miejsce...park jest i wogole zameczek...esz...kończe bo sie rozmarzę....uuu...pozdr |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:38:01 |
Miłość... > Faktycznie lowki Ci sie właczyły, ale tak spytam, szukasz kogoś na tej > stronie??? ....kogos tzn.? jesli chodzi o partnera zyciowego to nie...i chyba wogole nie...ale nigdy nie mów nigdy.. Miłośc to chemia, wygasa po kilku latach, potem jest > przywiązanie, ale oczywiście są wyjątki. Pozatym nie lubie wiosny własnie > ze wzgledu na te głupio usmiechnięte pary ktore ze wszystkiego sie > ciesz.a...ehhh okropnośc ....ostatnio mam taki szał ,ze wkurza mnie nawet moja koleznka i jej chlopak..ale wiem,ze to poprostu zazdrośc ...oni maja siebie na wzajem ...a ja mam tylko siebie > A tak na powaznie to o co chodziło w twoim watku, chcesz sie dowiedzieć > czy miłośc jest czy nie??Poniekad sama sobie juz odpowiedziałaś, ale jak > tak bardzo chcesz tej miłości to szukaj dalej, zycze powodzenia > pzdr. :> ....dziekuję |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-03-26 17:16:38 |
W parku na lawce... > Pozatym nie lubie wiosny własnie > ze wzgledu na te głupio usmiechnięte pary ktore ze wszystkiego sie > ciesz.a...ehhh okropnośc A ja dzis szlam przez park i kurde, buzia sama mi sie usmiechala jak na te pary patrzylam :) Sa smieszni, kazdy na swoj sposob, ale kurcze slodcy jak tylko... Panna bladolica z panem w ramonesce czy pannica swiezo po solarium z panem kwadratem czy starsza pani z jeszcze starszym panem i wszyscy z tym samym usmiechem na buziach... Jest pioeknie, milosc w powietrzu... :) |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-03-26 18:48:58 |
W parku na lawce... > A ja dzis szlam przez park i kurde, buzia sama mi sie usmiechala jak na te > pary patrzylam :) Sa smieszni, kazdy na swoj sposob, ale kurcze slodcy jak > tylko... Panna bladolica z panem w ramonesce czy pannica swiezo po > solarium z panem kwadratem czy starsza pani z jeszcze starszym panem i > wszyscy z tym samym usmiechem na buziach... Jest pioeknie, milosc w > powietrzu... Ok, dzisiaj i chyba tylko dzisiaj bede podzielac wasz entuzjazm bo mam wspaniały dzień...BUZIACZKI DLA WSZYTSKICH!!! |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-24 23:48:58 |
Miłość... > Temat w sumie na czasie...bo wiosna sie zbliza....i o dziwo nie mam > jakby nic do powiedzenia,bo jak narazie nie potknełam sie o to jak bardzo > sławione uczucie...Czy ono wogole jest?Jako odpowiedzi nie szukam słów w > stylu..>>Tak ,mozna ją zobaczyc w oczach 80-latków trzymajacych sie > za rece>> > I wiem,ze praktycznie namacalnego dowodu nie dostane...Przychodzi mi na > mysl porównanie,ze milośc to jak wiatr ,taki letni(odzywa się romantyk we > mnie;)) trzeba go poczuc na skórze, bo nikt nam nie wytłumaczy ,jakie to > uczucie...chyba ,ze ma jakies niesamowite zdolnosci malowania > słowemm..czekam na taka osobe...niech ktoś namaluje mi miłośc...bo > chciałabym ja zobaczyć...TO jest wyzwanie!!!! nie przesadzaj jak siedzisz w pace to z miłością wspominasz wolność, podobnie jak nie jadłaś tydzień to z miłością wspominasz świniaka na stole itd...:) pozdrawiam |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:15:53 |
Miłość... > > nie przesadzaj jak siedzisz w pace to z miłością wspominasz wolność, > podobnie jak nie jadłaś tydzień to z miłością wspominasz świniaka na stole > itd...:) > > pozdrawiam Nie chodzi mi o podstawowe poczucie braku , polożone najnizej(potrzeby fizjologiczne) czy najwyżej(uznanie) czy gdzieś posrodku( wolność) w piramidzie potrzeb człowieka...i to naturalne ,ze pragnie sie tego czego sie nie ma...tak rodza sie marzenia..ale to ma się nijak do mojego pytania o miłośc...bo miłosc to nie świniak czy wolnośc...miłość to nie brak to nie potrzeba....wiem czym nie jest ,gdzie jej nie ma...ale gdzie i czym jest..??? |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-03-25 01:58:03 |
Miłość... Temat: Bajka o milosci i szalenstwie!!! Dostałem tą bajkę od mojej Przyjaciółki i stwierdziłem że jest piękna, dlatego wysylam Wam ją także ...bajkę z fajnym i prawdziwym zakonczeniem: Najpierw znajdz chwile czasu.. potem przeczytaj... z uwaga i do konca.. wtedy podumaj... Bajka o Milosci i Szalenstwie Powiadaja, ze pewnego razu spotkaly sie na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnelo po raz trzeci, Szalenstwo, jak zwykle oblednie dzikie, zaproponowalo: - Pobawmy sie w chowanego! Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosla tylko lekko brwi, a Ciekawosc, nie mogac sie powstrzymac, spytala z typowym dla siebie zainteresowaniem: - W chowanego? A co to takiego? - To zabawa - wyjasnilo zywo Szalenstwo - polegajaca na tym, iz ja zakryje sobie oczy i powolutku zaczne liczyc do miliona. W miedzyczasie wy wszyscy dobrze sie schowacie, a gdy skoncze liczyc, moim zadaniem bedzie was odnalezc. Pierwsze z was, na którego kryjówke trafie, zajmie moje miejsce w nastepnej kolejce. Podekscytowany Entuzjazm zaczal tanczyc w towarzystwie Euforii, Radosc podskakiwala tak wesolutko, iz udalo sie jej przekonac do gry Watpliwosc, a nawet Apatie, której nigdy niczym nie dalo sie zainteresowac. Jednakze nie wszyscy chcieli sie przylaczyc. Prawda wolala sie nie chowac, w koncu i tak zawsze ja odkrywano. Duma stwierdzila, ze zabawa jest glupia, ale tak naprawde w glebi duszy gryzlo ja, iz pomysl wyszedl od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie chcialo ryzykowac. - Raz, dwa, trzy - zaczelo liczyc Szalentwo. Najszybciej schowalo sie Lenistwo, osuwajac sie za pierwszy lepszy napotkany kamien. Wiara pofrunela do nieba, a Zazdrosc ukryla sie w cieniu Triumfu, który z kolei wspial sie o wlasnych silach hen! Na sam szczyt najwyzszego drzewa. Wspanialomyslnosc dlugo nie mogla znalezc dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyz wszystkie kryjówki wydawaly sie jej idealne dla przyjaciól: krystalicznie czyste jezioro bylo wymarzonym miejscem dla Pieknosci, dziupla - w sam raz dla Niesmialosci, motyle skrzydla stworzono dla Zmyslowosci, powiew wiatru okazal sie natomiast najlepszy dla Wolnosci. W koncu Wspanialomyslnosc schowala sie za promyczkiem slonca. Z kolei Egoizm znalazl sobie, jak sadzil, wspaniale miejsce: wygodne i przewiewne, a co najwazniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Klamstwo schowalo sie na dnie oceanów, a moze sklamalo i tak naprawde ukrylo sie za tecza? Pasja i Pozadanie w porywie goracych uczuc, wskoczyli w sam srodek wulkanu. Niestety wylecialo mi z pamieci, gdzie skrylo sie Zapomnienie, lecz to przeciez malo wazne. Gdy Szalenstwo liczylo dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec tysiecy dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec Milosc jeszcze nie zdolala znalezc sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryla jednak zagajnik dzikich róz i schowala sie wsród ich krzaczków. - Milion - krzyknelo na koncu Szalenstwo i dziarsko zabralo sie do szukania. Od razu, rzecz jasna, odnalazlo schowane pare kroków dalej Lenistwo. Chwile potem uslyszalo Wiare rozmawiajaca w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczulo natomiast obecnosc Pasji i pozadania. Nastepnie, przez przypadek, odnalazlo Zazdrosc, co szybko doprowadzilo je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba bylo wcale szukac, gdyz jak z procy wylecial ze swej kryjówki, kiedy okazalo sie, iz wpakowal sie w sam srodek gniazda dzikich os. Troche zmeczone szukaniem Szalenstwo przysiadlo na chwile nad stawkiem i w ten sposób znalazlo Pieknosc. Jeszcze latwiejsze okazalo sie odnalezienie Watpliwosci, która, niestety, nie potrafila sie zdecydowac, z której strony plotu najlepiej sie ukryc. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wsród swiezych ziól, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóz, juz dawno zapomnialo, iz bawi sie w chowanego. Do znalezienia pozostala tylko Milosc. Szalenstwo zagladalo za kazde drzewko, sprawdzalo w kazdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i juz, juz mialo sie poddac, gdy odkrylo niewielki rózany zagajnik. Patykiem zaczelo odgarniac galazki... Wtem wszyscy uslyszeli przerazliwy okrzyk bólu. Stalo sie prawdziwe nieszczescie! Rózane kolce zranily Milosc w oczy. Szalenstwu zrobilo sie niezmiernie przykro, zaczelo prosic, blagac o przebaczenie, az w koncu poprzysieglo zostac przewodnikiem slepej z jego winy przyjaciólki. I to wlasnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono sie na Ziemi w chowanego, Milosc jest slepa i zawsze towarzyszy jej Szalenstwo. myslę że się Wam spodobało :) |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 11:21:54 |
Miłość... > Temat: Bajka o milosci i szalenstwie!!! > > Dostałem tą bajkę od mojej Przyjaciółki i stwierdziłem że jest piękna, > dlatego wysylam Wam ją także ...bajkę z fajnym i prawdziwym zakonczeniem: > > > Najpierw znajdz chwile czasu.. > potem przeczytaj... z uwaga i do konca.. > wtedy podumaj... > > Bajka o Milosci i Szalenstwie > Powiadaja, ze pewnego razu spotkaly sie na Ziemi > wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. > Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnelo po raz trzeci, > Szalenstwo, jak zwykle oblednie dzikie, > zaproponowalo: > - Pobawmy sie w chowanego! > > Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosla tylko lekko brwi, > a Ciekawosc, nie mogac sie powstrzymac, > spytala z typowym dla siebie zainteresowaniem: > - W chowanego? A co to takiego? > - To zabawa - wyjasnilo zywo Szalenstwo - polegajaca na tym, > iz ja zakryje sobie oczy i powolutku zaczne liczyc do miliona. > W miedzyczasie wy wszyscy dobrze sie schowacie, > a gdy skoncze liczyc, moim zadaniem bedzie was odnalezc. > Pierwsze z was, na którego kryjówke trafie, > zajmie moje miejsce w nastepnej kolejce. > > Podekscytowany Entuzjazm zaczal tanczyc w towarzystwie Euforii, > Radosc podskakiwala tak wesolutko, > iz udalo sie jej przekonac do gry Watpliwosc, > a nawet Apatie, której nigdy niczym nie dalo sie zainteresowac. > Jednakze nie wszyscy chcieli sie przylaczyc. > Prawda wolala sie nie chowac, > w koncu i tak zawsze ja odkrywano. > Duma stwierdzila, ze zabawa jest glupia, ale tak naprawde w > glebi duszy gryzlo ja, iz pomysl wyszedl od kogo innego. > Tchórzostwo z kolei nie chcialo ryzykowac. > - Raz, dwa, trzy - zaczelo liczyc Szalentwo. > Najszybciej schowalo sie Lenistwo, > osuwajac sie za pierwszy lepszy napotkany kamien. > Wiara pofrunela do nieba, > a Zazdrosc ukryla sie w cieniu Triumfu, > który z kolei wspial sie o wlasnych silach hen! > Na sam szczyt najwyzszego drzewa. > Wspanialomyslnosc dlugo nie mogla znalezc dla siebie > odpowiedniego miejsca, > gdyz wszystkie kryjówki wydawaly sie jej idealne dla przyjaciól: > krystalicznie czyste jezioro bylo wymarzonym miejscem dla Pieknosci, > dziupla - w sam raz dla Niesmialosci, > motyle skrzydla stworzono dla Zmyslowosci, > powiew wiatru okazal sie natomiast najlepszy dla Wolnosci. > W koncu Wspanialomyslnosc schowala sie za promyczkiem slonca. > Z kolei Egoizm znalazl sobie, jak sadzil, wspaniale > miejsce: wygodne i przewiewne, > a co najwazniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. > Klamstwo schowalo sie na dnie oceanów, > a moze sklamalo i tak naprawde ukrylo sie za tecza? > Pasja i Pozadanie w porywie goracych uczuc, > wskoczyli w sam srodek wulkanu. > Niestety wylecialo mi z pamieci, > gdzie skrylo sie Zapomnienie, > lecz to przeciez malo wazne. > > Gdy Szalenstwo liczylo dziewiecset > dziewiecdziesiat dziewiec tysiecy dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec > Milosc jeszcze nie zdolala znalezc sobie odpowiedniego miejsca. > W ostatniej chwili odkryla jednak zagajnik dzikich róz > i schowala sie wsród ich krzaczków. > - Milion - krzyknelo na koncu Szalenstwo i dziarsko zabralo sie do > szukania. > Od razu, rzecz jasna, odnalazlo schowane pare kroków dalej Lenistwo. > Chwile potem uslyszalo Wiare rozmawiajaca w niebie z Panem Bogiem. > W ryku wulkanów wyczulo natomiast obecnosc Pasji i pozadania. > Nastepnie, przez przypadek, odnalazlo Zazdrosc, > co szybko doprowadzilo je do kryjówki Triumfu. > Egoizmu nie trzeba bylo wcale szukac, > gdyz jak z procy wylecial ze swej kryjówki, > kiedy okazalo sie, iz wpakowal sie w sam srodek gniazda dzikich os. > Troche zmeczone szukaniem Szalenstwo przysiadlo na > chwile nad stawkiem i w ten sposób znalazlo Pieknosc. > Jeszcze latwiejsze okazalo sie odnalezienie Watpliwosci, > która, niestety, nie potrafila sie zdecydowac, > z której strony plotu najlepiej sie ukryc. > > W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: > talent wsród swiezych ziól, > Smutek - w przepastnej jaskini, > a Zapomnienie... cóz, juz dawno zapomnialo, > iz bawi sie w chowanego. > > Do znalezienia pozostala tylko Milosc. > Szalenstwo zagladalo za kazde drzewko, > sprawdzalo w kazdym strumyczku, > a nawet na szczytach gór i juz, juz mialo sie poddac, > gdy odkrylo niewielki rózany zagajnik. > Patykiem zaczelo odgarniac galazki... > Wtem wszyscy uslyszeli przerazliwy okrzyk bólu. > Stalo sie prawdziwe nieszczescie! > Rózane kolce zranily Milosc w oczy. > Szalenstwu zrobilo sie niezmiernie przykro, > zaczelo prosic, > blagac o przebaczenie, > az w koncu poprzysieglo zostac przewodnikiem > slepej z jego winy przyjaciólki. > I to wlasnie od tamtej pory, > od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono sie na Ziemi w chowanego, > Milosc jest slepa > i zawsze towarzyszy jej Szalenstwo. > > myslę że się Wam spodobało :) Ja powiem tylko tyle..piekne..naprawde..i dziekuje....(chyba sie popłaczę......................)I już wiem gdzie szukać ...wśród róż....i tam gdzie wieje szaleństwem..:) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-03-25 11:45:51 |
Miłość... Wiesz, jak sie wycina cytaty? To korzystaj z tego proszę.. pozdr DWS |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 12:18:06 |
Miłość... > Wiesz, jak sie wycina cytaty? To korzystaj z tego proszę.. nie chce byc niegrzeczna...ale takie sprawy to prosiłabym prywatnie..:) a co do wycinania...to nadal się ucze..;) |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 07:39:38 |
Miłość... > Temat: Bajka o milosci i szalenstwie!!! no fajny helikołpter. Ale co to, bo zdj jakieś nie najlepsze wiec nie poznaje? |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-03-25 09:47:17 |
Miłość... > > Temat: Bajka o milosci i szalenstwie!!! > > no fajny helikołpter. Ale co to, bo zdj jakieś nie najlepsze wiec nie > poznaje? Kamow Ka-50 Hokum / Werewollf właśnie jest wprowadzany w Armii Rosyjskiej, przeznaczenie polowanie na śmigłowce wroga i na wszystkie cele na jakie zazwyczaj polują śmigłowce |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-25 10:53:53 |
Miłość... > > > Temat: Bajka o milosci i szalenstwie!!! > > > > no fajny helikołpter. Ale co to, bo zdj jakieś nie najlepsze wiec nie > > > poznaje? > > Kamow Ka-50 Hokum / Werewollf > właśnie jest wprowadzany w Armii Rosyjskiej, przeznaczenie polowanie na > śmigłowce wroga i na wszystkie cele na jakie zazwyczaj polują śmigłowce Ka50, znam, zapomniałem jak wyglada :)) |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-25 12:01:10 |
Miłość... > > > > Temat: Bajka o milosci i szalenstwie!!! > > > > > > no fajny helikołpter. Ale co to, bo zdj jakieś nie najlepsze > wiec nie > > > > > poznaje? ... ech ten wasz męski romantyzm ... helikoptery w głowie ... rotflllll |
|
MaciekK [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 10:35:32 |
Miłość... ...niech ktoś namaluje mi miłośc...bo > chciałabym ja zobaczyć...TO jest wyzwanie!!!! Sprawa zbyt ważna i osobista, żeby tak publicznie wywlekać. Ale co tam... Jeżeli chcę zobaczyć miłość... hm zwyczajnie - włączam Kanon Pachabella... zamykam oczęta.... i mam pełen obraz miłości ( żeby wątpliwości nie było- platonicznej).... Muzyka... ona chyba maluje najlepiej. Pzdr. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-03-27 11:09:52 |
Miłość... > hm zwyczajnie - włączam Kanon > Pachabella... Hmm ... Pachabell ... tego jeszcze nie znam ... to jakiś rock gotycki ? Chyba, że masz na myśli Pachelbela ... ... polecam także Adagio g-moll Albinioniego .... pełnia miłości ... |
|
MaciekK [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 12:09:53 |
Miłość... > > hm zwyczajnie - włączam Kanon > > Pachabella... > > Hmm ... Pachabell ... tego jeszcze nie znam ... to jakiś rock gotycki ? > > Chyba, że masz na myśli Pachelbela ... > ... polecam także Adagio g-moll Albinioniego .... pełnia miłości ... > > Dzięki ... właśnie Jego miałem na myśli... Niemniej proponuję “umownie" pozostać przy teorii, że Pachabell to rok gotycki (obciach mniejszy). Swoją drogą... hm... jak ja mam nie mieć pretensji do Stwórcy za mój analfabetyzm? Smutek... to Preisner. |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-27 17:41:05 |
Miłość... Muzyka... ona chyba maluje > najlepiej. Aj zgadzam się zgadzam....nawet szpt jest muzyka..westchnienie....achh...a westchne sobie..:) pozdr |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 15:57:31 |
Miłość... Fakt, to JEST wyzwanie. Wyzwanie, wobec którego wszelkie moje talenty są bezsilne. Próbuję od trzech miesięcy to opisać, skomponować lub oddać obrazem, jednak jeszcze nawet nie zblizyłem się do sedna sprawy. I dobrze. Może to zabrzmi śmiesznie, ale miłośc nie jest czymś, co chciałbym zrozumieć, przeanalizować - jak do tej pory niemalże wszystko udało mi się lepiej czy gorzej sobie w mózgu poukladać. A tego nie umiem, nie potrafię. Cytat, dla niektórych zapewne dobrze znany, ale doskonale oddający moje zdanie w temacie oddawania miłości piórem, pędzlem czy znakami rozpietymi na pięciu liniach muzyki... "Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma smak. Spróbujcie zdefiniowac kształt gruszki." Pozdrawiam |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 17:25:53 |
Miłość... Tak wiem...ja tez nie chce znależć odpowiedzi..podświadomie...gdy wszystko jest dobrze...gdy nie przygniata mnie nic...ale gdy boli..gdy samotność dławi...wtedy wydziera sie z głębi samolubne ,egoistyczne, plugawe....błaganie o prawde o odpowiedz....bo chce mieć winnego..chce rozumiec by móc walczyc...a tak jestem ślepa ,szalona..zakochana...i zdaje sobie sprawę..że takie jest zycie...ale mozę jeszcze nie wierze...że jest siła..która potrafi obrócic mnie w proch i stworzyć na nowo...może..jestem jeszcze mloda i głupia...a może już za stara...( za duzo może...)pozdr |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-31 19:49:25 |
Miłość... > > Tak wiem...ja tez nie chce znależć odpowiedzi..podświadomie...gdy > wszystko jest dobrze...gdy nie przygniata mnie nic...ale gdy boli..gdy > samotność dławi...wtedy wydziera sie z głębi samolubne ,egoistyczne, > plugawe....błaganie o prawde o odpowiedz....bo chce mieć winnego..chce > rozumiec by móc walczyc...a tak jestem ślepa ,szalona..zakochana...i zdaje > sobie sprawę..że takie jest zycie...ale mozę jeszcze nie wierze...że jest > siła..która potrafi obrócic mnie w proch i stworzyć na nowo...może..jestem > jeszcze mloda i głupia...a może już za stara...( za duzo może...)pozdr "Może" jest czasami jedyną możliwą definicją nas samych :) Kiedyś zwykłem unosić głowę ku górze i nasiąkniętym piołunem głosem pytać "Dlaczego?!". Teraz przestałem. Rzeczy po prostu są. Przyczyny, znaczeniam skutki, to wszystko nie ma znaczenia. Pozdrawiam |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















