Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Nie rozumiem
Sanguine 2003-06-28 - 18:22:55
 Nie rozumiem
Visenna 2003-06-30 - 18:12:19
 Nie rozumiem
Neph 2003-06-28 - 22:15:00
 Nie rozumiem
Sanguine 2003-06-29 - 10:55:39
 Nie rozumiem
Neph 2003-06-29 - 12:37:23
 Nie rozumiem
Sanguine 2003-06-29 - 13:45:06
 grafomania
Kostrzewska 2003-06-29 - 11:30:17
 grafomania
Sanguine 2003-06-29 - 12:10:27
 dwie osy
Robac 2003-06-30 - 00:46:31
 dwie osy
Sanguine 2003-06-30 - 11:10:19
 Nie rozumiem
Margoth 2003-06-30 - 19:02:49
 Nie rozumiem
Visenna 2003-06-30 - 19:33:10
 Nie rozumiem
Margoth 2003-07-01 - 17:59:19
 Nie rozumiem
Visenna 2003-07-02 - 21:41:51
 Nie rozumiem
Margoth 2003-07-03 - 18:39:38
 Nie rozumiem
Visenna 2003-07-03 - 19:23:22
 Nie rozumiem
Margoth 2003-07-03 - 19:38:57
 Nie rozumiem
Neph 2003-07-03 - 19:50:19
 Nie rozumiem
Margoth 2003-07-03 - 20:09:32
 Nie rozumiem
Locutus 2003-07-04 - 01:34:06
 Nie rozumiem
Margoth 2003-07-04 - 18:19:18
 Nie rozumiem
aguares 2003-07-04 - 22:14:38
 to jest jak krytykować czyjś węch albo wzrok...bez
melusine 2003-06-30 - 14:27:48
 Jedyna?
Kostrzewska 2003-06-28 - 20:34:51
 Jedyna?
Sanguine 2003-06-28 - 20:48:49
 Jedyna
Kostrzewska 2003-06-28 - 21:18:52
 Jedyna
Sanguine 2003-06-29 - 10:54:28
 Nie rozumiem
pingwin3k 2003-06-28 - 20:57:59
 zrozumiesz ...
IAmElite 2003-06-29 - 01:57:08
 zrozumiesz ...
pingwin3k 2003-06-29 - 12:46:32
 Nie rozumiem
+iommi+ 2003-06-29 - 21:00:05
 Nie rozumiem
Sanguine 2003-06-30 - 11:14:00
 Nie rozumiem
Karasu 2003-06-30 - 15:23:36
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-28
18:22:55

Nie rozumiem
Nie rozumiem w ogóle tego,co tu wypisujecie.Definicje miłości,ledwie-zauroczenia,zastępników,do tego filozoficzne(lub pseudo)ujęcie tematu,jakieś recepty,przykłady z życia,ilości partnerów,przelotnych związków, fascynacji,przykłądy miłosnych zawodów,rozmyślania,co by było gdyby i jak byście się poczuli,gdyby coś...zawiłość tematu przytłacza mnie,gdyż uznaję tylko jedną Miłość.I to,co opisujecie,wszystkie przykłady chemicznej miłości,nijak się mają do wymiary Miłości,który znam.Ktoś tu pisał o różnych formach doskonalenia się ,o wzniosłych poglądach na temat siebie i własnej wartosci,o braku potrzeby luster etc.-to skąd ten chaos i obawy?
Osoby,które się uważają za najbardziej niezależne i wyzwolone -bo nigdy nie ulegną totalnemu poświęceniu i zatraceniu w drugiej osobie-to ludzie,którzy boją  
się porzucenia,stąd poza bycia samowystarczalnym,twardym,i-tak-wartościowym-mającym-w dupie-co-kto -o -tym-myśli.Zatarcie granic intymności,dzielenia się z kimś sobą-to dopiero wstęp do tego,co ja nazywam Miłością.Jedyną Prawdziwą,Jedyną Możliwa,Jedyną w życiu.


Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Visenna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
18:12:19

Nie rozumiem
> Nie rozumiem w ogóle tego,co tu wypisujecie.Definicje  
> miłości,ledwie-zauroczenia,zastępników,do tego filozoficzne(lub  
> pseudo)ujęcie tematu,jakieś recepty,przykłady z życia,ilości  
> partnerów,przelotnych związków, fascynacji,przykłądy miłosnych  
> zawodów,rozmyślania,co by było gdyby i jak byście się poczuli,gdyby  
> coś...zawiłość tematu przytłacza mnie,gdyż uznaję tylko jedną Miłość.I  
> to,co opisujecie,wszystkie przykłady chemicznej miłości,nijak się mają do  
> wymiary Miłości,który znam.Ktoś tu pisał o różnych formach doskonalenia  
> się ,o wzniosłych poglądach na temat siebie i własnej wartosci,o braku  
> potrzeby luster etc.-to skąd ten chaos i obawy?
> Osoby,które się uważają za najbardziej niezależne i wyzwolone -bo nigdy  
> nie ulegną totalnemu poświęceniu i zatraceniu w drugiej osobie-to  
> ludzie,którzy boją  
> się porzucenia,stąd poza bycia  
> samowystarczalnym,twardym,i-tak-wartościowym-mającym-w dupie-co-kto -o  
> -tym-myśli.Zatarcie granic intymności,dzielenia się z kimś sobą-to dopiero  
> wstęp do tego,co ja nazywam Miłością.Jedyną Prawdziwą,Jedyną  
> Możliwa,Jedyną w życiu.

Co my tu wypisujemy? Ano ja uważam że nasze własne przemyœlenia na rózne tematy. Czasami każdy ma ochotę się wygadać. Pojęcie miłoœci każdy rozumie inaczej. To że ty uważasz, że miłoœc jest taka i taka, nie znaczy że ona taka mówi być w rzeczywistoœci i że wszyscy majš tak samo myœleć. Pytałaœ dlaczego sa w nas różnego rodzaju obawy. Obawy w życiu człowieka to normalne, ponieważ jak wiadomo wszem i wobec człowiekiem targajš uczucia, i nie każdy z nas ma na tyle mocny charakter, że nie boi się samotnoœci, odrzucenia, niezrozumienia, pozostanienia samemu sobie, bo stšd moim zdaniem rodzš się te obawy. Nie rozumiesz, dlaczego my tu poruszamy takie a nie inne tematy i dobrze - masz do tego prawo. Jednak z Twojej wypowiedzi wydaje mi sie, że płynie jakby o to pretensja, wyrzut tego co my tu wyprawiamy. Jeżeli tak jest, bo oczywiœcie moge się mylic, to jest tylko i wyłšcznie moje odczucie, to nie miej nam tego za złe. Naprawde każdy z nas rozumuje inaczej i ma prawo się z tym podzielić.
Rozpisałam sie w sumie to wiadomych rzeczach i nie wiem czy dobrze interpretowałam Twoja wypowiedŸ :-/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-28
22:15:00

Nie rozumiem
O Sanguine ty, kóraś krzewicielką jest jedynej prawdziwej miłości.
Prowadź !!!!
Mamy kobietę nie czystą, mesjasza nowej drogi przez golgotę .
M jak masakra.
Padam na tfasz, wyssany :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
10:55:39

Nie rozumiem
> O Sanguine ty, kóraś krzewicielką jest jedynej prawdziwej miłości.
> Prowadź !!!!
> Mamy kobietę nie czystą, mesjasza nowej drogi przez golgotę .
> M jak masakra.
> Padam na tfasz, wyssany :)


Cudownieeeeeeee,lubieżny nastrój wykwitł na mej twarzy rumieńcem,nabrzmiałe ciało ociera się o atłasową posciel,zaraz Cię zaskoczę...

Krew podstępna

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
12:37:23

Nie rozumiem
> Cudownieeeeeeee,lubieżny nastrój wykwitł na mej twarzy  
> rumieńcem,nabrzmiałe ciało ociera się o atłasową posciel,zaraz Cię  
> zaskoczę...
>  
> Krew podstępna
>  

Krew gore w żyłach, chociaż ciało kupką popiołu po przywitanym poranku.
Sukkubie coś mnie zdeprwował, zamilknij w mych trzewiach głodu ogrodzie podstępny.
Struktury najniższe znów krzyczą najgłośniej  
Wody! Musze znaleźć jakieś źródło.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
13:45:06

Nie rozumiem
> Krew gore w żyłach, chociaż ciało kupką popiołu po przywitanym poranku.
> Sukkubie coś mnie zdeprwował, zamilknij w mych trzewiach głodu ogrodzie  
> podstępny.
> Struktury najniższe znów krzyczą najgłośniej  
> Wody! Musze znaleźć jakieś źródło.  

Neph,jestem zaskoczona,ale jakże pozytywnie!Pisz  więcej!Co za bluźnierczy nastrój;>
Bardzo stylowo,oby tak dalej.

Krew


  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-06-29
11:30:17

grafomania
> > O Sanguine ty, kóraś krzewicielką jest jedynej prawdziwej miłości.
> > Prowadź !!!!
> > Mamy kobietę nie czystą, mesjasza nowej drogi przez golgotę .
> > M jak masakra.
> > Padam na tfasz, wyssany :)
>  
>  
> Cudownieeeeeeee,lubieżny nastrój wykwitł na mej twarzy  
> rumieńcem,nabrzmiałe ciało ociera się o atłasową posciel,zaraz Cię  
> zaskoczę...

Gretkowaska ostatnio mnie zaskoczyla grafomanstwem ale to bije rekordy.

Nastroj nie wykwita.

Nabrzmiale cialo... motyw lekko turpistyczny czy z dziedziny Big Is Beautiful ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
12:10:27

grafomania
> Gretkowaska ostatnio mnie zaskoczyla grafomanstwem ale to bije rekordy.
>  
> Nastroj nie wykwita.
>  
> Nabrzmiale cialo... motyw lekko turpistyczny czy z dziedziny Big Is  
> Beautiful ?


A Ty za punkt honoru postawiłaś sobie komentowanie każdego zdania,które tu,nawet w przypływie głupawki i absurdalnego humoru napiszę?
Grafomaństwo-to chyba jakiś Twój kompleks?Kto nie jest grafomanem?Tylko Tołstoj:>?Grafomanii się nie boję,ale komentowanie wygłupów jak literatury zakrawa na jakąś obsesję...
Oczywiście,że Big is Beautiful,nie wiesz o tym?Turpizm swoją drogą.

Wiecej luzu-zostaw swoje definicje i obsesje na kołku.

Krew,żartobliwa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Robac
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
00:46:31

dwie osy
Wyobrażam was sobie jak w jakiejś satanistycznej operze mydlanej: dwie baby ciągają się za kudły i kłócą się o to kto był grafomanem - Anais Nin czy Tołstoj.

Śmieszny widok.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
11:10:19

dwie osy
> Wyobrażam was sobie jak w jakiejś satanistycznej operze mydlanej: dwie  
> baby ciągają się za kudły i kłócą się o to kto był grafomanem - Anais Nin  
> czy Tołstoj.
>  
> Śmieszny widok.

I to bardzo.Satanistyczną operę mydlaną chętnie stworzę,ale żeby były też elementy powieści gotyckiej i w ogóle Mroku;>

Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
19:02:49

Nie rozumiem
Miłość, miłość, miłość... znowu... ja w owo uczucie nie wierzę (być może dlatego, że nie spotkałam go nigdy)... za to w moim świecie istnieje przyjaźń czy raczej pewne duchowe pokrewieństwo (bo po 'przyjaźni' mam blizny na sercu)... a jak to wygląda... mój były facet - teraz nazwijmy go - niezwyczajny kolega (choć nie ukrywam, że on usilnie próbuje, aby było inaczej)... to nie jest przyjaźń, nie ma takiego zaufania, przynajmniej z mojej strony... ale wiem, że mogę zawsze na niego liczyć, przyjść w każdej chwili... znajomi widząc nasze, czasem bardzo ostre kłótnie, stwierdzają jednogłośnie, że zachowujemy się jak stare małżeństwo... ale tu nie ma głębszych uczuć... tylko powiedzmy, podpieranie się w trudnych chwilach... tak więc coś więcej niż standardowa znajomość...
Mimo wszystko ja dalej czekam na pokrewną duszę...

Co do miłości... nie ma czegoś takiego... idąc słowami Rimbaud'a... "to co wiąże rodzinę i małżeństwo nie jest miłość, a głupota, egoizm lub strach... miłość nie istnieje... istnieje egoizm - więź oparta na osobistym zysku - samozadowolenie"...

A może nie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Visenna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
19:33:10

Nie rozumiem
> Co do miłości... nie ma czegoś takiego... idąc słowami Rimbaud'a... "to co  
> wiąże rodzinę i małżeństwo nie jest miłość, a głupota, egoizm lub  
> strach... miłość nie istnieje... istnieje egoizm - więź oparta na  
> osobistym zysku - samozadowolenie"...
>  
> A może nie...

Egoizm?
A nie przypadkiem potrzeba?
Potrzeba miłości, potrzeba przywiązania, zrozumienia, bliskości kogoś, a także potrzeba dawania tych uczuć innym?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-01
17:59:19

Nie rozumiem

> Egoizm?
> A nie przypadkiem potrzeba?
> Potrzeba miłości, potrzeba przywiązania, zrozumienia, bliskości kogoś, a  
> także potrzeba dawania tych uczuć innym?

być może... potrzeba bliskości i potrzeba drugiej osoby... bo w końcu jesteśmy stworzeniami stadnymi...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Visenna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-02
21:41:51

Nie rozumiem
> być może... potrzeba bliskości i potrzeba drugiej osoby... bo w końcu  
> jesteśmy stworzeniami stadnymi...

Istotami stadnymi, które nie potrafią, a raczej nie moga żyć samotnie. Ten kto żyje sam...ginie. Może nie ginie fizycznie, bo ciało może zachować i to w całkiem dobrym stanie, ale ginie wewnętrznie, psychicznie, staje się wrakiem człowieka nienadającego się już praktycznie do niczego...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-03
18:39:38

Nie rozumiem
> Istotami stadnymi, które nie potrafią, a raczej nie moga żyć samotnie. Ten  
> kto żyje sam...ginie. Może nie ginie fizycznie, bo ciało może zachować i  
> to w całkiem dobrym stanie, ale ginie wewnętrznie, psychicznie, staje się  
> wrakiem człowieka nienadającego się już praktycznie do niczego...

zgoda... ale równie dobrze można istnieć w społeczeństwie bez miłości...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Visenna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-03
19:23:22

Nie rozumiem
> > Istotami stadnymi, które nie potrafią, a raczej nie moga żyć  
> samotnie. Ten  
> > kto żyje sam...ginie. Może nie ginie fizycznie, bo ciało może  
> zachować i  
> > to w całkiem dobrym stanie, ale ginie wewnętrznie, psychicznie, staje  
> się  
> > wrakiem człowieka nienadającego się już praktycznie do niczego...
>  
> zgoda... ale równie dobrze można istnieć w społeczeństwie bez miłości...

eee...nie wydaje mi się. Można żyć nha początku, ale nie na dłuższą metę, ponieważ jak tu już nie raz miałam okazje powtórzyć, człowiekiem żądzą emocje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-03
19:38:57

Nie rozumiem
> eee...nie wydaje mi się. Można żyć nha początku, ale nie na dłuższą metę,  
> ponieważ jak tu już nie raz miałam okazje powtórzyć, człowiekiem żądzą  
> emocje.

... którym zawsze można się postawić...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-03
19:50:19

Nie rozumiem
> > eee...nie wydaje mi się. Można żyć nha początku, ale nie na dłuższą  
> metę,  
> > ponieważ jak tu już nie raz miałam okazje powtórzyć, człowiekiem  
> żądzą  
> > emocje.
>  
> ... którym zawsze można się postawić...

Ekhem.
Od tego jest ta druga strona mocy by się powstrzymywać ;).
Emocjom trzeba nieraz pomagać w wydostaniu się na zewnątrz,jeśli sie ma blokady.
(nie chce mówić kompleksy)
Duszenie w sobie afektu(etc.) nie jest odpowiedzią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-03
20:09:32

Nie rozumiem
> Duszenie w sobie afektu(etc.) nie jest odpowiedzią.

... ale czasem pomaga...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-04
01:34:06

Nie rozumiem
> > Duszenie w sobie afektu(etc.) nie jest odpowiedzią.
>  
> ... ale czasem pomaga...

W czym, Margoth? Jeśli chcesz być przyszłą pacjentką psychologa lub psychiatry, to proszę bardzo, gwałć swoją naturę i duś instynkty i emocje ile wlezie... już się przekonałem, że to nie jest zbyt dobra droga - czasami nie da się inaczej, ale generalnie należy się tego wystrzegać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-04
18:19:18

Nie rozumiem

> W czym, Margoth? Jeśli chcesz być przyszłą pacjentką psychologa lub  
> psychiatry, to proszę bardzo, gwałć swoją naturę i duś instynkty i emocje  
> ile wlezie... już się przekonałem, że to nie jest zbyt dobra droga -  
> czasami nie da się inaczej, ale generalnie należy się tego wystrzegać.

być może to niezdrowe... nawet na pewno... ale czasem się przydaje i pomaga w kszatałtowaniu charaktru...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-07-04
22:14:38

Nie rozumiem

>  
> być może to niezdrowe... nawet na pewno... ale czasem się przydaje i  
> pomaga w kszatałtowaniu charaktru...
hehehe uwazaj ..za to się na sat. pregierze dostaje...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
melusine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
14:27:48

to jest jak krytykować czyjś węch albo wzrok...bez

Nauczyłam się nigdy nie krytykować sposobu przeżywania uczuć przez inną osobę ani tego w jaki sposób werbalizuje te emocje, gdyż sądzę,że to wynika z tego kim jest, jej jakości duchowo-intelektualnej... Nie mam ambicji bycia krytykiem literackim, dla mnie kryterium tego czy kogoś lubię, czy podoba mi się to co pisze,mówi, jest... szczerość tej osoby.Wtedy doceniam,że otworzyła się dla mnie i dla innych aby powiedzieć kim jest i co jest dla niej najważniejsze w życiu...pozwala mi dotknąć siebie,swych najgłębszych często pokładów JA, przełamuje swój wstyd...  To,że ja odczuwam inaczej i innych słów używam,aby te emocje uzewnętrzniać, nie oznacza,że nie jestem w stanie poczuć czyjegoś bólu i euforii...to moja dobra wola,że chcę obcować z kimś poprzez rozmowę,otworzyć się na niego. Twoja wizja miłości przemawia do mnie silnie, choć mam inne mechanizmy reagowania, jestem inna...może jest tak dlatego,że Twoja emocjonalność przypomina mi bardzo emocjonalność bliskiej mi kobiety,mojej siostry,którą mam od trzech lat?... A co powiem o sobie? nic, bo mój sposób wyrażania siebie może spowodować w kimś tutaj niesmak,nigdy nie wiadomo... :) pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-06-28
20:34:51

Jedyna?
To tylko Twoje zdanie.  

A jesli nie rozumiesz to radze pocwiczyc empatie i mala gimnastyka emocjonalna tez sie przyda.  

To jestem ja. To moje uczucia. Nie musisz ich rozumiec. Nawet nie chce zebys rozumiala.  

Takia a nie inna jest TWOJA definicja Milosci. Moja moze byc inna i nic ci do tego.

A to ze czegos nie rozumiesz nie znaczy ze jest to zle, glupie czy niedojrzale.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-28
20:48:49

Jedyna?
Dlaczego się tak zaperzyłaś?Zauważ,że tylko Ty odpowiedziałaś...

> A jesli nie rozumiesz to radze pocwiczyc empatie i mala gimnastyka  
> emocjonalna tez sie przyda.  

Moja emocjonalna inteligencja znacznieprzewyższa normę,to samo mogę powiedzieć o empatii.Więc ta uwaga nie jest na miejscu.
"Nie rozumiem"-być może nie było najwłaściwszym okresleniem,choć nie wycofam się z tego.Być może powinnam użyć stwierdzenia"nie przyjmuję".

> To jestem ja. To moje uczucia. Nie musisz ich rozumiec. Nawet nie chce  
> zebys rozumiala.  

Nawet nie będę się starała.Jesteś zbyt agresywnie nastawiona,nie było żadnego ataku na Twoje uczucia,formy słownej ekspresji,na cokolwiek bezpośrednio z Tobą związanego-ale,jak to się mówi,uderz w stół...

> Takia a nie inna jest TWOJA definicja Milosci. Moja moze byc inna i nic ci  
> do tego.

Nie zaprzeczam.

> A to ze czegos nie rozumiesz nie znaczy ze jest to zle, glupie czy  
> niedojrzale.  

Napisałam to gdzieś?
Jest to dla mnie po prostu niezrozumiałe.Tak samo jak"wolałabym nie wiedziec ,że jestem zastępnikiem" poprzedzone "być może(czyli dopiero kiedyś?) spotkam miłość,której się poświęcę całą sobą"-mały zgrzycik?Byłoby mi przykro,jakby ktoś,z kim jestem napisał coś takiego.Wspominałaś o empatii?

Krew

Krew

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-06-28
21:18:52

Jedyna
> Dlaczego się tak zaperzyłaś?

Odpowiedzialam. Po prostu.

> Zauważ,że tylko Ty odpowiedziałaś...

I co z tego? Napisalas posta zeby nikt nan nie odpowiadal?  
To sie kloci z zalozeniem Forum.

> > A jesli nie rozumiesz to radze pocwiczyc empatie i mala gimnastyka  
> > emocjonalna tez sie przyda.  
>  
> Moja emocjonalna inteligencja znacznieprzewyższa normę,to samo mogę  
> powiedzieć o empatii.Więc ta uwaga nie jest na miejscu.

Moim zdaniem Twoje IE nie jest specjalnie wysokie, empatia tez nie jesli nie umiesz zrozumiec (niekoniecznie przyjac) czyjejs postawy zyciowej.  
Ze o tonie w jakim sie pisze posty nie wspomne.  
Ja rozumiem ze klawiatura to marny srodek przekazywania emocji ale to nie znaczy ze trzeba je rozpatrywac przez pryzmat zlosliwosci czy zaperzenia.

> "Nie rozumiem"-być może nie było najwłaściwszym okresleniem,choć nie  
> wycofam się z tego.Być może powinnam użyć stwierdzenia"nie przyjmuję".

"nie przyjmuje" jest zdecydowanie lepsze.  
Ale jesli cos czuje, pewne rzeczy widze tak a nie inaczej to nie robie tego z mysla czy ktos to zrozumie, zaakceptuje czy przyjmie (chyba ze czuje czy postrzegam z mysla o drugiej osobie. Wtedy sytuacja przedstawia sie zgola inaczej).

> > To jestem ja. To moje uczucia. Nie musisz ich rozumiec. Nawet nie  chce  
> > zebys rozumiala.  
>  
> Nawet nie będę się starała.Jesteś zbyt agresywnie nastawiona,nie było  
> żadnego ataku na Twoje uczucia,formy słownej ekspresji,na cokolwiek  
> bezpośrednio z Tobą związanego-ale,jak to się mówi,uderz w stół...

Napisalas posta ja na niego odpowiedzialam.  
Taka jest zasada dzialanie Forum.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
10:54:28

Jedyna
> Moim zdaniem Twoje IE nie jest specjalnie wysokie, empatia tez nie jesli  
> nie umiesz zrozumiec (niekoniecznie przyjac) czyjejs postawy zyciowej.  


Napisałam,że raczej nie przyjmuję.Nie czepiaj się słówek.EOT.

Pozdrawiam
Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pingwin3k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-28
20:57:59

Nie rozumiem
> Osoby,które się uważają za najbardziej niezależne i wyzwolone -bo nigdy  
> nie ulegną totalnemu poświęceniu i zatraceniu w drugiej osobie-to  
> ludzie,którzy boją  
> się porzucenia,stąd poza bycia  
> samowystarczalnym,twardym,i-tak-wartościowym-mającym-w dupie-co-kto -o  
> -tym-myśli.Zatarcie granic intymności,dzielenia się z kimś sobą-to dopiero  
> wstęp do tego,co ja nazywam Miłością.Jedyną Prawdziwą,Jedyną  
> Możliwa,Jedyną w życiu.

Nie sądzę, żeby taka postawa była "pozą". Ja nie uważam, żeby drugi człowiek byłby potrzebny do mojego Szczęścia. Może się przyczynić do radości, ale Szczęście z mojego punktu widzenia jest niezależne od obecności lub nie drugiej osoby.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
IAmElite
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
01:57:08

zrozumiesz ...
> Ja nie uważam, żeby drugi  
> człowiek byłby potrzebny do mojego Szczęścia. Może się przyczynić do  
> radości, ale Szczęście z mojego punktu widzenia jest niezależne od  
> obecności lub nie drugiej osoby.  

pożyjemy, zobaczymy ... stawiam dolary przeciw orzechom, że w przyszłości zmienisz zdanie.

a jeśli szczęście sprowadzić do chemii i biologii, to na pewno nie masz racji. ;)
twoje szczęście - szkoda,ze nie zdefiniowałeś ...

jestem ogromnie ciekaw, czy ktoś ma podobną pingwinkowej postawę ...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pingwin3k
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
12:46:32

zrozumiesz ...
> jestem ogromnie ciekaw, czy ktoś ma podobną pingwinkowej postawę ...

oby nie, bo świat by chyba przestał istnieć, a ja nie byłbym jedyny w swoim rodzaju ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
+iommi+
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-29
21:00:05

Nie rozumiem
> Nie rozumiem w ogóle tego,co tu wypisujecie.

+ hihi, widać niektóre rzeczy wykraczają poza
+ zdolność pojmowania wampirów =)
  
> Definicje  
> miłości,ledwie-zauroczenia,zastępników,do tego filozoficzne(lub  
> pseudo)ujęcie tematu,jakieś recepty,przykłady z życia,ilości  
> partnerów,przelotnych związków, fascynacji,przykłądy miłosnych  
> zawodów,rozmyślania,co by było gdyby i jak byście się poczuli,gdyby  
> coś...

+ hmm... więc wiesz co piszemy ale nie potrafisz tego zrozumieć?
+ cóż, gratuluje odwagi większość osób na twoim miejscu siedziałaby
+ cicho i starała się zrozumieć a nie ogłaszała tego iż nie są w stanie
+ tego pojąć na forum...

> zawiłość tematu przytłacza mnie,gdyż uznaję tylko jedną Miłość.I  
> to,co opisujecie,wszystkie przykłady chemicznej miłości,nijak się mają do  
> wymiary Miłości,który znam.

+ świetnie, ale Miłość to sprawa bardzo indywidualna, jej
+ definiowanie, postrzeganie, przeżywanie nawet nie odnoszą
+ się do ludzi jako ogółu więc twoja wizja nie jest
+ jedyną słuszną.

> Osoby,które się uważają za najbardziej niezależne i wyzwolone -bo nigdy  
> nie ulegną totalnemu poświęceniu i zatraceniu w drugiej osobie-to  
> ludzie,którzy boją  
> się porzucenia,stąd poza bycia  
> samowystarczalnym,twardym,i-tak-wartościowym-mającym-w dupie-co-kto -o  
> -tym-myśli.

+ nieee.... masz racje że często tak bywa, że ta niezalezność
+ to tylko maska, ale przecież nie jest to regułą, nigdy nie dowiesz
+ się co "siedzi w głowie" drugiego człowieka więc takie  
+ generalizacje nigdy nie będą pokrywać się z prawdą.

> Zatarcie granic intymności,dzielenia się z kimś sobą-to dopiero  
> wstęp do tego,co ja nazywam Miłością.Jedyną Prawdziwą,Jedyną  
> Możliwa,Jedyną w życiu.

+ ale różni ludzie mają różne potrzeby, nie każdy
+ odczuwa potrzebę zatracania granic...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
11:14:00

Nie rozumiem
> + hmm... więc wiesz co piszemy ale nie potrafisz tego zrozumieć?
> + cóż, gratuluje odwagi większość osób na twoim miejscu siedziałaby
> + cicho i starała się zrozumieć a nie ogłaszała tego iż nie są w stanie
> + tego pojąć na forum...


Przyjąć,już to sprostowałam.EOT.


Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-30
15:23:36

Nie rozumiem
I wszystko OK.
Tylko weź pod uwagę, że ta jedna jedyna miłość zdarza się rzadko. \W przeciwieństwie do codziennych zauroczeń, pragnień, pożądań, które często z miłością mylimy.
Pozwalam sobie na teoretyzowanie, bo lubię teoretyzować.
A w życiu?
Mam bagaż doświadzceń, który czasem ze mnie wyłazi.
I miłość, wobec której nie pozwolę sobie na stosowanie efektów tych doświadczeń.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>