| Satan.pl > Forum > Szkice > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 388 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Lava | 2011-12-28 - 10:56:02 | |
| _flo_ | 2011-12-28 - 13:33:53 | |
| CórkaMansona | 2011-12-28 - 19:04:35 | |
| RM_12 | 2011-12-28 - 21:09:56 | |
| CórkaMansona | 2011-12-29 - 06:23:45 | |
| Hast | 2011-12-29 - 10:36:28 | |
| CórkaMansona | 2011-12-29 - 10:57:22 | |
| _flo_ | 2011-12-29 - 11:33:09 | |
| Cień | 2011-12-29 - 15:31:54 | |
| _flo_ | 2011-12-29 - 20:03:37 | |
| RM_12 | 2011-12-29 - 14:22:45 | |
| Lava | 2011-12-29 - 14:40:00 | |
| _flo_ | 2011-12-29 - 14:44:29 | |
| Cień | 2011-12-29 - 15:27:15 | |
| _flo_ | 2011-12-29 - 20:01:31 | |
| RM_12 | 2011-12-29 - 15:27:51 | |
| Vixit | 2012-03-12 - 00:23:29 | |
| Cień | 2011-12-28 - 21:09:44 | |
| Lava | 2011-12-28 - 23:30:36 | |
| CórkaMansona | 2011-12-29 - 06:01:00 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-28 10:56:02 |
Najgorsze - na próbę Już dawno zgłaszałam potrzebę przyklejenia na stałe w Szkicach wątku Najgorsze. User, którego tekst/obraz zostaje odrzucony, nie jest o tym w żaden sposób informowany, redakcja dostaje kolejnego maila, którego treść można by podsumować jako: "A dlaczego skasowane? Przecież jestem geniuszem pióra!" a mi się nie chce po raz setny tłumaczyć, bo nikt mi nie płaci za korespondencję z grafomanami. Poza tym my też nie jesteśmy nieomylni - tekst odrzucony przeze mnie czy Ego po wrzuceniu do tego działu miałby swoją ostatnią szansę. Jeśli wolą większości userów byłoby zamieścić go w Scenie - zostałby przywrócony. No i wreszcie - czemu tylko my mamy mieć ubaw? ;) Sonda do wypełnienia obok. Pierwszy tekst na próbę poniżej - nasz aktualny troll Harmon robi już trzecie podejście do Sceny. Pozdrawiam L *** Autor: Harmon "6666 stopni w dół ,setki schodów i pięter .Tam spoczywam.Leżę niżej niż z ziemi do RIGELA. Otacza mnie piwnicza czelusc tetniaca odorem grozy .Wije się w plomieniach duszacych .Słodki dym kroczy nademna niczym siersc . Klecze ku świecy .Jej blask to moje życie . Kocham cię tryskajacy światłem kawałku wosku z knotem w środku. Świeca czyni cień .monopol jasnosci. Cień ożywa ...Łapie mnie za gardlo i dusi . Gasnie ogień . Kocham cię ogniu . Wiem kim jesteś .To ty . 6666 stopni w dół , setki schodów ...." |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-12-28 13:33:53 |
Najgorsze - na próbę > Autor: Harmon > > "6666 stopni w dół ,setki schodów i pięter .Tam spoczywam.Leżę niżej niż z > ziemi do RIGELA. Otacza mnie piwnicza czelusc tetniaca odorem grozy .Wije > się w plomieniach duszacych .Słodki dym kroczy nademna niczym siersc . > Klecze ku świecy .Jej blask to moje życie . Kocham cię tryskajacy światłem > kawałku wosku z knotem w środku. Świeca czyni cień .monopol jasnosci. Cień > ożywa ...Łapie mnie za gardlo i dusi . Gasnie ogień . Kocham cię ogniu . > Wiem kim jesteś .To ty . 6666 stopni w dół , setki schodów ...." > O matko i córko, tak, taki wątek powinien być, że też takie perełki nie były dostępne ogółowi :D Nazwać to grafomanią to eufemizm :] |
|
CórkaMansona [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-28 19:04:35 |
Najgorsze - na próbę Wiedziałam! No wiedziałam że on "pisze" ten post w pytaniu do Boga był cholernie wymowny :) Aż czuło się w nim tą niepohamowaną wenę twórczą i brak choćby krztyny talentu. Eh... A co do pomysłu to czy ja wiem... "ostatnia szansa" dobre sobie :) Raczej szansa ponabijania się, a o ile taki herman aż się prosi żeby go sprowadzić na ziemie i glanem zasadzić kopa w dupę, o tyle no innych anonimowych "twórców" mi trochę żal... niektórzy do swoich dzieł mają jeszcze mniejszy dystans niż do siebie i w sumie niczym sobie na tak "brutalne" potraktowanie nie zasłużyli... Także parafrazując Sokratesa "Wiem, że nie wiem" :) |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-12-28 21:09:56 |
Najgorsze - na próbę > Także parafrazując Sokratesa "Wiem, że nie wiem" :) Uwaga, długie zdanie. Jak już jesteśmy przy Sokratesie, to ja nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta cała przekorna skromność i zarzekanie się o własnej niewiedzy były literackim dodatkiem Platona, który w przeciwieństwie do grupy pijaków na uczcie, potrafił znaleźć luki w rozumowaniu Sokratesa, lub też był to akt samego Sokratesa w istocie, ale będący swego rodzaju wyzwaniem, lub śmiechem w twarz, bądź nawet przestrogą, gdyż Sokrates zdawał sobie sprawę z własnych pomyłek i z tego, że jego rozmówcy nie byli w stanie ich rozpoznać. |
|
CórkaMansona [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-29 06:23:45 |
Najgorsze - na próbę > Uwaga, długie zdanie. > > Jak już jesteśmy przy Sokratesie, to ja nie mogę oprzeć się wrażeniu, że > ta cała przekorna skromność i zarzekanie się o własnej niewiedzy były > literackim dodatkiem Platona, który w przeciwieństwie do grupy pijaków na > uczcie, potrafił znaleźć luki w rozumowaniu Sokratesa, lub też był to akt > samego Sokratesa w istocie, ale będący swego rodzaju wyzwaniem, lub > śmiechem w twarz, bądź nawet przestrogą, gdyż Sokrates zdawał sobie sprawę > z własnych pomyłek i z tego, że jego rozmówcy nie byli w stanie ich > rozpoznać. A może to była taka jego pijacka rozkmina, pewnej księżycowej nocy siedząc na skraju swojej baczki(wiem ze to był Diogenes, ale dałam się swobodnie ponieść wyobraźni) No więc siedząc na skraju tej swojej baczki urżnięty nieomal w trupa dumaj ac nad swoją egzystencją doszedł do wniosku iż mimo tego iż całe życie poświecił filozofii i nauce tak naprawdę już niczego nie jest pewien i nawet jak poświeci temu resztę życia to i tak wszystkiego się nie dowie... ba nawet jak leżący obok i zachlany w trupa Platon również poświęci temu swoje życie to i tak wszystkiego swoim rozumem nie pojmie... i wtedy to wyrzekł jedyne co mu się nasuwało "wiem że nic nie wiem". Chociaż z drugiej strony może i masz rację... może to była tylko taka starcza drwina rzucana rozmówcom prosto w twarz. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-29 10:36:28 |
Najgorsze - na próbę > A może to była taka jego pijacka rozkmina, pewnej księżycowej nocy siedząc > na skraju swojej baczki(wiem ze to był Diogenes, ale dałam się swobodnie > ponieść wyobraźni) No więc siedząc na skraju tej swojej baczki urżnięty > nieomal w trupa dumaj ac nad swoją egzystencją doszedł do wniosku iż mimo > tego iż całe życie poświecił filozofii i nauce tak naprawdę już niczego > nie jest pewien i nawet jak poświeci temu resztę życia to i tak > wszystkiego się nie dowie... ba nawet jak leżący obok i zachlany w trupa > Platon również poświęci temu swoje życie to i tak wszystkiego swoim > rozumem nie pojmie... i wtedy to wyrzekł jedyne co mu się nasuwało "wiem > że nic nie wiem". Chociaż z drugiej strony może i masz rację... może to > była tylko taka starcza drwina rzucana rozmówcom prosto w twarz. Dodam od siebie, choć może to być mało znaczący głos w dyskusji nt. filozofii, (ale powołuję się na dra, z którym miałem zajęcia z historii filozofii, a który sroce spod ogona nie wypadł), że ponoć ta wypowiedź rzekomo Sokratesa miała tak naprawdę brzmieć "wiem, że nie wiem wszystkiego", więc miała być świadectwem świadomości ograniczeń poznawczych filozofa, kiedy tym czasem wersja "wiem, że nic nie wiem" jest zanegowaniem całej wiedzy filozofa, czyli uznaniem być może za gówno wartą. Z kolei na styku tych dwóch interpretacji, można wywnioskować, że filozof coś tam wie, owszem, ale ma świadomość jak to mało w stosunku do wiedzy, która jest. Ale nie będę się kłócił, bo nie potrafię powołać się na wiarygodne źródło literackie. |
|
CórkaMansona [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-29 10:57:22 |
Najgorsze - na próbę > Dodam od siebie, choć może to być mało znaczący głos w dyskusji nt. > filozofii, (ale powołuję się na dra, z którym miałem zajęcia z historii > filozofii, a który sroce spod ogona nie wypadł), że ponoć ta wypowiedź > rzekomo Sokratesa miała tak naprawdę brzmieć "wiem, że nie wiem > wszystkiego", więc miała być świadectwem świadomości ograniczeń > poznawczych filozofa, kiedy tym czasem wersja "wiem, że nic nie wiem" jest > zanegowaniem całej wiedzy filozofa, czyli uznaniem być może za gówno > wartą. Z kolei na styku tych dwóch interpretacji, można wywnioskować, że > filozof coś tam wie, owszem, ale ma świadomość jak to mało w stosunku do > wiedzy, która jest. Ale nie będę się kłócił, bo nie potrafię powołać się > na wiarygodne źródło literackie. Ja nawet na swoim nudnym kierunku nie mam zajęć z filozofii więc chyba tym bardziej nie powinnam się udzielać :) Chociaż to co mówi ten twój dr od filozofii jest całkiem wiarygodne w końcu w drodze tłumaczenia z jednego języka na drugi różne cuda czasem się dzieją. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-12-29 11:33:09 |
Najgorsze - na próbę > w końcu w drodze tłumaczenia z jednego > języka na drugi różne cuda czasem się dzieją. Miałam wczoraj przed oczami przykład — ktoś docelowo miał zamiar zmienić jednostki miary, no i zamiast kobiety o wzroście 6 stóp lub circa 1,8 metra w książce "Geneza" Karin Slaughter mamy kobietę o wzroście 6 metrów :D |
|
Cień ( Demon Dozorca ) Wysłano: 2011-12-29 15:31:54 |
Najgorsze - na próbę > > w końcu w drodze tłumaczenia z jednego > > języka na drugi różne cuda czasem się dzieją. > > Miałam wczoraj przed oczami przykład — ktoś docelowo miał zamiar > zmienić jednostki miary, no i zamiast kobiety o wzroście 6 stóp lub circa > 1,8 metra w książce "Geneza" Karin Slaughter mamy kobietę o wzroście 6 > metrów :D *** W takim razie nazwisko autorki pasuje jak ulał. ;) Z tymi jednostkami miar trzeba uważać, parę lat temu naukowcy wpasowali w marsjański grunt wartą kilkadziesiąt milionów zielonych sondę, "Mars Climate Orbiter" bodajże, bo zapomniano zamienić siłę ciągu silnika z niutonów na funty. W kontroli lotów mało nie zatłukli głównego inżyniera. :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-12-29 20:03:37 |
Najgorsze - na próbę > Z tymi jednostkami miar trzeba uważać, parę lat temu naukowcy wpasowali w > marsjański grunt wartą kilkadziesiąt milionów zielonych sondę, "Mars > Climate Orbiter" bodajże, bo zapomniano zamienić siłę ciągu silnika z > niutonów na funty. W kontroli lotów mało nie zatłukli głównego inżyniera. > :) To w ogóle temat rzeka, ale chyba w innym wątku trzeba by było się tym zająć :) |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-12-29 14:22:45 |
Najgorsze - na próbę > A może to była taka jego pijacka rozkmina, pewnej księżycowej nocy siedząc > na skraju swojej baczki(wiem ze to był Diogenes, ale dałam się swobodnie > ponieść wyobraźni) No więc siedząc na skraju tej swojej baczki urżnięty > nieomal w trupa dumaj ac nad swoją egzystencją doszedł do wniosku iż mimo > tego iż całe życie poświecił filozofii i nauce tak naprawdę już niczego > nie jest pewien i nawet jak poświeci temu resztę życia to i tak > wszystkiego się nie dowie... ba nawet jak leżący obok i zachlany w trupa > Platon również poświęci temu swoje życie to i tak wszystkiego swoim > rozumem nie pojmie... i wtedy to wyrzekł jedyne co mu się nasuwało "wiem > że nic nie wiem". Chociaż z drugiej strony może i masz rację... może to > była tylko taka starcza drwina rzucana rozmówcom prosto w twarz. Widzisz, mi nie chodzi o sam cytat, lecz o Sokratesa nastawienie do dyskutantów i do samej dyskusji. Wręcz nachalnie zarzekał się o swoim braku autorytetu w czymkolwiek. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-29 14:40:00 |
Najgorsze - na próbę > Wręcz nachalnie zarzekał się o swoim > braku autorytetu w czymkolwiek. I równie nachalnie nauczał każdego, kto mu się nawinął pod gębę, ignorując wolę (lub brak woli) słuchacza, jego przekonania, poglądy i prawo do zachowania własnej opinii. L |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-12-29 14:44:29 |
Najgorsze - na próbę > I równie nachalnie nauczał każdego, kto mu się nawinął pod gębę, ignorując > wolę (lub brak woli) słuchacza, jego przekonania, poglądy i prawo do > zachowania własnej opinii. No wypisz, wymaluj jak spora część userów S.pl ;) |
|
Cień ( Demon Dozorca ) Wysłano: 2011-12-29 15:27:15 |
offtop > No wypisz, wymaluj jak spora część userów S.pl ;) *** No nie moja wina, że ciągle mam rację. ;P |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-12-29 20:01:31 |
offtop > > > No wypisz, wymaluj jak spora część userów S.pl ;) > > *** > No nie moja wina, że ciągle mam rację. ;P Uderz w stół… ;) Ale kto tu jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-12-29 15:27:51 |
Najgorsze - na próbę > I równie nachalnie nauczał każdego, kto mu się nawinął pod gębę, ignorując > wolę (lub brak woli) słuchacza, jego przekonania, poglądy i prawo do > zachowania własnej opinii. > > L I właśnie dlatego ta ciągła gadka o własnej niewiedzy podejrzanie wypada na tle całkowitej wiary w swoje możliwości. "Myślisz, że jest tak i tak, ale nie masz racji, wcale tego nie wiesz, ja ci wszystko wyjaśnię. PS. Jestem skromnym wioskowym głupkiem więc mogę się mylić" Sprawia, że "ofiara" nie wie nawet, iż jest ofiarą, bo Sokrates dyskwalifikuje się z roli potencjalnego "mądrali" (niepewni siebie ludzie odczuwają straszny dyskomfort gdy mają do czynienia z kimś "mądrzejszym"). Ponadto osłania własną dupę gdyby przypadkiem okazało się, że nic nie jest w stanie zdziałać w dyskusji. Łatwiej też, w ten sposób przemycić paralogizmy w przesłankach, gdy rozmówca nie jest wyczulony na jakąkolwiek formę manipulacji. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2012-03-12 00:23:29 |
Najgorsze - na próbę > Jak już jesteśmy przy Sokratesie, to ja nie mogę oprzeć się wrażeniu, że > ta cała przekorna skromność i zarzekanie się o własnej niewiedzy były > literackim dodatkiem Platona, który w przeciwieństwie do grupy pijaków na > uczcie, potrafił znaleźć luki w rozumowaniu Sokratesa, lub też był to akt > samego Sokratesa w istocie, ale będący swego rodzaju wyzwaniem, lub > śmiechem w twarz, bądź nawet przestrogą, gdyż Sokrates zdawał sobie sprawę > z własnych pomyłek i z tego, że jego rozmówcy nie byli w stanie ich > rozpoznać. Coś może być na rzeczy. Platon był zbyt dobry w opowiadaniu historii by można mu wierzyć bez zastrzeżeń, szczególnie jeśli chodzi o Sokratesa, gdyż powołując się na jego wielkość świecił również blaskiem odbitym i mógł przemycać własne formy. |
|
Cień ( Demon Dozorca ) Wysłano: 2011-12-28 21:09:44 |
Najgorsze - na próbę > "6666 stopni w dół ,setki schodów i pięter .Tam spoczywam.Leżę niżej niż z > ziemi do RIGELA. Otacza mnie piwnicza czelusc tetniaca odorem grozy .Wije > się w plomieniach duszacych .Słodki dym kroczy nademna niczym siersc . > Klecze ku świecy .Jej blask to moje życie . Kocham cię tryskajacy światłem > kawałku wosku z knotem w środku. Świeca czyni cień .monopol jasnosci. Cień > ożywa ...Łapie mnie za gardlo i dusi . Gasnie ogień . Kocham cię ogniu . > Wiem kim jesteś .To ty . 6666 stopni w dół , setki schodów ...." > *** Wygląda na to, że to też było pisane przez telefon. W dodatku jak jechał tranwajem bez biletu. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-28 23:30:36 |
"Naturo ssaj mnie" > *** > Wygląda na to, że to też było pisane przez telefon. W dodatku jak jechał > tranwajem bez biletu. Ciąg dalszy: Autor: Harmon Tytuł: Schizofreniczny szał pragnienia miłosci (2011-12-28) "Nocy ukaż się .Buszu przebudź mnie .Nocy ożyj.Posłany na żer, namiętnosci czerpie w twym miłosierdziu.Pokornie przywołuje czar twego istnienia . Czasie bądź . Mocy trwaj.Śmierci drżyj .Ogniu patrz .Uskrzydlony u twego łona ,krzyczę niczym dumny ptak .Naturo ssaj mnie .Prawdo kłam.Na szczycie twej nagosci ,dościgam światła kres." |
|
CórkaMansona [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-12-29 06:01:00 |
"Naturo ssaj mnie" >.Naturo ssaj mnie W tym momencie chyba wsiadł kanar. Eh Herman, Herman... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















