Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-06 - 01:22:47
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Izavela 2004-06-28 - 12:00:25
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Myszołów 2004-06-06 - 16:44:03
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-06 - 20:44:13
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-06 - 21:34:19
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-07 - 18:09:17
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-07 - 21:16:05
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-08 - 09:26:28
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-08 - 09:35:44
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-08 - 15:42:46
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-08 - 16:27:49
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-08 - 19:32:50
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-08 - 22:07:43
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-08 - 23:01:44
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-09 - 01:04:53
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-09 - 01:49:09
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Marcin93 2004-06-09 - 02:21:25
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-10 - 00:39:52
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Marcin93 2004-06-10 - 01:14:17
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 14:01:13
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-10 - 00:55:36
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-11 - 08:57:25
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Wiktor 2004-06-11 - 10:06:14
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-12 - 11:38:40
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-12 - 15:06:46
 Doom zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-13 - 00:34:25
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-09 - 14:47:42
 Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-10 - 00:59:21
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-09 - 02:49:03
 dopisek
vortex 2004-06-09 - 02:56:14
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-09 - 14:50:50
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 09:42:35
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Myszołów 2004-06-09 - 14:53:18
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 17:46:21
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-09 - 15:00:08
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-11 - 09:40:29
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-11 - 13:33:51
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-12 - 02:32:00
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 09:17:56
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-09 - 17:23:10
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-11 - 08:14:48
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-11 - 14:52:52
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 09:07:15
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-09 - 14:55:35
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-11 - 09:02:12
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
RAUBER 2004-06-11 - 13:29:16
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-08 - 15:38:25
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Myszołów 2004-06-06 - 22:24:31
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-07 - 01:33:10
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Cień 2004-06-07 - 13:14:01
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-07 - 23:59:58
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-08 - 15:58:14
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-09 - 00:54:37
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-09 - 03:11:37
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-10 - 00:46:44
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-10 - 15:21:17
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-11 - 01:13:18
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-11 - 03:59:53
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-12 - 11:31:26
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-12 - 15:24:38
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-13 - 00:39:30
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-13 - 14:31:15
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-09 - 18:57:40
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Locutus 2004-06-10 - 01:28:33
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-10 - 09:14:12
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
hacel 2004-06-10 - 19:33:32
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-12 - 00:39:33
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
hacel 2004-06-19 - 20:13:48
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-21 - 00:27:16
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
hacel 2004-06-21 - 18:49:00
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-21 - 19:41:33
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
hacel 2004-06-21 - 22:13:16
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-21 - 23:57:40
 Kluczowe pytanie
Locutus 2004-06-22 - 02:37:55
 Punkt widzenia
Luca 2004-06-22 - 10:05:06
 Punkt widzenia
hacel 2004-06-22 - 23:30:07
 Uważne słuchanie podstawą dyskusji
Luca 2004-06-23 - 13:17:58
 Uważne słuchanie podstawą dyskusji
hacel 2004-06-23 - 18:47:27
 Punkt widzenia
hacel 2004-06-23 - 14:13:32
 Punkt widzenia
Locutus 2004-06-23 - 23:24:06
 Punkt widzenia
Locutus 2004-06-23 - 01:21:13
 Punkt widzenia
Luca 2004-06-23 - 13:25:47
 Punkt widzenia
Locutus 2004-06-23 - 23:16:33
 Punkt widzenia
Luca 2004-06-25 - 13:23:53
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Locutus 2004-06-11 - 00:46:56
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-12 - 00:31:44
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Locutus 2004-06-12 - 12:23:10
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Luca 2004-06-14 - 11:31:35
 Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Locutus 2004-06-15 - 00:52:40
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 09:28:48
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Cień 2004-06-09 - 17:52:56
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Locutus 2004-06-10 - 01:10:09
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Sanguine 2004-06-06 - 16:55:09
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-06 - 20:25:31
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-06 - 21:13:19
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Sanguine 2004-06-07 - 09:17:48
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
NightRose 2004-06-06 - 17:11:29
 farfocel wicznie zywy
lance 2004-06-07 - 14:08:08
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
midiana 2004-06-06 - 19:43:37
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
vortex 2004-06-06 - 20:47:07
 Punkcik zwany Amorgen :-D
Amorgen 2004-06-06 - 21:26:03
 pedofil party
lance 2004-06-07 - 16:15:09
 pedofil party
Amorgen 2004-06-07 - 16:25:02
 pedofil party
Amorgen 2004-06-07 - 16:25:02
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Baal\' Zebub 2004-06-06 - 22:41:24
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Tomasz 2004-06-07 - 01:23:43
 FFF - Fight For Freedom!
Locutus 2004-06-07 - 01:27:34
 FFF - Fight For Freedom!
Doom 2004-06-08 - 09:50:54
 FFF - Fight For Freedom!
Locutus 2004-06-09 - 00:50:58
 FFF - Fight For Freedom!
Doom 2004-06-09 - 09:37:05
 FFF - Fight For Freedom!
Locutus 2004-06-10 - 00:51:29
 FFF - Fight For Freedom!
Doom 2004-06-11 - 08:49:21
 FFF - Fight For Freedom!
Locutus 2004-06-12 - 11:36:14
 FFF - Fight For Freedom!
Doom 2004-06-12 - 14:40:32
 FFF - Fight For Freedom!
Locutus 2004-06-13 - 00:31:32
 FFF - Fight For Freedom!
Doom 2004-06-16 - 14:11:57
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Slanesh 2004-06-07 - 10:40:48
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Lectus 2004-06-11 - 00:19:56
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Cień 2004-06-07 - 13:33:07
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Doom 2004-06-09 - 11:05:49
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Cruk 2004-06-07 - 16:13:14
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Lectus 2004-06-11 - 00:17:02
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Cruk 2004-06-12 - 14:50:47
 trup pieszczotliwie zwany mięskiem
Tinnovem 2004-06-07 - 16:40:27
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
elisa 2004-06-11 - 01:57:21
 Ogień, brzytwa, dialektyka - byle opór.
E g o 2004-06-11 - 13:51:44
 Ogień, brzytwa, dialektyka - byle opór.
Doom 2004-06-12 - 01:33:45
 Ogień, brzytwa, dialektyka - byle opór.
Locutus 2004-06-12 - 12:49:36
 Następny krótkowidz znalazł się :]
E g o 2004-06-14 - 12:36:07
 Wzrok mam doskonały!!!
Locutus 2004-06-15 - 01:23:39
 Ech.
E g o 2004-06-16 - 10:34:21
 Ech.
Locutus 2004-06-16 - 17:38:04
 Proponuje uważnie czytać!
Doom 2004-06-16 - 14:44:55
 Bunt dla buntu ? Nie !
E g o 2004-06-14 - 12:32:48
 Bunt! Kilka powodów.
Sabinit 2004-06-15 - 10:43:48
 Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Religius 2004-07-10 - 20:49:32
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
01:22:47

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami i każdy z tych osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu.
Jak wiemy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a wiele tych punków musi znajdować się w najgłębszych i najciemniejszych czeluściach piekieł, gdyż chyba nikt nie zauważył że nazywając się satanistą, wstąpił pod banderę jednego z największych buntowników jaką znała ludzkość.  
Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to przeciw czemu/komu się buntujemy?
Buntujemy się przeciw bogu!  
Chwila, to nie modne i wyświechtane. W średniowieczu takich kozaków było na pęczki.
Buntujemy się przeciw Kościołowi!
Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie.
Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro nazywasz się Satanistą.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Izavela
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-28
12:00:25

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to  
> przeciw czemu/komu się buntujemy?
> Buntujemy się przeciw bogu!  
> Chwila, to nie modne i wyświechtane. W średniowieczu takich kozaków było  
> na pęczki.
> Buntujemy się przeciw Kościołowi!
> Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie.
> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  





Od wielu lat bunt jest czymś odmiennym... Często jest czymś przeklętym, czymś o czym się nie mówi głośno, albo czymś co jest złe i niedobre ... Jednak każdy z nas ma prawo do swojego buntu... Do swojego zdania, poglądów i natury...  
Moim zdaniem bunt wcale nie jest zły... Bunt jest drogą do celu,  jest 'życiem'... Drogą trudną męczącą ale skuteczną... Bunt jest po prostu zupełnie odmiennym zdaniem... To nie jest wcale łamanie zasad...  
Bunt zawsze wiąże się z tolerancją... Ludzie, dla których telewizor jest bogiem, lub ci którzy akceptują obecne zasady zawsze nie będą tolerować buntowników... Dla nich oni są źli... To właśnie ich trzeba olać i zawsze iść własną drogą, własnym buntem...Osoby kóre umieją samodzielnie myśleć , nie idą odrazu wyznaczoną drogą są wielkie to one mogą cos zdziałąć w życiu... Ja chcę mieć poprostu możliwośc "Czynienia woli swej" na tyle ile jest to możliwe , po cp miec Boga nad sobą ? Ale czy ja się przeciw niemu buntuje , nie. Ja poprostu go nieuznaje .  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
16:44:03

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

Pytanie jest bardzo dobre, i każdy kto nazywa siebie satanistą (tylko czemu piszesz to z dużej litery?) powinien je sobie zadać.  

Buntuję się przeciw temu, co ogranicza wolność. Zaznaczam od razu, uprzedzając pytania i komentarze, że nie popadam w paranoję walki o wolność za wszelką cenę; nie mam przymusu walki czy buntu, który - paradoksalnie - tą wolność ogranicza.  

Buntuję się przeciw temu, co ogranicza wolność wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba. Przeciw niczemu innemu nie warto się chyba buntować.... Ale oczywiście mogę się mylić.

Pozdrawiam

Myszołów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
20:44:13

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
  
>  
> Buntuję się przeciw temu, co ogranicza wolność.  


W XXI wieku co nam ogranicza wolność, bo jakoś nic nie przychodzi mi do głowy?
Jeśli chcesz to pracujesz, uczysz się i pijesz piwko.
To kim zostaniemy zależy od naszych predyspozycji, które mogą nas ograniczać. I to może przeciw nim się tak naprawdę buntujemy, oceniając innych przez pryzmat swoich kompleksów.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
21:34:19

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> W XXI wieku co nam ogranicza wolność, bo jakoś nic nie przychodzi mi do  
> głowy?
> Jeśli chcesz to pracujesz, uczysz się i pijesz piwko.
> To kim zostaniemy zależy od naszych predyspozycji, które mogą nas  
> ograniczać. I to może przeciw nim się tak naprawdę buntujemy, oceniając  
> innych przez pryzmat swoich kompleksów.  

jeśli moge sie wciąć to powiem że system nas ogranicza przez swoją wszechobecność, podejrzewam że gdyby było miejsce (łatwo dostępne) gdzie możnaby ucieć, nie być nielegalnym, stworzyć własne prawa, i żyć dokładnie tak jak sie chce, to pewnie nie byłoby buntowników :P i pewnie każdy żyłby w jednoosobowym państwie :P

ogranicza nas przede wszystkim ludzka głupota, która płodzi chore prawa, lub źłe przestrzeganie dobrych praw

moja koleżanka chciałaby zamieszkać w lesie i zyć z polowań, ale nie może bo nikt jej na to nie pozwoli, zaraz będzie leśniczy, eksmisja, biurokracja. Przecież mieszkając w Polsce musi przestrzegać polskich praw, ale gdzie może sie udać żęby zyć tak jak naprawde chce?

powiesz że kompromisy życia w społeczeńswie, a ja powiem że skutki nadmiernej ekspansji państw i przeludnienia :P a po drugie nie każdy zgadza sie na takie kompromisy

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
18:09:17

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> jeśli moge sie wciąć to powiem że system nas ogranicza przez swoją  
> wszechobecność

Nadeal nie rozumiem jak system nas może ograniczać i co dokładnie rozumiesz pod pojęciem system? Jeśli chodzi o twoją koleżankę to wyobraź sobie, że ona w lesie zamieszkała i wcina upolowane zwierządka, po jakimś czasie w lesie nie ma dzików i innych jemu podobnych. Twoja koleżanka była wolna i robiła to co chciała, nikt jej nie przeszkadzał a moje wnuki na oczy zwierzaka nie zobaczą bo strawiła je twoja przyjaciółka.I co ty na to?


, podejrzewam że gdyby było miejsce (łatwo dostępne) gdzie  
> możnaby ucieć, nie być nielegalnym, stworzyć własne prawa, i żyć dokładnie  
> tak jak sie chce

Jakoś komuny hipisowskie nie przetrwały stety:)

, to pewnie nie byłoby buntowników :P i pewnie każdy żyłby  
> w jednoosobowym państwie :P

To nastąpiła by anarchia. Po za tym już tak kiedyś było i marzeniem ówczesnych ludzi było jakie kolwiek prawo, które unormuje ludzkie zachowania i obowiązki.
Ludzie biegali z kamieniami i polowali na mamuty i na siebie.  

> ogranicza nas przede wszystkim ludzka głupota, która płodzi chore prawa,  
> lub źłe przestrzeganie dobrych praw

Ewentualnie chorą interpretacje prawa.



> powiesz że kompromisy życia w społeczeńswie, a ja powiem że skutki  
> nadmiernej ekspansji państw i przeludnienia :P a po drugie nie każdy  
> zgadza sie na takie kompromisy

Anarchia jest dobra tylko wtedy kiedy spełni rolę czyścca przed nowym swiatem;)

> pozdrawiam
ja również
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
21:16:05

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Nadeal nie rozumiem jak system nas może ograniczać i co dokładnie  
> rozumiesz pod pojęciem system?  

system to zbiór elementów i relacji miedzy nimi zawartych, odnosząc to do społeczeństwa systemem jest prawo ustawowe i prawo moralne, jest ono narzucane z góry, ogranicza wolność, tylko że czasem jest to ograniczenie logiczne i właściwe jak np: nie zabijaj, a czasem czysto umowne i czasem drażniące, jak np: granice

system sam w sobie nie ogranicza, ograniczają jego wady

> Jeśli chodzi o twoją koleżankę to wyobraź  
> sobie, że ona w lesie zamieszkała i wcina upolowane zwierządka, po jakimś  
> czasie w lesie nie ma dzików i innych jemu podobnych. Twoja koleżanka była  
> wolna i robiła to co chciała, nikt jej nie przeszkadzał a moje wnuki na  
> oczy zwierzaka nie zobaczą bo strawiła je twoja przyjaciółka.I co ty na  
> to?

buhhahahahaha ludzie wiele wieków żywili sie z tego co upolowali, moja koleżanka nie byłaby temu winna, to społeczeństwo samo w sobie jest temu winne, przeludnienie, masowe wycinanie zwierząt, poza tym wiem że ona by nie przesadzała z polowaniami

> Jakoś komuny hipisowskie nie przetrwały stety:)

hehehe :) a kto tu mówi o komunach hipisowskich, państwa powstały z małych plemion, grupek ludzi którzy stworzyli własne prawa, język, terytorium, teraz już nie da sie tego powtórzyć bo już nie zostało miejsca :P

> To nastąpiła by anarchia.  

anarchia poza granicami, nikt nikomu nie kazałby wyjeżdżać, ci co by sie godzili na aktualny stan rzeczy mogliby zostać przecież

> Po za tym już tak kiedyś było i marzeniem  
> ówczesnych ludzi było jakie kolwiek prawo, które unormuje ludzkie  
> zachowania i obowiązki.
> Ludzie biegali z kamieniami i polowali na mamuty i na siebie.  

prawa same w sobie są dobre, ale zdarzają sie złe prawa :P na bliskim wschodzie kobieta nie może prawie nic, musi pracować i jeszcze za to obrywa, jest traktowana jak zwierze, jest to ich system wartości, czy ogranicza wolność kobiet? oczywiście

> Ewentualnie chorą interpretacje prawa.

owszem

> Anarchia jest dobra tylko wtedy kiedy spełni rolę czyścca przed nowym  
> swiatem;)

na wszelki wypadek powiem że nie jestem za anarchią, a nawet jestem jej przeciwny, w momencie zlikwidowania praw powstaną rządy silniejszego i ogólnie nie da sie normalnie żyć, prawa są niezbędne społeczeństwu, jednak będe sie sprzeciwiał prawom kretyńskim i złym, oraz ludzkiej głupocie

>  
> > pozdrawiam
>  ja również
pozdrawiam ponownie  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
09:26:28

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

>  
> na wszelki wypadek powiem że nie jestem za anarchią, a nawet jestem jej  
> przeciwny, w momencie zlikwidowania praw powstaną rządy silniejszego

No właśnie,czy nie czas najwyższy aby do władzy dostali się ludzie silni a nie kretyni. Problem niestety  powstaje w momencie kiedy trzeba znaleźć tego silnego. Każdy za takiego się ma i ty i ja i mister Lepper.
Być może sposób ,,rekrutacji" mógł by narzucić cechy charakteru odpowiednie dla prowadzenia rządu.


i  
> ogólnie nie da sie normalnie żyć, prawa są niezbędne społeczeństwu, jednak  
> będe sie sprzeciwiał prawom kretyńskim i złym, oraz ludzkiej głupocie

No to przed tobą praca syzyfowa.
Chyba, że sam zaczniesz ustalać prawa ale wtedy znajdzie się jakiś drugi vortex, który zacznie produkować bomby domowej roboty;))  

> >  
> > > pozdrawiam
> >  ja również
> pozdrawiam ponownie  
    jak wyżej
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-08
09:35:44

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> No właśnie,czy nie czas najwyższy aby do władzy dostali się ludzie silni a  
> nie kretyni. Problem niestety  powstaje w momencie kiedy trzeba znaleźć  
> tego silnego. Każdy za takiego się ma i ty i ja i mister Lepper.
> Być może sposób ,,rekrutacji" mógł by narzucić cechy charakteru  
> odpowiednie dla prowadzenia rządu.

sporo mogłyby zmieniać wybory uzupełniające, pół składu wymienić i po poroblemie, tyle że LepPeR rozpieprzy wszystko w kwartał, a potem będziemy sie pogrążać
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
15:42:46

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> sporo mogłyby zmieniać wybory uzupełniające, pół składu wymienić i po  
> poroblemie, tyle że LepPeR rozpieprzy wszystko w kwartał, a potem będziemy  
> sie pogrążać

dawno temu w Chinach były egzaminy na ... (kurde zapomnialem słowa i nie wiem czy dobrze powiem, na urzędników? na polityków? :P ooo chyba mam, na posady państwowe, tak chyba jest najlepiej)  :) rewelacyjna sprawa

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-08
16:27:49

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
>  
> > sporo mogłyby zmieniać wybory uzupełniające, pół składu wymienić i po  
>  
> > poroblemie, tyle że LepPeR rozpieprzy wszystko w kwartał, a potem  
> będziemy  
> > sie pogrążać
>  
> dawno temu w Chinach były egzaminy na ... (kurde zapomnialem słowa i nie  
> wiem czy dobrze powiem, na urzędników? na polityków? :P ooo chyba mam, na  
> posady państwowe, tak chyba jest najlepiej)  :) rewelacyjna sprawa

to jest niezłe ale destabilizuje sytuację, ciągłość polityki przedsiębiorstwa/urzędu, ograniczyłbym się do wyborów uzupełniających do parlamentu, rad itp spraw, co dwa lata :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
19:32:50

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> to jest niezłe ale destabilizuje sytuację, ciągłość polityki  
> przedsiębiorstwa/urzędu, ograniczyłbym się do wyborów uzupełniających do  
> parlamentu, rad itp spraw, co dwa lata :)

podaj przykład jak to by miało wyglądać

a egzaminy świadczyłyby o tym czy rządzą nami osoby kompetentne, nie mówie o przedsiębiortwiach bo to temat na zupełnie inną rozmowe, poza tym mówie czysto teoretycznie bo zdaje sobie sprawe żę w Polsce nic co jest dobre nie wejdzie wcześniej niż po 50 latach rozpatrywania i zastanawiania sie :P

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-08
22:07:43

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
>  
> > to jest niezłe ale destabilizuje sytuację, ciągłość polityki  
> > przedsiębiorstwa/urzędu, ograniczyłbym się do wyborów uzupełniających  
> do  
> > parlamentu, rad itp spraw, co dwa lata :)

powiedzmy że w każdy ostatni weekend lutego co 2 lata odbywają sie wybory uzupełniające gdzie wymienia się 230 posłów i 50 senatorów, kadencja oczywiście czteroletnia, po nastepnych dwóch latach wymiana drugiej grupy...

tak z innej beczki
zastanawiam sie jakby wyglądała scena polityczny gdyby senat twożyli przezydenci miast wojewódzkich i po jednym senatorze wybieranym w województwie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
23:01:44

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> powiedzmy że w każdy ostatni weekend lutego co 2 lata odbywają sie wybory  
> uzupełniające gdzie wymienia się 230 posłów i 50 senatorów, kadencja  
> oczywiście czteroletnia, po nastepnych dwóch latach wymiana drugiej  
> grupy...

ale to nie zmieniałoby faktu żę nadal moglibyśmy być rządzeni przez kretynów :P to tylko inna forma wybierania

> tak z innej beczki
> zastanawiam sie jakby wyglądała scena polityczny gdyby senat twożyli  
> przezydenci miast wojewódzkich i po jednym senatorze wybieranym w  
> województwie

oj nie powiem Ci bo nic z tego nie pamietam, jak jest teraz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-09
01:04:53

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> ale to nie zmieniałoby faktu żę nadal moglibyśmy być rządzeni przez  
> kretynów :P to tylko inna forma wybierania

prawda, kretyni będą się zmieniać, koryto jest jedno tylko inne świnie przy nim siedzą hehehe, koryto warto skrócić i unieatrakcyjnić, a ta forma bardziej by pasowała do nastrojów społecznych, chociaż z drugiej strony politycy bawili by się w sądaże i robili takie głupoty że bym osiwiał do reszty
w tym społeczeństwie 3/4 uprawnionych do głosowania nie powinno mieć do niego prawa ze względu na zanik szarych komórek

  
> > tak z innej beczki
> > zastanawiam sie jakby wyglądała scena polityczny gdyby senat twożyli  
>  
> > przezydenci miast wojewódzkich i po jednym senatorze wybieranym w  
> > województwie
>  
> oj nie powiem Ci bo nic z tego nie pamietam, jak jest teraz?

cały czas 100 dekli w izbie du(y)mania którzy się modlą przed obradami, powinnno się tą izbę rozgonić bo i tak nic nie wnosi poza kosztami utrzymania, no chyba że wprowadić ją jako organ dbający o rozwój regionalizacji kraju, niech zasiadają tam prezydenci miast wojewódzkich i koniec
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
01:49:09

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Im krótszy okres międzyelekcyjny, tym gorzej. Zauważ, że wszelkie w miarę przemyślane działania podejmowane są mniej-więcej w środku kadencji. Na początku i na końcu zaś dominują działania populistyczne - a jaki w skutkach dla gospodarki jest populizm chyba nie trzeba tłumaczyć - przy wyborach co dwa lata chyba już w ogóle nie byłoby w miarę mądrych decyzji, które i tak są straszną rzadkością, a wyłącznie lepperiada i kiełbasa wyborcza...

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
02:21:25

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Im krótszy okres międzyelekcyjny, tym gorzej. Zauważ, że wszelkie w miarę  
> przemyślane działania podejmowane są mniej-więcej w środku kadencji. Na  
> początku i na końcu zaś dominują działania populistyczne

No sorry, Loki, ale nie słyszałeś chyba nigdy o czymś takim, jak tyrania
status quo;-))) Wynikiem tego, że w Polsce podejmuje się strategiczne
decyzje DOPIERO w połowie kadencji jest fakt, że żadna reforma nie
została dokończona...

> - a jaki w  
> skutkach dla gospodarki jest populizm chyba nie trzeba tłumaczyć - przy  
> wyborach co dwa lata chyba już w ogóle nie byłoby w miarę mądrych decyzji,  
> które i tak są straszną rzadkością, a wyłącznie lepperiada i kiełbasa  
> wyborcza...

No właśnie tego w naszym sielskim zaścianku nie rozumiem;-))) Na kiego
oni zaraz po wyborach kontynuują kampanię? Z rozpędu? ROTFL!!!
Przecież właśnie czas na początku kadencji jest czas na najciąższe decyzje,
których pozytywne skutki pojawią się dopiero za rok, czy dwa. To kwestia
zwykłej taktyki, jak i kwestia tej nieszczęsnej tyranii aparatu administracyjnego,
który boi się wszelkich zmian i robi wszystko, żeby je blokować, ale na początku
jest jeszcze słaby i sparaliżowany strachem przed nową ekipą. Te pierwsze
6-9 m-cy, to jedyny czas na trudne, strategiczne decyzje...
  
> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
00:39:52

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> No sorry, Loki, ale nie słyszałeś chyba nigdy o czymś takim, jak tyrania
> status quo;-))) Wynikiem tego, że w Polsce podejmuje się strategiczne
> decyzje DOPIERO w połowie kadencji jest fakt, że żadna reforma nie
> została dokończona...

Wyobraź sobie, że mogłoby być tak, że żadna reforma nawet nie zostałaby ROZPOCZĘTA ]:->
  
> No właśnie tego w naszym sielskim zaścianku nie rozumiem;-))) Na kiego
> oni zaraz po wyborach kontynuują kampanię? Z rozpędu? ROTFL!!!

Bo chcą przez chwilę pokazać wyborcom, że warto ich było wybrać. Taka gra psychologiczna na którą "mądrzy" polacy łapią się jak muchy na lep...

> Przecież właśnie czas na początku kadencji jest czas na najciąższe  
> decyzje,
> których pozytywne skutki pojawią się dopiero za rok, czy dwa. To kwestia
> zwykłej taktyki, jak i kwestia tej nieszczęsnej tyranii aparatu  
> administracyjnego,
> który boi się wszelkich zmian i robi wszystko, żeby je blokować, ale na  
> początku
> jest jeszcze słaby i sparaliżowany strachem przed nową ekipą. Te  
> pierwsze
> 6-9 m-cy, to jedyny czas na trudne, strategiczne decyzje...

Powiedz to kolejnym ekipom rządzącym, a nie mnie :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
01:14:17

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Wyobraź sobie, że mogłoby być tak, że żadna reforma nawet nie zostałaby  
> ROZPOCZĘTA ]:->

Chcesz, żeby mnie mary senne dopadły??? LOL
  
> Bo chcą przez chwilę pokazać wyborcom, że warto ich było wybrać. Taka gra  
> psychologiczna na którą "mądrzy" polacy łapią się jak muchy na lep...

Loki, ta twoja gra psychopatyczna;-))) to nie ma wiele wspólnego
z rzeczywistością... To kwestia tego, że w Polsce wciąż mamy wielki
popyt na cuda, również polityczno-gospodarczej natury...
  
> Powiedz to kolejnym ekipom rządzącym, a nie mnie :-P

Oni i tak nie słuchają;-PPP Jakość polskiej polityki nie jest prostą
funkcją częstotliwości wyborów, a wielu innych czynników, m. in.
nieukształtowania systemu partyjnego, mizernej jakości polityków,
trudnego okresu gospodarczego, transformacji, niedoedukowania
społeczeństwa, czy choćby syndromu homo sovieticus;-)))
  
> Pzdr.
> LOKI

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
14:01:13

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Im krótszy okres międzyelekcyjny, tym gorzej. Zauważ, że wszelkie w miarę  
> przemyślane działania podejmowane są mniej-więcej w środku kadencji. Na  
> początku i na końcu zaś dominują działania populistyczne - a jaki w  
> skutkach dla gospodarki jest populizm chyba nie trzeba tłumaczyć - przy  
> wyborach co dwa lata chyba już w ogóle nie byłoby w miarę mądrych decyzji,  
> które i tak są straszną rzadkością, a wyłącznie lepperiada i kiełbasa  
> wyborcza...
>  
Chciałbym zauważyć, że państwa które działają w systemie prezydenckim funkcjonują sprawniej i mają większe szanse na rozwój ponieważ jest mniejsze ryzyko rozwodnienia czynności decyzyjnych. Państwa w których odgrywa dużą rolę sejm są stabilne lecz niestety mało dynamiczne a zmiany zachodzą tam w przeciągu paru lat(wariant optymistyczny bo w Polsce dla niektórych 15 lat to za mało). W krajach gdzie większą władzę posiada jednostka rozwój jest szybszy choć w takim systemie jest duża szansa, że załapiemy się na tyrana(Białoruś)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
00:55:36

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Wprowadźmy monarchię despotyczną!

ROTFL!

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
08:57:25

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Wprowadźmy monarchię despotyczną!
>  

Chyba nie uwarzasz, że monarchia jest gorsza od lepperiady, korupcji i ciągłych kłamstw.
Wolę despotę od idioty. Zresztą dla większości ludzi nie ma to większego znaczenia kto rządzi i jak. Będą siedzieć cicho dopuki będą mieli co pić, palić i ruchać. Damy im internet i iluzję swobodnego peplania.  

Igrzysk i chleba!!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-06-11
10:06:14

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Chyba nie uwarzasz, że monarchia jest gorsza od lepperiady, korupcji i  
> ciągłych kłamstw.

Ja tak uważam (przez "rz")

> Wolę despotę od idioty.

Proponuję zatem przenieść się do KRLD. Będziesz wiedział wtedy czym sie różnią rządy idiotów od rządu despoty. Tylko uważaj... <szept> ściany mają uszy...

Zresztą dla większości ludzi nie ma to większego  
> znaczenia kto rządzi i jak. Będą siedzieć cicho dopuki będą mieli co pić,  
> palić i ruchać. Damy im internet i iluzję swobodnego peplania.  
>  

To nie dla mnie. Ja wolę być głodny a wolny. Nigdy odwrotnie.

> Igrzysk i chleba!!!

Lwów i chrześcijan!! rotfl...

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
11:38:40

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Tylko gdzie znajdziesz despotę znającego się na wszystkim, na czym znać się należy we współczesnym państwie? Pojedynczego człowieka, który uzdrowi system opieki zdrowotnej, system emerytalny, wybuduje autostrady, zlikwiduje biurokrację, poprawi polskie prawo itede itepe?

Przy dzisiejszym poziomie skomplikowania znalezienie kogoś takiego wydaje się fikcją...

...ale gdyby się znalazł, to możemy robić tę monarchię ;-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
15:06:46

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Tylko gdzie znajdziesz despotę znającego się na wszystkim, na czym znać  
> się należy we współczesnym państwie? Pojedynczego człowieka, który uzdrowi  
> system opieki zdrowotnej, system emerytalny, wybuduje autostrady,  
> zlikwiduje biurokrację, poprawi polskie prawo itede itepe?
>  
> Przy dzisiejszym poziomie skomplikowania znalezienie kogoś takiego wydaje  
> się fikcją...
>  
> ...ale gdyby się znalazł, to możemy robić tę monarchię ;-)

Ten despota to psi cyc i turbo wałek:))
Ale zmienić mentalność luda to już coś a gdy zmienimy doły to góra też się dostosuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-13
00:34:25

Doom zwany pieszczotliwie satanistą
Utopista...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-09
14:47:42

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
> Im krótszy okres międzyelekcyjny, tym gorzej. Zauważ, że wszelkie w miarę  
> przemyślane działania podejmowane są mniej-więcej w środku kadencji. Na  
> początku i na końcu zaś dominują działania populistyczne - a jaki w  
> skutkach dla gospodarki jest populizm chyba nie trzeba tłumaczyć - przy  
> wyborach co dwa lata chyba już w ogóle nie byłoby w miarę mądrych decyzji,  
> które i tak są straszną rzadkością, a wyłącznie lepperiada i kiełbasa  
> wyborcza...

zgadzam się że im krótszy okres międzyelekcyjny tym gorzej, chociaż przykład USA gdzie takie wybory się przeprowadza pokazuje coś innego, tyle że oni mają faktyczną wolność gospodarczą a u nas są jaja, dupowate prawo pracy, przorośnięty social który muszą opłacać pracodwacy, podatek progresywny i inne kurestwa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
00:59:21

Locutus zwany pieszczotliwie satanistą
Ale z drugiej strony kontrola obywateli jest dużo większa w Hamieryce - i faktyczna wolność jest tam cokolwiek ograniczona :-/

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
02:49:03

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> prawda, kretyni będą się zmieniać, koryto jest jedno tylko inne świnie  
> przy nim siedzą hehehe, koryto warto skrócić i unieatrakcyjnić, a ta forma  
> bardziej by pasowała do nastrojów społecznych, chociaż z drugiej strony  
> politycy bawili by się w sądaże i robili takie głupoty że bym osiwiał do  
> reszty
> w tym społeczeństwie 3/4 uprawnionych do głosowania nie powinno mieć do  
> niego prawa ze względu na zanik szarych komórek

true true
nadal pozostaje przy egzaminach :P moznaby zrobić tak że dostaje sie ten co zdał odpowiedni egzamin (w nim też testy psychologiczne itp) tylko co by tu zrobić z liczbą miejsc? hmm można zrobić tak, zrobić pule tych co takowy egzamin zdali i są chętni i spośród nich wybierać :) to by było chyba ok

> cały czas 100 dekli w izbie du(y)mania którzy się modlą przed obradami,  
> powinnno się tą izbę rozgonić bo i tak nic nie wnosi poza kosztami  
> utrzymania, no chyba że wprowadić ją jako organ dbający o rozwój  
> regionalizacji kraju, niech zasiadają tam prezydenci miast wojewódzkich i  
> koniec

ehh, wszedzie są potrzebne świeże umysły bo stare to już z rozpędu nie myślą :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
02:56:14

dopisek

> true true
> nadal pozostaje przy egzaminach :P moznaby zrobić tak że dostaje sie ten  
> co zdał odpowiedni egzamin (w nim też testy psychologiczne itp) tylko co  
> by tu zrobić z liczbą miejsc? hmm można zrobić tak, zrobić pule tych co  
> takowy egzamin zdali i są chętni i spośród nich wybierać :) to by było  
> chyba ok
>  

i możnaby zakazać kampanii wyborczych bo co to niby jest? kurde jarmark? przy punktach wyborczych powinno być rzeczowo i obiektywnie napisane jakie kto ma wykrztałcenie, czego dokonał, co spieprzył, i na jaką ocene zdał egzamin o którym mowa powyżej, + rzeczowe poglądy (bez pierdolenia w stylu "wzrost gospodarczy" bo to kurde każdy zakłada, tylko w jaki sposób tego dokonać)

wystawienie tego dopiero w punkcie wyborczym to zły pomysł, za dużo lektury :P

możnaby publikować gdzieś taką liste, potem każdy by tylko wybrał, tych z którymi sie zgadza a spośród nich tych najkompetentniejszych i wsjo a nie kurde mydlenie oczu obiecankami w kampanii wyborczej

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-09
14:50:50

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
to chyba lepiej zatrudnić faktycznych specjalistów a tą bandę przy korycie rozgonić, zostawić po trzech reprezentantów województw jako cały parlament, sprywatyzować co się da żeby nie było pokus do przekrętów, ani kosztów utrzymania obciążających podatnika i finał ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
09:42:35

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
w tym społeczeństwie 3/4 uprawnionych do głosowania nie powinno mieć do  
> niego prawa ze względu na zanik szarych komórek

Prawa obywatelskie powinno się zabierać ludziom, którzy posuwają się w swej głupocie. Nagrodą i prestiżem powinno być prawo głosu a reszta kretynów powinna dostać chlubne miano niewolnika i związane z tym uprawnienia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
14:53:18

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Prawa obywatelskie powinno się zabierać ludziom, którzy posuwają się w  
> swej głupocie. Nagrodą i prestiżem powinno być prawo głosu a reszta  
> kretynów powinna dostać chlubne miano niewolnika i związane z tym  
> uprawnienia.

Cała ta dyskusja jest po prostu przygnębiająca.... kalectwo życiowe powinno być karane, a nie pielęgnowane, jak to ma miejsce w Polsce. Bycie obywatelem państwa socjalnego to jedna z większych klęsk, jakie mogą dotknąć człowieka myślącego. Niestety na zwycięstwo liberalizmu w naszym pięknym kraju musimy sobie jeszcze trochę poczekać. Lekko licząc jakieś 1000 lat.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
17:46:21

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
pięknym kraju musimy sobie jeszcze trochę poczekać. Lekko licząc jakieś  
> 1000 lat.  

Do jakiegoś kolejnego zbawiciela:)
Ale teraz na poważnie, przeciesz mamy kamienie z bruku i butelki z benzyną:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-09
15:00:08

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> >  w tym społeczeństwie 3/4 uprawnionych do głosowania nie powinno mieć do  
> > niego prawa ze względu na zanik szarych komórek
>  
> Prawa obywatelskie powinno się zabierać ludziom, którzy posuwają się w  
> swej głupocie. Nagrodą i prestiżem powinno być prawo głosu a reszta  
> kretynów powinna dostać chlubne miano niewolnika i związane z tym  
> uprawnienia.

święte słowa :)
osoby bierne i wykazujące postawy roszczeniowe nie powinny mieć prawa do głosowania, zróbmy małą symulację i pokombinujmy jak się to weryfikuje, czyli kto ma prawo do głosu a kto nie

na pewno prowadzący własną działalność pod warunkiem że:
- regularnie płacą podatki,
- nikomu nie zalegają z kasą,

kto jeszcze?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
09:40:29

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

>  
> święte słowa :)
> osoby bierne i wykazujące postawy roszczeniowe nie powinny mieć prawa do  
> głosowania, zróbmy małą symulację i pokombinujmy jak się to weryfikuje,  
> czyli kto ma prawo do głosu a kto nie
>  
> na pewno prowadzący własną działalność pod warunkiem że:
> - regularnie płacą podatki,
> - nikomu nie zalegają z kasą,
  
No to możemy pogadać :)  
Niestety ze świecą w dłoni trzeba szukać ,,uczciwych" przedsiębiorców a to dlatego że aby przetrwać w realiach polskiej polityki podatkowej trzeba zbankrutować!
Mała symulacja legalna : 1 pracownik 1600 na rączkę + zus i podatek to jakieś 800 pln
Zus od przedsiębiorcy 600 pod warunkiem, że roczny obrót nie przekroczy 14000
Następnie podatek od obrotu i podatek od dochodu.
Aby obrót był nie wielki czyli aby nie płacić wysokich haraczy(zus podatek od obrotu, dochodu) trzeba oszukiwać :) Jeżeli zostaniesz uczciwym przedsiębircą zostaniesz bankrutem. W Polsce firma większoś czasu i pieniędzy traci nie na walkę z konkurencją a na ucieczkę przed państwem.    


> kto jeszcze?

Każdy kto żyje udawadniając swoim zachowaniem że myśli. Takich jest niewielu i szybko ich nie znajdziemy. Większość ludzi jest zadowolona z takiego bytu w jakim egzystują. Na tym forum są ludzie którzy, jak piszą o sobie, siedzą cicho dopuki mają co jeść, pić i ruchać.  
A ja mam dość konsumentów którzy swoją wolność rozumieją jako wybór płatków owśanych a frytek.
Moim zdaniem świat jest w stanie wojny pernamentnej. Wojny nie o kraje a o umysły, dlatego tak trudno ją dostrzec. Nie ma w niej ofiar a tylko umysłowi kalecy, którzy swe rany leczą chlebem i igrzyskami.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-11
13:33:51

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Moim zdaniem świat jest w stanie wojny pernamentnej. Wojny nie o kraje a o  
> umysły, dlatego tak trudno ją dostrzec. Nie ma w niej ofiar a tylko  
> umysłowi kalecy, którzy swe rany leczą chlebem i igrzyskami.


kiedyś już tu podrzucałem mysl o stworzeniu nowej grupy społecznej, z nowym wychowaniem, myśleniem, powrotem do "wartości" itp
można z tego zrobić nowy wątek

pzdr

PS na ew odpowiedzi dam głos dopiero w niedzielę późnym wieczorem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
02:32:00

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
  
> kiedyś już tu podrzucałem mysl o stworzeniu nowej grupy społecznej

Nowa grupa społeczna- to miód na moje zmęczone uszy. Zmęczone bo muszą wysłuchiwać lewicowo-liberalnych skomleń. Mam pomysła! Jeżeli masz ochotę i czas napisz coś na spokojnie o tym zagadnieniu. Możemy wyminić się pomyslami na privie a puźniej walnąć nowy temat. Chcialbym żeby to zagadnienie było szczegółowo przegadane i nie ograniczało siętylko do haseł. Ja zacząłem coś plodzić ale może mi to potrwać z powodu braku czasu.

Pozdrawiam.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
09:17:56

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
>  
> dawno temu w Chinach były egzaminy na ... (kurde zapomnialem słowa i nie  
> wiem czy dobrze powiem, na urzędników? na polityków? :P ooo chyba mam, na  
> posady państwowe, tak chyba jest najlepiej)  :) rewelacyjna sprawa

Nie wydaje mi się, a to dla tego, że państwo jako system musi być organizmem myślącym samodzielnie i uczącym się na błędach. W momencie kiedy jakiś biurokrata ułoży test na polityka, będzie wszystko kierowane centralnie. Taki typ państwa nie ma prawa istnieć czego przykładem były CCCP. To społeczeństwo samo musi stworzyć procedury kontrolne, które będą miały wpływ na wybór rządzących. Właściwie mam tu na myśli postawy społeczne ale jakoś nie chcemi się wierzyć w mądrość ludu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
17:23:10

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

>  
> Nie wydaje mi się, a to dla tego, że państwo jako system musi być  
> organizmem myślącym samodzielnie i uczącym się na błędach. W momencie  
> kiedy jakiś biurokrata ułoży test na polityka, będzie wszystko kierowane  
> centralnie. Taki typ państwa nie ma prawa istnieć czego przykładem były  
> CCCP. To społeczeństwo samo musi stworzyć procedury kontrolne, które będą  
> miały wpływ na wybór rządzących. Właściwie mam tu na myśli postawy  
> społeczne ale jakoś nie chcemi się wierzyć w mądrość ludu...

nie o to chodzi, to nie był test poglądów politycznych ale test kwalifikacji, wiesz ja wole na stołku polityka kogoś kto wie co robi, zdaje sobie sprawe co to jest ekonomia, prawa rynku, zna mniej wiecej historie gospodarki światowej itp itd bo potem mamy takie kwiatuszki jak Samoobrona z Lepperem na czele, Begier co kurwikami patrzy na Anana Kofana, czy tego gościa z tej partii co potrącił osobe i jawnie krzyczał że nic mu nie zrobią. Może w szkołach chemii będzie uczyć elektyk z naszego osiedla :P Wiesz, do pewnych zajęć trzeba spełniać pewne wymogi


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
08:14:48

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Wiesz, do pewnych zajęć trzeba spełniać pewne wymogi

I tu się z tobą zgodzę, że każdy człowiek jest do czegoś stworzony. Akurat dzisiejsza polska scena polityczna powstała po to aby ją unicestwić.
Mi natomiast chodziło o to że każda kretyńska osoba która znalazła by się w polityce przez przypadek i wykazała się totalnym brakiem kompetencji powinna na trwałe zostać usunięta ze sceny politycznej w sposób godny kurwy. Tak osoba powinna być piętnowana za swoją głupotę.  
A tak na marginesie to nie wierze w uleczenie polskiej sceny politycznej. A tego typu dyskusje uważam za fanaberie wybujałej wyobraźni, zabawne choć potrzebne.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
14:52:52

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> I tu się z tobą zgodzę, że każdy człowiek jest do czegoś stworzony. Akurat  
> dzisiejsza polska scena polityczna powstała po to aby ją unicestwić.

nie powiedziałem że każdy jest do czegoś stworzony bo może sie znaleźć ktoś kto niczego nie umie :P ale o to że pewne wymogi powinny być

> Mi natomiast chodziło o to że każda kretyńska osoba która znalazła by się  
> w polityce przez przypadek i wykazała się totalnym brakiem kompetencji  
> powinna na trwałe zostać usunięta ze sceny politycznej w sposób godny  
> kurwy. Tak osoba powinna być piętnowana za swoją głupotę.  

nie wiem czy aż tak drastycznie ale sie zgadzam

> A tak na marginesie to nie wierze w uleczenie polskiej sceny politycznej.  
> A tego typu dyskusje uważam za fanaberie wybujałej wyobraźni, zabawne choć  
> potrzebne.
>  

Polska to w ogóle chory kraj, wszelkie dyskusje na temat polityki mówie raczej teoretycznie o przykładowym państwie, a nie o Polsce bo tutaj to nic normalnego nie przejdzie :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
09:07:15

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
, a potem będziemy  
> sie pogrążać

Z tym pogrążaniem to nie głupi pomysł. Dojdziemy do ustawowej granicy długu państwowego i konstytucja nakazuje maksymalne cięcia. Niestety to jest chyba jedynym sposobem na jakiekolwiek zmiany w tym pieorzonym państwie bo żaden z polityków nie chce zmiany.
Dlaczego nie chce? Bo mu procenty zaczną spadać szybciej:((
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-09
14:55:35

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Z tym pogrążaniem to nie głupi pomysł. Dojdziemy do ustawowej granicy  
> długu państwowego i konstytucja nakazuje maksymalne cięcia. Niestety to  
> jest chyba jedynym sposobem na jakiekolwiek zmiany w tym pieorzonym  
> państwie bo żaden z polityków nie chce zmiany.
> Dlaczego nie chce? Bo mu procenty zaczną spadać szybciej:((

bo politycy to bezjajeczne dupki, zero myślenia o interesie państwa za to o własnej "karierze", jak słyszę te głosy że biedni zarabiają za mało w stosunku do bogatych to mnie przekręca, że to bogaci powinni ponosić ciężar utrzymania państwa i łożyć na biedną żebrzącą hołotę, reprezentacja brudnej bandy biernych którzy jedyne co umieją to wrzeszczeć "złodzieje",  
jaki kraj tacy politycy qwa mać...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
09:02:12

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
  
> jaki kraj tacy politycy qwa mać...

Zmieńmy społeczeństwo a zmienią się elity. tak nie wiele do szczęścia potrzeba:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-06-11
13:29:16

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
>  
> > jaki kraj tacy politycy qwa mać...
>  
> Zmieńmy społeczeństwo a zmienią się elity. tak nie wiele do szczęścia  
> potrzeba:)  

zwarte oddziały, dużo worków i do lasu zanim będzie za późno, na dzień dobry zredukowałbym Posen do stanu 500 tys, rynek by się lekko rozżedził ale nie byłoby drechów, żuli i pijactwa....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
15:38:25

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> No właśnie,czy nie czas najwyższy aby do władzy dostali się ludzie silni a  
> nie kretyni. Problem niestety  powstaje w momencie kiedy trzeba znaleźć  
> tego silnego. Każdy za takiego się ma i ty i ja i mister Lepper.
> Być może sposób ,,rekrutacji" mógł by narzucić cechy charakteru  
> odpowiednie dla prowadzenia rządu.

nie o to mi chodziło mówiąc "rządy silniejszego", Ty masz chyba na myśli rządy madrzejszego, oczywiście że powinny być rządy ludzi inteligentnych i sprawiedliwych, a najlepiej żeby wszyscy tacy byli :P ale niestety głupota sie szerzy

>  
> No to przed tobą praca syzyfowa.
> Chyba, że sam zaczniesz ustalać prawa ale wtedy znajdzie się jakiś drugi  
> vortex, który zacznie produkować bomby domowej roboty;))  

hehe czy ja produkuje bomby domowej roboty? :D moje stanowisko polega na tym żę chce żyć w systemie który jest zdrowy, a z racji tego żę żyje w chorym systemie to chce mieć wpływ na jego zdrowienie. Syzyfowa praca? owszem będzie ciężko, ale nie zamierzam rezygnować tylko dlatego że będzie trudno

>  
> > >  
> > > > pozdrawiam
> > >  ja również
> > pozdrawiam ponownie  
>     jak wyżej
vice versa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
22:24:31

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
>  
> >  
> > Buntuję się przeciw temu, co ogranicza wolność.  
>  
>  
> W XXI wieku co nam ogranicza wolność, bo jakoś nic nie przychodzi mi do  
> głowy?

Jeśli nic Ci nie ogranicza wolności, to znaczy że jesteś bardzo szczęśliwym człowiekiem.

> To kim zostaniemy zależy od naszych predyspozycji, które mogą nas  
> ograniczać. I to może przeciw nim się tak naprawdę buntujemy, oceniając  
> innych przez pryzmat swoich kompleksów.  

Bardzo ładne. Chyba się nawet trochę nad tym pozastanawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
01:33:10

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> W XXI wieku co nam ogranicza wolność, bo jakoś nic nie przychodzi mi do  
> głowy?

Znaczy to, że albo jesteś obrzydliwie bogaty, albo ślepy.

Bo ograniczanie wolności może być na kilku poziomach. Zaczynając od prywatnego, o którym się często zapomina - a więc presji otoczenia, wyznającego konkretny system moralny - a kończąc na prawnym. Bo niestety polskie prawo w wyniku tego, że wpływ na jego tworzenie miał kler, w poważny sposób ogranicza wolność ludzką... wystarczy wymienić brak możliwości zawierania małzeństw homoseksualnych, karalność aborcji, eutanazji czy nielegalność narkotyków - a to tylko wierzchołek góry lodowej. I wszystkie te zabronione rzeczy spełniają podstawowe założenie satanistycznej dobrze pojętej wolności - nie krzywdzą innych.

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
13:14:01

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Bo ograniczanie wolności może być na kilku poziomach. Zaczynając od  
> prywatnego, o którym się często zapomina - a więc presji otoczenia,  
> wyznającego konkretny system moralny - a kończąc na prawnym. Bo niestety  
> polskie prawo w wyniku tego, że wpływ na jego tworzenie miał kler, w  
> poważny sposób ogranicza wolność ludzką... wystarczy wymienić brak  
> możliwości zawierania małzeństw homoseksualnych, karalność aborcji,  
> eutanazji czy nielegalność narkotyków - a to tylko wierzchołek góry  
> lodowej. I wszystkie te zabronione rzeczy spełniają podstawowe założenie  
> satanistycznej dobrze pojętej wolności - nie krzywdzą innych.

No niezupełnie - narkotyki są zależnie od rodzaju mniej lub bardziej toksyczne.     W interesie społeczeństwa jest by obywatele byli zdrowi i produktywni a nie leżeli zaćpani w rynsztoku i kosztowali krocie publiczną służbę zdrowia. Dość powiedzieć że cała kasa zarobiona na akcyzie tytoniowej nie pokrywa kosztów społecznych wynikłych ze szkodliwości palenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
23:59:58

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> No niezupełnie - narkotyki są zależnie od rodzaju mniej lub bardziej  
> toksyczne.     W interesie społeczeństwa jest by obywatele byli zdrowi i  
> produktywni a nie leżeli zaćpani w rynsztoku i kosztowali krocie publiczną  
> służbę zdrowia. Dość powiedzieć że cała kasa zarobiona na akcyzie  
> tytoniowej nie pokrywa kosztów społecznych wynikłych ze szkodliwości  
> palenia.

1. Jeżeli ktoś chce siebie niszczyć, niech się niszczy. Płaci składkę na ubezpieczenie - okej, leczenie mu się po prostu należy nawet jeśli choroba jest winą jego własnej głupoty - bo po prostu je sobie uczciwie opłacił. Nie płaci - niech zdycha.

2. Z tą szkodliwością palenia to przesada. Samo życie w wielkim mieście, pełnym spalin oraz spożywanie współczesnej żywności opartej głównie na sztucznych środkach chemicznych (barwniki, aromaty, konserwanty), które nie są obojętne dla zdrowia (mam dwóch znajomych technologów żywienia i jak się ich nasłuchałem, to stwierdziłem, że nigdy w życiu do ust żadnej wędliny chyba nie wezmę - chciałbyś może posłuchać, jak się szynkę robi?) jest setki razy szkodliwsze od samych papierosów.

3. Jak to jest, że w Polsce mamy jedną z najwyższych stawek ubezpieczenia zdrowotnego i na nic nie starcza pieniędzy, a w takiej np. Francji płacą mniej, a poziom mają wyższy i nikt nie narzeka na dziurę budżetową w sektorze zdrowotnym? Z tym, ze akcyza nie pokrywa kosztów leczenia to bujda na resorach ;-)

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
15:58:14

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> 1. Jeżeli ktoś chce siebie niszczyć, niech się niszczy. Płaci składkę na  
> ubezpieczenie - okej, leczenie mu się po prostu należy nawet jeśli choroba  
> jest winą jego własnej głupoty - bo po prostu je sobie uczciwie opłacił.  
> Nie płaci - niech zdycha.

moim zdaniem ubezpieczenia nie powinny obejmować samookaleczeń a w tym brania narkotyków czy palenia lub picia. Nie pamietam, bo spałem na wykładach z ubezpieczeń i nie pamietam czy po cześci tak nie jest

>  
> 2. Z tą szkodliwością palenia to przesada. Samo życie w wielkim mieście,  
> pełnym spalin oraz spożywanie współczesnej żywności opartej głównie na  
> sztucznych środkach chemicznych (barwniki, aromaty, konserwanty), które  
> nie są obojętne dla zdrowia (mam dwóch znajomych technologów żywienia i  
> jak się ich nasłuchałem, to stwierdziłem, że nigdy w życiu do ust żadnej  
> wędliny chyba nie wezmę - chciałbyś może posłuchać, jak się szynkę robi?)  
> jest setki razy szkodliwsze od samych papierosów.

czy setki razy to nieco przegiołeś, bez przesady ale papierosy jednak szkodzą, nie natychmiast ale mogą prowadzić do ostych problemów, a i tak są mało skuteczne skoro trzeba jarać 2 paczki dziennie przez ileś lat żeby sie raka nabawić. Co nie zmienia faktu że nie trzeba sie dodatkowo truć. Poza tym są szkodliwe pośrednio, wiesz ile kasy sie wydaje na fajki? przy 2 paczkach dziennie to możę być coś około 300 zł miesiecznie, a jeśli do tego dołożyć kase na alkohol, traci sie mnóstwo kasy którą można by wydać na coś co poprawi nam nasze zdrowie.

>  
> 3. Jak to jest, że w Polsce mamy jedną z najwyższych stawek ubezpieczenia  
> zdrowotnego i na nic nie starcza pieniędzy, a w takiej np. Francji płacą  
> mniej, a poziom mają wyższy i nikt nie narzeka na dziurę budżetową w  
> sektorze zdrowotnym? Z tym, ze akcyza nie pokrywa kosztów leczenia to  
> bujda na resorach ;-)

tu nie wnikałem więc sie nie będe wypowiadał :P

>  
> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
00:54:37

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> moim zdaniem ubezpieczenia nie powinny obejmować samookaleczeń a w tym  
> brania narkotyków czy palenia lub picia. Nie pamietam, bo spałem na  
> wykładach z ubezpieczeń i nie pamietam czy po cześci tak nie jest

Dlaczego? To może zlikwidować także OC (ubezpieczenie od Odpowiedzialności Cywilnej) i inne podobne?
  
> czy setki razy to nieco przegiołeś, bez przesady ale papierosy jednak  
> szkodzą, nie natychmiast ale mogą prowadzić do ostych problemów, a i tak  
> są mało skuteczne skoro trzeba jarać 2 paczki dziennie przez ileś lat żeby  
> sie raka nabawić. Co nie zmienia faktu że nie trzeba sie dodatkowo truć.  
> Poza tym są szkodliwe pośrednio, wiesz ile kasy sie wydaje na fajki? przy  
> 2 paczkach dziennie to możę być coś około 300 zł miesiecznie, a jeśli do  
> tego dołożyć kase na alkohol, traci sie mnóstwo kasy którą można by wydać  
> na coś co poprawi nam nasze zdrowie.

1. To, co opisałem, równie skutecznie wywołuje raka co fajki... ale fakt, że razem czynniki te się kumulują i ryzyko jest jeszcze większe.
2. Z akcyzy idzie do budżetu w pizdu kasy. I chyba tylko dlatego jeszcze, mimo iż większość narkotyków jest nielegalna, nikotyna i alkohol ciągle są w obrocie...
  
> tu nie wnikałem więc sie nie będe wypowiadał :P

:-)

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
03:11:37

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Dlaczego? To może zlikwidować także OC (ubezpieczenie od Odpowiedzialności  
> Cywilnej) i inne podobne?

dlaczego od samookaleczeń nie? bo jeśli świadomie i z własnej woli sie tniesz, próbujesz zabić lub trujesz to po kiego diabła ma ktoś Cie ratować? Twoja sprawa. A jeśli chodzi o OC to chyba ma to swoje granice :P mam nadzieje żę w granicach rozsądku

> 1. To, co opisałem, równie skutecznie wywołuje raka co fajki... ale fakt,  
> że razem czynniki te się kumulują i ryzyko jest jeszcze większe.

no widzisz :]

> 2. Z akcyzy idzie do budżetu w pizdu kasy. I chyba tylko dlatego jeszcze,  
> mimo iż większość narkotyków jest nielegalna, nikotyna i alkohol ciągle są  
> w obrocie...

jeden plus

>  
>  
> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdrawiam
vortex

PS - kurde włączył mi sie drugi sposób myślenia :P lekkie używki stosowane w umiarze są fajne, tytoń smakowy z fajki wodnej, iść z kumplem na piwo, niby truje a ile radości daje, chyba każda epoka miała swoją uzywke, alkohol jest chyba najbardziej rozpowszechniony, w starożytnych mumiach odkryto tytoń co mogło świadczyć jedynie o kontakcie z ameryką (z tego co pamietam tytoń przyszedł głównie z ameryki ale moge źle pamietać), wschód miał swoją sake, europa piwo i wódke, jest to jak element kultury, czy warto to całkowicie usunąć? chyba nie. Tak jak papierosów nie znosze tak kiedyś byłem na imprezie gdzie 2 gości z Gromu przywiezli z Iraku fajkie wodną z jakimś aromatycznym tytoniem, nie mogłem sie odessać :P, a na browar to kilka razy w tygodniu wybywam :P Oczywiście lepiej żeby sie to wszystko odbywało w formie jakiegoś October Fest'u niż tak jak to teraz bywa na stadionach :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
00:46:44

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> dlaczego od samookaleczeń nie? bo jeśli świadomie i z własnej woli sie  
> tniesz, próbujesz zabić lub trujesz to po kiego diabła ma ktoś Cie  
> ratować?

Co innego samobójstwo - tu sam powtarzam, że SAMOBÓJCOM ŚMIERĆ. Ale co innego działanie z własnej głupoty - często ludziom wydaje się, że nikotynizm, alkoholizm czy narkomania ich nie dotyczą. A potem okazuje się zupełnie inaczej...

...chociaż z drugiej strony GŁUPCOM ŚMIERĆ.

Pomóc należy tylko tym, którzy chcą sami z tego wyjść i PROSZĄ o pomoc :-]

> Twoja sprawa. A jeśli chodzi o OC to chyba ma to swoje granice :P  
> mam nadzieje żę w granicach rozsądku

Tak. Ma. Gdy raty na oba samochody są spłacane do tego samego banku - wtedy oficjalnie właścicielem jest bank, a zgodnie z ustawą jeśli właściciel uszkodzonych pojazdów jest ten sam, to OC nie przysługuje ;-)

> no widzisz :]

Nie widzę, bom pijany :-P
  
> jeden plus

No.
  
> PS - kurde włączył mi sie drugi sposób myślenia :P lekkie używki stosowane  
> w umiarze są fajne, tytoń smakowy z fajki wodnej, iść z kumplem na piwo,  
> niby truje a ile radości daje, chyba każda epoka miała swoją uzywke,  
> alkohol jest chyba najbardziej rozpowszechniony, w starożytnych mumiach  
> odkryto tytoń co mogło świadczyć jedynie o kontakcie z ameryką (z tego co  
> pamietam tytoń przyszedł głównie z ameryki ale moge źle pamietać),

ATLANTYDA, ATLANTYDA!!!

LOL

> wschód  
> miał swoją sake, europa piwo i wódke, jest to jak element kultury, czy  
> warto to całkowicie usunąć? chyba nie. Tak jak papierosów nie znosze tak  
> kiedyś byłem na imprezie gdzie 2 gości z Gromu przywiezli z Iraku fajkie  
> wodną z jakimś aromatycznym tytoniem, nie mogłem sie odessać :P, a na  
> browar to kilka razy w tygodniu wybywam :P Oczywiście lepiej żeby sie to  
> wszystko odbywało w formie jakiegoś October Fest'u niż tak jak to teraz  
> bywa na stadionach :P

Stary, mówisz do maniaka-fajczarza. Ale nie zmienia to faktu, że wkurwia mnie niekonsekwencja zabraniająca jednych narkotykó, a legalizująca inne... wszystko albo nic :-P

Uwazam, że przynajmniej trawę należy zalegalizować...

...ale ostrzegam, że jestem pijany :-P

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
15:21:17

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Co innego samobójstwo - tu sam powtarzam, że SAMOBÓJCOM ŚMIERĆ. Ale co  
> innego działanie z własnej głupoty - często ludziom wydaje się, że  
> nikotynizm, alkoholizm czy narkomania ich nie dotyczą. A potem okazuje się  
> zupełnie inaczej...

kampania informacyjna jest naokoło, wszedzie sie mówi o szkodliwości tytoniu, a alkoholu nieco mniej, powinni mówić o takich rzeczach a jak ktoś nadal próbuje to jego sprawa

>  
> ...chociaż z drugiej strony GŁUPCOM ŚMIERĆ.

właśnie :)

>  
> Pomóc należy tylko tym, którzy chcą sami z tego wyjść i PROSZĄ o pomoc  
> :-]

hmm jakby ktoś nagle sie ocknął i chciał pomocy to hmmm... niech płaci oddzielnie, albo niech dostanie na kredyt a potem spłaca

> Tak. Ma. Gdy raty na oba samochody są spłacane do tego samego banku -  
> wtedy oficjalnie właścicielem jest bank, a zgodnie z ustawą jeśli  
> właściciel uszkodzonych pojazdów jest ten sam, to OC nie przysługuje ;-)

LOL

> Nie widzę, bom pijany :-P

znowu bredzisz :D

> ATLANTYDA, ATLANTYDA!!!
>  
> LOL

buhahahaha

> Stary, mówisz do maniaka-fajczarza. Ale nie zmienia to faktu, że wkurwia  
> mnie niekonsekwencja zabraniająca jednych narkotykó, a legalizująca  
> inne... wszystko albo nic :-P

to sie nazywa hipokryzja, widzisz, na fajkach państwo zarabia, a kto ustanawia prawo...? :)

z jednej strony pozwoliłbym na używanie narkotyków bo niby mamy do tego prawo, każdy może sie truć jak chce, ale jednocześnie musiałaby być rozwinieta kampania informacyjna, a trujący sie nie powinni mieć pretensji za skutki zdrowotne ponieważ byliby poinformowani, osobiście zrobiłbym swojemu ewentualnemu dziecku niezłą awanture za narkotyki, wiesz, są narkotyki i są używki, jednymi można sie pobawić inne są poważniejsze, te dla zabawy to spoko, niech sobie będą, ale te powazniejsze to już dla mnie troche niebezpieczne

>  
> Uwazam, że przynajmniej trawę należy zalegalizować...
>  
> ...ale ostrzegam, że jestem pijany :-P

trawa, tabaka, i inne takie nie są aż tak szkodliwe jak heroina chociażby, ale uważam że na zalegalizowaniu narkotyków państwo tylko by zyskało ponieważ zabrałoby... powiem ogólnie mafii, źródło nieżłych dochodów, tak samo myśle o prostytucji, ona była jest i będzie wiec czemu nie zalegalizować itp

>  
> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
01:13:18

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> kampania informacyjna jest naokoło, wszedzie sie mówi o szkodliwości  
> tytoniu, a alkoholu nieco mniej, powinni mówić o takich rzeczach a jak  
> ktoś nadal próbuje to jego sprawa

To, że o czymś się mówi, nie znaczy jeszcze, że trafia to do świadomości społecznej ;-) Bardzo często ludzie myślą w dość egocentryczny sposób, a mianowicie "MNIE SIĘ NIC NIE STANIE"... :-P
  
> właśnie :)

:-D
  
> hmm jakby ktoś nagle sie ocknął i chciał pomocy to hmmm... niech płaci  
> oddzielnie, albo niech dostanie na kredyt a potem spłaca

Etam. Nie bądźmy tacy drastyczni.

Poza tym pozostaje jeszcze jeden problem - skąd miałoby być wiadomo, czy dane schorzenie jest spowodowane paleniem, czy czymś zupełnie innym? Przecież rak występuje również u niepalących - szczerze mówiąc w mojej bliskiej rodzinie w ciągu ostatnich lat miałem trzy przypadki raka i ani jedna z tych osób nie paliła... palacze zaś trzymają się rewelacyjnie ;-)
  
> LOL

Nie jest to śmieszne. Puknie Cię ktoś na drodze, zechcecie załatwić sprawę polubownie, okaże się, że obaj jeszcze spłacacie raty w tym samym banku i w efekcie koszty naprawy pokryjesz sobie sam :-/
  
> znowu bredzisz :D

Nie. Urżnąłem się wczoraj zdrowo. :-P
  
> buhahahaha

:-D
  
> to sie nazywa hipokryzja, widzisz, na fajkach państwo zarabia, a kto  
> ustanawia prawo...? :)

101% racji.
  
> z jednej strony pozwoliłbym na używanie narkotyków bo niby mamy do tego  
> prawo, każdy może sie truć jak chce, ale jednocześnie musiałaby być  
> rozwinieta kampania informacyjna, a trujący sie nie powinni mieć pretensji  
> za skutki zdrowotne ponieważ byliby poinformowani, osobiście zrobiłbym  
> swojemu ewentualnemu dziecku niezłą awanture za narkotyki, wiesz, są  
> narkotyki i są używki, jednymi można sie pobawić inne są poważniejsze, te  
> dla zabawy to spoko, niech sobie będą, ale te powazniejsze to już dla mnie  
> troche niebezpieczne

Zgadzam się.

> trawa, tabaka, i inne takie nie są aż tak szkodliwe jak heroina chociażby,  
> ale uważam że na zalegalizowaniu narkotyków państwo tylko by zyskało  
> ponieważ zabrałoby... powiem ogólnie mafii, źródło nieżłych dochodów, tak  
> samo myśle o prostytucji, ona była jest i będzie wiec czemu nie  
> zalegalizować itp

Zgadzam się.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
03:59:53

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> To, że o czymś się mówi, nie znaczy jeszcze, że trafia to do świadomości  
> społecznej ;-) Bardzo często ludzie myślą w dość egocentryczny sposób, a  
> mianowicie "MNIE SIĘ NIC NIE STANIE"... :-P

ich problem, ostrzegani byli

> Etam. Nie bądźmy tacy drastyczni.

:> wolisz żeby Twoje składki ubezpieczeniowe szły na gości co specjalnie sie trują czy kaleczą? :>

>  
> Poza tym pozostaje jeszcze jeden problem - skąd miałoby być wiadomo, czy  
> dane schorzenie jest spowodowane paleniem, czy czymś zupełnie innym?  
> Przecież rak występuje również u niepalących - szczerze mówiąc w mojej  
> bliskiej rodzinie w ciągu ostatnich lat miałem trzy przypadki raka i ani  
> jedna z tych osób nie paliła... palacze zaś trzymają się rewelacyjnie  
> ;-)

rak wiąże sie z predyspozycjami genetycznymi, nie no ciężko określić co dokładnie jest wynikiem palenia ale da sie niektóre sprawy tak określić, pewne rzeczy ewidentnie z palenia wywodzą sie, a inne mogą być ustalone umownie, np: rak krtani u palacza będzie traktowany jako wynik jego nałogu nawet jeśli tak nie będzie bo należy to do obszarów podwyższonego ryzyka u palących (kurde jak ja pisze, pijany jestem :P)

> Nie jest to śmieszne. Puknie Cię ktoś na drodze, zechcecie załatwić sprawę  
> polubownie, okaże się, że obaj jeszcze spłacacie raty w tym samym banku i  
> w efekcie koszty naprawy pokryjesz sobie sam :-/

kolejny kretynizm biurokracji

> Nie. Urżnąłem się wczoraj zdrowo. :-P

a ja dziś :D

> 101% racji.

niezły jestem :D

> Zgadzam się.

> Zgadzam się.

uuu zdolności hipnotyczne działają :D

>  
> Pzdr.
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
11:31:26

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> ich problem, ostrzegani byli

Ano ich...
  
> :> wolisz żeby Twoje składki ubezpieczeniowe szły na gości co  
> specjalnie sie trują czy kaleczą? :>

Wolę, żeby moje składki szły tylko i wyłącznie na mnie. I chciałbym mieć możliwość samodzielnego regulowania ich wysokości. To byłby system idealny. Do tego dorzuciłbym jeszcze zniesienie składki emerytalnej i zastąpienie jej wyłącznie drugim (i trzecim) filarem.

> rak wiąże sie z predyspozycjami genetycznymi, nie no ciężko określić co  
> dokładnie jest wynikiem palenia ale da sie niektóre sprawy tak określić,  
> pewne rzeczy ewidentnie z palenia wywodzą sie, a inne mogą być ustalone  
> umownie, np: rak krtani u palacza będzie traktowany jako wynik jego nałogu  
> nawet jeśli tak nie będzie bo należy to do obszarów podwyższonego ryzyka u  
> palących (kurde jak ja pisze, pijany jestem :P)

No ale tak właśnie być nie może :-( Bo skąd wiesz, czy u danej osoby taki rak był wynikiem nałogu, jak może właśnie jego dziadek i pradziadek mimo że niepalący zmarli na to samo i jest to kwestia zdeterminowana genetycznie?
  
> kolejny kretynizm biurokracji

Nie pierwszy i nie ostatni. Mam ochotę naprawdę spierdalać z Polski jak najdalej...
  
> a ja dziś :D

Gratuluję zatem :-D
A co opijałeś?
  
> niezły jestem :D

Zgadzam się.
  
> > Zgadzam się.
>  
> > Zgadzam się.
>  
> uuu zdolności hipnotyczne działają :D

Zgadzam się.

ROTFLAHMS!!!

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
15:24:38

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Wolę, żeby moje składki szły tylko i wyłącznie na mnie. I chciałbym mieć  
> możliwość samodzielnego regulowania ich wysokości. To byłby system  
> idealny.  

wiesz, ten system nazywa sie oszczedzanie :P

> Do tego dorzuciłbym jeszcze zniesienie składki emerytalnej i  
> zastąpienie jej wyłącznie drugim (i trzecim) filarem.

cholera, niedawno miałem o tym egzamin na zasadzie 4Z, (zakuj, zdaj, zapomnij, zapij) ale pamietam coś że I Filar był... jak to leciało... był obowiązkowy i to z niego płaciło sie czyjeś emerytury, drugi też obowiązkowy ale to szło jako inwestycje a trzeci to dodatkowy :P

> No ale tak właśnie być nie może :-( Bo skąd wiesz, czy u danej osoby taki  
> rak był wynikiem nałogu, jak może właśnie jego dziadek i pradziadek mimo  
> że niepalący zmarli na to samo i jest to kwestia zdeterminowana  
> genetycznie?

hmmm, palący byłby jednak tym czynnikiem podwyższonego ryzyka, mozna określić coś w rodzaju pewnych warunków które muszą być załączone, np rak krtani właśnie, jeśli nie ma zaobserwowanych w rodzinie przypadków, bo wtedy wynika z tego że taki rak byłby w 90% skutkiem palenia... kurde wysłowić sie nie moge, chodzi o to żeby nie ubezpieczać kibola od pobicia czy coś takiego :P

> Nie pierwszy i nie ostatni. Mam ochotę naprawdę spierdalać z Polski jak  
> najdalej...

witaj w klubie :) znowu chcesz być członkiem? :D

> Gratuluję zatem :-D
> A co opijałeś?

wtedy? nie pamietam, ale dziś jestem po piwach, tanich winach, nietanich winach, miodach pitnych, mataxach, adwokatach... a za jakiś czas ide na ognisko i będą piwa... tanie wina... może miód pitny :)

> Zgadzam się.
>  
> Zgadzam się.
>  
> ROTFLAHMS!!!

...to nie są roboty których szukacie...

:D

>  
> Pozdrawiam!
> LOKI

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-13
00:39:30

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> wiesz, ten system nazywa sie oszczedzanie :P

Powiedz to jeszcze władzom, które zmuszają nas do płacenia zasranych składek, które potem są trwonione zamiast pracować na nas...
  
> cholera, niedawno miałem o tym egzamin na zasadzie 4Z, (zakuj, zdaj,  
> zapomnij, zapij) ale pamietam coś że I Filar był... jak to leciało... był  
> obowiązkowy i to z niego płaciło sie czyjeś emerytury, drugi też  
> obowiązkowy ale to szło jako inwestycje a trzeci to dodatkowy :P

No. Ale ten pierwszy filar zżera największy procent całej kasy idącej na emerytury, a dzięki niegospodarności kolejnych ekip my, zamiast pracować na emerytury swoje, pracujemy na naszych rodziców... a kto będzie pracował na nas w obliczu zbliżającego się niżu demograficznego? I dlaczego więcej wpłacam niż potem dostaję? Ja pierdolę takie zasady! Żądam anulowania pierwszego filaru!
  
> hmmm, palący byłby jednak tym czynnikiem podwyższonego ryzyka, mozna  
> określić coś w rodzaju pewnych warunków które muszą być załączone, np rak  
> krtani właśnie, jeśli nie ma zaobserwowanych w rodzinie przypadków, bo  
> wtedy wynika z tego że taki rak byłby w 90% skutkiem palenia... kurde  
> wysłowić sie nie moge, chodzi o to żeby nie ubezpieczać kibola od pobicia  
> czy coś takiego :P

Powzwodzenia życzę w sprawdzaniu tego :-]
Obawiam się, że nasi pradziadkowie nie mieli kart zdrowotnych, a jeśli mieli, to nie zachowały się do naszych czasów :-]
  
> witaj w klubie :) znowu chcesz być członkiem? :D

Na baterie, czy na kaczych łapach? ROTFL!
  
> wtedy? nie pamietam, ale dziś jestem po piwach, tanich winach, nietanich  
> winach, miodach pitnych, mataxach, adwokatach... a za jakiś czas ide na  
> ognisko i będą piwa... tanie wina... może miód pitny :)

A co na to Twoja wątroba?
  
> ...to nie są roboty których szukacie...

Zgadzam się.

Błuhhuhuhuhahahahaha!!!
  
Pozdrawiam!
I miłego chlania życzę!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-13
14:31:15

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Powiedz to jeszcze władzom, które zmuszają nas do płacenia zasranych  
> składek, które potem są trwonione zamiast pracować na nas...

polskim władzom? i tak nie dotrze :/

> No. Ale ten pierwszy filar zżera największy procent całej kasy idącej na  
> emerytury, a dzięki niegospodarności kolejnych ekip my, zamiast pracować  
> na emerytury swoje, pracujemy na naszych rodziców... a kto będzie pracował  
> na nas w obliczu zbliżającego się niżu demograficznego? I dlaczego więcej  
> wpłacam niż potem dostaję? Ja pierdolę takie zasady! Żądam anulowania  
> pierwszego filaru!

kolejna popieprzona rzecz :/ lepiej jest teraz indywidualnie oszczedzać i inwestować

> Powzwodzenia życzę w sprawdzaniu tego :-]
> Obawiam się, że nasi pradziadkowie nie mieli kart zdrowotnych, a jeśli  
> mieli, to nie zachowały się do naszych czasów :-]

:) no dobra, ale przecież chyba samobójstwa nie wchodza w skład ubezpieczenia na zycie? o takie rzeczy mi chodzi

> Na baterie, czy na kaczych łapach? ROTFL!

może być podłączany do kontaktu :D

> A co na to Twoja wątroba?

jak narazie jest :) ale zmysł smaku protestował przy metax'ie :P chyba wole ją rozcieńczać :)

> Zgadzam się.
>  
> Błuhhuhuhuhahahahaha!!!

wpłacisz na moje konto 100 000 zł, i o wszystkim zapomnisz :>

> Pozdrawiam!
> I miłego chlania życzę!
> LOKI

Pozdrawiam
Chlanie chlaniem teraz musze sie do jutra rana 26 stron A4 wykuć :/  
zaczne jak wytrzeźwieje
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
18:57:40

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> 2. Z akcyzy idzie do budżetu w pizdu kasy. I chyba tylko dlatego jeszcze,  
> mimo iż większość narkotyków jest nielegalna, nikotyna i alkohol ciągle są  
> w obrocie...

     Mi sprawa jawi się nieco inaczej. Alkohol i nikotyna są używkami podobnie jak narkotyki wszelkiej maści. Dlaczego jedne są powszechne i wszędzie dostępne (łącznie z ogólnospołeczną aprobatą), a drugie skazane na banicję i podziemne środki dystrybucji? Alkohol i nikotyna nie zostały jeszcze zdelegalizowane, nawet pomimo ich niezaprzeczalnej szkodliwości, ponieważ ich długofalowe działanie jest znacząco różne od narkotyków. Różnica tkwi w tym, że dragi powodują zmianę perspektywy działania oraz hierarchii wartości u zażywających je ludzi. Człowiek przemieszcza swoje zainteresowanie i nakłady działania z nieokreślonego jutro na dziś. Zaczyna dążyć tylko do szybkiego spełnienia jakim są dla niego efekty wpowadzenia w swój organizm określonych środków. Daje mu to satysfakcję pełniejszą i szybszą niż mozolne dochodzenie do podobnych stanów drogą powolnego budowania, doskonalenia i pracy. Skoro ta skrajna forma satysfakcji, spełnienia czy przyjemności jest na zaciągnięcie nosem to po co trudzić się na coś więcej?... Podobnie sprawa może się przedstawiać w ekstremalnych stopniach alkoholizmu, ale różnica w proporcji spożywajacych do tak uzależnionych.
     Możnaby oczywiście oponować, że skoro wszystkie te używki są szkodliwe to należy zlikwidować je hurtem. Sęk w tym, że ludzie potrzebują używek i wydaje mi się, że prędko się to nie zmieni. Dlatego lepiej pozostawić te, których efekty ujawniają się przeważnie po kilkudziesięciu latach (więc po najważniejszym dla społeczeństwa, produktywnym okresie życia osobników) i zrobić z nich źródło `umotywowanego` dochodu (który mógłby np. pokrywać koszty wywołane przez te używki - to oczywiście czysta teoria;).
     Cała ta wypowiedź jest oczywiście grubą generalizacją, ale tematów tak szerokich nie da się ujmować inaczej. Nie jest prawdą, że każdy bawiący się dragami jest skazany na życiową porażkę i najlepiej go odstrzelić. Pod uwagę należy brać jednak tendencje ogólne jakie występują w naszym, średnio biorąc, irytująco debilnym gatunku. Tu znów wkraczamy na pole problemu jakim jest konieczna prawna melioracja społeczeństwa, która będąc zgrabnie dopasowanym narzędziem dla kontroli tępego motłochu, jednocześnie uderza niczym obuch w inteligentniejszą (bardziej świadomą? lepszą?) część ludzkości. A to zagadnienie objętościowo przekracza ramy tej skromnej wypowiedzi;-)

W tej kwestii polecam `Dialogi`. Oczywiście Lema.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
01:28:33

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
Pieprzysz.

Nikotyna bardziej uzależnia niż marhuana. W efekcie zmienia się Twój tok myślenia i kupno papierosów staje się dla Ciebie ważniejsze od kupna chleba czy najpilniejszych artykułów dla dzieci...
Alkohol bardziej degeneruje świadomość niż większość narkotyków... a jeśli chodzi o uzależnienie - to jest jeszcze gorzej niż z nikotyną z powodu owej degeneracji...

...a to dopiero początek wyliczanki.

Jedynie narkotyki "twarde" mogą być groźniejsze od popularnych "uźywek"...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
09:14:12

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Nikotyna bardziej uzależnia niż marhuana.

Mówisz tu o uzależnieniu fizycznym, którego znaczenie jest w tym miejscu zaniedbywalnie małe. O wiele ważniejsze jest uzależnienie mentalne, które jest dla obu środków conajmniej równe.  

> W efekcie zmienia się Twój tok  
> myślenia i kupno papierosów staje się dla Ciebie ważniejsze od kupna  
> chleba czy najpilniejszych artykułów dla dzieci...

Różnica zasadza się w odpowiedzi na takie pytanie: znasz kogoś kto miałby papierosy za sens (czy jakkolwiek to zwał) swojego życia?

> Alkohol bardziej degeneruje świadomość niż większość narkotyków...

No teraz to już przesadziłeś...

> a jeśli  
> chodzi o uzależnienie - to jest jeszcze gorzej niż z nikotyną z powodu  
> owej degeneracji...

Żeby alkohol miał poważny degeneracyjny wpływ trzeba chlać go relatywnie sporo i długo. A do tego nie wciąga tak od razu.

> ...a to dopiero początek wyliczanki.

Chyba oczywistym jest, że tematu tutaj nie wyczerpiemy (brak miejsca i kompetencji). Ja także w swej wypowiedzi ambicji nieskończonych wyliczanek nie miałem.

> Jedynie narkotyki "twarde" mogą być groźniejsze od popularnych  
> "uźywek"...

Hmm... Nie mówię zdecydowanego nie, ale widzę, że jesteś dzieckiem filozofii mówiącej iż papierosy, alkohol, marihuana itd.(niekoniecznie w tej kolejności) to po prostu stopniowanie z niewiadomego względu zróżnicowanych prawnie używek. Cóż, każdy ma prawo do swojej opinii, ja też myślałem kiedyś w taki sposób, więc rozumiem... (zmieniłem zdanie między innymi w wyniku autopsji, czego również i tobie życzę;)
Odpowiadam tak krótko i węzłowato w wyniku braku czasu - mam nadzieję, że w poczet grzechów policzone mi to nie zostanie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
19:33:32

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> > Nikotyna bardziej uzależnia niż marhuana.
>  
> Mówisz tu o uzależnieniu fizycznym,  
>  uzależnienie mentalne, .  
>  
> > W efekcie zmienia się Twój tok  
> > myślenia
>  
> > > Alkohol bardziej degeneruje świadomość niż większość narkotyków...
>  

>  
> > Jedynie narkotyki "twarde" mogą być groźniejsze od popularnych  
> > "uźywek"...
>  
> Hmm... Nie mówię zdecydowanego nie, ale widzę, że jesteś dzieckiem  
> filozofii mówiącej iż papierosy, alkohol, marihuana itd.(niekoniecznie w  
> tej kolejności) to po prostu stopniowanie z niewiadomego względu  
> zróżnicowanych prawnie używek.  
Pare cytatow z przemowienia Przewodniczacego  "zwiazku bylych policjantow przeciw prohibicji" na zjezdzie jednej ze stanowych libertarianskich parti: Prohibicja nigdy nie dziala. Juz w raju sie to pokazalo. Ilu bylo przestepcow? Dwoje. A kto byl glina? Bog. No i co? Tez sie nie dalo tego stosowac. Albo: Czy narkotyki sa niebezpieczne? Sa! Czy uzytkownicy moga sie uzaleznic? Tak! Czy moga nawet stracic zycie? Tak! Czy rozwija sie podziemny handel ponad wszelkie pojecie? Tak! Wobec tego nalezy jak najszybciej je uregulowac aby nie byly rozprowadzane kompletnie bez regulacji wiedzy rzadu i bez kontroli zyskow a takze bez podatkow. Ta ostatnia gadka jest przez ta grupe prezentowana do radykalnej prawicy broniacej nielegalnosci narkotykow jak slowa biblijnego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
00:39:33

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Pare cytatow z przemowienia Przewodniczacego  "zwiazku bylych policjantow  
> przeciw prohibicji" na zjezdzie jednej ze stanowych libertarianskich  
> parti: Prohibicja nigdy nie dziala. Juz w raju sie to pokazalo. Ilu bylo  
> przestepcow? Dwoje. A kto byl glina? Bog. No i co? Tez sie nie dalo tego  
> stosowac. Albo: Czy narkotyki sa niebezpieczne? Sa! Czy uzytkownicy moga  
> sie uzaleznic? Tak! Czy moga nawet stracic zycie? Tak! Czy rozwija sie  
> podziemny handel ponad wszelkie pojecie? Tak! Wobec tego nalezy jak  
> najszybciej je uregulowac aby nie byly rozprowadzane kompletnie bez  
> regulacji wiedzy rzadu i bez kontroli zyskow a takze bez podatkow. Ta  
> ostatnia gadka jest przez ta grupe prezentowana do radykalnej prawicy  
> broniacej nielegalnosci narkotykow jak slowa biblijnego.

     Z wieloma z tych tez można oponować... Z braku czasu tylko kilka.
     Czy prohibicja nie działa? A możesz sobie kupić kałasza? Możesz, ale takie całkiem łatwe to przecież nie jest... A możesz sobie kupić działkę heroiny? Możesz, ale całkiem łatwe to również nie jest...
     W społeczeństwie jako-tako dojrzałym i cywilizowanym (czyli na pewno nie u nas) można próbować legalizacji co-lżejszych narkotyków. Ale takie eksperymenty poza państwami tak specyficznymi jak Holandia to spore ryzyko... A może dając ludziom palec...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-19
20:13:48

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)

>      Z wieloma z tych tez można oponować... Z braku czasu tylko kilka.
>      Czy prohibicja nie działa? A możesz sobie kupić kałasza? Możesz, ale  
> takie całkiem łatwe to przecież nie jest... A możesz sobie kupić działkę  
> heroiny? Możesz, ale całkiem łatwe to również nie jest..
Nieprawda. To zawsze jest latwe. Najwiecej broni jest sprzedawanej i kupowanej na czarnym rynku gdzie to jest najbardziej zakazane. Najwiecej narkotykow jestw wiezieniach (przynajmniej w Ameryce)

>      W społeczeństwie jako-tako dojrzałym i cywilizowanym (czyli na pewno  
> nie u nas) można próbować legalizacji co-lżejszych narkotyków. Ale takie  
> eksperymenty poza państwami tak specyficznymi jak Holandia to spore  
> ryzyko... A może dając ludziom palec...
Civilization means, above all, an unwillingness to inflict unnecessary
pain... those of us who heedlessly accept the commands of authority cannot
yet claim to be civilized men.

- Harold J. Laski, THE DANGERS OF OBEDIENCE

Cywilizacja oznacza ponad wszystko niechec do zadania niekoniecznego cierpienia.... ci z nas ktorzy nierozwaznie akceptuja rozkazy autorytetu (zewnetrznego) jeszcze nie moga zglaszac roszczenia do miana czlowieka cywilizowanego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-21
00:27:16

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> - Harold J. Laski, THE DANGERS OF OBEDIENCE
>  
> Cywilizacja oznacza ponad wszystko niechec do zadania niekoniecznego  
> cierpienia.... ci z nas ktorzy nierozwaznie akceptuja rozkazy autorytetu  
> (zewnetrznego) jeszcze nie moga zglaszac roszczenia do miana czlowieka  
> cywilizowanego.

     Mówisz całkowicie nie na temat. Ten cytat dotyczy osobniczego zachowania, a ja mówię o zabezpieczająch ryzach, które w sposób konieczny muszą być narzucane społeczeństwu przez nie same dla zachowania jego stabilności. Bo cywilizacja to ponad wszystko dążenie do równowagi oraz coraz trwalszej homeostazy. A to dlatego, że cywilizacja to właśnie somplikowany układ jednostek ludzkich mający za zadanie umożliwienie skorelowania ich działania, współpracy i możliwości jej kontynuacji, a przez to uniezależnienie się układu od wpływów zewnętrznych. I osobnicze ideały postępowania, zachowań czy filozoficznych myśli nie mają tu nic do rzeczy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-21
18:49:00

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
>      Mówisz całkowicie nie na temat. Ten cytat dotyczy osobniczego  
> zachowania, a ja mówię o zabezpieczająch ryzach, które w sposób konieczny  
> muszą być narzucane społeczeństwu przez nie same dla zachowania jego  
> stabilności. Bo cywilizacja to ponad wszystko dążenie do równowagi oraz  
> coraz trwalszej homeostazy. A to dlatego, że cywilizacja to właśnie  
> somplikowany układ jednostek ludzkich mający za zadanie umożliwienie  
> skorelowania ich działania, współpracy i możliwości jej kontynuacji, a  
> przez to uniezależnienie się układu od wpływów zewnętrznych. I osobnicze  
> ideały postępowania, zachowań czy filozoficznych myśli nie mają tu nic do  
> rzeczy.
Jedyne moralne narzucenia, sa takie jakie zabezpieczaja indywidualne prawa jednostek. Uwazam ze jednostka indywidualna moze robic co chce dopoki nie narusza takiego samego prawa innej jednostki. Spoleczenstwo, panstwo, sa to nie zidentyfikowane abstrakty, skonstruowane przez zwollennikow kolektywizacji - socjalistycznych utopistow na przyklad.
Dzialanie niezawislych indywidualnych jednostek zapewnia dobrowolna wymiana wartosci miedzy nimi. Panstwo ani religia ani przesady ani zadne inne ingerencje autorytetow nie moga miec miejsca w cywilizacji (moj poprzedni cytat). Jakakolwiek zewnetrzna ingerencja, ograniczanie prawa jednostki sprawia zgubne skutki dla szczescia indywidualnej jednostki. Spoleczenstwo jest tylko zbiorem indywidualnych jednostek. Niczym wiecej. Cywilizacja jest wynikiem osiagniec jednostek. Najwiekrzym wrogiem jednostki jest interwencyjny rzad. Dziwie sie ze satanista moze miec tu jakiekolwiek watpliwosci i nawet propaguje socjalizm (twoje przekonania wprowadzone w zycie oznaczaja socjalizm)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-21
19:41:33

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Jedyne moralne narzucenia, sa takie jakie zabezpieczaja indywidualne prawa  
> jednostek.

Nieprawda. Równie dobrze mogą zabezpieczać równowagę społeczności i taki jest właśnie ich ewolucyjny rodowód.

> Uwazam ze jednostka indywidualna moze robic co chce dopoki nie  
> narusza takiego samego prawa innej jednostki.

Co ty uważasz jest, jak pisałem w poprzednim poście, mało istotne. To twoja osobista opinia, która nie ma znaczenia póki nie wpływa na całość systemu.

> Spoleczenstwo, panstwo, sa  
> to nie zidentyfikowane abstrakty, skonstruowane przez zwollennikow  
> kolektywizacji - socjalistycznych utopistow na przyklad.

Brednie. Nie twierdzę, że są to definicje ścisłe, ale społeczeństwo jako uwspólnienie dążeń i działań ludzkich jest jak najbardziej realne i obiektywne.

> Dzialanie niezawislych indywidualnych jednostek zapewnia dobrowolna  
> wymiana wartosci miedzy nimi. Panstwo ani religia ani przesady ani zadne  
> inne ingerencje autorytetow nie moga miec miejsca w cywilizacji (moj  
> poprzedni cytat).

Mogą, mają, a co więcej mieć będą... Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jest to jedna z cech cywilizacji. Bez jakichś fundamentalnych wspólnych zasad współpraca między jednostkami byłaby niemożliwa, a brak współpracy to rozpad cywilizacji. A że nie ma żadnych obiektywnych zasad (jak nie ma żadnej obiektywnej i niezachwianej etyki), tak więc muszą być one w jakiś sposób narzucane, bądź przyjmowane przez zainteresowane jednostki. Skoro w obecnej (i przeszłej aż do pierwocin gatunku ludzkiego) sytuacji oddawanie decyzji w tym zakresie w ręce poszczególnych indywiduów byłoby, delikatnie mówiąc, nieefektywne, więc jest narzucane.

> Jakakolwiek zewnetrzna ingerencja, ograniczanie prawa  
> jednostki sprawia zgubne skutki dla szczescia indywidualnej jednostki.  

I to właśnie jest nieistotne z punktu widzenia całości homeostatu. Ważna jest stabilizacja i bezpieczeństwo układu, a nie interesy poszczególnych jego elementów.

> Spoleczenstwo jest tylko zbiorem indywidualnych jednostek. Niczym wiecej.

To tak jakbyś powiedział, że mózg to tylko zbiór komórek nerwowych. A to, zdaje się prawda tylko do pewnego stopnia...

> Cywilizacja jest wynikiem osiagniec jednostek. Najwiekrzym wrogiem  
> jednostki jest interwencyjny rzad. Dziwie sie ze satanista moze miec tu  
> jakiekolwiek watpliwosci i nawet propaguje socjalizm (twoje przekonania  
> wprowadzone w zycie oznaczaja socjalizm)

Bredzisz. Ja tego nie propaguję. Przedstawiam tylko na jakich zasadach opiera się cywilizacja będąca podstawą sukcesu i postępu człowieka jako gatunku. Nie rozpatruję żądzących nią zasad z punktu widzenia wygody dla jednostki, lecz ze względu na ich znaczenia pierwotne, więc kontolę nad stabilnością układu. A jako satanista dążę do pełni świadomości otaczającego mnie świata, a jego częścią, która dotyka mnie bezpośrednio, jest właśnie cywilizacja. A kwestia osobniczego zachowania i decyzji to już całkiem coś innego, ale pierwej należy poznać prawa i warunki wyjściowe...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-21
22:13:16

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> > Jedyne moralne narzucenia, sa takie jakie zabezpieczaja indywidualne  
> prawa  
> > jednostek.
>  
> Nieprawda. Równie dobrze mogą zabezpieczać równowagę społeczności i taki  
> jest właśnie ich ewolucyjny rodowód.
Nie uznaje ze spoleczenstwa maja jakiekolwiek prawa. Jednostki indywidualne maja jedynie prawa. Jednostka jest jedynym suverenem kroremu podlega - czyli sama sobie. Twoj punk widzenia jest mi tak obcy ze niezrozumialy.
>  
> > Uwazam ze jednostka indywidualna moze robic co chce dopoki nie  
> > narusza takiego samego prawa innej jednostki.
>  
> Co ty uważasz jest, jak pisałem w poprzednim poście, mało istotne. To  
> twoja osobista opinia, która nie ma znaczenia póki nie wpływa na całość  
> systemu.
Nic mnie nie obchodzi system dopoki nie ingeruje w moje sprawy. Jesli system ingeruje to albo sie przemieszczam - co zrobilem uciekajac z komunistycznej Polski albo walcze do zwyciestwa lub smierci. Smierci poniewaz zycie w formie niewolnika jest nic nie warte.

>  
> > Spoleczenstwo, panstwo, sa  
> > to nie zidentyfikowane abstrakty, skonstruowane przez zwollennikow  
> > kolektywizacji - socjalistycznych utopistow na przyklad.
>  
> Brednie. Nie twierdzę, że są to definicje ścisłe, ale społeczeństwo jako  
> uwspólnienie dążeń i działań ludzkich jest jak najbardziej realne i  
> obiektywne.
Niemam wspolnych interesow z innymi oprocz wspolnej walki o MOJA niezaleznosc. To co piszesz sa brednie kolektywistyczne i nawet ich nie usiluje zrozumiec. SPOLECZENSTWO TO ZBIOR NIEZALEZNYCH INDYWIDUALNYCH JEDNOSTEK - SUWERENOW. Oczywiscie sa ludzie owce lub barany ale ci mnie nie interesuja.
>  
> > Dzialanie niezawislych indywidualnych jednostek zapewnia dobrowolna  
>  
> > wymiana wartosci miedzy nimi. Panstwo ani religia ani przesady ani  
> zadne  
> > inne ingerencje autorytetow nie moga miec miejsca w cywilizacji (moj  
>  
> > poprzedni cytat).
>  
> Mogą, mają, a co więcej mieć będą... Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że  
> jest to jedna z cech cywilizacji.  
Nie. Ingerencja wprawdzie ma miejsce i rowniez bandytyzm, czym wlasciwie jest sama rzadowa ingerencja. Na ingerencje sa sposoby zabezpieczenia. Ale patrzac w przyszlosc swiat bedzie sie skladal z indywidualistow. Inni zgina.  
> Bez jakichś fundamentalnych wspólnych  
> zasad współpraca między jednostkami byłaby niemożliwa, a brak współpracy  
> to rozpad cywilizacji.  
Jedyna wspolpraca to dobrowolne wymiany handlowe i dobrowolne stosunki miedzyludzkie jak przyjazn, milosc kolezenstwo. Innych kontaktow nie uznaje.
>A że nie ma żadnych obiektywnych zasad (jak nie ma  
> żadnej obiektywnej i niezachwianej etyki),  
Jest uniwersalna etyka: Nie uzywaj zaczepnej sily. Mozesz uzyc sile tylko w samoobronie i w odwecie.
> tak więc muszą być one w jakiś  
> sposób narzucane, bądź przyjmowane przez zainteresowane jednostki. Skoro w  
> obecnej (i przeszłej aż do pierwocin gatunku ludzkiego) sytuacji oddawanie  
> decyzji w tym zakresie w ręce poszczególnych indywiduów byłoby, delikatnie  
> mówiąc, nieefektywne, więc jest narzucane.
Dlatego jest instytucja panstwa uznana i uzgodniona. Panstwo ma zabezpieczyc moje prawa suwerennosci. Niestety dzisiaj wiecej moge sie sam zabezpieczyc niz liczyc na panstwo. Wiec panstwo jest mi zbedne
>  
> > Jakakolwiek zewnetrzna ingerencja, ograniczanie prawa  
> > jednostki sprawia zgubne skutki dla szczescia indywidualnej  
> jednostki.  
>  
> I to właśnie jest nieistotne z punktu widzenia całości homeostatu.  
Homeostat jest mi obojetny. Jak rowniez wszystkim obiektywistom
>Ważna  
> jest stabilizacja i bezpieczeństwo układu, a nie interesy poszczególnych  
> jego elementów.
Kompletna bzdura
>  
> > Spoleczenstwo jest tylko zbiorem indywidualnych jednostek. Niczym  
> wiecej.
>  
> To tak jakbyś powiedział, że mózg to tylko zbiór komórek nerwowych. A to,  
> zdaje się prawda tylko do pewnego stopnia...
non sequitur! Podtrzymuje swoje twierdzenie
>  
> > Cywilizacja jest wynikiem osiagniec jednostek. Najwiekrzym wrogiem  
> > jednostki jest interwencyjny rzad. Dziwie sie ze satanista moze miec  
> tu  
> > jakiekolwiek watpliwosci i nawet propaguje socjalizm (twoje  
> przekonania  
> > wprowadzone w zycie oznaczaja socjalizm)
>  
> Bredzisz. Ja tego nie propaguję.  
Jednak jesli zanalizujesz doglebnie co twierdzisz............
Ja co do tego nie mam watpliwosci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-21
23:57:40

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Nie uznaje ze spoleczenstwa maja jakiekolwiek prawa. Jednostki  
> indywidualne maja jedynie prawa. Jednostka jest jedynym suverenem kroremu  
> podlega - czyli sama sobie. Twoj punk widzenia jest mi tak obcy ze  
> niezrozumialy.

Społeczeństwo ma prawa w takim rozumieniu w jakim ma je na przykład praca komputera lub silniki. Prawa rządzące nim, a nie przysługujące. A z tą suwerennością jednostki to bym się naprawdę dobrze zastanowił...

> > > Uwazam ze jednostka indywidualna moze robic co chce dopoki nie  
>  
> > > narusza takiego samego prawa innej jednostki.
> >  
> > Co ty uważasz jest, jak pisałem w poprzednim poście, mało istotne. To  
>  
> > twoja osobista opinia, która nie ma znaczenia póki nie wpływa na  
> całość  
> > systemu.
> Nic mnie nie obchodzi system dopoki nie ingeruje w moje sprawy. Jesli  
> system ingeruje to albo sie przemieszczam - co zrobilem uciekajac z  
> komunistycznej Polski albo walcze do zwyciestwa lub smierci. Smierci  
> poniewaz zycie w formie niewolnika jest nic nie warte.

Cały czas tłumaczę ci, że mieszasz spostrzeżenie poczyniane z dwóch różnych perspektyw. Z punktu widzenia homesostazy systemu twoje indywidualne niedogodności wynikające z konsekwencji jego działań w celu osiągnięcia stabilności są bez znaczenia dopóki tych działań nie zakłócają. To całkiem inna sprawa jak się w tym czujesz TY, ale nie można oburzać się na panujący stan rzeczy, tak jak nie oburzasz się na grawitację lub organizację swojego mózgu. To po prostu prawa i wymagania tak zbudowanego układu (tylko taki mógł się wykształcić z elementów w postaci sapiens), któremu zawdzięczamy naprawdę wiele. Sztuką jest właśnie zdawać sobie sprawę z koniecznych mechanizmów jego działania i wedle woli oraz świadomie starać się w tym jakość odnaleźć. Tak po prostu jest.

> Niemam wspolnych interesow z innymi oprocz wspolnej walki o MOJA  
> niezaleznosc. To co piszesz sa brednie kolektywistyczne i nawet ich nie  
> usiluje zrozumiec. SPOLECZENSTWO TO ZBIOR NIEZALEZNYCH INDYWIDUALNYCH  
> JEDNOSTEK - SUWERENOW. Oczywiscie sa ludzie owce lub barany ale ci mnie  
> nie interesuja.

Cały czas mylisz pojęcia i patrzysz w zadziwiająco zawężony sposób. I masz z nimi wspólne interesy bo pomyśl jak byś żył gdyby nie osiągnięcia społeczeństwa i cywilizacji. Prawdopodobnie nie zszedłbyś jeszcze z drzewa albo byłbyś członkiem 20 tysięcznej światowej populacji sapiens. Nie wspominając, że twoja psychika nie wykraczałaby wiele ponad zdolności szympansa. A reszta podobnie jak w poprzednim akapicie...

> Nie. Ingerencja wprawdzie ma miejsce i rowniez bandytyzm, czym wlasciwie  
> jest sama rzadowa ingerencja. Na ingerencje sa sposoby zabezpieczenia. Ale  
> patrzac w przyszlosc swiat bedzie sie skladal z indywidualistow. Inni  
> zgina.

Co ty bredzisz? To, że najlepiej w tym mechaniźmie czują się naprezyzyjniej pasujące do niego kółeczka wydaje mi się tak oczywiste, że aż nie warte argumentacji. Przeżywają przede wszystkim nie-indywidualiści pasujący do stadnego i przewidywalnego schematu zachowania. Zresztą jest ich po prostu przygniatająca przewaga liczebna, a ponadto potrzebni są indywidualistom do zachowania, i im potrzebnej, stabilności środowiska ludzkiego, w którym żyją.
  
> Jedyna wspolpraca to dobrowolne wymiany handlowe i dobrowolne stosunki  
> miedzyludzkie jak przyjazn, milosc kolezenstwo. Innych kontaktow nie  
> uznaje.

To po prostu TWÓJ punkt widzenia i NIE MA ON NIC do praw rządzących stabilizacją systemu. Dla nich to co sądzisz o nich ty jest nieistotne, powtarzam. Ty możesz sobie w miarę robić co chcesz, ale inni (większość) muszą się zachowywać w ten sposób, żeby cały mechanizm (którego i ty potrzebujesz) działał.

> Jest uniwersalna etyka: Nie uzywaj zaczepnej sily. Mozesz uzyc sile tylko  
> w samoobronie i w odwecie.

Nieprawda. A jeśli jestem silniejszy, lepszy i tylko ja się liczę to dlaczego nie mam zmiażdżyć kogokolwiek innego. Co mnie zahamuje? To równie uprawniony punkt widzenia (bo żaden nie jest w sposób arbitralny wyróżniony) i może nie mieć nic wspólnego z proponowaną przez ciebie koncepcją `uniwersalnej etyki`. Co prawda nie przydałby się na nic w rozwoju cywilizacyjnym, więc w naszym systemie nie obowiązuje.

> Dlatego jest instytucja panstwa uznana i uzgodniona. Panstwo ma  
> zabezpieczyc moje prawa suwerennosci. Niestety dzisiaj wiecej moge sie sam  
> zabezpieczyc niz liczyc na panstwo. Wiec panstwo jest mi zbedne

Tak ci się tylko wydaje. Coś musi pełnić rolę porządkującego arbitra. A że wypełnia ją tak a nie inaczej to już inna sprawa. Możesz próbować to zmienić.

> Homeostat jest mi obojetny. Jak rowniez wszystkim obiektywistom

Tłumaczę ci, że bez względu jak bardzo byś tego nie chciał to homeostat JEST ci potrzebny. Dla wyjaśnienia wszystkich zagadnień z naszej dyskusji będę z uporem maniaka polecał lekturę `Summy technologicznej` Lema.

> Kompletna bzdura

Mam wrażnenie, że albo nie wiesz o czym rozmawiamy, albo jesteś przekonany, że rozmawiamy o czymś innym...

> > > Spoleczenstwo jest tylko zbiorem indywidualnych jednostek. Niczym  
> > wiecej.To tak jakbyś powiedział, że mózg to tylko zbiór komórek nerwowych. A  
>> to, zdaje się prawda tylko do pewnego stopnia...

> non sequitur! Podtrzymuje swoje twierdzenie

Moim zdaniem wynika. Chodzi o to, że opis niejako oddolny zarówno społeczeństwa jak i mózgu nie uchwyca istoty ich działania, którą są właśnie sprzężenia zwrotne i wzajemne relacje pomiędzy budującymi je elementami (odpowiednio: ludzie i komórki nerwowe). I cały czas jest kwestią kluczową, z jakiej pozycji te procesy analizujemy: czy z perspektywy jednostki w ten system uwikłanej czy niezależnego, zewnętrznego obserwatora. Ja patrzę z zewnątrz ty mówisz ze środka.

> > > Cywilizacja jest wynikiem osiagniec jednostek. Najwiekrzym  
> wrogiem  
> > > jednostki jest interwencyjny rzad. Dziwie sie ze satanista moze  
> miec  
> > tu  
> > > jakiekolwiek watpliwosci i nawet propaguje socjalizm (twoje  
> > przekonania  
> > > wprowadzone w zycie oznaczaja socjalizm)
> >  
> > Bredzisz. Ja tego nie propaguję.  

> Jednak jesli zanalizujesz doglebnie co twierdzisz............
> Ja co do tego nie mam watpliwosci.

Nie mam żadnych wątpliwości, bo niczego w tej materii jeszcze tutaj nie propagowałem, a jedynie przedstawiałem i starałem się opisywać panujący stan rzeczy. Nie wartościowałem opisywanych przeze mnie mechanizmów w żaden sposób, a jedynie mówiłem co jest konieczne i że nie mogło/może być inaczej. Skoro nie zawierałem osobistego ładunku emocjonalnego to i nie propagowałem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-22
02:37:55

Kluczowe pytanie
Społeczeństwo jest dla ludzi? Czy może ludzie dla społeczeństwa?

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-22
10:05:06

Punkt widzenia
> Społeczeństwo jest dla ludzi? Czy może ludzie dla społeczeństwa?

Mózg jest dla komórek nerwowych czy komórki są dla mózgu? Jak odpowiesz na takie pytanie? Zależność jest w pełni obustronna i analogiczna. Społeczeństwo jest dla ludzi niezbędne tak jak i ludzie są niezbędni dla społeczeństwa. To po prostu homeostaty (mózg i społeczeństwo) utrzymujące ciągłość układów i broniące ich przed zewnętrznym chaosem. Homeostaty, bez których podobne skupiska elementów nie mogłyby istnieć. Na bazie rozumowania: społeczeństwo jest dla ludzi, równie dobrze możemy zejść do poziomu ludzie są dla komórek, komórki są dla reakcji chemicznych, stąd społeczeństwo jest dla reakcji chemicznych. I to też prawda tylko co nam daje takie spojrzenie? Cały czas mówię, że społeczeństwo musi charakteryzować się pewnymi ogólnymi prawami, które są kluczowe i niezbędne dla jego funkcjonowania (a prawa te w swojej szczegółowej postaci zależą od własności budujących system elementarnych komórek - tutaj ludzi). Rozpatruję cywilizację w sposób szeroki - jako szczególny przypadek samoregulującego się układu, cechującego się określonymi mechanizmami. A jak się w tym odnajduje każde z osobna indywiduum to sprawa z innej zupełnie parafii, jeśli nie z innego Kościoła...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-22
23:30:07

Punkt widzenia
> > Społeczeństwo jest dla ludzi? Czy może ludzie dla społeczeństwa?
>  
> Mózg jest dla komórek nerwowych czy komórki są dla mózgu? Jak odpowiesz na  
> takie pytanie? Zależność jest w pełni obustronna i analogiczna.  
> Społeczeństwo jest dla ludzi niezbędne tak jak i ludzie są niezbędni dla  
> społeczeństwa. To po prostu homeostaty (mózg i społeczeństwo) utrzymujące  
> ciągłość układów i broniące ich przed zewnętrznym chaosem. Homeostaty, bez  
> których podobne skupiska elementów nie mogłyby istnieć. Na bazie  
> rozumowania: społeczeństwo jest dla ludzi, równie dobrze możemy zejść do  
> poziomu ludzie są dla komórek, komórki są dla reakcji chemicznych, stąd  
> społeczeństwo jest dla reakcji chemicznych. I to też prawda tylko co nam  
> daje takie spojrzenie? Cały czas mówię, że społeczeństwo musi  
> charakteryzować się pewnymi ogólnymi prawami, które są kluczowe i  
> niezbędne dla jego funkcjonowania (a prawa te w swojej szczegółowej  
> postaci zależą od własności budujących system elementarnych komórek -  
> tutaj ludzi). Rozpatruję cywilizację w sposób szeroki - jako szczególny  
> przypadek samoregulującego się układu, cechującego się określonymi  
> mechanizmami. A jak się w tym odnajduje każde z osobna indywiduum to  
> sprawa z innej zupełnie parafii, jeśli nie z innego Kościoła...
Podsumujmy Locus twoje twierdzenia.
Porownujesz spoleczenstwo do organizmu. Zarzadzajacy odgornie muzg, otrzymuje informacje od pozostalych elementow systemu i reaguje na nie wysylajac sygnaly zawierajace rozporzadzenia. Niestety w spoleczenstwie kazda "komorka" posiada wlasna swiadomosc i niepodobnie do organizmu z muzgiem z twojego przykladu, posiada wlasne ego. Ale na rzecz dyskusji zapomnijmy o ego i swiadomosci komorek spoleczenstwa. Platon w swojej "Republice" przedstawia idealne spoleczenstwo wedlug tego modelu. "Zlote dusze" sa cialem zarzadzajacym. Do nich nalezy wszelkie myslenie, decydowanie, zarzadzanie i nadzorowanie stabilnosci calego spoleczenstwa. Sa oni muzgiem spoleczenstwa. "Srebrne dusze" sa cialem przenoszacym rozporzadzenia zlotych dusz. Sa jakby ukladem nerwowym organizmu. Nadzoruja oni wlasciwe wykonanie rozporzadzen i pilnuja porzadku i bezpieczenstwa. Sa sila dopilnowujaca poslusznego zachowania nizszej klasy. Sa wiec nadzorcami, wojskiem, policja. Najnizsze "brazowe dusze" to reszta spoleczenstwa, do ktorej nalezy praca i wykonywanie planow "zlotych dusz" pod nadzorem "srebrnych dusz". W republice "zlote dusze" maja prawo klamac dla dobra spoleczenstwa gdy uznaja za stosowne. Oni sa jedyna i ostateczna wyrocznia we wszystkich spornych sprawach. Oczywiscie kazdy czlowiek moze byc omylny ale dla dobra spoleczenstwa "zlote dusze" sa nieomylne.  
Na tej zasadzie monarchowie, papieze, liderzy oligarchii zawsze byli namaszczeni od sily wyzszej - boga lub natury. Byli z definicji supermanami.
Platon i jego "Republika" jest matryca absolutnie wszystkich kolektywistycznych systemow.
System taki moze istniec pod warunkiem ze ego jednostek a nawet ich swiadomosc nie znajdzie wyrazu w jakimkolwiek dzialaniu i tworzeniu ideologi. Niekontrolowane ideologie przeszkadzalyby w planach "zlotych dusz". Nawet nie chodzi o to ze "brazowe dusze" zostaly by "zainfekowane" pomyslami. Wedlug Platona, oligarchi koscielnej czy liderow socjalizmu pospolstwo jest za glupie zeby moglo samodzielnie cokolwiek zdzialac, ale "srebrne dusze" moglyby zaczac sie zastanawiac. Moglyby zechciec stac sie "zlotymi duszami" albo moglyby zasiac zwatpienie u nizszych klas co do nieomylnosci przywodcow. Mogliby przeciwstawiac swoje wlasne plany i budzic ferment czyli zachwiana bylaby stabilnosc calego systemu. Kosciol Katolicki utrzymywal stabilizacje poprzez zastosowanie inkwizycji. Pozniej Marx i inni mysliciele kolektywizmu rowniez utrzymuja ze na czas ekzekowania planu wszelka dessydencja musi byc uciszona. Wolnosc slowa i prasy musi byc zawieszona na czas twania pracy nad planem. Poniewaz zawsze jest jakis plan w procesie realizacji wiec zawsze trwa w tych systemach ograniczenie wolnosci mysli i slowa. Dla zobrazowania bardziej drastycznego jak system idealny moze wygladac zalecam "Archipelag Gulag" Solzenicyna lub "1984" Orwella.
Ale Locus twierdzi ze nie jest socjalista. Czy moze byc jakis kolektywistyczny system nie socjalistyczny? Profesor ekonomi (szkoly austriackiej) Ludvig Von Mises udowadnia ze nie! Jakakolwiek ingerencja odgorna nieodwolalnie prowadzi do socjalizmu. Wezmy przyklad kapitalistycznego spoleczenstwa z wolnym rynkiem. Ludzie w tym systemie potrzebuja mleko. Jednak wedlug rynkowych praw mleko kosztuje za duzo. Wybrany rzad ingeruje i ustanawia maksymalna cene mleka. Zalozeniem bylo udostepnienie mleka szerszym masom, jednak producent mleka nie mogac sprzedac po cenach wolnego rynku tylko taniej, poniesie straty. Pewna czesc producetow zaniecha nieoplacalnej produkcji i przestawi sie ze swoim kapitalem na inny produkt gdzie uzyska zysk. W efekcie na rynku bedzie mniej mleka a nie wiecej i dostepnosc do tego produktu bedzie zupelnie odwrotna do zamierzen regulacji. W tej sytuacji rzad albo musi odwolac regulacje albo rozszerzyc je tek zeby objac elementy zwiazane z produkcja mleka. Musi ustanowic maksymalne ceny na inne rzeczy ktore determinuja koszty produkcji mleka. Ustala sie wiec maksymalny koszt maszyn rolniczych, nawozow itd. Wkrotce wszystkie produkty bezposrednie i posrednio a nawet najbardziej odlegle zwiazane z produkcja mleka musza byc regulowane w zakresie cen. Jednak jesli pozostanie nawet marginalna niekontrolowana branza sciagnelaby ona kapitaly i sily produkcyjne z galezi regulowanych i cel rzadu bylby nie osiagniety. Widzimy ze dla osiagniecia zamierzonych celow rzad musi objac swoja regulacja absolutnie wszystkie dzialania gospodarcze. I to juz jest socjalizm. Co do socjalizmu, Mises udowadnia ze jest to system niestabilny i szkodliwy dla spoleczenstwa i to wcale nie z powodu zniewolenia ludzi. Sustem jest niestabilny i konczy w ruinach z powodu braku odniesienia i mozliwosci potwierdzenia efektywnosci planow. W sytuacji totalnej regulacji rowniez wynagrodzenie musi byc regulowane. Ceny nie odzwierciedlaja wartoci a sa jedynie miernikiem ilosci. Planista nie majac punktow odniesienia pracuje na slepo. W przypadku Zwiazku Radzieckiego ich planisci ciagle mieli punkt odniesienia w gospodarce zachodu, jednak w przypadku globalnego socjalizmu takiego punktu porownawczego niema. Nie unikniony jest wiec haos. Polecam "Planed Haos" Ludvig Von Mises - jest to najmniejsza ksiazka tego profesora i latwo sie ja czyta. Obecnie mamy tak zwana interwencyjna ekonomie na calym swiecie i konsekwencji swiat nie uniknie. Problem z ludzmi jest podobny do pewnego plemienia w Afryce gdzie czlonkowie spolecznosci nie widza zadnego zwiazku miedzy stosunkiem seksualnym a rodzeniem sie dzieci. Spoleczenstwa swiata sa podobne. Nie widza zwiazku pomiedzy intereweniowaniem w dzialanosci biznesowe i spoleczne a skutkiemi jakimi juz byly odmiany socjalizmu niemiecka i rosyjska. Chociaz Lem bawi sie w pseudo filozofie i chociaz wielu pisarzy przedstawialo idealne utopie kolektywistyczne Marx nie byl pierwszym ani nie bedzie ostatnim, nawet judaizm nie byl pierwszym, naruszanie praw indywidualnych jednostek w nieunikniony sposob doprowadza do depresji gospodarczej, wojny dyktatury i w koncu do anarchi. Obecnie globalny trend intervencyjnej ekonomi doprowadzi rowniez do globalnej wojny i globalych skutkow. Przykro mi Locus ale twoje kolektywistyczne marzenia sie nie spelnia, choc mozesz marzyc jeszcze przez jakis czas. Miedzy przyczyna a skutkiem w spoleczenstwie a szczegolnie w ekonomi uplywaja dziesieciolecia. Tym dobitniejsze jednak sa skutki. I podtrzymuje swoja opinie ze twoj kolektywizm jest jezeli nie socjalistyczny, to przynajmniej droga do socjalizmu. I dla nie zorientowanych utzymuje za Marxem slowa socjalizm i komunizm zamiennie. To sa po prostu synonimy dla Marxa i dla mnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
13:17:58

Uważne słuchanie podstawą dyskusji
> Podsumujmy Locus twoje twierdzenia.
> Porownujesz spoleczenstwo do organizmu. Zarzadzajacy odgornie muzg,  
> otrzymuje informacje od pozostalych elementow systemu i reaguje na nie  
> wysylajac sygnaly zawierajace rozporzadzenia. Niestety w spoleczenstwie  
> kazda "komorka" posiada wlasna swiadomosc i niepodobnie do organizmu z  
> muzgiem z twojego przykladu, posiada wlasne ego. Ale na rzecz dyskusji  
> zapomnijmy o ego i swiadomosci komorek spoleczenstwa.

Wcale nie musimy zapominać o tych cechach. Ich obecność jest podstawą budowy `systemu pewnego` z `elementów niepewnych` - polecam prace von Neumanna.

> Platon w swojej  
> "Republice" przedstawia idealne spoleczenstwo wedlug tego modelu. "Zlote  
> dusze" sa cialem zarzadzajacym. Do nich nalezy wszelkie myslenie,  
> decydowanie, zarzadzanie i nadzorowanie stabilnosci calego spoleczenstwa.  
> Sa oni muzgiem spoleczenstwa. "Srebrne dusze" sa cialem przenoszacym  
> rozporzadzenia zlotych dusz...........................

     Rozważając społeczeństwo jako homeostat na bazie teorii automatów i systemów sprzężonych zwrotnie nie mówimy o rolach poszczególnych indywiduów w sensie - oni są mózgiem, oni przekaźnikami, ci wykonawcami. Całość społeczeństwo to właśnie układ, którego regulacyjne działania odbywają się niejako od zewnątrz, bez sterującego udziału jednostek, na poziomie o stopień wyższym (bo taka jest właśnie zasada działania podobnych systemów). Powtarzam: wszelkie własności takiego układu objawiają się szczebel ponad poziomem budujących go elementów. Dlatego porównywałem cywilizację (może nieopatrznie stawiam znak niemal-równości między cywilizacją a społeczeństwem, ale tę wątpliwość chwilowo pomijam...) NIE do ORGANIZMU, lecz właśnie do MÓZGU, gdzie żadna komórka nie jest zarządcą, a jedynie częścią systemu. Jego właściwości objawiają się tylko we wzajemnych relacjach poszczególnych elementów i skomplikowanych układach na nich nabudowanych. Kolejną analogią może też być całość biosfery, która zapewnia przekaz kodu genetycznego i zachowanie jego ciągłości (elementy układu - gatunki). Dlategoteż całość twojego podsumowania i krytyki nijak się ma do moich wypowiedzi.

> Sa jakby ukladem nerwowym organizmu.
     (...)
> System taki moze istniec pod warunkiem ze ego jednostek a nawet ich  
> swiadomosc nie znajdzie wyrazu w jakimkolwiek dzialaniu i tworzeniu  
> ideologi. Niekontrolowane ideologie przeszkadzalyby w planach "zlotych  
> dusz".
     (...)
> Wolnosc slowa i  
> prasy musi byc zawieszona na czas twania pracy nad planem.
     (...)
> Jakakolwiek ingerencja  
> odgorna nieodwolalnie prowadzi do socjalizmu.
     (...)

Znów mylisz pojęcia. Kiedy ja mówię `system` to mam na myśli system w sensie cybernetyki, a ty uparcie dopatrujesz się tu jakiejś ideologii ustrojowej. Cały czas opisuję własności układów, do rodziny których należy społeczeństwo, a ty nadal przeglądasz książki z politycznymi utopiami. Spróbuj zrozumieć o czym ja mówię, a potem krytykuj. A zwłaszcza uważaj z wkładaniem słów w moje usta... Ani słowem nie wspomniałem o żadnym ustroju, a to co ty prawdopodobnie bierzesz za `kolektywizm` to po prostu warunki konieczne kolektywnej działalności zbioru ludzi, która jest niezbędna abyśmy mogli mówić o jakimkolwiek systemie (a nawet twoja utopia, bo to co propagujesz to również utopia, tego wymaga). Sprawa ustroju prawno-politycznego to już pewna, dosyć dowolna, pochodna koniecznych cech całości homeostatu i można w ich dozwolonym zbiorze jakoś wybierać, wartościować. Istotne jest by nie naruszać immanentnych cech układu leżących u podstaw jego stabilności, do świadomości czego nawołuję od dłuższego czasu.


A przy okazji - zauważyłeś jaki mam nick? To chyba kolejny dowód na to, że nie czytasz tego na co odpowiadasz i co starasz się krytykować. Tylko po co ty to wszystko wypisujesz? Chciałeś się pochwalić swoimi oświeconymi poglądami? Wyjdź trochę ze świata polityki i ekonomii, bo to nie jest prawdziwy świat, ani prawdziwa nauka. Tak, kwestionuję wartość twoich bożków... Nie odbieram ci całej racji w tym co mówisz (bo wbrew pozorom wcale nie mówimy rzeczy całkiem przeciwstawnych - ty po prostu mówisz nie na temat), ale twoje faszystowskie podejście oraz ślepe zafascynowanie połączone z niechęcią/niezdolnością słuchania drugiej strony odbiera mi chęć dalszej dyskusji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
18:47:27

Uważne słuchanie podstawą dyskusji
Wiem o czym mowisz i tylko widze ze nie postrzegasz zadnej zaleznosci twojego cybernetycznego systemu z ekonomia i spolecznymi powiazaniami sprowadzajacymi sie do polityki. Istotnie mamy do czynienia z ukladem cybernetyczny z bardzo dlugim czasem sprzezenia zwrotnego. Tak dlugim ze efekty pojawiaja sie po wielu dziesiecioleciach za nawet w ciagu nastepnych pokolen. Wzmiankowani przezemnie autorzy i wielu innych udowodili po setki razy ze kolektywizm jest nietabilnym systemem. Jedynie stabilny system jest system oparty o indywidualizm i prawa indywidualne ktorych odwrotna strona sa odpowiedzialnosci indywidualne. Konstytucja stabilnego systemu opartego na indywidualizmie powinna zawierac jedno zdanie: PRAWA INDYWIDUALNE NIE MOGA BYC NARUSZONE. Spoleczenstwo indywidualistow funkcjonowac moze tylko na zasadzie dobrowolnych wymian miedzy indywidualistami. Fakt ze mamy ponad 90% spoleczenstwa skladajacego sie z bezposrednich lub posrednich badytow, zlodziei i innych pasorzytow nie podwaza matematycznej prawdy o stabilnym systemie indywidualistycznym. Widze ze nie tylko nie rozumiesz znaczenia okreslenia WOLNOSC ale nawet nie rozumiesz okreslen spolecznych jak FASZYZM. Nie widze celu dalszej dyskusji z toba, a nawet jeslibym staral sie cel zobaczyc to jednak nie jest dalsza dyskusja warta mojego czasu. Nie adekwatna wymiana wartosci - o ile kiedys pojmiesz co to znaczy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hacel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
14:13:32

Punkt widzenia
Odpowiadalem do luca nie do lokusa, oczywiscie. Moja pomylka. Przepraszam

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
23:24:06

Punkt widzenia
...i trzecia pomyłka: mój nick to LOCUTUS, a nie LOKUS...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
01:21:13

Punkt widzenia
Mózg jest dla komórek nerwowych. A dokładniej mózg jest dla DNA zawartego w tych (i bilionach innych) komórkach - istnieje tylko po to, aby zwiększyć szanse na jego rozprzestrzenienie się :-P :-P :-P

I tak samo moim zdaniem społeczeństwo jest tworem swtorzonym PRZEZ ludzi i DLA ludzi. Nie odwrotnie.  I w momencie, gdy twór ten zaczyna swoje poszczególne jednostki za bardzo uciskać, należy się zastanowić nad jego zreformowaniem.

Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
13:25:47

Punkt widzenia
> Mózg jest dla komórek nerwowych. A dokładniej mózg jest dla DNA zawartego  
> w tych (i bilionach innych) komórkach - istnieje tylko po to, aby  
> zwiększyć szanse na jego rozprzestrzenienie się :-P :-P :-P
>  
> I tak samo moim zdaniem społeczeństwo jest tworem swtorzonym PRZEZ ludzi i  
> DLA ludzi. Nie odwrotnie.  I w momencie, gdy twór ten zaczyna swoje  
> poszczególne jednostki za bardzo uciskać, należy się zastanowić nad jego  
> zreformowaniem.

Nie śmiem oponować, zważ tylko, że warunkiem przekazania kodu w przypadku ludzi jest właśnie działanie układu. Bo siła człowieka drzemie w kupie, że się tak wyrażę...;) Podstawą jest sprawność systemu, a nie implikowane przezeń warunki bytowania elementów składowych. Wcale nie mówię, że nie można nic zmieniać. Ostrzegam jedynie, że pewne z pozoru bezzasadne schematy mają swoje głębokie znaczenie dla równowagi społeczeństwa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-23
23:16:33

Punkt widzenia
Pomiędzy organizmem a społeczeństwem jest wiele zasadniczych różnic - ale jedną z podstawowych jest ta, że jeśli komórkom w organizmie damy nadmiar "swobody", to doprowadzi to do raka. Natomiast jeśli swobodę damy jednostkom w społeczeństwie, to staną się bardziej twórcze i kreatywne. Społeczeństwa stłamszone mają tendencje do marazmu, bądź upadku... społeczeństwa w miarę wolne pchają cywilizację naprzód ;-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-25
13:23:53

Punkt widzenia
> Pomiędzy organizmem a społeczeństwem jest wiele zasadniczych różnic - ale  
> jedną z podstawowych jest ta, że jeśli komórkom w organizmie damy nadmiar  
> "swobody", to doprowadzi to do raka. Natomiast jeśli swobodę damy  
> jednostkom w społeczeństwie, to staną się bardziej twórcze i kreatywne.  
> Społeczeństwa stłamszone mają tendencje do marazmu, bądź upadku...  
> społeczeństwa w miarę wolne pchają cywilizację naprzód ;-)

     Mogą stać się bardziej twórcze i kreatywne, ale jednocześnie taka wolność może zdestabilizować układ. Dlatego nadmiar wolności jest równie groźny jak jej niedobór. Kluczowe jest w twojej wypowiedzi właśnie to `w miarę`:

     `Najbardziej irracjonalne - dla obserwatora z odmiennego kręgu kulturowego - typy społecznych więzi i zobowiązań, nakazów i zakazów zmierzały zasadniczo zawsze do tego samego celu - do zmniejszenia indywidualnej spontaniczności działań, a więc do redukowania różnorodności, która stanowi potencjalne źródło zakłócające stan równowagi`

     `Od takiej analizy można przejść do oceny: człowiek bowiem, dzięki plastyczności swej natury może przystosować się do życia w obrębie najrozmaitszych modeli kulturowych. Niemniej, większość ich odrzucamy, ponieważ ich struktura regulacyjna wywołuje nasz sprzeciw. Sprzeciw jak najbardziej racjonalny, posiadający obiektywne kryteria wartościowania, a nie tylko oparty na tym, co się nam, jako członkom pewnego kręgu kulturowego, podoba. Socjostaza bowiem nie wymaga koniecznie takiego zmniejszenia różnorodności działania i myślenia, więc osobistej swobody, jakie praktykowane było i jest jeszcze dzisiaj. Można powiedzieć, że większość systemów regulacyjnych zwłaszcza pierwotnych społeczeństw odznaczała się znaczną nadmiarowością restrykcji. Nadmiar takich restrykcji w życiu rodzinnym, towarzyskim, obyczajowym, erotycznym itp. jest równie niepożądany, jak ich niedobór. Bez wątpienia istnieje, dla danej społeczności, optimum regulacyjne nakazów i zakazów.`

     Oczywiście `Summa...` Lema.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
00:46:56

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Mówisz tu o uzależnieniu fizycznym, którego znaczenie jest w tym miejscu  
> zaniedbywalnie małe. O wiele ważniejsze jest uzależnienie mentalne, które  
> jest dla obu środków conajmniej równe.  

Nie zgodzę się, że uzależnienie fizyczne jest zaniedbywalne - bo w przypadku uzależnienia psychicznego CHCESZ konkretnej rzeczy - w przypadku uzależnienia fizycznego - POTRZEBUJESZ jej. Mimo wszystko pomiędzy "chcieć" a "potrzebować" jest znaczna różnica...
  
> Różnica zasadza się w odpowiedzi na takie pytanie: znasz kogoś kto miałby  
> papierosy za sens (czy jakkolwiek to zwał) swojego życia?

Pal-sześć o pozycję w abstrakcyjnej hierarchii wartości - liczy się realna pozycja papierosów - a ta jest faktycznie zazwyczaj zadziwiająco wysoka - niejeden biedny palacz woli przymierać głodem, ale mieć na swoją paczkę dziennie niż kupić coś do jedzenia...
  
> No teraz to już przesadziłeś...

Owszem. Bo pisałem pijany i to bardzo (dwie butelki szampana + piwo). :-D :-D :-D

A poważnie - poziom degeneracji bywa zbliżony - ażeby to zaobserwować wystarczy przejść się na najbliższy duży dworzec kolejowy czy coś w tym stylu i przeanalizować osobowość leżących tam pijanych do nieprzytomności zazwyczaj meneli :-P
  
> Żeby alkohol miał poważny degeneracyjny wpływ trzeba chlać go relatywnie  
> sporo i długo. A do tego nie wciąga tak od razu.

Nie wciąga od razu? Przypominam Ci, że alkohol jest chyba jedynym narkotykiem do którego brania nakłania presja społeczna. W polsce abstynent nadal traktowany jest jak ktoś z lekka nienormalny :-/
  
> Chyba oczywistym jest, że tematu tutaj nie wyczerpiemy (brak miejsca i  
> kompetencji). Ja także w swej wypowiedzi ambicji nieskończonych wyliczanek  
> nie miałem.

:-D
  
> Hmm... Nie mówię zdecydowanego nie, ale widzę, że jesteś dzieckiem  
> filozofii mówiącej iż papierosy, alkohol, marihuana itd.(niekoniecznie w  
> tej kolejności) to po prostu stopniowanie z niewiadomego względu  
> zróżnicowanych prawnie używek. Cóż, każdy ma prawo do swojej opinii, ja  
> też myślałem kiedyś w taki sposób, więc rozumiem... (zmieniłem zdanie  
> między innymi w wyniku autopsji, czego również i tobie życzę;)
> Odpowiadam tak krótko i węzłowato w wyniku braku czasu - mam nadzieję, że  
> w poczet grzechów policzone mi to nie zostanie...

Mógłbyś sprawę mi trochę wyłożyć...

Bo gdyby tak analizować biorąc pod uwagę stopień uzależnienia psychicznego, fizycznego oraz szkody wyrządzane na zdrowiu (zarówno fizycznym i psychicznym), to myślę że alkohol czy nikotyna znalazłyby się mniej-więcej na równi z narkotykami "miękkimi" - zwłaszcza że np. marihuana praktycznie nie uzależnia, a jej wpływ na zdrowie jest porównywalny do papierosów...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
00:31:44

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Nie zgodzę się, że uzależnienie fizyczne jest zaniedbywalne - bo w  
> przypadku uzależnienia psychicznego CHCESZ konkretnej rzeczy - w przypadku  
> uzależnienia fizycznego - POTRZEBUJESZ jej. Mimo wszystko pomiędzy  
> "chcieć" a "potrzebować" jest znaczna różnica...

Tak, różnica jest. Tyle, że na niekorzyść uzależnienia mentalnego. Moim zdaniem o wiele gorszą jest sytuacja kiedy używka opanowuje rejony, które normalnie powinny być pod kontrolą świadomej decyzji i wyboru. To przyczułek dla dalszej inwazji w wolność decyzyjną człowieka. Mimo rozróżnienia uzależnienia na fizyczne i psychiczne musimy pamiętać, że obie formy są jak najbardziej realne. Człowiek nie potrzebujący narkotyków fizycznie, lecz mentalnie będzie dążył do zaspokojenia swojego głodu tak samo konsekwentnie jakby zależało od tego jego zdrowie... A do tego ciągle będzie oszukiwał sam siebie stając się w tym coraz sprawniejszym... Pozostałe dążenia będą powoli przesuwały się w dół na skali jego priorytetów, stając się stopniowo tylko złem koniecznym w przerwach między stanami chemicznego spełnienia...

> Pal-sześć o pozycję w abstrakcyjnej hierarchii wartości - liczy się realna  
> pozycja papierosów - a ta jest faktycznie zazwyczaj zadziwiająco wysoka -  
> niejeden biedny palacz woli przymierać głodem, ale mieć na swoją paczkę  
> dziennie niż kupić coś do jedzenia...

To fakt, ale chodzi właśnie o tą `pozycję w abstrakcyjnej hierarchii wartości`. Szlugi nie zastąpią nikomu życia. Nie przewartościują go. Nie staną się jego osią.

> A poważnie - poziom degeneracji bywa zbliżony - ażeby to zaobserwować  
> wystarczy przejść się na najbliższy duży dworzec kolejowy czy coś w tym  
> stylu i przeanalizować osobowość leżących tam pijanych do nieprzytomności  
> zazwyczaj meneli :-P

Dlatego mówiłem, że w przypadkach skrajnych alkoholizmu efekty są podobne.
  
> Nie wciąga od razu? Przypominam Ci, że alkohol jest chyba jedynym  
> narkotykiem do którego brania nakłania presja społeczna. W polsce  
> abstynent nadal traktowany jest jak ktoś z lekka nienormalny :-/

No i bardzo dobrze - w tym jednym zgodzę się z motłochem:-D
Moim zdaniem alkohol nie wciąga tak szybko i skutecznie jak dragi. Nie skręca postrzegania, nie wynicowuje świadomości, nie odmienia wrażeń, nie stymuluje mózgu w taki sposób jak one. Dlatego jest społecznie tolerowaną, czy wręcz sugerowaną, formą wyładowania. Jak mówiłem ludzie tego potrzebują, więc społeczność daje im deskę, którą mogą sobie walić w łeb, ale młotek stara się trzymać za plecami. Owszem, mogą sobie tąże deską czasem zrobić kuku, ale to mniejsze ryzyko niż gdyby gromadzące się pobudzenie miało doprowadzić ich do zbiorowej agresji, depresji, młotka czy jeszcze innych nieprzyjemności.

> Mógłbyś sprawę mi trochę wyłożyć...
>  
> Bo gdyby tak analizować biorąc pod uwagę stopień uzależnienia  
> psychicznego, fizycznego oraz szkody wyrządzane na zdrowiu (zarówno  
> fizycznym i psychicznym), to myślę że alkohol czy nikotyna znalazłyby się  
> mniej-więcej na równi z narkotykami "miękkimi" - zwłaszcza że np.  
> marihuana praktycznie nie uzależnia, a jej wpływ na zdrowie jest  
> porównywalny do papierosów...

Tajny raport WHO stwierdzał, że marihuana jest mniej szkodliwa niż papierosy (to nie żart, ani hipisowska propaganda). Moim zdaniem nie jest to jednak miarodajna ocena, bo wpływ na psychikę określić jest znacznie trudniej, a jak się rzekło, jest on w tej kwestii o wiele bardziej istotny. Narkotyki robią z ludzi bezwolnych niewolników i to właśnie nie fizycznych tylko mentalnych. I nie martwi mnie nawet to, że zatracają własną, osobniczą wolność. Na pohybel bezświadomym! Gorsze jest to, że zwęża się ich horyzont zdarzeń, powoli stają się sługami jednego Pana, który na początku miał być ich Wyzwolicielem (hehe;), wreszcie przestają być społecznie przydatni (są zdolni do spełniania tylko najbardziej elementarnych ról - długofalowe, wymagające zaangażowania i konsekwencji działania leżą poza ich możliwościami). A ktoś musi przecież pchać cały ten kram. W jaki sposób się to odbywa obserwowałem/obserwuję w skromnej formie na sobie, przebija to z każdego opisu narkomanii (polecam, może banalnie, ale warto naprawdę - `Dzieci z dworca ZOO`). Człowiek powoli oddaje kolejne bastiony siebie, upadają kolejne żelazne postanowienia, zasady. Na drodze małych kłamstw, przymknięć oczu, ustępstw formuje się grząskie bagno autoobłudy, z którego puźniej trudno się wygrzebać. Ale czemu ja to właściwie piszę?
     Nie demonizuję narkotyków (a przynajmniej nie jest to moim zamiarem), chciałem tylko przedstawić jakim są zagrożeniem nie tyle dla jednostek co dla ogółu. Nie twierdzę, że papieroski i wódeczka są pycha (no właściwie to jednak tak:), a dragi to przenajprzeklętsza Puszka Pandory, którą długim patykiem strach trącać (w rzeczywistości właśnie otacza mnie aromat leżakującego na półce pierwszej zieloności dziesięciopaku). Mam świadomość tego, że prawda jak zawsze leży po środku. Starałem się uzasadnić społeczny stosunek do narkotyków, ale nie na zasadzie dlaczego tak powinno być tylko dlaczego jest właśnie tak. Nie dlatego, że ogólnie przyjęte zasady są dobre, lecz dlatego, że czasami prawda kryje się o poziom głębiej.
     Chętnie podyskutowałbym jeszcze dłużej (bo i czasu należycie się zastanowić nie miałem), ale niestety sesja ciśnie w sposób nieunikniony a nieprzyjemny. Za niedyspozycyjność z góry więc przepraszam i o wybaczenie proszę...

     Pozdrawiam i zapraszam do degustacji...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
12:23:10

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Tak, różnica jest. Tyle, że na niekorzyść uzależnienia mentalnego. Moim  
> zdaniem o wiele gorszą jest sytuacja kiedy używka opanowuje rejony, które  
> normalnie powinny być pod kontrolą świadomej decyzji i wyboru. To  
> przyczułek dla dalszej inwazji w wolność decyzyjną człowieka. Mimo  
> rozróżnienia uzależnienia na fizyczne i psychiczne musimy pamiętać, że  
> obie formy są jak najbardziej realne. Człowiek nie potrzebujący narkotyków  
> fizycznie, lecz mentalnie będzie dążył do zaspokojenia swojego głodu tak  
> samo konsekwentnie jakby zależało od tego jego zdrowie... A do tego ciągle  
> będzie oszukiwał sam siebie stając się w tym coraz sprawniejszym...  
> Pozostałe dążenia będą powoli przesuwały się w dół na skali jego  
> priorytetów, stając się stopniowo tylko złem koniecznym w przerwach między  
> stanami chemicznego spełnienia...

Ale kto powiedział, że trzeba się od razu uzależniać? Zresztą uzależnić można się także od internetu, telewizji czy seksu, a czy to oznacza, że internet, telewizja czy seks są same w sobie złe?
  
> To fakt, ale chodzi właśnie o tą `pozycję w abstrakcyjnej hierarchii  
> wartości`. Szlugi nie zastąpią nikomu życia. Nie przewartościują go. Nie  
> staną się jego osią.

Ależ wręcz przeciwnie - stają się. I to gorzej niż w wypadku niektórych "twardych" narkotyków, bo podświadomie. Taki człowiek w ogóle nie zauważa, że coś jest nie tak...
  
> Dlatego mówiłem, że w przypadkach skrajnych alkoholizmu efekty są  
> podobne.

No właśnie. Skrajne przypadki należy porównywać między sobą - a więc skrajnego narkomana ze skrajnym pijakiem, nie inaczej.
    
> No i bardzo dobrze - w tym jednym zgodzę się z motłochem:-D
> Moim zdaniem alkohol nie wciąga tak szybko i skutecznie jak dragi. Nie  
> skręca postrzegania, nie wynicowuje świadomości, nie odmienia wrażeń, nie  
> stymuluje mózgu w taki sposób jak one.

Nie skręca postrzegania? To dlaczego będąc pijanym nie jesteś w stanie odczytać jednego zdania z gazety? Nie wynicowuje świadomości? To dlaczego najwięcej zdrad ma miejsce po alkoholu? Nie odmienia wrażeń? Hmm... no mnie bardzo odmienia - cały świat zdaje się wirować razem ze mną i buja jakby sztorm był conajmniej...

A że nie stymuluje mózgu W TAKI SPOSÓB JAK ONE? Zauważ, że chyba żadne dwa różne narkotyki też nie stymulują mózgu w taki sam sposób.

> Dlatego jest społecznie tolerowaną,  
> czy wręcz sugerowaną, formą wyładowania.

I nadal nie rozumiem, w czym lepszą od innych dragów.

> Jak mówiłem ludzie tego  
> potrzebują, więc społeczność daje im deskę, którą mogą sobie walić w łeb,  
> ale młotek stara się trzymać za plecami. Owszem, mogą sobie tąże deską  
> czasem zrobić kuku, ale to mniejsze ryzyko niż gdyby gromadzące się  
> pobudzenie miało doprowadzić ich do zbiorowej agresji, depresji, młotka  
> czy jeszcze innych nieprzyjemności.

Takie tłumaczenie to żadne tłumaczenie...

> Tajny raport WHO stwierdzał, że marihuana jest mniej szkodliwa niż  
> papierosy (to nie żart, ani hipisowska propaganda). Moim zdaniem nie jest  
> to jednak miarodajna ocena,

Jasne. Oczywiście. Najbardziej miarodajna jest ocena TWOJA... no po prostu ROTFL!

> bo wpływ na psychikę określić jest znacznie  
> trudniej, a jak się rzekło, jest on w tej kwestii o wiele bardziej  
> istotny. Narkotyki robią z ludzi bezwolnych niewolników i to właśnie nie  
> fizycznych tylko mentalnych.

Uogólniasz. Nie mieszaj narkotyków "twardych" z "miękkimi".

> I nie martwi mnie nawet to, że zatracają  
> własną, osobniczą wolność. Na pohybel bezświadomym! Gorsze jest to, że  
> zwęża się ich horyzont zdarzeń, powoli stają się sługami jednego Pana,  
> który na początku miał być ich Wyzwolicielem (hehe;), wreszcie przestają  
> być społecznie przydatni (są zdolni do spełniania tylko najbardziej  
> elementarnych ról - długofalowe, wymagające zaangażowania i konsekwencji  
> działania leżą poza ich możliwościami).

Ale tym Panem może być równie dobrze Papieros. Albo Wódka.

> A ktoś musi przecież pchać cały  
> ten kram. W jaki sposób się to odbywa obserwowałem/obserwuję w skromnej  
> formie na sobie, przebija to z każdego opisu narkomanii (polecam, może  
> banalnie, ale warto naprawdę - `Dzieci z dworca ZOO`). Człowiek powoli  
> oddaje kolejne bastiony siebie, upadają kolejne żelazne postanowienia,  
> zasady. Na drodze małych kłamstw, przymknięć oczu, ustępstw formuje się  
> grząskie bagno autoobłudy, z którego puźniej trudno się wygrzebać. Ale  
> czemu ja to właściwie piszę?

Nie wiem czemu, bo wszystkie te etapy mają również miejsce na drodze alkoholizmu...

> Nie demonizuję narkotyków (a przynajmniej nie jest to moim zamiarem),  
> chciałem tylko przedstawić jakim są zagrożeniem nie tyle dla jednostek co  
> dla ogółu. Nie twierdzę, że papieroski i wódeczka są pycha (no właściwie  
> to jednak tak:), a dragi to przenajprzeklętsza Puszka Pandory, którą  
> długim patykiem strach trącać (w rzeczywistości właśnie otacza mnie aromat  
> leżakującego na półce pierwszej zieloności dziesięciopaku). Mam świadomość  
> tego, że prawda jak zawsze leży po środku. Starałem się uzasadnić  
> społeczny stosunek do narkotyków, ale nie na zasadzie dlaczego tak powinno  
> być tylko dlaczego jest właśnie tak. Nie dlatego, że ogólnie przyjęte  
> zasady są dobre, lecz dlatego, że czasami prawda kryje się o poziom  
> głębiej.

Mhmmm...

> Chętnie podyskutowałbym jeszcze dłużej (bo i czasu należycie się  
> zastanowić nie miałem), ale niestety sesja ciśnie w sposób nieunikniony a  
> nieprzyjemny. Za niedyspozycyjność z góry więc przepraszam i o wybaczenie  
> proszę...

Rozumiem.
  
Pozdrawiam!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Luca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-14
11:31:35

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Ale kto powiedział, że trzeba się od razu uzależniać? Zresztą uzależnić  
> można się także od internetu, telewizji czy seksu, a czy to oznacza, że  
> internet, telewizja czy seks są same w sobie złe?

Nie, to nie oznacza, że są złe. Nie mówiłem i nie mówię też tego o narkotykach. Właściwie to nie wiem czy można tak powiedzieć o czymkolwiek... (zwłaszcza o czymś bezwolnym - to zawsze są tylko narzędzia) Nie twierdzę też, że uzależnia się od razu i zawsze. Cały czas chcę pokazać jakie są prawdziwe konsekwencje narkotykowego uzależnienia i jakie prawdopodobieństwo (bo jest relatywnie duże).

> Ależ wręcz przeciwnie - stają się. I to gorzej niż w wypadku niektórych  
> "twardych" narkotyków, bo podświadomie. Taki człowiek w ogóle nie zauważa,  
> że coś jest nie tak...

To wszystko się zgadza, ale tylko wyrwane z kontekstu. Wiem, że papierosy mogą zniewolić człowieka i też nie mówię, że to jest ok. Różnicy upatruję w tym, że papierosy nie sparaliżują działań człowieka, nigdy nie staną się celem samym w sobie. Sprawa przedstawia się nieco odmiennie w przypadku alkoholu, ale też nie wydaje mi się, żeby samo chlanie stawało się się dla pijącego wartością izolowaną, spełnieniem. Jest chyba raczej tak, że taki człowiek w alkohol ucieka, jest to jego środek oderwania od nietolerowanej rzeczywistości. Narkomanowi dragi taką rzeczywistość stwarzają - lepszą, łatwiejszą i ze spełnieniem na wyciągnięcie ręki. Podsuwają po prostu zaspokojenie i satysfakcję z bezterminowej strefy, która normalnie wymaga pracy, wysiłku i konsekwentnego dążenia (co mobilizuje do działania, nagradza konstruktywne, perspektywiczne postawy) w obszar, który swoją dostępnością rozkłada podstawową zasadę nakierowania na czas przyszły.
  
> No właśnie. Skrajne przypadki należy porównywać między sobą - a więc  
> skrajnego narkomana ze skrajnym pijakiem, nie inaczej.

Myślę, że ważniejsze jest porównywanie przypadków najpowszechniejszych. Nie wiem, czy potencjalna narkomania faktycznie drzemie w pokaźnej części społeczeństwa, ale zastanawiam się co jeśli...
    
> Nie skręca postrzegania? To dlaczego będąc pijanym nie jesteś w stanie  
> odczytać jednego zdania z gazety? Nie wynicowuje świadomości? To dlaczego  
> najwięcej zdrad ma miejsce po alkoholu? Nie odmienia wrażeń? Hmm... no  
> mnie bardzo odmienia - cały świat zdaje się wirować razem ze mną i buja  
> jakby sztorm był conajmniej...

Mówisz o czymś innym. To proste efekty - otępienie jak po uderzeniu obuchem (oczywiście w porównaniu do różnorakich narkotyków).

> A że nie stymuluje mózgu W TAKI SPOSÓB JAK ONE? Zauważ, że chyba żadne dwa  
> różne narkotyki też nie stymulują mózgu w taki sam sposób.

Zgoda, ale wspólnym mianownikiem jest cały czas działanie na `szkielet motywacyjny ludzkiego działania`.

> I nadal nie rozumiem, w czym lepszą od innych dragów.

Jak wyżej.
  
> Jasne. Oczywiście. Najbardziej miarodajna jest ocena TWOJA... no po prostu  
> ROTFL!

Doczytałeś do końca? To po kiego wyrywasz zdanie z kontekstu?!
  
> > bo wpływ na psychikę określić jest znacznie  
> > trudniej, a jak się rzekło, jest on w tej kwestii o wiele bardziej  
> > istotny. Narkotyki robią z ludzi bezwolnych niewolników i to właśnie  
> nie  
> > fizycznych tylko mentalnych.
>  
> Uogólniasz. Nie mieszaj narkotyków "twardych" z "miękkimi".

A dlaczego nie?

     Na koniec mały cytat z Mistrza:

     `(...) nadmiarowe zaspokajanie potrzeb wpływa niejednakowo, lecz na ogół szkodliwie na społeczne funkcjonowanie wartości stanowiących szkielet motywacyjny ludzkiego postępowania. Szkodliwość realizowanych technicznie zaspokojeń bywa niekiedy ewidentna. Tak np. dwuetylamid kwasu lyzergowego (LSD) jest substancją, której kilka mikrogramów sprowadza stan przeżywanej subiektywnie doskonałości, nie zrównanego z niczym wszechspełnienia jak gdyby mistycznego. Człowiek jest istotą antycypującą - w pozycji takiego wychylenia w przyszłość został uformowany socjalnie; jego teraźniejszość zawsze jest nakierowana w czas przyszły i bez oczekiwań, nadziei, dążeń życie nie ma dlań żadnego właściwie sensu. LSD, niszcząc całość osobniczych antycypacji, tak potęguje doraźne doznania egzystencjalne, że teraźniejszość kulminuje jego stan, z któego wszystko poza nim wydaje się bez znaczenia - jako szczyt zatem, nareszcie osiągnięty. (...) Człowiek traci po LSD wszelką zdolność działania, ponieważ jego mechanizmy motywacyjne, uformowane impregnacją kulturową, a nie wrodzone (...) ulegają rozłączeniu i rozpadowi. Stan ów jest - dla normalnego człowieka przynajmniej - szkodliwy, ponieważ sprowadza się do zerwania wszelich więzi z innymi ludźmi.`

Stanisław Lem `Etyka technologii i technologia etyki`
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-15
00:52:40

Narkotyki - Wróg Społeczny!;-)
> Nie, to nie oznacza, że są złe. Nie mówiłem i nie mówię też tego o  
> narkotykach. Właściwie to nie wiem czy można tak powiedzieć o  
> czymkolwiek... (zwłaszcza o czymś bezwolnym - to zawsze są tylko  
> narzędzia) Nie twierdzę też, że uzależnia się od razu i zawsze. Cały czas  
> chcę pokazać jakie są prawdziwe konsekwencje narkotykowego uzależnienia i  
> jakie prawdopodobieństwo (bo jest relatywnie duże).

Twardym narkotykom gotów jestem powiedzieć nie. Ale ponieważ nie widzę zasadniczej różnicy między alkoholem czy nikotyną a innymi miękkimi, byłbym skłonny je zalegalizować ;-) A wiesz jakie krocie rząd trzepałby na akcyzie? Już sobie wyobrażam np. davidoffy z zielonym paskiem - jointy po jedyne 10 PLN za paczkę... ROTFL...
  
> To wszystko się zgadza, ale tylko wyrwane z kontekstu. Wiem, że papierosy  
> mogą zniewolić człowieka i też nie mówię, że to jest ok. Różnicy upatruję  
> w tym, że papierosy nie sparaliżują działań człowieka, nigdy nie staną się  
> celem samym w sobie. Sprawa przedstawia się nieco odmiennie w przypadku  
> alkoholu, ale też nie wydaje mi się, żeby samo chlanie stawało się się dla  
> pijącego wartością izolowaną, spełnieniem. Jest chyba raczej tak, że taki  
> człowiek w alkohol ucieka, jest to jego środek oderwania od nietolerowanej  
> rzeczywistości. Narkomanowi dragi taką rzeczywistość stwarzają - lepszą,  
> łatwiejszą i ze spełnieniem na wyciągnięcie ręki. Podsuwają po prostu  
> zaspokojenie i satysfakcję z bezterminowej strefy, która normalnie wymaga  
> pracy, wysiłku i konsekwentnego dążenia (co mobilizuje do działania,  
> nagradza konstruktywne, perspektywiczne postawy) w obszar, który swoją  
> dostępnością rozkłada podstawową zasadę nakierowania na czas przyszły.

Alkohol dla alkoholika jest dokładnie tym samym czym heroina dla narkomana-heroinisty... też stwarza nową lepszą rzeczywistość i też pomaga uciec od problemów życia codziennego. Zresztą sam zauważyłeś, że alkoholik końcowego stadium niczym nie różni się od ćpuna końcowego stadium - obaj bezdomni, obaj obdarci, obaj śmierdzący, obaj nieprzytomni i obaj zazwyczaj agresywni...

> Myślę, że ważniejsze jest porównywanie przypadków najpowszechniejszych.  
> Nie wiem, czy potencjalna narkomania faktycznie drzemie w pokaźnej części  
> społeczeństwa, ale zastanawiam się co jeśli...

No ale ja znam w pizdu przypadków pośrednich i sporo ich jest nawet na forum. Ludzie, którzy ćpają od czasu do czasu, bo lubią rozmaite jazdy, ale na codzień są normalnie funkcjonującymi jednostkami społeczeństwa. Nie odróżniają się niczym od innych.
    
> Mówisz o czymś innym. To proste efekty - otępienie jak po uderzeniu  
> obuchem (oczywiście w porównaniu do różnorakich narkotyków).

Hmm... trawa działała na mnie zawsze dokładnie w ten sam sposób co alkohol ;-)
  
> Zgoda, ale wspólnym mianownikiem jest cały czas działanie na `szkielet  
> motywacyjny ludzkiego działania`.

No i pod ów wspólny mianownik alkohol spokojnie podpada ;-)
  
> Jak wyżej.

Ano jak wyżej :-]
  
> Doczytałeś do końca?

Niom :-P

> To po kiego wyrywasz zdanie z kontekstu?!

Bo lubię :-P
  
> A dlaczego nie?

A dlatego, że to dwie różne klasy specyfików. Różnią się diametralnie "wspólnym mianownikiem", a więc wpływem na ludzką psychikę i skalę wartości.
  
>      Na koniec mały cytat z Mistrza:
>  
>      `(...) nadmiarowe zaspokajanie potrzeb wpływa niejednakowo, lecz na  
> ogół szkodliwie na społeczne funkcjonowanie wartości stanowiących szkielet  
> motywacyjny ludzkiego postępowania. Szkodliwość realizowanych technicznie  
> zaspokojeń bywa niekiedy ewidentna. Tak np. dwuetylamid kwasu lyzergowego  
> (LSD) jest substancją, której kilka mikrogramów sprowadza stan przeżywanej  
> subiektywnie doskonałości, nie zrównanego z niczym wszechspełnienia jak  
> gdyby mistycznego. Człowiek jest istotą antycypującą - w pozycji takiego  
> wychylenia w przyszłość został uformowany socjalnie; jego teraźniejszość  
> zawsze jest nakierowana w czas przyszły i bez oczekiwań, nadziei, dążeń  
> życie nie ma dlań żadnego właściwie sensu. LSD, niszcząc całość  
> osobniczych antycypacji, tak potęguje doraźne doznania egzystencjalne, że  
> teraźniejszość kulminuje jego stan, z któego wszystko poza nim wydaje się  
> bez znaczenia - jako szczyt zatem, nareszcie osiągnięty. (...) Człowiek  
> traci po LSD wszelką zdolność działania, ponieważ jego mechanizmy  
> motywacyjne, uformowane impregnacją kulturową, a nie wrodzone (...)  
> ulegają rozłączeniu i rozpadowi. Stan ów jest - dla normalnego człowieka  
> przynajmniej - szkodliwy, ponieważ sprowadza się do zerwania wszelich  
> więzi z innymi ludźmi.`
>  
> Stanisław Lem `Etyka technologii i technologia etyki`

Chylę czoła przed moim ukochanym pisarzem, ale jako człowiek mający styczność z ludźmi korzystającymi z LSD, grzybków etc. mówię mu veto ;-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
09:28:48

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
. Jak to jest, że w Polsce mamy jedną z najwyższych stawek ubezpieczenia  
> zdrowotnego i na nic nie starcza pieniędzy,  

Ponieważ żyjemy w państwie opiekuńczym(socjalnym) niestety i każda złotówka idzie na zasiłki dla nie robotnych, pseudo inwalidów i emerytów, którzy godzinami przesiadują w przychodniach.
Ponieważ finansujemy nie rentowne kopalnie, huty, stocznie umarzając im długi czyli przeciętny pracujący Kowalski utrzymuje to wszystko ze swoich podatków. Dodajmy jeszcze rolników i kochane skupy czegokolwiek. Nic dziwnego, że płacimy najwyższe składki i wysokie podatki a i tak mamy syfolandie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
17:52:56

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
  
> 1. Jeżeli ktoś chce siebie niszczyć, niech się niszczy. Płaci składkę na  
> ubezpieczenie - okej, leczenie mu się po prostu należy nawet jeśli choroba  
> jest winą jego własnej głupoty - bo po prostu je sobie uczciwie opłacił.  
> Nie płaci - niech zdycha.

W takim razie powinien płacić wyższą składkę od kogoś kto prowadzi zdrowszy tryb życia,nie?Ubezpieczlnie maja np. dla kierowców specjalne ulgi w OC "za bezwypadkową jazdę"...

> 2. Z tą szkodliwością palenia to przesada. Samo życie w wielkim mieście,  
> pełnym spalin oraz spożywanie współczesnej żywności opartej głównie na  
> sztucznych środkach chemicznych (barwniki, aromaty, konserwanty), które  
> nie są obojętne dla zdrowia (mam dwóch znajomych technologów żywienia i  
> jak się ich nasłuchałem, to stwierdziłem, że nigdy w życiu do ust żadnej  
> wędliny chyba nie wezmę - chciałbyś może posłuchać, jak się szynkę robi?)  
> jest setki razy szkodliwsze od samych papierosów.

Oj,Loki a teraz to już produkujesz herezje - dym tytoniowy to paskudna trucizna, zresztą statystyka jest nieubłagana - najczęstrzym nowotworem u mężczyzn w Polsce jest rak płuc.A przecież rak to dopiero wierzchołek góry schorzeń wywoływanych lub współwywoływanych przez palenie.  
Taka ciekawostka - Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne ostatnio podało dziesięć najważniejszych czynników wywołujących nowotwory płuc.Oto one:
1.Palenie tytoniu
2.Palenie tytoniu
3.Palenie tytoniu
4.Palenie tytoniu
5.Palenie tytoniu
6.Palenie tytoniu
7.Palenie tytoniu
8.Palenie tytoniu
9.Palenie tytoniu
10.Zanieczyszczenie środowiska,ekspozycja na promieniowanie jonizujące, praca z wystawieniem na szkodliwe substancje etc.

Tak więc jedząc najbardzij syfiastą szynkę z hipermarketu mniej sobie szkodzisz niż petami.
A tak poza tym to najbardziej lubię zjeść szynkę i zaraz potem zaciągnąc się Marlboro 100's czerwonymi! :>
  
> 3. Jak to jest, że w Polsce mamy jedną z najwyższych stawek ubezpieczenia  
> zdrowotnego i na nic nie starcza pieniędzy, a w takiej np. Francji płacą  
> mniej, a poziom mają wyższy i nikt nie narzeka na dziurę budżetową w  
> sektorze zdrowotnym? Z tym, ze akcyza nie pokrywa kosztów leczenia to  
> bujda na resorach ;-)

Widzisz tylko że Francja to bogaty kraj i tam relatywnie niższa składka może przynieść wyższe dochody.Poza tym sam system ubezpieczeń jest o ile mi wiadomo sprywatyzowany i za wpłaconą składkę otrzymujesz to co objęła umowa. U nas niestety pieniędzy jest za mało.Chcielibyśmy mieć służbę zdrowia na poziomie zachodu, zapominając że nasze finanse na tym poziomie nie są a koszta są tylko nieznacznie niższe (i to tylko z powodu bandycko niskich stawek personelu medycznego).

Z tym, ze akcyza nie pokrywa kosztów leczenia to  
> bujda na resorach ;-)

Nie pokrywa.Bo pamiętaj że nie są to koszty tylko leczenia, ale też renty dla tych których palenie doprowadziło do inwalidztwa czy utrata ludzi w wieku produkcyjnym ze względu na niepowodzenie leczenia ( a raki płuc zwykle dają 5 letnie przeżycie u 5% pacjentów...)
Ponadto z akcyzą na tytoń jest jal z tzw. podatkiem drogowym który zamiast na drogi idzie do budżetu i w nim łata dziury.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
01:10:09

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> W takim razie powinien płacić wyższą składkę od kogoś kto prowadzi  
> zdrowszy tryb życia,nie?Ubezpieczlnie maja np. dla kierowców specjalne  
> ulgi w OC "za bezwypadkową jazdę"...

Zgadzam się.
  
> Oj,Loki a teraz to już produkujesz herezje - dym tytoniowy to paskudna  
> trucizna, zresztą statystyka jest nieubłagana - najczęstrzym nowotworem u  
> mężczyzn w Polsce jest rak płuc.A przecież rak to dopiero wierzchołek góry  
> schorzeń wywoływanych lub współwywoływanych przez palenie.  
> Taka ciekawostka - Amerykańskie Towarzystwo Onkologiczne ostatnio podało  
> dziesięć najważniejszych czynników wywołujących nowotwory płuc.Oto one:
> 1.Palenie tytoniu
> 2.Palenie tytoniu
> 3.Palenie tytoniu
> 4.Palenie tytoniu
> 5.Palenie tytoniu
> 6.Palenie tytoniu
> 7.Palenie tytoniu
> 8.Palenie tytoniu
> 9.Palenie tytoniu
> 10.Zanieczyszczenie środowiska,ekspozycja na promieniowanie jonizujące,  
> praca z wystawieniem na szkodliwe substancje etc.

A wiesz ile osób niepalących zapada na raka?

]:->
  
> Tak więc jedząc najbardzij syfiastą szynkę z hipermarketu mniej sobie  
> szkodzisz niż petami.

Ależ nawet najlepsza szynka to głównie barwniki i aromat szynki :-]

> A tak poza tym to najbardziej lubię zjeść szynkę i zaraz potem zaciągnąc  
> się Marlboro 100's czerwonymi! :>

ROTFL!!!

> Widzisz tylko że Francja to bogaty kraj i tam relatywnie niższa składka  
> może przynieść wyższe dochody.Poza tym sam system ubezpieczeń jest o ile  
> mi wiadomo sprywatyzowany i za wpłaconą składkę otrzymujesz to co objęła  
> umowa. U nas niestety pieniędzy jest za mało.Chcielibyśmy mieć służbę  
> zdrowia na poziomie zachodu, zapominając że nasze finanse na tym poziomie  
> nie są a koszta są tylko nieznacznie niższe (i to tylko z powodu bandycko  
> niskich stawek personelu medycznego).

Wiem. Ale tak dalej być nie może. Służbę ZDROWIA trza ULECZYĆ!!!
  
> Nie pokrywa.Bo pamiętaj że nie są to koszty tylko leczenia, ale też renty  
> dla tych których palenie doprowadziło do inwalidztwa czy utrata ludzi w  
> wieku produkcyjnym ze względu na niepowodzenie leczenia ( a raki płuc  
> zwykle dają 5 letnie przeżycie u 5% pacjentów...)
> Ponadto z akcyzą na tytoń jest jal z tzw. podatkiem drogowym który zamiast  
> na drogi idzie do budżetu i w nim łata dziury.

Gdyby nie to ostatnie (a to już niegospodarność i idiotyzm), to akcyza pokrywałaby wspomniane koszty z nawiązką ;-)

Policz ile wynosi akcyza i ile ludzi pali :-]

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
16:55:09

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Buntuję się przeciwko zakładaniu po raz setny tego wątku

Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
20:25:31

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Buntuję się przeciwko zakładaniu po raz setny tego wątku

Chciałby zauważyć, że to nie forum poświęcone chemii, fizyce czy materiałom wybuchowym w których prawa fizyki się nie zmieniają. Na tym forum dyskutuje się z ludźmi o spojrzeniu na świat, które dość często się zmienia i nie obchodzi mnie zupełni zdanie wypowiedziane czterysta dni temu przez osobę, która zdążyła już zmienić światopogląd  jakieś czterysta razy. Więc niech na wstrzymanie wezmą ci, którym wydaje się że raz omówiona sprawa pozostanie zamknięta na wieki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
21:13:19

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Chciałby zauważyć, że to nie forum poświęcone chemii, fizyce czy  
> materiałom wybuchowym w których prawa fizyki się nie zmieniają. Na tym  
> forum dyskutuje się z ludźmi o spojrzeniu na świat, które dość często się  
> zmienia i nie obchodzi mnie zupełni zdanie wypowiedziane czterysta dni  
> temu przez osobę, która zdążyła już zmienić światopogląd  jakieś czterysta  
> razy. Więc niech na wstrzymanie wezmą ci, którym wydaje się że raz  
> omówiona sprawa pozostanie zamknięta na wieki.

:D poza tym jest wiele nowych osób na forum które jeszcze nie zdąrzyły sie wypowiedzieć :P zgadzam sie z Tobą

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
09:17:48

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Ale TA sprawa poruszana jest tu srednio raz na miesiac przez nowe osoby,ktorym sie wydaje,ze wniosa cos w rozwoj forum najbardziej banalnym i typowym pytaniem.

stanowcze NIE

Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
NightRose
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
17:11:29

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

przeciwko niskiej możności figlowania z piersiami bez zobowiązań.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
lance
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
14:08:08

farfocel wicznie zywy
>  
> > Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest  
> skoro  
> > nazywasz się Satanistą.  
>  
> przeciwko niskiej możności figlowania z piersiami bez zobowiązań.



nie ja nie daje rady z tą laską.:)czy aby na pewno to "ona" - moze  to tylko kolejna z twarzy psycho szwagra.?
popieram protest w 100 % - "i nie umywam rąk" od tej "sprawy"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
midiana
( ... )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-06
19:43:37

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami

taaa? a kto np., bo ja tu jakos satanistow rzaaadko widuje.

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

szatanistka nie jestem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
20:47:07

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

satanistą nie jestem ale z tego co mi wiadomo istota satanistycznego buntu jest sprzeciwanie sie narzuconej woli, oraz sprzeciwianie sie głupocie

to tak po krótce bo sie śpiesze :P

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Amorgen
( Nieobecni mają rację )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-06
21:26:03

Punkcik zwany Amorgen :-D
>Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami

Ale nie wszyscy. :-)

>i każdy z tych osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu.

I każdy z tych osobników ma do tego prawo.

> chyba nikt nie zauważył że nazywając się satanistą, wstąpił pod  
> banderę jednego z największych buntowników jaką znała ludzkość.  

E tam, chyba jednak wszyscy zainteresowani już dawno to zauważyli.  
Spoko.  

> Buntujemy się przeciw bogu!  
> Chwila, to nie modne i wyświechtane.  

Ahaaa, to znaczy, że w dodatku wszyscy muszą być modni? Trendy?  
Akurat TO  IMHO nie jest argumentem "za" a nawet "przeciw".  

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
>nazywasz się Satanistą.  

Nie nazywam się. Ale i tak się buntuję. Przeciwko różnego rodzaju zamordyzmom  
społecznym, nietolerancji, zaściankowości. Przeciwko jedynie słusznym,
stereotypowym sposobom na życie, przeciwko ograniczaniu mojej wolności,  
moich wyborów i natrętnemu włażeniu z  buciorami w prywatne życie. Przeciw  
szarzyźnie, bylejakości, urawniłowce. Przeciwko szeroko pojętemu, panoszącemu  
się chamstwu i ziomalstwu, którym nie zamierzam nadstawiać polisia, bo pokora  
nie leży w mojej naturze. Przeciwko "konieczności" oddania portfela, kurtki, albo  
kluczyków od samochodu byle żulkowi, który groziłby mi na przykład nożem.  
A już całkiem prywatnie- buntuję się, bo od zawsze miałam problemy z uznaniem  
jakichkolwiek autorytetów. :-)

Pozdrawiam,

Amorgen

  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
lance
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
16:15:09

pedofil party
> >Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami
>  
> Ale nie wszyscy. :-)
>  
> >i każdy z tych osobników ma własny punkt widzenia odnośnie  
> satanizmu.
>  
> I każdy z tych osobników ma do tego prawo.
>  
> > chyba nikt nie zauważył że nazywając się satanistą, wstąpił pod  
> > banderę jednego z największych buntowników jaką znała ludzkość.  
>  
> E tam, chyba jednak wszyscy zainteresowani już dawno to zauważyli.  
> Spoko.  
>  
> > Buntujemy się przeciw bogu!  
> > Chwila, to nie modne i wyświechtane.  
>  
> Ahaaa, to znaczy, że w dodatku wszyscy muszą być modni? Trendy?  
> Akurat TO  IMHO nie jest argumentem "za" a nawet "przeciw".  
>  
> > Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest  
> skoro  
> >nazywasz się Satanistą.  
>  
> Nie nazywam się. Ale i tak się buntuję. Przeciwko różnego rodzaju  
> zamordyzmom  
> społecznym, nietolerancji, zaściankowości. Przeciwko jedynie słusznym,
>  stereotypowym sposobom na życie, przeciwko ograniczaniu mojej wolności,  
>  
> moich wyborów i natrętnemu włażeniu z  buciorami w prywatne życie. Przeciw  
>  
> szarzyźnie, bylejakości, urawniłowce. Przeciwko szeroko pojętemu,  
> panoszącemu  
> się chamstwu i ziomalstwu, którym nie zamierzam nadstawiać polisia, bo  
> pokora  
> nie leży w mojej naturze. Przeciwko "konieczności" oddania portfela,  
> kurtki, albo  
> kluczyków od samochodu byle żulkowi, który groziłby mi na przykład nożem.  
>  
> A już całkiem prywatnie- buntuję się, bo od zawsze miałam problemy z  
> uznaniem  
> jakichkolwiek autorytetów. :-)
>  
> Pozdrawiam,
>  
> Amorgen
>  
> a powinnaś moja droga , autorytety to podstawa naszego pięknego społeczenstwa :)
>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Amorgen
( Nieobecni mają rację )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-07
16:25:02

pedofil party

> > a powinnaś moja droga , autorytety to podstawa naszego pięknego  
> społeczenstwa :)
> >  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Amorgen
( Nieobecni mają rację )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-07
16:25:02

pedofil party

> > a powinnaś moja droga , autorytety to podstawa naszego pięknego  
> społeczenstwa :)
> >  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Baal' Zebub
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-06
22:41:24

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami i każdy z tych  
> osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu.

A jam mam odwrotne wrażenie... ale to tylko mój punkt widzenia... :)

> Jak wiemy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a wiele tych punków  
> musi znajdować się w najgłębszych i najciemniejszych czeluściach piekieł,  
> gdyż chyba nikt nie zauważył że nazywając się satanistą, wstąpił pod  
> banderę jednego z największych buntowników jaką znała ludzkość.  
> Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to  
> przeciw czemu/komu się buntujemy?

Hmm... chyba każdy przed czym innym...


> Buntujemy się przeciw bogu!  

Nie zawsze... czasami przed rodziną, przyjaciółmi etc.


> Buntujemy się przeciw Kościołowi!
> Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie.
> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  


Ja sam siebie nie nazywam satanistą... a buntuje się przeciwko temu co wg mnie jest złe...


Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tomasz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
01:23:43

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami i każdy z tych  
> osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu.

bo na tym m.in. polega istota satanizmu propagowanego na tej witrynce i slusznie

a jak to sie bedzie nazywac czy stanizm czy inny nizm to nie jest istotne

slowem: nie my dla ideologi ale ideologia dla nas, odwrotnosc tego twierdzenia widac za oknem jak dla mnie niepojety beton ( wiekszosc by sie mogla obyc bez uszczerbku, tego daru wolnosci)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
01:27:34

FFF - Fight For Freedom!
> Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami

:-O
Gdzie??? Na którym forum???
Ja tu satanistów widuję bardzo rzadko... hjehjehjehje...

> i każdy z tych  
> osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu.
> Jak wiemy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a wiele tych punków  
> musi znajdować się w najgłębszych i najciemniejszych czeluściach piekieł,  
> gdyż chyba nikt nie zauważył że nazywając się satanistą, wstąpił pod  
> banderę jednego z największych buntowników jaką znała ludzkość.  

Pięknie, ładnie, a nawet poetycko...
...tylko po co?

> Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to  
> przeciw czemu/komu się buntujemy?

Przeciwko temu, co ogranicza naszą wolność. Teoretycznie jeszcze przeciw głupocie, ale jej bezmiar jest tak wielki, że buntowanie się przeciwko niej przypomina burzenie domu poprzez walenie o ścianę grochem...

> Buntujemy się przeciw bogu!  

Buntowaliśmy się, gdy powstawaliśmy w purytańskiej Ameryce lat sześćdziesiątych... obecnie nie byłbym taki pewien, czy nadal jest to priorytet...

> Chwila, to nie modne i wyświechtane. W średniowieczu takich kozaków było  
> na pęczki.

I co z tego? W dupie mam, czy coś jest/nie_jest modne... indywidualista nie zwraca na taki szczegół uwagi - robi to, co jemu odpowiada - a więc czasami podąża za modą, a czasami się jej sprzeciwia

> Buntujemy się przeciw Kościołowi!
> Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie.

A jednak. W polrealu bunt przeciwko kościołowi jest uzasadniony (na zachodzie już nie bardzo). We wsiach nierzadko największym autorytetem jest proboszcz. Jak ktoś nie chodzi do kościoła, to doświadcza towarzyskiej banicji... itede itepe... ale pal-sześć. Przypatrzmy się na działalność polityczną KK w Polsce - pamiętacie jak przed ostatnimi wyborami do parlamentu biskupi wydali list, w którym zabraniali głosowania na "kontynuatorów partii komunistycznej"? Co gorsza - KK ma wpływ na kształtowanie się polskiego prawodawstwa, co widać choćby po całym zamieszaniu z ustawą antyaborcyjną... albo legalizacją związków partnerskich...

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

Przeciw wszystkiemu, co ogranicza moją dobrze pojętą wolność. Bo niektóre zasady po prostu normują pożycie społeczne i wypływają w zasadzie z samej biologii gatunku. Inne są już bardziej restrykcyjne, ale nie naruszają jednak tego, co uważam za nienaruszalne, a są wynikiem tzw. umowy społecznej. Są jednak zasady, które włażą z butami w moje życie - i przeciwko temu się buntuję. Nie chodzi tu tylko o bunt społeczny, ale także bunt przeciwko otoczeniu, które próbowałoby karmić mnie swoimi zasadami i normami moralnymi...

FREEDOM!!!

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-08
09:50:54

FFF - Fight For Freedom!

>  
> I co z tego? W dupie mam, czy coś jest/nie_jest modne... indywidualista  
> nie zwraca na taki szczegół uwagi

I czasami czyta między wierszami...

Dlaczego buntują się ludzie, którzy mają od 16-26 lat?
Dlatego, że są młodzi i naiwni. Jeszcze nie zrozumiałeś, że większość ludzi to świnie, które potrzebują bata nad sobą. Największą nagrodą dla nich jest silny raz.
A próby ich uszczęśliwiania zakończą się fiaskiem ponieważ oni nie myślą samodzielnie i takowa umiejętność nawet nie jest ich marzeniem.
To właśnie świnie, które mają prawo głosu tworzą system, który tak nienawidzicie. Świń jest wiele i z reguły cię nie posłucha bo nie masz bata:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
00:50:58

FFF - Fight For Freedom!
1. To, że świnie mnie nie posłuchają mi nie przeszkadza. Oczywiście dopóki swej świniowatości nie będą próbowały narzucić i mnie.
2. Mam nadzieję, że mnie mój bunt i indywidualizm nie przejdą z wiekiem, ale mam świadomość, że nie jest to zbyt mocno uzasadniona nadzieja...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
09:37:05

FFF - Fight For Freedom!
> 1. To, że świnie mnie nie posłuchają mi nie przeszkadza. Oczywiście dopóki  
> swej świniowatości nie będą próbowały narzucić i mnie.

A jak nazwiesz prawo głosu tych że świnek umorusanych w błotku debilizmu.
Wkurwia mnie jak widzę sondaże przed wyborcze: partia A 37% partia B9%  
Dwa miesiące po wyborach: partia A 12% partia B25%
Każdego dnia świnie narzucają nam swoją świniowatość nazywając ją demokracją.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-10
00:51:29

FFF - Fight For Freedom!
No i co chcesz z tym zrobić? Bo ja wymiękam... nie porywam się na rzeczy nierealne. Siedzę cicho, dopóki mogę pić, palić, dupczyć, uczyć się, korzystać z netu, rozmawiać swobodnie i wygłaszać swoje opinie, czuć się wolnym i parę innych takich...

Jak się rzucą na moją prywatność, to odpowiem zębami...

Pzdr.
LOKI (pijany)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
08:49:21

FFF - Fight For Freedom!
> No i co chcesz z tym zrobić? Bo ja wymiękam... nie porywam się na rzeczy  
> nierealne. Siedzę cicho, dopóki mogę pić, palić, dupczyć, uczyć się,  
> korzystać z netu, rozmawiać swobodnie i wygłaszać swoje opinie, czuć się  
> wolnym i parę innych takich...

Picie alkocholu niszczy człowieka. W sowieckich państwach w sklepach był tylko ocet i wódka. Uzależniony i wyniszczony przez alkohol, narkotyki czy tytoń ma inne cele i marzenia niż człowiek bez nałogów. Współczesna kultura zachodu stworzyła mit wolneg człowika. Ta rzekoma wolność ma polegać na piciu, paleniu i ruchaniu.Jeśli chodzi o seks nikt nie musi nam dawać tego prawa ponieważ mamy je od chwili narodzin.  
Swobodna rozmowa to slogan. Jeżeli państwo będzie miało ochotę to założy ci podsłuch itd itp etc niestety.

Każde przedsięwzięcie istniało kiedyś tylko w głowie twórcy i było z początku nie realnym marzeniem.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
11:36:14

FFF - Fight For Freedom!
> Picie alkocholu niszczy człowieka.

Mam rozumieć, że jesteś abstynentem? ]:->

> W sowieckich państwach w sklepach był  
> tylko ocet i wódka. Uzależniony i wyniszczony przez alkohol, narkotyki czy  
> tytoń ma inne cele i marzenia niż człowiek bez nałogów.

Ale kto od razu mówi o nałogu?

> Współczesna  
> kultura zachodu stworzyła mit wolneg człowika. Ta rzekoma wolność ma  
> polegać na piciu, paleniu i ruchaniu.Jeśli chodzi o seks nikt nie musi nam  
> dawać tego prawa ponieważ mamy je od chwili narodzin.  

A nieprawda, bo od piętnastego roku życia :-]

> Swobodna rozmowa to slogan. Jeżeli państwo będzie miało ochotę to założy  
> ci podsłuch itd itp etc niestety.

PRL już się skończył - musiałbym się uwikłać w poważne afery, żeby mnie taki zaszczyt spotkał ;-)
  
> Każde przedsięwzięcie istniało kiedyś tylko w głowie twórcy i było z  
> początku nie realnym marzeniem.

Taaa...

Ale ogólnie nie czuję się ani jakoś specjalnie zniewolony (podstawowe swobody obywatelskie mam), ani też jakoś specjalnie wolny (nie wolno mi palić trawki, nie wolno stosować aborcji i eutanazji, KRK ma w moim kraju nieoficjalny status primus inter aeques itede itepe). Ogólnie nie jest źle, ale mogłoby być lepiej.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
14:40:32

FFF - Fight For Freedom!
> > Picie alkocholu niszczy człowieka.
>  
> Mam rozumieć, że jesteś abstynentem? ]:->

Stary dokładnie tak:) nie pije nie pale i konia nie wale.

> > W sowieckich państwach w sklepach był  
> > tylko ocet i wódka. Uzależniony i wyniszczony przez alkohol,  
> narkotyki czy  
> > tytoń ma inne cele i marzenia niż człowiek bez nałogów.
>  
> Ale kto od razu mówi o nałogu?

Hehehe po wejściu do uni wszyscy gadali o cenach papierosów a dla wielu świadomość że popularne dostaniemy za 10 złociszy była argumentem w podejmowaniu decyzji przed urną wyborczą.



> Taaa...
>  
> Ale ogólnie nie czuję się ani jakoś specjalnie zniewolony (podstawowe  
> swobody obywatelskie mam), ani też jakoś specjalnie wolny (nie wolno mi  
> palić trawki, nie wolno stosować aborcji i eutanazji, KRK ma w moim kraju  
> nieoficjalny status primus inter aeques itede itepe). Ogólnie nie jest  
> źle, ale mogłoby być lepiej.

Ja również praktycznie mogę robić to na co mam ochotę, jednak kategorycznie się sprzeciwiam kretynom żyjącym na trzeciej planecie od słońca. Niestety brak myślenia jest elementem dzisiejszej kultury.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-13
00:31:32

FFF - Fight For Freedom!
> Stary dokładnie tak:) nie pije nie pale i konia nie wale.

Jesteś nienormalny? :-O

ROTFLAHMS!!! :-D :-D :-D
  
> Hehehe po wejściu do uni wszyscy gadali o cenach papierosów a dla wielu  
> świadomość że popularne dostaniemy za 10 złociszy była argumentem w  
> podejmowaniu decyzji przed urną wyborczą.
  
No ale nadal nikt nie mówi tutaj o nałogu - można za to mówić o przyjemności - ja palę, bo lubię, czasami pomaga mi to postawić się na nogi, gdy jestem rozespany, ale generalnie nałogowcem nie jestem - na przykład teraz nie palę już od kilku dni (z braku kasy) i nie odczuwam żadnego dyskomfortu ;-)  
  
> Ja również praktycznie mogę robić to na co mam ochotę, jednak  
> kategorycznie się sprzeciwiam kretynom żyjącym na trzeciej planecie od  
> słońca. Niestety brak myślenia jest elementem dzisiejszej kultury.

Tylko po raz kolejny pytam: CO CHCESZ NA TO PORADZIĆ?

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-16
14:11:57

FFF - Fight For Freedom!

> Tylko po raz kolejny pytam: CO CHCESZ NA TO PORADZIĆ?
>  
> Pzdr.
> LOKI

Niespodzianka Wielkanocna!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Slanesh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
10:40:48

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> .
> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

Credo Slanesha:

1. Wieczna NIENAWIŚĆ wobec Kościoła Katolickiego (innych kościołów xiańskich nie znam, więc się nie wypowiadam).
2. bycie ponad więszkością NORM SPOŁECZNYCH, obojętnośc wobec tego, co ludzie powiedzą, itp. JESTEM WARIATEM I TEGO NIE UKRYWAM!!!:)
3. poszukiwanie prawdy, choćby była ona nędzna, nieprzyjemna. Bo takie są prawdy zazwyczaj...(choć są nędzne i nieprzyjemne dla więszkości społeczeństwa)
4. Metoda naukowa (czyli zwracanie uwagi na fakty i tylko fakty) jako najwyższy rodzaj rozumowania!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
00:19:56

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> > .
> > Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest  
> skoro  
> > nazywasz się Satanistą.  
>  
> Credo Slanesha:
>  
> 1. Wieczna NIENAWIŚĆ wobec Kościoła Katolickiego (innych kościołów  
> xiańskich nie znam, więc się nie wypowiadam).

:))))))

...
a moze poznasz doktryne zielonoświątkowców, prawicowców albo augsburgów i akurat odkryjesz ze sie z nimi zgadzasz? najbliżej pewnie do porstestantów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
13:33:07

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
.
> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

Zauważyłem że buntownicy (anarchiści,zieloni, feministki i inne zboki) nie mają lekkiego życia. Nie dojadają (a bo biedaki wyparli się dóbr doczesnych) albo jedzą trawę (co by braci mniejszych nie ukrzywdzić), nikt ich nie lubi, policja ich bije etc.
Naturalną konkluzją wydje mi się więc że zamiast się buntować lepiej popierać system gdyz jest to zwykle dośc wygodniejsze. (Myślę że apartamenty w "Victorii" były bardziej przytulne niż warszawska ulica podczas ostatniego szczytu).A jeśli wygodniejsze czyż nie będzie to bardziej satanistyczne?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-09
11:05:49

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Zauważyłem że buntownicy (anarchiści,zieloni, feministki i inne zboki) nie  
> mają lekkiego życia. Nie dojadają (a bo biedaki wyparli się dóbr  
> doczesnych) albo jedzą trawę (co by braci mniejszych nie ukrzywdzić), nikt  
> ich nie lubi, policja ich bije etc.
> Naturalną konkluzją wydje mi się więc że zamiast się buntować lepiej  
> popierać system gdyz jest to zwykle dośc wygodniejsze. (Myślę że  
> apartamenty w "Victorii" były bardziej przytulne niż warszawska ulica  
> podczas ostatniego szczytu).A jeśli wygodniejsze czyż nie będzie to  
> bardziej satanistyczne?

To zależy od ciebie i twojego satanizmu i kropka.
Tylko nie obudź się pewnego dnia w Victori w świecie Leppera i jemu podobnych.
Ceną postępu jest zawsze poświęcenie. Nie ma nic za darmo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
16:13:14

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanis.

Jako satanista buntuje sie przeciwko ubezwlasnowolnieniu jednostki, przeciwko ograniczaniu jednostki przez prawo, buntuje sie przeciwko ludzią ktozy niepotrafia uwolnic sie od spoleczenstwa, zyja wedlug czegos czego nie rozumieja, kieruja sie jakimis smiesznymi schematami ktore nie wnosza niczego, tak zyja bo inni tez tak robia, buntuje sie przeciwko nazucaniu sciezki ktora mial bym podazac....
DOSC DOGMATOW!!!

pozdr  
Cruk  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
00:17:02

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> przeciwko ograniczaniu jednostki przez prawo,  

nie rozumieć. POmyliłeś '04 z 89'?:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
14:50:47

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
> > przeciwko ograniczaniu jednostki przez prawo,  
>  
> nie rozumieć. POmyliłeś '04 z 89'?:)

a wlasnie ze nie pomylilem:P Prawo nadal ogranicza może w nieco mniejszym stopniu niz w roku 89 ale jednak ogranicza. Poza tym jesli chodzi np o szeroko pojetą wolnośc slowa...w 89' uciszali niepoprawnych politycznie pałkami..dzis zmienily sie tylko metody uciszania, robi sie to troszeczke dyskretniej ale komuna nie umarla:P

pozdr
Cruk
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tinnovem
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-07
16:40:27

trup pieszczotliwie zwany mięskiem
> Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami  

Jak się tego doliczyłeś ?

> każdy z tych osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu....

....a także upierzenie i zachowania godowe....

> Jak wiemy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a wiele tych punków  
> musi znajdować się w najgłębszych i najciemniejszych czeluściach piekieł,  

no.. czwart krąg, czterdziesta trzecia dusza od lewej, patrząc w stronę bramy :)))

> Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to  
> przeciw czemu/komu się buntujemy?

Przeciw czemu tylko sobie zażyczysz :) Od brukselki na obiad poczynając na zagładzie tygrysów syberyjskich kończąc :))))

> Buntujemy się przeciw bogu!  

Po co, przecież boga nie ma...

> Buntujemy się przeciw Kościołowi!

Jak najbardziej :)))))))

> Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie

Chcemy, ponieważ to jest zagrożenie dla każdego myślącego :)  

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.

Nie zakładaj z góry....zakładaj z dołu....będzie ci łatwiej....

  







spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
elisa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-11
01:57:21

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą

> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

przeciw narzucaniu mi czegokolwiek, na co nie mam choty, czy jest to sposob zycia, standardowy dla społeczenstwa scenariusz czy cały spis drobiazgów co robic powinnam a czego nie. jednoczesnie uprzedzam, ze nie jest to bunt dla samego buntu, bo oczywiscie czesc zasad jest ok. to bunt przeciwko bezmyslnosci, głupocie, zabetonowaniu wojego swiatopoglądu na poziomie tego, co nam mowią i co trzeba przyjąc za prawde. niestety zyje w tym miejscu, wiec wymienione cechy otoczenia dotykają mnie bezposrednio. przecie temu sie buntuje.
pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-11
13:51:44

Ogień, brzytwa, dialektyka - byle opór.
> Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to  
> przeciw czemu/komu się buntujemy?
> Buntujemy się przeciw bogu!  
> Chwila, to nie modne i wyświechtane. W średniowieczu takich kozaków było  
> na pęczki.

~~~
Bunt przeciw bogu ? Frazes lub imaginacyjna walka. Poza królestwo słów i fantazji bóg nie wyszedł, nie jest ani obecny ani realny w moim życiu, po cóż miałbym przeciwiać się i walczyć z bytem abstrakcyjnym ?

Tak więc, zależy co przyjmiemy za boga - tutaj droga rozwidliła się na tysiąc teologicznych ścieżek -, albowiem trzeba  c h o c i a ż  wiedzieć z kim naprawdę się walczy :>


> Buntujemy się przeciw Kościołowi!
> Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie.

~~~
Antychrześcijanizm przejawia się w różnych aspektach, inną przeciwwagą dla każdej autorytarnej religii jest libertynizm i liberalizm, który jest potrzebny między innymi po to, by religie nie posunęły się za daleko w manipulowaniu urządzeniami społecznymi i państwowymi, a tym samym nie wpływały szkodliwie na mnie, na ciebie i innych co chcą żyć po swojemu.


> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą.  

~~~
Każdą osobę lub organizację, która chce mną rzeczywiście zawładnąć, zniszczyć, ukraść moje najcenniejsze skarby, traktuję bezwzględnie oporem. Ile przy tym "rozleje się krwi" zależy od mojego przeciwnika.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
01:33:45

Ogień, brzytwa, dialektyka - byle opór.

> Każdą osobę lub organizację, która chce mną rzeczywiście zawładnąć,  
> zniszczyć, ukraść moje najcenniejsze skarby, traktuję bezwzględnie oporem.  
> Ile przy tym "rozleje się krwi" zależy od mojego przeciwnika.

W XXI stuleciu walka z bogiem lub kościołem(tradycją) jest zwyczajnym anachronizmem. Bunt przeciw takim wartościom jest zbędny, gdyż już dawno spłonęły one w ogniu ludzkiej krytyki.
Jednak rozgromienie wroga nie dało człowiekowi bezpieczeństwa. Nie staliśmy się wolni skoro wiele osób mimo kapitulacji dotychczasowych wartości nadal czuje się zniewolona lub czuje zagrożenie dla swojej wolności. Moje pytanie jest następujące: co nam zagraża i z czym toczymy walkę aby stać się wolnym człowiekiem, bo to słowo najczęściej pada w tego typu dyskusjach.  
Wydawać by się mogło że wygraliśmy w momencie kiedy Fryderyk uśmiercił boga przeszło 100 lat temu. Po modernistach nastała epoka rozumu i tolerancji, która miała stworzyć niebo na ziemi. Pytam się dlaczego się buntujemy i na jakim froncie toczymy walkę.
Dlaczego postęp techniczny, sekularyzacja państwa od religii nie dała zamierzonych rezultatów? Dlaczego fantasmagorie religijne zostały zastąpione naukowymi? Czasami odnoszę wrażenie, że świat dzisiejszy niewiele różni się od europy XVI wiecznej. Forma się zmienia pozostawiając tę samą treść.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-12
12:49:36

Ogień, brzytwa, dialektyka - byle opór.
> W XXI stuleciu walka z bogiem lub kościołem(tradycją) jest zwyczajnym  
> anachronizmem.

Nie w Polsce.

> Bunt przeciw takim wartościom jest zbędny, gdyż już dawno  
> spłonęły one w ogniu ludzkiej krytyki.

Nie w Polsce.

> Jednak rozgromienie wroga

Nie w Polsce.

> nie dało człowiekowi bezpieczeństwa. Nie  
> staliśmy się wolni skoro wiele osób mimo kapitulacji dotychczasowych  
> wartości nadal czuje się zniewolona lub czuje zagrożenie dla swojej  
> wolności.

Bo w Polsce KRK nadal ma dominujący wpływ na moralność, życie polityczne, a nawet prawodawstwo. I nie mów, że tego nie zauważasz. W polsce nadal buntowanie się przeciwko sługom bożym ma sens.

> Moje pytanie jest następujące: co nam zagraża i z czym toczymy  
> walkę aby stać się wolnym człowiekiem, bo to słowo najczęściej pada w tego  
> typu dyskusjach.  

Zagraża nam organiczanie naszej wolności na podstawie jakiejś mniej lub bardziej jebnietej ideologii uzurpującej sobie prawo do bycia jedynie słuszną. Na dobrą sprawę gdyby w okresie komunizmu istnieli w Polsce sataniści, to pewnie walczyliby ramię w ramię z kościołem katolickim... ROTFL!

> Wydawać by się mogło że wygraliśmy w momencie kiedy Fryderyk uśmiercił  
> boga przeszło 100 lat temu.

A co taki symboliczny gest ma do rzeczy?

> Po modernistach nastała epoka rozumu i  
> tolerancji, która miała stworzyć niebo na ziemi.

A Wałęsa miał zrobić z Polski drugą Japonię...

> Pytam się dlaczego się  
> buntujemy i na jakim froncie toczymy walkę.

Na każdym na którym nas ograniczają.

> Dlaczego postęp techniczny, sekularyzacja państwa od religii nie dała  
> zamierzonych rezultatów?

Bo w Polsce nadalk ta sekularyzacja jest tylko na papierze.

> Dlaczego fantasmagorie religijne zostały  
> zastąpione naukowymi?

Myślę, ze jednak wyznawcy Dänikena nadal nie mają co myśleć o dorównaniu liczebnością wyznawcom Chrystusa, więc nie wiem skąd taka konstatacja.

> Czasami odnoszę wrażenie, że świat dzisiejszy  
> niewiele różni się od europy XVI wiecznej. Forma się zmienia pozostawiając  
> tę samą treść.

Całe szczęście, że to tylko Twoje wrażenie...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-14
12:36:07

Następny krótkowidz znalazł się :]
> > Wydawać by się mogło że wygraliśmy w momencie kiedy Fryderyk uśmiercił  
> > boga przeszło 100 lat temu.  

> A co taki symboliczny gest ma do rzeczy?

~~~
Opinia, że "Bóg umarł" jest "symbolicznym gestem" to  b z d u r a, wynikająca z płytkiego i kontekstowego pojmowania "nietzscheanizmu".
Gdybyś się upierał nadal przy swoim, to na dobry początek dowiedz się, jakie są wedle Nietzschego konsekwencje śmierci boga dla człowieka i ku czemu miał prowadzić zbrodniczy środek oraz komu tak naprawdę ów środek był przeznaczony. Spróbuj sobie odpowiedzieć na te trzy pytania a zobaczysz, że twoja opinia jest czystą pomyłką, bowiem już same wydarzenia pierwszej połowy XX wieku ją obalają.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-15
01:23:39

Wzrok mam doskonały!!!
Ego - nie wiem, czy zauważyłeś taki drobny szczegół, że śmierć Boga nastąpiła tylko dla zwolenników Nietzschego ]:->

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-16
10:34:21

Ech.
> Ego - nie wiem, czy zauważyłeś taki drobny szczegół, że śmierć Boga  
> nastąpiła tylko dla zwolenników Nietzschego ]:->

~~~
Nie tylko.

W tym przypadku, spójrz na wydarzenia pierwszej połowy XX wieku, nie trzeba było być zwolennikiem nietzscheańskich teorii by je "posmakować", bowiem ówcześni ludzie czuli i myśleli tak jak antycypował Nietzsche.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-16
17:38:04

Ech.
Wszystko to prawda - tyle że dla tych, którzy zwolennikami Nieztschego nie byli Bóg wcale nie umarł. A to, że zwolennicy (a raczej ludzie wykoślawiający poglądy) Fryderyka mieli duży wpływ na historię to już inna para kaloszy...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-06-16
14:44:55

Proponuje uważnie czytać!
.  
>  
> Zagraża nam organiczanie naszej wolności na podstawie jakiejś mniej lub  
> bardziej jebnietej ideologii uzurpującej sobie prawo do bycia jedynie  
> słuszną. Na dobrą sprawę gdyby w okresie komunizmu istnieli w Polsce  
> sataniści, to pewnie walczyliby ramię w ramię z kościołem katolickim...  
> ROTFL!

Kiedy mieszkałem z rodzicami miałem podobne problemy i całe zło świata widziałem w Kościele. Proponuje się usamodzielnić, no chyba że kościół znów stanie na drodze.  

> > Wydawać by się mogło że wygraliśmy w momencie kiedy Fryderyk  
> uśmiercił  
> > boga przeszło 100 lat temu.
>  
> A co taki symboliczny gest ma do rzeczy?

Mam prośbę, nie komentuj każdego zdania bo to nie ma sensu. Wyrwałeś coś z kontekstu, skomentowałeś a twój komentarz ma się do całości jak piernik do wiatraka.

> > Po modernistach nastała epoka rozumu i  
> > tolerancji, która miała stworzyć niebo na ziemi.
>  
> A Wałęsa miał zrobić z Polski drugą Japonię...

Mam prośbę, nie komentuj każdego zdania bo to nie ma sensu. Wyrwałeś coś z kontekstu, skomentowałeś a twój komentarz ma się do całości jak piernik do wiatraka.    


> > Pytam się dlaczego się  
> > buntujemy i na jakim froncie toczymy walkę.
>  
> Na każdym na którym nas ograniczają.
>  
> > Dlaczego postęp techniczny, sekularyzacja państwa od religii nie dała  
>  
> > zamierzonych rezultatów?
>  
> Bo w Polsce nadalk ta sekularyzacja jest tylko na papierze.
>  
> > Dlaczego fantasmagorie religijne zostały  
> > zastąpione naukowymi?
>  
> Myślę, ze jednak wyznawcy Dänikena nadal nie mają co myśleć o dorównaniu  
> liczebnością wyznawcom Chrystusa, więc nie wiem skąd taka konstatacja.

Myślę, ze jednak znów mnie nie zrozumiałeś. Fantasmagorie religijne inaczej apokalipsa dokonana przez boga. Fantasmagorie naukowe apokalipsa dokonana przez wynalazki człowieka.
Jasne czy nie rozumiesz? Powiedz mi co ma Daniken do Chrystusa bo nie kumam za skurwysyna.  




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-14
12:32:48

Bunt dla buntu ? Nie !
~~~
Bunt nie jest "zawsze i wszędzie", jest relatywny.
Napotykasz autorytatywną osobę, która mówi ci "zrób to i tamto w taki a taki sposób" i przez "grzeczność" nie mówi tobie dalej "bo ja tak chcę, chcę cię wykorzystać dla moich celów", a ty ? co ty naprawdę chcesz ? Jeżeli nie chcesz tego co on, to wyjmujesz narzędzie oporu - na przykład replika, dialektyka, wulgarne kalumnie, siła fizyczna, ogień, tortura, pieniądz, prawa, trucizna, podstęp i tak dalej -, w przeciwnym razie jesteś niewolnikiem obcych, nienaturalnych tobie pragnień, tylko masochiści zgadzają się dobrowolnie na targanie ich własną wolą, własnym życiem.
Tak więc opór nie ma podłoża metafizycznego, nie jest górnolotnie zlokalizowane na jakimś "froncie", błędem jest ustatycznienie buntu i odrywanie go od bezwzględniej sfery egzystencji dla względnej sfery esencji.
Liczy się szczery opór, inne bunty są iluzoryczne i sztuczne - w tym bunt dla buntu -.  

I bądź odpowiedzialny za siebie : ja zamiast my, tu nie czarcie bydło ;)


> Wydawać by się mogło że wygraliśmy w momencie kiedy  
> Fryderyk uśmiercił boga przeszło 100 lat temu.

~~~
Postulat "śmierci Boga" wyrwany z kontekstu filozofii Nietzschego brzmi banalnie, jałowo i sztucznie, nie przyjmuje się wszystkich - olbrzymich - konsekwencji "śmierci Boga", ba ! wpada się w pułapkę nihilizmu zamiast wykorzystać twórczo teogoniczną umiejętność i kreatywne moce ludzkiego życia wyzwolone przez zabójstwo boga w umysłowości i zmysłowości człowieka.

Nietzsche nie jest pionierskim odkrywcą tego, że bóg jest ponętnym wytworem fantazji i myślenia, przed Nietzschem byli Euhemer, Ksenofanes, La Mettrie, de Sade, Feuerbach i inni, dopiero od Nietzschego na ateistycznej ścieżce polała się życiodajna boska krew i Nietzsche nie popełnił morderstwa tylko na złość chrześcijaństwu, lecz na złość przypadkowemu i słabemu człowiekowi w ogóle.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabinit
( Pijana Bogów Krwią )

zdjecie

Wysłano:
2004-06-15
10:43:48

Bunt! Kilka powodów.
>" Większość ludzi na tym forum nazywa się satanistami i każdy z tych  
> osobników ma własny punkt widzenia odnośnie satanizmu.
> Jak wiemy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a wiele tych punków  
> musi znajdować się w najgłębszych i najciemniejszych czeluściach piekieł,  
> gdyż chyba nikt nie zauważył że nazywając się satanistą, wstąpił pod  
> banderę jednego z największych buntowników jaką znała ludzkość.  
> Tak więc moje skromne, choć nurtujące mnie od dłuższego czasu pytanie to  
> przeciw czemu/komu się buntujemy?
> Buntujemy się przeciw bogu!  
> Chwila, to nie modne i wyświechtane. W średniowieczu takich kozaków było  
> na pęczki.
> Buntujemy się przeciw Kościołowi!
> Nie musimy, ponieważ dla nikogo myślącego to nie zagrożenie.
> Tak więc przeciw czemu się buntujesz bo z góry zakładam, że tak jest skoro  
> nazywasz się Satanistą. "


Pytasz, przeciw czemu się buntuje...
Buntuje się przeciw brakowi tolerancji na tym zafajdanym świecie.  
Buntuje się przeciw podziałom społecznym.
Buntuje się przeciw zakazom wyrażania własnych myśli.
Buntuje się przeciw ograniczeniom, jakie ludzie sobie sami wymyślają.
Buntuje się, bo czas idzie na przód i nie chce zawrócić do tych chwil, za którymi tęsknię.  
Buntuje się przeciw aktualnej rzeczywistości, czemu nic już nie jest takie proste.  
Buntuje się, bo taką mam naturę.  
A przeciw czemu Ty się buntujesz?


.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Religius
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-07-10
20:49:32

Punkcik zwany pieszczotliwie satanistą
Ja buntuje się przeciwko temu zacofanemu,ślepemu i zakłamanemu społeczeństwu chrześcijańskiemu. Oczywiście nie miałem zamiaru nikogo obrażać :> hehe...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>