Satan.pl > Czytelnia > Nietzsche >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
FelietonyEsejePublikacjeKontekstyKontakt

Myśli o chrześcijaństwie

1865 lub 1866

Wypada żałować, że tak zanika wzgląd na sprawy najbliższe, na charakterystyczne znaki współczesności, żałować zwłaszcza w przypadku kogoś, kto bez zarozumialstwa, z jasnym rozpoznaniem porusza się po swej epoce. Pospolitość bowiem i codzienność łatwo wyda mu się zbyt mało istotna, by spoczęło na niej jego spojrzenie. Tymczasem w niej właśnie skupia się cała esencja współczesności. Badacz woli raczej zatrzymać się przy jakichś szczególnych wydarzeniach i z nich usiłuje wydobyć profil i obrys współczesności. Ludzie niemyślący w większość traktują bytowanie jako coś ustalonego, nie poddanego zmianom i dlatego zabiegają o to, by w danych warunkach zapewnić sobie atrakcyjne życie. Inne, mniej liczebne, zwłaszcza bezsilne lub osłabione wiekiem natury przeciwstawiają współczesność jako niedoskonałą dawnym dobrym czasom, stosując do krytyki świata fakt, że wspomnienie wszelką przeszłość rozjaśnia. W konsekwencji musieliby oni przyjąć, że to dobre czasy poprzedzała epoka jeszcze lepsza. W tym momencie jednak przerywają oni wnioskowanie.

Przeciwnie, powszechne jest przekonanie, że w sumie ludzkość niewiarygodnie posunęła się naprzód, w czym zasługa chrześcijaństwa. Wzdrygamy się na myśl o tak zwanym barbarzyństwie średniowiecza. Okropne, kiedyś nawet byliśmy poganami. Mianem tym obejmuje się wszystko, co nie jest żydowsko-chrześcijańskie. O wiele ostrzej mówimy o poganach niż Grecy o swych barbarzyńcach. Odmawia się im moralności i wyższego poznania, i panuje pogląd, że jaśnieć u nich może tylko "światło rozumu". Światło rozumu wszelako nie prowadzi do Boga, są oni niemoralni, dlatego trzeba im podsyłać misjonarzy. W tym wpisaniu wszystkich pozachrześcijańskich ludów w pojęcie biednych nędznych pogan tkwi śmiechu wręcz warte barbarzyństwo. U podstawy leży potworny błąd myślowy identyfikacji teizmu z moralnością lub w ogóle uzależnienia moralności od posiadanego obrazu Boga. W rękach duchownych ten pojęciowy zamęt staje się mieczem rozcinającym na dwoje. Po części oni sami są ofiarami tego zamętu. Oddawszy swe myślenie w służbę Kościoła, utracili moc uzasadnienia swej etyki inaczej niż za pomocą swego teizmu. Muszą drogą gróźb i nagród dążyć do osiągnięcia tego, czego nie mogą osiągać za pomocą racji. Dlatego już poszukiwanie tych racji uważają za ingerencję w swój teizm, i dlatego za jedno uchodzi filozofowanie, niewiara, niemoralność. Zarazem czują się zmuszeni do wykazywania koniecznego charakteru ich opartej na objawieniu wiary; za środek do tego służy doktryna natchnienia Duchem Świętym, która odsyła nas do księgi o ponadludzkim pochodzeniu. Pytającym o uzasadnienie tej doktryny wskazuje się świadectwa tegoż Pisma. Jeśli zaprzeczyć jego zasadności, pozostaną trzy drogi. Zostanie się oskarżonym o brak wiary lub odesłanym do filozofii religii, która z największą pewnością dowodzi wszystkiego wedle życzenia, lub wreszcie przywołane zostanie na pomoc chrześcijańskie państwo. Wielcy pisarze i myśliciele uchodzą za ukrytych pogan. Wartość każdej osoby mierzona jest stopniem jej konfesyjności1.

Krótko mówiąc, chrześcijańskie duchowieństwo cierpi na ten sam fanatyzm, jaki cechuje wszelkich kapłanów na świecie. Nielogiczna podstawa, uzurpacja prawa do ingerencji we wszystkie sfery życia, w życie szkoły, państwa i sztuki, przemoc wobec argumentów, niezmierna pycha [duchownych] jako tych, od których zależy szczęście ludzkości, itd., wszystko to daje się tu odnaleźć, i o postępie, choćby względnym, nie może być mowy.

Duchowieństwo zawsze jest tylko wyrazem wyłącznie siebie uznającej za uprawnioną, sobie samej wystarczającej religii. Jej treść jest obojętna.





1. Konfesyjność - tu: zaangażowanie/siła wiary.




Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>