II. O NATURZE
„Dlaczego jest raczej coś niż nic?”
- stare, mądre pytanie.
Wszechświat bez przyczyny?
Czy istnienie bez sensu ma większy sens od istnienia z sensem?
Czy samo istnienie nie sugeruje sensu?
Jakże nieludzkie znaczenie musi mieć słowo „sens” w odniesieniu do wszechświata!
Myśl ludzka jest zbyt nowa i zbyt w środku, aby objąć wszechświat.
Mimo to, staramy się!
Czy życie we wszechświecie ma jakiekolwiek znaczenie?
Czy ma ono w jakimkolwiek sensie przewagę nad martwą materią?
Zasadą wszechświata rzut monetą?
Dlaczego ktoś w ogóle zdecydował się podrzucać tą monetą?
Ziemia wyjątkiem od zasady, czy jej potwierdzeniem?
Moja wizja natury składa się przede wszystkim ze znaków zapytania.
Rozmyślając o naturze niemalże staję u bram baśni.
Muszę uważać!
Iluzja jest bardzo cenna - póki służy, a nie panuje.
Natura to tylko piękne słowo - komplement dla wszechświata.
Natura jest ślepa, a ja staram się być jej okiem.
Natura żąda życia:
atom żąda połączenia z drugim atomem,
roślina żąda słońca,
młodzieniec „żąda” niemowlęcia,
starzec żąda raju...
Natura nie sprzyja prawdzie, natura sprzyja życiu:
miłości, duszy, wieczności, reinkarnacji...
Naturo, jesteś żądzą życia.
Tylko to jedno przykazanie chciwości ludziom dałaś.
Nadajemy temu nakazowi różne imiona, maski, ubiory,
aby jak najdokładniej go wypełnić.
Chciwość życia:
cudowna właściwość materii: tendencja do komplikacji struktur
- poprzez chaos przypadku - złoty środek.
Energia...
W człowieku tak potężna, że zaciera granicę pomiędzy prawdą a fałszem,
że nawet po śmierci żąda życia.
Ciało przyciąga ciało. Ciało może łączyć się z ciałem.
Dla człowieka, który nie dostrzega magii w tych zdaniach, natura nie istnieje.
Dlaczego ciało przyciąga ciało? Dlaczego?! Dlaczego komplikacja struktur materii,
a nie na przykład tylko wieczny, martwy chaos?
Chciwość życia to tylko konsekwencja tego prawa.
Oto mój zachwyt - geneza pojawienia się natury w moim umyśle.
To świszczy miedzy szponami jastrzębia, który atakuje swoją ofiarę.
To drży w żołędziach spadających na żyzną glebę.
To dopełnia pożądanie samicy, która nęci swoimi urokami.
We wszechświecie żądza życia istnieje.
Ale czy ona nad wszechświatem panuje?
Chaos narzędziem chciwości życia?
Nieczuła na ból, cierpienia, katastrofy.
Niewrażliwa na prośby, błagania, modlitwy, rytuały, sakramenty, ofiary.
Nie ocenia według cnót, grzechów, przykazań, obyczajów...
Milczysz...
Tylko bożkowie dają znaki, „wybrani” widzą ich cuda.
Milczysz...
Wszyscy słyszą twoją ciszę.
Poznałem już kilka niemych słów twojego pięknego języka.
Nauka nie ma prawa się zachwycać.
W przeciwnym wypadku przestałaby być nauką.
Ale naukowcy przyglądają się światu z zachwytu.
Najczystszym elementem chciwości pełni życia jest pragnienie prawdy.
Ale najpiękniejszym jej fragmentem jest... iluzja.
Czy jestem nie-naturalny przez to, że nie chcę żyć po śmierci?
Dusza?
Ona tylko by szpeciła i przekreślała wielkie dzieło materii - umysł.
Ludzie zazwyczaj nie słyszą głosu natury, a jednak zawsze się go słuchają.
Sprzeczność z naturą nie istnieje.
Nawet samobójca jest zgodny z jej wolą.
Tyle, że jego żądza życia przybiera formę żądzy ulgi.
Pragniesz życia?
Ale chaos - twój cień - sprawia mu często ból,
choć jest chyba życia kolebką.
Tylko dla człowieka narodziny dziecka i wybuch wulkanu
nie znaczą to samo.
Piękny, okrutny i splątany jest twój labirynt
bytu i nicości, zamętu i ładu.
Nasze słowa są zbyt ludzkie, żeby opisać działanie natury.
Kolejny paradoks: jestem dumny ze swoich wątpliwości.
Natura egzystuje w za dużej skali dla człowieka.
Patrzy on często na świat jakby oglądał obraz stojąc z nosem przy płótnie.
W ten sposób analizuje tylko pojedyncze machnięcia pędzlem.
Należy się cofnąć, nabrać dystansu.
Wtedy można próbować dostrzec treść i piękno dzieła.
Natura panuje nad człowiekiem, ale on rzadko zdaje sobie z tego sprawę.
W tej nieświadomości tkwi jego klęska.
Uznanie przez człowieka swego poddaństwa byłoby jego zwycięstwem.
Dlaczego seks jest przyjemny?
Dlaczego ludzie pragną mieć dzieci?
Słodka pułapka natury: rozkosz orgazmu.
Wydaje się nam, że pożądamy, kochamy...
To natura nakazuje nam chcieć.
To ona w taki przyjemny sposób przesadnie dba o to,
żeby nasz gatunek przypadkiem nie wymarł.
Nie chcę iluzji wolności, wolę być szczęśliwym niewolnikiem.
Staram się odcedzać z umysłu chciwość życia,
aby nie być jej marionetką.
Nie chcę jej tłumić, niszczyć,
lecz tak kierować tą potężną siłą, aby nie tworzyła fałszu,
a wznosiła mnie ku prawdziwej mocy.
Jeżeli natura drzewem, to człowiek jej ziemskim owocem?
Ile można dowiedzieć się o drzewie na podstawie analizy jego owocu.
Najważniejszą częścią natury jestem ja sam.
W sobie szukam głosu natury.
Jednak od dawna słyszę wciąż to samo:
Żyj! Żyj jak najpełniej!
Nic więcej.
Mam nadzieję, że nie traktuję natury jako jakiegoś bożka.
Słońce zgaśnie...
A może wcześniej meteoryt uderzy lub sami sobie pomożemy...
To nic, życie będzie walczyć.
A jeżeli - na złość bogu - przegra?
Życie już wygrało - tylko przez to, że zaistniało.
ZIKKURAT
|