| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-25 20:40:47 |
sci ale czy fi? Nauka sie rozwija, sprzęt mamy coraz lepszy, roboty potrafią coraz wiecej. Za jakiś czas prawdopodobnie wszelką prace fizyczną będą wykonywać za nasz maszyny, szybkie, precyzyjne, wydajne, tanie. No i jak na to patrzycie? Czy starczy dla wszystkich pracy po tym jak maszyny zaczną nas wyręczać? Jeśli tak to jak mają wyglądać zawody przyszłości mające zapewnić robote dla miliardów? Jeśli nie to co stanie sie z tymi którzy pracy mieć nie będą? Czy dojdzie do rewolucji związków zawodowych i zniszczenia "maszynowego zagrożenia" czy człowiek odejdzie od kapitalstycznych metod pozyskania pieniądza i stworzy jakiś inny system gdzie nawet bez pracy dostanie sie środki na utrzymanie? A jeśli tak to jakie bedą kryteria podziału produktów miedzy ludzi, kartki? status społeczny? wykształcenie? Czy maszyny zamienią nasze życie w sielanke czy tylko nasz podzielą, skłócą i bedą powodem jakiejś wojenki? możnaby zadać pewnie jeszcze wiele pytań wiec jakby co czekam na pomysły pozdrawiam vortex |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-10-27 14:09:25 |
Pianola a tak odnosnie topicu to polecam "Pianolę" Kurta Vonneguta. mozna poczytac jak KV to widzi i moze probowac porownywac z rzeczywistoscia? |
|
Apofi ( neti neti.. ) Wysłano: 2004-10-27 21:20:12 |
Zajdel Albo "Limes Inferior" Janusza Zajdla - akcja w niemal identycznym scenariuszu, jaki sugerujesz. Polecam książkę, można znależć się samemu w takiej sytuacji... :]] |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-25 21:58:09 |
Terminator czy wódka w proszku? > Za jakiś czas prawdopodobnie wszelką prace fizyczną będą wykonywać za nasz > maszyny, szybkie, precyzyjne, wydajne, tanie. To zależy w którą stronę się rozwiniemy. Załóżmy for example że zostanie opanowana teleportacja, klonowanie ludzi czy może podróże międzygalaktyczne. Jeśli dało by się zasiedlić nowe planety to raczej miejsc pracy nie powinno brakować. > No i jak na to patrzycie? Patrzę na to z dystansem lampki wina. Cieszę się tym co mam a nie tym czego mogę nie mieć. > Czy starczy dla wszystkich pracy po tym jak maszyny zaczną nas wyręczać? To zależy ile będziemy mieli miejsca do popisu. Jeśli będziemy mieli gdnić dalej na tej planecie w tym nadmiarze ludzkości to może nawet nie dożyjemy momentu kiedy to maszyny miałyby nam zagrozić. > Jeśli tak to jak mają wyglądać zawody przyszłości mające zapewnić robote dla miliardów? Ktoś musi naprawiać te złomy. Mechanicy i informatycy pewnie mieliby duże pole do popisu. Zaś jeśli chodzi o bezrobotnych to jest ich dość dużo i dalej nic nie robią. > Czy dojdzie do rewolucji związków zawodowych i zniszczenia > "maszynowego zagrożenia" Rozwój raczej na to nie pozwala. Ciągle szukamy nowych możliwości. Nikt nie da rady cofnąć nas w czasie w przypadku techniki. > Czy maszyny zamienią nasze życie w sielanke czy tylko nasz podzielą, > skłócą i bedą powodem jakiejś wojenki? Sielankę będzie miał tylko ten kto będzie umiał omijać tamte systemy zabezpieczeń > możnaby zadać pewnie jeszcze wiele pytań wiec jakby co czekam na pomysły Wyobraź sobie rozwój chemii w przyszłości. Wino doskonałe w proszku. Piwo 70% albo jeszcze ciekawsze rzeczy. No to może jednak tak źle nie będzie. Każdy będzie mógł otworzyć w domu własną winiarnię. Sielanka dla epikurejczyków. > pozdrawiam Na zdrowie (jak to mawia Morduk:)) Lux Veritas |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-26 01:37:51 |
Terminator czy wódka w proszku? > To zależy w którą stronę się rozwiniemy. Załóżmy for example że zostanie > opanowana teleportacja, klonowanie ludzi czy może podróże > międzygalaktyczne. Jeśli dało by się zasiedlić nowe planety to raczej > miejsc pracy nie powinno brakować. ok, przy ścisłej kontroli urodzeń i utrzymaniu nas w małej ilości zgodze sie, jednak jest nas już ponad 7 miliardów, klonowanie tylko zaogni problem, teleportować można narazie najwyżej foton, nie umiemy zasiedlić księżyca a co dopiero odległej galatkyki, a maszyny już teraz pozbawiają ludzi pracy, porozmawiajmy bardziej realnie > Patrzę na to z dystansem lampki wina. Cieszę się tym co mam a nie tym > czego mogę nie mieć. to zagrożenie, ale widze że je ignorujesz > To zależy ile będziemy mieli miejsca do popisu. Jeśli będziemy mieli gdnić > dalej na tej planecie w tym nadmiarze ludzkości to może nawet nie dożyjemy > momentu kiedy to maszyny miałyby nam zagrozić. nie mówie o zagrażaniu przez maszyny, nie mówie o terminatorze jak to ująłes w tytule, chodzi mi wyłącznie o ekonomiczną sfere, o prace jaką może wykonać za nas maszyny i co stanie sie z ludzkimi robotnikami od co. A co do kolonizacji, nawet jeśli podbijemy inne planety to wyobraź sobie że na każdej populacja byłaby równa aktualnej ziemskiej, co wtedy? > Ktoś musi naprawiać te złomy. Mechanicy i informatycy pewnie mieliby duże > pole do popisu. ok, a kochani informatycy zaprojektują maszyny naprawdze które same bedą umiały usówać usterki, co wtedy? > Zaś jeśli chodzi o bezrobotnych to jest ich dość dużo i dalej nic nie > robią. teraz odsetek jest mały, ale sie bedzie powiększać, być może skończy sie na tym że pracujących bedzie tylko kilka procent. Czy jeden pracownik bedzie wtedy utrzymywał cały swój ród? czy ludzie bez pracy najzwyczajniej pomrą z głodu podczas gdy na półkach będzie stać żywność na która nie bedzie ich stać? > Rozwój raczej na to nie pozwala. Ciągle szukamy nowych możliwości. Nikt > nie da rady cofnąć nas w czasie w przypadku techniki. zgadza sie, ale skąd wiesz czy to nie byłby precedens? nauka mogłaby pozostać, lecz niewykorzystana > Sielankę będzie miał tylko ten kto będzie umiał omijać tamte systemy > zabezpieczeń moze wyjasnij o czym ty mówisz, jakie zabezpieczenia > Wyobraź sobie rozwój chemii w przyszłości. Wino doskonałe w proszku. Piwo > 70% albo jeszcze ciekawsze rzeczy. No to może jednak tak źle nie będzie. > Każdy będzie mógł otworzyć w domu własną winiarnię. Sielanka dla > epikurejczyków. widze że ktos stara sie usilnie coś napisać nie odpowiadając na pytania, i jak widze sprytnie sie to udaje. Jeśli nie masz nic do powiedzenia na dany temat to najzwyczajniej sie nie udzielaj. Poruszyłem pewien problem, napisałeś że wcale może go nie być. Hmm na każde pytanie tak odpowiadasz? > > > pozdrawiam > > Na zdrowie (jak to mawia Morduk:)) > > Lux Veritas pozdrawiam vortex |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-04 00:29:16 |
Terminator czy wódka w proszku? Po wynalezieniu maszyny parowej zaistniał ten sam problem... a jednak rynek jakoś sobie poradził. Powstały nowe usługi, rozwinęły się nowe gałęzie przemysłu... Nie mam pojęcia, stary, JAK to będzie działać, jak maszyny zajmą większość stanowisk obsługiwanych dziś siłą ludzką... ale wiem, ŻE będzie ;-) Ideał to odwrotność matrixa - cały świat maszyn, które za darmo dostarczają ludziom artykułów według ich potrzeb ;-) Pzdr. LOKI (Biedronka) |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-04 09:40:41 |
Terminator czy wódka w proszku? > Po wynalezieniu maszyny parowej zaistniał ten sam problem... a jednak > rynek jakoś sobie poradził. Powstały nowe usługi, rozwinęły się nowe > gałęzie przemysłu... nie mówie na podstwie jakiegoś wynalazku tylko na podstawie trędu :P > > Nie mam pojęcia, stary, JAK to będzie działać, jak maszyny zajmą większość > stanowisk obsługiwanych dziś siłą ludzką... ale wiem, ŻE będzie ;-) no właśnie > > Ideał to odwrotność matrixa - cały świat maszyn, które za darmo > dostarczają ludziom artykułów według ich potrzeb ;-) o tym myślałem :) wreszcie ktoś konkretnie to ujął :D > > Pzdr. > LOKI (Biedronka) Pozdrawiam vortex |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-26 10:22:13 |
Czy LaVey będzie miał rację ? > ok, przy ścisłej kontroli urodzeń i utrzymaniu nas w małej ilości zgodze sie, jednak jest nas już ponad 7 miliardów, No to ujmę to w ten sposób. Populacja raczej się nie zwiększy. Masz na to dowód w jednym z twierdzeń LaVey'a. Popęd seksualny się zmniejsza jeśli wybywamy się tzw. Odoru :P. Społeczeństwo coraz czystsze. Zaczyna się tendencja spadkowa a możliwe, że jeszcze za swego życia zobaczę przyrost naturalny –7%. Co ty na to? A co robią zwierzęta gdy jest ich za dużo? Masowo się topią w panice z głupoty. No to co? Idziemy do rzeczki? W Chinach to już się zaczęło. Samobójstwa grupowe. > to zagrożenie, ale widze że je ignorujesz No niech Ci będzie, przejdźmy do działania. Kontrola urodzeń do jednego dziecka przez 2 pokolenia albo testy genetyczne na ludziach którzy chcą się pozbawić życia. Zrobią nam przysługę :) > A co do kolonizacji, nawet jeśli podbijemy inne planety to wyobraź sobie > że na każdej populacja byłaby równa aktualnej ziemskiej, co wtedy? Społeczeństwo na innych planetach nie może się rozwijać tak szybko jak ziemskie bo prawdopodobnie zasady higieny pozbawią nas w przyszłości całkowicie potencjału seksualnego. > ok, a kochani informatycy zaprojektują maszyny naprawdze które same bedą > umiały usówać usterki, co wtedy? No to doszedłeś do robotów, a może nie będzie robotów tylko cyborgi? W sumie to już się zaczęło. >Czy jeden pracownik bedzie wtedy utrzymywał cały swój ród? czy ludzie bez pracy najzwyczajniej > pomrą z głodu podczas gdy na półkach będzie stać żywność na która nie >będzie ich stać? Kanibalizm wcale nie jest taki zły. Myślę że można by go wprowadzić zamiast zbliżającej się kary śmierci :) >nauka mogłaby pozostać, lecz niewykorzystana To zależy czy zwiększy się inteligencja czy mądrość (zasada z gier RPG) > moze wyjasnij o czym ty mówisz, jakie zabezpieczenia Chodzi mi o hacking i złodziei doskonałych. > widze że ktos stara sie usilnie coś napisać nie odpowiadając na pytania, i > jak widze sprytnie sie to udaje. Jeśli nie masz nic do powiedzenia na dany > temat to najzwyczajniej sie nie udzielaj. Poruszyłem pewien problem, > napisałeś że wcale może go nie być. Hmm na każde pytanie tak >odpowiadasz? Tobie po prostu moje odpowiedzi nie odpowiadają. > pozdrawiam >vortex Ave Lux Veritas |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-26 11:12:58 |
Czy LaVey będzie miał rację ? > No to ujmę to w ten sposób. Populacja raczej się nie zwiększy. Masz na to > dowód w jednym z twierdzeń LaVey'a. Popęd seksualny się zmniejsza jeśli > wybywamy się tzw. Odoru :P. Społeczeństwo coraz czystsze. Zaczyna się > tendencja spadkowa a możliwe, że jeszcze za swego życia zobaczę przyrost > naturalny –7%. Co ty na to? A co robią zwierzęta gdy jest ich za > dużo? Masowo się topią w panice z głupoty. No to co? Idziemy do rzeczki? to nie zależy od zapachu :D ale od rozwoju danego społeczeństwa i sposobu myślenia, tak wiec w europie masz niski przyrost naturalny, w niektórych krajach wrecz ujemny a w azji i afryce ogromny. Owszem możliwe że przyrost naturalny sie ustabilizuje ale nadal mogą znaleźć sie osoby które uznają że w kupie siła i że teraz przy aktualnej technologii mogą sobie pozwolić na dużą ilość dzieci i będą sie płodzić jak głupi. Ale nawet jeśli przyrost bedzei równy 0 i nadal nas bedzie tyle ile jest to jak na jedną planete jest nas cholernie dużo, nadal unikasz odpowiedzi na pytanie. > W > Chinach to już się zaczęło. Samobójstwa grupowe. to były chiny czy japonia? nie pamietam > No niech Ci będzie, przejdźmy do działania. Kontrola urodzeń do jednego > dziecka przez 2 pokolenia albo testy genetyczne na ludziach którzy chcą > się pozbawić życia. Zrobią nam przysługę :) co dadzą testy genetyczne na samobójcach?? > Społeczeństwo na innych planetach nie może się rozwijać tak szybko jak > ziemskie bo prawdopodobnie zasady higieny pozbawią nas w przyszłości > całkowicie potencjału seksualnego. czyste ciało pozbawia popendu ??? buhahahha > No to doszedłeś do robotów, a może nie będzie robotów tylko cyborgi? W > sumie to już się zaczęło. kurde znowu nie odpowiadasz na pytanie > Kanibalizm wcale nie jest taki zły. Myślę że można by go wprowadzić > zamiast zbliżającej się kary śmierci :) <sciana> > To zależy czy zwiększy się inteligencja czy mądrość (zasada z gier RPG) czyli co? ostatnio nie gram w rpg > Chodzi mi o hacking i złodziei doskonałych. ale to margines, ja mówie o całym społeczeństwie, znowu unikasz odpowiedzi > Tobie po prostu moje odpowiedzi nie odpowiadają. bo zamiast przyjac moje założenia i odpowiedzieć na to co pytam, zmieniasz założenia. To tak jakbym sie zapytał "hanka umrała, czy idzie do nieba?" a ty na to "hanka nie umarła tylko jest w śpiączce". To nie jest odpowiadanie na pytanie tylko unikanie odpowiedzi > Ave > Lux Veritas pozdrawiam vortex |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-26 20:47:07 |
Czy LaVey będzie miał rację ? > No to ujmę to w ten sposób. Populacja raczej się nie zwiększy. Masz na to > dowód w jednym z twierdzeń LaVey'a. Niestety nie czytuję laweja. Mozesz zacytować ? > Popęd seksualny się zmniejsza jeśli > wybywamy się tzw. Odoru :P. Społeczeństwo coraz czystsze. Zaczyna się > tendencja spadkowa a możliwe, że jeszcze za swego życia zobaczę przyrost > naturalny –7%. To oznaczałoby ostateczną katastrofę systemu ubespieczeń społecznych. Kto niby miałby zarobić na tych wszystkich staruszków przy przyroście naturalnym -7 % ? > Co ty na to? A co robią zwierzęta gdy jest ich za > dużo? Masowo się topią w panice z głupoty. No to co? Idziemy do rzeczki? W > Chinach to już się zaczęło. Samobójstwa grupowe. Racja, nie ma czym się przejmować. Matka natura załatwi sprawę, najwyżej zginie kilka miliardów ludzi. W sumie niewielka strata. Śmierc jednego człowieka to tragedia, śmierc miliardów - statystyka. > > to zagrożenie, ale widze że je ignorujesz > > No niech Ci będzie, przejdźmy do działania. Kontrola urodzeń do jednego > dziecka przez 2 pokolenia Owszem, w Chinach i Indiach. W Europie problemem jest zbyt mały, nie zbyt duży przyrost naturalny. > > A co do kolonizacji, nawet jeśli podbijemy inne planety to wyobraź > sobie > > że na każdej populacja byłaby równa aktualnej ziemskiej, co wtedy? > > Społeczeństwo na innych planetach nie może się rozwijać tak szybko jak > ziemskie bo prawdopodobnie zasady higieny pozbawią nas w przyszłości > całkowicie potencjału seksualnego. Zwariowałeś, jakie zasady higieny ? > > ok, a kochani informatycy zaprojektują maszyny naprawdze które same > bedą > > umiały usówać usterki, co wtedy? > > No to doszedłeś do robotów, a może nie będzie robotów tylko cyborgi? W > sumie to już się zaczęło. Będzie Matrix. :-) > Kanibalizm wcale nie jest taki zły. Myślę że można by go wprowadzić > zamiast zbliżającej się kary śmierci :) Nie podzielam twojego gustu kulinarnego. Zdecydowanie wolę wieprzowinę. |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-26 21:23:46 |
Satanista nie pesymista. > Niestety nie czytuję laweja. > Mozesz zacytować ? Człowiek jak zwierzę pozbawiony odoru traci potencjał seksualny. To tak jakbyś był sam na sam z kobietą na siłowni. Nie to co w restauracji. W restauracji sobie pogadacie a co się może wydarzyć gdy naturalne instynkty u obu osbób zaczną popadać w pożadanie spowodowane odorem? Brzmi dziwnie lecz to prawda. Ciekawe czy LaVey przestał się myć jak do odkrył :) > To oznaczałoby ostateczną katastrofę systemu ubespieczeń społecznych. > Kto niby miałby zarobić na tych wszystkich staruszków przy przyroście > naturalnym > -7 % ? No jak to kto? No jak to nie wiesz? Ja też nie... to nie ma sensu. Poprostu zaczną prowadzić reklamy o treści porograficznej:) Pij tanie wino i wyrywaj laski. Chcesz być bespieczny? Zrób sobie bandę bachorów a my damy im pracę :) Coś w tym stylu. > Racja, nie ma czym się przejmować. Matka natura załatwi sprawę, najwyżej > zginie kilka miliardów ludzi. W sumie niewielka strata. Śmierc jednego > człowieka to tragedia, śmierc miliardów - statystyka. No ale spójrz na to jak optymista. Patrz na zarobki grabaży. Patrz na to jak na wielką imprezę. Utopiło się 10 ludzi a trzech jeszcze się topi. Kupmy dziesięć flaszek i kibicujmy reszcie. Trzeba mieć 3 w zapasie. Natura to natura. Śmierć to śmierć. Co się stanie jak zginą inni. Nic. Po co płakac jak można się bawić. Będą nowe stanowiska pracy a wódka stanieje bo będzie mniej kupców. > Owszem, w Chinach i Indiach. > W Europie problemem jest zbyt mały, nie zbyt duży przyrost naturalny. Wiec nie mamy się o co bać. > Zwariowałeś, jakie zasady higieny ? Już się spotyka ludzi którzy wszedzie widzą bakterie i piją tylko ze szklanek a z gwinta się brzydzą. Juz nie mówię o spryskiwaniu się dyzodorantem co 5 minut albo kąpiel 3 razy dziennie. > Będzie Matrix. :-) Będzie sproszkowana wódka ? :D > > Kanibalizm wcale nie jest taki zły. Myślę że można by go wprowadzić > > > zamiast zbliżającej się kary śmierci :) > > Nie podzielam twojego gustu kulinarnego. > Zdecydowanie wolę wieprzowinę. Miałem na mysli tych biednych głodnych ludzi. Chińskie restauracje mogą w przyszłości pozbawić grabarzy pracy. Satanista powinien cieszyć się życiem a nie stawiać sobie pesymistyczne wizje przyszłości. To tak jak bym odliczał czas do śmierci i chciałbym to jakoś zmienić. Bałbym się wszystkiego. Co by mi to dało? Straciłbym życie a zyskał coś dla innych. Wolę już się cieszyć życiem niż zawodzić nad losem jakiś tam miliardów. Minęło wieków trochę a ludzie dalej chodzą po świecie. Ktoś tu myśli że jeden wiek wszysko zmieni? Ktoś tu chce zrobić z satanisty pesymistę. Venitas pozdrawia ps: Bierzcie przykład z Morduka. |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 16:48:15 |
Satanista nie pesymista. > jakbyś był sam na sam z kobietą na siłowni. Nie to co w restauracji. W > restauracji sobie pogadacie a co się może wydarzyć gdy naturalne instynkty > u obu osbób zaczną popadać w pożadanie spowodowane odorem? Teraz rozumiem. Masz na myśli feromony. One nie mają zapachu więc nie pasuje mi tu określenie "odór". > No ale spójrz na to jak optymista. Patrz na zarobki grabaży. Racja, always look on the bright side of life > Patrz na to jak na wielką imprezę. Utopiło się 10 ludzi a trzech jeszcze się topi. > Kupmy dziesięć flaszek i kibicujmy reszcie. Zapewne w TV będzie transmisja na żywo. > Wiec nie mamy się o co bać. Chyba, że azjaci pewnego dnia postanowią wsiąść w łódki i popłynąć do Europy. > Już się spotyka ludzi którzy wszedzie widzą bakterie i piją tylko ze > szklanek a z gwinta się brzydzą. Wino ze szklanki ? Szczyt perwersji. > > > Kanibalizm wcale nie jest taki zły. Myślę że można by go > wprowadzić > > > > > zamiast zbliżającej się kary śmierci :) > > > > Nie podzielam twojego gustu kulinarnego. > > Zdecydowanie wolę wieprzowinę. > > Miałem na mysli tych biednych głodnych ludzi. Chińskie restauracje mogą w > przyszłości pozbawić grabarzy pracy. Zainteresowanym tematem polecam film "Delicatessen". :-) > To tak jak bym odliczał czas do śmierci i chciałbym to > jakoś zmienić. http://www.deathclock.com/ ;-) > Bałbym się wszystkiego. Co by mi to dało? Straciłbym życie > a zyskał coś dla innych. Wolę już się cieszyć życiem niż zawodzić nad > losem jakiś tam miliardów. It's only a statistic jak mawiał Josif Dżugaszwili vel Stalin. > Minęło wieków trochę a ludzie dalej chodzą po > świecie. Ktoś tu myśli że jeden wiek wszysko zmieni? Niektórzy twierdzą, że Jezus w końcu przyjdzie - frajerzy. > Ktoś tu chce zrobić z satanisty pesymistę. Ale my czujni jesteśmy i zaraz wytropimy wszelkie odchylenia chrześcijańsko-pesymistyczne. > ps: Bierzcie przykład z Marduka. Popieram. :-) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-10-27 07:00:19 |
Satanista nie pesymista. > Człowiek jak zwierzę pozbawiony odoru traci potencjał seksualny. w jakiej pracy naukowej to opisywali? czy to tez moze watpliwe przypuszczenia Pana LaVeya? nie martw ty sie - natura sobie poradzi, i tak juz nastepuje marginalizacja np zmyslu wechy na rzecz wzroku. poza tym, nasze "samolubne geny" nie pozwola tak szczeznac swoim "maszynom przetrwania". a tracenie popedu seks. t wierz mi nie jest kwestia setek lat, to potezne mechanizmy rozliczane na miliony lat rozwoju gatunku. i znowu parz globalnie - jakos azja czy afryka nie wskazuje na jakies tracenie popedow. > > Zwariowałeś, jakie zasady higieny ? > > Już się spotyka ludzi którzy wszedzie widzą bakterie i piją tylko ze > szklanek a z gwinta się brzydzą. Juz nie mówię o spryskiwaniu się > dyzodorantem co 5 minut albo kąpiel 3 razy dziennie. *ziew* wypadki szczegolowe. nie dowodz swoich tez wypadkami ktore stanowia margines ogołu. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-04 00:40:18 |
Satanista nie pesymista. Zawsze pozostaje opcja w postaci perfum/wody_kolońskiej z feromonami :-P Pzdr. LOKI |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-10-27 06:56:20 |
Czy LaVey będzie miał rację ? > No to ujmę to w ten sposób. Populacja raczej się nie zwiększy. Masz na to > dowód w jednym z twierdzeń LaVey'a. nie no wybacz. ale nie cyttuj i nie powoluj sie w tej dyskusji na LaVeya... kim on byl? socjologiem? socjobiologiem? psychologiem spolecznym? i jeszcze nazywanie jego watpliwych tez dowodami i twierdzeniami. >popęd seksualny się zmniejsza jeśli > wybywamy się tzw. Odoru :P. Społeczeństwo coraz czystsze. spokojnie. my coraz czystsi ale jest Azja, Afryka i swiatowy niedobor slodkiej wody. > dziecka przez 2 pokolenia albo testy genetyczne na ludziach którzy chcą > się pozbawić życia. Zrobią nam przysługę :) a co maja testy genetyczne do samobojcow? trącasz eugeniką? > Społeczeństwo na innych planetach nie może się rozwijać tak szybko jak > ziemskie bo prawdopodobnie zasady higieny pozbawią nas w przyszłości > całkowicie potencjału seksualnego. j.w. nas moze, ale nie azjatow - im to nie grozi. patrz globalnie. |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 16:53:24 |
Czy LaVey będzie miał rację ? > > No to ujmę to w ten sposób. Populacja raczej się nie zwiększy. Masz > >na to dowód w jednym z twierdzeń LaVey'a. > >kim on byl? socjologiem? socjobiologiem? psychologiem spolecznym? Pan jest zerem panie La Vey. ;-) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-10-27 06:52:51 |
Terminator czy wódka w proszku? > To zależy w którą stronę się rozwiniemy. Załóżmy for example że zostanie > opanowana teleportacja, klonowanie ludzi klonowanie ludzi NIGDY nie wyprze naturalnych metod rozmnazania. zaparszam do lkilku esejow Lema. |
|
Marduk666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 17:10:24 |
Terminator czy wódka w proszku? > klonowanie ludzi NIGDY nie wyprze naturalnych metod rozmnazania. zaparszam > do lkilku esejow Lema. Produkowanie ludzi metodą tradycyjną jest znacznie tańsze i skuteczniejsze. |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 16:16:58 |
Terminator czy wódka w proszku? > klonowanie ludzi NIGDY nie wyprze naturalnych metod rozmnazania. zaparszam > do lkilku esejow Lema. > no bo nikt normalny nie zastapi ruchania probowka :) a takie gdybanie to strata czasu co bedzie to bedzie nas i tak juz penwie nie bedzie:D hmm chociaz np chetnie wyladowalbym na marsie czy chociazby na ksiezycu... a co do maszyn w zyciou czlowieka to nie popadajmy w pesymizm... sztuczna i w pelni rozwinieta inteligencja to prawie niemozliwe w tym stuleciu a ja nie przewiduje zebysmy zyli dluzej:> |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-10-27 17:17:06 |
Terminator czy wódka w proszku? > > > klonowanie ludzi NIGDY nie wyprze naturalnych metod rozmnazania. > zaparszam > > do lkilku esejow Lema. > > > no bo nikt normalny nie zastapi ruchania probowka :) no dodam do tego niewatpliwa taniosc i dostepnosc metody naturalnej, jej wysoka wydajnosc, ze o przyjemnosci nie wspomne :> |
|
Baal Zebub [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-26 18:28:06 |
sci ale czy fi? > No i jak na to patrzycie? z przymrozeniem oka.. > Czy starczy dla wszystkich pracy po tym jak maszyny zaczną nas wyręczać? dla wszystkich na pewno nie, ale to znamy chociazby z wiadomosci.. > Jeśli tak to jak mają wyglądać zawody przyszłości mające zapewnić robote > dla miliardów? mysle ze liczba ludnosci ameryki pln, aust., eur i azji (czyli kontynetow gdzie technika bedzie najszybciej sie rozwijac) zacznie powoli spadac w najblizszych latach. tam wlasnie bezrobocie bedzie wynosilo ok 16 - 25 % czyli mniej wiecej tyle ile dzis wiec problemu nie bedzie. dupnie natomiast bedzie w gdzie ludzie beda sie gniesc (mozliwe ze inne kontynety odizoluja sie od niej (?)). brak jakichkolwiek technologi = hard work in kamieniołom Jeśli nie to co stanie sie z tymi którzy pracy mieć nie > będą? bida ich zje > Czy maszyny zamienią nasze życie w sielanke czy tylko nasz podzielą, > skłócą i bedą powodem jakiejś wojenki? czas pokaze > pozdrawiam > vortex pozdrawiam bzb |
|
kraps [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 12:55:04 |
sci ale czy fi? > No i jak na to patrzycie? > Czy starczy dla wszystkich pracy po tym jak maszyny zaczną nas wyręczać? W XIX w. myślano podobnie, a pracy jak na razie nie brakuje. > Jeśli tak to jak mają wyglądać zawody przyszłości mające zapewnić robote > dla miliardów? (...) Może pojawią się jakieś nowe zawody, ale bardziej prawdopodobne jest to, że bogaci będą utrzymywać biednych. Liczyć się będzie tylko pozycja społeczna i idące za tym władza, prestiż i pieniądze. Biedni ludzie nie będą mieli szans na awans społeczeny (chyba, że będzie to ładna, młoda i płodna kobieta - takie zawsze są w cenie) ze względu na braki w wykształceniu i odmienną socjalizację. Będą wychowywani w duchu pariasów, przyuczani, że bogaci zawsze mają rację i powinni robić tak jak oni - ci bogaci - im każą. Początki nowej ery mamy już dzisiaj. Mądre głowy w TV mówią, że płacenie podatków progresywnych to bzdura, bo ogranicza to przedsiębiorczość, że gdyby był podatek liniwy wzrost gospodarczy byłby dużo większy, a wpływy do budżetu tak duże, że deficyt stałby się snem przeszłości... Zaczyna nam się wmawiać, że gdybyśmy płacili za wykształcenie to jego poziom się radykalnie podniesie... To tylko początki nowej ery... Pozostaje nam czekać na roboty... Wojny toczyć się będą się w imię wpływów finansowych poszczególnych magnatów. Będzie to również sposób na redukcję liczebości klas niższych - mniej gąb do wykarmienia - mniejsze koszty... A bogacze by się bogacili, a biedni... Z tym optymistycznym pozdrowieniem Kraps ps. uwielbiam teorie spiskowe ;) |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 14:17:04 |
sci ale czy fi? > W XIX w. myślano podobnie, a pracy jak na razie nie brakuje. bo maszyny jeszcze nie są do tego zdolne, co za 10, 100, 500 lat? kiedy jednak bedą? > Może pojawią się jakieś nowe zawody, ale bardziej prawdopodobne jest to, > że bogaci będą utrzymywać biednych. Liczyć się będzie tylko pozycja > społeczna i idące za tym władza, prestiż i pieniądze. Biedni ludzie nie > będą mieli szans na awans społeczeny (chyba, że będzie to ładna, młoda i > płodna kobieta - takie zawsze są w cenie) ze względu na braki w > wykształceniu i odmienną socjalizację. Będą wychowywani w duchu pariasów, > przyuczani, że bogaci zawsze mają rację i powinni robić tak jak oni - ci > bogaci - im każą. a dałoby sie to osiągnąć bez podziału na klasy? a jeśli tak to co trzeba by zrobić? > Początki nowej ery mamy już dzisiaj. Mądre głowy w TV > mówią, że płacenie podatków progresywnych to bzdura, bo ogranicza to > przedsiębiorczość, że gdyby był podatek liniwy wzrost gospodarczy byłby > dużo większy, a wpływy do budżetu tak duże, że deficyt stałby się snem > przeszłości... to sie nazywa krzywa Laffera > Zaczyna nam się wmawiać, że gdybyśmy płacili za > wykształcenie to jego poziom się radykalnie podniesie... A to nie fakt że szkoły mają żałosne wyposażenie?, ale to wszystko zależy od ludzi na co by poszły te pieniądze > Wojny toczyć się będą się w imię wpływów finansowych poszczególnych > magnatów. Będzie to również sposób na redukcję liczebości klas niższych - > mniej gąb do wykarmienia - mniejsze koszty... > > > A bogacze by się bogacili, a biedni... tia > Z tym optymistycznym pozdrowieniem > > Kraps tia optymistycznym :P vortex > ps. uwielbiam teorie spiskowe ;) ojej to nie teoria spiskowa tylko prognoza na podstawie aktualnych mechanizmów rynkowych :P nie mówie że maszyny by specjalnie nam zabierały prace :P bardziej spiskową teorią jest to że korporacje bedą chciały rządzić światem :) |
|
kraps [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 18:50:30 |
sci ale czy fi? > a dałoby sie to osiągnąć bez podziału na klasy? a jeśli tak to co trzeba > by zrobić? Już raz próbowano, to było chyba w 1917r. :) > > to sie nazywa krzywa Laffera Przedsiębiorca kupi żonie lub kochance nowego Mercedesa, a nie zapłaci więcej pracownikom (chyba, że bezrobocie spadnie do 5% - wtedy to pracodawcy rywalizują o pracownika, a nie odwrotnie). Pojęcie pokrewne: bezzatrudnieniowy wzrost gospodarczy - wzrasta wydajność bez konieczności zatrudnienia nowych pracowników - tak jest już u nas od kilku lat i wygląda na to, że szybko się nie skończy - więc nie ma szans na spadek bezrobocia (czyt. wydostania się z błędnego koła biedy). > A to nie fakt że szkoły mają żałosne wyposażenie?, ale to wszystko zależy > od ludzi na co by poszły te pieniądze Dyplomy się kupuje za pieniądze. Kto płaci zazwyczaj kończy studia. Za takim studentem idą pieniądze :) Pytanie: Jaka jest wartość tytułu mgr, gdy każdy może go zdobyć (docelowo ma być w Polsce około 50% osób z wyższym wykształceniem)? Później będą sami dr, a w końcu prof. ;))) > ojej to nie teoria spiskowa tylko prognoza na podstawie aktualnych > mechanizmów rynkowych :P nie mówie że maszyny by specjalnie nam zabierały > prace :P bardziej spiskową teorią jest to że korporacje bedą chciały > rządzić światem :) Coca-cola rulez ;) Pozdro Kraps |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-27 23:16:12 |
sci ale czy fi? > > to sie nazywa krzywa Laffera > > Przedsiębiorca kupi żonie lub kochance nowego Mercedesa, a nie zapłaci > więcej pracownikom (chyba, że bezrobocie spadnie do 5% - wtedy to > pracodawcy rywalizują o pracownika, a nie odwrotnie). > > Pojęcie pokrewne: bezzatrudnieniowy wzrost gospodarczy - wzrasta wydajność > bez konieczności zatrudnienia nowych pracowników - tak jest już u nas od > kilku lat i wygląda na to, że szybko się nie skończy - więc nie ma szans > na spadek bezrobocia (czyt. wydostania się z błędnego koła biedy). dobra ale co to ma do krzywej Laffera? > Dyplomy się kupuje za pieniądze. Kto płaci zazwyczaj kończy studia. Za > takim studentem idą pieniądze :) Pytanie: Jaka jest wartość tytułu mgr, > gdy każdy może go zdobyć (docelowo ma być w Polsce około 50% osób z > wyższym wykształceniem)? Później będą sami dr, a w końcu prof. ;))) dobra ale to sie nazwya łapówkarstwo a nie wyższe wykształcenie :> > Pozdro pozdrawiam |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-29 00:02:28 |
sci ale czy fi? > Nauka sie rozwija, sprzęt mamy coraz lepszy, roboty potrafią coraz wiecej. > Za jakiś czas prawdopodobnie wszelką prace fizyczną będą wykonywać za nasz > maszyny, szybkie, precyzyjne, wydajne, tanie. Czy takie tanie to nie wiem... he he ;) > No i jak na to patrzycie? Hmm.. Raczej sceptycznie. Wszystko by było ok, ale że to Polska a nie "elegancja-fracja".. Może kiedyś jak zmienimy rząd.. LOL!!! Napewno nie można tego wykluczyć > Czy starczy dla wszystkich pracy po tym jak maszyny zaczną nas wyręczać? Wtedy maszyny mieły by za nas pracować... A żeby mieć maszyny - trzeba by się wcześniej dorobić niezłej kasy.. żeby na nie mieć! > Jeśli tak to jak mają wyglądać zawody przyszłości mające zapewnić robote > dla miliardów? Jeśli nie to co stanie sie z tymi którzy pracy mieć nie > będą? Kasa i tylko kasa się teraz liczy. Masz jej trochę - to napewno nie będzie aż tak źle... Od czegoś trzeba zacząć!! > Czy dojdzie do rewolucji związków zawodowych i zniszczenia > "maszynowego zagrożenia" Hmm... wątpię... A jeżeli tak, -to zakończy się fiaskiem.. > czy człowiek odejdzie od kapitalstycznych metod > pozyskania pieniądza i stworzy jakiś inny system gdzie nawet bez pracy > dostanie sie środki na utrzymanie? W Polsce innym systemem jest najczęściej (jak na razie) kradzież... -Lipa po maxie.. :( Nachodzi mi na myśl opcja z Terminatora.. Może będą kiedyś aż tak mądre że zapragną opanować ludzi i wogóle..? Bunt maszyn he he he > Czy maszyny zamienią nasze życie w sielanke czy tylko nasz podzielą, > skłócą i bedą powodem jakiejś wojenki? A jeśli...... Hmm... Pozdr. Vaylaar |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-29 13:08:47 |
sci ale czy fi? > Czy takie tanie to nie wiem... he he ;) hmm wydajne napedzane energią słoneczną, albo innym tanim aktualnie nieistniejącym źródłem energii, da sie zrobić :P > Hmm.. Raczej sceptycznie. Wszystko by było ok, ale że to Polska a nie > "elegancja-fracja".. Może kiedyś jak zmienimy rząd.. LOL!!! Napewno nie > można tego wykluczyć nie mówie o polsce :D mówie o świecie > Wtedy maszyny mieły by za nas pracować... A żeby mieć maszyny - trzeba > by się wcześniej dorobić niezłej kasy.. żeby na nie mieć! w sumie tak, ale wyobraź sobie sytuacje że jest wystarczająco dużo maszyn żeby zaspokoić wszystkich jednak korzysta z tego zaledwie kilka procent tylko dlatego że to oni mają kase :P jak nic jakiś przewrót czy rewolka :) > Kasa i tylko kasa się teraz liczy. Masz jej trochę - to napewno nie > będzie aż tak źle... Od czegoś trzeba zacząć!! po pierwsze podoba Ci sie tak że tylko kasa sie teraz liczy? bo mi nie po drugie teraz tak jest, ale kiedyś nie było i w przyszłości też może sie odmienić > Hmm... wątpię... A jeżeli tak, -to zakończy się fiaskiem.. nec hercules contra pluries, wsiekła masa to nadal potężna siła, wyobraź sobie niezadowolone miliony > W Polsce innym systemem jest najczęściej (jak na razie) kradzież... > -Lipa po maxie.. :( nie o to mi chodzi, kradzież to nie system lecz odstepstwo od systemu. Mam na myśli jakieś nie pieniężne mierniki wartości za które bedzie można uzyskiwać zyski. Na przykład, osoba która ukończyła podstwówke dostaje 10 punktów miesiecznie, liceum 25, licencjat 50, magisterke 65 (co promowałoby nauke, liczba punktów wymyślona na poczekaniu) za ileś tam punktów można by dostawać przydziały żywności albo ubrania. Za kradzież można by dostawać przez rok -5 punktów miesiecznie, za inne przestepstwa wiecej :P > Nachodzi mi na myśl opcja z Terminatora.. Może będą kiedyś aż tak mądre > że zapragną opanować ludzi i wogóle..? Bunt maszyn he he he hehe, to inna sprawa, teraz jej akurat nie poruszam, chodzi mi jedynie o ekonomie > A jeśli...... Hmm... jeśli co? :> > > Pozdr. > Vaylaar pozdrawiam vortex PS - jak tam po koncercie? :P ja go oceniam na taki sobie, było tłoczno, drogo i dało sie słuchać tylko z tyłu, bo pod sceną to była zwykła rzeź :D |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-30 13:38:34 |
sci ale czy fi? > > > Czy takie tanie to nie wiem... he he ;) > > hmm wydajne napedzane energią słoneczną, albo innym tanim aktualnie > nieistniejącym źródłem energii, da sie zrobić :P A o tym to nie pomyślałem... > nie mówie o polsce :D mówie o świecie Aha.. no cóż. Różnie bywa... > > Wtedy maszyny mieły by za nas pracować... A żeby mieć maszyny - > trzeba > > by się wcześniej dorobić niezłej kasy.. żeby na nie mieć! > > w sumie tak, ale wyobraź sobie sytuacje że jest wystarczająco dużo maszyn > żeby zaspokoić wszystkich jednak korzysta z tego zaledwie kilka procent > tylko dlatego że to oni mają kase :P jak nic jakiś przewrót czy rewolka > :) Dokładnie.. Rewolucja by wybuchła na bank.. A wtedy może coś by się zmieniło > > Kasa i tylko kasa się teraz liczy. Masz jej trochę - to napewno nie > > > będzie aż tak źle... Od czegoś trzeba zacząć!! > > po pierwsze podoba Ci sie tak że tylko kasa sie teraz liczy? bo mi nie > po drugie teraz tak jest, ale kiedyś nie było i w przyszłości też może sie > odmienić Mi też sie nie podoba że wszystko od kasy zależy.. Trzeba być dobrej myśli. Najgorzej będzie jak jak nic się nie zmieni.. > > Hmm... wątpię... A jeżeli tak, -to zakończy się fiaskiem.. > > nec hercules contra pluries, wsiekła masa to nadal potężna siła, wyobraź > sobie niezadowolone miliony Rewolucja... Oczywiście... > > W Polsce innym systemem jest najczęściej (jak na razie) > kradzież... > > -Lipa po maxie.. :( > > nie o to mi chodzi, kradzież to nie system lecz odstepstwo od systemu. Mam > na myśli jakieś nie pieniężne mierniki wartości za które bedzie można > uzyskiwać zyski. Na przykład, osoba która ukończyła podstwówke dostaje 10 > punktów miesiecznie, liceum 25, licencjat 50, magisterke 65 (co > promowałoby nauke, liczba punktów wymyślona na poczekaniu) za ileś tam > punktów można by dostawać przydziały żywności albo ubrania. Za kradzież > można by dostawać przez rok -5 punktów miesiecznie, za inne przestepstwa > wiecej :P Kradzież jest dla niektórych systemem.. Ale to margines... A z tymi punktami nie najgorszy pomysł, tylko że też jakoś tak.. nie do końca. U siebie w pracy mamy system premiowy polegający na punktacji. Jest kupa kłamstwa, niedopowiedzeń itp.. Nad wszystkim trzeba by dokładnie pomyśleć > > Nachodzi mi na myśl opcja z Terminatora.. Może będą kiedyś aż tak > mądre > > że zapragną opanować ludzi i wogóle..? Bunt maszyn he he > he > > hehe, to inna sprawa, teraz jej akurat nie poruszam, chodzi mi jedynie o > ekonomie OK. Powrócimy do tematu innym razem > > A jeśli...... Hmm... > > jeśli co? :> Hmm.. Na początku na pewno wiele spraw nam ułatwią, ale tak jak wszystko, rozwinie się intelektuanie (he he maszyny... sztuczna inteligencja ;)), to wtedy będzie stopniowo co raz gorzej... I nakoniec wojna nuklearna.. Ciekawa perspektywa... > PS - jak tam po koncercie? :P ja go oceniam na taki sobie, było tłoczno, > drogo i dało sie słuchać tylko z tyłu, bo pod sceną to była zwykła rzeź > :D Po koncercie spoko. Kark mnie trochę napieprza, a po za tym jest ok. Mam zajebiste zdjęcia, autografy no i wspomnienia.. :) A pod sceną fakt. Był meksyk jak nie wiem co. A jeszcze ochroniaż mnie wkórwił i wysyłam za nim internetowy list gończy z jego zdjęciem :) Koleś ma zgnąć... Pozdrawiam, Vaylaar |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-31 02:02:05 |
sci ale czy fi? > Dokładnie.. Rewolucja by wybuchła na bank.. A wtedy może coś by się > zmieniło no zapewne, pytanie czy trzeba to robić przewrotem bo niektórzy nie bedą chcieli zrezygnować z własnych przywilejów czy przejdzie to stopniowo > Mi też sie nie podoba że wszystko od kasy zależy.. Trzeba być dobrej > myśli. Najgorzej będzie jak jak nic się nie zmieni.. ano > Kradzież jest dla niektórych systemem.. w którym kraju masz oficjalnie uznany system ekonomiczny jako kradzież? To jest odstepstwo od systemu a nie system > Ale to margines... A z tymi > punktami nie najgorszy pomysł, tylko że też jakoś tak.. nie do końca. U > siebie w pracy mamy system premiowy polegający na punktacji. Jest kupa > kłamstwa, niedopowiedzeń itp.. Nad wszystkim trzeba by dokładnie > pomyśleć korupcja to inna sprawa, trzebaby powołać pewne organy dbrające o prawidłowy podział punktów > OK. Powrócimy do tematu innym razem podejrzewam zę był poruszany na forum już kilka razy :P ciekawe jak by wyglądał satanizm w świecie maszyn :D > Hmm.. Na początku na pewno wiele spraw nam ułatwią, ale tak jak wszystko, > rozwinie się intelektuanie (he he maszyny... sztuczna inteligencja ;)), to > wtedy będzie stopniowo co raz gorzej... I nakoniec wojna nuklearna.. > Ciekawa perspektywa... jak zdołamy wytworzyć sztuczną inteligencje ludzkie ciało stanie sie zbędne, maszyny bedą naszymi dziećmi > Po koncercie spoko. Kark mnie trochę napieprza, a po za tym jest ok. Mam > zajebiste zdjęcia, autografy no i wspomnienia.. :) A pod sceną fakt. Był > meksyk jak nie wiem co. A jeszcze ochroniaż mnie wkórwił i wysyłam za nim > internetowy list gończy z jego zdjęciem :) Koleś ma zgnąć... a co zrobił ten ochroniarz? > > Pozdrawiam, > Vaylaar pozdrawiam vortex |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-10-31 20:54:39 |
sci ale czy fi? > no zapewne, pytanie czy trzeba to robić przewrotem bo niektórzy nie bedą > chcieli zrezygnować z własnych przywilejów czy przejdzie to stopniowo Hmm... kiedyś może nie być wyboru... > > Kradzież jest dla niektórych systemem.. > w którym kraju masz oficjalnie uznany system ekonomiczny jako kradzież? To > jest odstepstwo od systemu a nie system Wiem o co Ci chodzi, ale mówię o półświatku.. Wiesz.. Margines. Oni nie znają lepszego systmu. Nie mówię tu o zalegalizowanym przez państwo... > korupcja to inna sprawa, trzebaby powołać pewne organy dbrające o > prawidłowy podział punktów Prędzej czy później na pewno znajdzie się jakaś skorumpowana osoba. To tylko kwestia czasu... Jak już pisałem, -pieniądz rządzi światem... :( > podejrzewam zę był poruszany na forum już kilka razy :P ciekawe jak by > wyglądał satanizm w świecie maszyn :D he he.. księgi magiczne w elektronicznej wersjii.. Podczas rytuałów wyświetlane na wirtualnym wyświetlaczu... He he.. Różnie może być.. ;) > jak zdołamy wytworzyć sztuczną inteligencje ludzkie ciało stanie sie > zbędne, maszyny bedą naszymi dziećmi No i kiedyś wyginie gatunek ludzki... > a co zrobił ten ochroniarz? Powiem Ci, ale nie na forum. > pozdrawiam > vortex Pozdrawiam, Vaylaar |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-01 17:42:17 |
sci ale czy fi? > Hmm... kiedyś może nie być wyboru... owszem > Wiem o co Ci chodzi, ale mówię o półświatku.. Wiesz.. Margines. Oni nie > znają lepszego systmu. Nie mówię tu o zalegalizowanym przez państwo... jesli to tak ujmujesz, może inaczej, to jest sposób na życie, nie system :P > Prędzej czy później na pewno znajdzie się jakaś skorumpowana osoba. To > tylko kwestia czasu... Jak już pisałem, -pieniądz rządzi światem... :( niestety, ale czy teraz nie ma skorumpowanych ludzi? korupcja to wada każdego systemu, tak zwany czynnik ludzki :) on tu jest najsłabszym ogniwem :D > he he.. księgi magiczne w elektronicznej wersjii.. Podczas rytuałów > wyświetlane na wirtualnym wyświetlaczu... He he.. Różnie może być.. ;) holograficzny demon atakuje wirtualnymi wirusami, ooo dobry pomysł, zamiast zielska maszyny wpuszczałyby sobie wirusy które dobiłyby mętlik w oprogramowaniu :D a zachowania religijne wśród maszyn to chyba do Lema podobne :P > No i kiedyś wyginie gatunek ludzki... tu nie bedzie chodziło o powłoke, inteligencja, rozum, jakby to nazwał Loki - memy, przejdą dalej :) człowiek jako łysa małpa zginie, przetrwa jego dzieło stworzenia :D > Pozdrawiam, > Vaylaar pozdrawiam vortex |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-01 17:58:00 |
sci ale czy fi? > > Wiem o co Ci chodzi, ale mówię o półświatku.. Wiesz.. Margines. Oni > nie > > znają lepszego systmu. Nie mówię tu o zalegalizowanym przez > państwo... > > jesli to tak ujmujesz, może inaczej, to jest sposób na życie, nie system > :P Rozumiem i masz rację, tylko że ja nazywam systemem sposób na życie. Może to i głupie - bo na przykład s jednego systemu może kożystać nieskończona liczba ludzi. A sposób.. Każdy ma swój sposób na życie. Sorry.. Mój błąd. ;P > > Prędzej czy później na pewno znajdzie się jakaś skorumpowana osoba (...) > niestety, ale czy teraz nie ma skorumpowanych ludzi? korupcja to wada > każdego systemu, tak zwany czynnik ludzki :) on tu jest najsłabszym > ogniwem :D No niestety tak już jest. Iraczej bardzo trudno będzie się tego pozbyć... > holograficzny demon atakuje wirtualnymi wirusami, ooo dobry pomysł, > zamiast zielska maszyny wpuszczałyby sobie wirusy które dobiłyby mętlik w > oprogramowaniu :D a zachowania religijne wśród maszyn to chyba do Lema > podobne :P He he! Z tym zielskiem to ciekawa koncepcja, tylko że maszyny nie mają uczuć więc nie miały by z tego przyjemności, a wręcz odwrotnie. > > No i kiedyś wyginie gatunek ludzki... > > tu nie bedzie chodziło o powłoke, inteligencja, rozum, jakby to nazwał > Loki - memy, przejdą dalej :) człowiek jako łysa małpa zginie, przetrwa > jego dzieło stworzenia :D Zgadzam się z tym. Dzieło zawsze zostanie. [ Przyjmijmy tą obiektywniejszą stronę ;) ] > pozdrawiam > vortex Pozdrawiam, Vaylaar PS: Mam fotki z koncertu, więc musimy sie jakoś zgadać :) Zajmują niemalże 20MB.. |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-02 00:19:21 |
sci ale czy fi? > Rozumiem i masz rację, tylko że ja nazywam systemem sposób na życie. Może > to i głupie - bo na przykład s jednego systemu może kożystać nieskończona > liczba ludzi. A sposób.. Każdy ma swój sposób na życie. Sorry.. Mój błąd. > ;P wiesz po cześci też masz racje, chodzi o to że jakby spojrzeć z innej strony wszedzie masz systemy podsystemy, itp człowiek jest pewnym systemem tyle że biologicznym, zegarek jest systemem itp, ale mówiąc system miałem na myśli "system ekonomiczny państwa" i przy tym zostańmy > No niestety tak już jest. Iraczej bardzo trudno będzie się tego > pozbyć... dlatego korupcja jako agrument sam w sobie jest słaby, oczywiście jeśli nie zostaną zapewnione środki walczące z korupcją i dany system jest na nią podatny, agrument jest jak najbardziej właściwy, jednak mam wrażenie że odpowiedni organ do zwalczania korupcji sprowadziłby problem do stanu "normalnego" dla każdego systemu :) > He he! Z tym zielskiem to ciekawa koncepcja, tylko że maszyny nie mają > uczuć więc nie miały by z tego przyjemności, a wręcz odwrotnie. moim zdaniem uczucia bedą składową sztucznej inteligencji, one są bodźcem do działania, sprawiają żę coś chcesz a czegoś nie chcesz, już sama chęc jest nieodłączna z pewną potrzebą, satysfakcją, uczuciem, ale to kolejny temat rzeka na inną dyskusje > Zgadzam się z tym. Dzieło zawsze zostanie. > [ Przyjmijmy tą obiektywniejszą stronę ;) ] hehe > Pozdrawiam, > Vaylaar pozdrawiam vortex > PS: Mam fotki z koncertu, więc musimy sie jakoś zgadać :) Zajmują niemalże > 20MB.. ooo! z przyjemnością :D musimy sie dorwać na gg, :D ;) |
|
Vaylaar [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-03 09:53:01 |
sci ale czy fi? > dlatego korupcja jako agrument sam w sobie jest słaby, oczywiście jeśli > nie zostaną zapewnione środki walczące z korupcją i dany system jest na > nią podatny, agrument jest jak najbardziej właściwy, jednak mam wrażenie > że odpowiedni organ do zwalczania korupcji sprowadziłby problem do stanu > "normalnego" dla każdego systemu :) Hmm.. Nawet tam może być jakaś skorumpowana osoba... Prędzej czy później ;P > moim zdaniem uczucia bedą składową sztucznej inteligencji, one są bodźcem > do działania, sprawiają żę coś chcesz a czegoś nie chcesz, już sama chęc > jest nieodłączna z pewną potrzebą, satysfakcją, uczuciem, ale to kolejny > temat rzeka na inną dyskusje No w sumie.. Kiedyś może tak będzie > ooo! z przyjemnością :D musimy sie dorwać na gg, :D ;) OK Pozdrawiam, Vaylaar |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-11-03 16:00:28 |
sci ale czy fi? > Hmm.. Nawet tam może być jakaś skorumpowana osoba... Prędzej czy później > ;P nie przecze, ale to wada ludzi, nie systemu > No w sumie.. Kiedyś może tak będzie może > Pozdrawiam, > Vaylaar pozdrawiam vortex |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















