Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-23 - 22:27:40
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2004-12-27 - 20:10:37
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 17:14:43
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2004-12-29 - 04:47:29
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 17:17:02
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2004-12-30 - 00:46:10
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-31 - 17:28:48
 Satanista w zyciu codziennym
Vixit 2005-01-03 - 14:55:26
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2005-01-03 - 10:41:35
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-11 - 13:57:32
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2005-01-11 - 15:35:21
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-11 - 15:59:58
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2005-01-11 - 22:02:20
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-12 - 16:12:06
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2005-01-12 - 19:25:45
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-12 - 23:27:47
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2005-01-13 - 03:31:32
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-13 - 14:03:31
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2005-01-17 - 13:25:20
 jeszcze jedno, tu masz racje:
Szaron 2005-01-19 - 17:58:11
 jeszcze jedno, tu masz racje:
Apofi 2005-01-20 - 00:02:15
 jeszcze jedno, tu masz racje:
Szaron 2005-01-22 - 22:20:20
 jeszcze jedno, tu masz racje:
Wiktor 2005-01-24 - 11:07:49
 jeszcze jedno, tu masz racje:
Szaron 2005-01-25 - 14:10:22
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-19 - 17:27:47
 Satanista w zyciu codziennym
Toluś 2004-12-29 - 23:09:48
 Satanistische PR
RAUBER 2004-12-29 - 22:42:23
 Satanistische PR
Szaron 2004-12-30 - 17:06:48
 Satanistische PR
RAUBER 2004-12-30 - 20:03:47
 Satanistische PR
Szaron 2004-12-31 - 14:56:40
 Satanistische PR
RAUBER 2005-01-01 - 12:10:35
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-02 - 19:07:07
 Satanistische PR
RAUBER 2005-01-03 - 13:44:23
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-03 - 19:36:46
 Satanistische PR
RAUBER 2005-01-03 - 20:29:48
 Satanizm Pokoleniowy
Szaron 2005-01-04 - 14:17:00
 Satanizm Pokoleniowy
RAUBER 2005-01-04 - 14:37:31
 Satanizm Pokoleniowy
Szaron 2005-01-04 - 15:38:49
 Satanizm Pokoleniowy
RAUBER 2005-01-04 - 15:46:16
 Satanizm Pokoleniowy
Szaron 2005-01-04 - 17:14:02
 Satanizm Pokoleniowy
RAUBER 2005-01-04 - 17:33:13
 i jeszcze jedno
Szaron 2005-01-04 - 18:53:18
 Satanizm Pokoleniowy
Szaron 2005-01-04 - 17:53:23
 Satanistische PR
Kryspian 2004-12-31 - 17:43:24
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-01 - 23:21:50
 Satanistische PR
Kryspian 2005-01-02 - 12:47:50
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-02 - 18:30:37
 Satanistische PR
Cień 2005-01-02 - 14:39:56
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-02 - 18:38:15
 Satanistische PR
Masur 2005-01-02 - 17:34:20
 Satanistische PR
Kryspian 2005-01-02 - 20:56:50
 Satanistische PR
Kryspian 2005-01-02 - 14:54:30
 Satanistische PR
Toluś 2004-12-30 - 18:22:22
 Satanistische PR
Szaron 2004-12-31 - 15:04:11
 Satanistische PR
Toluś 2004-12-31 - 18:03:30
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-01 - 23:12:36
 Satanistische PR
Toluś 2005-01-02 - 13:16:04
 Satanistische PR
Szaron 2005-01-02 - 18:40:30
 Ale o so chozi?
Myszołów 2004-12-30 - 19:37:56
 Ale o so chozi?
Szaron 2004-12-31 - 15:21:42
 Ale o so chozi?
Myszołów 2004-12-31 - 16:47:37
 Ale o so chozi?
Szaron 2004-12-31 - 18:30:57
 Ale o so chozi?
Myszołów 2005-01-01 - 19:48:13
 Ale o so chozi?
Szaron 2005-01-01 - 23:43:06
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 16:22:52
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-29 - 23:27:18
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-30 - 17:09:04
 Satanista w zyciu codziennym
Katera 2004-12-26 - 22:02:37
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 14:55:28
 Satanista w zyciu codziennym
Katera 2004-12-28 - 22:53:37
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 18:44:11
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-28 - 23:07:18
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 17:30:11
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-29 - 19:41:48
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-28 - 23:25:51
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-28 - 23:43:46
 Satanista w zyciu codziennym
Alexandra84 2004-12-26 - 18:59:19
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 15:33:17
 Satanista w zyciu codziennym
Alexandra84 2004-12-28 - 13:41:44
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 18:08:17
 Satanista w zyciu codziennym
Alexandra84 2005-01-01 - 15:22:52
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-02 - 19:54:48
 Satanista w zyciu codziennym
Alexandra84 2005-01-04 - 16:48:37
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-11 - 14:09:36
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2004-12-28 - 22:01:41
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 13:34:05
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2004-12-29 - 15:14:10
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 17:20:24
 Satanista w zyciu codziennym
Apofi 2004-12-30 - 01:49:26
 Satanista w zyciu codziennym
Hastur 2004-12-30 - 12:26:49
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-29 - 23:14:56
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-02 - 20:06:06
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2005-01-03 - 13:48:57
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-03 - 19:45:20
 Satanista w zyciu codziennym
Kryspian 2005-01-03 - 20:35:34
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-04 - 14:34:48
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2005-01-04 - 15:14:01
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-04 - 15:53:03
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2005-01-04 - 16:20:38
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-04 - 17:49:59
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2005-01-05 - 19:05:44
 jeszcze jedno
Szaron 2005-01-07 - 13:50:36
 jeszcze jedno
Kryspian 2005-01-07 - 14:06:09
 zycze mileo czytania :)))))))
Szaron 2005-01-06 - 22:10:55
 Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
satserduszko 2005-01-19 - 02:44:03
 Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
Szaron 2005-01-19 - 16:46:59
 Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
satserduszko 2005-01-21 - 23:56:35
 Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
Szaron 2005-01-22 - 22:35:24
 Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
satserduszko 2005-01-23 - 02:13:30
 zycze mileo czytania :)))))))
Vixit 2005-01-06 - 23:10:40
 zycze milego czytania :)))))))
Szaron 2005-01-07 - 13:47:01
 Rozmowy z Bogiem
Vixit 2005-01-07 - 14:01:59
 Rozmowy z Bogiem
Szaron 2005-01-07 - 22:23:44
 Rozmowy z Bogiem
Vixit 2005-01-08 - 14:02:27
 Rozmowy z Bogiem
Szaron 2005-01-09 - 15:16:47
 Rozmowy z Bogiem
Vixit 2005-01-09 - 17:58:26
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-11 - 13:32:28
 Satanistyczni Chrześcijanie. :)
Vixit 2005-01-11 - 16:08:13
 Satanistyczni Chrześcijanie - dokladnie tak :)
Szaron 2005-01-11 - 19:27:11
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
xyzak 2005-01-13 - 01:42:35
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-13 - 14:22:01
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
xyzak 2005-01-13 - 16:04:48
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-14 - 14:00:22
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
xyzak 2005-01-14 - 16:20:58
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-16 - 20:57:44
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
xyzak 2005-01-16 - 21:53:20
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-16 - 21:57:31
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
xyzak 2005-01-17 - 00:54:01
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-17 - 22:19:20
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
xyzak 2005-01-18 - 00:05:59
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Kryspian 2005-01-11 - 13:57:22
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Szaron 2005-01-11 - 14:22:13
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
Kryspian 2005-01-11 - 16:30:16
 :)))))))))
Szaron 2005-01-11 - 18:20:42
 :)))))))))
Kryspian 2005-01-11 - 19:00:08
 hahahaha ale sie usmialam :DDDD
May 2005-01-16 - 23:40:46
 Rozmowy z Bogiem
Szaron 2005-01-09 - 13:13:37
 Satanista w zyciu codziennym
Wiktor 2004-12-27 - 09:16:46
 Satanista w zyciu codziennym
Alexandra84 2004-12-28 - 13:42:52
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2004-12-26 - 13:56:13
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 15:51:36
 Satanista w zyciu codziennym
Malaavi 2004-12-26 - 14:15:43
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2004-12-26 - 14:41:53
 Satanista w zyciu codziennym
Malaavi 2005-01-02 - 11:26:26
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2005-01-02 - 14:10:56
 Satanista w zyciu codziennym
Malaavi 2005-01-02 - 15:54:54
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2005-01-02 - 17:11:18
 Satanista w zyciu codziennym
Malaavi 2005-01-02 - 20:33:23
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2005-01-02 - 20:45:44
 Satanista w zyciu codziennym
Malaavi 2005-01-02 - 22:50:17
 Satanista w zyciu codziennym
_flo_ 2005-01-03 - 07:33:15
 Satanista w zyciu codziennym
RAUBER 2004-12-25 - 04:43:06
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 16:11:04
 Satanista w zyciu codziennym
RAUBER 2004-12-27 - 19:26:19
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 17:29:11
 Satanista w zyciu codziennym
RAUBER 2004-12-28 - 23:40:38
 C.D. - cholera! wyslalo mi wczesniej :/
Szaron 2004-12-29 - 13:24:28
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 13:22:08
 Satanista w zyciu codziennym
RAUBER 2004-12-29 - 16:38:21
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 17:48:13
 Satanista w zyciu codziennym
RAUBER 2004-12-29 - 22:23:54
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 13:22:08
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-24 - 22:59:06
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 16:39:58
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-27 - 19:40:26
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 17:41:14
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-28 - 20:22:04
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-02 - 20:08:48
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2005-01-02 - 21:30:49
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-03 - 19:44:22
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2005-01-03 - 19:53:57
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-03 - 20:23:41
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2005-01-03 - 20:55:10
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-04 - 14:31:59
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2005-01-04 - 18:15:31
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-04 - 19:17:29
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-04 - 18:55:58
 Satanista w zyciu codziennym
Kryspian 2004-12-27 - 19:59:00
 Satanista w zyciu codziennym
Marcin93 2004-12-27 - 20:46:48
 Satanista w zyciu codziennym
Kryspian 2004-12-24 - 17:00:47
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 17:03:37
 Satanista w zyciu codziennym
Kryspian 2004-12-27 - 17:07:56
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 17:52:06
 Satanista w zyciu codziennym
toolka 2004-12-24 - 21:35:41
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 17:01:16
 Satanista w zyciu codziennym
toolka 2004-12-27 - 21:31:32
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 17:51:01
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-24 - 22:38:28
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-27 - 16:53:49
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-28 - 01:38:27
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-28 - 17:48:29
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-28 - 23:19:26
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2004-12-29 - 18:22:52
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2004-12-29 - 23:05:55
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-02 - 20:12:35
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2005-01-02 - 21:49:47
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-03 - 19:44:42
 Satanista w zyciu codziennym
Cień 2005-01-04 - 15:04:52
 Satanista w zyciu codziennym
May 2005-01-20 - 14:47:40
 Satanista w zyciu codziennym
Szaron 2005-01-21 - 02:27:50
 Satanista w zyciu codziennym
May 2005-01-21 - 14:34:45
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
Szaron 2005-01-22 - 21:48:39
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
May 2005-01-22 - 23:45:06
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
Szaron 2005-01-24 - 22:39:18
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
May 2005-01-25 - 12:04:45
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
Szaron 2005-01-25 - 14:47:14
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
May 2005-01-26 - 10:11:45
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
Szaron 2005-02-01 - 13:38:57
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
May 2005-02-02 - 22:42:31
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
Szaron 2005-02-15 - 15:33:07
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
May 2005-02-15 - 18:17:33
 milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
Szaron 2005-02-24 - 17:23:04
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-23
22:27:40

Satanista w zyciu codziennym
Witam Was wszystkich serdecznie - jestem tu nowa :D


Sporo tu fajnego folozofowania, ale zycie sklada sie rowniez z prostych, codziennych spraw, typu rodzina, znajomi, praca i chcialabym sobie z Wami na ten temat porozmawiac, jesli nie macie nic przeciwko temu :)


i mam takie pytania:

czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?
jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?
jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?
czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  
jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co powiedza inni"? a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?
i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?



tu kolejne pytanka:

tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla niewdziecznikow"

wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o najblizszych, chroni przed wrogami :)
wiec jak to jest?
jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz miec z Satanista do czynienia?" ;)


i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i moi  
najblizsi" ?


tu znowu zacytuje: "związki są wbrew pozorom po to, by się rozwijać, a nie  
poświęcać. Miłość nie jest poświęceniem siebie."
Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??

co o tym myslicie?



jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia, poniewaz na tej stronie jest taka rozmowa Locutusa: www.satan.pl/3forum/3/3/80857/
Bardzo chetnie bym z tym panem podyskutowala na ten temat :)

bynajmniej nie czuje sie urazona jego slowami, bo:

po I - uposledzona umyslowo nie jestem (zespol Downa itp.), a z racji tego, co  
za tym idzie pasozytem (jego slowa) dla swoich rodzicow tym bardziej nie  
jestem, wrecz przeciwnie :)  

pasozyt, moim zdaniem, to osoba w pelni swiadoma swego istnienia lecz zerujaca na pracy innych, wiedzac, ze moglaby sama wziac sie do roboty :P i zastanawia mnie czy tylko on tak uwaza, ze osoby niepelnosprawne to pasozyty/potworki, czy tak sie uwaza w Waszym srodowisku?  

po II - sily na wychowanie dziecka uposledzonego nie ma wiele osob, bo jest to  
ciezka sprawa, lecz mnie nie chodzi o to czy powinno sie takie dziecko wychowywac czy nie, bo to jest sprawa indywidualna kazdego i religia, czy nie-religia nie ma tu nic do rzeczy, tylko o ogolne podejscie do niepelnosprawnych - jesli to sa dla Was potworki, ktore trzeba przed narodzenie wyeliminowac, albo jakas kara albo cos nie wiadomo co, no to musze z przykroscia stwierdzic, ze jest to myslenie "katolickiej" wsi, bo tak uwaza sie na wsiach w Polsce.  
Chyba ze jest to myslenie tylko tego pana L.
(w sumie to zlosc na Pana Locutusa przeszla mi jak zobaczylam ile ma lat :P)



teraz tak: wiele pogladow satanistycznych, to poglady z ktorymi ja sie  
rowniez zgadzam i wielu nie-satanistow, czy to oznacza, ze tez jestesmy  
satanistami??? bo ja raczej sie za satanistke nie uwazam, a mentalnie czuje sie  
jak najbardziej wolna osoba od wszelkich sztucznych podzialow, wrecz glosno z  
nimi walcze, wiec dlaczego niektorzy Satanisci przypisuja sobie pare pogladow  
typu: wolnosc moralna, indywidualizm, bycie ponad sztucznymi granicami dobra i  
zla i twierdza, ze to oni dokonali tego "odkrycia" ?



Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne rodziny albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp... To odrazu mowie szczerze, zeby nie bylo nieporozumien. Zauwazylam, ze sporo uzytkownikow tego serwisu to bardzo mlodzi ludzie.


Piszcie Kochani, a ja po Swietach (po weekendzie) poczytam z ciekawoscia i na pewno odpowiem :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2004-12-27
20:10:37

Satanista w zyciu codziennym
> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?
> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?

Sądzę, iz nie jest to już dla wielu temat tabu. Jeśli zadajesz się z osobami na odpowiednim poziomie intelektualnym możesz spokojnie porozmawiać na wiele kontrowersyjnych tematów bez infantylnego obruszania się z ich strony czy obawy zerwania kontaktu. Jeśli mi by się coś takiego zdarzyło (zerwanie przez to kontaktu) wiem, iż osoba taka byłaby raczej twardogłowym, niewartym uwagi przypadkiem.  

> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?
> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?

ni eiwem i szczerze mówiąc nie planuję

> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?
> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
> czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  

Nie sądzę, aby konieczne tutaj było demonizowanie tematu. W każdym związku, nie tylko satanistów czy "półsatanistycznym", istnieją różnice poglądowe co do wielu kwestii. W satanizmie nie ma fanatyzmu - więc otwarcie się jedno na drugiego i szacunek do indywidualności jest naturalny. Dla mnie wręcz indywidualizm (podkreślę, iż świadomy oczywiście) jest jak perełka w oceanicznych przestworzach ;)
  
> jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co  
> powiedza inni"? a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich  
> arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?

Zależy kim są ci "inni" :)

> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?
>  
Potrafię spojrzeć chłodno na sytuację i nie przeszkadza mi nic na tyle, by nie zaśpiewać rodzinnej kolędy chociaż niespecjalnie tego lubię, jednak bardziej zależy mi na dobrym samopoczuciu matki tradycjonalistki katlickiej, którą szanuję i przedkładam ten szacunek nad chwilowy dyskomfort - w zamian za szacunek do mojego "niekatolicyzmu" z jej strony. Deal jest ok. ;)
  
>  
> tu kolejne pytanka:
>  
> tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic  
> tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla  
> niewdziecznikow"

W w/w cytacie chodziło raczej o napiętnowanie dystansu tej wypowiedzi w stosunku do chrześcijańskiej, nieuzasadnionej i naiwnej miłości swoich wrogów. Tekst powyższy mówi raczej o tym, iż miłość do wrogów jest niebezpieczną i niewartą zachodu głupotą (o ile ktoś nie jest oczywiście masochistą).  
  
> i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i  
> moi  
> najblizsi" ?

To już zależy od jednostki. :)  
  
> tu znowu zacytuje: "związki są wbrew pozorom po to, by się rozwijać, a nie  
>  
> poświęcać. Miłość nie jest poświęceniem siebie."
> Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze  
> zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma  
> klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??
>  
> co o tym myslicie?
  
Oczywiście, że życie nie jest pozbawione problemów. Dlatego zaczynasz idealizować - dlatego robią się z igły widły.  Osobiście np. nie utrzymuję z własnej woli kontaktów, które nic dla mnie nie wnoszą.  
  
> pasozyt, moim zdaniem, to osoba w pelni swiadoma swego istnienia lecz  
> zerujaca na pracy innych, wiedzac, ze moglaby sama wziac sie do roboty :P  
> i zastanawia mnie czy tylko on tak uwaza, ze osoby niepelnosprawne to  
> pasozyty/potworki, czy tak sie uwaza w Waszym srodowisku?  

Nie sądzę. Też mam kolegę na wózku, który jest dość mocno "wziętym" programistą i świetnie sobie radzi w życiu - a niewładność w nogach wręcz dodatkowo motywuje jego błyskotliwy intelekt.
  
> teraz tak: wiele pogladow satanistycznych, to poglady z ktorymi ja sie  
> rowniez zgadzam i wielu nie-satanistow, czy to oznacza, ze tez jestesmy  
> satanistami??? bo ja raczej sie za satanistke nie uwazam, a mentalnie  
> czuje sie  
> jak najbardziej wolna osoba od wszelkich sztucznych podzialow, wrecz  
> glosno z  
> nimi walcze, wiec dlaczego niektorzy Satanisci przypisuja sobie pare  
> pogladow  
> typu: wolnosc moralna, indywidualizm, bycie ponad sztucznymi granicami  
> dobra i  
> zla i twierdza, ze to oni dokonali tego "odkrycia" ?
  
A przypisują wyłączność czy po prostu podzielają poglądy?  
  
pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
17:14:43

Satanista w zyciu codziennym
witaj :)

dzieki za odp. :)


> Sądzę, iz nie jest to już dla wielu temat tabu. Jeśli zadajesz się z  
> osobami na odpowiednim poziomie intelektualnym możesz spokojnie  
> porozmawiać na wiele kontrowersyjnych tematów bez infantylnego obruszania  
> się z ich strony czy obawy zerwania kontaktu. Jeśli mi by się coś takiego  
> zdarzyło (zerwanie przez to kontaktu) wiem, iż osoba taka byłaby raczej  
> twardogłowym, niewartym uwagi przypadkiem.  

pytam, bo w praktyce to roznie bywa. Wyobraz sobie, ze przyjaznisz z kims i wiele sobie nawzajem zawdzieczacie. I nagle postanawiasz ujawnic tej osobie, interesuja Cie poglady saatnistyczne. Jej reakcja wyglada tak:
"satanizm to zlo, szatan jest odpowiedzialny za wszystkie mordy, kleski i tragedie na swiecie, prawdziwych satanistow nie ma, a satanisci zabijaj koty i krzywdza ludzi" itp.. itd..
Wcale taka osoba nie chce zrywac z Toba kontaktu, ale ma kompletnie odmienny poglad, i jest to bardzo bliska Ci osoba, myslisz, ze tak latwo jest zerwac kontakt?
Albo moze tez ktos z nabblizszego otoczenia powiedziec po prostu:" "satanizm to zabawa dla dzieci, po co Ci etykietka?"



> Nie sądzę, aby konieczne tutaj było demonizowanie tematu. W każdym  
> związku, nie tylko satanistów czy "półsatanistycznym", istnieją różnice  
> poglądowe co do wielu kwestii. W satanizmie nie ma fanatyzmu - więc  
> otwarcie się jedno na drugiego i szacunek do indywidualności jest  
> naturalny. Dla mnie wręcz indywidualizm (podkreślę, iż świadomy  
> oczywiście) jest jak perełka w oceanicznych przestworzach ;)

i ja tak mysle i Ty tak myslisz, ale nawet gdzies tutaj znalazlam watek "byc Satanista" i autor pisal, ze ludzie milkna jak on ujawni kim jest. Wprawdzie juz ma partnerke i ona to akceptuje, ale... no nie wiem, chodzisz z chlopakiem pare lat i nagle on ujawnia, ze jest satanista. Nie kazda dziewczyna bedzie wyrozumiala i chetna do rozmowy jesli wychowana w zatwardnialym katolicyzmie, a SERCE NIE SLUGA :) Bedzie np. wyobrazala sobie, obrzedy z zabijaniem kotow (nie zeby pseudokatolicy byli czuli na los zwierzat :P bo sa pseudosatanisci i pseudokatolicy :) a pseudokatolicy nie sa wrazliwi na los zwierzat)  
Chodzi tez o ogolne brzmienie slowa "saatnista".


  
> Zależy kim są ci "inni" :)

moga byc nawet z bliskiej rodziny


  
> Potrafię spojrzeć chłodno na sytuację i nie przeszkadza mi nic na tyle, by  
> nie zaśpiewać rodzinnej kolędy chociaż niespecjalnie tego lubię, jednak  

a to niesamowite :)))) bylam wlasnie w dniu swiat u rodziny, gdzie sa muzycy i to bylo niesamowite wspolne spiewanie :) tak powinny wygladac swieta :) (z punktu widzenia chrzescijanki oczywiscie ;) bo czesto to tylko przyjsc-nazrec sie-prezenty-wyjsc)  



> bardziej zależy mi na dobrym samopoczuciu matki tradycjonalistki  
> katlickiej, którą szanuję i przedkładam ten szacunek nad chwilowy  
> dyskomfort - w zamian za szacunek do mojego "niekatolicyzmu" z jej strony.  
> Deal jest ok. ;)

i to jest piekne uwazam :)) bo czesto "mlodzi gniewni" traktuja satanizm jako bunt przeciwko mamusi, stad tyle nieporozumien :(


  
> > i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy  
> "ja i  
> > moi  
> > najblizsi" ?
>  
> To już zależy od jednostki. :)  

a w Twoim przypadku? :)))


  
> Oczywiście, że życie nie jest pozbawione problemów. Dlatego zaczynasz  
> idealizować - dlatego robią się z igły widły.  Osobiście np. nie utrzymuję  
> z własnej woli kontaktów, które nic dla mnie nie wnoszą.  

podam moze przyklad (zreszta juz tu o tym wspominalam):
jestes w zwiazku i jest wszystko ok, a tu nagle partner idzie do szpitala na jakas operacje i co wtedy?  odwiedzasz go?  
pomagasz mu w rekonwalescencji, w dojsciu do zdrowia (chwilowo jest np. na wozku, ale zakladamy, ze wyjdzie z tego, albo jest w gipsie albo jest mocno oslabiony)?    
czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnera na mniej "klopotliwego" ?  



> Nie sądzę. Też mam kolegę na wózku, który jest dość mocno "wziętym"  
> programistą i świetnie sobie radzi w życiu - a niewładność w nogach wręcz  
> dodatkowo motywuje jego błyskotliwy intelekt.

:))) tez sie staram jakos ciekawe zyc :) grunt to sie nie zalamywac :)))


  
> A przypisują wyłączność czy po prostu podzielają poglądy?  

tzn to wyglada tak:
na forum gazeta.pl prowadze tez taka rozmowe i zaprosilam wlasnie tych prawdziwych satanistow do rozmowy, aby opowiedzieli kim sa i co robia :)
i jedni pisza tak: "jestem satanista - jestem wolny, indywidualista, ponad sztucznymi podzialami, daze do samorealizacji itp itd"  
no i tu sie odezwalo sporo nie-satanistow, ze "jak to?? to my tez satanisci? bo tez dazymy do wolnosci, samorealizacji, indywidualnosci itp, itd"



> pozdrawiam.

rowniez pozdrawiam :))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2004-12-29
04:47:29

Satanista w zyciu codziennym
> witaj :)
>  
> dzieki za odp. :)

cała przyjemność również po mojej stronie ;)  
  
> pytam, bo w praktyce to roznie bywa. Wyobraz sobie, ze przyjaznisz z kims  
> i wiele sobie nawzajem zawdzieczacie. I nagle postanawiasz ujawnic tej  
> osobie, interesuja Cie poglady saatnistyczne. Jej reakcja wyglada tak:
> "satanizm to zlo, szatan jest odpowiedzialny za wszystkie mordy, kleski i  
> tragedie na swiecie, prawdziwych satanistow nie ma, a satanisci zabijaj  
> koty i krzywdza ludzi" itp.. itd..

Nie utrzymuje kontaktów z osobami o tak fanatycznym usposobieniu, w którąkolwiek stronę nie byłoby skierowane.  
Można zakładać jeszcze kontakty nie z własnej woli, czy też, mówiąc inaczej, "narzucone" - jak np. rodzina. I nawet tak mam - mianowicie, jak wspomniałam poprzednio, chociażby matkę praktykującą katoliczkę. Tutaj wyważyłabym dobrze sytucję, czyli święty relatywizm moralny i, co najważniejsze, perspektywiczny.  

> Wcale taka osoba nie chce zrywac z Toba kontaktu, ale ma kompletnie  
> odmienny poglad, i jest to bardzo bliska Ci osoba, myslisz, ze tak latwo  
> jest zerwac kontakt?

Jak wspomniałam: nie utrzymuję kontaktów z takimi "przyjaciółmi". Dlatego problem jest dla mnie sztuczny, nie istnieje. Jeśli taka osoba nie potrafi myśleć - to nie jest w moich oczach nic warta, nie chcę tracić czasu, bo inaczej nie można byłoby takiej relacji nazwać.

> Albo moze tez ktos z nabblizszego otoczenia powiedziec po prostu:"  
> "satanizm to zabawa dla dzieci, po co Ci etykietka?"
  
To już przemyślany osąd, z którym można podjąc dyskurs.  
  
> i ja tak mysle i Ty tak myslisz, ale nawet gdzies tutaj znalazlam watek  
> "byc Satanista" i autor pisal, ze ludzie milkna jak on ujawni kim jest.  

Coś kojarzę, ale nie wiem kto to mówił. Zależy wiele od dojrzałości emocjonalnej konkretnego satanistycznego osobnika - po prostu jako społecznie dojrzałego człowieka.  

> Wprawdzie juz ma partnerke i ona to akceptuje, ale... no nie wiem,  
> chodzisz z chlopakiem pare lat i nagle on ujawnia, ze jest satanista. Nie  

Kolejna utopia dla mnie. Jeśli zmienia mu się pogląd w trakcie - to raczej wiem o tym. Jeśli to ukrywa przez kilka lat - nie, wybacz ale nie potrafię wyobrazić sobie w ogóle takiego śmiesznego partnera u mego boku ;)))
Byłam z pewnym facetem siedem lat, gdzie satanizm zainspirował mnie w trakcie trwania naszego związku - i powiem Ci, iż nawet nie zauważam momentu "objawienia" takiej informacji. Bliskość z drugim człowiekiem (a tym bardziej związek) jest dla mnie jednoznaczna z posiadaniem raczej bieżących informacji i drugiej osobie. :))

> kazda dziewczyna bedzie wyrozumiala i chetna do rozmowy jesli wychowana w  

Jesłi zadeklarowany satanista pakuje się w takie związki - powinien być świadomy reakcji i konsekwencji.  

> zatwardnialym katolicyzmie, a SERCE NIE SLUGA :) Bedzie np. wyobrazala  
> sobie, obrzedy z zabijaniem kotow (nie zeby pseudokatolicy byli czuli na  
> los zwierzat :P bo sa pseudosatanisci i pseudokatolicy :) a pseudokatolicy  
> nie sa wrazliwi na los zwierzat)  

Satanista, dla którego SERCE nie jest sługą, a przynajmniej nie jest "partnerem" - powinien jeszcze nad sobą trochę popracować.

> Chodzi tez o ogolne brzmienie slowa "saatnista".

Różnie z tym brzmieniem faktycznie bywa. DLatego mówię: relatywne i perspektywiczne patrzenie jest lekarstwem.  
  
> a to niesamowite :)))) bylam wlasnie w dniu swiat u rodziny, gdzie sa  
> muzycy i to bylo niesamowite wspolne spiewanie :) tak powinny wygladac  
> swieta :) (z punktu widzenia chrzescijanki oczywiscie ;) bo czesto to  
> tylko przyjsc-nazrec sie-prezenty-wyjsc)  
  
W ogóle to i ja uwielbiam śpiewać, zresztą jestem dośc mocno umuzykalniona ;) Ale akurat kolend jakoś nie trawię.. ;))  
  
> i to jest piekne uwazam :)) bo czesto "mlodzi gniewni" traktuja satanizm  
> jako bunt przeciwko mamusi, stad tyle nieporozumien :(

Z tym się niestety muszę zgodzić. Powiedzmy, iż problemu takiego nie ma jeśli z czasem przychodzi następnie kiedyś do głowy zrozumienie. Natomiast to przypadki chyba nieczęste.
Zostało to już tutaj gdzieś wspomniane, iż wiele się zmienia w momencie uzyskania samodzielności. Człowiek przestaje czuć nacisk - przestaje się miotać, uspokaja się on sam i zastyga młodzieńczo-hormonalny bunt i przeideologizowane morały na rzecz osobistej, wenwętrznej harmonii. :) Brak KONIECZNOSCI buntu - na rzecz WOLI buntu.  
  
> > > i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja"  
> czy  
> > "ja i  
> > > moi  
> > > najblizsi" ?
> >  
> > To już zależy od jednostki. :)  
>  
> a w Twoim przypadku? :)))

To zależy od sytuacji. :))  
Ważna jest również jednostka cenna  dla mnie.
    
> podam moze przyklad (zreszta juz tu o tym wspominalam):
> jestes w zwiazku i jest wszystko ok, a tu nagle partner idzie do szpitala  
> na jakas operacje i co wtedy?  odwiedzasz go?  

Oczywiście. I to dość często ;)

> pomagasz mu w rekonwalescencji, w dojsciu do zdrowia (chwilowo jest np. na  
> wozku, ale zakladamy, ze wyjdzie z tego, albo jest w gipsie albo jest  
> mocno oslabiony)?    

Tak.

> czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnera na mniej "klopotliwego"  
> ?  

Nie isteresują mnie raczej związki o charakterystyce dominacji stron - oznacza to tyle, iż w związku relacja ma być silna lecz naturalna. A zatem: Mój Partner nie może być dla mnie "obcym ciałem". :)  
  
> :))) tez sie staram jakos ciekawe zyc :) grunt to sie nie zalamywac :)))

Dokładnie. A nie każdego stać na taką psychiczną siłę. :)  

> tzn to wyglada tak:
> na forum gazeta.pl prowadze tez taka rozmowe i zaprosilam wlasnie tych  
> prawdziwych satanistow do rozmowy, aby opowiedzieli kim sa i co robia :)
> i jedni pisza tak: "jestem satanista - jestem wolny, indywidualista, ponad  
> sztucznymi podzialami, daze do samorealizacji itp itd"  
> no i tu sie odezwalo sporo nie-satanistow, ze "jak to?? to my tez  
> satanisci? bo tez dazymy do wolnosci, samorealizacji, indywidualnosci itp,  
> itd"

Znajdź w archiwum wątku "wtórność satanizmu" zaczętego by comrade. Tam było o tym bardzo duużo. ;)
Akurat tutaj nie zaprzeczę, gdyż uważam, iż współczesna definicja satanizmu to bełkot - a to pociąga niestety charakterystykę osób ;)))
  
pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
17:17:02

Satanista w zyciu codziennym
nie wiem czy zdolam odtworzyc tamta moja wypowiedz, ale sprobuje :(
(zebys widziala jaka jestem wsciekla)

;)


> Nie utrzymuje kontaktów z osobami o tak fanatycznym usposobieniu, w  
> którąkolwiek stronę nie byłoby skierowane.  

ja mam taka sytuacje. Jestem Chrzescijanka, co jednak nie przeszkodzilo mi zapoznac sie z doktryna satanistyczna i oczywiscie podzielilam sie tym osobami z mojego otoczenia , ale moja przyjaciolka zareagowala tak a nie inaczej i na nic sie zdaly moje tlumaczenia.. coz.. kontaktu jenak z nia nie zerwe.
Mam jednak wrazenie, ze kto jest pewny swojej wiary/pogladow/filozofii zyciowej nie musi sie niczego bac.



> > Albo moze tez ktos z nabblizszego otoczenia powiedziec po prostu:"  
> > "satanizm to zabawa dla dzieci, po co Ci etykietka?"
>  
> To już przemyślany osąd, z którym można podjąc dyskurs.  

ale tu tez nie jest latwo..
z tego co sie naczytalam na forum, naz ktorym prowadze rozmowe o Satanizmie i na str. satanist. juz 3 Satanistow naliczylam sie we wlasnej rodzinie, a poza nia.. przestalam liczyc, bo pogubilam sie w rachunkach :DDDDDDDD  
podyskutowalam sobie z tymi osobami (co sie satanistami okazali) i mowili ze sa wolni od jakis wyzszych nakazow, moralow, obludnych konwenansow, sami soba kieruja, KK to hipokryzja itp.. itd.. a najlepsze bylo to, ze momentami wrecz cytowali jedna Satanistke , ktora sie tam wypowiadala :D
no wiec postanowilam powiedziec im co o nich mysle :DDDD a oni do mnie z  
tekstem, ze satanizm to zabawa dla dzieci i ze oni nie potrzebuja jakis  
etykietek, a przysiegam ze oprocz cytowania jej, sluchajac ich mialam wrazeni,  
ze czytam te stronki o satanizmie ;)



> momentu "objawienia" takiej informacji. Bliskość z drugim człowiekiem (a  
> tym bardziej związek) jest dla mnie jednoznaczna z posiadaniem raczej  
> bieżących informacji i drugiej osobie. :))

moge spytac jak mu o tym powiedzialas? przygotowalas sie jakos ;)?
i jak on zareagowal? :)




> Satanista, dla którego SERCE nie jest sługą, a przynajmniej nie jest  
> "partnerem" - powinien jeszcze nad sobą trochę popracować.

hahaha dobre!! :)))) w sumie tk w przypadku kazdego zdrowo myslacego czlowieka tak powinno byc :)



  
> > Chodzi tez o ogolne brzmienie slowa "saatnista".
>  
> Różnie z tym brzmieniem faktycznie bywa. DLatego mówię: relatywne i  
> perspektywiczne patrzenie jest lekarstwem.  

wytlumacz na chlopski rozum, bom ja blondynka :)



  
> > i to jest piekne uwazam :)) bo czesto "mlodzi gniewni" traktuja  
> satanizm  
> > jako bunt przeciwko mamusi, stad tyle nieporozumien :(
>  
> Z tym się niestety muszę zgodzić. Powiedzmy, iż problemu takiego nie ma  
> jeśli z czasem przychodzi następnie kiedyś do głowy zrozumienie. Natomiast  
> to przypadki chyba nieczęste.

tu sie fajnie rozpisaalm o Satanistycznym Public Relations :D :((( sprobuje odtworzyc :)
Zastanawia mnie dlaczego Satanisci tak malo robia w kierunku poprawy wizerunku (przepraszam jesli ocena jest niesprawiedl.). Ktos by powiedzial "a co mnie to obchodzi, co powiedza inni", ale to nie w tym rzecz. Rzecz w tym ile niewinnych ofiar zbieraja pseudosatanisci i moze poprzez rozne dzialania mozna je ochronic (te potencjalne ofiary), np.:
1. zajecia dla mlodziezy o pseudosatanizmie i czym NIE JEST satanizm, a jesli ktores z dzieciakow chce sie tak bawic, to niech sie nie nazywa satanista, bo Wy sobie tego nie zyczycie
2. dla Satanistow wazne jest zycie doczesne - tu na ziemi, podczas swoich Swiat czcicie Matke Nature itp. :) piekna idea :)) - tu mozna powziac jakies dzialania ochrony srodowiska :) - np. wspolpraca z ekologami :) o ile piekniej sie czci co piekne, a zeby bylo piekne trzeba o to dbac :) - no to sie powymadrzalam :DD

zreszta w ktoryms z watkow jest o ratowaniu koni z transportu na rzez - jak to zobaczylam, to nie ukrywam - zdebialam :D urosliscie w moich oczach az do nieba ;) wyzej niz nie jeden katolik, ktory odmowil pomocy zwierzakom.
Ta Satanistka, z ktora rozmawialam na innym forum gazeta.pl przez 7 m-cy (juz jako satanistka) byla wolontariuszka w schronisku dla zwierzat.

Tak tylko w sumie na Twoim watku poruszylam ten temat, ale jakos fajnie sie rozmowa potoczyla :) wszak coz jedna osoba moze zdzialac - nic :( ale wieksza grupa..

no i znowu sie powymadrzalam :DDD mozna puscic o tym poscika ;)




> Zostało to już tutaj gdzieś wspomniane, iż wiele się zmienia w momencie  
> uzyskania samodzielności.  

oj tak i to bardzo :) nie czasu na prymitywne bunty :)



> To zależy od sytuacji. :))  
> Ważna jest również jednostka cenna  dla mnie.

czyli np. ktos kogo kochasz? :)




> Nie isteresują mnie raczej związki o charakterystyce dominacji stron -  
> oznacza to tyle, iż w związku relacja ma być silna lecz naturalna. A  
> zatem: Mój Partner nie może być dla mnie "obcym ciałem". :)  

"obcym ciałem" ??



  
> > :))) tez sie staram jakos ciekawe zyc :) grunt to sie nie zalamywac  
> :)))
>  
> Dokładnie. A nie każdego stać na taką psychiczną siłę. :)  

stereotypy o niepelnospr. sa rownie podle, ze to niezdary, pasozyty, kara boska, dziecko szatana (na polskich wsiach), widzialas na pewno film "Dzieci gorszego Boga"? :) juz sam tytul.. wlasnie w celu ukazania tego problemu.

Niesprawiedliwe to jest w porownaniu z blokersami, zlodziejami, pijakami - wszyscy sprawni oczywiscie :/



> Akurat tutaj nie zaprzeczę, gdyż uważam, iż współczesna definicja  
> satanizmu to bełkot - a to pociąga niestety charakterystykę osób ;)))

co uwazasz za belkot? i dlaczego?
a co powinno byc prawdziwie saatnistyczne? :))


ufff :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2004-12-30
00:46:10

Satanista w zyciu codziennym
> nie wiem czy zdolam odtworzyc tamta moja wypowiedz, ale sprobuje :(
> (zebys widziala jaka jestem wsciekla)

to może lepiej, że jednak nie widzę.. ;)))  

> Mam jednak wrazenie, ze kto jest pewny swojej wiary/pogladow/filozofii  
> zyciowej nie musi sie niczego bac.
  
A na pewno jego pozycja w życiu jest stabilniejsza. Chociaż osobiście staram się nie budować "domów na skale" tylko "domy na piasku", gdyż - jak słusznie prawią magowie chaosu - jeśli runie dom na skale - nigdy nie się tego spodziewaliśmy, co jest jednoznaczne z tragedią. Dla mnie rzeczy są albo bardziej albo mniej prawdopodobne po prostu. Jedyna rzecz pewna - to ja. :)

To już Twoja indywidualna ocena, co do Twojej przyjaciółki i jej reakcji oraz utrzymania kontaktu. Wiele relacji w fundamentach swoich posiada emocje - a te niekoniecznie zawsze w parze z intelektem podążają, jak na pewno wiesz. Dlatego przy takim braku koherencji, współbieżności powstają dylematy.  
  
> > To już przemyślany osąd, z którym można podjąc dyskurs.  
>  
> ale tu tez nie jest latwo..

Nikt nie mówił, że będzie łatwo.. ;)

> z tego co sie naczytalam na forum, naz ktorym prowadze rozmowe o  
> Satanizmie i na str. satanist. juz 3 Satanistow naliczylam sie we wlasnej  
> rodzinie, a poza nia.. przestalam liczyc, bo pogubilam sie w rachunkach  
> :DDDDDDDD  
[..]
> no wiec postanowilam powiedziec im co o nich mysle :DDDD a oni do mnie z  
> tekstem, ze satanizm to zabawa dla dzieci i ze oni nie potrzebuja jakis  
> etykietek, a przysiegam ze oprocz cytowania jej, sluchajac ich mialam  
> wrazeni,  
> ze czytam te stronki o satanizmie ;)
  
Cóż.. na pewno niektórzy (np. Ego - vide archiwum, które podałam wcześniej) się ze mną nie zgodzą. Ale dla mnie wiele określen współczesnego satanizmu (szczególnie o wyssanym określeniu: racjonalny) jest po prostu bez sensu. Satanizm bez aury symboliki, co naiwnie zowie się "mrocznością", bez intrygujących mistycyzmem cieni i dumnego światła rozumu - nie jest dla mnie satanizmem. I oczywiście nie mówię tutaj o jakimś kulcie.
  
> moge spytac jak mu o tym powiedzialas? przygotowalas sie jakos ;)?
> i jak on zareagowal? :)
  
Tak jak napisałam wcześniej - to był naturalny proces. Tak jak przebywając ciągle z dzieckiem nie zauważasz jego wzrostu.  
  
> > Różnie z tym brzmieniem faktycznie bywa. DLatego mówię: relatywne i  
>  
> > perspektywiczne patrzenie jest lekarstwem.  
>  
> wytlumacz na chlopski rozum, bom ja blondynka :)
  
Chodzi o to, iz nie zawsze "bunt na siłę" popłaca. I to jest relatywne patrzenie na sprawę - chcąc poderwać na intrygę faceta czy laskę powiedzenie "jestem satanistą" może zadziałać bardzo pozytywnie.  Natomiast starając się o pracę  - już niekoniecznie. ;) Z myśleniem relatywnym wiąże się myślenie perspektywiczne - czyli przedkładanie dalszych korzyści na rzecz tymczasowego wyrzeczenia, np. wyrzeczenia się buntu 15letniego gniewnego tru-satanisty przeciw mamie. ;)
  
> Zastanawia mnie dlaczego Satanisci tak malo robia w kierunku poprawy  
> wizerunku (przepraszam jesli ocena jest niesprawiedl.). Ktos by powiedzial  
> "a co mnie to obchodzi, co powiedza inni", ale to nie w tym rzecz. Rzecz w  
> tym ile niewinnych ofiar zbieraja pseudosatanisci i moze poprzez rozne  
> dzialania mozna je ochronic (te potencjalne ofiary), np.:

Marcin napisał - ja natomiast uważam problem za bardziej prozaiczny, czyli leży on w braku zinstytucjonalizowanego czy chociażby scentralizowanego satanizmu. Większość zadeklarowanych satanistów twierdzi, iż godziłoby to w ich niezależnośc i wolność i tym podobne "bzdury". Hmm.. nie do końca się z tym zgodzę i byłabym w stanie ujrzeć wiele pozytywnych cech w takowej instytucji ponad górnolotnymi ideałami.  

> Tak tylko w sumie na Twoim watku poruszylam ten temat, ale jakos fajnie  
> sie rozmowa potoczyla :) wszak coz jedna osoba moze zdzialac - nic :( ale  
> wieksza grupa..

No też właśnie. Grupa jako osobowość społeczna i prawna może mieć już swoje zauważalne zdanie.
  
> > Zostało to już tutaj gdzieś wspomniane, iż wiele się zmienia w  
> momencie  
> > uzyskania samodzielności.  
>  
> oj tak i to bardzo :) nie czasu na prymitywne bunty :)
  
Ani czasu - ani ochoty. Po prostu jest wiele CIEKAWSZYCH rzeczy, które można robić nie tracąc energii na przechodzenie rzeki ciągle pod prąd.
  
> > To zależy od sytuacji. :))  
> > Ważna jest również jednostka cenna  dla mnie.
>  
> czyli np. ktos kogo kochasz? :)
  
Dokładnie tak.  
Myślę nawet, iż taka satanistyczna miłość jest bardziej, że tak określę, wartościowa niż "typowa z nakazu" - gdyż jest wyjątkowo świadoma.  
  
> > Nie isteresują mnie raczej związki o charakterystyce dominacji stron  
> -  
> > oznacza to tyle, iż w związku relacja ma być silna lecz naturalna. A  
>  
> > zatem: Mój Partner nie może być dla mnie "obcym ciałem". :)  
>  
> "obcym ciałem" ??
  
Tak. To przenośnia, która miała uwypuklić bliskość takiej osoby, naturalną bliskość, wynikającą z podobieństwa "stron".  
  
> > Akurat tutaj nie zaprzeczę, gdyż uważam, iż współczesna definicja  
> > satanizmu to bełkot - a to pociąga niestety charakterystykę osób  
> ;)))
>  
> co uwazasz za belkot? i dlaczego?
> a co powinno byc prawdziwie saatnistyczne? :))
  
Bełkot to chociażby taki tzw. satanizm racjonalny. Satanizm racjonalny to w praktyce ateizm czy agnostycyzm. Czyli jest to zjawisko, o którym wspominasz przy okazji zliczania "satanistów" w swojej rodzinie. ;) Mnożenie satanistycznych bytów to dla mnie zjawisko wyrosłe z głów skłonnych do nadinterpretacji.
Satanizm imo potrzebuje swojej naturalnej aury mistyki, potrzebuje sfery sacrum (obok profanum ;) ), potrzebuje Tajemnicy nie poprzez jedynie intrygę ale rzeczywistą elitarność, potrzebuje korzeni Natury i.. przede wszystkim się jakoś określić, by nie zapomnieć czym jest. Nie potrzebuje natomiast zakompleksionych małolatów.  
O to. :)

pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
17:28:48

Satanista w zyciu codziennym
> słusznie prawią magowie chaosu - jeśli runie dom na skale - nigdy nie się  
> tego spodziewaliśmy, co jest jednoznaczne z tragedią. Dla mnie rzeczy są  
> albo bardziej albo mniej prawdopodobne po prostu. Jedyna rzecz pewna - to  
> ja. :)

tzn. ja moze powiem na swoim przykladzie :) jestem pewna swojej wiary chrzescijanskiej i swoich pogladow na zycie (choc one i tak ewoluuja z wiekiem i fakt: "nigdy nie mow nigdy"), ze nie mam potrzeby obrzucania Was pseudokatolickim blotem, a wrecz chcec na mila rozmowe :)


  
> To już Twoja indywidualna ocena, co do Twojej przyjaciółki i jej reakcji  
> oraz utrzymania kontaktu. Wiele relacji w fundamentach swoich posiada  
> emocje - a te niekoniecznie zawsze w parze z intelektem podążają, jak na  

rozmawialam z nia ostatnio. Ona czytala LaVey'a ale po prostu ja nudza takie rzeczy, mnie nie, wiec z Wami rozmawiam :))



> pewno wiesz. Dlatego przy takim braku koherencji, współbieżności powstają  
> dylematy.  

ja nie mam dylematu. Nie zamierzam zmieniac wiary, co nie przeszkadza mi zgodzic sie z wieloma Waszymi pogladami, tym bardziej, ze wiele z nich stosuje w swoim zyciu ;) ale szanuje tez jej zdanie.


  
> Cóż.. na pewno niektórzy (np. Ego - vide archiwum, które podałam  
> wcześniej) się ze mną nie zgodzą. Ale dla mnie wiele określen  
> współczesnego satanizmu (szczególnie o wyssanym określeniu: racjonalny)  
> jest po prostu bez sensu. Satanizm bez aury symboliki, co naiwnie zowie  
> się "mrocznością", bez intrygujących mistycyzmem cieni i dumnego światła  
> rozumu - nie jest dla mnie satanizmem. I oczywiście nie mówię tutaj o  
> jakimś kulcie.

to bardzo ciekawe co piszesz :)) ja akurat rowniez interesuje sie tym, co niewidzialne dla "szkielka i oka" (telepatia, prorocze sny, wierze, ze sa osoby, ktore sa zdolne rzucic urok, w ogole sila ludzkiego umyslu). Nie wiem wlasnie czy o tym samym mowimy, wiec co masz na mysli piszac "mrocznosc" (jakies konkretne przyklady)?  
Tzn. wiem, ze o tym moge poczytac i poczytalam, ale moze jak zechcesz i bedziesz miala czas, to opowiesz cos z wlasnego przykladu :))) jesli to nie tajemnica "zawodowa" ;)))
jak np. w Chrzescijanstwie zapewne sama wiesz: wiara w Boga, modlitwy, cudowne uzdrawiania, cudowne objawienia itp. itd... albo tez "klatwy" :DD "a Bog Cie pokara".  


  
> > > perspektywiczne patrzenie jest lekarstwem.  

i tu masz racje, dlatego w rozmowie z Rauber wspomnialam o takim mysleniu strategicznym nt. pseudosatanizmu (konkretnie: trzeba zawsze miec na uwadze, ze dziecko Satanisty paradoksalnie moze pasc ofiara pseudosatanistow)



> Marcin napisał - ja natomiast uważam problem za bardziej prozaiczny, czyli  
> leży on w braku zinstytucjonalizowanego czy chociażby scentralizowanego  
> satanizmu. Większość zadeklarowanych satanistów twierdzi, iż godziłoby to  
> w ich niezależnośc i wolność i tym podobne "bzdury". Hmm.. nie do końca  
> się z tym zgodzę i byłabym w stanie ujrzeć wiele pozytywnych cech w  
> takowej instytucji ponad górnolotnymi ideałami.  

i tu sie zgadzam w 100%


  
> No też właśnie. Grupa jako osobowość społeczna i prawna może mieć już  
> swoje zauważalne zdanie.

znowu: 100% :))))


  
> Dokładnie tak.  
> Myślę nawet, iż taka satanistyczna miłość jest bardziej, że tak określę,  
> wartościowa niż "typowa z nakazu" - gdyż jest wyjątkowo świadoma.  

tu sie trudno nie zgodzic :)) ale wiesz.. nie tylko Satanisci kochaja swiadomie :) (o to tez poszlo na tym forum), to po prostu zalezy od osobowosci czlowieka :)))


  
> Bełkot to chociażby taki tzw. satanizm racjonalny. Satanizm racjonalny to  
> w praktyce ateizm czy agnostycyzm. Czyli jest to zjawisko, o którym  
> wspominasz przy okazji zliczania "satanistów" w swojej rodzinie. ;)  

dokladnie tak :) bo przeciez te osoby otwarcie zaprzeczyly, ze sa Satanistami



> Mnożenie satanistycznych bytów to dla mnie zjawisko wyrosłe z głów  
> skłonnych do nadinterpretacji.

wiesz.. ja troche to napisalam zartobliwie, jasne ze dokonalam nadinterpretacji ale swiadomej ;)))



> Satanizm imo potrzebuje swojej naturalnej aury mistyki, potrzebuje sfery  
> sacrum (obok profanum ;) ), potrzebuje Tajemnicy nie poprzez jedynie  

pytanie j.w.:
co masz na mysli piszac "aury mistyki" (jakies konkretne przyklady)? jesli to nie tajemnica "zawodowa" ;)))


> intrygę ale rzeczywistą elitarność, potrzebuje korzeni Natury i.. przede  

a co masz na mysli piszac "korzeni Natury"?  
i dobrze, ze piszesz o Naturze, bo wlasnie pod tym katem pisalam o ochronie srodowiska (aby czcic co piekne i zadbane :))) O tym tez pisalam do Raubera o interpretacji dziela LaVeya przez osoby o roznym stopniu dojrzalosci emocjonalnej:
1. jestem wielki, wszystko mi wolno, mamusia i tatus nie maja nic do powiedzenia, bo ja jestem wielki egoista i wszyscy sie mnie boja
2. JESTEM. jestem soba, kocham siebie, szanuje siebie, kocham i szanuje swoich bliskich, kocham i szanuje moj swiat (przyrode i wszystko co mnie otacza, a "moj" oznacza taki, ktory nie godzi w moja osobowosc), mam swoje cele, pasje i to czyni mnie szczesliwym




> wszystkim się jakoś określić, by nie zapomnieć czym jest. Nie potrzebuje  
> natomiast zakompleksionych małolatów.  

i to jest przykre, bo takich sporo do Was lgnie :((( sa nawet tu :( ale to juz tylko moje zdanie :)))



> pozdrawiam.

ja rowniez i zycze wpanialej zabawy sylwestrowej i szczesliwego nowego roku :)))))
ide sie zrobic na bostwo ;)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
14:55:26

Satanista w zyciu codziennym
> 2. JESTEM. jestem soba, kocham siebie, szanuje siebie, kocham i szanuje  
> swoich bliskich, kocham i szanuje moj swiat (przyrode i wszystko co mnie  
> otacza, a "moj" oznacza taki, ktory nie godzi w moja osobowosc), mam swoje  
> cele, pasje i to czyni mnie szczesliwym...

...lubię owłosione nogi u kobiet, mieszkam w komunie, noszę długie hery, kwiatki są piękne, jointy są fajne, lsd otwiera mnie na świat, make love not war.

To już było w latach 60-tych. :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-03
10:41:35

Satanista w zyciu codziennym
> rozmawialam z nia ostatnio. Ona czytala LaVey'a ale po prostu ja nudza  
> takie rzeczy, mnie nie, wiec z Wami rozmawiam :))
  
Wiec po prostu rzecz gustu. ;)  
  
> to bardzo ciekawe co piszesz :)) ja akurat rowniez interesuje sie tym, co  
> niewidzialne dla "szkielka i oka" (telepatia, prorocze sny, wierze, ze sa  
> osoby, ktore sa zdolne rzucic urok, w ogole sila ludzkiego umyslu). Nie  
> wiem wlasnie czy o tym samym mowimy, wiec co masz na mysli piszac  
> "mrocznosc" (jakies konkretne przyklady)?  
> Tzn. wiem, ze o tym moge poczytac i poczytalam, ale moze jak zechcesz i  
> bedziesz miala czas, to opowiesz cos z wlasnego przykladu :))) jesli to  
> nie tajemnica "zawodowa" ;)))
> jak np. w Chrzescijanstwie zapewne sama wiesz: wiara w Boga, modlitwy,  
> cudowne uzdrawiania, cudowne objawienia itp. itd... albo tez "klatwy" :DD  
> "a Bog Cie pokara".  

Ja akurat nie uznaje realności takich zjawisk, chociaż ciągle mam czujne oko w każdym kierunku i jestem gotowa zmienić poglądy w każdą stronę jeśli tylko będą jakkolwiek rzetelnie uzasadnione. Natomiast jest wielu praktykujących magię, którzy poczuwają się też satanistami [tworząc przy okazji specyficzny i mily 'folklor' ;)].  
Mroczność w satanizmie to raczej określenie na część natury człowieka, która została zepchnięta gdzieś w dymiące siarką podziemia. W każdym systemie religijnym istnieje taka instytucja czy miejsce, gdzie odsyła sie pewne niepożądane cechy charakteru człowieka. Satanizm do tego właśnie nawiązuje.

> i tu masz racje, dlatego w rozmowie z Rauber wspomnialam o takim mysleniu  
> strategicznym nt. pseudosatanizmu (konkretnie: trzeba zawsze miec na  
> uwadze, ze dziecko Satanisty paradoksalnie moze pasc ofiara  
> pseudosatanistow)
  
Tak samo jak dresiarzy czy innego elementu tego pokroju - to nie jest to dla mnie akurat jakimś konkretnym, podstawnym argumentem dla tego, co mówiłam wcześniej.
Bardziej chodzi mi i zadziwia mnie pewna hipokryzja w obrębie samego współczesnego satanizmu. Z jednej strony sataniści opiewają zalety takiego "strasznego" wizerunku, mającego niby to skutecznie odstraszać przypadkowych gapiów - z drugiej strony (czasem z drugiej strony tych samych satanistów) słychać lament jak to pseudoszatańskie wyczyny psują wizerunek. Zaiste, pięknie brzmiąca kakafonia..  
  
> tu sie trudno nie zgodzic :)) ale wiesz.. nie tylko Satanisci kochaja  
> swiadomie :) (o to tez poszlo na tym forum), to po prostu zalezy od  
> osobowosci czlowieka :)))

a tego już nie powiedziałam, że tylko sataniści
  
> > Mnożenie satanistycznych bytów to dla mnie zjawisko wyrosłe z głów  
> > skłonnych do nadinterpretacji.
>  
> wiesz.. ja troche to napisalam zartobliwie, jasne ze dokonalam  
> nadinterpretacji ale swiadomej ;)))

Raczej mam i na myśli propagatorów owych rozmnożonych bytów
  
> pytanie j.w.:
> co masz na mysli piszac "aury mistyki" (jakies konkretne przyklady)? jesli  
> to nie tajemnica "zawodowa" ;)))

Aury mistyki powiązanej z symboliką. Satanizm jest integralny ze swoimi symbolami. Jak sie jednak im przypatrzeć cała ich gama, jak długa i szeroka, nie wnosi specjalnie nic nowego - to są symbole zaczerpnięte z istniejących systemów, których jednak wspólnym mianownikiem jest owa "mroczność", o której wspomniałam wyżej.  
Wokół tej symboliki wiele się może dziać.
  
> a co masz na mysli piszac "korzeni Natury"?  

Chodzi (głównie) o pełne przeżywanie człowieczeństwa - a nade wszystko ZDROWE przeżywanie człowieczeństwa. :)

> i dobrze, ze piszesz o Naturze, bo wlasnie pod tym katem pisalam o  
> ochronie srodowiska (aby czcic co piekne i zadbane :))) O tym tez pisalam  

To też, szacunek jak najbardziej - ale niekoniecznie sztuczny

> do Raubera o interpretacji dziela LaVeya przez osoby o roznym stopniu  
> dojrzalosci emocjonalnej:
> 1. jestem wielki, wszystko mi wolno, mamusia i tatus nie maja nic do  
> powiedzenia, bo ja jestem wielki egoista i wszyscy sie mnie boja
> 2. JESTEM. jestem soba, kocham siebie, szanuje siebie, kocham i szanuje  
> swoich bliskich, kocham i szanuje moj swiat (przyrode i wszystko co mnie  
> otacza, a "moj" oznacza taki, ktory nie godzi w moja osobowosc), mam swoje  
> cele, pasje i to czyni mnie szczesliwym
>  
To się zgadza.  
  
pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
13:57:32

Satanista w zyciu codziennym
> > jak np. w Chrzescijanstwie zapewne sama wiesz: wiara w Boga,  
> modlitwy,  
> > cudowne uzdrawiania, cudowne objawienia itp. itd... albo tez "klatwy"  
> :DD  
> > "a Bog Cie pokara".  
>  
> Ja akurat nie uznaje realności takich zjawisk, chociaż ciągle mam czujne  
> oko w każdym kierunku i jestem gotowa zmienić poglądy w każdą stronę jeśli  
> tylko będą jakkolwiek rzetelnie uzasadnione. Natomiast jest wielu  

wlasnie z Vixitem rozmawiam nt. wiary i czym dla mnie jest wiara. Dla mnie jak najbardziej realnosc - jesli mozna w ogole nazwac to realnosc - istnieje, to po prostu wiara chrzescijanska. Podam Ci przyklad: kiedys bylam na spacerze i utknelam w dziurze. Bylam calkowiecie sama w wielkim lesie. Tak strasznie sie balam, ze sie przewroce i mowilam - na glos - "o Boze blagam pomoz, nie pozwol aby mi sie cos stalo". Oczywiscie nie bylo tak, ze ja powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i mnie przeniosl, nie. Po prostu poczulam nagly spokoj, skupienie i to pozwolilo mi pokonac nierowny teren. Ja to tak odbieram :)  




> Mroczność w satanizmie to raczej określenie na część natury człowieka,  
> która została zepchnięta gdzieś w dymiące siarką podziemia. W każdym  
> systemie religijnym istnieje taka instytucja czy miejsce, gdzie odsyła sie  
> pewne niepożądane cechy charakteru człowieka. Satanizm do tego właśnie  
> nawiązuje.

to sie zgadza. Poczytalam sobie sporo na ten temat i pare rzeczy mnie zastanawia. Podobno podczas tych tajemnych spotkan satanisci albo rzucaja czar, rozumiem, ze to cos dobrego? np. w celu uzdrowienia? albo urok, czyli klatwa? w celu zemsty?
czy tak?? a jesli tak, to czy tych, ktorych nienawidzimy, nie lepiej po prostu olac? wszak najgorsza zemsta to obojetnosc. Raz dac im do zrozumienia, ze postapili nie fair i ciao, zamiast tracic na nich czas.

??? :)

Poczytalam sobie watek o Nocy Walpurgi i Twoja wypowiedz :)
http://www.satan.pl/3forum/7/2/76331/76334/
podobno "wysysasz" z tlumu energie ;))




> Bardziej chodzi mi i zadziwia mnie pewna hipokryzja w obrębie samego  
> współczesnego satanizmu. Z jednej strony sataniści opiewają zalety takiego  
> "strasznego" wizerunku, mającego niby to skutecznie odstraszać  
> przypadkowych gapiów - z drugiej strony (czasem z drugiej strony tych  
> samych satanistów) słychać lament jak to pseudoszatańskie wyczyny psują  
> wizerunek. Zaiste, pięknie brzmiąca kakafonia..  

no i tu sie zgodze :) Dobrze, ze to Ty napisalas, bo pewnie gdyby z mojej strony to padlo, znowu bylaby wojenka :DDDDDDDDD no szkoda, ze wielu Satanistow nie podziela Twoich pogladow, ale ja sie oczywiscie nie wtracam :)))




> > i dobrze, ze piszesz o Naturze, bo wlasnie pod tym katem pisalam o  
> > ochronie srodowiska (aby czcic co piekne i zadbane :))) O tym tez  
> pisalam  
>  
> To też, szacunek jak najbardziej - ale niekoniecznie sztuczny

sztuczny na pewno nie, a jaki to jest NIE sztuczny wedlug Ciebie?



Niedlugo puszcze nowy watek o cechach ludzkiego charakteru :) oczywiscie zapraszam :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-11
15:35:21

Satanista w zyciu codziennym
> wlasnie z Vixitem rozmawiam nt. wiary i czym dla mnie jest wiara. Dla mnie  
> jak najbardziej realnosc - jesli mozna w ogole nazwac to realnosc -  
> istnieje, to po prostu wiara chrzescijanska. Podam Ci przyklad: kiedys  
> bylam na spacerze i utknelam w dziurze. Bylam calkowiecie sama w wielkim  
> lesie. Tak strasznie sie balam, ze sie przewroce i mowilam - na glos - "o  
> Boze blagam pomoz, nie pozwol aby mi sie cos stalo". Oczywiscie nie bylo  
> tak, ze ja powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i mnie  
> przeniosl, nie. Po prostu poczulam nagly spokoj, skupienie i to pozwolilo  
> mi pokonac nierowny teren. Ja to tak odbieram :)  
  
Typowa autosugestia.  Czyli sama sobie cos sugerujesz - taki sposob rozwiazywania problemow nie cechuje 'silnych duchem', niemniej jest bardzo skuteczny a wiec z powodzeniem stosowany.  
A zwracasz uwage tylko na ilosc powodzen 'modlitwy'? A co z tymi, ktore sie nie spelniaja?
  
> to sie zgadza. Poczytalam sobie sporo na ten temat i pare rzeczy mnie  
> zastanawia. Podobno podczas tych tajemnych spotkan satanisci albo rzucaja  
> czar, rozumiem, ze to cos dobrego? np. w celu uzdrowienia? albo urok,  
> czyli klatwa? w celu zemsty?

O tak. Ale to tylko podczas tych tajemnych spotkan, gdzie spija sie krew z moczem ;))

> czy tak?? a jesli tak, to czy tych, ktorych nienawidzimy, nie lepiej po  
> prostu olac? wszak najgorsza zemsta to obojetnosc. Raz dac im do  
> zrozumienia, ze postapili nie fair i ciao, zamiast tracic na nich czas.
>  
> ??? :)

hm.. kwestia osobistych preferencji :)
  
> Poczytalam sobie watek o Nocy Walpurgi i Twoja wypowiedz :)
> http://www.satan.pl/3forum/7/2/76331/76334/
> podobno "wysysasz" z tlumu energie ;))

Oczywiscie! i mam calkiem niezle do tego przyssawki LOL ;)  
  
> > To też, szacunek jak najbardziej - ale niekoniecznie sztuczny
>  
> sztuczny na pewno nie, a jaki to jest NIE sztuczny wedlug Ciebie?

Nie sztuczny - to jest naturalny ;)  
  
> Niedlugo puszcze nowy watek o cechach ludzkiego charakteru :) oczywiscie  
> zapraszam :)))

ok :)
pozdrawiam.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
15:59:58

Satanista w zyciu codziennym
> Typowa autosugestia.  Czyli sama sobie cos sugerujesz - taki sposob  
> rozwiazywania problemow nie cechuje 'silnych duchem'

to juz kwestia pogladow danej osoby :)


  

> A zwracasz uwage tylko na ilosc powodzen 'modlitwy'? A co z tymi, ktore  
> sie nie spelniaja?

pozostaja niespelnione ;) ale o takich nie pamietam, widocznie byly nie istotne :)



>  
> > to sie zgadza. Poczytalam sobie sporo na ten temat i pare rzeczy mnie  
>  
> > zastanawia. Podobno podczas tych tajemnych spotkan satanisci albo  
> rzucaja  
> > czar, rozumiem, ze to cos dobrego? np. w celu uzdrowienia? albo urok,  
>  
> > czyli klatwa? w celu zemsty?
>  
> O tak. Ale to tylko podczas tych tajemnych spotkan, gdzie spija sie krew z  
> moczem ;))

smacznego wiec ;) a ponoc mocz jest jest bardzo zdrowy :) zalezy tylko co sie pije :)

tzn. ja pytalam, bo chcialam zweryfikowac co przeczytalam i jak to sie ma do prawdy. Po to zreszta tu przyszlam, zeby obalic rozne "opowiastki" :)



> Nie sztuczny - to jest naturalny ;)  

acha ;)



> pozdrawiam.

rowniez pozdrawiam.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-11
22:02:20

Satanista w zyciu codziennym
> > Typowa autosugestia.  Czyli sama sobie cos sugerujesz - taki sposob  
>  
> > rozwiazywania problemow nie cechuje 'silnych duchem'
>  
> to juz kwestia pogladow danej osoby :)
>  
To nie jest kwestia poglądów - to jest sposób rozwiązywania problemu, czy masz siłę w sobie czy szukasz na zewnątrz. Poglądy nie mają wręcz tutaj nic do rzeczy.  
  
> > A zwracasz uwage tylko na ilosc powodzen 'modlitwy'? A co z tymi,  
> ktore  
> > sie nie spelniaja?
>  
> pozostaja niespelnione ;) ale o takich nie pamietam, widocznie byly nie  
> istotne :)
  
Klasyczny przykład obłudy ;)  
  
> > O tak. Ale to tylko podczas tych tajemnych spotkan, gdzie spija sie  
> krew z  
> > moczem ;))
>  
> smacznego wiec ;) a ponoc mocz jest jest bardzo zdrowy :) zalezy tylko co  
> sie pije :)

Oczywiście, że to święta i wspaniała mikstura, szczególnie iż z młodych dziewic wysączona - nie czytałaś  tak wielkiego specjalisty tematu jak chociażby ks. Andrzej Zwoliński? ]:->
  
> tzn. ja pytalam, bo chcialam zweryfikowac co przeczytalam i jak to sie ma  
> do prawdy. Po to zreszta tu przyszlam, zeby obalic rozne "opowiastki" :)
  
Skoro czytałaś - to  wystarczająca wiedza, aby przy drobinie rozsądku wyciągnąc odpowiednie wnioski. Jeśli nie jesteś w stanie ich wyciągnąć - to może świadczyć o tymże rozsądku, tak więc na pewno nie uzyskasz tego naiwnymi pytaniami.  
OK, zdradze Ci więc sekret: 100 zlotych za klątwe per osoba, 200 za jej zdejmowanie. To jest tajemnica naszej podziemnej działalności i źródeł finansowania ;)
  
pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-12
16:12:06

Satanista w zyciu codziennym
Oj, widze, ze sie troszku nerwowo zrobilo i znowu okaze sie, ze niepotrzebnie :) a ja poprzednia rozmowe potraktowalam po prostu troche na luzie, no bo z drugiej strony co mialam napisac pod Twoja odp. np. "nie sztuczny – naturalny"

wiesz.. akurat Ty wydajesz sie byc osoba bardzo pewna w swoich pogladach (osoba, ktora wlasnie idzie wlasnym torem :)) i dlatego bez obaw zaczelam zadawac rozne pytania, ale rowniez pozwolilam sobie podzielic sie swoimi refleksjami. Ja na przyklad czuje sie pewna w swoich pogladach religijnych i to wlasnie sprawia, ze z ogromnym zainteresowaniem chcialam przygladnac sie rowniez Waszej filozofii / religii (nie wiem jakie nazewnictwo preferujecie), jak najbardziej szanujac czyjes zdanie.



> To nie jest kwestia poglądów - to jest sposób rozwiązywania problemu, czy  
> masz siłę w sobie czy szukasz na zewnątrz. Poglądy nie mają wręcz tutaj  
> nic do rzeczy.  

szukanie sily w sobie czy z zewnatrz nie wyklucza sie nawzajem, bo Chrzescijanin moze miec Boga w sercu, czyli w sobie :)
i owszem, poglady maja do rzeczy, gdyz na wiare / religie patrzy sie z roznych punktow widzenia: psychologicznego (i tu autosugestia jak najbardziej odgrywa olbrzymia role),  
filozoficznego (Bog / Szatan jest symbolem pewnych wartosci),  
socjologicznego (jednostka funkcjonujaca w danej grupie spolecznej, np. Polska jako kraj katolicki (tez nad tym ubolewam, ale niestety), rodzina Protestantow, Satanistow itp.)  
i oczywiscie religijnego (czyli cos charakterystycznego dla wierzacych, dla ktorych Bog jest wlasnie stworca swiata i ta najwieksza sila niewytlumaczalna dla ludzkiego rozumu)



    
> Klasyczny przykład obłudy ;)  

co konkretnie nazywasz obluda?



  
> Oczywiście, że to święta i wspaniała mikstura, szczególnie iż z młodych  
> dziewic wysączona - nie czytałaś  tak wielkiego specjalisty tematu jak  
> chociażby ks. Andrzej Zwoliński? ]:->

nie pamietam, ale ogladalam niedawno program o tym, ze ze mocz jest zdrowy, jesli tylko odpowiednie plyny sie pije. Sa osoby, ktore to praktykuja, dlatego nie zdziwiloby mnie to gdybyscie rzeczywiscie pili mocz podczas takich spotkan, tym bardziej, ze wczesniej napisaals o zdrowym przezywaniu czlowieczenstwa :)
dziewice nie maja tu nic do rzeczy, bo pije sie swoj mocz, jak zapewne wiesz :)




> Skoro czytałaś - to  wystarczająca wiedza, aby przy drobinie rozsądku  
> wyciągnąc odpowiednie wnioski. Jeśli nie jesteś w stanie ich wyciągnąć -  
> to może świadczyć o tymże rozsądku, tak więc na pewno nie uzyskasz tego  
> naiwnymi pytaniami.  
> OK, zdradze Ci więc sekret: 100 zlotych za klątwe per osoba, 200 za jej  
> zdejmowanie. To jest tajemnica naszej podziemnej działalności i źródeł  
> finansowania ;)

1. wnioski mogę wyciagnac wtedy jesli oprocz przeczytania danego tekstu, nie zawsze wiadomego pochodzenia lub tendencyjnego, porozmawiam rowniez z osobami, ktorych ten tekst dotyczyl. Niestety nie mam w swoim srodowisku otwarcie deklarujacych sie Satanistow, dlatego przyszlam tu :)

2. temat klatwy czy uzdrawiania (bez pomocy medycyny) bynajmniej nie jest dla mnie smieszny i nie jest to wedlug mnie powod do kpin, dlatego zadaje takie a nie inne pytania. Jesli uwazasz, ze ktoryms pytanie naruszam prywatnosc – nie ma sprawy.



> pozdrawiam.

rowniez pozdrawiam i mam nadzieje na dalsza mila rozmowe :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-12
19:25:45

Satanista w zyciu codziennym
> Oj, widze, ze sie troszku nerwowo zrobilo i znowu okaze sie, ze  

Ja się nie denerwuję, nie wiem nawet co to znaczy ;)) - tak to po prostu odbierasz

> niepotrzebnie :) a ja poprzednia rozmowe potraktowalam po prostu troche na  
> luzie, no bo z drugiej strony co mialam napisac pod Twoja odp. np. "nie  
> sztuczny – naturalny"

Jakie pytanie - taka i odpowiedź  
  
> wiesz.. akurat Ty wydajesz sie byc osoba bardzo pewna w swoich pogladach  
> (osoba, ktora wlasnie idzie wlasnym torem :)) i dlatego bez obaw zaczelam  
> zadawac rozne pytania, ale rowniez pozwolilam sobie podzielic sie swoimi  
> refleksjami. Ja na przyklad czuje sie pewna w swoich pogladach religijnych  
> i to wlasnie sprawia, ze z ogromnym zainteresowaniem chcialam przygladnac  
> sie rowniez Waszej filozofii / religii (nie wiem jakie nazewnictwo  
> preferujecie), jak najbardziej szanujac czyjes zdanie.
  
Pewność siebie a pewność poglądów to różne sprawy. Nie czuję się pewna swoich poglądów. Mam wręcz naturę poglądowej ladacznicy ;) wędrując i szukając najpewniejszego źródła światła wiedzy.  
  
> szukanie sily w sobie czy z zewnatrz nie wyklucza sie nawzajem, bo  
> Chrzescijanin moze miec Boga w sercu, czyli w sobie :)

"Bóg" - to NIE jest pojęcie immanentne ani takoweż motywy. Bóg (w każdej swojej formie tworzony) to osobny byt, osobna siła - nie ważne czy zamieszkuje niebiosa, serce czy inne trzewia. Dlatego jest odrębną siłą, POZA tobą.

> i owszem, poglady maja do rzeczy, gdyz na wiare / religie patrzy sie z  
> roznych punktow widzenia: psychologicznego (i tu autosugestia jak  
> najbardziej odgrywa olbrzymia role),  
> filozoficznego (Bog / Szatan jest symbolem pewnych wartosci),  
> socjologicznego (jednostka funkcjonujaca w danej grupie spolecznej, np.  
> Polska jako kraj katolicki (tez nad tym ubolewam, ale niestety), rodzina  

wydawało mi się, iż zadeklarowałaś się byc katoliczką

> Protestantow, Satanistow itp.)  
> i oczywiscie religijnego (czyli cos charakterystycznego dla wierzacych,  
> dla ktorych Bog jest wlasnie stworca swiata i ta najwieksza sila  
> niewytlumaczalna dla ludzkiego rozumu)
  
Niewytłumaczalna - jak cały nieskończony potencjał bzdur nieistniejących.  
OK, jeszcze raz. Z rozważanego przez nas punktu widzenia - czyli, przypomnę, efektywności autosugestii - poglądy nie są istotne. Istotne jest działanie, siła wpływu na daną jednostkę, siła bodźca.. whatever. Czyli nie sam pogląd - ale jego umiejscowienie i korelacje w mózgu, że tak powiem. I nic poza tym nie ma to oznaczać.  
  
> > Klasyczny przykład obłudy ;)  
>  
> co konkretnie nazywasz obluda?
  
Wybitnie wybiórcze postrzeganie.  
  
> nie pamietam, ale ogladalam niedawno program o tym, ze ze mocz jest  
> zdrowy, jesli tylko odpowiednie plyny sie pije. Sa osoby, ktore to  
> praktykuja, dlatego nie zdziwiloby mnie to gdybyscie rzeczywiscie pili  
> mocz podczas takich spotkan, tym bardziej, ze wczesniej napisaals o  
> zdrowym przezywaniu czlowieczenstwa :)
> dziewice nie maja tu nic do rzeczy, bo pije sie swoj mocz, jak zapewne  
> wiesz :)
  
Nie zapomnijmy, iż rozważamy dmniemany satanizm. Zatem dziewice mają kluczową rolę! Dziewice i noworodki płci męskiej - powołując się na katolickich "specjalistów", których opinii nie wolna ignorować z racji włożonej determinacji i poświęconego czasu w badanie tematu! :)))
  
> 1. wnioski mogę wyciagnac wtedy jesli oprocz przeczytania danego tekstu,  
> nie zawsze wiadomego pochodzenia lub tendencyjnego, porozmawiam rowniez z  
> osobami, ktorych ten tekst dotyczyl. Niestety nie mam w swoim srodowisku  
> otwarcie deklarujacych sie Satanistow, dlatego przyszlam tu :)

Czyż nie rozmawiałaś? Skoro niemal każdy Ci potwierdza słuszność przeczytanych tekstów - jakie jeszcze widzisz braki? Czy nie chcesz po prostu drążyć tematu dopóki nie doprowadzisz do jakichś sobie a priori założonych tez, wizji, skutków? Czy nie szukasz li tylko jakiegoś potwierdzenia?  
  
> 2. temat klatwy czy uzdrawiania (bez pomocy medycyny) bynajmniej nie jest  
> dla mnie smieszny i nie jest to wedlug mnie powod do kpin, dlatego zadaje  
> takie a nie inne pytania. Jesli uwazasz, ze ktoryms pytanie naruszam  
> prywatnosc – nie ma sprawy.
  
Według mnie temat po prostu wyrastając z baśniowych piórek -  nadal ma baśniowych wyznawców. Temat sugestii był wielokrotnie i na wiele sposobów dyskutowany. Nie chcę go zaczynać od nowa.
  
pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-12
23:27:47

Satanista w zyciu codziennym
> > niepotrzebnie :) a ja poprzednia rozmowe potraktowalam po prostu  
> troche na  
> > luzie, no bo z drugiej strony co mialam napisac pod Twoja odp. np.  
> "nie  
> > sztuczny – naturalny"
>  
> Jakie pytanie - taka i odpowiedź  

moze wyjasnie:
sztuczny - mialam na mysli, wszystkie akcje w imie gornolotnych hasel "sprzatanie swiata", podczas ktorych sa ekologicznie uswiadomieni, a gdy konczy sie dzien ziemi, konczy sie swiadomosc ekologiczna  
naturalny - kazdy jest uswiadomiony i trzyma w czystosci wlasne podworko

to oczywiscie modelowe ukazanie problemu

czy o tym samym myslalysmy?



> Pewność siebie a pewność poglądów to różne sprawy. Nie czuję się pewna  

nie mialam na mysli pewnosci siebie, bo przeciez Ciebie nie znam :)



> swoich poglądów. Mam wręcz naturę poglądowej ladacznicy ;) wędrując i  
> szukając najpewniejszego źródła światła wiedzy.  

hahaha fajnie to brzmi i jakze pasuje rowniez do mnie (ta pogladowa ladacznica) ;)




> "Bóg" - to NIE jest pojęcie immanentne ani takoweż motywy. Bóg (w każdej  
> swojej formie tworzony) to osobny byt, osobna siła - nie ważne czy  
> zamieszkuje niebiosa, serce czy inne trzewia. Dlatego jest odrębną siłą,  
> POZA tobą.

zgadza sie, dokladnie to wlasnie probuje Ci przedstawic :) nigdzie nie napisalam, ze to ja jestem ta sila, ale ze ona jest (zamieszkuje) np. w sercach wierzacych.


  

> wydawało mi się, iż zadeklarowałaś się byc katoliczką

gdzie??
oficjalnie jestem katoliczka, bo jestem zapisana w KK, a swiadomie katoliczka sie nie czuje. Nawet rozmawialam z mama na ten temat i stwierdzila, ze wiele dogmatow katolickich jej sie nie podoba :) ale stwierdzila tez, ze juz nie ma czasu ani ochoty na zmiane religii, np. na protestantyzm. Wziela po prostu dla siebie to  
co dla niej najkorzystniejsze i tu sie z nia zgadzam :)
Powiem tak:
wole nie nazywac sie katoliczka i niektore katolickie swieta, dogmaty przyjac jako swoje, niz nazywac sie katoliczka tzw. niepraktykujaca.  
  
A tak na marginesie jestem pod wrazeniem otwartosci mojej mamy na "kontrowersyjne" tematy - rozmawialam z nia o satanizmie :)
(pytala o symbolike 666 :DDD)



  
> Niewytłumaczalna - jak cały nieskończony potencjał bzdur nieistniejących.  

zalezy co masz na mysli, piszac "bzdury"




> > > Klasyczny przykład obłudy ;)  
> >  
> > co konkretnie nazywasz obluda?
>  
> Wybitnie wybiórcze postrzeganie.  

Dalej nie rozumiem. Modlitwy niespelnione?? Nie modle sie do Boga o to, zeby np. jutro swiecilo slonce i przyszlo lato, wiedzac, ze mamy zime (pol zime ;)).
Modlilam sie np. o to, zeby moja mama wrocila bezpiecznie z zagranicy. tzn. nie modle sie w sensie "w imie ojca i syna.." - otklepywanie, tylko na swoj sposob :)




> Czyż nie rozmawiałaś? Skoro niemal każdy Ci potwierdza słuszność  
> przeczytanych tekstów - jakie jeszcze widzisz braki? Czy nie chcesz po  
> prostu drążyć tematu dopóki nie doprowadzisz do jakichś sobie a priori  
> założonych tez, wizji, skutków? Czy nie szukasz li tylko jakiegoś  
> potwierdzenia?  

aaaa bywam uparciuch, tu masz racje :P ;)




> Według mnie temat po prostu wyrastając z baśniowych piórek -  nadal ma  

rozumiem :)

bardzo dziekuje za rozmowy :))


> pozdrawiam.

ja rowniez :))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-13
03:31:32

Satanista w zyciu codziennym
> to oczywiscie modelowe ukazanie problemu
>  
> czy o tym samym myslalysmy?
  
Tak, generalizując: mogę się zgodzić.  
  
> zgadza sie, dokladnie to wlasnie probuje Ci przedstawic :) nigdzie nie  
> napisalam, ze to ja jestem ta sila, ale ze ona jest (zamieszkuje) np. w  
> sercach wierzacych.
>  
No i to jest właśnie różnica. Silny człowiek znajduje moc w sobie, czyli Z SIEBIE (nie ze swojego mięśnia sercowego, w którego wciela boską istotę), on sam i żaden inny bóg.  
  
> > wydawało mi się, iż zadeklarowałaś się byc katoliczką
>  
> gdzie??

Nie chce mi sie wertować odpowiedzi - więc skoro zaprzeczasz przyjmę, że jednak mi się wydawało.  

> > Niewytłumaczalna - jak cały nieskończony potencjał bzdur  
> nieistniejących.  
>  
> zalezy co masz na mysli, piszac "bzdury"
  
Nadmiarowe teorie fantastyczne czy mnożenie bytów
  
> > Wybitnie wybiórcze postrzeganie.  
>  
> Dalej nie rozumiem. Modlitwy niespelnione?? Nie modle sie do Boga o to,  
> zeby np. jutro swiecilo slonce i przyszlo lato, wiedzac, ze mamy zime (pol  
> zime ;)).
> Modlilam sie np. o to, zeby moja mama wrocila bezpiecznie z zagranicy.  
> tzn. nie modle sie w sensie "w imie ojca i syna.." - otklepywanie, tylko  
> na swoj sposob :)
  
piszesz o modlitwach niespełnionych: "pozostaja niespelnione ;) ale o takich nie pamietam, widocznie byly nie  istotne ". skoro pamiętasz spełnione a zapominasz o niespełnionych - to chyba postrzeganie dośc mocno wybiórcze.  
  
pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-13
14:03:31

Satanista w zyciu codziennym
> No i to jest właśnie różnica. Silny człowiek znajduje moc w sobie, czyli Z  
> SIEBIE (nie ze swojego mięśnia sercowego, w którego wciela boską istotę),  
> on sam i żaden inny bóg.  

zrozum, ze znajdowanie mocy w sobie nie wyklucza dzialania sily boskiej dla wierzacych. Wiem o co Ci chodzi, chodzi Ci po prostu o silne cechy charakteru danej jednostki, tak?
Jesli tak, wydaje mi sie, ze takie cechy posiadam, gdyz pomimo swoich naprawde wielu ograniczen fizycznych udalo mi sie osiagnac cele, ktorym nie udalo sie niektorym osobom, ktore maja o wiele latwiej. Z drugiej strony nie mam zamiaru robic z siebie jakiejs super "silaczki", gdyz slabosci ma kazdy i rowniez chwile slabosci.
A wiec roznica polega na tym, ze w chwilach slabosci zaczynam analizowac swoj problem, szukam przyczyn, obmyslam rozwiazania, wdrazam je i wybieram najbardziej skuteczne, po wielu probach i bledach a dodatkowo w myslach nawiazuje kontakt z Bogiem "Boze pomoz.. Boze dodaj mi sil..." - Ty to nazywasz slabosc, ja sile, bo oprocz wlasnych sil, czuje sily boskie :)))))))))))




> > zalezy co masz na mysli, piszac "bzdury"
>  
> Nadmiarowe teorie fantastyczne czy mnożenie bytów

ja nie mnoze bytow! tylko wierze w istnienie Boga, i TYLKO Boga, a nie zadne inne byty, a juz na pewno nie fantastyczne, bo fantystyczne to moga byc kosmici.
To jest wlasnie ta tajemnicza otoczka, jak wokol satanizmu - okultymz. Zacytuje Ci fragment z tej strony (z dzialu okultymz), ktory najbardziej odzwierciedla wiare w Boga:
"To, czy praktyki takie jak wizualizacja są skuteczne w wywoływaniu zmian w rzeczywistości, pozostaje w sferze wiary, której prawdopodobnie nigdy nie da się udowodnić metodami naukowymi. Relacje osób korzystających z tych metod są entuzjastyczne." - i analogicznie tak jest z Chrzescijanstwem.




> piszesz o modlitwach niespełnionych: "pozostaja niespelnione ;) ale o  
> takich nie pamietam, widocznie byly nie  istotne ". skoro pamiętasz  
> spełnione a zapominasz o niespełnionych - to chyba postrzeganie dośc mocno  
> wybiórcze.  

Do Boga zwracam sie w chwilach najwiekszej radosci lub najwiekszego smutku. A wiec nie zwracam z posba np. zeby brat kupil mi na gwiazdke kolczyki ("o Boze, zeby spraw, zeby brat kupil mi kolczyki"). Natomiast z czystym sumieniem i bez obludy moge powiedziec, ze najwieksze OSIAGNIETE cele w moim zyciu to SPELNIONE modlitwy, przy mojej ogromnej pracy, oczywiscie :)))))))


Przedstawiam Ci moj punkt widz. na wiare. Wielu wierzacych podziela moje poglady, wielu mogloby sie ze mna nie zgodzic, bo gdzies jest napisane, ze o Bogu i wierze sie nie dyskutuje i kropka. Ja uwazam, ze warto, bo czemu nie, aczkolwiek absolutnie nie czuje sie tu kompetentna w wyglaszaniu chrzwscijanskich teorii, nie wiem.. moze ksiadz by lepiej to przedstawil.  

Generalnie dla mnie wiara i relgia to BOG i nie wiele poza tym.


>  
> pozdr.

rowniez .. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-17
13:25:20

Satanista w zyciu codziennym
> A wiec roznica polega na tym, ze w chwilach slabosci zaczynam analizowac  
> swoj problem, szukam przyczyn, obmyslam rozwiazania, wdrazam je i wybieram  
> najbardziej skuteczne, po wielu probach i bledach a dodatkowo w myslach  
> nawiazuje kontakt z Bogiem "Boze pomoz.. Boze dodaj mi sil..." - Ty to  
> nazywasz slabosc, ja sile, bo oprocz wlasnych sil, czuje sily boskie  
> :)))))))))))

I to jest właśnie wielka słabość.  
  
> ja nie mnoze bytow! tylko wierze w istnienie Boga, i TYLKO Boga, a nie  
> zadne inne byty, a juz na pewno nie fantastyczne, bo fantystyczne to moga  
> byc kosmici.

A bóg to nie jest według Ciebie oczywiście mnożenie bytu. pomijając już nawet całą jego świtę

> To jest wlasnie ta tajemnicza otoczka, jak wokol satanizmu - okultymz.  
> Zacytuje Ci fragment z tej strony (z dzialu okultymz), ktory najbardziej  
> odzwierciedla wiare w Boga:
> "To, czy praktyki takie jak wizualizacja są skuteczne w wywoływaniu zmian  
> w rzeczywistości, pozostaje w sferze wiary, której prawdopodobnie nigdy  
> nie da się udowodnić metodami naukowymi. Relacje osób korzystających z  
> tych metod są entuzjastyczne." - i analogicznie tak jest z  
> Chrzescijanstwem.
  
Nietstey nic tego obiektywnie nie potwierdza.  
Z chrześcijaństwem jest zupełnie inaczej, mag nie musi wierzyć w transcendentne byty.  
  
> Do Boga zwracam sie w chwilach najwiekszej radosci lub najwiekszego  
> smutku. A wiec nie zwracam z posba np. zeby brat kupil mi na gwiazdke  
> kolczyki ("o Boze, zeby spraw, zeby brat kupil mi kolczyki"). Natomiast z  
> czystym sumieniem i bez obludy moge powiedziec, ze najwieksze OSIAGNIETE  
> cele w moim zyciu to SPELNIONE modlitwy, przy mojej ogromnej pracy,  
> oczywiscie :)))))))

Tym większa obłuda.. :)
Nie pytaj dlaczego - wytłumaczyłam. Jeśli nie rozumiesz - przeczytaj ponownie, lub jakieś inne relatywne opracowanie. Inaczej będziemy się kręcicć w kółko.  
  
> Przedstawiam Ci moj punkt widz. na wiare. Wielu wierzacych podziela moje  
> poglady, wielu mogloby sie ze mna nie zgodzic, bo gdzies jest napisane, ze  
> o Bogu i wierze sie nie dyskutuje i kropka. Ja uwazam, ze warto, bo czemu  
> nie, aczkolwiek absolutnie nie czuje sie tu kompetentna w wyglaszaniu  
> chrzwscijanskich teorii, nie wiem.. moze ksiadz by lepiej to przedstawil.  

Nie dyskutuje się, bo dyskusja i rozsądek naturalnie i drastycznie pomniejszyłaby stado wierzących owieczek.  :)
Łatwiej wierzyć - nie wiedzieć.  
  
> Generalnie dla mnie wiara i relgia to BOG i nie wiele poza tym.

Czyli Twoj Bog jest wiarą i religią?? bo nie rozumiem..  
  
pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-19
17:58:11

jeszcze jedno, tu masz racje:
> Nietstey nic tego obiektywnie nie potwierdza.  

wiara, to wlasnie postrzeganie subiektywne :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2005-01-20
00:02:15

jeszcze jedno, tu masz racje:
> > Nietstey nic tego obiektywnie nie potwierdza.  
>  
> wiara, to wlasnie postrzeganie subiektywne :)

Nie pisze ciagle "moim zdaniem" bo moje wypowiedzi to jest właśnie moje zdanie.  
No i dlatego nie mozemy dojsc do porozumienia. dl amnie subiektywnosc jest bardzo kiepskim analizatorem, a tym bardziej wyznacznikiem, prawdy. W wielu przypadkach wręcz mija się z prawdą zupełnie jako że wiele rzeczy na niebie i ziemi w ogóle nie zgrywa się z intuicją - natomiast krytyczna metodologia jest często tym, co tę prawdę odkrywa. Wiara oparta na mrzonkach czy iluzji zmysłów jest daleko od wiedzy i nie jest domeną silnych umysłem, z oczywistych powodów.  
pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-22
22:20:20

jeszcze jedno, tu masz racje:
> No i dlatego nie mozemy dojsc do porozumienia. dl amnie subiektywnosc jest  
> bardzo kiepskim analizatorem, a tym bardziej wyznacznikiem, prawdy. W  
> wielu przypadkach wręcz mija się z prawdą zupełnie jako że wiele rzeczy na  
> niebie i ziemi w ogóle nie zgrywa się z intuicją - natomiast krytyczna  
> metodologia jest często tym, co tę prawdę odkrywa. Wiara oparta na  
> mrzonkach czy iluzji zmysłów jest daleko od wiedzy i nie jest domeną  
> silnych umysłem, z oczywistych powodów.  
> pozdrawiam.

no widzisz, a dla mnie wszystko co obiektywne, zbadane i potwierdzone racjonalnie jest po prostu nudne i obdarte z piekna mozliwego tylko dzieki subiektywizmowi.
Ja osobiscie piekno widze w synergii, gdzie 2+2>4, bo tu pojawia sie pytanie "dlaczego?", a szukanie odpowiedzi to wyzwanie :)))
2+2=4 kazdy to moze potwierdzic :) a osoby, ktore szukaja tylko obiektywnego potwierdzenia prawdy uwazam za mistrzow w splycaniu tematu dot. np. religii, wiary i wszystkiego co nie widzialne dla "szkielka i oka" ;)

Obiektywnie czym jest dom?
dom ma sciany, okna, drzwi i dach

Subiektywnie: dom to labirynt pelen zakamarkow, moze miec piekny ogrod z basenem itp..
lub
dom to ognisko pelne milosci i wzajemnej dobroci :)

Zreszta Kvik w jednym ze swoich artykulow napisal, ze rozum nie raz juz musial przyznac sie do bledu ;)



Tzn. z poprzednich Twoich watku wnioskuje, ze Ty wlasnie nie odrzucasz tejze 'synergii'. Sama napisalas, ze prawdziwy satanizm nie powinien byc oddzielony od aury mistycyzmu, wiec nie rozumiem dlaczego nie potrafisz przyjac, ze tak jak Ty np. zajmujesz sie wizualizacja, tak ja wierze w Boga.

Ja sobie zdaje sprawe, ze nie ma dowodow na istnienie Boga i mnostwo artykulow na ten temat czytalam. Wiem, ze ksieza manipuluja masa ludzka wykorzystujac np. haslo "zbawienie" itp.. Jak msze prowadzi "glupi" ksiadz (najprosciej mowiac), to taka msza jest niczym innym jak manipulowaniem tychze wlasnie owieczek, ktore "wierza - nie wiedza" :) Ale jak czlowiek sie zastanowi czym jest tak naprawde wiara i czy jest mu potrzebna, to zmienia postac rzeczy. Wowczas albo odchodzi od wiary albo pozostaje. A jak pozostaje to okazuje sie, ze znajduje w tym zupelnie co innego niz te masy owieczek ;)  

Mnie na przyklad jest dobrze z moja wiara (nie mylic z "w mojego Boga") - jest to moj swiadomy wybor :) bo odczuwam to po swojemu i nie kazdy potrafi to zrozumiec - i tu tkwi piekno :) zadna krytyka tego nie zlamie ;)



Jeszcze jedno (a propo poprzednich watkow):

> Czyż nie rozmawiałaś? Skoro niemal każdy Ci potwierdza słuszność  
> przeczytanych tekstów - jakie jeszcze widzisz braki? Czy nie chcesz po  

nazjciekawsze jest to, ze kazdy pisze co innego :) stad bylo moje drazenie tematu :) i chetnie bym jeszcze podrazyla :)



pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2005-01-24
11:07:49

jeszcze jedno, tu masz racje:
> Zreszta Kvik w jednym ze swoich artykulow napisal, ze rozum nie raz juz  
> musial przyznac sie do bledu ;)
>  

I bardzo dobrze, że się przyznaje. Rozum cały czas szuka. Religia z kolei uwielbia trwać w przekonaniu swojej nieomylności.  

"...:) a osoby, ktore szukaja tylko obiektywnego potwierdzenia prawdy uwazam za mistrzow w splycaniu tematu dot. np. religii, wiary i wszystkiego co nie widzialne dla "szkielka i oka" ;) "

A niektórzy uwielbiają z kolei doszukiwać się drugiego dna tam, gdzie jest tylko jedno dno.  

W

PS. Wariacja na temat domu jest nietrafiona, bo zakłada tylko różne interpretacje pojęcia, z których jedno dotyczy symbolu a drugie budynku. Otóż nie każdy budynek to dom.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-25
14:10:22

jeszcze jedno, tu masz racje:
> I bardzo dobrze, że się przyznaje. Rozum cały czas szuka. Religia z kolei  
> uwielbia trwać w przekonaniu swojej nieomylności.  

a to juz nie do mnie z tym, ja religii nie wymyslilam  



>  
> "...:) a osoby, ktore szukaja tylko obiektywnego potwierdzenia prawdy  
> uwazam za mistrzow w splycaniu tematu dot. np. religii, wiary i  
> wszystkiego co nie widzialne dla "szkielka i oka" ;) "
>  
> A niektórzy uwielbiają z kolei doszukiwać się drugiego dna tam, gdzie jest  
> tylko jedno dno.  

no brawo :) i tak sobie bedziemy odbijac pileczke :) kto mocniej i inteligentniej :D

mam pytanie: czemu ma sluzyc ta rozmowa??
bo ja naprawde nie przyszlam tutaj prawic kazan o tym jakie chrzescijanstwo jest super. Rozumiem, ze nie podobaja Wam sie religie tego swiata i jak dla mnie wporzadku, kompletnie mnie to nie obchodzi jaki macie stosunek do chrzescijanstwa.

Nie wiem po prostu czy jest sens kontunuowac, bo i tak sie nie zgodzimy, a najwyzej sie poklocimy i po co??

Fakt, ze wyzej podalam w rozmowie na czym polega wedlug mnie wiara, ale to dla ukazania tej sfery sacrum, zeby spytac ta sama sfere w przypadku satanizmu, a nie po to zeby pokazac Wam jacy jestescie glupi, co mam wrazenie probuje sie mnie wcisnac (tak delikatnie).

Wy macie swoje racje ja mam swoje i po co sie o to sprzeczac?  
Proponuje zostawic kwestie sporna, bo wymiana pogladow zamieni sie w osobista wojne, zreszta w niektorych watkach juz sie zaczela.


pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-19
17:27:47

Satanista w zyciu codziennym
> I to jest właśnie wielka słabość.  

Twoim zdaniem :)




> A bóg to nie jest według Ciebie oczywiście mnożenie bytu. pomijając już  
> nawet całą jego świtę

Nie. Jest Bog w 3 postaciach: Bog Ojciec, Duch Swiety i Syn Bozy, reszta swietych dorobionych jest np. przez KK (tu jest m.in. sprzecznosc z Chrzescijanstwem). Nie wglebialam sie w to, bo mnie to nie interesuje.




> Nietstey nic tego obiektywnie nie potwierdza.  

Potwierdza?? Jeszcze raz pytam: szukasz dowodow????



> Z chrześcijaństwem jest zupełnie inaczej,  

jak, wedlug Ciebie ?? :)



>  
> > Do Boga zwracam sie w chwilach najwiekszej radosci lub najwiekszego  
>  
> > smutku. A wiec nie zwracam z posba np. zeby brat kupil mi na gwiazdke  
>  
> > kolczyki ("o Boze, zeby spraw, zeby brat kupil mi kolczyki").  
> Natomiast z  
> > czystym sumieniem i bez obludy moge powiedziec, ze najwieksze  
> OSIAGNIETE  
> > cele w moim zyciu to SPELNIONE modlitwy, przy mojej ogromnej pracy,  
>  
> > oczywiscie :)))))))
>  
> Tym większa obłuda.. :)
> Nie pytaj dlaczego - wytłumaczyłam. Jeśli nie rozumiesz - przeczytaj  
> ponownie, lub jakieś inne relatywne opracowanie. Inaczej będziemy się  
> kręcicć w kółko.  
> Nie dyskutuje się, bo dyskusja i rozsądek naturalnie i drastycznie  
> pomniejszyłaby stado wierzących owieczek.  :)
> Łatwiej wierzyć - nie wiedzieć.  

Droga Apofi :) oczywiscie, ze nie bede pytac dlaczego, bo wytlumaczylas i co z tego? i mam sie zgodzic "tak masz racje, nareszcie ja zagubiona owieczka odnalazlam "prawde""??
Nie bede udowadniac Ci czym jest dla mnie wiara i Bog, bo po pierwsze wytlumaczylam :) po drugie albo sie jest wierzacym albo nie, i szukanie jakis znaczkow, symboli, a juz na pewno dowodow i rozpatrywanie pod roznymi katami jest sprzeczne z wiara. Z naukowego (matematycznego, fizycznego) punktu widzenia Boga nie ma, no i co w zwiazku z tym??

Poza tym komentujesz moje wypowiedzi, tak jakbys przedstawiala absolutna prawde i jedynie sluszna racje: nie pytasz, nie piszesz "moim zdaniem...", a to juz jest manipulacja, a nie rozmowa. Na takie komentarze moge tylko odpowiedziec: "moja wiara to moja sprawa i nikt mi z butami wlazil nie bedzie", a przeciez nie o to chodzi..

Ty wybralas inna droge, jestes niewierzaca i to jest Twoj wybor, moj wybor jest taki a nie inny, chcesz uwazac to za oblude - Twoja sprwa, przejmowac sie tym nie bede, poniewaz Ty przedstawiasz argumenty racjonalno - fizyczno - rzeczowe, ktore z punktu naukowego sa niepodwazalne, wiec tak, masz racje, no i???
Natomiast z punktu widz. duchowego, wiary, filozofii, psychologii religii nie masz racji.




> Czyli Twoj Bog jest wiarą i religią?? bo nie rozumiem..  

generalnie tak:
wierze w Boga i nie potrzebuje posrednikow - ksiezy, nie uznaje spowiedzi, nie chodze do kosciola, nie przywiazuje wagi do komunii, nie potrzebuje procesji.
Moja religijnosc konczy sie na wierze w Boga.

Poza tym, nie ma czegos takiego jak "moj Bog".


pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Toluś
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
23:09:48

Satanista w zyciu codziennym

> Zastanawia mnie dlaczego Satanisci tak malo robia w kierunku poprawy  
> wizerunku (przepraszam jesli ocena jest niesprawiedl.). >  

Przepraszam..:) jak to sobie wyobrazasz ?? mam sobie w firmie powiesic pentagram na scianie obok licencji zawodowej i indoktrynowac klientów??  
mam rozdawac ulotki uswiadamiajace ze stolika na Marszałkowskiej street w godzinach szczytu???? ...ludziom albo to wali albo są zmanipulowanie przez media wizerunkiem li tylko dekla rozwalajacego groby i obdzierajacego koty ze skóry.. że o "słuchaczkach rydzyjkowych" i  moherowych beretach nie wspomne:)))
mamy chujowe "public relation's" i nic na to nie poradzisz w takim kraju jak polska ,a zreszta nie mam zaciecia ewangelicznego i mi  ganze gall co pisza.  
Jak kiedys pare lat temu jeden z userów tego forum(Łukasz) wział udział w kreceniu programu dla TV i miał dac konentarze zza kadru to rzecz jasna wycieto w montazu wsio co powiedział i dano propagandową szmire rodem z nazistowskiego "Sturmera" straszac  ludzi po maxie:(>  
tak wiec prózny trud:) ludzie maja w globalnej masie zakodowane podkorowo ze satanista to ten zły gosc i finito.


zreszta w ktoryms z watkow jest o ratowaniu koni z transportu na rzez -  
> jak to zobaczylam, to nie ukrywam - zdebialam :D urosliscie w moich oczach  
> az do nieba ;) wyzej niz nie jeden katolik, ktory odmowil pomocy  
> zwierzakom.
> Ta Satanistka, z ktora rozmawialam na innym forum gazeta.pl przez 7 m-cy  
> (juz jako satanistka) byla wolontariuszka w schronisku dla zwierzat.

Zbierałem podpisy na rzecz zaprzestania exportu zywych koni z polski a moja bliska znajoma (moze nie całkiem satanistka..lol ..ale powiedzmy "sympatyczka " ruchu) tez przez wiele lat była i jest wolontariuszka w schronisku dla psiaków.:)
Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-29
22:42:23

Satanistische PR
> Zastanawia mnie dlaczego Satanisci tak malo robia w kierunku poprawy  
> wizerunku (przepraszam jesli ocena jest niesprawiedl.). Ktos by powiedzial  
> "a co mnie to obchodzi, co powiedza inni", ale to nie w tym rzecz. Rzecz w  
> tym ile niewinnych ofiar zbieraja pseudosatanisci i moze poprzez rozne  
> dzialania mozna je ochronic (te potencjalne ofiary), np.:

nie ma satanistycznego PR bo wolimy siedzieć sobie w ukryciu i z przyjemnijszych zajęć trzepać kasiornię (jako koleżnaka po kierunku powinnaś to rozumiec), ujawnianie się nie ma sensu bo nie kazdy chce otworzyć oczy, większość postrzega satanizm jako walkę dobra ze złem i to jest niby główne pole konfliktu, a to nie prawda, podstawowe różnice zaczynają się już w obszarze postrzegania boskości, co nią jest a co nie. Czy mówiąc wprost, czy moim Bogiem jest ten chrześciajński Dobry Duszek siedzący w chmurkach o którym się mówi że istnieje ale nikt go nie widział, czy ja sam który kreuję rzeczywistość wokół siebie.


> 1. zajecia dla mlodziezy o pseudosatanizmie i czym NIE JEST satanizm, a  
> jesli ktores z dzieciakow chce sie tak bawic, to niech sie nie nazywa  
> satanista, bo Wy sobie tego nie zyczycie

a może życie bez uświadomionych jest nudne?
z kogo będziemy się nabijać jak nie z xiańskich ortodoksów i pseudosatanistycznych true blacków??


> 2. dla Satanistow wazne jest zycie doczesne - tu na ziemi, podczas swoich  
> Swiat czcicie Matke Nature itp. :) piekna idea :)) - tu mozna powziac  
> jakies dzialania ochrony srodowiska :) - np. wspolpraca z ekologami :) o  
> ile piekniej sie czci co piekne, a zeby bylo piekne trzeba o to dbac :) -  
> no to sie powymadrzalam :DD

zamiast mówić o ekologii część z nas działa ekologicznie i wpływa na otoczenie, sortowania śmieci, sprzątanie lasu, "nie smrodzenie"...

ale wszystko po cichu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-30
17:06:48

Satanistische PR
:)))) oj teraz troszku bedzie ostro ;)


> nie ma satanistycznego PR bo wolimy siedzieć sobie w ukryciu i z  

a szkoda i blad



> przyjemnijszych zajęć trzepać kasiornię (jako koleżnaka po kierunku  
> powinnaś to rozumiec), ujawnianie się nie ma sensu bo nie kazdy chce  

tak to kazdy moze powiedziec :))



> otworzyć oczy, większość postrzega satanizm jako walkę dobra ze złem i to  
> jest niby główne pole konfliktu, a to nie prawda, podstawowe różnice  

wina za ten konflikt jest po dwoch stronach:
pseudosatanistow i prawdziwych Satanistow. Nie media sa winne, ani nie Chrzesijanstwo, ani politycy. Bo na jakiej podstawie media maja mowic inaczej skoro pseudosatanisci odstawiaja takie cyrki i dudnia, ze to w imie szatana + rysowanie pentagramu?? a gdzie sa wtedy Satanisci, ktorzy natychmist potepia takie dzialania?? ta jedna strona www nie wystarczy. Jeden z forumowiczow Tolus wspomnial o jakims Lukaszu, to przykre, ze wycieto jego wypowiedz w TV, ale moze gdyby bylo znacznie wiecej takich Lukaszow??
Wypowiedz Apofi jest bardzo ciekawa nt. zinstytcjonalizowania satanizmu i ja sie z tym zgadzam. Ktos powie, ze to wbrew wolnosci satanistycznej tworzyc instytucje i grupy - BZDURA! :) Wolnosc trzeba miec w sobie :))) jak ktos naprawde czuje sie wolny nie musi sie niczego obawiac i bedzie umial wrecz taka instytucje wkorzystac do szlachetnych np. swoich celow. A celem wielu Satanistow (z tego co poczytalam) jest walka pseudsatanistami. :)))  



> zaczynają się już w obszarze postrzegania boskości, co nią jest a co nie.  
> Czy mówiąc wprost, czy moim Bogiem jest ten chrześciajński Dobry Duszek  
> siedzący w chmurkach o którym się mówi że istnieje ale nikt go nie  
> widział, czy ja sam który kreuję rzeczywistość wokół siebie.

moze dajmy sobie spokoj z filozofowaniem, bo tego jest w cholere na tej stronie i na innych :)) zreszta ten watek to "Satanista w zyciu codziennym" czyli czysta praktyka ;)



> a może życie bez uświadomionych jest nudne?
> z kogo będziemy się nabijać jak nie z xiańskich ortodoksów i  
> pseudosatanistycznych true blacków??

NABIJAC??? z tego ze pseudosatanisci morduja 1000 zwierzat, GORZEJ - ludzi!!
mlodszych i slabszych bezkarnie morduja, gwalca mlode dziwczynki (bo dziewice) i to jest powod do nabijania sie, zeby zycie nie bylo nudne?????????????
wybacz, ale dla mnie to nie jest powod do smiechu.
Sory, ze sie wymadrzam, ale uwazam wrecz, ze to powinno byc Waszym obowiazkiem tepienie pseudosatanizmu!! podkresle PSEUDOSATANIZMU, nie pseudosatanistow jako ludzi - zeby sie zle nie zrozumieli :))


  
> zamiast mówić o ekologii część z nas działa ekologicznie i wpływa na  
> otoczenie, sortowania śmieci, sprzątanie lasu, "nie smrodzenie"...

Ekolodzy i prawdziwi Chrzescijanie tez dzialaja ekologicznie :)
A czemu tylko czesc z Was?? :)
co to znaczy "nie smrodzenie" ?


> ale wszystko po cichu...  

a dlaczego po cichu?? przeciez jak sie nie robi nic zlego, to nie trzeba po cichu :))
wrecz chwalmy sie tym co dobre :)
a moze to wynika z naszej polskiej mentalnosci? ze Polaskowi zawze zle, a jak juz mu dobrze, to nie o tym nie mowi ;))


no to sobie pouzywalam ;)
oczywiscie mam nadzieje, ze wyniknie z tego jakas fajna rozmowa, bo nie moim celem jest sie klocic :)



p.s. ide sie szykowac na imprezke , papa :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-30
20:03:47

Satanistische PR
> > przyjemnijszych zajęć trzepać kasiornię (jako koleżnaka po kierunku  
> > powinnaś to rozumiec), ujawnianie się nie ma sensu bo nie kazdy chce  
>  
> tak to kazdy moze powiedziec :))

ale ja wolę zarabiać kasę a nie walczyć o satanizm, liczenie kasy na koncie i klikanie pilotem tv jest dużo fajniejsze
  

> wina za ten konflikt jest po dwoch stronach:
> pseudosatanistow i prawdziwych Satanistow. Nie media sa winne, ani nie  
> Chrzesijanstwo, ani politycy. Bo na jakiej podstawie media maja mowic  
> inaczej skoro pseudosatanisci odstawiaja takie cyrki i dudnia, ze to w  
> imie szatana + rysowanie pentagramu?? a gdzie sa wtedy Satanisci, ktorzy  
> natychmist potepia takie dzialania?? ta jedna strona www nie wystarczy.  
> Jeden z forumowiczow Tolus wspomnial o jakims Lukaszu, to przykre, ze  
> wycieto jego wypowiedz w TV, ale moze gdyby bylo znacznie wiecej takich  
> Lukaszow??

Łukasz sam potem przyznał że dobrze że to wycięto, szkoda marnować swoją renomę żeby podpaść jakimś ekscentrycznym wybrykiem...


> Wypowiedz Apofi jest bardzo ciekawa nt. zinstytcjonalizowania satanizmu i  
> ja sie z tym zgadzam. Ktos powie, ze to wbrew wolnosci satanistycznej  
> tworzyc instytucje i grupy - BZDURA! :) Wolnosc trzeba miec w sobie :)))  
> jak ktos naprawde czuje sie wolny nie musi sie niczego obawiac i bedzie  
> umial wrecz taka instytucje wkorzystac do szlachetnych np. swoich celow. A  
> celem wielu Satanistow (z tego co poczytalam) jest walka pseudsatanistami.  
> :)))  

mhmm ale bardziej o to żeby się odróżniać od nich, nie chcemy mieć z nimi nic wspólnego, niech się nimi Policja zajmie, sam jak jakiegoś namierzę zaraz go podkabluję, Ordnung muss sein


> moze dajmy sobie spokoj z filozofowaniem, bo tego jest w cholere na tej  
> stronie i na innych :)) zreszta ten watek to "Satanista w zyciu  
> codziennym" czyli czysta praktyka ;)

czyli tłuczenie kasiorni :]


> > a może życie bez uświadomionych jest nudne?
> > z kogo będziemy się nabijać jak nie z xiańskich ortodoksów i  
> > pseudosatanistycznych true blacków??
>  
> NABIJAC??? z tego ze pseudosatanisci morduja 1000 zwierzat, GORZEJ -  
> ludzi!!
> mlodszych i slabszych bezkarnie morduja, gwalca mlode dziwczynki (bo  
> dziewice) i to jest powod do nabijania sie, zeby zycie nie bylo  
> nudne?????????????

einz, zwei, Polizei...
drei, vier...

jak namierzę jakiegoś śmiecia krzywdzącego zwierzęta to najpierw go zglanuję na fest (biegam w ciężkich butach dla himalaistów), a potem zawiadomię policję...  


> wybacz, ale dla mnie to nie jest powod do smiechu.
> Sory, ze sie wymadrzam, ale uwazam wrecz, ze to powinno byc Waszym  
> obowiazkiem tepienie pseudosatanizmu!! podkresle PSEUDOSATANIZMU, nie  
> pseudosatanistow jako ludzi - zeby sie zle nie zrozumieli :))

moim obywatelskim obowiązkiem jest przestrzeganie prawa i dołożenie wszelkich starań żeby wszelkie przejawy jego łamania które zauważę zostały zgłoszone Policji


> Ekolodzy i prawdziwi Chrzescijanie tez dzialaja ekologicznie :)
> A czemu tylko czesc z Was?? :)

bo nie kazdy jest uświadomiony ekologicznie


> co to znaczy "nie smrodzenie" ?

np. nie palenie opon i worków foliowych w ogrodzie

  
> a dlaczego po cichu?? przeciez jak sie nie robi nic zlego, to nie trzeba  
> po cichu :))

ale my chcemy po cichu, Masoni którzy są bardzo pożyteczną grupą też działają po cichu i nie potrzebują poklasku...


> wrecz chwalmy sie tym co dobre :)

nie, nie w tej świadomości społecznej...
nie będę ryzykował kariery dla ujawniania się


> a moze to wynika z naszej polskiej mentalnosci? ze Polaskowi zawze zle, a  
> jak juz mu dobrze, to nie o tym nie mowi ;))

jak mi jest dobrze to się nie chwalę żeby inny Polak mnie nie okradł ;PPP


> no to sobie pouzywalam ;)
> oczywiscie mam nadzieje, ze wyniknie z tego jakas fajna rozmowa, bo nie  
> moim celem jest sie klocic :)

chcesz wiedzieć i się dowiadujesz :)


> p.s. ide sie szykowac na imprezke , papa :)

miłej imprezki, ja też zaraz idę to robić...

pzdr
R.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
14:56:40

Satanistische PR
> ale ja wolę zarabiać kasę a nie walczyć o satanizm, liczenie kasy na  
> koncie i klikanie pilotem tv jest dużo fajniejsze

tzn. nie w tym rzecz, ze ja Was namawiam do zmiany Waszego wizerunku, bo to jest Wasza sprawa, mnie tylko chodzi o ofiary pseudosatanizmu. Szkoda, ze nie ma takie strategicznego myslenia, ze co bedzie jak np. Twoje dziecko paradoksalnie padnie ofiara pseudosatanizmu (oby nie)


  
> Łukasz sam potem przyznał że dobrze że to wycięto, szkoda marnować swoją  
> renomę żeby podpaść jakimś ekscentrycznym wybrykiem...

a pamietasz moze co mowil? i jaki to byl program?
dobrych pare lat temu, pamietam sluchalam audycji (takie tam kryminalne afery) i bylo o przestepstwach satanistycznych i wypowiadal sie Satanista (ten przez duze "S" :)) ze Satanisci nie krzywdza i wierza w Boga (cos takiego) i przyznam, ze bylam pod wrazeniem :) To byla wlasnie taka wypowiedz dla kontrastu do pseudosata...  


  
> mhmm ale bardziej o to żeby się odróżniać od nich, nie chcemy mieć z nimi  
> nic wspólnego, niech się nimi Policja zajmie, sam jak jakiegoś namierzę  
> zaraz go podkabluję, Ordnung muss sein

:))) no a moze jakis Satanista pracuje w policji? :))
Coz trudno, nie chodzi przeciez o to, zeby kogos do czegos zmuszac i na pewno nie wpadlam pierwsza na ten pomysl, ale zapewne rozmawialaiscie o tym miedzy soba :) zreszta jak juz wspomnialam Apofi zwrocila uwage na dosc ciekawy aspekt instytucjonalizowania satanizmu :) ale masz racje w tym kraju, jak wiele innych rzeczy, bedzie to cholernie trudne, ale moze warto sporbowac??
tzn. ja nie mam w tym zadnego interesu jako Chrzescijanka (poza obawa, ze moje dziecko padnie ofiara pseudosatanistow) i to nie to, ze ja Wam tu przychodze prawic kazania ;)  
p.s. To moze umowmy sie tak, ze jak moje dziecko padnie ofiara pseudo... to zglosze sie do Was :DDDD
Powiem wprost: ja gdybym byla Satanistka staralabym sie przynajmniej poddac temat pod dyskusje :)) Z tego co zauwazylam rozmawijac z paroma Satanistami, Satanista dazy do szczescia i kazdy obiera droge do szczescia, ktora najbardziej go satysfakcjonuje :) To moze sa jakies osoby, ktore chca realizowac swoje szczescie poprzez pomaganie innym, ale w tym kontekscie, zeby wlasnie pomagac ofiarom pseudosa....

? :)


  
> czyli tłuczenie kasiorni :]

oczywiscie :)) ale czy tylko??


  
> jak namierzę jakiegoś śmiecia krzywdzącego zwierzęta to najpierw go  
> zglanuję na fest (biegam w ciężkich butach dla himalaistów), a potem  
> zawiadomię policję...  

:)))) a zdarzylo Ci sie juz kiedys namierzyc?


  
> moim obywatelskim obowiązkiem jest przestrzeganie prawa i dołożenie  
> wszelkich starań żeby wszelkie przejawy jego łamania które zauważę zostały  
> zgłoszone Policji

masz racje :) a czy wokol Ciebie spotkales sie z jakims zlamaniem prawa przez pseudosa...?


  
> > Ekolodzy i prawdziwi Chrzescijanie tez dzialaja ekologicznie :)
> > A czemu tylko czesc z Was?? :)
>  
> bo nie kazdy jest uświadomiony ekologicznie

to tak jak wsrod Chrzescijan - a ja tych co tuptaja do kosciolka co niedziele, a smieca po parku, nikomu nigdy nie pomoga, a jeszcze niszcza psychike swoich najblizszych nazywam pseudokatolikami
A tu znowu moje pytanko:
moze sa jakies osoby wrod Satanistow, ktore chca realizowac swoje szczescie poprzez ochrone srodowiska? (zeby moc czcic w kazdym dniu co piekne?) :)

Czy zgodzisz sie ze mna, ze zarowno Biblie Chrzescijanska jak i Biblie Satanistyczna mozna interpretowac na wiele sposobow? mozna naginac, mozna wokrzystywac w dobrych celach, w zlych itp itd. A w Biblii Satan.. wcale to wszystko nie jest napisane w zlym swietle, jako beee nieladne - absolutnie :) kwestia tylko tego w czyje rece sie dostanie. Jesli dostanie sie w rece mlodego gniewnego gow****, ktory sie chce pobuntowac mamusi i pokazac swiatu jaki to on wielki, ze mu wszystko wolno, bo on ma wszystko gdzies, magic i wszyscy sie go powinni bac, to taka osoba robi z siebie posmiewisko maksymalne, bo dla mnie ktos taki jest godny politowania. Wiem, ze mialo tu nie byc filozofowania, ale pisze to w kontekscie ochrony srodowiska i dazenia do szczescia roznymi drogami :))



> ale my chcemy po cichu, Masoni którzy są bardzo pożyteczną grupą też  
> działają po cichu i nie potrzebują poklasku...

to nie chodzi o poklask, tylko o szacunek, o wzbudzanie szacunku i ratowanie Waszych (wedlug spoleczenstwa, nie wedlug mnie) ofiar  


  
> > wrecz chwalmy sie tym co dobre :)
>  
> nie, nie w tej świadomości społecznej...
> nie będę ryzykował kariery dla ujawniania się

a orientujesz sie moze jak to jest w innych krajach?



> chcesz wiedzieć i się dowiadujesz :)

i bardzo milo mi sie z Wami rozmawia, jak z ludzmi inteligentnymi i na poziomie :)
(poza malenkimi wyjatkami - ale wyjatek sie o tym dowies "osobiscie")

:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-01-01
12:10:35

Satanistische PR
> :))) no a moze jakis Satanista pracuje w policji? :))

kiedyś zdawałem WSOWPiL, Satanista byłby oficerem WP... ;)


> Coz trudno, nie chodzi przeciez o to, zeby kogos do czegos zmuszac i na  
> pewno nie wpadlam pierwsza na ten pomysl, ale zapewne rozmawialaiscie o  
> tym miedzy soba :) zreszta jak juz wspomnialam Apofi zwrocila uwage na  
> dosc ciekawy aspekt instytucjonalizowania satanizmu :) ale masz racje w  
> tym kraju, jak wiele innych rzeczy, bedzie to cholernie trudne, ale moze  
> warto sporbowac??

na coś takiego jest za wcześnie, niebawem powymierają ultra xiańskie dewoty i atmosfera będzie inna, ale nie wiem czy i wówczas potrzeba ujawnienia się byłaby uzasadniona


> tzn. ja nie mam w tym zadnego interesu jako Chrzescijanka (poza obawa, ze  
> moje dziecko padnie ofiara pseudosatanistow) i to nie to, ze ja Wam tu  
> przychodze prawic kazania ;)  
> p.s. To moze umowmy sie tak, ze jak moje dziecko padnie ofiara pseudo...  
> to zglosze sie do Was :DDDD

zobaczymy jak będziemy mogli pomóc... ;)


> Powiem wprost: ja gdybym byla Satanistka staralabym sie przynajmniej  
> poddac temat pod dyskusje :)) Z tego co zauwazylam rozmawijac z paroma  
> Satanistami, Satanista dazy do szczescia i kazdy obiera droge do  
> szczescia, ktora najbardziej go satysfakcjonuje :) To moze sa jakies  
> osoby, ktore chca realizowac swoje szczescie poprzez pomaganie innym, ale  
> w tym kontekscie, zeby wlasnie pomagac ofiarom pseudosa....

Jeśli ktoś ma taką potrzebę to zacznie pomagać takim osobom, to sprawa indywidualna, ta "najbardziej satysfakcjoinująca droga". Mnie jako ekonomistę najbardziej zaspokoi robienie pieniążków, może z czasem jako filantrop jakąś taką działalność zasponsoruję?? Nie wiem, pewnie nei wcześniej niż będę jeździł Aston Martinem DB9 w kolorze ciemnozielony metali, mieszkał w dużej chacie którą sobie wybuduję i pozaspakajam inne dzikie potrzeby.  

  
> > czyli tłuczenie kasiorni :]
>  
> oczywiscie :)) ale czy tylko??

Nie, nie tylko, Aston Martin DB9, dom, "Rodzina pokoleniowa z tradycjami" (kolejność dowolna, ...chyba) i wszystkie te elementy skoncentrowane w Posen.


> > jak namierzę jakiegoś śmiecia krzywdzącego zwierzęta to najpierw go  
> > zglanuję na fest (biegam w ciężkich butach dla himalaistów), a potem  
> > zawiadomię policję...  
>  
> :)))) a zdarzylo Ci sie juz kiedys namierzyc?

pozwolisz że na takie pytania nie będę odpowiadał :)

  
> > moim obywatelskim obowiązkiem jest przestrzeganie prawa i dołożenie  
> > wszelkich starań żeby wszelkie przejawy jego łamania które zauważę zostały  
> > zgłoszone Policji
>  
> masz racje :) a czy wokol Ciebie spotkales sie z jakims zlamaniem prawa  
> przez pseudosa...?

tak, spotkałem się z efektami działań, odpowiedzialnego/ej za to nie umiem wskazać


> moze sa jakies osoby wrod Satanistow, ktore chca realizowac swoje  
> szczescie poprzez ochrone srodowiska? (zeby moc czcic w kazdym dniu co  
> piekne?) :)

tak, segreguję śmieci, biorę udział w akcjach sprzątania świata i ze znajomymi sprzątamy lasy, sprzątam kupki które Michu zrobi na spacerze itd...

  
> Czy zgodzisz sie ze mna, ze zarowno Biblie Chrzescijanska jak i Biblie  
> Satanistyczna mozna interpretowac na wiele sposobow?  

zgadza się, podobne tendencje występują w obu strukturach, Chrześcijanie mają kilka odłamów opartych na różnych interpretacjach i Sataniści róznież, w przypadku Satanistów sprawa jest jeszcze bardziej złożona ze względu na duży indywidualizm


> > ale my chcemy po cichu, Masoni którzy są bardzo pożyteczną grupą też  
> > działają po cichu i nie potrzebują poklasku...
>  
> to nie chodzi o poklask, tylko o szacunek, o wzbudzanie szacunku i  
> ratowanie Waszych (wedlug spoleczenstwa, nie wedlug mnie) ofiar  

Zdobyłem szacunek w swoim środowisku, niektórzy wiedzą że "interesuję się Satanizmem" inni wiedzą że to coś więcej niż zainteresowanie, nie muszę szukać szacunku drogą aktywnego działania. Owszem niektórzy z nas mogą coś takiego zrobić, ale nikt nie zgłosił się po taką pomoc.  


> > > wrecz chwalmy sie tym co dobre :)
> >  
> > nie, nie w tej świadomości społecznej...
> > nie będę ryzykował kariery dla ujawniania się
>  
> a orientujesz sie moze jak to jest w innych krajach?

Nie. Nie zajmowałem się czymś takim.


> :))

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
19:07:07

Satanistische PR
> zobaczymy jak będziemy mogli pomóc... ;)

och jak sie ciesze :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))



> Jeśli ktoś ma taką potrzebę to zacznie pomagać takim osobom, to sprawa  
> indywidualna, ta "najbardziej satysfakcjoinująca droga". Mnie jako  

tak tez wypowiadal jeden z Satanistow na innym forum i dlatego w ogole to poruszylam, okazalo sie ze jedno z drugim wcale sie nie kloci, wbrew obiegowym opniom. To wszystko zalezy od tego co mamy wpajane do glowy od malego. Ostatnio wyszlo w jednej z rozmow z moimi znjomymi...
Az porazalo to stereotypowe myslenie, tym bardziej, ze ja tu z Wami rozmawiam :) jak z bardzo milymi ludzmi :)))



> ekonomistę najbardziej zaspokoi robienie pieniążków, może z czasem jako  
> filantrop jakąś taką działalność zasponsoruję?? Nie wiem, pewnie nei  

no to logiczne - czym zasponsorowac, jak sie nie ma kasy :DDD



> wcześniej niż będę jeździł Aston Martinem DB9 w kolorze ciemnozielony  
> metali, mieszkał w dużej chacie którą sobie wybuduję i pozaspakajam inne  
> dzikie potrzeby.  

wiesz... ja tez wychodze z zalozenia, ze najpierw ja i moi najblizsi, bo trudno, zebym pomagala dzieciom dookola, a moje wlasne dzieci nie mialy butow na zime. Bardzo latwo jest sie spolecznie zatrcic :)))


  
> > oczywiscie :)) ale czy tylko??
>  
> Nie, nie tylko, Aston Martin DB9, dom, "Rodzina pokoleniowa z tradycjami"  
> (kolejność dowolna, ...chyba) i wszystkie te elementy skoncentrowane w  
> Posen.

co to "posen"


  
> szukać szacunku drogą aktywnego działania. Owszem niektórzy z nas mogą coś  
> takiego zrobić, ale nikt nie zgłosił się po taką pomoc.  

a znasz takie osoby, albo o nich slyszales?  


  
Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki itp..
a Ty jak uwazasz??


:))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-01-03
13:44:23

Satanistische PR
> wiesz... ja tez wychodze z zalozenia, ze najpierw ja i moi najblizsi, bo  
> trudno, zebym pomagala dzieciom dookola, a moje wlasne dzieci nie mialy  
> butow na zime. Bardzo latwo jest sie spolecznie zatrcic :)))

dlatego warto zachować dużą dozę racjonalności, wszędzie :)

  
> > Nie, nie tylko, Aston Martin DB9, dom, "Rodzina pokoleniowa z  
> tradycjami"  
> > (kolejność dowolna, ...chyba) i wszystkie te elementy skoncentrowane  
> w  
> > Posen.
>  
> co to "posen"

Posen to stolica mojego Landu zwanego Wielkopolska. Posen ist mein Heimat.


> > szukać szacunku drogą aktywnego działania. Owszem niektórzy z nas mogą coś  
> > takiego zrobić, ale nikt nie zgłosił się po taką pomoc.  
>  
> a znasz takie osoby, albo o nich slyszales?  

zdaje się że Kosa pomaga każdemu kogo zobaczy, wprawdzie na własne oczy tego nie widziałem, ale Ona ma renomę takiej dobrej cioci pomagającej gdziekolwiek i jakkolwiek


> Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy  
> satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki  
> itp..
> a Ty jak uwazasz??

Satanizm to racjonalność, jedno bez drugiego nie ma racji bytu...
Bezwzględnie odrzucam mistycyzm i symbolikę, nie jestem choinką żeby się pentolami zdobić. Te dwa elementy są jak spojlery z Tesco na wiejsko stuningowanych furach.
Samą tajmeniczość można odnieść do tego że siedzimy sobie w cieniu i nie mamy zamiaru się ujawniać. Zresztą nie trudno żyć wśród tajemnic, masz tajemnice firmy, portfela czy łózka....

:))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
19:36:46

Satanistische PR
> zdaje się że Kosa pomaga każdemu kogo zobaczy, wprawdzie na własne oczy  
> tego nie widziałem, ale Ona ma renomę takiej dobrej cioci pomagającej  
> gdziekolwiek i jakkolwiek

niektore osoby stwierdzily, ze manipuluje forumowiczami, gdyz (przyznaje - niezbyt subtelnie) zasugerowalam aktywne dzialanie Satanistow na rzecz np. ofiar pseudosata.... Ja po prostu wyrazilam swoje zdanie i nie wstydze sie go :) i tez chcialam poznac Wasza opnie.  

Pozwol, ze zadam Ci jeszcze jedno pytanie ;)
(tak troszku z innej beczki):
Wyobraz sobie, ze Twoje dziecko przychodzi do Ciebie i mowi: "tatusiu bylem z klasa w schronisku dla zwierzat i one takie bedne sa, czy moglibysmy (nasza rodzina) dac im jakies pieniadze, cokolwiek?"

jak reagujesz?

Wiesz.. zastanawialam sie na sensem tego pytania, bo owszem, ktos moze powiedz "no jak mozna dziecku odmowic albo tym zwierzaczkom", albo ktos moglby odp. na pokaz i dla swietego spokoju (bo ta Szaron tak dziure wierci :P), ale wiem, ze tu moge liczyc na szczera odpowiedziec, zgodnie z wlasnymi zasadami (niekoniecznie podobnymi do moich) :)




> Satanizm to racjonalność, jedno bez drugiego nie ma racji bytu...
> Bezwzględnie odrzucam mistycyzm i symbolikę, nie jestem choinką żeby się  
> pentolami zdobić. Te dwa elementy są jak spojlery z Tesco na wiejsko  
> stuningowanych furach.

no ale Satanizm bez tej aury tajemniczosci to jest Ateizm
(??)
To po co sie nazywac Satanista?


> Samą tajmeniczość można odnieść do tego że siedzimy sobie w cieniu i nie  
> mamy zamiaru się ujawniać.  

czyli Ateista ma tylko ten komfort (?) ze nie musi sie "kryc"
(??)



> Zresztą nie trudno żyć wśród tajemnic, masz  
> tajemnice firmy, portfela czy łózka....

hahaha no wiele osob w takim razie jest tym "tajemniczym"




:)))))))))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-01-03
20:29:48

Satanistische PR
> Pozwol, ze zadam Ci jeszcze jedno pytanie ;)
> (tak troszku z innej beczki):
> Wyobraz sobie, ze Twoje dziecko przychodzi do Ciebie i mowi: "tatusiu  
> bylem z klasa w schronisku dla zwierzat i one takie bedne sa, czy  
> moglibysmy (nasza rodzina) dac im jakies pieniadze, cokolwiek?"
>  
> jak reagujesz?

mam słabość do zwierząt i do dzieci...
to chyba wiele mówi ;)

  
> > Satanizm to racjonalność, jedno bez drugiego nie ma racji bytu...
> > Bezwzględnie odrzucam mistycyzm i symbolikę, nie jestem choinką żeby się  
> > pentolami zdobić. Te dwa elementy są jak spojlery z Tesco na wiejsko  
> > stuningowanych furach.
>  
> no ale Satanizm bez tej aury tajemniczosci to jest Ateizm
> (??)
> To po co sie nazywac Satanista?

może to element prowokacji?
a może jakaś tradycja bardziej tajemniczego ateizmu?
kiedyś odpowiedź była dla mnie jasna, dziś mniej...

  
> > Samą tajmeniczość można odnieść do tego że siedzimy sobie w cieniu i  
> nie  
> > mamy zamiaru się ujawniać.  
>  
> czyli Ateista ma tylko ten komfort (?) ze nie musi sie "kryc"
> (??)

albo nawet nie ma takiego dylematu ;)


:)))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:17:00

Satanizm Pokoleniowy
> > no ale Satanizm bez tej aury tajemniczosci to jest Ateizm
> > (??)
> > To po co sie nazywac Satanista?
>  
> może to element prowokacji?

zeby bylo bardziej intrygujaco? ;)))



> a może jakaś tradycja bardziej tajemniczego ateizmu?

no wlasnie.. w poprzednim watku napisales, ze nie jestes choinka, wiec po co sie obwieszac jakimis symbolikami :) to zrozumiale. Ja nawet nie mialam na mysli tajemniczosc "materialna" (to juz chyba doroslemu czlowiekowi nie przystoi ;)), tylko wlasnie ta duchowa :)

wiec czy praktykujesz jakies tam sztuczki tajemne? :)
(ja juz nie pytam jakie, bo z tego co sie zorientowalam, to jednak tajemnica ;))

Znalam niedawno mezczyzne, ktory zajmuje sie ezoteryka (nawet na tym zarabia) i interesuje okultyzmem, ale nie wiem czy to satanista, bo sie nie ujawnil




A co powiesz o satanizmie pokoleniowym?
Jest w Polsce taka tradycja, ze przekazuje sie te poglady z pokolenia na pokolenie?
znasz przypadek, ze kto ktos juz urodzil sie w rodzinie satanistycznej?

no i pytanie: jak mu sie zyje? ;);)


:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-01-04
14:37:31

Satanizm Pokoleniowy
> > może to element prowokacji?
>  
> zeby bylo bardziej intrygujaco? ;)))

mozliwe...


> > a może jakaś tradycja bardziej tajemniczego ateizmu?
>  
> no wlasnie.. w poprzednim watku napisales, ze nie jestes choinka, wiec po  
> co sie obwieszac jakimis symbolikami :) to zrozumiale. Ja nawet nie mialam  
> na mysli tajemniczosc "materialna" (to juz chyba doroslemu czlowiekowi nie  
> przystoi ;)), tylko wlasnie ta duchowa :)

tajmeniczość materialna jest o tyle wskazana że te kanalie siedzące sobie na wiejskiej w wawce tylko patrzą kogo by tu obrabować, jak nie podatek dochodowy to VAT, jak nie pomoże VAT i akcyzy to dowalą katastralny, to jest rozbój przed którym trzeba się chronić
a tajemniczość duchowa?
powiedzmy że jestem wrednym UPR-owcem, duchowość łaczy się z tradycjami Rodzinnymi i zaostrzonymi lokalnymi ;)

  
> wiec czy praktykujesz jakies tam sztuczki tajemne? :)
> (ja juz nie pytam jakie, bo z tego co sie zorientowalam, to jednak  
> tajemnica ;))

nie praktykuję, nie czuję takiej potrzeby, wolę sobie posiedzieć przed kominkiem i pogapić się w ogień, łyknąć sobie piwo lub drinka i wypalić fajką...

  
> Znalam niedawno mezczyzne, ktory zajmuje sie ezoteryka (nawet na tym  
> zarabia) i interesuje okultyzmem, ale nie wiem czy to satanista, bo sie  
> nie ujawnil

i skoro nie chce odpowiadać to nie naciskaj, to jest naruszanie prywatności....


> A co powiesz o satanizmie pokoleniowym?
> Jest w Polsce taka tradycja, ze przekazuje sie te poglady z pokolenia na  
> pokolenie?

podstawowe poglądy trzeba przekazać żeby nie zatracić tożsamości, a czy kiedyś ubierze się je w satanizm? zobaczymy, na razie nie widzę takiej potrzeby


> znasz przypadek, ze kto ktos juz urodzil sie w rodzinie satanistycznej?

już za jakieś osiem miesięcy pojawi się pierwszy taki przypadek, pierwsze dzięciątko Userów tego forum, ale nie przeszkadzajmy im i nie mieszajmy się do ich metod, to oni są Rodzicami

  
> no i pytanie: jak mu sie zyje? ;);)

znając przyszłych Rodziców na pewno bardzo dobrze i szczęśliwie :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
15:38:49

Satanizm Pokoleniowy
> powiedzmy że jestem wrednym UPR-owcem, duchowość łaczy się z tradycjami  
> Rodzinnymi i zaostrzonymi lokalnymi ;)

oo czyli bardzo rodzinny :))))))))
to zycze duuuuuuuuuzej i wielopokoleniowej rodziny



> > Znalam niedawno mezczyzne, ktory zajmuje sie ezoteryka (nawet na tym  
>  
> > zarabia) i interesuje okultyzmem, ale nie wiem czy to satanista, bo  
> sie  
> > nie ujawnil
>  
> i skoro nie chce odpowiadać to nie naciskaj, to jest naruszanie  
> prywatności....

chyba cos w tym jest - w koncu te stopnie "wtajemniczenia" ;)
a jego nawet nie pytalam, bo wtedy nie "bralam" sie jeszcze za Satanizm :)
ale spytam :) najwyzej nie odpowie, a ja drazyc nie bede :))




> > znasz przypadek, ze kto ktos juz urodzil sie w rodzinie  
> satanistycznej?
>  
> już za jakieś osiem miesięcy pojawi się pierwszy taki przypadek, pierwsze  
> dzięciątko Userów tego forum, ale nie przeszkadzajmy im i nie mieszajmy  
> się do ich metod, to oni są Rodzicami

a tak, czytalam tu na forum :)) wiec pozostaje zyczyc im szczescia :))))))



slicznie dziekuje za rozmowe :*
pojawie sie za jakis czas z nowym tematem :)

no chyba, ze Ty masz do mnie jakies pytanka ;)

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-01-04
15:46:16

Satanizm Pokoleniowy
> > powiedzmy że jestem wrednym UPR-owcem, duchowość łaczy się z  
> tradycjami  
> > Rodzinnymi i zaostrzonymi lokalnymi ;)
>  
> oo czyli bardzo rodzinny :))))))))
> to zycze duuuuuuuuuzej i wielopokoleniowej rodziny

dziękuję :)
wystarczy mi dwóch, góra trzech synów wychowywanych wg wielkopolskich tradycji, oczywiście jestem za tym żeby mieli stały kontakt z Dziadkami i stali się porządnymi obywatelami


> > i skoro nie chce odpowiadać to nie naciskaj, to jest naruszanie  
> > prywatności....
>  
> chyba cos w tym jest - w koncu te stopnie "wtajemniczenia" ;)
> a jego nawet nie pytalam, bo wtedy nie "bralam" sie jeszcze za Satanizm  
> :)
> ale spytam :) najwyzej nie odpowie, a ja drazyc nie bede :))

szczerze mówiąc nie wierzę w stopnie wtajemniczenia, inne wartości mają większy cieżar wagowy i to na nich należy się skupić


> slicznie dziekuje za rozmowe :*
> pojawie sie za jakis czas z nowym tematem :)

dziękuję również :*

  
> no chyba, ze Ty masz do mnie jakies pytanka ;)

skąd to zainteresowanie satanizmem?

:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
17:14:02

Satanizm Pokoleniowy
> skąd to zainteresowanie satanizmem?
>  
> :)))

1. kiedys daaaaaaawno temu sluchalam audycji w radiu o przestepstwach satanistycznych. Dla kontrastu wypowiadal sie Satanista (ten wlasnie przez duze "S"), ze to co wyczyniaja pseudosatanisci nie ma nic wspolnego z satanizmem. Dwie wypowiedzi zwrocily moja uwage: "Satanista nigdy nie skrzywdzilby niewinnej istoty (dziecko, zwierze)" oraz "Satanisci wierza w Boga jako sybmbol, a Szatana jako symbol przeciwstawny, gdyz jak mozna oskarzac cos w czego istnienie sie nie wierzy" - przyznam, ze to drugie zdanie nie wiem czy dobrze zapamietalam, moglam cos poprzekrecac, ale na pewno, ze Satanisci znaja Biblie Chrzescijanska od deski do deski (cos w tym stylu) :) czego nie mozna powiedziec o wszystkich Chrzescijanach ;)

2. glownie dlatego, ze niedawno zupelnie przez przypadek natknelam sie na strone:
http://satanistycznabiblia.blog.onet.pl/2,ID3432162,index.html zaciekawila mnie :)
i dalam posta na forum gazeta.pl:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=18410621 i poszlo :))) zaczelo sie moje "100 pytan do Satanistow" :D
Wsrod tego tlumu - przyznam, ze pozwolilam sobie zrobic male sito :) - pojawila sie mila osoba (Satanistka - Galadriela) i jeszcze jedna osoba, ale niestety juz sie nie pojawil :( oraz "Ktos", kto podal mi link do Waszej strony :))))
Walsnie rozmowa z Galadriela bardzo mnie zainteresowala :) i wciagnela :P

3. nienawidze stereotypow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gdyz sama wiem jak to jest jak sie wali w kogos stereotypami. Tzn. to nie tak, ze ja tu przychodze po "wsparcie", zeby poczuc sie silniejsza, doskonale radze sobie sama :) ale to jeden z powodow :)
zawsze interesowalo mnie cos "przeciwstawnego", uwielbiam wnikac w nieodgadnione :) a jeszcze jak "strachliwi" kwicza, ze to "zlo" to juz w ogole :)
podam tez taki przyklad, tzn. nie chcialabym, zeby to zostale opacznie odebrane:
mam mnostwo znajomych z roznych patologicznych rodzin, ludzie po przejsciach (nawet kryminaly) a jednak potrafili okazac niezwykla dobroc , czasem nawet taka jaka nie byli w stanie ci, co co niedziela kosciolek, porzadne rodzinki, intelektualisci itp.. - nie wiem czy wiesz o co mi chodzi? nie chcialabym tu porownywac Satanizmu z patologia, tylko chodzi mi wlasnie o ukazanie stereotypowego myslenia, ze dobro i zlo to pojecie wzgledne

4. to wynika z mojej natury :) i tez z punktu 3 ;) ze zawsze wydobywam z czlowieka pozytywne (w moim przekonaniu) cechy, nawet z tych uwazanych za "zlych", stad moje pytania do Was o milosc, poswiecenie, dzieci, zwierzeta, pomoc itp...

5. Satanizm jst ogolnie tepiony - niestety. wiec doszlam do wniosku, ze jesli mam cos potepiac, to chce wiedziec co :) Wniosek? nie ma czego potepiac :)))) przynajmniej na internecie :) choc czy spotkalam jakiegos Sataniste w realu  
NIE WIEM... :)))))))) bo "prawdziwego Sataniste nie tak latwo rozpoznac", a ja mam zdolonosc przyciagania do siebie "typow spod ciemnej gwiazdy" (to zartobliwie porownanie oczywiscie ;))


ale najprosciej mowiac, o wszystkim zadecydowal przypadek: przypadkowo natrafila na audycje (kiedys tam) i na strone - blog satanistki (niedawno)


uffff :))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2005-01-04
17:33:13

Satanizm Pokoleniowy
Rozumiem, przyznaję że dość mozno zaangażowałaś się w rozpoznanie tematu.

:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
18:53:18

i jeszcze jedno
> Rozumiem, przyznaję że dość mozno zaangażowałaś się w rozpoznanie  
> tematu.
>  
> :*


sory, ze ta to zabrzmi, ale odpowiadam juz poraz 10 na tego typu pytanie "skąd to zainteresowanie satanizmem?", wiec odpowiedzi juz sie sila rzeczy nasuwaja


:)))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
17:53:23

Satanizm Pokoleniowy
> Rozumiem, przyznaję że dość mozno zaangażowałaś się w rozpoznanie  
> tematu.
>  
> :*

jestem angazujaca sie osoba ;) we wszystko co mnie w danym momencie interesuje

w rzeczy, ktore mnie nie interesuja, nie angazuje sie w ogole!

:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
17:43:24

Satanistische PR

>  
> :))) no a moze jakis Satanista pracuje w policji? :))

moze nie ale ciepło.....:)));PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-01
23:21:50

Satanistische PR
a wiesz czym mnie mozna przestraszyc?
sila intelektu i inteligencji, tylko wtedy czuje respekt, a nie jakimis prostacki grozbami, a zwlaszcza tym co odstawiles u mnie na priv. Zalosna zenada – odzywki typu "qrva nie pier**l" i straszenie mnie jakas banda.

szkoda, ze nie zauwazyles, ze przychodze do Was, zeby Was poznac, Wasze opinie, filozofie zycia itp... a nie, jak robi to wiele zastraszonych swoja religia pseudoreligijnych, co rzucaja w Was pseudokatolickim blotem.  

Chcesz mnie nazywac xianka co po xiansku gada - Twoj wybor.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
12:47:50

Satanistische PR
> a wiesz czym mnie mozna przestraszyc?
> sila intelektu i inteligencji, tylko wtedy czuje respekt, a nie jakimis  
> prostacki grozbami, a zwlaszcza tym co odstawiles u mnie na priv. Zalosna  
> zenada – odzywki typu "qrva nie pier**l" i straszenie mnie jakas  
> banda.
>  
> szkoda, ze nie zauwazyles, ze przychodze do Was, zeby Was poznac, Wasze  
> opinie, filozofie zycia itp... a nie, jak robi to wiele zastraszonych  
> swoja religia pseudoreligijnych, co rzucaja w Was pseudokatolickim blotem.  
>  
>  
> Chcesz mnie nazywac xianka co po xiansku gada - Twoj wybor.
-------------------------------------------------------------------------
ty chyba masz nie po kolei???
post:
  
rozbawiles mnie jak nic :PPP

miło mi...jestem na etacie błazna tego forum...
> > tępienie Naszym obowiazkiem???? obowiazki to mają xianie nie my.
>
> ta wypowiedz nadaje sie do dzialu:
> http://www.satan.pl/varia/21/
> albo
> http://www.satan.pl/varia/22/
>
> i dalszego komentarza nie wymaga :)

to zdaje sie Ty piasałas o mordowaniu 1000 osób i gwałceniu dziewic?? ,wiec co pierdzielisz mi qwa o vari??? ...to twoje xiańskie teksty powalaja na glebe ze smiechu i sa "no comments" z braku mozliwosci złapania powietrza ;D
>
>
> aha i jeszcz pytanie dot. fragmentu Twojej poprzedniej wypowiedzi:
> "Przepraszam..:) jak to sobie wyobrazasz ?? mam sobie w firmie powiesic
> pentagram na scianie obok licencji zawodowej i indoktrynowac klientów??"
>
> w wieku 17 lat masz juz wlasna firme???

a ty dzidzia wierzysz we wszystko co w profilach napisane??? ..jeden gosc pogłaskał płot bo było "dupa" napisane..i mu drzazga weszła.. naiwniaczko;PPP
>
>
> hmmm szkoda, bo w sumie z czytajac Twoja poprzednia wypowiedz mialam
> nadzieje na fajna rozmowe :)

ja też ale widze xianke gledzaca od rzeczy...i usiłujaca cos zamanipulowac na forum..uwazaj:) wielki brat patrzy..rotfll
Pozdrowionka Kryspian..Janiv...Toluś..Aguares..Ismael.. itd;)..jest nas wielu a nazywamy sie Legion..rotflllll  
-------------------------------------------------------------------------------------
xianie to okreslenie którego nagminnie sie uzywa to 1
po 2 straszenie????... SKORO NIE ŁAPIESZ ZARTU i aluzji do biblijnego "LEGION" to naprawde nie mamy o czym gadać:))) ..(rotfl to skrót od ang. tarzac sie po ziemi ze smiechu)  
I skończ z próbami manipulowania userami forum chociazby poprzez takie cierpietnicze posty na public jak to Cie usiłuje zastraszyć i znieważyc.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
18:30:37

Satanistische PR
:)))))))))))

spoko :)
tatusiek nie nerwuj sie bo szybciej w kalendarz kopniesz :PPP
dzidzia juz bedzie grzeczna :PPPPPPP


> xianie to okreslenie którego nagminnie sie uzywa to 1
> po 2 straszenie????... SKORO NIE ŁAPIESZ ZARTU i aluzji do biblijnego  
> "LEGION" to naprawde nie mamy o czym gadać:))) ..

no to sie pocalujmy :*******************************
skoro slow brak :DDDD



> I skończ z próbami manipulowania userami forum chociazby poprzez takie  

to mi sie najbardziej podoba, ze manipuluje :DDDDDDD ja taka mala, slaba, kruszynka ;) a z ust Satanisty to brzmi imponujaco ;)



> cierpietnicze posty  

nie cierpie, ale troszku mi adrenalinka podskoczyla - przyznaje ;)



> na public jak to Cie usiłuje zastraszyć i znieważyc.  

fakt, na public to bylo nie na miejscu
sorki :*********************************
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
14:39:56

Satanistische PR

> a ty dzidzia wierzysz we wszystko co w profilach napisane??? ..jeden gosc  
> pogłaskał płot bo było "dupa" napisane..i mu drzazga weszła..  
> naiwniaczko;PPP

Zwłaszcza na forum Satanistycznym. :)

A propos profili, to korciło mnie razy pare żeby z jakiejś kafejki wysłac parę formularzy rejestracyjnych, rzeby zobaczyć co przejdzie przez sito, a co nie.  Mozna by tez stworzyć podziemny poradnik rejestracyjny (co pisac by przeleźć). ;)

No, ale ze nie jestem wywrotowcem lecz zwolennikiem hasła "Ordung muss sein" dałem se spokój... ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
18:38:15

Satanistische PR
>  
> > a ty dzidzia wierzysz we wszystko co w profilach napisane??? ..jeden  
> gosc  
> > pogłaskał płot bo było "dupa" napisane..i mu drzazga weszła..  
> > naiwniaczko;PPP
>  
> Zwłaszcza na forum Satanistycznym. :)

dobrze wiedziec ;)



:)))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-02
17:34:20

Satanistische PR

> A propos profili, to korciło mnie razy pare żeby z jakiejś kafejki wysłac  
> parę formularzy rejestracyjnych, rzeby zobaczyć co przejdzie przez sito, a  
> co nie.  Mozna by tez stworzyć podziemny poradnik rejestracyjny (co pisac  
> by przeleźć). ;)

dostac sie tu nie jest trudno.
z doswiadczenia wiem ze na IP nie zwracamy zadnej uwagi, wiec proxy czy inne kafejki i providery co sugruje Agi to zbytek kombinowania. Wyznajemy raczej metody "co ma wisciec nie utonie", czyli predzej czy pozniej deklizm sie ujawni i jeden profil mniej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
20:56:50

Satanistische PR
Wyznajemy  
> raczej metody "co ma wisciec nie utonie", czyli predzej czy pozniej  
> deklizm sie ujawni i jeden profil mniej.

niestety... pewne są u steru władzy....ale jak sam powiedziałeś.. >>>
i pisz poprawniej >
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
14:54:30

Satanistische PR

> A propos profili, to korciło mnie razy pare żeby z jakiejś kafejki wysłac  
> parę formularzy rejestracyjnych, rzeby zobaczyć co przejdzie przez sito, a  
> co nie.  Mozna by tez stworzyć podziemny poradnik rejestracyjny (co pisac  
> by przeleźć). ;)

po co kafejka:) sa proxy jak masz stałke , a jak jesteś leniwy to zawsze mozna z modemu łaczac sie przez innego providera za kazdym razem:)..bedziesz miał inny ip. i spok:)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Toluś
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-30
18:22:22

Satanistische PR
  
...... pseudosatanisci morduja 1000 zwierzat, GORZEJ -  
> ludzi!!
> mlodszych i slabszych bezkarnie morduja, gwalca mlode dziwczynki (bo  
> dziewice) i to jest powod do nabijania sie, zeby zycie nie bylo  
> nudne????????????
...
powinno byc Waszym  
> obowiazkiem tepienie pseudosatanizmu!! podkresle PSEUDOSATANIZMU, nie  
> pseudosatanistow jako ludzi - zeby sie zle nie zrozumieli :))

  
a skad szanowna pani ma takie dane??? z radyja z ryjem???..rotflll
tępienie Naszym obowiazkiem???? obowiazki to mają xianie nie my.A od tepienia robactwa i gryzoni sa stosowne firmy..prosze sobie zamówic jak przeszkadzaja.>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
15:04:11

Satanistische PR
rozbawiles mnie jak nic :PPP

> tępienie Naszym obowiazkiem???? obowiazki to mają xianie nie my.

ta wypowiedz nadaje sie do dzialu:
http://www.satan.pl/varia/21/
albo
http://www.satan.pl/varia/22/

i dalszego komentarza nie wymaga :)


aha i jeszcz pytanie dot. fragmentu Twojej poprzedniej wypowiedzi:
"Przepraszam..:) jak to sobie wyobrazasz ?? mam sobie w firmie powiesic pentagram na scianie obok licencji zawodowej i indoktrynowac klientów??"

w wieku 17 lat masz juz wlasna firme???


hmmm szkoda, bo w sumie z czytajac Twoja poprzednia wypowiedz mialam nadzieje na fajna rozmowe :)


p.s. ja tez zbieralam podpisy pod zakazem eksportu koni
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Toluś
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
18:03:30

Satanistische PR

> ta wypowiedz nadaje sie do dzialu:
> http://www.satan.pl/varia/21/
> albo
> http://www.satan.pl/varia/22/
>  
> i dalszego komentarza nie wymaga :)


nie bardzo wiem o co ci bejbe chodzi ...:

"no własnie... NABIJAC??? z tego ze pseudosatanisci morduja 1000 zwierzat, GORZEJ - ludzi!!  
mlodszych i slabszych bezkarnie morduja, gwalca mlode dziwczynki (bo dziewice) i to jest powod do nabijania sie, zeby zycie nie bylo nudne?????????????  
wybacz, ale dla mnie to nie jest powod do smiechu.  
Sory, ze sie wymadrzam, ale uwazam wrecz, ze to powinno byc Waszym obowiazkiem tepienie pseudosatanizmu!! podkresle PSEUDOSATANIZMU, nie pseudosatanistow jako ludzi - zeby sie zle nie zrozumieli :))"

to był cytacik i to zdaje sie była twoja wypowiedż??? nieprawdaz??? to chyba ona powinna trafic do varii :)
"
>  
>  
> aha i jeszcz pytanie dot. fragmentu Twojej poprzedniej wypowiedzi:
> "Przepraszam..:) jak to sobie wyobrazasz ?? mam sobie w firmie powiesic  
> pentagram na scianie obok licencji zawodowej i indoktrynowac klientów??"
>  
> w wieku 17 lat masz juz wlasna firme???

o nieswinta naiwnosci........rotflllllll
w krasnoludki tez wierzysz ??? i w UFO??? lol
>  
>  
> hmmm szkoda, bo w sumie z czytajac Twoja poprzednia wypowiedz mialam  
> nadzieje na fajna rozmowe :)
>  
a co ??/ myslałas ze lubie xian bo koniki ratuje??? (wolałbym utopic 10 katoli zeby 1 psa uratowac) jedno nie ma nic wspolnego z drugim... jestem 2 najwiekszym xianozerca po Legabie na necie:))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-01
23:12:36

Satanistische PR
>  
> > ta wypowiedz nadaje sie do dzialu:
> > http://www.satan.pl/varia/21/
> > albo
> > http://www.satan.pl/varia/22/
> >  
> > i dalszego komentarza nie wymaga :)
>  
>  
> nie bardzo wiem o co ci bejbe chodzi ...:
>  
o to boj, ze obowiazki albo maja wszyscy albo nikt :)
no... niemowleta nie maja obowiazkow ;)



> "no własnie... NABIJAC??? z tego ze pseudosatanisci morduja 1000 zwierzat,  
> GORZEJ - ludzi!!  
> mlodszych i slabszych bezkarnie morduja, gwalca mlode dziwczynki (bo  
> dziewice) i to jest powod do nabijania sie, zeby zycie nie bylo  
> nudne?????????????  
> wybacz, ale dla mnie to nie jest powod do smiechu.  
> Sory, ze sie wymadrzam, ale uwazam wrecz, ze to powinno byc Waszym  
> obowiazkiem tepienie pseudosatanizmu!! podkresle PSEUDOSATANIZMU, nie  
> pseudosatanistow jako ludzi - zeby sie zle nie zrozumieli :))"
>  
>  to był cytacik i to zdaje sie była twoja wypowiedż???  

Alez ja się nie wypieram :))))))



> nieprawdaz???  

Alez ja się nie wypieram :))))))





> to  
> chyba ona powinna trafic do varii :)
> "

dlaczego boj? :)



> > w wieku 17 lat masz juz wlasna firme???
>  
> o nieswinta naiwnosci........rotflllllll
> w krasnoludki tez wierzysz ??? i w UFO??? lol

ale... do czego to??? Pojawiasz sie na watku i piszesz, ze masz firme. Wchodze na Twoj profil – informacja lat 17, wiec pytam.
ta informacja jest po co?? zeby robic z ludzi wariata i wyskakiwac im z krasnoludkami?? dla zabawy?? czy informacja dla informacji??
Skad ja akurat moge wiedziec , ze ten podajacy sie za 17 latka ma lat 40?



> a co ??/ myslałas ze lubie xian bo koniki ratuje???  

Nie i tez nie widze zwiazku



> (wolałbym utopic 10  
> katoli zeby 1 psa uratowac)

a to ciekawe, bo ja tez :)))))))))))))))))



jedno nie ma nic wspolnego z drugim... jestem

racja :)))


  
> 2 najwiekszym xianozerca po Legabie na necie:))))

czyms takim na pewno mnie nie przestraszysz
jakimis prostacki grozbami, a zwlaszcza tym co odstawil Twoj kolega u mnie na priv (podpisal Cie pod tym). Zalosna zenada – odzywki typu "qrva nie pier**l".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Toluś
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
13:16:04

Satanistische PR

> czyms takim na pewno mnie nie przestraszysz
> jakimis prostacki grozbami, a zwlaszcza tym co odstawil Twoj kolega u mnie  
> na priv (podpisal Cie pod tym). Zalosna zenada – odzywki typu "qrva  
> nie pier**l".


Groźby??? no to upubliczniamy:

post

rozbawiles mnie jak nic :PPP
miło mi...jestem na etacie błazna tego forum...
> > tępienie Naszym obowiazkiem???? obowiazki to mają xianie nie my.
>
> ta wypowiedz nadaje sie do dzialu:
> http://www.satan.pl/varia/21/
> albo
> http://www.satan.pl/varia/22/
>
> i dalszego komentarza nie wymaga :)

to zdaje sie Ty piasałas o mordowaniu 1000 osób i gwałceniu dziewic?? ,wiec co pierdzielisz mi qwa o vari??? ...to twoje xiańskie teksty powalaja na glebe ze smiechu i sa "no comments" z braku mozliwosci złapania powietrza ;D
>
>
> aha i jeszcz pytanie dot. fragmentu Twojej poprzedniej wypowiedzi:
> "Przepraszam..:) jak to sobie wyobrazasz ?? mam sobie w firmie powiesic
> pentagram na scianie obok licencji zawodowej i indoktrynowac klientów??"
>
> w wieku 17 lat masz juz wlasna firme???

a ty dzidzia wierzysz we wszystko co w profilach napisane??? ..jeden gosc pogłaskał płot bo było "dupa" napisane..i mu drzazga weszła.. naiwniaczko;PPP
>
>
> hmmm szkoda, bo w sumie z czytajac Twoja poprzednia wypowiedz mialam
> nadzieje na fajna rozmowe :)

ja też ale widze xianke gledzaca od rzeczy...i usiłujaca cos zamanipulowac na forum..uwazaj:) wielki brat patrzy..rotfll
Pozdrowionka Kryspian..Janiv...Toluś..Aguares..Ismael.. itd;)..jest nas wielu a nazywamy sie Legion..rotflllll  
---------------------------------------------------------------------------------
to sa grożby i bluzganie twoim zdaniem????  
przyzwyczaj sie do tego ze czesc profili na tym forum to klony ,a pisac mozesz co ci sie podoba w opisie.  
albo jesteś ciezko kumata albo udajesz 1 naiwna??? co wolisz???  
Zycze lepszego poziomu i standardu  w usiłowaniach zamanipulowania odczuciami userów na forum. :))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
18:40:30

Satanistische PR
> Zycze lepszego poziomu i standardu  w usiłowaniach zamanipulowania  
> odczuciami userów na forum. :))))

dokonam wszelkich staran, zeby zadbac o swoj poziom :))))
oj! ale wtedy boj sie Bogini :PPPPPP


:*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-30
19:37:56

Ale o so chozi?
Sataniści nie wykazujący najmniejszych nawet chęci przeprowadzenia jakiegoś wielkiego zrywu.  

Nie-satanistka aż kipiąca tą chęcią.

Wrzuc na luz - sprawa Ciebie nie dotyczy - piszesz o sobie, że jesteś chrześcijanką. I nagle wyskakujesz z programem reform dla polskich satanistów:

"to powinno byc Waszym obowiazkiem "
"dlaczego po cichu??"
"ta jedna strona www nie wystarczy"

A ja się pytam - po co?

Obowiązki? Satanista nie musi, ale chce. A jak nie chce, to lepiej go zostawic w spokoju.

Mój satanizm to moja sprawa.

O niczym tak nie marzę, jak o wyjściu na barykady i walczeniu w obronie dobrego imienia satanistów. To przecież przeczy kluczowm założeniom satanizmu, IMO (np. kłócąc się ze zdrowym rozsądkiem).

Myszołów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
15:21:42

Ale o so chozi?
juz sam fakt, ze pytasz "o co chodzi" daje do myslenia czy aby nie jestes jednym z tych mlodych gniewnych, co traktuje satanizm jako bunt przeciwko mamusi :)))
Taki wlasnie zbuntowany mlody gniewny, co chce pokazac co to on nie jest :PP
i ze nikt mu nie bedzie mowil co ma robic :)


> Sataniści nie wykazujący najmniejszych nawet chęci przeprowadzenia  
> jakiegoś wielkiego zrywu.  

to nie zaden zryw, a zrywasz to sie chyba Ty w tym momencie i to na mnie.
Czyms Cie urazilam?? czujesz, ze odbieram Ci wolnosc??? hehehe


  
> Nie-satanistka aż kipiąca tą chęcią.
>  
> Wrzuc na luz - sprawa Ciebie nie dotyczy - piszesz o sobie, że jesteś  
> chrześcijanką. I nagle wyskakujesz z programem reform dla polskich  
> satanistów:

Mody czlowieku, zeby bylo jasne:
MAM GLEBOKO W D****JAKI JEST WIZERUNEK SATANISTOW TAKICH JAK TY!!
co nie przeszkadza mi porozmawiac z prawdziwymi Satanistami, a jest ich tu sporo i rozmowa jest bardzo ciekawa. Zaprosilam bym Cie do rozmowy ale obawiam sie, ze mozesz miec problemy ze zrozumieniem tekstu, skoro juz na wstepie pytasz o co chodzi"
Wiec lepiej Ty daj na luz :PP


  
> "to powinno byc Waszym obowiazkiem "
> "dlaczego po cichu??"
> "ta jedna strona www nie wystarczy"
>  
> A ja się pytam - po co?

jak Twoje dziecko padnie ofiara pseudosatanistow to bedziesz sie dalej pytal po co? czy dziekowal Szatanowi? :)


  
> Obowiązki? Satanista nie musi, ale chce. A jak nie chce, to lepiej go  
> zostawic w spokoju.

ojej az sie boje, bo jak nie to co??????? :PPPP



> Mój satanizm to moja sprawa.

twoj satanizm to satanizm zbuntowanego i niedowartosciowanego czlowieka, ktory mysli, ze jak nazwie sie satanista to bedzie wielki :DDDD



> O niczym tak nie marzę, jak o wyjściu na barykady i walczeniu w obronie  
> dobrego imienia satanistów. To przecież przeczy kluczowm założeniom  
> satanizmu, IMO (np. kłócąc się ze zdrowym rozsądkiem).

tak tak wielki panie :PP


> Myszołów

Szaron :*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
16:47:37

Ale o so chozi?
> juz sam fakt, ze pytasz "o co chodzi" daje do myslenia czy aby nie jestes  
> jednym z tych mlodych gniewnych, co traktuje satanizm jako bunt przeciwko  
> mamusi :)))

Nie pytasz - stwierdzasz. Nie znasz mnie - czemu wydajesz sądy?

> Taki wlasnie zbuntowany mlody gniewny, co chce pokazac co to on nie jest  
> :PP
> i ze nikt mu nie bedzie mowil co ma robic :)

Nie, po prostu zdziwiła mnie Twoja nadgorliwość. I trochę rozbawiła, nie będę ukrywać. Ton mojej wypowiedzi był ironiczny, ale nie chciałam Cię urazić.
  
> > Sataniści nie wykazujący najmniejszych nawet chęci przeprowadzenia  
> > jakiegoś wielkiego zrywu.  
>  
> to nie zaden zryw, a zrywasz to sie chyba Ty w tym momencie i to na  
> mnie.

E, chyba nie. Nie bądź przewrażliwiona. A zrywam się nieczęsto, a już na pewno nie z takiego powodu.

> Czyms Cie urazilam?? czujesz, ze odbieram Ci wolnosc??? hehehe

:) Mało subtelna ironia...
  
> > Nie-satanistka aż kipiąca tą chęcią.
> >  
> > Wrzuc na luz - sprawa Ciebie nie dotyczy - piszesz o sobie, że jesteś
> > chrześcijanką. I nagle wyskakujesz z programem reform dla polskich  
> > satanistów:
>  
> Mody czlowieku, zeby bylo jasne:
> MAM GLEBOKO W D****JAKI JEST WIZERUNEK SATANISTOW TAKICH JAK TY!!

A ja jestem bardzo ciekawa, kto to jest "satanista taki jak ja"? Wyjaśnij.

> co nie przeszkadza mi porozmawiac z prawdziwymi Satanistami,  

No to idziemy dalej - kto to są prawdziwi sataniści? Właśnie się dowiaduję że kierujesz się kryterium wiekowym. Czym jeszcze?  

a jest ich tu  
> sporo i rozmowa jest bardzo ciekawa.  

Nie jestem gwarantem dobrej zabawy? A to pech... LOL

Zaprosilam bym Cie do rozmowy ale  
> obawiam sie, ze mozesz miec problemy ze zrozumieniem tekstu, skoro juz na  
> wstepie pytasz o co chodzi"
> Wiec lepiej Ty daj na luz :PP

A propos "o co chodzi": ironia - odsyłam do definicji słownikowej. To po pierwsze.
A po drugie - czemu ma służyć to zakamuflowane obrażanie mnie?  
  
> > "to powinno byc Waszym obowiazkiem "
> > "dlaczego po cichu??"
> > "ta jedna strona www nie wystarczy"
> >  
> > A ja się pytam - po co?
>  
> jak Twoje dziecko padnie ofiara pseudosatanistow to bedziesz sie dalej  
> pytal po co? czy dziekowal Szatanowi? :)

Pytała.
Nie czytasz tekstów na stronie, nie czytasz archiwum, ani profilów innych użytkowników. Za to ostrrrrro rwiesz się do dyskusji, próbując wdrażać projekty reform i segregując użytkowników. Dla mnie jesteś żenująca.

> > Obowiązki? Satanista nie musi, ale chce. A jak nie chce, to lepiej go
> > zostawic w spokoju.
>  
> ojej az sie boje, bo jak nie to co??????? :PPPP

Pstro.

> > Mój satanizm to moja sprawa.
>  
> twoj satanizm to satanizm zbuntowanego i niedowartosciowanego czlowieka,  
> ktory mysli, ze jak nazwie sie satanista to bedzie wielki :DDDD

A uważasz tak gdyż....?

> > O niczym tak nie marzę, jak o wyjściu na barykady i walczeniu w obronie  
> > dobrego imienia satanistów. To przecież przeczy kluczowm założeniom
> > satanizmu, IMO (np. kłócąc się ze zdrowym rozsądkiem).
>  
> tak tak wielki panie :PP

Gratulacje

Myszołów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-31
18:30:57

Ale o so chozi?
> Nie pytasz - stwierdzasz. Nie znasz mnie - czemu wydajesz sądy?

stwierdzam, ze daje do myslenia, nie stwierdzam, ze to fakt



>  
> > Taki wlasnie zbuntowany mlody gniewny, co chce pokazac co to on nie  
> jest  
> > :PP
> > i ze nikt mu nie bedzie mowil co ma robic :)
>  
> Nie, po prostu zdziwiła mnie Twoja nadgorliwość. I trochę rozbawiła, nie  

to nie jest zadna nadgorliwosc - mylisz pojecia i to bardzo. To proba poznania Waszej opinii na dany temat. A moze powinnam Wam tylko slodzic?????? jacy Satanisci sa wspaniali, a Chrzescijanie powinni klekac przed nimi i im zazdroscic, bo Bog ich tak ogranicza, a Satanisci tacy wolni???  
NIE, jesli zauwazam sprzecznosci i wady, to poddaje dyskusji. Nie chcesz, uwazasz, ze godzi w Twoja satanistyczna wolnosc, bo zaproponowalam zeby Satanisci pomogli innym, wporzadku - Twoj wybor.  
Nie chciaalbym, zeby tu niektore osoby z ktorymi rozmawiam poczuly sie urazene ta wypowiedzia. Jesli Wy cos macie do nas, prosze bardzo :)) jestem tu :) mozecie sobie pouzywac dowoli :))


> będę ukrywać. Ton mojej wypowiedzi był ironiczny, ale nie chciałam Cię  
> urazić.

No wlasnie, a ja troszku poczulam, ze Ty sie poczulas nie wiem...  zaatakowana??




> E, chyba nie. Nie bądź przewrażliwiona. A zrywam się nieczęsto, a już na  
> pewno nie z takiego powodu.

no to sie ciesze :)))



> A ja jestem bardzo ciekawa, kto to jest "satanista taki jak ja"?  
> Wyjaśnij.

osoba, ktora uwaza, ze (albo sprawia takie wrazenie - zeby nie bylo..) ze to zaproponowalam zeby Satanisci pomogli innym godzi w ich satanistyczna wolnosc (rozpisze sie moze innym razem - bo nie zabardzo mam czas teraz)



>  
> > co nie przeszkadza mi porozmawiac z prawdziwymi Satanistami,  
>  
> No to idziemy dalej - kto to są prawdziwi sataniści? Właśnie się dowiaduję  

w mojej ostatniej odpowiedzi na post Apofi wymienilam w podpunktach
1. .....
2. .....
i punkt drugi :)  
a bynajmniej nie ja tu jestem od oceniania, ale kieruje sie tym co poczytalam o Satanizmie :)



> że kierujesz się kryterium wiekowym.  

tak i zaznaczylam to w glownym poscie :) ale wiedze, ze sa jednak nieporozumienia :)


> Czym jeszcze?  

pozwol, ze skopiuje z jednego postu:
"ze interesuja mnie wypowiedzi osob dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz doswiadczyly w zyciu. Zycie niezalezne od rodzicow, we wlasnym domu, z partnerem daje nie tylko szczescie ale i kopa (tego pozytywnego oczywiscie), takiego ktory uczy zycia."



>  
> a jest ich tu  
> > sporo i rozmowa jest bardzo ciekawa.  
>  
> Nie jestem gwarantem dobrej zabawy? A to pech... LOL
> A po drugie - czemu ma służyć to zakamuflowane obrażanie mnie?  

Nie rozumiem dlaczego masz do mnie pretensje, skoro sama tak impulsywnie zareagowalas. Czyz nie tak jest w Waszej filozofii "nie nadstawiaj drugiego policzka" ? ;)



> Pytała.

przepraszam :)



> Nie czytasz tekstów na stronie, nie czytasz archiwum, ani profilów innych  

NIE. Bo nie mam czasu, czy to tak trudno zrozumiec???? tam jest tego w cholere. A poza tym ja chce porozmawiac bezposrednio z osoba, a nie z archiwum, zawsze narzuca sie jakies pytania i wtedy moge sam pokierowac rozmowa :)))



> użytkowników. Za to ostrrrrro rwiesz się do dyskusji, próbując wdrażać  
> projekty reform i segregując użytkowników. Dla mnie jesteś żenująca.

nie komentawala slowa "reforma" bo nie widze zwiazku z tematem :)) ale mniejsza o to :))
jeszcze raz powtorze: jest to proba poznania Waszej opnii na dany temat



  
> > ojej az sie boje, bo jak nie to co??????? :PPPP
>  
> Pstro.

ufff :) a tak sie balam :)))



> > twoj satanizm to satanizm zbuntowanego i niedowartosciowanego  
> czlowieka,  
> > ktory mysli, ze jak nazwie sie satanista to bedzie wielki :DDDD
>  
> A uważasz tak gdyż....?

bo mialam wrazenie (czytajac Twoja wypowiedz), ze strasznie sie obnoisz ze swoim buntem, niezaleznoscia, egoizmem itp..
moze powtorze: mialam wrazenie, ze uwazasz, ze moja wypowiedz godzi w Twoja satanistyczna wolnosc, bo zaproponowalam zeby Satanisci pomogli innym




zmykam
pozdrawiam i zycze milej zabawy sylwestrowej :)) i szczesliwego nowego roku :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-01
19:48:13

Ale o so chozi?
> > Nie pytasz - stwierdzasz. Nie znasz mnie - czemu wydajesz sądy?
>  
> stwierdzam, ze daje do myslenia, nie stwierdzam, ze to fakt

A jednak w tym samym poście, tylko niżej już się nie zastanawiasz. Więc jak to w końcu jest?

> > > Taki wlasnie zbuntowany mlody gniewny, co chce pokazac co to on nie jest  
> > > :PP
> > > i ze nikt mu nie bedzie mowil co ma robic :)
> >  
> > Nie, po prostu zdziwiła mnie Twoja nadgorliwość. I trochę rozbawiła,
>  
> to nie jest zadna nadgorliwosc - mylisz pojecia i to bardzo.  

Z jakim pojęciem to pomyliłam i to bardzo?  

To proba  
> poznania Waszej opinii na dany temat. A moze powinnam Wam tylko  
> slodzic?????? jacy Satanisci sa wspaniali, a Chrzescijanie powinni klekac  
> przed nimi i im zazdroscic, bo Bog ich tak ogranicza, a Satanisci tacy  
> wolni???  

Tania prowokacja - zieeeew.

> NIE, jesli zauwazam sprzecznosci i wady, to poddaje dyskusji. Nie chcesz,  
> uwazasz, ze godzi w Twoja satanistyczna wolnosc, bo zaproponowalam zeby  
> Satanisci pomogli innym, wporzadku - Twoj wybor.  

Nie, nie godzi to w moją wolność - "satanistyczną" w dodatku. Po prostu mnie to rozbawiło, już pisałam.

> Nie chciaalbym, zeby tu niektore osoby z ktorymi rozmawiam poczuly sie  
> urazene ta wypowiedzia. Jesli Wy cos macie do nas, prosze bardzo :))  
> jestem tu :) mozecie sobie pouzywac dowoli :))

A Ty pocierpisz za całą społeczność? :) Chyba mam deja vu... :] Propozycja brzmi kusząco, ale raczej nie.

> > będę ukrywać. Ton mojej wypowiedzi był ironiczny, ale nie chciałam Cię  
> > urazić.
>  
> No wlasnie, a ja troszku poczulam, ze Ty sie poczulas nie wiem...  
> zaatakowana??

Coś Ty! :) Zupełnie nie.

> > E, chyba nie. Nie bądź przewrażliwiona. A zrywam się nieczęsto, a już na  
> > pewno nie z takiego powodu.
>  
> no to sie ciesze :)))

;)

> > A ja jestem bardzo ciekawa, kto to jest "satanista taki jak ja"?  
> > Wyjaśnij.
>  
> osoba, ktora uwaza, ze (albo sprawia takie wrazenie - zeby nie bylo..) ze  
> to zaproponowalam zeby Satanisci pomogli innym godzi w ich satanistyczna  
> wolnosc (rozpisze sie moze innym razem - bo nie zabardzo mam czas teraz)

Nie, zwróciło to moją uwagę głównie dlatego, że bawi mnie jak ktoś zupełnie z innej parafii przychodzi i mówi co trzeba by zrobić, zmienić i t d gdzie dobrze wiem, że sam palcem nie kiwnie - bo to nawet nie jego działka. I nie denerwuje mnie to, podkreślę po raz kolejny.

> > > co nie przeszkadza mi porozmawiac z prawdziwymi Satanistami,  
> >  
> > No to idziemy dalej - kto to są prawdziwi sataniści? Właśnie się  
> dowiaduję  
>  
> w mojej ostatniej odpowiedzi na post Apofi wymienilam w podpunktach
> 1. .....
> 2. .....
> i punkt drugi :)  
> a bynajmniej nie ja tu jestem od oceniania, ale kieruje sie tym co  
> poczytalam o Satanizmie :)

Nie komentuję.

> > że kierujesz się kryterium wiekowym.  
>  
> tak i zaznaczylam to w glownym poscie :) ale wiedze, ze sa jednak  
> nieporozumienia :)

To mój ostatni post kierowany do Ciebie.

> > Czym jeszcze?  
>  
> pozwol, ze skopiuje z jednego postu:
> "ze interesuja mnie wypowiedzi osob dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz  
> doswiadczyly w zyciu. Zycie niezalezne od rodzicow, we wlasnym domu, z  
> partnerem daje nie tylko szczescie ale i kopa (tego pozytywnego  
> oczywiscie), takiego ktory uczy zycia."

I tym sposobem skręciłaś bicz na samą siebie: doświadczyłam w mym porażająco wręcz krótkim życiu (LOL) tego o czym piszesz i paru innych spraw - a wcale się za dojrzałą nie uważam.

> > a jest ich tu  
> > > sporo i rozmowa jest bardzo ciekawa.  
> >  
> > Nie jestem gwarantem dobrej zabawy? A to pech... LOL
> > A po drugie - czemu ma służyć to zakamuflowane obrażanie mnie?  
>  
> Nie rozumiem dlaczego masz do mnie pretensje, skoro sama tak impulsywnie  
> zareagowalas.  

Nie rozumiem gdzie dopatrzyłaś się impulsywności w moim poście.

Czyz nie tak jest w Waszej filozofii "nie nadstawiaj  
> drugiego policzka" ? ;)

A co ma piernik do wiatraka? Odebrałaś coś jako policzek? W takim razie przepraszam - nie miałam takiego zamiaru - nie biję bez powodu.

> > Pytała.
>  
> przepraszam :)

;)
Nic się nie stało.

> > Nie czytasz tekstów na stronie, nie czytasz archiwum, ani profilów  
> innych  
>  
> NIE. Bo nie mam czasu, czy to tak trudno zrozumiec???? tam jest tego w  
> cholere. A poza tym ja chce porozmawiac bezposrednio z osoba, a nie z  
> archiwum, zawsze narzuca sie jakies pytania i wtedy moge sam pokierowac  
> rozmowa :)))

Czyli standardzik w Twoim wykonaniu - od nas wymagasz zawsze ciut więcej niż od siebie.... ;)  

> > użytkowników. Za to ostrrrrro rwiesz się do dyskusji, próbując wdrażać  
> > projekty reform i segregując użytkowników. Dla mnie jesteś żenująca.
>  
> nie komentawala slowa "reforma" bo nie widze zwiazku z tematem :)) ale  
> mniejsza o to :))

"Reforma" była ironiczna - nie do komentowania ale do przemyślenia.

> > > twoj satanizm to satanizm zbuntowanego i niedowartosciowanego czlowieka,  
> > > ktory mysli, ze jak nazwie sie satanista to bedzie wielki  
> :DDDD
> >  
> > A uważasz tak gdyż....?
>  
> bo mialam wrazenie (czytajac Twoja wypowiedz), ze strasznie sie obnoisz ze  
> swoim buntem, niezaleznoscia, egoizmem itp..

To nie było wrażenie, tylko stwierdzenie. Nie odwracaj kici ogonem. I pomyliłaś się.

> moze powtorze: mialam wrazenie, ze uwazasz, ze moja wypowiedz godzi w  
> Twoja satanistyczna wolnosc, bo zaproponowalam zeby Satanisci pomogli  
> innym

A mi się już nie chce tego powtarzać, ale: w nic mnie nie ugodziłaś, wydałaś mi się komiczna więc Cię skomentowałam, tyle.

> zmykam
> pozdrawiam i zycze milej zabawy sylwestrowej :)) i szczesliwego nowego  
> roku :))

Dziękuję, mam nadzieję, że wszyscy dobrze się bawili - ja niestety sie rozchorowalam i spędziłam Sylwka w łóżku :/ Tak czy siak:

Szczęśliwego nowego ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-01
23:43:06

Ale o so chozi?
> A jednak w tym samym poście, tylko niżej już się nie zastanawiasz. Więc  
> jak to w końcu jest?

Napisalam, ze mam wrazenie. Tak bedziemy sie czepiac o kazde slowo??

W takim razie jesli ktoras moja wypowiedz uwazasz za niesprawiedliwa – przepraszam.  



> Z jakim pojęciem to pomyliłam i to bardzo?  

z "chec poznania Waszej opnii na dany temat"




>  
> To proba  
> > poznania Waszej opinii na dany temat. A moze powinnam Wam tylko  
> > slodzic?????? jacy Satanisci sa wspaniali, a Chrzescijanie powinni  
> klekac  
> > przed nimi i im zazdroscic, bo Bog ich tak ogranicza, a Satanisci  
> tacy  
> > wolni???  
>  
> Tania prowokacja - zieeeew.

Nie. Zadalam pytanie jak w poprzednim watku i tyle.  




> > Nie chciaalbym, zeby tu niektore osoby z ktorymi rozmawiam poczuly  
> sie  
> > urazene ta wypowiedzia. Jesli Wy cos macie do nas, prosze bardzo :))  
>  
> > jestem tu :) mozecie sobie pouzywac dowoli :))
>  
> A Ty pocierpisz za całą społeczność? :)  

dlaczego pocierpiec?? Po prostu przyjme do wiadomosci, skomentuje, zgodze sie lub nie. Zdziwilabys sie.. moze z kilkoma Twoimi pogladami bym sie zgodzila :))
(choc skoro to ma byc Twoj ostatni post do mnie ... piszesz i w dodatku zadajesz pytania, wiec nie wiem... mam to tak olac?? Nie mam zwyczaju olewania innych)



> Propozycja  
> brzmi kusząco, ale raczej nie.

Przemysl to jeszcze :)




> > No wlasnie, a ja troszku poczulam, ze Ty sie poczulas nie wiem...  
> > zaatakowana??
>  
> Coś Ty! :) Zupełnie nie.

Ciesze sie bardzo :)))))




> Nie, zwróciło to moją uwagę głównie dlatego, że bawi mnie jak ktoś  
> zupełnie z innej parafii przychodzi i mówi co trzeba by zrobić, zmienić i  
> t d gdzie dobrze wiem, że sam palcem nie kiwnie - bo to nawet nie jego  
> działka. I nie denerwuje mnie to, podkreślę po raz kolejny.

1. przychodze do pewnej grupy ludzi, zeby ich poznac, ich opinie, filozofie zycia itp... a nie, jak robi to wiele zastraszonych swoja religia pseudoreligijnych, co rzucaja w Was pseudokatolickim blotem. Nie zawsze rozmowa i wymiana pogladow polega na "glaskaniu"
2. "przychodzi i mówi co trzeba by zrobić, zmienić" – wyobraz sobie, ze mamy podobny problem: jak bralam udzial w akcji na rzecz zwierzat, co chwila bylam pouczana, ze my sie zwierzetami zajmujemy, a tyle jest glodnych dzieci – przy okazji mam nadzieje, ze rozwialam watpliwosci co do mojego "kiwania palcem"  
3. jak powinnam zadac pytania wedlug Ciebie?  

pewny fragment Raubera troche wzbudzil we mnie emocje, ale na poczatku i na koncu zaznaczylam, ze nie moim celem jest sie klocic, ale tez Rauber bardzo spokojnie i kulturalnie odpowiedzial, niekoniecznie sie ze mna zgadzajac.

Wiesz.. ja Cie nie widze, nie wiem czy jestes wyluzowana, czy sie smiejesz, czy wkurzasz, ale jak dla mnie Twoje wypowiedzi maja pewien ladunek emocjonalny, taki owszem "hahaha smiechu warto co ta Szaron wypisuje", co tez przyjemne nie jest, albo po prostu nie zastaanwiasz sie nad tym co piszesz/mowisz, a niektore Twoje wypowiedzi moga urazic, wiec nie dziw sie moim reakcjom. Fakt – nie znam Cie – wiecej nie oceniam.




> > w mojej ostatniej odpowiedzi na post Apofi wymienilam w podpunktach
> > 1. .....
> > 2. .....
> > i punkt drugi :)  
> > a bynajmniej nie ja tu jestem od oceniania, ale kieruje sie tym co  
> > poczytalam o Satanizmie :)
>  
> Nie komentuję.

zeby bylo jasne: rozmawiam o satanizmie tez na innym forum i slowa: "kocha siebie, swoich bliskich, swoj swiat, pasje, cele, dazenie do szczescia, wolnosc, samorealizacja" itp.. to ich slowa :) ja tylko to zebralam w "kupe" ;) na dowod moglabym Ci przedstawic np. moja rozmowe na gg, ale oczywiscie tego nie zrobie, ale zapraszam na forum gazeta.pl dzial "spoleczenstwo", post "SATANIZM"
Ja nie czytalam LaVeya, wiec nie wychylam sie ze swoja interpretacja :)




> I tym sposobem skręciłaś bicz na samą siebie:  

lo matko..



> doświadczyłam w mym  
> porażająco wręcz krótkim życiu (LOL) tego o czym piszesz i paru innych  
> spraw - a wcale się za dojrzałą nie uważam.

Rozumiem. to czy po prostu nie moglas napisac np. tak jak Aleksandra????????????
Ja dalam takie kryterium, bo tak chcialam i mialam do tego prawo. Z rozmow na tamtym forum o satanizmie wyniklo, ze wiele osob identyfikuje sie z satanizmem nie majac o tym pojecia czym jest – nie jest to tylko moje zdanie, ale przede wszystkim tych Satanistow z ktorymi rozmawiam.




> Nie rozumiem gdzie dopatrzyłaś się impulsywności w moim poście.

Wiesz.. ja Cie nie widze, nie wiem czy jestes wyluzowana, czy sie smiejesz, czy wkurzasz, ale jak dla mnie Twoje wypowiedzi maja pewien ladunek emocjonalny, taki owszem "hahaha smiechu warto co ta Szaron wypisuje", co tez przyjemne nie jest, albo po prostu nie zastaanwiasz sie nad tym co piszesz/mowisz, a niektore Twoje wypowiedzi moga urazic, wiec nie dziw sie moim reakcjom. Fakt – nie znam Cie – wiecej nie oceniam.



>  
> Czyz nie tak jest w Waszej filozofii "nie nadstawiaj  
> > drugiego policzka" ? ;)
>  
> A co ma piernik do wiatraka? Odebrałaś coś jako policzek? W takim razie  
> przepraszam - nie miałam takiego zamiaru - nie biję bez powodu.


Napisaalm to zartobliwie, dla rozladowania napiecia (ok. ja odebralam to jako "napiecie" i wyjasnilam wyzej)




> Czyli standardzik w Twoim wykonaniu - od nas wymagasz zawsze ciut więcej  
> niż od siebie.... ;)  

jak zauwazylas jest tu wiele b. milych osob, ktore jakos nie robia o to szumu. Zadaje pytania i kto ma ochote odpowiada :) nie widze tu wymagan. Nie chcesz nie odpowiadaj.
A niektore watki z archiwum poczytalam. Pochlania to dobrych pare godzin, bo sa b. ciekawe :) tym bardziej ze to watki "2metrowe.



pozdrawiam  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
16:22:52

Satanista w zyciu codziennym
zalamalam sie :(((

taka dluuuga odpowiedz Ci napisalam i nie ukazala sie, bo sie nie zalogowalam
ale jestm wsciekla
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
23:27:18

Satanista w zyciu codziennym
> zalamalam sie :(((
>  
> taka dluuuga odpowiedz Ci napisalam i nie ukazala sie, bo sie nie  
> zalogowalam
> ale jestm wsciekla  

Rada na przyszłość:

Wyrób sobie odruch podświetlenia i skopiowania do schowka całego postu przed wysłaniem, bo może się zdarzyć że akurat serwer się zbiesi, provider netowy nawali czy chodźby cudo Microshitu zaszwankuje. I wtedy często długo płodzoną wiadomość szlag trafia.

Mi się zdarzyło po wielokroć, więc teraz uważam. Aha,  pamiętaj że po kilkudziesięciu minutach bezczynności (niełączenia się z serwerem) następuje autologout. Dokładnie po jakim czasie to nie pamiętam - dowiedz się u Dyrekcji. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-30
17:09:04

Satanista w zyciu codziennym
> Rada na przyszłość:
>  
> Wyrób sobie odruch podświetlenia i skopiowania do schowka całego postu  
> przed wysłaniem, bo może się zdarzyć że akurat serwer się zbiesi, provider  
> netowy nawali czy chodźby cudo Microshitu zaszwankuje. I wtedy często  
> długo płodzoną wiadomość szlag trafia.
>  
> Mi się zdarzyło po wielokroć, więc teraz uważam. Aha,  pamiętaj że po  
> kilkudziesięciu minutach bezczynności (niełączenia się z serwerem)  
> następuje autologout. Dokładnie po jakim czasie to nie pamiętam - dowiedz  
> się u Dyrekcji. ;)

wlasnie mam taki odruch kopiowania i akurat wtedy nie skopiowalam :( pech

dziekuje slicznie za pomoc :)

oozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-26
22:02:37

Satanista w zyciu codziennym
> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?
> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?

skoro poczytalas juz zawartosc strony to pewnie zauwazylas tez, jak wielu Userow nie nazywa siebie Satanistami... mysle, ze jesli dwei osoby decyduja sie byc ze soba, to poglady ktorejkolwiek ze stron nie powinny razic drugiej strony i tego nie robia - niezaleznie od etykietki...
osobna kwestia jest to jak wiele zwiazkow zawiazalo sie wlasnie za posrednictwem www.S (ZAZNACZAM, ze nie jest to witryna matrymonialna ;))

> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?

to zalezy od samych zainteresowanych, oraz ich rodzin... czasto trudno wyrwac sie spod sztywnej tradycji slubu koscielnego, ale sa i tacy, ktorzy sami tworza ceremonie - swiecka lub oparta na poganskich ceremoniach...  
inni zyja bez slubu :)

> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?

odsylam do kilku watkow obecnie funkcjonujacych na forum...

> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?

a dlaczego ktos ma dominowac? zwiazek to partnerstwo...

> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?

tradycyjnie... ale juz bez wizyt w kosciele... za to koledujemy (uwielbiamy spiewac!! - przeslanie niewazne) i objadamy sie tradycyjnymi smakolykami :)
  
> jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz  
> miec z Satanista do czynienia?" ;)

"uwazaj, bo bedziesz mial/a ze mna do czynienia"... po co etykietki...??
samemu trzeba umiec budzic respekt i szacunek u innych...
  
> jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia,  
> poniewaz na tej stronie jest taka rozmowa Locutusa:  
> www.satan.pl/3forum/3/3/80857/
> Bardzo chetnie bym z tym panem podyskutowala na ten temat :)

Loki odszedl, ale nie zaluj...  
on juz odpokutowal za swoje zbyt pochopne slowa...  

> czy tylko on tak uwaza, ze osoby niepelnosprawne to  
> pasozyty/potworki, czy tak sie uwaza w Waszym srodowisku?  

uogolnienia nie sa w modzie...  
jesli mozesz na siebie pracowac to to rob... za darmo stad nikt Ci nic nie da... no moze jesli jestes biednym dzieckiem, to klikna w pajacyka...

> jesli to sa dla Was potworki, ktore trzeba przed  
> narodzenie wyeliminowac, albo jakas kara albo cos nie wiadomo co, no to  
> musze z przykroscia stwierdzic, ze jest to myslenie "katolickiej" wsi, bo  
> tak uwaza sie na wsiach w Polsce.  

a co z ludzmi, ktorzy kalecy stali sie pozniej?  
widzisz, chodzi o to, ze trzeba myslec perspektywicznie... zawczasu zrobic badania prenatalne, jesli podejrzewa sie uraz plodu i swiadomie zdecydowac, czy bierze sie pelna odpowiedzialnosc za narodzone dziecko... a jesli ma byc ono niepelnosprawne, to tym bardziej - bo tutaj rola rodzica nie konczy sie po ok. 20 latach ale trwa cale zycie...

> Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo  
> ponad 20 l, ok. 30, 40),

oops.. ja nie jestem 'grubo' po 20. :/
znaczy :D
ale polecam sie na przeszlosc ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
14:55:28

Satanista w zyciu codziennym
Bardzo dziekuje za odpowiedz :)))


> skoro poczytalas juz zawartosc strony to pewnie zauwazylas tez, jak wielu  
> Userow nie nazywa siebie Satanistami...  

dokladnie tak i to ciekawre, bo w sumie swiadczy to tolerancji, czego w naszym kraju brakuje :)


> mysle, ze jesli dwei osoby  
> decyduja sie byc ze soba, to poglady ktorejkolwiek ze stron nie powinny  
> razic drugiej strony i tego nie robia - niezaleznie od etykietki...

i ja tak mysle i Ty tak myslisz, ale nawet gdzies tutaj znalazlam watek "byc Satanista" i autor pisal, ze ludzie milkna jak on ujawni kim jest. Wprawdzie juz ma partnerke i ona to akceptuje, ale... no nie wiem, chodzisz z chlopakiem pare lat i nagle on ujawnia, ze jest satanista. Nie kazda dziewczyna bedzie wyrozumiala i chetna do rozmowy jesli wychowana w zatwardnialym katolicyzmie, a serce nie sluga :) Bedzie np. wyobrazala sobie, obrzedy z zabijaniem kotow (nie zeby pseudokatolicy byli czuli na los zwierzat :P bo sa pseudosatanisci i pseudokatolicy :) a pseudokatolicy nie sa wrazliwi na los zwierzat)



> > jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
>  
> odsylam do kilku watkow obecnie funkcjonujacych na forum...

tak, gdzies znalazlam na ten temt ciekawy watek, ale rozmowe na ten temat prowdze tez na innym forum i po prostu skopiowalam. Z drugiej strony przyznam, ze nie zabardzo mam czas, a chcialam po prostu dowiedziec sie bezposrednio. W razie jakby nasunely sie nowe pytanka :) moge sama pokierowac rozmowa :)



> tradycyjnie... ale juz bez wizyt w kosciele... za to koledujemy  

a to niesamowite :)))) spiwewacie te bozonarodzeniowe koledy? :))
bylam wlasnie w dniu swiat u rodziny, gdzie sa muzycy i to bylo niesamowite wspolne spiewanie :) tak powinny wygladac swieta :) (z punktu widzenia chrzescijanki oczywiscie ;) bo czesto to tylko przyjsc-nazrec sie-prezenty-wyjsc)



> > jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo  
> bedziesz  
> > miec z Satanista do czynienia?" ;)
>  
> "uwazaj, bo bedziesz mial/a ze mna do czynienia"... po co etykietki...??
> samemu trzeba umiec budzic respekt i szacunek u innych...

no moja droga :) chrzescijanie tez mowia "a Bog Cie pokara" stad moje pytanie :)


  
> Loki odszedl, ale nie zaluj...  
> on juz odpokutowal za swoje zbyt pochopne slowa...  

nie no mlody chlopak :) zycze mu jak najlepiej :)
choc wedlug filozofii satanistycznej powinnam mu zyczyc, zeby jego ukochane dziecko w wieku 15 lat, odnaczace sukcesy, nagle szlag trafil i wyladowalo sparalizowane na wozlu, ale oczywiscie tego nie zrobie :))) a te napisane slowa nie maja zadnej mocy :)))



> zdecydowac, czy bierze sie pelna odpowiedzialnosc za narodzone dziecko...  
> a jesli ma byc ono niepelnosprawne, to tym bardziej - bo tutaj rola  

dokladnie tak :) i jeszcze jedna wazna kwestia - trzeba oddzielic niepelnosprawnosc fizyczna od umyslowej, bo to diametralna roznica :)



> rodzica nie konczy sie po ok. 20 latach ale trwa cale zycie...

tak jest w przypadku niepelnosprawnosci umyslowej, ale nie zawsze fizycznej. Tu juz zalezy po prostu od charakteru - albo ktos jest leniem albo nie :) no albo tez od tego na ile jest niepelnosprawny - choc duzo moze robic "glowa" ;)
Ja np. jestem dosc sparalizowana i jakbys mnie zobaczyla nie powiedzialabys, ze pracuje jako webmaster, zarabiam dosc ciekawie (do tego dochodza swiadczenia socjalnej z racji mojej niepelnospr. - grunt to umiec wyssac z naszego ukochanego systemu ile sie da :D), studiuje, odbywam praktyki, podrozuje itp itd... i dodatko wspieram finansowo mojego super-sprawnego brata :)

Mnie po prostu interesuje samo podejscie do niepelnospr.
Ten fragment biblii La Vey'a dosc uderza swoja dwuznacznoscia:
"1 Wśród tej jałowej dziczy z kamienia i stali wznoszę swój głos abyś mógł go  
usłyszeć. Zwracam się na Wschód i na Zachód. Północ i na Południe daję znak i  
ogłaszam: śmierć dla słabeuszy, bogactwa dla silnych!"
Kim jest "silny"??
bo np. ja jestem osoba silna psychicznie, ale slaba fizycznie , czyli zasluguje na smierc czy bogactwo? :)


> oops.. ja nie jestem 'grubo' po 20. :/
> znaczy :D
> ale polecam sie na przeszlosc ;)

bardzo dziekuje za odp. wiesz.. dalam taka granice wiekowa, zeb nie odzywaly sie nie dojrzale dzieci, ktore buntuja sie mamusi, tylko osoby, ktore np. same o siebie dbaja, maja partnera, bo to obcowanie z drugim czlowiekiem, wspone radosci, wspolne problemy :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
22:53:37

Satanista w zyciu codziennym
> dokladnie tak i to ciekawre, bo w sumie swiadczy to tolerancji, czego w  
> naszym kraju brakuje :)

nie wiem, czy o tolerancji, czy niezdecydowaniu i asekuranctwie... latwiej unikac etykietek niz ponosic konsekwencje uzywania niektorych z nich ;)
  
> chodzisz z chlopakiem pare lat i nagle on ujawnia, ze jest satanista. Nie  
> kazda dziewczyna bedzie wyrozumiala i chetna do rozmowy jesli wychowana w  
> zatwardnialym katolicyzmie, a serce nie sluga :)  

jesli znasz poglady swojego partnera, to niewazne jak sie to nazwie - akceptujesz je... jesli nagle sie odkryje, ze to, co przez tyle lat nazywalo sie 'wlasna filozofia zyciowa' ktos nazwal satanizmem, to chyba uswiadamia sie partnera... swiatopoglad sie nie zmienia - tylko etykietka... a to nie powinno stanowic problemu...

> a to niesamowite :)))) spiwewacie te bozonarodzeniowe koledy? :))

no ba... wiele osob wsrod nas bez przekonania jak chodzi o przeslanie tekstu, ale wieloglosy, harmonie i brzmienie jest cudowne...

> i dodatko wspieram finansowo mojego  
> super-sprawnego brata :)

o.. ja wspieram moja pracujaca_na_caly_etat siostre... a tylko 'dorabiam' na umowe-zlecenie... ;)

> bo np. ja jestem osoba silna psychicznie, ale slaba fizycznie , czyli  
> zasluguje na smierc czy bogactwo? :)

mysle, ze chodzi o to, czy radzisz sobie sama w zyciu... prawo dzungli... darwinizm spoleczny... jesli zapracujesz na swoje bogactwo, to miej je...

chodzi o to, co zrobisz z wedka, ktora dostaniesz zamiast ryby ;)
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
18:44:11

Satanista w zyciu codziennym
> jesli znasz poglady swojego partnera, to niewazne jak sie to nazwie -  
> akceptujesz je... jesli nagle sie odkryje, ze to, co przez tyle lat  
> nazywalo sie 'wlasna filozofia zyciowa' ktos nazwal satanizmem, to chyba  
> uswiadamia sie partnera... swiatopoglad sie nie zmienia - tylko  
> etykietka... a to nie powinno stanowic problemu...

dokladnie tak :) zreszta pisalam o tym z Mrcin93:
http://www.satan.pl/3forum/4/3/90459/90714 - zapraszam :)




> chodzi o to, co zrobisz z wedka, ktora dostaniesz zamiast ryby ;)

cos w tym jest :))




na watku Apofi napisalam cos o stanistycznym public relations :D rowniez zapraszam, napisz co myslisz:
http://www.satan.pl/3forum/4/3/90459/90749


:)))
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
23:07:18

Satanista w zyciu codziennym
> i ja tak mysle i Ty tak myslisz, ale nawet gdzies tutaj znalazlam watek  
> "byc Satanista" i autor pisal, ze ludzie milkna jak on ujawni kim jest.  
> Wprawdzie juz ma partnerke i ona to akceptuje, ale... no nie wiem,  
> chodzisz z chlopakiem pare lat i nagle on ujawnia, ze jest satanista.

Za pozwoleniem(a i bez pozwolenia też;)) się wtrącę:
Jak jesteś z facetem parę lat i on dopiero po tym czasie ujawnia Ci,
że jest satanistą, to to jest chuj a nie związek. Howgh.

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
17:30:11

Satanista w zyciu codziennym
> Za pozwoleniem(a i bez pozwolenia też;)) się wtrącę:
> Jak jesteś z facetem parę lat i on dopiero po tym czasie ujawnia Ci,
> że jest satanistą, to to jest chuj a nie związek. Howgh.

niekoniecznie

popatrz na to w ten sposob:
jesli jestem zatwardniala katoliczka to obojetne kiedy mi to powie, zrywam z nim (bo sobie czarne koty wyobrazam i nic tego nie zmieni)
jesli jestem normalna chrzescijanka z otwartym umyslem, obojetne kiedy mi to powie, kocham go, za to ze jest :) ze mi pomaga, ze mnie akceptuje

:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
19:41:48

Satanista w zyciu codziennym
> niekoniecznie

Koniecznie, to kwestia zaufania. Jeśli sie kogoś kocha, jest się z tą osobą,
to oczywistym wydaje się powiedzenie tej osobie o sobie samym, nie?;)
  
> popatrz na to w ten sposob:
> jesli jestem zatwardniala katoliczka to obojetne kiedy mi to powie, zrywam  
> z nim (bo sobie czarne koty wyobrazam i nic tego nie zmieni)
> jesli jestem normalna chrzescijanka z otwartym umyslem, obojetne kiedy mi  
> to powie, kocham go, za to ze jest :) ze mi pomaga, ze mnie akceptuje

Jeszcze raz, a gdzie zaufanie? Jak mi laska zakomunikuje po 2 latach
związku, że jest np. świadkiem jechowy, to kopię w dupę, bo to oznaka
braku zaufania do mnie. Jak mi to zakomunikuje od razu, to się zastanowię,
czy wytrzymam;-)))
  
> :))

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
23:25:51

Satanista w zyciu codziennym
> Za pozwoleniem(a i bez pozwolenia też;)) się wtrącę:
> Jak jesteś z facetem parę lat i on dopiero po tym czasie ujawnia Ci,
> że jest satanistą, to to jest chuj a nie związek. Howgh.

Słusznie. Chociaż... Pamiętasz film "Prawdziwe kłamstwa" z Arniem? ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
23:43:46

Satanista w zyciu codziennym
> Słusznie. Chociaż... Pamiętasz film "Prawdziwe kłamstwa" z Arniem? ;)

Pamiętam, dlatego twierdzę tak, jak twierdzę;-)))

pozdr
M93  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alexandra84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-26
18:59:19

Satanista w zyciu codziennym
> Witam Was wszystkich serdecznie - jestem tu nowa :D
>  
Ja tez
>  
> Sporo tu fajnego folozofowania, ale zycie sklada sie rowniez z prostych,  
> codziennych spraw, typu rodzina, znajomi, praca i chcialabym sobie z Wami  
> na ten temat porozmawiac, jesli nie macie nic przeciwko temu :)
>  
Uwielbiam rozmawiac
>  
> i mam takie pytania:
>  
> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?
ja osobiscie polecam
> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
zrozumienie drugiej strony to rzecz najwazniejsza w zwiazku
> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
jesli juz sie z kims spotyka to jasne ze ten ktos zaakceptuje jego poglady i vice versa
> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?
tak USC
> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
wychowuje na wolnego i swiadomego czlowieka ktore gdy dorosnie samo wybierze swoja droge
> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?
wspoldominacja bedzie dobrym slowej
> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
jak najbardziej
> czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  
ja na odwrot
>  
> jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co  
> powiedza inni"?  
otoczenie nie musi o wszystkim wiedziec
a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc,
ze wszystkim sie da zyc
  
> jakich arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?
argumentow spokojnych i szanowanych
> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?
> ja osobiscie wrocilam do zrodel i wzorem starozytnych czcze naradzajace sie Slonce a pozatym normalnie jak w kazdej rodzinie :jedzcie i pijcie
>  
>  
> tu kolejne pytanka:
>  
> tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic  
> tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla  
> niewdziecznikow"
>  
> wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o  
> najblizszych, chroni przed wrogami :)
> wiec jak to jest?
jak i w kazdym zwyklym przecietnym zwiazku raz raj raz pieklo
> jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz  
> miec z Satanista do czynienia?" ;)
tak i dodajemu buuu :)
>  
>  
> i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i  
> moi  
> najblizsi" ?
bardziej ja a zaraz potem moi najblizsi
>  
>  
> tu znowu zacytuje: "związki są wbrew pozorom po to, by się rozwijać, a nie  
>  
> poświęcać. Miłość nie jest poświęceniem siebie."
> Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze  
> zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma  
> klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??
to wymiana handlowa jak ja bede miec klopoty on tez pomoze jesli nie ja nie pomoge jemu
>  
> co o tym myslicie?
>  
>  
>  
> jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia,  
> poniewaz na tej stronie jest taka rozmowa Locutusa:  
> www.satan.pl/3forum/3/3/80857/
> Bardzo chetnie bym z tym panem podyskutowala na ten temat :)
>  
> bynajmniej nie czuje sie urazona jego slowami, bo:
>  
> po I - uposledzona umyslowo nie jestem (zespol Downa itp.), a z racji  
> tego, co  
> za tym idzie pasozytem (jego slowa) dla swoich rodzicow tym bardziej nie  
>  
> jestem, wrecz przeciwnie :)  
czasem niepelnosprawni sa jednostkami silniejszymi od przecietnych zjadaczy chleba i to sie chwali
>  
> pasozyt, moim zdaniem, to osoba w pelni swiadoma swego istnienia lecz  
> zerujaca na pracy innych, wiedzac, ze moglaby sama wziac sie do roboty :P  
> i zastanawia mnie czy tylko on tak uwaza, ze osoby niepelnosprawne to  
> pasozyty/potworki, czy tak sie uwaza w Waszym srodowisku?  
zalezy od osoby niepelnosprawnej jesli chce byc pasozytem to nim bedzie
>  
> po II - sily na wychowanie dziecka uposledzonego nie ma wiele osob, bo  
> jest to  
> ciezka sprawa, lecz mnie nie chodzi o to czy powinno sie takie dziecko  
> wychowywac czy nie, bo to jest sprawa indywidualna kazdego i religia, czy  
> nie-religia nie ma tu nic do rzeczy, tylko o ogolne podejscie do  
> niepelnosprawnych - jesli to sa dla Was potworki, ktore trzeba przed  
> narodzenie wyeliminowac, albo jakas kara albo cos nie wiadomo co, no to  
> musze z przykroscia stwierdzic, ze jest to myslenie "katolickiej" wsi, bo  
> tak uwaza sie na wsiach w Polsce.  
> Chyba ze jest to myslenie tylko tego pana L.
> (w sumie to zlosc na Pana Locutusa przeszla mi jak zobaczylam ile ma lat  
> :P)
>  
to jak powiedzialas sprawa indywidualna ja osobiscie oddalabym w dobre rece altruizm jest w modzie ostatnio
>  
>  
> teraz tak: wiele pogladow satanistycznych, to poglady z ktorymi ja sie  
> rowniez zgadzam i wielu nie-satanistow, czy to oznacza, ze tez jestesmy  
> satanistami??? bo ja raczej sie za satanistke nie uwazam, a mentalnie  
> czuje sie  
> jak najbardziej wolna osoba od wszelkich sztucznych podzialow, wrecz  
> glosno z  
> nimi walcze, wiec dlaczego niektorzy Satanisci przypisuja sobie pare  
> pogladow  
> typu: wolnosc moralna, indywidualizm, bycie ponad sztucznymi granicami  
> dobra i  
> zla i twierdza, ze to oni dokonali tego "odkrycia" ?
nie sadze ze jest to odkrycie satanistow ale kazdy chcac nie chcac ma jakas metke a mnie ta metka pasuje jest dla mnie wygodna dlatego nazywam siebie Satanistka.
>  
>  
>  
> Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo  
> ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne rodziny  
> albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp... To odrazu mowie szczerze,  
> zeby nie bylo nieporozumien. Zauwazylam, ze sporo uzytkownikow tego  
> serwisu to bardzo mlodzi ludzie.
>  
Uwazam ze wieku nie mozna liczyc w latach. Czasem 40-latek jest glupszy od12-latka. Tak bywa.  Jestem dosc mloda wiem, jednak pozwolilam sobie odpowiedziec na Twoje pytania.
>  
> Piszcie Kochani, a ja po Swietach (po weekendzie) poczytam z ciekawoscia i  
> na pewno odpowiem :)
Czekam zatem na odpowiedz!  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
15:33:17

Satanista w zyciu codziennym
> Uwielbiam rozmawiac

no to super :))))))


> ja osobiscie polecam

a moge spytac jak partner zareagowal ? :)



> > jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
> zrozumienie drugiej strony to rzecz najwazniejsza w zwiazku

to prawda, ale sama wiesz, ze slowo "satanizm" "satanista" ma negatywne brzmienie.
KateR opisalam przyklad o pseudokatolicyzmie



> > z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
> jesli juz sie z kims spotyka to jasne ze ten ktos zaakceptuje jego poglady  
> i vice versa

nie jest jasne z racji tego co napisalam wyzej i z przykladu w odpowiedzi na post Kate R o pseudokatolicyzmie... (serce nie sluga)



> > jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?
> tak USC

no tak, racja :)))



> > i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?
> > ja osobiscie wrocilam do zrodel i wzorem starozytnych czcze  
> naradzajace sie Slonce a pozatym normalnie jak w kazdej rodzinie :jedzcie  
> i pijcie

ooo to ciekawe :))) i mozesz opisac jak to wyglada?
co to znaczy "naradzajace sie Slonce"?



> > jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia,  
>  
> to jak powiedzialas sprawa indywidualna ja osobiscie oddalabym w dobre  
> rece altruizm jest w modzie ostatnio

zastanow sie co piszesz (przepraszam za niemily ton, ale powiedzmy, ze pisze w imieniu Twojego nienarodzonego dziecka) :)  
"altruizm jest w modzie"  na pytanie dotyczace Twojego dziecka - zycia, ktore bedziesz nosic w sobie. W modzie moga byc rozowe rajstopki, ale nie milosc do dziecka. Nie wiem kiedy zaczniesz planowac dziecko, ale to czy je oddasz czy nie to tylko i wylacznie Twoja sprawa - ja nie zadalam pytania czy oddac czy nie, tylko o ogolnym podejsciu do osob niepelnospr.
Ja tez odalabym dziecko uposledzone umyslowo do adopcji, bo moja niepelnosprawnosc nie pozwala mi poswiecic sie mu bezreszty - na ten moment - ale tak naprawde nie wiem jak to bedzie jakby taki moment nadszedl (oby nie oczywiscie), zalezy to od mojego przyszlego partnera i wielu innych czynnikow, dlatego powstrzymuje sie od wypowiadania sie na ten temat :)

W odpowiedzi na post KateR opisalam we fragmencie dot. niepelnosprawnosci  -serdecznie zapraszam :)

Widzisz.. dlatego zaznaczylam, ze interesuja mnie wypowiedzi osob dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz doswiadczyly w zyciu. Moze niepotrzebnie ta granice wiekowa tak scisle ustanowilam, ale sprostuje w innym poscie. Oczywiscie nie chcialabym zebys poczula sie urazona, bo Twoja wypowiedz jest interesujaca i na pewno w zyciu przeszlas swoje wzloty i upadki, ale zycie niezalezne od rodzicow, we wlasnym domu, z partnerem daje nie tylko szczescie ale i kopa (tego pozytywnego oczywiscie), takiego ktory uczy zycia.

Moge spytac czy mieszkasz z rodzicami?



> od12-latka. Tak bywa.  Jestem dosc mloda wiem, jednak pozwolilam sobie  
> odpowiedziec na Twoje pytania.

I bardzo Ci dziekuje :) mam nadzieje, ze jeszcze nie raz porozmawiamy :) bo niedlugo moze znowu strzele jakiegos poscika :P :))))


pozdrawiam i czekam na kolejna odpowiedz :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alexandra84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
13:41:44

Satanista w zyciu codziennym
> > Uwielbiam rozmawiac
>  
> no to super :))))))
>  
>  
> > ja osobiscie polecam
>  
> a moge spytac jak partner zareagowal ? :)


Mój były partner był katolikiem. Niestety nie potrafił zaakceptować do końca mojej filozofii. Znam jednak takich, którzy potrafią akceptować mnie taka jaką jestem, nota bene również katolików.
>  
>  
>  
> > > jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
> > zrozumienie drugiej strony to rzecz najwazniejsza w zwiazku
>  
> to prawda, ale sama wiesz, ze slowo "satanizm" "satanista" ma negatywne  
> brzmienie.
> KateR opisalam przyklad o pseudokatolicyzmie

Tak zgadzam się słowo satanizm ma wydzwięk negatywny, lecz chęć zrozumienia co kryje się za tym słowem może ten wydżwięk rozjaśnić. Chęć jest tu sprawą podstawową.  
>  
>  
>  
> > > z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
> > jesli juz sie z kims spotyka to jasne ze ten ktos zaakceptuje jego  
> poglady  
> > i vice versa
>  
> nie jest jasne z racji tego co napisalam wyzej i z przykladu w odpowiedzi  
> na post Kate R o pseudokatolicyzmie... (serce nie sluga)


dlatego satanista to często samotnik :) Ale tolerancyjni katolicy to nie dinozaury, kilka takich gatunków istnieje.
>  
>  
>  
> > > jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie  
> takie?
> > tak USC
>  
> no tak, racja :)))
>  
>  
>  
> > > i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?
> > > ja osobiscie wrocilam do zrodel i wzorem starozytnych czcze  
> > naradzajace sie Slonce a pozatym normalnie jak w kazdej rodzinie  
> :jedzcie  
> > i pijcie
>  
> ooo to ciekawe :))) i mozesz opisac jak to wyglada?
> co to znaczy "naradzajace sie Slonce"?


Kult naradzającego się Słońca, czyli przesilenie zimowe, był chucznie obchodzony w starożytności, prawie w każdej kulturze. Z łaciny: Dies Natalis Solis Invicti. Dziwnym zbiegiem okoliczności chrześcijańskie święta narodzin obchodzone są tego samego dnia.
>  
>  
>  
> > > jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt  
> pojawia,  
> >  
> > to jak powiedzialas sprawa indywidualna ja osobiscie oddalabym w  
> dobre  
> > rece altruizm jest w modzie ostatnio
>  
> zastanow sie co piszesz (przepraszam za niemily ton, ale powiedzmy, ze  
> pisze w imieniu Twojego nienarodzonego dziecka) :)  
> "altruizm jest w modzie"  na pytanie dotyczace Twojego dziecka - zycia,  
> ktore bedziesz nosic w sobie. W modzie moga byc rozowe rajstopki, ale nie  
> milosc do dziecka. Nie wiem kiedy zaczniesz planowac dziecko, ale to czy  
> je oddasz czy nie to tylko i wylacznie Twoja sprawa - ja nie zadalam  
> pytania czy oddac czy nie, tylko o ogolnym podejsciu do osob  
> niepelnospr.
> Ja tez odalabym dziecko uposledzone umyslowo do adopcji, bo moja  
> niepelnosprawnosc nie pozwala mi poswiecic sie mu bezreszty - na ten  
> moment - ale tak naprawde nie wiem jak to bedzie jakby taki moment  
> nadszedl (oby nie oczywiscie), zalezy to od mojego przyszlego partnera i  
> wielu innych czynnikow, dlatego powstrzymuje sie od wypowiadania sie na  
> ten temat :)

Może "modne" nie było właściwym słowem. Za to przepraszam. Nie mam dziecka i nie wiem w 100% jak bym postąpiła. Jednak na tą chwilę uważam, iż zdecydowałabym się oddać niepełnosprawne dziecko w dobre ręce.
>  
> W odpowiedzi na post KateR opisalam we fragmencie dot. niepelnosprawnosci  
> -serdecznie zapraszam :)
>  
> Widzisz.. dlatego zaznaczylam, ze interesuja mnie wypowiedzi osob  
> dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz doswiadczyly w zyciu. Moze  
> niepotrzebnie ta granice wiekowa tak scisle ustanowilam, ale sprostuje w  
> innym poscie. Oczywiscie nie chcialabym zebys poczula sie urazona, bo  
> Twoja wypowiedz jest interesujaca i na pewno w zyciu przeszlas swoje  
> wzloty i upadki, ale zycie niezalezne od rodzicow, we wlasnym domu, z  
> partnerem daje nie tylko szczescie ale i kopa (tego pozytywnego  
> oczywiscie), takiego ktory uczy zycia.
>  
> Moge spytac czy mieszkasz z rodzicami?
>  


Tak ,niestety mieszkam z rodzicami, choć ten układ mi nie na rękę. Mam nadzieje szybko to zmienić.
>  
>  
> > od12-latka. Tak bywa.  Jestem dosc mloda wiem, jednak pozwolilam  
> sobie  
> > odpowiedziec na Twoje pytania.
>  
> I bardzo Ci dziekuje :) mam nadzieje, ze jeszcze nie raz porozmawiamy :)  
> bo niedlugo moze znowu strzele jakiegos poscika :P :))))
>  
>  
> pozdrawiam i czekam na kolejna odpowiedz :)))


Ja równiez pozdrawiam i czekam.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
18:08:17

Satanista w zyciu codziennym
:)))


> Mój były partner był katolikiem. Niestety nie potrafił zaakceptować do  
> końca mojej filozofii. Znam jednak takich, którzy potrafią akceptować mnie  
> taka jaką jestem, nota bene również katolików.

a moge spytac co Twojemu bylemu najbardziej przeszkadzalo?



> dlatego satanista to często samotnik :)  

:(((



> Kult naradzającego się Słońca, czyli przesilenie zimowe, był chucznie  
> obchodzony w starożytności, prawie w każdej kulturze. Z łaciny: Dies  
> Natalis Solis Invicti. Dziwnym zbiegiem okoliczności chrześcijańskie  
> święta narodzin obchodzone są tego samego dnia.

:)) a jak sie je obchodzi? co wtedy robisz konkretnie? :)
a jakie sa jeszcze inne swieta? czytalam o Nocy Walpurgi :)




> Może "modne" nie było właściwym słowem. Za to przepraszam. Nie mam dziecka  
> i nie wiem w 100% jak bym postąpiła. Jednak na tą chwilę uważam, iż  
> zdecydowałabym się oddać niepełnosprawne dziecko w dobre ręce.

to zrozumiale i nigdy nie wiemy jak sie zachowamy, dopoki nie znajdziemy sie w takiej sytuacji :))
ale pamietaj, ze jest roznica miedzy niepelnosprawnoscia fizyczna a umyslowa. Niepelnospr. tylko fiz. moze byc wyzej intelektualnie od biegajacych blokersow ;)
To jest tak:  
fizycznie - inwestujesz w pierwszej polowie zycia dziecka, zapewniasz mozliwosci rozwoju, wyksztalcenie, rehabilitacje = sporo problemow, w drugiej czesci zycia, juz jako dorosly, Twoje dziecko utrzymuje sie samodzielnie, jest b. sprawne intelektualnie, czasem nawet wspomaga rodzicow np. finansowo :)
umyslowo - male dziecko = male klopoty, duze dziecko = duze klopoty :(( nie ma sie co oszukiwac :( ale i tu sa tacy, co sobie radza i sa silni w tym




> Tak ,niestety mieszkam z rodzicami, choć ten układ mi nie na rękę. Mam  
> nadzieje szybko to zmienić.

to jeszcze nie koniec swiata :) ja tez mieszkam z rodzicami, ale calkowicie sama za siebie wszystko place i jeszcze wspomagam brata :P



:))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alexandra84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-01
15:22:52

Satanista w zyciu codziennym
> :)))
>  
>  
> > Mój były partner był katolikiem. Niestety nie potrafił zaakceptować  
> do  
> > końca mojej filozofii. Znam jednak takich, którzy potrafią akceptować  
> mnie  
> > taka jaką jestem, nota bene również katolików.
>  
> a moge spytac co Twojemu bylemu najbardziej przeszkadzalo?


Nie umiem stwierdzić co najbardziej. Cała moja filozofia mu przeszkadzała, moze dla tego, że kompletnie jej nie rozumiał i nie chciał zrozumieć.
>  
>  
>  
> > dlatego satanista to często samotnik :)  
>  
> :(((
>  
>  
>  
> > Kult naradzającego się Słońca, czyli przesilenie zimowe, był chucznie  
>  
> > obchodzony w starożytności, prawie w każdej kulturze. Z łaciny: Dies  
>  
> > Natalis Solis Invicti. Dziwnym zbiegiem okoliczności chrześcijańskie  
>  
> > święta narodzin obchodzone są tego samego dnia.
>  
> :)) a jak sie je obchodzi? co wtedy robisz konkretnie? :)
> a jakie sa jeszcze inne swieta? czytalam o Nocy Walpurgi :)


Nic nadzwyczajnego sama nie robię. Miej wiecej to samo, co chrześcijanie na święta (piją, jedza i rozdają prezenty) tyle, że zamiast narodzin Jezusa dla mnie rodzi się słońce.  
>  
>  
>  
>  
> > Może "modne" nie było właściwym słowem. Za to przepraszam. Nie mam  
> dziecka  
> > i nie wiem w 100% jak bym postąpiła. Jednak na tą chwilę uważam, iż  
>  
> > zdecydowałabym się oddać niepełnosprawne dziecko w dobre ręce.
>  
> to zrozumiale i nigdy nie wiemy jak sie zachowamy, dopoki nie znajdziemy  
> sie w takiej sytuacji :))
> ale pamietaj, ze jest roznica miedzy niepelnosprawnoscia fizyczna a  
> umyslowa. Niepelnospr. tylko fiz. moze byc wyzej intelektualnie od  
> biegajacych blokersow ;)
> To jest tak:  
> fizycznie - inwestujesz w pierwszej polowie zycia dziecka, zapewniasz  
> mozliwosci rozwoju, wyksztalcenie, rehabilitacje = sporo problemow, w  
> drugiej czesci zycia, juz jako dorosly, Twoje dziecko utrzymuje sie  
> samodzielnie, jest b. sprawne intelektualnie, czasem nawet wspomaga  
> rodzicow np. finansowo :)
> umyslowo - male dziecko = male klopoty, duze dziecko = duze klopoty :((  
> nie ma sie co oszukiwac :( ale i tu sa tacy, co sobie radza i sa silni w  
> tym
>  
i chwała im za tę siłe, jeśli to im daje radość, to popieram.
>  
>  
>  
> > Tak ,niestety mieszkam z rodzicami, choć ten układ mi nie na rękę.  
> Mam  
> > nadzieje szybko to zmienić.
>  
> to jeszcze nie koniec swiata :) ja tez mieszkam z rodzicami, ale  
> calkowicie sama za siebie wszystko place i jeszcze wspomagam brata :P

Ja jednak czuje że tak powiem pewien dyskomfort żyjąc z moja katolicka rodzina pod jednym dachem, spiecia są nieuniknione.
>  
>  
>  
> :))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
19:54:48

Satanista w zyciu codziennym
> Nic nadzwyczajnego sama nie robię. Miej wiecej to samo, co chrześcijanie  
> na święta (piją, jedza i rozdają prezenty) tyle, że zamiast narodzin  
> Jezusa dla mnie rodzi się słońce.  

o to przeciez piekne, nie rozumiem czemu Chrzescijanie nie czcza narodzin slonca



> Ja jednak czuje że tak powiem pewien dyskomfort żyjąc z moja katolicka  
> rodzina pod jednym dachem, spiecia są nieuniknione.

a podobno da sie rozwiazac ten problem - pare osob opisywalo :)


i jeszcze jedno:
Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki itp..  
a Ty jak uwazasz??  

:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alexandra84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
16:48:37

Satanista w zyciu codziennym

> i jeszcze jedno:
> Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy  
> satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki  
> itp..  
> a Ty jak uwazasz??  
>  
> :))


Moim skronym zdaniem satanizm racjonalny nie musi wykluczac mistycyzmu i symboliki. LaVey uważał tak samo! Uwiebiam mistyczna otoczkę, tajemnice, noc. ehhh bez tego satanizm nie miał by uroku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
14:09:36

Satanista w zyciu codziennym
> Moim skronym zdaniem satanizm racjonalny nie musi wykluczac mistycyzmu i  
> symboliki. LaVey uważał tak samo! Uwiebiam mistyczna otoczkę, tajemnice,  
> noc. ehhh bez tego satanizm nie miał by uroku.

zechcesz opowiedziec cos o praktykowaniu przez Ciebie jakis tajemnych sztuczek? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-28
22:01:41

Satanista w zyciu codziennym
> To jest tak:  
> fizycznie - inwestujesz w pierwszej polowie zycia dziecka, zapewniasz  
> mozliwosci rozwoju, wyksztalcenie, rehabilitacje = sporo problemow, w  
> drugiej czesci zycia, juz jako dorosly, Twoje dziecko utrzymuje sie  
> samodzielnie
> umyslowo - male dziecko = male klopoty, duze dziecko = duze klopoty :((  

Ano właśnie - dlatego ja (jak zresztą wspomniałam w odpowiedzi na post Lokiego "Niepełnosprytne dziecię") zdecydowałabym się na wychowywanie dziecka niepełnosprawnego fizycznie - ale z niedorozwiniętym umysłowo nie poradziłabym sobie (nawet bym nie próbowała). Bo wiem, że do kochania dziecka potrzeba mi świadomości, że kiedyś z nim porozmawiam, poczytamy razem książkę, pośmiejemy się z dowcipu (tzn. to czytanie książki to przykład - gdyby było niewidome, to jest przecież pismo dotykowe, są książki nagrywane). Chodzi mi ogólnie o nawiązanie kontaktu intelektualnego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
13:34:05

Satanista w zyciu codziennym
> Ano właśnie - dlatego ja (jak zresztą wspomniałam w odpowiedzi na post  
> Lokiego "Niepełnosprytne dziecię") zdecydowałabym się na wychowywanie  
> dziecka niepełnosprawnego fizycznie - ale z niedorozwiniętym umysłowo nie  
> poradziłabym sobie (nawet bym nie próbowała). Bo wiem, że do kochania  
> dziecka potrzeba mi świadomości, że kiedyś z nim porozmawiam, poczytamy  
> razem książkę, pośmiejemy się z dowcipu (tzn. to czytanie książki to  
> przykład - gdyby było niewidome, to jest przecież pismo dotykowe, są  
> książki nagrywane). Chodzi mi ogólnie o nawiązanie kontaktu  
> intelektualnego.

zastanawiam sie dlaczego jest taka niesprawiedliwosc  
jesli ktos sie rodzi mocno uposledzony co ma z tego zycia??
tu nieraz zadawalam sobie pytanie gdzie ten Bog, choc wierze w niego i wiary sie nie wyrzekne, to jednak jest to wszystko niesprawiedliwe
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2004-12-29
15:14:10

Satanista w zyciu codziennym
> zastanawiam sie dlaczego jest taka niesprawiedliwosc  
> jesli ktos sie rodzi mocno uposledzony co ma z tego zycia??
> tu nieraz zadawalam sobie pytanie gdzie ten Bog, choc wierze w niego i  
> wiary sie nie wyrzekne, to jednak jest to wszystko niesprawiedliwe

To złudne pytania, bo są wytworem człowieka. Tak samo jak pojęcie sprawiedliwości. wszechświat po prostu JEST - wprawiony w ruch (lub odwieczny w ruchu) nie  pyta po co i dlaczego.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
17:20:24

Satanista w zyciu codziennym
:)))

> To złudne pytania, bo są wytworem człowieka. Tak samo jak pojęcie  
> sprawiedliwości. wszechświat po prostu JEST - wprawiony w ruch (lub  
> odwieczny w ruchu) nie  pyta po co i dlaczego.  

dlaczego uwazasz, ze pytanie o sprawiedliwosc jest zludne?
bo nie ma odpowiedzi?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Apofi
( neti neti.. )

Wysłano:
2004-12-30
01:49:26

Satanista w zyciu codziennym
>  
> dlaczego uwazasz, ze pytanie o sprawiedliwosc jest zludne?
> bo nie ma odpowiedzi?

Czy bila, uderzona przez inną bilę, która nie wpadła do łuzy rozważa, że to niesprawiedliwe? Nie. To nam się tak wydaje. Z nami czy bez nas - świat po prostu istnieje. Z naszym czy bez naszego poczucia sprawiedliwości - kulki toczą się dalej..  

Dlatego, iż ramy sprawiedliwości są wytworem człowieka - więc niech będzie sądzone to, na co człowiek ma wpływ. Na przypadki jednak człowiek raczej wpływu nie ma, więc kogo sądzić? wobec czego szukać tej sprawiedliwości? wobec chaosu świata?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-30
12:26:49

Satanista w zyciu codziennym
> Dlatego, iż ramy sprawiedliwości są wytworem człowieka - więc niech będzie  
> sądzone to, na co człowiek ma wpływ. Na przypadki jednak człowiek raczej  
> wpływu nie ma, więc kogo sądzić? wobec czego szukać tej sprawiedliwości?  
> wobec chaosu świata?

No dokładnie! Sprawiedliwość jest pojęciem sztucznym w obliczu funkcjonowania świata, który rządzi się prawami natury. Praw natury nie można nazwać ani sprawiedliwymi, ani niesprawiedliwymi - są losowe. Możemy sobie zapewnić jedynie namiastkę sprawiedliwości i to nie we wszystkich sferach życia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
23:14:56

Satanista w zyciu codziennym
> :)))
>  
> > To złudne pytania, bo są wytworem człowieka. Tak samo jak pojęcie  
> > sprawiedliwości. wszechświat po prostu JEST - wprawiony w ruch (lub  
>  
> > odwieczny w ruchu) nie  pyta po co i dlaczego.  
>  
> dlaczego uwazasz, ze pytanie o sprawiedliwosc jest zludne?
> bo nie ma odpowiedzi?

Niektórzy twierdzą wręcz że każda rozmowa o Bogu, jest bluźnierstwem lub przynajmniej bezsensem, bo jakie określenie może być adekwatne dla wszechabsolutu?

Pytanie o sprawiedliwość ma dwie odpowiedzi: albo rację mięli gnostycy i świat stworzył zły Demiurg, albo musimy niestety się zgodzić że zamysły boskie w tym sprawiedliwość sa poza naszym zrozumieniem. Pierwsza czy druga mozliwość usprawiedliwia jednakże bunt przeciwko Stwórcy! :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
20:06:06

Satanista w zyciu codziennym

> Pytanie o sprawiedliwość ma dwie odpowiedzi: albo rację mięli gnostycy i  
> świat stworzył zły Demiurg, albo musimy niestety się zgodzić że zamysły  
> boskie w tym sprawiedliwość sa poza naszym zrozumieniem. Pierwsza czy  
> druga mozliwość usprawiedliwia jednakże bunt przeciwko Stwórcy! :>

racja :)) jak bylam mala to tlumaczono mi (nie rodzice naszczescie), ze zostalam wybrana prez Boga.
w pewnym momencie stwierdzilam, ze to pranie mozgu i coz.. uznalam, ze po prostu tak ma byc. Jestem wierzaca, choc nie rozumiem po co takie bajerowanie, Bog tu nie ma nic do rzeczy - po prostu przypadek losowy, wiec faktycznie Apofi ma racje. Njgorsze, ze wiele osob tak sie bajeruje nawzajem.

U Was mam nadzieje, ze sie takich ciemnot nie wciska?? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
13:48:57

Satanista w zyciu codziennym
> U Was mam nadzieje, ze sie takich ciemnot nie wciska?? ;)

Nie, chociaż mamy zwyczaj bezlitośnie kantować i wykorzystywać wszelkich głupców i frajerów. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
19:45:20

Satanista w zyciu codziennym
> > U Was mam nadzieje, ze sie takich ciemnot nie wciska?? ;)
>  
> Nie, chociaż mamy zwyczaj bezlitośnie kantować i wykorzystywać wszelkich  
> głupców i frajerów. :)


no i dobrze :))) zasluguja :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
20:35:34

Satanista w zyciu codziennym
> > > U Was mam nadzieje, ze sie takich ciemnot nie wciska?? ;)
> >  
> > Nie, chociaż mamy zwyczaj bezlitośnie kantować i wykorzystywać  
> wszelkich  
> > głupców i frajerów. :)
>  
>  
> no i dobrze :))) zasluguja :)

super.... zaiste xiańskie podejscie... (teczka rosnie..)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:34:48

Satanista w zyciu codziennym
> (teczka rosnie..)

chyba Twoja!

nieprzyjemnie rozmawia mi sie z Toba
nie znam sie na Twoich zartach i nie lapie aluzji
nie przyszlam sie tu klocic
i nie krytykuj mojego poziomu


eot
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
15:14:01

Satanista w zyciu codziennym

> nieprzyjemnie rozmawia mi sie z Toba
> nie znam sie na Twoich zartach i nie lapie aluzji
> nie przyszlam sie tu klocic
> i nie krytykuj mojego poziomu

Taka rada: w dobrym tonie na forum jest nieobrazanie się (objaw niedojrzałości). O ile znam Agiego (fakt że wojującego antyxiana) nie chciał Ci dowalić specjalnie ( a możesz wierzyć że osiągnął w tym znaczną wprawę), zaś ma prawowyrazić krytyke dla pewnych niezgodności - mianowicie, deklarując że jesteś chrześcijanką, popieranie iście niechrześcijańskich zachowań, potwierdzasz stereotyp katolika w naszym kraju, co to niby bogobojny, a żonę biję, kradnie i wogóle jest skurwysyn.

My zaś jak kradniemy, nazywamy to kradzieżą, a siebie złodziejami. ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
15:53:03

Satanista w zyciu codziennym
> Taka rada: w dobrym tonie na forum jest nieobrazanie się (objaw  

nie obrazam sie, czego dowodem sa te dwa posty:
http://www.satan.pl/3forum/4/3/90459/91026
http://www.satan.pl/3forum/4/3/90459/91031
ale pozostaly bez odpowiedzi, wiec nie nie wiem czy koledze rowniez przeszlo :)



> niedojrzałości). O ile znam Agiego (fakt że wojującego antyxiana) nie  
> chciał Ci dowalić specjalnie  

milo mi wiec ... :)




> wprawę), zaś ma prawo wyrazić krytyke dla pewnych niezgodności -  

Ja tez! :) i dlatego powstal watek o satanistycznym PR i o zwalczaniu pseudosatanizmu :) i przez to zostalam nazwana "xianka", a chcialam jedna zwrocic uwage, ze stwierdzenie "xian" jest pogardliwe. Ja natomiast nie wyzwalam rozmowcow od leni itp...




> mianowicie, deklarując że jesteś chrześcijanką, popieranie iście  
> niechrześcijańskich zachowań, potwierdzasz stereotyp katolika w naszym  
> kraju, co to niby bogobojny, a żonę biję, kradnie i wogóle jest  
> skurwysyn.

napisales slowo "frajer", a ja za frajerow uwazam np. ZUS, ktory potraktowal mnie podle i nie mialambym zadnych skrupulow, zeby ich wycyckac i religia nie ma tu nic do rzeczy :)


pozdrawiam serdecznie :))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
16:20:38

Satanista w zyciu codziennym

> napisales slowo "frajer", a ja za frajerow uwazam np. ZUS, ktory  
> potraktowal mnie podle i nie mialambym zadnych skrupulow, zeby ich  
> wycyckac i religia nie ma tu nic do rzeczy :)

Ja wiem, czepiam się, ale zemsta to podajże mało chwalebnę dla chrześcijanina narzędzie? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
17:49:59

Satanista w zyciu codziennym
> Ja wiem, czepiam się, ale zemsta to podajże mało chwalebnę dla  
> chrześcijanina narzędzie? :)

to prawda i teoretycznie tak jest :) ale dobrze wiesz jak to wyglada w praktyce, poza tym nie chodzi tu nawet o zemste, ale o OBRONE, walke o swoje i to wynika z charakteru, z osobowosci.

A jesli mowa o religii, to owszem w Nowym Testamencie jest napisane "jak ktos Cie uderzy w policzek, to nadstaw mu drugi", ale nie wiem czy czytales Stary Testament, jesli tak to wiesz dobrze, ze jest jeden z najwiekszych kryminalow wszechczasow ;) a tez wyplywa z Chrzescijanstwa, prawda? :)

Poza tym, to ze jestem Chrzescijanka nie znaczy, ze sie musze ze wszystkim zgadzac, co jest napisane w Biblii Chrzescijanskiej albo przynajmniej powinnam zastanowic sie na interpretacja. Zarowno Biblie Chrzescijanska jak i Biblie Satanistyczna mozna interpretowac na wiele sposobow? mozna naginac, mozna wokrzystywac w dobrych celach, w zlych itp itd. kwestia tylko tego w czyje rece sie dostanie.  

Np. wezmy pod lupe sentencje z NT "jak ktos Cie uderzy w policzek, to nadstaw mu drugi", moja interpretacja jest nastepujaca:
zalozmy, ze jestem na Ciebie o cos mocno zdenerwowana i krzycze, wrzeszcze,  
bo uwazam, ze krzywda stala mi sie przez Ciebie.  
I teraz albo Ty reagujesz rowniez krzykiem, zaczynamy sie "bic", oskarzac nawzajem, mowie "jestes podly!" a Ty mi odp.: "Ty jestes podla!", albo mowisz spokojnie ale stanowczo: "uspokuj sie! i porozmawiajmy zamiast obrzucac sie blotem! albo przelozmy rozmowe na jutro, bo ja nie pozwole sie obrazac". Wtedy ja sie uspakajam, tlumacze Ci o co mi poszlo (wszelkie moje przejawy wybuchu natychmiast tlumisz, mowiac, ze skonczymy rozmowe ;)) Po moich wyjasnieniach okzauje sie, ze Ty z moim problemem nie miales nic wspolnego :) a wowczas ja przyznaje sie do pomylki i Cie przepraszam :)

i co? uwazasz, ze reagujac na moje zdenerwowanie slowami "uspokuj sie! i porozmawiajmy zamiast obrzucac sie blotem!" nadstawiasz drugi policzek??
przeciez nie krzyczysz nie na mnie, nie wyzywasz mnie czyli??? nie mscisz sie (najprosciej mowiac), ale jednak stawiasz granice, bronisz sie :)

natomiast jesli bylaby to osoba bardzo slaba psychicznie, pewnie wzielaby sobie do serca slowa "jak ktos Cie uderzy w policzek, to nadstaw mu drugi", nie wyznaczlaby granic, nie zaproponowalaby rozmowy, tylko przyjelaby obelgi i poszla w kat plakac :P

Wiesz.. chodzi mi o ukazanie, ze wszystko zalezy od interpretacji :)

:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-05
19:05:44

Satanista w zyciu codziennym
> to prawda i teoretycznie tak jest :) ale dobrze wiesz jak to wyglada w  
> praktyce, poza tym nie chodzi tu nawet o zemste, ale o OBRONE, walke o  
> swoje i to wynika z charakteru, z osobowosci.

Osobowość nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu zemsta stoi w sprzeczności z oficjalnym stanowiskiem KK.
  
> A jesli mowa o religii, to owszem w Nowym Testamencie jest napisane "jak  
> ktos Cie uderzy w policzek, to nadstaw mu drugi", ale nie wiem czy  
> czytales Stary Testament, jesli tak to wiesz dobrze, ze jest jeden z  
> najwiekszych kryminalow wszechczasow ;) a tez wyplywa z Chrzescijanstwa,  
> prawda? :)

Oczywiście. Generalnie vałe pismo święte to zlepek wielu legend i mitów, niespecjalnie trzymających sie kupy.

> Poza tym, to ze jestem Chrzescijanka nie znaczy, ze sie musze ze wszystkim  
> zgadzac, co jest napisane w Biblii Chrzescijanskiej albo przynajmniej  
> powinnam zastanowic sie na interpretacja. Zarowno Biblie Chrzescijanska  
> jak i Biblie Satanistyczna mozna interpretowac na wiele sposobow? mozna  
> naginac, mozna wokrzystywac w dobrych celach, w zlych itp itd. kwestia  
> tylko tego w czyje rece sie dostanie.  

A, to co innego. Jesli należysz do grupy chrześcijan nie akceptujących nauk Kościoła, i oficjalnych interpretacji Biblii to nie widzę dysonansu. Warto jednak się zastanowicz czy to jeszcze jest chrześcijaństwo. :)

> Np. wezmy pod lupe sentencje z NT "jak ktos Cie uderzy w policzek, to  
> nadstaw mu drugi", moja interpretacja jest nastepujaca:
> zalozmy, ze jestem na Ciebie o cos mocno zdenerwowana i krzycze,  
> wrzeszcze,  
> bo uwazam, ze krzywda stala mi sie przez Ciebie.  
> I teraz albo Ty reagujesz rowniez krzykiem, zaczynamy sie "bic", oskarzac  
> nawzajem, mowie "jestes podly!" a Ty mi odp.: "Ty jestes podla!", albo  
> mowisz spokojnie ale stanowczo: "uspokuj sie! i porozmawiajmy zamiast  
> obrzucac sie blotem! albo przelozmy rozmowe na jutro, bo ja nie pozwole  
> sie obrazac". Wtedy ja sie uspakajam, tlumacze Ci o co mi poszlo (wszelkie  
> moje przejawy wybuchu natychmiast tlumisz, mowiac, ze skonczymy rozmowe  
> ;)) Po moich wyjasnieniach okzauje sie, ze Ty z moim problemem nie miales  
> nic wspolnego :) a wowczas ja przyznaje sie do pomylki i Cie przepraszam  
> :)

Mi chodziło o zemstę nie w afekcie (bo to w końcu mniejszy grzech) ale zemstę z premedytacją i wyrachowaniem. Bo chrześcijaństwo bodajże sugeruje wybaczenie. :)
  
> i co? uwazasz, ze reagujac na moje zdenerwowanie slowami "uspokuj sie! i  
> porozmawiajmy zamiast obrzucac sie blotem!" nadstawiasz drugi policzek??
> przeciez nie krzyczysz nie na mnie, nie wyzywasz mnie czyli??? nie mscisz  
> sie (najprosciej mowiac), ale jednak stawiasz granice, bronisz sie :)

To się po prostu nazywa panowanie rozumu nad emocjami. Cenna umiejętność. ;)
  
> natomiast jesli bylaby to osoba bardzo slaba psychicznie, pewnie wzielaby  
> sobie do serca slowa "jak ktos Cie uderzy w policzek, to nadstaw mu  
> drugi", nie wyznaczlaby granic, nie zaproponowalaby rozmowy, tylko  
> przyjelaby obelgi i poszla w kat plakac :P

Wg chrześcijańskiej doktryny ból, wybaczenie i miłość nawet do wroga ma uszlachetnić, pozbawić pychy i zachwytu doczesnością, ponieważ podważa to głęboką wiarę w Boga. No bo skoro się głęboko wierzy w szczęście po śmierci, jakiekolwiek niewygody niepowinny nas załamywać. Życie doczesne to wszak czas próby.

> Wiesz.. chodzi mi o ukazanie, ze wszystko zalezy od interpretacji :)

Rozumiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-07
13:50:36

jeszcze jedno
> Wg chrześcijańskiej doktryny ból, wybaczenie i miłość nawet do wroga ma  
> uszlachetnić, pozbawić pychy i zachwytu doczesnością, ponieważ podważa to  
> głęboką wiarę w Boga. No bo skoro się głęboko wierzy w szczęście po  
> śmierci, jakiekolwiek niewygody niepowinny nas załamywać. Życie doczesne  
> to wszak czas próby.

o ile mnie byloby bolu, cierpienia itp. gdyby czlowiek przestrzegal jednak tych przykazan:

5)   Nie zabijaj,  
6)   Nie cudzołóz,  
7)   Nie kradnij,  
8)   Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu,  
9)   Nie pożądaj żony bliźniego twego,  


tak mi sie wydaje, moim skromnym zdaniem :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-07
14:06:09

jeszcze jedno


a o ile  nudniejszym zycie gdybysmy przestrzegali pkt.6 & 9 ...rotflll
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-06
22:10:55

zycze mileo czytania :)))))))
nie wiem na ile moge ujawniac sie ze swoimi pogladami rekigijnymi, ale chcialam wyczerpujaco odp.

:)


> Osobowość nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu zemsta stoi w sprzeczności z  
> oficjalnym stanowiskiem KK.

W satanizmie jest "jak ktos cie uderzy w policzek, to rozstrzaskaj mu drugi" i co? zawsze rozstrzaskujesz takiej osobie policzek??? pewnie teoretycznie tak, a wiec teoretycznie masz racje piszac, ze zemta Chrzescijaninowi nie przystoi :) jednak w rozmowach z Wami poruszalam taka kwestie jak wlasnie zemsta satanistyczna i "zemsta" chrzescijanska, czyli "a Bog Cie pokara" :) i skoro w Waszym swiatopogladzie jest kladziony nacisk na indywidualizm, to czy nie warto kazdej doznanej krzywdzie przypatrzec się osobno? z indywidualnego punktu widzenia? moze ktos nie skrzywdzil z premedytacja, a Ty myslisz, ze to bylo z premedytacja i co, lejesz w policzek kazdego jak leci, bo Cie skrzywdzil, bez wziecia przypadku pod lupe?

Stanowisko KK jest w wielu miejscach sprzeczne z Chrzescijanstwem :) nie wiem czy jestem tu kompetentna osoba do rozmowy, bo nie jestem ani filozofem, ani teologiem i nie czytalam uwaznie Biblii Chrzescijanskiej, moge po prostu nie mieć argumentow do rozmowy.

Ale oto Główne prawdy wiary, wymienie te, ktore chce omowic, czyli punkt 2 i 4 :)
  
2) Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro nagradza, a za zło karze. – dokladnie: "za dobro nagradza, a za zło karze" i stad zwrot "a Bog Cie pokara", czyli jest jednak "zemsta", tzn. u Was nazywa sie to zemsta, u nas sprawiedliwosc
4) Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. – niedosc, ze "Syn Boży stał się człowiekiem", to jeszcze Bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo, czyli można interpretowac to tak, ze Bog jest w kazdym Chrzescijaninie.  

Ty piszesz, ze osobowosc nie ma tu nic do rzecz, a ja napisalam, ze religia nie ma tu nic do rzeczy, wiec gdzie lezy prawda? po srodku :) nie mozna zakladac, ze w Chrzescijanstwie nie ma jednostki indywidualnej. Owszem, moze w satanizmie jest kladziony na to szczegolny nacisk, ale w chrzescijanstwie rownież wystepuje indywidualizm, a chociazby indywidualnosc danej grypy, mniejszej (rodzina) lub wiekszej (wies, miasto). Do Chrzwscijanstwa tez mozna miec rozne podejscia. Ja o swoim napisalam w profilu. Poprzez milosc do Boga kocham ludzi i zwierzeta, pomagam moim przyjaciolom, a takze obcym mi ludziom jesli mnie o to prosza, pomagam zwierzetom (bo to tez stworzenia boze). W Biblii jest napisane "kochaj blizniego swego jak siebie samego
Babki ze wsi – dewotki będą uprawialy 24 godzinne modly do obrazkow i jakis koralikow (rozaniec), bez zastananowienia, ze niektorzy ich bliscy moga czuc sie samotni, ale oni i tak wola pieniadze na ksiezulka wydac niz na kogos schorowanego z ich rodziny.

Uwierzcie nam, ze my tak samo nie zgadzamy się z pogladami tych pseudowierzacych, dewotek, pseudokatolikow (modla się, a tluka swoje zony), jak Wy nienawidzicie pseudosatanistow. I mowienie mi , ze ja potwierdzam stereotym katolika, ktory bije zone, a chodzi do kosciolka jest dla mnie obraza. Mnie nie o to chodzi, ze ja Szaron sie obrazam na Ciebie Cieniu czy na Kryspiana – absolutnie nie :) ale dla mnie jako Chrzescijanki jest to obraza, tak jak dla Was, jak ktos nazwie Was np. kotojadem, morderca w imie szatana, czyli przypisze Wam ekscesy pseudosatanistow. Mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi :)))))
zarowno Biblii Chrzescijanskiej jak i Satanistycznej nie mozna brac doslownie.


> A, to co innego. Jesli należysz do grupy chrześcijan nie akceptujących  
> nauk Kościoła, i oficjalnych interpretacji Biblii to nie widzę dysonansu.  
> Warto jednak się zastanowicz czy to jeszcze jest chrześcijaństwo. :)

tak, bo zyje zgodnie z 10 przykazaniami Bozymi :)

Dziesięć przykazań Bożych  

1)   Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną,  
nie mam :)  

2)   Nie będziesz brał imienia Pana Boga Twego nadaremnie,  
nie biore, choc tu się roznie zdarza ;) tylko wtedy jeśli z nim rozmawiam w myslach

3)   Pamiętaj, abyś dzień święty święcił,  
swiece nie tylko dzien swietych, a do kosciola nie chodze, bo przewaznie sa schody, wiec Bog zanim mnie stworzyl mogl pomyslec, albo niech ma pretensje do siebie :)
a poza tym napisalam w profilu, ze instytucja koscielna jest dla mnie hipokryzja, wole zamiast isc na msze pomoc jakiejs osobie w potrzebie czy zwierzeciu. Niedziele uwazam za dzien szczegolny :)

4)   Czcij ojca twego i matkę twoją,  
czcze :)

5)   Nie zabijaj,  
nie zabijam :)

6)   Nie cudzołóz,  
nie cudzoloze :)

7)   Nie kradnij,  
nie kradne :)

8)   Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu,  
nie mowie, a chociazby, tu jestem i jako Chrzescijanka nie potepiam Chrzescijanstwa

9)   Nie pożądaj żony bliźniego twego,  
nie pozadam :) a wiele moich kolezanek ma chlopakow i mezow :)

10) Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
tu przyznam, ze nie rozumiem, bo wydaje mi się to tozsamne, albo przynamniej podobne do 7)   Nie kradnij. Jest przeciez tak, ze np. zauwaze u kolezanki jakis dobry lek i się pytam gdzie go kupila i czy jest dobry, i co popelniam grzech? A co ciekawe ona natychmaist mi wrecz proponuje, zebym sobie kupila bo taki dobry i skuteczny :)

Drugi przykład – Siedem grzechów głównych:

1) pycha,  
zarozumialosc jest nie tylko obrzydliwa, ale i SMIESZNA, jest dla ludzi zakompleksionych, ktorzy uwazajac sie najmadrzejszych bardzo czesto nie zauwazaja jak sa z pogarda traktowani. Nie spotkales nigdy w zyciu osob, o ktorych pomyslales "ale zarozumialec"? i co, podziwiales taka osobe czy Cie denerwowala?

2) chciwość,  
wole milosc mojej matki niż jej pieniadze, wole, żeby kilkaset zl mniej zarobila, ale żeby nie popadla w pracoholizm i zeby jej serce nie wysiadlo, tylko żeby ona mogla dluzej byc zdrowa i ja zebym mogla dluzej sie jej miloscia nacieszyc, przyklad: niedawno moja mama wrocila od siostry z RPA i mielismy taka mila pogawedke, i nagle zadzwonil telefon (telefon to wazne narzedzie pracy) i ja powiedziaalm "nie odbieraj, porozmawiaj z nami, odpocznij", choc wiedzialam, ze dzieki temu telefonowi mogla zarobic kolejne pieniadze :)

3) nieczystość,  
hmmm tu pewnie chodzi o seks :) a wiec przyznaje bez bicia, ze jestem absolutna zwolenniczka seksu przedmalzenskiego :) po I – kocham seks :) po II – musze się z moim partnerem dopasowac seksualnie ze wzgl. na moja niepelnospr. i tu Pan Bog rowniez mogl pomyslec zanim mnie stworzyl :)

4) zazdrość  
zastanawialiscie się kiedys co musi czuc kobieta w szponach obsesyjnie o nia zazdrosnego partnera? leje ja za kazdym razem, gdy usmiechnie się do jakiego kolegi sprzed lat, bo jest zazdrosny. Co ma powiedziec czlowiek, który dzieki ciezkiej pracy odniosl sukces, a zazdrosny sasiad zamiast wziac sic do roboty, tylko patrzy gdzie by mu tu "swinie" podlozyc?

5) nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu,  
nieumiarkowanie w jedzeniu – od obzarstwa mnie brzuch boli
nieumiarkowanie w piciu – prowadzi np. do alkoholizmu
to jest tak "na zlosc mamie odmroze sobie uszy", czyli najem się, nachleje się, a pozniej nie bede mogla wstac, ale tylko po to, zeby popelnic grzech

6) gniew  
czy mieliscie kiedys okazje zyc pod jednym dachem z osoba – cholerykiem, co wlasnie co chwila sie "gniewal"? bo jak dla mnie to jest nie do wytrzymania, albo ze soba rozmawiamy, albo sie gniewamy

7) lenistwo
wkurza mnie np. mezczyzna, ktory jest leniem, ktory ma rodzine, dzieci na utrzymaniu, a woli isc z kumplami do pubu niż poszukac pracy. Dlatego tez podoba mi sie religia protestancka. Katoliczka ze mnie prawie zadna :D



> Mi chodziło o zemstę nie w afekcie (bo to w końcu mniejszy grzech) ale  
> zemstę z premedytacją i wyrachowaniem.  

to podaj przykład :)



> Bo chrześcijaństwo bodajże sugeruje  
> wybaczenie. :)

i ja juz dawno swoim wrogom wybaczylam :) Bog ich (przynajmniej niektórych) pokaral. No.. nie przesadzajamy, az tak wielu tych wrogow nie mam :P



> To się po prostu nazywa panowanie rozumu nad emocjami. Cenna umiejętność.  
> ;)

Nie, po prostu podalam przykład krzywdy i wybaczenia :)
To moze Ty podaj przyklad, co masz na mysli piszac krzywda, wybaczenie :)



> Wg chrześcijańskiej doktryny ból, wybaczenie i miłość nawet do wroga ma  
> uszlachetnić, pozbawić pychy i zachwytu doczesnością, ponieważ podważa to  
> głęboką wiarę w Boga. No bo skoro się głęboko wierzy w szczęście po  

To jest Twoja interpretacja religii od ktorej sie odwrociles, bo wlasnie tak ja zinterpretowales :) (?) moja interpretacje masz wyzej i mysle, ze wystarczy :)
A co do milosci do wroga – racja :) niedosc, ze wybaczylam swoim wrogom, to niektórych i tak kocham, bo "kochaj blizniego swego jak siebie samego" i przez to kocham wszystkich ludzi na swiecie (lacznie z moimi religijnymi wrogami – Satanistami, tak, nawet Satanistow kocham miloscia chrzescijanska, bo to sa ludzie (niestety – z religijnego punktu widzenia jestescie dla mnie wrogami – choc ja abolutnie takie podzialy uwazam za absurd – najpierw kogos chce poznac a pozniej dopiero go mogę potepic i uwazac za wroga, ale tak już uproscilam))..  
Mam nadzieje, ze wiesz o co mi chodzi, o podejscia do ludzi z pewnym zalozeniem i ja jako Chrzescijanka na wstepie zakladam, ze wszystkich kocham. Wy jednak gardzicie mna jako Chrzescijanka – oczywiscie nie jako Szaron :) mam nadzieje ;)



> śmierci, jakiekolwiek niewygody niepowinny nas załamywać. Życie doczesne  
> to wszak czas próby.

Jak najbardziej, niewygody uszlachetniaja, bo czlowiek bardziej wartosciowy po doswiadczeniach i tym bardziej jeśli umie sobie z nimi poradzic. Jest odporny i umocniony, a nie jakas gowniara, co mmausia i tatus wszystko jej pod nos dawali i pod kloszem trzymali i jeszcze rozpieszczali :)


:)))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-19
02:44:03

Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
> 10) Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
> tu przyznam, ze nie rozumiem,

Zeby to zrozumiec trzeba ponad tysiac lat indoktrynacji.
zaden normalny czlowiek nie jest w stanie zrozumiec tego zdania.
Sens zaczyna miec z 10 na poczatku, ale to wciaz jakas bzdura.
Dopiero gdy powiemy:
Nie pozadaj zony blizniego swego - opowiemy o domach, namiotach, stadach,
sluzbie..... zakonczymy - ani zadnej rzeczy ktora jego jest!

No i teraz mamy przykazanie. Cale, prawdziwe i JEDNO!
Jest to ostatnie przykazanie z dziesieciu, czyli ma numer 10.
W takim razie co z nr 9  
9 to 8
8 to 7
7 to 6
6 to 5
5 to 4
4 to 3
3 to 2
2 zaginello
1 to 1 - czyli w koncu jakas zbieznosc matematyki teologicznej
ze stara poczciwa matematyka.

A jesli idzie o 2 to tam chodzilo o obrazki i inne takie.
Ten punkt byl fatalny dla marketingu no i gdzies sie zapodzial.

A tak poza tym - ciekawy i spory watek.
Gratulacje.





  





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-19
16:46:59

Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
> A jesli idzie o 2 to tam chodzilo o obrazki i inne takie.

obrazki??



> Ten punkt byl fatalny dla marketingu no i gdzies sie zapodzial.

tzn?? :)


>  
> A tak poza tym - ciekawy i spory watek.
> Gratulacje.

:) dzieki
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-21
23:56:35

Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
> > A jesli idzie o 2 to tam chodzilo o obrazki i inne takie.
>  
> obrazki??

Nie pamietam dokladnie. Zacytuje z pamieci.
Nie sporzadzisz sobie obrazu ani figury malowanej niczego co jest na ziemi...
w wodzie... nie bedziesz im oddawal czci...
Dokladna wersje znajdziesz w Starym Testamencie.Nawet w wersji katolickiej.  
W ktorejs z Ksiag Mojzeszowych, tekst wystepuje dwa razy.
pytalem ksiedza jak to jest? Wytlumaczyl metnie.

> > Ten punkt byl fatalny dla marketingu no i gdzies sie zapodzial.
>  
> tzn?? :)

Kiedys chrzescijanstwo wchodzilo do pewnego miasta, na terenie pozniejszego Bizancjum. Wiekszosc mieszkancow zyla z produkcji posagow Diany.
Miasto bylo wazne wiec papiez zrobil drobna korekte.
Zamiast Dian powstawaly Marie i szly jak woda.
Interesowalem sie tym dawno temu i moglem cos pomieszac,
ale glowne fakty sa pewne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-22
22:35:24

Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
> Nie pamietam dokladnie. Zacytuje z pamieci.
> Nie sporzadzisz sobie obrazu ani figury malowanej niczego co jest na  
> ziemi...
> w wodzie... nie bedziesz im oddawal czci...
> Dokladna wersje znajdziesz w Starym Testamencie.Nawet w wersji  
> katolickiej.  
> W ktorejs z Ksiag Mojzeszowych, tekst wystepuje dwa razy.
> pytalem ksiedza jak to jest? Wytlumaczyl metnie.

tzn. 2 - masz na mysli przykazanie 2?




> Kiedys chrzescijanstwo wchodzilo do pewnego miasta, na terenie  
> pozniejszego Bizancjum. Wiekszosc mieszkancow zyla z produkcji posagow  
> Diany.
> Miasto bylo wazne wiec papiez zrobil drobna korekte.
> Zamiast Dian powstawaly Marie i szly jak woda.
> Interesowalem sie tym dawno temu i moglem cos pomieszac,
> ale glowne fakty sa pewne.

lo matko, jakie to skomplikowane :D ja za glupia na to jestem :P

Ale korzystajac z okazji, ze tu trafiles ;) mezczyzna juz dojrzaly, coreczka ;) itp.. powiedz no mi jak to jest w Twoim przypadku bycie Satanista w zyciu codziennym :)))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-23
02:13:30

Ani zadnej rzeczy ktora jego jest.
> > Nie pamietam dokladnie. Zacytuje z pamieci.
> > Nie sporzadzisz sobie obrazu ani figury malowanej niczego co jest na  
>  
> > ziemi...
> > w wodzie... nie bedziesz im oddawal czci...
> > Dokladna wersje znajdziesz w Starym Testamencie.Nawet w wersji  
> > katolickiej.  
> > W ktorejs z Ksiag Mojzeszowych, tekst wystepuje dwa razy.
> > pytalem ksiedza jak to jest? Wytlumaczyl metnie.
>  
> tzn. 2 - masz na mysli przykazanie 2?

Nie tylko drugie. pisalem o calym dekalogu. W starym Testamencie
przykazania nie sa ponumerowane.

>  
> > Kiedys chrzescijanstwo wchodzilo do pewnego miasta, na terenie  
> > pozniejszego Bizancjum. Wiekszosc mieszkancow zyla z produkcji  
> posagow  
> > Diany.
> > Miasto bylo wazne wiec papiez zrobil drobna korekte.
> > Zamiast Dian powstawaly Marie i szly jak woda.
> > Interesowalem sie tym dawno temu i moglem cos pomieszac,
> > ale glowne fakty sa pewne.
>  
> lo matko, jakie to skomplikowane :D ja za glupia na to jestem :P

Chcialem powiedziec prosto, nie bardzo wyszlo.

> Ale korzystajac z okazji, ze tu trafiles ;) mezczyzna juz dojrzaly,  
> coreczka ;) itp.. powiedz no mi jak to jest w Twoim przypadku bycie  
> Satanista w zyciu codziennym :)))))

Satanista jestem tylko w czesci, poza tym jestem taoista, hipisem, liberalem,
anarchista, reformatorem chrzescijanskim ... dlugo by pisac.
W zyciu codziennym zajmuje sie probami znalezienia wspolnego jezyka  
z nastepnym pokoleniem (ciezkie zadanie), oraz zdobywaniem i gromadzeniem pieniedzy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-06
23:10:40

zycze mileo czytania :)))))))
> 2)   Nie będziesz brał imienia Pana Boga Twego nadaremnie,  
> nie biore, choc tu się roznie zdarza ;) tylko wtedy jeśli z nim rozmawiam  
> w myslach

Ta rozmowa mnie najbardziej zaciekawiła. Możesz wyjaśnić w jaki sposób to się odbywa?

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-07
13:47:01

zycze milego czytania :)))))))
> > 2)   Nie będziesz brał imienia Pana Boga Twego nadaremnie,  
> > nie biore, choc tu się roznie zdarza ;) tylko wtedy jeśli z nim  
> rozmawiam  
> > w myslach
>  
> Ta rozmowa mnie najbardziej zaciekawiła. Możesz wyjaśnić w jaki sposób to  
> się odbywa?

zamiast spowiedzi swietej, ktorej nie uznaje, nawet nie tyle, ze nie uznaje, co nie przestrzegam, gdyz nie czuje potrzeby spowiadania sie przed ksiedzem

prowadze po prostu rozmowy w myslach: dziekuje, przepraszam, zadaje pytania na tematy dla mnie osobiste, prywatne

  
> Pozdrawiam,
> Vixit

ja rowniez pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-07
14:01:59

Rozmowy z Bogiem
> zamiast spowiedzi swietej, ktorej nie uznaje, nawet nie tyle, ze nie  
> uznaje, co nie przestrzegam, gdyz nie czuje potrzeby spowiadania sie przed  
> ksiedzem
>  
> prowadze po prostu rozmowy w myslach: dziekuje, przepraszam, zadaje  
> pytania na tematy dla mnie osobiste, prywatne

Czy Bóg do Ciebie mówi? Słyszysz go? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć, że on odpowiada. Może to tylko monolog do Boga?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-07
22:23:44

Rozmowy z Bogiem
> Czy Bóg do Ciebie mówi? Słyszysz go?  

a jak myslisz?? wiesz przeciez, ze Bog to COS nienamacalnego, niewidzialnego i nieslyszalnego. To sie czuje w srodku, w moim sercu lub pewna sila dookola mnie :)



> Jakoś nie chce mi się w to wierzyć,  

i tu tkwi sedno - albo sie w to wierzy, albo nie :)))



> że on odpowiada. Może to tylko monolog do Boga?

Ty nie wierzysz w Boga, w jego sile, bo wierzysz w siebie, w swoja sile i ze soba "rozmawiasz", ja z Bogiem, bo wierze w jego sile :)

tzn. to nie jest rozmowa, ze ja gadam do siebie, skupiam sie, planuje, ze wtedy i wtedy musze porozmawiac, nie. Nie mam schizow, ani zwidow, nie slysze glosow :P To jest impuls: "o Boze pomoz, o Boze doradz ..." itp..


przyklad:
kiedys bylam w lesie sama na spacerze i utknelam w dziurze. Bylam calkowiecie sama w wielkim lesie. Tak strasznie sie balam, ze sie przewroce i mowilam - na glos - "o Boze blagam pomoz, nie pozwol aby mi sie cos stalo", nie pmietam, kiedy ostatnio tak sie balam. Udalo sie :)
dowod: rozmawiam tu z Toba :))))))))

moze to cos we mnie, autosugestia, ale wlasnie to jest wiara :) nie da sie opisac :) i to jest piekne :))


Ogolnie rzecz biorac religia, a raczej jej praktykowanie nie jest dla mnie nadrzedna sprawa w zyciu. Uznalam, ze bede Chrzescijanka poprzez milosc do siebie (samorealizacja, cele, pasje), innych ludzi (pomagam innym) i do przyrody (pomagam zwierzakom) :)


pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-08
14:02:27

Rozmowy z Bogiem
> > Czy Bóg do Ciebie mówi? Słyszysz go?  
>  
> a jak myslisz?? wiesz przeciez, ze Bog to COS nienamacalnego,  
> niewidzialnego i nieslyszalnego. To sie czuje w srodku, w moim sercu lub  
> pewna sila dookola mnie :)

Taka iluzja? ;)

> > Jakoś nie chce mi się w to wierzyć,  
>  
> i tu tkwi sedno - albo sie w to wierzy, albo nie :)))
  
Moim zdaniem rozmowa to dialog. Jeżeli ktoś Ci nie odpowiada, tylko Ty mówisz, to mamy monolog. Można w ten sam sposób komunikować się z kamieniem, albo kotletem i też mogę wierzyć, że mi odpowiadają.

> > że on odpowiada. Może to tylko monolog do Boga?
>  
> Ty nie wierzysz w Boga, w jego sile, bo wierzysz w siebie, w swoja sile i  
> ze soba "rozmawiasz", ja z Bogiem, bo wierze w jego sile :)

Dla mnie przesłanie powyższego zdania jest kompletnie niejasne. Może przez nietrafione porównanie.
  
> tzn. to nie jest rozmowa, ze ja gadam do siebie, skupiam sie, planuje, ze  
> wtedy i wtedy musze porozmawiac, nie. Nie mam schizow, ani zwidow, nie  
> slysze glosow :P To jest impuls: "o Boze pomoz, o Boze doradz ..." itp..

U mnie impulsem na nieoczekiwaną trudność (np. poślizg podczas jazdy samochodem) jest inna krótka modlitwa - "O kurwa!". Czy to oznacza, żę jakaś kurwa pomaga mi się uporać z problemem?

> przyklad:
> kiedys bylam w lesie sama na spacerze i utknelam w dziurze. Bylam  
> calkowiecie sama w wielkim lesie. Tak strasznie sie balam, ze sie  
> przewroce i mowilam - na glos - "o Boze blagam pomoz, nie pozwol aby mi  
> sie cos stalo", nie pmietam, kiedy ostatnio tak sie balam. Udalo sie :)
> dowod: rozmawiam tu z Toba :))))))))

A ja kiedyś za długo przebywałem pod wodą, tracąc powoli przytomność, po prostu wypłynąłem o włąsnych siłach, bez żadnych lamentów do najwyższego. Dowód: rozmawiam tu z Tobą. Pewnie gdybym zaczął myśleć o jakimś Bogu, zamiast działać, rybki by miały na tydzień żarcia.
  
> moze to cos we mnie, autosugestia, ale wlasnie to jest wiara :) nie da sie  
> opisac :) i to jest piekne :))

Pieknę mogą być małe pieski, a nie autosugestia. To jak to w końcu jest - wierzysz w autosugestię, czy w Boga?

> Ogolnie rzecz biorac religia, a raczej jej praktykowanie nie jest dla mnie  
> nadrzedna sprawa w zyciu. Uznalam, ze bede Chrzescijanka poprzez milosc do  
> siebie (samorealizacja, cele, pasje), innych ludzi (pomagam innym) i do  
> przyrody (pomagam zwierzakom) :)

Co to ma wspólnego z Chrześcijaństwem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-09
15:16:47

Rozmowy z Bogiem
> Taka iluzja? ;)

to dla Ciebie brzmi jak iluzja, dla mnie to sila wyzsza, pewna moc do ktorej zwracam sie w chwilach najwiekszego smutku lub najwiekszej radosci.




> Moim zdaniem rozmowa to dialog. Jeżeli ktoś Ci nie odpowiada, tylko Ty  
> mówisz, to mamy monolog. Można w ten sam sposób komunikować się z  
> kamieniem, albo kotletem i też mogę wierzyć, że mi odpowiadają.

To TWOIM zdaniem. Moim zdanie, jak i kazdego Chrzescijanina, jest rozmowa np. miedzy dwojgiem ludzi – dialog i rozmowa z Bogiem. Formalnie taka rozmowe nazywa sie modlitwa.

Z drugiej strony porownywanie Boga do kurwy czy kotleta, wiedzac, ze dla osoby wierzacej Bog stanowi pewna wartosc, to przejaw braku szacunku. Oczywiscie nie gniewam sie, bo gniew to grzech, ale smiac mi sie chce (smiech to zdrowie) z takiego ostentacyjnego okazywania pogardy.  
Oczywiscie wiem, ze nie byla to celowa zlosliwosc z Twojej strony, a chec poznania fizycznych dowodow na istnienie Boga. Niestety nie przedstawie Ci ich, gdyz najwieksi tego swiata: teologowie, filozofowie, matematycy, chemicy, antropolodzy itp.. nie znalezli takich dowodow, wiec co dopiero ja :) porownanie wiec jest nietrafione, gdyz napiasaalm w poprzednim watku, ze Bog to COS nienamacalnego, niewidzialnego i nieslyszanego – to sie czuje.
Tzn. mozna ewentualnie uznac, ze jest to widzialne, gdyz cala przyroda i wszystko co nas otacza z punktu widzenia chrzescijanskiego, zostalo stworzone przez Boga. Wszystkie zmiany zachodzace, np. ktos sie pomodli o slonce i na drugi dzien jest slonce, rownie Chrzescijanie maja zwyczaj mowic "nasze modlitwy zostaly wysluchane".



  
> > Ty nie wierzysz w Boga, w jego sile, bo wierzysz w siebie, w swoja  
> sile i  
> > ze soba "rozmawiasz", ja z Bogiem, bo wierze w jego sile :)
>  
> Dla mnie przesłanie powyższego zdania jest kompletnie niejasne. Może przez  
> nietrafione porównanie.
  
jakto?????????????? co rozmawiam z jakims Satanista, to twierdzi, ze on nie potrzebuje zdnego Boga, bo sam jest dla siebie Bogiem.




> A ja kiedyś za długo przebywałem pod wodą, tracąc powoli przytomność, po  
> prostu wypłynąłem o włąsnych siłach, bez żadnych lamentów do najwyższego.  
> Dowód: rozmawiam tu z Tobą. Pewnie gdybym zaczął myśleć o jakimś Bogu,  
> zamiast działać, rybki by miały na tydzień żarcia.
  
Z punktu widzenia chrzescijanskiego czuwala nad Toba opacznosc boska. Te wlasne sily to wlasnie sily od Boga. W moim przypadku to oczywiscie tez nie bylo tak, ze ja powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i mnie przeniosl, nie. Po prostu poczulam nagly spokoj, skupienie i to pozwolilo mi pokonac nierowny teren. Ja to tak odbieram :)




> Pieknę mogą być małe pieski, a nie autosugestia.  

To dla CIEBIE. Dla mnie dodatkowo piekny jest fenomen wiary :)




> To jak to w końcu jest -  
> wierzysz w autosugestię, czy w Boga?

po glebszym zastanowieniu: wierze w Boga, a wspomnialam o autosugestii, gdyz wiara ma rowniez podloze psychologiczne.




> > Ogolnie rzecz biorac religia, a raczej jej praktykowanie nie jest dla  
> mnie  
> > nadrzedna sprawa w zyciu. Uznalam, ze bede Chrzescijanka poprzez  
> milosc do  
> > siebie (samorealizacja, cele, pasje), innych ludzi (pomagam innym) i  
> do  
> > przyrody (pomagam zwierzakom) :)
>  
> Co to ma wspólnego z Chrześcijaństwem?

Z jednej strony bardzo wiele, z drugiej prawie nic, gdyz tak naprawde byc Chrzescijaninem to byc po prostu ochrzczonym! :) a co z tym dalej zrobisz, to juz Twoja sprawa.
Dlaczego uwazasz, ze milosc do innych i pomoc innym moze nie miec nic wspolnego z Chrzscijanstwem? bo ja jak najbardziej widze zwiazek, skoro tak pytasz.. wnioskuje, ze tak uwazasz, mam racje?


p.s. NIESAMOWITE! Nie przypuszczalam, ze ze mnie az taka Chrzescijanka. Zawsze myslalam, ze daleko mi do wiary. Dopiero chyba rozmowy z Wami Satanistami utwierdzja mnie w przekoniach chrzescijanskich :) kto by pomyslal, ze dopiero na satanistycznej stronie uswiadomie to sobie :)
swoja droga musze przyznac, ze dotychczas bylam baaaaardzo satanistyczna :) jak poczytalam sobie te stronki o satanizmie, to jakbym czytala o samej sobie w wielu momentach :) zreszta rozmawiam na innym forum z satanistami i jedna z satanistek juz 3 razy powiedziala mi , ze jetem prawie satanistka. Chyba tu tkwi problem wielu osob, ktore Was oczerniaja i posadzaja o rozne podle rzeczy – STRACH, ze "cos mnie wciagnie, cos omami" itp... BZDURA! Wystarczy tylko troche rozumu, obiektywizmu i analitycznego myslenia :)

wszak wyszlo, ze jestem Chrzescijanka o niektorych satanistycznych pogladach :)
wyszla moja natura: ogien i woda :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-09
17:58:26

Rozmowy z Bogiem
> > Taka iluzja? ;)
> to dla Ciebie brzmi jak iluzja, dla mnie to sila wyzsza, pewna moc do  
> ktorej zwracam sie w chwilach najwiekszego smutku lub najwiekszej  
> radosci.
  
Czyli: i na pogrzeb i do orgazmu? ;)
Ale to ma sens. gdy ktoś bliski umrze można usłyszeć "Boże, dlaczego?!", a w pornolach kobiety czasem krzyczą: "Oh mein Got! Ja! Ich komme mein Professor!!".
  
> To TWOIM zdaniem. Moim zdanie, jak i kazdego Chrzescijanina, jest rozmowa  
> np. miedzy dwojgiem ludzi – dialog i rozmowa z Bogiem. Formalnie  
> taka rozmowe nazywa sie modlitwa.

Nie.

monolog m III, D. -u, N. ~giem; lm M. -i
«dłuższa wypowiedź jednej osoby; w utworze dramatycznym: wypowiedź bohatera w formie rozmowy z samym sobą, adresowanej jednak do widza, czytelnika»

Definicja z SJP PWN
  
> Z drugiej strony porownywanie Boga do kurwy czy kotleta, wiedzac, ze dla  
> osoby wierzacej Bog stanowi pewna wartosc, to przejaw braku szacunku.  

Porównanie do kurwy i do kotleta jest ze wszech miar adekwatne - korupcja w postaci ofiary za grzechy i równie częsta odpowiedź na pytania jak ze strony kotleta. Wiesz, że może masz trochę racji? Kurwę można sobie chociaż podotykać za opłatą, a kotleta posmakować językiem. A na szacunek trzeba sobie zasłużyć, co nie oznacza, że Tobą gardzę. Jesteś dla mnie neutralna.

> Oczywiscie nie gniewam sie, bo gniew to grzech, ale smiac mi sie chce  
> (smiech to zdrowie) z takiego ostentacyjnego okazywania pogardy.  
> Oczywiscie wiem, ze nie byla to celowa zlosliwosc z Twojej strony, a chec  
> poznania fizycznych dowodow na istnienie Boga.  

Mylisz się. Nie chcę dowodów na istnienie Boga,  jest mi ono całkowicie obojętne. To również nie była pogarda dla Ciebie, ani dla Boga. Po prostu dla mnie nie ma tematów z których nie można się powyśmiewać. Jedynym ograniczeniem ironizowania jest cel. Gdy chodzi o zabawę - wszystko jest dobrze, jeżeli złośliwość przejmuje ster - życzenie śmierci masz na karku.

> Niestety nie przedstawie Ci  
> ich, gdyz najwieksi tego swiata: teologowie, filozofowie, matematycy,  
> chemicy, antropolodzy itp.. nie znalezli takich dowodow, wiec co dopiero  
> ja :) porownanie wiec jest nietrafione, gdyz napiasaalm w poprzednim  
> watku, ze Bog to COS nienamacalnego, niewidzialnego i nieslyszanego  
> – to sie czuje.

Banały mogę poczytać na www.egzorcyzmy.katolik.pl.

> Tzn. mozna ewentualnie uznac, ze jest to widzialne, gdyz cala przyroda i  
> wszystko co nas otacza z punktu widzenia chrzescijanskiego, zostalo  
> stworzone przez Boga. Wszystkie zmiany zachodzace, np. ktos sie pomodli o  
> slonce i na drugi dzien jest slonce, rownie Chrzescijanie maja zwyczaj  
> mowic "nasze modlitwy zostaly wysluchane".

O Jeżu!! Naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje Boga?
    
> > Dla mnie przesłanie powyższego zdania jest kompletnie niejasne. Może  
> przez  
> > nietrafione porównanie.
>    
> jakto?????????????? co rozmawiam z jakims Satanista, to twierdzi, ze on  
> nie potrzebuje zdnego Boga, bo sam jest dla siebie Bogiem.

Chyba mnie za szybko klasyfikujesz. :)
    
> Z punktu widzenia chrzescijanskiego czuwala nad Toba opacznosc boska. Te  
> wlasne sily to wlasnie sily od Boga. W moim przypadku to oczywiscie tez  
> nie bylo tak, ze ja powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i  
> mnie przeniosl, nie. Po prostu poczulam nagly spokoj, skupienie i to  
> pozwolilo mi pokonac nierowny teren. Ja to tak odbieram :)

Bosek i jego Opatrzność nie mieli z tym nic do czynienia, chociaż może mieli - to oni sciągali mnie pod wodę, ale się nie dałem. ;) Bóg chodzi po chmurkach? Bierzesz jakies mocne leki? ;)

> > Pieknę mogą być małe pieski, a nie autosugestia.  
>  
> To dla CIEBIE. Dla mnie dodatkowo piekny jest fenomen wiary :)

Dlaczego cały czas jednoznacznie kojarzysz autosugestię z "fenomenem wiary"?
  
> > To jak to w końcu jest -  
> > wierzysz w autosugestię, czy w Boga?
>  
> po glebszym zastanowieniu: wierze w Boga, a wspomnialam o autosugestii,  
> gdyz wiara ma rowniez podloze psychologiczne.

Podłoże psychologiczne ma również nekrofilia, ale ja bym tego nie skojarzył z autosugestią. :D
  
> > Co to ma wspólnego z Chrześcijaństwem?
>  
> Z jednej strony bardzo wiele, z drugiej prawie nic,  

To już satanistyczny relatywizm. ;)

> gdyz tak naprawde byc  
> Chrzescijaninem to byc po prostu ochrzczonym! :) a co z tym dalej zrobisz,  
> to juz Twoja sprawa.
> Dlaczego uwazasz, ze milosc do innych i pomoc innym moze nie miec nic  
> wspolnego z Chrzscijanstwem? bo ja jak najbardziej widze zwiazek, skoro  
> tak pytasz.. wnioskuje, ze tak uwazasz, mam racje?

Chrześcijaństwo to stawianie Boga (El-a dla nieuświadomionych) ponad resztę. Dla niego wierzący jest w stanie zrobić wszystko. Gdyby Bóg teraz zszedł do Ciebie i kazał Tobie zabić i zjeść Twojego partnera, to czy zrobiłabyś to? Zakładając, że to by był "prawdziwy" Bóg i Ty byś o tym wiedziała.

> p.s. NIESAMOWITE! Nie przypuszczalam, ze ze mnie az taka Chrzescijanka.  
> Zawsze myslalam, ze daleko mi do wiary. Dopiero chyba rozmowy z Wami  
> Satanistami utwierdzja mnie w przekoniach chrzescijanskich :) kto by  
> pomyslal, ze dopiero na satanistycznej stronie uswiadomie to sobie :)
> swoja droga musze przyznac, ze dotychczas bylam baaaaardzo satanistyczna  
> :) jak poczytalam sobie te stronki o satanizmie, to jakbym czytala o samej  
> sobie w wielu momentach :) zreszta rozmawiam na innym forum z satanistami  
> i jedna z satanistek juz 3 razy powiedziala mi , ze jetem prawie  
> satanistka. Chyba tu tkwi problem wielu osob, ktore Was oczerniaja i  
> posadzaja o rozne podle rzeczy – STRACH, ze "cos mnie wciagnie, cos  
> omami" itp... BZDURA! Wystarczy tylko troche rozumu, obiektywizmu i  
> analitycznego myslenia :)
>  
> wszak wyszlo, ze jestem Chrzescijanka o niektorych satanistycznych  
> pogladach :)
> wyszla moja natura: ogien i woda :)

Albo rozszczepienie osobowości: myślenie swoim torem (satanistyczne poglądy), uczucia (wiara w Boga) swoim. Sprawdź, czy ktoś w rodzinie chorował na schizofrenię.

Życzę pomocy Boga w tych "chwilach największej radości"  ;)
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
13:32:28

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Czyli: i na pogrzeb i do orgazmu? ;)
> Ale to ma sens. gdy ktoś bliski umrze można usłyszeć "Boże, dlaczego?!", a  
> w pornolach kobiety czasem krzyczą: "Oh mein Got! Ja! Ich komme mein  
> Professor!!".

a swoja droga to ciekawe dlaczego kobiety nie krzycza "o Szatan" podczas orgazmu, przeciez szatan jest symbolem przyjemnosci ziemskich, czyli m.in. seksu :D




> > To TWOIM zdaniem. Moim zdanie, jak i kazdego Chrzescijanina, jest  
> rozmowa  
> > np. miedzy dwojgiem ludzi – dialog i rozmowa z Bogiem.  
> Formalnie  
> > taka rozmowe nazywa sie modlitwa.
>  
> Nie.

NIE???? zaprzeczysz, ze jest cos takiego jak modlitwa????  
http://www.nadzieja.pl/infobiblia/polski/modlitwa.html



  
> Porównanie do kurwy i do kotleta jest ze wszech miar adekwatne - korupcja  
> w postaci ofiary za grzechy i równie częsta odpowiedź na pytania jak ze  
> strony kotleta. Wiesz, że może masz trochę racji? Kurwę można sobie  
> chociaż podotykać za opłatą, a kotleta posmakować językiem. A na szacunek  
> trzeba sobie zasłużyć, co nie oznacza, że Tobą gardzę. Jesteś dla mnie  
> neutralna.

Chodzi mi o ogolny szacunek do odmiennych wartosci. Twoj szacunek osobiscie nie jest mi do niczego potrzebny i jakos nie czuje potrzeby "zaslugiwania" sobie na niego :) tym bardziej, ze nizej ublizasz mi od chorob psychicznych :)))))  


  
> Mylisz się. Nie chcę dowodów na istnienie Boga,  jest mi ono całkowicie  
> obojętne. To również nie była pogarda dla Ciebie, ani dla Boga. Po prostu  
> dla mnie nie ma tematów z których nie można się powyśmiewać. Jedynym  
> ograniczeniem ironizowania jest cel.  

cel?? tzn??




> Gdy chodzi o zabawę - wszystko jest  
> dobrze, jeżeli złośliwość przejmuje ster - życzenie śmierci masz na  
> karku.

jakos nie kumam tego zdania



  
> Banały mogę poczytać na www.egzorcyzmy.katolik.pl.

czy Ty masz jakies kompleksy zwiazne z wiara chrzescijanska?  
Babcia zmuszala Cie do modlitw?
myslalam, ze po prostu pytasz mnie czym jest dla mnie wiara, wiec jakiej odpowiedzi sie spodziewales, zebym ewentualnie "zasluzyla" sobie na Twoj szacunek???

  


> O Jeżu!! Naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje  
> Boga?

to sie mowi wowczas, ze modlitwy zostaly wysluchane. Nie bede powtarzala w kolko jedno i to samo, bo po prostu szkoda mi na to czasu. Tak jak Rauber jestem ekonomistka i glownie zajmuje sie "tluczeniem kasiorni" ;)  
Nie jestem fanatyczka religijna i nawet nie chce mi sie prowadzic tu jakis religijnych kazan :) miloby mi bylo jednak, gdybys uszanowal wartosci odmienne od swoich, ktore tylko dla Ciebie sa powodem do smiechu, dla mnie nie :) ale jak koniecznie musisz o tym ironizowac – Twoja sprawa.


    

> > jakto?????????????? co rozmawiam z jakims Satanista, to twierdzi, ze  
> on  
> > nie potrzebuje zdnego Boga, bo sam jest dla siebie Bogiem.
>  
> Chyba mnie za szybko klasyfikujesz. :)

??????????????  
Ty sie raczej chyba uwazasz za Boga (?) ja Cie bynajmniej za niego nie uwazam :)))))



    
> Bosek i jego Opatrzność nie mieli z tym nic do czynienia, chociaż może  
> mieli - to oni sciągali mnie pod wodę, ale się nie dałem. ;) Bóg chodzi po  
> chmurkach? Bierzesz jakies mocne leki? ;)

czy Ty czytasz ze zrozumieniem tekstu?  
moze powtorze: "W moim przypadku to oczywiscie tez nie bylo tak, ze ja powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i mnie przeniosl, nie."

wyraznie ironizowalam, piszac, ze "Bog zszedl z chmurki", probujac ukazac Ci sytuacje i odczucia z tym zwiazane



  
> Dlaczego cały czas jednoznacznie kojarzysz autosugestię z "fenomenem  
> wiary"?

no chyba wlasnie wyjasnilm Ci, ze nie jest to autosugestia, to jest WIARA. Po raz kolejny: nie bede powtarzala w kolko jedno i to samo, czym jest dla mnie wiara.


  

> Podłoże psychologiczne ma również nekrofilia, ale ja bym tego nie  
> skojarzył z autosugestią. :D

podloze psychologiczne ma mnostwo "rzeczy" na tym swiecie, od nekrofilii do wiary w Boga, czym zajmuje sie psychologia religii, a zajmuje sie wplywem religii na jednostke, postrzeganiem religii przez jednostke oraz metodami wplywu roznych religii na dana jednostke / jednostki. Wiec nie wiem czemu tym razem wiare porownujesz akurat do zwlok. Jesli chodzi o autosugestie, to z psychologicznego punktu widzenia wiara polega na tym, ze jesli mocno wierzysz w jakas sile, ktora nad Toba czuwa, to wierzysz, ze dzieki tej sile udalo Ci sie np. uniknac nieszczesc, jednak jest to duzo ponad autosugestia, nie chce zebys sie tak strasznie czepial tego slowa autosugestia, bo autosugestia, to po prostu jeden z wielu elementow wiary.



    
> Chrześcijaństwo to stawianie Boga (El-a dla nieuświadomionych) ponad  
> resztę. Dla niego wierzący jest w stanie zrobić wszystko. Gdyby Bóg teraz  
> zszedł do Ciebie i kazał Tobie zabić i zjeść Twojego partnera, to czy  
> zrobiłabyś to? Zakładając, że to by był "prawdziwy" Bóg i Ty byś o tym  
> wiedziała.

gdzies Ty sie takich bzdur naczytal???  
stawianie Boga ponad reszte – z tym sie zgodze – ale , ze wierzacy jest w stanie zrobic wszystko, to jakies herezje zahaczajace o hipokryzje wiejskiej dewotki. Wiele przykazan czy 7 grzechow glownych wyraznie wrecz zakazuja np. zabijania, kradziezy, cudzolostwa, klamstwa, zazdrosci, agresji. To, ze wierzacy stawia Boga ponad wszystko znaczy, ze w imie Boga miluje blizniego, przestrzega dekalogu i nie popelnia grzechow, a na pewno nie zjada swojego partnera. Gdyby jednak moja wiara nakazywala mi zjadac mojego partnera, coz.. nie wiem. Na ten moment mowie, ze odwrocilabym sie od takiej wiary, zreszta to nie wiara, tylko ludozerstwo, a wiara to sfera sacrum.  





> Albo rozszczepienie osobowości: myślenie swoim torem (satanistyczne  
> poglądy), uczucia (wiara w Boga) swoim. Sprawdź, czy ktoś w rodzinie  
> chorował na schizofrenię.

w takim razie wedlug jednego satanisty miliardy ludzi na swiecie to osoby ze schizofrenia :) a Ty jeden jestes zdrowy, tak? :) wiesz... nawet niedawno poznalam na necie psychola (najprawdopodobniej schizofrenik). Wszyscy na forum, byli chorzy psychicznie, mieli paranoje, powinni sie leczyc i zazywac tabletki – gosciu tak nami manipulowal, ze robil z nas wariatow. Cecha charakterystyczna dla psycholi to podobno to, ze innym wmawiaja swoje objawy :)

A wracajac do tematu - do satanistycznych pogladow zalicza sie m.in.:
indywidualizm,  
samorealizacja,
wolnosc myslenia,
milosc do siebie i najblizszych ("kochaj tych co na to zasluguja, a nie marnuj milosci na niewdziecznikow")
odpowiedzialnosc wobec odpowiezialnych
pochwala dla zycia doczesnego
zaspokajanie swoich potrzeb

do chrzescijanskich pogladow zaliczamy m.in.:
wiara w Boga
milosc do blizniego jak do siebie samego
czynienie dobra w celu zbawienia
przestrzeganie 10 przykazan
nie popelnianie 7 grzechow glownych
chwalenie Boga i dziekowanie mu za dary (zywnosc, przyroda, milosc, rodzina)

przypuszczam, ze ok. 50 % spolecznstwa tego swiata, umiejetnie laczy te dwie doktryny, jako swoje zyciowe cele i pasje, (przewaznie jednak nie uwazajac pogladow satanistycznych za satanistyczne) i zdecydowanie nie jest scigane przez psychiatrow i uwazane za schoizofrenie :)  

za to, tego typu poglady jak najbardziej:
to Twój tekst: "Satanista powinien żyć w zgodzie z sobą i dążyć do rozwoju i realizacji siebie. (...) Sam jest wyznacznikiem tego co dla niego dobre, lub nie. Może sądzić, że uprawianie pedofilii (nie jako zaspokojenie żądzy, ale jako droga do odkrycia głębi swojego człowieczeństwa) może być zbawienne dla progresu jego osobowości. Analogicznie z morderstwami, kłamstwami, kradzieżami i wszelkiego rodzaju niepopieranymi społecznie działaniami."

ale skoro uwazasz mnie za schozfreniczke, nie mam nic przeciwko temu, baw sie dobrze :P
  


> Życzę pomocy Boga w tych "chwilach największej radości"  ;)

ja rowniez zycze pomocy Szatana w odkrywaniu glebi swojego czlowieczenstwa i aby bylo to zbawienne dla progresu Twojej osobowosci :)))))))


> Vixit

Szaron :)


p.s. jestes pedofilem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
16:08:13

Satanistyczni Chrześcijanie. :)
> a swoja droga to ciekawe dlaczego kobiety nie krzycza "o Szatan" podczas  
> orgazmu, przeciez szatan jest symbolem przyjemnosci ziemskich, czyli m.in.  
> seksu :D
  
Pewnie znajdą się takie, co w ten sposób krzyczą. ;)  
  
> > > To TWOIM zdaniem. Moim zdanie, jak i kazdego Chrzescijanina,  
> jest  
> > rozmowa  
> > > np. miedzy dwojgiem ludzi – dialog i rozmowa z Bogiem.  
> > Formalnie  
> > > taka rozmowe nazywa sie modlitwa.
> >  
> > Nie.
>  
> NIE????  

Nie.

> zaprzeczysz, ze jest cos takiego jak modlitwa????  
> http://www.nadzieja.pl/infobiblia/polski/modlitwa.html

Nie zaprzeczę, zaprzeczę nazywaniu modliwy rozmową:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=32891
    
> Chodzi mi o ogolny szacunek do odmiennych wartosci. Twoj szacunek  
> osobiscie nie jest mi do niczego potrzebny i jakos nie czuje potrzeby  
> "zaslugiwania" sobie na niego :) tym bardziej, ze nizej ublizasz mi od  
> chorob psychicznych :)))))  
  
Szacunek wyraża się w czynach, a nie słowach, to raz. Dwa -  nie ubliżam, tylko rozszerzam perspektywę interpretacyjną. :D  
  
> > Mylisz się. Nie chcę dowodów na istnienie Boga,  jest mi ono  
> > całkowicie  
> > obojętne. To również nie była pogarda dla Ciebie, ani dla Boga. Po  
> > prostu  
> > dla mnie nie ma tematów z których nie można się powyśmiewać. Jedynym  
> > ograniczeniem ironizowania jest cel.  
>  
> cel?? tzn??

O tym jeden, za przeproszeniem, ustęp niżej. ;)
  
> > Gdy chodzi o zabawę - wszystko jest  
> > dobrze, jeżeli złośliwość przejmuje ster - życzenie śmierci masz na  
> > karku.
>  
> jakos nie kumam tego zdania

Wniosek jest taki, że chyba nie jesteś żabą, bo ich cechą rozpoznawczą jest kumanie.

[!!UWAGA!! TO JEST NASTĘPNY, ZA PRZEPROSZENIEM, USTĘP. !!UWAGA!!]
Ale tamto zdanie odnosi się do celu ironii. Dopóki ironizującym nie kieruje czysta złośliwość, wszelka ironia jest dopuszczalna.
    
> > Banały mogę poczytać na www.egzorcyzmy.katolik.pl.
>  
> czy Ty masz jakies kompleksy zwiazne z wiara chrzescijanska?  
> Babcia zmuszala Cie do modlitw?

Mam uraz do kościoła, bo jako kilkuletnie dziecko posikałem się, klęcząc w okolicach ołtarza. Zostałem to tego zmuszony przez odmawianie przydługiej pokuty za jakieś grzechy. Echhh... już wtedy byłem twardy. :D

> myslalam, ze po prostu pytasz mnie czym jest dla mnie wiara, wiec jakiej  
> odpowiedzi sie spodziewales, zebym ewentualnie "zasluzyla" sobie na Twoj  
> szacunek???

Odpowiedź niebanalna i błyskotliwa zapewni Ci miejsce w poczcie osób szanowanych przez Vixita. :)
Jak na razie tylko kalkujesz. ;)
  
> > O Jeżu!! Naprawdę Chrześcijanie myślą, że mają moc wpływu na decyzje  
> > Boga?
>  
> to sie mowi wowczas, ze modlitwy zostaly wysluchane.  

Dziękuję! Nigdy bym na to nie wpadł. ;P Ale na serio myślisz, że możesz modlitwą przekonać Boga do czegokolwiek?

> Nie bede powtarzala w  
> kolko jedno i to samo, bo po prostu szkoda mi na to czasu. Tak jak Rauber  
> jestem ekonomistka i glownie zajmuje sie "tluczeniem kasiorni" ;)  
> Nie jestem fanatyczka religijna i nawet nie chce mi sie prowadzic tu jakis  
> religijnych kazan :) miloby mi bylo jednak, gdybys uszanowal wartosci  
> odmienne od swoich, ktore tylko dla Ciebie sa powodem do smiechu, dla mnie  
> nie :) ale jak koniecznie musisz o tym ironizowac – Twoja sprawa.

To nie była ironia. :D

> > Chyba mnie za szybko klasyfikujesz. :)
>  
> ??????????????  
> Ty sie raczej chyba uwazasz za Boga (?) ja Cie bynajmniej za niego nie  
> uwazam :)))))
  
Znowu zbyt szybka klasyfikacja. :)))  
      
> czy Ty czytasz ze zrozumieniem tekstu?  
> moze powtorze: "W moim przypadku to oczywiscie tez nie bylo tak, ze ja  
> powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i mnie przeniosl,  
> nie."
>  
> wyraznie ironizowalam, piszac, ze "Bog zszedl z chmurki", probujac ukazac  
> Ci sytuacje i odczucia z tym zwiazane

[ironia] Ty możesz sobie poironizować z Boga, a ja z Ciebie nie? Myślisz, że jesteś od niego ważniejsza? ;)[/ironia]
    
> > Dlaczego cały czas jednoznacznie kojarzysz autosugestię z "fenomenem  
> > wiary"?
>  
> no chyba wlasnie wyjasnilm Ci, ze nie jest to autosugestia, to jest WIARA.  
> Po raz kolejny: nie bede powtarzala w kolko jedno i to samo, czym jest dla  
> mnie wiara.

W tej samej wiadomości zarzekasz się, że to jednak wiara, nie autosugestia i na moje słowa o braku piękna w autosugestii odpowiadasz, że "fenomen wiary" jest piękny. Brak spójności logicznej.
    
> > Podłoże psychologiczne ma również nekrofilia, ale ja bym tego nie  
> > skojarzył z autosugestią. :D
>  
> podloze psychologiczne ma mnostwo "rzeczy" na tym swiecie, od nekrofilii  
> do wiary w Boga, czym zajmuje sie psychologia religii, a zajmuje sie  
> wplywem religii na jednostke, postrzeganiem religii przez jednostke oraz  
> metodami wplywu roznych religii na dana jednostke / jednostki. Wiec nie  
> wiem czemu tym razem wiare porownujesz akurat do zwlok.  

Bo w obu przypadkach to tylko wykorzystywanie trupa człowieka dla własnych korzyści. :D
Przynajmniej, gdy jest mowa o katolikach.

> Jesli chodzi o  
> autosugestie, to z psychologicznego punktu widzenia wiara polega na tym,  
> ze jesli mocno wierzysz w jakas sile, ktora nad Toba czuwa, to wierzysz,  
> ze dzieki tej sile udalo Ci sie np. uniknac nieszczesc, jednak jest to  
> duzo ponad autosugestia, nie chce zebys sie tak strasznie czepial tego  
> slowa autosugestia, bo autosugestia, to po prostu jeden z wielu elementow  
> wiary.
  
W takim razie przedmiot wiary nie jest ważny.
    
> > Chrześcijaństwo to stawianie Boga (El-a dla nieuświadomionych) ponad  
> > resztę. Dla niego wierzący jest w stanie zrobić wszystko. Gdyby Bóg  
> > teraz  
> > zszedł do Ciebie i kazał Tobie zabić i zjeść Twojego partnera, to czy  
> > zrobiłabyś to? Zakładając, że to by był "prawdziwy" Bóg i Ty byś o  
> > tym  
> > wiedziała.
>  
> gdzies Ty sie takich bzdur naczytal???

W Biblii, chrześcijańska kobieto, w Biblii. :)

> stawianie Boga ponad reszte – z tym sie zgodze – ale , ze  
> wierzacy jest w stanie zrobic wszystko, to jakies herezje zahaczajace o  
> hipokryzje wiejskiej dewotki. Wiele przykazan czy 7 grzechow glownych  
> wyraznie wrecz zakazuja np. zabijania, kradziezy, cudzolostwa, klamstwa,  
> zazdrosci, agresji. To, ze wierzacy stawia Boga ponad wszystko znaczy, ze  
> w imie Boga miluje blizniego, przestrzega dekalogu i nie popelnia  
> grzechow, a na pewno nie zjada swojego partnera. Gdyby jednak moja wiara  
> nakazywala mi zjadac mojego partnera, coz.. nie wiem. Na ten moment mowie,  
> ze odwrocilabym sie od takiej wiary, zreszta to nie wiara, tylko  
> ludozerstwo, a wiara to sfera sacrum.  

Jak to było z Abrahamem i jego synem? Czy to nie on, za to, że chciał uśmiercić swojego syna na rozkaz Boga, został wyniesiony na podium dla wierzących i teraz przyjmuje zakatolowanych umarlaków na swoje łono?

> > Albo rozszczepienie osobowości: myślenie swoim torem (satanistyczne  
> > poglądy), uczucia (wiara w Boga) swoim. Sprawdź, czy ktoś w rodzinie  
> > chorował na schizofrenię.
>  
> w takim razie wedlug jednego satanisty miliardy ludzi na swiecie to osoby  
> ze schizofrenia :)

Pokaż mi tego satanistę, bo nie rozumiem o kim mówisz.

>  a Ty jeden jestes zdrowy, tak? :)  

Pokaż mi, w którym miejscu piszę, że jestem zdrowy? :)

> wiesz... nawet  
> niedawno poznalam na necie psychola (najprawdopodobniej schizofrenik).  
> Wszyscy na forum, byli chorzy psychicznie, mieli paranoje, powinni sie  
> leczyc i zazywac tabletki – gosciu tak nami manipulowal, ze robil z  
> nas wariatow.  
> Cecha charakterystyczna dla psycholi to podobno to, ze innym  
> wmawiaja swoje objawy :)

Pokaż mi psychiatrę, który stawia diagnozę na takiej podstawie. LOL

> A wracajac do tematu - do satanistycznych pogladow zalicza sie m.in.:
> indywidualizm,

Indywidualizm naśladowczy.
  
> samorealizacja,

Poprzez?

> wolnosc myslenia,

Ja preferuję szybkość myślenia. :)

> milosc do siebie i najblizszych ("kochaj tych co na to zasluguja, a nie  
> marnuj milosci na niewdziecznikow")

NIkt mi nie będzie nakazywał kogo mam kochać, a kogo nie.

> odpowiedzialnosc wobec odpowiezialnych

Powiedzmy.

> pochwala dla zycia doczesnego

A potępienie dla "niedoczesnego"? LOL

> zaspokajanie swoich potrzeb

Jedzenie, picie, spanie, s... dobra, wiadomo ;)
Nawet papież tak czyni. :D

> do chrzescijanskich pogladow zaliczamy m.in.:
> wiara w Boga

Np. w Allacha? Bardzo chrześcijańskie. ;)

> milosc do blizniego jak do siebie samego

Czyli jednak część wspólna z satanizmem? Najlepiej być bezgranicznie zakochanym w sobie i stosować siebie jako wyznacznik postępowania? :D

> czynienie dobra w celu zbawienia

To już nie jest czynienie dobra, tylko kupowanie zbawienia.

> przestrzeganie 10 przykazan

Których i w jakiej interpretacji? Tej pierwotnej, czy wypaczonej?

> nie popelnianie 7 grzechow glownych

Jak je popełniasz, to wygrywasz. Widziałaś "Seven"? :)

> chwalenie Boga i dziekowanie mu za dary (zywnosc, przyroda, milosc,  
> rodzina)

"Spoko kolo z ciebie Boże, naprawdę, klawy facio - fajne przyrodzenie mi dałeś. Nadaje się i do ustnego spożycia i do miłości i nawet do stworzenia rodziny. Poza tym, mam jeszcze czym myśleć i mogę pić piwo bez obawy, żę eksploduję." :D
  
> przypuszczam, ze ok. 50 % spolecznstwa tego swiata, umiejetnie laczy te  
> dwie doktryny, jako swoje zyciowe cele i pasje, (przewaznie jednak nie  
> uwazajac pogladow satanistycznych za satanistyczne) i zdecydowanie nie  
> jest scigane przez psychiatrow i uwazane za schoizofrenie :)  

Błąd psychiatrów. ;)
  
> za to, tego typu poglady jak najbardziej:
> to Twój tekst: "Satanista powinien żyć w zgodzie z sobą i dążyć do rozwoju  
> i realizacji siebie. (...) Sam jest wyznacznikiem tego co dla niego dobre,  
> lub nie. Może sądzić, że uprawianie pedofilii (nie jako zaspokojenie  
> żądzy, ale jako droga do odkrycia głębi swojego człowieczeństwa) może być  
> zbawienne dla progresu jego osobowości. Analogicznie z morderstwami,  
> kłamstwami, kradzieżami i wszelkiego rodzaju niepopieranymi społecznie  
> działaniami."
>  
> ale skoro uwazasz mnie za schozfreniczke, nie mam nic przeciwko temu, baw  
> sie dobrze :P
  
Poddałaś się (auto)sugestii. :)
  
> > Życzę pomocy Boga w tych "chwilach największej radości"  ;)
>  
> ja rowniez zycze pomocy Szatana w odkrywaniu glebi swojego czlowieczenstwa  
> i aby bylo to zbawienne dla progresu Twojej osobowosci :)))))))

Szatan jest mi niepotrzebny, nieważne czy istnieje, czy nie, tak samo, zresztą, jak Bóg. Mogą mnie pocałować w dupę i vice versa. :D
  
> p.s. jestes pedofilem?

Byłem jako siedmiotalek - molestowałem nieletnie panienki. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
19:27:11

Satanistyczni Chrześcijanie - dokladnie tak :)
> Pewnie znajdą się takie, co w ten sposób krzyczą. ;)  

bede pierwsza :DDDDDDDD wyprobuje :DDDDDDD
az zzera mnie ciekawosc co do reakcji drugiej strony :DDDD o chyba, ze to bedzie Satanista, pewnie mu sie spodoba :P




> > zaprzeczysz, ze jest cos takiego jak modlitwa????  
> > http://www.nadzieja.pl/infobiblia/polski/modlitwa.html
>  
> Nie zaprzeczę, zaprzeczę nazywaniu modliwy rozmową:
> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=32891

kontakt - jak najbardziej, ale nie monolog :)



> > jakos nie kumam tego zdania
>  
> Wniosek jest taki, że chyba nie jesteś żabą, bo ich cechą rozpoznawczą  
> jest kumanie.

oj, to chyba jestem ropucha, bo rechocze teraz tak, ze mnie brzuch boli :D




>  
> [!!UWAGA!! TO JEST NASTĘPNY, ZA PRZEPROSZENIEM, USTĘP. !!UWAGA!!]
> Ale tamto zdanie odnosi się do celu ironii. Dopóki ironizującym nie  
> kieruje czysta złośliwość, wszelka ironia jest dopuszczalna.

rozumiem. Urosles w moich oczach :)




> Mam uraz do kościoła, bo jako kilkuletnie dziecko posikałem się, klęcząc w  
> okolicach ołtarza. Zostałem to tego zmuszony przez odmawianie przydługiej  
> pokuty za jakieś grzechy. Echhh... już wtedy byłem twardy. :D

hahahahahahahahahahahahahahaha czemu mnie tam nie bylo doradzilabym Ci, zebys udal umyslowo uposledzonego ;)
jak bylam mala nalezalam do koscielnej organizacji, gdzie bylo mnostwo osob umyslowo uposledzonych (wtedy mi to nie przeszkadzalo, liczyla sie zabawa) i wiadomo jak to uposledzeni nie mieli zahamowan: krzyczeli, smiali sie, sikali, pluli, kupy robili ksiedzu pod nosem, bo przewaznie siedzieli na froncie - jazda byla i kupa smiechu :DDDDDDDDDD
oczywiscie wszyscy autoamtycznie otrzymywali rozgrzeszenia :P




> Odpowiedź niebanalna i błyskotliwa zapewni Ci miejsce w poczcie osób  
> szanowanych przez Vixita. :)
> Jak na razie tylko kalkujesz. ;)

nic tu nie wymysle, gdzie indziej kieruje swoj kratywizm :P




> Dziękuję! Nigdy bym na to nie wpadł. ;P  

no wlasnie tak sie zaczelam zastanawiac ... :P



> Ale na serio myślisz, że możesz  
> modlitwą przekonać Boga do czegokolwiek?

mysle, ze tak, aczkolwiek naprawde nie przywiazuje zbytniej wagi do religii, do samego Boga ta, ale religia i wszystko co z ty zwiazane generalnie mnie nie interesuje :)




> [ironia] Ty możesz sobie poironizować z Boga, a ja z Ciebie nie? Myślisz,  
> że jesteś od niego ważniejsza? ;)[/ironia]

absolutnie nie ironizowalam z Boga, aj, juz chba czepiasz sie w tym momencie :)))
z chrzescijanskiego punktu widzenia jestem dzieckiem Bozym - to sie tak ladnie nazywa :))))




> W tej samej wiadomości zarzekasz się, że to jednak wiara, nie autosugestia  
> i na moje słowa o braku piękna w autosugestii odpowiadasz, że "fenomen  
> wiary" jest piękny. Brak spójności logicznej.

racja. a wiec autosugestia jest elementem wiary z psychologicznego punktu widzenia, a poniewaz wiara nie moze byc brana tylko z psychologicznego pkt. widzenia, ale rowniez z filozoficznego, socjologicznego i oczywiscie religijnego :)




> Bo w obu przypadkach to tylko wykorzystywanie trupa człowieka dla własnych  
> korzyści. :D

TRUPA????? jesli chodzi o nekrofilie to tak, ale gdzie wiara w Boga jest z trupem zwiazana?? masz na mysli, zycie "po smierci"??




> Przynajmniej, gdy jest mowa o katolikach.

a dlaczego akurat katolikach??




> W takim razie przedmiot wiary nie jest ważny.

o Szatanie, wyjasnij swemu dziecieciu ....... :P
co nazywasz przedmiotem wiary?




> W Biblii, chrześcijańska kobieto, w Biblii. :)

interpretacja biblii zalezy tylko i wylacznie od Ciebie i to dla siebie zaczerpniesz, rowniez zalezy od Ciebie :)




> Jak to było z Abrahamem i jego synem? Czy to nie on, za to, że chciał  
> uśmiercić swojego syna na rozkaz Boga, został wyniesiony na podium dla  
> wierzących i teraz przyjmuje zakatolowanych umarlaków na swoje łono?

tak bylo w Starym Testamencie - najwiekszym kryminale wszechczasow :D
a Ty czy satanistyczna biblie tez bierzesz tak doslownie????



> Pokaż mi tego satanistę, bo nie rozumiem o kim mówisz.

o Tobie :)



>  
> >  a Ty jeden jestes zdrowy, tak? :)  
>  
> Pokaż mi, w którym miejscu piszę, że jestem zdrowy? :)

nie ma takowego - zwracam honor :)




> > Cecha charakterystyczna dla psycholi to podobno to, ze innym  
> > wmawiaja swoje objawy :)
>  
> Pokaż mi psychiatrę, który stawia diagnozę na takiej podstawie. LOL

no moj drogi :) pojdz sobie porozmawiac z jakimkolwiek psychiatra to Ci to potwierdzi :)) jak Ci mam pokazac psychiatre?



>  
> > A wracajac do tematu - do satanistycznych pogladow zalicza sie  
> m.in.:
> > indywidualizm,
>  
> Indywidualizm naśladowczy.

???????????????????????????? :)))))))))))))))))))))))))))



>  
> > samorealizacja,
>  
> Poprzez?

to chyba ja sie powinnam o to spytac Ciebie :)
a w moim przypadku wyglada to tak, ze zakladam sobie jakis cel, konsekwentnie do niego daze i w ten sposob sie samorealizuje ;)



>  
> > wolnosc myslenia,
>  
> Ja preferuję szybkość myślenia. :)

hahahaha a to nie wiesz, ze jak sie czlowiek spieszy to sie Pan Bog cieszy :D  



> NIkt mi nie będzie nakazywał kogo mam kochać, a kogo nie.

nie kochasz siebie?????????????????????????????????



> > zaspokajanie swoich potrzeb
>  
> Jedzenie, picie, spanie, s... dobra, wiadomo ;)
> Nawet papież tak czyni. :D

w satanizmie jest to podkreslone - zaspokojenie zamiast wstrzemiezliwosci :)



>  
> > do chrzescijanskich pogladow zaliczamy m.in.:
> > wiara w Boga
>  
> Np. w Allacha? Bardzo chrześcijańskie. ;)

a to co innego, zalezy o ktorej religii rozmawiamy:) w kazdej religii Bog ma inna nazwe :)



>  
> > milosc do blizniego jak do siebie samego
>  
> Czyli jednak część wspólna z satanizmem?  

oczywiscie :)



> Najlepiej być bezgranicznie zakochanym w sobie i stosować siebie jako  
> wyznacznik postępowania? :D

"kochaj blizniego jak siebie samego" :)



>  
> > czynienie dobra w celu zbawienia
>  
> To już nie jest czynienie dobra, tylko kupowanie zbawienia.

a zebys wiedzial, a z chrzescijanskiego punktu widzenia (i ludzkiego rowniez, choc wielu sie do tego nie przyzna) jest baardzo "oplacalne" :)
jak myslisz dlaczego? :)



>  
> > przestrzeganie 10 przykazan
>  
> Których i w jakiej interpretacji? Tej pierwotnej, czy wypaczonej?

http://www.pmk-aachen.de/10przykazan.html
w swojej interpretacji lub danej grupy spolecznej, np. w Polsce eutanazja jest zabroniona, a w Holandii nie :)




> "Spoko kolo z ciebie Boże, naprawdę, klawy facio - fajne przyrodzenie mi  
> dałeś. Nadaje się i do ustnego spożycia i do miłości i nawet do stworzenia  
> rodziny. Poza tym, mam jeszcze czym myśleć i mogę pić piwo bez obawy, żę  
> eksploduję." :D

BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
i to jest piekne co napisales :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
niektorzy maja super przyrodzenie, inni super cycki i po prostu trzeba to doceniac :))))



>  
> > przypuszczam, ze ok. 50 % spolecznstwa tego swiata, umiejetnie laczy  
> te  
> > dwie doktryny, jako swoje zyciowe cele i pasje, (przewaznie jednak  
> nie  
> > uwazajac pogladow satanistycznych za satanistyczne) i zdecydowanie  
> nie  
> > jest scigane przez psychiatrow i uwazane za schoizofrenie :)  
>  
> Błąd psychiatrów. ;)

tez mi sie tak wydaje :))) ciekawe jakie bylyby rezultaty :)))))



  
> > ale skoro uwazasz mnie za schozfreniczke, nie mam nic przeciwko temu,  
> baw  
> > sie dobrze :P
>    
> Poddałaś się (auto)sugestii. :)

Nie. Ironizacji :)




> Szatan jest mi niepotrzebny, nieważne czy istnieje, czy nie, tak samo,  
> zresztą, jak Bóg. Mogą mnie pocałować w dupę i vice versa. :D

czyli czesc z Was olewa Szatana????
Szaatn nie zawsze ma zwiazek z satanizmem jako religia???



>  
> > p.s. jestes pedofilem?
>  
> Byłem jako siedmiotalek - molestowałem nieletnie panienki. :]

tez wowczas dokonalam kaziroctwa, ale chyba bylam ciutenko starsza :)


:)))))))))))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-13
01:42:35

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> do chrzescijanskich pogladow zaliczamy m.in.:
> wiara w Boga
> milosc do blizniego jak do siebie samego
> czynienie dobra w celu zbawienia
> przestrzeganie 10 przykazan
> nie popelnianie 7 grzechow glownych
> chwalenie Boga i dziekowanie mu za dary (zywnosc, przyroda, milosc,  
> rodzina)

Nadrabiałem zaległości ... ale kiedy trafiłem na 7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH to myślałem, że pęknę ze śmiechu. Zadaję sobie pytanie dlaczego nie wymieniłaś głównych prawd wiary ani przykazań kościelnych. Czy kiedykolwiek nie zastanawiałaś się nad pochodzeniem spisu grzechów głownych? Bo widzisz, mnie się wydaje, że to na jakimś soborze otumanieni winem kardynałowie urodzili.  
Gdybyś była totalnym laikiem i miała skonfrontować przesłanie 7 grzechów głównych i buddyzmu to doszłabyś do wniosku, iż są tożsame. Chodzi tutaj o uniwersalne samodoskonalenie się poprzez wyrzeczenie się własnej cielesności i nie jest to wymysł chrześcijaństwa.
moja ulubiona "prawda" wiary: X jest sędzią sprawiedliwym i za dobre wynagradza a za zło karze - nikt z nas nie zobaczy jak zostanie nagrodzony Z, który został zabity w wieku 3 lat przez pana Y oraz nikt nie zobaczy jak X ukarze pana Y ale wszyscy "wierzą", że to się stanie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-13
14:22:01

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Nadrabiałem zaległości ... ale kiedy trafiłem na 7 GRZECHÓW GŁÓWNYCH to  
> myślałem, że pęknę ze śmiechu.  

ale w ktorym momencie?? ogolnie 7 grzechow Cie smieszy czy, to co napisalam Vixitowi (ktory gdzies sie ulotnil).
Moim zdaniem problem co do 7 grzechow glownych tkwi w ich interpretacji, a nie samym ich wykazie.


> Zadaję sobie pytanie dlaczego nie  
> wymieniłaś głównych prawd wiary ani przykazań kościelnych. Czy  

ojej, to masz prablem, bo naprawde nie natrafiles na kompetentna osoba, jesli chodzi o teoretyzowanie nt. chrzescijanstwa, religii itp. Rowniez w rozmowie z Apofi przedstawiam mniej wiecej moj punkt widz. wiary i Boga.
Co do koscielnych przykazan - kompletnie mnie one nie interesuja :)



> kiedykolwiek nie zastanawiałaś się nad pochodzeniem spisu grzechów  
> głownych? Bo widzisz, mnie się wydaje, że to na jakimś soborze otumanieni  
> winem kardynałowie urodzili.  

Nie :))) i kompletnie mnie to nie interesuje, bo tak jak Rauber zajmuje sie "tluczeniem kasiorni" ;)



> Gdybyś była totalnym laikiem i miała skonfrontować przesłanie 7 grzechów  
> głównych i buddyzmu to doszłabyś do wniosku, iż są tożsame.  

mozliwe :) kwestia braku czasu, ale na pewno kiedys .... :)



> Chodzi tutaj o  
> uniwersalne samodoskonalenie się poprzez wyrzeczenie się własnej  
> cielesności i nie jest to wymysł chrześcijaństwa.

a to wiem, ze Chrzescijanstwo zapozyczylo wiele z innych poprzednich kultur i religii. Nawet niedawno ogladalam program o Belzebucie i ze podobno tez Chrzescijanstwo cos tam sobie wzielo co najlepsze a reszte zostawilo Belzebutowi. Mozliwe, ze przekazuje informacje bardzo znieksztalcone i okaleczone, ale w niedziele bedzie powtorka, wiec przyslucham sie temu fragmentowi.



> moja ulubiona "prawda" wiary: X jest sędzią sprawiedliwym i za dobre  
> wynagradza a za zło karze - nikt z nas nie zobaczy jak zostanie nagrodzony  
> Z, który został zabity w wieku 3 lat przez pana Y oraz nikt nie zobaczy  
> jak X ukarze pana Y ale wszyscy "wierzą", że to się stanie.  

a po co chcesz patrzec jak zostanie nagrodzony Z?
Widzisz, szukasz dowodow, a nie znajdziesz ich taka droga i juz na pewno nie takimi porownaniami.

Pozwol, ze powtorze z innego watku:
To jest wlasnie ta tajemnicza otoczka chrzescijanstwa, jak wokol satanizmu - okultymz. Zacytuje Ci fragment z tej strony (z dzialu okultymz), ktory najbardziej odzwierciedla wiare w Boga:
"To, czy praktyki takie jak wizualizacja są skuteczne w wywoływaniu zmian w rzeczywistości, pozostaje w sferze wiary, której prawdopodobnie nigdy nie da się udowodnić metodami naukowymi. Relacje osób korzystających z tych metod są entuzjastyczne." - i analogicznie tak jest z Chrzescijanstwem.

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-13
16:04:48

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Pozwol, ze powtorze z innego watku:
> To jest wlasnie ta tajemnicza otoczka chrzescijanstwa, jak wokol satanizmu  
> - okultymz. Zacytuje Ci fragment z tej strony (z dzialu okultymz), ktory  
> najbardziej odzwierciedla wiare w Boga:
> "To, czy praktyki takie jak wizualizacja są skuteczne w wywoływaniu zmian  
> w rzeczywistości, pozostaje w sferze wiary, której prawdopodobnie nigdy  
> nie da się udowodnić metodami naukowymi. Relacje osób korzystających z  
> tych metod są entuzjastyczne." - i analogicznie tak jest z  
> Chrzescijanstwem.
>  
>  :)

Jestem pragmatykiem i symbolizm/mistycyzm obrzędów postrzegam tylko jako zaspokojenie czyjejś potrzeby na dane zjawisko. Sam tej potrzeby nie odczuwam ale szanuję potrzeby innych. Jestem za to wielkim magiem. Swoją magię opieram na zakęciu "Kurwa mać" ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-14
14:00:22

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Jestem pragmatykiem i symbolizm/mistycyzm obrzędów postrzegam tylko jako  
> zaspokojenie czyjejś potrzeby na dane zjawisko. Sam tej potrzeby nie  
> odczuwam ale szanuję potrzeby innych. Jestem za to wielkim magiem. Swoją  
> magię opieram na zakęciu "Kurwa mać" ;)

no i to jest piekne, bo zaklecie to laczy wszystkie religie i kultury swiata :DDD
nieprawdaz?????????? :)))))))))))

Malam nadzieje uniknac religijnego "filozofowania", zwlaszcza na tak pragmatycznym watku jak "Satnista w zyciu codziennym" :DDDD, ale jednak .... buuu ;) lecz skoro inni nie przeszli obojetnie obok mych pytan, to i mnie wypadalo .. :)

a moze Ty zechcesz cos o sobie opowiedziec? odnosnie pytan z glownego watku :)


pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-14
16:20:58

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> a moze Ty zechcesz cos o sobie opowiedziec? odnosnie pytan z glownego  
> watku :)
>  
postępuje według własnych zasad. nie czuję się winny. ludzie w moim otoczeniu cieszą się z mojej obecności. z punktu widzenia społeczeństwa jestem "normalny". prywatnie jestem swoim bogiem (oświecony egoizm)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-16
20:57:44

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> > a moze Ty zechcesz cos o sobie opowiedziec? odnosnie pytan z glownego  
>  
> > watku :)
> >  
> postępuje według własnych zasad.  

wiele osob ma wlasne zasady :)



> nie czuję się winny.  

no i dobrze, ale dlaczego wspominasz o poczuciu winy?



> ludzie w moim  
> otoczeniu cieszą się z mojej obecności. z punktu widzenia społeczeństwa  
> jestem "normalny". prywatnie jestem swoim bogiem (oświecony egoizm)

pomijajac aspekt religijny (juz nie poruszajmy go) ja tez jestem dla sibie sterem i zeglarzem, wiec czym sie od siebie roznimy?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-16
21:53:20

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
c aspekt religijny (juz nie poruszajmy go) ja tez jestem dla sibie  
> sterem i zeglarzem, wiec czym sie od siebie roznimy?
>  

Tym, że ja nie muszę się spowiadać z oglądania tv cały dzień czy innych przyjemnych rzeczy. Tym że ja nie umartwiam ani ciała ani ducha (klęczenie jest niezdrowe - dowiedziony fakt naukowy). Można by jeszcze długo wymieniać. Dużo łatwiej żyje mi się ze sobą kiedy nic nie stoi na przeszkodzie samoakceptacji mojego ego, pożądania i innych zwierzęcych instynktów. Ty poruszasz się w pewnych ramach. Mnie ogranicza zdrowy rozsądek, którego dyktat czasem pokrywa się z prawem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-16
21:57:31

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Tym, że ja nie muszę się spowiadać z oglądania tv cały dzień czy innych  
> przyjemnych rzeczy.  

nie spowiadam sie, a spowiedzi nie przestrzegam :)


> Tym że ja nie umartwiam ani ciała ani ducha (klęczenie  
> jest niezdrowe - dowiedziony fakt naukowy). Można by jeszcze długo  

nie umartwiam sie, nie klecze itp. :)



> wymieniać. Dużo łatwiej żyje mi się ze sobą kiedy nic nie stoi na  
> przeszkodzie samoakceptacji mojego ego, pożądania i innych zwierzęcych  

nic mi nie stoi na przeszkodzie, poza fizycznymi ograniczeniami :)



> instynktów. Ty poruszasz się w pewnych ramach.  

tak, na wozku :)



> Mnie ogranicza zdrowy  
> rozsądek, którego dyktat czasem pokrywa się z prawem.

hehe dobre :) dalej pytam: czym sie od siebie roznimy?


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-17
00:54:01

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> > Tym, że ja nie muszę się spowiadać z oglądania tv cały dzień czy  
> innych  
> > przyjemnych rzeczy.  
>  
> nie spowiadam sie, a spowiedzi nie przestrzegam :)
>  
>  
> > Tym że ja nie umartwiam ani ciała ani ducha (klęczenie  
> > jest niezdrowe - dowiedziony fakt naukowy). Można by jeszcze długo  
>  
> nie umartwiam sie, nie klecze itp. :)
>  
>  
>  
> > wymieniać. Dużo łatwiej żyje mi się ze sobą kiedy nic nie stoi na  
> > przeszkodzie samoakceptacji mojego ego, pożądania i innych  
> zwierzęcych  
>  
> nic mi nie stoi na przeszkodzie, poza fizycznymi ograniczeniami :)
>  
>  
>  
> > instynktów. Ty poruszasz się w pewnych ramach.  
>  
> tak, na wozku :)
>  
>  
>  
> > Mnie ogranicza zdrowy  
> > rozsądek, którego dyktat czasem pokrywa się z prawem.
>  
> hehe dobre :) dalej pytam: czym sie od siebie roznimy?
>  
>  

Przynajmniej częścią genów. Na określenie różnic pomiędzy dwiema osobami w sposób żetelny potrzeba dużo czasu, którego ja nie mam. Wiele z kryteriów różności nie da się opisać kwantytywnie a ocena jakościowa wymaga arbitra. Ażeby wybrać arbitra trzeba ustalić kryteria wyboru ... i tak w kółko.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-17
22:19:20

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Przynajmniej częścią genów. Na określenie różnic pomiędzy dwiema osobami w  
> sposób żetelny potrzeba dużo czasu, którego ja nie mam. Wiele z kryteriów  
> różności nie da się opisać kwantytywnie a ocena jakościowa wymaga arbitra.  
> Ażeby wybrać arbitra trzeba ustalić kryteria wyboru ... i tak w kółko.

kryteria wyboru / oceny jakie mialam na mysli przedstawilam w glownym poscie. Rozmawialam o satanizmie na innym forum i wiele osob strasznie filozofowalo, a jak padaly pytania o zycie codzienne, milosc, przyjazn, relacje itp.. to tylko kilka osob potrafilo cos o sobie opowiedziec.  
Zreszta czasem najprostsze rzeczy nie zawsze sa najlatwiejszymi :D

A tu wiele opinii jest naprawde bardzo ciekawych. Rzeczywiscie juz nie ma sensu rozwodzic sie nad tym tematem, sa nastepne :)


Jak tak sobie rozmawiam z Wami, to coraz czesciej zastanawiam sie skad sie bierze ta 'satanofobia".


pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xyzak
( )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-18
00:05:59

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> Jak tak sobie rozmawiam z Wami, to coraz czesciej zastanawiam sie skad sie  
> bierze ta 'satanofobia".
>  
>  
> pozdrawiam :)

Nie jestem pewien ale wydaje mi się, że sataniści nie stanowią większości na tym forum.
A "tru" satanowców to trzeba się BAĆ. Oni koty jedzą i nagrobki niszczą!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
13:57:22

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
ja mam tylko jedno małe pytanie do  Szaron..: po kiego grzyba przyłazisz na satanistyczne forum i zadajesz pytania skoro odrzucasz i negujesz 99,999999...% tego co sie do Ciebie mówi???? ..jakas masochistyczna tendencja do bycia obrazana ?? zadasz poszanowania dla swoich uczuć religijnych a jednoczesnie sama prowokujesz dyskusje i takie  a nie inne odpowiedzi ,bo chyba nie liczysz na to ze ktos tutaj bedzie sie nawracał czy wygłaszał pochwałe  xianizmu????...strange...  
czy wszyscy xianie maja ewangelizacyjna misje w genach??? ..nawet Ci którzy wypieraja sie fanatyzmu????  
INDNSLE Aguares ;PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
14:22:13

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> ja mam tylko jedno małe pytanie do  Szaron..: po kiego grzyba przyłazisz  
> na satanistyczne forum i zadajesz pytania skoro odrzucasz i negujesz  
> 99,999999...% tego co sie do Ciebie mówi???? ..jakas masochistyczna  

chyba Ci sie cos pomylilo. Co wedlug Ciebie odrzucilam CO SIE DO MNIE MOWI???

Po prostu odpowiadam na zadane pytana, a jesli chodzi o Wasza filozofie niczego nie neguje.



> tendencja do bycia obrazana ?? zadasz poszanowania dla swoich uczuć  
> religijnych a jednoczesnie sama prowokujesz dyskusje i takie  a nie inne  

prowokuje, bo sama jestem prowokowana i co w tym zlego???
a co powinnam napisac jak on mi ze schizofrenia wyskakuje?
dlaczego tylko moja wypowiedz Cie drazni????

odpowiedz prosze



> odpowiedzi ,bo chyba nie liczysz na to ze ktos tutaj bedzie sie nawracał  
> czy wygłaszał pochwałe  xianizmu????...strange...  

absolutnie nie licze na jakiekolwiek nawracanie, wrecz mam to gleboko **** :)
Szkoda, ze nie czytasz moich watkow, albo usilnie intepretujesz wedlug wlasnego widzimisie i przez co na sile probujesz doszukiwac sie, ze ja tu probuje kogos nawracac.



> czy wszyscy xianie maja ewangelizacyjna misje w genach??? ..nawet Ci  
> którzy wypieraja sie fanatyzmu????  

daj spokoj, naprawde przesadziles w tym momencie. Tak jak Wy opowiadacie o swojej filozofii zycia, jaka jest satanizm, taka ja odpwiadam na pytania dot. wiary chrzescijanskiej.

Co Ci sie nie podoba w moich wypowiedziach? ktore fragmenty? gdzies uwazasz, ze kogos probuje nawracac???????????????????????????????


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
16:30:16

hahahaha ale sie usmialam :DDDD

> prowokuje, bo sama jestem prowokowana i co w tym zlego???
> a co powinnam napisac jak on mi ze schizofrenia wyskakuje?
> dlaczego tylko moja wypowiedz Cie drazni????
>  
> odpowiedz prosze

Bo blizsza koszula ciału ,;p  jestem tendencyjny i nigdy sie z tym nie kryłem :)
w dyskusji (sporze ,etc..) z reguły  wezme strone osoby prezentujacej axiański punkt widzenia... :) ,nie uwazam Cie poza tym za schizofreniczke to okreslenie rezerwuje dla pani z portalu egzorcyzmy :)  
>  
przez co na sile probujesz doszukiwac sie, ze ja tu  
> probuje kogos nawracac.

j.w. ..nie jestem obiektywnym dziennikarzem serwisu informacyjnego polecanego przez Xyzaka tylko subiektywnym wredotą:))))
  

>  
> Co Ci sie nie podoba w moich wypowiedziach? ktore fragmenty? gdzies  
> uwazasz, ze kogos probuje nawracac???????????????????????????????
>  
Może nadinterpretuje ale tak pewne rzeczy szaro-biało  postrzegam ...i nie wymagaj od starego lenia by teraz latał i wklejał  tu rózne grepsiki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
18:20:42

:)))))))))
no!
mam nadzieje, ze na priv wszystko wyjasnilam :)))))

pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-11
19:00:08

:)))))))))
> no!
> mam nadzieje, ze na priv wszystko wyjasnilam :)))))
>  
> pozdrawiam

Niom :) Miło było wyjasnic pewne kwestie sporne :)
Pozdrawiam równiez:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-16
23:40:46

hahahaha ale sie usmialam :DDDD
> a swoja droga to ciekawe dlaczego kobiety nie krzycza "o Szatan" podczas  
> orgazmu, przeciez szatan jest symbolem przyjemnosci ziemskich, czyli m.in.  
> seksu :D

bardzo ciekawe, rzeczywiście.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-09
13:13:37

Rozmowy z Bogiem
> Taka iluzja? ;)

to dla Ciebie brzmi jak iluzja, dla mnie to sila wyzsza, pewna moc do ktorej zwracam sie w chwilach najwiekszego smutku lub najwiekszej radosci.



> Moim zdaniem rozmowa to dialog. Jeżeli ktoś Ci nie odpowiada, tylko Ty  
> mówisz, to mamy monolog. Można w ten sam sposób komunikować się z  
> kamieniem, albo kotletem i też mogę wierzyć, że mi odpowiadają.

To TWOIM zdaniem. Moim zdanie, jak i kazdego Chrzescijanina, jest rozmowa np. miedzy dwojgiem ludzi – dialog i rozmowa z Bogiem. Formalnie taka rozmowe nazywa sie modlitwa.

Z drugiej strony porownywanie Boga do kurwy czy kotleta, wiedzac, ze dla osoby wierzacej Bog stanowi pewna wartosc, to przejaw braku szacunku. Oczywiscie nie gniewam sie, bo gniew to grzech, ale smiac mi sie chce (smiech to zdrowie) z takiego ostentacyjnego okazywania pogardy.  
Oczywiscie wiem, ze nie byla to celowa zlosliwosc z Twojej strony, a chec poznania fizycznych dowodow na istnienie Boga. Niestety nie przedstawie Ci ich, gdyz najwieksi tego swiata: teologowie, filozofowie, matematycy, chemicy, antropolodzy itp.. nie znalezli takich dowodow, wiec co dopiero ja :) porownanie wiec jest nietrafione, gdyz napiasaalm w poprzednim watku, ze Bog to COS nienamacalnego, niewidzialnego i nieslyszanego – to sie czuje.
Tzn. mozna ewentualnie uznac, ze jest to widzialne, gdyz cala przyroda i wszystko co nas otacza z punktu widzenia chrzescijanskiego, zostalo stworzone przez Boga. Wszystkie zmiany zachodzace, np. ktos sie pomodli o slonce i na drugi dzien jest slonce, rownie Chrzescijanie maja zwyczaj mowic "nasze modlitwy zostaly wysluchane".



> > Ty nie wierzysz w Boga, w jego sile, bo wierzysz w siebie, w swoja  
> sile i  
> > ze soba "rozmawiasz", ja z Bogiem, bo wierze w jego sile :)
>  
> Dla mnie przesłanie powyższego zdania jest kompletnie niejasne. Może przez  
> nietrafione porównanie.
  
jakto?????????????? co rozmawiam z jakims Satanista, to twierdzi, ze on nie potrzebuje zdnego Boga, bo sam jest dla siebie Bogiem.




> A ja kiedyś za długo przebywałem pod wodą, tracąc powoli przytomność, po  
> prostu wypłynąłem o włąsnych siłach, bez żadnych lamentów do najwyższego.  
> Dowód: rozmawiam tu z Tobą. Pewnie gdybym zaczął myśleć o jakimś Bogu,  
> zamiast działać, rybki by miały na tydzień żarcia.
  
Z punktu widzenia chrzescijanskiego czuwala nad Toba opacznosc boska. Te wlasne sily to wlasnie sily od Boga. W moim przypadku to oczywiscie tez nie bylo tak, ze ja powiedzialam "o Boze pomoz" i Bog zszedl z chmurki i mnie przeniosl, nie. Po prostu poczulam nagly spokoj, skupienie i to pozwolilo mi pokonac nierowny teren. Ja to tak odbieram :)




> Pieknę mogą być małe pieski, a nie autosugestia.  

To dla CIEBIE. Dla mnie dodatkowo piekny jest fenomen wiary :)



> To jak to w końcu jest -  
> wierzysz w autosugestię, czy w Boga?

po glebszym zastanowieniu: wierze w Boga, a wspomnialam o autosugestii, gdyz wiara ma rowniez podloze psychologiczne.



  
> Co to ma wspólnego z Chrześcijaństwem?

Z jednej strny bardzo wiele, z drugiej prawie nic, gdyz tak naprawde byc Chrzescijaninem to byc po prostu ochrzczonym! :) a co z tym dalej zrobisz, to juz Twoja sprawa.
Dlaczego uwazasz, ze milosc do innych i pomoc innym moze nie miec nic wspolnego z Chrzscijanstwem? bo ja jak najbardziej widze zwiazek, skoro tak pytasz.. wnioskuje, ze tak uwazasz, mam racje?


p.s. NIESAMOWITE! Nie przypuszczalam, ze ze mnie az taka Chrzescijanka. Zawsze myslalam, ze daleko mi do wiary. Dopiero chyba rozmowy z Wami Satanistami utwierdzja mnie w przekoniach chrzescijanskich :) kto by pomyslal, ze dopiero na satanistycznej stronie uswiadomie to sobie :)
swoja droga musze przyznac, ze dotychczas bylam baaaaardzo satanistyczna :) jak poczytalam sobie te stronki o satanizmie, to jakbym czytala o samej sobie w wielu momentach :) zreszta rozmawiam na innym forum z satanistami i jedna z satanistek juz 3 razy powiedziala mi , ze jetem prawie satanistka. Chyba tu tkwi problem wielu osob, ktore Was oczerniaja i posadzaja o rozne podle rzeczy – STRACH, ze "cos mnie wciagnie, cos omami" itp... BZDURA! Wystarczy tylko troche rozumu, obiektywizmu i analitycznego myslenia :)

wszak wyszlo, ze jestem Chrzescijanka o niektorych satanistycznych pogladach :)
wyszla moja natura: ogien i woda :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2004-12-27
09:16:46

Satanista w zyciu codziennym
Wujek Dobra Rada radzi:
Oddzielaj cytowany tekst od własnego. Ułatwisz życie moderom, którym może nie chcieć się doszukiwać zmian i unikniesz ew. pretensji, że cenzura itd. Mówiąc wprost: na drugi raz coś takiego po prostu skasuję.

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alexandra84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
13:42:52

Satanista w zyciu codziennym
> Wujek Dobra Rada radzi:
> Oddzielaj cytowany tekst od własnego. Ułatwisz życie moderom, którym może  
> nie chcieć się doszukiwać zmian i unikniesz ew. pretensji, że cenzura itd.  
> Mówiąc wprost: na drugi raz coś takiego po prostu skasuję.
>  
> W



Dziękuję wujkowi z całego czarnego serduszka za dobrą radę i postaram się zastosować. Praktyka ponoć czyni mistrza. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-26
13:56:13

Satanista w zyciu codziennym
Cóż, nie wiem, czy łapię się na żądaną przez Ciebie kategorię wiekową, bo mam tylko 4 ponad 20, ale wspomniałaś też o stałych związkach, pracy itp., więc pozwolę sobie odpowiedzieć na Twój post, bo od 7 lat jestem zdana na siebie, poza tym jestem mężatką... :)

Nie jestem satanistką, ale zgadzam się z bardzo, bardzo wieloma (chyba z większością) satanistycznych poglądów na życie (jestem tu, bo wyznaję takie poglądy, a nie na odwrót :)

Statystycznie jestem katoliczką, mój mąż też, ale jesteśmy niepraktykujący. Ja osobiście nie wyznaję żadnej wiary, mój mąż ma pewne wątpliwości co do Wyższych Sił Sprawczych, ale zdecydowanie oddziela je od katolickich (czy nawet ogólnie - chrześcijańskich) formuł. Ślub wzięliśmy cywilny - jest to ceremonia całkowicie świecka, więc w żaden sposób nie kłóci się chyba z zasadami satanizmu (ergo - jak się sataniście zamarzy ślub, to jest to chyba satysfakcjonujące wyjście :)

Z tego, co zdążyłam zauważyć, wynika, że bardzo wiele obecnych na tym Forum osób nie jest satanistami :) Wiele satanistycznych zasad i poglądów to po prostu zdrowy rozsądek i realizm :)

Pozdrawiam
_flo_
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
15:51:36

Satanista w zyciu codziennym
> Cóż, nie wiem, czy łapię się na żądaną przez Ciebie kategorię wiekową, bo  
> mam tylko 4 ponad 20, ale wspomniałaś też o stałych związkach, pracy itp.,  
> więc pozwolę sobie odpowiedzieć na Twój post, bo od 7 lat jestem zdana na  
> siebie, poza tym jestem mężatką... :)

no i o takie osoby mi chodzi :))) Zycie niezalezne od rodzicow, we wlasnym domu, z partnerem daje nie tylko szczescie ale i kopa (tego pozytywnego oczywiscie), takiego ktory uczy zycia, dlatego zaznaczylam, ze interesuja mnie wypowiedzi osob dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz doswiadczyly w zyciu. Fakt - moze niepotrzebnie ta granice wiekowa tak scisle ustanowilam, ale sprostuje w innym poscie.

  
> Nie jestem satanistką, ale zgadzam się z bardzo, bardzo wieloma (chyba z  
> większością) satanistycznych poglądów na życie (jestem tu, bo wyznaję  
> takie poglądy, a nie na odwrót :)

no to witaj w klubie ;) :)))



> Z tego, co zdążyłam zauważyć, wynika, że bardzo wiele obecnych na tym  
> Forum osób nie jest satanistami :) Wiele satanistycznych zasad i poglądów  
> to po prostu zdrowy rozsądek i realizm :)

a jeszcze ciekawsze odkrycie to, zewedlug tych zasad co 3 napotkana osoba moze byc satanista :D
prowadze rozmowe nt. satanizmu jeszcze na innym forum, na gazeta.pl :)  


> Pozdrawiam
> _flo_

ja rowniez pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-26
14:15:43

Satanista w zyciu codziennym

> [..]nie  
> kłóci się chyba z zasadami satanizmu  

z czym? :)

> Wiele satanistycznych zasad i poglądów  
> to po prostu zdrowy rozsądek i realizm :)

nie zgadzam sie prosze Ciebie ze satanizm ma zasady.
Od wiary uwolnic satanizm (ten laveyowski) nie potrafi, podklada wiare inna jedynie. Punkt widzenia realisty jest juz troszke inny niz kiedys, wiekszosc satanistow o tym nie wie.

Jesli mozesz - mam pytanie. Jestem - dla tego przykladu zostalem na chwile - satanista i chce byc wolnym. Ide sobie wolny i nagle zachciewa mi sie Ci sluzyc, wykonywac wszystkie Twe polecenia. Czy bardziej wolny bede wykonujac je, czy nie mogac ich wykonac gdyz zaprzeczylyby mojej wolnosci?

> Pozdrawiam
> _flo_

Rowniez pozdrawiam
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2004-12-26
14:41:53

Satanista w zyciu codziennym
>  
> > [..]nie  
> > kłóci się chyba z zasadami satanizmu  
>  
> z czym? :)
>  
> > Wiele satanistycznych zasad i poglądów  
> > to po prostu zdrowy rozsądek i realizm :)
>  
> nie zgadzam sie  

A proszę bardzo, nie zgadzaj się - nie mam zamiaru Cię przekonywać :) To jest MOJE zdanie - nie mam zamiaru go nikomu narzucać :)

> Jesli mozesz - mam pytanie. Jestem - dla tego przykladu zostalem na chwile  
> - satanista i chce byc wolnym. Ide sobie wolny i nagle zachciewa mi sie Ci  
> sluzyc, wykonywac wszystkie Twe polecenia. Czy bardziej wolny bede  
> wykonujac je, czy nie mogac ich wykonac gdyz zaprzeczylyby mojej  
> wolnosci?

Nie wiem, nie jestem satanistką, odniosłam się jedynie do części pytań autorki posta oraz do tego, co przeczytałam/usłyszałam/przemyślałam :)
  
> > Pozdrawiam
> > _flo_
>  
> Rowniez pozdrawiam
> M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
11:26:26

Satanista w zyciu codziennym
> >  
> > > [..]nie  
> > > kłóci się chyba z zasadami satanizmu  
> >  
> > z czym? :)
> >  
> > > Wiele satanistycznych zasad i poglądów  
> > > to po prostu zdrowy rozsądek i realizm :)
> >  
> > nie zgadzam sie  
>  
> A proszę bardzo, nie zgadzaj się - nie mam zamiaru Cię przekonywać :) To  
> jest MOJE zdanie - nie mam zamiaru go nikomu narzucać :)

ok, ale to jest forum i prosilbym o chwile rozmowy na temat Twego zdania. i kilka argumentow popierajacych to zdanie, chyba ze bierzesz je z powietrza i potrafisz to napisac. wtedy masz u mnie powaznego plusa.

> > Jesli mozesz - mam pytanie. Jestem - dla tego przykladu zostalem na  
> chwile  
> > - satanista i chce byc wolnym. Ide sobie wolny i nagle zachciewa mi  
> sie Ci  
> > sluzyc, wykonywac wszystkie Twe polecenia. Czy bardziej wolny bede  
> > wykonujac je, czy nie mogac ich wykonac gdyz zaprzeczylyby mojej  
> > wolnosci?
>  
> Nie wiem, nie jestem satanistką, odniosłam się jedynie do części pytań  
> autorki posta oraz do tego, co przeczytałam/usłyszałam/przemyślałam :)

ok, nie przemyslisz jeszcze tego, dla mnie? :P

Z pozdrowieniami
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-02
14:10:56

Satanista w zyciu codziennym
> ok, ale to jest forum i prosilbym o chwile rozmowy na temat Twego zdania.  
> i kilka argumentow popierajacych to zdanie, chyba ze bierzesz je z  
> powietrza i potrafisz to napisac. wtedy masz u mnie powaznego plusa.

A wiesz, może się pofatygujesz chociażby (na początek) do działu FAQ na tej stronie - czy to, co jest tam napisane, nie jest werbalizacją jakichś zasad? Jeśli zaś wolisz typowy satanizm LaVeya - to przecież sama jego Biblia jest zbiorem wielu, wielu satanistycznych reguł :) A jeżeli dla odmiany masz jakąś wyłącznie swoją wersję satanizmu - no to już samodzielnie decydujesz, czym się w nim kierować (czyli to Ty jesteś osobą ustanawiającą zasady lub ich brak).

> > > Jesli mozesz - mam pytanie. Jestem - dla tego przykladu zostalem  
> na  
> > chwile  
> > > - satanista i chce byc wolnym. Ide sobie wolny i nagle zachciewa  
> mi  
> > sie Ci  
> > > sluzyc, wykonywac wszystkie Twe polecenia. Czy bardziej wolny  
> bede  
> > > wykonujac je, czy nie mogac ich wykonac gdyz zaprzeczylyby mojej  
>  
> > > wolnosci?
> >  
> > Nie wiem, nie jestem satanistką, odniosłam się jedynie do części  
> pytań  
> > autorki posta oraz do tego, co przeczytałam/usłyszałam/przemyślałam  
> :)
>  
> ok, nie przemyslisz jeszcze tego, dla mnie? :P

Jest jeszcze kwestia MOJEJ wolności - nie życzę sobie mieć niewolnika, a moja wolność jest dla mnie ważniejsza niż Twoja :)

>  
> Z pozdrowieniami
> M_A

Pozdrawiam również
_flo_
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
15:54:54

Satanista w zyciu codziennym
> > ok, ale to jest forum i prosilbym o chwile rozmowy na temat Twego  
> zdania.  
> > i kilka argumentow popierajacych to zdanie, chyba ze bierzesz je z  
> > powietrza i potrafisz to napisac. wtedy masz u mnie powaznego  
> plusa.
>  
> A wiesz, może się pofatygujesz chociażby (na początek) do działu FAQ na  
> tej stronie - czy to, co jest tam napisane, nie jest werbalizacją jakichś  
> zasad? Jeśli zaś wolisz typowy satanizm LaVeya - to przecież sama jego  
> Biblia jest zbiorem wielu, wielu satanistycznych reguł :) A jeżeli dla  
> odmiany masz jakąś wyłącznie swoją wersję satanizmu - no to już  
> samodzielnie decydujesz, czym się w nim kierować (czyli to Ty jesteś osobą  
> ustanawiającą zasady lub ich brak).

udalo sie :) odpowiadasz. FAQ czytalem, Biblie i biblie czytalem, nawet na tym forum juz ludzie pisali o bledach w FAQ-u zawartych - i o nich czytalem. Juz Nietzsche uwalnial od zasad, LaVey staral sie rowniez ograniczyc przymusy
Satanizm, ktory ma byc kolejna religia jak wszystkie, nie ma po co istniec. A jako uwolnienie, nie ma zasad. Juz z zalozenia, zalozenia ktore miedzy innymi Lavey popelnil, ale ktorego nie umial sie trzymac i ktore juz posial pomijac we wlasnej biblii.  

Dokladniej - nie musze miec wlasnej wersji satanizmu, nie wiem czy rozumiesz, ale w kazdej jednaj wierze wyznaczam sobie sam zasady. Religia informuje jedynie, ze nie jestem na swiecie jedyny i ze nie jestem miesem, i mowi o konsekwencjach moich wyborow.


> Jest jeszcze kwestia MOJEJ wolności - nie życzę sobie mieć niewolnika, a  
> moja wolność jest dla mnie ważniejsza niż Twoja :)

Odpowiedz wiec prosze jak bedzie z moja wolnoscia, gdy jest Ci wszystko jedno czy niewolnika miec czy nie. Czy bede bardziej wolny sluzac tak jak tego chce, czy nie mogac sluzyc i panujac nad soba?
  
Pozdrawiam
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-02
17:11:18

Satanista w zyciu codziennym
> Dokladniej - nie musze miec wlasnej wersji satanizmu, nie wiem czy  
> rozumiesz, ale w kazdej jednaj wierze wyznaczam sobie sam zasady. Religia  
> informuje jedynie, ze nie jestem na swiecie jedyny i ze nie jestem miesem,  
> i mowi o konsekwencjach moich wyborow.

Oj, twierdzenie, że "w każdej jednej wierze sam wyznaczasz sobie zasady" jest OK dla mnie - ale powiedz to katolickiemu księdzu ;) Właśnie z powodu takich paradoksów nie wyznaję żadnej religii - bo samo stwierdzenie "jestem chrześcijanką/satanistką/buddystką" jest przyjęciem jakiejś etykietki.  

> Odpowiedz wiec prosze jak bedzie z moja wolnoscia, gdy jest Ci wszystko  
> jedno czy niewolnika miec czy nie. Czy bede bardziej wolny sluzac tak jak  
> tego chce, czy nie mogac sluzyc i panujac nad soba?

Najlepiej zrobisz, jeśli znajdziesz kogoś, kto chce mieć niewolnika - wtedy pięknie się zgodzicie, a ja Wam pogratuluję ;P
  
> Pozdrawiam
> M_A

Również  
_flo_
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
20:33:23

Satanista w zyciu codziennym
> > Dokladniej - nie musze miec wlasnej wersji satanizmu, nie wiem czy  
> > rozumiesz, ale w kazdej jednaj wierze wyznaczam sobie sam zasady.  
> Religia  
> > informuje jedynie, ze nie jestem na swiecie jedyny i ze nie jestem  
> miesem,  
> > i mowi o konsekwencjach moich wyborow.
>  
> Oj, twierdzenie, że "w każdej jednej wierze sam wyznaczasz sobie zasady"  
> jest OK dla mnie - ale powiedz to katolickiemu księdzu ;) Właśnie z powodu  
> takich paradoksów nie wyznaję żadnej religii - bo samo stwierdzenie  
> "jestem chrześcijanką/satanistką/buddystką" jest przyjęciem jakiejś  
> etykietki.  

heh, slyszalem to od katolickiego ksiedza. Trzeba trafic na takiego co rozumie wiecej niz musi by odwalac msze co jakis czas.

> > Odpowiedz wiec prosze jak bedzie z moja wolnoscia, gdy jest Ci  
> wszystko  
> > jedno czy niewolnika miec czy nie. Czy bede bardziej wolny sluzac tak  
> jak  
> > tego chce, czy nie mogac sluzyc i panujac nad soba?
>  
> Najlepiej zrobisz, jeśli znajdziesz kogoś, kto chce mieć niewolnika -  
> wtedy pięknie się zgodzicie, a ja Wam pogratuluję ;P

grrr
prosze odpowiedz mi. Pytam o wolnosc jedynie, a nie o niewolnictwo.
:)

Pozdrawiam
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-02
20:45:44

Satanista w zyciu codziennym
> grrr
> prosze odpowiedz mi. Pytam o wolnosc jedynie, a nie o niewolnictwo.
> :)

Ale czy do Ciebie jeszcze nie dotarło, że nie wiem, jaka wolność jest wolnością dla Ciebie? Nie wiem, co możesz czuć w takiej sytuacji - nie jestem psychologiem ani telepatą :)

> Pozdrawiam
> M_A

Też znów pozdrawiam
_flo_
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
22:50:17

Satanista w zyciu codziennym
> > grrr
> > prosze odpowiedz mi. Pytam o wolnosc jedynie, a nie o niewolnictwo.
> > :)
>  
> Ale czy do Ciebie jeszcze nie dotarło, że nie wiem, jaka wolność jest  
> wolnością dla Ciebie? Nie wiem, co możesz czuć w takiej sytuacji - nie  
> jestem psychologiem ani telepatą :)

grrr, nie pytalem o poczucie wolnosci, a o wolnosc. Mniej wiecej w tym celu, by przejsc do poczucia wolnosci. :)

ale sie nie udalo, bo nie chcesz odpowiadac :)

heh

Pozdrawiam
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-01-03
07:33:15

Satanista w zyciu codziennym
> grrr, nie pytalem o poczucie wolnosci, a o wolnosc. Mniej wiecej w tym  
> celu, by przejsc do poczucia wolnosci. :)
>  
> ale sie nie udalo, bo nie chcesz odpowiadac :)

Nie "nie chcę", tylko "nie umiem" Ci odpowiedzieć. Nie jestem filozofem i dyskusja na temat "ile diabłów może tańczyć na główce od szpilki" nie należy do mojej definicji rozrywki :)

> heh
>  
> Pozdrawiam
> M_A
  
Też
_flo_
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-25
04:43:06

Satanista w zyciu codziennym
ok, no to ping pong na początek

> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?

jak mu się chce

> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?

tak żeby doszło, ja narzucam bo taki mam miły charakter

> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?

to zależy z kim się spotyka

> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?

tak, w urzędach stanu cywilnego, są normalne świeckie

> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?

dzieci wychowuje się tak żeby były dobrymi obywatelami, moją metodą jest Preuβischerdrill, które wpajane wartości Cię interesują?

> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?

satanizm nie jest wiarą

> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?

gdyby nie te elementy nie byłoby związku

> jak do tego podchodzi otoczenie?  

wszyscy nie musza wiedzieć

> i czy sie w ogole tym przejmujecie "co powiedza inni"?  

przejmuję się wówczas jak coś mi zlecają i potem mają za to zapłacić, generalnie mam ich bardzo głęboko interesuje mnie kasiornia i ostatnio bardzo niewiele ponad nią

> a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?

solidna, rzetelna i uczciwa praca, na pozycje się długo pracuje, na to żeby ją spieprzyć wystarczy chwila

> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?

normalnie, chlejemy i obżeramy się razem z naszymi xiańskimi Rodzinami


> tu kolejne pytanka:
>  
> tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic  
> tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla  
> niewdziecznikow"
>  
> wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o  
> najblizszych, chroni przed wrogami :)
> wiec jak to jest?
> jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz  
> miec z Satanista do czynienia?" ;)

hihihii, dobre  
moimi wrogami są ci którzy nie pozwalają mi pracować i zarabiać, na przykład ci kretyni co uchwalają za wysokie podatki, pewnego dnia jak się ich pomysłami wzruszę o jeden raz za dużo, to zwijam się do Rosji, albo do USA, albo tam gdzie jest zdrowe podejście do gospodarki
  
> i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i  
> moi  
> najblizsi" ?

tak jak CI wygodniej

> tu znowu zacytuje: "związki są wbrew pozorom po to, by się rozwijać, a nie  
> poświęcać. Miłość nie jest poświęceniem siebie."
> Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze  
> zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma  
> klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??

nie lubię się poświęcać, ta inwestycja nie zawsze się zwraca...

> jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia,  
> poniewaz na tej stronie jest taka rozmowa Locutusa:  
> www.satan.pl/3forum/3/3/80857/
> Bardzo chetnie bym z tym panem podyskutowala na ten temat :)

a ja wózka uniknąłem, choć blisko było
z Lokim możesz pogadać ale zaloguj się na ZFWS (znajdziesz link w katalogu) bo ostatnio tu nie bywa, jak się spikniecie to się możecie na kawę umówić bo też jest z Krakau...

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
16:11:04

Satanista w zyciu codziennym
> ok, no to ping pong na początek
  
:DDD :))))

  
> > czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady  
> satanistyczne?
>  
> jak mu się chce

a Ty masz partnerke?
ujawniles jej?


  
> > jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
>  
> tak żeby doszło, ja narzucam bo taki mam miły charakter

aha, to jak to sie ma do te co npisales nizej:  
> > czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
>  
> gdyby nie te elementy nie byłoby związku
  


> > z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
>  
> to zależy z kim się spotyka

a w Twoim przypadku? :)


  
> > jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
>  
> dzieci wychowuje się tak żeby były dobrymi obywatelami, moją metodą jest  
> Preuβischerdrill,  

a co to takiego? :)



> które wpajane wartości Cię interesują?

np. w Chrzescijanstwie uczy sie, ze tylko Bog moze odbierac zycie :)



> > i czy sie w ogole tym przejmujecie "co powiedza inni"?  
>  
> przejmuję się wówczas jak coś mi zlecają i potem mają za to zapłacić,  

a sa problemy z tym zwiazane? :)



> generalnie mam ich bardzo głęboko interesuje mnie kasiornia i ostatnio  
> bardzo niewiele ponad nią

jesli cos jest ponad nia ;) to nie jst zle ;)
moge spytac co? bo nie oszukujmy sie - pieniadze sa wazne :) dla mnie pod nimi jest np. rodzina i milosc i praktycznie nic wiecej, bo samorealizacja jest na rowni (jedno bez drugiegiego praktycznie funkcjonowac nie moze), hobby i rozrywka jest ponizej, bo bez kasy to nie mozliwe :P


  
> solidna, rzetelna i uczciwa praca, na pozycje się długo pracuje, na to  
> żeby ją spieprzyć wystarczy chwila

racja 100%


  
> hihihii, dobre  
> moimi wrogami są ci którzy nie pozwalają mi pracować i zarabiać, na  
> przykład ci kretyni co uchwalają za wysokie podatki, pewnego dnia jak się  
> ich pomysłami wzruszę o jeden raz za dużo, to zwijam się do Rosji, albo do  
> USA, albo tam gdzie jest zdrowe podejście do gospodarki

hahaha no to mamy wspolnych wrogow :))) ja jeszcze doloze ZUS ;)


  
> > i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy  
> "ja i  
> > moi  
> > najblizsi" ?
>  
> tak jak CI wygodniej

a jesli sie jest w zwiazku?


  
> nie lubię się poświęcać, ta inwestycja nie zawsze się zwraca...

tak, racja, ale ja nie pytam o poswiecanie dla kogos kto np. Cie notorycznie zdradza i nie szanuje, ale np. jestes w zwiazku i jest wszystko ok, a tu nagle partnerka idzie do szpitala na jakas operacje i co wtedy?
odwiedzasz ja?
pomagasz ja w rekonwalescencji, w dojsciu do zdrowia?
bardziej opiekujesz sie dziecmi?
czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej "klopotliwa" ?



> z Lokim możesz pogadać ale zaloguj się na ZFWS (znajdziesz link w  
> katalogu) bo ostatnio tu nie bywa, jak się spikniecie to się możecie na  
> kawę umówić bo też jest z Krakau...

moze nie :P


> pzdr

rowniez :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-27
19:26:19

Satanista w zyciu codziennym
> a Ty masz partnerke?
> ujawniles jej?

i tej i poprzedniej...


> > > jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
> >  
> > tak żeby doszło, ja narzucam bo taki mam miły charakter
>  
> aha, to jak to sie ma do te co npisales nizej:  
> > > czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
> >  
> > gdyby nie te elementy nie byłoby związku

umiejętnie łącze te dwa z pozoru wykluczające się elementy, trochę taktyki i podejścia bardziej biznesowego


> > > z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
> >  
> > to zależy z kim się spotyka
>  
> a w Twoim przypadku? :)

w moim przypadku zainteresowanie satanizmem spotyka się z przymrużeniem oka, satanizm to tylko niegroźny ekscentrym
  

> > dzieci wychowuje się tak żeby były dobrymi obywatelami, moją metodą  
> jest  
> > Preuβischerdrill,  
>  
> a co to takiego? :)

Pruska Musztra, czyli krótko za pysk :]
ot taka dbałość o tradycje


> > które wpajane wartości Cię interesują?
>  
> np. w Chrzescijanstwie uczy sie, ze tylko Bog moze odbierac zycie :)

w satanizmie jako Boga można rozpatrywać samego siebie, to ja jestem właścicielem mojego życia, to ja je zdobyłem w maratonie

  
> > > i czy sie w ogole tym przejmujecie "co powiedza inni"?  
> >  
> > przejmuję się wówczas jak coś mi zlecają i potem mają za to zapłacić,  
>  
> a sa problemy z tym zwiazane? :)

tak, jak twoim klientem jest katol-ultras to się mu nie ujawniasz, zresztą w większości przypadków się nie ujwaniasz bo i po co?  

  
> jesli cos jest ponad nia ;) to nie jst zle ;)
> moge spytac co? bo nie oszukujmy sie - pieniadze sa wazne :) dla mnie pod  
> nimi jest np. rodzina i milosc i praktycznie nic wiecej, bo samorealizacja  
> jest na rowni (jedno bez drugiegiego praktycznie funkcjonowac nie moze),  
> hobby i rozrywka jest ponizej, bo bez kasy to nie mozliwe :P

bez kasy niestety wiele jest niemożliwe, nawet mając te elementy które przytoczyłaś można je stracić i po prostu rozbić kiedy się nei ma kasy


> > hihihii, dobre  
> > moimi wrogami są ci którzy nie pozwalają mi pracować i zarabiać, na  
> > przykład ci kretyni co uchwalają za wysokie podatki, pewnego dnia jak się  
> > ich pomysłami wzruszę o jeden raz za dużo, to zwijam się do Rosji, albo do  
> > USA, albo tam gdzie jest zdrowe podejście do gospodarki
>  
> hahaha no to mamy wspolnych wrogow :))) ja jeszcze doloze ZUS ;)

a ja tych którzy nie płacą za wykonane usługi

  
> > > i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy  
> > > "ja i moi najblizsi" ?
> >  
> > tak jak CI wygodniej
>  
> a jesli sie jest w zwiazku?

to jeśli dla Ciebie związek ma jakąś wartość to go włączasz, a jeśli nie to nie


> > nie lubię się poświęcać, ta inwestycja nie zawsze się zwraca...
>  
> tak, racja, ale ja nie pytam o poswiecanie dla kogos kto np. Cie  
> notorycznie zdradza i nie szanuje, ale np. jestes w zwiazku i jest  
> wszystko ok, a tu nagle partnerka idzie do szpitala na jakas operacje i co  
> wtedy?
> odwiedzasz ja?

tak

> pomagasz ja w rekonwalescencji, w dojsciu do zdrowia?

tak

> bardziej opiekujesz sie dziecmi?

jestem pedagogiem więc nie ma w tym problemu

> czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej "klopotliwa"  
> ?

taka opcja również istnieje ale raczej nie w tych okolicznościach


> > z Lokim możesz pogadać ale zaloguj się na ZFWS (znajdziesz link w  
> > katalogu) bo ostatnio tu nie bywa, jak się spikniecie to się możecie  
> na  
> > kawę umówić bo też jest z Krakau...
>  
> moze nie :P

Dlaczego nie? Loki nie gryzie, co najwyżej Cię zagada.
Jak twierdzą naoczni świadkowie od gadania Lokiego ptaki spadają z drzew a Tatry odlatują na Marsa ;)

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
17:29:11

Satanista w zyciu codziennym
:))))))


> umiejętnie łącze te dwa z pozoru wykluczające się elementy, trochę taktyki  
> i podejścia bardziej biznesowego

no to moze powinnam sobie tez poradzic, bo w sumie studiuje marketing i takie tam :DD


  
> w satanizmie jako Boga można rozpatrywać samego siebie, to ja jestem  
> właścicielem mojego życia, to ja je zdobyłem w maratonie

a jesli chodzi o zycie drugiego czlowieka? to juz nie jestes jego wlascicielem, ani Twoj syn tez nie, wiec nienawisc do wroga ma swoje granice i bedziesz tego uczyl swoje dzieci?


  
> > czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej  
> "klopotliwa"  
> > ?
>  
> taka opcja również istnieje ale raczej nie w tych okolicznościach

a w jakich okolicznosciach? :))))))))
jesli moge ...

  
  
> > > z Lokim możesz pogadać ale zaloguj się na ZFWS (znajdziesz link  

bylam tam - dziadostwo :/


> Dlaczego nie? Loki nie gryzie, co najwyżej Cię zagada.
> Jak twierdzą naoczni świadkowie od gadania Lokiego ptaki spadają z drzew a  
> Tatry odlatują na Marsa ;)

hahahaha :):):)

pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-28
23:40:38

Satanista w zyciu codziennym
> > w satanizmie jako Boga można rozpatrywać samego siebie, to ja jestem  
> > właścicielem mojego życia, to ja je zdobyłem w maratonie
>  
> a jesli chodzi o zycie drugiego czlowieka? to juz nie jestes jego  
> wlascicielem, ani Twoj syn tez nie, wiec nienawisc do wroga ma swoje  
> granice i bedziesz tego uczyl swoje dzieci?

Ale jestem drapieżnikiem mogącym na tamto życie wpływać. Nienawiść nie musi mieć granic, jest za to regulowana szacunkiem. A szacunek dla wroga nakazuje żeby się właściwie się przygotować, zdemolować i rozbić go w pył.

  
> > > czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej "klopotliwa"?
> >  
> > taka opcja również istnieje ale raczej nie w tych okolicznościach
>  
> a w jakich okolicznosciach? :))))))))
> jesli moge ...

Gdy mnie wkurzy o jeden raz za dużo w warunkach gdy tłumaczę co ma a czego nie ma robić. Nie toleruję i nie będę tolerował humorków, fochów ani podrygiwań.

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
13:24:28

C.D. - cholera! wyslalo mi wczesniej :/
i NIKT nie jest ponad nim


> Gdy mnie wkurzy o jeden raz za dużo w warunkach gdy tłumaczę co ma a czego  
> nie ma robić. Nie toleruję i nie będę tolerował humorków, fochów ani  
> podrygiwań.

a Ty sobie pozwalasz wytlumaczyc co masz robic a czego nie masz robic?

:))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
13:22:08

Satanista w zyciu codziennym
> Ale jestem drapieżnikiem mogącym na tamto życie wpływać. Nienawiść nie  
> musi mieć granic, jest za to regulowana szacunkiem. A szacunek dla wroga  
> nakazuje żeby się właściwie się przygotować, zdemolować i rozbić go w  
> pył.

czyli jesli Twoj syn przyjdzie do Ciebie po porade, co ma zrobic z kolega, ktory np. wyzwal go od sku****, to co doradzisz?
"synku masz tu spluwe albo kijek bejsbolowy i rozbij niedobrego kolege w pyl"

?

wiesz mozesz nie uznawac prawa boskiego - Twoj wybor - ale prawo panstwowew JEST
>  
>  
> > > > czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej  
> "klopotliwa"?
> > >  
> > > taka opcja również istnieje ale raczej nie w tych  
> okolicznościach
> >  
> > a w jakich okolicznosciach? :))))))))
> > jesli moge ...
>  
> Gdy mnie wkurzy o jeden raz za dużo w warunkach gdy tłumaczę co ma a czego  
> nie ma robić. Nie toleruję i nie będę tolerował humorków, fochów ani  
> podrygiwań.
>  
> pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-29
16:38:21

Satanista w zyciu codziennym
> czyli jesli Twoj syn przyjdzie do Ciebie po porade, co ma zrobic z kolega,  
> ktory np. wyzwal go od sku****, to co doradzisz?
> "synku masz tu spluwe albo kijek bejsbolowy i rozbij niedobrego kolege w  
> pyl"
>  
> ?

jak kolega jest silniejszy to synuś może skorzystać z pomocy starszego brata, a jeśli nie jest to synuś powinien tamtego sprowokować do ataku i potem sklepać mu michę w ramach obrony własnej :]]
na tym etapie nie musi scierać przeciwnika w pył


> wiesz mozesz nie uznawac prawa boskiego - Twoj wybor - ale prawo  
> panstwowew JEST  i NIKT nie jest ponad nim

zgadzam się i wszędzie to podkreślam


> > Gdy mnie wkurzy o jeden raz za dużo w warunkach gdy tłumaczę co ma a czego  
> > nie ma robić. Nie toleruję i nie będę tolerował humorków, fochów ani  
> > podrygiwań.

> a Ty sobie pozwalasz wytlumaczyc co masz robic a czego nie masz robic?

nie, to ja tłumaczę a reszta słucha :]
chyba że w dyskusji druga strona mi udowodni racjonalność i wyższą przydatność swojej metody


:))))))))

:]]]]]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
17:48:13

Satanista w zyciu codziennym
> jak kolega jest silniejszy to synuś może skorzystać z pomocy starszego  
> brata, a jeśli nie jest to synuś powinien tamtego sprowokować do ataku i  
> potem sklepać mu michę w ramach obrony własnej :]]
> na tym etapie nie musi scierać przeciwnika w pył

ja nie poruszam problemow gdzie dwaj mlodzi chlopcy sie piora, bo wiadomo mlodzi musza sie na sobie powyzywac, ja pytam o przypadki smiertelne



> > wiesz mozesz nie uznawac prawa boskiego - Twoj wybor - ale prawo  
> > panstwowew JEST  i NIKT nie jest ponad nim
>  
> zgadzam się i wszędzie to podkreślam

wiec czy bedziesz uczyl swojego syna "nie zabijaj", "nie kradnij" ?



> > a Ty sobie pozwalasz wytlumaczyc co masz robic a czego nie masz  
> robic?
>  
> nie, to ja tłumaczę a reszta słucha :]

hahaha dobre :DDD  


> chyba że w dyskusji druga strona mi udowodni racjonalność i wyższą  
> przydatność swojej metody

oj facet przeczysz sam sobie ;) albo trzeb Cie sluchac, nawet jak gadasz 3po3
albo pozwalasz drugiej stronie udowodnic sobie racjonalnosc myslenia :)))


:)))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-12-29
22:23:54

Satanista w zyciu codziennym
> > (...) potem sklepać mu michę w ramach obrony własnej :]]
> > na tym etapie nie musi scierać przeciwnika w pył
>  
> ja nie poruszam problemow gdzie dwaj mlodzi chlopcy sie piora, bo wiadomo  
> mlodzi musza sie na sobie powyzywac, ja pytam o przypadki smiertelne

przypadki śmiertelne powiadasz...
hmmm
są że tak powiem niewskazane...
;)
  
  
> > zgadzam się i wszędzie to podkreślam
>  
> wiec czy bedziesz uczyl swojego syna "nie zabijaj", "nie kradnij" ?
  
a także bądź ucziwy i nie odwalaj fuszery,  
jakość, renoma, rzetelność...
  
  
> > chyba że w dyskusji druga strona mi udowodni racjonalność i wyższą  
> > przydatność swojej metody
>  
> oj facet przeczysz sam sobie ;) albo trzeb Cie sluchac, nawet jak gadasz  
> 3po3
> albo pozwalasz drugiej stronie udowodnic sobie racjonalnosc myslenia  
> :)))

to nie jest tak że nie pozwalam się wogóle odezwać ;)
gdy nie widzę sensu danego działania, czy prościej mówiąc działanie przeprowadzone nie po mojemu przyniesie większe korzyści to przeprowadzę je nie po mojemu


:]]]]]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
13:22:08

Satanista w zyciu codziennym
> Ale jestem drapieżnikiem mogącym na tamto życie wpływać. Nienawiść nie  
> musi mieć granic, jest za to regulowana szacunkiem. A szacunek dla wroga  
> nakazuje żeby się właściwie się przygotować, zdemolować i rozbić go w  
> pył.

czyli jesli Twoj syn przyjdzie do Ciebie po porade, co ma zrobic z kolega, ktory np. wyzwal go od sku****, to co doradzisz?
"synku masz tu spluwe albo kijek bejsbolowy i rozbij niedobrego kolege w pyl"

?

wiesz mozesz nie uznawac prawa boskiego - Twoj wybor - ale prawo panstwowew JEST
>  
>  
> > > > czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej  
> "klopotliwa"?
> > >  
> > > taka opcja również istnieje ale raczej nie w tych  
> okolicznościach
> >  
> > a w jakich okolicznosciach? :))))))))
> > jesli moge ...
>  
> Gdy mnie wkurzy o jeden raz za dużo w warunkach gdy tłumaczę co ma a czego  
> nie ma robić. Nie toleruję i nie będę tolerował humorków, fochów ani  
> podrygiwań.
>  
> pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-24
22:59:06

Satanista w zyciu codziennym
> Witam Was wszystkich serdecznie - jestem tu nowa :D

Welcome;-)))
  
> Sporo tu fajnego folozofowania, ale zycie sklada sie rowniez z prostych,  
> codziennych spraw, typu rodzina, znajomi, praca i chcialabym sobie z Wami  
> na ten temat porozmawiac, jesli nie macie nic przeciwko temu :)

Nie mam raczej...lol
  
> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?
> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?

Tak, bo związek to szczerość... Nic nikomu nie narzucam, ale
sobie też nie dam.

> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?

Z akceptacją. A nawet z przyjęciem części moich poglądów.

> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?

Nic o tym nie wiem...rotflllllll

> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?

Na razie brak, ale w teorii ma się to odbywać w duchu wolności.

> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?

Żadna.

> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?

Tak.

> czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  

Satanisty tu ze świcą szukać;-)))

> jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co  
> powiedza inni"? a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich  
> arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?

Ja szanuję inne wyznania i wymagam, aby szanowano mnie.

> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?

normalnie, flaszka, browar, carpaccio z łososia;-)))

> tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic  
> tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla  
> niewdziecznikow"
>  
> wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o  
> najblizszych, chroni przed wrogami :)
> wiec jak to jest?

Tak;-)))

> jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz  
> miec z Satanista do czynienia?" ;)

Nie, to byłoby głupie. Pytam się grzecznie: "A wpierdol byś nie chciał?"
Uwierz mi, w ustach 140 kilowego typa to brzmi miło...lol

> i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i  
> moi  
> najblizsi" ?

To drugie, bo ważna jest jednostka i wszyscy dla niej ważni.

> Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze  
> zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma  
> klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??
>  
> co o tym myslicie?

miłość to uczucie, poświęcenie, ewentualnie pewne zyski to dopiero
konsekwencja. Pewnym zyskiem jest jedynie wzbogacenie siebie
przez związek, nauka;-)))  

> teraz tak: wiele pogladow satanistycznych, to poglady z ktorymi ja sie  
> rowniez zgadzam i wielu nie-satanistow, czy to oznacza, ze tez jestesmy  
> satanistami??? bo ja raczej sie za satanistke nie uwazam, a mentalnie  
> czuje sie  
> jak najbardziej wolna osoba od wszelkich sztucznych podzialow, wrecz  
> glosno z  
> nimi walcze, wiec dlaczego niektorzy Satanisci przypisuja sobie pare  
> pogladow  
> typu: wolnosc moralna, indywidualizm, bycie ponad sztucznymi granicami  
> dobra i  
> zla i twierdza, ze to oni dokonali tego "odkrycia" ?

Bo są głupi. To żadne odkrycie.
  
> Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo  
> ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne rodziny  
> albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp... To odrazu mowie szczerze,  
> zeby nie bylo nieporozumien. Zauwazylam, ze sporo uzytkownikow tego  
> serwisu to bardzo mlodzi ludzie.

Mroczna otoczka działa;-)))
>  
> Piszcie Kochani, a ja po Swietach (po weekendzie) poczytam z ciekawoscia i  
> na pewno odpowiem :)

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
16:39:58

Satanista w zyciu codziennym
> > Witam Was wszystkich serdecznie - jestem tu nowa :D
>  
> Welcome;-)))

milo mi :)))

bardzo dziekuje za odpowiedzi, bardzo intereujace :)


> czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  

Satanisty tu ze świcą szukać;-)))  

oj tak, zauwazayla :)


  
> > jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo  
> bedziesz  
> > miec z Satanista do czynienia?" ;)
>  
> Nie, to byłoby głupie. Pytam się grzecznie: "A wpierdol byś nie chciał?"
> Uwierz mi, w ustach 140 kilowego typa to brzmi miło...lol

hahah :)) wiesz... chrzescijanie tez mowia "a Bog Cie pokara" stad moje pytanie :)  


  
> Mroczna otoczka działa;-)))

oj dziala :PP :)))


  
a jak dlugo jestes satanista? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
19:40:26

Satanista w zyciu codziennym
> hahah :)) wiesz... chrzescijanie tez mowia "a Bog Cie pokara" stad moje  
> pytanie :)  

Ale my lepsiejsi niż chrześcijany:-)))
Więc pytamy o konkrety, a nie takie tam popierdółki...  
  
> a jak dlugo jestes satanista? :)

Będzie ze 20 lat:-)))
(Qrwa, kawał czasu...)
Choć teraz raczej unikam określania się, bo szufladki jeno ograniczają,
to związek z satanizmem wciąż jakoś określa mój światopogląd.

Teraz bardziej Thelema, ale w końcu Szandor od wujka Alicka wiele się
nauczył(choć z magii to chyba nic;))

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
17:41:14

Satanista w zyciu codziennym
:)))


> Będzie ze 20 lat:-)))
> (Qrwa, kawał czasu...)

no to sporo :)))



> Choć teraz raczej unikam określania się, bo szufladki jeno ograniczają,
> to związek z satanizmem wciąż jakoś określa mój światopogląd.

no wlasnie, czesto spotykam sie z stwierdzeniem, ze po co komu etykietka


  
> Teraz bardziej Thelema, ale w końcu Szandor od wujka Alicka wiele się

kto to Thelema i Alicka? :)



> nauczył(choć z magii to chyba nic;))

interesowales sie kiedys magia? :)
na http://www.acheront.net/ znalazlam fragmnent:
"Kobiety mają zwykle większe talenty magiczne od mężczyzn, nie z powodu nierówności płci, lecz doświadczenia macierzyństwa i przygotowania psychicznego do tego doświadczenia – kobiety chętniej i więcej przebywają z dziećmi i uczą się rozumieć ich świat i sposób myślenia."
Czesto wielu z nas slyszalo o "czarownicach" :D co rzucaja uroki, myslisz, ze mezczyzni tez to potrafia?
Rozmawialam z paroma osobami na ten temat :) i dosc ciekawe opinie :)
podobno 84 % ludzi ma takie zdolnosci, kwestia tylko umiejetnosci rozwijania ich :)


pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
20:22:04

Satanista w zyciu codziennym
> no wlasnie, czesto spotykam sie z stwierdzeniem, ze po co komu etykietka

Etykietka się przydaje sporadycznie, ale generalnie jest zbędna.  
  
> kto to Thelema i Alicka? :)

Thelema to Wola po grecku, oprócz tego to pewien system filozoficzno
magiczny ukonstytuowany przez Aleistera Crowleya, zwanego potocznie
wujkiem Alickiem;-)))  
  
> interesowales sie kiedys magia? :)

Co nieco...rotfllllllll

> na http://www.acheront.net/ znalazlam fragmnent:
> "Kobiety mają zwykle większe talenty magiczne od mężczyzn, nie z powodu  
> nierówności płci, lecz doświadczenia macierzyństwa i przygotowania  
> psychicznego do tego doświadczenia – kobiety chętniej i więcej  
> przebywają z dziećmi i uczą się rozumieć ich świat i sposób myślenia."

Zazwyczaj, ale tu nie ma reguł...

> Czesto wielu z nas slyszalo o "czarownicach" :D co rzucaja uroki, myslisz,  
> ze mezczyzni tez to potrafia?

Wiem.

> Rozmawialam z paroma osobami na ten temat :) i dosc ciekawe opinie :)
> podobno 84 % ludzi ma takie zdolnosci, kwestia tylko umiejetnosci  
> rozwijania ich :)

No trzeba się postarać nieco...  

> pozdrawiam :)

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
20:08:48

Satanista w zyciu codziennym
witam ponownie :)

Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki itp..  
a Ty jak uwazasz??  

:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
21:30:49

Satanista w zyciu codziennym
> witam ponownie :)
>  
> Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy  
> satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki  
> itp..  
> a Ty jak uwazasz??  
>  
> :)))

Good, friendly, violent fun:-)))
Bez symboliki i pewnej dozy mistycyzmu mamy ateizm...lol

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
19:44:22

Satanista w zyciu codziennym
> Good, friendly, violent fun:-)))
> Bez symboliki i pewnej dozy mistycyzmu mamy ateizm...lol

no wlasnie a jednak nie kazdy podziela ta opnie :) a co masz na mysli piszac "dozy mistycyzmu" (jakies konkretne przyklady)?  
Tzn. wiem, ze o tym moge poczytac i poczytalam, ale moze jak zechcesz i bedziesz mial czas, to opowiesz cos z wlasnego przykladu :))) jesli to nie tajemnica "zawodowa" ;)))  
jak np. w Chrzescijanstwie zapewne sam wiesz: wiara w Boga, modlitwy, cudowne uzdrawiania, cudowne objawienia itp. itd... albo tez "klatwy" :DD "a Bog Cie pokara".  


:)))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
19:53:57

Satanista w zyciu codziennym
> no wlasnie a jednak nie kazdy podziela ta opnie :) a co masz na mysli  
> piszac "dozy mistycyzmu" (jakies konkretne przyklady)?  

Zależy od konkretnej osoby, jeden poprzestanie na symbolice, drugi
idzie dalej, gdzie go poniesie;-)))

> Tzn. wiem, ze o tym moge poczytac i poczytalam, ale moze jak zechcesz i  
> bedziesz mial czas, to opowiesz cos z wlasnego przykladu :))) jesli to nie  
> tajemnica "zawodowa" ;)))  

Zawodowa???
rotflllll
Mnie poniosło w stronę wujka Alicka;-)))

> jak np. w Chrzescijanstwie zapewne sam wiesz: wiara w Boga, modlitwy,  
> cudowne uzdrawiania, cudowne objawienia itp. itd... albo tez "klatwy" :DD  
> "a Bog Cie pokara".  
>  
>  
> :)))))))))

wiara w siebie, zabicie boga w sobie, stanie się bogiem dla siebie, etc.

pozdr;-)))
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
20:23:41

Satanista w zyciu codziennym

> > tajemnica "zawodowa" ;)))  
>  
> Zawodowa???
> rotflllll

no tak zartobliwie spytalam :) moze nie kazdy chce sie ujawniac :) i chyba cos w tym jest bo niektore osoby nie chetnie o tym pisza, albo strasznie ogolnie..



> Mnie poniosło w stronę wujka Alicka;-)))

acha Crowley, to przegladne o co chodzi, bo nie za bardzo pamietam... chyba, ze chcesz w paru slowach opisac :))))))))




A teraz z innej beczki troszku. Na watkach wyzej rozmawiam z Rauberem o "satanistycznym PR" :P i m. in. o takich roznych dziaalniach charytatywnych, pozwol, ze skopiuje pytanko:

Wyobraz sobie, ze Twoje dziecko przychodzi do Ciebie i mowi: "tatusiu bylem z klasa w schronisku dla zwierzat i one takie bedne sa, czy moglibysmy (nasza rodzina) dac im jakies pieniadze, cokolwiek?"  

jak reagujesz?  

Wiesz.. zastanawialam sie na sensem tego pytania, bo owszem, ktos moze powiedz "no jak mozna dziecku odmowic albo tym zwierzaczkom", albo ktos moglby odp. na pokaz i dla swietego spokoju (bo ta Szaron tak dziure wierci :P), ale wiem, ze tu moge liczyc na szczera odpowiedziec, zgodnie z wlasnymi zasadami (niekoniecznie podobnymi do moich)  


:))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
20:55:10

Satanista w zyciu codziennym
> acha Crowley, to przegladne o co chodzi, bo nie za bardzo pamietam...  
> chyba, ze chcesz w paru slowach opisac :))))))))

Poczytaj sobie:-)))))

> Wyobraz sobie, ze Twoje dziecko przychodzi do Ciebie i mowi: "tatusiu  
> bylem z klasa w schronisku dla zwierzat i one takie bedne sa, czy  
> moglibysmy (nasza rodzina) dac im jakies pieniadze, cokolwiek?"  
>  
> jak reagujesz?  

Nie mam dzieciów;-)))
Więc teoretyzując, odpowiem, że mogę dać na schronisko, bo daję już dziś:-)
  
> Wiesz.. zastanawialam sie na sensem tego pytania, bo owszem, ktos moze  
> powiedz "no jak mozna dziecku odmowic albo tym zwierzaczkom", albo ktos  
> moglby odp. na pokaz i dla swietego spokoju (bo ta Szaron tak dziure  
> wierci :P), ale wiem, ze tu moge liczyc na szczera odpowiedziec, zgodnie z  
> wlasnymi zasadami (niekoniecznie podobnymi do moich)  

No to masz wyżej, nie na pokaz i nie dla świętego spokoju...lol

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
14:31:59

Satanista w zyciu codziennym
> > acha Crowley, to przegladne o co chodzi, bo nie za bardzo pamietam...  
>  
> > chyba, ze chcesz w paru slowach opisac :))))))))
>  
> Poczytaj sobie:-)))))

poczytalam :) no nie zly gadatek z niego. Przykre tylko, ze mu dzieci poumieraly.
On to chyba satanista jako taki nie byl, tylko magic, ale po prostu satanizm przyjal jego poglady.

No i pan Crowley (w momencie najwiekszej "depresji" swojgoo zycia) tez odprawial krwawe obrzedy rytualne i chyba stad przyczepil sie do Was stereotyp, ze mordujecie zwierzeta. Sam La Vey wyraznie napisal, zeby nie krzywdzic niewinnych, a zwierze zabijac tylko wtedy jesli atakuje lub jest potrzebne pozywienie.
Z tego co sie zorientowalam wszystkiemu winny Crowley. Tak??



Tam wyzej jest watek o satanizmie pokoleniowym :) zapraszam :)
http://www.satan.pl/3forum/4/3/90459/91213
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
18:15:31

Satanista w zyciu codziennym
> poczytalam :) no nie zly gadatek z niego. Przykre tylko, ze mu dzieci  
> poumieraly.
> On to chyba satanista jako taki nie byl, tylko magic, ale po prostu  
> satanizm przyjal jego poglady.

Nie tyle satanizm, co LaVey i nie całość, a część jedynie, reszta
się zgadza, zupełnie jak w radiu Erewań...rotfllllllll
  
> No i pan Crowley (w momencie najwiekszej "depresji" swojgoo zycia) tez  
> odprawial krwawe obrzedy rytualne i chyba stad przyczepil sie do Was  
> stereotyp, ze mordujecie zwierzeta. Sam La Vey wyraznie napisal, zeby nie  
> krzywdzic niewinnych, a zwierze zabijac tylko wtedy jesli atakuje lub jest  
> potrzebne pozywienie.
> Z tego co sie zorientowalam wszystkiemu winny Crowley. Tak??

Coś Ty czytała???
;-)))))))))))))))))))))  

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
19:17:29

Satanista w zyciu codziennym
> Coś Ty czytała???
> ;-)))))))))))))))))))))  

jeszcze tu cos fajnego znalazlam
http://www.czarymary.pl/duty.html


:))

narazie zmykam, bede jeszcze pozniej
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
18:55:58

Satanista w zyciu codziennym
> Coś Ty czytała???
> ;-)))))))))))))))))))))  

http://www.icpnet.pl/~midgard/crowley.htm

:))))))))))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
19:59:00

Satanista w zyciu codziennym

> Teraz bardziej Thelema, ale w końcu Szandor od wujka Alicka wiele się
> nauczył(choć z magii to chyba nic;))
>  
Marcin .. ja Cie prosze.. :) nie rozwalaj mnie smiechem......;pppp
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
20:46:48

Satanista w zyciu codziennym
> Marcin .. ja Cie prosze.. :) nie rozwalaj mnie smiechem......;pppp

93 zobowiązuje;-)))
Ale w sumie to teraz po prostu życie mię zajmuje, a moje prywatne
praktyki, to moja sprawa i nikomu nic do tego;-P

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-24
17:00:47

Satanista w zyciu codziennym
niestety marketing internetowy mnie nie intersuje ..mam juz kilka czarnych t-schirtów, 3 pary czarnych jeansów,czarna skóre od Versace, glany ,czarne skarpetki , bizuterii satanistycznej nie nosze...rotflll
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
17:03:37

Satanista w zyciu codziennym
> niestety marketing internetowy mnie nie intersuje ..mam juz kilka czarnych  
> t-schirtów, 3 pary czarnych jeansów,czarna skóre od Versace, glany ,czarne  
> skarpetki , bizuterii satanistycznej nie nosze...rotflll  

szkoda, bo mam sporo naz zbyciu po swoim starszym synu :PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
17:07:56

Satanista w zyciu codziennym

>  
> szkoda, bo mam sporo naz zbyciu po swoim starszym synu :PPP
hmm syn chrześcijanki satanista???.... jakieś błedy behawioralne??? rotfl
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
17:52:06

Satanista w zyciu codziennym
> > szkoda, bo mam sporo naz zbyciu po swoim starszym synu :PPP
> hmm syn chrześcijanki satanista???.... jakieś błedy behawioralne???  
> rotfl

no akurat :P tu w cholere tego :P



p.s. dzieki za liscik :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
toolka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-24
21:35:41

Satanista w zyciu codziennym

> Sporo tu fajnego folozofowania, ale zycie sklada sie rowniez z prostych,  
> codziennych spraw, typu rodzina, znajomi, praca i

nie sądzę, aby rodzina, tudzież praca były prostymi "sprawami"

> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?
> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?
> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?
> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?
> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?
> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
> czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  
> jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co  
> powiedza inni"? a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich  
> arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?
> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?
  
na większosć z tych pytań znajdziesz odpowiedź w archiwum-miłego czytania :)
  
> Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo  
> ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne rodziny  
> albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp...

no teraz to nic nie czaję z tego!
ja ten... yyy...ee... vanitas :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
17:01:16

Satanista w zyciu codziennym
> nie sądzę, aby rodzina, tudzież praca były prostymi "sprawami"

no racja, oczywiscie, ze nie sa jesli bierzemy za kryterium oceny "latwe -proste", ale jak na innym forum prowadzilam taka rozmowe, to wiele osob strasznie uciekalo w filozofowanie i leb bolal ilu mamy medrcow dookola :P


  
> na większosć z tych pytań znajdziesz odpowiedź w archiwum-miłego czytania  
> :)

ale mnie interesuje np. Twoja opinia :) jesli jestes satanistka lub masz partnera sataniste :)))
przyznam tez, ze nie mam czasu na czytanie tego wszystkiego, a chcialam po prostu dowiedziec sie bezposrednio. W razie jakby nasunely sie nowe pytanka :) moge sama pokierowac rozmowa :)    



> > ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne  
> rodziny  
> > albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp...
>  
> no teraz to nic nie czaję z tego!

czego nie czaisz? zaznaczylam, ze interesuja mnie wypowiedzi osob dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz doswiadczyly w zyciu. Zycie niezalezne od rodzicow, we wlasnym domu, z partnerem daje nie tylko szczescie ale i kopa (tego pozytywnego oczywiscie), takiego ktory uczy zycia. Moze niepotrzebnie ta granice wiekowa tak scisle ustanowilam, ale sprostuje w innym poscie.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
toolka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
21:31:32

Satanista w zyciu codziennym
> czego nie czaisz? zaznaczylam, ze interesuja mnie wypowiedzi osob  
> dojrzalych, ktore pewne rzeczy juz doswiadczyly w zyciu. Zycie niezalezne  
> od rodzicow, we wlasnym domu, z partnerem daje nie tylko szczescie ale i  
> kopa (tego pozytywnego oczywiscie), takiego ktory uczy zycia.  

to takie wg mnie troszkę szufladkowanie tych domniemanych osob dojrzalych emocjonalnie. oczywiście-zgadzam się, że osoby żyjące już na własną rękę są zapewne bardziej doświadczone,tzn bezpośrednio spotykają sie z wieloma problemami, które są obce osobom żyjącym nadal z rodzicami, uczacych się itp
to tak... ale nie można zakladac ze TYLKO takowe osoby są dośw. emocjonalnie. oczywiscie- nie bedę ukrywała, bronię tutaj poniekąd własnej osoby :/
ale dobra- w sumie- mea culpa- masz rację. wiele rzeczy jest mi obych jeszcze...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
17:51:01

Satanista w zyciu codziennym
:))

> to takie wg mnie troszkę szufladkowanie tych domniemanych osob dojrzalych  

racja :) moze niepotrzebnie okreslilam wiek :)



> to tak... ale nie można zakladac ze TYLKO takowe osoby są dośw.  

racja :)



> emocjonalnie. oczywiscie- nie bedę ukrywała, bronię tutaj poniekąd własnej  
> osoby :/

spoko :))



> ale dobra- w sumie- mea culpa- masz rację. wiele rzeczy jest mi obych  
> jeszcze...

wszystko przed Toba :)


pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-24
22:38:28

Satanista w zyciu codziennym
> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?

Uhm.

> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?


Rozmawia, jęsli ktoś chce słuchac. ;)

> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?

Wzruszeniem ramion i litosciwym milczeniem. :>

> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?

Uchowaj mnie lucyperze od małżeństwa!

> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?

j.w.

> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?

Żadna. Satanista zwykle nie narzuca swoich poglądów i nie da sobie wmusić zasad z którymi mu nie po drodze.

> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?

Cos w tym rodzaju.

> czy moze jest tu jakas osoba nie-satanista, ktora ma partnera sataniste?  

Problem w tym że na forum S.pl prawie nie ma satanistów (niektórzy uważają że nie ma wogóle) :D

> jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co  
> powiedza inni"? a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich  
> arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?

Satanista zwykle ma w dupie otoczenie. I nie informuje wszystkich wokół o swoich przekonaniach.

> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?

W hyde Parku jest już wątek Kryspiana na ten temat.

> tu kolejne pytanka:

Te, a kolezanka raczyła przeczytać dział FAQ? To zapraszam jeszcze do archiwum...

> tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic  
> tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla  
> niewdziecznikow"

Śmierć frajerom jednym słowem :)

> wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o  
> najblizszych, chroni przed wrogami :)
> wiec jak to jest?
> jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz  
> miec z Satanista do czynienia?" ;)

Zbyt pretensjonalne.  
  
>  
> i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i  
> moi  
> najblizsi" ?

Tak. Ja jestem najwazniejszy. Potem są moi najbliżsi. potem inni ludzie.

> tu znowu zacytuje: "związki są wbrew pozorom po to, by się rozwijać, a nie  
>  
> poświęcać. Miłość nie jest poświęceniem siebie."
> Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze  
> zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma  
> klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??

To zależy. Jak partner ma talent do ładowania sie w kłopoty, warto się zastanowić nad takim związkiem. Serce sercem, ale odrobina egoizmu i wyrachowania nikomu jeszcze nie zaszkodziła. ;)

> jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia,  
> poniewaz na tej stronie jest taka rozmowa Locutusa:  
> www.satan.pl/3forum/3/3/80857/
> Bardzo chetnie bym z tym panem podyskutowala na ten temat :)

Chwilowo zabrał zabawki i poszedł obrażony na cały świat.
  
> bynajmniej nie czuje sie urazona jego slowami, bo:
>  
> po I - uposledzona umyslowo nie jestem (zespol Downa itp.), a z racji  
> tego, co  
> za tym idzie pasozytem (jego slowa) dla swoich rodzicow tym bardziej nie  
>  
> jestem, wrecz przeciwnie :)  
>  
> pasozyt, moim zdaniem, to osoba w pelni swiadoma swego istnienia lecz  
> zerujaca na pracy innych, wiedzac, ze moglaby sama wziac sie do roboty :P  
> i zastanawia mnie czy tylko on tak uwaza, ze osoby niepelnosprawne to  
> pasozyty/potworki, czy tak sie uwaza w Waszym srodowisku?  
  
> po II - sily na wychowanie dziecka uposledzonego nie ma wiele osob, bo  
> jest to  
> ciezka sprawa, lecz mnie nie chodzi o to czy powinno sie takie dziecko  
> wychowywac czy nie, bo to jest sprawa indywidualna kazdego i religia, czy  
> nie-religia nie ma tu nic do rzeczy, tylko o ogolne podejscie do  
> niepelnosprawnych - jesli to sa dla Was potworki, ktore trzeba przed  
> narodzenie wyeliminowac, albo jakas kara albo cos nie wiadomo co, no to  
> musze z przykroscia stwierdzic, ze jest to myslenie "katolickiej" wsi, bo  
> tak uwaza sie na wsiach w Polsce.  
> Chyba ze jest to myslenie tylko tego pana L.
> (w sumie to zlosc na Pana Locutusa przeszla mi jak zobaczylam ile ma lat  
> :P)

Jak chcesz polemizowac to pisz bezpośrednio w odpowiedzi na posty, które Cie zainteresowały. Albo załóż nowy wątek.  
  
> teraz tak: wiele pogladow satanistycznych, to poglady z ktorymi ja sie  
> rowniez zgadzam i wielu nie-satanistow, czy to oznacza, ze tez jestesmy  
> satanistami??? bo ja raczej sie za satanistke nie uwazam, a mentalnie  
> czuje sie  
> jak najbardziej wolna osoba od wszelkich sztucznych podzialow, wrecz  
> glosno z  
> nimi walcze, wiec dlaczego niektorzy Satanisci przypisuja sobie pare  
> pogladow  
> typu: wolnosc moralna, indywidualizm, bycie ponad sztucznymi granicami  
> dobra i  
> zla i twierdza, ze to oni dokonali tego "odkrycia" ?

Bzdura. Satanizm to m. in. gloryfikacja zdrowego rozsądku. A nie trzeba być satanistą by go posiadać.

> Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo  
> ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne rodziny  
> albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp... To odrazu mowie szczerze,  
> zeby nie bylo nieporozumien. Zauwazylam, ze sporo uzytkownikow tego  
> serwisu to bardzo mlodzi ludzie.

To masz problem, bo takiego dziadygę mamy tylko jednego. :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-27
16:53:49

Satanista w zyciu codziennym
witam,


> > jak to wyglada podczas ceremonii slubnej? czy odbywaja sie takie?
>  
> Uchowaj mnie lucyperze od małżeństwa!

a dlaczego? jesli moge spytac ..


  
> > jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
>  
> j.w.

dlaczego????????? ni chcesz miec dzieci?


  
> Problem w tym że na forum S.pl prawie nie ma satanistów (niektórzy uważają  
> że nie ma wogóle) :D

tez to zauwazylam :))) (a co niektorych - mam kolezanka, ktora wlasnie tak uwaza, a za satanistow uwaza tych pseudo... a nic sie zdaly moje tlumaczenia, bo rozmowe tez prowadze na innym forum gazeta.pl)


  
> > tu kolejne pytanka:
>  
> Te, a kolezanka raczyła przeczytać dział FAQ? To zapraszam jeszcze do  
> archiwum...

troche ta, ale przyznam, ze nie mam czasu na czytanie wszystkiego, a chcialam po prostu dowiedziec sie bezposrednio. W razie jakby nasunely sie nowe pytanka :) moge sama pokierowac rozmowa :)



> Śmierć frajerom jednym słowem :)

kim jest dla Ciebie frajer?
Ten fragment biblii La Vey'a dosc uderza swoja dwuznacznoscia:  
"1 Wśród tej jałowej dziczy z kamienia i stali wznoszę swój głos abyś mógł go  
usłyszeć. Zwracam się na Wschód i na Zachód. Północ i na Południe daję znak i  
ogłaszam: śmierć dla słabeuszy, bogactwa dla silnych!"  
Kim jest "silny"??  
bo np. ja jestem osoba silna psychicznie, ale slaba fizycznie (niepelnospr.), czyli zasluguje na smierc czy bogactwo? :)



> > wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o  
>  
> > najblizszych, chroni przed wrogami :)
> > wiec jak to jest?
> > jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo  
> bedziesz  
> > miec z Satanista do czynienia?" ;)
>  
> Zbyt pretensjonalne.  

a wlasnie ze nie, bo  chrzescijanie tez mowia "a Bog Cie pokara" stad moje pytanie :)  



> To zależy. Jak partner ma talent do ładowania sie w kłopoty, warto się  
> zastanowić nad takim związkiem. Serce sercem, ale odrobina egoizmu i  
> wyrachowania nikomu jeszcze nie zaszkodziła. ;)

tu sie zgadzam, ale ja nie pytam o poswiecanie dla kogos kto np. Cie notorycznie zdradza i nie szanuje, tylko np. jestes w zwiazku i jest wszystko ok, a tu nagle partnerka idzie do szpitala na jakas operacje i co wtedy?  
odwiedzasz ja?  
pomagasz ja w rekonwalescencji, w dojsciu do zdrowia?  
bardziej opiekujesz sie dziecmi?  
czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej "klopotliwa" ?  

  

> Jak chcesz polemizowac to pisz bezpośrednio w odpowiedzi na posty, które  
> Cie zainteresowały. Albo załóż nowy wątek.  

no to wlasnie zalozylam i czekam na opinie :))) nie chce polemizowac tylko rozmawiac :)  


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
01:38:27

Satanista w zyciu codziennym
> a dlaczego? jesli moge spytac ..

A tak po prostu... Czasem chcę tylko dupcię "pyknąć", niekiedy jednak oddaję się miłości. Do bólu wtedy... ;)
  
> > > jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?
> >  
> > j.w.
>  
> dlaczego????????? ni chcesz miec dzieci?

Na obecną chwilę nie. (A mam z bahorami doczynienia sporo :P )

> > Problem w tym że na forum S.pl prawie nie ma satanistów (niektórzy  
> uważają  
> > że nie ma wogóle) :D
>  
> tez to zauwazylam :))) (a co niektorych - mam kolezanka, ktora wlasnie tak  
> uwaza, a za satanistow uwaza tych pseudo... a nic sie zdaly moje  
> tlumaczenia, bo rozmowe tez prowadze na innym forum gazeta.pl)

Kurde,  czas coś podpalić chłopaki, nie doceniają Nas!! :>

> > > tu kolejne pytanka:
> > Śmierć frajerom jednym słowem :)
  
> kim jest dla Ciebie frajer?

Gorszy przedsiębiorca ode mnie :)

A tak naprawdę: osoba która jest tak durna, że nie wykorzystując jej robisz jej krzywdę... ;)  

> Ten fragment biblii La Vey'a dosc uderza swoja dwuznacznoscia:  
> "1 Wśród tej jałowej dziczy z kamienia i stali wznoszę swój głos abyś mógł  
> go  
> usłyszeć. Zwracam się na Wschód i na Zachód. Północ i na Południe daję  
> znak i  
> ogłaszam: śmierć dla słabeuszy, bogactwa dla silnych!"  
> Kim jest "silny"??

JA
  
> bo np. ja jestem osoba silna psychicznie, ale slaba fizycznie  
> (niepelnospr.), czyli zasluguje na smierc czy bogactwo? :)

Znasz Sephena Hawkinga? No, właśnie...

Ile NFZ i ZUS łoży na Twoje leczenie? Bo na mnie od lat ni grosza nie musi...  

Jęślli zarabiasz na siebie wali mnie kim jesteś... Ja "tylko" składam ludzkie maszyny....

> a wlasnie ze nie, bo  chrzescijanie tez mowia "a Bog Cie pokara" stad moje  
> pytanie :)  

Fakt, zawsze jak lałem katoli gaali że Bóg mnie pokara... Poczuwałem się wtedy ręką boską!!! :>>>
  
> tu sie zgadzam, ale ja nie pytam o poswiecanie dla kogos kto np. Cie  
> notorycznie zdradza i nie szanuje, tylko np. jestes w zwiazku i jest  
> wszystko ok, a tu nagle partnerka idzie do szpitala na jakas operacje i co  
> wtedy?  
> odwiedzasz ja?  
> pomagasz ja w rekonwalescencji, w dojsciu do zdrowia?  
> bardziej opiekujesz sie dziecmi?  
> czy nic sie nie zmieniasz albo zmieniasz partnerke na mniej "klopotliwa" ?  

Jeśli ją tylko kocham za to kim jest to oczywiście.

Jeśli sobie zasrała życie swoja głupotą - won...
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
17:48:29

Satanista w zyciu codziennym
> > bo np. ja jestem osoba silna psychicznie, ale slaba fizycznie  
> > (niepelnospr.), czyli zasluguje na smierc czy bogactwo? :)
>  
> Znasz Sephena Hawkinga? No, właśnie...

no nie za bardzo kojarze, oswiec :)


  
> Ile NFZ i ZUS łoży na Twoje leczenie? Bo na mnie od lat ni grosza nie  
> musi...  

ZUS daje mi rente, tak zebym z glodu nie zdechla, ale na ubrania juz nie stracza - po prostu umiem kombinowac :P


  
> Jęślli zarabiasz na siebie wali mnie kim jesteś...  

nie ladnie sie wyrazasz :P ze wali Cie kim jestem :P  



> Ja "tylko" składam  
> ludzkie maszyny....

czyli?



> Jeśli ją tylko kocham za to kim jest to oczywiście.

ooo brzmi intrygujaco :)


  
> Jeśli sobie zasrała życie swoja głupotą - won...

takigo przypadku nie biore pod uwage :)

pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-28
23:19:26

Satanista w zyciu codziennym
> > Znasz Sephena Hawkinga? No, właśnie...
>  
> no nie za bardzo kojarze, oswiec :)

Naprawdę? No więc jest to genialny astrofizyk i matematyk, znany z popularyzacji tych dziedzin w przystępny sposób w takich książkach jak "Krótka historia czasu" czy "Wszechświat w skorupce orzecha"... Prowadzi cały czas dzialalnośc naukową mimo ze cierpi na stwardnienie zanikowe boczne i jest prawie całkowicie sparaliżowany. Porusza się na wózku elektrycznym i kontaktuje z ludźmi przy pomocy komputerowego syntezatora mowy.
  
> > Jęślli zarabiasz na siebie wali mnie kim jesteś...  
>  
> nie ladnie sie wyrazasz :P ze wali Cie kim jestem :P  

Chodzi mi o to tylko że nie przeszkadza mi jakakolwiek ideologia czy religia, kolor skóry, etc jesli tylko jesteś człowiekiem który nie ćpa z państwowej kasy, czyli m. in z moich podatków. Wszelkich nierobotnych, lumpów, naciąganych rencistów cholernie nie lubię.

> > Ja "tylko" składam  
> > ludzkie maszyny....
>  
> czyli?

Medyk. Przyszły co prawda, ale roboczogodzin w salach operacyjnych już narobiłem.
  
> > Jeśli sobie zasrała życie swoja głupotą - won...
>  
> takigo przypadku nie biore pod uwage :)

Twój wybór. Wiadomo - każdy popełnia błędy, ale jesli ktos robi je nagminnie, mimo przestróg to czy warto sobie marnować życiorys takim towarzyszem??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
18:22:52

Satanista w zyciu codziennym
> Naprawdę? No więc jest to genialny astrofizyk i matematyk, znany z  
> popularyzacji tych dziedzin w przystępny sposób w takich książkach jak  
> "Krótka historia czasu" czy "Wszechświat w skorupce orzecha"... Prowadzi  
> cały czas dzialalnośc naukową mimo ze cierpi na stwardnienie zanikowe  
> boczne i jest prawie całkowicie sparaliżowany. Porusza się na wózku  
> elektrycznym i kontaktuje z ludźmi przy pomocy komputerowego syntezatora  
> mowy.

alez oczywicie, ze znam :)) film o nim ogladalam :)))



> państwowej kasy, czyli m. in z moich podatków. Wszelkich nierobotnych,  
> lumpów, naciąganych rencistów cholernie nie lubię.

ja nie, ale przez tych, o ktorych wyzej piszesz szlag mnie trafia :/



> > > Jeśli sobie zasrała życie swoja głupotą - won...
> >  
> > takigo przypadku nie biore pod uwage :)
>  
> Twój wybór. Wiadomo - każdy popełnia błędy, ale jesli ktos robi je  
> nagminnie, mimo przestróg to czy warto sobie marnować życiorys takim  
> towarzyszem??

tu masz jak najbardziej racje, ale jeszcze raz powtorze - nie taki przypadek bralam pod uwage, ze np. zona chora, bo alkoholiczka, ale zona chora, bo np. przez alkoholika miala wypadek i siedzi w szpitalu :))


a moge spytac o Swieta satanistyczne? czy obchodzisz je? i jak?

:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-12-29
23:05:55

Satanista w zyciu codziennym
> a moge spytac o Swieta satanistyczne? czy obchodzisz je? i jak?

Wuchacha! Nie ma dla mnie świąt, gdyż na tzw. satanizm zinstytucjonalizowany leję ciepłym moczem.  

No cóż, jak pierdoła LaVey gadał "tu i teraz jest nasz dzień panowania" - każdy dzień , każda chwila jest dla mnie świętem i afirmacją życia i istnienia!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
20:12:35

Satanista w zyciu codziennym
> Wuchacha! Nie ma dla mnie świąt, gdyż na tzw. satanizm  
> zinstytucjonalizowany leję ciepłym moczem.  

o wlasniej wyzej rozmawiamy o zinstytucjonalizowaniu satanizmu ;)



>  
> No cóż, jak pierdoła LaVey gadał "tu i teraz jest nasz dzień panowania" -  

a czemu "pierdola"? przeciez kierujesz sie jego zasadami :)




Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki itp..  
a Ty jak uwazasz??  

(sory, ze tak kopiuje, bo moze znajdziesz takie samo zdanie  poscie do innych osob, tk sobie mysle,ze to moze ulatwia poruszanie sie po tym gaszczu ;))


:)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-02
21:49:47

Satanista w zyciu codziennym
> > No cóż, jak pierdoła LaVey gadał "tu i teraz jest nasz dzień  
> panowania" -  
>  
> a czemu "pierdola"? przeciez kierujesz sie jego zasadami :)

Satanizm nie ma zasad innych niż ogólne. :) A na pewno LaVey nie jest dla mnie wzorcem. :)

> Apofi napisala cos o satanizmie racjonalnym i, ze to belkot, bo prawdziwy  
> satanizm nie moze byc pozbawiony tej aury mistycyzmu, tajemnicy, symboliki  
> itp..  

Satanizm nie zna słowa "nie może". Wszak to ograniczenie! ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-03
19:44:42

Satanista w zyciu codziennym
> Satanizm nie ma zasad innych niż ogólne. :) A na pewno LaVey nie jest dla  
> mnie wzorcem. :)

juz o tym rozmawialismy i sam przyznales, ze jednak zasady sa - Twoje wlasne :)



> Satanizm nie zna słowa "nie może". Wszak to ograniczenie! ;)

oszczedny jestes w slowach ;) a moze cos wiecej bys napisal? :))))) (slicznie prosze)


:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-04
15:04:52

Satanista w zyciu codziennym

> oszczedny jestes w slowach ;) a moze cos wiecej bys napisal? :)))))  
> (slicznie prosze)

Ale co mogę Ci napisać? Każdy ma własną wizję satanizmu. Na tym forum i forach pokrewnch, są ludzie o wydawało by się skrajnie odmiennych ideach. Są tu metafizycy, okultyści, magowie jak hiperracjonaliści machający brzytwą Ockhama czy wojujący ateiści. Są zacięci antychrześcijanie kjak i tacy którym xiaństwo zwisa i powiewa. Są kurwiarze i monogamiści. Pijacy i abstynenci.
Ludzie o orientacji gospodarczej lewicowej, centrowej czy ultraliberalnej. I tak dalej...

Satanizm, to gloryfikacja Ciebie jako jednostki. Ty jesteś Bogiem i mimo że nie masz możliwości hipotetycznego Stwórcy, możesz stworzyć sobie choć namiastkę Twojego wymarzonego świata...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-20
14:47:40

Satanista w zyciu codziennym
> Witam Was wszystkich serdecznie - jestem tu nowa :D

Cześć Szaron, ty tez pewnie Stoned.
  
>  
> Sporo tu fajnego folozofowania,  

folozofowanie, dokładnie ;)

ale zycie sklada sie rowniez z prostych,  
> codziennych spraw, typu rodzina, znajomi, praca i chcialabym sobie z Wami  
> na ten temat porozmawiac, jesli nie macie nic przeciwko temu :)

nie mam nic przeciwko. Sądze, że dalsze pytanie w dobie instynktu samozachowawczego nie maja sensu, ale postaram sie pomysleć i odpowiedzieć.  

> i mam takie pytania:
>  
> czy Satanista ujawnia swojemu partnerowi swoje poglady satanistyczne?

Tak, owe zboczenie zawsze na wierzch wyjść musi.  

> jesli tak, jak rozmawia o tym? narzuca? probuje wyjasnic?

Jezeli true satanista, myśle, że jest w stanie przystosować otoczenie do siebie.  

> z czym sie spotyka? z odrzuceniem? zrozumieniem?

Różnie bywa, zalezy od drugiej strony. Choć przyznam, że delikatne stwierdzenie kreci mnie satanizm i inne pierdoły - powoduje, że włos się jerzy.  

> jak to wyglada podczas ceremonii slubnej?

Ja ślubu, nie wezme. Owe sakramenty są do niczego potrzebne.  
A na ile jednostka jest przywiązana do tradycji, (nie chrześcijaństwa - skoro mowa o satanach) to sprawa indywidualna.  

> czy odbywaja sie takie?

zaślubiny satanistyczne. Podobało mi sie to w urodzonych mordercach...scena na moscie.  

> jak wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?

sprawa znowu indywidualna.
Przynajmniej ja nie słyszałem o spisanych wartosciach. Satanistycznie przyjmowanie takiego kodeksu, byłoby sprzeczne z satnistycznym buntem przeciw bogom czy autorytetom na wstepie. Wiec sadze, ze kodeksy przykazań, wartosci satanistycznie moralnych są utopia, niesatanistyczna.


> jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z nie-satanista?

Wiara w siebie,
a druga strona jak ma potrzebe wiary w boga z zewnatrz, znajduje takiego w partnerze. Oczywiscie, musi dac dowody na swoja boskość. By uwierzyła.

> czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?

Najlepszym wyjsciem były by dwa indywidualne światy. Nie jakieś scalania sie w jedno, gdzie któraś ze stron laduje pod pantoflem. Do tego trzeba dorosnać i znaleźć również przestrzeń, gdzie owe bieguny sie spotkaja, nie niszczac swoich swiatów i nie mowie tylko sypialnia.  

> jak do tego podchodzi otoczenie? i czy sie w ogole tym przejmujecie "co  
> powiedza inni"?  

ale o tym nie ma co za duzo opowiadac. Partner to osoba na tyle bliska, ze wyniucha. A otoczenie, dalsze, to ine moj swiat, nie widze potrzeby sie nim zbytnio przejmowac.  

a jak juz "mowia" inni , to czy da sie z tym zyc, jakich  
> arguemntow uzywacie, zeby zyskac spokoj i szacunek?

Najlepszym wyjsciem chyba jest izolacja,  
od tego co zrozumiec nie umie czy nie chce. Po ta dana ilość by wybrać z niej swoja jakość.  

> i jak wygladaja swieta np. Boze Narodzenie?

chujowo
  
> tu kolejne pytanka:
>  
> tutaj zacytuje: "satanista wierzy, że powinieneś kochać mocno i bez granic  
> tych, którzy na to zasługują (...) a nie marnowac milosc dla  
> niewdziecznikow"
>  
> wedlug tej teorii zycie w zwiazku z satanista to raj/niebo ;) - dba o  
> najblizszych, chroni przed wrogami :)
> wiec jak to jest?

no chyba właśnie tak, dana ilosc i wybrana jakość. Szkoda tracić czas na osobe która ma byc tylko pasożytem. Co do niewdzieczników......to takie chyba typowe stwierdzenie dla satanisty w swoim egoizmie i braku samakrytyki.  

> jak np. chcecie postrszyc wroga, to czy mowicie mu: "uwazaj, bo bedziesz  
> miec z Satanista do czynienia?" ;)

czasem dam sygnał, ze kasam. Ale generalnie nie strasze, kasam.......gdy tylko sie mi ktos fest narazi, a to jest trudne.  
  
> i co to znaczy, ze wazna jest jednostka? czyli "ja i tylko ja" czy "ja i  
> moi  
> najblizsi" ?

Czyli przykładowo relacje - jednostek,
podejscie do ludzi jednostkowo - indywidualnie i takie ich traktowanie, kazdego indywidualnie z osobna. Nie masówka, czy tak robia wszyscy.  
  
> tu znowu zacytuje: "związki są wbrew pozorom po to, by się rozwijać, a nie  
>  
> poświęcać. Miłość nie jest poświęceniem siebie."
> Czy nie uwazacie, ze milosc to tez poswiecenie? no chyba, ze zakladamy, ze  
> zycie jest pozbawione problemow, a nie jest, wiec co? jak partner ma  
> klopoty, to szukamy takiego bez klopotow??
> co o tym myslicie?

We wspieraniu osoby która sie kocha szanuje, czy podziwia,
nie widze żadnego poswiecenia, może to dawac zajebista satysfakcje....przykładowo bunt przeciw całej rzeszy tych co uwazaja, że powinna isc na dno. A tacy sa ludzie w biedzie.  

> jestem niepelnosprawna, na wozku, no i tu sie kolejny aspekt pojawia,  
> poniewaz na tej stronie jest taka rozmowa Locutusa:  
> www.satan.pl/3forum/3/3/80857/
> Bardzo chetnie bym z tym panem podyskutowala na ten temat :)

powodzenia.  
  
> bynajmniej nie czuje sie urazona jego slowami, bo:

Loki to dekiel, ale realnie spoko.  
  
> pasozyt, moim zdaniem, to osoba w pelni swiadoma swego istnienia lecz  
> zerujaca na pracy innych, wiedzac, ze moglaby sama wziac sie do roboty :P  
> i zastanawia mnie czy tylko on tak uwaza, ze osoby niepelnosprawne to  
> pasozyty/potworki, czy tak sie uwaza w Waszym srodowisku?  

Bedac na garnuszku rodzicow, jestem pasozytem, trudno....ma tez to swój koniec. A życie juz takie, że żywi sie życiem.  

> teraz tak: wiele pogladow satanistycznych, to poglady z ktorymi ja sie  
> rowniez zgadzam i wielu nie-satanistow, czy to oznacza, ze tez jestesmy  
> satanistami???  

ciężko powiedzieć

> bo ja raczej sie za satanistke nie uwazam, a mentalnie  
> czuje sie  
> jak najbardziej wolna osoba od wszelkich sztucznych podzialow, wrecz  
> glosno z  
> nimi walcze, wiec dlaczego niektorzy Satanisci przypisuja sobie pare  
> pogladow  
> typu: wolnosc moralna, indywidualizm, bycie ponad sztucznymi granicami  
> dobra i  
> zla i twierdza, ze to oni dokonali tego "odkrycia" ?

Na wstepie bunt przeciw bogu, to jest właśnie satanizm.  

> Interesuja mnie opinie osob dojrzalych emocjonalnie, doroslych (grubo  
> ponad 20 l, ok. 30, 40), nie nastolatkow. Osob majacych juz wlasne rodziny  
> albo zyjacych w zwiazkach, pracujacych itp... To odrazu mowie szczerze,  
> zeby nie bylo nieporozumien. Zauwazylam, ze sporo uzytkownikow tego  
> serwisu to bardzo mlodzi ludzie.

no to chyba odpadam, rotfl.

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-21
02:27:50

Satanista w zyciu codziennym
> > Witam Was wszystkich serdecznie - jestem tu nowa :D
>  
> Cześć Szaron, ty tez pewnie Stoned.

czesc :)) jasne, ze stoned, juz sie dalam wciagnac :P  




> nie mam nic przeciwko. Sądze, że dalsze pytanie w dobie instynktu  
> samozachowawczego nie maja sensu, ale postaram sie pomysleć i  
> odpowiedzieć.  

jestem dzwieczna :)




> Różnie bywa, zalezy od drugiej strony. Choć przyznam, że delikatne  
> stwierdzenie kreci mnie satanizm i inne pierdoły - powoduje, że włos się  
> jerzy.  

ktory satanizm Cie kreci? ten racjonalnyczy czy "mistyczny" ?




>  
> > jak to wyglada podczas ceremonii slubnej?
>  
> Ja ślubu, nie wezme. Owe sakramenty są do niczego potrzebne.  
> A na ile jednostka jest przywiązana do tradycji, (nie chrześcijaństwa -  
> skoro mowa o satanach) to sprawa indywidualna.  

a jak partnerka bedzie chciala? :)



>  
> > czy odbywaja sie takie?
>  
> zaślubiny satanistyczne. Podobało mi sie to w urodzonych  
> mordercach...scena na moscie.  

hehe, to i pod woda byloby fajowo :) kto by udzielala tego slubu? ;)




> sprawa znowu indywidualna.

ja pytam wlasnie z indywidualnego punktu widzenia :)



>  Przynajmniej ja nie słyszałem o spisanych wartosciach. Satanistycznie  
> przyjmowanie takiego kodeksu, byłoby sprzeczne z satnistycznym buntem  
> przeciw bogom czy autorytetom na wstepie. Wiec sadze, ze kodeksy  

uwazasz, ze satanizm to bunt przeciw Bogu? :)




> przykazań, wartosci satanistycznie moralnych są utopia,  
> niesatanistyczna.

kazdy czlowiek ma jakies swoje zasady :) pyatajc o zasady kazdego z Was z osobna tworzy sie mniej wiecej obraz ogolu :))



  
> > jednym slowem, ktora wiara dominuje w zwiazku satanista z  
> nie-satanista?
>  
> Wiara w siebie,
> a druga strona jak ma potrzebe wiary w boga z zewnatrz, znajduje takiego w  
> partnerze. Oczywiscie, musi dac dowody na swoja boskość. By uwierzyła.

czyli w tym przypadku byloby to w Tobie? :) (troszku nie kumam)




> > czy rownosc i poszanowanie odmiennosci?
>  
> Najlepszym wyjsciem były by dwa indywidualne światy. Nie jakieś scalania  
> sie w jedno, gdzie któraś ze stron laduje pod pantoflem. Do tego trzeba  
> dorosnać i znaleźć również przestrzeń, gdzie owe bieguny sie spotkaja, nie  
> niszczac swoich swiatów i nie mowie tylko sypialnia.  

ma sie rozumiec, jednak czasem lacza sie jednostki bodobne do siebie, innym raem skrajnie odmienne a jednak sie kochaja :)))
tym bardziej, ze slowo "satanissta" wedlug np. katolikow ma negatywny wydzwiek i na ile taki katolicki partner potrafi to uszanowac




> We wspieraniu osoby która sie kocha szanuje, czy podziwia,
> nie widze żadnego poswiecenia, może to dawac zajebista  
> satysfakcje....przykładowo bunt przeciw całej rzeszy tych co uwazaja, że  
> powinna isc na dno. A tacy sa ludzie w biedzie.  

oo :) no widzisz w innym watku rozmawiam akurat o takich co w oczach wielu hipokrytow pownni isc na dno :)
a tu pytalam tez o takie sprawy np. partnerka znajduje ie w trudnej sytuacji zyciowej i jak postepujesz?



> Na wstepie bunt przeciw bogu, to jest właśnie satanizm.  

aha czyli wlasciwie mam odp. na poprzednie pytanko :)
znalazlam tu taki ciekawy watek poruszajacy problem satanizmu, jako wlasnie nie ideologii samej dla siebie, a jako ideologii przeciwstawiajacej sie chrzescijanstwu, czyli juz nie cos odrebnego a wyplywajacego z chrzescijanstwa, no i sa osoby, ktorym to nie pasi ;) a Tobie widze tak :)
Tylko nie moge znalezc watku...



nie odpadaj :) tylko przybadz predko, bo tesknie za Toba :D



a tu dopiero february :DDDD


pozdrawaim :)

p.s. odpisywalam na tamten watek juz 2 razy, ale nie chcieli mnie przepuscic - nie wysililam sie intelektualnie :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-21
14:34:45

Satanista w zyciu codziennym
> czesc :)) jasne, ze stoned, juz sie dalam wciagnac :P  

no ładnie  
  
> jestem dzwieczna :)
  
no to dobrze.

> ktory satanizm Cie kreci? ten racjonalnyczy czy "mistyczny" ?

Ciezko satanizm dzielić na dwa. Jestem przeciwnikiem definiowania zycia.  
Jestem przeciwnikiem wyobrażeń, wole serfować po nich jak po chaosie.  

Satanizm racjonaliny - bzdura, bo i tak nie postepujesz jak sobie wymyslisz, postepujesz często całkowiecie przeciwnie i taki tez mamy paradoks.  
Pozatym mnie tworzą chwile i doświadczenia - bardziej chwile odczuwam, bardziej poznaje empirycznie i jako kawał diabła umiem je zmaterializować.
Satanizm racjonalny - jak mozna być definicja czy ramą, nie rozmumiem tego.
życie zbyt szybko płynie, by definiować sie - zamieniać w kamień, który został gdzie zrzucony w przeszłości. Satanizm racjonalny to kotwica. Zamysły to bzdura.  

Myslenia czy rozumu, czy nawet rozsądku zdrowego - cokolwiek to znaczy, powinno sie uzywac narzedziowo. - tyle z tego czerpie.  
****

Satanizm Mistyczny - to dla mnie nowum jako nazwa,  
chyba, że nawiązujesz do jakiegos okultu. Wieć również nie wyznaje - czary mary, staram sie stąpać po ziemi.  
Z kwestii mistycznej - również czerpie elementy, chociazby medytacyjne, autosugestywne, czy inne wykorzystujace sfery umysłu. Ale Mistykiem nie jestem.  
****

Satanizm życia codziennego, to instynkt samozachowawczy, który działa tak samo u satanisty, czy nie satanisty. wogóle nazywanie sie satanista, wertowanie filozofii w te i we te, na moim poziomie rozwoju, jest do niczego nie potrzebne.  
W życiu codziennym, moge odczuc elementy filofii Nietzche-ego, mianowicie, staram sie byc silny, znaczy nie łamać się. I mam swoje zdanie, którego bronie.    

> a jak partnerka bedzie chciala? :)

no jak sie uprze i bedzie to dla niej rzecz najwazniejsza i uznam ja za kogos odpowiedniego, na kim mnie zalezy, to moge tam isc.
Tylko ja nie popieram jakiegos bezsensu....starałbym sie to raczej wytłumaczyc.  

> hehe, to i pod woda byloby fajowo :) kto by udzielala tego slubu? ;)

Ja jako bóg swojego świata,
świadkiem jest natura i jej duch.  

> ja pytam wlasnie z indywidualnego punktu widzenia :)

to potórz pytanie, bo mi uciekło ?
  
> uwazasz, ze satanizm to bunt przeciw Bogu? :)

Tak uważam i pewien jestem, że satanizm to bunt przeciw bogu na wstepie.  
Toteż nie moze istniec, coś takiego jak satanizm racjonalny...bo daje to obraz jakiegoś, ideału, boga, definicji, czy autorytetu do zapamietania....a po co to komu ???

> kazdy czlowiek ma jakies swoje zasady :) pyatajc o zasady kazdego z Was z  
> osobna tworzy sie mniej wiecej obraz ogolu :))

Do mnie podejdz jednostkowo,
bo absolutnie nie czuje sie
i czuc nie chce, czescia tego ogółu.
  
> czyli w tym przypadku byloby to w Tobie? :) (troszku nie kumam)

satanista - wiara w siebie,  
a w co wierzy partner nie mam pojecia (?), ale mam nadzieje, że taka droge równiez wybierze.....nie taplajac sie w jakies bzdury z zewnatrz.  
  
> ma sie rozumiec, jednak czasem lacza sie jednostki bodobne do siebie,  
> innym raem skrajnie odmienne a jednak sie kochaja :)))
> tym bardziej, ze slowo "satanissta" wedlug np. katolikow ma negatywny  
> wydzwiek i na ile taki katolicki partner potrafi to uszanowac

Katolicy to wogóle, jest źródło nietolerancji dla odmiennosci, odjazdu czy innych wolnomyslicieli. Znam normalnych, potepiam obraz typowego katola.
A satanista, nazywac sie nie musze.  

> oo :) no widzisz w innym watku rozmawiam akurat o takich co w oczach wielu  
> hipokrytow pownni isc na dno :)
> a tu pytalam tez o takie sprawy np. partnerka znajduje ie w trudnej  
> sytuacji zyciowej i jak postepujesz?

Ciągne do góry. Niczym mały ksiąze, który zdał sobie sprawe, że jest odpowiedzialny, za to co oswoił....mówiąć o swojej róze.
  
> aha czyli wlasciwie mam odp. na poprzednie pytanko :)
> znalazlam tu taki ciekawy watek poruszajacy problem satanizmu, jako  
> wlasnie nie ideologii samej dla siebie, a jako ideologii  
> przeciwstawiajacej sie chrzescijanstwu, czyli juz nie cos odrebnego a  
> wyplywajacego z chrzescijanstwa, no i sa osoby, ktorym to nie pasi ;) a  
> Tobie widze tak :)
> Tylko nie moge znalezc watku...

http://wwww.satan.pl/3forum/7/2/66539/66539/


Generalnie jak mi ktos, zaczyna piepszyc o chrzescijanizmie, sercu chrystusa i innych dupsach....to ja go uwazam za pojeba. Wiec wcale tolerancyjny nie jestem i w wielu miejscach mam poglady antychrzescijańskie....bo to słabość, ciemnogród, i mozna esej o tym napisac.  

> nie odpadaj :) tylko przybadz predko, bo tesknie za Toba :D

Nie mowimy, koniec żegnaj cześć, bo po co ?  

>  
>  
>  
> a tu dopiero february :DDDD
  
hmm.....;P)

  
> pozdrawaim :)
>  
> p.s. odpisywalam na tamten watek juz 2 razy, ale nie chcieli mnie  
> przepuscic - nie wysililam sie intelektualnie :D

Jak cie nie beda chcieli puszczac podeslij na priv, to ci zamieszcze.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-22
21:48:39

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
O widze, ze nam się tu ciekawa dyskusyjka rozwinie :)))))))))))



> Ciezko satanizm dzielić na dwa. Jestem przeciwnikiem definiowania zycia.  
>  
> Jestem przeciwnikiem wyobrażeń, wole serfować po nich jak po chaosie.  
>  
> Satanizm racjonaliny - bzdura, bo i tak nie postepujesz jak sobie  
> wymyslisz, postepujesz często całkowiecie przeciwnie i taki tez mamy  
> paradoks.  

Ja sie zgadzam :) no ale czy to co piszesz nie jest sprzeczne z byciem Satanista? (sory, ze się tak czepie ;))  
Okreslic Satanistow jako ogol jest niemozliwe, bo Satanista to indywidualna jednostka, z wlasnym kodeksem postepowania itd. ze odcina się od moralnych zasad, to normalne, ale ze nie potrafi (?) postepowac jak sobie wymyslil (jak piszesz)? No wlasnie, czym to jest spowodowane, ze "i tak nie postepujesz jak sobie wymyslisz, postepujesz często całkowiecie przeciwnie" wedlug Ciebie? :) czy wlasnie tym, ze Ciebie "tworza chwile"? podalbys jakis konkretny przykład, albo mniej wiecej na czym to polega?

Poczytalam sobie jeszcze raz to co Pan Kvik (p.s. pozdrowionka, swietne artykuly) napisal o amoralizmie, rozumie i takie tam.. Chodzi mi glownie o to gdzie jest ta granica postepowania, ze powiesz sobie "nie, tego już nie zrobie" – oczywiście pytam o Ciebie jako o indywidualna jednostke :)  



  
> Satanizm Mistyczny - to dla mnie nowum jako nazwa,  

:D no to wymyslilam nowum ;) Dyrekcja portalu może wykorzystac "nowum", z podaniem zrodla :DDD




> Z kwestii mistycznej - również czerpie elementy, chociazby medytacyjne,  
> autosugestywne, czy inne wykorzystujace sfery umysłu. Ale Mistykiem nie  
> jestem.  

"inne wykorzystujace sfery umysłu" czyli wizualizacja? :)




> ****
>  
> Satanizm życia codziennego, to instynkt samozachowawczy, który działa tak  
> samo u satanisty, czy nie satanisty. wogóle nazywanie sie satanista,  
> wertowanie filozofii w te i we te, na moim poziomie rozwoju, jest do  
> niczego nie potrzebne.  

A na jakim poziomie rozwoju jest to najbardziej potrzebne wedlug Ciebie? :)




> > ja pytam wlasnie z indywidualnego punktu widzenia :)
>  
> to potórz pytanie, bo mi uciekło ?

jak satanista wychowuje dzieci? czy przekazuje im te wartosci?



  
    
> Tak uważam i pewien jestem, że satanizm to bunt przeciw bogu na wstepie.  
>  
> Toteż nie moze istniec, coś takiego jak satanizm racjonalny...bo daje to  
> obraz jakiegoś, ideału, boga, definicji, czy autorytetu do  
> zapamietania....a po co to komu ???

owszem, w artykule Kvika satanizm racjonalny jest ukazany hmmm.. idealnie, co nie znaczy, ze przesadnie, wrecz bardzo na poziomie, calkowicie obala stereotypy zwiazane z satanofobia, tworzona przez media i kosciol – moim zdaniem. Który fragment najbardziej uwazasz za zbedny i dajacy ten niepotrzebny obraz idealu, definicji itp.. ? :)




  
> > kazdy czlowiek ma jakies swoje zasady :) pyatajc o zasady kazdego z  
> Was z  
> > osobna tworzy sie mniej wiecej obraz ogolu :))
>  
> Do mnie podejdz jednostkowo,
>  bo absolutnie nie czuje sie
>  i czuc nie chce, czescia tego ogółu.

a wiec podchodze jednostkowo ;) niestety jednak ogol tworzy się sila rzeczy, czy tego chcemy czy nie. Już sam fakt, ze jestes 23 – letnim mezczzyna, o silnej osobowosci, broniacym swoje zdanie, zalicza Cie do grupy "mezczyzna, 23-letni, o silnej osobowosci, broniacy swoje zdanie" :) ale ok, rozumiem, wiec pytam Ciebie :)





> satanista - wiara w siebie,  
> a w co wierzy partner nie mam pojecia (?), ale mam nadzieje, że taka droge  
> równiez wybierze.....nie taplajac sie w jakies bzdury z zewnatrz.  
  
no widzisz, Ty zapewne oczekujesz, ze partnerka będzie akceptowala Twoja odrebnosc i uszanuje Twoje poglady, np. tego, ze nie czujesz potrzeby brania slubu koscielnego, a to, ze ona wierzy w Boga nazywasz "bzdury z zewnatrz", wiec jak to jest? :)
a slub koscielny to nie tylko ceremonia, podczas ktorej "Bog nas laczy", ale i tez piekna uroczystosc, pod warunkiem, ze mlodzi pobieraja się z milosci – tak samo jak w innych religiach: islam, hinduizm itp.




> Katolicy to wogóle, jest źródło nietolerancji dla odmiennosci, odjazdu czy  
> innych wolnomyslicieli. Znam normalnych, potepiam obraz typowego katola.

Zgadzam się. Przez pare lat mieszkalam zagranica, w krajach, gdzie spotykaly się ze soba przerozne religie i kultury. To, ze ktos był muzulmaninem, prawoslawnym, protestantem itd., było zupelnie normalne. Uczylo to szacunku wobec odmiennosci – cos niesamowitego i pieknego. Żadna uczelnia (ja np. studiuje na AGH) nie da takiego wyksztalcenia jak podroze i stycznosc z innymi kulturami. To jest chyba to wyksztalcenie, o którym pisze Kvik w jednym swoich artykulow. W tamtych krajach nikt nikogo nie wysmiewa i nie tepi. Przykre w sumie, ze katoliccy Polacy sa tak zacofani, az mi wstyd, ale oczywiście nie mogę czuc się winna za cale spoleczenstwo.




> Generalnie jak mi ktos, zaczyna piepszyc o chrzescijanizmie, sercu  
> chrystusa i innych dupsach....to ja go uwazam za pojeba. Wiec wcale  
> tolerancyjny nie jestem i w wielu miejscach mam poglady  
> antychrzescijańskie....bo to słabość, ciemnogród, i mozna esej o tym  
> napisac.  

no ja tu sporo swoich chrzescijanskich pogladow przedstawilam. Coz.. sama od siebie nie lubie robic kazan, ale zapytana czy wrecz hmmm.. nie chce uzyc slowa ‘atakowana', bo nie pasuje, ale cos w tym stylu, bronie swojej racji, bo:

"Nie ma znaczenia czy jesteś ateistą, satanistą, chrześcijaninem czy kimś zupełnie innym - przedstaw swoją opinię.
Krytyka na poziomie jest ok, a prymitywne obrzucanie błotem będzie tępione."

:) co mnie bardzo się podoba, a czego na pewno nie znajdziemy na jakims polskim katolickim forum. Ja osobiscie to zauwazam i doceniam :)




> A satanista, nazywac sie nie musze.  

no nie, ale chodzi o to, żeby być z tego dumnym ;) (nie mylic z "obnosic się z tym")




> Ciągne do góry. Niczym mały ksiąze, który zdał sobie sprawe, że jest  
> odpowiedzialny, za to co oswoił....mówiąć o swojej róze.

Och jakie to piekne :))))) partnerka jest dla Ciebie jak roza :)
Pozwol, ze zadam Ci takie pytanie: czulbys się dalej odpowiedzialny za swoja roze, gdyby np. nagle znalazla się na wozku? (zakladamy, ze nie na zawsze, bo to zbyt skomplikwane jak na zwykla rozmowe, no i zakladamy, ze jestes już w stalym zwiazku).
Jednak opiekowanie się partnerem na wozku to swego rodzaju poswiecenie, a satanizm odrzuca poswiecenie, no chyba, ze zalezy jak na to patrzec :)
  
?

W sumie nie pamietam czy takie pytania zadawalam poprzednim rozmowcom, a tez mnie to ciekawi :)))) chyba o cos podobnego pytalam.


  

> http://wwww.satan.pl/3forum/7/2/66539/66539/

dziekuje :)




  
> > nie odpadaj :) tylko przybadz predko, bo tesknie za Toba :D
>  
> Nie mowimy, koniec żegnaj cześć, bo po co ?  

tesknie za Toba May a tu dopiero January ;) (nie February – pomylily mi się miesiace ;))




> > p.s. odpisywalam na tamten watek juz 2 razy, ale nie chcieli mnie  
> > przepuscic - nie wysililam sie intelektualnie :D
>  
> Jak cie nie beda chcieli puszczac podeslij na priv, to ci zamieszcze.  

no to super :))))
Odpisalam tam tylko, ze dla to również intrygujace dlaczego kobieta podczas orgazmu nie krzyczy "och Szatanie!" :D skoro szatan to symbol ziemskich przyjemnosci – m.in. seksu :)


pozdrawiam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-22
23:45:06

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> Ja sie zgadzam :) no ale czy to co piszesz nie jest sprzeczne z byciem  
> Satanista? (sory, ze się tak czepie ;))  

No wiec pisze, ze sie nazywac wcale tak nie musze - tą częsć drogi satanizmu przeszedłem.

I tak owszem,  
ciezko przedstawic niedefiniowalnosc czy cokolwiek nie tworząć nowej definicji.  


> Okreslic Satanistow jako ogol jest niemozliwe, bo Satanista to  
> indywidualna jednostka,
>  z wlasnym kodeksem postepowania itd.

to sie nazywa indywidualista i jak dla mnie jest cos co satanistów łaczy, przykładowo ten bunt przeciw bogu na wstepie

ze odcina się  
> od moralnych zasad, to normalne, ale ze nie potrafi (?) postepowac jak  
> sobie wymyslil (jak piszesz)?

Źle sie wyraziłem, może nie, ze nie potrafi. Nie nawiazuje do braku konsekwencji w działaniu, bo to znow rzecz bardzo indywidualna i uwarunkowane milonem rzeczy z zewnatrz.  

No wlasnie, czym to jest spowodowane, ze "i  
> tak nie postepujesz jak sobie wymyslisz, postepujesz często całkowiecie  
> przeciwnie" wedlug Ciebie? :)  

Tym, że planowanie - nie jest najlepsza metoda, kreowania przyszłosci. bizness plany równiez tworzy sie w 4 wersjach - optymistycznej, pesymistycznej, najbardziej prawdopodobnej i powiedzmy nieprzewidywalnej.
A mnie prosto blizej do improwizacji - zakładajac sukces - mozna sie rozczarowac.
Zakałdajac najgorsze, mozna sie spodziewac najlepszego.  

Nie mniej warto miec cel na horyzoncie.  

czy wlasnie tym, ze Ciebie "tworza chwile"?  
> podalbys jakis konkretny przykład, albo mniej wiecej na czym to polega?

Kim jestem i co miało wpływ ze własnie jestem taki. Chyba nie przeczytana ksiazka Lavey-a - jestem satanistą - wydaje sie to troche głupie. Kim jesteś ksiązka czy definicja, czy moze filozofia jesteś.  

Tak  tez od urodzenia, miałem różne dosweiadczeniak w domu, w szkole
na ulicy, w pubie, z dziewczynami, itd... mnostwo sytuacji, ale kazda tych chwil dokładnie tworzyłą mnie takim jak jestem.  

  
> Poczytalam sobie jeszcze raz to co Pan Kvik (p.s. pozdrowionka, swietne  
> artykuly) napisal o amoralizmie, rozumie i takie tam.. Chodzi mi glownie o  
> to gdzie jest ta granica postepowania, ze powiesz sobie "nie, tego już nie  
> zrobie" – oczywiście pytam o Ciebie jako o indywidualna jednostke :)  

Starałem sie zawsze, łamac granice moralne, znaczy grzeszyc.....gdy jeszcze to tak pojmowałem i wychodził ze mnie demoralizm pełny. Zniszczyłem te takie granice i bardzo mnie ciesza umoralniajacy. Granica, jest we mnie chyba jedna - staram sie byc wporzo, jednak potrafie byc zupełnie inny. W tej kwestii indywidualnie u mnie chyba działa zasada subiektywnej sprawiedliwosci. I zepsucia we mnie tez wiele, co mnie nawet cieszy.  


> > Satanizm Mistyczny - to dla mnie nowum jako nazwa,  
>  
> :D no to wymyslilam nowum ;) Dyrekcja portalu może wykorzystac "nowum", z  
> podaniem zrodla :DDD

;)

> "inne wykorzystujace sfery umysłu" czyli wizualizacja? :)

moze byc,  
czaje sprawe, jednak nie poswiecam rozwijaniu tego czasu.  
  

> A na jakim poziomie rozwoju jest to najbardziej potrzebne wedlug Ciebie?  
> :)

Nigdzie nie napisałem, ze to jest według mnie potrzebne - choc idac droga satanizmu, jakos go poznajesz, czy moze poznajesz siebie. To mam za soba.  

  
A niektórzy lubia ramy, wtedy sie to wszystko nie rozmywa.
Ograniczeniem i tak jest package.  

> jak satanista wychowuje dzieci?  

sprawa indywidualna, nie ma recepty

> czy przekazuje im te wartosci?
  
Jezeli chodzi o mnie nie słyszałem o jednolitych wartosciach do przekazania.
Osobiście jak bachor bedzie mały i jak bedzie. bede wyaznaczał mu granice, na zasadzie twoje podwórko i twoj swiat, znajuje sie od placu zabaw do tamtego budynku, to ci nie wolno, to ci wolno. Przez droge nei przechodzisz. Jak dorosnie i stanie sie swiadome, bede uczył myslenia i myslenia za siebie - wzglednie mordowania umoralniajacych dekli.  


> owszem, w artykule Kvika satanizm racjonalny jest ukazany hmmm.. idealnie,  
> co nie znaczy, ze przesadnie, wrecz bardzo na poziomie, calkowicie obala  
> stereotypy zwiazane z satanofobia, tworzona przez media i kosciol –  
> moim zdaniem.  

Kvika wizja, ekspresja chwili na dzisiaj nie aktualna w moim odczuciu.
I bardzo go lubie na marginesie. Ale dupa jaś ie racjonalizm.  

> Który fragment najbardziej uwazasz za zbedny i dajacy ten  
> niepotrzebny obraz idealu, definicji itp.. ? :)

sorry nie bede sie w niej taplał, by sobie nie przeczyc.

Ale chyba najbardziej rozbawiły mnie  te głosy we tle. Coś w tym jest, na tyle mnie drazniły, ze stałem sie jednym z nich. Nawet w moim wydaniu sie mnie boja, staraja sie mnie negowac, cos wytłumaczyc ugłaskac, przylepic z metkownicy.  
I tak nie działa, zbyt czuje gdzies tam swoja wartosc i miłe sie je tłamsi.  
Lubie swoja opozycje, bawie sie i tak po swojemu. Jako ze mam w dupie cały porzadek, racjonalny ład, owy sytem i moralna pierdologie. Pozatym da sie je okiełzać w kontrgłosów akordzie, traca wtedy dzikosc i improwizacji bodzce.    


> a wiec podchodze jednostkowo ;) niestety jednak ogol tworzy się sila  
> rzeczy, czy tego chcemy czy nie. Już sam fakt, ze jestes 23 – letnim  
> mezczzyna, o silnej osobowosci, broniacym swoje zdanie, zalicza Cie do  
> grupy "mezczyzna, 23-letni, o silnej osobowosci, broniacy swoje zdanie" :)  
> ale ok, rozumiem, wiec pytam Ciebie :)

o co pytasz ?, w maju mam 24.  

> no widzisz, Ty zapewne oczekujesz, ze partnerka będzie akceptowala Twoja  
> odrebnosc i uszanuje Twoje poglady, np. tego, ze nie czujesz potrzeby  
> brania slubu koscielnego, a to, ze ona wierzy w Boga nazywasz "bzdury z  
> zewnatrz", wiec jak to jest? :)

no chyba tak, oczekuje, ze partnerka uszanuje mnie, inej lipy nie chce

> a slub koscielny to nie tylko ceremonia, podczas ktorej "Bog nas laczy",  
> ale i tez piekna uroczystosc, pod warunkiem, ze mlodzi pobieraja się z  
> milosci – tak samo jak w innych religiach: islam, hinduizm itp.

jasne slub bez ksiedza i koscioła, na czystym łonie natury - co za moc i magia.  

> Żadna uczelnia (ja np. studiuje na AGH) nie da takiego wyksztalcenia jak  
> podroze i stycznosc z innymi kulturami. To jest chyba to wyksztalcenie, o  
> którym pisze Kvik w jednym swoich artykulow. W tamtych krajach nikt nikogo  
> nie wysmiewa i nie tepi. Przykre w sumie, ze katoliccy Polacy sa tak  
> zacofani, az mi wstyd, ale oczywiście nie mogę czuc się winna za cale  
> spoleczenstwo.

Jasne

Kvik@satan.pl - jakby co, bo chyba ci przypadł do gustu ;)  

> "Nie ma znaczenia czy jesteś ateistą, satanistą, chrześcijaninem czy kimś  
> zupełnie innym - przedstaw swoją opinię.
> Krytyka na poziomie jest ok, a prymitywne obrzucanie błotem będzie  
> tępione."

Chrześcijanizm, udupia moralnie i warto to z siebie wykorzenić.  
I tak tez już nigdy wiecej nie mam ochoty czuć sie winny, ze żyje.
I jest to religia, która opiera sie na manipulacji wina, bo pujdziesz do piekła itd.....
....tak tez chrzescijanizm potepiam.

I jak bede miał ochote obrzucac błotem to i tak to bede robił. A pregowany shit, tylko moze mnie do tego namowic i jaka kara - wychowasz mnie. Bo znalazł czy znalazła się jakaś bicz co mnie pokara, spoko moze mi stanie.  

> :) co mnie bardzo się podoba, a czego na pewno nie znajdziemy na jakims  
> polskim katolickim forum. Ja osobiscie to zauwazam i doceniam :)
  
sprawa indywidualna, jak pisałem.  

> no nie, ale chodzi o to, żeby być z tego dumnym ;) (nie mylic z "obnosic  
> się z tym")

kompletnie nie musze.  

> Och jakie to piekne :))))) partnerka jest dla Ciebie jak roza :)

Tak z małego ksiecia i moze symboliczna metafora.  

> Pozwol, ze zadam Ci takie pytanie: czulbys się dalej odpowiedzialny za  
> swoja roze, gdyby np. nagle znalazla się na wozku?  (zakladamy, ze nie na  
> zawsze, bo to zbyt skomplikwane jak na zwykla rozmowe, no i zakladamy, ze  
> jestes już w stalym zwiazku).

Zalezy jak długo, zalezy do 2 milinow innych rzeczy. Moze tak a moze nie.  
Właściwie, długie zwiazki to nie moja domena - wiec chyba nie jestem osoba, ktora powinna sie wypowiedziec. Ale chyba nie podrywałbym panny na wózku.  

> Jednak opiekowanie się partnerem na wozku to swego rodzaju poswiecenie, a  
> satanizm odrzuca poswiecenie, no chyba, ze zalezy jak na to patrzec :)

Choc miłosc to kłamstwo, to jednak i tak egoistyczne. I chyba da sie kochac kogos na wozku. Wiec nadal jest własna przyjemnosc, zalezy jak na to spojrzec. I nie umiem ci odpowiedziec.  
  
> no to super :))))
> Odpisalam tam tylko, ze dla to również intrygujace dlaczego kobieta  
> podczas orgazmu nie krzyczy "och Szatanie!" :D skoro szatan to symbol  
> ziemskich przyjemnosci – m.in. seksu :)

Dla mnie szatan to archetyp osobowosci.
  
>  
> pozdrawiam :)

pzdr ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-24
22:39:18

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> Źle sie wyraziłem, może nie, ze nie potrafi. Nie nawiazuje do braku  
> konsekwencji w działaniu, bo to znow rzecz bardzo indywidualna i  
> uwarunkowane milonem rzeczy z zewnatrz.  

rozumiem, wlasnie ja osobiscie tez tak to pojmuje: nigdy nie wiesz jak sie zachowasz w danej ekstremalnej sytuacji




> Starałem sie zawsze, łamac granice moralne, znaczy grzeszyc.....gdy  
> jeszcze to tak pojmowałem i wychodził ze mnie demoralizm pełny.  
> Zniszczyłem te takie granice i bardzo mnie ciesza umoralniajacy. Granica,  
> jest we mnie chyba jedna - staram sie byc wporzo, jednak potrafie byc  
> zupełnie inny. W tej kwestii indywidualnie u mnie chyba działa zasada  
> subiektywnej sprawiedliwosci. I zepsucia we mnie tez wiele, co mnie nawet  
> cieszy.  

no niezle ;) tylko lamac granice moralne czy grzeszyc (jak to ujales) mozna na rozne sposoby (albo mozna roznie interpretowac):  

1. postawic sie zaklamanemu ksiedzu i burzyc mu lad i porzadek podczas np. katechezy
2. okrasc staruszke z emerytury

1 - podziwiam
2 - gardze (ja osobiscie)

to takie moze glupie przyklady, ale chce oddac sens, ze np. przestepca przestepcy nie rowny. Ogladales "Ocean's 11"? wlasnie takich mafiozow podziwiam ;) jak tego, w ktorego wcielil sie George Cloony, natomiast od tych z punktu 2 nie dobrze mi sie robi :P


(ja tez bylam strasznie niegrzeczna swego czasu ;) a jakie teraz wspomnienia :))




> Nigdzie nie napisałem, ze to jest według mnie potrzebne - choc idac droga  
> satanizmu, jakos go poznajesz, czy moze poznajesz siebie. To mam za soba.  

myslisz, ze juz poznales siebie do konca? ;)




> Kvika wizja, ekspresja chwili na dzisiaj nie aktualna w moim odczuciu.
>  I bardzo go lubie na marginesie.  

na pewno on odwzajemnia twe uczucie :DD ;)


  

>  Ale chyba najbardziej rozbawiły mnie  te głosy we tle. Coś w tym jest, na  

glosy w tle?




> tyle mnie drazniły, ze stałem sie jednym z nich. Nawet w moim wydaniu sie  
> mnie boja, staraja sie mnie negowac, cos wytłumaczyc ugłaskac, przylepic z  
> metkownicy.  
> I tak nie działa, zbyt czuje gdzies tam swoja wartosc i miłe sie je  
> tłamsi.  

cos o tym wiem (z autopsji) ;)




> Lubie swoja opozycje, bawie sie i tak po swojemu. Jako ze mam w dupie cały  
> porzadek, racjonalny ład, owy sytem i moralna pierdologie. Pozatym da sie  
> je okiełzać w kontrgłosów akordzie, traca wtedy dzikosc i improwizacji  
> bodzce.  

jak najbardziej, tylko tak jak napisalam wyzej - zalezy od sytuacji, interpretacji. No bo np. kochasz swoja matke? szanujesz ja? nigdy bys jej nie okradl?  
sory, ze tak wnikam w sprawy osobiste, ale wlasnie chce podac przyklad takiej sytuacji.




> > no widzisz, Ty zapewne oczekujesz, ze partnerka będzie akceptowala  
> Twoja  
> > odrebnosc i uszanuje Twoje poglady, np. tego, ze nie czujesz potrzeby  
>  
> > brania slubu koscielnego, a to, ze ona wierzy w Boga nazywasz "bzdury  
> z  
> > zewnatrz", wiec jak to jest? :)
>  
> no chyba tak, oczekuje, ze partnerka uszanuje mnie, inej lipy nie chce

ale Ty ja tez :) chyba... ;)




> jasne slub bez ksiedza i koscioła, na czystym łonie natury - co za moc i  
> magia.  

no tak, tez moze byc pieknie :))))))




> Kvik@satan.pl - jakby co, bo chyba ci przypadł do gustu ;)  

;) wstydliwa jestem ;) i chcialabym i boje sie :D ;)




> Chrześcijanizm, udupia moralnie i warto to z siebie wykorzenić.  
> I tak tez już nigdy wiecej nie mam ochoty czuć sie winny, ze żyje.

oj, ja jako chrzescijanka nie czuje sie winna, ze zyje :) wrecz przeciwnie :)
ale zostawmy sprawy religijne, one niestety tu sklocaja, nie wazne w jaki sposob przedstawia sie swoja opinie :)




> > :) co mnie bardzo się podoba, a czego na pewno nie znajdziemy na  
> jakims  
> > polskim katolickim forum. Ja osobiscie to zauwazam i doceniam :)
>  
> sprawa indywidualna, jak pisałem.  

ale co?? bo ja napisaalm, ze na katolickim forum nie znajdziesz tekstu: "nie wazne kim jestes..... wyraz swoja opinie", a tu tak :)) i to ja osobiscie cenie :)




> Tak z małego ksiecia i moze symboliczna metafora.  

wiem :)




> Ale chyba nie podrywałbym panny na  
> wózku.  

a dlaczego nie?? ;) zapewniam, ze nie gryza, no chyba, ze w miejscach intymnych ;) moga sie nawet okazac atrakcyjniejsze, inteligentniejsze (wiem, to straszne :D) od cytatych blondynek, co nie znaczy, ze panna na wozku nie ma cyckow - ma :D i dupcie tez i wszystkie inne niezbedne urzadzenia :DDDDDDDDDDD




> Choc miłosc to kłamstwo, to jednak i tak egoistyczne. I chyba da sie  
> kochac kogos na wozku. Wiec nadal jest własna przyjemnosc, zalezy jak na  
> to spojrzec.  

juz dawno przestalam liczyc dla ilu meczyzn bylam przyjemnoscia - pogubilam sie w rachunkach :DDDDDDDDDD ale niestety takiego egzemplarza jak ja juz nie ma :DDDDDDD jestem jedyna w swoim rodzaju:DDD a ja juz zostalam poderwana (och wiem, ze szkoda :DDD) ale moze sie sklonuje, dostaniesz znizke po znajomosci :DDDDDDDD


no dobra dosyc autorekalmy ;) (zarciki)

(tak w nawiasie ;) drazni mnie stereotypowe myslenie, ja wlasnie cos takiego uwazam za ciemnogrod i zacofanie - oczywiscie nie bierz tego do siebie, bo to refleksja wysnuta z dawniejszych dosw.)

:))


pozdroweczka-wodeczka ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-25
12:04:45

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> no niezle ;) tylko lamac granice moralne czy grzeszyc (jak to ujales)  

jak to ująłem, wtedy tak bym to pojął


> mozna na rozne sposoby (albo mozna roznie interpretowac):  
>  
> 1. postawic sie zaklamanemu ksiedzu i burzyc mu lad i porzadek podczas np.  

Wilk - Burzyciel Ładu.  
Nie księdzu, katechetce - znów indywidualnie.  

> 2. okrasc staruszke z emerytury
>  
> 1 - podziwiam
> 2 - gardze (ja osobiscie)

to nie na takiej zasadzie - jeżeli spotka mnie sytuacja, gdzie spotkam się ze
staruszką której wysypały się pomarancze z siateczki to odruchowo jej pomogę je pozbierać. Ustąpie jej miejsce w autobusie. A innym razem moge się pastwić nad kimś, prosząc go wcześniej na bok, za to co mi przekazał i z uśmiechem.  
  
> to takie moze glupie przyklady, ale chce oddac sens, ze np. przestepca  
> przestepcy nie rowny. Ogladales "Ocean's 11"?  

Nie ale podziwiam Ocean.

> (ja tez bylam strasznie niegrzeczna swego czasu ;) a jakie teraz  
> wspomnienia :))

one zawsze zostają ;))
  
> myslisz, ze juz poznales siebie do konca? ;)

Myśle, że koniec z poczatkiem łatwo pomylić.  
  
> jak najbardziej, tylko tak jak napisalam wyzej - zalezy od sytuacji,  
> interpretacji. No bo np. kochasz swoja matke? szanujesz ja? nigdy bys jej  
> nie okradl?  
> sory, ze tak wnikam w sprawy osobiste, ale wlasnie chce podac przyklad  
> takiej sytuacji.

Ależ oczywiscie, że podbierałem jej drobne z portfela.  
Strasznie się z tym nie czuje. No i może to jest właśnie okropne.
I tak można by sie zastanowić gdzie jest punkt ewolucji w akcji  
zaakceptowanie, że jest się winnym. Czy pełne poczucie swojej nie winności.
Mówie o jednostkach świadomych pierduł oczywistych ??
No i zmieniło się moze jeszcze tyle, że nie mam potrzeby jej podbierać drobnych z portfela. Toteż nawet doszedłbym do tego, że swoje potrzeby stawiam wyżej od innych, których szanuje i kocham. Tak też jestem zły i ogólnie zadowolony. I co z tego....ani się czuć lepiej ani gorzej......na pewno bez problemu, gdy jeszcze go nikt nie dostrzega. W dalszym ciągu liczbowym to jest blad, równiez forum, bo my tu szukamy problemu. A może czas zacząć dawać rozwiązania. I nie być chorym.  

> ;) wstydliwa jestem ;) i chcialabym i boje sie :D ;)
  
napisz mu zaraz, że Ci postów nie puszczają,
zjedz ich tam troche, że ostro w bierki lecą.  
A potem zagadaj.  
    
> oj, ja jako chrzescijanka nie czuje sie winna, ze zyje :) wrecz przeciwnie  
> :)
> ale zostawmy sprawy religijne, one niestety tu sklocaja, nie wazne w jaki  
> sposob przedstawia sie swoja opinie :)

jesteście gatunkiem wymierającym, rotfl

> ale co?? bo ja napisaalm, ze na katolickim forum nie znajdziesz tekstu:  
> "nie wazne kim jestes..... wyraz swoja opinie", a tu tak :)) i to ja  
> osobiscie cenie :)

Nie bywam na katolickim forum, nie jestem opętany.  

> a dlaczego nie?? ;) zapewniam, ze nie gryza, no chyba, ze w miejscach  
> intymnych ;) moga sie nawet okazac atrakcyjniejsze, inteligentniejsze  
> (wiem, to straszne :D) od cytatych blondynek, co nie znaczy, ze panna na  
> wozku nie ma cyckow - ma :D i dupcie tez i wszystkie inne niezbedne  
> urzadzenia :DDDDDDDDDDD

No właśnie dlatego,
ża resztki sumienia i samokontroli - przemówiła by do mnie :
to jest za bardzo zboczone.  
Z zagranicy w końcu się wraca i to nie stinkfist

> juz dawno przestalam liczyc dla ilu meczyzn bylam przyjemnoscia -  
> pogubilam sie w rachunkach :DDDDDDDDDD ale niestety takiego egzemplarza  
> jak ja juz nie ma :DDDDDDD jestem jedyna w swoim rodzaju:DDD a ja juz  
> zostalam poderwana (och wiem, ze szkoda :DDD) ale moze sie sklonuje,  
> dostaniesz znizke po znajomosci :DDDDDDDD

Dzienki nie trzeba,
radze sobie.  

> (tak w nawiasie ;) drazni mnie stereotypowe myslenie, ja wlasnie cos  
> takiego uwazam za ciemnogrod i zacofanie - oczywiscie nie bierz tego do  
> siebie, bo to refleksja wysnuta z dawniejszych dosw.)
  
dokładnie, czasem fajnie w kierunku back  

http://www.subliminalmessages.com/p39h.htm


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-25
14:47:14

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> > to takie moze glupie przyklady, ale chce oddac sens, ze np.  
> przestepca  
> > przestepcy nie rowny. Ogladales "Ocean's 11"?  
>  
> Nie ale podziwiam Ocean.

to ogladnij, polecam :)




> Myśle, że koniec z poczatkiem łatwo pomylić.  

owszem :)





> Ależ oczywiscie, że podbierałem jej drobne z portfela.  
> Strasznie się z tym nie czuje. No i może to jest właśnie okropne.
> I tak można by sie zastanowić gdzie jest punkt ewolucji w akcji  
> zaakceptowanie, że jest się winnym. Czy pełne poczucie swojej nie  
> winności.
> Mówie o jednostkach świadomych pierduł oczywistych ??
> No i zmieniło się moze jeszcze tyle, że nie mam potrzeby jej podbierać  
> drobnych z portfela. Toteż nawet doszedłbym do tego, że swoje potrzeby  
> stawiam wyżej od innych, których szanuje i kocham. Tak też jestem zły i  

kochasz, owszem, ale moim zdaniem to sie kloci z szacunkiem. Ale ok, to rzeczywiscie pierdoly. Kazdy nastolatek ma swoje fohy i juz od rodzica zalezy jak sobie z tym poradzi, bo to nie tak ze dziecko jest zle, tylko jak je rodzic wychowa :)

Czy zabilbys swoja matke dla pieniedzy? w tym wieku jakim teraz jestes? bo sa tacy (przepraszam, jesli urazam Cie tymi pytaniami, choc mam nadzieje, ze tak jest ;))
Czy okradlbys ja, np. gdyby lezala chora w szpitalu? (wtedy nie moglaby Cie powstrzymac, trudno tez zeby podawala Cie za to do sadu)




> ogólnie zadowolony. I co z tego....ani się czuć lepiej ani gorzej......na  
> pewno bez problemu, gdy jeszcze go nikt nie dostrzega. W dalszym ciągu  
> liczbowym to jest blad, równiez forum, bo my tu szukamy problemu. A może  

nooo mozliwe, aczkolwiek celowo zadaje takie problematyczne pytania ;)  




> czas zacząć dawać rozwiązania. I nie być chorym.  

masz racje :)))



>  
> > ;) wstydliwa jestem ;) i chcialabym i boje sie :D ;)
>  
> napisz mu zaraz, że Ci postów nie puszczają,
>  zjedz ich tam troche, że ostro w bierki lecą.  
> A potem zagadaj.  

hahahaha dobre, jak sie wzrusze, to na pewno nie pozostawie suchej nitki ;) a pozniej powiem "to wszystko z sympatii" :D



>    
> > oj, ja jako chrzescijanka nie czuje sie winna, ze zyje :) wrecz  
> przeciwnie  
> > :)
> > ale zostawmy sprawy religijne, one niestety tu sklocaja, nie wazne w  
> jaki  
> > sposob przedstawia sie swoja opinie :)
>  
> jesteście gatunkiem wymierającym, rotfl

chcialbys :P figa z makiem :)




>  
> > ale co?? bo ja napisaalm, ze na katolickim forum nie znajdziesz  
> tekstu:  
> > "nie wazne kim jestes..... wyraz swoja opinie", a tu tak :)) i to ja  
>  
> > osobiscie cenie :)
>  
> Nie bywam na katolickim forum, nie jestem opętany.  

w sumie ja tez :)




>  
>  > a dlaczego nie?? ;) zapewniam, ze nie gryza, no chyba, ze w  
> miejscach  
> > intymnych ;) moga sie nawet okazac atrakcyjniejsze, inteligentniejsze  
>  
> > (wiem, to straszne :D) od cytatych blondynek, co nie znaczy, ze panna  
> na  
> > wozku nie ma cyckow - ma :D i dupcie tez i wszystkie inne niezbedne  
>  
> > urzadzenia :DDDDDDDDDDD
>  
> No właśnie dlatego,
> ża resztki sumienia i samokontroli - przemówiła by do mnie :
> to jest za bardzo zboczone.  
> Z zagranicy w końcu się wraca i to nie stinkfist

przyznam, ze nic z tego nie zrozumialam


pozdr. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-01-26
10:11:45

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> kochasz, owszem, ale moim zdaniem to sie kloci z szacunkiem. Ale ok, to  
> rzeczywiscie pierdoly. Kazdy nastolatek ma swoje fohy i juz od rodzica  
> zalezy jak sobie z tym poradzi, bo to nie tak ze dziecko jest zle, tylko  
> jak je rodzic wychowa :)

Ale rodzic dupa marysia, nie ma wychowyć dziecka na pierdołe przy cycku i pod kloszem. Dziecka, ma sie uczyć na własnej skóre i ma miec mozliwosci takiej nauki.
Inaczej dorosłe życie go przerośnie, za późno na takie doświadczenia.  

  
> Czy zabilbys swoja matke dla pieniedzy? w tym wieku jakim teraz jestes?

Nie.  Dla pieniędzy nie ;)

> Czy okradlbys ja, np. gdyby lezala chora w szpitalu? (wtedy nie moglaby  
> Cie powstrzymac, trudno tez zeby podawala Cie za to do sadu)

Nie czuje potrzeby jej okradać.  


> pozdr. :)

pzdr  
M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-01
13:38:57

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> Ale rodzic dupa marysia, nie ma wychowyć dziecka na pierdołe przy cycku i  
> pod kloszem. Dziecka, ma sie uczyć na własnej skóre i ma miec mozliwosci  
> takiej nauki.
> Inaczej dorosłe życie go przerośnie, za późno na takie doświadczenia.  

uwazasz, ze np. jak powiesz swojemu dziecku "nie okradaj ludzi" to wychowasz go na pierdole?



  
> > Czy zabilbys swoja matke dla pieniedzy? w tym wieku jakim teraz  
> jestes?
>  
> Nie.  Dla pieniędzy nie ;)

no a zabilbys w ogole?


  
> > Czy okradlbys ja, np. gdyby lezala chora w szpitalu? (wtedy nie  
> moglaby  
> > Cie powstrzymac, trudno tez zeby podawala Cie za to do sadu)
>  
> Nie czuje potrzeby jej okradać.  

bo masz pieniadze czy wewnetrzny kodeks moralany, wedlug ktorego matka jest.... swietoscia (? nie wiem jakiego slowa uzyc analogicznie w satanist. srodowisku)


;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-02
22:42:31

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> uwazasz, ze np. jak powiesz swojemu dziecku "nie okradaj ludzi" to  
> wychowasz go na pierdole?
                               ?????

nie uważam tak


> no a zabilbys w ogole?

nie wiem nie zabiłem, wydaje misie że byłbym w stanie,
wqrwione w imie słusznosci.  
  
> bo masz pieniadze czy wewnetrzny kodeks moralany, wedlug ktorego matka  
> jest.... swietoscia (?

eeeeee - matka to rodzina, nie sasiad - wiec owszem cos to dla mnei znaczy.  

nie wiem jakiego slowa uzyc analogicznie w  
> satanist. srodowisku)

ja tez nie wiem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-15
15:33:07

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> > no a zabilbys w ogole?
>  
> nie wiem nie zabiłem, wydaje misie że byłbym w stanie,
>  wqrwione w imie słusznosci.  

oj May'u May'u :)))
wydaje mi sie, ze caly czas patrzysz na to tak:
"poniewaz w dekalogu jest napisane 'nie zabijaj', wiec ja "w imie slusznosci" jak zajdzie potrzeba ...."

czy tak???

a ja naprawde nie mam zamiaru mieszac w to jakis religijnych moralnosci, tylko rozpatruje temat z ludzkiego punktu widzenia :)



:)
dzieki za rozmowe :)
sorki, ze dlugo nie odpisywalam, ale sesja itp.. a poza tym wiesz gdzie bywam ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-15
18:17:33

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> oj May'u May'u :)))
> wydaje mi sie, ze caly czas patrzysz na to tak:
> "poniewaz w dekalogu jest napisane 'nie zabijaj', wiec ja "w imie  
> slusznosci" jak zajdzie potrzeba ...."
>  
> czy tak???

Nie zupelnie inaczej,  
pomimo tego,
że biblia czy dekalog nie stanowi dla mnie księgi prawa  
i idiotyzmem jest dla mnie tradycyjne tworzenie z niej podstaw moralnych.  

Że wtórnie nienawidze, tego co katolskie.  

Pomimo tego, że jestem antychrystem i oportunista, który lubi po swojemu a nie jak wszyscy, wydaje misie, że jestem w stanie w imie słuszności zabić, pierdoląc konsekwencje i czy bedac słuszna konsekwencja, pomimo konsekwencji.  

> a ja naprawde nie mam zamiaru mieszac w to jakis religijnych moralnosci,  
> tylko rozpatruje temat z ludzkiego punktu widzenia :)

O prosze to już postęp i zapewniam cię, że z wiekszosci osób, które poznasz na tym forum, jestem wrecz bardziej ludzki od wiekszosci nazwanych czy innych pseudo mózgo - maszyn.  

Mord również jest ludzki. Ludzie sie morduja, na wojnach w imie państwa, władzy i kasy, katole morduja w imie boga.  

Coś w tym jest, bo czasem jak robie źle choc dobrze, bo słusznie.....robi misie przykro, cierpie z tego powodu, że krzywdziłem, chociazby nawiekszego chuja, zasługujacego na śmierć.  

W ostatni łikend, przykładowo, gdyby nie boddah, zatłukł bym na śmierć mojego ojczyma za 20 lat psychicznej tyranii, rozpierdolenie kompa na czesci i śrubokretem i za jaden strzał w kły, który zebrałem i sam qrwa nie wiem, za co. Chyba, za to spytałem, co idiota madrego zrobił. Uderzajac mnie chyba liczył, ze zakończy dyskusje. Jako, że zrobiło misie ciemno przed oczami na chwile, jak plomba zeszła by 3 cm nizej, obudziłbym sie po kwadransie po małym KO. A tam przetrzymałem chwile mroku przed oczami, poczułem krew w utach z rozpierdolonych 2 warg, dziasej i zebów i popadlem w mały amok. Myśląc sobie, po co taki chwast zyje. Wyrwałem chwasta i a byłem w takim stanie, że poszedłbym siedziec. Mimo wszystko jestem strasznie spokojnym człowiekiem, ale do qrwa czasu.  

Tak sadze, że młodzy brat z tekstem prosze, zostaw go to jest mój ojciec, wypychajac mnie z pokoju. Doprowadzil do tego, że nie jestem mordecom, któremu moze by sie usrało, bo w obronie własnej.

Dzisiaj śmierci mu nie zycze,- ciesze nawet sie, ze moj brat ma ojca, którego mi brakowało, pomimo, ze debil - dla niego jest oki.
  
>  
> :)
> dzieki za rozmowe :)
> sorki, ze dlugo nie odpisywalam, ale sesja itp.. a poza tym wiesz gdzie  
> bywam ;)

nie wiem kim jesteś. ;()

pzdr
M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szaron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-24
17:23:04

milosc, racjonalnosc, tolerancja itp. i... Róża :
> > tylko rozpatruje temat z ludzkiego punktu widzenia :)
>  
> O prosze to już postęp i zapewniam cię, że z wiekszosci osób, które  
> poznasz na tym forum,  

ktore poznam na tym forum ..... ?? chyba nie dokonczyles



> W ostatni łikend, przykładowo, gdyby nie boddah, zatłukł bym na śmierć  
> mojego ojczyma za 20 lat psychicznej tyranii, rozpierdolenie kompa na  
> czesci i śrubokretem i za jaden strzał w kły, który zebrałem i sam qrwa  
> nie wiem, za co. Chyba, za to spytałem, co idiota madrego zrobił.  
> Uderzajac mnie chyba liczył, ze zakończy dyskusje. Jako, że zrobiło misie  
> ciemno przed oczami na chwile, jak plomba zeszła by 3 cm nizej, obudziłbym  
> sie po kwadransie po małym KO. A tam przetrzymałem chwile mroku przed  
> oczami, poczułem krew w utach z rozpierdolonych 2 warg, dziasej i zebów i  
> popadlem w mały amok. Myśląc sobie, po co taki chwast zyje. Wyrwałem  
> chwasta i a byłem w takim stanie, że poszedłbym siedziec. Mimo wszystko  
> jestem strasznie spokojnym człowiekiem, ale do qrwa czasu.  

o widzisz, dalam nawet watek o traumie. Nie mam litosci dla katow i dreczycieli.
Szczerze powiem, ze ja roznicuje przestepstwa, tj. kradziez kradziezy nie rowna, tak zbrodnia zbrodni nie rowna. Nie potepiam kobiet, ktore zabijaja swoich mezow oprawcow, dzieci, ktore zabily swoich dreczycieli-rodzicow.  
Mysle, ze jestem w stanie Cie zrozumiec, choc pewnie nie wiem przez co przeszedles.




>  
> Tak sadze, że młodzy brat z tekstem prosze, zostaw go to jest mój ojciec,  
> wypychajac mnie z pokoju. Doprowadzil do tego, że nie jestem mordecom,  
> któremu moze by sie usrało, bo w obronie własnej.

a gdybys zostal morderca, pewnie to Ty bys zaplacil za kurestwo Twojego ojca, i takie historie doprowadzaja mnie do szalu. Rodzicowi wolno wszystko, a jak dziecko sie zacznie bronic, nie nauczone inaczej - placi za to swoja wolnoscia i godnoscia.




>  
> Dzisiaj śmierci mu nie zycze,- ciesze nawet sie, ze moj brat ma ojca,  
> którego mi brakowało, pomimo, ze debil - dla niego jest oki.

no wlasnie zdarza sie, ze rodzic - psychopata faworyzuje jedno z dzieci.
Chetnie dokoncze ta rozmowe na priv jesli chcesz, bo tu nie wiem, ktore watki zechca mi przepuszczac, a ktore im sie nie spodobaja.
Nie mam juz czasu na to forum.




> > sorki, ze dlugo nie odpisywalam, ale sesja itp.. a poza tym wiesz  
> gdzie  
> > bywam ;)
>  
> nie wiem kim jesteś. ;()

Szaron jestem ;)
a na tym drugim forum Szaron to tez ja ;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>