Satan.pl > Scena >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Scena
Login: Hasło:
Teksty Grafiki Muzyka N   A   J
L   E   P
S   Z   E
Kontakt

Jordan

Tekstowy zapis kilku procesów neurochemicznych (2005-11-28)

"Teraz"

Światło żarówki bliskie tak, gdy za oknem mrok z dziką bielą.
Tańczą!
Ciepło grzejnika zaufaniem otoczone przeciw nim.
Kawy zapach drży w żyłach tą chwilą, a istota ciszy z głośników sączy się wciaż.
Wolniej.
Spokojniej.
Głębiej.
Zamknięte oczy.



***



"Ostatnia schizma"

Tę Pustkę, gdy miłością aż do krwi przepełniony,
zrodzoną z obietnic kupionych w supermarkecie,
nazwałaś Urojoną.
Ja Dniem Zwykłym.
Milczeliśmy.
Osobno.



***



"Modlitwa"

Prawda ciszą naprężoną przed owym pytaniem,
które gasi ją by w oczekiwaniu
wyznaniem wiary
odpowiadac.



***



"W"

Ciężką słodyczą objąwszy
siebie czasem
jeszcze trwać chcę
zanurzony chwilą marzeń zwykłych.
Ja brzmi jak My.
Zmrużony.
Zamknięty.



***



"Wydzielina"

Brud kobiety - nadziei,
Która poroniła ten dom bez fundamentów
wytarty stęchle moim sercem pijącym ropę zamiast mleka,
gdzie robactwo myśli przeżarło jedyną twarz na zdjęciach,
a wymiociny obok sedesu krzyczały jeszcze długo:
-Zostań przy mnie!




***




"Pierwsze wrażenie"

Fotografią tłumu.
Igłą kompasu na pustyni.
Nożem bez rękojeści.
Milionem spolaryzowanych fotonów mknących do gwiazd.
Lustrem w pudełku.
Równaniem z jedna jeszcze niewiadomą.
Gorzką pigułką na ból chwili.
Kilkoma banalnymi słowami w wyszukiwarce.
Drgnięciem powiek tuż przed (...).
a Ty?



***



"16-10"

Wtedy, gdy widziałem
chwila krótką byłem.
Śmiertelny spokój w płodnej duszy ucichł już.
Zamknięte drzwi tramwaju.
Za ścianą rozmowa.
Nienapisany wiersz.
...i...
Zdrowy dzień, jako pożywka dla jednominutowej infekcji.




***




"Jeden z wielu bodźców który nie jest klasyfikowany jako priorytetowy, czyli jak cudownie jest być samonieświadomym"

Kamień, na którym siedzę.
Strumień, w który patrzę.
Ja, który znaczę
ni mniej ni więcej-raczej.




***




"6 Hz i mniej"

gdy noc nie nadchodzi
a rzeczywistosc czuwa
trwam oto we snie
ktory zwe Toba
tak-czuje
choc nie rozumiem
kilku slow
wymownie milczanych
w cieplej ciszy
pomiedzy oddechem a przebudzeniem.



***



„Istnienia drżenie”

Dźwięk struny
I jej mgnienie w skrajnościach
Napięta tak
Z mruczenia w krzyk
W jazgot myśli
W pęknięcie
Nie!
Dotykam - uciszam
Muzyka



***




"Empuls"

Słowo twym ciałem
z liter pod palcami
w miękkim dotyku
rysuje bliskością
przez metal i krzem
płynące
zimnym blaskiem
Uczucie.



AutorKomentarz
Limbo
Wysłano:
2005-11-30
14:41:36
Tradycyjnie ...
... Jordanie odpowiem :) A więc, że miła dla mnie lektura pozostawiająca umysł na jakiś czas pod wrażeniem wrażeń pierwszych :)

Moje typy to "Ostatnia schizma", "Wydzielina" i ... "Pierwsze... >>



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>