| Satan.pl > Scena > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
JoAsia
Ptak (2007-01-02)
PTAK
Czwarte piętro, lekki podmuch wiatru,
Wschód słońca, zielone korony drzew.
Jaki piękny widok! W dół.
Wracam ze spektaklu.
Wciąż słyszę tamte brawa, czasem były gwizdy.
Śmieszny grubas z ostatniego rzędu,
Który zasnął.
Byłem tylko aktorem.
Trzecie piętro, maluje obraz.
Odważnie dobieram barwy, by nieśmiało machać pędzlem.
Sam.
To malarza autoportret.
Mijam drugie piętro.
I wciąż, wbrew grawitacji, lecę,
Bo nie chciałem nigdy spaść.
Wreszcie otwieram usta, krzyk.
Melodią mego życia jęk.
Uzdolniony ze mnie śpiewak.
Pierwsze piętro daje wolność.
Krew szybciej krąży, by móc godnie przestać płynąć.
Miałem tyle do powiedzenia.
Piszę wiersz.
Ostatni metr lotu poety.
I tak ptak stał się artystą.
Joanna
| Autor | Komentarz |
|---|---|
| Pokrakk Wysłano: 2007-01-03 14:56:44 | Wiersz, wiesz? Hmmm... Pierwsze wrażenie - a gdzie tu jest wiersz, proszę państwa. Dosłowne, bez zbyt wydumanych (i ładnych zarazem) przenośni, nawet się toto nie rymuje. Myslę - kicha, kolejna nastolatka z tendencjami... >> |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















