Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 From Mailer
Wiktor 2004-12-18 - 12:47:12
 From Mailer
Kryspian 2004-12-20 - 17:33:13
 From Mailer
_flo_ 2004-12-20 - 15:24:54
 From Mailer
Myszołów 2004-12-20 - 16:49:38
 From Mailer
_flo_ 2004-12-20 - 17:00:15
 From Mailer
Myszołów 2004-12-20 - 17:12:39
 From Mailer
_flo_ 2004-12-20 - 21:21:23
 From Mailer
Myszołów 2004-12-20 - 21:36:43
 From Mailer
Cień 2004-12-20 - 15:17:09
 From Mailer
Lewiatan 2004-12-20 - 11:21:37
 From Mailer
klisza 2004-12-20 - 16:31:57
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-12-18
12:47:12

From Mailer
Adam napisał:
Witam! Na poczatek: pisze tu, bo taki mam kaprys, nie dlatego, ze przekonalem sie w jakis sposob do waszej idei, itp. O ile zreszta dobrze ja zrozumialem, popieracie taka postawe:) Zgadzam sie z Wami czesciowo co do kwestii wolnosci czlowieka, natomiast nie popieram wyobcowania kogokolwiek(ani pojedynczo, ani w grupie) z ram  zniewolonego spoleczenstwa... Uwazam, ze jesli zaakceptuje ogolnie przyjete normy, ktore nas zniewalaja, moge byc wolnym czlowiekiem, bo zaakceptowalem je dlatego, ze tak wlasnie chcialem. Podobnie, dlatego, ze chce- akceptuje Boga. Wcale nie czuje sie przez Niego zniewolony, On daje mi szczescie. Ja akurat w Niego wierze, ale to nie ma znaczenia czy jest, czy nie..-wazne, ze mi pomaga-nawet jesli bylaby to autosugestia. Czlowiek potrzebuje wyzszego autorytetu, wynika to z jego zwierzecej natury-stawianie wlasnej osoby jako autorytetu dla siebie moze byc destruktywne... Ba!-jako, ze zwierze spoleczne (stadne..?:) potrzebuje tez czegos w rodzaju zbiorowego kultu danego bostwa czy idei... Taka "msza" nie musi odbywac sie w kosciele, moze nia byc np. koncert..-jest faza wstepna, w ktorej nawiazujemy kontakt z wykonawca.., a w koncu przychodzi moment, kiedy wokalista staje sie kaplanem na oltarzu muzyki...-moment, w ktorym jestesmy gotowi zrobic dla niego wszystko.., uznajemy jego wielkosc... Ta potrzeba zbiorowego podporzadkowania tlumaczy nasza podatnosc na wszelkich populistow, od starozytnych demagogow, po dzisiejszego Lepera..:) Ciekawe natomiast jest, ze nigdy nie byl skuteczny autorytet sily..- a wiec jednak czlowiek zasze dazyl do wolnosci... Moze wiec nie Wolnosc jest nam pisana, a ciagle dazenie do niej..? Idealne spoleczenstwo to utopia, bunt istnieje odkad istnieje spoleczenstwo (albo i wczesniej...) I nie ma sensu wojna buntownikow z konformistami...- potrzebna jest wzajemna akceptacja... I tego zycze Wam i nam..!:) Pozdrawiam! PS- stronka calkiem ciekawa, bo nikogo do niczego nie zmusza, a wyjasnia pewne sprawy...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-20
17:33:13

From Mailer
ale o zooooooo chozi??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-20
15:24:54

From Mailer
Chciałam coś napisać, ale przeczytałam wypowiedź Lewiatana, przeczytałam też to, co napisał Cień... Hmm, nic ciekawszego chyba nie dadam ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-20
16:49:38

From Mailer
> Chciałam coś napisać, ale przeczytałam wypowiedź Lewiatana, przeczytałam  
> też to, co napisał Cień... Hmm, nic ciekawszego chyba nie dadam ;P

Ale po jaką cholerę Ty to piszesz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-20
17:00:15

From Mailer
> > Chciałam coś napisać, ale przeczytałam wypowiedź Lewiatana,  
> przeczytałam  
> > też to, co napisał Cień... Hmm, nic ciekawszego chyba nie dadam ;P
>  
> Ale po jaką cholerę Ty to piszesz?

A po jaką cholerę Ty się do tego dopisujesz? Jeśli czujesz się w obowiązku mnie pouczać, to można to było zrobić na privie, a nie jeszcze bardziej zaśmiecać wątek.

Dobrze, skoro zostałam już uświadomiona na temat mojego "bardzo złęgo postępowania", to wyjaśnię:

Przeczytałam wątek główny. Przeczytałam odpowiedzi Lewiatana i Cienia - Lewiatan rozpatrzył całokształt w potężnej rozprawie, Cień bardzo lakonicznie - obaj chyba z podobnymi wnioskami (chociaż w zupełnie odmienny "ilościowo" sposób  :). Sama wnioski mam podobne - dlatego też napisałam, że przeczytałam - a w domyśle było: "napisaliście to, co myślę - zgadzam się z Wami i sama już się nie będę na ten temat rozpisywać".

Jeszcze raz bardzo dziękuję za niezwykle istotny i pouczający dopisek do mojej poprzedniej wypowiedzi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-20
17:12:39

From Mailer
> > > Chciałam coś napisać, ale przeczytałam wypowiedź Lewiatana, przeczytałam  
> > > też to, co napisał Cień... Hmm, nic ciekawszego chyba nie dadam  
> ;P
> >  
> > Ale po jaką cholerę Ty to piszesz?
>  
> A po jaką cholerę Ty się do tego dopisujesz?  

O taaak... złość się :]]] Smakuje mi to :]  

Jeśli czujesz się w obowiązku  
> mnie pouczać, to można to było zrobić na privie, a nie jeszcze bardziej  
> zaśmiecać wątek.

Nie miałam zamiaru Cię pouczać i przykro mi, jeżeli tak to odebrałaś. Chciałam Cię po prostu wyśmiać.

> Dobrze, skoro zostałam już uświadomiona na temat mojego "bardzo złęgo  
> postępowania", to wyjaśnię:

Zadałam pytanie. To wszystko. Zacytuj mi biało na czarnym - w którym to niby miejscu Cię "pouczam" albo "uświadamiam"? Ja nie ma potrzeby "niesienia kaganka oświaty".

> Przeczytałam wątek główny. Przeczytałam odpowiedzi Lewiatana i Cienia -  
> Lewiatan rozpatrzył całokształt w potężnej rozprawie, Cień bardzo  
> lakonicznie - obaj chyba z podobnymi wnioskami (chociaż w zupełnie  
> odmienny "ilościowo" sposób  :). Sama wnioski mam podobne - dlatego też  
> napisałam, że przeczytałam - a w domyśle było: "napisaliście to, co myślę  
> - zgadzam się z Wami i sama już się nie będę na ten temat rozpisywać".

Też tak czasem mam. Wiesz, co wtedy robię? Nie wypowiadam się. Masz teraz zamiar pod każdą wypowiedzią co do której się zgadzasz pisać: "Zgadzam się z Tobą bracie (siostro)" podobnie jak wyżej? To ja dziękuję... (BTW - to było kolejne pytanie, nie próba "pouczania"). I jeszcze jedno... sugeruję przejrzeć archiwum.

> Jeszcze raz bardzo dziękuję za niezwykle istotny i pouczający dopisek do  
> mojej poprzedniej wypowiedzi.

Po raz trzeci: nadinterpretujesz, kiciu. NIE POUCZAŁAM CIĘ. I nie miotaj się tak, szkoda zdrowia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-20
21:21:23

From Mailer
Dwa proste pytania:

Znasz pojęcie ironii?

Zabronisz mi pisać, że się z kimś zgadzam?

Odpowiadać nie musisz, bo z mojej strony na ten temat EOT.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-20
21:36:43

From Mailer
> Dwa proste pytania:
>  
> Znasz pojęcie ironii?

Jak to była ironia, to ja jestem święty Mikołaj. Dałaś się sprowokować i teraz już nie uratujesz sytuacji :]

> Zabronisz mi pisać, że się z kimś zgadzam?

Zabronisz mi krytykować Twoje śmieszne zachowania?

> Odpowiadać nie musisz, bo z mojej strony na ten temat EOT.

Dobrze wiedzieć. Z mojej też.

Bez pozdrowień
Myszołów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-20
15:17:09

From Mailer
No i szto w zwiazku z tym? Przecież nic nowego nie powiedział... Punkt widzenia jak każdy inny. Chcesz norm społecznych i wiary w Boga - nie ma sprawy, nie chcesz - olej to. Proste.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-20
11:21:37

From Mailer
> Uwazam, ze jesli zaakceptuje ogolnie przyjete normy,  
> ktore nas zniewalaja, moge byc wolnym czlowiekiem, bo zaakceptowalem je  
> dlatego, ze tak wlasnie chcialem.

Jeżeli akceptuje się ogólnie przyjęte normy społeczne, dlatego bo nam odpowiadają to wszystko jest moim zdaniem w porządku. Jest się wolnym człowiekiem. Jeżeli akceptuje się normy społeczne niezależnie od tego co o nich sądzimy, tylko dlatego, żeby je zaakceptować to dla mnie coś nie gra. No chyba że ktoś ma dusze niewolnika, wtedy dla niego zniewolenie będzie prawdziwą wolnością.

> Czlowiek potrzebuje  
> wyzszego autorytetu

Nie, nie potrzebuję wyższego autorytetu.

> wynika to z jego zwierzecej natury

Ciekawe. Zwierzęta potrzebują boga? Albo wyższego autorytetu? Przywódcy stada też potrzebują wyższego autorytetu? Królowe pszczół też? Jeśli tak by było to wszystkie zwierzęta mógłbyś udomowić, byłbyś dla nich zawsze wyższym autorytetem o mocy dorównującej postrzeganiu boga.

>-stawianie wlasnej  
> osoby jako autorytetu dla siebie moze byc destruktywne...

Tylko, jeżeli jest pozbawione samokrytycyzmu.

> Ba!-jako, ze  
> zwierze spoleczne (stadne..?:) potrzebuje tez czegos w rodzaju zbiorowego  
> kultu danego bostwa czy idei...

Rzeczywiście większość ludzi, potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi wierzącymi w te same idee lub w te same bóstwa. To pozwala umocnić się w wierze w bóstwo lub ideę. Ale to jest kontakt na zasadzie parterstwa. Nikt nie musi nikogo wywyzszać, wszyscy traktują Siebie na równi.

> Taka "msza" nie musi odbywac sie w  
> kosciele, moze nia byc np. koncert..-jest faza wstepna, w ktorej  
> nawiazujemy kontakt z wykonawca.., a w koncu przychodzi moment, kiedy  
> wokalista staje sie kaplanem na oltarzu muzyki...-moment, w ktorym  
> jestesmy gotowi zrobic dla niego wszystko.., uznajemy jego wielkosc...

Nic z tego. On po prostu gra dobrą muzykę i dostarcza dobrej rozrywki. Dzięki jego muzyce wyzwalam w Sobie takie emocje, jakie sa mi bliskie, jakie mi się podobają. To nie jest żaden powód aby stał się dla mnie autorytetem, wyznacznikiem życiowym, a już na pewno nie jest to powód abym go uznał za kogoś lepszego od siebie.  

Rozpatrzę to w kategoriach jakbym chciał np. śpiewać albo grać. Wtedy taki wykonawca mógłby być dla mnie swietnym nauczycielem, byłby dla mnie pewnym autorytetem w dziedzinie gry lub spiewu (i tylko w tej dziedzinie), ale nie podchodziłbym do niego bezkrytycznie, on też jest tylko człowiekiem i nie jest jedynym autorytetem w swojej dziedzinie. Trzeba się nauczyć od niego tego co się da, wychwycić błędy, które popełnia, ewentualnie pójść do kogoś innego, kto może Cię nauczyć jeszcze więcej. Ale skończy się to tak czy tak w jeden sposób, w końcu osiągniesz taki poziom, że nie będziesz już mógł znaleźć kogoś kto Cię czegoś więcej nauczy, nie bedziesz miał żadnego autorytetu, ani nauczyciela, bo już tylko ty sam dla siebie będziesz autorytetem.  

Po za tym dochodzi jeszcze jedna sprawa. Czasami robimy nie tak, jak by było najlepiej, ale tak jak chcemy zrobić, bo to nam bardziej odpowiada, sprawia nam więcej przyjemności. I co z tego, że jakiś gościu pokaże nam lepszą metodę, jak my wolimy zrobić inaczej? Jedynym autorytem w dziedzinie tego kim chcemy być, czego pragnąć, jak realizować to czego chcemy, powinniśmy być my sami. Możemy skorzystać z pomocy osób, które wiedzą od nas więcej w niektórych dziedzinach, możemy się czegoś od nich nauczyć, mogą nawet być dla nas na pewien czas autorytetami w danej dziedzinie.  Ale są dziedziny w których nigdy nie powinniśmy mieć autorytetów poza nami samymi, takie dziedziny jak te: czego powinniśmy pragnąć, kim powinniśmy być, jak interpretujemy postrzegany świat, co sprawia nam przyjemność itp..

> Ta  
> potrzeba zbiorowego podporzadkowania

Nie mam potrzeby zbiorowego podporządkowania się czemukolwiek, lub komukolwiek. Można uczestniczyć w zbiorowości która ma przywódców, jeżeli można przez to uzyskać jakieś zyski. Ale uczestniczyć w grupie dla samego zaspokojenia potrzeby podporządkowania się, pachnie sektą. Ale jak ktoś lubi to proszę bardzo.

> tlumaczy nasza podatnosc na wszelkich  
> populistow, od starozytnych demagogow, po dzisiejszego Lepera..:)

No tak niektórzy muszą być niewolnikami, bo nie mają pomysłu na życie, albo po prostu leży to w ich naturze. Niech Sobie będą niewolnikami, skoro to ich uszczęsliwia.

> Ciekawe  
> natomiast jest, ze nigdy nie byl skuteczny autorytet sily..

No bo wystepował w układach gdzie większość, była niezadowolona.  

>- a wiec jednak  
> czlowiek zasze dazyl do wolnosci...

Tak. Większość dąży do wolności, jeżeli jest bardzo niezadowolona z istniejącego stanu rzeczy - patrz Ukraina. Chociaż w zasadzie to jest dążenie do zmiany jednej formy niewolnictwa na drugą - taką która by bardziej wszystkim odpowiadała.

> Moze wiec nie Wolnosc jest nam pisana,  
> a ciagle dazenie do niej..?

Niestety masz ciało. I przez nie nigdy nie osiągniesz pełnej wolności - musisz jeść, pić, oddychać - nigdy nie bedzie tak, że nie będziesz musiał robić nic. No chyba, że pozbędziesz się ciała, a i wtedy kto wie?

> I nie ma sensu wojna  
> buntownikow z konformistami...- potrzebna jest wzajemna akceptacja...

Jeżeli ktoś jest konformistą, w porządku niech Sobie będzie. Nie mam nic przeciwko, dopóki nie próbuje mi narzucać swojego konformizmu i przekonań. Jak próbuje coś narzucać - kulka w łeb i do piachu. To że ktoś lubi podporządkowanie, nie oznacza, że może do tego zmuszać innych. A niestety tak właśnie często się dzieje.  

Ja nikogo nie zmuszam, żeby robił tak jak Ja.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
klisza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-20
16:31:57

From Mailer

>  
> > Czlowiek potrzebuje  
> > wyzszego autorytetu
>  
> Nie, nie potrzebuję wyższego autorytetu.
>  
> > wynika to z jego zwierzecej natury
>  
> Ciekawe. Zwierzęta potrzebują boga? Albo wyższego autorytetu? Przywódcy  
> stada też potrzebują wyższego autorytetu? Królowe pszczół też? Jeśli tak  
> by było to wszystkie zwierzęta mógłbyś udomowić, byłbyś dla nich zawsze  
> wyższym autorytetem o mocy dorównującej postrzeganiu boga.
>  
> >-stawianie wlasnej  
> > osoby jako autorytetu dla siebie moze byc destruktywne...
>  
> Tylko, jeżeli jest pozbawione samokrytycyzmu.

No właśnie tu mnie zainteresowała pierwsza wypowiedź - o ile wiem jest tak, jak napisał szanowny Lewiatan...

pozdrawiam, klisza
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>