| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-20 18:13:47 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? Jak oceniacia samobójstwo?Czy jego przesłanki mają na to wpływ(słabość-nieradzenie sobie z realem, siła- szacunek do innych wartości ponad życie np.honor-czy to skrajne myślenie?) Ale czy jest to rzeczywiście "słabość" przecież trzeba mieć nie lada odwagę by sie na to zdecydować...(?) W FAQ na tej stronie jest pogląd nt.samobójstawa chciałem go skonfrontować z waszym zdaniem Jak Ty myślisz...? |
|
Hurija [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-20 20:16:26 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak Ty myślisz...? Niby proste pytanie, a jakos nie umiem na nie odpowiedziec i to nie dlatego,ze jestem blondynka;).Przeczytałam ostatnio ciekawy artykuł w gazecie "wiedza i zycie " o samobojstwie, a dokladnie o jego medycznym aspekcie.Autorzy skupili się na fakcie,iż w organizmie "potencjalnego" samobojcy, a dokladniej w jego mozgu, spada wydzielenie serotoniny, a wzrasta ilosc receptorow na trombocytach( zagmatwane wiem;))...itd....itd...Co mam na celu pisząc o tym?Samobojstwo bylo zawsze dla mnie, o dziwo, czyms magicznym,nieraalnym,moze vdlatego,ze ja nie zdecydowałabym sie na nie nigdy(mowie to z cała odpowiedzialnoscia ,ale wylacznie za terazniejszość i najblizsza przyszłośc), a po przeczytaniu tego artykułu stało się jak grypa czy choroba genetyczna...czyms osadzonym w rzeczywistosci...czyms majacym swoją przyczyne i finał...i teraz ja powtarzam pytanie ..I jak myslisz?...P.S Najwiecej samobojców "rodzi się" wiosną...uwaga!!! |
|
Shendy [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-05 09:04:39 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? Trochę ciężko o tym mówić, bo uważam, że prawie każdy przypadek należy rozważać indywaiualnie, jednakże chyba jest to przejaw niezwykłej odwagi połączonej z desperacją. Dziwnie brzmi...ale tak jest. Wiadomo, że wszystko mija, także ciężkie dni i naprawdę trzeba być odważnym, by powiedzieć: nie będę czekał, nie obchodzi mnie, że stracę jakieś piękne chwile, wybieram koniec. Jednak trzeba zauważyć, że samobójstwo popełnia się pod wpływem silnych emocji i całkowita niechęć do życia mija przeważnie po jakimś czasie, więc jest to desperacki nieodpowiedzialny przejaw odwagi... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-03-05 09:55:27 |
czy... > Trochę ciężko o tym mówić, bo uważam, że prawie każdy przypadek należy > rozważać indywaiualnie, jednakże chyba jest to przejaw niezwykłej odwagi > połączonej z desperacją. Tu sie zgadzam. > Dziwnie brzmi...ale tak jest. Wiadomo, że wszystko mija, także ciężkie > dni i naprawdę trzeba być odważnym, by powiedzieć: nie będę czekał, nie > obchodzi mnie, że stracę jakieś piękne chwile, wybieram koniec. Dokladnie. Normalnie czlowiek nie podejmuje ostatecznego kroku bo zawsze jest ten ktos albo cos dla czego warto jednak zyc... > Jednak trzeba zauważyć, że samobójstwo popełnia się pod wpływem silnych > emocji i całkowita niechęć do życia mija przeważnie po jakimś czasie, więc > jest to desperacki nieodpowiedzialny przejaw odwagi... Czasem jest to przemyslane... Pamietasz ta dwojke ktora poznala sie przez Siec, i umowila na samobojstwo? Skoczyli razem, bez zalu, bez przekonywania siebie... To nie bylo tak nagle... |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-03-11 13:59:14 |
czy... > > Czasem jest to przemyslane... Pamietasz ta dwojke ktora poznala sie przez > Siec, i umowila na samobojstwo? Skoczyli razem, bez zalu, bez > przekonywania siebie... To nie bylo tak nagle... Mnie ktoś kiedyś namawiał na wspólne samobójstwo. Jak widać jeszcze jestem zatem się nie udało. Twardo powiedziałem nie. Chociaż muszę przyznać, że było blisko. Stare czasy... |
|
Shendy [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-06 12:15:20 |
czy... > > Trochę ciężko o tym mówić, bo uważam, że prawie każdy przypadek > należy > > rozważać indywaiualnie, jednakże chyba jest to przejaw niezwykłej > odwagi > > połączonej z desperacją. > > Tu sie zgadzam. > > > Dziwnie brzmi...ale tak jest. Wiadomo, że wszystko mija, także > ciężkie > > dni i naprawdę trzeba być odważnym, by powiedzieć: nie będę czekał, > nie > > obchodzi mnie, że stracę jakieś piękne chwile, wybieram koniec. > > Dokladnie. Normalnie czlowiek nie podejmuje ostatecznego kroku bo zawsze > jest ten ktos albo cos dla czego warto jednak zyc... > > > Jednak trzeba zauważyć, że samobójstwo popełnia się pod wpływem > silnych > > emocji i całkowita niechęć do życia mija przeważnie po jakimś czasie, > więc > > jest to desperacki nieodpowiedzialny przejaw odwagi... > > Czasem jest to przemyslane... Pamietasz ta dwojke ktora poznala sie przez > Siec, i umowila na samobojstwo? Skoczyli razem, bez zalu, bez > przekonywania siebie... To nie bylo tak nagle... Fakt, znam osobę, która też już miała wszystko zaplanowane:pogrzeb, napisany był nawet list pożegnalny, który uaktualniała co jakiś czas, lecz mam nadzieję, że już jej to przeszło i nie wykona nigdy tego, bo bardzo mi na niej zależy. Chociaż wiesz, i tak uważam, że w takiej sytuacji jest potrzebny jakiś impuls, który zmusi do działania (w tym przypadku do popełnienia samobójstwa). Nic nie dzieje się ot tak sobie. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 14:19:23 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Trochę ciężko o tym mówić, bo uważam, że prawie każdy przypadek należy > rozważać indywaiualnie, jednakże chyba jest to przejaw niezwykłej odwagi > połączonej z desperacją. > Dziwnie brzmi...ale tak jest. Wiadomo, że wszystko mija, także ciężkie > dni i naprawdę trzeba być odważnym, by powiedzieć: nie będę czekał, nie > obchodzi mnie, że stracę jakieś piękne chwile, wybieram koniec. > Jednak trzeba zauważyć, że samobójstwo popełnia się pod wpływem silnych > emocji i całkowita niechęć do życia mija przeważnie po jakimś czasie, więc > jest to desperacki nieodpowiedzialny przejaw odwagi... Mam kumpelkę która właśnie kończy się na raka. Panna ma 17 lat...cierpi i wie że nie ma szans na wyleczenie. Jak wiesz, w naszym pięknym kraju eutanazja nie jest dozwolona, dlatego też w jej sytuacji jedynym wyjściem będzie skrócić sobie cierpienia popełniając samobójstwo. Gdzie tu emocje? To przemyślana decyzja. |
|
Shendy [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 19:06:30 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > Trochę ciężko o tym mówić, bo uważam, że prawie każdy przypadek > należy > > rozważać indywaiualnie, jednakże chyba jest to przejaw niezwykłej > odwagi > > połączonej z desperacją. > > Dziwnie brzmi...ale tak jest. Wiadomo, że wszystko mija, także > ciężkie > > dni i naprawdę trzeba być odważnym, by powiedzieć: nie będę czekał, > nie > > obchodzi mnie, że stracę jakieś piękne chwile, wybieram koniec. > > Jednak trzeba zauważyć, że samobójstwo popełnia się pod wpływem > silnych > > emocji i całkowita niechęć do życia mija przeważnie po jakimś czasie, > więc > > jest to desperacki nieodpowiedzialny przejaw odwagi... > > Mam kumpelkę która właśnie kończy się na raka. Panna ma 17 lat...cierpi i > wie że nie ma szans na wyleczenie. Jak wiesz, w naszym pięknym kraju > eutanazja nie jest dozwolona, dlatego też w jej sytuacji jedynym wyjściem > będzie skrócić sobie cierpienia popełniając samobójstwo. Gdzie tu emocje? > To przemyślana decyzja. Fakt, w tym przypadku jest to całkowicie przemyślana decyzja. Ale jest to w jakim sensie raczej rodzaj eutanazji... No właśnie, eutanazję wykonuje się w przypadku nieuleczalnej choroby fizycznej, więc łatwiej jest to usprawiedliwić, niż czyn popełniany z powodu psychicznego cierpienia (samobójstwo). |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-11 10:40:45 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > No właśnie, eutanazję wykonuje się w przypadku nieuleczalnej choroby > fizycznej, więc łatwiej jest to usprawiedliwić, niż czyn popełniany z > powodu psychicznego cierpienia (samobójstwo). W ten sposób wyższą wartość przypisujesz cierpieniu fizycznemu, a przecież cierpienie psychiczne może być dużo trudniejsze do zniesienia i wyleczenia. |
|
Shendy [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-11 16:06:36 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > No właśnie, eutanazję wykonuje się w przypadku nieuleczalnej choroby > > > fizycznej, więc łatwiej jest to usprawiedliwić, niż czyn popełniany z > > > powodu psychicznego cierpienia (samobójstwo). > > W ten sposób wyższą wartość przypisujesz cierpieniu fizycznemu, a przecież > cierpienie psychiczne może być dużo trudniejsze do zniesienia i > wyleczenia. Nie, nieporozumienie: właśnie je porównuję. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 09:03:26 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > No właśnie, eutanazję wykonuje się w przypadku nieuleczalnej > choroby > > > > > fizycznej, więc łatwiej jest to usprawiedliwić, niż czyn > popełniany z > > > > > powodu psychicznego cierpienia (samobójstwo). > > > > W ten sposób wyższą wartość przypisujesz cierpieniu fizycznemu, a > przecież > > cierpienie psychiczne może być dużo trudniejsze do zniesienia i > > wyleczenia. > > Nie, nieporozumienie: właśnie je porównuję. Ok, więc uważasz że można się "eutanować" również z powodu problemów psychicznych, (nazwijmy je chorobą duszy)? Dobrze rozumiem? |
|
Shendy [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-14 18:57:02 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > > No właśnie, eutanazję wykonuje się w przypadku > nieuleczalnej > > choroby > > > > > > > fizycznej, więc łatwiej jest to usprawiedliwić, niż czyn > > popełniany z > > > > > > > powodu psychicznego cierpienia (samobójstwo). > > > > > > W ten sposób wyższą wartość przypisujesz cierpieniu fizycznemu, > a > > przecież > > > cierpienie psychiczne może być dużo trudniejsze do zniesienia i > > > > wyleczenia. > > > > Nie, nieporozumienie: właśnie je porównuję. > > Ok, więc uważasz że można się "eutanować" również z powodu problemów > psychicznych, (nazwijmy je chorobą duszy)? Dobrze rozumiem? Nooo... dobrze. Wszystko można. Przyrównuję te dwie rzeczy i staram się pokazać, jak ludzie odbierają eutanazję, a jak samobójstwo (czyli eutanazję nie z powodów choroby fizycznej, a psychicznej). |
|
Plinks [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-17 01:11:32 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? czasem słabość jest siłą, ale tylko wówczas, gdy będzie dane to porównać w przyszłości. jednorazowa ucieczka jst słabością, brakiem nadzieii i oazą rozpaczy |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-02-20 19:41:10 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? pomijam zagadnienia eutanazji - tj choroba i reszta slabosc... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-20 23:07:02 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > pomijam zagadnienia eutanazji - tj choroba i reszta > > slabosc... ---noo a potem siła w podjęciu decyzji? |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-02-21 07:53:26 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > ---noo a potem siła w podjęciu decyzji? wg mnie nie - bo coz to za sila? glupota raczej ... jakbym twierdzil ze to sila to musialbym sie zachwycac nimi. a sila wg mnie jest wlasnie trwanie mimo sprzecznosci i wbrew klopotom i proba wybrniecia z nich, a nie takie rozwiazania. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 11:58:03 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > ---noo a potem siła w podjęciu decyzji? > > wg mnie nie - bo coz to za sila? glupota raczej ... > > jakbym twierdzil ze to sila to musialbym sie zachwycac nimi. a sila wg > mnie jest wlasnie trwanie mimo sprzecznosci i wbrew klopotom i proba > wybrniecia z nich, a nie takie rozwiazania. ok, tylko przychodzi taki moment kiedy nie masz najmniejszych szans na wyjście z kłopotów, np śmiertelna choroba zżerająca od środka, powodująca okropny ból. I co wtedy? Wolałabym popełnić samobójstwo (eutanazja brzmi lepiej) niż męczyć się i być bliskim ciężarem. Oczywiście to ostateczność, dopóki jest szansa w moim mniemaniu należy walczyć. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:35:50 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > ok, tylko przychodzi taki moment kiedy nie masz najmniejszych szans na > wyjście z kłopotów, np śmiertelna choroba zżerająca od środka, powodująca > okropny ból. I co wtedy? Wolałabym popełnić samobójstwo (eutanazja brzmi > lepiej) niż męczyć się i być bliskim ciężarem. Oczywiście to ostateczność, > dopóki jest szansa w moim mniemaniu należy walczyć. OK skarbie..ale eutanazje jako przyczyne samobójstwa wykluczył autor jako ewidentne wytłumaczenie tego faktu ,wiec nie jest brana pod uwagę tutaj..:) |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:37:29 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > ok, tylko przychodzi taki moment kiedy nie masz najmniejszych szans > na > > wyjście z kłopotów, np śmiertelna choroba zżerająca od środka, > powodująca > > okropny ból. I co wtedy? Wolałabym popełnić samobójstwo (eutanazja > brzmi > > lepiej) niż męczyć się i być bliskim ciężarem. Oczywiście to > ostateczność, > > dopóki jest szansa w moim mniemaniu należy walczyć. > > OK skarbie..ale eutanazje jako przyczyne samobójstwa wykluczył autor jako > ewidentne wytłumaczenie tego faktu ,wiec nie jest brana pod uwagę > tutaj..:) Sora, nie zauważyłam. Ale czy to nie to samo, w aspekcie fizycznym przynajmniej? |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:41:18 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > Sora, nie zauważyłam. Ale czy to nie to samo, w aspekcie fizycznym > przynajmniej? oczywiscie ,ale eutanazja w moim odczuciu usprawiedliwia takie wyjście,wiec pozostaja kłopoty finansowe, niemoznosc wyjscia z twarza z jakiejs sytuacji,wybranie ucieczki od wieloletniego wiezienia, załamanie nerwowe,choroba psychiczna... powodów do samobójstwa moze byc wiele..:( |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:51:01 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > > > Sora, nie zauważyłam. Ale czy to nie to samo, w aspekcie fizycznym > > > przynajmniej? > > oczywiscie ,ale eutanazja w moim odczuciu usprawiedliwia takie > wyjście,wiec pozostaja kłopoty finansowe, niemoznosc wyjscia z twarza z > jakiejs sytuacji,wybranie ucieczki od wieloletniego wiezienia, załamanie > nerwowe,choroba psychiczna... powodów do samobójstwa moze byc wiele..:( Odebranie sobie życia to odebranie sobie życia. Nie jest dla mnie istotne czy nazwiesz to eutanazją czy samobójstwem. Nie ma żadnej gwarancji czy w przyszłości nie będzie tak, że "samobójstwo na receptę", będzie można uzasadnić nie tylko śmiertelną chorobą ale też np kłopotami finansowymi. Dlatego dyskusja nad semantyką nie ma chyba sensu. Słabością w samobójstwie jest dla mnie ucieczka od problemów które są do pokonania. Ale o tym czy te problemy da się pokonać zdecydować może chyba tylko sam zainteresowany. Wiele zależy od predyspozycji psychicznych do zwalczania przeciwności u danej jednostki. a teraz optymistycznie : włączyliśmy w pracy radio internetowe z muzą rockową, dodatek jest najlepszy : owca podrygujaca do rytmu:)) właśnie kiwa się do Led Zeppelin ful wypas:) normalnie hieh |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:55:49 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > a teraz optymistycznie : włączyliśmy w pracy radio internetowe z muzą > rockową, dodatek jest najlepszy : owca podrygujaca do rytmu:)) właśnie > kiwa się do Led Zeppelin ful wypas:) normalnie hieh http://www.radio94.pl jak mniemam??? a owca to tylko jedna z wielu wizualizacji win playera..ja posciagałem jakieś nieformalne ..fajna jest z gry "dungeon keeper" panienka z rozświetlajacym sie mieczem i wyskakujacy z ognia demon...rotfll. Pozdrawiam.. i znikam na razie..Pa:) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:38:09 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? upsss nie autor tylko Masur..:)))) ..."pomijam zagadnienia eutanazji - tj choroba i reszta "...... |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-02-21 15:23:54 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > ok, tylko przychodzi taki moment kiedy nie masz najmniejszych szans na > wyjście z kłopotów, np śmiertelna choroba zżerająca od środka, powodująca > okropny ból. I co wtedy? Wolałabym popełnić samobójstwo (eutanazja brzmi > lepiej) niż męczyć się i być bliskim ciężarem. Oczywiście to ostateczność, > dopóki jest szansa w moim mniemaniu należy walczyć. gdzies tam na poczatku mowilem, ze rozumiem kazde samobojstwo poza tym popelnianym w chorobie... |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-02-20 19:24:23 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak Ty myślisz...? Dla mnie to przedewszytskim słabośc. padały tutaj słowa typu co cie nei zabije to cie wzmocni. W życiu trzeba byc silnym i umieć sobei radzić z przeciwnościami, a nie poddawac sie bo nas to przytłacza. Przedewszytskim samobohjstwo to bardzo egoistyczne posuniecie. Człowiek który decyduje sie na taki krok, nie ma zamiaru myslec o rodzinie, najbliższych, nie mysli o tym co oni beda przezywac jezeli ona sie zabije. |
|
Thalos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-03 15:43:51 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? Słabość tylko ludzie niewytrwali i poprostu slabi podejmuja taki krok jest to zalosne twartkim trza byc nie mientkim.... |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 14:21:08 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Słabość > tylko ludzie niewytrwali i poprostu slabi podejmuja taki krok > jest to zalosne > twartkim trza byc nie mientkim.... powiedz to komuś kto cierpi na złośliwy nowotwór i boli go tak bardzo że nawet morfinka nie działa |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-20 22:05:24 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? Kwestia taka, kogo uważamy za najbliższych jeśli rodzina jest nam emocjonalnie obojętna? Życie nie sprawia przyjemności, gdyż zdaje się być wyścigiem w który ktoś nas wpakował, a większość chomików chce pokazać jaka jest twarda, bo po prostu żyje i zżera zebraną sałatę. Jeśli życie nie ma sensu i takie stwierdzenia nie jest wywołane depresją, to czy akt wolnej woli jest słabością? Urodziliśmy się z czyjegoś wyboru bądź przypadku, ale możemy uprzedzić "zamierzenia losu" i sami zdecydować co dalej. |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-02-21 15:31:15 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Kwestia taka, kogo uważamy za najbliższych jeśli rodzina jest nam > emocjonalnie obojętna? Zawsze sa przyjaciele. Nie znam takiej osoby ktora nie miałaby przyjacioł, a rodzina byłaby jej obojetna. Zawsze jest ktos na kogo możemy liczyć Życie nie sprawia przyjemności, gdyż zdaje się być > wyścigiem w który ktoś nas wpakował, a większość chomików chce pokazać > jaka jest twarda, bo po prostu żyje i zżera zebraną sałatę. No to trzeba sie wziaśc za siebie i pokazac innym chomikom to co trzeba!!:) Jeśli życie > nie ma sensu i takie stwierdzenia nie jest wywołane depresją, to czy akt > wolnej woli jest słabością? To akt słabości Urodziliśmy się z czyjegoś wyboru bądź > przypadku, ale możemy uprzedzić "zamierzenia losu" i sami zdecydować co > dalej. Zabijając siebie?? Dla mnie to tak czy siak bez sensu. Zycie jest super, tylko czasami cięzkie, ale na dobre trzeba umieć zapracować |
|
NightRose [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:57:18 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak oceniacia samobójstwo? nie oceniam samobójstwa jako takiego, takie kategoryczne sądy zazwyczaj kuleją przy rozpatrywaniu konkretów. bogactwo sytuacji życiowych zbyt często weryfikuje boleśnie wszelkie uogólnienia. zgadzam się natomiast z poglądem, że człowiek ma pełne prawo do wyboru życie - śmierć na swoich warunkach [ewentualna ocena wiąże się w moim mniemaniu ze znajmościa okoliczności, faktów]. > Ale czy jest to rzeczywiście "słabość" przecież trzeba mieć nie lada > odwagę by sie na to zdecydować...(?) myślę, że jedno i drugie [słabość i odwaga] - ale to również zależy [ważna jest np. kwestia w co się wierzy]. pozdr. NR |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-02-21 13:26:50 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > nie oceniam samobójstwa jako takiego, takie kategoryczne sądy zazwyczaj > kuleją przy rozpatrywaniu konkretów. bogactwo sytuacji życiowych zbyt > często weryfikuje boleśnie wszelkie uogólnienia. zgadzam się natomiast z > poglądem, że człowiek ma pełne prawo do wyboru życie - śmierć na swoich > warunkach [ewentualna ocena wiąże się w moim mniemaniu ze znajmościa > okoliczności, faktów]. > > > Ale czy jest to rzeczywiście "słabość" przecież trzeba mieć nie lada > > > odwagę by sie na to zdecydować...(?) > > myślę, że jedno i drugie [słabość i odwaga] - ale to również zależy [ważna > jest np. kwestia w co się wierzy]. > > pozdr. > NR Masz rację. Życie jest tak bogate w różnego rodzaju przypadki, że uogólnianie staje się ignoranctwem. Czy szanowni dyskutanci nazwą tchórzostwem samobóstwo schizofrenika, czy człowieka chorego na złośliwy nowotwór mózgu, kiedy on sam nawet nie wie co robi. Słyszałem kiedyś o samobójstwie księdza, który z taką determinacją usiłował wbic sobie nóż w serce, ze kiedy jeden okazał się za krótki użył dłuższego. Sekcja zwłok wykazała złośliwy nowotwór mózgu. Ten ksiądz nawet o tym nie wiedział. |
|
NightRose [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 13:30:27 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Masz rację. Życie jest tak bogate w różnego rodzaju przypadki, że > uogólnianie staje się ignoranctwem. exactly. jest częsta przeszkoda w dyskusjach, chyba, że się przenosi na konkretne przypadki, wtedy jest dużo łatwiej [w znaczeniu - dyskusja nabiera faktycznego sensu]. a przykłady można mnożyć, te które podałeś są ciekawe. a kwestia samobójstwa katolika? tchórzostwo, czy odwaga? pozdr. NR |
|
Abaddon [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:45:08 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? A co można powiedzieć o sytuacji, gdzie osiągane sukcesy wcale nie mobilizują? Życie staje się nudne, bowiem realizacja założeń przynosi jedynie rozczarowania i przychodzi świadomość, że działanie to jedynie trawienie czasu. Mogę to robić dalej, ale po co? By się znowu rozczarować? |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-22 14:41:18 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > A co można powiedzieć o sytuacji, gdzie osiągane sukcesy wcale nie > mobilizują? Życie staje się nudne, bowiem realizacja założeń przynosi > jedynie rozczarowania i przychodzi świadomość, że działanie to jedynie > trawienie czasu. Mogę to robić dalej, ale po co? By się znowu > rozczarować? ---jesli wziąść pod uwagę wieczność i średni czas naszego życia..... .....z drugiej strony nicość i życie dużo zależy od naszej wiary, poglądów, czy przekonań możemy się bawić w bogów, i to jest dobre, zdrowe Ja to popieram bo trzeba zyć i korzystać z tego...Tylko pytam się dlaczego niedoskonały człowiek zaprzecza tak ochoczo temu że może przyść do piaskownicy w której się bawi ktoś znacznie większy i zepsuć nam nasze zamki z piasku, które tak misternie konstuujemy... |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 12:48:41 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > A co można powiedzieć o sytuacji, gdzie osiągane sukcesy wcale nie > mobilizują? Życie staje się nudne, bowiem realizacja założeń przynosi > jedynie rozczarowania i przychodzi świadomość, że działanie to jedynie > trawienie czasu. Mogę to robić dalej, ale po co? By się znowu > rozczarować? ..to jest własnie deprecha i załamanie nerwowe.. częsty powód samoboja.. jesli dochodza do tego kłopoty finansowe,długi ,niemożność utrzymania rodziny..to mamy katalizatorek zrobienia sobie kuku jak amen w pacierzu....:( |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-02-22 10:23:06 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak Ty myślisz...? naczelną wartością dla Satanisty jest życie, które mamy tylko jedno... samobójstwo jest przestępstwem z punktu widzenia filozofii satanistycznej, ponieważ niszczy najcenniejszą wartość jaką ten konkretny człowiek posiada... oceniam je zdecydowanie negatywnie (...aczkolwiek fakt jego zbiorowego popełnienia przez Rydzyka i jego sekty (mafii) przyjąbym z zadowoleniem...) |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-02-21 12:28:08 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? Jeżeli jest to samobójstwo spowodowane, tym ze ktoś sobie nie radzi w życiu wtedy słabość. Jeżeli samobójstwo jest popełniane, żeby oszczędzić kłopotów innym ludziom, lub zeby kogoś w ten sposób uratować wtedy siła. Wezmy zakładnika który popełnia samobójstwo, żeby zapobiec aktowi terroru i mu się udaje. Albo biznesmena, który się zabija, żeby rodzina nie musiała płacić za zobowiązania jego upadającej firmy (nie wiem czy to teraz jeszcze tak funkcjonuje, ale kiedyś tak było). To jest wtedy siła a nie słabość. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-02-21 16:21:54 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jeżeli samobójstwo jest popełniane, żeby oszczędzić kłopotów innym > ludziom, lub zeby kogoś w ten sposób uratować wtedy siła. Wezmy zakładnika > który popełnia samobójstwo, żeby zapobiec aktowi terroru i mu się udaje. > Albo biznesmena, który się zabija, żeby rodzina nie musiała płacić za > zobowiązania jego upadającej firmy (nie wiem czy to teraz jeszcze tak > funkcjonuje, ale kiedyś tak było). To jest wtedy siła a nie słabość. Ja za bardzo nie wierzę w takie akty bezinteresownego poświęcenia życia. Cóż takiemu człowiekowi da demostracja swojej sily skoro straci życie? Za takimi aktami musi moim zdaniem stać zawsze jakiś pozaświatowy cel, musi stać za tym pewna wiara w życie po śmierci, gdzie bohaterstwo owego człowieka zostanie docenione. Czy miłość do drugiego człowieka może być większa niż miłość do własnego życia? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-02-24 09:16:56 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Ja za bardzo nie wierzę w takie akty bezinteresownego poświęcenia życia. To niekoniecznie musi być bezinteresowne poświęcenie życia. A wręcz jest to pewien akt egoizmu co opiszę za małą chwilę. > Cóż takiemu człowiekowi da demostracja swojej sily skoro straci życie? Za > takimi aktami musi moim zdaniem stać zawsze jakiś pozaświatowy cel, musi > stać za tym pewna wiara w życie po śmierci, gdzie bohaterstwo owego > człowieka zostanie docenione. Nie musi stać, żaden pozaswiatowy cel. I ten ktoś wcale nie musi chcieć, żeby go doceniono za to co zrobił. >Czy miłość do drugiego człowieka może być > większa niż miłość do własnego życia? Właśnie o to chodzi, że może być. Człowiek tak bardzo pragnie, żeby ta druga osoba żyła i nie cierpiała, że woli sam się zabić niż być choć przez chwilę w sytuacji, gdy tamta druga osoba nie będzie zyła, lub bedzie cierpiała. Popełnienie samobójstwa jest tutaj w pewnym sensie aktem egoistycznym. I dlatego właśnie to może być akt któremu nie przyświeca żaden pozaswiatowy cel, ani wiara w zycie po smierci. |
|
Tiili [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-21 15:47:14 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? zwykle tchorzostwo. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-22 14:29:13 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > zwykle tchorzostwo. ---na jakim etapie, zamiaru-owszem, realizacji-nie |
|
Tiili [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 13:33:02 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > zwykle tchorzostwo. > > ---na jakim etapie, zamiaru-owszem, realizacji-nie ucieczka od problemu (w jakikolwiek sposob) jest tchorzostwem. a samobojstwo to chyba najwieksza glupota. po co marnowac zycie? chyba po cos je dostalismy, nie?? |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 19:10:51 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > zwykle tchorzostwo. > > > > ---na jakim etapie, zamiaru-owszem, realizacji-nie > ucieczka od problemu (w jakikolwiek sposob) jest tchorzostwem. a > samobojstwo to chyba najwieksza glupota. po co marnowac zycie? chyba po > cos je dostalismy, nie?? ---nie oceniam tego w kategoriach nacechownych "negacją" lub "akceptacją"("tchórzostwo" ma negatywny wydźwięk ale ono często rodzi się ze strachu który jest naturalny), co mozna dalej utożsamiać ze "złem", dobrem", "pięknem", "brzydotą".....itd.chodzi o metodę rozwiązania problemu, ucieczka jest jedną z wielu możliwości relacji człowieka do świata a tym samym problemów jakie z niego wynikają. Przecież marnotrastwem zycia jest tez życie na siłe i przy okazji obciążanie nim innych, którzy faktycznie czują wolę życia..Taka sztuka dla sztuki pzdv |
|
Tiili [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 19:17:28 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > ---nie oceniam tego w kategoriach nacechownych "negacją" lub > "akceptacją"("tchórzostwo" ma negatywny wydźwięk ale ono często rodzi się > ze strachu który jest naturalny), co mozna dalej utożsamiać ze "złem", > dobrem", "pięknem", "brzydotą".....itd.chodzi o metodę rozwiązania > problemu, ucieczka jest jedną z wielu możliwości relacji człowieka do > świata a tym samym problemów jakie z niego wynikają. > Przecież marnotrastwem zycia jest tez życie na siłe i przy okazji > obciążanie nim innych, którzy faktycznie czują wolę życia..Taka sztuka dla > sztuki > > pzdv jesli ktos ucieka z pola bitwy, uznany jest za tchorza. powinien bowiem walczyc do konca. moim zdaniem samobojca to chorz. mimo tego, ze ma w sobie sile zeby targnac sie na wlasne zycie, to motorem do wydobycia tej sily jest tylko i wylacznie desperacja. desperacja wynika z tchorzostwa. takze jest to tchorzostwo i tyle. niezaleznie od tego, jak zaowocuje. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 22:06:37 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > jesli ktos ucieka z pola bitwy, uznany jest za tchorza. powinien bowiem > walczyc do konca. > moim zdaniem samobojca to chorz. mimo tego, ze ma w sobie sile zeby > targnac sie na wlasne zycie, to motorem do wydobycia tej sily jest tylko i > wylacznie desperacja. desperacja wynika z tchorzostwa. takze jest to > tchorzostwo i tyle. niezaleznie od tego, jak zaowocuje. ---ja uważam że bycie tchórzem jest tak samo normalne jak bycie odważnym, czyli ani "dobre" ani "złe", poprostu jest.Desperacja wynika z róznych rzeczy głodu, pragnienia, zimna, gniewu.....itd no i tchórzostwa jak słusznie zauwazyłeś:).Mozna ją w rózny sposób ukierunkować ale nie uważam że ocena czy to jest "dobre", czy "złe" ukierunkowanie jest niefortunna, bo każdy ma prawo zrobić ze swoim zyciem co mu się podoba.Przecież nie możemy kazać żyć na siłę....Owszem mozemy pomóc oddalić przyczyny zewnetrzne które doprowadzają potencjonalnego samobójce do takiego stanu....ale nic ponadtto , nic na siłę, bez woli i zgody danego człowieka.. |
|
Tiili [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-24 15:17:22 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > ---ja uważam że bycie tchórzem jest tak samo normalne jak bycie odważnym, > czyli ani "dobre" ani "złe", poprostu jest.Desperacja wynika z róznych > rzeczy głodu, pragnienia, zimna, gniewu.....itd no i tchórzostwa jak > słusznie zauwazyłeś:).Mozna ją w rózny sposób ukierunkować ale nie uważam > że ocena czy to jest "dobre", czy "złe" ukierunkowanie jest niefortunna, > bo każdy ma prawo zrobić ze swoim zyciem co mu się podoba.Przecież nie > możemy kazać żyć na siłę....Owszem mozemy pomóc oddalić przyczyny > zewnetrzne które doprowadzają potencjonalnego samobójce do takiego > stanu....ale nic ponadtto , nic na siłę, bez woli i zgody danego > człowieka.. > > na poczatek chcialam napomknac ze nieslusznie uwazasz mnie za faceta :) nie powiedzialam ze samobojstwo jest zle. powiedzialam tylko, ze to tchorzostwo. a strach to cos, co nam towarzyszy przez cale zycie. tchorzostwo wynika ze strachu przeciez. odwaga wcale nie jest cnota. przez odwage mozna stracic zycie tak samo jak w wyniku samobojstwa. odwaga czesto mylona jest z glupota. niestety niewielu z nas potrafi to wszystko rozgraniczyc... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-24 17:25:08 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > na poczatek chcialam napomknac ze nieslusznie uwazasz mnie za faceta > :) --- kobieta też "ten" człowiek:)))) pzdv |
|
Tiili [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-26 14:56:24 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > > > na poczatek chcialam napomknac ze nieslusznie uwazasz mnie za > faceta > > :) > > --- kobieta też "ten" człowiek:)))) > > pzdv grrrrrrrrrrrrrrr.... jeszcze jeden taki text i zaczne gryzc :> |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 17:35:42 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? Z jednej strony - tchórzostwo, z drugiej - odwaga... Decydując się na samobójstwo człowiek toczy walkę sam z sobą... chce uciec od życia, problemów itp. co jest tchórzostwem, ale też decydując się na taki krok, wykazuje odwagę sam przed sobą... Wcale nie jest łatwo przeciągnąć żyletką po ręce (no chyba, że chcesz się tylko trochę pokaleczyć), skoczyć ze sznurem na szyi, położyć się na tory czy połknąć tabletki... Nawet ktoś pragnący śmierci, trzymając w dłoni garść prochów, w pewnym momencie się waha... Jest pewien, że chce to zrobić ale boi się działania... Można wtedy spędzić pół dnia zastanawiając się wziąć lub nie wziąć... w penym momencie, kiedy wiesz, że to zrobisz, przychodzi pewne, trydne do określenia uczucie... śmiejesz się, a jednocześnie płaczesz, przez głowę przebiega wiele myśli - tylko tych dobrych, same miłe wspomnienia... Zdobywasz się an odwagę i łykasz tabletki... Budzisz się w szpitalu z bólem brzucha... potem sesje u psychologów... W oczach ludzi jest się słabym, w głębi siebie myślisz, że to wielka odwaga... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-02-23 22:29:05 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Decydując się na samobójstwo człowiek toczy walkę sam z sobą... chce uciec > od życia, problemów itp. co jest tchórzostwem, ---a z czego one wynika z problemów, czyli życia, a więc nieprzystsowanie, brak adaptacji??Cz to nie przypadłość wielu jednostek hmmm....wybitnych, indywidualistów nie rozumianych przez świat??? ale też decydując się na > taki krok, wykazuje odwagę sam przed sobą... ---bo po drugiej stronie jest zagadka:)Ilu ludzi tyle opini ale nikt nie powie na 100% pewny co nas tam czeka, chyba że jest wariatem, albo blefuje;) > Wcale nie jest łatwo przeciągnąć żyletką po ręce (no chyba, że chcesz się > tylko trochę pokaleczyć), skoczyć ze sznurem na szyi, położyć się na tory > czy połknąć tabletki... ---form jest wiele trud ten sam.....DUŻY > Nawet ktoś pragnący śmierci, trzymając w dłoni garść prochów, w pewnym > momencie się waha... Jest pewien, że chce to zrobić ale boi się > działania... Można wtedy spędzić pół dnia zastanawiając się wziąć lub nie > wziąć... w penym momencie, kiedy wiesz, że to zrobisz, przychodzi pewne, > trydne do określenia uczucie... śmiejesz się, a jednocześnie płaczesz, > przez głowę przebiega wiele myśli - tylko tych dobrych, same miłe > wspomnienia... Zdobywasz się an odwagę i łykasz tabletki... ---walka, to normalne przy takiej ilości "X" , jak w matematyce > Budzisz się w szpitalu z bólem brzucha... potem sesje u psychologów... ---a prop psychologów i psychiatrów badania dowodzą że to właśnie ta grupa ma największe problemy z samymi sobą, co ciekawe największy odsetek smamobójstw wśród zawodów medycznych jest wśród.......psychiatrów > W oczach ludzi jest się słabym, w głębi siebie myślisz, że to wielka > odwaga... ---albo że sie pomyliłeś i to grubo... pzdv |
|
Margoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-04 10:33:18 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > ---a z czego one wynika z problemów, czyli życia, a więc nieprzystsowanie, > brak adaptacji??Cz to nie przypadłość wielu jednostek hmmm....wybitnych, > indywidualistów nie rozumianych przez świat??>? Jeśli mam się przychylić do jakiejś z tych podpowiedzi to wybiorę tę drugą... Ja powiedziałabym raczej "Bo jest mi źle" > ---bo po drugiej stronie jest zagadka:)Ilu ludzi tyle opini ale nikt nie > powie na 100% pewny co nas tam czeka, chyba że jest wariatem, albo > blefuje;) Nie jestem pewna czy to ciekawość tym kieruje, jeśłi jesteś na coś zdecydowany, nie zastanawiasz co będziesz z tego miał, prawda??? > ---form jest wiele trud ten sam.....DUŻY Jeśli powiesz sobie - chcę - zrobisz to i tak... > > W oczach ludzi jest się słabym, w głębi siebie myślisz, że to wielka > > odwaga... > > ---albo że sie pomyliłeś i to grubo... Niekoniecznie... nazwałabym to raczej zawiedzeniem się... że się nie udało - no chyba, że ktoś zrobił to tylko na pokaz i żeby zwrócić na siebie uwagę... pozdrawiam Marg |
|
Jaga [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 17:32:41 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak oceniacia samobójstwo? tchorzostwo uciec mozna zawsze bez zbytniego wysiłku,a zeby coś zmienić trzeba konstruktywnie pomyślec co często wymaga nielada wysiłku Zdecydowanie się na uśmiercenie samego siebie to dla mnie nie odwaga a raczej głupota i tyle Sobie nie robi się krzywdy natomiast robi się ją innym..jeśli komuś to nie przeszkadza to nie jest o szczyt egoizmu..jest to raczej szczyt chorobliwego egoizmu,przejaw słabości i marności. |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-08 00:47:43 |
Z nicości w nicość Co do tej kwestii to uważam że rację ma Sartre. Skoro pojawiamy się z nicości i do niej dążymy po co przyspieszac ten proces ?? Chyba ze ktoś już naprawde musi, prosze bardzo. Każdy ma swoje jedno zycie i ma naturalne prawo zrobic z nim to co mu się podoba. Ma ochotę sie zabić to niech sie zabija. Moze tak mu bedzie lepiej skoro życie go męczy. Natura i tak ma to w dupie, jeden w ta czy w tamtą. Nie jesteśmy ginącym gatunkiem :) Tylko wkurzają mnie tacy co wysadzają sie i pół przedszkola przy okazji, zabierając ze soba tych którym sie az tak nie śpieszyło. Takich to należałoby za karę ożywić. I znowu zabić, ale bardziej boleśnie. Lecz co tu ożywić gdy ktoś rozrzuca swoje szczątki plastikiem na kilka kilometrów ??? |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 14:01:15 |
Z nicości w nicość Cos w tym jest. Ale co innego samobojstwo przemyslane, a co innego akt szalenstwa.... |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 00:49:41 |
Z nicości w nicość > Cos w tym jest. Ale co innego samobojstwo przemyslane, a co innego akt > szalenstwa.... skutek ten sam |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 14:23:39 |
Z nicości w nicość > Co do tej kwestii to uważam że rację ma Sartre. Skoro pojawiamy się z > nicości i do niej dążymy po co przyspieszac ten proces ?? > Chyba ze ktoś już naprawde musi, prosze bardzo. Każdy ma swoje jedno zycie > i ma naturalne prawo zrobic z nim to co mu się podoba. Ma ochotę sie zabić > to niech sie zabija. Moze tak mu bedzie lepiej skoro życie go męczy. > Natura i tak ma to w dupie, jeden w ta czy w tamtą. Nie jesteśmy ginącym > gatunkiem :) > Tylko wkurzają mnie tacy co wysadzają sie i pół przedszkola przy okazji, > zabierając ze soba tych którym sie az tak nie śpieszyło. Takich to > należałoby za karę ożywić. I znowu zabić, ale bardziej boleśnie. Lecz co > tu ożywić gdy ktoś rozrzuca swoje szczątki plastikiem na kilka kilometrów > ??? No coś Ty, nie oglądałeś Frankensteina? wystarczy pozbierać i pozszywać. |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 00:50:37 |
Z nicości w nicość > > Co do tej kwestii to uważam że rację ma Sartre. Skoro pojawiamy się z > > > nicości i do niej dążymy po co przyspieszac ten proces ?? > > Chyba ze ktoś już naprawde musi, prosze bardzo. Każdy ma swoje jedno > zycie > > i ma naturalne prawo zrobic z nim to co mu się podoba. Ma ochotę sie > zabić > > to niech sie zabija. Moze tak mu bedzie lepiej skoro życie go męczy. > > > Natura i tak ma to w dupie, jeden w ta czy w tamtą. Nie jesteśmy > ginącym > > gatunkiem :) > > Tylko wkurzają mnie tacy co wysadzają sie i pół przedszkola przy > okazji, > > zabierając ze soba tych którym sie az tak nie śpieszyło. Takich to > > należałoby za karę ożywić. I znowu zabić, ale bardziej boleśnie. Lecz > co > > tu ożywić gdy ktoś rozrzuca swoje szczątki plastikiem na kilka > kilometrów > > ??? > > No coś Ty, nie oglądałeś Frankensteina? wystarczy pozbierać i pozszywać. Ty na pewno studiujesz ekonomie, albo marketing czy coś takiego. Drugi rok gdzies tak. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-12 09:07:52 |
Z nicości w nicość > > > Co do tej kwestii to uważam że rację ma Sartre. Skoro pojawiamy > się z > > > > > nicości i do niej dążymy po co przyspieszac ten proces ?? > > > Chyba ze ktoś już naprawde musi, prosze bardzo. Każdy ma swoje > jedno > > zycie > > > i ma naturalne prawo zrobic z nim to co mu się podoba. Ma ochotę > sie > > zabić > > > to niech sie zabija. Moze tak mu bedzie lepiej skoro życie go > męczy. > > > > > Natura i tak ma to w dupie, jeden w ta czy w tamtą. Nie jesteśmy > > > ginącym > > > gatunkiem :) > > > Tylko wkurzają mnie tacy co wysadzają sie i pół przedszkola przy > > > okazji, > > > zabierając ze soba tych którym sie az tak nie śpieszyło. Takich > to > > > należałoby za karę ożywić. I znowu zabić, ale bardziej boleśnie. > Lecz > > co > > > tu ożywić gdy ktoś rozrzuca swoje szczątki plastikiem na kilka > > > kilometrów > > > ??? > > > > No coś Ty, nie oglądałeś Frankensteina? wystarczy pozbierać i > pozszywać. > > Ty na pewno studiujesz ekonomie, albo marketing czy coś takiego. Drugi rok > gdzies tak. Nie, ale pracuję w branży reklamowej:)) |
|
Lord Spleen [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 01:34:29 |
Z nicości w nicość > Nie, ale pracuję w branży reklamowej:)) hmm, blisko byłem. Ale w temacie. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-13 08:43:37 |
Z nicości w nicość > > > Nie, ale pracuję w branży reklamowej:)) > hmm, blisko byłem. Ale w temacie. nio, gratuluję przenikliwości pozdr Kot |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-03-14 19:05:29 |
Z nicości w nicość > Nie, ale pracuję w branży reklamowej:)) <reklama wycinania zbednych komentarzy> wycinanie zbednych komentarzy jest Dobre. </reklama wycinania zbednych komentarzy> LD K. |
|
Kotek [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-17 08:54:06 |
Z nicości w nicość > > Nie, ale pracuję w branży reklamowej:)) > > <reklama wycinania zbednych komentarzy> > > wycinanie zbednych komentarzy jest Dobre. > > </reklama wycinania zbednych komentarzy> > > LD K. a sio:) każdemu się może zdarzyć... |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 13:57:11 |
ucieczka Myslalam kiedys nad tym... przy odpowiedniej teologii wlasnej mozna w smobojstwie dopatrywac sie ucieczki, i to nawet nie dlatego, ze nie daje sobie rady czy takie tam. Poprostu chwilami sie juz nie chce. Skutek uboczny myslenia ludzie do szmaty. |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 23:43:41 |
ucieczka Upływają minuty jak krew z żył a jest we mnie nieskończoność, która pustą jest jak słowa moje. Nie ma anioła co chwycił by rękę moją i rozwiał echa ciemności zkapującej leniwie z brzytwy. Przemijam bezdźwięcznie, bez śladu uparcie niczego nie zniszyłem i nic nie stworzyłem słaby jak niemowle lecz nie tak niewinny w swej bezsilności Czekam aż wezwie mnie droga, a prędkość zmian zasłoni teraz, wtedy, potem uczyni ludzi bliskich mgłą jedynie szarą, zerwie więzy i zwróci mnie sobie . Wykonam krok ku łóżku gdzie leży przetrwanie zasnę a gdy się zbudze niestrasznym będzie trwanie... |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-19 10:19:30 |
ucieczka Ukrzyżowani na rozstaju A wokół noc cicha Marzenia spadające gwiazdami Deszcz tańczący strugami I ludzie ukryci za mgłą A z nimi ich świat I szare dymy Upiorny krzyk Mój krzyk A dalej... Nie ma juz nic... Uciekam od łez, od świata od słów, niepojętych działań Przykucam pod murem szarym Ukrywam się gdy biją zegary W nocy oczy przymykam Przez ziemię brudną przenikam Wyrywam się z ciała bólem Nad cmentarze wzlatuję Uciekam w głąb białej nocy I zasypiam... jak w rzece tonący Pozostaje między snem a jawą Między cichym biciem serca Do świtu wędruję z daleka Od zła, od cieni człowieka Otumaniona powracam do siebie I nie budzę się - drzemię tylko tak.. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-18 22:18:59 |
ucieczka > Myslalam kiedys nad tym... przy odpowiedniej teologii wlasnej mozna w > smobojstwie dopatrywac sie ucieczki, i to nawet nie dlatego, ze nie daje > sobie rady czy takie tam. Poprostu chwilami sie juz nie chce. ciekawe, ciekawe a wiec chodzi tu o sens egzystencji po co żyjemy, kim jestesmy, kim ew.będziemy, czy życie jest tylko chwilą (dajmy na to 80 lat optymistycznie) wobec nieskończoności.Ale te niewiadome dla mnie są pretekstem do dociekań a tym samym zabawy:) |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-19 10:23:10 |
ucieczka > ciekawe, ciekawe a wiec chodzi tu o sens egzystencji po co żyjemy, kim > jestesmy, kim ew.będziemy, czy życie jest tylko chwilą (dajmy na to 80 lat > optymistycznie) wobec nieskończoności.Ale te niewiadome dla mnie są > pretekstem do dociekań a tym samym zabawy:) Mniej lub wiecej, by zyc trzeba sie zapatrzyc troche w egoizmie. Ciezko dociec czy nasze zycie ma znaczenie dla kogos. Sztuka egoizmu i egocentryzmu w tym przypadku jest chyba zycie siebie dla samego siebie. Tak czy inaczej nie do konca utrafiles, do samej idei zycia to co napisales sie odnosi. Jezeli o mnie chodzi mnie bardziej przytlacza zagubienie reszty swiata. Wiem kim jestem,a dlaczego i z czyjej woli... jakie to ma znaczenie, walczymy o siebie lub przegrywamy,,,, |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 16:58:29 |
umiejętność czytania- słabość, czy siła? > Jak Ty myślisz...? + Ja myślę że powinieneś poczytać archiwum |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-10 23:07:53 |
umiejętność czytania- słabość, czy siła? > > Jak Ty myślisz...? > > + Ja myślę że powinieneś poczytać archiwum poczytałem jak nazwa mówi- "archiwum" nowi ludzie nowe opinie niemniej dziekuję za konstruktyną uwagę z szacuneczkiem viz |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-11 13:52:43 |
archiwum + no właśnie, to na www.S zawsze był problem, + bo przychodzą nowi ludzie i czasem chcą coś + dodać do tematów które zostały już wyczerpane, + no albo i nie zostały wyczerpane ale na pewno + poruszone... + kiedyś był taki projekt żeby zostawiac tematy + uniwersalne [samobójstwo, muzyka, ubiór...] + ale chyba nie przeszło.... |
|
Baphomet [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-26 02:17:24 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak oceniacia samobójstwo?Czy jego przesłanki mają na to > wpływ(słabość-nieradzenie sobie z realem, siła- szacunek do innych > wartości ponad życie np.honor-czy to skrajne myślenie?) > > Ale czy jest to rzeczywiście "słabość" przecież trzeba mieć nie lada > odwagę by sie na to zdecydować...(?) > > W FAQ na tej stronie jest pogląd nt.samobójstawa chciałem go skonfrontować > z waszym zdaniem > > Jak Ty myślisz...? wiesz..czlowiek ktory w nie potrafi sobie poradzic,zycie przeslania mu wieczny smutek i depresja popelnilby samobojstwo z tego powodu nazwal bym to aktem zdecydowanego tchorzostwa,jednakze osoba szczesliwa majaca wszystkiego pod dostatkiem zdecydowala sie na zakonczenia swojego zycia ze wzgledu na osiagniecie wszystkiego i racjonalnego myslenia na temat przyblizania sie starosci,uznalbym ze jest to odwazny akt z jej strony,no bo po jaka cholere mialby cierpiec jako stary dziadek w wozku inwalidzkim,a honor nie ma tutaj nic do rzeczy przytocze tutaj legionistow francuskich ktorzy zawsze sobie zostawiali jedna kulke na koniec lub japonskich samurajow popelniajacych harakiri w jednym i drugim przypadku byl to bohaterski wyczyn aby uniknac haniebnej smierci z rak nieprzyjaciela ;)) tak mysle wlasnie ja na ten temat ;P |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-04-02 00:36:10 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? ,jednakze osoba szczesliwa majaca > wszystkiego pod dostatkiem zdecydowala sie na zakonczenia swojego zycia ze > wzgledu na osiagniecie wszystkiego i racjonalnego myslenia na temat > przyblizania sie starosci,uznalbym ze jest to odwazny akt z jej strony,no > bo po jaka cholere mialby cierpiec jako stary dziadek w wozku > inwalidzkim chyba że ktoś potrafi nadac sens swojej starości, ciepieniu a idealista nie osiągniesz wszystkiego zawsze jest to coś co chciałbyś mieć, a myślenie że już do wszystkiego doszedłeś prowadzi do marazmu i nici z dobrej zabawy:) pozdrawiam |
|
Raziel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-03-29 18:27:14 |
Samobójstwo- słabość, czy siła? > Jak oceniacia samobójstwo?Czy jego przesłanki mają na to > wpływ(słabość-nieradzenie sobie z realem, siła- szacunek do innych > wartości ponad życie np.honor-czy to skrajne myślenie?) > > Ale czy jest to rzeczywiście "słabość" przecież trzeba mieć nie lada > odwagę by sie na to zdecydować...(?) > > W FAQ na tej stronie jest pogląd nt.samobójstawa chciałem go skonfrontować > z waszym zdaniem > > Jak Ty myślisz...? jeśli chodzi o mnie, to uważam, że samobójstwo nie jest rzadnym rozwiązaniem jest to zdecydowanie przejaw słabości, a co do odwagi, aby to zrobić, to człowiek będący w głębokiej depresji jest gotów na wszystko |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























