Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 12:45:11
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-27 - 13:20:06
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 13:34:16
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-27 - 15:46:42
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 16:06:34
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-27 - 17:09:44
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 17:18:01
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-27 - 19:17:59
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 20:26:55
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-27 - 21:18:52
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-28 - 00:08:37
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-28 - 01:08:55
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-28 - 03:20:32
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-28 - 20:22:27
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-28 - 22:56:22
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-28 - 23:33:38
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-28 - 23:47:00
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-02-28 - 23:57:04
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-03-01 - 00:09:48
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-03-01 - 15:59:05
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-03-01 - 18:08:24
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-03-01 - 18:14:58
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-03-01 - 18:23:10
 Siostry Magdalenki
Shogun 2005-03-01 - 19:16:29
 Siostry Magdalenki
Aguares 2005-02-27 - 13:52:59
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 14:12:17
 Siostry Magdalenki
Wiktor 2005-02-28 - 08:59:40
 Siostry Magdalenki
Aguares 2005-02-28 - 10:29:18
 Siostry Magdalenki
_flo_ 2005-02-27 - 14:18:20
 Siostry Magdalenki
Esquivel 2005-02-27 - 14:28:20
 Siostry Magdalenki
Foxyana 2005-02-28 - 13:07:19
 Siostry Magdalenki
Aguares 2005-02-28 - 18:29:10
 Siostry Magdalenki
Foxyana 2005-03-01 - 09:40:36
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
12:45:11

Siostry Magdalenki
<Tym razem nie będzie to żadna recenzja;)>

Piękny, niedzielny poranek. Za oknami przykładni obywatele z mojej ulicy podążają z zaspanymi dzieciakami do kościoła. Też kiedyś chodziłam do kościoła. Też w niedzielę, chociaż głównie w piątki. Ale na osiemnastą, więc nie tak zaspana.  

Kto tu jest na tyle stary aby pamiętać siostry Magdalenki?
Gdy z mamusią (ma 36 lat) oglądałam ten film, powiedziała, że ją jeszcze straszono, że jak będzie niegrzeczna, to pójdzie do magdalenek.  
Mnie już nie, ostatni klasztor zamknięto w 1996r.
One miały nawracać, stały się jednak najgorszym wrogiem "dobrego kościoła". Kto choć raz miał z nimi styczność, już nigdy nie przekroczył bram kościoła.
W filmie jedna z... z "więźniarek" sióstr magdalenek dobrze to określiła: "mamy tu pokutować za grzechy, a ja popełniłabym największy grzech, byleby się stąd wydostać". I bardzo starała się to zrobić.

Teraz? Teraz już nie ma takich klasztorów. Ale są pozostałości. Np. siostra, która nauczała religii w mojej podstawówce. Wszyscy nazywaliśmy ją modliszka, moja rodzina również i dzięki niej jako mały dzieciak byłam wielkim i zaciekłym wrogiem kościoła. Nigdy nie powiedziałam na głos przykazań kościelnych i notorycznie wdawałam się z nią w dyskusje kończące się tym, że byłam wyganiana z klasy:)

Druga sprawa to oaza, w której potem byłam przez kilka lat. To może być naprawdę coś dobrego, ja czułam się wówczas dość silna i umiałam radzić sobie ze wszystkimi trudnymi sytuacjami. Oczywiście, oazy są różne. Mój wybranek serca również kiedyś do takiej należał i jak rodzice się go pytali , kiedy wróci ze spotkania oazowego, odpowiadał szczerą prawdę- "jak się wódka skończy".  
Jednak niektóre takie instytucje są dzisiejszym odzwierciedleniem magdalenek. Ja do oazy już nie należę i stałam się przeciwniczką kościoła po tym, gdy pewien ksiądz- debil z oazy wywalił mnie mówiąc, że skłaniam ludzi do buntu. Oraz jestem "obscenicznie perwersyjna". Jakoś odechciało mi się wizyt w kościele...

Patrzę na tych zmęczonych ludzi, którzy święcie wierzą, że zmierzają ku zbawieniu, cotygodniowo dręcząc dzieci chodzeniem do kościoła i kazaniem im siedzieć bez ruchu przez godzinę. I tak sobie myślę. Że spora część tych dzieci zrezygnuje z tego, gdy tylko będzie miała coś do powiedzenia i zamiast słuchać księdza, który na kazaniu znów katuje ucho polityką, po prostu pod pozorem mszy pójdzie ze znajomymi na piwo. I będą mieli świętą rację.

Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę,

Ewa:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
13:20:06

Siostry Magdalenki
> Piękny, niedzielny poranek. Za oknami przykładni obywatele z mojej ulicy  
> podążają z zaspanymi dzieciakami do kościoła. Też kiedyś chodziłam do  
> kościoła. Też w niedzielę, chociaż głównie w piątki. Ale na osiemnastą,  
> więc nie tak zaspana.  

Ty to miałaś pecha. Ja do kościoła nie byłem nigdy zmuszany.

> W filmie jedna z... z "więźniarek" sióstr magdalenek dobrze to określiła:  
> "mamy tu pokutować za grzechy, a ja popełniłabym największy grzech, byleby  
> się stąd wydostać". I bardzo starała się to zrobić.

Ja grzechów nie popełniam w ogóle. Nie jestem grzesznikiem. Nie uznaję pojęcia grzech. Nie wierzę w grzech.

> Teraz? Teraz już nie ma takich klasztorów. Ale są pozostałości. Np.  
> siostra, która nauczała religii w mojej podstawówce. Wszyscy nazywaliśmy  
> ją modliszka, moja rodzina również i dzięki niej jako mały dzieciak byłam  
> wielkim i zaciekłym wrogiem kościoła. Nigdy nie powiedziałam na głos  
> przykazań kościelnych i notorycznie wdawałam się z nią w dyskusje kończące  
> się tym, że byłam wyganiana z klasy:)

Jakim tam wrogiem kościoła. Pionkiem byłaś. Nawet nie szkodnikiem. Wrogiem kościoła to był oszołom co papieża chciał zabić.

> Druga sprawa to oaza, w której potem byłam przez kilka lat. To może być  
> naprawdę coś dobrego, ja czułam się wówczas dość silna i umiałam radzić  
> sobie ze wszystkimi trudnymi sytuacjami.

Mocna w grupie. Co to za siła?

> Oczywiście, oazy są różne. Mój  
> wybranek serca również kiedyś do takiej należał i jak rodzice się go  
> pytali , kiedy wróci ze spotkania oazowego, odpowiadał szczerą prawdę-  
> "jak się wódka skończy".  

No i mnie akurat tam qwa nie było :(

> Jednak niektóre takie instytucje są dzisiejszym odzwierciedleniem  
> magdalenek. Ja do oazy już nie należę i stałam się przeciwniczką kościoła  
> po tym, gdy pewien ksiądz- debil z oazy wywalił mnie mówiąc, że skłaniam  
> ludzi do buntu. Oraz jestem "obscenicznie perwersyjna". Jakoś odechciało  
> mi się wizyt w kościele...

A co mama na to?

> Patrzę na tych zmęczonych ludzi, którzy święcie wierzą, że zmierzają ku  
> zbawieniu, cotygodniowo dręcząc dzieci chodzeniem do kościoła i kazaniem  
> im siedzieć bez ruchu przez godzinę. I tak sobie myślę. Że spora część  
> tych dzieci zrezygnuje z tego, gdy tylko będzie miała coś do powiedzenia i  
> zamiast słuchać księdza, który na kazaniu znów katuje ucho polityką, po  
> prostu pod pozorem mszy pójdzie ze znajomymi na piwo. I będą mieli świętą  
> rację.

Nie będzie. Bunt przeciw kościołowi nie musi prowadzić do alkoholizmu. Dlaczego nie napisałaś, że pójdzie do kina, teatru, z koleżanką na spacer? Od razu do koryta.

>  
> Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę,
>  
> Ewa:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
13:34:16

Siostry Magdalenki
> Ty to miałaś pecha. Ja do kościoła nie byłem nigdy zmuszany.

Wtedy to akurat z własnej woli. Z mojej rodziny nikt do kościoła nie chodzi...  

> Ja grzechów nie popełniam w ogóle. Nie jestem grzesznikiem. Nie uznaję  
> pojęcia grzech. Nie wierzę w grzech.

Ale postać z filmu najwyraźniej wierzyła w grzech.  
  
> Jakim tam wrogiem kościoła. Pionkiem byłaś. Nawet nie szkodnikiem. Wrogiem  
> kościoła to był oszołom co papieża chciał zabić.

A wrogiem, wrogiem... swą śmieszną, upartą, dziecięcą nienawiścią:)  

> Mocna w grupie. Co to za siła?

Sama do końca nie wiem. Nie czułam się sama. Wierzyłam, że jest siła która czuwa nad tym wszystkim i że nawet straszne rzeczy w życiu sens mają.  

> No i mnie akurat tam qwa nie było :(

Niestety;)  

> A co mama na to?

Uznała, że ksiądz jest nienormalny, nie chcę przeklinać więc powiedzmy że to właśnie powiedziała. W każdym razie była po mojej stronie.  

> Nie będzie. Bunt przeciw kościołowi nie musi prowadzić do alkoholizmu.  
> Dlaczego nie napisałaś, że pójdzie do kina, teatru, z koleżanką na spacer?  
> Od razu do koryta.

Pójście z kumplami na piwo nie musi od razu prowadzić do alkoholizmu. Ale niech będzie. Poszedł z koleżanką do teatru na jakąś dobrą sztukę po czym wypili po lampce czerwonego wina. No dobrze, kupili cole. Lepiej..?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
15:46:42

Siostry Magdalenki
> A wrogiem, wrogiem... swą śmieszną, upartą, dziecięcą nienawiścią:)  

Nic nie zmieniłaś.

> Sama do końca nie wiem. Nie czułam się sama. Wierzyłam, że jest siła która  
> czuwa nad tym wszystkim i że nawet straszne rzeczy w życiu sens mają.  

A nie mają.

> Uznała, że ksiądz jest nienormalny, nie chcę przeklinać więc powiedzmy że  
> to właśnie powiedziała. W każdym razie była po mojej stronie.  

To git.

> Pójście z kumplami na piwo nie musi od razu prowadzić do alkoholizmu.

Wiem, wiem. tak tylko mi się jakoś skojarzyło.

> Ale  
> niech będzie. Poszedł z koleżanką do teatru na jakąś dobrą sztukę po czym  
> wypili po lampce czerwonego wina. No dobrze, kupili cole. Lepiej..?

No, może być :).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
16:06:34

Siostry Magdalenki
> Nic nie zmieniłaś.

a co mogłam zmienić? mogłam ją np. udusić sznurówką ze szkolnych butów ale zawsze znalazłaby się inna siostra modliszka;)

> A nie mają.

A to zależy. Czasem się okazuje, że gdyby nie to coś, co nas spotkało, nie zdarzyłoby się dużo innych rzeczy. Czasem coś tylko z pozoru złe się wydaje. Wszystko dziełem przypadku, lub predestynacji, zależy co kto woli. A poza tym... Co Cię nie zabije to Cię wzmocni:) Pefka, łatwiej żyć bez zbędnych problemów, ale one czasem potrafią wzbogacić człowieka.  

> No, może być :)

Cieszę się.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
17:09:44

Siostry Magdalenki
> a co mogłam zmienić? mogłam ją np. udusić sznurówką ze szkolnych butów ale  
> zawsze znalazłaby się inna siostra modliszka;)

Nie no chodzi mi o to, że twój bunt wobec katechetki nie obalił kościoła.

> A to zależy. Czasem się okazuje, że gdyby nie to coś, co nas spotkało, nie  
> zdarzyłoby się dużo innych rzeczy. Czasem coś tylko z pozoru złe się  
> wydaje. Wszystko dziełem przypadku, lub predestynacji, zależy co kto woli.  
> A poza tym... Co Cię nie zabije to Cię wzmocni:) Pefka, łatwiej żyć bez  
> zbędnych problemów, ale one czasem potrafią wzbogacić człowieka.  

Utnę ci kończyny. Co cię nie zabije czyni cię silniejszą :>.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
17:18:01

Siostry Magdalenki
> Nie no chodzi mi o to, że twój bunt wobec katechetki nie obalił  
> kościoła.

Jak do tej pory to żaden bunt kościoła nie obalił...
  
> Utnę ci kończyny. Co cię nie zabije czyni cię silniejszą :>.

...co Cię nie zabije to Cię wzmocni, ale na siłę się tak wzmacniać nie powinno, bo wtedy to jest masochizm;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
19:17:59

Siostry Magdalenki
> Jak do tej pory to żaden bunt kościoła nie obalił...

Czy to jest usprawiedliwienie dla nieskuteczności twoich działań? :>

> ...co Cię nie zabije to Cię wzmocni, ale na siłę się tak wzmacniać nie  
> powinno, bo wtedy to jest masochizm;)

Chodziło mi o to, że nie każde cierpienie jest nas w stanie umocnić. Wiele cierpień jest bezsensownych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
20:26:55

Siostry Magdalenki
> Czy to jest usprawiedliwienie dla nieskuteczności twoich działań? :>

Ależ przepraszam bardzo, że nie udało mi się w wieku lat ośmiu zburzyć kościoła katolickiego. Błagam o wybaczenie;)
  
> Chodziło mi o to, że nie każde cierpienie jest nas w stanie umocnić. Wiele  
> cierpień jest bezsensownych.

Ale sporo jest wbrew pozorom cierpień, których sens wychodzi na jaw po czasie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
21:18:52

Siostry Magdalenki
> Ależ przepraszam bardzo, że nie udało mi się w wieku lat ośmiu zburzyć  
> kościoła katolickiego. Błagam o wybaczenie;)

Przebaczanie to domena xiaństwa. Przykro :).

> Ale sporo jest wbrew pozorom cierpień, których sens wychodzi na jaw po  
> czasie.

I co z tego? Mam cierpienie gloryfikować?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
00:08:37

Siostry Magdalenki
> I co z tego? Mam cierpienie gloryfikować?

Niekoniecznie. Ale ma ono dobre strony...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
01:08:55

Siostry Magdalenki
> Niekoniecznie. Ale ma ono dobre strony...

Cierpieć a nie cierpieć? Nie cierpieć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
03:20:32

Siostry Magdalenki
> Cierpieć a nie cierpieć? Nie cierpieć.

Są jednak nieuniknione przypadki losowe. Reszty, jak najbardziej, staramy się unikać:)

Bonne nuit!
Ewa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
20:22:27

Siostry Magdalenki
> > Cierpieć a nie cierpieć? Nie cierpieć.
>  
> Są jednak nieuniknione przypadki losowe.

Nieuniknione i losowe? To paradoks. jak coś jest nieuniknione to nie może być przypadkowe.

> Reszty, jak najbardziej, staramy  
> się unikać:)

Wszystkich niekorzystnych wydarzeń staramy się unikać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
22:56:22

Siostry Magdalenki
> Nieuniknione i losowe? To paradoks. jak coś jest nieuniknione to nie może  
> być przypadkowe.

Więc zamiast "i" wstawiam "lub". I wszystko się zgadza.
  
> Wszystkich niekorzystnych wydarzeń staramy się unikać.

Ale nieuniknionych bądź też losowych wydarzeń uniknąć jest o wiele trudniej...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
23:33:38

Siostry Magdalenki
> Więc zamiast "i" wstawiam "lub". I wszystko się zgadza.

Niekoniecznie. Nie uznaję determinizmu. Z tego punktu widzenia, "nieuniknione" brzmi śmiesznie.

> Ale nieuniknionych bądź też losowych wydarzeń uniknąć jest o wiele  
> trudniej...

Źle. Nieuniknionych nie da sie uniknąć. Wynika to z definicji. Ja w "nieuniknione" nie wierzę.

Co rozumiesz przez losowe?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
23:47:00

Siostry Magdalenki
> Niekoniecznie. Nie uznaję determinizmu. Z tego punktu widzenia,  
> "nieuniknione" brzmi śmiesznie.

Sprawa subiektywna.

> Co rozumiesz przez losowe?

Patologiczni rodzice, wypadek, choroba jakaś ciężka...

P.S. Nie wierzysz w nieuniknione? A gdy ktoś rodzi się z uszkodzonym sercem na przykład? Jak ON miał tego uniknąć?? Na dodatek jest to i nieuniknione, i losowe.

Pozdrawiam, Ewa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
23:57:04

Siostry Magdalenki
> Patologiczni rodzice, wypadek, choroba jakaś ciężka...

Wszystko to ma swoją przyczynę. Nie jest więc losowe. I podkreślam, że nie jestem deterministą :).

> P.S. Nie wierzysz w nieuniknione? A gdy ktoś rodzi się z uszkodzonym  
> sercem na przykład? Jak ON miał tego uniknąć?? Na dodatek jest to i  
> nieuniknione, i losowe.

Nieprawda. W chwili poczęcia już było "ustalone", że serce będzie wadliwe. Przez geny. Jak może to być do uniknięcia? Pomyśl.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
00:09:48

Siostry Magdalenki
> Wszystko to ma swoją przyczynę. Nie jest więc losowe. I podkreślam, że nie  
> jestem deterministą :).

Ależ w tym świecie WSZYSTKO, zupełnie wszystko ma przyczynę! Tak jak wszystko ma skutek!

> Nieprawda. W chwili poczęcia już było "ustalone", że serce będzie wadliwe.  
> Przez geny. Jak może to być do uniknięcia? Pomyśl.

Tak, ale nie chodzi mi o to, co mogli (lub nie mogli) zrobić rodzice. Tylko to dziecko. Dla niego to nieuniknione. Ono już nic tu nie naprawi.
Przypomniało mi się, jak mama zapytala, za jakie grzechy musi się tak ze mną męczyć. Odpowiedziałam: "zgadnij" :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
15:59:05

Siostry Magdalenki
> Ależ w tym świecie WSZYSTKO, zupełnie wszystko ma przyczynę! Tak jak  
> wszystko ma skutek!

Więc musisz się pogodzić z faktem, że nie masz wolnej woli.

> Tak, ale nie chodzi mi o to, co mogli (lub nie mogli) zrobić rodzice.  
> Tylko to dziecko. Dla niego to nieuniknione. Ono już nic tu nie naprawi.

Mówimy o naprawianiu czy zmienianiu? Bo zmienić może.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
18:08:24

Siostry Magdalenki
> Więc musisz się pogodzić z faktem, że nie masz wolnej woli.

Jak każdy..

> Mówimy o naprawianiu czy zmienianiu? Bo zmienić może.

Jak?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
18:14:58

Siostry Magdalenki
> > Więc musisz się pogodzić z faktem, że nie masz wolnej woli.
>  
> Jak każdy..

Ja wolną wolę mam. BTW wielu ludzi uważa że ma wolną wolę. Tak naprawdę wszyscy mamy wolną wolę.

>  
> > Mówimy o naprawianiu czy zmienianiu? Bo zmienić może.
>  
> Jak?

Może przeszczepić sobie serce. W niedługim czasie rozwinie się inżynieria genetyczna, a kiedyś nanobotyka, co pomoże w leczeniu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
18:23:10

Siostry Magdalenki
> Ja wolną wolę mam. BTW wielu ludzi uważa że ma wolną wolę. Tak naprawdę  
> wszyscy mamy wolną wolę.
  
Co nie zmienia łańcuchów przyczynowo- skutkowych, w które czy chcemy, czy nie chcemy i tak jesteśmy wplątani.
  
> Może przeszczepić sobie serce. W niedługim czasie rozwinie się inżynieria  
> genetyczna, a kiedyś nanobotyka, co pomoże w leczeniu.

Ale do tego potrzeba kasy. A on z chorym sercem ma małe szanse zdobycia jej. Jest zależny od innych. A chore serce JEST przypadkiem niezależnym od niego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
19:16:29

Siostry Magdalenki
> Co nie zmienia łańcuchów przyczynowo- skutkowych, w które czy chcemy, czy  
> nie chcemy i tak jesteśmy wplątani.

Nie do końca. Przyczyna i skutek implikują determinizm i brak wolnej woli.

> Ale do tego potrzeba kasy.

Co nie zmienia faktu, że jest możliwe.

> A on z chorym sercem ma małe szanse zdobycia  
> jej. Jest zależny od innych. A chore serce JEST przypadkiem niezależnym od  
> niego.

Niezależnym - tak. Nieuniknionym - nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
13:52:59

Siostry Magdalenki
Twoje dylematy i problemy sa mi tak odległe jak  stąd do ksiezyca i z powrotem..:)
Ateista wychowany w ateistycznej i antyklerykalnej komuszej rodzince i jeno ochrzczony by dziadkowie nie wydziedziczyli rodzicieli...;PPP
BTW polecam :"Drewniany Rózaniec" Natalii Rolleczek ...czyli klasztory na rodzimym gruncie :)    (fakt przed 2 wojenka swiatowa ..ale zawsze swojskie)
PS. film na podstawie tego tysz nakrecono w latach 60'ale jest nieosiagalny ;(>>>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
14:12:17

Siostry Magdalenki
> BTW polecam :"Drewniany Rózaniec" Natalii Rolleczek ...czyli klasztory na  
> rodzimym gruncie :)    (fakt przed 2 wojenka swiatowa ..ale zawsze  
> swojskie)
  
Znajdę, przeczytam i dziękuję za polecenie książki:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2005-02-28
08:59:40

Siostry Magdalenki
> PS. film na podstawie tego tysz nakrecono w latach 60'ale jest  
> nieosiagalny ;(>>>
˛
A ja go oglądałem niedawno. Jest taki kanał o nazwi PL, czy jakoś tak. Puszczają na nim wyłącznie polskie filmy i przypadkowo trafiłem na "Drewniany różaniec". Siostrzyczki sobie wszędzie nieźle radziły. Tylko nie przypominam sobie co to były za siostrzyczki, bo nazwa zakonu chyba nie padła.  

W
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
10:29:18

Siostry Magdalenki
> > PS. film na podstawie tego tysz nakrecono w latach 60'ale jest  
> > nieosiagalny ;(>>>
> ˛
> A ja go oglądałem niedawno. Jest taki kanał o nazwi PL, czy jakoś tak.  
> Puszczają na nim wyłącznie polskie filmy i przypadkowo trafiłem na  
> "Drewniany różaniec".

Fuck!!!!  a ja to odinstalowałem bo chujnie straszne tamoj z reguły puszczaja ;], musze chyba zas  dostroić TV :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-02-27
14:18:20

Siostry Magdalenki
Posiadanie babki-dewotki doprowadziło mnie jedynie do komunii - bo na tym mniej więcej etapie rozwoju zaczęłam dostrzegać kościelną hipokryzję. Moja matka na swój sposób wierzyła - ale zawsze mówiła, że wierzy w Boga, a nie w KK. Ja początkowo skłonna byłam przychylić się ku definicji matki. Potem jednak zrezygnowałam z tego, bo nie oddawało tak naprawdę tego, co myślę. Po żadnych "Oazach" etc. nigdy się nie szlajałam, bo od około 9 roku życia olałam KK - i jakoś nikt mi z tego powodu kołków na głowie nie strugał (o dziwo - nawet babka tego nie robiła). Przez resztę podstawówki i całe liceum nie chodziłam na religię - i też nic strasznego się z tego powodu nie stało. Nie poszłąm do bierzmowania, stwierdzając, że jakby mi było potrzebne, to zawsze mogę je przyjąć później. Teraz już wiem, że mi do niczego potrzebne nie będzie :)  

Dziś mówię po prostu, że nie wyznaję żadnej wiary.

Jeśli kiedyś będę miała dziecko (w co wątpię, ale powiedzmy...), to go nie ochrzczę. Jeśli kiedyś zechce to zrobić samo - nie zabronię. Postaram się dać mu od początku taki wybór, jaki ja miałąm dopiero w trzeciej klasie podstawówki :)

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Esquivel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-27
14:28:20

Siostry Magdalenki
Ja na szczęście babki dewotki nie miałam;) A za niechodzenie na religię również nikt mi złego słowa nie powiedział w rodzinie. Oaza? To pewnien już zamknięty etap w moim życiu:)

> Pozdrawiam

Wzajemnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Foxyana
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
13:07:19

Siostry Magdalenki
Magdalenki to mi się z Lalką Prusa kojarzą, co to Wokulski jakąś nierządnice tam posłał :)
  
> Patrzę na tych zmęczonych ludzi, którzy święcie wierzą, że zmierzają ku  
> zbawieniu, cotygodniowo dręcząc dzieci chodzeniem do kościoła i kazaniem  
> im siedzieć bez ruchu przez godzinę.  

wiesz, ja uważam, że większośc z nich ma w dupie wiarę i zbawienie i boga, jeno chodzi do tego kościoła bo tak każe teściowa, bo co sąsiedzi pomyślą, bo jest okazja ładnie się ubrać. To gorsze o stokroć niz zagorzałe chrzescijaństwo, bo tu nie ma żadnej idei, jest tylko błazenieństwo.  



I tak sobie myślę. Że spora część  
> tych dzieci zrezygnuje z tego, gdy tylko będzie miała coś do powiedzenia i  
> zamiast słuchać księdza, który na kazaniu znów katuje ucho polityką, po  
> prostu pod pozorem mszy pójdzie ze znajomymi na piwo. I będą mieli świętą  
> rację.

Tak, albo przejmą hipokryzyjny styl rodziców. Miejmy jednak nadzieję, że zamiast się upijac zaczna szukac bardziej rozwijającej sciezki :)  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-02-28
18:29:10

Siostry Magdalenki
Miejmy jednak nadzieję, że  
> zamiast się upijac zaczna szukac bardziej rozwijającej sciezki :)  
>  
Alternatywą jest upalić sie na maxa:))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Foxyana
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-03-01
09:40:36

Siostry Magdalenki
>  Miejmy jednak nadzieję, że  
> > zamiast się upijac zaczna szukac bardziej rozwijającej sciezki :)  
> >  
> Alternatywą jest upalić sie na maxa:))))))

Tak właśnie :) I like it.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>