| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-09 06:12:14 |
Ból fizyczny Jesteśmy bardziej świadomi niż zwierzeta, potrafimy nauczyć sie czym jest ból, zrozumieć jaka jest jego przyczyna i nastepstwa. Czy potrzebny jest nam ból w takiej postaci jak jest cały czas? Ból bolący? Już tłumacze o co chodzi, jak stanie nam sie krzywda czujemy ból, nieprzyjemne uczucie. A teraz wyobraźmy sobie że dzieje nam sie taka sama krzywda i czujemy że dzieje nam sie krzywda... bez nieprzyjemnego uczucia. Zyskalibyśmy sporą kontrole nad własnym ciałem. Kiedy czujemy ból dostajemy wiadomość że dzieje sie coś złego i trzeba uciec jak najdalej od tego złego czegoś. Czasem jednak w naszym życiu zdarza sie tak ze musimy zadac sobie troche bólu żęby wykonać jakieś zadanie. Jakaś prosta operacja, borowanie albo rozciąganie mieśni. Czy takie podświadome katowanie organizmu bólem ma sens? Bez bólu instytucja sali tortur splajtowałaby bardzo szybko :P rozwijanie organizmu byłoby łatwiejsze, człowiek mógłby robić niektóre rzeczy których nie był w stanie do tej pory. Jednak pojawiają sie pewne problemy Jak dziecko nieznające jeszcze bólu miałoby sie nauczyć że chociażby wbijanie scyzoryka w noge jest złe ? :P Idealne rozwiązanie byłoby takie żeby do pewnego wieku ból był taki jak teraz a potem żeby człowiek zyskiwał kontrole nad jego obecnością lub nie. Czy wraz z bólem stracilibyśmy przyjemność? powyższe rozwiazanie by to chyba rozwiązywało, "włącz wyłącz" wedle uznania, no chyba że udałoby sie odseparować i wyłączyć tylko jedno Rozwój pewnej dolegliwości na masową skale :P wiele osób rozciągając zrywałoby sobie mieśnie, albo traciłoby popażoną skóre z rąk. Ale to chyba możnaby nazwać głupotą a nie wadą braku bólu A co wy o tym myślicie? Czy nasze ciało musi stosować kare kija zwanego ból? czy byłoby bez niego lepiej? Czy analogicznie do uczuć strata bólu pozbawiałaby nas odrobiny człowieczeństwa? Jeśli tak to czy nadal nie warto nieco złagodzić jego wielkość? pozdrawiam vortex |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 11:57:11 |
Ból fizyczny Nienawidzę odczuwać bólu, a jednocześnie nie wyobrażam sobie bez niego życia.... Otóż jestem migrenikiem z tzw aurą....wiem kiedy będzie mnie boleć, a boli wręcz nieziemsko mimo zażywanych tabletek :) Najpiękniejsze chwile mojego życia to te, w których odczuwam postępującą ulgę, namacalne mijanie bólu...jakby ktoś wreszcie otworzył mi czaszkę i wyrównał ciśnienie....lekkość, ulga...euforia :P Gdyby nie to pulsujące cholerstwo, te palące błyskawice pod zamkniętymi powiekami nigdy nie odkryłabym, czym są cudowne chwile bez bólu :) pozdrawiam bezboleśnie ;> |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 12:13:40 |
Ból fizyczny > Gdyby nie to pulsujące cholerstwo, te palące błyskawice pod zamkniętymi > powiekami nigdy nie odkryłabym, czym są cudowne chwile bez bólu :) owszem, istota bólu pozwala docenić jego brak, jednak czy musi być momentami taki upierdliwy :/ > > pozdrawiam bezboleśnie ;> pozdrawiam vortex (ciągłe migreny to przegiecie :/) |
|
Tinnovem [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 16:43:51 |
Ból fizyczny > owszem, istota bólu pozwala docenić jego brak, jednak czy musi być > momentami taki upierdliwy :/ ano, na świecie jest wiele rzeczy upierdliwych, przy których bledną migreny. mimo, że uważam, że ból jest potrzebny do normalnego funkcjonowania, to nikomu nigdy nie życzę tzw bólu nowotworowego. to ponoć najgorsza rzecz na świecie...o niczym nie informuje organizmu a opanowuje każdą komórkę, każdy mięsień, każdą kość....nie ma słów, żeby określić cierpienie ludzi, którzy się z nim zmagają > pozdrawiam > vortex (ciągłe migreny to przegiecie :/) pozdrawiam , a kolega też migrenik ? |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-12 17:39:21 |
Ból fizyczny > ano, na świecie jest wiele rzeczy upierdliwych, przy których bledną > migreny. > > mimo, że uważam, że ból jest potrzebny do normalnego funkcjonowania, to > nikomu nigdy nie życzę tzw bólu nowotworowego. to ponoć najgorsza rzecz na > świecie...o niczym nie informuje organizmu a opanowuje każdą komórkę, > każdy mięsień, każdą kość....nie ma słów, żeby określić cierpienie ludzi, > którzy się z nim zmagają no właśnie czasem ból wynika z absurdalnej przyczyny i według mnie taki ból powinien być marginalny, czasem ma sie ochote powiedzieć swojemu organizmowi "a górwno mnie obchodzi przestań boleć", ból czasem jest jak taki bachor który mówi "masz plamke na ubraniu" ty na to "o dzieki" "masz plamke" "dobrze już wiem" "masz planke..." (setki powtórzeń) "masz plamke" "kurwa odpierdol sie gnoju" "masz plamke" :P przed chwilą wróciłem z działki, nocowanie na niej to był koszmar, pomine już fakt że kolega chrapał tak że momentami myślałem że sie dusi, ciśnienie sie zmieniło, a obok leżała koleżanka która sie wierciła, wspomne tylko o komarach, było ich tyle że co 20 sekund musiałem machać reką, po pewnym czasie miałem ochote już dać im sie napić, niech żłopią, niech kłują, niech sie nasycą i spieprzają, tylko niech kurwa przestanie to swiedzieć i kłuć, co pół minuty tylko dziab tu dziab tam, zasnąłem chyba kolo 7 rano :/ > pozdrawiam , a kolega też migrenik ? pozdrawiam vortex (a nie nie, ja tak tylko stwierdziłem fakt, migreny mam czasem ale bardzo rzadko, miałem raz taką że godzine nie mogłem wstać z podłogi ale to miało swoje rozsądne przyczyny :P, ale za to jestem alergikiem i mimo że nie można tego porównać do jakiegoś wielkiego bólu jest to srasznie upierdliwe, bo nie tylko leje sie z nosa ale także swedzi, jak skóra sie wysusza to jest okropnie, drapie w układzie oddechowym, momentami wprowadza w strasznie zły nastrój :/, o i czasem pojawia sie nie wiadomo skąd ból kolana przez który nie moge spać całą noc, jest słaby ale nie da sie o nim zapomnieć, jest to jakoś raz czy dwa na rok :P, kurde rozsupuje sie :P ) > > > |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 03:11:07 |
Ból fizyczny Łojjj... szczerze współczuję... aż za dobrze znam ten ból... jedyny ból fizyczny, który sprawia, że człowiek zaczyna całkiem poważnie myśleć o samobójstwie jako alternatywie... Cmok! LOKI |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-11 11:32:18 |
Zmiana w bestię??? Czytając ten temat akurat umieram z bólu, ale postaram się jakoś sensownie odpisać. Mimo wszystko ból się przydaje. Wiadomo, że człowiek chce być wygodny i mieć jak najlepiej dla siebie, ale nie można mieć wszystkiego. Ból mimo jego niezbyt przyjemnych efektów ma zalety. Przykładem bólu "pozytywnego" jest poród, zapewne każda kobieta pragnąca mieć dziecko czy rodząca jest dumna, bo dzięki niemu nadchodzi nowe życie. Żadna matka "nie pamięta" tego bólu, bo koi go miłość do dziecka. Wiadomo, że gdyby poród nie bolał to byłoby fantastycznie, ale zniknęła by również satysfakcja przebytego trudu, jaki staramy się pokonać dla naszego potomstwa. Wyobraź sobie sytuacje... Rasa ludzka, nieczująca bólu, robiąca wszystko na wzór dzisiejszych dni. Nie potrzebowaliby broni, bo nie musieliby przed nią uciekać skoro nie czują bólu. Po pewnym czasie zapanowałby chaos. Człowiek zacząłby władać wszystkim, walczyłby z dzikimi zwierzętami bez broni, to byłoby akurat dobre, bo fair. Przecież zwierzaki też są praktycznie bezbronne. Cały świat należałby do ludzi, każdy jego zakamarek nawet lasy równikowe, w które nikt się jeszcze nie zapuścił. To byłoby złe, jak wiadomo człowiek ma naturę destruktywną "Po trupach do celu", czyli wybić wszystko co żyje dla potrzeb rozwoju techniki. Co by było dalej??? Wszystko zapewne pokryłaby stal, a nasze wnuki nie wiedziałyby, co to trawa, drzewo czy kot. Chcesz takiej przyszłości???? Bez piękna??? Jeśli chodzi o ból psychiczny... Ból wywołany negatywnymi odczuciami, to, co by było bez niego? Nie nauczylibyśmy się obiektywnie myśleć, nie czulibyśmy "poprawnie". Np. gdybym nie czuła bólu psychicznego, to bym nie wiedziała, że mi na kimś zależy, gdy będzie odchodził. Wraz z bólem odeszłyby negatywne uczucia, jednakże to one pozwalają nam odróżnić to czy zostaliśmy skrzywdzeni czy też nie. Bez bólu bylibyśmy puści. "Cierpienia to lekcje", pomyśl, co z nich wyniosłeś? Gdyby nie ból możliwe, że dawalibyśmy się wykorzystywać, raz po raz i na nowo. Lecz posiadając ból możemy, odróżnić czy ktoś robi nam krzywdę i ewentualnie się od tej osoby odsunąć, lub też nie. Jak widzisz ból jest pozytywny, bo daje nam sporo lekcji i szkoli nas do dalszego życia, które przecież z wiekiem wcale nie stają się łatwiejsze. Dla nas problemy pięciolatka to żart, lecz dla niego cały jego świat, który może się zawalić. Nasze problemy są na równi z wiekiem, kiedy go przekraczają, wtedy stają się nie do zniesienia i nie dajemy sobie z nimi rady. Potem pojawia się zamknięcie. W każdym przypadku efekt odczuwania bólu jest inny. Bez bólu rasa ludzka stałaby się jak terminator. Czasem się mówi "Boli mnie sumienie", to też swego rodzaju ból, więc likwidując go zabijamy też sumienie, które czasem się przydaje. . . Chyba nie chcesz się stać bez bólowym zombiakiem??? >Idealne rozwiązanie byłoby takie żeby do pewnego wieku ból był taki jak teraz a >potem żeby człowiek zyskiwał kontrole nad jego obecnością lub nie. Jednakże nie wszyscy w tym samym wieku mają lekcję bólu związanego z np. porzuceniem przez kochającą osobę. Więc np. 18 nastolatka, której wyłączono ból, a która nie została zraniona przez swojego chłopaka, automatycznie jest uboższa o przynajmniej jedną lekcję bólu, z której nie może wyciągnąć wniosków na przyszłość. Czego wynikiem w późniejszych latach jest możliwość dawania się wykorzystywać i pozwalanie na bawienie się przez innych swoimi uczuciami. Opcja "włącz/wyłącz" byłaby, więc najwygodniejsza, w zależności od humoru moglibyśmy włanczać lub wyłanczać nasz ból. Z tego, co mi wiadomo jest jakiś sposób na to, jednakże nie pamiętam jaki, chyba coś z jogą związane, mniejsza o to. No cóż rasa ludzka po raz kolejny udowadnia, że jej egzystencja polega tylko i wyłącznie na ułatwianiu sobie życia :) Pozdr! |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 21:01:02 |
Zmiana w bestię??? > Czytając ten temat akurat umieram z bólu................ a po cholere???????????????? zyjesz w buszu??? zreszta w buszu bys se roslinke antypainowa zarzuciła, .jak ktos mi pisze "jeeesu jak mnie boli :.............. tu wpisac cokolwiek, to sie patrze i słucham jak last dekla>>>> PS. Cały czas nawijam o bólu fizycznym a nie o zasranym zyciu psychicznym i komplikacjach z nim zwiazanych.>>>> Morfina Rulezzz:) .....a łyzka na to: niemozliwe....>>>>>> |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-12 17:51:27 |
Zmiana w bestię??? > a po cholere???????????????? zyjesz w buszu??? zreszta w buszu bys se > roslinke antypainowa zarzuciła, .jak ktos mi pisze "jeeesu jak mnie boli > :.............. tu wpisac cokolwiek, to sie patrze i słucham jak last > dekla>>>> czyżby kolejna Galindia? widzisz czasem sie zdarza że środek mało pomaga, albo czasem nie masz przy sobie antypainowej roślinki |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-12 22:24:02 |
Zmiana w bestię??? > > czyżby kolejna Galindia? > widzisz czasem sie zdarza że środek mało pomaga, albo czasem nie masz przy > sobie antypainowej roślinki Nie znam Galindi?? kto zacz??.. a opakowanie z antypainem zawsze mam przy sobie ..kilka-nascie daragów az tak bardzo nie wypycha portfela:)))) PS. Nie jestem ani cpunem ani lekomanem, po prostu mam zawsze pod reka cos co nawet bóle krzyzowanego jeszui by złagodziło i tyla...:) nie wydaje kasy na gówna typu paracetamol,ibuprom czy voltaren..to dobre na złamany paznokiec..lol |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 01:10:17 |
Zmiana w bestię??? > Nie znam Galindi?? kto zacz??.. taka jedna > a opakowanie z antypainem zawsze mam przy > sobie ..kilka-nascie daragów az tak bardzo nie wypycha portfela:)))) > PS. Nie jestem ani cpunem ani lekomanem, po prostu mam zawsze pod reka cos > co nawet bóle krzyzowanego jeszui by złagodziło i tyla...:) nie wydaje > kasy na gówna typu paracetamol,ibuprom czy voltaren..to dobre na złamany > paznokiec..lol każdy robi tak jak lubi |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-12 18:51:26 |
Zmiana w bestię??? > > Czytając ten temat akurat umieram z bólu................ > > a po cholere???????????????? zyjesz w buszu??? zreszta w buszu bys se > roslinke antypainowa zarzuciła, .jak ktos mi pisze "jeeesu jak mnie boli > :.............. tu wpisac cokolwiek, to sie patrze i słucham jak last > dekla>>>> > PS. Cały czas nawijam o bólu fizycznym a nie o zasranym zyciu psychicznym > i komplikacjach z nim zwiazanych.>>>> > Morfina Rulezzz:) .....a łyzka na to: > niemozliwe....>>>>>> > Napisałam, że umieram z bólu, bo jakby nie było to mam ten sam "problem" co każda kobieta co miesiąc! Więc boli mnie to bardzo! Daruj sobie komentarze jesli nie znasz faktów! |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-12 22:28:01 |
Zmiana w bestię??? > Napisałam, że umieram z bólu, bo jakby nie było to mam ten sam "problem" > co każda kobieta co miesiąc! Więc boli mnie to bardzo! Daruj sobie > komentarze jesli nie znasz faktów! > Nooo..nie..załamka..,co za problem??? bierzesz Nurofen Max i po kłopocie.. dorzuc jeszcze ze 2 drazki No-spa i luzik... , Ona pisze ze umiera z bólu...luuuuuudzieeee , myslałem ze Ty raka masz (tfu tfu tfu) a Ona mi ze Ja boli bo ma ciotke..litosci...rotfllll Wiesz co fakty znam bo moja kobita tez ma to co miesiac..rotflll , i jakos nie zwija sie z bólu bo zarzuca se kilka ibupromów i luzio:))))) |
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2004-09-16 20:50:46 |
Zmiana w bestię??? > Nooo..nie..załamka..,co za problem??? bierzesz Nurofen Max i po kłopocie.. > dorzuc jeszcze ze 2 drazki No-spa i luzik... , Ona pisze ze umiera z > bólu...luuuuuudzieeee , myslałem ze Ty raka masz (tfu tfu tfu) a Ona mi ze > Ja boli bo ma ciotke..litosci...rotfllll Nie ma jak dolargen podawany bezpośrednio do rdzenia kręgowego... qva, jaka jazda! LOL |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 17:25:52 |
Zmiana w bestię??? > Nooo..nie..załamka..,co za problem??? bierzesz Nurofen Max i po kłopocie.. > dorzuc jeszcze ze 2 drazki No-spa i luzik... , Ona pisze ze umiera z > bólu...luuuuuudzieeee , myslałem ze Ty raka masz (tfu tfu tfu) a Ona mi ze > Ja boli bo ma ciotke..litosci...rotfllll > Wiesz co fakty znam bo moja kobita tez ma to co miesiac..rotflll , i jakos > nie zwija sie z bólu bo zarzuca se kilka ibupromów i luzio:))))) nie kazda kobieta odczuwa to tak samo, są kobiety których w ogóle to nie boli a są takie co z łóżka wstać nie mogą, takie które mają to regularnie jak w zegarku i takie które mają rozrzut od 20 do 60 dni przerwy, (przez taki jeden cykl miałem schize że bede tatusiem) nie zawsze też działają leki, tak samo jak u różnych kobiet różnie działają tabletki, najpierw troche sie zainteresuj tematem zanim kogoś zwyzywasz widze że jesteś jeszcze na "okresie testowym", z tego co pamietam każda twoja wypowiedz jest moderowana przed wystawieniem, zastanawiam sie ktory admin cie przepuszcza |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 21:07:39 |
Zmiana w bestię??? > > nie kazda kobieta odczuwa to tak samo, są kobiety których w ogóle to nie > boli a są takie co z łóżka wstać nie mogą, takie które mają to regularnie > jak w zegarku i takie które mają rozrzut od 20 do 60 dni przerwy, (przez > taki jeden cykl miałem schize że bede tatusiem) nie zawsze też działają > leki, tak samo jak u różnych kobiet różnie działają tabletki, najpierw > troche sie zainteresuj tematem zanim kogoś zwyzywasz Po 1 nikogo nie wyzywam ino sucho komentuje fakty, jak indywidualnie reaguja kobiety doskonale zdaje sobie sprawe,ale ignorancja ilenistwo nie moze byc usprawiedliwieniem, idzie sie do lekarza i dobiera własciwe srodki,dla jednej (Sangi)bedzie to Ketonal ,dla innej Ibuprom dla next zwykła pabialgina etc..,ale trzeba sie za to wziasc a nie narzekac ze "mnie boli" i nic poza tym nie czynic>>> > widze że jesteś jeszcze na "okresie testowym", z tego co pamietam każda > twoja wypowiedz jest moderowana przed wystawieniem, zastanawiam sie ktory > admin cie przepuszcza hehehehehe..a tu juz sie obsmiałem jak norka:)))):PPP widzisz ja jestem obiektem specjalnej troski redakcji satan.pl... od dawien dawna:))))Mysle ze przepuszczaja po naradzie całego gremium:) Pozdrawiam chłopaki:)))) PS. i nie "jeszcze" tylko permanentnie...rotflllll |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 21:30:39 |
Zmiana w bestię??? > Po 1 nikogo nie wyzywam ino sucho komentuje fakty komentowaniem faktu byłoby "idz do lekarza" albo "wiesz że medycyna ma na to rozwiązania?" ale cóż, niektórzy wolą sie obśmiać :) >, jak indywidualnie > reaguja kobiety doskonale zdaje sobie sprawe,ale ignorancja ilenistwo nie > moze byc usprawiedliwieniem, idzie sie do lekarza i dobiera własciwe > srodki,dla jednej (Sangi)bedzie to Ketonal ,dla innej Ibuprom dla next > zwykła pabialgina etc..,ale trzeba sie za to wziasc a nie narzekac ze > "mnie boli" i nic poza tym nie czynic>>> z tego co wiem satanista robi co chce a nie co powinien :> a tak powaznie, to masz racje że powinno sie to zrobić ale może ona nie lubi środków farmaceutycznych? może jest na coś uczulona, może po prostu lubi ból. Stwierdzenie "umierałam z bólu" jeszcze nie oznacza narzekania, tylko stwierdzenie faktu (no z przymrużeniem oka bo raczej nie umarła :P) > hehehehehe..a tu juz sie obsmiałem jak norka:)))):PPP widzisz ja jestem > obiektem specjalnej troski redakcji satan.pl... od dawien dawna:))))Mysle > ze przepuszczaja po naradzie całego gremium:) > Pozdrawiam chłopaki:)))) > PS. i nie "jeszcze" tylko permanentnie...rotflllll no cóż, shit happens, widze że jak ma sie zaplecze to można sobie pozwolić na wyśmiewanie sie z ludzi na forum :] |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 21:45:07 |
Zmiana w bestię??? > no cóż, shit happens, widze że jak ma sie zaplecze to można sobie pozwolić > na wyśmiewanie sie z ludzi na forum :] no i zas zes pizgnał kula w płot...rotfllll , ja sie nie prosze o to zaplecze a wprost przeciwnie...to zaplecze sie do mnie przypieło od roku co najmniej i traktuje jak zadzumionego(:PPPPP),a "wysmiewanie ludzi na forum" to tylko twoja subiektywna ocena, jestem sarkastyczno -cyniczna mendoza i taki francowaty mam styl>>>> , nawet jak "kogos" nie podrapie za uszkiem i nie zaspiewam kołysanki do snu to nie znaczy ze "kogos' nie lubie, po prostu razi mnie niefrasobliwosc posunieta do abnegacji badz ignorancja. Ale kocham bez wzajemnosci wsiech pipuli piszacych na tym forum ,za to ze sa,za to ze maja odwage byc "inni" niz przewiduja utarte "standardy" poprawnosci polityczno-religijnej...itd..hlipppp wzruszyłem sie... ide zarzucic 300 kropli waleriany na eterze...;PPPP |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 23:36:26 |
Zmiana w bestię??? > no i zas zes pizgnał kula w płot...rotfllll , ja sie nie prosze o to > zaplecze a wprost przeciwnie...to zaplecze sie do mnie przypieło od roku > co najmniej i traktuje jak zadzumionego(:PPPPP) w takim razie robisz z siebie jakiegoś osła wracając tu z uporem maniaka > ,a "wysmiewanie ludzi na > forum" to tylko twoja subiektywna ocena, jestem sarkastyczno -cyniczna > mendoza i taki francowaty mam styl>>>> , nawet jak "kogos" nie > podrapie za uszkiem i nie zaspiewam kołysanki do snu to nie znaczy ze > "kogos' nie lubie każda ocena jest subiektywna >, po prostu razi mnie niefrasobliwosc posunieta do > abnegacji badz ignorancja. no tak, każdy powinien sie szprycować lekami :) > Ale kocham bez wzajemnosci wsiech pipuli > piszacych na tym forum ,za to ze sa,za to ze maja odwage byc "inni" niz > przewiduja utarte "standardy" poprawnosci > polityczno-religijnej...itd..hlipppp wzruszyłem sie... ide zarzucic 300 > kropli waleriany na eterze...;PPPP hahahaha jeśli uważasz że każda inność musi być koniecznie wredna, złośliwa i niepoprawna "bo tak" to prosze bardzo, ja sie nie przyłącze :P |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 16:10:02 |
Zmiana w bestię??? > > > Nooo..nie..załamka..,co za problem??? bierzesz Nurofen Max i po kłopocie.. > dorzuc jeszcze ze 2 drazki No-spa i luzik... , Ona pisze ze umiera z > bólu...luuuuuudzieeee , myslałem ze Ty raka masz (tfu tfu tfu) a Ona mi ze > Ja boli bo ma ciotke..litosci...rotfllll > Wiesz co fakty znam bo moja kobita tez ma to co miesiac..rotflll , i jakos > nie zwija sie z bólu bo zarzuca se kilka ibupromów i luzio:))))) Przyjmij do wiadomości, że nie na wszystkich działają środki przeciwbólowe lub też nie wszyscy są za ich stosowaniem! Dopóki nie odczuwasz tegoż bólu nie zabieraj na jego temat głosu. |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 20:59:25 |
Zmiana w bestię??? > Przyjmij do wiadomości, że nie na wszystkich działają środki przeciwbólowe > lub też nie wszyscy są za ich stosowaniem! Dopóki nie odczuwasz tegoż bólu > nie zabieraj na jego temat głosu. Przyjmuje do wiadomosci ze nie wszystkie srodki działaja na wszystkich i od tego sa "poradnie przeciwbólowe" by dobrac własiwy srodek w zaleznosci od dolegliwosci i reagowania organizmu samego człowieka(wszak kazdy z nas jest inny) ,to primo a secundo jak ktos jest przeciwko srodkom łagodzacym ból to jego broszka i niech nie miauczy później ze go nap......, głos moge zabierac na dowolny temat..wszak temu słuzy to forum,jezeli nie uzywasz srodków p/bólowych podczas okresu to przypomina mi to działania świadków jehowy którzy wola umrzec niz przetoczyc krew , jakby nie patrzeć deklizm>> .Bez urazy:)))) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 03:12:32 |
Zmiana w bestię??? Podpisuję się pod tym postem czterokończynowo! Masz 100% racji, Agi! Pzdr. LOKI |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 15:48:54 |
Zmiana w bestię??? > Czytając ten temat akurat umieram z bólu, ale postaram się jakoś sensownie > odpisać. Mimo wszystko ból się przydaje. Wiadomo, że człowiek chce być > wygodny i mieć jak najlepiej dla siebie, ale nie można mieć wszystkiego. > Ból mimo jego niezbyt przyjemnych efektów ma zalety. Przykładem bólu > "pozytywnego" jest poród, zapewne każda kobieta pragnąca mieć dziecko czy > rodząca jest dumna, bo dzięki niemu nadchodzi nowe życie. Żadna matka "nie > pamięta" tego bólu, bo koi go miłość do dziecka. Wiadomo, że gdyby poród > nie bolał to byłoby fantastycznie, ale zniknęła by również satysfakcja > przebytego trudu, jaki staramy się pokonać dla naszego potomstwa. wszystko ładnie pieknie tylko czemu jest on tak silny? > > Wyobraź sobie sytuacje... Rasa ludzka, nieczująca bólu, robiąca wszystko > na wzór dzisiejszych dni. Nie potrzebowaliby broni, bo nie musieliby przed > nią uciekać skoro nie czują bólu. Po pewnym czasie zapanowałby chaos. > Człowiek zacząłby władać wszystkim, walczyłby z dzikimi zwierzętami bez > broni, to byłoby akurat dobre, bo fair. Przecież zwierzaki też są > praktycznie bezbronne. Cały świat należałby do ludzi, każdy jego zakamarek > nawet lasy równikowe, w które nikt się jeszcze nie zapuścił. To byłoby > złe, jak wiadomo człowiek ma naturę destruktywną "Po trupach do celu", > czyli wybić wszystko co żyje dla potrzeb rozwoju techniki. Co by było > dalej??? Wszystko zapewne pokryłaby stal, a nasze wnuki nie wiedziałyby, > co to trawa, drzewo czy kot. Chcesz takiej przyszłości???? Bez piękna??? przesadnie katastroficzna wizja, człowiek z broni by nie zrezygnował, broń nie ma zadawać bólu ale zabijać albo obezwładniać, reszta zależałaby bardziej od rozwoju psychiki a nie odczucia bólu fizycznego > > Jeśli chodzi o ból psychiczny... Ból wywołany negatywnymi odczuciami, to, > co by było bez niego? Nie nauczylibyśmy się obiektywnie myśleć, nie > czulibyśmy "poprawnie". Np. gdybym nie czuła bólu psychicznego, to bym nie > wiedziała, że mi na kimś zależy, gdy będzie odchodził. Wraz z bólem > odeszłyby negatywne uczucia, jednakże to one pozwalają nam odróżnić to czy > zostaliśmy skrzywdzeni czy też nie. Bez bólu bylibyśmy puści. "Cierpienia > to lekcje", pomyśl, co z nich wyniosłeś? Gdyby nie ból możliwe, że > dawalibyśmy się wykorzystywać, raz po raz i na nowo. Lecz posiadając ból > możemy, odróżnić czy ktoś robi nam krzywdę i ewentualnie się od tej osoby > odsunąć, lub też nie. nie mówie o bólu psychicznym, tylko o samej cielesności > > Jak widzisz ból jest pozytywny, bo daje nam sporo lekcji i szkoli nas do > dalszego życia, które przecież z wiekiem wcale nie stają się łatwiejsze. wiele rzeczy jest pozytywnych, jednak wiele z tych rzeczy w nadmiernej ilości staje sie nagatywne, owszem już przyznałem że ból sam w sobie jest potrzebny, teraz pytam czy musi być daki duży > Dla nas problemy pięciolatka to żart, lecz dla niego cały jego świat, > który może się zawalić. Nasze problemy są na równi z wiekiem, (ktoś tu coś mówił o ocenianiu po wieku :P) kiedy go > przekraczają, wtedy stają się nie do zniesienia i nie dajemy sobie z nimi > rady. Potem pojawia się zamknięcie. W każdym przypadku efekt odczuwania > bólu jest inny. > Bez bólu rasa ludzka stałaby się jak terminator. Czasem się mówi "Boli > mnie sumienie", to też swego rodzaju ból, więc likwidując go zabijamy też > sumienie, które czasem się przydaje. . . > Chyba nie chcesz się stać bez bólowym zombiakiem??? przypominam że nie mówie o psychice > Jednakże nie wszyscy w tym samym wieku mają lekcję bólu związanego z np. > porzuceniem przez kochającą osobę. Więc np. 18 nastolatka, której > wyłączono ból, a która nie została zraniona przez swojego chłopaka, > automatycznie jest uboższa o przynajmniej jedną lekcję bólu, z której nie > może wyciągnąć wniosków na przyszłość. Czego wynikiem w późniejszych > latach jest możliwość dawania się wykorzystywać i pozwalanie na bawienie > się przez innych swoimi uczuciami. znowu przypominam że nie mówie o psychice > > Opcja "włącz/wyłącz" byłaby, więc najwygodniejsza, w zależności od humoru > moglibyśmy włanczać lub wyłanczać nasz ból. Z tego, co mi wiadomo jest > jakiś sposób na to, jednakże nie pamiętam jaki, chyba coś z jogą związane, > mniejsza o to. > No cóż rasa ludzka po raz kolejny udowadnia, że jej egzystencja polega > tylko i wyłącznie na ułatwianiu sobie życia :) nie tylko rasa ludzka, domeną życia jest ułatwianie sobie egzystencji :) cała ewolucja i przystosowanie to jest ułatwianie przeżycia, a człowiek po prostu nie kieruje sie już tylko ewolucją, zyskał technologie > > Pozdr! pozdrawiam vortex |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-12 18:56:34 |
Zmiana w bestię??? > wszystko ładnie pieknie tylko czemu jest on tak silny? To już prawa natury... > > przesadnie katastroficzna wizja, człowiek z broni by nie zrezygnował, broń > nie ma zadawać bólu ale zabijać albo obezwładniać, reszta zależałaby > bardziej od rozwoju psychiki a nie odczucia bólu fizycznego Nie przesada tylko życie... > > nie mówie o bólu psychicznym, tylko o samej cielesności Ja poruszam wszelkie dziedziny bólu... Dlaczego mam się ograniczać? > (ktoś tu coś mówił o ocenianiu po wieku :P) Nie mówię, że jego problemy są dla mnie komiczne tylko każdy inaczej co innego odbiera. > przypominam że nie mówie o psychice Przypominam, że się nie mam zamiaru ograniczać. :) > znowu przypominam że nie mówie o psychice Znowu przypominam, iż nie pozwolę i nie chcę się ograniczać. :) > nie tylko rasa ludzka, domeną życia jest ułatwianie sobie egzystencji :) > cała ewolucja i przystosowanie to jest ułatwianie przeżycia, a człowiek po > prostu nie kieruje sie już tylko ewolucją, zyskał technologie Niestety... Pozdr! |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-12 21:01:47 |
Zmiana w bestię??? > To już prawa natury... człowiek powoli zbliża sie do miejsca gdzie bedzie mógł korygować nature > Nie przesada tylko życie... nie zgodze sie, owszem ludzie sa beznadziejni ale nie wszyscy, znam wiele osób które nature by szanowało i chroniło, szkoda tylko że jest ich tak mało, to nie zmienia faktu że są > Ja poruszam wszelkie dziedziny bólu... Dlaczego mam się ograniczać? > Znowu przypominam, iż nie pozwolę i nie chcę się ograniczać. :) bo wątek jest tylko o bólu fizycznym, poza tym według mnie nie dałoby sie usunać bólu psychicznego nie usówając jednocześnie emocji pozytywnych a o tym jest inny wątek, "uczucia - błogosławieństwo czy przekleństwo" albo jakoś tak, nie chce Cie ograniczać, po prostu na temat emocji pewnie sie zgadzamy wiec po co to pisać > Nie mówię, że jego problemy są dla mnie komiczne tylko każdy inaczej co > innego odbiera. owszem, inaczej > > > nie tylko rasa ludzka, domeną życia jest ułatwianie sobie egzystencji > :) > > cała ewolucja i przystosowanie to jest ułatwianie przeżycia, a > człowiek po > > prostu nie kieruje sie już tylko ewolucją, zyskał technologie > > Niestety... sama technologia nie jest zła, wszystko zalezy od jej wykorzystania > > Pozdr! pozdrawiam vortex |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 16:02:11 |
Zmiana w bestię??? > człowiek powoli zbliża sie do miejsca gdzie bedzie mógł korygować nature Nistety... > nie zgodze sie, owszem ludzie sa beznadziejni ale nie wszyscy, znam wiele > osób które nature by szanowało i chroniło, szkoda tylko że jest ich tak > mało, to nie zmienia faktu że są Zgadzam się, jest ich faktycznie BARDZO mało.... Pozdr! |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-12 23:57:52 |
Piekna i bestia. :) > Wiadomo, że człowiek chce być > wygodny i mieć jak najlepiej dla siebie, Osobiście nie widzę w tym dążeniu nic złego, poza przypadkami ewidentnie skrajnymi. Kogo konkretnie skrzywdziłabyś nie odczuwając bólu fizycznego ? > Ból mimo jego niezbyt przyjemnych efektów ma zalety. Jedyną zaletą bólu fizycznego jest powiadomienie o tym, że w organizmie dzieje się coś złego. >Przykładem bólu > "pozytywnego" jest poród, IMHO niekoniecznie. Ale to tylko moje zdanie. >zapewne każda kobieta pragnąca mieć dziecko czy > rodząca jest dumna, bo dzięki niemu nadchodzi nowe życie. To wcale nie musi boleć. Chyba, że akurat tego potrzebujesz, bo właśnie taki ból jest ci niezbędny do osiągnięcia pełni szcześcia. No cóż, różni ludzie mają różne potrzeby. Które starają się zaspokoić. Dla własnej wygody i dlatego, że chcą « mieć jak najlepiej dla siebie. » > Nie potrzebowaliby broni, bo nie musieliby przed > nią uciekać skoro nie czują bólu. Broń to nie gustowny pejczyk dla fanów SM. Broń służy przede wszystkim do zabijania. O czym zdaje się zapomniałaś. To, że nie czujesz bólu nie znaczy, że jesteś nieśmiertelna. > Co by było > dalej??? Wszystko zapewne pokryłaby stal, a nasze wnuki nie wiedziałyby, > co to trawa, drzewo czy kot. Chcesz takiej przyszłości???? Bez piękna??? A co ma stalowe zioło do wiatraka z kotem?! To znaczy dlaczego według ciebie występowanie bólu jest warunkiem koniecznym występowania piękna? To jakaś bzdura. IMHO logicznego związku między tymi dwoma elementami brak. To znaczy, subiektywnie, akurat dla ciebie, może taka zależność istnieje. Bo nie chcesz inaczej. No cóż, w takim razie oznacza to tylko, że na twoim przykładzie : > rasa ludzka po raz kolejny udowadnia, że jej egzystencja polega > tylko i wyłącznie na ułatwianiu sobie życia :) |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 16:07:21 |
Piekna i bestia. :) > Osobiście nie widzę w tym dążeniu nic złego, poza przypadkami > ewidentnie skrajnymi. Kogo konkretnie skrzywdziłabyś nie > odczuwając bólu fizycznego ? Kogo bym skrywdziła nie czując bólu fizycznego...? Hmm, wiele osób. > Jedyną zaletą bólu fizycznego jest powiadomienie o tym, że w organizmie > dzieje się coś złego. No chyba, że ktos jest masochistą, nie wnikam. > Broń to nie gustowny pejczyk dla fanów SM. Broń służy przede > wszystkim do zabijania. O czym zdaje się zapomniałaś. To, że nie > czujesz bólu nie znaczy, że jesteś nieśmiertelna. Uwierz... ludzie by o tym zapomnieli. > A co ma stalowe zioło do wiatraka z kotem?! To znaczy dlaczego według > ciebie występowanie bólu jest warunkiem koniecznym występowania piękna? > To jakaś bzdura. IMHO logicznego związku między tymi dwoma elementami > brak. > To znaczy, subiektywnie, akurat dla ciebie, może taka zależność istnieje. > Bo > nie chcesz inaczej. No cóż, w takim razie oznacza to tylko, że na twoim > przykładzie : Wg. mnie ból jest piękny, łatwo go uchwycić w obrazie czy szkicu. Ma w sobie coś... Pozdr! |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 16:46:11 |
Piekna i bestia. :) > Kogo bym skrywdziła nie czując bólu fizycznego...? Hmm, wiele osób. Niom. :] > No chyba, że ktos jest masochistą, nie wnikam. Que? Pytanie - jak to sie ma do tego, co napisalam? Odpowiedz - nijak. > Uwierz... ludzie by o tym zapomnieli. Dlaczego mam slepo uwierzyc w to, co mowisz? Najpierw moze laskawie uzasadnij twoje stanowisko. > Wg. mnie ból jest piękny. No dobrze, w takim razie nie bede dyskutowac de gustibus. >Ma w sobie coś... Pewnie na tej samej zasadzie niektorzy maja w sobie cos z rycerza. |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 16:52:40 |
Piekna i bestia. :) > > No chyba, że ktos jest masochistą, nie wnikam. > > Que? > > Pytanie - jak to sie ma do tego, co napisalam? > Odpowiedz - nijak. Pytałaś o pozytywny ból. Więc odpowiadam, iż dla masochisty ból fizyczny jest pozytywny, wręcz cieszący go. > Dlaczego mam slepo uwierzyc w to, co mowisz? Najpierw moze laskawie > uzasadnij twoje stanowisko. Nie każe ci wierzyć, to był tylko "przecinek". Powiedz mi. Przejmowałabyś się śmiercią jeśli byś nie czuła bólu? Czyli automatycznie śmierć nie boli. Najczęściej ludzie się boją bolesnej i męczącej śmierci, jednakże kiedy by im ten ból "wyłączono", możliwe, iż przestaliby się w jakimś stopniu bać. Nieprawdaż? Pozdr! |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 21:35:23 |
Piekna i bestia. :) > Nie każe ci wierzyć, to był tylko "przecinek". Powiedz mi. Przejmowałabyś > się śmiercią jeśli byś nie czuła bólu? Czyli automatycznie śmierć nie > boli. Najczęściej ludzie się boją bolesnej i męczącej śmierci, jednakże > kiedy by im ten ból "wyłączono", możliwe, iż przestaliby się w jakimś > stopniu bać. Nieprawdaż? w śmierci mylisz sie tak samo jak z bronią, śmierć nie jest dla nas ważna przez ból jaki może jej towarzyszyć ale przez to że jest końcem życia, a przynajmniej dotychczasowej formy życia. Nie wiesz co jest potem i czy w ogóle coś jest, to jest główny powód. pozdrawiam vortex |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 19:56:14 |
Piekna i bestia. :) >Powiedz mi. Przejmowałabyś > się śmiercią jeśli byś nie czuła bólu? Nie ma czym sie przejmowac. To znaczy jest czym, bo w koncu pozniej cie nie bedzie na tym wesolutkim swiecie. Ale nikogo to nie minie. Lepiej przejmowac sie zyciem. Poki jeszcze sie zyje. >Czyli automatycznie śmierć nie > boli. Nie. Smierc nie boli. Boli tylko umieranie. No i co z tego? >Najczęściej ludzie się boją bolesnej i męczącej śmierci, jednakże > kiedy by im ten ból "wyłączono", możliwe, iż przestaliby się w jakimś > stopniu bać. Nieprawdaż? Nieprawdaz. Baliby sie tego, ze juz ich nie bedzie a swiat bedzie dalej sie krecil. Baliby sie zapomnienia. Albo tego, co ich ewentualnie czeka w wielce IMHO hipotetycznych zaswiatach. :) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 03:11:54 |
Piekna i bestia. :) > Pewnie na tej samej zasadzie niektorzy maja w sobie cos z rycerza. Na przykład zakuty łeb... :-] :-] :-] Cmok! LOKI |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-14 12:42:50 |
Piekna i bestia. :) > > Pewnie na tej samej zasadzie niektorzy maja w sobie cos z rycerza. > > Na przykład zakuty łeb... :-] :-] :-] Na przyklad dokladnie zgadza siemmm. ;-) |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 00:02:28 |
Ból fizyczny > > A co wy o tym myślicie? Czy nasze ciało musi stosować kare kija zwanego > ból? czy byłoby bez niego lepiej? Czy analogicznie do uczuć strata bólu > pozbawiałaby nas odrobiny człowieczeństwa? Jeśli tak to czy nadal nie > warto nieco złagodzić jego wielkość? > > pozdrawiam > vortex Pieprze ból >, jak mnie łapie to wale kilka tramali i po checy> , bol jest dobry dla xian - wspolnota z ich zydowskim patronem i masochistów. Sprawdzenie sie-ile wytrzymasz??? = deklizm. Jedyny ból który znam to psychiczny, ..po stracie kogos kogo sie kochało a kto odszedł w niebyt.....ale nawet ten mozna zaleczyc chemicnym neutralizatorem. |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 07:59:22 |
Ból fizyczny > Pieprze ból >, jak mnie łapie to wale kilka tramali i po checy> , > bol jest dobry dla xian - wspolnota z ich zydowskim patronem i > masochistów. no niestety sie mylisz, ból to uczucie obecne w życiu każdego człowieka a nie tylko xian > Sprawdzenie sie-ile wytrzymasz??? = deklizm. czy ja tak powiedziałem? pytam sie tylko czy gdyby była możliwość usunąć ból z naszego życia czy byłoby to korzystne rozwiązanie > Jedyny ból który znam to psychiczny, ..po stracie kogos kogo sie kochało > a kto odszedł w niebyt.....ale nawet ten mozna zaleczyc chemicnym > neutralizatorem. ból psychiczny możę miec wiele postaci i dla różnych ludzi może mieć rózne źródła |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 18:07:16 |
Ból fizyczny > > > Pieprze ból >, jak mnie łapie to wale kilka tramali i po > checy> , > > bol jest dobry dla xian - wspolnota z ich zydowskim patronem i > > masochistów. > > no niestety sie mylisz, ból to uczucie obecne w życiu każdego człowieka a > nie tylko xian zgadza sie.. ale oni cierpia za zycia by "balować" w raju.., niedaleko od islamskiej filozofii "dzihadu" nieprawdaz??? tu "bóg"ich doswiadcza cierpieniami aby je znosili w pokorze ku chwale "niesmiertelnej" duszy. Zgadza sie po raz 2 ze nie tylko xian dotyka, ale normalny człowiek jak go cos "nap......." to idzie do dochtorów i siem bada ,ki czort mi dolega??,i sa od tego odpowiednie srodki farmakologiczne by ból złagodzić,zniwelować,zniesc etc.... |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-12 17:44:12 |
Ból fizyczny > zgadza sie.. ale oni cierpia za zycia by "balować" w raju.., niedaleko od > islamskiej filozofii "dzihadu" nieprawdaz??? tu "bóg"ich doswiadcza > cierpieniami aby je znosili w pokorze ku chwale "niesmiertelnej" duszy. to już kwestja pojebania tych religii, kult cierpienia w imie boga (nawet jak cierpieć wcale nie trzeba) i ogólne umartwianie są dla mnie debilizmem totalnym :P > Zgadza sie po raz 2 ze nie tylko xian dotyka, ale normalny człowiek jak go > cos "nap......." to idzie do dochtorów i siem bada ,ki czort mi > dolega??,i sa od tego odpowiednie srodki farmakologiczne by ból > złagodzić,zniwelować,zniesc etc.... no bez przesady, xianie też do doktorów chadzają, to to co nie chodzi to jakiś odłam, zapomniałem nazwy, o i jeszcze mógłbyś pogadać o tym z Lokim który jako wielbiciel biologi woli leczyć sie bez pigułek ale wątpie zeby przeginał jak Ci od niechodzenia do lekarza :P |
|
Lazarus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-30 19:28:23 |
Ból fizyczny O co chodzi? Przecież ból fizyczny jest DOKŁADNIE tym, czego szukasz. Jest imformacją o tym, iż dzieje Ci się coś złego. Nieprzyjemne uczucie jest jedynie wynikiem tego, że nie lubisz, gdy dzieje Ci się krzywda. Jeśli nauczysz się kontrolować ból (a zapewniam Cię, że to możliwe) samo odczucie bólu może być nawet przyjemne. Pozdrawiam, Łazarz. |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-30 22:05:26 |
Ból fizyczny > O co chodzi? Przecież ból fizyczny jest DOKŁADNIE tym, czego szukasz. Jest > imformacją o tym, iż dzieje Ci się coś złego. Nieprzyjemne uczucie jest > jedynie wynikiem tego, że nie lubisz, gdy dzieje Ci się krzywda. no właśnie o to nieprzyjemne uczucie chodzi, czasem ono obezwładnia czasem uprzyksza życie, zupełnie niepotrzebnie. Wiesz jak popsują mi sie buty to też czuje że coś jest nie tak bo chodze inaczej i pluje sobie w brode bo musze wydać kase na nowe ale nie czuje przy tym nieprzyjemnego uczucia. Wiem że but nie jest moim ciałem, ale o to mi chodzi, dlaczego pomimo straty cielesnej (rana, kontuzja) musimy sie dodatkowo katować? Wyobraź sobie depilacje nóg u dziewczyny, przecież ona chce mieć gładkie nogi, a organizm sie buntuje i boli wyrywanie, nie może zapanować zgoda, a mianowicie organizm ulec umysłowi ? :P > Jeśli > nauczysz się kontrolować ból (a zapewniam Cię, że to możliwe) samo > odczucie bólu może być nawet przyjemne. no własnie tu jest pies pogrzebany, to nie takie łatwe > > Pozdrawiam, > Łazarz. pozdrawiam vortex |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-09 16:37:53 |
Ból fizyczny > Jesteśmy bardziej świadomi niż zwierzeta, potrafimy nauczyć sie czym jest > ból, zrozumieć jaka jest jego przyczyna i nastepstwa. Czy potrzebny jest > nam ból w takiej postaci jak jest cały czas? Ból bolący? Należałoby odróznić jeszcze ból psychiczny od fizycznego, aczkolwiek ten pierwszy potrafi znacznie bardziej zaleźć za skórę i przysporzyć cierpień. Niektórzy wznoszą własny ból na duchowe wyżyny i staje się on niemal częścią ich samych. > Już tłumacze o co chodzi, jak stanie nam sie krzywda czujemy ból, > nieprzyjemne uczucie. A teraz wyobraźmy sobie że dzieje nam sie taka sama > krzywda i czujemy że dzieje nam sie krzywda... bez nieprzyjemnego uczucia. > Zyskalibyśmy sporą kontrole nad własnym ciałem. Kiedy czujemy ból > dostajemy wiadomość że dzieje sie coś złego i trzeba uciec jak najdalej od > tego złego czegoś. Czasem jednak w naszym życiu zdarza sie tak ze musimy > zadac sobie troche bólu żęby wykonać jakieś zadanie. Jakaś prosta > operacja, borowanie albo rozciąganie mieśni. Czy takie podświadome > katowanie organizmu bólem ma sens? Dla męczenników być może ma sens... :P Ale tak poważnie, to z czasem organizm sam uodparnia się na ból w takim samym stopniu, jak na środki przeciwbólowe. I im większy ból odczuwasz, tym mniej Ci on dokucza. Dziwny paradoks, ale prawdziwy... Bez bólu instytucja sali tortur > splajtowałaby bardzo szybko :P rozwijanie organizmu byłoby łatwiejsze, > człowiek mógłby robić niektóre rzeczy których nie był w stanie do tej > pory. Jednak pojawiają sie pewne problemy > Jak dziecko nieznające jeszcze bólu miałoby sie nauczyć że chociażby > wbijanie scyzoryka w noge jest złe ? :P Idealne rozwiązanie byłoby takie > żeby do pewnego wieku ból był taki jak teraz a potem żeby człowiek > zyskiwał kontrole nad jego obecnością lub nie. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Czasami czując ból, mamy świadomość tego, że coś w naszym organiźmie dzieje się nie tak. Dostajemy sygnał alarmowy, że coś nie funkcjonuje tak, jak trzeba. Bez bólu nie wiedzielibyśmy nic o naszym stanie zdrowia (to tylko teoria :)). Kiedy boli Cię, np. ząb, wiesz, że musisz iść do dentysty itp. > Czy wraz z bólem stracilibyśmy przyjemność? Wydaje mi się, że tak, gdyż brak bólu byłby po prostu brakiem bólu. Jakby na całym swiecie żyły tylko blondynki, to nie byłoby koloru blond...Czy coś w tym rodzaju.. Analogicznie: nie ma bólu, nie ma przyjemności, czy tez ulgi, jaką odczuwamy, gdy ból mija. > A co wy o tym myślicie? Czy nasze ciało musi stosować kare kija zwanego > ból? czy byłoby bez niego lepiej? Czy analogicznie do uczuć strata bólu > pozbawiałaby nas odrobiny człowieczeństwa? Jeśli tak to czy nadal nie > warto nieco złagodzić jego wielkość? Masz na myśli człowieczeństwo, czy ból? jak można zmniejszyć wielkość człowieczeństwa? Skoro to pojecie nie jest do końca zdefiniowane? Bo należałoby zastanowić się najpierw co jest wyznacznikiem człowieczeństwa, bo nie tylko ból, a raczej sposób jego odczuwania, czyni z nas nie ludzi. > pozdrawiam > vortex Pozdrawiam Vampire |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 08:51:29 |
Ból fizyczny > Należałoby odróznić jeszcze ból psychiczny od fizycznego, aczkolwiek ten > pierwszy potrafi znacznie bardziej zaleźć za skórę i przysporzyć cierpień. > Niektórzy wznoszą własny ból na duchowe wyżyny i staje się on niemal > częścią ich samych. mówie o fizycznym jak w tytule :P tak jak wyobrażam sobie rozdzielić przyjemność od bólu cieleśnie tak jakoś tego nie widze w psychice, albo mamy uczucia albo nie > Dla męczenników być może ma sens... :P Ale tak poważnie, to z czasem > organizm sam uodparnia się na ból w takim samym stopniu, jak na środki > przeciwbólowe. I im większy ból odczuwasz, tym mniej Ci on dokucza. Dziwny > paradoks, ale prawdziwy... czy trzeba sie katować bólem zeby sie na niego uodpornić? > Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Czasami czując ból, mamy świadomość > tego, że coś w naszym organiźmie dzieje się nie tak. Dostajemy sygnał > alarmowy, że coś nie funkcjonuje tak, jak trzeba. Bez bólu nie > wiedzielibyśmy nic o naszym stanie zdrowia (to tylko teoria :)). Kiedy > boli Cię, np. ząb, wiesz, że musisz iść do dentysty itp. mówiłem o surowej informacji bez nieprzyjemnego odczucia, jakby coś sie działo z zębem poczułbyś to, ale nie jako ból ale... powiedzmy specyficzne mrowienie, wiedziałbyś że jest nie tak, ale jednocześnie mógłbyś tą informacje na tyle zignorować że nie jeczałbyś przy kazdym kęsie kanapki albo nie mdlał na krześle dentystycznym, to tak samo jak patrząc w lustro zobaczysz malutką dziurke w zebie, na tyle małą żeby nie bolała ale na tyle dużą żeby iść do dentysty :) > Wydaje mi się, że tak, gdyż brak bólu byłby po prostu brakiem bólu. Jakby > na całym swiecie żyły tylko blondynki, to nie byłoby koloru blond...Czy > coś w tym rodzaju.. > Analogicznie: nie ma bólu, nie ma przyjemności, czy tez ulgi, jaką > odczuwamy, gdy ból mija. fakt, bez ciemności nie ma światła > Masz na myśli człowieczeństwo, czy ból? jak można zmniejszyć wielkość > człowieczeństwa? Skoro to pojecie nie jest do końca zdefiniowane? Bo > należałoby zastanowić się najpierw co jest wyznacznikiem człowieczeństwa, > bo nie tylko ból, a raczej sposób jego odczuwania, czyni z nas nie > ludzi. "bo nie tylko ból" - czyli utrata bólu spowodowałaby utrate jednego z czynników które tworzą z nas ludzi, w rozmowie ze znajomą powiedziała że osoba nie wiedząca czym jest ból nie potrafiłaby zrozumieć cierpienia innych, taki człowiek mógłby stać sie sadystą nie wiedzącym że kłując psa szpilką zadaje mu cierpienie, o tym fragmencie człowieczeństwa mówie > Pozdrawiam > Vampire pozdrawiam vortex |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 15:49:06 |
Ból fizyczny > mówie o fizycznym jak w tytule :P tak jak wyobrażam sobie rozdzielić > przyjemność od bólu cieleśnie tak jakoś tego nie widze w psychice, albo > mamy uczucia albo nie Na ból psychiczny również można się w pewnym stopniu uodpornić, zbudować wokół siebie mentalny mur chroniący np. przed ostrymi słowami i krytyką. Tu chyba nie chodzi o same uczucia, tylko o sposób kontroli. > czy trzeba sie katować bólem zeby sie na niego uodpornić? Nie pisałam, aby się katować bólem, tylko że organizm sam się z czasem uodparnia i jest to jak najbardziej naturalna reakcja. A znasz może jakieś inne sposoby, jak można się uodpornić na ból? > "bo nie tylko ból" - czyli utrata bólu spowodowałaby utrate jednego z > czynników które tworzą z nas ludzi, w rozmowie ze znajomą powiedziała że > osoba nie wiedząca czym jest ból nie potrafiłaby zrozumieć cierpienia > innych, taki człowiek mógłby stać sie sadystą nie wiedzącym że kłując psa > szpilką zadaje mu cierpienie, o tym fragmencie człowieczeństwa mówie Zatem zgodzę się z Tobą. Jednym z wyznaczników człowieczeństwa jest umiejętność wczucia się w sytuację drugiej osoby. Taka jest moja teoria. > pozdrawiam > vortex Pozdrawiam Vampire |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 18:04:18 |
Ból fizyczny > Nie pisałam, aby się katować bólem, tylko że organizm sam się z czasem > uodparnia i jest to jak najbardziej naturalna reakcja. A znasz może jakieś > inne sposoby, jak można się uodpornić na ból? aktualnie poza prochami nie za bardzo, właśnie zastanawiam sie co by sie stało gdyby genetyka pozwoliła nam kontrolować ból albo w mniejszym stopniu go odczuwać > Zatem zgodzę się z Tobą. Jednym z wyznaczników człowieczeństwa jest > umiejętność wczucia się w sytuację drugiej osoby. Taka jest moja teoria. :] > Pozdrawiam > Vampire pozdrawiam vortex |
|
Vampire [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 18:34:57 |
Ból fizyczny > aktualnie poza prochami nie za bardzo, właśnie zastanawiam sie co by sie > stało gdyby genetyka pozwoliła nam kontrolować ból albo w mniejszym > stopniu go odczuwać Genetyka narazie jest na takim poziomie, że kontrola czegokolwiek nie wchodzi raczej w grę, a zwłaszcza, jesli chodzi o człowieka. Eksperymenty na ludziach są przecież nielegalne, a ja osobiście nie jestem za zadawaniem bezpotrzebnego cierpienia zwierzetom. Podobno istnieja jakieś techniki medytacyjne pozwalajace zmniejszyć ból. Np. fakirzy, którzy kaleczą swoje ciało na wszelkie mozliwe sposoby, nie odczuwają bólu.... Może stosują jakieś specyfiki, a może po prostu kontrolują swój umysł... Ale do tego chyba potrzeba długich lat ćwiczeń i treningów. W sumie miło by było nie czuć bólu w niektórych sytuacjach..... > pozdrawiam > vortex Pozdrawiam Vampire |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-11 00:10:08 |
Ból fizyczny > Genetyka narazie jest na takim poziomie, że kontrola czegokolwiek nie > wchodzi raczej w grę, a zwłaszcza, jesli chodzi o człowieka. Eksperymenty > na ludziach są przecież nielegalne, a ja osobiście nie jestem za > zadawaniem bezpotrzebnego cierpienia zwierzetom. przypominam że mówie o tym co by sie stało gdyby... a nie o dniu dzisiejszym > Podobno istnieja jakieś > techniki medytacyjne pozwalajace zmniejszyć ból. Np. fakirzy, którzy > kaleczą swoje ciało na wszelkie mozliwe sposoby, nie odczuwają bólu.... > Może stosują jakieś specyfiki, a może po prostu kontrolują swój umysł... > Ale do tego chyba potrzeba długich lat ćwiczeń i treningów. może to szczyt lenistwa ale zastanawiam sie jak możnaby posiadać gotowy środek w jednek pigułce :) > W sumie miło > by było nie czuć bólu w niektórych sytuacjach..... otóż to > Pozdrawiam > Vampire pozdrawiam vortex |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-09 10:16:10 |
Ból fizyczny > A co wy o tym myślicie? Ból wynalazła natura w ciągu milionów lat ewolucji, jesli przetrwał tyle czasu to znaczy że był dobrym rozwiązaniem. Czy nasze ciało musi stosować kare kija zwanego > ból? czy byłoby bez niego lepiej? Jak sam zauważyłeś doprowadziało to by do mnóstwa celowych i przypadowych okaleczeń. Człowiek nie wiedział by nawet kiedy "ścierpła" mu uciśnięta kończyna, kiedy ma problemy żołądkowo-jelitowe, czy kiedy rozpoczyna się początek choroby...Ból jest nie tylko niedogodnością, ale cenną informacją.A jej "nieprzyjemność" ma wymusić na człowieku działania dążące do jego neutralizacji czy zmniejszenia. Czy analogicznie do uczuć strata bólu > pozbawiałaby nas odrobiny człowieczeństwa? Jeśli tak to czy nadal nie > warto nieco złagodzić jego wielkość? A jak zjesz Paracetamol to masz w sobie mniej człowieczeństwa? :) A poważnie, gdyby od początku zaprojektować człowieka tak by nie czuł bólu, ale odbierał tylko informacje o niekorzystnych czynnikach działających na dane miejsce w ustroju (np. jak cyborg w "Terminatorze"), na pewno nie potrafił by zrozumieć ludzi wijących się z bólu, umierających w mękach czy chodźby podły nastrój kogoś kogo 2 dni boli ząb. Podsumowując, uważam że na obecnym poziomie technologicznym i tak nie jesteśmy w stanie znieść bólu (chuba że przecinając rdzeń kręgowy, ale i to jest rozwiązaniem niekompletnym i nieco,hm uciążliwym:) ). Zresztą całkiem nietrudno jest go unikać, robi to z niezłym wynikiem jakieś 6 miliardów ludzi.:) |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-09 14:06:53 |
Ból fizyczny > Ból wynalazła natura w ciągu milionów lat ewolucji, jesli przetrwał tyle > czasu to znaczy że był dobrym rozwiązaniem. umysł który pozwala nam zrozumieć ból mamy dopiero od iluś tam tysiecy lat, natura nie miała szans go wycofać nawet jeśli na to wpadłą :P > Jak sam zauważyłeś doprowadziało to by do mnóstwa celowych i przypadowych > okaleczeń. Człowiek nie wiedział by nawet kiedy "ścierpła" mu uciśnięta > kończyna, kiedy ma problemy żołądkowo-jelitowe, czy kiedy rozpoczyna się > początek choroby...Ból jest nie tylko niedogodnością, ale cenną > informacją.A jej "nieprzyjemność" ma wymusić na człowieku działania dążące > do jego neutralizacji czy zmniejszenia. niedoczytałeś, chodziło mi o przetrwanie informacji bez nieprzyjemności :) Pytanie czy człowiek wiedząc że coś ma źle z brzuchem bedzie to totalnie olewał z powodu braku cierpienia czy też coś z tym zrobi? Albo jakby człowiek nadal posiadał odruchy bólowe (trzymanie sie za miejsce próbując złagodzić ból bo by go nie chciał) ale to już nie byłoby cierpienie > A jak zjesz Paracetamol to masz w sobie mniej człowieczeństwa? :) LOL > > A poważnie, gdyby od początku zaprojektować człowieka tak by nie czuł > bólu, ale odbierał tylko informacje o niekorzystnych czynnikach > działających na dane miejsce w ustroju (np. jak cyborg w "Terminatorze"), > na pewno nie potrafił by zrozumieć ludzi wijących się z bólu, umierających > w mękach czy chodźby podły nastrój kogoś kogo 2 dni boli ząb. w sumie racja > > Podsumowując, uważam że na obecnym poziomie technologicznym i tak nie > jesteśmy w stanie znieść bólu (chuba że przecinając rdzeń kręgowy, ale i > to jest rozwiązaniem niekompletnym i nieco,hm uciążliwym:) ). Zresztą > całkiem nietrudno jest go unikać, robi to z niezłym wynikiem jakieś 6 > miliardów ludzi.:) nie mówiłem o możliwościach na dzień dzisiejszy :P wyobraźmy sobie że przylecieli kosmici i zaproponowali kilka cudownych zmian genetycznych, miedzy innymi tą :) A co do bólu chodzi mi o to że czasem jest on niepotrzebnie uciążliwy, brzuch bolący ze stresu, miesiączka, jakieś reumatyczne bóle, itp itd, jeszcze wiele by sie znalazło |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-09 16:34:51 |
Ból fizyczny > niedoczytałeś, chodziło mi o przetrwanie informacji bez nieprzyjemności :) > Pytanie czy człowiek wiedząc że coś ma źle z brzuchem bedzie to totalnie > olewał z powodu braku cierpienia czy też coś z tym zrobi? Albo jakby > człowiek nadal posiadał odruchy bólowe (trzymanie sie za miejsce próbując > złagodzić ból bo by go nie chciał) ale to już nie byłoby cierpienie Niestety to chyba zły pomysł. Sama informacja nieczęsto skłania człowieka do zadbania o swoje zdrowie, np. wszyscy wiedzą że "palenie wywołuje raka i choroby serca", ale palaczom to nie przeszkadza do momentu stwierdzenia często nieuleczalnej choroby. Jedynie ból wywołujący dyskomfort potrafi zmusić ludzi do działania, obzartucha wstrzyma przed kolejnymi kęsami, a spotrowca odwiedzia od dalszego forsowania naderwanego ścięgna umozliwiając w ten sposób powrót do zdrowia. > nie mówiłem o możliwościach na dzień dzisiejszy :P wyobraźmy sobie że > przylecieli kosmici i zaproponowali kilka cudownych zmian genetycznych, > miedzy innymi tą :) Zapewne jest taka mozliwość, ale wymagała by ona głebokich zmian w strukturze fizycznej i psychicznej człowieka, do tego stopnia że cięzko by zaliczać powstałą istotę do rodzaju ludzkiego. > A co do bólu chodzi mi o to że czasem jest on niepotrzebnie uciążliwy, > brzuch bolący ze stresu, miesiączka, jakieś reumatyczne bóle, itp itd, > jeszcze wiele by sie znalazło Heh, równie dobrze można powiedzieć że uciązliwe są choroby, wojny czy Urząd Skarbowy. Są to po prostu elementy naszego świata i trzeba się z nimi pogodzić. Co więcej ból jest często efektem schorzeń z którymi możemy walczyć (mozna nauczyć się neutralizować stres, na bolesne miesiączki pomagają doustne środki antykoncepcyjne etc.) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 18:25:57 |
Ból fizyczny 100% racji. Czasami (choc rzadko) rodza sie ludzie nie odczuwajacy bolu - zwykle juz jako dzieci tak czesto lamia sobie konczyny, ze w wieku doroslym sa inwalidami... Pzdr. LOKI |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-10 08:37:38 |
Ból fizyczny > Niestety to chyba zły pomysł. Sama informacja nieczęsto skłania człowieka > do zadbania o swoje zdrowie, np. wszyscy wiedzą że "palenie wywołuje raka > i choroby serca", ale palaczom to nie przeszkadza do momentu stwierdzenia > często nieuleczalnej choroby. Jedynie ból wywołujący dyskomfort potrafi > zmusić ludzi do działania, obzartucha wstrzyma przed kolejnymi kęsami, a > spotrowca odwiedzia od dalszego forsowania naderwanego ścięgna > umozliwiając w ten sposób powrót do zdrowia. racja, tylko czemu niektóre rzeczy bolą tak bardzo? :P > Zapewne jest taka mozliwość, ale wymagała by ona głebokich zmian w > strukturze fizycznej i psychicznej człowieka, do tego stopnia że cięzko by > zaliczać powstałą istotę do rodzaju ludzkiego. a koniecznie człowiek zawsze musi być człowiekiem? nie mówie o człowieczeństwu psychicznym ale fizycznym, czy jak człowiek stanie sie półcyborgiem po to by nadążyć za maszynami które stworzy (na przykład) to będzie to nieodpowiednie? > Heh, równie dobrze można powiedzieć że uciązliwe są choroby, wojny czy > Urząd Skarbowy. Są to po prostu elementy naszego świata i trzeba się z > nimi pogodzić. Co więcej ból jest często efektem schorzeń z którymi możemy > walczyć (mozna nauczyć się neutralizować stres, na bolesne miesiączki > pomagają doustne środki antykoncepcyjne etc.) trzeba sie z nimi pogodzić? hmm myśle że życie ma w podtekście walke z takimi rzeczami. Owszem można przyznać że one istnieją ale wątpie żeby pogodzić :] według mnie takie bóle których przyczyny za bardzo nie da sie usunąć bądź jest ona dość błaha są takie same jak alergia, służą jedynie temu by wkurzać własciciela :D |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-15 22:42:47 |
Ból fizyczny Ból jest potrzebny i nie ma przeproś. Gdybyśmy nawet po pewnym czasie, lub jak proponujesz w pewnym wieku mogli nad nim panować i mieć jakiś inny system wykrywania szkód bądź zagrożeń, to i tak byśmy sobie z tym nie radzili... z czystego lenistwa. Przypuszczam, że poświęciłabym skórę na rękach, czy pozrywane mięśnie dla świętego spokoju... dopóki mogłabym się ruszyć, a mój organizm nie protestowałby, to czemu nie... mam kiepsko sprawujący się instynkt samozachowawczy. Ale wszystko ma dobre i złe strony: Od pokoleń kobiety w mojej rodzinie mają migrenę z tzw. aurą - chyba ktoś już coś pisał wcześniej na ten temat, przepraszam więc za ewentualne powtórzenia - nikomu tego nie życzę. Ja sobie jakoś radzę - podobno dopiero wszystko przede mną, ale co miesiąc muszę patrzeć na moją matkę - TO JEST STRASZNE!!! Ta kobieta ma wtedy oczy jak Marylin Manson, nie poznaje własnych dzieci, wymiotuje pare razy dziennie (atak trwa od 3 do 5 dni) i jest w stanie doprowadzić się do stanu przedzawałowego (efekt uboczny jedynych leków które przerywają atak) byle tylko na moment przestać cierpieć. Ona co miesiąc chudnie ok. 3 kilo, wyobrażasz to sobie w ogóle? Migrena to przykład najbardziej bezsensownego bólu istniejącego w przyrodzie. Współczuję wszystkim posiadaczom. Myszołów |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-17 20:25:47 |
Ból fizyczny > Migrena to przykład najbardziej bezsensownego bólu istniejącego w > przyrodzie. Współczuję wszystkim posiadaczom. Dziekuje.. zyje z tym od wieluuuu lat, wiec cos niecoś wiem na temat bólu>>>,na szczescie u mnie nie przybiera to tak skrajnej formy, ataki nieusystematyzowane, moze być nawet rok przerwy... a później piardziu.. noc w noc przez tydzień np.>>,swider w skroni, aura,zapchane zatoki,zimny pot.... i napierdalanie głowa w sciane by zagłuszyc ból..> tak było ..:) a teraz tekts reklamowy: Od kiedy odkryłem Tramal zycie stało sie łatwiejsze:))))) |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-17 23:50:53 |
Ból fizyczny Aura to nawet fajna jest :-P Zaburzenia widzenia (a dokładniej postrzegania, bo oczka pracują normalnie, ino informacja jest błędnie przetwarzana), uczucie słabości i takie tam... ...mniej przyjemne jest to, co nadchodzi potem... Mówisz, że tramal pomaga? Spróbuję, spróbuję (chociaż na szczęście, odpukać, już ponad rok mam spokój). Pzdr. LOKI |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-18 13:37:19 |
Ból fizyczny > Mówisz, że tramal pomaga? Spróbuję, spróbuję (chociaż na szczęście, > odpukać, już ponad rok mam spokój). Uwaga!Tramadol stosowany długotrwale ma zdolność wywoływania zależności fizycznej. :) |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-18 20:10:49 |
Ból fizyczny > > Uwaga!Tramadol stosowany długotrwale ma zdolność wywoływania zależności > fizycznej. :) > >nie stosuje długotrwale tylko okazjonalnie lol;PPPP...5 no 6 x 50 mg ...rotflll |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-23 15:45:00 |
Ból fizyczny > Uwaga!Tramadol stosowany długotrwale ma zdolność wywoływania zależności > fizycznej. :) IMHO to bardziej zaleta niż wada. :-) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-23 16:26:50 |
Ból fizyczny > > Uwaga!Tramadol stosowany długotrwale ma zdolność wywoływania > zależności > > fizycznej. :) > > IMHO to bardziej zaleta niż wada. :-) ?! Co gorsza wywouje też tolerancję i konieczność zwiększenia dawek dla osiągnięcie efektu przeciwbólowego. :P |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-29 22:42:21 |
Ból fizyczny > Co gorsza wywouje też tolerancję i konieczność zwiększenia dawek dla > osiągnięcie efektu przeciwbólowego. :P > No No:)))...last walłem 6 jak mnie paznokieć u nogi sie złamał...(dlaczego nie powiem...tu moze zaglądac jakis prokurator)..iprzestało bolec...:PPPP |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-30 11:58:28 |
Ból fizyczny > > > Co gorsza wywouje też tolerancję i konieczność zwiększenia dawek dla > > > osiągnięcie efektu przeciwbólowego. :P > > > No No:)))...last walłem 6 jak mnie paznokieć u nogi sie złamał...(dlaczego > nie powiem...tu moze zaglądac jakis prokurator)..iprzestało > bolec...:PPPP Na szczęście nie łamiesz paznokci chyba na tyle często, by pojawiły się uboczne objawy przewlekłego stosowania leku, jak i ryzyko nadmiernego zainteresowania Twoją osobą przez wymiar sprawiedliwości. ;) |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-03 01:48:41 |
Ból fizyczny > > Na szczęście nie łamiesz paznokci chyba na tyle często, by pojawiły się > uboczne objawy przewlekłego stosowania leku, jak i ryzyko nadmiernego > zainteresowania Twoją osobą przez wymiar sprawiedliwości. ;) no fakt... nie czesto mi sie zdarza wracać doma piechota... i spotykać nastoletnich dresiarzy............jeszcze mnie boli kurde duzy paluch u nogi prawej......(sie wbił i złamał... za lekkie glany miałem....,mam nauczke..jak łazisz po nocy to maja być max twarde z czuba...>>>;PPPP sie człowiek natyra by chwasta wyrwać ...rotflllllllll |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 01:03:52 |
Ból fizyczny > IMHO to bardziej zaleta niż wada. :-) Wywoływanie uzależnienia zaletą? Możesz wytłumaczyć? Pzdr. LOKI |
|
Kryspian [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-29 22:24:49 |
Ból fizyczny > > IMHO to bardziej zaleta niż wada. :-) > > Wywoływanie uzależnienia zaletą? Możesz wytłumaczyć? > > Pzdr. > LOKI oczywiscie....nie wydajesz kasy na pieroły tylko na to co Ci pomaga....rotflllllll |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-24 10:41:40 |
Ból fizyczny > > IMHO to bardziej zaleta niż wada. :-) > > Wywoływanie uzależnienia zaletą? Możesz wytłumaczyć? usunięcie nieprzyjemności wywołanej uzależnieniem = przyjemność Nie jest to zbyt wyszukana rozrywka i często kończy się zejściem śmiertelnym, ale jak ktoś nie ma kompa z dostępem do netu... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-19 23:25:45 |
Ból fizyczny Na litość boską, ja chcę tylko czegoś, co przerwie mi atak migreny w razie czego - a te zdarzają się u mnie raz na parę miesięcy, lub nawet rzadziej (od ostatniego upłynął np. ponad rok) - a nie środka, którym będę leczył kaca!!! Pzdr. LOKI |
|
Vixit [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-30 23:10:33 |
Ból fizyczny Na usta ciśnie mi się porównanie bólu do hamulców w samochodzie. Możesz je naciskać lub nie, ale czy kiedykolwiek nie nacisnąłeś przed ruchliwym skrzyżowaniem z czerwonym światęl kłującym cię w oczy? Czy myślisz, że nie naciskając ich uczyniłbyś właściwie i to by Cię w jakiś sposób rozwinęło? Samochód bez hamulców jest bezużyteczny. Nie sądze również by świadome narażanie się na jakikolwiek uszczerbek przy doznawaniu bólu miało jakikolwiek sens oprócz zaspokajania perwesyjnej rządzy. Raczej płytka pobudka. Pozdrawiam bezboleśnie Vixit |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-01 03:45:18 |
Ból fizyczny > Na usta ciśnie mi się porównanie bólu do hamulców w samochodzie. Możesz je > naciskać lub nie, ale czy kiedykolwiek nie nacisnąłeś przed ruchliwym > skrzyżowaniem z czerwonym światęl kłującym cię w oczy? Czy myślisz, że nie > naciskając ich uczyniłbyś właściwie i to by Cię w jakiś sposób rozwinęło? > Samochód bez hamulców jest bezużyteczny. Nie sądze również by świadome > narażanie się na jakikolwiek uszczerbek przy doznawaniu bólu miało > jakikolwiek sens oprócz zaspokajania perwesyjnej rządzy. Raczej płytka > pobudka. (nie mówie o całkowitym wytepieniu bólu) ogólnie masz racje ale jest jeden problem, drogi zbudowane dla naszego życia są pełne wadliwych połączeń i ślepych zaułków i czasem zasady ruchu trzeba łamać Problem w tym że czasem interes organizmu koliduje z interesem jednostki - bolesna szczepionka przeciw wściekliźnie - ogólnie wszelkie zastrzyki itp :P - a przykład lisa z nogą w potrzasku kiedy zbliżają sie psy? na co mu ból kończyny? jak chce próbować przeżyć musi ją odgryźć - a choroby starcze które wynikają z wadliwego działania organizmu pomóc im nie bardzo można a sprawiają wiele bólu? - a ćwiczenia które są bolesne np rozciąganie? tu wszedzie trzeba walczyć ze swoim bólem, a nie można połączyć z nim wysiłków? :) > Pozdrawiam bezboleśnie > Vixit pozdrawiam vortex |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 13:34:04 |
Ból fizyczny Ból nas tworzy i warto o tym pamiętać, jest jedną z naszych składowych. Dzieli sie w 1/3 z czystego bólu, który trzeba zaakceptowac (by boleć przestało) i w 2/3 z wyobrażenia na teamt bólu - coś co trzeba odrzucić, gdyż jest napędzaną iluzją. Ból jest najbardziej doświadczalnym bodzcem z możliwych i winduje nas na nowe levele poznania, przynosząc kolejne progi większego bólu egzystencji do przejścia. I tu włąsnie wychodzi współna cecha dla bólu fizycznego i psychicznego -mianowicie tolerancja na ból. Raz odczuta dawka, za kazdym następnym razem boli mniej, jezeli jeszcze wogóle się coś jeszcze czuje. Czy da się całkowicie wyłączyć ośrodek bólu, myśle, że tak przynajmniej czytałem o takich przykładach. Bywają przeciez ludzie, umiacy odciąć sobie palec z uśmiechem. Jeżeli chodzi o ból psychiczny jego promieniujące natężenie - doświadcza i uczy do momentu zaakceptowania go i chęci ucieczki przed bólem---> działąniu, które ma przynieść oswobodzenie, krok do przodu i czesto jego wypadkową jest rozwój i chęć osiągniecia załorzonych celów. Akurat u mnie przy determinacji i zawzięciu przy swoim, pokazująć bogu takiego wała ... utwierdzam jedynie się, że mogę iść napierdalać się z całą armią zbawienia i w dodatku nie zostać zbawionym ;) Ból fizyczny i sex, większość pań ci powie, ze lepiej jak boli niż jak swędzi. Klimaty S&M - przeca te totalne zboki urozmaicają sobie doznania, o ból - co pozwala im odczuwać mocniej a daminator i domina (czy na odwrót) - maja taką samą radość z przyjętej na chwile życiowej roli. Ból jak widać umie przynieść rozkosz. Czy ból jest mi potrzeny ?, gdzieś napewno mnie tworzył odciskając wstecz pietno. Dzis mówie szczerze: nic mnie nie boli, godze się ze światem i losem, przyjmując kolejne wyzwania życia jakby poprostu, jako ten skarb najcenniejszy. Nienawidze bólu, nienakwidze dentysty i choć chciałbym zabić ból w 100% w stanie nie jestem, pochowałbym także siebie - ból jest moją składową. A jak trzeba mam się czym czy kim znieczulić... i to dobry wstęp do rozwinięcia tematu ból a potrzeby. pzdr M. |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-12 23:32:49 |
Ból fizyczny- bez przesady :) > Czy potrzebny jest > nam ból w takiej postaci jak jest cały czas? Ból bolący? > Czy nasze ciało musi stosować kare kija zwanego > ból? czy byłoby bez niego lepiej? Zależy, jaki rodzaj bólu – ten fizyczny, czy ten psychiczny. Na pytanie o funkcjonalną przydatność bólu fizycznego odpowiedziałeś sobie sam : > Kiedy czujemy ból > dostajemy wiadomość że dzieje sie coś złego. To nie jakis tam "kij", nie "kara", a po prostu sygnał alarmowy, że coś jest nie tak w organizmie, jak normalnie być powinno. > Jak dziecko nieznające jeszcze bólu miałoby sie nauczyć że chociażby > wbijanie scyzoryka w noge jest złe ? :P Idealne rozwiązanie byłoby takie > żeby do pewnego wieku ból był taki jak teraz a potem żeby człowiek > zyskiwał kontrole nad jego obecnością lub nie. Odczuwanie bólu można i dzisiaj do pewnego stopnia kontrolować. Poza tym istnieją lekarstwa przeciwbólowe, pomagające uśmierzyć lub w ogóle wyeliminować ból fizyczny. Dlaczego z nich nie skorzystać w razie potrzeby? Nie sądzę, żeby samodzielna walka z bólem głowy, ręki, albo tyłka mogła utwierdzić Cię w poczuciu człowieczeństwa. Po co niepotrzebnie cierpieć fizycznie? "Bo tak?...“ Natomiast próby wyeliminowania bólu "psychicznego“ za pomocą środków farmakologicznych bardziej IMHO szkodzą, niż pomagają na dłuższą metę. Prozac, xanax i przyjaciele nie tylko uzależniają, ale mają to do siebie, że przytępiają wrażliwość odczuwania w ogóle. Odczuwania czegokolwiek. Wtedy wprawdzie "boli“ mniej, ale człowiek zamienia się w zombiaka ustrojonego w chemiczny kaftanik bezpieczeństwa. I taki stan może trwać latami. > Czy wraz z bólem stracilibyśmy przyjemność? Nie. Pomijając przypadki SM. Oczywiście trywializuję, ale połknięcie paracetamolu, bo akurat cholernie boli głowa, absolutnie nie przeszkadza w przeżywaniu orgazmu. Pozdrawiam, Amorgen |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 01:23:16 |
Ból fizyczny- bez przesady :) > Zależy, jaki rodzaj bólu – ten fizyczny, czy ten psychiczny. Na > pytanie o > funkcjonalną przydatność bólu fizycznego odpowiedziałeś sobie sam : fizyczny > To nie jakis tam "kij", nie "kara", a po prostu sygnał alarmowy, że coś > jest > nie tak w organizmie, jak normalnie być powinno. skoro tak to czemu ta wiadomość nie możę być mniej nieprzyjemna? > Odczuwanie bólu można i dzisiaj do pewnego stopnia kontrolować. > Poza tym istnieją lekarstwa przeciwbólowe, pomagające uśmierzyć lub w > ogóle wyeliminować ból fizyczny. Dlaczego z nich nie skorzystać w razie > potrzeby? Nie sądzę, żeby samodzielna walka z bólem głowy, ręki, albo > tyłka mogła utwierdzić Cię w poczuciu człowieczeństwa. Po co > niepotrzebnie cierpieć fizycznie? "Bo tak?...“ o tym mówie, kto powiedział że nie biore leków? po prostu zastanawiam sie co by sie stało gdyby ból był mniejszy, nie taki upierdliwy, niszczący czasem psychike, wyciszający, tłumiący radość? mam na myśli jakiś czysty i pewny sposób, gdyby po genetycznej zmianie człowiek miał wiekszą kontrole nad niepotrzebnym bólem (na przykład powtarzające sie migreny czy reumatyzm) nadal odczuwając inny ból jak włożenie ręki w ogień, albo na przykład podczas tortur mógłby sie wprowadzić w stan nie odczuwania bólu na przykład pod wpływem strachu, o dyskusje pod tym kątem mi chodzi bo o istnieniu aspiryny wiem :P > > Natomiast próby wyeliminowania bólu "psychicznego“ za pomocą środków > farmakologicznych bardziej IMHO szkodzą, niż pomagają na dłuższą metę. > Prozac, xanax i przyjaciele nie tylko uzależniają, ale mają to do > siebie, że > przytępiają wrażliwość odczuwania w ogóle. Odczuwania czegokolwiek. > Wtedy wprawdzie "boli“ mniej, ale człowiek zamienia się w zombiaka > > ustrojonego w chemiczny kaftanik bezpieczeństwa. I taki stan może trwać > latami. hmm czy temat nie jest czytelny? "ból fizyczny" ? bo ciągle ludzie mówią tu o psychicznym a specjalnie go pominałem > Nie. Pomijając przypadki SM. Oczywiście trywializuję, ale połknięcie > paracetamolu, bo akurat cholernie boli głowa, absolutnie nie przeszkadza > > w przeżywaniu orgazmu. mówie o permanetnej stracie bólu, ale już i tak wyszło z dyskusji że to by zaszkodziło > Pozdrawiam, > > Amorgen pozdrawiam vortex |
|
Amorgen ( Nieobecni mają rację ) ![]() Wysłano: 2004-09-13 13:04:07 |
Ból fizyczny- bez przesady :) > skoro tak to czemu ta wiadomość nie możę być mniej nieprzyjemna? Gdyby byla mniej nieprzyjemna, albo nawet o wiele bardziej przyjemna, swiat pelen bylby wszelkiego rodzaju polamancow. Reka, noga, mozg na scianie. A wszystko w dodatku bezbolesnie. Katastrofa. ;) > mam na myśli jakiś czysty i > pewny sposób, gdyby po genetycznej zmianie człowiek miał wiekszą kontrole > nad niepotrzebnym bólem (na przykład powtarzające sie migreny czy > reumatyzm) nadal odczuwając inny ból jak włożenie ręki w ogień, albo na > przykład podczas tortur mógłby sie wprowadzić w stan nie odczuwania bólu Aha, chyba, ze tak. W takim razie jestem zdecydowanie za. To byloby calkiem dobre rozwiazanie. Tylko nie bardzo widze, jak moznaby w praktyce, niejako "z gory", "z zalozenia" odroznic bol, ktory sie eliminuje od tego, ktory "zostawiamy". > hmm czy temat nie jest czytelny? "ból fizyczny" ? bo ciągle ludzie mówią > tu o psychicznym a specjalnie go pominałem A widzisz? :) Shit happens ( w pewnym sensie to rodzaj "biedronki") Pozdrawiam, Amorgen |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-13 17:12:20 |
Ból fizyczny- bez przesady :) > Gdyby byla mniej nieprzyjemna, albo nawet o wiele bardziej przyjemna, > swiat pelen bylby wszelkiego rodzaju polamancow. Reka, noga, mozg > na scianie. A wszystko w dodatku bezbolesnie. Katastrofa. ;) nie mówie o skrajnościach, to powinno być nadal nieprzyjemne ale bez przesady, czasem ból jest po prostu niepotrzebnie silny, organizm dręczy umysł > Aha, chyba, ze tak. W takim razie jestem zdecydowanie za. To byloby > calkiem dobre rozwiazanie. :) > Tylko nie bardzo widze, jak moznaby w praktyce, > niejako "z gory", "z zalozenia" odroznic bol, ktory sie eliminuje od tego, > ktory "zostawiamy". może organizm uczyłby sie tego z czasem, jakby jakiś ból zjawiał sie cyklicznie bez bezpośredniej przyczyny z zewnątrz wynikałby po prostu ze zużycia organizmu czy jakiejś wadliwej funkcji, taki ból mógłby być olany > A widzisz? :) Shit happens ( w pewnym sensie to rodzaj "biedronki") a idzcie do cholery z tą biedronką! :D > > Pozdrawiam, > > Amorgen pozdrawiam vortex |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 03:09:50 |
Ból fizyczny- bez przesady :) > nie mówie o skrajnościach, to powinno być nadal nieprzyjemne ale bez > przesady, czasem ból jest po prostu niepotrzebnie silny, organizm dręczy > umysł > [...] > może organizm uczyłby sie tego z czasem, jakby jakiś ból zjawiał sie > cyklicznie bez bezpośredniej przyczyny z zewnątrz wynikałby po prostu ze > zużycia organizmu czy jakiejś wadliwej funkcji, taki ból mógłby być > olany Na litość boską, Vortex, po co to wszystko? Proszę, wytłumacz mi sens tej dyskusji na temat ewentualnych zmian natury bólu? A może podyskutowalibyśmy tak na temat zmiany koloru Słońca ze złotego na niebieskie? I pomalowania Księżyca na fioletowo? > a idzcie do cholery z tą biedronką! :D Amorgen! On nas obraża! Biedronka! Do nogi! [Locutus, Amorgen oraz biedronka wychodzą. Na papierosa.] :-P Pzdr. LOKI |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 03:29:21 |
Ból fizyczny- bez przesady :) > Na litość boską, Vortex, po co to wszystko? Proszę, wytłumacz mi sens tej > dyskusji na temat ewentualnych zmian natury bólu? to po prostu patrzenie na coś tak codziennego jak ból, troche zastanowienia sie nad nim i tyle, po to to wszystko, czasem takie proste spojrzenie na banalną rzecz pozwala dojrzeć wiecej niż sie spodziewasz > A może > podyskutowalibyśmy tak na temat zmiany koloru Słońca ze złotego na > niebieskie? I pomalowania Księżyca na fioletowo? hmm zastanowie sie :D > Amorgen! On nas obraża! > Biedronka! Do nogi! > [Locutus, Amorgen oraz biedronka wychodzą. Na papierosa.] :| nie lubie was! :D nie denerwujcie mnie! > Pzdr. > LOKI pozdrawiam vortex |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 03:35:04 |
Biedronka - codziennie niskie ceny :-D > to po prostu patrzenie na coś tak codziennego jak ból, troche > zastanowienia sie nad nim i tyle, po to to wszystko, czasem takie proste > spojrzenie na banalną rzecz pozwala dojrzeć wiecej niż sie spodziewasz Ale mnie zupełnie nie o to chodzi - przeciwko takiemu patrzeniu się, analizowaniu i tak dalej nic nie mam. Niemniej jednak zupełnie nie kumam sensu rozważań nt. zmian natury bólu (czyli "jak by to było, jakby nie bolało ino człowiek wiedział, że coś się źle dzieje w organizmie") etc. > hmm zastanowie sie :D O Jezu! > :| nie lubie was! :D nie denerwujcie mnie! I tak Ci nie wierzymy! :-P Pozdrowienia od biedronki! LOKI |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 08:07:55 |
Biedronka - codziennie niskie ceny :-D > Ale mnie zupełnie nie o to chodzi - przeciwko takiemu patrzeniu się, > analizowaniu i tak dalej nic nie mam. Niemniej jednak zupełnie nie kumam > sensu rozważań nt. zmian natury bólu (czyli "jak by to było, jakby nie > bolało ino człowiek wiedział, że coś się źle dzieje w organizmie") etc. no to co że Ciebie to nie interesuje? innych może interesować, ja na przykład mam w dupie to jak "dzis wygląda Satanizm w Polsce" i nie narzekam :P > Pozdrowienia od biedronki! > LOKI żona Cie zostawiła, zostałeś na bruku, nikt Cie nie lubi, popadasz w alkoholizm i co teraz? LEĆ DO BIEDRONKI ! masz tu najlepszy zestaw najtańszych win, pamietaj, nie ważne co pijesz, i tak sponiewiera tak samo.... cholera TFU! co ja mówie pozdrawiam vortex |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-09-14 12:55:53 |
Biedronka - codziennie niskie ceny :-D > no to co że Ciebie to nie interesuje? innych może interesować, ja na > przykład mam w dupie to jak "dzis wygląda Satanizm w Polsce" i nie > narzekam :P Po prostu gały mi na wierzch wychodzą, jak można gdybać nad tak absurdalnymi sprawami... naprawdę mnie nie zdziwi, jeśli następnym wątkiem rozkręconym przy Twojej współpracy będzie "Co by było gdyby Słońce świeciło na niebiesko"... > żona Cie zostawiła, zostałeś na bruku, nikt Cie nie lubi, popadasz w > alkoholizm i co teraz? LEĆ DO BIEDRONKI ! masz tu najlepszy zestaw > najtańszych win, pamietaj, nie ważne co pijesz, i tak sponiewiera tak > samo.... cholera TFU! co ja mówie Nie czaisz idei Biedronki - Amorgen słusznie napisała, że to coś takiego jak Shit Happens, chociaż bardziej precyzyjnego i właściwie związanego ściśle z tematem tego wątku... :-] Pzdr. LOKI |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-04 19:04:11 |
Ból fizyczny a czy lepiej by było gdybyśmy mieli skrzela? :] osobiście uważam, że ból jest nieodłączną częścia naszego ziemskiego jestestwa. Nie wynika on przeciez z wierzen, upodoban religijnych, wieku, temperatury na zewnątrz itp. Bol to tylko nerwy i przesyłanie impulsów elektrycznych do mózgu- żadnej filozofii w tym nie widzę. Gdybyśmy nie czuli bólu nic byśmy nie czuli (chociaż zastanawiam sie czy nasze zycie bez nerwów byloby w ogole mozliwe czy nastapilby paraliż całego ciała..hm...): ani przyjemnosci ani zimna itp. Receptory nerowowe znajdujace sie na skorze odpowiedzialne sa zarowno za ten dobry dotyk jak i ten zły ;) However.. niektórzy twierdzą ,że nie czuja bólu, ze np. dotykajac gorącej nagrzanej rury wcale ich to nie boli. nauczyli sie kontrolować reakcje mozgu (nie przecze to calkiem mozliwe) Istnieje takze kilkanascie stron internetowych i ksaizek z opisem doswiadczen ad. bolu Jedno z nich pozwole sie wyjasnic. Wprowadzono czlowieka w trans i powiedziano mu (dotykajac ramienia ołówkiem) ze to co dotyka jego skory to rozżażony węgiel. Natychmiast miejace zaczerwienielo sie i powstaly bomble. Wykonano takze doświadczenie w druga strone dotykajac weglem a mowiac ze to ołówek. Stan skory nie uległ zmienie nie wykryto sladow po poparzeniu. Interesujace prawda? A teraz coś z cyai codziennego: skaleczymy sie i nic nie czujemy. Dopiero gdy zobaczymy krwawienie z rany krzyczymy :AŁA po czym zaczynami sie rozwodzic nad tym jaki to ból czujemy. pozdrawiam, miłej lektury mojej nieco długiej powyższej wypowiedzi zyczę m. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-05 00:27:23 |
Ból fizyczny Co do jednego się mylisz - mianowicie życie bez bólu jest możliwe, co potwierdzają osoby obarczone wadą genetyczną powodującą niewykształcanie się receptorów bólowych w ogóle - tacy osobnicy jednak żywot mają marny i szybko zostają kalekami, bo zanim nauczą się panować przy pomocy rozsądku nad swoimi działaniami, nie znając ograniczeń bólowych jako dzieci, wielokrotnie łamią sobie kości, doznają poważnych poparzeń i innych obrażeń. Pozdrawiam pomarańczowo! LOKI |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-05 18:36:22 |
Ból fizyczny > Co do jednego się mylisz - mianowicie życie bez bólu jest możliwe, co > potwierdzają osoby obarczone wadą genetyczną powodującą niewykształcanie > się receptorów bólowych w ogóle - tacy osobnicy jednak żywot mają marny i > szybko zostają kalekami, bo zanim nauczą się panować przy pomocy rozsądku > nad swoimi działaniami, nie znając ograniczeń bólowych jako dzieci, > wielokrotnie łamią sobie kości, doznają poważnych poparzeń i innych > obrażeń. > > Pozdrawiam pomarańczowo! > LOKI bardzo interesujace wczesniej o tym nie słyszałam. dziekuje za uświadomienie. pozdrawiam pomarańcza |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-05 23:56:18 |
Ból fizyczny I właśnie obserwacje poczynione na nielicznych ludziach bólu nie odczuwających pozwalają stwierdzić w miarę jednoznacznie, że ból pełni rolę zdecydowanie pożyteczną. Zresztą gdyby było inaczej, zapewne by nie wyewoluował ;-) Pzdr. LOKI |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-04 23:29:46 |
Ból fizyczny > a czy lepiej by było gdybyśmy mieli skrzela? :] :) wyobraź sobie człowieka ze skrzelami i powiedz mu że mógłby ich nie mieć, wyśmiałby Cie :D > osobiście uważam, że ból jest nieodłączną częścia naszego ziemskiego > jestestwa. Nie wynika on przeciez z wierzen, upodoban religijnych, wieku, > temperatury na zewnątrz itp. Bol to tylko nerwy i przesyłanie impulsów > elektrycznych do mózgu- żadnej filozofii w tym nie widzę. Gdybyśmy nie > czuli bólu nic byśmy nie czuli (chociaż zastanawiam sie czy nasze zycie > bez nerwów byloby w ogole mozliwe czy nastapilby paraliż całego > ciała..hm...): ani przyjemnosci ani zimna itp. Receptory nerowowe > znajdujace sie na skorze odpowiedzialne sa zarowno za ten dobry dotyk jak > i ten zły ;) to już ustaliliśmy podczas długich tu dyskusji :) > > However.. > niektórzy twierdzą ,że nie czuja bólu, ze np. dotykajac gorącej nagrzanej > rury wcale ich to nie boli. nauczyli sie kontrolować reakcje mozgu (nie > przecze to calkiem mozliwe) > Istnieje takze kilkanascie stron internetowych i ksaizek z opisem > doswiadczen ad. bolu > Jedno z nich pozwole sie wyjasnic. > Wprowadzono czlowieka w trans i powiedziano mu (dotykajac ramienia > ołówkiem) ze to co dotyka jego skory to rozżażony węgiel. Natychmiast > miejace zaczerwienielo sie i powstaly bomble. Wykonano takze doświadczenie > w druga strone dotykajac weglem a mowiac ze to ołówek. Stan skory nie > uległ zmienie nie wykryto sladow po poparzeniu. > > Interesujace prawda? owszem interesujące, problem w tym że to nie takie łatwe do opanowania > > A teraz coś z cyai codziennego: skaleczymy sie i nic nie czujemy. Dopiero > gdy zobaczymy krwawienie z rany krzyczymy :AŁA po czym zaczynami sie > rozwodzic nad tym jaki to ból czujemy. hehe ileż to razy patrzyłem na swoje palce myśląc "kiedy ja sie skaleczyłem?" :] > > pozdrawiam, miłej lektury mojej nieco długiej powyższej wypowiedzi zyczę również pozdrawiam :) co prawda nie chodzi mi tu o nature bólu, ani aktualnie o jego potrzebe bo już uznaliśmy że potrzebny jest, ale o to czy zawsze jest potrzebny i czy zawsze w takim natężeniu > > m. vortex |
|
pomarancza [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-05 18:38:45 |
potrzeba bólu? > również pozdrawiam :) co prawda nie chodzi mi tu o nature bólu, ani > aktualnie o jego potrzebe bo już uznaliśmy że potrzebny jest, ale o to czy > zawsze jest potrzebny i czy zawsze w takim natężeniu czy zawsze jeste potrzebny i czy zawsze w takim natężeniu? nie rozumiem pytania. domyślam sie ze chodzi o ból fizyczny a nie ten tak zwany psychiczny. prosiłabym Cie zebys sprecyzował pytanie o ile to możliwe. |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-05 23:48:16 |
potrzeba bólu? > czy zawsze jeste potrzebny i czy zawsze w takim natężeniu? > nie rozumiem pytania. domyślam sie ze chodzi o ból fizyczny a nie ten tak > zwany psychiczny. prosiłabym Cie zebys sprecyzował pytanie o ile to > możliwe. tak, chodzi o ból fizyczny tak jak głosi tytuł całej dyskusji a sprecyzowanie? hmm może reumatyzm? niewiele można poradzić, ból po prostu jest, a ludzie starzy których bolą różne miejsca po prostu ze zmeczenia materiału, chodzi mi o bóle będące wynikiem jakiejś wady orgaznizmu, które chciałoby sie ignorować jednak one upierdliwie o sobie przypominają, ciągłe migreny albo coś takiego |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















