| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 12:53:39 |
Dedykacja :) "Nie zostałam zgwałcona przez szaleńca. Nie opluto mnie ani nie przeklęto za wejście do kościoła podczas miesiączkowania. Stare kobiety nie odcięły mi łechtaczki. Nigdy nie zaszyto mi ani nie rozpruto pochwy. Nie spalono mnie na stosie pogrzebowym u boku zmarłego męża. Nie utopiono mnie w Jangcy za to, że urodziłam się bez penisa. Nie sprzedano do haremu w Chartumie. Nie ukamienowano za dotknięcie Tory. (...)Nigdy nie pobił mnie alfons.(...) Nigdy nie musiałam błogosławić pejcza, którym mąż mnie chłostał.(...)Nie odcięto mi brodawek brzytwą. Nie zostałam zniewolona przez ojca. Nie obwiązano mi stóp, aż pękły mi kości.(...) Nie powieszono mnie jako czarownicy w Salem. Nie oślepłam zarażona przez męża syfilisem. Nigdy nie musiałam udawać histerii, żeby uniknąć stosunku i ciąży, która przyniosłaby mi śmierć. Nie pobito mnie ani nie wysłano do domu wariatów za masturbowanie się. (...)Nie byłam arabską księżniczką, którą stracono, ponieważ przyznała się, że uprawiała seks jako nastolatka.(...) Mojej krwi nigdy nie wykorzystano do zrobienia zaprawy murarskiej. Nie cierpiałam od wrzodów z powodu noszenia pasa cnoty. Nie zamęczono mnie na śmierć za cudzołóstwo, wiążąc mi nogi podczas porodu.(...) Sąd nigdy nie odebrał mi praw rodzicielskich na rzecz męża pedofila.(...) Nie powieszono mnie za ręce i nie wychłostano za opuszczenie kwefu. (...) Nie kazano mi kopulować z psami, żeby nakręcić o tym film. Nigdy nie musiałam napisać ostatnich słów palcem umoczonym w kale albo krwi menstruacyjnej na ścianie więziennej celi. (...)Nie odebrano mi dzieci za to, że wyszłam z domu bez pozwolenia sądu rabinackiego. Nie zgwałcono mnie przed egzekucją, żeby być w zgodzie z Koranem, który zabrania zabijania dziewicy. Nie zesłano mnie na pustynię jako demona za odmowę oddania się mężowi. Nikt nie nazwał mnie kurwą za to, że nie miałam błony dziewiczej. (...)Nie byłam nigdy młodą dziewicą, którą pogrzebano żywcem, by ubłagać bogów. Mąż nie oblał mnie naftą i nie podpalił, by mieć nową narzeczoną i jej wiano. Nie nałożono mi żelaznych obręczy i nie przykuto do słupa, bym umarła z głodu, dlatego, że kochałam inną kobietę. (...) Nigdy nie widziałam mężczyzn wiwatujących na cześć Rozpruwacza z Yorkshair. Nie zostałam zgwałcona przez strażników więziennych za to, że wstąpiłam do jakiejś ligi kobiet. (...)Nie zamordowano mnie w noc poślubną za to, że nie pociekła ze mnie dziewicza krew.(...) Nie obcięto mi nóg i nie przyszyto piętami do przodu za to, że nie dochowałam wierności mężowi. Prawo nigdy nie przyrównało mnie do podczłowieka, barbarzyńcy czy szaleńca. Nie wycięto mi języka za to, że przemówiłam w obecności wodza plemienia. Żaden sąd nie zmusił mnie, bym wyszła za mężczyznę, który mnie zgwałcił, by w ten sposób otrzymał łagodniejszy wyrok. (...) Nie zabito mnie wbijając kołek w pochwę. Nie zmuszano, bym jadła wszy z głowy męża. (...) Nie starłam sobie zębów po dziąsła żując skórę, by mój pan i władca miał miękkie mokasyny. (...)Nie zamknięto mnie nigdy w pokoju za zachowanie niegodne damy." Stanley Pottinger "CZWARTY IMPLANT" Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. Pozdrawiam cieplutko |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 15:32:05 |
Dedykacja :) > "Nie zostałam zgwałcona przez szaleńca. Nie opluto mnie ani nie przeklęto > za wejście do kościoła podczas miesiączkowania. Stare kobiety nie odcięły > mi łechtaczki. Nigdy nie zaszyto mi ani nie rozpruto pochwy. Nie spalono > mnie na stosie pogrzebowym u boku zmarłego męża. Nie utopiono mnie w > Jangcy za to, że urodziłam się bez penisa. Nie sprzedano do haremu w > Chartumie. Nie ukamienowano za dotknięcie Tory. (...)Nigdy nie pobił mnie > alfons.(...) Nigdy nie musiałam błogosławić pejcza, którym mąż mnie > chłostał.(...)Nie odcięto mi brodawek brzytwą. Nie zostałam zniewolona > przez ojca. Nie obwiązano mi stóp, aż pękły mi kości.(...) Nie powieszono > mnie jako czarownicy w Salem. Nie oślepłam zarażona przez męża syfilisem. > Nigdy nie musiałam udawać histerii, żeby uniknąć stosunku i ciąży, która > przyniosłaby mi śmierć. Nie pobito mnie ani nie wysłano do domu wariatów > za masturbowanie się. > > (...)Nie byłam arabską księżniczką, którą stracono, ponieważ przyznała > się, że uprawiała seks jako nastolatka.(...) Mojej krwi nigdy nie > wykorzystano do zrobienia zaprawy murarskiej. > > Nie cierpiałam od wrzodów z powodu noszenia pasa cnoty. Nie zamęczono mnie > na śmierć za cudzołóstwo, wiążąc mi nogi podczas porodu.(...) Sąd nigdy > nie odebrał mi praw rodzicielskich na rzecz męża pedofila.(...) Nie > powieszono mnie za ręce i nie wychłostano za opuszczenie kwefu. > > (...) Nie kazano mi kopulować z psami, żeby nakręcić o tym film. Nigdy nie > musiałam napisać ostatnich słów palcem umoczonym w kale albo krwi > menstruacyjnej na ścianie więziennej celi. (...)Nie odebrano mi dzieci za > to, że wyszłam z domu bez pozwolenia sądu rabinackiego. Nie zgwałcono mnie > przed egzekucją, żeby być w zgodzie z Koranem, który zabrania zabijania > dziewicy. > > Nie zesłano mnie na pustynię jako demona za odmowę oddania się mężowi. > Nikt nie nazwał mnie kurwą za to, że nie miałam błony dziewiczej. (...)Nie > byłam nigdy młodą dziewicą, którą pogrzebano żywcem, by ubłagać bogów. Mąż > nie oblał mnie naftą i nie podpalił, by mieć nową narzeczoną i jej wiano. > Nie nałożono mi żelaznych obręczy i nie przykuto do słupa, bym umarła z > głodu, dlatego, że kochałam inną kobietę. (...) Nigdy nie widziałam > mężczyzn wiwatujących na cześć Rozpruwacza z Yorkshair. Nie zostałam > zgwałcona przez strażników więziennych za to, że wstąpiłam do jakiejś ligi > kobiet. (...)Nie zamordowano mnie w noc poślubną za to, że nie pociekła ze > mnie dziewicza krew.(...) Nie obcięto mi nóg i nie przyszyto piętami do > przodu za to, że nie dochowałam wierności mężowi. Prawo nigdy nie > przyrównało mnie do podczłowieka, barbarzyńcy czy szaleńca. Nie wycięto mi > języka za to, że przemówiłam w obecności wodza plemienia. > > Żaden sąd nie zmusił mnie, bym wyszła za mężczyznę, który mnie zgwałcił, > by w ten sposób otrzymał łagodniejszy wyrok. (...) Nie zabito mnie > wbijając kołek w pochwę. Nie zmuszano, bym jadła wszy z głowy męża. (...) > Nie starłam sobie zębów po dziąsła żując skórę, by mój pan i władca miał > miękkie mokasyny. > > (...)Nie zamknięto mnie nigdy w pokoju za zachowanie niegodne damy." > > Stanley Pottinger "CZWARTY IMPLANT" > > Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. > > Pozdrawiam cieplutko aż 3 skcole, niezłe |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 16:12:54 |
Dedykacja Zawdzięczamy mu dużo, ale współcześnie (i w naszym kręgu kulturowym) jest już chyba tak średnio potrzebny. |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 16:52:16 |
Dedykacja > Zawdzięczamy mu dużo, ale współcześnie (i w naszym kręgu kulturowym) jest > już chyba tak średnio potrzebny. Jest tak samo potrzebny jak wszystkie inne poglądy, systemy wartości, filozofie i etyki. Przyjrzyj się bliżej naszemu kręgowi kulturowemu w dzisiejszych czasach :) Poczytaj statystyki i inną literaturę fachową w zakresie tzw równouprawnienia w Polsce. Pozdrówka :) |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 20:19:48 |
Dedykacja > Jest tak samo potrzebny jak wszystkie inne poglądy, systemy wartości, > filozofie i etyki. > Przyjrzyj się bliżej naszemu kręgowi kulturowemu w dzisiejszych czasach :) > > Poczytaj statystyki i inną literaturę fachową w zakresie tzw > równouprawnienia w Polsce. > > Pozdrówka :) Wiesz Kiciu, chyba sie jednak nie przyjrzę i nie poczytam "literatury fachowej". Zawsze się śmiałam w głos z feministek i o ile na początku coś we mnie drgnęło, to teraz wywalczyłaś tyle, że będę się śmiać trochę głośniej. Pozdrówka :) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2004-06-02 16:58:11 |
Dedykacja :) > Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. no dobra a jaki jest tego wszystkiego cel? btw feminizm jest chory bo szkodzi kobietom |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 17:04:41 |
Dedykacja :) > no dobra a jaki jest tego wszystkiego cel? Feminizmu, przypomnienia czy dedykacji ? > btw feminizm jest chory bo szkodzi kobietom Nie bardziej niż cytowane przykłady :) Jeśli twierdzisz, że szkodzi, to powiedz jak wg ciebie? Zżera mnie ciekawość :> |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2004-06-02 21:23:29 |
Dedykacja :) > > no dobra a jaki jest tego wszystkiego cel? > > Feminizmu, przypomnienia czy dedykacji ? całej twojej publikacji, zaróno feminizmu jak i dedykacji > > btw feminizm jest chory bo szkodzi kobietom > > Nie bardziej niż cytowane przykłady :) możliwe, cytowane przykłady są wypaczeniem.... > Jeśli twierdzisz, że szkodzi, to powiedz jak wg ciebie? Zżera mnie > ciekawość :> kobietom które chcą zachować kobiecość i profity z tego płynące narzuca (lub powiedzmy politycznie: oferuje) pewien zasób zachowań który im uniemożliwi osiąganie kobiecych celów |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 12:21:57 |
Dedykacja :) > możliwe, cytowane przykłady są wypaczeniem.... cytowane przykłady to fakty, które kiedyś miały miejsce, a niektóre z tych rzeczy dzieją się nadal > kobietom które chcą zachować kobiecość i profity z tego płynące narzuca > (lub powiedzmy politycznie: oferuje) pewien zasób zachowań feminizm niczego nie narzuca, jeśli czujesz się skrępowana szukasz czegoś nowego....to nie jest instytucja....nie ma statutu ani legitymacji członkowskich...nie ma narzuconych procedur postępowania :)))) mój feminizm to mój osobisty sposób patrzenia na świat > który im > uniemożliwi osiąganie kobiecych celów kobieta, która zakłada sobie osiągnięcie czegokolwiek zrobi to, tak jak każdy człowiek któremu na czymś zależy, to kwestia ambicji, motywacji i wytrwałości a nie feminizmu :) pozdrawiam |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2004-06-04 14:08:03 |
Dedykacja :) > > możliwe, cytowane przykłady są wypaczeniem.... > > cytowane przykłady to fakty, które kiedyś miały miejsce, a niektóre z tych > rzeczy dzieją się nadal dlatego napisałem że są one wypaczeniem > > kobietom które chcą zachować kobiecość i profity z tego płynące > narzuca > > (lub powiedzmy politycznie: oferuje) pewien zasób zachowań > > feminizm niczego nie narzuca, jeśli czujesz się skrępowana szukasz czegoś > nowego....to nie jest instytucja....nie ma statutu ani legitymacji > członkowskich...nie ma narzuconych procedur postępowania :)))) > mój feminizm to mój osobisty sposób patrzenia na świat lub jeśli czujesz się niedostatecznie skrępowana nakładasz sobie feminizm, natomiast sam feminizm jest instytucją czy raczej posługuje się instytucjami, podobnie zresztą jak satanizm, w tym temacie odsyłam do Instytucjonalizmu i Thorsteina Veblena, jak dla mnie analogie są wręcz modelowe > > który im > > uniemożliwi osiąganie kobiecych celów > > kobieta, która zakłada sobie osiągnięcie czegokolwiek zrobi to, tak jak > każdy człowiek któremu na czymś zależy, to kwestia ambicji, motywacji i > wytrwałości a nie feminizmu :) w którym miejscu feminizm pozwala kobiecie osiągać cele bo na razie widzę żę bardziej zakłóca |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 15:15:22 |
Płeć celu ? > lub jeśli czujesz się niedostatecznie skrępowana nakładasz sobie feminizm, > natomiast sam feminizm jest instytucją czy raczej posługuje się > instytucjami, podobnie zresztą jak satanizm, w tym temacie odsyłam do > Instytucjonalizmu i Thorsteina Veblena, jak dla mnie analogie są wręcz > modelowe Nie widzę związku ze sprawą....instytucje idą swoją drogą, a ludzie itak myślą po swojemu patrz - sataniści, których na dobrą sprawę łączy tylko nazwa i to też nie zawsze . A jak mi powiesz, gdzie zdobyć te teksty, to przeczytam i wtedy pogadamy :) > w którym miejscu feminizm pozwala kobiecie osiągać cele bo na razie widzę > żę bardziej zakłóca I tu też nie widzę związku. Zdolność do osiągania celów człowiek ma albo nie i to nie zależy od płci, wieku, koloru włosów czy też światopoglądu. A tak btw, oświeć mnie, cóż to jest cel kobiecy ? Czy dla ciebie cel ma płeć ? A jeśli tak, to jak ją odróżnić ? Pozdrawiam :) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2004-06-07 17:52:32 |
Płeć celu ? > > lub jeśli czujesz się niedostatecznie skrępowana nakładasz sobie > feminizm, > > natomiast sam feminizm jest instytucją czy raczej posługuje się > > instytucjami, podobnie zresztą jak satanizm, w tym temacie odsyłam do > > > Instytucjonalizmu i Thorsteina Veblena, jak dla mnie analogie są > wręcz > > modelowe > > Nie widzę związku ze sprawą....instytucje idą swoją drogą, a ludzie itak > myślą po swojemu patrz - sataniści, których na dobrą sprawę łączy tylko > nazwa i to też nie zawsze . A jak mi powiesz, gdzie zdobyć te teksty, to > przeczytam i wtedy pogadamy :) "Historia myśli ekonomicznej w zarysie" autor Zb. B. Romanow, Posen 1997 > > w którym miejscu feminizm pozwala kobiecie osiągać cele bo na razie > widzę > > żę bardziej zakłóca > > I tu też nie widzę związku. Zdolność do osiągania celów człowiek ma albo > nie i to nie zależy od płci, wieku, koloru włosów czy też światopoglądu. myślę że czym innym jest feminizm a czym innym zdolności danej osoby, nie uciekaj od tematu > A tak btw, oświeć mnie, cóż to jest cel kobiecy ? Czy dla ciebie cel ma > płeć ? > A jeśli tak, to jak ją odróżnić ? 1. Cel kobiety, pomimo kariery i tym podobnych elementów nowoczesnego życia; których nie neguję i nie bagatelizuję, to rozmanzanie, upolowanie mężczyny; czy wystawienie się polującemu - jak zwał tak zwał, wreszcie w konsekwencji posiadanie dziecka lub dzieci, dalej spokojnych warunków życia, więcej nei muszę wymieniać. 2 i 3. Cel nie ma płci, cel jest określany przez osobę która go wyznacza, zarówno przez kobietę jak i przez mężczyznę. Co najwyżej możesz stwierdzać metodami statystycznymi czy postawiony cel jest częściej wyznaczany przez kobietę czy mężczyznę, tyle i tylko tyle w temcie celu.... |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-08 11:02:59 |
Płeć celu ? EOT > "Historia myśli ekonomicznej w zarysie" autor Zb. B. Romanow, Posen 1997 Dzięki :) > myślę że czym innym jest feminizm a czym innym zdolności danej osoby, nie > uciekaj od tematu No nie uciekam, właśnie potwierdziłeś moją opinię :) czym innym jest feminizm a czym innym zdolność do osiągania celów, te dwie rzeczy są niezależne. > > A tak btw, oświeć mnie, cóż to jest cel kobiecy ? Czy dla ciebie cel > ma > > płeć ? > > A jeśli tak, to jak ją odróżnić ? > > 1. Cel kobiety, pomimo kariery i tym podobnych elementów nowoczesnego > życia; których nie neguję i nie bagatelizuję, to rozmanzanie, upolowanie > mężczyny; czy wystawienie się polującemu - jak zwał tak zwał, wreszcie w > konsekwencji posiadanie dziecka lub dzieci, dalej spokojnych warunków > życia, więcej nei muszę wymieniać. To nie są cele kobiece tylko i wyłącznie, to są cele, które może sobie postawić każdy człowiek. Po co więc nazywać je kobiecymi ? Nie mogą być poprostu ludzkie ? > 2 i 3. Cel nie ma płci, cel jest określany przez osobę która go wyznacza, > zarówno przez kobietę jak i przez mężczyznę. Co najwyżej możesz stwierdzać > metodami statystycznymi czy postawiony cel jest częściej wyznaczany przez > kobietę czy mężczyznę, tyle i tylko tyle w temcie celu.... Dokładnie to samo miałam na myśli. A skoro doszliśmy do porozumienia, nie widzę sensu dalszej dyskusji :) Pozdrawiam |
|
Doom [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 17:38:34 |
Dedykacja :DDD I po co to lalka napisałaś, jeszcze paznokietki ci się połamią:D Feminizm działa odwrotnie niż kobiety tego chcą. Nie znam ani jednej panny, która popierała by wasz feminizm. Wyglądacie jak strach na wróble walcząc o prawa, które już macie a jeśli nie macie to żadna szanująca kobieta by ich ie chciała. Równość?! No to do kopalni lalki zapierdalać tak jak faceci. Powiedz mi lala co chcecie zmieniać bo jestem piekielnie ciekawy? Siedzicie w autobusach na samym końcu, pracy nie możecie dostać? Ps. cipki które bawią się w walke z ,,rasą męską" nie miały nigdy orgazmu i na facetach się to odbija, tylko jest jeden mały szkopuł, zazwyczaj feministki nie wyglądają;) |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 20:29:59 |
Dedykacja :DDD > I po co to lalka napisałaś, jeszcze paznokietki ci się połamią:D > Feminizm działa odwrotnie niż kobiety tego chcą. > Nie znam ani jednej panny, która popierała by wasz feminizm. > Wyglądacie jak strach na wróble walcząc o prawa, które już macie a jeśli > nie macie to żadna szanująca kobieta by ich ie chciała. > Równość?! No to do kopalni lalki zapierdalać tak jak faceci. > > Powiedz mi lala co chcecie zmieniać bo jestem piekielnie ciekawy? > Siedzicie w autobusach na samym końcu, pracy nie możecie dostać? > > Ps. cipki które bawią się w walke z ,,rasą męską" nie miały nigdy orgazmu > i na facetach się to odbija, tylko jest jeden mały szkopuł, zazwyczaj > feministki nie wyglądają;) O, pan jest rozgoryczony :) Pan jest wulgarny....Pan nazywa kobiety cipkami, mam się do pana zwracać TY FIUCIE czy też Kutasie czy może inaczej? Pan nie powiedział nic sensownego i próbuje to zakamuflować żarliwym bełkotem.....Hmmmm Właściwie powinien mnie pan zdenerwować, a pan mnie rozbawił :) Komentarz tyleż prymitywny co przewidywalny. |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 20:41:21 |
zanim szwabskie gliny powitają nas gazem > > I po co to lalka napisałaś, jeszcze paznokietki ci się połamią:D > > Feminizm działa odwrotnie niż kobiety tego chcą. > > Nie znam ani jednej panny, która popierała by wasz feminizm. > > Wyglądacie jak strach na wróble walcząc o prawa, które już macie a > jeśli > > nie macie to żadna szanująca kobieta by ich ie chciała. > > Równość?! No to do kopalni lalki zapierdalać tak jak faceci. > > > > Powiedz mi lala co chcecie zmieniać bo jestem piekielnie ciekawy? > > Siedzicie w autobusach na samym końcu, pracy nie możecie dostać? > > > > Ps. cipki które bawią się w walke z ,,rasą męską" nie miały nigdy > orgazmu > > i na facetach się to odbija, tylko jest jeden mały szkopuł, zazwyczaj > > > feministki nie wyglądają;) > > O, pan jest rozgoryczony :) Pan jest wulgarny....Pan nazywa kobiety > cipkami, mam się do pana zwracać TY FIUCIE czy też Kutasie czy może > inaczej? Pan nie powiedział nic sensownego i próbuje to zakamuflować > żarliwym bełkotem.....Hmmmm > > Właściwie powinien mnie pan zdenerwować, a pan mnie rozbawił :) Komentarz > tyleż prymitywny co przewidywalny. > > tu sie z tobą zgodze:) |
|
Tweet [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 17:37:32 |
Za pięć piąta, na rogu, koło mleczarni > ja to takie raczej inne mam podejście :) pod górkę?Hicior dla wybranych :) > owszem kobieta powinna robić to > na co tylko ma ochotę, serio? > ale ja jakoś bym wolał zeby ona po postu była > piękna kiedy wracam do domu, nie zmywala naczyń, nie pracowała - a > oddawała sie swoim pasjom, a ja ze swojej strony zapewnial bede jej na to > środki materiale a między waszymi nóżkami w rózowej kuchni jak w reklamie płatków kukurydzianych kręciłby ogonkiem rasowy piesek - tak? >- w moim ,mniemniu koiety są stworzone do rozkwitania a > nie np : pracy fizcznej i takich "męczocych" rzeczy :) (ale zaznaczam jest > to ich wybór nikt tu nikomu nic nie narzuca) :) jak dla mnie moze sie całe > dnie wylegiwać na jakims miękim futrze.:) Zdecydowanie podobne hiciory wywołują u mnie salwę śmiechu. Feminizm jest elitarny.Dobrze sie dzieje. Kazdy pracuje na siebie. Kobiety pokazały,że są przygotowane do wszelkiej pracy , poza tym są o wiele bardzie wytrzymałe od mężczyzn- horyzontalnie szersza mobilizacja wszystkich sił organizmu powoduje,że stres nie działa inwazyjnie , a raczej pozytywnie popędliwie moze dlatego,że bardziej rozwinięta lewa półkula mózgowa daje wieksze możliwości abstrakcyjnego myślenia. Rozbawiona Feministka |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 20:12:18 |
Za pięć piąta, na rogu, koło mleczarni > pod górkę?Hicior dla wybranych :) Lepsze to, niż na bakier z rozsądkiem. > > owszem kobieta powinna robić to > > na co tylko ma ochotę, > serio? Tak. Masz inne zdanie? > a między waszymi nóżkami w rózowej kuchni jak w reklamie płatków > kukurydzianych kręciłby ogonkiem rasowy piesek - tak? Mógłby być kot. > Zdecydowanie podobne hiciory wywołują u mnie salwę śmiechu. > Feminizm jest elitarny.Dobrze sie dzieje. Kazdy pracuje na siebie. Oświeć mnie biednego, bo nie kminię, w czym niby feminizm ma być elitarny... > Kobiety pokazały,że są przygotowane do wszelkiej pracy , poza tym są o > wiele bardzie wytrzymałe od mężczyzn- horyzontalnie szersza mobilizacja > wszystkich sił organizmu powoduje,że stres nie działa inwazyjnie , a > raczej pozytywnie popędliwie moze dlatego,że bardziej rozwinięta lewa > półkula mózgowa daje wieksze możliwości abstrakcyjnego myślenia. Coś Ci się abstrakcyjnie pokręciło... Ale, jak chcesz, to zapierdalaj do kopalni, coby nam szowinistom pokazać, jak to kobiety są lepiej przygotowane do pracy... > Rozbawiona Feministka pozdr M93 |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-06-04 21:33:50 |
O piątej, na rogu pure nonsensu, koło socrealu > > pod górkę?Hicior dla wybranych :) > > Lepsze to, niż na bakier z rozsądkiem. No, jeszcze może być schodami Pałacu Kulturnej Nauczki w górę i w dół, po pijaku, na dragach, z opaską na oczach i zupełnie bez trzymanki. Na przykład. > > > owszem kobieta powinna robić to > > > na co tylko ma ochotę, > > serio? > > Tak. Masz inne zdanie? Kobieta powinna nie mieć ochoty robić tego, na co tylko ma ochotę. O! Zwłaszcza, kiedy inne kobity uporczywie obrzydzają jej tę "ochotę". Przecież jakaś solidarność musi być. > > a między waszymi nóżkami w rózowej kuchni jak w reklamie płatków > > kukurydzianych kręciłby ogonkiem rasowy piesek - tak? > > Mógłby być kot. A tam, kot. Soyons un peu fous! Archeopteryks! Przynajmniej w programie byłby niezły odlot bez żadnych dodatkowych środków wspomagania. > > Kobiety pokazały,że są przygotowane do wszelkiej pracy , Taaa… Pokazały. My pokażemy!!! Te "pokazy" miały miejsce na przykład w ZSRR. "Zapiski sumazszedszej kałchoźnicy" : " Paniedzielnik. Traktaristka Żienia oczień wałnawałaś…". Eleganckie toto było. I wyrafinowane. I subtelne takie… Kobiece… Achhhh… Szkoda gadać!!! Za TAKIE "panem et circenses" to ja bardzo serdecznie, ale trochę nieuprzejmie - dziękuję. Zresztą na pewno nie tylko ja. >>bardziej rozwinięta lewa > > półkula mózgowa daje wieksze możliwości abstrakcyjnego myślenia. > Ale, jak chcesz, to zapierdalaj > do kopalni, coby nam szowinistom pokazać, jak to kobiety są lepiej > przygotowane do pracy... E tam, do kopalni… Dziewczęta na traktory!!! Traktorzyści - na urlopy !!! Albo może - niech "ambitne" kobity z bardziej rozwiniętą lewą półkulą (podobno jedynie tą - "mózgową") zabiorą się do budowy autostrad? Przecież wszystkie kopalnie i tak już dawno temu poleciały na ryłko. Pozdrawiam, Amorgen |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 22:31:36 |
jesteśmy umówieni:) > No, jeszcze może być schodami Pałacu Kulturnej Nauczki w górę i w dół, > po pijaku, na dragach, z opaską na oczach i zupełnie bez trzymanki. > Na przykład. Łoj. takich przykładów mnożyć można masę;-))) > Kobieta powinna nie mieć ochoty robić tego, na co tylko ma ochotę. O! > Zwłaszcza, kiedy inne kobity uporczywie obrzydzają jej tę "ochotę". > Przecież jakaś solidarność musi być. Osz fak. Solidarność jajników? Ja wysiadam;-D Zresztą i tak to nierealne... > A tam, kot. Soyons un peu fous! > Archeopteryks! Przynajmniej w programie byłby niezły odlot bez żadnych > dodatkowych środków wspomagania. Środki wspomagania we własnym zakresie. > Taaa… Pokazały. My pokażemy!!! Te "pokazy" miały miejsce na przykład > w ZSRR. "Zapiski sumazszedszej kałchoźnicy" : " Paniedzielnik. > Traktaristka > Żienia oczień wałnawałaś…". > Eleganckie toto było. I wyrafinowane. I subtelne takie… > Kobiece… Achhhh… > Szkoda gadać!!! Ano szkoda... > Za TAKIE "panem et circenses" to ja bardzo serdecznie, ale trochę > nieuprzejmie - > dziękuję. Zresztą na pewno nie tylko ja. Ja też;-))) > E tam, do kopalni… Dziewczęta na traktory!!! Traktorzyści - na > urlopy !!! Księża na księżyc! Syjoniści na Syjam! > Albo może - niech "ambitne" kobity z bardziej rozwiniętą lewą półkulą > (podobno jedynie tą - "mózgową") zabiorą się do budowy autostrad? > Przecież wszystkie kopalnie i tak już dawno temu poleciały na ryłko. No, jak takie rozwinięte, to te kopalnie na nogi postawią;-))) Zresztą, zastanawia mnie od czego lepiej rozwinięta jest ta lewa półkula...;-))) > Pozdrawiam, > > Amorgen pozdr M93 |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-06-04 23:36:27 |
jesteśmy umówieni:) > Osz fak. Solidarność jajników? Ja wysiadam;-D Nic z tego! TEN tramwaj nie ma hamulców. I zapiernicza z górki, z prędkością mach2, na spotkanko z żelbetonowym murkiem. Nikt nie wyjdzie stąd żywy. :-D > Księża na księżyc! Syjoniści na Syjam! Hehe! Surrealistyczna geografia Gomułki jest jak mumia Lenina. Wiecznie żywa. Wie-sław! Wie-sław! Misjonarze - na Marsa! Koniarze - na koń! Słonie - do składu porcelany! Gućwińscy-dla lwów! > No, jak takie rozwinięte, to te kopalnie na nogi postawią;-))) Eee-e… Z ryłka na nogi przy pomocy lewej półkuli? Pieprzone akrobatki! > Zresztą, zastanawia mnie od czego lepiej rozwinięta jest ta lewa > półkula...;-))) Od zbyt częstego wypinania bez asekuracji. Albo od jazdy konno w damskim siodle - to rozwija raczej jednostronnie. :-) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-05 01:39:34 |
jesteśmy umówieni:) > Nic z tego! TEN tramwaj nie ma hamulców. I zapiernicza z górki, z > prędkością mach2, na spotkanko z żelbetonowym murkiem. Nikt > nie wyjdzie stąd żywy. :-D Hmm... Grozisz? Ja i tak wysiadam;-))) > Hehe! Surrealistyczna geografia Gomułki jest jak mumia Lenina. > Wiecznie żywa. Wie-sław! Wie-sław! > Misjonarze - na Marsa! Koniarze - na koń! Słonie - do składu porcelany! > Gućwińscy-dla lwów! Pasta do zębów! > Eee-e… Z ryłka na nogi przy pomocy lewej półkuli? Pieprzone > akrobatki! Niezły cyrk;-))) > Od zbyt częstego wypinania bez asekuracji. Albo od jazdy konno w > damskim siodle - to rozwija raczej jednostronnie. :-) Jednostronne rozwinięcie jakoś mnie nie pociąga:-) pozdr M93 |
|
Tweet [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 23:00:37 |
Zetnę loki ...jak bum cyk,cyk ... > Lepsze to, niż na bakier z rozsądkiem. minimalizm. hmm.. Gratuluje smutnego odkrycia. to takie przygnębiające .. > Tak. Masz inne zdanie? nie > Mógłby być kot. a i owszem. > Oświeć mnie biednego, bo nie kminię, w czym niby feminizm ma być > elitarny... W dowolnosci różnorodności interpretacyjnej, a nie masowości przyjmowania pryncypialnych zasad społecznych . Z zaspokojeniem takim i owakim problemow nie mam, wolna sie czuje, egoista jestem, egocentryczka tez i moje mysli nie sa niczym skrepowane. A skad wiesz ze taki nie jest? Byly jakies badania czy tylko tak sobie pomyslales? Bo jak swiat dlugi i szeroki KAZDE spoleczenstwo wyksztalcilo jakas forme negacji samowolki kobiet . > Coś Ci się abstrakcyjnie pokręciło... może się tylko bawię ? > Ale, jak chcesz, to zapierdalaj > do kopalni, coby nam szowinistom pokazać, jak to kobiety są lepiej > przygotowane do pracy... dobre, To teraz sie potne bo nie chodze skrzywiona po ulicy, czesto sie usmiecham i generalnie za aniola uwazana jestem... lol > pozdr > M93 ...jak tam chcesz |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-05 01:36:16 |
Zetnę loki ...jak bum cyk,cyk ... > minimalizm. > hmm.. Gratuluje smutnego odkrycia. > to takie przygnębiające .. O kurwa! To racjonalizm=minimalizm??? > W dowolnosci różnorodności interpretacyjnej, a nie masowości przyjmowania > pryncypialnych zasad społecznych . To samo możesz powiedzieć o niemal każdym systemie filozoficznym;-))) > Z zaspokojeniem takim i owakim problemow nie mam, wolna sie czuje, egoista > jestem, egocentryczka tez i moje mysli nie sa niczym skrepowane. Gratuluję. To ważne... > A skad wiesz ze taki nie jest? Byly jakies badania czy tylko tak sobie > pomyslales? Nie wiem, po prostu nie rozumiem, w jaki sposób masowy ruch miałby być elitarny;-))) > Bo jak swiat dlugi i szeroki KAZDE spoleczenstwo wyksztalcilo jakas forme > negacji samowolki kobiet . Zamordyzm... > może się tylko bawię ? Może. A może tylko pierdolisz głupoty. > dobre, > To teraz sie potne bo nie chodze skrzywiona po ulicy, czesto sie usmiecham > i generalnie za aniola uwazana jestem... > lol To już nie mój problem. > ...jak tam chcesz jak chcę, tak mam;-))) pozdr M93 |
|
Tweet [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-05 11:44:06 |
ŻebyKózkaNieSkakałaToŚlimakNieWystawiłbyRogów :) > O kurwa! To racjonalizm=minimalizm??? czasem tak. dlaczego krzyczysz? czego się boisz? > To samo możesz powiedzieć o niemal każdym systemie filozoficznym;-))) nie,dokonuje rewolty filozoficznej lol Czyli co? Bo poki co metnie odpowiadasz... > Gratuluję. To ważne... jak wszystko inne co mnie do dotyczy :) > Nie wiem, po prostu nie rozumiem, w jaki sposób masowy ruch miałby > być elitarny;-))) smutne....ALE są ci ,co chcą rozumieć i ci,co mogą pojąć. > Zamordyzm... ? karma. zawsze stosujesz jednowyrazowe wiązanie ,jeśli nie możesz metodą rezolutywną pogilać paluszkiem szyjke macicy rozmówczyni? A swoja droga to moze kolor zielony nazwiesz inaczej i jeszcze kilka innych rzeczy? > Może. A może tylko pierdolisz głupoty. tym bardziej- lepiej się bawię. : ) > To już nie mój problem. nie miało być to twoim problemem. > jak chcę, tak mam;-))) - dobrze, a teraz odłóż żyletkę -tak,wiemy,że jestes panem świata - w tym tygodniu będziemy za to pić > pozdr > M93 ...pozdrawiam głucho |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 01:10:14 |
ŻebyKózkaNieSkakałaToŚlimakNieWystawiłbyRogów :) > jak wszystko inne co mnie do dotyczy :) Kolejna narcystka w stylu Edzi? :-O > smutne....ALE > są ci ,co chcą rozumieć i ci,co mogą pojąć. Smutne jest to, że chyba nie znasz znaczenia słowa "elitarny" - z definicji wyklucza ono masowość i powszechność. Ale używanie słów, których nie rozumiesz, to chyba u Ciebie standard... > tym bardziej- lepiej się bawię. > : ) Zastanawiam, kiedy zacznie się dobrze bawić Masur... tak czekam, czekam i doczekać się nie mogę... :-P Pzdr. LOKI |
|
Tweet [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 21:44:10 |
ŻebyKózkaNieSkakałaToŚlimakNieWystawiłbyRogów :) Kolejna narcystka w stylu Edzi? styl jest mój.narcyzm - tak. to ty jesteś od krzywolustrzanych wylęgów przecietności. > Smutne jest to, że chyba nie znasz znaczenia słowa "elitarny" - z > definicji wyklucza ono masowość i powszechność. Ale używanie słów, których > nie rozumiesz, to chyba u Ciebie standard... Zacytuj mi tego posta i w ktorym miejscu mówiłam,że elitarym utożsamiam z masowością i powszechnością huncwocie. kiedyś myslałam,że nie potrafisz równocześnie czytać i myśleć o czym czytasz, dziś sytuacja się nieco zmieniła, dziś jestem tego pewna. > Zastanawiam, kiedy zacznie się dobrze bawić Masur... tak czekam, czekam i > doczekać się nie mogę... Niech zgadnę....jak ktoś wisi na pręgu zabierasz rure od odkurzacza zamykasz się w toalecie i (...) załosny jesteś. chcesz się przez to dowartościować?Masur nie będzie zaspokajał twoich potrzeb -lol . Mnie twoja biesiadówa dobroczynnego ochujemnia bylejakości po prostu mierzi. ROTFLLLLL i E O T na zawsze ... trybisz ?lol Przedstawienie skonczone bo nudne. <bez odbioru> |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-08 00:22:27 |
ŻebyKózkaNieSkakałaToŚlimakNieWystawiłbyRogów :) > styl jest mój.narcyzm - tak. To się ponoć leczy. > to ty jesteś od krzywolustrzanych wylęgów przecietności. ROTFL > Zacytuj mi tego posta i w ktorym miejscu mówiłam,że elitarym utożsamiam z > masowością i powszechnością huncwocie. Jakieś dwa posty wyżej :-P > kiedyś myslałam,że nie potrafisz równocześnie czytać i myśleć o czym > czytasz, dziś sytuacja się nieco zmieniła, dziś jestem tego pewna. Ja zaś Ciebie nigdy nie posądzałem o zdolność logicznego i zrozumiałego pisania. I nadal nie posądzam. Podobnie jak większość... > Niech zgadnę....jak ktoś wisi na pręgu zabierasz rure od odkurzacza > zamykasz się w toalecie i (...) załosny jesteś. Tak tak, oczywiście. A jak dam za duże ssanie, to mi puchnie i wydaje się potem większy... ...i kto tu jest żałosny, Tweet? Teksty jak z przedszkola. > chcesz się przez to dowartościować?Masur nie będzie zaspokajał twoich > potrzeb -lol . Nie muszę się dowartościowywać. Po prostu widzę Twój "poziom" intelektualny objawiający się w grafomańskich postach, nad którymi chyba spędzasz godziny ze słownikiem wyrazów obcych, nie do końca rozumiejąc, co piszesz i w efekcie nie zawierając w nich żadnej treści... Czysta Forma, czy jak? > Mnie twoja biesiadówa dobroczynnego ochujemnia bylejakości po prostu > mierzi. Podobnie jak mnie Twoje pieprzenie od rzeczy... Netykieta zaleca pisanie zwięzłe, logiczne, zrozumiałe i na temat. Nie spełniasz chyba żadnej z tych kategorii... > ROTFLLLLL > i E O T na zawsze ... trybisz ?lol > Przedstawienie skonczone bo nudne. > <bez odbioru> Uff... całe szczęście... mam nadzieję, że nie będę już Twoich wypocin musiał więcej czytać... Pzdr. LOKI |
|
NightRose [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 18:08:57 |
Dedykacja :) > Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. cytując pana liberę: tylko idiota nie jest dziś feministą. i wcale to nie jest pozytywna wypowiedź o feminiźmie. |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2004-06-02 19:30:21 |
Dedykacja :) > Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. haha a co zawdzieczamy??? zawdzieczac mozemy cos emancypantkom... feministkom "zawdzieczac" mozemy conajwyzej mdlosci i odruchy wymiotne, gdy mija nas jedna z nich, czyli przewaznie sciety na krotko babochlop w rozlazlych trampkach, z wlosami wystajacymi spod pachy, nieogolonymi nogami i cyckami (bo nie przypominaja piersi) zwisajacymi do pasa... bleh |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 20:17:07 |
nim skitrałem w gacie szalik oblałem go benzyną > "Nie zostałam zgwałcona przez szaleńca. Nie opluto mnie ani nie przeklęto > za wejście do kościoła podczas miesiączkowania. Stare kobiety nie odcięły > mi łechtaczki. Nigdy nie zaszyto mi ani nie rozpruto pochwy. Nie spalono > mnie na stosie pogrzebowym u boku zmarłego męża. Nie utopiono mnie w > Jangcy za to, że urodziłam się bez penisa. Nie sprzedano do haremu w > Chartumie. Nie ukamienowano za dotknięcie Tory. (...)Nigdy nie pobił mnie > alfons.(...) Nigdy nie musiałam błogosławić pejcza, którym mąż mnie > chłostał.(...)Nie odcięto mi brodawek brzytwą. Nie zostałam zniewolona > przez ojca. Nie obwiązano mi stóp, aż pękły mi kości.(...) Nie powieszono > mnie jako czarownicy w Salem. Nie oślepłam zarażona przez męża syfilisem. > Nigdy nie musiałam udawać histerii, żeby uniknąć stosunku i ciąży, która > przyniosłaby mi śmierć. Nie pobito mnie ani nie wysłano do domu wariatów > za masturbowanie się. > > (...)Nie byłam arabską księżniczką, którą stracono, ponieważ przyznała > się, że uprawiała seks jako nastolatka.(...) Mojej krwi nigdy nie > wykorzystano do zrobienia zaprawy murarskiej. > > Nie cierpiałam od wrzodów z powodu noszenia pasa cnoty. Nie zamęczono mnie > na śmierć za cudzołóstwo, wiążąc mi nogi podczas porodu.(...) Sąd nigdy > nie odebrał mi praw rodzicielskich na rzecz męża pedofila.(...) Nie > powieszono mnie za ręce i nie wychłostano za opuszczenie kwefu. > > (...) Nie kazano mi kopulować z psami, żeby nakręcić o tym film. Nigdy nie > musiałam napisać ostatnich słów palcem umoczonym w kale albo krwi > menstruacyjnej na ścianie więziennej celi. (...)Nie odebrano mi dzieci za > to, że wyszłam z domu bez pozwolenia sądu rabinackiego. Nie zgwałcono mnie > przed egzekucją, żeby być w zgodzie z Koranem, który zabrania zabijania > dziewicy. > > Nie zesłano mnie na pustynię jako demona za odmowę oddania się mężowi. > Nikt nie nazwał mnie kurwą za to, że nie miałam błony dziewiczej. (...)Nie > byłam nigdy młodą dziewicą, którą pogrzebano żywcem, by ubłagać bogów. Mąż > nie oblał mnie naftą i nie podpalił, by mieć nową narzeczoną i jej wiano. > Nie nałożono mi żelaznych obręczy i nie przykuto do słupa, bym umarła z > głodu, dlatego, że kochałam inną kobietę. (...) Nigdy nie widziałam > mężczyzn wiwatujących na cześć Rozpruwacza z Yorkshair. Nie zostałam > zgwałcona przez strażników więziennych za to, że wstąpiłam do jakiejś ligi > kobiet. (...)Nie zamordowano mnie w noc poślubną za to, że nie pociekła ze > mnie dziewicza krew.(...) Nie obcięto mi nóg i nie przyszyto piętami do > przodu za to, że nie dochowałam wierności mężowi. Prawo nigdy nie > przyrównało mnie do podczłowieka, barbarzyńcy czy szaleńca. Nie wycięto mi > języka za to, że przemówiłam w obecności wodza plemienia. > > Żaden sąd nie zmusił mnie, bym wyszła za mężczyznę, który mnie zgwałcił, > by w ten sposób otrzymał łagodniejszy wyrok. (...) Nie zabito mnie > wbijając kołek w pochwę. Nie zmuszano, bym jadła wszy z głowy męża. (...) > Nie starłam sobie zębów po dziąsła żując skórę, by mój pan i władca miał > miękkie mokasyny. > > (...)Nie zamknięto mnie nigdy w pokoju za zachowanie niegodne damy." > > Stanley Pottinger "CZWARTY IMPLANT" > > Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. > > Pozdrawiam cieplutko zgadzam sie :) nie dobrze sie działo i jeszcze gdzieniegdzie dzieje. emancypacja kobiet to podstawowa sprawa, nie zgłebilem do tego stopnia feminizmu i jego działań aby sie rzetelnie o tym wypowiadać (co nie znaczy ze nic o tym nie wiem:),działania na rzecz ruwnoprawnienia kobiet są potrzebne do czasu kiedy coś złego sie dzieje z kobietami. nie mozna jednak tez przeginać w jedną strone tzn glorfikować go jako wartości absolutnej i jako celu samego w sobie , bo jak mi sie wydaje jest on jedynie środkiem do osiągniecia celu którym jest wyzwolenie kobiet. czasem jednak niektóre kobiety o tym zapominają i zapędzają sie w feminizm dla feminizmu zapominając o swojej kobiecości - robią z siebie własnie coś raczej odsraszającego. feminizm tak, ale do momentu kiedy jest potrzebny, i niekoniecznie w formie lasek wyglądających jak faceci. Mysle ze więcej w swiecie męskm udalo by sie wywalczyć feministkom gdyby tylko w pełni wykorzysywały przy facetach swój kobiecy potencjal - owszem podstępna to droga , lecz myślę ze z większymi rezultatami, czasem trza ponieść jakieś ofiary dla dobra sprawy. :) |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2004-06-02 21:22:44 |
Dedykacja :) > Stanley Pottinger "CZWARTY IMPLANT" Czy to jest może dostępne w "wersji elektronicznej"? Ma ktoś? |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-02 20:26:35 |
rzeby w razie zadymy wykumać kamikadze > "Nie zostałam zgwałcona przez szaleńca. Nie opluto mnie ani nie przeklęto > za wejście do kościoła podczas miesiączkowania. Stare kobiety nie odcięły > mi łechtaczki. Nigdy nie zaszyto mi ani nie rozpruto pochwy. Nie spalono > mnie na stosie pogrzebowym u boku zmarłego męża. Nie utopiono mnie w > Jangcy za to, że urodziłam się bez penisa. Nie sprzedano do haremu w > Chartumie. Nie ukamienowano za dotknięcie Tory. (...)Nigdy nie pobił mnie > alfons.(...) Nigdy nie musiałam błogosławić pejcza, którym mąż mnie > chłostał.(...)Nie odcięto mi brodawek brzytwą. Nie zostałam zniewolona > przez ojca. Nie obwiązano mi stóp, aż pękły mi kości.(...) Nie powieszono > mnie jako czarownicy w Salem. Nie oślepłam zarażona przez męża syfilisem. > Nigdy nie musiałam udawać histerii, żeby uniknąć stosunku i ciąży, która > przyniosłaby mi śmierć. Nie pobito mnie ani nie wysłano do domu wariatów > za masturbowanie się. > > (...)Nie byłam arabską księżniczką, którą stracono, ponieważ przyznała > się, że uprawiała seks jako nastolatka.(...) Mojej krwi nigdy nie > wykorzystano do zrobienia zaprawy murarskiej. > > Nie cierpiałam od wrzodów z powodu noszenia pasa cnoty. Nie zamęczono mnie > na śmierć za cudzołóstwo, wiążąc mi nogi podczas porodu.(...) Sąd nigdy > nie odebrał mi praw rodzicielskich na rzecz męża pedofila.(...) Nie > powieszono mnie za ręce i nie wychłostano za opuszczenie kwefu. > > (...) Nie kazano mi kopulować z psami, żeby nakręcić o tym film. Nigdy nie > musiałam napisać ostatnich słów palcem umoczonym w kale albo krwi > menstruacyjnej na ścianie więziennej celi. (...)Nie odebrano mi dzieci za > to, że wyszłam z domu bez pozwolenia sądu rabinackiego. Nie zgwałcono mnie > przed egzekucją, żeby być w zgodzie z Koranem, który zabrania zabijania > dziewicy. > > Nie zesłano mnie na pustynię jako demona za odmowę oddania się mężowi. > Nikt nie nazwał mnie kurwą za to, że nie miałam błony dziewiczej. (...)Nie > byłam nigdy młodą dziewicą, którą pogrzebano żywcem, by ubłagać bogów. Mąż > nie oblał mnie naftą i nie podpalił, by mieć nową narzeczoną i jej wiano. > Nie nałożono mi żelaznych obręczy i nie przykuto do słupa, bym umarła z > głodu, dlatego, że kochałam inną kobietę. (...) Nigdy nie widziałam > mężczyzn wiwatujących na cześć Rozpruwacza z Yorkshair. Nie zostałam > zgwałcona przez strażników więziennych za to, że wstąpiłam do jakiejś ligi > kobiet. (...)Nie zamordowano mnie w noc poślubną za to, że nie pociekła ze > mnie dziewicza krew.(...) Nie obcięto mi nóg i nie przyszyto piętami do > przodu za to, że nie dochowałam wierności mężowi. Prawo nigdy nie > przyrównało mnie do podczłowieka, barbarzyńcy czy szaleńca. Nie wycięto mi > języka za to, że przemówiłam w obecności wodza plemienia. > > Żaden sąd nie zmusił mnie, bym wyszła za mężczyznę, który mnie zgwałcił, > by w ten sposób otrzymał łagodniejszy wyrok. (...) Nie zabito mnie > wbijając kołek w pochwę. Nie zmuszano, bym jadła wszy z głowy męża. (...) > Nie starłam sobie zębów po dziąsła żując skórę, by mój pan i władca miał > miękkie mokasyny. > > (...)Nie zamknięto mnie nigdy w pokoju za zachowanie niegodne damy." > > Stanley Pottinger "CZWARTY IMPLANT" > > Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. > > Pozdrawiam cieplutko ja to takie raczej inne mam podejście :) owszem kobieta powinna robić to na co tylko ma ochotę, ale ja jakoś bym wolał zeby ona po postu była piękna kiedy wracam do domu, nie zmywala naczyń, nie pracowała - a oddawała sie swoim pasjom, a ja ze swojej strony zapewnial bede jej na to środki materiale - w moim ,mniemniu koiety są stworzone do rozkwitania a nie np : pracy fizcznej i takich "męczocych" rzeczy :) (ale zaznaczam jest to ich wybór nikt tu nikomu nic nie narzuca) :) jak dla mnie moze sie całe dnie wylegiwać na jakims miękim futrze.:) |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-06-02 23:32:11 |
Dwie dedykacje z Bursy. Czytając ten tekst przypomniałam sobie dwa wiersze Bursy. Na zasadzie luźnych skojarzeń. Skoro dedykujemy -więc dedykujmy! *** Pierwszy wiersz jest dla wszystkich, którzy "się urodzili". MODLITWA DZIĘKCZYNNA Z WYMÓWKĄ Nie uczyniłeś mnie ślepym Dzięki Ci za to Panie Nie uczyniłeś mnie garbatym Dzięki Ci za to Panie Nie uczyniłeś mnie dziecięciem alkoholika Dzięki Ci za to Panie Nie uczyniłeś mnie wodogłowcem Dzięki Ci za to Panie Nie uczyniłeś mnie jąkałą kuternogą karłem epileptykiem hermafrodytą koniem mchem ani niczym z fauny i flory Dzięki Ci za to Panie Ale dlaczego uczyniłeś mnie Polakiem? *** A drugi wiersz jest tylko - dla niektórych. FUNKCJA POEZJI Poezja nie może być oderwana od życia. Poezja ma służyć życiu. Gospodyni domowa powinna : wytrzeć kurze wynieść śmieci wymieść spod łóżka wytrzepać dywan nakarmić dziecko pójść po zakupy podlać kwiatki napalić w piecu przyrządzić obiad wymyć rondle wypłukać szklanki wyprać pieluchy zaszyć spodnie przyszyć guzik zacerować skarpetki zapisać wydatki i jeszcze zrobić tysiąceinnychrzeczyok- tórychniemamypo- jęcia a potem lektura wielkich romantyków i lu-lu… Dla przypomnienia - palenie w piecu już dzisiaj w zasadzie można sobie darować. ROTFL! Pozdrawiam, Amorgen |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-06-02 23:34:39 |
[OT] Dwie dedykacje z Bursy. :-D Drugi tekst siemmm trochhh rozjeeechal na wszystkie strony. Sorx. Shit happens. Amorgen |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 09:26:23 |
z bursy do akademika :) > Czytając ten tekst przypomniałam sobie dwa wiersze Bursy. > Na zasadzie luźnych skojarzeń. Skoro dedykujemy -więc dedykujmy! > > *** Pierwszy wiersz jest dla wszystkich, którzy "się urodzili". > > MODLITWA DZIĘKCZYNNA Z WYMÓWKĄ > > Nie uczyniłeś mnie ślepym > Dzięki Ci za to Panie > > Nie uczyniłeś mnie garbatym > Dzięki Ci za to Panie > > Nie uczyniłeś mnie dziecięciem alkoholika > Dzięki Ci za to Panie > > Nie uczyniłeś mnie wodogłowcem > Dzięki Ci za to Panie > > Nie uczyniłeś mnie jąkałą kuternogą karłem epileptykiem > hermafrodytą koniem mchem ani niczym z fauny i flory > Dzięki Ci za to Panie > > Ale dlaczego uczyniłeś mnie Polakiem? > > > *** A drugi wiersz jest tylko - dla niektórych. > > FUNKCJA POEZJI > > Poezja nie może być oderwana od życia. > Poezja ma służyć życiu. > > Gospodyni domowa powinna : > wytrzeć kurze > wynieść śmieci > wymieść spod łóżka > wytrzepać dywan > nakarmić dziecko > pójść po zakupy > podlać kwiatki > napalić w piecu > przyrządzić obiad > wymyć rondle > wypłukać szklanki > wyprać pieluchy > zaszyć spodnie > przyszyć guzik > zacerować skarpetki > zapisać wydatki > > i jeszcze > zrobić > tysiąceinnychrzeczyok- > tórychniemamypo- > jęcia > > a potem lektura wielkich romantyków > i lu-lu… > > > Dla przypomnienia - palenie w piecu już dzisiaj w zasadzie można sobie > darować. > ROTFL! > > Pozdrawiam, > > Amorgen bursa dawał rade, lubie jego wiersze "katownie" (nie wim czy dobry tytuł dałem) są fajne. |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-06-03 21:26:28 |
z bursy do akademika :) > bursa dawał rade, lubie jego wiersze "katownie" (nie wim czy dobry tytuł > dałem) są fajne. Fakt. Ciekawe teksty. Ale i tak wole "Luize". Albo - "Pantofelek" , koniecznie z dedykacja koncowa. ROTFL! |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 22:37:20 |
tata psychopata > > > bursa dawał rade, lubie jego wiersze "katownie" (nie wim czy dobry > tytuł > > dałem) są fajne. > > Fakt. Ciekawe teksty. Ale i tak wole "Luize". > > Albo - "Pantofelek" , koniecznie z dedykacja koncowa. > > ROTFL! pantofelka czytałem, ale teraz nie pamietam o czym to było. bursa taki zjadliwo prawdziwy chłopak był w wierszach.;) |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-06-04 07:58:19 |
tata psychopata > pantofelka czytałem, ale teraz nie pamietam o czym to było. bursa taki > zjadliwo prawdziwy chłopak był w wierszach.;) No, to przypomne tylko, ze koncowa "dedykacja" brzmi nastepujaco : "Milszy mi jest pantofelek od ciebie ty skyrwysynie." ROTFL! Amorgen |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 02:09:44 |
Dedykacja :) Nikt ode mnie nigdy nie wymagał, żebym pracował w kopalni... nikt ode mnie nigdy nie wymagał, żebym zdychał na froncie (ale tylko dlatego, że wojny akurat nie ma)... nikt ode mnie nigdy nie wymagał, żebym harował jako robol w pocie czoła... nikt ode mnie nie wymagał, abym narażał życie w kopalni dla grudki węgla... nikt ode mnie [jeszcze] nie wymagał, żebym pracował od świtu do nocy, a umęczony pracą miał czas dla rodziny... ...ale wymagano ode mnie, abym nie płakał... ...wymaga się ode mnie zasadniczej służby wojskowej w upodlających warunkach (szorowanie kibli szczoteczką do zębów etc.)... *** To tylko przykłady z naszego kręgu czasowego i kulturowego. Gdyby rozszerzyć je o inne kręgi kulturowe i wzbogacić o sytuacje z historii, stworzylibyśmy równie długą listę jak Twoja... albo i dłuższą (zacznijmy choćby od wielu "grzechów" za które karano facetów tak samo - choćby masturbacja, za którą przypalano członka żywym ogniem, homoseksualizm, za który... no dajmy sobie spokój, wspomnijmy jeszcze o obowiązkowej dwudziestoletniej służbie wojskowej w Rzymie i starczy) i czemu to ma niby służyć? Bo na pewno nie dowodzeniu, że kobieta ma gorzej - bo to gówno prawda! Pzdr. LOKI |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 12:17:14 |
Dedukcja:) Kura różni się tym od kobiety, że potrafi zasrać całe podwórko podczas gdy kobieta może zrobić to samo z całym życiem. Starożytni wiedzę o tym mieli imponująco obszerną jak widać. http://pvek.blog.pl/archiwum/index.php?nid=7033485 |
|
Tweet [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-03 21:47:53 |
Chcemy swojej inżynierii :-Pi Marynarki w kratkę Tekst przedni :),ale czy feministyczny?? Mój feminizm , a tak - jestem feministką polega generalnie na ogólnie rozumianych pochodnych siły i potencjału femme. Moja interpretacja jest złożona,a pod wieloma względami pełna sprzeczności.Jeśli spojrzeć na to od strony negatywnej,trzeba stwierdzić,że feminizm ukazuje karykaturalny, nadkobiecy i hiperbolicznie wynaturzony obraz kobiety,którą postrzega się w kategoriach resentyymentu - od zazdrości męskiego przyzwolenia na pełnowymiarową działalność egzystencjalną , do różnych formach nienawiści, tudzież frakcyjnosci zemstowej .Jednak jeśli przyjrzeć mu się od strony pozytywnej , okazuje się ,że portretuje on coś rzeczywistego - daje przestrzeń wolnej woli jednostkowej kobiecie, a także ,a może i przede wszystkim odżegnuje ją od truistycznego powszechnie uznawalnego zródła mocy- mężczyzny. Feminizm idea afirmacji mojego życia,życia kobiety wnosi do zawężonego oświeceniowego uniwersum powiew świeżego powietrza , gdyż przypomina o istnieniu wymiaru ,który został zatracony. Poza tym sama autorczyca odstaje od feminizmu jak kolec od dupy. ROTFLLLL |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 12:12:25 |
Dedykacja :) Do wszystkich pałających chęcią mordu dyskutantów :) To jest DEDYKACJA To nie jest gloryfikacja czegokolwiek Lance :) To nie jest próba udowodnienia czegokolwiek Loki :) To nie jest żaden tam manifest ani założenia programowe, to nie jest wykładnia moich poglądów :) Ani też próba przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek :) to tylko cytat pozdrawiam cieplutko :) |
|
lance [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 15:10:51 |
uruku gdzie jest mały kotek ze zdjęcia ? :) > Do wszystkich pałających chęcią mordu dyskutantów :) > > To jest DEDYKACJA > > To nie jest gloryfikacja czegokolwiek Lance :) > > To nie jest próba udowodnienia czegokolwiek Loki :) > > To nie jest żaden tam manifest ani założenia programowe, to nie jest > wykładnia moich poglądów :) Ani też próba przekonywania kogokolwiek do > czegokolwiek :) > > to tylko cytat > > pozdrawiam cieplutko :) ja tylko tak z tą gloryfikacją to locutus mi kazał :)hahah. pozdrawiam, nie mam do cytaciku nic . trzym sie gorąciutko sexistowskie uściski :) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 23:54:03 |
NIE MIAŁEM ŻADNYCH STOSUNKÓW... ...SEKSUALNYCH Z TĄ KOBIETĄ! (Bill Clinton) ROTFL > ja tylko tak z tą gloryfikacją to locutus mi kazał Hę? Wypraszam sobie... ]:-> Pzdr. LOKI |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-05 01:41:15 |
NIE MIAŁEM ŻADNYCH STOSUNKÓW... > ...SEKSUALNYCH Z TĄ KOBIETĄ! (Bill Clinton) > > ROTFL To jedynie kwestia czasu;->>> > Pzdr. > LOKI pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 00:54:26 |
NIE MIAŁEM ŻADNYCH STOSUNKÓW... Będę wierny mojej ukochanej! A poza tym nie lubię chłopców :-P LOL Pzdr. LOKI |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 11:32:00 |
NIE MIAŁEŚ ŻADNYCH STOSUNKÓW...;-))) > Będę wierny mojej ukochanej! Której? ROTFL!!! > A poza tym nie lubię chłopców :-P No niech Ci będzie;-))) > Pzdr. > LOKI pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 23:44:37 |
NIE MIAŁEŚ ŻADNYCH STOSUNKÓW...;-))) > Której? ROTFL!!! W tej chwili jest tylko jedna ]:-> I nie zanosi się na zmianę ]:-> > No niech Ci będzie;-))) :-D Pzdr. LOKI PS. EOT, bo jak zaraz Masur wpadnie z batem, to skończy się dzień dziecka :-P |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-04 15:17:20 |
Dedykacja :) > Do wszystkich pałających chęcią mordu dyskutantów :) Więc także do Ciebie, czy nie? > To nie jest żaden tam manifest ani założenia programowe, to nie jest > wykładnia moich poglądów :) Ani też próba przekonywania kogokolwiek do > czegokolwiek :) > To jest jeszcze gorsze. > to tylko cytat Swoją drogą całkiem niezły. > > pozdrawiam cieplutko :) Te pozdrowienia cieplutkie na końcu większości twych wypowiedzi pasują do ich treści jak pięść do nosa. Nie wojuj tak, będzie sympatyczniej. pozdrawiam Myszołów |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 14:59:56 |
POZDRAWIAM CIEPLUTKO :))))))))))))))))) > Więc także do Ciebie, czy nie? Może trochę :) Jednakowoż, jak już wspomniałam, tekst nie jest odezwą bojową, a ja nie jestem feministką wojującą i radykalną :) Ja mam własny, jednoosobowy odłam feminizmu. I nie pałam chęcią mordu....Ostatnio pałam żądzą truskawek :) > To jest jeszcze gorsze. Czemu ? Poprostu chciałam sprawdzić co się stanie...byłam ciekawa reakcji :) > > to tylko cytat > > Swoją drogą całkiem niezły. Też tak myślę, badziewia nie chciałoby mi się przepisywać. > Te pozdrowienia cieplutkie na końcu większości twych wypowiedzi pasują do > ich treści jak pięść do nosa. Będziesz musiała to jakoś przboleć, bo bardzo je lubię :) Pogoda jakoś im sprzyja... > Nie wojuj tak, będzie sympatyczniej. Do tej pory na forum wojowałam tylko raz, w sprawie instynktu macierzyńskiego :) > pozdrawiam > > Myszołów Pozdrawiam....cieplutko w dalszym ciągu :))))))))))))))))) |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-07 10:21:48 |
Dedykacja :) >> Dedykuję ten cytacik wszystkim, którzy uważają, że feminizm jest marny. > Również tym, którzy z niego szydzą, zapominając ile mu zawdzięczamy. prawie wszystkie te koszmary, o jakich piszesz, dotyczą też i mężczyzn. A zresztą, i co z tego? Czy naszym obowiązkiem jest inwazja na kraje arabskie, by "uwolnić" temtejsze kobiety? Może uwolnimy je tak, jak USA "uwolniło" Irak? Natomiast powinniśmy zająć sie naszym podwórkiem, więc sprawą aborcji, mnieszego hasju za tą sama pracę płaconego kobietom, zwyrodniąłym praktykom zamykania przemoca zwabionych ściemnionymi ogłoszeniami kobiet w burdelach (sama Polska to około 5000 kobiet codziennie gwałconych w takich miejscach). Nasze podwórko=nasze sprawy!!! Pozdro!!! |
|
Aneciak [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-10 21:23:50 |
Dedykacja - for whom? Ze skojarzeń... "Gwałt jest niemożliwy. Kobieta szybciej biega z zadartą spódnicą od mężczyzny ze spuszczonymi spodniami". Ktoś tam...... Pozdrawiam. Aneciak. |
|
Cruk [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-15 17:16:46 |
Dedykacja :) Drogie feministki:) Oswieccie mnie szarego zuczka ktory nie pojmuje waszej ideologii... do czeg owy dązycie??? chcecie być na równi z meską cześcią??? dlaczego wydaje sie wam że byc inną niz mezczyzna znaczy byc gorszą?? chcecie mniec takie same prawa jak mezszczyzna? OKI nie ma sprawy ale w dupie mam w tym momecie wszelkie zasady ktorymi powinien odrozniac sie prawdziwy facet od scierwa ktory nie zasluguje na kobiete. Kobieta nie może byc taka jak facet nie dla teog ze jest gorsza tylko dlatego ze tak dziala natura kobieta uzupelnia faceta i na odwrut(ja bez kobiety wiecej niz dwa tygodnie nie wytrzymam:P) w natuze mezczyzny lezy aby sprawowadz powiedzmy wladze a w natuze kobiety spoczywa odpowiedzialnosc za potomstwo...wy juz jestescie wazniejesze od meskiej czesci...bez was populacja ludzka by nie istniala facet sam nic by nie zdzialal...gdyby nie mial w was poparcia...gdybyscie nie urodzily mu Einstein'a, Edisona...nie rozumiem... pozdr Cruk |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-15 21:13:51 |
Dedykacja :) > dlaczego wydaje sie wam że byc inną niz mezczyzna znaczy byc > gorszą?? to nie nam się wydaje, tylko niektórym facetom :) > tak dziala natura kobieta uzupelnia faceta i na odwrut nikt temu nie przeczy > (ja bez kobiety wiecej niz dwa tygodnie nie wytrzymam:P) moje wyrazy współczucia... ;> > w natuze mezczyzny lezy aby sprawowadz powiedzmy wladze a w natuze kobiety spoczywa odpowiedzialnosc za potomstwo... bez urazy, ale to kiepski przykład....władzę lubimy wszyscy, a poczucie odpowiedzialności za potomstwo nie jest wrodzone, to społeczeństwo nam je wpaja w procesie socjalizacji, skutecznie lub nie...niezależnie od płci :) > wy juz jestescie wazniejesze od meskiej czesci...bez was > populacja ludzka by nie istniala facet sam nic by nie zdzialal...gdyby nie > mial w was poparcia...gdybyscie nie urodzily mu Einstein'a, Edisona...nie > rozumiem... no i znowu sprowadzasz wszystko do rodzenia.... > pozdr > Cruk trzym się cieplutko :) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-16 18:05:52 |
Dedykacja :) > bez urazy, ale to kiepski przykład....władzę lubimy wszyscy, a poczucie > odpowiedzialności za potomstwo nie jest wrodzone, to społeczeństwo nam je > wpaja w procesie socjalizacji, skutecznie lub nie...niezależnie od płci > :) E-e. Instynkt macierzyński, jak sama nazwa wskazuje, jest instynktem. Występuje u zdecydowanej większości kobiet naturalnie i z procesem socjalizacji nie ma nic wspólnego. Ojciec zaś instynktu takiego nie posiada i faktycznie musi się go nauczyć (albo i nie)... Pzdr. LOKI |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-18 09:54:59 |
Dedykacja :) > E-e. Instynkt macierzyński, jak sama nazwa wskazuje, jest instynktem. > Występuje u zdecydowanej większości kobiet naturalnie i z procesem > socjalizacji nie ma nic wspólnego. Ojciec zaś instynktu takiego nie > posiada i faktycznie musi się go nauczyć (albo i nie)... A ja myślę, że są ludzie, którzy ten instynkt mają i tacy, którzy nie mają, niezależnie od płci. Poprostu dziewczynki się uczy, że mają opiekować się dziećmi, a chłopców, że nie muszą. Myślę, że w obecnym stadium rozwoju cywilizacji sprowadzanie poczucia odpowiedzialności za potomstwo wyłącznie do kobiecego instynktu opiekuńczego jest przestarzałe. Są przecież fatalne matki i wspaniali ojcowie, a brak możliwości karmienia piersią o niczym nie przesądza ;) > Pzdr. > LOKI truskawkowo ;) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-19 09:34:14 |
Dedykacja :) A myśl sobie, co chcesz, ale biologii nie zaprzeczysz ;-) U zarania człowieczeństwa samiec zazwyczaj miał swój harem i odpowiadał za dostarczenie haremowi pożywienia i ogólnie za jego bezpieczeństwo - samice zaś miały się właśnie opiekować potomstwem... potem prawa się trochę pozmieniały, ale facetom nadal została we krwi poligamia, a kobietom instynkt macierzyński. I nie mów mi czasem, że jestem niepoprawny politycznie - to po prostu biologia. A że facet może się NAUCZYĆ opieki nad dzieckiem i robić to równie fachowo jak kobieta to inna sprawa ;-) Pozdrawiam Cię czereśniowo! LOKI |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-19 13:45:17 |
Dedykacja :) > A myśl sobie, co chcesz, ale biologii nie zaprzeczysz ;-) paradoksalnie najbardziej naturalnym zachowaniem człowieka jest bezustanna walka z naturą i biologią...inaczej już dawno byśmy wymarli :) > U zarania człowieczeństwa samiec zazwyczaj miał swój harem i odpowiadał za > dostarczenie haremowi pożywienia i ogólnie za jego bezpieczeństwo - samice > zaś miały się właśnie opiekować potomstwem... potem prawa się trochę > pozmieniały, ale facetom nadal została we krwi poligamia, a kobietom > instynkt macierzyński. tak mi się wydaje, że zaranie człowieczeństwa jakiś czas temu minęło ;) Kobiety też bywają poligamiczne, to nie zależy od płci tylko od upodobań....a facetom zostało we krwi postrzeganie kobiet przez pryzmat macicy, macierzyństwa i rzekomo powszechnego instynktu opiekuńczego :))))) > I nie mów mi czasem, że jestem niepoprawny politycznie - to po prostu > biologia. ale bagatelizujesz ewolucję...mamy cywilizację dość rozwiniętą... Chodzi mi o to, że instynkt opiekuńczy mają obie płcie, ale w związku z rozwojem opieki socjalnej i innymi tkimi ulegnie on stopniowemu "rozrzedzeniu". Nie musi już być tak silny i powszechny jak w epoce kamienia, bo nie ma aż tak wielu zagrożeń dla młodych...nie grozi nam wyginięcie, ale raczej przeludnienie, więc myślę, że instynkt osłabnie. :) > A że facet może się NAUCZYĆ opieki nad dzieckiem i robić to > równie fachowo jak kobieta to inna sprawa ;-) a myślisz, że kobiety rodzą się z umiejętnością zmiany pieluch, karmienia i kąpania ? Mojej mamie nauka zajęła kwartał ;) > Pozdrawiam Cię czereśniowo! > LOKI No ... sezon czereśniowy w pełni :) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-21 00:54:58 |
Dedykacja :) > paradoksalnie najbardziej naturalnym zachowaniem człowieka jest bezustanna > walka z naturą i biologią...inaczej już dawno byśmy wymarli :) Wszystko zależy od poziomu tejże walki - poziom psychiczny nie jest najlepszym wyborem - walka z naturą przy jego pomocy udaje się tylko nielicznym (na przykład Nadahowi, hihihi)... > tak mi się wydaje, że zaranie człowieczeństwa jakiś czas temu minęło ;) Z punktu widzenia ewolucji czas, który minął od owego "zarania" jest niesamowicie krótki. Zbyt krótki, by biologia mogła się poważnie zmienić. Zmiany na tak krótkiej przestrzeni czasowej mogą być tylko kosmetyczne (np. dalsze zwiększanie skomplikowania mózgu, zmiany wieku dojrzewania, zmiany układu odpornościowego - te zachodzą najszybciej, bo najszybciej weryfikuje je dobór naturalny - etc.) ;-) > Kobiety też bywają poligamiczne, to nie zależy od płci tylko od > upodobań....a facetom zostało we krwi postrzeganie kobiet przez pryzmat > macicy, macierzyństwa i rzekomo powszechnego instynktu opiekuńczego > :))))) Poligamia kobiet jest statystycznie rzadsza niż mężczyzn. > ale bagatelizujesz ewolucję...mamy cywilizację dość rozwiniętą... Zdaje się, że to Ty bagatelizujesz ewolucję. Biologiczną :-P > Chodzi mi o to, że instynkt opiekuńczy mają obie płcie, Nieprawda. > ale w związku z > rozwojem > opieki socjalnej i innymi tkimi ulegnie on stopniowemu "rozrzedzeniu". > Nie musi już być tak silny i powszechny jak w epoce kamienia, bo nie ma aż > tak wielu zagrożeń dla młodych...nie grozi nam wyginięcie, ale raczej > przeludnienie, więc myślę, że instynkt osłabnie. :) Na to trzeba przynajmniej dziesiątek tysięcy lat, moja droga ;-) > a myślisz, że kobiety rodzą się z umiejętnością zmiany pieluch, karmienia > i kąpania ? > Mojej mamie nauka zajęła kwartał ;) Ale rodzą się z instykntem macierzyńskim. Chcą się opiekować dzieckiem. Kochają je. Mężczyzna poczatkowo najczęściej patrzy na dziecko jak na konkurencję dla zainteresowania kobiety. Czuje się przez nie zagrożony i boi się, że gdy kobieta zacznie się zajmować bachorem, przestanie się troszczyć o niego... to zupełnie inne podejście ;-) Facet musi się miłości do dziecka NAUCZYĆ. Kobieta czuje ją instynktownie ;-) > No ... sezon czereśniowy w pełni :) Dzisiaj się tak nażarłem czereśniami, że dostałem ostrej sraczki :-P Pozdrawiam zatem linuksowo :-P LOKI |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-22 09:57:56 |
Dedykacja :) > > paradoksalnie najbardziej naturalnym zachowaniem człowieka jest > bezustanna > > walka z naturą i biologią...inaczej już dawno byśmy wymarli :) > > Wszystko zależy od poziomu tejże walki - poziom psychiczny nie jest > najlepszym wyborem sprecyzuj :) > Z punktu widzenia ewolucji czas, który minął od owego "zarania" jest > niesamowicie krótki. Zbyt krótki, by biologia mogła się poważnie zmienić. ale sam przyznajesz, że różne rzeczy zmieniają się w różnym tempie :) Uważam, że moje spekulacje są tak samo prawdopodobne, jak każde inne. Biorąc pod uwagę stan niewiedzy naukowców z punktu widzenia wiedzy całkowitej, moja niewiedza jest niewiele większa...przecież wszystko się może zdarzyć, nie ? ;> > Poligamia kobiet jest statystycznie rzadsza niż mężczyzn. to stwierdzenie dotyczy ilości, nie dowodzi, że ktoś ma poligamię w genach a ktoś nie, nadal twierdzę, że to kwestia gustu :) > Zdaje się, że to Ty bagatelizujesz ewolucję. Biologiczną :-P nie bagatelizuję, rozważam możliwości :) > > Chodzi mi o to, że instynkt opiekuńczy mają obie płcie, > > Nieprawda. prawda i już, wrrrrrrrrrrrr > Na to trzeba przynajmniej dziesiątek tysięcy lat, moja droga ;-) niekoniecznie, dlaczego zakładasz, że tempo zmian musi być stałe ? > > a myślisz, że kobiety rodzą się z umiejętnością zmiany pieluch, > karmienia > > i kąpania ? > > Mojej mamie nauka zajęła kwartał ;) > > Ale rodzą się z instykntem macierzyńskim. niektóre tak, niektóre nie... > Chcą się opiekować dzieckiem. > Kochają je. Mężczyzna poczatkowo najczęściej patrzy na dziecko jak na > konkurencję dla zainteresowania kobiety. Czuje się przez nie zagrożony i > boi się, że gdy kobieta zacznie się zajmować bachorem, przestanie się > troszczyć o niego... to zupełnie inne podejście ;-) Facet musi się miłości > do dziecka NAUCZYĆ. Kobieta czuje ją instynktownie ;-) myślę, że ostro uogólniasz... > Dzisiaj się tak nażarłem czereśniami, że dostałem ostrej sraczki :-P twój układ trawienny mnie nie interesuje, właściwie nazwijmy rzecz po imieniu... gówno mnie to obchodzi :))))))))) > Pozdrawiam zatem linuksowo :-P > LOKI pozdrawiam również :) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-23 01:17:53 |
Dedykacja :) > sprecyzuj :) Już precyzuję... Otóż zmienić pewne cechy biologiczne jest o wiele łatwiej przy pomocy manipulacji genetycznych, ingerencji w żywy organizm, czy to elektromechanicznych, czy chemicznych, niż wykorzystując psychikę... co wcale nie neguje faktu, że to ostatnie jest jak najbardziej możliwe ;-) > ale sam przyznajesz, że różne rzeczy zmieniają się w różnym tempie :) Owszem. Ale tak istotne sprawy tak szybko się NIE zmieniają. Modyfikacje na tak krótkiej przestrzeni czasu mogą być naprawdę jedynie minimalne... zwłaszcza że człowiek ma bardzo długi jak na zwierzęta cykl reprodukcyjny... > Uważam, że moje spekulacje są tak samo prawdopodobne, jak każde inne. > Biorąc pod uwagę stan niewiedzy naukowców z punktu widzenia wiedzy > całkowitej, moja niewiedza jest niewiele większa...przecież wszystko się > może zdarzyć, nie ? ;> Za dużo Anity Lipnickiej... ROTFL! > to stwierdzenie dotyczy ilości, nie dowodzi, że ktoś ma poligamię w genach > a ktoś nie, nadal twierdzę, że to kwestia gustu :) U wszystkich znanych zwierząt obyczaje seksualne są uwarunkowane genetycznie. Nie widzę przyczyn, dla których inaczej miałoby być u ludzi ;-) > nie bagatelizuję, rozważam możliwości :) Aha :-) > prawda i już, wrrrrrrrrrrrr Fakty naukowe mówią co innego. > niekoniecznie, dlaczego zakładasz, że tempo zmian musi być stałe ? Nie musi. Ale na pewno zmiany ewolucyjne nie zachodzą na przestrzeni kilkudziesięciu pokoleń... > niektóre tak, niektóre nie... W większości jednak tak - chociaż różny jest wiek, w którym tenże instynkt się budzi ;-) > myślę, że ostro uogólniasz... Owszem ;-) > twój układ trawienny mnie nie interesuje, właściwie nazwijmy rzecz po > imieniu... > gówno mnie to obchodzi :))))))))) No nie bądź niekoleżeńska!!! I skrobnij jakiegoś priva od czasu do czasu ;-) Wielki buziak! LOKI |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-25 12:45:44 |
już mnie to męczy...może EOT ? > wcale nie neguje faktu, że to ostatnie jest jak najbardziej możliwe ;-) i bardzo słusznie, że nie negujesz ;> > zwłaszcza że człowiek ma bardzo długi jak na zwierzęta cykl > reprodukcyjny... co nie przeszkodziło człowiekowi rozmnożyć się niewiarygodnie, w przeciwieństwie do zwierzątek o krótszym cyklu.....Myślę, że kwestia nie w długości, ale w samoświadomości człowieka....my wiemy, że się zmieniamy wobec czego możemy zmiany przyspieszać lub starać się je zwalczyć.... Mając na względzie powyższe, wnoszę jak na wstępie :) >> wszystko może zdarzyć, nie ? ;> > > Za dużo Anity Lipnickiej... ROTFL! Nie obrażaj mnie :/ To nie Lipnicka tylko LadyPank :)))) > U wszystkich znanych zwierząt obyczaje seksualne są uwarunkowane > genetycznie. Nie widzę przyczyn, dla których inaczej miałoby być u ludzi > ;-) Ależ nikt nie zaprzecza ! Człowiek ma wkodowaną genetycznie możliwość bycia poligamicznym, jeśli mu to odpowiada. Znam sporo pań skaczących z kwiatka na kwiatek i nazwij to jak chcesz, dla mnie to poligamia....wobec czego twoja teoria pada :))))))))))) > Fakty naukowe mówią co innego. patrz: tarrant. Dokładnie o to mi chodziło. btw. fakty naukowe mówią również, że człowiek ma dużo wspólnych genów z bananem, a mimo to w okresie dojrzewania nie robi się żółty, miękki i słodziutki ;) > Nie musi. Ale na pewno zmiany ewolucyjne nie zachodzą na przestrzeni > kilkudziesięciu pokoleń... a dlaczegóż by nie ? jak już mówiłam, wszystko być może na tym pięknym świecie :> Nauka nie rozwinęła się jeszcze na tyle, żebyś mógł mi zaprzeczyć :))))) > W większości jednak tak - chociaż różny jest wiek, w którym tenże instynkt > się budzi ;-) niom > No nie bądź niekoleżeńska!!! > I skrobnij jakiegoś priva od czasu do czasu ;-) jestem od jakiegoś czasu bardzo koleżeńska, ale opowieści o swoich wucetowych przygodach zachowaj dla siebie :))))) > Wielki buziak! > LOKI byle bez czosnku.....pa ;) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-26 00:18:04 |
już mnie to męczy...może EOT ? > i bardzo słusznie, że nie negujesz ;> :-D :-D :-D > co nie przeszkodziło człowiekowi rozmnożyć się niewiarygodnie, w > przeciwieństwie do zwierzątek o krótszym cyklu..... To nie to - po prostu człowiek pokonał swoich wrogów naturalnych. Nie ma w tym nic niezwykłego - gdy organizm przestaje mieć problemy ze strony innych organizmów, zaczyna się mnożyć. Widac to choćby na przykładzie królików zawleczonych do Australii... > Myślę, że kwestia nie w > długości, ale w samoświadomości człowieka....my wiemy, że się zmieniamy > wobec czego możemy zmiany przyspieszać lub starać się je zwalczyć.... A dupa jaś za przeproszeniem. Wyobrażasz sobie stosowanie u człowieka metod doboru i selekcji jak u psów rasowych? Był taki jeden, co sobie wyobrażał, tylko mu nie wyszło... Adolf miał na imię... Natomiast faktycznie realne wydaje się, że niedługo ("niedługo" jest tu pojęciem bardzo względnym) zaczniemy sami świadomie modyfikować własne geny > Mając na względzie powyższe, wnoszę jak na wstępie :) Znaczy się wnosisz o EOT? Nie ma sprawy ;-) Skoro Cię to męczy... > Nie obrażaj mnie :/ To nie Lipnicka tylko LadyPank :)))) Lady Pank: "Pokręciło mi się w głowie" chciałaś zaśpiewać? :-] > Ależ nikt nie zaprzecza ! Człowiek ma wkodowaną genetycznie możliwość > bycia poligamicznym, jeśli mu to odpowiada. Znam sporo pań skaczących z > kwiatka na kwiatek i nazwij to jak chcesz, dla mnie to poligamia....wobec > czego twoja teoria pada :))))))))))) No :-P W zasadzie jak się lepiej nad tym zastanowić, to nawet u innych gatunków "haremiastych" samice mają tendencje do puszczania się - tyle że samce tego nie tolerują ;-) > patrz: tarrant. Dokładnie o to mi chodziło. Chyba mu odpisałem :-P > btw. fakty naukowe mówią również, że człowiek ma dużo wspólnych genów z > bananem, a mimo to w okresie dojrzewania nie robi się żółty, miękki i > słodziutki ;) Ale biochemię ma miejscami identyczną... A pomiędzy nami a innymi naczelnymi pokrewieństwo jest naprawdę spore ;-) > a dlaczegóż by nie ? jak już mówiłam, wszystko być może na tym pięknym > świecie :> Nauka nie rozwinęła się jeszcze na tyle, żebyś mógł mi > zaprzeczyć :))))) Dlaczego? Dlatego, że to przeczy matematyce, moja kochana. Ewolucja działa na ślepo - wypróbowując różne modele. Lepsze przeżywają, gorsze umierają. Żeby było zabawniej, prawdopodobieństwo, że jakaś mutacja będzie korzystna i będzie się miała szansę rozprzestrzenić w populacji jest baaardzo baaardzo niskie! Tempo ewolucji jest z punktu widzenia długości życia ludzkiego ślimacze... > niom Cieszę się, że się zgadzasz :-D > jestem od jakiegoś czasu bardzo koleżeńska, ale opowieści o swoich > wucetowych przygodach zachowaj dla siebie :))))) Dzięki za priva - liczę na jeszcze :-* > byle bez czosnku.....pa ;) Truskawkowy :-D LOKI |
|
tarrant [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-24 07:27:36 |
Dedykacja :) Mężczyzna poczatkowo najczęściej patrzy na dziecko jak na > konkurencję dla zainteresowania kobiety. Czuje się przez nie zagrożony i > boi się, że gdy kobieta zacznie się zajmować bachorem, przestanie się > troszczyć o niego... to zupełnie inne podejście ;-) gdyby poświęcał bachorowi tyle siebie, co kobieta, ona również mogłaby poczuć się zagrożona (zakładam, że jeszcze jej na podręcznym banku nasienia zależy ;)) > Facet musi się miłości > do dziecka NAUCZYĆ. Kobieta czuje ją instynktownie ;-) można na to spojrzeć z innej strony. powiedzmy, że z instynktem rodzą się oboje, tylko proces socjalizacji silnie tłumi go u mężczyzn (generalizując). |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-25 00:07:59 |
Dedykacja :) > gdyby poświęcał bachorowi tyle siebie, co kobieta, ona również mogłaby > poczuć się zagrożona (zakładam, że jeszcze jej na podręcznym banku > nasienia zależy ;)) :-D :-D :-D > można na to spojrzeć z innej strony. powiedzmy, że z instynktem rodzą się > oboje, tylko proces socjalizacji silnie tłumi go u mężczyzn > (generalizując). Nie, Tarrant. Właśnie o to chodzi, że nie ;-) Mężczyzna NIE MA instynktu macierzyńskiego. Jeśli obserwacje ludzi wydają Ci się niewiarygodne ze względu na duży wpływ kultury i niewiarygodne wydają Ci się również badania "kultur" prehistorycznych, to przypatrz się na resztą naczelnych, w tym najbliższe nam szympansy, czy goryle - nigdzie tam nie znajdziesz samców opiekujących się potomstwem ;-) Pzdr. LOKI |
|
tarrant [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-26 04:30:52 |
Dedykacja :) najpierw niech ktoś mi zdefiniuje instynkt macierzyński. jest to chęć posiadania dziecka, czy zespół zachowań umożłiwiający opiekę nad dzieckiem? a może jeszcze coś? za tłumieniem instynktu w procesie socjalizacji być może przemawia fakt, że u kobiet widoczny jest spadek zainteresowania posiadaniem i wychowaniem potomstwa. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-27 15:17:57 |
Dedykacja :) > najpierw niech ktoś mi zdefiniuje instynkt macierzyński. jest to chęć > posiadania dziecka, czy zespół zachowań umożłiwiający opiekę nad > dzieckiem? a może jeszcze coś? Ja to widzę w dwóch aspektach - aspekt pierwszy - potrzeba posiadania dziecka, aspekt drugi - w przypadku jego posiadania pęd do opieki nad nim i wielka miłość do niego. > za tłumieniem instynktu w procesie socjalizacji być może przemawia fakt, > że u kobiet widoczny jest spadek zainteresowania posiadaniem i wychowaniem > potomstwa. Hmm... zastanawiam się cały czas nad tymi kwestiami ewolucyjnymi dyskutowanymi gdzie indziej - bo w sumie w tej kwestii może zadziałać teoria chaosu - malutka zmiana w genach może wywołać gigantyczną zmianę w społeczeństwie, a co za tym idzie w procesie socjalizacji... no ale mimo wszystko kwestia opieki nad dziećmi to nie tylko uwarunkowanie kulturowe, ale również (a właściwie przede wszystkim) kwestia czysto biologicznych instynktów... ...i jak to wyważyć? Nie mam pojęcia :-P Pzdr. LOKI |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-06-26 15:54:30 |
Dedykacja :) > najpierw niech ktoś mi zdefiniuje instynkt macierzyński. jest to chęć > posiadania dziecka, czy zespół zachowań umożłiwiający opiekę nad > dzieckiem? I jedno i drugie. a może jeszcze coś? Nie. Kobietom się wydaje, że jest coś jeszcze, ale tak na prawdę już nic nie ma. > za tłumieniem instynktu w procesie socjalizacji być może przemawia fakt, > że u kobiet widoczny jest spadek zainteresowania posiadaniem i wychowaniem > potomstwa. I to zupełny spadek. |
|
Blodeuwedd [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-08 02:33:28 |
Dedykacja :) > Ale rodzą się z instykntem macierzyńskim. Chcą się opiekować dzieckiem. > Kochają je. Mężczyzna poczatkowo najczęściej patrzy na dziecko jak na > konkurencję dla zainteresowania kobiety. Czuje się przez nie zagrożony i > boi się, że gdy kobieta zacznie się zajmować bachorem, przestanie się > troszczyć o niego... to zupełnie inne podejście ;-) Facet musi się miłości > do dziecka NAUCZYĆ. Kobieta czuje ją instynktownie ;-) Pozwól, że powiem ci coś o instynkcie macieżyńskim. Nikt, powtarzam NIKT, się z nim nie rodzi. Ów instynkt jest skutkiem działania hormonów - w szczególności oksytocyny odpowiedzialnej za wywołanie laktacji PO PORODZIE. I dopiero wtedy jakikolwiek instynk może się ujawnić, bądź nie. Zależnie od gospodarki hormonalnej kobiety. Jeżeli zaś twierdzisz, że mężczyzna musi się UCZYĆ miłości do dziecka, to chyba nigdy nie widziałeś świeżoupieczonych tatusiów na oddziale dla osesków. Pozdrawiam |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-08 12:23:32 |
Dedykacja :) > Pozwól, że powiem ci coś o instynkcie macieżyńskim. Nikt, powtarzam NIKT, > się z nim nie rodzi. Uprawiasz czepialstwo (nie)stosow(a)ne... mam na myśli to, że osobnik rodzi się z zapisanymi w genach mechanizmami, które wyzwolą instynkt macierzyński w odpowiednim momencie... różnica pomiędzy aktywnym instynktem macierzyńskim, a tym, z czym się kobieta rodzi, jest mniej więcej taka, jak pomiędzy odpaloną Mozillą, a nierozpakowaną installką Mozilli leżącą gdzieś na dysku ;-) > Ów instynkt jest skutkiem działania hormonów - w > szczególności oksytocyny odpowiedzialnej za wywołanie laktacji PO > PORODZIE. I dopiero wtedy jakikolwiek instynk może się ujawnić, bądź nie. > Zależnie od gospodarki hormonalnej kobiety. Nie do końca tak jest, jak mówisz. Oprócz samego instynktu macierzyńskiego pojawia się mocna potrzeba posiadania dziecka, którą można uznać za element owego instynktu. Poza tym śmiem twierdzić (ale tu już nie opieram się na żadnych konkretnych danych, a jedynie sobie gdybam), że kobiety (w odpowiednim wieku, a więc na pewno nie jest to wiek zbliżony do średniej wieku tutejszych forumowiczów) bardzo często na widok obcych dzieci w wózkach doznają pozytywnych emocji i gdyby zdarzyła się koniecznosć zaopiekowania takim dzieckiem, sprawiłoby jej to nawet przyjemność... > Jeżeli zaś twierdzisz, że > mężczyzna musi się UCZYĆ miłości do dziecka, to chyba nigdy nie widziałeś > świeżoupieczonych tatusiów na oddziale dla osesków. > Pozdrawiam Uhm... szkoda, że nie ma męskiego odpowiednika słowa "macierzyństwo" (TVN bodajże kiedyś wymyślił "ojcierzyństwo", ale raczej się to nie przyjęło)... bo to, co miałem na myśli najwygodniej byłoby wyrazić stwierdzeniem, że wprawdzie miłość do dziecka może się u ojca pojawić bardzo szybko, ale jako taki instynkt macierzyński (a więc czysto biologiczny popęd, czysto biologiczna potrzeba opiekowania się dzieckiem) u niego nie występuje. Przepraszam za nieprecyzyjne sformułowanie ;-) Pozdrawiam! LOKI |
|
Blodeuwedd [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-08 15:22:14 |
Dedykacja :) Uprawiasz czepialstwo (nie)stosow(a)ne... mam na myśli to, że osobnik rodzi się z zapisanymi w genach mechanizmami, które wyzwolą instynkt macierzyński w odpowiednim momencie... różnica pomiędzy aktywnym instynktem macierzyńskim, a tym, z czym się kobieta rodzi, jest mniej więcej taka, jak pomiędzy odpaloną Mozillą, a nierozpakowaną installką Mozilli leżącą gdzieś na dysku ;-) Czyżby? U niektórych kobiet, nawet tych, które bardzo chciały mieć dzieci, zamiast istynktu macieżyńskiego pojawia się depresja poporodowa - spowodowana nieprawidłowościami w gospodarce hormonalnej kobiety. W skrajnych wypadkach kobieta może czuć obrzydzenie na widok własnego dziecka. To tak jakby przy instalowaniu Mozilli zawiesił ci się komp :-) > Nie do końca tak jest, jak mówisz. Oprócz samego instynktu macierzyńskiego > pojawia się mocna potrzeba posiadania dziecka, którą można uznać za > element owego instynktu. Potrzeba posiadania dziecka jest jak potrzeba posiadania różowej bluzki - jedni ją mają, inni nie. A tak poważnie, kobieta i mężczyzna posiadają taką samą potrzebę przekazania swoich genów. Z tą różnicą, że kobiety w większości zdają z niej sobie sprawę (może to kwestia wpływu społeczeństwa), a mężczyźni nie zawsze. Rodzimy się po to by wydać na świat potomstwo. To biologiczny cel naszego istnienia. Kobieta mówi: "chcę mieć dziecko" - mężczyzna mówi: "chce uprawiać seks bez prezerwatywy". Wychodzi na jedno. Wiem, że powiesz, że faceci uprawiają seks dla czystej przyjemności (kobiety też). Zgoda, ale sensem biologicznym seksu jest spłodzenie potomstwa. Czujesz pociąg seksualny, bo uwolnił ci się testosteron. Testosteron ci się uwolnił, bo masz przekazać swoje geny kolejnemu pokoleniu. Zauważyłeś czasami, że jakaś kobieta raz na jakiś czas wydaje ci się atrakcyjniejsza niz kiedyindziej? Nie umiesz wytłumaczyć dlaczego masz ochotę się z nią przespać? Pewnie dlatego, że owuluje. Twoja podświadomość to wyczuwa i powoduje uwalnianie związków wywołujących twoje podniecenie. Wszystko jest wyłącznie chemią. Poza tym śmiem twierdzić (ale tu już nie opieram > się na żadnych konkretnych danych, a jedynie sobie gdybam), że kobiety (w > odpowiednim wieku, a więc na pewno nie jest to wiek zbliżony do średniej > wieku tutejszych forumowiczów) bardzo często na widok obcych dzieci w > wózkach doznają pozytywnych emocji i gdyby zdarzyła się koniecznosć > zaopiekowania takim dzieckiem, sprawiłoby jej to nawet przyjemność... Tak. Przez pół godziny. Z opieką nad dzieckiem wiążą się przykre obowiązki - pieluchy, wstawanie w nocy, stres związany z zagrożeniem zespołem nagłej śmierci łóżeczkowej itp. Kobiety zazwyczaj są w stanie wypełniać te obowiązki tylko w stosunku do własnych dzieci. Obce na dłuższą metę je denerwują. Tylko nieliczna grupa kobiet charakteryzuje się tak silną reakcją na widok cudzego dziecka, że wywołuje to u nich laktację, a więc wydzielanie oksytocyny - są to tzw. mamki. Takie specyficzne jednosti występują wśród wszystkich ssaków. > Uhm... szkoda, że nie ma męskiego odpowiednika słowa "macierzyństwo" (TVN > bodajże kiedyś wymyślił "ojcierzyństwo", ale raczej się to nie > przyjęło)... bo to, co miałem na myśli najwygodniej byłoby wyrazić > stwierdzeniem, że wprawdzie miłość do dziecka może się u ojca pojawić > bardzo szybko, ale jako taki instynkt macierzyński (a więc czysto > biologiczny popęd, czysto biologiczna potrzeba opiekowania się dzieckiem) > u niego nie występuje. Za męską miłość romantyczną (czyli bez pociągu seksualnego) odpowiada neuronefryna, serotonina i dopamina. Za miłość erotyczną - testosteron. Tak więc wszystkie nasze uczucia, emocje mają podłoże czysto biologiczne. [Jestem na biol-chemie - skrzywienie zawodowe :-)] Poza tym potrzeba opieki nad dzieckiem nie równa się miłości do niego. Chęć opiekowania się dzieckiem wynika z instynktu stadnego. Dziecko jest częścią stada i należy je chronić, ale nie trzeba go przy okazji kochać. Ani mężczyna ani kobieta nie przejdą obojętnie obok dziecka porzuconego na śmietniku, bo biologia nakazuje nam zapewnić bezpieczeństwo przedstawicielowi własnego gatunku. Pozdrawiam |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-08-08 23:57:12 |
Dedykacja :) > Czyżby? U niektórych kobiet, nawet tych, które bardzo chciały mieć dzieci, > zamiast istynktu macieżyńskiego pojawia się depresja poporodowa - > spowodowana nieprawidłowościami w gospodarce hormonalnej kobiety. W > skrajnych wypadkach kobieta może czuć obrzydzenie na widok własnego > dziecka. To tak jakby przy instalowaniu Mozilli zawiesił ci się komp :-) Zgadza się. Niemniej jednak mozillę można zainstalować jeszcze raz, a depresja poporodowa jak sama nazwa wskazuje jest poporodowa i mija z czasem. Mimo wszystko jednak depresja poporodowa jest patologią, a nie normą ;-) > Potrzeba posiadania dziecka jest jak potrzeba posiadania różowej bluzki - > jedni ją mają, inni nie. Potrzeba posiadania różowej bluzki nie ma podłoża w biologii. Ja bym tę potrzebę (znaczy posiadania dziecka, nie bluzki) raczej porównał do popędu seksualnego, czy głodu... Znane są przypadki, gdy bezpłodnym matkom z niemożności posiadania własnego dziecka tak waliło na czapę, że porywały cudze dzieci :-P :-P :-P > A tak poważnie, kobieta i mężczyzna posiadają > taką samą potrzebę przekazania swoich genów. Zgadza się. Niemniej jednak ewolucja promowała u Homo sapiens model haremowy w którym mężczyzna ma zapłodnić jak najwięcej samic i zapewnić im ogólne bezpieczeństwo, a na kobiecie spoczywa cały ciężar odchowania potomka. Kultura nieco zmodyfikowała ten model, niemniej jednak sprawia on, że instynkt macierzyński dużo silniej wykształcony jest u żeńskiej części populacji ;-) > Z tą różnicą, że kobiety w > większości zdają z niej sobie sprawę (może to kwestia wpływu > społeczeństwa), a mężczyźni nie zawsze. Rodzimy się po to by wydać na > świat potomstwo. To biologiczny cel naszego istnienia. Kobieta mówi: "chcę > mieć dziecko" - mężczyzna mówi: "chce uprawiać seks bez prezerwatywy". > Wychodzi na jedno. Zgadza się :-) > Wiem, że powiesz, że faceci uprawiają seks dla czystej > przyjemności (kobiety też). Zgoda, ale sensem biologicznym seksu jest > spłodzenie potomstwa. Czujesz pociąg seksualny, bo uwolnił ci się > testosteron. Testosteron ci się uwolnił, bo masz przekazać swoje geny > kolejnemu pokoleniu. Zauważyłeś czasami, że jakaś kobieta raz na jakiś > czas wydaje ci się atrakcyjniejsza niz kiedyindziej? Nie umiesz > wytłumaczyć dlaczego masz ochotę się z nią przespać? Pewnie dlatego, że > owuluje. Twoja podświadomość to wyczuwa i powoduje uwalnianie związków > wywołujących twoje podniecenie. Wszystko jest wyłącznie chemią. 1. Nie podświadomość wyczuwa, ino narząd Jacobsona :-P 2. Akurat u Homo sapiens seks nieprokreacyjny jest immanentną cechą biologii gatunku. Podobnie jest u delifnów oraz szympansów (zwłaszcza bonobo). Seks cementuje związki międzyludzkie i bywa uprawiany tylko dla przyjemności. > Tak. Przez pół godziny. Z opieką nad dzieckiem wiążą się przykre obowiązki > - pieluchy, wstawanie w nocy, stres związany z zagrożeniem zespołem nagłej > śmierci łóżeczkowej itp. Kobiety zazwyczaj są w stanie wypełniać te > obowiązki tylko w stosunku do własnych dzieci. Obce na dłuższą metę je > denerwują. Tylko nieliczna grupa kobiet charakteryzuje się tak silną > reakcją na widok cudzego dziecka, że wywołuje to u nich laktację, a więc > wydzielanie oksytocyny - są to tzw. mamki. Takie specyficzne jednosti > występują wśród wszystkich ssaków. :-) > Za męską miłość romantyczną (czyli bez pociągu seksualnego) odpowiada > neuronefryna, serotonina i dopamina. Zgadza się. > Za miłość erotyczną - testosteron. Nie do końca. Testosteron warunkuje powstanie popędu płciowego (wraz z hormonami gonadotropowymi przysadki mózgowej), niemniej jednak wcale go nie ukierunkowuje. Tak więc również i tu odpowiedzialne stają się "zwykłe" neurotransmitiery i neuromodulatory, które ukierunkowują pożądanie w stronę jednej osoby ;-) > Tak więc wszystkie nasze uczucia, emocje mają podłoże czysto biologiczne. Zgadza się. > [Jestem na biol-chemie - skrzywienie zawodowe :-)] Dostałem się na biologię na UJ, skończyłem w tym roku biol-chem w V LO w Krakowie, biologia jest moją życiową pasją (zwłaszcza myrmekologia - http://www.myrmekologia.prv.pl - ale także socjobiologia) - jestem skrzywiony jeszcze bardziej :-P :-P :-P > Poza tym potrzeba > opieki nad dzieckiem nie równa się miłości do niego. Chęć opiekowania się > dzieckiem wynika z instynktu stadnego. Dziecko jest częścią stada i należy > je chronić, ale nie trzeba go przy okazji kochać. Ani mężczyna ani kobieta > nie przejdą obojętnie obok dziecka porzuconego na śmietniku, bo biologia > nakazuje nam zapewnić bezpieczeństwo przedstawicielowi własnego gatunku. Niemniej jednak instynkt opieki nad dzieckiem (a więc macierzyński) jest silniej wykształcony u kobiet ;-) Pierwotnie instynkt altruistycznej pomocy działał tylko w obrębie stada, które zazwyczaj tworzyły blisko spokrewnione osobniki i altruizm był tu uzasadniony korzyścią genetyczną... ale obecnie stado rozumiane jako niewielka grupa, której podstawą są stosunki rodzinne, praktycznie nie istnieje i altruizm ten poniekąd stracił rację bytu, w skrajnych przypadkach (jak ten z zaopiekowaniem się zupełnie obcym dzieckiem) zmniejszając przystosowanie genetyczne jednostki. Zresztą o ile pierwszy odruch w tym przypadku pewnie byłby taki, jak mówisz, to raczej nikt nie podjąłby się dalszej opieki nad bachorem ;-) Pozdrawiam! LOKI |
|
MKJ [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-07-02 19:02:56 |
Dedykacja :) Feminizm feminizmem ale wszelkie radykalne działania i gadanina(tzw feminazizm) czyli to, co niektóre kobiety uprawiają, doprowadzają do mdłości. Chcecie równouprawnienia - od dzis nie przepuszczamy przodem w drzwiach... Aha - przymusowa służba wojskowa dla kobiet... równouprawnienie=równe prawa i obowiązki... |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-07-03 16:12:05 |
Dedykacja :) > Feminizm feminizmem ale wszelkie radykalne działania i gadanina(tzw > feminazizm) czyli to, co niektóre kobiety uprawiają, doprowadzają do > mdłości. niom, fanatyzm szkodzi zdrowiu :) > Chcecie równouprawnienia - od dzis nie przepuszczamy przodem w > drzwiach... tak jakby pierwszeństwo w drzwiach było rzeczywiście wielkim przywilejem.... przodem puszcza się najmniej wartościowe jednostki, żeby zbadały teren :))))) a zresztą cholernie upraszczasz > Aha - przymusowa służba wojskowa dla kobiet... a ja myślę, że jakakolwiek służba wojskowa to bzdura, jeśli już ktoś bardzo chce, to tylko na ochotnika :) Wykręcałabym się od woja niezależnie od płci....jak tysiące młodych ludzi > równouprawnienie=równe prawa i obowiązki... Święte słowa :) Tylko, czy mężczyźni tym obowiązkom sprostają ;> Niefanatycznie pozdrawiam :) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















