Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Wokół naszego globu.
E g o 2004-04-30 - 18:19:08
 Wokół naszego globu.
Pawelak 2004-05-01 - 14:56:22
 Wokół naszego globu.
Kostrzewska 2004-05-02 - 19:50:56
 Wokół naszego globu.
Pawelak 2004-05-03 - 18:13:35
 Wokół naszego globu.
Kostrzewska 2004-05-03 - 18:44:01
 Wokół naszego globu.
Pawelak 2004-05-04 - 10:26:56
 Wokół naszego globu.
E g o 2004-05-04 - 16:47:22
 Wokół naszego globu.
Pawelak 2004-05-04 - 20:17:26
 Wokół naszego globu.
E g o 2004-05-04 - 21:06:56
 Wokół naszego globu.
Pawelak 2004-05-07 - 18:07:46
 Wokół naszego globu.
Lectus 2004-05-01 - 15:09:32
 no nie powstrzymam sie :)
Piotr Wdówka 2004-05-01 - 22:42:17
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-02 - 23:29:25
 Wokół naszego globu.
E g o 2004-05-02 - 18:20:53
 Wokół naszego globu.
NightRose 2004-05-01 - 10:38:33
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-11 - 22:14:50
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-02 - 23:35:48
 Konsumujmy!
Kostrzewska 2004-05-03 - 00:07:46
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-03 - 00:31:53
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-03 - 02:05:02
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-03 - 09:57:14
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-04 - 00:27:31
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-04 - 21:22:22
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-05 - 07:05:58
 Niech konumują!
Luca 2004-05-06 - 12:10:53
 Niech konumują!
vortex 2004-05-06 - 13:03:35
 Niech konsumują!
Luca 2004-05-06 - 14:29:28
 Niech konsumują!
vortex 2004-05-06 - 15:43:34
 Sprostowanie
Luca 2004-05-06 - 19:02:38
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-05 - 15:52:17
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-05 - 16:33:43
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-05 - 17:44:44
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-05 - 21:39:16
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-06 - 01:22:43
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-06 - 12:22:41
 Konsumujmy!
RAUBER 2004-05-06 - 12:47:17
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-06 - 13:19:39
 Konsumujmy!
Locutus 2004-05-07 - 04:03:14
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-07 - 11:42:18
 Konsumujmy!
Locutus 2004-05-07 - 20:38:59
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-08 - 00:11:38
 Konsumujmy!
Locutus 2004-05-07 - 04:05:27
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-07 - 11:46:24
 Konsumujmy!
Locutus 2004-05-07 - 20:40:39
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-08 - 00:05:28
 Konsumujmy!
Locutus 2004-05-08 - 01:12:48
 Konsumujmy!
vortex 2004-05-08 - 01:39:29
 poprawka
RAUBER 2004-05-03 - 10:00:12
 Wokół naszego globu.
Cruk 2004-05-04 - 21:01:44
 Wokół naszego globu.
vortex 2004-05-01 - 02:29:03
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-01 - 03:30:37
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-02 - 23:43:05
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 00:27:13
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-03 - 00:37:23
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 00:42:46
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-03 - 00:48:53
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 00:51:38
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-03 - 00:58:21
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 01:03:38
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-03 - 01:10:48
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 01:18:08
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-03 - 01:10:44
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 01:17:43
 Wokół naszego globu.
RAUBER 2004-05-03 - 01:19:36
 Wokół naszego globu.
Marcin93 2004-05-03 - 12:44:23
 Wokół naszego globu.
Kostrzewska 2004-05-03 - 00:13:24
 Wokół naszego globu.
Kostrzewska 2004-05-02 - 19:49:48
 Wokół naszego globu.
Locutus 2004-05-03 - 00:21:02
 Wokół naszego globu.
vortex 2004-05-01 - 03:00:29
 Wokół naszego globu.
Masur 2004-04-30 - 23:02:45
 Wokół naszego globu.
Amorgen 2004-04-30 - 18:58:19
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-04-30 - 20:02:44
 Wokół naszego tylka
NightRose 2004-05-01 - 10:39:51
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-05-01 - 17:10:47
 Wokół naszego tylka
Nadah 2004-05-01 - 23:48:42
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:52:15
 Wokół naszego tylka
Nadah 2004-05-01 - 23:53:38
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:54:26
 Wokół naszego tylka
Nadah 2004-05-01 - 23:56:22
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:57:58
 Wokół naszego tylka
Nadah 2004-05-02 - 00:00:14
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-05-02 - 00:02:16
 Wokół naszego tylka
Nadah 2004-05-02 - 00:06:17
 Wokół naszego tylka
Kostrzewska 2004-05-02 - 00:09:47
 Wokół naszego tylka
Nadah 2004-05-02 - 00:14:27
 Wokół naszego tylka
NightRose 2004-05-02 - 14:28:03
 The System [?]
Nadah 2004-05-01 - 01:01:43
 The System [?]
Locutus 2004-05-01 - 01:04:09
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-01 - 17:10:07
 The System [?]
Nadah 2004-05-01 - 23:00:23
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:06:59
 The System [?]
Nadah 2004-05-01 - 23:42:12
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:48:52
 The System [?]
Nadah 2004-05-01 - 23:50:34
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:53:34
 System, Logos, Bóg.
E g o 2004-05-04 - 16:41:21
 System, Logos, Bóg.
Locutus 2004-05-05 - 01:10:39
 The System [?]
Nadah 2004-05-01 - 23:54:53
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-01 - 23:58:54
 The System [?]
Nadah 2004-05-02 - 00:04:39
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-02 - 00:05:45
 The System [?]
Nadah 2004-05-02 - 00:20:03
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-02 - 00:24:02
 The System [?]
Nadah 2004-05-02 - 00:29:38
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-02 - 00:36:10
 The System [?]
vortex 2004-05-02 - 23:54:51
 The System [?]
Nadah 2004-05-02 - 00:41:14
 The System [?]
Kostrzewska 2004-05-02 - 00:44:22
 The System [?]
Nadah 2004-05-02 - 00:53:19
 Wokół naszego tylka
Piotr Wdówka 2004-04-30 - 20:26:38
 Wokół naszego tylka
Cień 2004-04-30 - 21:18:58
 Wokół naszego globu.
hacel 2004-06-19 - 19:47:45
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-04-30
18:19:08

Wokół naszego globu.
~~~
Globaliści,
antyglobaliści,
alterglobaliści.
Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawelak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
14:56:22

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

Jakem anarchista popieram działania tych ludzi!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
19:50:56

Wokół naszego globu.
> > ~~~
> > Globaliści,
> > antyglobaliści,
> > alterglobaliści.
> > Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?
>  
> Jakem anarchista popieram działania tych ludzi!  

A potem pojdziesz z kolegami na Coca Cole, zapalisz Marlboro a na urodzinach kolezanki bedziesz jadl czekolade Nestle...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawelak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
18:13:35

Wokół naszego globu.
> > > ~~~
> > > Globaliści,
> > > antyglobaliści,
> > > alterglobaliści.
> > > Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?
> >  
> > Jakem anarchista popieram działania tych ludzi!  
>  
> A potem pojdziesz z kolegami na Coca Cole, zapalisz Marlboro a na  
> urodzinach kolezanki bedziesz jadl czekolade Nestle...

:)Powiedziałem, że popieram, co nie znaczy, że latam jak anarchistyczne czarne owce z koktajlami mołotowa!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-03
18:44:01

Wokół naszego globu.
> > > Jakem anarchista popieram działania tych ludzi!  
> >  
> > A potem pojdziesz z kolegami na Coca Cole, zapalisz Marlboro a na  
> > urodzinach kolezanki bedziesz jadl czekolade Nestle...
>  
> :)Powiedziałem, że popieram, co nie znaczy, że latam jak anarchistyczne  
> czarne owce z koktajlami mołotowa!

Napisales tez ze jestes anarchista.

Pamietasz ten tekst Kazika "Co to za wegetarianin co wpierdala schabowe?"?  

No wlasnie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawelak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-04
10:26:56

Wokół naszego globu.
> > > > Jakem anarchista popieram działania tych ludzi!  
> > >  
> > > A potem pojdziesz z kolegami na Coca Cole, zapalisz Marlboro a  
> na  
> > > urodzinach kolezanki bedziesz jadl czekolade Nestle...
> >  
> > :)Powiedziałem, że popieram, co nie znaczy, że latam jak  
> anarchistyczne  
> > czarne owce z koktajlami mołotowa!
>  
> Napisales tez ze jestes anarchista.
>  
> Pamietasz ten tekst Kazika "Co to za wegetarianin co wpierdala schabowe?"?  
>  
>  
> No wlasnie...

Dobre, dobre! I kąśliwe! No cóż nie każdy anarchista jest taki sam (satanista też)
pozdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-04
16:47:22

Wokół naszego globu.
> Jakem anarchista  

~~~
"Anarchia wszędzie i zawsze" ? Czy raczej "zwyrodnienie instynktów wszędzie i zawsze" ? :>

Mi się wydaje, że anarchista nie powinien popierać żadnej  p o l i t y k i, a w przypadku mieszania się z alterglobalistami powinien uściślić się do samowystarczalności jako "alternatywy", bo może alterglobaliści też mają zapędy despotyczne za słodko uśmiechniętą twarzą ?


> popieram działania tych ludzi!  

~~~
Całą trójkę na raz ? szeroki wybór.

A wiesz o co każdej z osobna grupie chodzi chociaż ?

"Czy ty wiesz w co i w kogo wierzysz ?".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawelak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-04
20:17:26

Wokół naszego globu.

>  
> A wiesz o co każdej z osobna grupie chodzi chociaż ?
>  
> "Czy ty wiesz w co i w kogo wierzysz ?".

Globaliści

Zawszone mędy próbujące opanować świat:)aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!pooooooomoooooooooocyyyyyyy!

antyglobaliści

Ludzie którzy nie chcą czynic w/w:)

alterglobaliści

Ludzie nie w/w:)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-04
21:06:56

Wokół naszego globu.
> > A wiesz o co każdej z osobna grupie chodzi chociaż ?

> > "Czy ty wiesz w co i w kogo wierzysz ?".

> Globaliści
>  
> Zawszone mędy próbujące opanować  
> świat:)aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!pooooooomoooooooooocyyyyyyy!
>  
> antyglobaliści
>  
> Ludzie którzy nie chcą czynic w/w:)
>  
> alterglobaliści
>  
> Ludzie nie w/w:)

~~~
Bardzo rzetelna i zrozumiała ta twoja wiedza o tych sprawach :>

Napisz więcej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawelak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
18:07:46

Wokół naszego globu.

> Bardzo rzetelna i zrozumiała ta twoja wiedza o tych sprawach :>
>  
> Napisz więcej.

Po prostu jaja sobie robię!Każdy wie do czego dążą ów ludzie i wydaje mi się zbyteczne powtarzac sto razy to samo!Wyluzuj trochę, bo akurat Twój wątek wybrałem sobie do zabawy:)
pozdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
15:09:32

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

ktoś kiedys opierdolony został za zakładanie wątków z samym wklejonym linkiem, bez prezentacji własnych poglądów

Teraz ktoś powinien zostać opierdolony za sypanie hasłami, bez prezentacj własnych poglądów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
22:42:17

no nie powstrzymam sie :)

> ktoś kiedys opierdolony został za zakładanie wątków z samym wklejonym  
> linkiem, bez prezentacji własnych poglądów
>  
> Teraz ktoś powinien zostać opierdolony za sypanie hasłami, bez prezentacj  
> własnych poglądów

Haslom bez pogladow jasno i konkretnie sprecyzowanych przez autora mowimy zdecydowane Nie
po trzykroc nie!
Mysli nalezy precyzowac gdyz bumelanci przyczyna gospodarczego upadku naszej ukochanej Ojczyzny...
Matki- uczcie dzieci swoje precyzowac mysli!  
Pamietajmy wrog nie spi!

pozdro :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-02
23:29:25

Wokół naszego globu.
> > ~~~
> > Globaliści,
> > antyglobaliści,
> > alterglobaliści.
> > Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?
>  
> ktoś kiedys opierdolony został za zakładanie wątków z samym wklejonym  
> linkiem, bez prezentacji własnych poglądów

no, zostałem opierdzielony :)
ale się specjalnie nie przejąłem, tylko "zdystansowałem" ROTFL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
18:20:53

Wokół naszego globu.
> Teraz ktoś powinien zostać opierdolony  

~~~
Kto ?


> za sypanie hasłami, bez prezentacj własnych poglądów

~~~
Jeżeli chodzi o mnie, to nie mam czego prezentować, brak poglądów co do globalizmu i tym podobnych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
NightRose
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
10:38:33

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

wiecie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-11
22:14:50

Wokół naszego globu.
http://www.nczas.com/?a=show_article&id=1870

caaaałkiem milusi tekst, gorąco polecam, palce lizać....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-02
23:35:48

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

dla mnie antyglobaliści czy alterglobalisci to skomuszałe smarkacze, lewackie stadko brudasków, jak widziałem na TVN24 relacje z pól wilanowskich to czekałem na jakiś nalot i zrzut napalmu ale się nei doczekałem, wjazdu dyzizji pancernej, specnazu ani kibiców piłkarskich też się nei doczekałem :(
ci kolesie prezentują te komusze poglądy ktróre już naście razy usiłowano wdrożyć i za każdym razem świat je przełnął i wyrzygał dalej niż widzi,  


a globalisci to jakby druga strona ale dość bezosobowa i niedefiniowalna
problem z globalizacją jest taki, że ta jest nieunikniona, tylko od zdrowej i elastyznej polityki państwa zależy czy państwo poradzi sobie w nowych warunkach, nie potraci miejsc pracy itd., przykładem na to że można się dostosować są Wlk. Brytania i USA :)


nie rozumiem tej gorączki wokół tego problemu, wszystko i tak zweryfikuje rynek, lepiej umożliwić funkcjonowanie rynkowi i się nie wtrącać :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-03
00:07:46

Konsumujmy!
> nie rozumiem tej gorączki wokół tego problemu, wszystko i tak zweryfikuje  
> rynek, lepiej umożliwić funkcjonowanie rynkowi i się nie wtrącać :)

A wiec konsumujmy :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
00:31:53

Konsumujmy!
> > nie rozumiem tej gorączki wokół tego problemu, wszystko i tak  
> zweryfikuje  
> > rynek, lepiej umożliwić funkcjonowanie rynkowi i się nie wtrącać :)
>  
> A wiec konsumujmy :)

i to nam właśnie pozostaje :)
przynajmniej na pierwszy rzut oka, zawsze mozna wejść na rynek jako producent a nie tylko klient :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
02:05:02

Konsumujmy!

> i to nam właśnie pozostaje :)
> przynajmniej na pierwszy rzut oka, zawsze mozna wejść na rynek jako  
> producent a nie tylko klient :)

:/ mi sie tak do końca nie podoba, jeśli całe moje życie to ma być pracuj/kupuj to ja mówie nie.  

Mówisz żeby pozostawić rynek samemu sobie, w sumie spoko, ale co powiesz na monopol, jeśli jakieś przedsiębiorstwo okażę sie o wiele silniejsze od innych i wyprze je z rynku tworząc monopol to potem skutki tego mogą być opłakane. Rząd powinien móc wpływać na pewne rzeczy na rynku bo ów rynek to taka arena na której wygrywa lepszy, czy słusznie, oczywiście że słusznie że wygrywa lepszy jednak wolałbym żeby to nie była tak agresywna walka jak do to sie powoli staje.  
Wraz z rozwojem nauki może dojść do sytuacji że jeden człowiek będzie potrafił zrobić tyle ile przedtem 100,000 ludzi (taki przykład) a przy takiej zaludnieniu co będzie z tymi 99,999 ludzmi. Niech poszukają innej pracy ktoś powie, i słusznie powie. Ale jeśli tak będzie w każdej robocie? Czy taka zbędna siła robocza, zastąpiona technologią, powinna z braku pracy a więc i zarobków umierać z głodu?

Odszedłem nieco od tematu wiem ale to pytanie też wydaje sie dobre.

Kapitalizm owszem, ale nie róbmy sobie plastikowego świata zalanego tandetą gdzie supermarket to twoja rodzina.

Konsumpcja, coraz bardziej nie lubie tego słowa :/

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
09:57:14

Konsumujmy!
> Mówisz żeby pozostawić rynek samemu sobie, w sumie spoko, ale co powiesz  
> na monopol, jeśli jakieś przedsiębiorstwo okażę sie o wiele silniejsze od  
> innych i wyprze je z rynku tworząc monopol to potem skutki tego mogą być  
> opłakane. Rząd powinien móc wpływać na pewne rzeczy na rynku bo ów rynek  
> to taka arena na której wygrywa lepszy, czy słusznie, oczywiście że  
> słusznie że wygrywa lepszy jednak wolałbym żeby to nie była tak agresywna  
> walka jak do to sie powoli staje.  

Chyba większość państw, nawet gospodarki angielska czy amerykańska przeciwdziałają praktyką monopolistycznym, dochodzi to tego np. wówczas gdy przedsiębiorstwo zagraża stabliności na rynku, gdy jest na tyle mocne że dyktuje warunki na obszarze na którym warunki funkcjonowania określiło wcześniej państwo.


> Wraz z rozwojem nauki może dojść do sytuacji że jeden człowiek będzie  
> potrafił zrobić tyle ile przedtem 100,000 ludzi (taki przykład) a przy  
> takiej zaludnieniu co będzie z tymi 99,999 ludzmi. Niech poszukają innej  
> pracy ktoś powie, i słusznie powie. Ale jeśli tak będzie w każdej robocie?  
> Czy taka zbędna siła robocza, zastąpiona technologią, powinna z braku  
> pracy a więc i zarobków umierać z głodu?

Myślałem o tym niedawno. Jeżeli wszystko wykonuje komputer, planuje logistykę, sprzedaż, prowadzi księgowość i nadzoruje wiele innych czynników, to faktycznie sporo stanowisk staje się niepotrzebnych. Co z tymi wszystkimi ludźmi?
To będzie problem cywilizacyjny, bo zarabiać będzie jedna osoba na dziesięć, lub na piętnaście czy dwadzieścia. Reszta nie. Taka osoba będzie sobie utrzymywać swoją rodzinę i nie będzie tak dbać o swoje produkty żeby je móc sprzedać ograniczonej liczbie klientów o rozszerzonej konsumpcji (1 kupujący dla np 20 konsumentów). Zaryzykuję stwierdzenie że to element ewolucji, takie a nei inne procesy.  
W przeszłości przy okazji postępu technicznego, postępu tecnologii przetwarzania wiedzy ludzie też tracili pracę. Też towarzyszyły temu opór i brak perspektyw na dalsze życie. Bo co może pracownik którego kwalifikacje nie są potrzebne bo jego miesce pracy zajęła maszyna. Jeseśmy skazani na ciąły rozwój kwalifikacji i często będziemy musieli się przekwalifikowywać. Dopasowywać do rynku pracy, znjdować nowe gałęzie, wynajdywać i WMAWIAĆ klientowi jego potrzeby. To normalne.


> Odszedłem nieco od tematu wiem ale to pytanie też wydaje sie dobre.

Nie szkodzi, zwłaszcza że mamy do czynienia z realnym, poważnym problemem.

  
> Kapitalizm owszem, ale nie róbmy sobie plastikowego świata zalanego  
> tandetą gdzie supermarket to twoja rodzina.

Nie spłycałbym tego aż tak bardzo. Tandety nikt z nas nie chce kupować, ok w tej chwli jesteśmy konsumentami dóbr podstawowych, żywność, ubrania, książki, komputery, kupujemy rzeczy możliwie najtańsze ale też jakościowo odstające od naszych aspiracji. Dziś pijam Lecha Mocnego i Smirnoffa, za powiedzmy 10 lat będę raczył się Whisky i też Lechem Mocnym bo to jednak najlepsze piwo. (nie wchodźmy w dyskusje nt. preferencji smaków konsumenta, to tylko przykład na ewolucję kształtu koszyka towaru)


> Konsumpcja, coraz bardziej nie lubie tego słowa :/

czemu, ono jest przyjemne, zwłaszcza gdy jesteś producentem ;)

pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-04
00:27:31

Konsumujmy!

> Chyba większość państw, nawet gospodarki angielska czy amerykańska  
> przeciwdziałają praktyką monopolistycznym, dochodzi to tego np. wówczas  
> gdy przedsiębiorstwo zagraża stabliności na rynku, gdy jest na tyle mocne  
> że dyktuje warunki na obszarze na którym warunki funkcjonowania określiło  
> wcześniej państwo.

monopol to był przykład zagrożeń całkowicie wolnego rynku, owszem rynek musi być wolny ale w pewnych granicach

> Myślałem o tym niedawno. Jeżeli wszystko wykonuje komputer, planuje  
> logistykę, sprzedaż, prowadzi księgowość i nadzoruje wiele innych  
> czynników, to faktycznie sporo stanowisk staje się niepotrzebnych. Co z  
> tymi wszystkimi ludźmi?
> To będzie problem cywilizacyjny, bo zarabiać będzie jedna osoba na  
> dziesięć, lub na piętnaście czy dwadzieścia. Reszta nie. Taka osoba będzie  
> sobie utrzymywać swoją rodzinę i nie będzie tak dbać o swoje produkty żeby  
> je móc sprzedać ograniczonej liczbie klientów o rozszerzonej konsumpcji (1  
> kupujący dla np 20 konsumentów). Zaryzykuję stwierdzenie że to element  
> ewolucji, takie a nei inne procesy.  
> W przeszłości przy okazji postępu technicznego, postępu tecnologii  
> przetwarzania wiedzy ludzie też tracili pracę. Też towarzyszyły temu opór  
> i brak perspektyw na dalsze życie. Bo co może pracownik którego  
> kwalifikacje nie są potrzebne bo jego miesce pracy zajęła maszyna. Jeseśmy  
> skazani na ciąły rozwój kwalifikacji i często będziemy musieli się  
> przekwalifikowywać. Dopasowywać do rynku pracy, znjdować nowe gałęzie,  
> wynajdywać i WMAWIAĆ klientowi jego potrzeby. To normalne.

WMAWIAĆ klientowi to może i normalne z punktu widzenia marketingu ale z punktu widzenia człowieczeństwa to IMHO robienie z człowieka bezmózgiego worka pieniędzy do wyssania, wcale mi sie to nie podoba. Owszem taki tryb życia będzie normalny jeśli dalej będziemy dążyć do całkowicie kapitalistycznego świata.  

A co do pracy. A co powiesz na taki pomysł żeby ludzie zarabiali tyle samo tylko pracowali mniej z racji tego że większość roboty odwala komputer, żeby nie było że jeden pracuje a reszta to utrzymankowie. Nie wiem jakie tu przykłady takiej pracy podać. Np inżynier który siedzi w fabryce (albo kilku takich) oczywiście wykwalifikowany gotów zareagować gdy komputer zamelduje usterke, pewnie większość czasu siedziałby bezczynnie, albo doglądałby maszyn z nudów, tudzież grał w karty, ale zawsze by coś robił a nie siedział na dupie w domu. Ewentualnie siedziałby na dupie w domu ale byłby na każde zawołanie z fabryki. Po prostu maszyna by go wyręczała w pracy zamiast mu ją zabierać. Coś możnaby wymyśleć bo ta jedna zarabiająca mogłaby poczuć sie urażona że tylko ona zarabia :P

> Nie szkodzi, zwłaszcza że mamy do czynienia z realnym, poważnym  
> problemem.

oj tak, czas ucieka, trzeba będzie z czegoś zrezygnować
jest kilka opcji
np, kapitalizm idzie dalej swoim bezdusznym trybem, postęp pozbawia ludzi pracy, pozbawieni pieniędzy albo sie zadłużają bez pokrycia albo głodują
albo inna opcja, gwałcimy kapitalizm zmuszając do zatrudniania zbędnych pracowników
albo jeszcze inaczej, zmieniamy całkowicie idee pieniądza, każdy dostaje miesięczne przydziały, coś ala kartki, ci co pracują po prostu dostają więcej,
można jeszcze w ogóle odejść od pieniędzy i pozwolić żeby maszyny robiły wszystko za nas (no prawie wszystko) i leżeć do góry brzuchem spijając owoce pracy metalowych braci

którąś opcje trzeba będzie wybrać

> Nie spłycałbym tego aż tak bardzo. Tandety nikt z nas nie chce kupować

kh khmm, marketing WMAWIA ludziom ich potrzeby jak sam zauważyłeś, zazwyczaj to tym czy coś jest tandetą czy nie orientujemy sie dopiero po zakupie, niektórzy nawet wtedy sie nie orientują, poza tym wszelkie badziewia dodawane do normalnych produktów po prostu zaśmiecają rynek. Np zabawki, zamiast zrobić jakieś porządne zabawki to robi sie tysiące plastikowych badziewi, :/ gumy do rzucia, i okropne tatuaże, kretyńskie filmy w kinach bazujące na efektach, wszędzie masz tandete która sie sprzeda :/


, ok  
> w tej chwli jesteśmy konsumentami dóbr podstawowych, żywność, ubrania,  
> książki, komputery, kupujemy rzeczy możliwie najtańsze ale też jakościowo  
> odstające od naszych aspiracji.  

czasem wartość dodana danego produktu jest ostro przegięta, tylko po to żeby sie nachapać kasy, :/

> Dziś pijam Lecha Mocnego i Smirnoffa, za  
> powiedzmy 10 lat będę raczył się Whisky i też Lechem Mocnym bo to jednak  
> najlepsze piwo. (nie wchodźmy w dyskusje nt. preferencji smaków  
> konsumenta, to tylko przykład na ewolucję kształtu koszyka towaru)

są rzeczy które zależą od gustu a sa rzeczy które są po prostu badziewne

> > Konsumpcja, coraz bardziej nie lubie tego słowa :/
>  
> czemu, ono jest przyjemne, zwłaszcza gdy jesteś producentem ;)

i znowu marketingowy punkt widzenia, przypomne Ci tylko że to my kujemy sobie swój własny los i to jak będziemy kreować świat taki on będzie, nie znalazłem jeszcze idealnego rozwiązania, mam kilka pomysłów, ale jedno wiem, nie chce żyć w świecie gdzie najwyższą wartościa jest pieniądz a całe życie sprowadza sie do jego obrotu. Nie chce żeby producenci traktowali ludzi jako mase łykającą odpowiedznio zareklamowany produkt niezależnie jaki on jest, i nie chce żeby konsumenci jedyne co robili to po robocie wracali do domów i gapiąc sie w telewizor marzyli następnym zakupie i tak w kółko.

Ciągle wszyscy naokoło wyznają pewną zasade "więcej więcej więcej" prrr szalony, życie po to jest żeby pożyć.

>  
> pzdr
> R.

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-04
21:22:22

Konsumujmy!
> WMAWIAĆ klientowi to może i normalne z punktu widzenia marketingu ale z  
> punktu widzenia człowieczeństwa to IMHO robienie z człowieka bezmózgiego  
> worka pieniędzy do wyssania, wcale mi sie to nie podoba. Owszem taki tryb  
> życia będzie normalny jeśli dalej będziemy dążyć do całkowicie  
> kapitalistycznego świata.  

Od tego już nie uciekniesz, ja też marketingu nie lubię i niestety przewija mi się co chwila, dziś albo umiesz sprzedać swoje umiejętności lub produkty albo noga dupa brama. A jeżeli w realizacji tego celu robisz z ludzi kretynów, trudno, ważne żeby kupowali.

  
> A co do pracy. A co powiesz na taki pomysł żeby ludzie zarabiali tyle samo  
> tylko pracowali mniej z racji tego że większość roboty odwala komputer,  
> żeby nie było że jeden pracuje a reszta to utrzymankowie. Nie wiem jakie  
> tu przykłady takiej pracy podać. Np inżynier który siedzi w fabryce (albo  
> kilku takich) oczywiście wykwalifikowany gotów zareagować gdy komputer  
> zamelduje usterke, pewnie większość czasu siedziałby bezczynnie, albo  
> doglądałby maszyn z nudów, tudzież grał w karty, ale zawsze by coś robił a  
> nie siedział na dupie w domu. Ewentualnie siedziałby na dupie w domu ale  
> byłby na każde zawołanie z fabryki. Po prostu maszyna by go wyręczała w  
> pracy zamiast mu ją zabierać. Coś możnaby wymyśleć bo ta jedna zarabiająca  
> mogłaby poczuć sie urażona że tylko ona zarabia :P

Ten pomysł już jest realizowany. Weź np dział kadr dużego zakładu produkcyjnego. Dawniej zapieprzali non stop pordukująć bezsensowne papierki w sferze płac, ubezpieczeń, podatków i innych. Dzis ta praca się o tyle zmieniła że cały obszar bezmózgiego wypełniania realizuje komputer. Dział kadr nie musi być już rozrośnięty do granic możliwości tylko do wielkości pozwalającej na sprawne jego funkcjonowanie.
Idźmy dalej, jeżeli miałbym na stanie inżyniera który by mi tylko siedział i czekał na usterkę to bym się lekko wkurzył. Nie pracuje bo produkcję prowadzi maszyna a koles leży i drapie sie po jajkach czekają na to aż będzie mógł naprawić usterkę. To są koszty, znajdź naiwnych którzy będą chcieli je ponieść.

  
> > Nie szkodzi, zwłaszcza że mamy do czynienia z realnym, poważnym  
> > problemem.
>  
> oj tak, czas ucieka, trzeba będzie z czegoś zrezygnować
> jest kilka opcji
> np, kapitalizm idzie dalej swoim bezdusznym trybem, postęp pozbawia ludzi  
> pracy, pozbawieni pieniędzy albo sie zadłużają bez pokrycia albo głodują
> albo inna opcja, gwałcimy kapitalizm zmuszając do zatrudniania zbędnych  
> pracowników
> albo jeszcze inaczej, zmieniamy całkowicie idee pieniądza, każdy dostaje  
> miesięczne przydziały, coś ala kartki, ci co pracują po prostu dostają  
> więcej,
> można jeszcze w ogóle odejść od pieniędzy i pozwolić żeby maszyny robiły  
> wszystko za nas (no prawie wszystko) i leżeć do góry brzuchem spijając  
> owoce pracy metalowych braci
>  
> którąś opcje trzeba będzie wybrać

Myślę że juz wybralismy. Konstytucja zakazuje nam zmuszać kogokolwiek do zatrudniania pracowników. Kapitalizm pójdzie swoim bezdusznym trybem a my musimy sie dostosować albo... no cóż to ewolucja.

  
> > Nie spłycałbym tego aż tak bardzo. Tandety nikt z nas nie chce  
> kupować
>  
> kh khmm, marketing WMAWIA ludziom ich potrzeby jak sam zauważyłeś,  
> zazwyczaj to tym czy coś jest tandetą czy nie orientujemy sie dopiero po  
> zakupie, niektórzy nawet wtedy sie nie orientują, poza tym wszelkie  
> badziewia dodawane do normalnych produktów po prostu zaśmiecają rynek. Np  
> zabawki, zamiast zrobić jakieś porządne zabawki to robi sie tysiące  
> plastikowych badziewi, :/ gumy do rzucia, i okropne tatuaże, kretyńskie  
> filmy w kinach bazujące na efektach, wszędzie masz tandete która sie  
> sprzeda :/

Marketing wmawia traktując klientów jak bezmózgą masę, zbiorowy hurraoptymizm, prawda, wszyscy idziemy do kina na Pasję bo tak trzeba, bo wypada itp., problem w tym że my myślimy i nie musimy dokonywać wyborów którymi nas się gwałci. To że marketing zachęa Cię do zakupów nie oznacza że zmusza Cię do nich.
  
  
> , ok  
> > w tej chwli jesteśmy konsumentami dóbr podstawowych, żywność,  
> ubrania,  
> > książki, komputery, kupujemy rzeczy możliwie najtańsze ale też  
> jakościowo  
> > odstające od naszych aspiracji.  
>  
> czasem wartość dodana danego produktu jest ostro przegięta, tylko po to  
> żeby sie nachapać kasy, :/

prawda, ale wtedy nie musisz kupować

  
> > Dziś pijam Lecha Mocnego i Smirnoffa, za  
> > powiedzmy 10 lat będę raczył się Whisky i też Lechem Mocnym bo to  
> jednak  
> > najlepsze piwo. (nie wchodźmy w dyskusje nt. preferencji smaków  
> > konsumenta, to tylko przykład na ewolucję kształtu koszyka towaru)
>  
> są rzeczy które zależą od gustu a sa rzeczy które są po prostu badziewne

zgadzam się...

  
> > > Konsumpcja, coraz bardziej nie lubie tego słowa :/
> >  
> > czemu, ono jest przyjemne, zwłaszcza gdy jesteś producentem ;)
>  
> i znowu marketingowy punkt widzenia, przypomne Ci tylko że to my kujemy  
> sobie swój własny los i to jak będziemy kreować świat taki on będzie, nie  
> znalazłem jeszcze idealnego rozwiązania, mam kilka pomysłów, ale jedno  
> wiem, nie chce żyć w świecie gdzie najwyższą wartościa jest pieniądz a  
> całe życie sprowadza sie do jego obrotu. Nie chce żeby producenci  
> traktowali ludzi jako mase łykającą odpowiedznio zareklamowany produkt  
> niezależnie jaki on jest, i nie chce żeby konsumenci jedyne co robili to  
> po robocie wracali do domów i gapiąc sie w telewizor marzyli następnym  
> zakupie i tak w kółko.

prawda, LECH WZYWA!
ide po piwo ;)

  
> Ciągle wszyscy naokoło wyznają pewną zasade "więcej więcej więcej" prrr  
> szalony, życie po to jest żeby pożyć.

wmówmy pacjenotom że to element życia, nowy styl i że robiąc to żyją i są kóól ;)


pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-05
07:05:58

Konsumujmy!
> > WMAWIAĆ klientowi to może i normalne z punktu widzenia marketingu ale  
> z  
> > punktu widzenia człowieczeństwa to IMHO robienie z człowieka  
> bezmózgiego  
> > worka pieniędzy do wyssania, wcale mi sie to nie podoba. Owszem taki  
> tryb  
> > życia będzie normalny jeśli dalej będziemy dążyć do całkowicie  
> > kapitalistycznego świata.  
>  
> Od tego już nie uciekniesz, ja też marketingu nie lubię i niestety  
> przewija mi się co chwila, dziś albo umiesz sprzedać swoje umiejętności  
> lub produkty albo noga dupa brama. A jeżeli w realizacji tego celu robisz  
> z ludzi kretynów, trudno, ważne żeby kupowali.

no właśnie widzisz ja takiego myślenia nie lubie, mamy świat taki jakim go stworzymy a poddawanie sie na zasadzie (od tego nie uciekniesz) to jak nie głosowanie na wyborach. Ja jeśli zostane kiedyś pracodawcą będe staral sie nie patrzeć tylko na kwalifikacje ale także na to kim człowiek jest.


> Ten pomysł już jest realizowany. Weź np dział kadr dużego zakładu  
> produkcyjnego. Dawniej zapieprzali non stop pordukująć bezsensowne  
> papierki w sferze płac, ubezpieczeń, podatków i innych. Dzis ta praca się  
> o tyle zmieniła że cały obszar bezmózgiego wypełniania realizuje komputer.  
> Dział kadr nie musi być już rozrośnięty do granic możliwości tylko do  
> wielkości pozwalającej na sprawne jego funkcjonowanie.
> Idźmy dalej, jeżeli miałbym na stanie inżyniera który by mi tylko siedział  
> i czekał na usterkę to bym się lekko wkurzył. Nie pracuje bo produkcję  
> prowadzi maszyna a koles leży i drapie sie po jajkach czekają na to aż  
> będzie mógł naprawić usterkę. To są koszty, znajdź naiwnych którzy będą  
> chcieli je ponieść.

słuchaj o to właśnie chodzi, kapitalizm nie lubi zbędnych kosztów, na pierwszy rzut oka powiem że ma całkowitą racje, ale można na to spojrzeć z innej strony. Życie ma w sobie nieco więcej niż tylko cięcie kosztów, a prawda jest taka żę pracy będzie coraz mniej i w jakiś sposób problem zarobków trzeba będzie rozwiązać, to jest jedna z opcji która przeszłaby tylko na zasadzie umowy społecznej bo w kapitaliźmie nie ma prawa istnieć sama z siebie. Wolisz żeby ten inżynier siedział w domu bez pracy i umierał z głodu? Owszem pewne warunki musiałbyby być zamiast ciężkiej pracy musiałby nadrabiać ogładą, wiedze też powinien mieć rozszerzoną, ale w przyszłości będzie wiele darmozjadów tylko dlatego że kapitalizm okaże sie "zbyt efektywny" (tak przyszło mi do głowy łatwiejsze wytłumaczenie, możnaby podizelić etaty z przykładowo 8 godzinnego na 2 x 4 godziny zachowując te same płace, trzeba by sie sporo nameczyć jeszcze z kwestją wzrostu cen i w tej chwili rozwiązania nie mam ale więcej miejsc pracy byłoby napewno, ludzie mieliby więcej czasu dla siebie i ogólnie fajniej by było, tylko te ceny ciążą, ale coś może wymyśle :P)

> Myślę że juz wybralismy. Konstytucja zakazuje nam zmuszać kogokolwiek do  
> zatrudniania pracowników. Kapitalizm pójdzie swoim bezdusznym trybem a my  
> musimy sie dostosować albo... no cóż to ewolucja.

po pierwsze wszystko jeszcze da sie zmienić, po drugie taka opcja mi najmniej służy, a tłumaczenie sie ewolucją to tylko wymówki do poddania sie. Jeśli chcesz żyć w sklepie prosze bardzo, ale nie każ tego robić innym, ja sobie pożyje w swoim małym światku starając sie uratować tyle z człowieczeństwa ile sie da. Człowiek to nie cv, to nie maszyna do pracowania, to nie koszyk zakupów, i mam tylko nadzieje że nie tylko ja tak myśle.

> Marketing wmawia traktując klientów jak bezmózgą masę, zbiorowy  
> hurraoptymizm, prawda, wszyscy idziemy do kina na Pasję bo tak trzeba, bo  
> wypada itp., problem w tym że my myślimy i nie musimy dokonywać wyborów  
> którymi nas się gwałci. To że marketing zachęa Cię do zakupów nie oznacza  
> że zmusza Cię do nich.


marketing to takie delikatne pranie mózgu, niby masz wybór ale wpływa na twoje potrzeby w taki sposób że wielu słabszych psychicznie w to wpada, a to żę traktuje ludzi jak bezmózgą mase to już sorry ale to jest patologia kapitalizmu, robienie z ludzi kretynów najlepiej widać w audiotele gdzie pytania są tak kretyńsko łatwe tylko po to żeby jak najwięcej ludu zadzwoniło, a człowiek to istota leniwa, jak mu sie podaje wszystko już w połowie przetworzone to nie będzie sie wysilać żeby zrobić z tym coś więcej, (pomijam wyjątki, mówie o ogóle) a to prowadzi nas do totalnej ciemnoty społecznej, kiedy traktuje sie ludzi jak kretynów stają sie kretynami, :/ a niech kapitaliści spróbują kiedyś narzekać na nie rozumiejący nic tłum debili którzy uważają że mleko jest od supermarketu a geografia skończyła sie na osiedlowym hipermarkecie z mapą alejek z żywnością.

> prawda, ale wtedy nie musisz kupować

tia wszędzie piękny wybór który często sporowadza sie do wyboru mniejszego zła
gdybym miał naprawde wybór wyjechać do krain gdzie jest inaczej to pewnie bym to zrobił, ale że nie mam tego wyboru to będe musiał próbować zmienić coś na własnym podwórku, pewnie mi sie nie uda, ale przynajmniej spróbuje nie zasłaniając sie słowami "to jest nie uniknione"

> > są rzeczy które zależą od gustu a sa rzeczy które są po prostu  
> badziewne
>  
> zgadzam się...

i nie przeszkadza ci zasypytanie rynku badziewem? zaśmiecaniem środowiska, robieniem byle czego żeby tylko sie nachapać? już wolałbym nic nie robić i korzystać z pracy maszyn niż robić coś durnego :/

> > Ciągle wszyscy naokoło wyznają pewną zasade "więcej więcej więcej"  
> prrr  
> > szalony, życie po to jest żeby pożyć.
>  
> wmówmy pacjenotom że to element życia, nowy styl i że robiąc to żyją i są  
> kóól ;)

w sumie marketing jest od wmawiania, małe pranie mózgu, potem będzie większe, a potem to już wole nie myśleć, Orwell pokazał nam chorą wizje socjalizmu, ciekawe jak wyglądałaby chora wizja kapitalizmu, :/  

wielki brat łażący za Tobą do kibla sprawdzający Twoje preferencje jako klient, dostajesz spam w trakcie seksu z ukochaną, obowiązkowe telewizory których nie da sie wyłączyc a które monitorują twoją reakcje na reklamy, na romatycznej kolacji wyskakuje wielka reklama najlepszego wina, na wakacjach nie możesz opędzić sie od reklam wszelkich atrakcji, nieważne żę większość z nich dotyczy niepradziwych rzeczy i trzeba dużo czytać między wierszami ale przecież pokazuje życie takie piękne... nie pijesz nie żyjesz, i następny slogan, kto nie ma "tu nazwa produktu" ten cipa.... a ty nie chcesz być cipą prawda? wiec kupujesz, skomercjalizowana sztuka sprzedaje sie nieźle, święta poznajesz jedynie po tym że np w święto zmarłych wszędzie można dostać znicze z pozytywką, albo super czyścik do grobów "pozwól swemu bliskiemu odetchnąć w czystości", w telewizji znowu powtórka tej samej reklamy przerywana jakimś nudnym filmem, w necie na każdej stronie 90% powierzchni to bannery, a ty pracujesz po naście godzin zeby te dobrodziejstwa posiadac, te lumpy które pracy nie dostały znowu umierają na ulicach jak wspominają wiadomości, znowu służby porządkowe musiały zgarnąć kilka ciał z głównej ulicy, pieprzone darmozjady, chciałyby sie nachapać nic nie robiąc, ehh ale ja jestem ok, nasza firma wyprodukowała dziś o 10 000 plasticowych wstążeczek więcej niż zwykle, popyt wzrósł po ostatniej reklamie "wyglądaj retro, wstążeczki za ucho są cool" będzie podwyżka i będzie mozna kupić kokardki na buciki widziałem ostatnią taką reklame "kup kokardki" no to trzeba kupić....

wielkie wyolbrzymienie, wiem, ale cóz, może do tego dążymy  

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
12:10:53

Niech konumują!
> po pierwsze wszystko jeszcze da sie zmienić, po drugie taka opcja mi  
> najmniej służy, a tłumaczenie sie ewolucją to tylko wymówki do poddania  
> sie. Jeśli chcesz żyć w sklepie prosze bardzo, ale nie każ tego robić  
> innym, ja sobie pożyje w swoim małym światku starając sie uratować tyle z  
> człowieczeństwa ile sie da. Człowiek to nie cv, to nie maszyna do  
> pracowania, to nie koszyk zakupów, i mam tylko nadzieje że nie tylko ja  
> tak myśle.
>  
> (...)
>  
> marketing to takie delikatne pranie mózgu, niby masz wybór ale wpływa na  
> twoje potrzeby w taki sposób że wielu słabszych psychicznie w to wpada, a  
> to żę traktuje ludzi jak bezmózgą mase to już sorry ale to jest patologia  
> kapitalizmu, robienie z ludzi kretynów najlepiej widać w audiotele gdzie  
> pytania są tak kretyńsko łatwe tylko po to żeby jak najwięcej ludu  
> zadzwoniło, a człowiek to istota leniwa, jak mu sie podaje wszystko już w  
> połowie przetworzone to nie będzie sie wysilać żeby zrobić z tym coś  
> więcej, (pomijam wyjątki, mówie o ogóle) a to prowadzi nas do totalnej  
> ciemnoty społecznej, kiedy traktuje sie ludzi jak kretynów stają sie  
> kretynami, :/ a niech kapitaliści spróbują kiedyś narzekać na nie  
> rozumiejący nic tłum debili którzy uważają że mleko jest od supermarketu a  
> geografia skończyła sie na osiedlowym hipermarkecie z mapą alejek z  
> żywnością.

     Moim zdaniem, największy błąd jaki popełniasz to rozszerzanie swojej konsternacji i obaw o zgubny wpływ kapitalizmu-komercji na całość społeczeństw. Prawda jest taka, że 95% ludzi to DEBILE i właśnie oni są grupą docelową i `ofiarami` opisywanych przez ciebie działań. Tylko czy warto się nimi przejmować? Jeśli potrafisz samodzielnie myśleć i świadomie spoglądać na to co cię otacza i co próbuje na ciebie wpływać, to twoja wolność jest bezpieczna. Reklama i cała `kapitalistyczna mentalność` to rzeka, która porywa w swym nurcie postępu bezwolny motłoch, a czy ktoś wybierze akurat to płynące szambo by spływać do oceanu rozwoju to już kwestia jego indywidualnego wyboru umożliwionego mu przez świadomość, której to właśne brakuje motłochowi. Cała ta obleśna machina to jednocześnie jak test na wartość człowieka - jeśli dajesz sobą manipulować i wciągnąć się w wir komerchy, pogoni za wmówionymi ci pseudowartościami to i tak nie jesteś godny lepszego traktowania. Kapitalizm jest brutalny i ohydny, ale do niczego cię nie zmusza, a przejmowanie się tym, że inni nie potrafią się wyrwać z jego paszczy zakrawa mi na ideę równie chorą co próby zrobienia ze wszystkich wielkich myślicieli z doktoratami. Hordy bezmyślnych niewolników napędzają gospodarkę, a biadolenie nad ich okrutnym losem zakucia w mentalne kajdany jest bezcelowe. Podobnymi bezmózgami gardzę, bo skoro sami nie potrafią oswobodzić/uodpornić się na takie manipulacje to nie są godni mojego zainteresowania jako istoty gorsze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
13:03:35

Niech konumują!

>      Moim zdaniem, największy błąd jaki popełniasz to rozszerzanie swojej  
> konsternacji i obaw o zgubny wpływ kapitalizmu-komercji na całość  
> społeczeństw. Prawda jest taka, że 95% ludzi to DEBILE i właśnie oni są  
> grupą docelową i `ofiarami` opisywanych przez ciebie działań.  

prawda że wielu ludzi jest debilami ale to czy są debilami czy nie to kwestia wychowania, a teraz częśc wychowania wypełnia także telewizja i ogólnie to co sie naokoło dzieje, a audiotele i reklamy dla debili tylko pogłębiają ten stan. Nie twierdze że telewizja mogłaby samodzielnie wychować człowieka ale mogłaby przynajmniej nie przeszkadzać, albo też pomóc, dać czasem człowiekowi do myślenia, ale filmy i reklamy dla inteligentnych to już chyba historia, teraz to liczy sie marketing i efekty specjalnie

> Tylko czy  
> warto się nimi przejmować?  

nimi ogólnie to nie, każdy powinien sie przejmować swoimi, ale w całej tej sytuacji istnieje ryzyko, jak myślisz czemu lepper zyskuje poparcie, bo mamy debili i nikt z tym nic nie robi


> Jeśli potrafisz samodzielnie myśleć i świadomie  
> spoglądać na to co cię otacza i co próbuje na ciebie wpływać, to twoja  
> wolność jest bezpieczna.  

teoretyczne tak, ale wkurwia mnie totalnie agresywność kapitalizmu

> Reklama i cała `kapitalistyczna mentalność` to  
> rzeka, która porywa w swym nurcie postępu bezwolny motłoch, a czy ktoś  
> wybierze akurat to płynące szambo by spływać do oceanu rozwoju to już  
> kwestia jego indywidualnego wyboru umożliwionego mu przez świadomość,  
> której to właśne brakuje motłochowi.  

aaa widzisz, marketing polega na namawianiu ludzi do kupowania, i nie zawsze to jest Twoja wolna wola, wszelkie triki psychologiczne sprawiają że zdarza sie wejść do sklepu i kupić coś totalnie zbędnego tylko dlatego że było wystarczająco dobrze wcisnięte. Motłoch jest po prostu łatwy do kontroli, najbardziej podatny na wpływy, owszem zdarzają sie tacy co są odporni ale chyba każdy kiedyś coś kupił tylko z powodu reklamy, a już napewno jako dziecko tak zrobił, na dzieci łatwo wpłynąć.


> Cała ta obleśna machina to  
> jednocześnie jak test na wartość człowieka  

tia zróbmy z tego jeszcze kapitalistyczne piekło i niebo, a uleganie reklamom to grzech buhahahaha

> - jeśli dajesz sobą manipulować  
> i wciągnąć się w wir komerchy, pogoni za wmówionymi ci pseudowartościami  
> to i tak nie jesteś godny lepszego traktowania.

niektórzy po prostu nie zdają sobie sprawy z tego co sie dzieje, ty pewnie też nie masz pojęcia o wszystkim co sie dzieje (mówie ogólnie, nie tylko o kapitaliźmie) i też pewnie gdzieś sie dajesz nabrać. Ale fakt są tacy którzy nawet po przejżeniu na oczy olali by sprawe, i niech mają co chcą.


> Kapitalizm jest brutalny i  
> ohydny, ale do niczego cię nie zmusza,

wpływa, namawia, oszukuje, niby nie zmusza ale pozostawia ludzi pod presją, poza tym teraz nie ma innego wyboru niż kapitalizm, trzeba wejść na jego fale żeby w ogóle przeżyć, a ta fala łatwo porywa

> a przejmowanie się tym, że inni nie  
> potrafią się wyrwać z jego paszczy zakrawa mi na ideę równie chorą co  
> próby zrobienia ze wszystkich wielkich myślicieli z doktoratami.

tu chodzi mi akutat o mnie, mi przeszkadzają agresywne reklamy, reklama siega po nas a nie my po reklame. A moim zdaniem powinno byc odwrotnie. Jeśli reklama będzie w katalogach i w wyznaczonych miejscach (nie 5 razy w trakcie filmu itp) a kapitalizm umiarkowany to byłbym zadowolony, a jeśli wtedy ktoś dałby sie porwać tej fali to już jego sprawa

> Hordy  
> bezmyślnych niewolników napędzają gospodarkę, a biadolenie nad ich  
> okrutnym losem zakucia w mentalne kajdany jest bezcelowe.

bezcelowe? kiedys możę Twoje potomstwo będzie takim niewolnikiem, kiedyś może powstać taki kapitalistyczny Orwell gdzie wszyscy ludzie będą tylko ziarenkami w wielkiem bezdusznej maszynerii kapitalizmu, masz to totalnie w dupie? jeśli tak to przynajmniej nie przeszkadzaj tym co nie mają.

> Podobnymi  
> bezmózgami gardzę, bo skoro sami nie potrafią oswobodzić/uodpornić się na  
> takie manipulacje to nie są godni mojego zainteresowania jako istoty  
> gorsze.

istoty gorsze? uważasz sie za lepszego? każdy popełnia błędy, czasem nie jest w stanie sie samemu z nich wydostać. Może widziałbyś przyszłość jako podział na nadludzi (producentów) i istoty gorsze (konsumentów)

Wcale nie twierdze że wszyscy zasługują na ratowanie z sideł kapitalizmu, zdażają sie totalne pojeby, ale to są takie same istoty jak Ty czy ja tylko że są zarażone chorą ideą, nasiąknęte czymś co je dyskwalifikuje. Żadna istota nie jest gorsza, chyba że rodzi sie od razu z chorymi ideami.

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
14:29:28

Niech konsumują!
> >      Moim zdaniem, największy błąd jaki popełniasz to rozszerzanie  
> swojej  
> > konsternacji i obaw o zgubny wpływ kapitalizmu-komercji na całość  
> > społeczeństw. Prawda jest taka, że 95% ludzi to DEBILE i właśnie oni  
> są  
> > grupą docelową i `ofiarami` opisywanych przez ciebie działań.  
>  
> prawda że wielu ludzi jest debilami ale to czy są debilami czy nie to  
> kwestia wychowania, a teraz częśc wychowania wypełnia także telewizja i  
> ogólnie to co sie naokoło dzieje, a audiotele i reklamy dla debili tylko  
> pogłębiają ten stan. Nie twierdze że telewizja mogłaby samodzielnie  
> wychować człowieka ale mogłaby przynajmniej nie przeszkadzać, albo też  
> pomóc, dać czasem człowiekowi do myślenia, ale filmy i reklamy dla  
> inteligentnych to już chyba historia, teraz to liczy sie marketing i  
> efekty specjalnie

Debilizm to nie tylko kwestia wychowania. Nie mówię, że człoweik od razu rodzi się doskonały, ale każda jesdnostka wystarczająco inteligentna musi, prędzej czy później, na pewnym stopniu rozwoju dojść do miejsca gdzie dostrzeże wpływające na jego działania czynniki i postara się je kontrolować. Jeśli ktoś zaniecha rozwoju bądź też jest debilem `po prostu` (ograniczona inteligencja) to moim zdaniem trzeba pozwolić mu tyrać w tym mentalnym kieracie, bo inaczej niż przez własną świadomość i tak się z niego naprawdę nie wyzwoli. Moja opinia jest taka: nie można zwalać wszystkiego na ogłupiającą telewizję i reklamy - każdy może sam dojść do świadomości ich wpływu i może się spod niego wyzwolić. Jeśli tego nie potrafi to próby oświecania go z zewnątrz są bezcelowe. Jesteśmy na tyle wolni by przynajmniej móc się rozwijać, a rozwój świadomość to sprawa elementarna przy budowaniu naszej indywidualności.

> nimi ogólnie to nie, każdy powinien sie przejmować swoimi, ale w całej tej  
> sytuacji istnieje ryzyko, jak myślisz czemu lepper zyskuje poparcie, bo  
> mamy debili i nikt z tym nic nie robi

A myślisz, że da się coś zrobić? Wydaje ci się, że można idiotom głosującym na leppera wytłumaczyć, że to populista i wiejski awanturnik, który swoje idee bierze z kosmosu bazując na ich głupocie i naiwności? To strata czasu. Można by ewentualnie oszukać ich w jakiś inny sposób, ale racjonalne argumenty do nich nie dotrą, bo ci ludzie nie widzą dalej niż własna obora i przyszłoroczne żniwa.

> teoretyczne tak, ale wkurwia mnie totalnie agresywność kapitalizmu

A to już inna kwestia i tu zgodzę się z tobą w zupełności. Dopuszczalny stopień agresywności kapitalizmu to już kwestia, którą należy regulować prawnie. Jego istotą jest to, że zostanie zrobione wszystko co tylko niezabronione by zastawiać coraz sprawniejsze sidła. Jak w przyrodzie. I wcale nie zmienia to faktu, że jest to wkurwiające.

> > Reklama i cała `kapitalistyczna mentalność` to  
> > rzeka, która porywa w swym nurcie postępu bezwolny motłoch, a czy  
> ktoś  
> > wybierze akurat to płynące szambo by spływać do oceanu rozwoju to już  
>  
> > kwestia jego indywidualnego wyboru umożliwionego mu przez świadomość,  
>  
> > której to właśne brakuje motłochowi.  
>  
> aaa widzisz, marketing polega na namawianiu ludzi do kupowania, i nie  
> zawsze to jest Twoja wolna wola, wszelkie triki psychologiczne sprawiają  
> że zdarza sie wejść do sklepu i kupić coś totalnie zbędnego tylko dlatego  
> że było wystarczająco dobrze wcisnięte. Motłoch jest po prostu łatwy do  
> kontroli, najbardziej podatny na wpływy, owszem zdarzają sie tacy co są  
> odporni ale chyba każdy kiedyś coś kupił tylko z powodu reklamy, a już  
> napewno jako dziecko tak zrobił, na dzieci łatwo wpłynąć.

Ja twierdzę, że wystarczająco dobrze potrafię bronić się przed zakusami komercji by nadal zachować własną wolność i świadomość. Nie mówię, że nigdy nie zdarzyło mi się łyknąć przynęty, ale ja przynajmniej mam świadomość, że mogę się na nią złapać, a motłoch nie. Ja staram się tego unikać a motłoch czeka by tylko wrzucono do ich stawu nową i bardziej kolorową. Jak to kiedyś powiedział chyba Churchill (nie mam teraz czasu by sprawdzić) - kapitalizm jest beznadziejny, ale nie wymyśliliśmy jeszcze nic lepszego.

> niektórzy po prostu nie zdają sobie sprawy z tego co sie dzieje, ty pewnie  
> też nie masz pojęcia o wszystkim co sie dzieje (mówie ogólnie, nie tylko o  
> kapitaliźmie) i też pewnie gdzieś sie dajesz nabrać. Ale fakt są tacy  
> którzy nawet po przejżeniu na oczy olali by sprawe, i niech mają co  
> chcą.

Jeśli nie mają pojęcia dlaczego coś robią i co wpływa na ich działania to...

> wpływa, namawia, oszukuje, niby nie zmusza ale pozostawia ludzi pod  
> presją, poza tym teraz nie ma innego wyboru niż kapitalizm, trzeba wejść  
> na jego fale żeby w ogóle przeżyć, a ta fala łatwo porywa

Człowiek myślący potrafi się na tej fali utrzymać.
  
> bezcelowe? kiedys możę Twoje potomstwo będzie takim niewolnikiem, kiedyś  
> może powstać taki kapitalistyczny Orwell gdzie wszyscy ludzie będą tylko  
> ziarenkami w wielkiem bezdusznej maszynerii kapitalizmu, masz to totalnie  
> w dupie? jeśli tak to przynajmniej nie przeszkadzaj tym co nie mają.

Jeśli te moje hipotetyczne dzieci mają być takimi niewolnikami to wyrzekam się ich, a ich los jest mi całkowicie obojętny;)
  
> istoty gorsze? uważasz sie za lepszego? każdy popełnia błędy, czasem nie  
> jest w stanie sie samemu z nich wydostać. Może widziałbyś przyszłość jako  
> podział na nadludzi (producentów) i istoty gorsze (konsumentów)

Tak, uważam się za lepszego. I owszem - każdy popełnia błędny, ważne by potrafić je dostrzegać i wyciągać wnioski. Jeśli ktoś nie potrafi dostrzec czynników w tak elementarny sposób godzących w ich wolność to jest ode mnie gorszy.
  
> Wcale nie twierdze że wszyscy zasługują na ratowanie z sideł kapitalizmu,  
> zdażają sie totalne pojeby, ale to są takie same istoty jak Ty czy ja  
> tylko że są zarażone chorą ideą, nasiąknęte czymś co je dyskwalifikuje.  
> Żadna istota nie jest gorsza, chyba że rodzi sie od razu z chorymi  
> ideami.

Wszyscy jesteśmy gorsi po urodzeniu - kwestia podziału leży właśnie w późniejszym rozwoju. Jeśli ktoś zaniecha tego to należy go uznać za gorszego (jakoś ludzi trzeba oceniać tak czy siak bo wszyscy tacy sami nie jesteśmy na pewno, a całkowita tolerancja to wymysł szaleńców).

> pozdrawiam

nawzajem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
15:43:34

Niech konsumują!
> Debilizm to nie tylko kwestia wychowania. Nie mówię, że człoweik od razu  
> rodzi się doskonały, ale każda jesdnostka wystarczająco inteligentna musi,  
> prędzej czy później, na pewnym stopniu rozwoju dojść do miejsca gdzie  
> dostrzeże wpływające na jego działania czynniki i postara się je  
> kontrolować. Jeśli ktoś zaniecha rozwoju bądź też jest debilem `po prostu`  
> (ograniczona inteligencja) to moim zdaniem trzeba pozwolić mu tyrać w tym  
> mentalnym kieracie, bo inaczej niż przez własną świadomość i tak się z  
> niego naprawdę nie wyzwoli. Moja opinia jest taka: nie można zwalać  
> wszystkiego na ogłupiającą telewizję i reklamy - każdy może sam dojść do  
> świadomości ich wpływu i może się spod niego wyzwolić. Jeśli tego nie  
> potrafi to próby oświecania go z zewnątrz są bezcelowe. Jesteśmy na tyle  
> wolni by przynajmniej móc się rozwijać, a rozwój świadomość to sprawa  
> elementarna przy budowaniu naszej indywidualności.

tak nie do końca, owszem niektórzy rodzą sie w większymi predyspozycjami niż inni ale trzeba to rozwinąć. Są tacy którzy są inteligentni ale zamiast dzięki temu sie zorientować co sie dzieje dolewają oliwy do ognia sami tworząc np jakieś wyjątkowo skuteczne reklamy
Są tacy którzy bez pomocy sie wyciągną z tego, są i tacy którzy nawet po pokazaniu drogi nią nie pójdą. Liczy sie i wrodzona inteligencja i wychowanie, często tylko jedno z nich nie wystarcza.  

>  
> A myślisz, że da się coś zrobić? Wydaje ci się, że można idiotom  
> głosującym na leppera wytłumaczyć, że to populista i wiejski awanturnik,  
> który swoje idee bierze z kosmosu bazując na ich głupocie i naiwności? To  
> strata czasu. Można by ewentualnie oszukać ich w jakiś inny sposób, ale  
> racjonalne argumenty do nich nie dotrą, bo ci ludzie nie widzą dalej niż  
> własna obora i przyszłoroczne żniwa.

to są ci którzy nie pójdą nawet jak sie ich za ręke pociągnie, na nich zwyczajnie za późno. Czy da sie coś zrobić? pierwszy podstawowy sposób to zmienić siebie, to już coś, potem można zająć sie wychowaniem własnych dzieci i dyskusją z bliskimi, oni mogą zrozumieć bo jako bliscy będą słuchać, gadanie z obcymi ludzmi często jednak kończy sie fiaskiem, trzeba znaleźć takich co słyszą, słuchają i rozumieją a o to trudno.

> A to już inna kwestia i tu zgodzę się z tobą w zupełności. Dopuszczalny  
> stopień agresywności kapitalizmu to już kwestia, którą należy regulować  
> prawnie. Jego istotą jest to, że zostanie zrobione wszystko co tylko  
> niezabronione by zastawiać coraz sprawniejsze sidła. Jak w przyrodzie. I  
> wcale nie zmienia to faktu, że jest to wkurwiające.

w sumie głównie o to mi chodzi, jeśli kapitalizm będzie mniej agresywny to będzie mi wisiało kto co robi. A co rozumiem poprzez "mniej agresywny" to już możnaby sie rozwodzić, zresztą moja wiedza na temat wszystkich aspektów kapitalizmu nie jest idealna więc pewne sprawy moge pominąć, w innych popełniać błąd

>  
> Ja twierdzę, że wystarczająco dobrze potrafię bronić się przed zakusami  
> komercji by nadal zachować własną wolność i świadomość. Nie mówię, że  
> nigdy nie zdarzyło mi się łyknąć przynęty, ale ja przynajmniej mam  
> świadomość, że mogę się na nią złapać, a motłoch nie. Ja staram się tego  
> unikać a motłoch czeka by tylko wrzucono do ich stawu nową i bardziej  
> kolorową. Jak to kiedyś powiedział chyba Churchill (nie mam teraz czasu by  
> sprawdzić) - kapitalizm jest beznadziejny, ale nie wymyśliliśmy jeszcze  
> nic lepszego.

to chyba było "demokracja to najgorszy z ustrojów, ale nie wymyśliliśmy jeszcze nic lepszego" też moge sie mylić bo z pamieci mówie :P

a co do Twojej świadomości to masz ją dzięki Twojej wrodzonej zdolności, wychowaniu oraz otrzymanej wiedzy i życiowym doświadczeniom. Gdyby zabrakło kilku z tych bodźców mógłbyś myśleć zupełnie inaczej, niektórym czasem trzeba pomóc myśleć ale niestety aktualna moda na źle rozumiane "bezstresowe wychownie" (czytaj: brak wychowania) troche psuje społeczeństwo

> Jeśli nie mają pojęcia dlaczego coś robią i co wpływa na ich działania  
> to...

czasem brakuje wiedzy, niektórzy mogą sie czegoś jeszcze nauczyć, niektórzy nie

> Człowiek myślący potrafi się na tej fali utrzymać.

niektórzy myślący wcale nie chcą na fale włazić, chcieliby sobie np ponurkować, ale niestety cały ocean należy do rządow i wszystko poza surfingiem jest zabronione że tak sie metaforycznie wyraże

> Jeśli te moje hipotetyczne dzieci mają być takimi niewolnikami to wyrzekam  
> się ich, a ich los jest mi całkowicie obojętny;)

brawo za zdolności ojcowskie, ja postaram sie tak wychować żeby przede wszystkim samodzielnie umiały myśleć, jeśli mi sie to nie uda to raczej sie nie wyrzekne tylko po prostu będe zły

> Tak, uważam się za lepszego. I owszem - każdy popełnia błędny, ważne by  
> potrafić je dostrzegać i wyciągać wnioski. Jeśli ktoś nie potrafi dostrzec  
> czynników w tak elementarny sposób godzących w ich wolność to jest ode  
> mnie gorszy.

dobra przyznam że są ludzie niereformowalni którzych można uznać za totalnych debili a przez to gorszych, sa jednak też tacy którym po prostu brakuje wiedzy, albo jeszcze kilku czynników żeby sami sie pozbierali.  

> Wszyscy jesteśmy gorsi po urodzeniu - kwestia podziału leży właśnie w  
> późniejszym rozwoju. Jeśli ktoś zaniecha tego to należy go uznać za  
> gorszego (jakoś ludzi trzeba oceniać tak czy siak bo wszyscy tacy sami nie  
> jesteśmy na pewno, a całkowita tolerancja to wymysł szaleńców).

tacy sami nie jesteśmy na pewno, fakt czasem trzeba rozróżnić ludzi na debili i niedebili, ale mówienie o sobie "jestem lepszy" jakoś troche mnie niepokoi bo czasem takim ludziom szajba odbija

  
> > pozdrawiam
>  
> nawzajem

i vice versa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
19:02:38

Sprostowanie
> to chyba było "demokracja to najgorszy z ustrojów, ale nie wymyśliliśmy  
> jeszcze nic lepszego" też moge sie mylić bo z pamieci mówie :P

Masz rację, to było:
`Democracy is the worst form of government except for all those others that have been tried`
W takim razie sparafrazowałem ten cytat nieumyślnie i przepraszam;)
Ale jest za to:
"The inherent vice of capitalism is the uneven division of blessings, while the inherent virtue of socialism is the equal division of misery."
Może trochę nie na temat, ale zawsze coś:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-05
15:52:17

Konsumujmy!
> no właśnie widzisz ja takiego myślenia nie lubie, mamy świat taki jakim go  
> stworzymy a poddawanie sie na zasadzie (od tego nie uciekniesz) to jak nie  
> głosowanie na wyborach. Ja jeśli zostane kiedyś pracodawcą będe staral sie  
> nie patrzeć tylko na kwalifikacje ale także na to kim człowiek jest.

jako specjalista ds personalnych zaręczam Ci że nie mozna patrzeć tylko na kwalifikacje, jak zatrudnisz Einsteina ale nie będzie to osoba pasujące do grupy to Ci zespół rozwali, dlatego zawsze patrz kogo bierzesz

  
> słuchaj o to właśnie chodzi, kapitalizm nie lubi zbędnych kosztów, na  
> pierwszy rzut oka powiem że ma całkowitą racje, ale można na to spojrzeć z  
> innej strony. Życie ma w sobie nieco więcej niż tylko cięcie kosztów, a  
> prawda jest taka żę pracy będzie coraz mniej i w jakiś sposób problem  
> zarobków trzeba będzie rozwiązać, to jest jedna z opcji która przeszłaby  
> tylko na zasadzie umowy społecznej bo w kapitaliźmie nie ma prawa istnieć  
> sama z siebie. Wolisz żeby ten inżynier siedział w domu bez pracy i  
> umierał z głodu? Owszem pewne warunki musiałbyby być zamiast ciężkiej  
> pracy musiałby nadrabiać ogładą, wiedze też powinien mieć rozszerzoną, ale  
> w przyszłości będzie wiele darmozjadów tylko dlatego że kapitalizm okaże  
> sie "zbyt efektywny" (tak przyszło mi do głowy łatwiejsze wytłumaczenie,  
> możnaby podizelić etaty z przykładowo 8 godzinnego na 2 x 4 godziny  
> zachowując te same płace, trzeba by sie sporo nameczyć jeszcze z kwestją  
> wzrostu cen i w tej chwili rozwiązania nie mam ale więcej miejsc pracy  
> byłoby napewno, ludzie mieliby więcej czasu dla siebie i ogólnie fajniej  
> by było, tylko te ceny ciążą, ale coś może wymyśle :P)

ten problem jest złozony i wpływa na niego bardzo wiele czynników, osobiście nie będę dążył do tego żeby rozbić etat na dwa mniejsze, zanim mi się pracownik skoncentruje na pracy to już będzie godzina 12-a i będzie musiał iść do domu... podam Ci taki przykład w ujęciu statystycznym, kierownik mający pod sobą 15 osób ma przerywaną pracę średnio co 7 minut, jak on ma sie skoncentrować na swojej robocie i ją wykonać w tak krótkim czasie, tj aż do nastepnego przerwania pracy?  
Pewnym roziązaniem jest zatrudnianie na peną część etatu, np kobiety które chcą mieć dzieci boją się je mieć ponieważ musza być dyspozycyjne. A mogą pracować na np 60% etatu a resztę czasu poświęcić dzieciom, rodzinie, domowi. To jest już stosowane w Holandii, zresztą z powodzeniem.  
Sytuacja aż tak czarno nie wygląda, co nie oznacza że nie musimy wykazać się elastycznością i dopasowaniem do nowych czynników które ją kształtują.

  
> > Myślę że juz wybralismy. Konstytucja zakazuje nam zmuszać kogokolwiek  
> do  
> > zatrudniania pracowników. Kapitalizm pójdzie swoim bezdusznym trybem  
> a my  
> > musimy sie dostosować albo... no cóż to ewolucja.
>  
> po pierwsze wszystko jeszcze da sie zmienić, po drugie taka opcja mi  
> najmniej służy, a tłumaczenie sie ewolucją to tylko wymówki do poddania  
> sie. Jeśli chcesz żyć w sklepie prosze bardzo, ale nie każ tego robić  
> innym, ja sobie pożyje w swoim małym światku starając sie uratować tyle z  
> człowieczeństwa ile sie da. Człowiek to nie cv, to nie maszyna do  
> pracowania, to nie koszyk zakupów, i mam tylko nadzieje że nie tylko ja  
> tak myśle.

To nie jest kwestia poddania się tylko elastyczności, nie jestem na tyle mocny żebym mógł dyktować warunki na rynku, więc jak chcę na nim funkcjonwać to gram ta jak mogę.  

  
> > Marketing wmawia traktując klientów jak bezmózgą masę, zbiorowy  
> > hurraoptymizm, prawda, wszyscy idziemy do kina na Pasję bo tak  
> trzeba, bo  
> > wypada itp., problem w tym że my myślimy i nie musimy dokonywać  
> wyborów  
> > którymi nas się gwałci. To że marketing zachęa Cię do zakupów nie  
> oznacza  
> > że zmusza Cię do nich.
>  
>  
> marketing to takie delikatne pranie mózgu, niby masz wybór ale wpływa na  
> twoje potrzeby w taki sposób że wielu słabszych psychicznie w to wpada, a  
> to żę traktuje ludzi jak bezmózgą mase to już sorry ale to jest patologia  
> kapitalizmu, robienie z ludzi kretynów najlepiej widać w audiotele gdzie  
> pytania są tak kretyńsko łatwe tylko po to żeby jak najwięcej ludu  
> zadzwoniło, a człowiek to istota leniwa, jak mu sie podaje wszystko już w  
> połowie przetworzone to nie będzie sie wysilać żeby zrobić z tym coś  
> więcej, (pomijam wyjątki, mówie o ogóle) a to prowadzi nas do totalnej  
> ciemnoty społecznej, kiedy traktuje sie ludzi jak kretynów stają sie  
> kretynami, :/ a niech kapitaliści spróbują kiedyś narzekać na nie  
> rozumiejący nic tłum debili którzy uważają że mleko jest od supermarketu a  
> geografia skończyła sie na osiedlowym hipermarkecie z mapą alejek z  
> żywnością.

masz rację, ale panuje w tym momencie zasada; nie ważne jak, ma być dobrze, czyli masz osiągnąć efekt zgodnie z prawem i tak żeby było dobrze, masz powiększyć sprzedaz? ok wmów klientom że potrzebują twojego produktu  


> > prawda, ale wtedy nie musisz kupować
>  
> tia wszędzie piękny wybór który często sporowadza sie do wyboru mniejszego  
> zła
> gdybym miał naprawde wybór wyjechać do krain gdzie jest inaczej to pewnie  
> bym to zrobił, ale że nie mam tego wyboru to będe musiał próbować zmienić  
> coś na własnym podwórku, pewnie mi sie nie uda, ale przynajmniej spróbuje  
> nie zasłaniając sie słowami "to jest nie uniknione"

odpowiem Ci tak; rób tak żeby było dobrze, nie interesuje mnie to jak, ma być dobrze, a im wyżej na tym zajdziesz tym większy będzie twój sukces

  
> > > są rzeczy które zależą od gustu a sa rzeczy które są po prostu badziewne
> > zgadzam się...
>  
> i nie przeszkadza ci zasypytanie rynku badziewem? zaśmiecaniem środowiska,  
> robieniem byle czego żeby tylko sie nachapać? już wolałbym nic nie robić i  
> korzystać z pracy maszyn niż robić coś durnego :/

przeszkadza mi zanieczyszczanie środowiska, nie przeszkadza mi natomiast wypełnianie luk na rynku, jeśli ktoś ma na coś zbyt to powinien to wykorzystać, choćby była to nastepna płyta Britney czy J.Lo., jest zbyt jest produkcja, to jest prawo rynku, albo to wykorzystasz Ty albo kto inny, tyle że wtedy kasa pójdzie do kogo innego

  
> > > Ciągle wszyscy naokoło wyznają pewną zasade "więcej więcej  
> więcej"  
> > prrr  
> > > szalony, życie po to jest żeby pożyć.
> >  
> > wmówmy pacjenotom że to element życia, nowy styl i że robiąc to żyją  
> i są  
> > kóól ;)
>  
> w sumie marketing jest od wmawiania, małe pranie mózgu, potem będzie  
> większe, a potem to już wole nie myśleć, Orwell pokazał nam chorą wizje  
> socjalizmu, ciekawe jak wyglądałaby chora wizja kapitalizmu, :/  
>  
> wielki brat łażący za Tobą do kibla sprawdzający Twoje preferencje jako  
> klient, dostajesz spam w trakcie seksu z ukochaną, obowiązkowe telewizory  
> których nie da sie wyłączyc a które monitorują twoją reakcje na reklamy,  
> na romatycznej kolacji wyskakuje wielka reklama najlepszego wina, na  
> wakacjach nie możesz opędzić sie od reklam wszelkich atrakcji, nieważne żę  
> większość z nich dotyczy niepradziwych rzeczy i trzeba dużo czytać między  
> wierszami ale przecież pokazuje życie takie piękne... nie pijesz nie  
> żyjesz, i następny slogan, kto nie ma "tu nazwa produktu" ten cipa.... a  
> ty nie chcesz być cipą prawda? wiec kupujesz, skomercjalizowana sztuka  
> sprzedaje sie nieźle, święta poznajesz jedynie po tym że np w święto  
> zmarłych wszędzie można dostać znicze z pozytywką, albo super czyścik do  
> grobów "pozwól swemu bliskiemu odetchnąć w czystości", w telewizji znowu  
> powtórka tej samej reklamy przerywana jakimś nudnym filmem, w necie na  
> każdej stronie 90% powierzchni to bannery, a ty pracujesz po naście godzin  
> zeby te dobrodziejstwa posiadac, te lumpy które pracy nie dostały znowu  
> umierają na ulicach jak wspominają wiadomości, znowu służby porządkowe  
> musiały zgarnąć kilka ciał z głównej ulicy, pieprzone darmozjady,  
> chciałyby sie nachapać nic nie robiąc, ehh ale ja jestem ok, nasza firma  
> wyprodukowała dziś o 10 000 plasticowych wstążeczek więcej niż zwykle,  
> popyt wzrósł po ostatniej reklamie "wyglądaj retro, wstążeczki za ucho są  
> cool" będzie podwyżka i będzie mozna kupić kokardki na buciki widziałem  
> ostatnią taką reklame "kup kokardki" no to trzeba kupić....
>  
> wielkie wyolbrzymienie, wiem, ale cóz, może do tego dążymy  

Niestety realne, już dziś reklama wdziera sie wszędzie gdzie to mozliwe, kwestią estetyki i smaku jest jej wpuszczenie w określone miejsca i sytuacje. Nie musi mi się to podobać, ale w miejscu ku temu przeznaczym muszę to tolerować. Albo olać, takie właśnei olanie będzie chyba najlepszą możliwością, z czasem zleceniodawcy reklam zrozumieją że ich reklamy wkurwiają ludzi i zniechęcają do produktu.

pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-05
16:33:43

Konsumujmy!

> jako specjalista ds personalnych zaręczam Ci że nie mozna patrzeć tylko na  
> kwalifikacje, jak zatrudnisz Einsteina ale nie będzie to osoba pasujące do  
> grupy to Ci zespół rozwali, dlatego zawsze patrz kogo bierzesz

o tym w sumie mówie ale ty mówisz w sumie tylko o efektywności pracy, ja mówie o jeszcze jednym, w skrócie myślowym wyjasnie to tak: Hitlera bym nie zatrudnił nieważne jak byłby wydajny

>  
>  
> > słuchaj o to właśnie chodzi, kapitalizm nie lubi zbędnych kosztów, na  
>  
> > pierwszy rzut oka powiem że ma całkowitą racje, ale można na to  
> spojrzeć z  
> > innej strony. Życie ma w sobie nieco więcej niż tylko cięcie kosztów,  
> a  
> > prawda jest taka żę pracy będzie coraz mniej i w jakiś sposób problem  
>  
> > zarobków trzeba będzie rozwiązać, to jest jedna z opcji która  
> przeszłaby  
> > tylko na zasadzie umowy społecznej bo w kapitaliźmie nie ma prawa  
> istnieć  
> > sama z siebie. Wolisz żeby ten inżynier siedział w domu bez pracy i  
>  
> > umierał z głodu? Owszem pewne warunki musiałbyby być zamiast ciężkiej  
>  
> > pracy musiałby nadrabiać ogładą, wiedze też powinien mieć  
> rozszerzoną, ale  
> > w przyszłości będzie wiele darmozjadów tylko dlatego że kapitalizm  
> okaże  
> > sie "zbyt efektywny" (tak przyszło mi do głowy łatwiejsze  
> wytłumaczenie,  
> > możnaby podizelić etaty z przykładowo 8 godzinnego na 2 x 4 godziny  
>  
> > zachowując te same płace, trzeba by sie sporo nameczyć jeszcze z  
> kwestją  
> > wzrostu cen i w tej chwili rozwiązania nie mam ale więcej miejsc  
> pracy  
> > byłoby napewno, ludzie mieliby więcej czasu dla siebie i ogólnie  
> fajniej  
> > by było, tylko te ceny ciążą, ale coś może wymyśle :P)
>  


> ten problem jest złozony i wpływa na niego bardzo wiele czynników,  
> osobiście nie będę dążył do tego żeby rozbić etat na dwa mniejsze, zanim  
> mi się pracownik skoncentruje na pracy to już będzie godzina 12-a i będzie  
> musiał iść do domu...  

to może praca co drugi dzień? albo połowe tygodnia?

> podam Ci taki przykład w ujęciu statystycznym,  
> kierownik mający pod sobą 15 osób ma przerywaną pracę średnio co 7 minut,  
> jak on ma sie skoncentrować na swojej robocie i ją wykonać w tak krótkim  
> czasie, tj aż do nastepnego przerwania pracy?  

mogą być wyznaczone godziny zgłaszania uwag

> Pewnym roziązaniem jest zatrudnianie na peną część etatu, np kobiety które  
> chcą mieć dzieci boją się je mieć ponieważ musza być dyspozycyjne. A mogą  
> pracować na np 60% etatu a resztę czasu poświęcić dzieciom, rodzinie,  
> domowi. To jest już stosowane w Holandii, zresztą z powodzeniem.  

pozostałe 40% może pracować ktoś inny jeszcze  

> Sytuacja aż tak czarno nie wygląda, co nie oznacza że nie musimy wykazać  
> się elastycznością i dopasowaniem do nowych czynników które ją  
> kształtują.

jeszcze nie tak czarno ale to tylko kwestia czasu kiedy wydajniejsze maszyny przejmą sporą częśc miejsc roboczych, co wtedy zrobić z bezrobotnymi?


> To nie jest kwestia poddania się tylko elastyczności, nie jestem na tyle  
> mocny żebym mógł dyktować warunki na rynku, więc jak chcę na nim  
> funkcjonwać to gram ta jak mogę.  

bo teraz nie ma innej opcji niż rynek :/ chyba że zwieje sie do jakiejś chatki w lesie i będzie sie żyć z połowu ryb ale i tak przyjdzie leśniczy i wypierdoli z lasu


> masz rację, ale panuje w tym momencie zasada; nie ważne jak, ma być  
> dobrze, czyli masz osiągnąć efekt zgodnie z prawem i tak żeby było dobrze,  
> masz powiększyć sprzedaz? ok wmów klientom że potrzebują twojego produktu  

> odpowiem Ci tak; rób tak żeby było dobrze, nie interesuje mnie to jak, ma być  
> dobrze, a im wyżej na tym zajdziesz tym większy będzie twój sukces  

nieważne jak? czy ważne żeby zgodnie z prawem? bo to już różnica :> Uważasz że prawo doskonale określa wszelkie zachowania na rynku? według mnie jeszcze nieco kuleje, poza tym co uważasz za dobre? zwiększanie produkcji? to nie zawsze jest takie dobre, z różnych powodów


> przeszkadza mi zanieczyszczanie środowiska, nie przeszkadza mi natomiast  
> wypełnianie luk na rynku, jeśli ktoś ma na coś zbyt to powinien to  
> wykorzystać, choćby była to nastepna płyta Britney czy J.Lo., jest zbyt  
> jest produkcja, to jest prawo rynku, albo to wykorzystasz Ty albo kto  
> inny, tyle że wtedy kasa pójdzie do kogo innego

co innego wypełnianie luk na rynku a co innego sztuczne wytwarzanie tej luki robiąc ludziom wode z mózgu i wmawiając że oni to chcą,  

> Niestety realne, już dziś reklama wdziera sie wszędzie gdzie to mozliwe,  
> kwestią estetyki i smaku jest jej wpuszczenie w określone miejsca i  
> sytuacje. Nie musi mi się to podobać, ale w miejscu ku temu przeznaczym  
> muszę to tolerować. Albo olać, takie właśnei olanie będzie chyba najlepszą  
> możliwością, z czasem zleceniodawcy reklam zrozumieją że ich reklamy  
> wkurwiają ludzi i zniechęcają do produktu.

w określonych miejscach owszem, ale według mnie 5 razy podczas filmu i w każdym zakątku miasta to nie są odpowiednie miejsca. Wole sięgać samemu po reklame do odpowiednich katalogów niż żeby ta reklama sama sięgała po mnie, w takim momencie włacza mi sie ośle "NIE CHCE, WYPIERDALAJ" bo to tak jakby ktoś w książce zamieszczał Ci strony pełne reklam albo wsadzał nawiasy między wiersze z tekstem zachęcającym do zakupu, reklama ma być dla mnie a nie ja dla niej :/

>  
> pzdr
> R.

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-05
17:44:44

Konsumujmy!
> o tym w sumie mówie ale ty mówisz w sumie tylko o efektywności pracy, ja  
> mówie o jeszcze jednym, w skrócie myślowym wyjasnie to tak: Hitlera bym  
> nie zatrudnił nieważne jak byłby wydajny

a ja mogę zatrudnić każdego kto będzie skuteczny, może być Hitler, może być pedał, byle nie był przestępcą i nie szkodził organizacji


> > ten problem jest złozony i wpływa na niego bardzo wiele czynników,  
> > osobiście nie będę dążył do tego żeby rozbić etat na dwa mniejsze,  
> zanim  
> > mi się pracownik skoncentruje na pracy to już będzie godzina 12-a i  
> będzie  
> > musiał iść do domu...  
>  
> to może praca co drugi dzień? albo połowe tygodnia?

a drugą połowę tygonia zespół produkcyjny pozostaje bez np mistrza produkcji?

  
> > podam Ci taki przykład w ujęciu statystycznym,  
> > kierownik mający pod sobą 15 osób ma przerywaną pracę średnio co 7  
> minut,  
> > jak on ma sie skoncentrować na swojej robocie i ją wykonać w tak  
> krótkim  
> > czasie, tj aż do nastepnego przerwania pracy?  
>  
> mogą być wyznaczone godziny zgłaszania uwag

wykluczone, powodują przestoje w pracy...

  
> > Pewnym roziązaniem jest zatrudnianie na peną część etatu, np kobiety  
> które  
> > chcą mieć dzieci boją się je mieć ponieważ musza być dyspozycyjne. A  
> mogą  
> > pracować na np 60% etatu a resztę czasu poświęcić dzieciom, rodzinie,  
>  
> > domowi. To jest już stosowane w Holandii, zresztą z powodzeniem.  
>  
> pozostałe 40% może pracować ktoś inny jeszcze  

oczywiście :)

  
> > Sytuacja aż tak czarno nie wygląda, co nie oznacza że nie musimy  
> wykazać  
> > się elastycznością i dopasowaniem do nowych czynników które ją  
> > kształtują.
>  
> jeszcze nie tak czarno ale to tylko kwestia czasu kiedy wydajniejsze  
> maszyny przejmą sporą częśc miejsc roboczych, co wtedy zrobić z  
> bezrobotnymi?

Korwin Mikke mawia zlikwidujmy zasiłki dla bezrobotnych to znajdą sobie pracę


> > To nie jest kwestia poddania się tylko elastyczności, nie jestem na  
> tyle  
> > mocny żebym mógł dyktować warunki na rynku, więc jak chcę na nim  
> > funkcjonwać to gram ta jak mogę.  
>  
> bo teraz nie ma innej opcji niż rynek :/ chyba że zwieje sie do jakiejś  
> chatki w lesie i będzie sie żyć z połowu ryb ale i tak przyjdzie leśniczy  
> i wypierdoli z lasu

bo naruszałbyś prawo, ale możesz spróbować na Syberii, zapewne nikt złego słowa nie powie :)


> nieważne jak? czy ważne żeby zgodnie z prawem? bo to już różnica :>  
> Uważasz że prawo doskonale określa wszelkie zachowania na rynku? według  
> mnie jeszcze nieco kuleje, poza tym co uważasz za dobre? zwiększanie  
> produkcji? to nie zawsze jest takie dobre, z różnych powodów

ok, sprecyzuję; zgodnie z prawem, myślałem że tego nie musze mówić


pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-05
21:39:16

Konsumujmy!

> a ja mogę zatrudnić każdego kto będzie skuteczny, może być Hitler, może  
> być pedał, byle nie był przestępcą i nie szkodził organizacji

przestepca nie ale zbrodniarz wojenny tak?

> a drugą połowę tygonia zespół produkcyjny pozostaje bez np mistrza  
> produkcji?

może być drugi, osoby wymagane mogą pracować w pełnym zakresie tylko z mniejsza liczbą obowiązków, może być nawet zupełnie inna grupa pracowników pracująca tydzień jedna i tydzień druga, opcji jest dużo, a kwalifikacje można rozłożyc

> > mogą być wyznaczone godziny zgłaszania uwag
>  
> wykluczone, powodują przestoje w pracy...

no dobra, to może być osoba która by sie specjalnie zajmowała przyjmowanie uwag zapoznana ze zdaniem kierownika, nowe miejsce pracy gotowe, może być też specjalny sztab do rozwiązywania problemów który nie bardzo będzie koncentrował na pracy takiej jak inni tylko będzie wymyślał jak tu usprawnić produkcje, tu też opcji jest wiele

> Korwin Mikke mawia zlikwidujmy zasiłki dla bezrobotnych to znajdą sobie  
> pracę

buhahahahaha, bezrobotni są zbyt leniwi i zbyt przyzwyczajeni do zasilków i narzekania na rząd :P
problem bezrobocia nie jest tak łatwy do rozwiązania ale są i tacy co to nie chcą pracować bo po co? ma zasiłek

> > bo teraz nie ma innej opcji niż rynek :/ chyba że zwieje sie do  
> jakiejś  
> > chatki w lesie i będzie sie żyć z połowu ryb ale i tak przyjdzie  
> leśniczy  
> > i wypierdoli z lasu
>  
> bo naruszałbyś prawo, ale możesz spróbować na Syberii, zapewne nikt złego  
> słowa nie powie :)

sorry, chciałbym mieć miejsce gdzie moge nie być nielegalny w jakikolwiek sposób, być tylko dla siebie, a nie ciągle kłaniać sie jakiemuś rządowi, a że rządy zazdrośnie rwą sobie każdy kawałek gruntu, jak znam życie za x lat kiedy dajmy na to będą możliwe loty w przestrzeń to każda planeta na której da sie wylądować będzie własnością rządu i nie będzie można sobie posiedzieć i pogapić sie na obce niebo bo zaraz przyleci jakaś gwiezdna policja i powie że jakaś tam ustawa zabrania :P

> ok, sprecyzuję; zgodnie z prawem, myślałem że tego nie musze mówić

co nie zmienia faktu że prawo nie jest doskonałe i że czasem trzeba pomyśleć a nie tylko patrzeć jak każe ustawa

>  
>  
> pzdr
> R.

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-06
01:22:43

Konsumujmy!
>  
> > a ja mogę zatrudnić każdego kto będzie skuteczny, może być Hitler,  
> może  
> > być pedał, byle nie był przestępcą i nie szkodził organizacji
>  
> przestepca nie ale zbrodniarz wojenny tak?

nie wprowadzajmy tego elementu, nie warto, człowiek ma się sprawdzać i nie szkodzić organizacji...


> > a drugą połowę tygonia zespół produkcyjny pozostaje bez np mistrza  
> > produkcji?
>  
> może być drugi, osoby wymagane mogą pracować w pełnym zakresie tylko z  
> mniejsza liczbą obowiązków, może być nawet zupełnie inna grupa pracowników  
> pracująca tydzień jedna i tydzień druga, opcji jest dużo, a kwalifikacje  
> można rozłożyc

obawiam się że wchodzisz w zbyt duży poziom kosztów...

  
> > > mogą być wyznaczone godziny zgłaszania uwag
> >  
> > wykluczone, powodują przestoje w pracy...
>  
> no dobra, to może być osoba która by sie specjalnie zajmowała przyjmowanie  
> uwag zapoznana ze zdaniem kierownika, nowe miejsce pracy gotowe, może być  
> też specjalny sztab do rozwiązywania problemów który nie bardzo będzie  
> koncentrował na pracy takiej jak inni tylko będzie wymyślał jak tu  
> usprawnić produkcje, tu też opcji jest wiele

tworzenie miejsca pracy bez celu nie rozwiązuje problemu, takie coś jest gwoździem do trumy przedsiębiorstwa, jak byś się czuł kupujac jakies dobro ze swiadomością że cena zawiera płatność dla takich sztucznych stanowisk?

  
> > Korwin Mikke mawia zlikwidujmy zasiłki dla bezrobotnych to znajdą  
> sobie  
> > pracę
>  
> buhahahahaha, bezrobotni są zbyt leniwi i zbyt przyzwyczajeni do zasilków  
> i narzekania na rząd :P
> problem bezrobocia nie jest tak łatwy do rozwiązania ale są i tacy co to  
> nie chcą pracować bo po co? ma zasiłek

uwielbiam tego faceta :)

  
> sorry, chciałbym mieć miejsce gdzie moge nie być nielegalny w jakikolwiek  
> sposób, być tylko dla siebie, a nie ciągle kłaniać sie jakiemuś rządowi, a  
> że rządy zazdrośnie rwą sobie każdy kawałek gruntu, jak znam życie za x  
> lat kiedy dajmy na to będą możliwe loty w przestrzeń to każda planeta na  
> której da sie wylądować będzie własnością rządu i nie będzie można sobie  
> posiedzieć i pogapić sie na obce niebo bo zaraz przyleci jakaś gwiezdna  
> policja i powie że jakaś tam ustawa zabrania :P

im mniej politycy mają wspólnego z własnościami tym lepiej, ważne żeby właściciele trzymali sie norm ekologicznyvh, ładnie płacili podatki i przestrzegali prawa :)
niech żyje święta własność prywatna!

  
> > ok, sprecyzuję; zgodnie z prawem, myślałem że tego nie musze mówić
>  
> co nie zmienia faktu że prawo nie jest doskonałe i że czasem trzeba  
> pomyśleć a nie tylko patrzeć jak każe ustawa

bo prawo powinno być pisane przez prawników a nie przez polityków :)

pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
12:22:41

Konsumujmy!

> nie wprowadzajmy tego elementu, nie warto, człowiek ma się sprawdzać i nie  
> szkodzić organizacji...

taaak? ktokolwiek byle sie sprawdzał? Ja jako pracodawca wolałbym jednak wiedzieć kto pracuje u mnie, jakim jest człowiekiem, jaki ma stosunek do pracy itp itd, także to czy jest ideologicznym kretynem, zbrodniarzem, faszystą, szefem nieprzyjemnej sekty, itp itd...  


> obawiam się że wchodzisz w zbyt duży poziom kosztów...

> tworzenie miejsca pracy bez celu nie rozwiązuje problemu, takie coś jest  
> gwoździem do trumy przedsiębiorstwa, jak byś się czuł kupujac jakies dobro  
> ze swiadomością że cena zawiera płatność dla takich sztucznych  
> stanowisk?

a pamietasz taki przykład żeby ludzie kopali doły a potem je zakopywali tylko po to żeby dostawać za swoją prace kase i zwiększać popyt nakręcając gospodarke?
I nie przeszkadzałoby mi że w cene wliczona jest sztuczna pensja bo byćmoże moje stanowisko też byłoby sztuczne. Niedługo po prostu pracy będzie coraz mniej bo maszyny będą wypierać ludzi, już zresztą w wielu miejscach wyparły. Ci bez pracy albo będą żebrać albo będą wyręczać w niektórych obowiązkach pracujących. I tak IMHO 2 tygodnie wolne w roku i zapieprzanie od rana do nocy w pracy to żadne życie, więcej pracowników mogłoby doprowadzić do sytuacji żę każdy miałby wolne wakacje (2 miesiące wolnego) i 3 dni wolego w tygodniu

> im mniej politycy mają wspólnego z własnościami tym lepiej, ważne żeby  
> właściciele trzymali sie norm ekologicznyvh, ładnie płacili podatki i  
> przestrzegali prawa :)
> niech żyje święta własność prywatna!

ale też niech będzie troche własnosci niczyjej, chciałbym mieć miejsce gdzie mógłbym zrobić co chce (oczywiście nie wszystko, pewne granice prawne musiałyby być jak np ochrona środowiska, czy zabronione morgerstwa itp :P)  
Gdzieś niedaleko mojego domu jest na jakimś płocie napis "każdy jest wszędzie nielegalny"  

>  
> bo prawo powinno być pisane przez prawników a nie przez polityków :)

co do prawników to mam jedno zastrzeżenie, żeby używali normalnego jezyka, a nie tych swoich terminów, gdzies słyszałem taki tekst "Ojcze Nasz ma <kilka>dziesiąt słów, Deklaracja Niepodległosci <kilkaset> a rozporządzenie dotyczące warzyw ma 200 000" cytat bardzo kaleki z powodu mojej sklerozy, nie lubie po prostu długiego chrzanienia o niczym


>  
> pzdr
> R.


pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-06
12:47:17

Konsumujmy!
>  
> > nie wprowadzajmy tego elementu, nie warto, człowiek ma się sprawdzać  
> i nie  
> > szkodzić organizacji...
>  
> taaak? ktokolwiek byle sie sprawdzał? Ja jako pracodawca wolałbym jednak  
> wiedzieć kto pracuje u mnie, jakim jest człowiekiem, jaki ma stosunek do  
> pracy itp itd, także to czy jest ideologicznym kretynem, zbrodniarzem,  
> faszystą, szefem nieprzyjemnej sekty, itp itd...  

napisałem NIE SZKODZIĆ ORGANIZACJI, rozumiem co chcesz powiedzieć, Hitler czy ten pedofil morederca z Belgii (czyta się go Ditru) na pewno mieliby swój wpływ na PR organizacji, ale jakbyś był właścicielem przedsiębiorstwa sprzątającego miasto to mógłbyś ich sobie wziąć jako śmieciarzy, są pewne skale stanowisk i ich wpływa na PR, z drugiej strony taki Hitler jakby okazał sie być zdolnym księgowym czy naukowcem i nikt by mi go nie rozpoznał to czemu miałby nie pracować?


> > obawiam się że wchodzisz w zbyt duży poziom kosztów...
>  
> > tworzenie miejsca pracy bez celu nie rozwiązuje problemu, takie coś  
> jest  
> > gwoździem do trumy przedsiębiorstwa, jak byś się czuł kupujac jakies  
> dobro  
> > ze swiadomością że cena zawiera płatność dla takich sztucznych  
> > stanowisk?
>  
> a pamietasz taki przykład żeby ludzie kopali doły a potem je zakopywali  
> tylko po to żeby dostawać za swoją prace kase i zwiększać popyt nakręcając  
> gospodarke?

no dobra, chodziło o wpuszczenie kasy na rynek i pobudzenie konsumentów, ale to chyba jeszcze z komuny, bo potem nagle przedsiębiorstwa musiały sobie radzić same i zracjonalizowac politykę

> I nie przeszkadzałoby mi że w cene wliczona jest sztuczna pensja bo  
> byćmoże moje stanowisko też byłoby sztuczne. Niedługo po prostu pracy  
> będzie coraz mniej bo maszyny będą wypierać ludzi, już zresztą w wielu  
> miejscach wyparły. Ci bez pracy albo będą żebrać albo będą wyręczać w  
> niektórych obowiązkach pracujących. I tak IMHO 2 tygodnie wolne w roku i  
> zapieprzanie od rana do nocy w pracy to żadne życie, więcej pracowników  
> mogłoby doprowadzić do sytuacji żę każdy miałby wolne wakacje (2 miesiące  
> wolnego) i 3 dni wolego w tygodniu

jestem świadom różnic pomiędzy praktyką a teorią, zwłaszcza prawem, ale praca podlega pewnym normom, jedną z nich jest 40 godzin na tydzień, wczesniej czy później to musi być przestrzegane i rozliczone we właściwym okresie

  
> > im mniej politycy mają wspólnego z własnościami tym lepiej, ważne  
> żeby  
> > właściciele trzymali sie norm ekologicznyvh, ładnie płacili podatki i  
>  
> > przestrzegali prawa :)
> > niech żyje święta własność prywatna!
>  
> ale też niech będzie troche własnosci niczyjej, chciałbym mieć miejsce  
> gdzie mógłbym zrobić co chce (oczywiście nie wszystko, pewne granice  
> prawne musiałyby być jak np ochrona środowiska, czy zabronione morgerstwa  
> itp :P)  
> Gdzieś niedaleko mojego domu jest na jakimś płocie napis "każdy jest  
> wszędzie nielegalny"  

państwo pokazuje że nie umie zadbać o swoją własność, ostatnio czytałem o ciekawym projekcie w Szczecinie, zagospodarownie Międzyodrza i Łasztowni w relacji PPP, jak ten projekt ruszy to będzie to nowa wizytówka Szczecina....


> > bo prawo powinno być pisane przez prawników a nie przez polityków  
> :)
>  
> co do prawników to mam jedno zastrzeżenie, żeby używali normalnego jezyka,  
> a nie tych swoich terminów, gdzies słyszałem taki tekst "Ojcze Nasz ma  
> <kilka>dziesiąt słów, Deklaracja Niepodległosci <kilkaset> a  
> rozporządzenie dotyczące warzyw ma 200 000" cytat bardzo kaleki z powodu  
> mojej sklerozy, nie lubie po prostu długiego chrzanienia o niczym

język ma być logiczny i zrozumiały, wiem o co Ci chodzi


pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-06
13:19:39

Konsumujmy!

> napisałem NIE SZKODZIĆ ORGANIZACJI, rozumiem co chcesz powiedzieć, Hitler  
> czy ten pedofil morederca z Belgii (czyta się go Ditru) na pewno mieliby  
> swój wpływ na PR organizacji, ale jakbyś był właścicielem przedsiębiorstwa  
> sprzątającego miasto to mógłbyś ich sobie wziąć jako śmieciarzy, są pewne  
> skale stanowisk i ich wpływa na PR,

po pierwsze tu wchodzimy na problem więziennictwa, bo po pierwsza IMHO tacy ludzie nie powinni wychodzić z więzienia (nie wspomne już o karze śmierci). Powiem tyle że jednym z moich poglądów jest taki żeby więźniowie byli wykorzystywanie jako darmowa siła robocza bez prawa do zarobków. Np przedsiębiorstwo które nie ma kasy na inwestycje mogłoby ich wykorzystać, oczywiście w ograniczonym zakresie, np w fabryce czy przy budowie dróg. Oczywiście tacy ludzie mogliby sie przydać, Ci którzy zostali zrehabilitowani powinni być traktowani jak normalni ludize, a Ci którzy popełnili wielkie zbrodnie zwyczajnie z więzienia nie wyjdą więc nie ma problemu ich zatrudnienia

> z drugiej strony taki Hitler jakby  
> okazał sie być zdolnym księgowym czy naukowcem i nikt by mi go nie  
> rozpoznał to czemu miałby nie pracować?

zakładając że nadal miałby swoje przekonania? dając mu szanse na zarobki pomagałbyś mu, mógłby nadal robić swoje, poza tym na jego miejscu mógłby pracować jakiś uczciwy człowiek

z drugiej strony jakby był jedyną osobą zdolną do wytworzenia pewnego niezbędnego dobra to możnaby sie pokusić o jego prace ale nadal bym go obserwował

> no dobra, chodziło o wpuszczenie kasy na rynek i pobudzenie konsumentów,  
> ale to chyba jeszcze z komuny, bo potem nagle przedsiębiorstwa musiały  
> sobie radzić same i zracjonalizowac politykę

czy ten pomysł nie urodził sie w głowie jednego z amerykańskich prezydentów? skleroza mnie bierze ale to było jakoś w okolicy kryzysu, ale oczywiście moge sie mylić

> jestem świadom różnic pomiędzy praktyką a teorią, zwłaszcza prawem, ale  
> praca podlega pewnym normom, jedną z nich jest 40 godzin na tydzień,  
> wczesniej czy później to musi być przestrzegane i rozliczone we właściwym  
> okresie

jeśli nie zauważyłeś mówie o zmianie prawa na np 20 godzin na tydzień, bo w rezultacie wyszłoby na to że jedni nie pracują a inni charują jak woły

> państwo pokazuje że nie umie zadbać o swoją własność, ostatnio czytałem o  
> ciekawym projekcie w Szczecinie, zagospodarownie Międzyodrza i Łasztowni w  
> relacji PPP, jak ten projekt ruszy to będzie to nowa wizytówka  
> Szczecina....

właściciel prywatny ma większy interes we właściwym wykorzystaniu terenu

> język ma być logiczny i zrozumiały, wiem o co Ci chodzi

dokładnie

>  
>  
> pzdr
> R.

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
04:03:14

Konsumujmy!
> po pierwsze tu wchodzimy na problem więziennictwa, bo po pierwsza IMHO  
> tacy ludzie nie powinni wychodzić z więzienia (nie wspomne już o karze  
> śmierci). Powiem tyle że jednym z moich poglądów jest taki żeby więźniowie  
> byli wykorzystywanie jako darmowa siła robocza bez prawa do zarobków. Np  
> przedsiębiorstwo które nie ma kasy na inwestycje mogłoby ich wykorzystać,  
> oczywiście w ograniczonym zakresie, np w fabryce czy przy budowie dróg.  
> Oczywiście tacy ludzie mogliby sie przydać, Ci którzy zostali  
> zrehabilitowani powinni być traktowani jak normalni ludize, a Ci którzy  
> popełnili wielkie zbrodnie zwyczajnie z więzienia nie wyjdą więc nie ma  
> problemu ich zatrudnienia

IMHO jednak ich praca powinna być odpłatna - tyle że odpłatność ta nie powinna zasilać kont więźniów, ale iść na więziennictwo - innymi słowy więzień powinien pracować na swoje utrzymanie w więzieniu - a nie tak jak do tej pory, że finansujemy społecznym mendom darmowy hotel :-(

Może skończyłyby się wreszcie nasilające się przed zimą drobne przestępstwa bezdomnych, którzy chcą gdzieś w ciepełku i za darmo przeczekać mrozy ]:->

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
11:42:18

Konsumujmy!
> IMHO jednak ich praca powinna być odpłatna - tyle że odpłatność ta nie  
> powinna zasilać kont więźniów, ale iść na więziennictwo - innymi słowy  
> więzień powinien pracować na swoje utrzymanie w więzieniu - a nie tak jak  
> do tej pory, że finansujemy społecznym mendom darmowy hotel :-(

moge sie zgodzić pod warunkiem że nie będzie to wydawane na kablówke siłownie i księgarnie z niewłaściwymi książkami, siłownia no sorry, idzie taki do więzienia, pakuje kilka lat potem znajdz mocnego na takiego :P a z niektórych książek można dowiedzieć sie jak sie zabija :P, kablówki nie skomentuje, powinna być jeno cela i ewentualnie książki z kubusiem puchatkiem buahahahha

>  
> Może skończyłyby się wreszcie nasilające się przed zimą drobne  
> przestępstwa bezdomnych, którzy chcą gdzieś w ciepełku i za darmo  
> przeczekać mrozy ]:->

o tym nie słyszałem

>  
> Pzdr.
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
20:38:59

Konsumujmy!
> moge sie zgodzić pod warunkiem że nie będzie to wydawane na kablówke  
> siłownie i księgarnie z niewłaściwymi książkami, siłownia no sorry, idzie  
> taki do więzienia, pakuje kilka lat potem znajdz mocnego na takiego :P a z  
> niektórych książek można dowiedzieć sie jak sie zabija :P, kablówki nie  
> skomentuje, powinna być jeno cela i ewentualnie książki z kubusiem  
> puchatkiem buahahahha

No jak sobie zapracuje, starczy na opłacenie służby więziennej, żarcia etc. to na rozrywki też może iść... w końu więzienie powinno też jakoś resocjalizować, a przebywanie w izolacji od wszelkich możliwych wygód i przyjemności, aczkolwiek karą na pewno jest surową, to psychikę jednak krzywi :-/

Ale nie będę się upierał przy swoim stanowisku... ważne, żeby więzienie nie było czasem luksusowe i żeby dało się odczuć, że jest to kara.
  
> o tym nie słyszałem

A to dziwne, bo praktyka ta jest dość powszechna.
  
Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-08
00:11:38

Konsumujmy!

> No jak sobie zapracuje, starczy na opłacenie służby więziennej, żarcia  
> etc. to na rozrywki też może iść... w końu więzienie powinno też jakoś  
> resocjalizować, a przebywanie w izolacji od wszelkich możliwych wygód i  
> przyjemności, aczkolwiek karą na pewno jest surową, to psychikę jednak  
> krzywi :-/

jest taki rodzaj kary jak pozbawienie... kurde jak to było... nie pamietam dosłownie słowa ale chodziło o to że człowiek nie może sam za siebie decydować, zupełnie jak dziecko, na każdą czynność musi mieć pozwolenie osoby upoważnionej. Na podobnej zasadzie pozbawiłbym więźnia prawa do poprawy swojej sytuacji, więzienie to ma być więzienie a nie hotel. Kara też zalezy od winy, za kradzież jabłka nie kazałbym nikomu spędzać kilku dni w więzieniu o zaostrzonym rygorze bo to tylko sprawi że taki człowiek poczuje sie niesprawiedliwie potraktowany i może wręcz specjanie później nie przestrzegać prawa. A pewni ludzie nie powinni nigdy nie wychodzić z więzienia bo są niereformowalni. Pomijam aktualnie sprawe skuteczności naszych sądów i rozmiarów kar bo to jest śmieszne, puszcza sie wolno morderców a gnębi uczciwych ludzi za byle wykroczene :/

>  
> Ale nie będę się upierał przy swoim stanowisku... ważne, żeby więzienie  
> nie było czasem luksusowe i żeby dało się odczuć, że jest to kara.

kara to kara

> A to dziwne, bo praktyka ta jest dość powszechna.

bywa

>  
> Pzdr.
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
04:05:27

Konsumujmy!
> taaak? ktokolwiek byle sie sprawdzał? Ja jako pracodawca wolałbym jednak  
> wiedzieć kto pracuje u mnie, jakim jest człowiekiem, jaki ma stosunek do  
> pracy itp itd, także to czy jest ideologicznym kretynem, zbrodniarzem,  
> faszystą, szefem nieprzyjemnej sekty, itp itd...  

Ale mój Tatko użył przecież dość wyraźnego kwantyfikatora: JEŚLI BYLIBY SKUTECZNI I NIE ROZWALALI GRUPY, prawda? A skoro ktoś skutecznie pracuje, przyczynia się do rozwoju swojego przedsiębiorstwa, jest wydajny i efektywny, to co nas obchodzi to, czy modli się do Szatana na cmentarzu, jest bojówkarzem Młodzieży Wszechpolskiej etc...

Inna sprawa, że ludzie skrzywieni prawdopodobnie jednak ROZWALALIBY grupę, więc nie spełnialiby założeń podanych przez Tatkę.

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
11:46:24

Konsumujmy!
> Ale mój Tatko użył przecież dość wyraźnego kwantyfikatora: JEŚLI BYLIBY  
> SKUTECZNI I NIE ROZWALALI GRUPY, prawda? A skoro ktoś skutecznie pracuje,  
> przyczynia się do rozwoju swojego przedsiębiorstwa, jest wydajny i  
> efektywny, to co nas obchodzi to, czy modli się do Szatana na cmentarzu,  
> jest bojówkarzem Młodzieży Wszechpolskiej etc...

a gdybyś był czarnym pracodawcą zatrudniłbyś skina?

>  
> Inna sprawa, że ludzie skrzywieni prawdopodobnie jednak ROZWALALIBY grupę,  
> więc nie spełnialiby założeń podanych przez Tatkę.

o tym mówie, mi by sie nieprzyjemnie pracowało z takimi ludźmi, poza tym to komu daje prace mogłoby być moim wkładem w potępianie takich ludzi, nie znosze totalitaryzmu więc żaden hitler czy stalin nie miałby czego u mnie szukać itp itd

>  
> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-07
20:40:39

Konsumujmy!
> a gdybyś był czarnym pracodawcą zatrudniłbyś skina?

Gdyby skin był wydajny, nie manifestował swojego skinostwa, nie stwarzał problemów, to czemu nie :-)

Ale bardziej prawdopodobne jest, że odpadłby w przedbiegach np. podczas testów psychologicznych :->
  
> o tym mówie, mi by sie nieprzyjemnie pracowało z takimi ludźmi, poza tym  
> to komu daje prace mogłoby być moim wkładem w potępianie takich ludzi, nie  
> znosze totalitaryzmu więc żaden hitler czy stalin nie miałby czego u mnie  
> szukać itp itd

:-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-08
00:05:28

Konsumujmy!
> Gdyby skin był wydajny, nie manifestował swojego skinostwa, nie stwarzał  
> problemów, to czemu nie :-)

no comment (no prawie)
pamietasz naszą rozmowe (o ile pamietam naszą :P) o ideologi jako organiźmie i metodzie jej przetrwania? Nie dałbym pracy skinowi ponieważ nie mam zamiaru w jakikolwiek sposób pomagać przetrwać jemu i jego ideologii. Skąd mam mieć pewność że za zarobione u mnie pieniądze nie kupi jakiejś pały i nie zabije mojego kolegi? Ale jeli nie widzisz w tym problemu to już nie poradze :/

> Pzdr.
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-08
01:12:48

Konsumujmy!
Twoja postawa prowadzi do dyskryminacji ze względu na: wiarę, przekonania, przynależność rasową, kulturową, polityczną...

A FE! WSTYDŹ SIĘ!

LOL ;-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-08
01:39:29

Konsumujmy!
> Twoja postawa prowadzi do dyskryminacji ze względu na: wiarę, przekonania,  
> przynależność rasową, kulturową, polityczną...
>  
> A FE! WSTYDŹ SIĘ!

buahahahhahahhahaha LOL

>  
> LOL ;-)

tak jestem wstętnym rasistą i faszystą buahahahhahahha
JA JESTEM PRAWEM! :D

>  
> Pzdr.
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
10:00:12

poprawka
oż fuck,
praktykom nie praktyką
przepraszam za tak perfidne kłucie w oczy,  
za błędy których nie dostrzegłem też przepraszam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-04
21:01:44

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?


UE....globalna wioska....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
02:29:03

Wokół naszego globu.
sam nie wiem dokładnie o co im chodzi

byłem na polach po tym całym marszu, banda punków, wszyscy brudni, pogoleni na 100 różnych sposobów, inni w dredach, byli jacyś dziwni bo nie udało mi sie z żadnym zagadać :/

z tego co łaziłem po ich stronach to kilka sensownych rzeczy mają, niech no sobie przypomne, uprzedzam że niektóre z poniższych spraw mogą być wynikiem złego zrozumienia przeze mnie tego co antyglobusy mówią

są przeciwni komercjalizacji świat (ujeli to jakoś inaczej ale chyba o to chodziło) i ogólnie żeby nie lecieć tak na kase, tu sie z nimi zgodzie bo aktualnie wyrasta nowa religia "kasa", nie jestem przeciwny pieniądzu, jest bardzo przydatnym narzędziem, ale często pogoń za kasą urasta do przesady :/ człowiek przestaje być człowiekiem i staje sie maszynką do wypluwania banknotów

są przeciwni pracom bez pracy, już tłumacze, chodzi o prace bez produktu albo wyraźnej usługi, jak np praca w banku, czy na giełdzie, i ogólnie taka praca podczas której jedyne co robisz to siedzisz za biurkiem, kiedyś też miałem podobne spostrzeżenia ale aktualnie doszedłem do wniosku że jeszcze za słabo przemyślałem sprawe, są potrzebne prace tego typu i zbędne, trzeba po prostu ustalić

są przeciw monopolom, i też jestem przeciw

są przeciw wyzyskowi siły roboczej, od tego powinny być chyba związki zawodowe co nie? tyle sie teraz słyszy o wyzysku w supermarketach

nie wiem czy są całkowicie przeciw kapitalizmowi czy tylko po części, ja osobiście uważam żę kapitalizm jest ok ale czasem staje sie zbyt agresywny, pęd za kasą może zamienić prosperujące firmy w monopolizujące sie giganty które sukcesywnie zawyżają sobie "wartość dodaną" produktu wytwarzanego co mi raczej sie nie podoba, można powiedzieć że naturalna kolej rzeczy w kapitaliźmie, ale chyba nie musze nikomu mówić co to jest monopol i jakie są jego skutki

irytuje mnie nieco nazwa "antyglobaliści", sam globalizm to proces łączenia gospodarek krajowych i znoszenie granic, nie ma w tym nic złego dla pojedyńczego człowieka wręcz przeciwnie ma większą swobode, a to jak ktoś wykorzystuje warunki powstałe dzięki globalizacji to już inna sprawa

chyba na początku wspomniałem ze świętami ale chodzi ogólnie żeby świat nie stawał sie jednym wielkim jarmarkiem tylko żeby zachował dusze, tradycje, itp bez wszędzie wpieprzającej sie komercjalizacji, znowu sie pod tym podpisze

hmmm chyba sie wytrąciłem z rytmu, więcej na stronie:

http://www.antyglobalizacja.most.org.pl/index.php?a=01

pewnie coś jeszcze dopisze

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
03:30:37

Wokół naszego globu.
AFAIK, chodzi też o jeszcze jedną drażliwą kwestię - gospodarki krajów wysoko rozwiniętych zamykają się na produkty z krajów nisko rozwiniętych, co powoduje ich bankructwo i powiększanie nędzy. Gdyby faktycznie doszło do otwarcia granic, zniesienia ceł, a przede wszystkim gdyby zniknęło subsydiowanie rolnictwa, to według antyglobalistów poziom zycia najbiedniejszych ludzi na ziemi w najbiedniejszych państwach uległby diametralnej poprawie. Antyglobaliści żądają UCZCIWEJ konkurencji.

Więcej znajdziecie w ostatnim numerze Wiedzy i Życia ;-)

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-02
23:43:05

Wokół naszego globu.
> AFAIK, chodzi też o jeszcze jedną drażliwą kwestię - gospodarki krajów  
> wysoko rozwiniętych zamykają się na produkty z krajów nisko rozwiniętych,  
> co powoduje ich bankructwo i powiększanie nędzy.  

- jeśli towary nie spełniają norm jakości to nie zostaną wpuszczone na dany rynek, to raz
- jeżeli biedne kraje chcą umacniać swoją pozycję to niech się grupują w organizmy takie jak UE,
- no i rzecz następna, kupisz np. zeszyt wyprodukowany w Krakowie czy w Kiribati?

> Gdyby faktycznie doszło  
> do otwarcia granic, zniesienia ceł, a przede wszystkim gdyby zniknęło  
> subsydiowanie rolnictwa, to według antyglobalistów poziom zycia  
> najbiedniejszych ludzi na ziemi w najbiedniejszych państwach uległby  
> diametralnej poprawie. Antyglobaliści żądają UCZCIWEJ konkurencji.

oni uczciwej?
wyjaśnij mi co ma wspólnego ich "uczciwość" z rządaniem podatku progresywnego i "wyrównywanie" dysproporcji pomiędzy bogatymi a biednymi?
  
> Więcej znajdziecie w ostatnim numerze Wiedzy i Życia ;-)

dzieki, wolę pisma ekonomiczne.....

pzdr
R
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
00:27:13

Wokół naszego globu.
> - jeśli towary nie spełniają norm jakości to nie zostaną wpuszczone na  
> dany rynek, to raz

A co jeśli spełniają? A i tak nie są wpuszczane przez wysokie cła. Tak na marginesie: jak zobaczyłem całe zbiory dorodnych pomarańczy palone na Sycylii tylko dlatego, że wystąpiła "klęska urodzaju" i ceny mogłyby za bardzo spaść w dół, to mi się słabo zrobiło...

> - jeżeli biedne kraje chcą umacniać swoją pozycję to niech się grupują w  
> organizmy takie jak UE,

Wyobrażasz sobie Mozambik w UE? A Burkinę Faso?
ROTFL

> - no i rzecz następna, kupisz np. zeszyt wyprodukowany w Krakowie czy w  
> Kiribati?

Jeżeli ten z Kiribati będzie tańszy, a jakością nie będzie ustępował krakowskiemu to oczywiście, że ten z Kiribati :-P

> oni uczciwej?
> wyjaśnij mi co ma wspólnego ich "uczciwość" z rządaniem podatku  
> progresywnego i "wyrównywanie" dysproporcji pomiędzy bogatymi a  
> biednymi?

Nie wiem. Nie jestem antyglobalistą i nie zamierzam nim być :-)
Mówię tylko to, co o antyglobalistach wiem :-)
  
> dzieki, wolę pisma ekonomiczne.....

Czytujesz do poduszki?

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
00:37:23

Wokół naszego globu.
> A co jeśli spełniają? A i tak nie są wpuszczane przez wysokie cła. Tak na  
> marginesie: jak zobaczyłem całe zbiory dorodnych pomarańczy palone na  
> Sycylii tylko dlatego, że wystąpiła "klęska urodzaju" i ceny mogłyby za  
> bardzo spaść w dół, to mi się słabo zrobiło...

biznez iz biznez...
nie chcesz ponisić strat z powodu za dużej podaży to ją ograniczysz, proste nie?
postąpili z lekka nierozsądnie, bo zamiast palić mogli tym nawieźć ziemię, odpadki organiczne bardzo poprawiają jej jakość :)
a co do dostępu do rynku, każdy kraj ma prawo a nawet obowiązek chronić swój rynek przed napływem obcych towarów, niezależnie czy to będzie cło, akcyza, czy susydia...

  
> > - jeżeli biedne kraje chcą umacniać swoją pozycję to niech się  
> grupują w  
> > organizmy takie jak UE,
>  
> Wyobrażasz sobie Mozambik w UE? A Burkinę Faso?
> ROTFL

napisałem tworzyc takie organizmy jak UE a nie że te kraje mają wejść do UE

  
> > - no i rzecz następna, kupisz np. zeszyt wyprodukowany w Krakowie czy  
> w  
> > Kiribati?
>  
> Jeżeli ten z Kiribati będzie tańszy, a jakością nie będzie ustępował  
> krakowskiemu to oczywiście, że ten z Kiribati :-P

a jak kupię droższe tylko dlatego że jest produkowane w Posen :P, brakuje Ci Loki świadomości, kupując swoje dajesz pracę swoim i umacnasz swoich

  
> > dzieki, wolę pisma ekonomiczne.....
>  
> Czytujesz do poduszki?

czytuję gdziekolwiek jestem...

pzdr
R
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
00:42:46

Wokół naszego globu.
> biznez iz biznez...
> nie chcesz ponisić strat z powodu za dużej podaży to ją ograniczysz,  
> proste nie?
> postąpili z lekka nierozsądnie, bo zamiast palić mogli tym nawieźć ziemię,  
> odpadki organiczne bardzo poprawiają jej jakość :)

Mogli dać je MNIE :-P
Przerobiłbym na sok ;-)
I wypił samodzielnie :-P

> a co do dostępu do rynku, każdy kraj ma prawo a nawet obowiązek chronić  
> swój rynek przed napływem obcych towarów, niezależnie czy to będzie cło,  
> akcyza, czy susydia...

Nie mnie to mów - antyglobalistom spróbuj ;-)

> napisałem tworzyc takie organizmy jak UE a nie że te kraje mają wejść do  
> UE
  
Z czym do gościa? Tatku, chyba Cię popieściło - jakim cudem kraj, którego 75%PKB to  (przykładowo) produkcja bawełny wraz z krajem utrzymującym się z eksportu diamentów ma stworzyć coś w stylu UE?
  
> a jak kupię droższe tylko dlatego że jest produkowane w Posen :P, brakuje  
> Ci Loki świadomości, kupując swoje dajesz pracę swoim i umacnasz swoich
  
Pieprzą mnie swoi. Interesuje mnie to, żeby jak najmniej wydać.
  
> czytuję gdziekolwiek jestem...
  
:-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
00:48:53

Wokół naszego globu.
> > a co do dostępu do rynku, każdy kraj ma prawo a nawet obowiązek chronić  
> > swój rynek przed napływem obcych towarów, niezależnie czy to będzie cło,  
> > akcyza, czy susydia...
>  
> Nie mnie to mów - antyglobalistom spróbuj ;-)

ich to mogę tylko leczyć  
...R-pigułkami

  
> > napisałem tworzyc takie organizmy jak UE a nie że te kraje mają wejść  
> do  
> > UE
>  
> Z czym do gościa? Tatku, chyba Cię popieściło - jakim cudem kraj, którego  
> 75%PKB to  (przykładowo) produkcja bawełny wraz z krajem utrzymującym się  
> z eksportu diamentów ma stworzyć coś w stylu UE?

mają tanią siłę roboczą, niech sciągają inwestorów, niech budują np łopaty i jakieś nazędzia, cokolwiek co nmożna z zyskiem sprzedać wewnątrz własnego obszaru obrotu bądź na rynku zewnętrznym

    
pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
00:51:38

Wokół naszego globu.
> ich to mogę tylko leczyć  
> ...R-pigułkami
  
Z bazooki od razu :-P
  
> mają tanią siłę roboczą, niech sciągają inwestorów,

Ty sobie jaja robisz chyba...

> niech budują np łopaty  

Jasne... niech BUDUJĄ łopaty... do tego mogą jeszcze domy produkować ;-)

> i jakieś nazędzia, cokolwiek co nmożna z zyskiem sprzedać wewnątrz  
> własnego obszaru obrotu bądź na rynku zewnętrznym

Ty jesteś pewien, że wiesz, co piszesz?

Synowskie cmok!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
00:58:21

Wokół naszego globu.
> > mają tanią siłę roboczą, niech sciągają inwestorów,
>  
> Ty sobie jaja robisz chyba...

nie, jesli chcą sie rozijać to niech sciagają inwestorów albo niech sami sobie uruchomią produkcję i towar upchną konsumentom

  
> > niech budują np łopaty  
>  
> Jasne... niech BUDUJĄ łopaty... do tego mogą jeszcze domy produkować ;-)

hmmm, no, niech inwestują w rozwój infrastruktury turystycznej, z tego też można żyć

  
> Ty jesteś pewien, że wiesz, co piszesz?

tak, niech czarnuchy podejmują działania mające na celu znalezienie rynku, zaspokojenie potrzeby, zgarnięcie kasy, problem w tym że im sie nie chce bo wolą przyjść i mówic że zachód jest be bo im nie pomaga, im trzeba wysłać kilkudziesięciu Oberkapo żeby maił ich kto pilnować podczas pracy...


  
> Synowskie cmok!

bleeeeeee!
czego mnie qwa ślinisz?!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
01:03:38

Wokół naszego globu.
> nie, jesli chcą sie rozijać to niech sciagają inwestorów

Jak ściągać inwestorów, jak technologicznie i infrastrukturalnie panuje tam nadal wczesne średniowiecze? Do czego ściągać? :-O

> albo niech sami  
> sobie uruchomią produkcję i towar upchną konsumentom

Żeby coś uruchomić, trzeba mieć ZA CO to uruchomić :-/
  
> hmmm, no, niech inwestują w rozwój infrastruktury turystycznej, z tego też  
> można żyć
  
Można. Owszem.
  
> tak, niech czarnuchy podejmują działania mające na celu znalezienie rynku,  
> zaspokojenie potrzeby, zgarnięcie kasy, problem w tym że im sie nie chce  
> bo wolą przyjść i mówic że zachód jest be bo im nie pomaga, im trzeba  
> wysłać kilkudziesięciu Oberkapo żeby maił ich kto pilnować podczas  
> pracy...

Afryka jest po prostu zacofana. I sama nie ruszy w przód...
...ale w sumie mnie to prztyka ;-)

> bleeeeeee!
> czego mnie qwa ślinisz?!

Za karę :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
01:10:48

Wokół naszego globu.
> > nie, jesli chcą sie rozijać to niech sciagają inwestorów
>  
> Jak ściągać inwestorów, jak technologicznie i infrastrukturalnie panuje  
> tam nadal wczesne średniowiecze? Do czego ściągać? :-O

niech coś zaoferują...
nikt nie będzie za nich myślal, chyba że będzie miał w tym interes


> > albo niech sami  
> > sobie uruchomią produkcję i towar upchną konsumentom
>  
> Żeby coś uruchomić, trzeba mieć ZA CO to uruchomić :-/

prawda, zamiast przeżerać kasę niech ją inwestują w rozwój

    
pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
01:18:08

Wokół naszego globu.
> niech coś zaoferują...

Ale CO??? Masz jakiś pomysł?

> nikt nie będzie za nich myślal, chyba że będzie miał w tym interes

Wiem... i to jest smutne... chociaż w sumie mnie nie smuci ;-)  

> prawda, zamiast przeżerać kasę niech ją inwestują w rozwój

Nie rozśmieszaj mnie. W tamtych krajach ludzie UMIERAJĄ z głodu... a Ty pierdolisz o PRZEŻERANIU kasy...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
01:10:44

Wokół naszego globu.
> > nie, jesli chcą sie rozijać to niech sciagają inwestorów
>  
> Jak ściągać inwestorów, jak technologicznie i infrastrukturalnie panuje  
> tam nadal wczesne średniowiecze? Do czego ściągać? :-O

niech coś zaoferują...
nikt nie będzie za nich myślal, chyba że będzie miał w tym interes


> > albo niech sami  
> > sobie uruchomią produkcję i towar upchną konsumentom
>  
> Żeby coś uruchomić, trzeba mieć ZA CO to uruchomić :-/

prawda, zamiast przeżerać kasę niech ją inwestują w rozwój

    
pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
01:17:43

Wokół naszego globu.
> niech coś zaoferują...

Ale CO??? Masz jakiś pomysł?

> nikt nie będzie za nich myślal, chyba że będzie miał w tym interes

Wiem... i to jest smutne... chociaż w sumie mnie nie smuci ;-)  

> prawda, zamiast przeżerać kasę niech ją inwestują w rozwój

Nie rozśmieszaj mnie. W tamtych krajach ludzie UMIERAJĄ z głodu... a Ty pierdolisz o PRZEŻERANIU kasy...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-03
01:19:36

Wokół naszego globu.
> > niech coś zaoferują...
>  
> Ale CO??? Masz jakiś pomysł?
>  
> > nikt nie będzie za nich myślal, chyba że będzie miał w tym interes
>  
> Wiem... i to jest smutne... chociaż w sumie mnie nie smuci ;-)  
>  
> > prawda, zamiast przeżerać kasę niech ją inwestują w rozwój
>  
> Nie rozśmieszaj mnie. W tamtych krajach ludzie UMIERAJĄ z głodu... a Ty  
> pierdolisz o PRZEŻERANIU kasy...

to jest ich problem, niech wypowiedzą wojnę USA, a jak US Army wkroczy to się poddadzą i zostaną n-tym stanem USA ROTFL
wtedy będzie kapitał, jakis tam socjal itd ROTFL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
12:44:23

Wokół naszego globu.
> to jest ich problem, niech wypowiedzą wojnę USA, a jak US Army wkroczy to  
> się poddadzą i zostaną n-tym stanem USA ROTFL
> wtedy będzie kapitał, jakis tam socjal itd ROTFL

No to jest jakiś pomysł;-)))
Ale poważnie, to problem jest IMO dwojakiej natury. Po pierwsze,
w krajach wysoko rozwiniętych mamy do czynienia z totalną nadprodukcją,
więc nikomu nie potrzeba jeszcze dodatkowych produktów z krajów
rozwijających się. Oznacza to tyle, że podnoszenie poziomu życia
w tych krajach poprzez rozwój eksportu spowoduje pauperyzację
wielu grup społecznych w krajach rozwiniętych, a koszula bliższa ciału;-)
Po drugie, ciężko nawet o skuteczną pomoc humanitarną, nie mówiąc
już nawet o inwestycjach, jeśli w większości krajów biednych rządzą
przeżarte korupcją kliki, bądź wręcz junty i dyktatury, które przejmują
lwią część pomocy na własne potrzeby. Gdybyś miał inwestować tam
SWOJE pieniądze, usiadłbyś w kącie i poczekał, aż Ci ochota na to
przejdzie;-))) Po co kłopoty, olbrzymie, ukryte fundusze na łapówki,
bo każdy w bantustanie chce z czegoś żyć, a jeśli rząd kradnie, to
robią to tym bardziej drobni funkcjonariusze administracji; po co Ci
wreszcie ryzyko utraty życia, bo któryś bambus stwierdzi, że lepiej
zabić i zabrać wszystko, niż brać po trochę?

Nie widzę realnych możliwości szybkiego rozwiązania problemów
biedy na świecie, na pewno zaś alterglobaliści, ze swoimi lewackimi
mrzonkami nie stanowią ŻADNEJ propozycji...

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-03
00:13:24

Wokół naszego globu.
> - no i rzecz następna, kupisz np. zeszyt wyprodukowany w Krakowie czy w  
> Kiribati?

Akurat jesli chodzi o zeszyt to mi zwisa gdzie byl wyprodukowany byle byl dobry.  

Inna sprawa to odziez czy zywnosc. Wole jakosc nawet jest bedzie za nia stala jakas korporacja. Wole Coca Cole od Coli Hoopa, tak jak wole szynke z Morlin niz te wyprodukowana na potrzeby jakiegos marketu, tak jak wole koszulke dobrej firmy (co daje mi gwarancje ze bede ja mogla nosic przez najblizsze dwa lata) niz T-shirt ze stadionu ktory rozciagnie sie po pierwszym praniu...  

  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
19:49:48

Wokół naszego globu.
> AFAIK, chodzi też o jeszcze jedną drażliwą kwestię - gospodarki krajów  
> wysoko rozwiniętych zamykają się na produkty z krajów nisko rozwiniętych,  
> co powoduje ich bankructwo i powiększanie nędzy.  

Czyli silni maja pomagac slabym?  

> Gdyby faktycznie doszło  
> do otwarcia granic, zniesienia ceł, a przede wszystkim gdyby zniknęło  
> subsydiowanie rolnictwa, to według antyglobalistów poziom zycia  
> najbiedniejszych ludzi na ziemi w najbiedniejszych państwach uległby  
> diametralnej poprawie.

To jest tak ze w grupie dostosowuje sie tempo do najslabszego, i w tym wypadku by tak bylo. Biedni byliby bogatsi za to ci bogaci - biedniejsi.  

A przeciez przezywaja najsilniejsi, prawda?  


> Antyglobaliści żądają UCZCIWEJ konkurencji.

Czy wprowadzanie na sile produktow z krajow trzeciego swiata to uczciwa konkurencja.
  


Swoja droga Loki to zadziwia mnie Twoje rozumowanie. Jeszcze niedawno plules na bezdomnych i pisales o prawach natury, a teraz stajesz w obronie krajow trzeciego swiata...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-03
00:21:02

Wokół naszego globu.
> Czyli silni maja pomagac slabym?  

Nie tyle pomagać, co dać im równe prawa. Nie rybę, lecz wędkę :-)

Jakiś antyglobalista (we wspomnianym artykule) stwierdził, że polityka krajów bogatych wobec biednych to nie tylko dawanie ryby, cokolwiek zaśmierdłej zresztą, ale także wyrywanie z ręki wędki, którą biedacy zdołali sobie naprędce sklecić...
  
> To jest tak ze w grupie dostosowuje sie tempo do najslabszego, i w tym  
> wypadku by tak bylo. Biedni byliby bogatsi za to ci bogaci - biedniejsi.  
  
Wyszłoby to tylko na korzyść wszystkim ;-)
  
> A przeciez przezywaja najsilniejsi, prawda?  

Owszem. A czy ja mówię, że jestem antyglobalistą? Chwilowo zaprezentowałem ich poglądy, bo się dorwałem do artykułu o nich, ale antyglobalizm mi wcale nie po drodze...

> Czy wprowadzanie na sile produktow z krajow trzeciego swiata to uczciwa  
> konkurencja.
  
Według antyglobalistów jak najbardziej.
  
> Swoja droga Loki to zadziwia mnie Twoje rozumowanie. Jeszcze niedawno  
> plules na bezdomnych i pisales o prawach natury, a teraz stajesz w obronie  
> krajow trzeciego swiata...

Kosa, słoneczko Ty moje pomroczne, weź sobie przeczytaj mojego poprzedniego posta jeszcze raz, tylko troszkę uważniej - dorwałem się do artykułu o antyglobalistach, więc uznałem, że mogę być pomocny w dyskusji, prezentując ich poglądy (KTÓRYCH NIE PODZIELAM), zwłaszcza że wszyscy o tym wrzeszczą, a nikt nie ma tak naprawdę pojęcia o co w tym wszystkim chodzi :-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
03:00:29

Wokół naszego globu.
utwór zespołu Tosteer o nazwie piwo :P

Bezcelowy nasz byt, brak idei sztuczne klimaty
Powiedz czy tak musi być, przecież podobno połamał ktoś kraty
Przyjaźń jest złudna, miłości wciąż brak, wokoło pusty i szary świat
Pod monopolem człowieka wrak, odpowiedz wreszcie czy musi być tak

Tak popijając tanie piwo, za pieniądze naszych rodziców
Wspominamy o tym co było, coraz głębiej zanurzając sie w nicość

Wiara w boga, puste słowa, rozgrzeszenia nie da nam nikt
Jak mamy żyć, nie uczy nas szkoła, fanatyków głos zagłusza nasz krzyk
Zbulwersowani naszą wolnością, ograniczać nasze prawa chcą
Zjednoczeni swoją dewocją, wspólnym dobrem nazywają zło

Tak popijając tanie piwo, za pieniądze naszych rodziców
Wspominamy o tym co było, coraz głębiej zanurzając sie w nicość...

pisany ze słuchu :P wiec sie nie czepiać drobiazgów, ten tekst chyba dobrze pasuje do klimatu antyglobalistów, jak ktoś chce posłuchać to daje link


http://www.tosteer.fan.pl/

dział audio&video

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2004-04-30
23:02:45

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

a ponoc to co sie kolokwialnie uwaza za antyglobalizm w rzeczywistosci sie nazywa inaczej, bo parwdziwy anty.. to cos tam. i wogle byl na ten temat artykul w Polityce bodajze.
ogolnie banda dekli ktorzy mysla ze wygraja z systemem.
mysla dopoki nie beda dobzre zarabiajacymi tatuśkami - wtedy im przejdzie, ale beda mogli powspominac - "ach te czasy lewackich napierdalanek".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Amorgen
( Nieobecni mają rację )

zdjecie

Wysłano:
2004-04-30
18:58:19

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

Zazwyczaj, jak nie wiadomo, o co chodzi w "globalnej wiosce", to chodzi po prostu o pieniadze. Albo o "podzial £upow", czyli - tez o pieniadze. Jedni sa za obecnym systemem ekonomicznym, drudzy - przeciw, trzeci zas proponuja ludzkosci wstapienie na jakis inny, alternatywny wobec dwoch pierwszych "swietlisty szlak"  
swiatowej ekonomii. :-)

Wszystko po to, zeby samemu po cichu zwinac ze stolu jak najwiekszy kawalek tortu. I zjesc go w ukryciu. ;-)

Pozdrawiam,

Amorgen
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-04-30
20:02:44

Wokół naszego tylka
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?

Kilku moich kolegow pojechalo do Warszawy. Antyglobalisci cholera by ich wziela sypia haselkami typu "faszyzm", "kapitalizm", "system" palac Marlboro, jedzac chipsy i pijac CocaCole... Mnie to bawi. Mysla ze sa poza Sytemem, a sa wen wpisani. Na sile wyrywaja sie z jednej klatki i wpadaja w druga.  

Ja stoje obok.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
NightRose
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
10:39:51

Wokół naszego tylka

> Ja stoje obok.  
  
w klatce obok.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
17:10:47

Wokół naszego tylka
>  
> > Ja stoje obok.  
>  
> w klatce obok.  

Oczywiscie. Nigdzie nie napisalam ze jest inaczej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:48:42

Wokół naszego tylka
> >  
> > > Ja stoje obok.  
> >  
> > w klatce obok.  
>  
> Oczywiscie. Nigdzie nie napisalam ze jest inaczej.

myśleć inaczej




(polubiłem ten styl :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:52:15

Wokół naszego tylka
> > >  
> > > > Ja stoje obok.  
> > >  
> > > w klatce obok.  
> >  
> > Oczywiscie. Nigdzie nie napisalam ze jest inaczej.
>  
> myśleć inaczej

znam takich ktorzy probuja na sile byc inni. Paradoksalnie nonkonformizm jest taki konformistyczny....

> (polubiłem ten styl :)

Jaki?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:53:38

Wokół naszego tylka
> znam takich ktorzy probuja na sile byc inni. Paradoksalnie nonkonformizm  
> jest taki konformistyczny....

paradoksalnie masz o tym pełną wiedzę.

> > (polubiłem ten styl :)
>  
> Jaki?  

nie zauważyłaś?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:54:26

Wokół naszego tylka
> > znam takich ktorzy probuja na sile byc inni. Paradoksalnie  
> nonkonformizm  
> > jest taki konformistyczny....
>  
> paradoksalnie masz o tym pełną wiedzę.

Pisze o tym co widze.

> > > (polubiłem ten styl :)
> >  
> > Jaki?  
>  
> nie zauważyłaś?

Nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:56:22

Wokół naszego tylka
> > > znam takich ktorzy probuja na sile byc inni. Paradoksalnie  
> > nonkonformizm  
> > > jest taki konformistyczny....
> >  
> > paradoksalnie masz o tym pełną wiedzę.
>  
> Pisze o tym co widze.

niech się wstydzi ten co widzi, nie ten co robi  

> > > > (polubiłem ten styl :)
> > >  
> > > Jaki?  
> >  
> > nie zauważyłaś?
>  
> Nie.

a więc jeszcze trochę : )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:57:58

Wokół naszego tylka
> > > > znam takich ktorzy probuja na sile byc inni. Paradoksalnie  
>  
> > > nonkonformizm  
> > > > jest taki konformistyczny....
> > >  
> > > paradoksalnie masz o tym pełną wiedzę.
> >  
> > Pisze o tym co widze.
>  
> niech się wstydzi ten co widzi, nie ten co robi  

Ja sie nie wstydze.

> > > > > (polubiłem ten styl :)
> > > >  
> > > > Jaki?  
> > >  
> > > nie zauważyłaś?
> >  
> > Nie.
>  
> a więc jeszcze trochę : )

Poczekam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:00:14

Wokół naszego tylka
> > > Pisze o tym co widze.
> >  
> > niech się wstydzi ten co widzi, nie ten co robi  
>  
> Ja sie nie wstydze.

czego się nie wstydzisz? konkretnie.

> Poczekam :)

zaszczekam : )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
00:02:16

Wokół naszego tylka
> > > > Pisze o tym co widze.
> > >  
> > > niech się wstydzi ten co widzi, nie ten co robi  
> >  
> > Ja sie nie wstydze.
>  
> czego się nie wstydzisz? konkretnie.

Nie wstydze sie przyznac ze jestem jak wszyscy, ze dzialam na tych samych zasadach.  

> > Poczekam :)
>  
> zaszczekam : )

Podrapac za uchem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:06:17

Wokół naszego tylka
> > czego się nie wstydzisz? konkretnie.
>  
> Nie wstydze sie przyznac ze jestem jak wszyscy, ze dzialam na tych samych  
> zasadach.  

jacy są Wszyscy? kto Ciebie nauczył zasad wszystkich?

> > > Poczekam :)
> >  
> > zaszczekam : )
>  
> Podrapac za uchem?  

na własną odpowiedzialność  

wrrr!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
00:09:47

Wokół naszego tylka
> > > czego się nie wstydzisz? konkretnie.
> >  
> > Nie wstydze sie przyznac ze jestem jak wszyscy, ze dzialam na tych  
> samych  
> > zasadach.  
>  
> jacy są Wszyscy?

Tacy jak ja, a w kazdym razie niewiele rozniacy sie ode mnie.

>kto Ciebie nauczył zasad wszystkich?

Nie wiem.  


> > > > Poczekam :)
> > >  
> > > zaszczekam : )
> >  
> > Podrapac za uchem?  
>  
> na własną odpowiedzialność  
>  
> wrrr!

To nie zapytam o brzuch ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:14:27

Wokół naszego tylka
> > jacy są Wszyscy?
>  
> Tacy jak ja, a w kazdym razie niewiele rozniacy sie ode mnie.

to jenen punkt widzenia. czy to, że jesteś całkowicie odmienna od wszystkich i absolutnie wyjątkowa jest mniej adekwatnym przekonaniem?

która strona tej szklanki wody jest Twoją?
  
> >kto Ciebie nauczył zasad wszystkich?
>  
> Nie wiem.  

a jesteś pewna świadomości tych zasad?

> > > > > Poczekam :)
> > > >  
> > > > zaszczekam : )
> > >  
> > > Podrapac za uchem?  
> >  
> > na własną odpowiedzialność  
> >  
> > wrrr!
>  
> To nie zapytam o brzuch ;)

to co innego. tamte rejony posługują się prawem rewolucyjnym - szczególnym. na południe od brzucha nie gryzę ja. ale Ty też 'nie musisz'. ; )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
NightRose
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
14:28:03

Wokół naszego tylka
> >  
> > > Ja stoje obok.  
> >  
> > w klatce obok.  
>  
> Oczywiscie. Nigdzie nie napisalam ze jest inaczej.

i nie napisałaś że nie jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
01:01:43

The System [?]
What is The System?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
01:04:09

The System [?]
System to to, co wysyła Ci priva z zaproszeniem na Pręgierz :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
17:10:07

The System [?]
> What is The System?

System Jest. Zawsze i Wszedzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:00:23

The System [?]
> > What is The System?
>  
> System Jest. Zawsze i Wszedzie.

zawsze = od zawsze? do zawsze?  

wszędzie = universum?

czym się charakteryzuje The System?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:06:59

The System [?]
> > > What is The System?
> >  
> > System Jest. Zawsze i Wszedzie.
>  
> zawsze = od zawsze? do zawsze?  
>  
> wszędzie = universum?
>  
> czym się charakteryzuje The System?

Wlasnie tym. Ze jest Zawsze i Wszedzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:42:12

The System [?]
> Wlasnie tym. Ze jest Zawsze i Wszedzie.

a kto/co nim kieruje?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:48:52

The System [?]
> > Wlasnie tym. Ze jest Zawsze i Wszedzie.
>  
> a kto/co nim kieruje?

nikt nie musi. On po prostu jest. Rzad, rzadzacy, rzadzeni to elementy tylko Systemu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:50:34

The System [?]
> nikt nie musi. On po prostu jest. Rzad, rzadzacy, rzadzeni to elementy  
> tylko Systemu.

jak się wydostać z Systemu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:53:34

The System [?]
> > nikt nie musi. On po prostu jest. Rzad, rzadzacy, rzadzeni to  
> elementy  
> > tylko Systemu.
>  
> jak się wydostać z Systemu?

A po co?  

System jest Zawsze i Wszedzie. Wszystko jest wen wpisane. Nawet  bunt wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-04
16:41:21

System, Logos, Bóg.
> System jest Zawsze i Wszedzie. Wszystko jest wen wpisane. Nawet  bunt  
> wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  

~~~
To trochę współbrzmiewa z tym do znudzenia chwalonym zamiast pogardzanym wielowiekowym frazesem :

"Bóg jest prawdą, bóg jest miłością, bóg jest wszechmocny, bóg jest wszędzie i zawsze".

;) Nieważne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-05
01:10:39

System, Logos, Bóg.
A wiesz, że odniosłem podobne wrażenie? ]:->

Ale wydało mi się to celowym zabiegiem... nevermind :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-01
23:54:53

The System [?]
> > jak się wydostać z Systemu?
>  
> A po co?  
>  
> System jest Zawsze i Wszedzie. Wszystko jest wen wpisane. Nawet  bunt  
> wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  

to może możliwe jestć przejęcie nad nim kontroli? może choćby nad częścią?

wolność jest częścią Systemu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-01
23:58:54

The System [?]
> > > jak się wydostać z Systemu?
> >  
> > A po co?  
> >  
> > System jest Zawsze i Wszedzie. Wszystko jest wen wpisane. Nawet  bunt  
>  
> > wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  
>  
> to może możliwe jestć przejęcie nad nim kontroli? może choćby nad  
> częścią?

Nie. Bo to tez jest wen wpisane.

> wolność jest częścią Systemu?

Szybko sie uczysz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:04:39

The System [?]
> > > wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  
> >  
> > to może możliwe jestć przejęcie nad nim kontroli? może choćby nad  
> > częścią?
>  
> Nie. Bo to tez jest wen wpisane.

czy wszystkie drogi w Systemie mają tyle samo sensu?

> > wolność jest częścią Systemu?
>  
> Szybko sie uczysz.  

A wolność od Systemu jest częścią Systemu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
00:05:45

The System [?]
> > > > wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  
> > >  
> > > to może możliwe jestć przejęcie nad nim kontroli? może choćby  
> nad  
> > > częścią?
> >  
> > Nie. Bo to tez jest wen wpisane.
>  
> czy wszystkie drogi w Systemie mają tyle samo sensu?

Nie wiem.

> > > wolność jest częścią Systemu?
> >  
> > Szybko sie uczysz.  
>  
> A wolność od Systemu jest częścią Systemu?

System jest Zawsze i Wszedzie. Nie ma nic poza.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:20:03

The System [?]
> > > > > wobec systemu i proba ucieczki z Niego.  
> > > >  
> > > > to może możliwe jestć przejęcie nad nim kontroli? może  
> choćby  
> > nad  
> > > > częścią?
> > >  
> > > Nie. Bo to tez jest wen wpisane.
> >  
> > czy wszystkie drogi w Systemie mają tyle samo sensu?
>  
> Nie wiem.

czyli dopuszczasz możliwość, że istnieją drogi niosące wartość sensu przekraczającą pojemność Systemu ów sens ograniczający?

> > > > wolność jest częścią Systemu?
> > >  
> > > Szybko sie uczysz.  
> >  
> > A wolność od Systemu jest częścią Systemu?
>  
> System jest Zawsze i Wszedzie. Nie ma nic poza.  

czyli absolutna wszechogarniająca Pustka jest częścią Systemu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
00:24:02

The System [?]
> > > czy wszystkie drogi w Systemie mają tyle samo sensu?
> >  
> > Nie wiem.
>  
> czyli dopuszczasz możliwość, że istnieją drogi niosące wartość sensu  
> przekraczającą pojemność Systemu ów sens ograniczający?

System jest Zawsze i Wszedzie, Wszystko sie wen zawiera. Nie ma nic poza Nim i nic Go nie przekracza bo System jest Wszedzie i Zawsze.  

> > > > > wolność jest częścią Systemu?
> > > >  
> > > > Szybko sie uczysz.  
> > >  
> > > A wolność od Systemu jest częścią Systemu?
> >  
> > System jest Zawsze i Wszedzie. Nie ma nic poza.  
>  
> czyli absolutna wszechogarniająca Pustka jest częścią Systemu?

tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:29:38

The System [?]
> > > > czy wszystkie drogi w Systemie mają tyle samo sensu?
> > >  
> > > Nie wiem.
> >  
> > czyli dopuszczasz możliwość, że istnieją drogi niosące wartość sensu  
>  
> > przekraczającą pojemność Systemu ów sens ograniczający?
>  
> System jest Zawsze i Wszedzie, Wszystko sie wen zawiera. Nie ma nic poza  
> Nim i nic Go nie przekracza bo System jest Wszedzie i Zawsze.  

Brak Systemu również jest zawsze i wszędzie.  

> > > > > wolność jest częścią Systemu?
> > > > >  
> > > > > Szybko sie uczysz.  
> > > >  
> > > > A wolność od Systemu jest częścią Systemu?
> > >  
> > > System jest Zawsze i Wszedzie. Nie ma nic poza.  
> >  
> > czyli absolutna wszechogarniająca Pustka jest częścią Systemu?
>  
> tak.  

a to znaczy, że System jest przedczasowy i pozaprzestrzenny.  

: )

systemy = zasady. Zasady są zawsze i wszędzie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
00:36:10

The System [?]
> > System jest Zawsze i Wszedzie, Wszystko sie wen zawiera. Nie ma nic  
> poza  
> > Nim i nic Go nie przekracza bo System jest Wszedzie i Zawsze.  
>  
> Brak Systemu również jest zawsze i wszędzie.  

System JEST. Zawsze.
  
> > > > System jest Zawsze i Wszedzie. Nie ma nic poza.  
> > >  
> > > czyli absolutna wszechogarniająca Pustka jest częścią Systemu?
> >  
> > tak.  
>  
> a to znaczy, że System jest przedczasowy i pozaprzestrzenny.  
>  
> : )

To Pustka zawiera sie w Systemie a nie System w Pustce.

> systemy = zasady. Zasady są zawsze i wszędzie?

Tak jak System.  
System= porzadek. Nawet jesli to balagan.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
23:54:51

The System [?]
> System JEST. Zawsze.

system jako zbiór elementów i relacji pomiędzy nimi?
owszem jest zawsze kiedy istnieją elementy i owe relacje
same elementy (chaos) lub też ich brak (pustka) systemem raczej nie są

> To Pustka zawiera sie w Systemie a nie System w Pustce.

pustka może być elementem systemu, ale jeśli jest tylko pustka to khmm, wątpie żeby system jednoelementowy możnaby nadal nazywać systemem

> System= porzadek. Nawet jesli to balagan.

Porządek właśnie jako zbiór zasad, czy bardziej relacji między elementami. Te zasady można łamać, i zmieniać, czy wtedy wychodzi sie z systemu? Raczej nie, tworzy sie swoją wersje systemu, podsystem. Czy da sie zawładnąć systemem? Wątpie, system da sie zmienić, w mniejszym bądź większym stopniu. Jeśli ktoś miałby władze dowolnie zmieniać system możnaby powiedzieć że włada systemem, jednak żeby tego dokonać trzebaby posiadać władze wszechpotężną, a podejrzewam że wtedy taki władca byłby tylko "naczelny elementem" który potrafi zmieniać zasady :P

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:41:14

The System [?]
> > Brak Systemu również jest zawsze i wszędzie.  
>  
> System JEST. Zawsze.

ale to nie wyklucza wcale tego, że go nigdy NIE MA. prawda? gdyby wykluczało, nie był by już wszędzie i zawsze...

> > > > > System jest Zawsze i Wszedzie. Nie ma nic poza.  
> > > >  
> > > > czyli absolutna wszechogarniająca Pustka jest częścią  
> Systemu?
> > >  
> > > tak.  
> >  
> > a to znaczy, że System jest przedczasowy i pozaprzestrzenny.  
> >  
> > : )
>  
> To Pustka zawiera sie w Systemie a nie System w Pustce.

bustka jest bezwymiarowa i bezczasowa. wszystko co ją zawiera jest PUSTKĄ. nic co czasowe i przestrzenne nie może jej objąć. jeśli System ma ją jako składową - jest Pustką, czyli go nie ma.

> > systemy = zasady. Zasady są zawsze i wszędzie?
>  
> Tak jak System.  
> System= porzadek. Nawet jesli to balagan.

a jeśli to Antysytem jest zawsze i wszedzie?

Antysystem=chaos. Nawet jeśli udaje chwilowo porządek.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2004-05-02
00:44:22

The System [?]
> > Tak jak System.  
> > System= porzadek. Nawet jesli to balagan.
>  
> a jeśli to Antysytem jest zawsze i wszedzie?
>  
> Antysystem=chaos. Nawet jeśli udaje chwilowo porządek.

"Chaos to najwyzsza forma porzadku"
"Chaos to porzadek Boga"

nie pamietam kto to napisal czy powiedzial, niewazne zreszta.  

Jest tylko SYSTEM.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Nadah
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-02
00:53:19

The System [?]
> Jest tylko SYSTEM.

o właśnie. pieprzyć pipeprzony pluralizm.

wszystko jest JEDNYM. jest tylko SYSTEM. jestem tylko JA. a właściwie to moje JA nawet nie istnieje.

a właściwie właściwie - moje to znaczy CZYJE?

; )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-04-30
20:26:38

Wokół naszego tylka

> Kilku moich kolegow pojechalo do Warszawy. Antyglobalisci cholera by ich  
> wziela sypia haselkami typu "faszyzm", "kapitalizm", "system" palac  
> Marlboro, jedzac chipsy i pijac CocaCole... Mnie to bawi. Mysla ze sa poza  
> Sytemem, a sa wen wpisani. Na sile wyrywaja sie z jednej klatki i wpadaja  
> w druga.  
>  
> Ja stoje obok.  

:) a spodnie levisa? to mnie dobilo:) niah niah:) ale to znaczy ze ja jestem antyglobalista bo ostatnoo meskie pale:) a wogole to idiotyzm ciezki i skrywany marksizm w czystej formie- tak to jest jak sie nieodpowiednim ludzia da cos do przeczytanaia:) totez jeden antyglobalista nie pojechal do Warszawy- dostal odemnie po gebie w lodzi wiec tam nie musial sie pchac:) Tu cierpial za niewinnych:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-04-30
21:18:58

Wokół naszego tylka
> Kilku moich kolegow pojechalo do Warszawy. Antyglobalisci cholera by ich  
> wziela sypia haselkami typu "faszyzm", "kapitalizm", "system" palac  
> Marlboro, jedzac chipsy i pijac CocaCole... Mnie to bawi. Mysla ze sa poza  
> Sytemem, a sa wen wpisani. Na sile wyrywaja sie z jednej klatki i wpadaja  
> w druga.  

"Walka z systemem przy pomocy tanich win,walka z wyzyskiem podczas krwawych zadym,
Próbuje zrozumieć beznadziejnie sfrustrowany, wniosek jest prosty - na głupotę nie ma rady!
(...)
Monopol państwowy na każdym stole,anarchiści obalają go butelka po butelce,
Oszczane kible  i oberwane krany - to widok jaki zwykle zostaje po koncercie"

DEZERTER z płyty "Mam kły mam pazury"
:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-19
19:47:45

Wokół naszego globu.
> ~~~
> Globaliści,
> antyglobaliści,
> alterglobaliści.
> Wiecie o co w tym wszystkim chodzi ?
Globalizm moze byc dobra rzecza. Moze oznaczac oderwanie sie od rzadowych ograniczen w swobodnej dzialalnosci ekonomicznej (biznesowej), od nakazow, zakazow i regulacji. Kazdy z latwoscia moze sobie wyobrazic korzysci wynikajace z poruszania sie w cyberspace ze swoimi pieniedzmi, poza zasiegiem zlodzieja z urzedu podatkowego. Na przyklad interesujaca mozliwosc pracy dla corporacji amerykanskiej pracownika / podwykonawcy z Polski , pod pokrywka "trustu" zalozonego w Belize i z kontem w Szwajcari. To bylaby wolnosc jakiej nikt nie widzial od czasu ogloszenia deklaracji niepodleglosci Ameryki.
Wolnosc sklada sie z elementow w zakresie socjalnyc praw indywidualnych i ekonomicznych praw indywidualnych. Wolny czlowiek osiaga wyzyny szczascia osobistego ktore moze byc jedynie ograniczone przez dzialanie pasorzytow zerujacych na indywidualnym czlowieku.
Czy sytuacja rozwija sie w kierunku globalizmu dajacego wolnosc? Tu mam pewne watpliwosci. Obserwacja ponad- narodowych systemow szczegolnie bankowych sugeruje raczej tworzenie monopoli bankowych w poszczegolnych krajach. Typowym przykladem jest niezgodny z konstytucja kartel zalozony w 1910 w Ameryce, znany jako Federal Rezerve System. Polegaja takie kartele na tym, ze najwiekrze banki umawiaja sie z rzadem w celu unikniecia wzajemnej konkurencji i przy gwarancji rzadu pokrycia strat kosztem podatnikow, osiagaja lichwiarskie dochody. Pozyczki rozpisywane (glownie dla RZADU) nie musza miec w banku pokrycia wiekrzego niz 1%. Oznacza to ze jesli bank posiada gotowke w wysokosci 1$ , moze wystawic pozyczke w wysokosci 100$ oprocentowana na przyklad 5%. Po roku tenze bank ma juz gotowke wolna na pokrycie co najmniej 500$. Samo wystawianie pozyczki polega na wpisaniu do kartoteki kwoty po stronie "ma" i jednoczescnie po stronie "winien". Ta strona "winien" jest obligacja banku wobec krazacych pieniedzy ze strony "ma". Tak wytworzony pieniadz w efekcie reprezentuje nic tylko zadluzenie gwarantowane podatkami. Jesli sie przyjrzec, dzisiaj wszystkie organizacje swiata (panstwa i biznesy prywatne) sa zadluzone do karteli bankowych. Kartele sa ponad narodowe i nawet powstaja ich odnosniki miedzynarodowe jak Miedzynarodowy Bank lub "Miedzynarodowa Wymiana Gotowki". Podatnicy bogatych krajow gwarantuja wyplacalnosc tych organizacji. Bank robi zyski przez udzielanie pozyczek  Dla Banku najlepiej wychodzi jesli pozyczka nigdy nie zostaje splacona a jedynie placone sa ustalone odsetki. Nic dziwnego ze miedzynarodowe banki najchetniej pozyczaja krajom zacofanycm bez oczekiwania wyplacalnosci tych krajow. Powoduje to tylko wiekrze obciazenia ludzi w bogatych krajach, ich ubozenie, wyprowadzanie sie biznesow i ujednolicanie nedzy globalnie. Fantastyczne ale prawdziwe. Funkcjonuje stowarzyszenie "Fabian Society" ; think - tank grupa finansowana przez wlascicieli z najwiekrzych karteli, ktorzy rozwijaja wizje utopijnego spoleczenstwa socjalistycznego. Socjalistycznej lub komunistycznej oligarchi. Droga przez nich proponowana jest zgnebienie spoleczenstw, zubozenie jednostek (latwiejsi tacy do przyjecia ideologi i rozkazow odgornych), obnizenie jakosci szkolnictwa (glupim latwiej kierowac) itd. Jesli ktos by porozmawial o tym temacie w kregu ekonomistow, powszechna opinia jest ze to moze byc mozliwe. Watpliwosc natomiast budzi czy mala grupa fanatykow moglaby celowo doprowadzac caly swiat do swojej utopii? Nikt nie znajdzie potwierdzen poza swoja obserwacja. Ja mam watpliwosci czy taka grupa moglaby zatrzymac postep przy nowoczesnych mozliwosciach porozumiewania sie i jawnosci dostarczonej przez internet. Jaki bedzie ten globalizm - ktory bedzie, oto jest pytanie. Czy to bedzie oligarchiczna dyktatura socjalistyczna, czy tez globalne spoleczenstwo indywidualistow jak na przyklad satanisci, zalezec bedzie jedynie od dynamiki rozwoju jednostek i generalnie racjonalizmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>