| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-21 19:04:19 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. Jestem za eutanazja. Terry Schiavo podobno mowila swojemy mezowi wiele razy ze nigdy nie chcialaby byc warzywem. Teraz jest nie tylko warzywem, ale na dodatek bohaterka niezej szopki. Umarl jej mozg. To dlaczego nie dac umrzec cialu? Rozumiem ze komus sie moze nie podobac ze umiera z glodu i pragnienia, ale po cholere wogole ma "zyc"? Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2611606.html |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 13:23:30 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? Irytuje mnie ludzka głupota, która posrednio oddziaływuje niestety na mnie. Nie mam nic przeciwko religiom, dopoki trzymają sie z dla ode mnie. Ale np. niemoznośc wykonania eutanazji uważam za zamach na swoja wolność osobistą, co owocuje ze zesłał bym wszystkich bez wyjatku xian do takich fajnych obozów z dymiacymi kominami. Problem Terry jest typowo amerykańskim przykładem zwycięstwa zabobonu nad rozumem, podobnym do wykładania kreacjonizmu w niektórych szkołąch czu uczelniach USA. Terry jest martwa. jej stara powinno się upchnąc gdzieś na zamkniętym. A katoli spod szpitala przegnac za pomoca trochę szybszych od biegnącego tłumu transporterów gąsienicowych. :D Tak, mógłbym zabić za głupote. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-03-22 00:36:15 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. Niesmaczne i nieetyczne. Jej już nie ma. Zostało tylko truchło, które lepiej wykorzystać jako źródło organów, które mogłyby uratować życie komuś innemu. Pull the plug. |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-24 16:42:01 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jestem za eutanazja. Ta sprawa to nie eutanazja. Eutanazja to pomocnictwo w popełnieniu samobójstwa. Tutaj nie mamy do czynienie z chęcią samobójstwa, bo to coś o co jest ta cała afera nie może nawet wyrażać swoich chęci. Nawet nie ma chęci. Poza tym eutanazja dotyczy raczej człowieka, a to nie jest chyba człowiekiem, bo dla mnie być człowiekiem to mieć świadomość bycia człowiekiem i zdolność do funkcjonowania w społeczeństwie. > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? Mnie drażni. Los tego ciała jest mi obojętny. Drażni mnie natomiast to, że banda polityków usiłuje robić na tym kariery, a dziennikarze usiłują nam wmawiać, że dzieje się coś ważniejszego niż fakt, że w czasie tego całego bałaganu na światowych drogach, na światowych budowach giną ludzie, że ludzie umierają z głodu w niektórych zakątkach świata, a inni którzy mogliby żyć umierają, bo nie ma dla nich leków za $50. Drażni mnie to bo jest wzorcowym przykładam stawiania świata na głowie przez polityków i dziennikarzy. Drażni mnie bo życie i wolność ludzi stają się marginalne gdy na świcie dzieją się tak ważne rzeczy jak odłączenie zwłok od aparatury podtrzymującej procesy biologiczne albo machanie rączką przez okienko w wykonaniu pewnego pana. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-24 22:30:38 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Mnie drażni. Los tego ciała jest mi obojętny. Drażni mnie natomiast to, że > banda polityków usiłuje robić na tym kariery, a dziennikarze usiłują nam > wmawiać, że dzieje się coś ważniejszego niż fakt, że w czasie tego całego > bałaganu na światowych drogach, na światowych budowach giną ludzie, że > ludzie umierają z głodu w niektórych zakątkach świata, a inni którzy > mogliby żyć umierają, bo nie ma dla nich leków za $50. Zapisz się do antyglobalistów. > Drażni mnie to bo jest wzorcowym przykładam stawiania świata na głowie > przez polityków i dziennikarzy. Drażni mnie bo życie i wolność ludzi stają > się marginalne gdy na świcie dzieją się tak ważne rzeczy jak odłączenie > zwłok od aparatury podtrzymującej procesy biologiczne albo machanie rączką > przez okienko w wykonaniu pewnego pana. Bizznizz is bizznizz, mój drogi. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-21 23:26:19 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. A wiesz, że właśnie miałam o tym założyć wątek.. :)) Bo tak sobie myślę, że straszne jest być w sytuacji Terry. Atak serca i śmierć może przytrafić się każdemu - śmierć jakich co dzień mnóstwo. Ale życie przez 15 lat jako "warzywo" byłoby dla mnie czymś upokarzającym, byłoby odebraniem mi godności. Jej rodzicom trudno jest przeboleć stratę córki - dlatego walczą o jej dalsze istnienie. Ale czy nie czynią tego z prostego egoizmu? Bo gdyby chodziło tylko o Terry pozwoliliby jej godnie umrzeć. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-22 19:34:37 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jej rodzicom trudno jest przeboleć stratę córki - dlatego walczą o jej > dalsze istnienie. Ale czy nie czynią tego z prostego egoizmu? Bo gdyby > chodziło tylko o Terry pozwoliliby jej godnie umrzeć. Katolicka szopa. Jak slysze ze ludzie wdziweraja sie do szpitala z chlebem, woda i oplatkiem to naprawde nie wiem czy sie smiac czy plakac. Dla mnie to juz nie zal rodzicow, tylko fanatyzm jakis dziwny. No i przy okazji mozna sie pokazac w TV ;> |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 10:47:52 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jak slysze ze ludzie wdziweraja sie do szpitala z chlebem, woda i > oplatkiem to naprawde nie wiem czy sie smiac czy plakac. Osobiście uważam, że powinno się zwolnić ochroniarzy. :/ |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-26 00:18:00 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Osobiście uważam, że powinno się zwolnić ochroniarzy. :/ I zatrudnić chłopaków ze specnazu:P |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 15:53:18 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Ale czy nie czynią tego z prostego egoizmu? wiesz przeciwnik eutanazji powie że zabicie jej jest przejawem egoizmu żeby kosztów nie ponosić, egoizm jest po obu stronach, logika jest po stronie eutanazji :) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-22 15:58:49 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > wiesz przeciwnik eutanazji powie że zabicie jej jest przejawem egoizmu > żeby kosztów nie ponosić, egoizm jest po obu stronach, logika jest po > stronie eutanazji :) Wyobrażam sobię, że mąż Terry ma gdzieś koszty i raczej nie kieruje nim chęć do oszczędności gdy chcę zakończyć życie swojej żony. Co prawda nie znam faceta, nie wiem, jak jest, dlatego piszę że tylko "wyobrażam sobię". |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 16:09:03 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Wyobrażam sobię, że mąż Terry ma gdzieś koszty i raczej nie kieruje nim > chęć do oszczędności gdy chcę zakończyć życie swojej żony. > Co prawda nie znam faceta, nie wiem, jak jest, dlatego piszę że tylko > "wyobrażam sobię". dlatego też napisałem "co powie przeciwnik eutanacji" :) a rodzice utrzymania córki przy życiu też nie nazwą egoizmem, choć to nim jest. Ale to inna sprawa bo IMHO wszystkie nasze poczynania są kierowane mniejszym lub wiekszym egoizmem :] |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-22 16:11:22 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > a rodzice utrzymania córki przy życiu też nie nazwą egoizmem, choć to nim > jest. Ale to inna sprawa bo IMHO wszystkie nasze poczynania są kierowane > mniejszym lub wiekszym egoizmem :] tyż racja.. :) Pozdr. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 08:05:51 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Bo tak sobie myślę, że straszne jest być w sytuacji Terry. Atak serca i > śmierć może przytrafić się każdemu - śmierć jakich co dzień mnóstwo. Ale > życie przez 15 lat jako "warzywo" byłoby dla mnie czymś upokarzającym, > byłoby odebraniem mi godności. Patrząc z boku, to tak, ale dla Ciebie, to już byłoby ganz egall;-))) > Jej rodzicom trudno jest przeboleć stratę córki - dlatego walczą o jej > dalsze istnienie. Ale czy nie czynią tego z prostego egoizmu? Bo gdyby > chodziło tylko o Terry pozwoliliby jej godnie umrzeć. Ależ oczywiście, że robią to z egoistycznie pojmowanej miłości rodzicielskiej. Ja tylko nie rozumiem, na kiego posiadać dziecko-warzywko. pozdr M93 |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-22 09:15:18 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. Masz rację, że mi byłoby to ganz egall jakbym tam leżała zamiast Terry, ale nie wyobrażam sobie żeby ktoś kto mnie kocha mógłby zgotować mi taki los jak ci jej rodzice. > Ależ oczywiście, że robią to z egoistycznie pojmowanej miłości > rodzicielskiej. > Ja tylko nie rozumiem, na kiego posiadać dziecko-warzywko. Może łatwiej im jest codziennie do niej przychodzić i się nią zajmować udając przed sobą że jest nadzieja, niż poradzić sobie z pustką, która przychodzi gdy kogoś bliskiego zabraknie. To wszystko kwestia umiejętności spojrzenia prawdzie w oczy. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 17:47:48 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Masz rację, że mi byłoby to ganz egall jakbym tam leżała zamiast Terry, > ale nie wyobrażam sobie żeby ktoś kto mnie kocha mógłby zgotować mi taki > los jak ci jej rodzice. Srodze byś się zawiodła na kimś takim, oczywiście, o ile wiedziałabyś o tym, co się dzieje...;-) > Może łatwiej im jest codziennie do niej przychodzić i się nią zajmować > udając przed sobą że jest nadzieja, niż poradzić sobie z pustką, która > przychodzi gdy kogoś bliskiego zabraknie. Może ma sz rację, że to kwestia wypełnienia życia. Poza tym, mogą robić za samarytan wspaniałych, a jak roślinka uschnie, to koniec. Terminal solution. > To wszystko kwestia umiejętności spojrzenia prawdzie w oczy. True. pozdr M93 |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 23:02:57 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Rozumiem ze komus sie moze nie podobac ze umiera z glodu i pragnienia, ale > po cholere wogole ma "zyc"? To może być obawa osób odpowiedzialnych za jej życie obecnie, którzy sądzą, że odłączając ją, popełnią morderstwo. Nie zauważają jednak, iż status tejże kobiety, Terry, niczym nie różni się od konia ze złamaną nogą (to może niefortnne porównanie, lecz...), który bez bardzo ważnej dla niego części ciała, nie jest w stanie praktycznie żyć. Konia dobiłby każdy, kto ma w sobie choć iskrę litości - dla spokoju sumienia jego i swojego. Człowiek też jest zwierzęciem - też czuje ból, męczy się w straszliwej agonii. Przeciwnicy wykonania eutanazji w tym wypadku, musieliby sami znaleźć się doświadczalnie w takim położeniu (oczywistym jest, że to niemożliwe), wtedy by zrozumieli. Racja zdaje się być po obu stronach i potoczy się tak jak "miało być". A jak będzie zobaczymy. > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? Z jednej strony drażni, albowiem sam mogę w takiej sytuacji się znaleźć i niechciałbym takiego cyrku, przykrego zapewne dla ludzi, dla których bliskim jestem. Z drugiej - dzieje się to daleko ode mnie i mnie nie dotyczy, a więc nie wzrusza. Poza tym powinno się po osiągnięciu pełnoletności podpisywać u notariusza, "ostatnią wolę" w razie takiej sytuacji. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-21 23:32:24 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. >Nie zauważają jednak, iż > status tejże kobiety, Terry, niczym nie różni się od konia ze złamaną nogą > (to może niefortnne porównanie, lecz...), który bez bardzo ważnej dla > niego części ciała, nie jest w stanie praktycznie żyć. Konia dobiłby > każdy, kto ma w sobie choć iskrę litości - dla spokoju sumienia jego i > swojego. Różni się i to bardzo. Koń ze złamaną nogą może i nie nada się już nigdy do pracy ani do jazdy, ale spokojnie może dokonać swojego końskiego żywota w przeznaczonym dla niego czasie. Naprawdę nie jest aktem miłosierdzia zabicie go, bo złamał nogę. A Terry nie jest w stanie już żyć jak człowiek. Porównanie faktycznie niefortunne. |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 08:19:00 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. Konia dobiłby > każdy, kto ma w sobie choć iskrę litości - dla spokoju sumienia jego i > swojego. > Różni się i to bardzo. Koń ze złamaną nogą może i nie nada się już nigdy > do pracy ani do jazdy, ale spokojnie może dokonać swojego końskiego żywota > w przeznaczonym dla niego czasie. Naprawdę nie jest aktem miłosierdzia > zabicie go, bo złamał nogę. > A Terry nie jest w stanie już żyć jak człowiek. > Porównanie faktycznie niefortunne. Zapewne, Terry, nie jest w stanie żyć jak człowiek; podobnie jak koń nie jest w stanie żyć "jak koń". Czy Terry należy bardziej współczuć dlatego, że jest człowiekiem, jak my? Dla mnie cierpienie człowieka (dopóki nie chodzi o bliskich mi) oraz zwierzęcia jest podobne (choć nie równoznaczne - zwłaszcza dla człowieka, który zdążył poznać wygody życia). W chwilach całkowitej zależności od innych oraz niemocy wobec losu są sobie podobni. A swoją drogą, koń wcale spokojnie nie dokonuje żywota. Nie może wykonywać wielu czynności dla niego koniecznych do (normalnego) życia i koniec końcem też cierpi. Pozdrawiam. |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 16:04:28 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. mówisz tak jakby koń marzył wyłącznie o pracy na gonitwach albo jako siła pociągowa, ba taki koń oszczedzany przy takich pracach może sie wrecz lepiej czuć :] dołączam sie do stwierdzenia że porównanie niefortunne |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 16:46:14 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > mówisz tak jakby koń marzył wyłącznie o pracy na gonitwach albo jako siła > pociągowa, ba taki koń oszczedzany przy takich pracach może sie wrecz > lepiej czuć :] > > dołączam sie do stwierdzenia że porównanie niefortunne Racja. Na chłodno, bardzo niefortunne porównanie. Mój błąd (a może światopogląd człowieka, który spędził prawie całe świadome życie przy koniach). Nie wycofuję się z tezy mej, lecz faktycznie, źle podszedłem do sprawy. Pozdrawiam. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-22 17:05:38 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Racja. Na chłodno, bardzo niefortunne porównanie. Mój błąd (a może > światopogląd człowieka, który spędził prawie całe świadome życie przy > koniach). Nie wycofuję się z tezy mej, lecz faktycznie, źle podszedłem do > sprawy. Pozdrawiam. Dobra, każdemu się zdarza w końcu :)) A tak btw. to ostatnie 15 lat spędziłam przy koniach, teraz to już bardziej wspomnienia.. Miło powitać "koniarza" na sajcie. Pozdrowionka :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-03-25 16:24:03 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Zapewne, Terry, nie jest w stanie żyć jak człowiek; podobnie jak koń nie > jest w stanie żyć "jak koń". Czy Terry należy bardziej współczuć dlatego, > że jest człowiekiem, jak my? Dla mnie cierpienie człowieka (dopóki nie > chodzi o bliskich mi) oraz zwierzęcia jest podobne (choć nie równoznaczne > - zwłaszcza dla człowieka, który zdążył poznać wygody życia). W chwilach > całkowitej zależności od innych oraz niemocy wobec losu są sobie podobni. > A swoją drogą, koń wcale spokojnie nie dokonuje żywota. Nie może wykonywać > wielu czynności dla niego koniecznych do (normalnego) życia i koniec > końcem też cierpi. Mylisz się. Koń po złamaniu nogi może żyć "jak koń" - może być nadal wykorzystywany (po odpowiedniej kuracji i rehabilitacji) do jazdy rekreacyjnej czy ciągnięcia lekkiej bryczki, może służyć też do hipoterapii (gdzie koń rzadko nawet kłusuje). Nawet mocno okulawiony koń jest nadal w stanie chodzić, jeść, rozmnażać się. A to warzywko żadnej z tych rzeczy zrobić nie może. Człowieku, jak nie masz pojęcia o koniach, ich hodowli i użytkowaniu, to się może na ten temat nie produkuj... |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 18:20:39 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Człowieku, jak nie masz pojęcia o koniach, ich hodowli i użytkowaniu, to > się może na ten temat nie produkuj... Cóż, być może. Jednak z autopsji pamiętam trzy przypadki złamania nogi przez konia, dwa skończyły się uśpieniem zwierząt, albowiem można nogę złamać i odleczyć oraz złamać i stracić. Kilkanaście lat jeździłem konno, kilka z nich wyczynowo w zawodowym klubie i może dlatego uważam, że koń ze złamaną nogą jest skreślony. Nie brałem pod uwagę wymienionych przez Ciebie możliwości użytkowania konia, po złamaniu nogi. Lecz jak już kilka dni temu ustalono - porównanie niefortunnym było. I nie produkuję się, mówię. Pozdrawiam. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-03-22 11:17:45 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > niczym nie różni się od konia ze złamaną nogą > (to może niefortnne porównanie, lecz...), BARDZO niefortunne. Osobiście (dziecięciem 10-letnim będąc) jeździłam na klaczy, która kiedyś miałą złamaną nogę. Po złamaniu pozostała jej lekka kulawizna i zastrzeżenie, że powinno się na jej grzbiet sadzać dzieci lub osoby bardzo szczupłe. Kobyłka dzielnie pracowała na swój "owies powszedni", do tego urodziła jeszcze (już po złamaniu nogi) kilka pięknych źrebaków. Złamanie nogi to dla konia koniec kariery sportowej, ale niekoniecznie koniec aktywnego życia - wszystko zależy od stopnia komplikacji złamania, wiedzy i umiejętności weterynarza oraz chęci właściciela konia. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 10:20:03 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Złamanie nogi to dla konia koniec kariery sportowej, ale niekoniecznie > koniec aktywnego życia - wszystko zależy od stopnia komplikacji złamania, > wiedzy i umiejętności weterynarza oraz chęci właściciela konia. Dokładnie, nie zyjemy w średniowieczu. |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-26 00:22:00 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Dokładnie, nie zyjemy w średniowieczu. Zabiję......:D Średniowiecze jako mroczna epoka jest przedstawiane tylko przez twórców renesansu, którzy dzięki temu chcieli wypromować renesans na.... renesans właśnie, epokę odrodzenia kulturu Rzymu, W średniowieczu ludzie się przynajmniej raz w tygodniu myli, później to się zdarzało raz na rok (elżbieta I np) |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-26 00:25:01 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > W średniowieczu ludzie się przynajmniej raz w tygodniu myli, później to > się zdarzało raz na rok (elżbieta I np) Czeste mycie..itd... spłukuje sie naturalna warstwa chroniaca przed promieniowaniem kosmicznym i dziurkom ozonkowom... :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-26 01:11:30 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Średniowiecze jako mroczna epoka jest przedstawiane tylko przez twórców > renesansu, którzy dzięki temu chcieli wypromować renesans na.... renesans > właśnie, epokę odrodzenia kulturu Rzymu, A tam. Nauka w średniowieczu posuwała się jeśli już to w arabii. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 22:11:06 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. i po 'klopocie': http://fakty.interia.pl/news?inf=607747 |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 22:12:58 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > i po 'klopocie': > http://fakty.interia.pl/news?inf=607747 qwa, w końcu. Ten spektakl był coraz bardziej żałosny, choć już startował z wysokiego pułapu ochydy... pozdr M93 |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 22:14:33 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > i po 'klopocie': > http://fakty.interia.pl/news?inf=607747 Ale w sumie bez sensu wyszło. Zamiast jej zastrzyk z trucizny, albo na części zamienne rozebrać to czekali aż maszyna sama się rozsypie. Szkoda pieniędzy, ponadto dano oszołomstwu argument o głodzeniu... |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 22:16:18 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Ale w sumie bez sensu wyszło. Zamiast jej zastrzyk z trucizny, albo na > części zamienne rozebrać to czekali aż maszyna sama się rozsypie. Szkoda > pieniędzy, ponadto dano oszołomstwu argument o głodzeniu... Problem natury prawnej, po prostu. Odebranie życia jest zakazane, a zaprzestanie terapii nie. Ale fakt, wyszło fatalnie. pozdr M93 |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 22:27:59 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Ale w sumie bez sensu wyszło. Zamiast jej zastrzyk z trucizny, albo na > części zamienne rozebrać to czekali aż maszyna sama się rozsypie. Szkoda > pieniędzy, ponadto dano oszołomstwu argument o głodzeniu... ale wtedy to nie byla eutanazja, a z zastrzykiem by byla... ale proponuje koniec dyskusji, bo po co teraz? |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 21:31:19 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jestem za eutanazja. mysle, ze jesli ktos wyrazi zyczenie, zeby nie utrzymywac go sztucznie przy zyciu, to nalezy to uszanowac... w tym przypadku - nie rozumiem, po co tak dlugo utrzymywano jej cialo przy zyciu... jesli nie zyje mozg, to nic nie zyje... |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 19:43:11 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? > wali mi i powiewa, jestem za eutanazją,kara smieci,aborcja na zyczenie kobiety i lobotomia na komuchach i xianach... |
|
Dawid231 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 19:29:17 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jestem za eutanazja. > > Terry Schiavo podobno mowila swojemy mezowi wiele razy ze nigdy nie > chcialaby byc warzywem. Teraz jest nie tylko warzywem, ale na dodatek > bohaterka niezej szopki. > > Umarl jej mozg. To dlaczego nie dac umrzec cialu? > > Rozumiem ze komus sie moze nie podobac ze umiera z glodu i pragnienia, ale > po cholere wogole ma "zyc"? > > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? > > > > http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2611606.html Ja to uważam że to jest głupota podtrzymywać funkcje życiowe "warzywa" zaważywszy że sama tego nie chciała ( heh przyszłe warzywo mówi że nie chce być warzywkiem- zróbmy zupkę) Tak naprawdę to mnie to G obchodzi bo nie dotyczy to mnie. Jednak gdyby to mnie dotyczyło to jak bym wyczuł śmierć w powietrzu to sam zakończył bym swój żywot. Po za tym o takich możliwościach jak zamiana w warzywo jest pacjent powiadamiany wcześniej. Pozdrawiam Dawid231 |
|
Kapelan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-23 16:27:20 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Tak naprawdę to mnie to G obchodzi bo nie dotyczy to mnie. Mylisz sie, pośrednio to dotyczy wszystkich. Ty, lub ktoś kogo znasz, możesz znaleść sie w takiej sytuacji. A wtedy? Kolejny cyrk? Obrońcy "godnego życia" próbuja nie dopuścic do aktu miłosierdzia, śla protesty, zbierają podpisy, a kto popiera męża tej kobiety? Wielu ludzi, ale mało kto robi to otwarcie :/ Jesli bedzie słyszany tylko sprzeciw, legalizacja eutanazji może być jeszcze trudniejsza. > Jednak gdyby to mnie dotyczyło to jak bym wyczuł śmierć w powietrzu to sam > zakończył bym swój żywot. Po za tym o takich możliwościach jak zamiana w > warzywo jest pacjent powiadamiany wcześniej. Czesto jednak ludzie zostają roślinkami w wyniku wypadku, a tego nie przewidzisz. Powinna być możliwość zastrzeżenia (cos na wzor testamentu), ze nie godzisz sie na sztuczne podtrzymywanie życia, gdy mozg juz umarł. Taka wola powinna być uszanowana. > Pozdrawiam > Dawid231 |
|
Dawid231 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-23 21:26:03 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > > Tak naprawdę to mnie to G obchodzi bo nie dotyczy to mnie. > > Mylisz sie, pośrednio to dotyczy wszystkich. Ty, lub ktoś kogo znasz, > możesz znaleść sie w takiej sytuacji. A wtedy? Na taki wypadek wcześniej ubezpieczył bym sie wcześniej. Napisał bym jakiś dokument o charakterze ostatniej woli lub coś w tym stylu gdzie napisałbym jasno co należy ze mna zrobić. I radze zrobić to każdemu. Kolejny cyrk? Obrońcy > "godnego życia" próbuja nie dopuścic do aktu miłosierdzia, śla protesty, > zbierają podpisy, a kto popiera męża tej kobiety? Wielu ludzi, ale mało > kto robi to otwarcie :/ Jesli bedzie słyszany tylko sprzeciw, legalizacja > eutanazji może być jeszcze trudniejsza. Słowo eutanazja źle się kojarzy to raz a dwa to to że niech oni robią co chcą bo to ich sprawa. Pozatym jeżeli ona miała możliwość przewidzenia takiej sytuacji jak zamiana w warzywo to dziwie sie że nie pomyślała wcześniej aby poinformoać swoją rodzine o jej pozycji w tej sprawie. Bo przeciez ona najlepiej zna swoją rodzienę i mogła przewidzieć jak oni zareagują na taka sytuację. Jednak tego nie zrobiła i teraz w pewnym sensie ponosi tego konsekwencję. W ogóle uwarzam że "eutanazja" powinna byc legalna jeżeli stan pacjenta nie pozostawia nic do wyboru i wcześniej zgode na taki zabieg umieścił na papierze. Wydaje mi się że opcja poparcie czy sprzeciwu eutanazji powinna należeć do szablonu testamentu wtedy nikt nie miałby nic do gadania i nierobiono by z takich rzeczy hitu w TV. > > > Jednak gdyby to mnie dotyczyło to jak bym wyczuł śmierć w powietrzu > to sam > > zakończył bym swój żywot. Po za tym o takich możliwościach jak > zamiana w > > warzywo jest pacjent powiadamiany wcześniej. Pisałem to bez namysłu więc nie bierzcie tego pod uwagę. Przepraszam. > > Czesto jednak ludzie zostają roślinkami w wyniku wypadku, a tego nie > przewidzisz. Powinna być możliwość zastrzeżenia (cos na wzor testamentu), > ze nie godzisz sie na sztuczne podtrzymywanie życia, gdy mozg juz umarł. > Taka wola powinna być uszanowana. Przed przeczytaniem całości napisałem już coś na ten temat wyżej :) heh Pozdrawiam Dawid231 |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-24 00:04:43 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Na taki wypadek wcześniej ubezpieczył bym sie wcześniej. Napisał bym jakiś > dokument o charakterze ostatniej woli lub coś w tym stylu gdzie napisałbym > jasno co należy ze mna zrobić. I radze zrobić to każdemu. Tak, napisz, tylko się zastanów dobrze jak, bo inaczej każdy sąd to unieważni. > Pozatym jeżeli ona miała możliwość przewidzenia > takiej sytuacji jak zamiana w warzywo to dziwie sie że nie pomyślała > wcześniej aby poinformoać swoją rodzine o jej pozycji w tej sprawie. Bo > przeciez ona najlepiej zna swoją rodzienę i mogła przewidzieć jak oni > zareagują na taka sytuację. Jednak tego nie zrobiła i teraz w pewnym > sensie ponosi tego konsekwencję. Tak się tylko składa, że ona miała atak serca. Wątpię czy można to przewidzieć. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 13:15:43 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Tak, napisz, tylko się zastanów dobrze jak, bo inaczej każdy sąd to > unieważni. Ale o ilie mi wiadomo w Polsce juz funkcjonuje tzw. protokół DNR (Do Not Resuscitate) Przed cięzkimi operacjami, lub w cięzkim stanie ogólnym (np. nowotwory) chorzy moga podpisac zgode na to by personel odstapił od ewentualnej reanimacji przy zatrzymaniu akcji serca i oddechu, jako ze nie da się wyleczyć choroby głównej. Nie wiem czy funkcjonowało by to jesli by nosić takie oświadczenie przy sobie np. w dokumentach. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-25 14:17:27 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. Na prawie lekarskim specjalnie się nie znam, więc też nie wiem czy miałoby to moc prawną gdyby nosić przy sobie taki dokument. Natomiast jeśli ktoś chce mieć pewność że nie będzie dzielił losu Terry Schiavo, to zawarcie swojej woli w testamencie taką gwarancją z pewnością nie jest - zbyt łatwo można by to unieważnić na drodze sądowej. W sumie nie wiem, co byłoby w stu procentach skuteczne, jakoś nic mi nie przychodzi do głowy. Hmm.. przyjaciel, który by w razie czego przydusił nas poduszką..?? A za to się idzie do więzienia, więc z tą przyjaznią też różnie może być... |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 14:55:03 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > W sumie nie wiem, co byłoby w stu procentach skuteczne, jakoś nic mi nie > przychodzi do głowy. Hmm.. przyjaciel, który by w razie czego przydusił > nas poduszką..?? A za to się idzie do więzienia, więc z tą przyjaznią też > różnie może być... Ale przecież można nie wyrazić zgody na jakiekolwiek zabiegi medyczne jesli tylko nie jest się osoba niepełnoletnią lub ubezwłasnowolnioną. A testament ma moc prawną woli osoby, więc powinien być honorowany... |
|
Kapelan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-28 12:38:05 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Ale przecież można nie wyrazić zgody na jakiekolwiek zabiegi medyczne > jesli tylko nie jest się osoba niepełnoletnią lub ubezwłasnowolnioną. A > testament ma moc prawną woli osoby, więc powinien być honorowany... Fakt, mozna nie wyrazic zgody. Jesli odmowisz dalszego leczenia i tak skonasz w meczarniach a przecierz chodzi o to zeby tego uniknac. Skonczyc swoje zycie godnie, wtedy kiedy jeszcze nie boli zbyt mocno. A co do takiej prośby w testamcie to mam 2 uwagi (byc moze błędne - nie jestem prawnikiem): a. Testament otwiera się raczej dopiero po smierci osoby b. Zawarcie takiej proźby w testamecie i tak nie ma sensu, poniewarz ktos bedzie musiał wykonac "wyrok" a zgodnie z polskim chorym prawem bedzie uznany za morderce |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-28 17:34:44 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > A co do takiej prośby w testamcie to mam 2 uwagi (byc moze błędne - nie > jestem prawnikiem): > a. Testament otwiera się raczej dopiero po smierci osoby A co? zamknąłeś go?:>> Po śmierci danej osoby przystępuje się do realizacji testamentu, ale chyba także w przypadku utraty możliwości samostanowienia (orchid, nie bij, jak nie:)) > b. Zawarcie takiej proźby w testamecie i tak nie ma sensu, poniewarz ktos > bedzie musiał wykonac "wyrok" a zgodnie z polskim chorym prawem bedzie > uznany za morderce Chodzi o samo odłączenie od aparatury, to nie jest to morderstwo w świetle prawa, bo lekarz uznaje, że osoba nie żyje przed odłączeniem. PS. masz taką opcję: PREVIEW, używaj, zanim będzie za późno |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-28 19:01:55 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > A co? zamknąłeś go?:>> > Po śmierci danej osoby przystępuje się do realizacji testamentu, ale chyba > także w przypadku utraty możliwości samostanowienia > (orchid, nie bij, jak nie:)) Kocie, przecież wiesz że Cię lubię :) Pozdrawiam :) |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-28 21:09:33 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Kocie, przecież wiesz że Cię lubię :) Wiem:) Ale chodziło mi o to, czy przypadkiem się nie mylę > Pozdrawiam :) Ja też:* |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-28 21:11:07 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Wiem:) > Ale chodziło mi o to, czy przypadkiem się nie mylę Nie, nie myliłeś się :) |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-28 17:38:11 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. Po śmierci danej osoby przystępuje się do realizacji testamentu, ale chyba > także w przypadku utraty możliwości samostanowienia no właśnie..przecież jak ktoś jest ubezwłasnowolniony ( a ta pani raczej powinna być) to ktoś ma prawo decydowania za nią... jedna osoba a nie kilka..więc nie wiem o co chodzi w sporze między mężem a rodzicami.. osoba która jest prawnie upoważniona decyduje i już... a w tv zamiast tego jakiś film by puścili :) > . > > PS. masz taką opcję: PREVIEW, używaj, zanim będzie za późno dla niektórych już jest za późno :) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-28 19:00:49 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > no właśnie..przecież jak ktoś jest ubezwłasnowolniony ( a ta pani raczej > powinna być) to ktoś ma prawo decydowania za nią... jedna osoba a nie > kilka..więc nie wiem o co chodzi w sporze między mężem a rodzicami.. osoba > która jest prawnie upoważniona decyduje i już... W stu procentach tak Merineth :) Właśnie dokładnie na ten sam argument powołali się sędziowie odmawiając rodzicom Terry prawa do decydowaniu o jej losie, ponieważ jej prawnym opiekunem jest jej mąż. A on zadecydował o odłączeniu Terry od aparatury. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-25 17:18:02 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Ale przecież można nie wyrazić zgody na jakiekolwiek zabiegi medyczne > jesli tylko nie jest się osoba niepełnoletnią lub ubezwłasnowolnioną. Oczywiście, ale do tego trzeba być jeszcze świadomym, a jak się ma taki paskudny wypadek jak Terry Schiavo, to już nie da rady.. A jeżeli masz na myśli wyrażenie woli pisemne na dokumencie noszonym przy sobie, to nie wiem jaką to ma skuteczność, bo tu już wkracza prawo lekarskie a to nie jest moja działka.. >A > testament ma moc prawną woli osoby, więc powinien być honorowany... W teorii masz rację. Ale istnieją też ustawowe przesłanki żeby go unieważnić np. "jeżeli został sporządzony w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli" - sam zobacz że nawet tu jest bardzo duże pole do różnych nadużyć. Oceny oczywiście dokonuje sąd na wniosek zstępnych lub wstępnych. W każdym razie praktyka pokazuje, że to jest najprostsza droga do unieważnienia testamentu. |
|
Dawid231 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-29 20:59:07 |
=-=-= nagrodą za tę wiadomość był Pręgierz =-=-= "Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-29 22:52:45 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > myślę o studiowaniu prawa więc .... więc co? > Tak to dlaczego powiedziała mężowi że nie chce w takim stanie przebywać > ? hmm... czyżby zrobiła to wcześniej?? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-29 23:07:10 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > więc co? w sumie jajco, i tak go nie przyjmą z takim tokiem myślenia;-))) > hmm... czyżby zrobiła to wcześniej?? Czyżby czyżyk? Mąż twierdzi, że tak, rodzice, że nie. Słowa przeciw słowom. |
|
LailatAlKadr [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 19:28:13 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jestem za eutanazja. ja też, zwłaszcza jeśli ta klientka sama wcześniej coś takiego zastrzegła... |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 19:33:44 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jestem za eutanazja. Ja również, choć w tym temacie nie o eutanazję chodzi, a o zaprzestanie terapii. Technicznie to conieco innego. > Terry Schiavo podobno mowila swojemy mezowi wiele razy ze nigdy nie > chcialaby byc warzywem. Teraz jest nie tylko warzywem, ale na dodatek > bohaterka niezej szopki. No, szopka jest niesmaczna. Ale tu kluczowe jest słowo "podobno". > Umarl jej mozg. To dlaczego nie dac umrzec cialu? No bo nie ma pisemnej woli pacjentki, więc decyduje rodzina, a ta się pożarła. Ale poważnie, to śmierć mózgu jest uznawana w medycynie za podstawowe kryterium stwierdzenia zgonu, np. w tym momencie można już pobrać organy do transplantacji (jak coś popierniczyłem, to popraw, Cieniu;)) Tylko, że w tym przypadku nie nastąpiła śmierć mózgu... > Rozumiem ze komus sie moze nie podobac ze umiera z glodu i pragnienia, ale > po cholere wogole ma "zyc"? Wiesz, to tak samo, jak z odłączeniem aparatury podtrzymującej życie. Ona nie czuje już nic, więc forma, w jakiej zakończy się jej wegetację nie ma większego znaczenia. > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? W sumi mi to wali, ale uważam, że cała szopka jest skrajnie niesmaczna, choć jednocześnie baardzo amerykańska, oni kochają show;-))) pozdr M93 |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 19:13:15 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Jestem za eutanazja. ja też > > Terry Schiavo podobno mowila swojemy mezowi wiele razy ze nigdy nie > chcialaby byc warzywem. Teraz jest nie tylko warzywem, ale na dodatek > bohaterka niezej szopki. i chyba najbardziej wkurzające jest robienie tej szopki właśnie > > Umarl jej mozg. To dlaczego nie dac umrzec cialu? dlaczego? bo nie może sama o to poprosić, a nie moze poprosic bo umarł jej mózg..i koło sie zamyka... > > Rozumiem ze komus sie moze nie podobac ze umiera z glodu i pragnienia, ale > po cholere wogole ma "zyc"? dobrze, ze napisałaś życ w cudzysłowiu...bo nie mozna tego nazwać życiem... > > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? absolutnie mnie nie wzrusza...moim zdaniem powinni pozwolić jej odejść... > |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 15:45:05 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. walka o jej życie osobiście mnie wkurza, tak jak jestem jeszcze w stanie w miare zrozumieć argumenty przeciw aborcji której jestem zwolennikiem, oraz eutanazji wobec osób które nie są warzywami to walki o kogoś komu mózg umarł nie pojmuje, zwłaszcza kiedy ten ktoś podobno powtarzał że nie chce takim warzywem być jeśli ktoś chce chodować sobie warzywko to niech to robi na koszt własny w swoim domu, takie warzywko i tak nie zauważy różnicy czy leży w szpitalu czy w domu czy w trumnie tu jednak sprawa ma sie miedzy mężem a rodzicami, jestem za podaniem jej jakiegoś środka który by ją uśmiercił, są ważniejsze wydatki |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-03-22 11:10:47 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Co o tym myslisz? Wzrusza Cie walka o Terry,drazni? Nie obchodzi? Uważam, że nie tylko powinno się odłączyć rurkę, ale też dać tej kobiecie jakiś środek, który pozwoliłby jej szybciej zejść z tego świata. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-22 11:17:56 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. > Uważam, że nie tylko powinno się odłączyć rurkę, ale też dać tej kobiecie > jakiś środek, który pozwoliłby jej szybciej zejść z tego świata. .. bo w końcu pomysł, żeby sama umarła z głodu jest jak na mój gust okrutny |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 14:19:54 |
"Terry Schiavo" czyli zabawmy sie w uprawe warzyw. w takich i podobnych przypadkach jest za eutanazją. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















