Satan.pl > Scena >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Scena
Login: Hasło:
Teksty Grafiki Muzyka N   A   J
L   E   P
S   Z   E
Kontakt

HaaL

Las (2005-07-26)

AKT I - LAS

Krecik obudził się w środku lasu, w otoczeniu tak dla niego olbrzymim, że leżąc na wznak jęknął. Nic. Totalna amnezja. Krecik podejrzewał, że uczestniczył w alkoholowej libacji i mocno przesadził. Ale las? - myślał - przecież to niedorzeczne. Wstał z trudem i po chwili przeraził się jeszcze mocniej. Jego głowa ledwo wystawała ponad wysokość leśnej ściółki. Spojrzał na siebie - był prawdziwym kretem! Takim małym czarnym krecikiem, z wystającym pyszczkiem i krótkimi łapkami.
- O kurwa! - wrzasnął kret z całej swojej kreciej siły - to musi być sen! - To jakiś drobnomieszczański żart!
Zaczął gnać przez las, albo raczej przesuwać się w krecim tempie. Tak czy owak dla niego był to galop na skraju wytrzymałości. Każda roślinka była elementem toru przeszkód, a głupie kamienie piramidą Cheopsa. Jedyna myśl jaka mu teraz krążyła po głowie, to życzenie by sen się jednak skończył. Dotarł do pobliskiego konaru i opadł sił.
Wtem Miś Koala sprawny i zwinny zsunął się z drzewa i wrzasnął: "Guten Tag, Herr Maulwurf!". Opary alkoholowe wyleciały mu z ust niczym strzała narąbanego amora.
- O ja o ja, jooooo - jęknął krecik.
- Ale faza stary, jestem Miśkiem - wymiśkał Misiek.
- Zawsze byłeś miśkiem - powiedział do siebie Krecik z wbitym w trawę wzrokiem - A teraz jesteś jeszcze nawalonym elementem mojego sennego krajobrazu.
- To nie sen, zobacz Krecie miły - o mój ty rylcu czarniutki! - zobacz walec jedzie!
- Krecik podniósł wzrok w całkowitej bezradności i wtem ku jego oszołomieniu ukazał się walec marki "Skanska" prowadzony przez Rekina. Walec jechał niczym taran i zgniatał wszystko po drodze.
- Dawać mi tu wszystkie dupy! - Grzmiał Rekin z kabiny wypełnionej po brzegi wodą. Jego głos bulgotał niczym smoła w piekle, a buty marki "Lord" pływały w kabinie bezładnie stukając go raz po raz w głowę.
- Ale faza - Krecik wstał.
- Jaka faza? - uśmiechnął się Misiu od ucha do ucha - to przecież opaczności znak! Połóż się na wznak!
- Srak ptak - Krecik wyciągnął łapkę i zaczął machać do walca.
Aż tu nagle z cicha pęk na linie z góry zjechał czarny pudel.
- Witam was wszyscy moi drodzy - zaczął pudel dumnie wisząc do góry nogami - jestem pudlem ekskluzywnym - poprowadzę was przez czarności las.
- Nie pierdol - rzucił Miś.
- Z drogi!!! - zabulgotał Rekin, ale jeden but wpadł mu do pyska.
- Spierdalamy - wrzasnął Krecik i uskoczył w bok, za nim Miś.
Nagle lina pudla pękła, pudel spadł pod walec.
- Uwaga! - warknął Rekin - gdzie twa psia rozwaga? - Rekin przemówił mimo Lorda w pysku.
Było już za późno. Drugi but marki "Lord" przesłonił Rekinowi oczy i ten stracił panowanie nad walcem. Walec wtoczył się bezlitośnie i przejechał pudla, który w ostatniej chwili wyjęczał - "Niezbadane są kroki Boskie".
- Wyroki - szepnął Krecik z nieukrywanym niesmakiem.
Walec wbił się nagle w wielkie drzewo, zatyrkotał, zabulgotał i stanął.
- Co się tak gapicie? - warknął Rekin.
- Staje mi o świcie - powiedział filozoficznie Miś, lecz Krecik skarcił go wzrokiem.
- O ty! O ty! Przejechałeś pudla! - wrzasnął Krecik i powstrzymał płacz. Miś zapłakał - Pudel jaki był - szlochał - każdy wie, ale pogrzeb musi być. Krecik podszedl z wolna do pudlowej plamy i zasmakował krwi - Półsłodka Sofia - może być.
- Ty nikczemniku! - Zapowietrzył się Miś - Bezbożniku! - nadął się strasznie - jak możesz smakować krew pudla?
- Bo smaczna - powiedział rozbrajająco szczerze Krecik.
- Jestem głodny, zabulgotał Rekin z kabiny - chcę dupy!
- Poczekaj - wtrącił Miś - trzeba pochować pudla.
- Nie chowajmy pudla - dodał Krecik - zlejmy go do butelki i obalimy po drodze.
- Dupy! - Lordy w kabinie walca podskoczyły.
- Ale faza - jęknął Krecik.
Walec dymił strasznie, kabina pękła od uderzenia i woda zaczęła z wolna wylewać się z kabiny.
- Woda wycieka, Rekin nam umrze - zauważył Miś liżąc się po futerku.
Na szczęście Lordy zatkały dziury w kabinie i życie Rekina było pod kontrolą. W tej beznadziejnej sytuacji Krecik rozkoszował się krwią pudla, a Miś zaczął wymiotować na trawę.
Nagle niebiosa się rozstąpiły i z góry niczym grom zabrzmiał groźny głos:
- Wy nikczemniczy! Jestem wcieleniem Jennifer Lopez – boginią wszystkich czarnych pudli i teraz za wasz podły czyn spotka was kara!
- Mówiłem żebyś nie pił – powiedział krztusząc się wymiocinami Miś.
- No to jesteśmy w dupie – westchnął Krecik – może się w końcu obudzę.
- Jakiej dupie? – zabulgotał Rekin.
Niesamowicie jasny promień słońca oświetlił krwawą miazgę pudla i po chwili ten niczym feniks z popiołów powstał obok walca. Był jednak wybrakowany bo bez ucha i jednej łapy.
- Dziękuje o wielka Dżej Lou! – niech spotka ich kara!
- Ale faza – wymamrotał krecik.
- Oddaj ucho i moją łapę – wykrztusił wskrzeszony pudel do Krecika.
- Ja? – Krecik beknął i roztoczyła się woń półsłodkiej sofii.
- Kurwa! Dość tego! Co to za cyrk?! Pudel morda w kubeł! A ty Dżej Lou won do niebiańskiej dziury! - zagrzmiał walec z dwoma Lordami. Woda zagotowała się od złości Rekina i budka eksplodowała niczym bomba z opóźnionym zapłonem w stronę pudla.
- Pudel znowu umarł – wrzucił Miś ciągle stojąc nad swoimi wymiocinami.
- Kreciku! – wrzasnął Miś – wypij szybko tego pudla, to Dżej Lou go już nie postawi.
I Krecik ochoczą wział się do roboty. Pił krew pudla niczym słodki nektar niebios. Po krótkim czasie był już lekko wstawiony - Iście drobbbno ep ep... miesz... o rzesz kurw... ale faaaza! W tym czasie Rekin szamotał się na trawie szukając swoją paszczą wody.
- Dajcie mi wodę!!! – wrzasnął Rekin.
- Dupę, wodę, co jeszcze ep... kurwa? Powiedz „prosszzę” Ep.... – zamajaczył Krecik.



AutorKomentarz
black orchid
Wysłano:
2005-08-12
12:13:15
[ Kom. ] krecik jako parafraza przemijania
Było symbolistów wielu... całkiem sympatyczna rodzina zwierzaków, no i jeszcze moja ulubiona aktorka, tekst stoi na bardzo wysokim poziomie. Widać, ze autor jest erudytą a swą głęboką wiedzę czerpię z wielu szacownych źródeł. Potrzeba nam więcej takich... >>



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>