Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-16 - 14:44:21
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
blazen93 2006-09-16 - 15:13:50
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
Imperator Demog 2006-09-16 - 20:51:58
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
blazen93 2006-09-16 - 22:31:23
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
Curculio 2006-10-13 - 16:34:52
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
Shogun 2006-10-13 - 19:20:03
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
Krasnolud 2006-10-13 - 18:13:51
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
blazen93 2006-10-13 - 17:16:32
 Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
Krasnolud 2006-10-08 - 07:00:16
 Witamy w realnym swiecie .
Michal 2006-09-16 - 15:29:06
 Witamy w realnym swiecie .
blazen93 2006-09-16 - 15:42:00
 Witamy w realnym swiecie .
Michal 2006-09-16 - 18:13:09
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
Shogun 2006-09-16 - 18:37:54
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
Michal 2006-09-16 - 20:26:38
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
blazen93 2006-09-16 - 20:35:34
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
Michal 2006-09-16 - 20:43:18
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
blazen93 2006-09-16 - 20:51:06
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
Shogun 2006-09-17 - 12:05:35
 Witamy w realnym swiecie
Michal 2006-09-17 - 14:29:51
 Witamy w realnym swiecie
Shogun 2006-09-18 - 15:31:36
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
Anouk 2006-09-17 - 19:05:08
 Witamy w realnym swiecie+mój apel
Shogun 2006-09-18 - 14:39:29
 Witamy w realnym swiecie .
blazen93 2006-09-16 - 20:50:15
 Witamy w realnym swiecie .
Shogun 2006-09-16 - 16:51:11
 Krucjata Shoguna trwa ;)
Myszołów 2006-09-16 - 16:50:00
 Krucjata Shoguna trwa ;)
Shogun 2006-09-16 - 16:52:18
 Krucjata Shoguna trwa ;)
Myszołów 2006-09-17 - 13:31:42
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-09-16 - 20:02:01
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-17 - 12:31:48
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-09-17 - 12:48:17
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-17 - 13:05:37
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-09-17 - 18:57:34
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-18 - 14:44:48
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-09-18 - 22:43:57
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-25 - 12:54:56
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-09-27 - 06:05:17
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-02 - 18:06:12
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-10-02 - 18:19:04
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-02 - 18:20:26
 Witamy w Matrixie
Kruk 2006-10-02 - 18:23:32
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-02 - 18:42:38
 Witamy w Matrixie
blazen93 2006-10-02 - 20:06:25
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-07 - 18:23:27
 Witamy w Matrixie
Myszołów 2006-10-02 - 18:44:58
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-02 - 18:49:10
 Witamy w Matrixie
Myszołów 2006-10-02 - 18:55:08
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-08 - 17:23:46
 Witamy w Matrixie
Myszołów 2006-10-08 - 22:26:28
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-10-13 - 20:56:34
 Spisek, tak, to spisek...
Myszołów 2006-10-14 - 18:57:07
 Spisek, tak, to spisek...
Shogun 2006-10-15 - 13:02:24
 Spisek, tak, to spisek...
Myszołów 2006-10-15 - 17:19:21
 Spisek, tak, to spisek...
Shogun 2006-10-16 - 22:31:42
 Witamy w Matrixie
Anouk 2006-09-17 - 19:18:53
 Moja refleksa ad satanizmu
Shogun 2006-09-18 - 14:28:05
 Moja refleksa ad satanizmu
Anouk 2006-09-18 - 21:39:32
 Moja refleksa ad satanizmu
Shogun 2006-09-25 - 12:58:30
 Moja refleksa ad satanizmu
Anouk 2006-09-26 - 19:33:26
 Moja refleksa ad satanizmu
blazen93 2006-09-26 - 21:51:03
 Moja refleksa ad satanizmu
Anouk 2006-10-03 - 22:16:09
 Moja refleksa ad satanizmu
blazen93 2006-10-04 - 02:53:18
 Witamy w Matrixie
Katera 2006-09-18 - 18:07:21
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-20 - 12:37:21
 what ?
De Profundis 2006-09-21 - 14:15:18
 Tłumaczę na polski ;)
Shogun 2006-09-21 - 14:58:16
 Witamy w matrixie Shoguna
E g o 2006-09-17 - 00:32:59
 Witamy w matrixie E g o
Shogun 2006-09-17 - 11:13:15
 Spierdalaj z Twoimi matryksami.
E g o 2006-09-17 - 15:37:03
  Satana .
Michal 2006-09-17 - 16:46:09
 Spierdalaj z Twoimi matryksami.
Shogun 2006-09-18 - 15:20:31
 Witamy w zapowiedzi piękna
Sabatiel 2006-09-18 - 03:40:18
 Witamy w zapowiedzi piękna
Shogun 2006-09-18 - 14:18:54
 Zapowiedż pięknych czasów
Sabatiel 2006-09-18 - 20:35:00
 Kilka moich cennych uwag :>
Shogun 2006-09-25 - 13:32:56
 Kilka moich cennych uwag :>
Sabatiel 2006-09-25 - 15:16:29
 Kilka moich cennych uwag :>
Shogun 2006-09-25 - 15:44:41
 Kilka moich cennych uwag :>
Sabatiel 2006-09-25 - 16:31:17
 Kilka moich cennych uwag :>
Krasnolud 2006-10-08 - 06:58:14
 Kilka moich cennych uwag :>
Sabatiel 2006-10-09 - 02:29:16
 Kilka moich cennych uwag :>
Krasnolud 2006-10-10 - 08:26:50
 Kilka szczerych słów
Sabatiel 2006-09-18 - 21:17:48
 Kilka szczerych słów
blazen93 2006-09-25 - 16:04:13
 Witamy w zapowiedzi piękna
blazen93 2006-09-25 - 16:00:02
 Witamy w zapowiedzi piękna
Krasnolud 2006-10-08 - 06:52:59
 Witamy w zapowiedzi piękna
Sabatiel 2006-10-09 - 02:09:38
 Witamy w zapowiedzi piękna
Krasnolud 2006-10-10 - 08:37:59
 Witamy w zapowiedzi piękna
Sabatiel 2006-10-10 - 14:46:08
 Witamy w zapowiedzi piękna
Krasnolud 2006-10-11 - 09:40:04
 Witamy w matrixie Shoguna
Malaavi 2006-09-25 - 17:01:39
 Witamy w matrixie Shoguna
E g o 2006-09-25 - 18:16:59
 Witamy w matrixie Shoguna
Malaavi 2006-09-25 - 19:03:31
 Wojna matryksów.
E g o 2006-09-25 - 21:09:14
 Wojna matryksów.
Malaavi 2006-09-26 - 01:50:15
 Dwa pytania
Shogun 2006-09-26 - 13:24:47
 Wojna matryksów.
Darajevahos 2006-10-08 - 19:44:56
 Wojna matryksów.
E g o 2006-10-08 - 20:31:51
 Witamy w matrixie Shoguna
Krasnolud 2006-10-08 - 06:33:48
 Aktualizm ≠ tradycjonalizm
E g o 2006-10-08 - 16:27:28
 Aktualizm ≠ tradycjonalizm
Krasnolud 2006-10-09 - 08:17:07
 Witamy w Matrixie
legion 2006-09-17 - 11:47:32
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-17 - 12:34:03
 Witamy w Matrixie
legion 2006-09-17 - 13:18:19
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-17 - 13:45:31
 Witamy w Matrixie
legion 2006-09-17 - 14:11:52
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-18 - 15:26:22
 Witamy w Matrixie
legion 2006-09-18 - 15:48:26
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-18 - 16:09:53
 Witamy w Matrixie
legion 2006-09-18 - 16:24:20
 Witamy w Matrixie
Anouk 2006-09-17 - 19:10:21
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-18 - 14:32:55
 Witamy poza Matrixem
Jordan 2006-09-25 - 16:00:54
 Witamy poza Matrixem
Anouk 2006-09-26 - 20:16:06
 Witamy w Matrixie
Jakub 2006-09-18 - 00:49:02
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-18 - 14:22:44
 Witamy w Matrixie
Jakub 2006-09-18 - 16:43:47
 Witamy w Matrixie
Shogun 2006-09-20 - 12:34:15
 pointa z Pratchetta ;P
blazen93 2006-09-26 - 12:38:57
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
14:44:21

Witamy w Matrixie
Razu pewnego potoczyła się dyskusja pomiędzy dwojgiem ludzi spełna rozumu. Wyszło w niej coś dość ciekawego, a mianowicie że satanizm... nie istnieje.

"a tak swoja droga to satanizm nie istnieje, to miejski mit.
zauwaz, ze do drugiej polowy xx wieku nie bylo nic takiego, a pozniej media nakrecily sprawe o zwyrodnialym okultyscie crowleyu i innych dziwadlach.
klub magiczny w san francisco zajmowal sie magia i mrocznym okultyzmem i tam lavey wpadl na pomysl zalozenia kosciola szatana, ale jego satanizm tez wcale nie byl satanizmem.
to media wykreowaly satanizm, ktory tak naprawde nie istnieje i nigdy nie istnial, a ofiara tego wymyslu padli rowniez satanisci, ktorzy przybrali sobie modna etykietke"

I racja (zauważyłem), wcześniej, jeśli już, to mówiło się o diable i z nim konszachtach, a nie o jakimś tam satanizmie. Owszem, były procesy o czarowstwo, ale to nie to samo co satanizm. Zresztą samo czarowstwo to galąź okultyzmu i więcej mają z nim wspólnego wiccanie niż sataniści, więc nie ma tam nigdzie historycznych korzeni tej zabawnej iluzji.

Natomiast we Francji czy Wielkiej Brytanii były różne kółka wzajemnej adoracji znudzonych arystokratów, którzy czcili Pana Ciemnosci. Ale jak to mój przyjaciel zauważył "no chyba, ze wlasnie ci znudzeni arytsokraci, ale to tez byla forma dworskiej zabawy tylko" więc w sumie nie można brać na poważnie czyichś wygłupów jako korzeni, szczególnie, że Ci sami ludzie byli ofiarami katolickiej propagandy i szukając okazji do pieprzenia się i sodomizowania przywdziali swojej zabawie ubranko zła, bo tym to było w oczach dupościsków z KRK.

"przed xx w. kult diabla kojarzyl sie wylacznie z mnichami zamknietymi w celi, ktorzy na skutek zbytniego rozmodlenia badz braku seksu zaczynali miewac wizje diabla, badz jakimis kobietami, ktore w podobny sposob dostepowaly objawien.
to nie za bardzo byl satanizm, predzej jakies diabelstwo."

Czyli sytuacja wygląda nader ciekawie. Satanizm nie ma żadnych korzeni, nie powstał więc nie istnieje. Jest jedynie tworem mediów, okazją do zwrócenia na siebie uwagi albo pretekstem do dania w mordę. Szukanie go u starszych kolegów i koleżanek wiccan jest śmieszne, u znudzonych arystokratów niepoważne bo dorabianie ideologii do ciupciania i mazania się krwią jest bez sensu, a zwidy mnichów to co najwyżej okazja do napisania książki o wpływie wstrzemięźliwości seksualnej na człowieka. Kabotyniarza Laveya nie ma sensu w ogóle brać pod uwagę, bo zrobił to samo co co w/w arystokraci. Zwrócił na siebie uwagę i tyle.

I teraz wszystko staje się jasne. Sataniści wspólcześni satanizmu nie mogą zdefiniować bo on nie istnieje. I zdefiniować się go nie da. Jest wszystkim i niczym zarazem, a poszczególne obozy wykłócają się tylko kto jest tru i kto ma rację. Zabawne. Pojawia się to to jak zjawa i słuzy na zmianę jako pretekst do zabawy "zakazanej" albo okazja do wytarcia sobie mordy. Aż dziw, że niektórzy w to uwierzyli...

"wiec moj drogi satanizm nie istnieje i nigdy nie istnial.
witamy w matrixie"

No, witamy :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-16
15:13:50

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
IMHO rzeczywiscie jest to prawda, ze satanizm nie ma zadnych glebszych korzeni, poza tymi wywodzacymi sie z szumu medialnego i paniki przed nieznanym (co jest dosc naturalnym mechanizmem obronnym ludzkiego umyslu).  

Rzeczywiscie, to wlasnie media XX wieku okrzyknely Crowleya "najniegodziwszym czlowiekiem na Ziemi" i uznaly go za ojca satanistow (oczywiscie bezpodstawnie). Pozniej zaczeto trabic o kulcie Zla - swoja droga wystarczy sobie przypomniec jakie to domniemane plugastwa, podlug doniesien prasowych, wyczyniano w Opactwie Thelemy w Cefalu, a ktore oczywiscie nie mialy miejsca, badz mialy calkowicie odmienne symboliczne znaczenie niz im przypisywano.
I tak spoleczenstwo sie ciagle nakrecalo, a zaczelo sie to pewnie i przed Crowleyem, ale wtedy przeplyw informacji byl duzo slabszy, a kontakty z diablem wygladaly wlasnie tak jak Sho napisal w swoim poscie - xianscy mnisi zamknieci w celach, ktorym odwalalo z powodu frustracji seksualnych - to zaden satanizm.  

A potem te relacje prasowe zainspirowaly dzieciakow i w ten oto sposob slowo cialem sie stalo - idea, ktora zrodzila sie na kartach brukowcow zamanifestowala swoja materialna obecnosc. Mozna powiedziec, ze to wlasnie wtedy narodzil sie satanizm i przyjal dokladnie taka forme, jakiej wymagal od niego ow mit "kultu Zla". I to wlasnie ci rozwrzeszczani kotozercy niszczacy cmentarne nagrobki stali sie pierwszymi i jak najbardziej _prawdziwymi_ satanistami.

Satanisci filozoficzni, racjonalni czy inni wciaz chyba zyja w iluzji tego mitu, przygarneli etykietke na zasadzie zafascynowania mrokiem i mozliwoscia laskotania swego ego byciem elyta poza nierozumnym xianskim spoleczenstwem. (I z pewnoscia wcale nie bylo przeszkoda to, ze tego rodzaju wspolczesni satanisci wywodza sie glownie z "mrocznych" srodowisk fanow metalu.;PP)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Imperator Demog
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
20:51:58

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
> satanizm nie ma zadnych glebszych  
> korzeni

Satanizm istnieje odkąd istnieją pierwsze ideologie. Nie przyjmę do wiadomości, że nikt do XX w. nie postępował inaczej niż reszta. To nie możliwe. Coś nie bierze się z nicości. Dzisiejszy satanizm w takim znaczeniu jak ten opisywany na tym "sajcie" musiał rozwinąć się z czyichś myśli. Więc istniał już wcześniej. Może nie w takiej jak obecna forma ale istniał.

Nie trzeba metalem być żeby się z satanizmem zetknąć. Najłatwiej być czasem sobą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-16
22:31:23

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
> Satanizm istnieje odkąd istnieją pierwsze ideologie.  

Masz na mysli ideologie w ogolnosci, czy chodzi Ci o istnienie religii i mysli chrzescijanskiej?
W pierwszym przypadku nie masz racji, bowiem satanizm jest tworem nierozerwalnie powiazanym z chrzescijanstwem, poza tym systemem nie ma Szatana i satanizmu.

Jesli chodzi o istnienie satanizmu wewnatrz chrzescijanstwa, to wczesniej, tj. przed druga polowa XX wieku, owe kulty Diabla wygladaly mniej wiecej tak jak zostalo to opisane w poprzednich postach. Nie jestem do konca pewien, czy mozna nazywac to satanizmem. Byc moze ewentualnie mozna pod ta nazwe podpiac zabawy znudzonych arystokratow, pytanie tylko ile bylo w tym swiadomego kultu Szatana, a ile tylko dworskiej zabawy...  

A swoja droga, czy jest tu moze jakis jezykoznawca, ktory potrafilby okreslic kiedy powstalo samo slowo "satanizm"?


> Nie przyjmę do  
> wiadomości, że nikt do XX w. nie postępował inaczej niż reszta. To nie  

Sporo ludzi postepowalo inaczej niz reszta, ale to jeszcze nie powod, aby uznawac ich za satanistow.


> możliwe. Coś nie bierze się z nicości. Dzisiejszy satanizm w takim  

Zatem bardzo prawdopodobne wydaje sie stwierdzenie, ze satanizm narodzil sie ze strachu przed nieznanym. A media i szybki rozwoj komunikacji z pewnoscia przyczynily sie do podsycenia plotek o zuych kultystach i w ten sposob powolaly do istnienia satanizm taki, jakim go znamy. Nie wzial sie znikad, wzial sie z ludzkiego strachu, domyslow, paranoji, pragnienia strasznych opowiesci. Wot diabelska sztuczka - ciemna strona mocy zamanifestowala sie jako satanizm. :]


> znaczeniu jak ten opisywany na tym "sajcie" musiał rozwinąć się z czyichś  

No satanizm wystepujacy na tym portalu rozwinal sie z pomyslow LaVeya, ktory wykorzystal postac Szatana tworzac swoja okultna ideologie. Ale to byly juz lata 70 XX wieku. Wczesniej spoleczenstwo zostalo juz podkarmione gazetowymi i filmowymi opowiesciami o czczacych ZUEGO okultystach. ;]


> Nie trzeba metalem być żeby się z satanizmem zetknąć. Najłatwiej być  

Owszem, nie trzeba. Nie napisalem, ze koniecznie trzeba. ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
16:34:52

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>


Dlaczego uważasz, ze satanizm jest nierozerwalnie związany z chrzescijaństwem?
Jezeli zalozymy, ze szatan jest jedynie wybrazeniem pewnego sprzeciwu to znadziemy takie elementy we wszystkich religiach. W kazdej wierze jest element dobra i pożądku oraz element jemu przeciwny, bo czy można odróżnic dobro od zła gdy zło nie istnieje???
Poza tym watek szatana jest tez w islamie  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
19:20:03

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
> Dlaczego uważasz, ze satanizm jest nierozerwalnie związany z  
> chrzescijaństwem?

A z czym? Z voo-doo? Z buddyzmem? Z tantrą? LOL

> Jezeli zalozymy, ze szatan jest jedynie wybrazeniem pewnego sprzeciwu to  
> znadziemy takie elementy we wszystkich religiach.

A jeśli założymy że jest świętym mikołajem to z prezentami w tym roku przyjdzie pan z rogami? :]

> W kazdej wierze jest  
> element dobra i pożądku oraz element jemu przeciwny,

poRZądku. Nie rób byków bo Cię tu zjedzą. A z tym porządkiem to przesada. Wyjdź poza xiański krąg kulturowy w którym się wychowałeś i żyjesz to zobaczysz, że patrzeć na świat można zupełnie inaczej.

> bo czy można odróżnic  
> dobro od zła gdy zło nie istnieje???

Czyli nie masz nic przeciwko temu bym pozbawił Cię nóg?

> Poza tym watek szatana jest tez w islamie  

Wpływ chrześcijaństwa, ale to chyba wiesz...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
18:13:51

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
> Dlaczego uważasz, ze satanizm jest nierozerwalnie związany z  
> chrzescijaństwem?
> Jezeli zalozymy, ze szatan jest jedynie wybrazeniem pewnego sprzeciwu to  
> znadziemy takie elementy we wszystkich religiach. W kazdej wierze jest  
> element dobra i pożądku oraz element jemu przeciwny, bo czy można odróżnic  
> dobro od zła gdy zło nie istnieje???
> Poza tym watek szatana jest tez w islamie  

Ja wiem, ze może nie odkryję Hameryki ale mam nadzieję że wiesz iż zło w Judaizmie z którego czerpało Xiaństwo wzięło się mniej więcej w czasach tzw. niewoli babliońskiej - nie było wpisane w system wiary od początku. Co więcej mogę ci np. dowalić przykładem religii skandynawskiej w której dobro i zło nie występowały - były co najwyżej czyny chwalebne i godne pogardy ale i tutaj rozróżnienie jest niezwykle mgliste. A co się tyczy wątku Szatana w Islamie to miał ten pan Iblis na imię.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-13
17:16:32

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
> Dlaczego uważasz, ze satanizm jest nierozerwalnie związany z  
> chrzescijaństwem?

Bo to kult funkcjonujacy w ramach chrzescijanskiego swiatopogladu.


> Jezeli zalozymy, ze szatan jest jedynie wybrazeniem pewnego sprzeciwu to  

A jesli zalozymy, ze woda morska jest slodka, to nie bedziemy mieli problemu z pragnieniem, prawda? :>


> znadziemy takie elementy we wszystkich religiach. W kazdej wierze jest  
> element dobra i pożądku oraz element jemu przeciwny, bo czy można odróżnic  

Jednak nie w kazdej religii i juz na pewno nie kazda mowi o Szatanie. Te cechy sa typowe dla chrzescijanstwa i zwiazengo z nim kregu kulturowego.

Osobie, ktora z chrzescijanstwem nie ma nic wspolnego i wolna jest od xianskich memow, a w postrzeganiu xian i satanistow moze zachowywac sie w sposob satanistyczny i tak nie przyjdzie do glowy, aby nazwac sie satanista, uzna to za glupote. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-08
07:00:16

Witamy w Matrixie - moje 3 grosze ;>>
> Rzeczywiscie, to wlasnie media XX wieku okrzyknely Crowleya  
> "najniegodziwszym czlowiekiem na Ziemi" i uznaly go za ojca satanistow  
> (oczywiscie bezpodstawnie). Pozniej zaczeto trabic o kulcie Zla - swoja  
> droga wystarczy sobie przypomniec jakie to domniemane plugastwa, podlug  
> doniesien prasowych, wyczyniano w Opactwie Thelemy w Cefalu, a ktore  
> oczywiscie nie mialy miejsca, badz mialy calkowicie odmienne symboliczne  
> znaczenie niz im przypisywano.
> I tak spoleczenstwo sie ciagle nakrecalo, a zaczelo sie to pewnie i przed  
> Crowleyem, ale wtedy przeplyw informacji byl duzo slabszy, a kontakty z  
> diablem wygladaly wlasnie tak jak Sho napisal w swoim poscie - xianscy  
> mnisi zamknieci w celach, ktorym odwalalo z powodu frustracji seksualnych  
> - to zaden satanizm.  

A czytałeś ostatnio o Crowleyu w "Forum"? Genialnie infantylny tekst do tego stopnia, że dosłownie traktował nawet wzmianke o "mordowaniu dzieci" odnoszącą się do masturbacji lol :-> Tak, ze jak by się ktoś chciał pośmiac lub załamac to polecam :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
15:29:06

Witamy w realnym swiecie .

> "wiec moj drogi satanizm nie istnieje i nigdy nie istnial.
> witamy w matrixie"

           Satanizm jako zorganizowana działalność nie istniał do XVII wieku . Wtedy to Grimoire Honoriusz napisał i wydał okultystyczną książkę zawierającą  instrukcje przeprowadzenia mszy służącej wezwaniu demonów . Najsławniejsza  siedemnastowieczna  grupa angażująca się w działalność satanistyczną , polegającą na uprawianiu okultystycznych i seksualnych rytuałów,  skupiała się wokół dworu Ludwika XIV i była prowadzona przez kochankę króla , Madamme de Montespan .17 W osiemnastowiecznej Anglii istniało towarzystwo założone przez Sir Francisa Dashwooda , Klub Ognia Piekielnego , często opisywany jako satanistyczny . Wiadomo , że jego członkowie spotykali się regularnie między 1750 a 1762 rokiem w domu Dashwooda , gdzie odprawiali czarne msze , oddawali się seksualnym zabawą i pijaństwu . W 19 wieku z satanizmem łączono osobę Eugeniusza Vintrasa , który  jak sam twierdził , miał wizje Michała archanioła , ducha świętego i dziewicy Marii po której  uwierzył , że jest reinkarnacją proroka Eliasza i że ma założyć nowy kościół , by ogłosić nadejście ery ducha świętego. Odprawiane przez  Vintrasa  msze  zawierały wizje pustych kielichów i krwawych plam na Eucharystii. W 1848 kościół Karmelu został potępiony przez papieża. W 1851 były wyznawca oskarżył Vintrasa o odprawianie czarnych mszy dla nagich ludzi i homoseksualizm .  

pzdr .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-16
15:42:00

Witamy w realnym swiecie .
> wieku . Wtedy to Grimoire Honoriusz napisał i wydał okultystyczną książkę  
> zawierającą  instrukcje przeprowadzenia mszy służącej wezwaniu demonów .  

"Wiele nieporozumień nagromadziło się wokół Grimorium Honoriusza Wielkiego, które ukazało się w Rzymie w 1670r., chyba przełożone z łaciny.
Pogląd, jakoby dzieło to napisał w XII wieku papież Honoriusz III, odrzucany jest przez wielu autorów katolickich jako fałsz i potwarz. Jednakże lektura samego tekstu nie skłania do takiej pewności.
Rozpoczyna go (nie wiadomo, czy autentyczna, lecz całkiem sensownie brzmiąca) bulla papieska, w której Honoriusz III jakoby stwierdza, że przekazuje tę wiedzę księżom, aby wiedzieli, jak radzić sobie z diabłami. Szczególny nacisk położony jest na niezwykle trudną i długotrwałą procedurę oczyszczenia, w dalszym ciągu zaś rytuały, teksty błogosławieństw i zaklęć oraz kręgi magiczne i pentakle są tak pełne motywów niemal wyłącznie chrześcijańskich, że trudno sobie wyobrazić, aby to nie kapłan adresował do użytku innych kapłanów. Inna sprawa, czy autorem był rzeczywiście ten papież, czy inny ksiądz, najprawdopodobniej z XVI wieku."

(za Robertem Stillerem, "Magia i jej tajemnice", cykl artykulow na lamach "Wiedzy Tajemnej")



> Najsławniejsza  siedemnastowieczna  grupa angażująca się w działalność  
> satanistyczną , polegającą na uprawianiu okultystycznych i seksualnych  
> rytuałów,  skupiała się wokół dworu Ludwika XIV i była prowadzona przez  
> kochankę króla , Madamme de Montespan .17 W osiemnastowiecznej Anglii  

Owszem, ale na ile grupa ta byla "satanistyczna" ciezko okreslic? Sam okultyzm i magia seksualna to jeszcze nie satanizm, choc nie watpie, ze zapewne byly przepelnione tresciami anty-chrzescijanskimi. Oczywiscie, satanizm jest nierozerwalnie zwiazny z xianstwem, ale ciezko powiedziec czy to juz satanizm, czy tylko xianstwo na opak, ku uciesze i rozrywce znudzonych arystokratow.


> W 19 wieku z satanizmem łączono osobę Eugeniusza Vintrasa ,  
> który  jak sam twierdził , miał wizje Michała archanioła , ducha świętego  
> i dziewicy Marii po której  uwierzył , że jest reinkarnacją proroka  
> Eliasza i że ma założyć nowy kościół , by ogłosić nadejście ery ducha  
> świętego.  

eeem?
Nie rozumiem za bardzo jak Archaniol Michael, Duch Swiety, Maryjka i reinkarnacja proroka Eliasza wiaza sie z satanizmem?


> kielichów i krwawych plam na Eucharystii. W 1848 kościół Karmelu został  
> potępiony przez papieża. W 1851 były wyznawca oskarżył Vintrasa o  
> odprawianie czarnych mszy dla nagich ludzi i homoseksualizm .  

To niestety zaden wiarygodny dowod. Kosciol potepial wiele sekt, co nie czyni ich satanistycznymi, tak samo jak satanizmem nie czynia tego oskarzenia o nagie msze i homoseksualizm. Wystarczy sobie przypomniec crowleyowskie Opactwo Thelemy. ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
18:13:09

Witamy w realnym swiecie .
  
> Owszem, ale na ile grupa ta byla "satanistyczna" ciezko okreslic? Sam  
> okultyzm i magia seksualna to jeszcze nie satanizm, choc nie watpie, ze  
> zapewne byly przepelnione tresciami anty-chrzescijanskimi. Oczywiscie,  
> satanizm jest nierozerwalnie zwiazny z xianstwem, ale ciezko powiedziec  
> czy to juz satanizm, czy tylko xianstwo na opak, ku uciesze i rozrywce  
> znudzonych arystokratow.


Tego się nigdy nie dowiemy nie jestem w stanie powiedzieć jaka była ich świadomość . Ale trzeba przyjąć że jeśli ktoś podaje się za satanistę to nim właśnie jest .  

Mówiłem o Satanizmie który jest  częścią skończenie dualistycznego postrzegania świata ( zło ma charakter osobowy ) .  Pochodzi od zbuntowanego anioła, który sprzeciwił się służbie Bogu. a człowiek obdarzony wolna wola może wybierać między jednym a drugim . Osobę świadomie opowiadającą się po ciemnej stronie ; )  nazwiemy Satanista .  

  
> To niestety zaden wiarygodny dowod. Kosciol potepial wiele sekt, co nie  
> czyni ich satanistycznymi, tak samo jak satanizmem nie czynia tego  
> oskarzenia o nagie msze i homoseksualizm. Wystarczy sobie przypomniec  
> crowleyowskie Opactwo Thelemy. ;]

Przyjmując def która podałem możemy się zastanawiać - czy jeśli obracamy się w chrześcijańskim kręgu i z jakiś  przyczyn zostajemy nazwani przez największe autorytety chrześcijaństwa satanistami ,  to czy nimi rzeczywiście jesteśmy  >? Bo w tym ujęciu występek odsuwa nas od boga , od dobra , przestaje być przez niego kontrolowani – kwestia zasadniczą będzie to czy robimy to świadomie i z determinacją czy jest to czyn którego  żałujemy .    

pzdr.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
18:37:54

Witamy w realnym swiecie+mój apel
> Tego się nigdy nie dowiemy nie jestem w stanie powiedzieć jaka była ich  
> świadomość . Ale trzeba przyjąć że jeśli ktoś podaje się za satanistę to  
> nim właśnie jest .  

Mnie to nie przekonuje. Niby dlaczego sama deklaracja miała wystarczyć? Osoba podająca się jako satanista potrafiłaby teoretycznie udowodnić mi to, że nim jest oraz określić na czym satanizm polega, a jak wiemy, na płaszczyźnie praktycznej same są z tym problemy.

> Mówiłem o Satanizmie który jest  częścią skończenie dualistycznego  
> postrzegania świata ( zło ma charakter osobowy ) .  Pochodzi od  
> zbuntowanego anioła, który sprzeciwił się służbie Bogu. a człowiek  
> obdarzony wolna wola może wybierać między jednym a drugim . Osobę  
> świadomie opowiadającą się po ciemnej stronie ; )  nazwiemy Satanista .  

Ok, poniekąd masz rację, ale w takim układzie satanizm jest po prostu odpryskiem chrześcijaństwa i nie ma w nim miejsca na laveyan, satanistów racjonalnych czy satanistycznych dyskordian. Satanizm okaże się więc kultem Szatana, co wydaje się być dość oczywiste, i osoby go uprawiające faktycznie będę satanistami. Resztę natomiast mozna "skatalogować" jako mrocznych nju ejdżowców :>

Ale.

Podejście to jest dość problematyczne, bo, jeśli już przyjmiemy to co napisałeś za wstępne kryterium, to nasuwa się pytanie która denominacja chrześcijaństwa ma ustalać co jest tym złem pochodzącym od osobowego Szatana? Katolicyzm? Protestantyzm? Prawosławie? A może mamy jakoś to uśrednić? No i koniec końców, chrześcijanie jako złe czy diabelskie określają wszystko co im nie pasuje. Fakt, duch ekumenizmu czasem gdzieś zaglądnie, ale i tak funckjonuje w obszarze mainstreamu, więc co począć z thelemitami, magami chaosu i wiccanami, którzy z satanizmem nie mają nic wspólnego, a w Twoje kryterium się wpisują? W świetle chrześcijaństwa, oddali swoje życie w ręce diabła...

> Przyjmując def która podałem możemy się zastanawiać - czy jeśli obracamy  
> się w chrześcijańskim kręgu i z jakiś  przyczyn zostajemy nazwani przez  
> największe autorytety chrześcijaństwa satanistami ,  to czy nimi  
> rzeczywiście jesteśmy  >? Bo w tym ujęciu występek odsuwa nas od boga ,  
> od dobra , przestaje być przez niego kontrolowani – kwestia  
> zasadniczą będzie to czy robimy to świadomie i z determinacją czy jest to  
> czyn którego  żałujemy .    

Tak, myślę, że jeśli świadomie osoba zwraca się ku diabłu to można nazwać taką osobę satanistą. Tyle, że Ci co tak robią, to ofiary katolickiej propagandy rozmuchanej przez media więc nie ma sensu rozmawiać tu o satanizmie, a raczej o mrocznym xiaństwie, które jest wynikiem socjotechnicznych zabiegów. Choć w sumie to kwestia semantyki, a tak czy owak satanistów racjonalnych nie ma.

I myślę, że to jakiś dyskordiański spisek Kvika był i przez te 5 lat czekał obserwując kiedy się połapiemy :D

****************************************************************

I na koniec apel:

Wyglądasz na całkiem inteligentnego gościa, piszesz z sensem. Popracuj nad stylistyką wypowiedzi i interpunkcją, żeby się Ciebie przyjemniej czytało.

> pzdr.  

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
20:26:38

Witamy w realnym swiecie+mój apel
>>>Mnie to nie przekonuje. Niby dlaczego sama deklaracja miała wystarczyć? Osoba podająca się jako satanista potrafiłaby teoretycznie udowodnić mi to, że nim jest oraz określić na czym satanizm polega, a jak wiemy, na płaszczyźnie praktycznej same są z tym problemy.  

Pomyśl co znaczy przestać ufać  deklaracja ludzi i co  zrobić wtedy z tymi wszystkim badaniami socjologicznymi , psychologicznymi ( kwestionariusze , ankiety ) , pewnie oni wszyscy tam ściemniają ; )PPP Otóż – nie i jak ktoś mówi że jest satanista tu musisz założyć że SPRZECIWIA SIĘ wobec  wartości chrześcijańskich , pewnemu standardowi moralności w naszym kręgu cywilizacyjnym, którego wyrazem jest Dekalog.



>>>Ok, poniekąd masz rację, ale w takim układzie satanizm jest po prostu odpryskiem chrześcijaństwa  

Nie – satanizm to alternatywa ,  odrzuca boskie prawa i dąży do eksploatacji zasobów przyrody i ludzi dla własnej korzyści  


>>>Podejście to jest dość problematyczne, bo, jeśli już przyjmiemy to co napisałeś za wstępne kryterium, to nasuwa się pytanie która denominacja chrześcijaństwa ma ustalać co jest tym złem pochodzącym od osobowego Szatana?  

I jeszcze to ze dokładny opis sprzeciwu wobec boga znajduje się jedynie w źródłach apokryficznych, a więc nie mają pochodzenia biblijnego, co powoduje, że dyskusja na ten temat ma charakter jedynie dyskursu teologicznego. Niemniej o osobowym pochodzeniu zła może świadczyć scena kuszenia człowieka przez węża, która znajduje się w Księdze Rodzaju.


>>>Tak, myślę, że jeśli świadomie osoba zwraca się ku diabłu to można nazwać taką osobę satanistą. Tyle, że Ci co tak robią, to ofiary katolickiej propagandy rozmuchanej przez media więc nie ma sensu rozmawiać tu o satanizmie, a raczej o mrocznym xiaństwie,  

SRZECIW <wrrrr> po stokroć Ci powtarzam :)

>>>które jest wynikiem socjotechnicznych zabiegów. Choć w sumie to kwestia semantyki, a tak czy owak satanistów racjonalnych nie ma.  

Co to za zabiegi >?

  

****************************************************************  
  

>>>Wglądasz na całkiem inteligentnego gościa, piszesz z sensem. Popracuj nad stylistyką wypowiedzi i interpunkcją, żeby się Ciebie przyjemniej czytało.  

Ty też głupi nie jesteś i daruj sobie takie uwagi . Pozdrawiam .  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-16
20:35:34

Witamy w realnym swiecie+mój apel
> Otóż – nie i jak ktoś mówi że jest satanista tu musisz założyć że  
> SPRZECIWIA SIĘ wobec  wartości chrześcijańskich , pewnemu standardowi  
> moralności w naszym kręgu cywilizacyjnym, którego wyrazem jest Dekalog.

Nie. Kiedy ktos mowi, ze jest satanista, to musisz zalozyc, ze w taki czy inny sposob czci Szatana - to wlasnie oznacza nazwa satanizm. Samo sprzeciwianie sie wartosciom chrzescijanskim to anty-chrzescijanstwo, ktore wcale nie musi isc w parze z satanizmem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
20:43:18

Witamy w realnym swiecie+mój apel
  
Zgadza sie , nie chciałem powtarzać tego co pisałem wczesniej - kult Szatana to podstawa satanizmu a posrednio sprzeciw wobec wartości chrześcijańskich .  

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-16
20:51:06

Witamy w realnym swiecie+mój apel
> Zgadza sie , nie chciałem powtarzać tego co pisałem wczesniej - kult  
> Szatana to podstawa satanizmu a posrednio sprzeciw wobec wartości  

Tak, co do tego chyba sie calkowicie zgadzamy, wiec na tym EOT.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
12:05:35

Witamy w realnym swiecie+mój apel
>  Pomyśl co znaczy przestać ufać  deklaracja ludzi i co  zrobić wtedy z  
> tymi wszystkim badaniami socjologicznymi , psychologicznymi (  
> kwestionariusze , ankiety ) , pewnie oni wszyscy tam ściemniają ; )PPP  
> Otóż – nie i jak ktoś mówi że jest satanista tu musisz założyć że  
> SPRZECIWIA SIĘ wobec  wartości chrześcijańskich , pewnemu standardowi  
> moralności w naszym kręgu cywilizacyjnym, którego wyrazem jest Dekalog.

Może inaczej to ujmę. Czyjeś deklaracje muszą mieć poparcie w rzeczywistości. Jeśli ten warunek nie zostaje spełniony to mamy do czynienia z pustymi słowami, kłamstwem etc. A samo sprzeciwianie się wartościom chrześcijańskim nie jest satanizmem, więc to niewystarczający dowód.

> Nie – satanizm to alternatywa ,  odrzuca boskie prawa i dąży do  
> eksploatacji zasobów przyrody i ludzi dla własnej korzyści  

Alternatywa? Nie sadzę. Gdyby satanizm był alternatywą, oferowałby inny model rzeczywistości. A on po prostu operuje na chrześcijańskim paradygmacie ustalając inne priorytety.

> SRZECIW <wrrrr> po stokroć Ci powtarzam :)

Mozesz się sprzeciwiać. Faktom nie zaprzeczysz :)

> Co to za zabiegi >?

Wroga propaganda, szukanie winnych, kozła ofiarnego, dawanie ludziom możliwości zwalanie wszystkiego co złe na jakąś ofiarę i takie tam. Chwytliwe, więc ludzie się łapią.

> Ty też głupi nie jesteś i daruj sobie takie uwagi .

Nie ma mowy. Ćwicz się w słowie pisanym. Chciałbyś by książki które kupujesz, czasem za ciężko zarobione pieniądze, były pisane w tej samej formie co Twoje posty? :)

> Pozdrawiam .  

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
14:29:51

Witamy w realnym swiecie
>>>Może inaczej to ujmę. Czyjeś deklaracje muszą mieć poparcie w rzeczywistości. Jeśli ten warunek nie zostaje spełniony to mamy do czynienia z pustymi słowami, kłamstwem etc. A samo sprzeciwianie się wartościom chrześcijańskim nie jest satanizmem, więc to niewystarczający dowód.  

Czytałeś cały wątek ?
To już wiesz, że wyjaśniłem to z b93 -   po pierwsze kult Szatana a po drugie wynikający z niego sprzeciw wobec chrześcijaństwa (  podałem def na której oparłem  dalsze rozważania w tym pośrednio wynikający z kultu sprzeciw wobec chrześcijaństwa – co nie  : ) i nie odpisuj -  przynajmniej na te część posta upierdliwcze ; )  


>>>Alternatywa? Nie sadzę. Gdyby satanizm był alternatywą, oferowałby inny model rzeczywistości. A on po prostu operuje na chrześcijańskim paradygmacie ustalając inne priorytety.  

satanizm nierozerwalnie wiąże się z chrześcijaństwem i w obrębie tej religii człowiek obdarzony wolna wolą dokonuje wyboru  - opowiada się po stronie zbuntowanego anioła, który sprzeciwił się służbie Bogu

>>>Mozesz się sprzeciwiać. Faktom nie zaprzeczysz :)  

Wszystko przez to ze pomniejszasz role satanizmu , to nie jest jakiś tam "odprysk " tylko świadomy wybór .

pzdr.  

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
15:31:36

Witamy w realnym swiecie
> Czytałeś cały wątek ?

Tak.

> i nie odpisuj -  
> przynajmniej na te część posta upierdliwcze ; )  

Ok ;).

>  satanizm nierozerwalnie wiąże się z chrześcijaństwem i w obrębie tej  
> religii człowiek obdarzony wolna wolą dokonuje wyboru  - opowiada się po  
> stronie zbuntowanego anioła, który sprzeciwił się służbie Bogu

Tak. Dlatego nie jest alternatywą jak dla mnie. No chyba, że w obrębie paradygmatu chrześcijańskiego. Wtedy tak jest - albo J.Ch. albo Szatan.

> Wszystko przez to ze pomniejszasz role satanizmu , to nie jest jakiś tam  
> "odprysk " tylko świadomy wybór .

To, że coś jest świadomym (lub nie) wyborem nie ma tu znaczenia. Jak dla mnie to właśnie taki odprysk. Niektóre sekty chrześcijańskie mają większe znaczenie w tym paradygmacie od niego. Ot, na przykład Świadkowie Jehowy. Już nie wspominając o mainstreamie...

>  pzdr.  

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-09-17
19:05:08

Witamy w realnym swiecie+mój apel
> Ok, poniekąd masz rację, ale w takim układzie satanizm jest po prostu  
> odpryskiem chrześcijaństwa i nie ma w nim miejsca na laveyan, satanistów  
> racjonalnych czy satanistycznych dyskordian. Satanizm okaże się więc  
> kultem Szatana, co wydaje się być dość oczywiste, i osoby go uprawiające  
> faktycznie będę satanistami. Resztę natomiast mozna "skatalogować" jako  
> mrocznych nju ejdżowców :>
>  
> Ale.
>  
> Podejście to jest dość problematyczne, bo, jeśli już przyjmiemy to co  
> napisałeś za wstępne kryterium, to nasuwa się pytanie która denominacja  
> chrześcijaństwa ma ustalać co jest tym złem pochodzącym od osobowego  
> Szatana? Katolicyzm? Protestantyzm? Prawosławie? A może mamy jakoś to  
> uśrednić? No i koniec końców, chrześcijanie jako złe czy diabelskie  
> określają wszystko co im nie pasuje. Fakt, duch ekumenizmu czasem gdzieś  
> zaglądnie, ale i tak funckjonuje w obszarze mainstreamu, więc co począć z  
> thelemitami, magami chaosu i wiccanami, którzy z satanizmem nie mają nic  
> wspólnego, a w Twoje kryterium się wpisują? W świetle chrześcijaństwa,  
> oddali swoje życie w ręce diabła...

Piszesz o satanizmie jako jednolitej strukturze zakładając istnienie bardzo ścisłych kryteriów kwalifikujących dane działanie jako "satanizm". Jednocześnie uwzględniasz istnienie zróżnicowania chrześcijaństwa na katolicyzm, protestantyzm, prawosławie (może przydałoby się jeszcze dodać do tego wszystkie sekty?...) Skąd zatem takie uwzględnienie niejednolitości chrześcijaństwa, a odrzucenie niejednolitości satanizmu i rozgraniczeń na laveyan, satanistów racjonalnych, satanistycznych dyskordian i innych? Czy zatem satanizm (pomijając póki co to, że niby nie istnieje) ma być "uśrednieniem" (używając Twojego określenia) i ma zostać wpisany w jakieś ciasne ramy i schematy, w które jak widać nie wpisują się nawet inne filozofie i religie? ;)

> Tak, myślę, że jeśli świadomie osoba zwraca się ku diabłu to można nazwać  
> taką osobę satanistą. Tyle, że Ci co tak robią, to ofiary katolickiej  
> propagandy rozmuchanej przez media więc nie ma sensu rozmawiać tu o  
> satanizmie, a raczej o mrocznym xiaństwie, które jest wynikiem  
> socjotechnicznych zabiegów.  

Czym zatem wg Ciebie jest/byłby satanizm i jak się to stosunkowy odnosi jako przeciwieństwo do "mrocznego xiaństwa"?

BTW ta cała pisanina wygląda jak twierdzenie, że jest jedna prawda (Twoja niby w tym wypadku), a wszystko inne zaliczyć można do herezji, wypaczeń...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
14:39:29

Witamy w realnym swiecie+mój apel
> Piszesz o satanizmie jako jednolitej strukturze zakładając istnienie  
> bardzo ścisłych kryteriów kwalifikujących dane działanie jako "satanizm".  
> Jednocześnie uwzględniasz istnienie zróżnicowania chrześcijaństwa na  
> katolicyzm, protestantyzm, prawosławie (może przydałoby się jeszcze dodać  
> do tego wszystkie sekty?...) Skąd zatem takie uwzględnienie  
> niejednolitości chrześcijaństwa, a odrzucenie niejednolitości satanizmu

Główne odłamy chrześcijaństwa różnią się detalami, to raczej takie niuanse. Natomiast laveyanizm od tradycyjnego różni się radykalni i wg mnie laveyanizm to żaden satanizm, tylko mroczny ateizm który szukał uwagi. A satanizm tradycyjny jest dość jednolity, choć faktycznie możemy go rozróżnić na OLHP, OSV czy zwykłych podwórkowców.

> Czy zatem satanizm (pomijając póki co to, że niby nie  
> istnieje) ma być "uśrednieniem" (używając Twojego określenia) i ma zostać  
> wpisany w jakieś ciasne ramy i schematy, w które jak widać nie wpisują się  
> nawet inne filozofie i religie? ;)

Nie, nic tu nie trzeba uśredniać. A z tymi innymi religiami to nie wiem o co Ci chodzi. radzą sobie świetnie w swoich ramach.

> Czym zatem wg Ciebie jest/byłby satanizm i jak się to stosunkowy odnosi  
> jako przeciwieństwo do "mrocznego xiaństwa"?

Już pisałem, satanizm to urban legend. Niektórzy w nią uwierzyli zaczęli uprawiać xiaństwo na opak.

> BTW ta cała pisanina wygląda jak twierdzenie, że jest jedna prawda (Twoja  
> niby w tym wypadku), a wszystko inne zaliczyć można do herezji,  
> wypaczeń...

To forum dyskusyjne, myślę, że sobie jakoś z tym poradzimy :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-16
20:50:15

Witamy w realnym swiecie .
> Mówiłem o Satanizmie który jest  częścią skończenie dualistycznego  
> postrzegania świata ( zło ma charakter osobowy ) .  Pochodzi od  
> zbuntowanego anioła, który sprzeciwił się służbie Bogu. a człowiek  
> obdarzony wolna wola może wybierać między jednym a drugim . Osobę  
> świadomie opowiadającą się po ciemnej stronie ; )  nazwiemy Satanista .  

Tak, jesli osoba ta pozostaje w chrzescijanskim tunelu rzeczywistosci i swiadomie wybiera kult Szatana, to wtedy mozna uznac, ze jest to satanista. Jesli jest to osoba, ktora funkcjonuje poza takim systemem wartosci, zas przez xian jest postrzegana jako wcielenie zla, to juz problem tych sekciarzy - taka osoba nie jest satanista.


> Przyjmując def która podałem możemy się zastanawiać - czy jeśli obracamy  
> się w chrześcijańskim kręgu i z jakiś  przyczyn zostajemy nazwani przez  
> największe autorytety chrześcijaństwa satanistami ,  to czy nimi  
> rzeczywiście jesteśmy  >?  

Oczywiscie, ze nie. Jesli nie uczestniczymy w kulcie Szatana, nie odwolujemy sie w zaden, chocby i symboliczny sposob do jego postaci, to nie jestesmy satanistami. A wyzywanie sie od opetanych przez zlego to czesta zwykla polityczna zagrywka majaca oczernic konkurencyjna denominacje. Nie slyszales nigdy, ze Swiadkowie Jehowy sa slugami Szatana majacymi omamiac wiernych chrzescijan? ;>

No a to, ze przedstawiciele jakiejs sekty okresla w ten sposob inna grupe ludzi nie jest niestety zadnym wystarczajacym argumentem. Tak jak to, ze wspomniany juz nieszczesny Crowley, byl przez xianskich sekciarzy okreslany mianem satanisty, wcale satanisty z niego nie czyni.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
16:51:11

Witamy w realnym swiecie .
Nie będe się rozpisywał, blazen93 powiedział już wsystarczająco dużo. Podręcznik egzorcyzmów, klub w którym ludzie chlali i pieprzyli się pod mroczną otoczką dla zabawy i inkarnacja proroka której objawiła się Maria dziewica i archanioł Michał to za mało by nazwać to satanizmem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
16:50:00

Krucjata Shoguna trwa ;)


> Razu pewnego potoczyła się dyskusja pomiędzy dwojgiem ludzi spełna rozumu.  
> Wyszło w niej coś dość ciekawego, a mianowicie że satanizm... nie  
> istnieje.


W takim razie Ty jesteś Don Kichotem - nie znam drugiej osoby, która by tak zawziecie walczyła z czymś, co nie istnieje.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
16:52:18

Krucjata Shoguna trwa ;)
> W takim razie Ty jesteś Don Kichotem - nie znam drugiej osoby, która by  
> tak zawziecie walczyła z czymś, co nie istnieje.

Ale ja nie walczę z satanizmem. Bawię się jedynie [z] satanistami i obalam przesądy :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
13:31:42

Krucjata Shoguna trwa ;)
> > W takim razie Ty jesteś Don Kichotem - nie znam drugiej osoby, która  
> by  
> > tak zawziecie walczyła z czymś, co nie istnieje.
>  
> Ale ja nie walczę z satanizmem.  


rotfl!


Bawię się jedynie [z] satanistami i obalam  
> przesądy :)


rotfl po raz drugi ;)


i eot.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-16
20:02:01

Witamy w Matrixie
> "wiec moj drogi satanizm nie istnieje i nigdy nie istnial.
> witamy w matrixie"
>  
> No, witamy :)

***
No spoko, nie istnieje. I co, zmieni to cos w moim zyciu? :)

To jest właśnie satanizm Shogunie - brak zasad, zasada jest to co nia określisz.

A poza tym, skoro tak ładnie udowodniłes że satanizm nie stnieje, to ja go właśnie wymyślam. :D Nazwę jako bezpańską rezerwuję. Jestem pierwszy!  

Jak Wasz nowy Guru wytrzeźwieje, to skleci odpowiedni system filozoficzny. Nie zapomne rzecz jasna o przykazaniu strzelania do upierdliwych buddystów. ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
12:31:48

Witamy w Matrixie
> ***
> No spoko, nie istnieje. I co, zmieni to cos w moim zyciu? :)

Pewnie nie, ale nie rozmawiamy o Twoich życiu. Jak chcesz, to możesz założyć stosowny wątek w innym dziale :D

> To jest właśnie satanizm Shogunie - brak zasad, zasada jest to co nia  
> określisz.

Nie. To jest indywidualizm wymieszany z amoralizmem. Za mało to jednak by nazwać to satanizmem.

> A poza tym, skoro tak ładnie udowodniłes że satanizm nie stnieje, to ja go  
> właśnie wymyślam. :D Nazwę jako bezpańską rezerwuję. Jestem pierwszy!  
>  
> Jak Wasz nowy Guru wytrzeźwieje, to skleci odpowiedni system filozoficzny.  
> Nie zapomne rzecz jasna o przykazaniu strzelania do upierdliwych  
> buddystów. ;>

Czekam z niecierpliwością na ten system filozoficzny. Tylko się przyłóż, bo nie chciał bym otrzymać produktu finalnego w postaci wariacji laveyanizmu. Wysil się i mnie zaskocz, wszystko uzasadniając rzecz jasna. No chyba, że Twoje słowo jest nic nie warte i będziesz chciał się wymigać, jak Rywin, że byłeś pijany :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
12:48:17

Witamy w Matrixie

> Pewnie nie, ale nie rozmawiamy o Twoich życiu. Jak chcesz, to możesz  
> założyć stosowny wątek w innym dziale :D

***
Chodzi mi o to że satanisci tworzą satanizm. Nie odwrotnie.

> Nie. To jest indywidualizm wymieszany z amoralizmem. Za mało to jednak by  
> nazwać to satanizmem.

***
Ty tak twierdzisz Shogunie. :> Zdanie buddysty o granicach satanizmu nie jest przez satanistów traktowane powaznie. :)
  
> Czekam z niecierpliwością na ten system filozoficzny. Tylko się przyłóż,  
> bo nie chciał bym otrzymać produktu finalnego w postaci wariacji  
> laveyanizmu.

***
Absolutnie się nie przyłożę. Ma byc prosty, jasny i bardzo user friendly. Żadnych pretensjonalnych haseł o wyzwoleniu,  przynudzania o rozwoju i elitaryźmie etc. :>

Wysil się i mnie zaskocz, wszystko uzasadniając rzecz jasna.  
> No chyba, że Twoje słowo jest nic nie warte i będziesz chciał się wymigać,  
> jak Rywin, że byłeś pijany :D

***
Moje słowo jest warte tyle ile mi się akurat opłaca.  Dlatego z lubością i chęcią składam przysięgi, slubowania, obietnice, deklaracje, wiedząc że ich dotrzymanie będzie zależało jedynie od doraźnego interesu. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
13:05:37

Witamy w Matrixie
> ***
> Chodzi mi o to że satanisci tworzą satanizm. Nie odwrotnie.

To jest półprawda. Gneralnie na tym polu również jest sprzężenie zwrotne. Ludzie mają duże pole do popisu, tworząc różne prądy myślowe, ale prądy te mają wpływ na rzeczywistość, kulturę i ludzi, kształtując ich nie raz :]

> ***
> Ty tak twierdzisz Shogunie. :> Zdanie buddysty o granicach satanizmu  
> nie jest przez satanistów traktowane powaznie. :)

E, wykręcasz się tanimi zagrywkami. Obal moją tezę. Bo to aż wstyd kiedy naukowy, racjonalny umysł kieruje się uprzedzeniami badając jakis problem :]. Poza tym IMO dużo większe znaczenie tutaj ma to, że sam byłem satanista, mam o nim duże pojecie i wiedzę, znam temat z autopsji. Teoria & prkatyka. BTW to, że jestem poza tym zjawiskiem generuje też pewną dozę obiektywizmu. A wam na tomiast grozi po prostu zaciekłe trzymanie się własnych przekonań, całego tunelu rzeczywistości. Wiec bycie satanistą może stanowić np. dla Ciebie poważny problem przy analizie tego zjawiska.

> ***
> Absolutnie się nie przyłożę. Ma byc prosty, jasny i bardzo user friendly.  
> Żadnych pretensjonalnych haseł o wyzwoleniu,  przynudzania o rozwoju i  
> elitaryźmie etc. :>

Super. Ale taki tomik średni chyba sklecisz? Bo chyba nie oczekujesz, że parę zdań skleconych na jakimś forum może zostać potraktowane poważnie i stanowić powazną konkurencję czy alternatywę dla na przykład laveyanizmu? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
18:57:34

Witamy w Matrixie

> E, wykręcasz się tanimi zagrywkami. Obal moją tezę. Bo to aż wstyd kiedy  
> naukowy, racjonalny umysł kieruje się uprzedzeniami badając jakis problem  
> :].

***
Bo trujesz dupę i szukasz dziury w całym.

Wiesz, czasem mam ochotę powiedziec że wierzę w osobowego Szatana i odprawiam czarne msze bylebyś tylko się od satanizmu odpierdolił wreszcie. :]

Poza tym IMO dużo większe znaczenie tutaj ma to, że sam byłem  
> satanista, mam o nim duże pojecie i wiedzę, znam temat z autopsji. Teoria  
> & prkatyka. BTW to, że jestem poza tym zjawiskiem generuje też pewną dozę  
> obiektywizmu. A wam na tomiast grozi po prostu zaciekłe trzymanie się  
> własnych przekonań, całego tunelu rzeczywistości. Wiec bycie satanistą  
> może stanowić np. dla Ciebie poważny problem przy analizie tego  
> zjawiska.

***
Oj, daj spokój cżłowieku. Satanizm jest jaki jest. To eklektyczny styl filozoficzny i nic na to nie poradzisz. Poszczególne nurty róznią się tylko poziomem zdrowego rozsądku :] I nigdy nie będzie sprecyzowanych ram tej filozofii, co najwyżej kilka bardziej wyrózniających się elementów


> Super. Ale taki tomik średni chyba sklecisz? Bo chyba nie oczekujesz, że  
> parę zdań skleconych na jakimś forum może zostać potraktowane poważnie i  
> stanowić powazną konkurencję czy alternatywę dla na przykład laveyanizmu?  
> :]

***
A co to za konkurencja. Lavejanizm to nie satanizm, wszak sam udowodniłęs ze ten nie istenieje. Więc nie mam konkurencji. ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
14:44:48

Witamy w Matrixie
> ***
> Bo trujesz dupę i szukasz dziury w całym.
>  
> Wiesz, czasem mam ochotę powiedziec że wierzę w osobowego Szatana i  
> odprawiam czarne msze bylebyś tylko się od satanizmu odpierdolił wreszcie.  
> :]

NIe no, coś Ty, wolę Cię jako mhrrrocznego ateistę :)

> ***
> Oj, daj spokój cżłowieku. Satanizm jest jaki jest. To eklektyczny styl  
> filozoficzny i nic na to nie poradzisz. Poszczególne nurty róznią się  
> tylko poziomem zdrowego rozsądku :] I nigdy nie będzie sprecyzowanych ram  
> tej filozofii, co najwyżej kilka bardziej wyrózniających się elementów

Veto ;). Moim zdaniem cały ten problem stworzył Lavey. Nazwał okultny nietzscheano-hedonizm satanizmem i był z siebie wielece zadowolony. Super :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
22:43:57

Witamy w Matrixie

> Veto ;). Moim zdaniem cały ten problem stworzył Lavey. Nazwał okultny  
> nietzscheano-hedonizm satanizmem i był z siebie wielece zadowolony. Super  
> :/

***
Mam rację Shogunie. Satanizmów będzie mniej wiecej tyle ile jest sposobów postrzegania Szatana czy innych demonicznych i paskudnych bóstw w ludzkiej kulturze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
12:54:56

Witamy w Matrixie
> ***
> Mam rację Shogunie. Satanizmów będzie mniej wiecej tyle ile jest sposobów  
> postrzegania Szatana czy innych demonicznych i paskudnych bóstw w ludzkiej  
> kulturze.

Okey, ale właściwie wychodzisz z założenia że to muszą być satanizmy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-27
06:05:17

Witamy w Matrixie

> Okey, ale właściwie wychodzisz z założenia że to muszą być satanizmy?

***
A jak to inaczej nazwać, biorąc pod uwagę nasz kontekst kulturowy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:06:12

Witamy w Matrixie
> ***
> A jak to inaczej nazwać, biorąc pod uwagę nasz kontekst kulturowy?

Ruchy sataniczne? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:19:04

Witamy w Matrixie
> > ***
> > A jak to inaczej nazwać, biorąc pod uwagę nasz kontekst kulturowy?
>  
> Ruchy sataniczne? :]

***
Kombinujesz jak koń pod górkę. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:20:26

Witamy w Matrixie
> ***
> Kombinujesz jak koń pod górkę. :)

Imo to wy kombinujecie nazywając satanizmem coś co nie zawiera w sobie kultu szatana :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:23:32

Witamy w Matrixie
> > ***
> > Kombinujesz jak koń pod górkę. :)
>  
> Imo to wy kombinujecie nazywając satanizmem coś co nie zawiera w sobie  
> kultu szatana :)

***
Daj spokój, ciągle na jedno kopyto. A Twój buddyzm nie zawiera kultu Buddy. :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:42:38

Witamy w Matrixie
> ***
> Daj spokój, ciągle na jedno kopyto. A Twój buddyzm nie zawiera kultu  
> Buddy. :/

No. I dlatego to buddyzm :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-02
20:06:25

Witamy w Matrixie
> > Daj spokój, ciągle na jedno kopyto. A Twój buddyzm nie zawiera kultu  
> > Buddy. :/
>  
> No. I dlatego to buddyzm :)

Jak to nie zawiera?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-07
18:23:27

Witamy w Matrixie
> Jak to nie zawiera?

A zawiera? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:44:58

Witamy w Matrixie


> Imo to wy kombinujecie nazywając satanizmem coś co nie zawiera w sobie  
> kultu szatana :)


Myślisz płasko. Tak jakby satanizm był religią jakiegoś prymitywnego plemienia gdzieś w sercu dżungli. Chcesz nazywać satanistą błazna, który składa chołd idolowi w postaci figurki z rogami? Wiem, że chciałbyś ;)

Wspominałam Ci kiedyś coś na temat satanizmu rozumianego jako kult zła. No ale kult zła nie brzmi śmiesznie, więc nie cytujesz go z równą zapamiętałością co kult szatana, hm? :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:49:10

Witamy w Matrixie
> Myślisz płasko. Tak jakby satanizm był religią jakiegoś prymitywnego  
> plemienia gdzieś w sercu dżungli. Chcesz nazywać satanistą błazna, który  
> składa chołd idolowi w postaci figurki z rogami? Wiem, że chciałbyś ;)

:)

> Wspominałam Ci kiedyś coś na temat satanizmu rozumianego jako kult zła. No  
> ale kult zła nie brzmi śmiesznie, więc nie cytujesz go z równą  
> zapamiętałością co kult szatana, hm? :>

Brzmi rotflicznie w sumie, ale nie będę się tego czepiał, bo nie wiem o co Ci chodzi. Jak zrozumiem to wtedy coś z tym zrobię. Ale coś mi się wydaje, że Twoje "kult zła" to "sataniczność i szatańskość" u Ego, czyli bardzo szerokie i rozmyte znów ramy. Wcześniej nie miałaś czasu czy ochoty wyjaśnić. Może teraz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-02
18:55:08

Witamy w Matrixie


> > Wspominałam Ci kiedyś coś na temat satanizmu rozumianego jako kult  
> zła. No  
> > ale kult zła nie brzmi śmiesznie, więc nie cytujesz go z równą  
> > zapamiętałością co kult szatana, hm? :>
>  
> Brzmi rotflicznie w sumie, ale nie będę się tego czepiał, bo nie wiem o co  
> Ci chodzi. Jak zrozumiem to wtedy coś z tym zrobię.


Skoro nie rozumiesz, to lepiej wstrzymaj się z "rotfliczną" oceną. Unikniesz ewentualnego poślizgu ;)  


Ale coś mi się wydaje,  
> że Twoje "kult zła" to "sataniczność i szatańskość" u Ego, czyli bardzo  
> szerokie i rozmyte znów ramy.


Nie odpowiem Ci na to pytanie, bowiem nie wiem co to jest "sataniczność i szatańskość" u Ego.


Wcześniej nie miałaś czasu czy ochoty  
> wyjaśnić. Może teraz?


No może. Zadawaj konkretne pytania.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-08
17:23:46

Witamy w Matrixie
> No może. Zadawaj konkretne pytania.

Ok:

1. Satanizm jako kult zła - jakiego? Chrześcijańskiego? Czy ogólnie zła? A jeśli ogólnie to jak uniknąć kwestii subiektywizmu? Bo nie wiem jak można "uprawiać" kult czegoś co jest względne i zależne od sytuacji (przynajmniej w ujęciu relatywistów). Choć w sumie można, ale wtedy ten kult będzie się przejawiał różnie w zależności od jednostki i jej pojmowania dobra i zła.

2. Jak przejawia się ten kult? Ewentualnie jak "powinien"?

3. Czy satanizm jako kult zła ma szansę objąć wszystkie satanizmy czy też jest to kolejny "satanizm"?

4. Czy ten kult zła symbolizować ma Szatan czy jakakolwiek istota demoniczna, w zależności od kultury?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-08
22:26:28

Witamy w Matrixie


> 1. Satanizm jako kult zła - jakiego? Chrześcijańskiego? Czy ogólnie zła?


Jednego i drugiego. Jak szaleć - to szaleć, lol


> A  
> jeśli ogólnie to jak uniknąć kwestii subiektywizmu?


Na miły bóg, Shogunie - nie wiem.


> Bo nie wiem jak można  
> "uprawiać" kult czegoś co jest względne i zależne od sytuacji  
> (przynajmniej w ujęciu relatywistów).  


Boje się, że potraktowałeś zbyt dosłownie ten "kult". Widzisz mnie klękającą przed kimś/czymś? Bo ja siebie nie. Kult zła jako unikanie tłamszenia zła w sobie, a wręcz przeciwnie - zaakceptowanie go jako nieusuwalną część swojej natury, dopieszczanie go, hołubienie zła w sobie - to już bardziej. Jaśnieoświecone skurwysyństwo (mam patent na to hasło).


> Choć w sumie można, ale wtedy ten  
> kult będzie się przejawiał różnie w zależności od jednostki i jej  
> pojmowania dobra i zła.


Nie wiem, nie obchodzą mnie inne jednostki, wszystko mi jedno.


> 2. Jak przejawia się ten kult? Ewentualnie jak "powinien"?


No a jak kurwa myślisz? :> Jak ktoś Ci się przyznaje do tego, ze jest satanistą, to chyba wiesz, czego się po nim spodziewać, nie? Że dobrym człowiekiem to on raczej nie jest.


> 3. Czy satanizm jako kult zła ma szansę objąć wszystkie satanizmy czy też  
> jest to kolejny "satanizm"?


Nie zastanawiałam się nad tym i szczerze mówiąc gówno mnie to obchodzi.


> 4. Czy ten kult zła symbolizować ma Szatan czy jakakolwiek istota  
> demoniczna, w zależności od kultury?


Jeśli potrzebujesz symbolu, to niech Ci go symbolizuje nawet kiszony ogórek. Ale jeśli mówimy o "satanizmie", no to sam się zastanów.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-13
20:56:34

Witamy w Matrixie
> Jednego i drugiego. Jak szaleć - to szaleć, lol

lol ;)

> Na miły bóg, Shogunie - nie wiem.

Ja również. I IMO wyjścia z tej sytuacji nie ma. To raczej niemożliwe.

> Boje się, że potraktowałeś zbyt dosłownie ten "kult".

Nie. Na pewno nie :)

> Widzisz mnie  
> klękającą przed kimś/czymś? Bo ja siebie nie.

Tak. Przed posążkiem Buddy. Nigdy nie mów nigdy... ;)

> Kult zła jako unikanie  
> tłamszenia zła w sobie, a wręcz przeciwnie - zaakceptowanie go jako  
> nieusuwalną część swojej natury, dopieszczanie go, hołubienie zła w sobie  
> - to już bardziej. Jaśnieoświecone skurwysyństwo (mam patent na to  
> hasło).

Fakt. Ładnie brzmi :). Ale, pozwolisz, że zapytam trochę oftopowo, czy jest sens tworzyć takie dualizmy zło-dobro, kiedy można przyjąć po prostu, że dane zachowanie w danych okolicznościach są naturalne?

> Nie wiem, nie obchodzą mnie inne jednostki, wszystko mi jedno.

I to czasem w Tobie lubię ;)

> No a jak kurwa myślisz? :>

Ach, posądzasz mnie o myślenie. Wzruszyłem się. Nie no, tylko sobie żartuję teraz ;)

Aha, "kurwa" powinno być oddielone po obu strocha przecinkami :P

> Jak ktoś Ci się przyznaje do tego, ze jest  
> satanistą, to chyba wiesz, czego się po nim spodziewać, nie? Że dobrym  
> człowiekiem to on raczej nie jest.

Tak, dokładnie tak. Cieszę się, że w końcu ktoś to tutaj powiedział. Bo niektórzy (chyba się domyśliasz kogo mam na myśli) to raczej tak nie bardzo by się z tym zgodzili.


> Nie zastanawiałam się nad tym i szczerze mówiąc gówno mnie to obchodzi.

Ma swój urok. Wiem coś o tym, ale trochę z innej beczki.

> Jeśli potrzebujesz symbolu, to niech Ci go symbolizuje nawet kiszony  
> ogórek. Ale jeśli mówimy o "satanizmie", no to sam się zastanów.

Myszołów, ja to wiem, Ty to wiesz, ale kurwen, ostatnio to tu takie dziwne czasy się porobiły, że wolałem zapytać ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-14
18:57:07

Spisek, tak, to spisek...


> > Widzisz mnie  
> > klękającą przed kimś/czymś? Bo ja siebie nie.
>  
> Tak. Przed posążkiem Buddy. Nigdy nie mów nigdy... ;)


lol :D


> > Kult zła jako unikanie  
> > tłamszenia zła w sobie, a wręcz przeciwnie - zaakceptowanie go jako  
>  
> > nieusuwalną część swojej natury, dopieszczanie go, hołubienie zła w  
> sobie  
> > - to już bardziej. Jaśnieoświecone skurwysyństwo (mam patent na to  
> > hasło).
>  
> Fakt. Ładnie brzmi :).  


Dziękuję ;)


Ale, pozwolisz, że zapytam trochę oftopowo, czy  
> jest sens tworzyć takie dualizmy zło-dobro, kiedy można przyjąć po prostu,  
> że dane zachowanie w danych okolicznościach są naturalne?


To jest dla mnie niejasne, rozwiń.


> > Nie wiem, nie obchodzą mnie inne jednostki, wszystko mi jedno.
>  
> I to czasem w Tobie lubię ;)


Tylko czasem? ;)


> Aha, "kurwa" powinno być oddielone po obu strocha przecinkami :P


Tak ściśle rzecz ujmując, to tej "kurwy" nie powinno tam w ogóle być ;) Ale taki miałam nonszalancki nastrój... :D A Ty nie bądź purystą, bo Cię posądzę o jakieś kompleksy czy cuś.


> > Jak ktoś Ci się przyznaje do tego, ze jest  
> > satanistą, to chyba wiesz, czego się po nim spodziewać, nie? Że  
> dobrym  
> > człowiekiem to on raczej nie jest.
>  
> Tak, dokładnie tak. Cieszę się, że w końcu ktoś to tutaj powiedział. Bo  
> niektórzy (chyba się domyśliasz kogo mam na myśli) to raczej tak nie  
> bardzo by się z tym zgodzili.


Tak, wiem. To dość pocieszny stan rzeczy. Ale ponieważ topór wojenny został zakopany, to już go nie rozgrzebuj, hm? :) To taka prośba. Sama to zrobię, jak mi się znowu zacznie nudzić, niah niah :>

  
> > Jeśli potrzebujesz symbolu, to niech Ci go symbolizuje nawet kiszony  
>  
> > ogórek. Ale jeśli mówimy o "satanizmie", no to sam się zastanów.
>  
> Myszołów, ja to wiem, Ty to wiesz, ale kurwen, ostatnio to tu takie dziwne  
> czasy się porobiły, że wolałem zapytać ;)


;>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-15
13:02:24

Spisek, tak, to spisek...
> Dziękuję ;)

Proszę bardzo :)

>  
>  
> Ale, pozwolisz, że zapytam trochę oftopowo, czy  
> > jest sens tworzyć takie dualizmy zło-dobro, kiedy można przyjąć po  
> prostu,  
> > że dane zachowanie w danych okolicznościach są naturalne?
>  
>  
> To jest dla mnie niejasne, rozwiń.

Ok. Nie lubię się wikłać w dualizmy dobro-zło. Przede wszystkim dlatego, że podział jest 1) często płynny i niejasny, z obecnością szarej strefy, 2) dla każdego nieco inny, 3) jest zależny od kontekstu kulturowego. Wolę posługiwać się pojęciem naturalności, bo istnieje taki obszar sfery ludzkich działań, który jest typowy dla wszystkich. Naturalnośc natomiast jest uzależniona od umiejscowienia naszego gatunku w historii. Pewien sposób myślenia i zachowania zawsze się skądś bierze, konkretniej - ewoluuje.

> Tylko czasem? ;)

Tak, tylko czasem :P

> Tak ściśle rzecz ujmując, to tej "kurwy" nie powinno tam w ogóle być ;)  
> Ale taki miałam nonszalancki nastrój... :D A Ty nie bądź purystą, bo Cię  
> posądzę o jakieś kompleksy czy cuś.

Syndrom Flo mi się uaktywnił. Powinniśmy ją zbanować, to może wyzdrowieję ;)

> Tak, wiem. To dość pocieszny stan rzeczy. Ale ponieważ topór wojenny  
> został zakopany, to już go nie rozgrzebuj, hm? :) To taka prośba. Sama to  
> zrobię, jak mi się znowu zacznie nudzić, niah niah :>

Ok. Nie będę wykopywal czyiś toporów. Co najwyżej później sobie popatrzę jak kogoś zagryzasz ;)

BTW, przypomniał mi się jeden skecz Halamy. Zawody: listonosz kontra jakiś tam ostry pies. Gośc się pyta Halamy mniej więcej tak "To co, takie zawody sobie urządzacie?" Na co Halama "Oj jakie tam zawody. Parę ławek dookoła. Jak pan był w Rzymie to pan widział" ;>

To może my też sobie zorganizujemy te parę ławek? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-15
17:19:21

Spisek, tak, to spisek...


> > To jest dla mnie niejasne, rozwiń.
>  
> Ok. Nie lubię się wikłać w dualizmy dobro-zło. Przede wszystkim dlatego,  
> że podział jest 1) często płynny i niejasny, z obecnością szarej strefy,  
> 2) dla każdego nieco inny, 3) jest zależny od kontekstu kulturowego.


To fakt.


Wolę  
> posługiwać się pojęciem naturalności, bo istnieje taki obszar sfery  
> ludzkich działań, który jest typowy dla wszystkich. Naturalnośc natomiast  
> jest uzależniona od umiejscowienia naszego gatunku w historii. Pewien  
> sposób myślenia i zachowania zawsze się skądś bierze, konkretniej -  
> ewoluuje.


No dobra. To mi chodziło mniej więcej o to, że dla niektórych ludzi po prostu zło jest naturalne. Przeważające - to może jest nawet trafniejsze określenie. Trudno powiedzieć skąd to się bierze, moze wrodzone, może nabyte, może jedno i drugie - ogólnie - są ludzie, o których mówi się, że są źli. A jeśli jeszcze dorobią sobie do tego filozofię, to mamy gotowych satanistów, tą plagę cholerną :D

Gorzej, jesli ktoś nie jest tak naturalnie zły, jak to omówiliśmy wyżej, a i tak bawi się w dorabianie ideologii.


> Syndrom Flo mi się uaktywnił. Powinniśmy ją zbanować, to może wyzdrowieję  
> ;)


Nie, może powinniśmy ją przytulić i pogłaskać po głowie? :>


> Ok. Nie będę wykopywal czyiś toporów. Co najwyżej później sobie popatrzę  
> jak kogoś zagryzasz ;)
>  
> BTW, przypomniał mi się jeden skecz Halamy. Zawody: listonosz kontra jakiś  
> tam ostry pies. Gośc się pyta Halamy mniej więcej tak "To co, takie zawody  
> sobie urządzacie?" Na co Halama "Oj jakie tam zawody. Parę ławek dookoła.  
> Jak pan był w Rzymie to pan widział" ;>
>  
> To może my też sobie zorganizujemy te parę ławek? ;)


Czytałeś w wierszyk w FAQ Sodomy? :> No.
A wiesz, kim był Kommodus?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-16
22:31:42

Spisek, tak, to spisek...
> No dobra. To mi chodziło mniej więcej o to, że dla niektórych ludzi po  
> prostu zło jest naturalne. Przeważające - to może jest nawet trafniejsze  
> określenie. Trudno powiedzieć skąd to się bierze, moze wrodzone, może  
> nabyte, może jedno i drugie - ogólnie - są ludzie, o których mówi się, że  
> są źli. A jeśli jeszcze dorobią sobie do tego filozofię, to mamy gotowych  
> satanistów, tą plagę cholerną :D

Tak, z tym się zgodzę. Są tacy ludzie. Jak, dlaczego itp. to już materiał na inną dyskusję. Choć w Twoim ujęciu bym uzył słowa "typowe" zamiast "naturalne" bo jednak ja jestem zwolennikiem poglądu, że większość zachowań wynika z wychowania. A tak zwane zło, jeśli już je zdefiniujemy jako np. instynkt mordercy itp. kiedyś w historii naszego gatunku IMO było dla nas "naturalne", a teraz jest dla niektórych osobników właśnie "typowe".

> Gorzej, jesli ktoś nie jest tak naturalnie zły, jak to omówiliśmy wyżej, a  
> i tak bawi się w dorabianie ideologii.

Tak, różowy satanista. Albo jakiś tam romantyczny ;)

> Nie, może powinniśmy ją przytulić i pogłaskać po głowie? :>

Mhm. Porządny seks też nie zaszkodzi, co nie? ;)

> Czytałeś w wierszyk w FAQ Sodomy? :> No.
> A wiesz, kim był Kommodus?

Teraz już tak. O Marku Aureliuszu czytałem, ale nie wiedziałem, że miał tak niegrzecznego synka ;>.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-09-17
19:18:53

Witamy w Matrixie
Poza tym IMO dużo większe znaczenie tutaj ma to, że sam byłem  
> satanista, mam o nim duże pojecie i wiedzę, znam temat z autopsji. Teoria  
> & prkatyka.  

Ma to takie samo znaczenie, co relacje "byłych satanistów" wypowiadających się choćby co jakiś tam czas w mediach, opowiadających o czczeniu diabła, zabijaniu kotów ku chwale Szatana, biednych i dających sobą manipulować i ostatecznie pod wpływem jakiegoś "cudu" nawróconych na jakąś inna religię, przygarniętych jako zbłąkana owieczka...

BTW to, że jestem poza tym zjawiskiem generuje też pewną dozę  
> obiektywizmu.  

To nie jest żaden obiektywizm. To Twoje prywatne zdanie, całkowicie subiektywne odnośnie jakiejś sprawy. Każde doświadczenie (tu: Twoje z satanizmem) postrzegane jest subiektywnie.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
14:28:05

Moja refleksa ad satanizmu
> Ma to takie samo znaczenie, co relacje "byłych satanistów" wypowiadających  
> się choćby co jakiś tam czas w mediach, opowiadających o czczeniu diabła,  
> zabijaniu kotów ku chwale Szatana, biednych i dających sobą manipulować i  
> ostatecznie pod wpływem jakiegoś "cudu" nawróconych na jakąś inna religię,  
> przygarniętych jako zbłąkana owieczka...

Nikt mnie nie przygarniał kotek, poza tym ja preferuję rolę wilka.

A moje sądy na temat satanizmu różnią się zasadniczo od relacji wielce pokrzywodzonych sekciarzy. Daruj więc sobie może takie uwagi i zastanów się co mówisz.

> To nie jest żaden obiektywizm. To Twoje prywatne zdanie, całkowicie  
> subiektywne odnośnie jakiejś sprawy. Każde doświadczenie (tu: Twoje z  
> satanizmem) postrzegane jest subiektywnie.

Słońce, gdyby było tak jak mówisz, mielibyśmy przesrane. Jednak na szczęście istnieje coś takiego jak nauka i w świetle niej można budować ponadsubiektywne tezy, nie tylko odnośnie takich dziedzin jak fizyka czy bologia, ale również w przypadku zjawisk społecznych takich jak ruchy religijne, sekty itp.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-09-18
21:39:32

Moja refleksa ad satanizmu
Po pierwsze – nie należę do rodziny kotowatych, a tym bardziej do obiektów w kosmosie...
Więc Ty proszę daruj sobie takie określenia...

> Słońce, gdyby było tak jak mówisz, mielibyśmy przesrane. Jednak na  
> szczęście istnieje coś takiego jak nauka i w świetle niej można budować  
> ponadsubiektywne tezy, nie tylko odnośnie takich dziedzin jak fizyka czy  
> bologia, ale również w przypadku zjawisk społecznych takich jak ruchy  
> religijne, sekty itp.

Tak, ale czy tworząc jakaś teorię, nawet naukową nie wychodzi się pierwotnie od subiektywnego postrzegania i założenia? Dopiero jeżeli potwierdzi się to jakoś w rzeczywistości lub zostanie uznane podobnie przez wiele innych osób – zgodne ze sobą racje innych – można uznać to za w miarę obiektywne. Na razie w swojej teorii jesteś jeden (lub w najlepszym wypadku należysz do niewielu...).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
12:58:30

Moja refleksa ad satanizmu
> Po pierwsze – nie należę do rodziny kotowatych, a tym bardziej do  
> obiektów w kosmosie...
> Więc Ty proszę daruj sobie takie określenia...

No coś Ty, nie wiedziałaś że "każdy mężczyzna i każda kobieta jest gwiazdą"? :)

> Tak, ale czy tworząc jakaś teorię, nawet naukową nie wychodzi się  
> pierwotnie od subiektywnego postrzegania i założenia? Dopiero jeżeli  
> potwierdzi się to jakoś w rzeczywistości lub zostanie uznane podobnie  
> przez wiele innych osób – zgodne ze sobą racje innych – można  
> uznać to za w miarę obiektywne. Na razie w swojej teorii jesteś jeden (lub  
> w najlepszym wypadku należysz do niewielu...).

Chyab jesteś śmieszna. Może tu na forum jestem w mniejszości, ale w realnym świecie, większość ludzi obstaje przy mojej definicji. W słownikach naet ją podają.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-09-26
19:33:26

Moja refleksa ad satanizmu
> No coś Ty, nie wiedziałaś że "każdy mężczyzna i każda kobieta jest  
> gwiazdą"? :)

To stawia sprawę w zupełnie innym świetle ;)
No "słońce" mogę przystać, a jak jeszcze tak pięknie uzasadnisz "kotka" to się zastanowię nad cofnięciem uwagi... :)

> Chyab jesteś śmieszna. Może tu na forum jestem w mniejszości, ale w  
> realnym świecie, większość ludzi obstaje przy mojej definicji. W  
> słownikach naet ją podają.

W których słownikach?
W tym "realnym świecie" obowiązuje także szeroko pojęta etyka chrześcijańska, co nie znaczy, że jest jednym i tym właściwym spojrzeniem. Wg mnie nie uwzględniasz możliwości wyewoluowania definicji satanizmu/wyewoluowania jakiegoś nurtu w coś bardziej złożonego i tym samym niejednolitego. Dla mnie wariacje i odłamy niech sobie istnieją – tego zresztą i tak nie można uniknąć. A że ktoś nazwie to wszystko satanizmem, bo coś jednak wybija się jako wspólne ponad wszelkie różnice... To tylko kwestia nazwy...


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-26
21:51:03

Moja refleksa ad satanizmu
> W których słownikach?

SJP na przyklad.


> W tym "realnym świecie" obowiązuje także szeroko pojęta etyka  
> chrześcijańska, co nie znaczy, że jest jednym i tym właściwym spojrzeniem.  

To w sumie prawda, ale nie powinno to w niczym przeszkadzac, jako ze satanizm jest zjawiskiem istniejacym wylacznie w obrebie kultury chrzescijanskiej. Pozostali ludzie nie zawracaja sobie glowy tymi bzdurami. :P


> To tylko kwestia nazwy...

Super. Nazwijmy to wiec debilizmem, to tylko kwestia nazwy. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-10-03
22:16:09

Moja refleksa ad satanizmu
> > W których słownikach?
>  
> SJP na przyklad.

Dobrze, odpalając Słownik Języka Polskiego, znalazłam takie wyjaśnienie hasła:
satanizm  
1. «kult szatana»
2. «zło, które uosabia szatan»

Pierwsze wskazuje na definicję, o której mówisz Ty i Shogun. Drugie natomiast - <<zło, które uosabia szatan>> może być już bardziej szeroko rozumiane, wskazuje na symbolikę zła, uosabianego właśnie przez szatana, określa antychrześcijańskie zachowanie.

Poza tym, obie definicje bazują na przeciwnościach: dobro-zło, białe-czarne, jeżeli jakieś zachowanie nie wpisuje się w ramy pierwszego, przerzucane jest do drugiego. Nie przekonuje mnie chrześcijański monopol na definicje...


> > W tym "realnym świecie" obowiązuje także szeroko pojęta etyka  
> > chrześcijańska, co nie znaczy, że jest jednym i tym właściwym  
> spojrzeniem.  
>  
> To w sumie prawda, ale nie powinno to w niczym przeszkadzac, jako ze  
> satanizm jest zjawiskiem istniejacym wylacznie w obrebie kultury  
> chrzescijanskiej.

A przeszkadza... Satanizm z cechą amoralizmu, który ma bazować na chrześcijańskich definicjach, w które wpisuje się podział na dobro-zło to dla mnie jakiś paradoks.  

> > To tylko kwestia nazwy...
>  
> Super. Nazwijmy to wiec debilizmem, to tylko kwestia nazwy. :>

To nie była bagatelizacja problemu. Chciałam podkreślić, że każdy rodzaj satanizmu jest jakoś ze sobą związany – teoretycznie, ideologicznie lub praktycznie.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-04
02:53:18

Moja refleksa ad satanizmu
> natomiast - <<zło, które uosabia szatan>> może być już  
> bardziej szeroko rozumiane,  

No np. skladanie krwawych ofiar z milusinskich zwierzatek, kuszenie czlowieka ku jego upadkowi, gwalty, seryjne mordy, itp. Ot takie zlo, ktore uosabia Szatan.


> Poza tym, obie definicje bazują na przeciwnościach: dobro-zło,  
> białe-czarne,  

A jakiej definicji chcialas, skoro satanizm jest wlasnie czescia takiego dualistycznego postrzegania swiata?


> Nie przekonuje mnie chrześcijański monopol  
> na definicje...

To porzuc satanizm, bo jest on nierozerwalnie zwiazany z chrzescijanstwem. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
18:07:21

Witamy w Matrixie
> Nie. To jest indywidualizm wymieszany z amoralizmem. Za mało to jednak by  
> nazwać to satanizmem.

a skad wiesz, skoro Satanizm nie istnieje?
a moze znasz definicje Satanizmu, ale sie podzielic nie chcesz?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-20
12:37:21

Witamy w Matrixie
> a skad wiesz, skoro Satanizm nie istnieje?

Ja miejski mit istnieje.

> a moze znasz definicje Satanizmu, ale sie podzielic nie chcesz?

Czemu nie chcę. Tłukłem ją wiele razy, w tym wątku też. Poczytaj sobie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-21
14:15:18

what ?
> > a skad wiesz, skoro Satanizm nie istnieje?
>  
> Ja miejski mit istnieje.


Przetłumacz na polski, Sho.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-21
14:58:16

Tłumaczę na polski ;)
> > Ja miejski mit istnieje.
>  
>  
> Przetłumacz na polski, Sho.

JAKO miejski mit istnieje. Zjadło mi dwie literki ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-17
00:32:59

Witamy w matrixie Shoguna
~~~
Aha, to znaczy, że Satan.pl też nie istnieje. Nie szkodzi, i tak wszystkie drogi życia prowadzą do śmierci a w wędrówce lojalnie towarzyszy nam cień, który otrzymał setki imion, m.in. takie jak diabeł, szatan, demon, nic tylko wyliczać ...

Oczywiście można na to inaczej spojrzeć i poprzedzić to pieprzonym zwrotem 'moim skromnym zdaniem' i domagać się jakiegoś idealnego satanizmu jakby to kurwa miało jakieś znaczenie poza niewolnikami słowa/znaku pisanego/logiki, bo i tak każdy będzie postępować po swojemu, na tyle ile mu pozwala życiowe doświadczenie, świadomość z prawdziwego zdarzenia i umiejętności oraz pewna doza efektywnej improwizacji.

W ogóle nieźle spłycasz sprawę jaką jest zjawisko satanizmu i nie wiem czy to element nudnej prowokacji czy faktycznie taka czepialska dupa jesteś niby racjonalnie analizująca życie/rzeczywistość, które w większości jest irracjonalne i poza władzą słów/wytworów uczesanych instynktów ...

Refren : Oczywiście można na to inaczej spojrzeć i poprzedzić to pieprzonym zwrotem 'moim skromnym zdaniem' i domagać się jakiegoś idealnego satanizmu jakby to kurwa miało jakieś znaczenie poza niewolnikami słowa/znaku pisanego/logiki, bo i tak każdy będzie postępować po swojemu, na tyle ile mu pozwala życiowe doświadczenie, świadomość i umiejętności oraz pewna doza efektywnej improwizacji.

Przy okazji, podrzuć kilka źródeł argumentujących, że satanizm zaczął się od drugiej połowy XX w. czy jakoś tak ? Bo ja z określeniem 'satanizm' z jakimś przedrostkiem lub bez, miałem chociażby przyjemność spotkać się parę razy w źródłach pamiętających XIX wiek. Pomijając już to, że 'satanizm' mógł spokojnie istnieć jako coś jeszcze nieokreślonego aż dostało nazwę i nowe znaczenia oraz konkretną formę w XX w., podobnie jak pojęcie 'średniowiecze' wymyślono dopiero po całym fakcie, wiek później w Odrodzeniu.  
Przyjęła się nazwa 'satanizm współczesny' jako odróżnienie od tego dawnego satanizmu na modłę judeochrześcijańską i faktycznie lepsze to od takich określeń jak 'neosatanizm', 'new satan' czy 'post-satanizm', ale to tylko  s ł o w a  opisujące coś rzeczywistego, istniejącego i że sobie wychodzicie (np. Ty i Twój zasrany znajomy) z jakiegoś  z a ł o ż e n i a  satanizmu - satanizmu jako kultu szatana i nic poza tym -, to nieźle się pierdolicie ignorując alternatywne wersje i możliwości, bawiąc się w gówniane moralizowanie/ocenianie innych z przyjętego subiektywnie założenia jako tego optymalnego i przeprowadzając w swoim mniemaniu poważną krytykę ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
11:13:15

Witamy w matrixie E g o
> ~~~
> Aha, to znaczy, że Satan.pl też nie istnieje.

Nie, skąd ten pomysł? To jakaś nowa logika? :]

> Nie szkodzi, i tak wszystkie  
> drogi życia prowadzą do śmierci a w wędrówce lojalnie towarzyszy nam cień,  
> który otrzymał setki imion, m.in. takie jak diabeł, szatan, demon, nic  
> tylko wyliczać ...

Świetnie Ego, ale jak ma się to do satanizmu? No i wiesz, bardzo fajna metafora, ale może nam tu wszystkim wytłumaczysz co Cię (i ponoć nas wszystkich) prześladuje?

> Oczywiście można na to inaczej spojrzeć i poprzedzić to pieprzonym zwrotem  
> 'moim skromnym zdaniem' i domagać się jakiegoś idealnego satanizmu jakby  
> to kurwa miało jakieś znaczenie poza niewolnikami słowa/znaku  
> pisanego/logiki,

O tak, Ci niewolnicy strasznie przejebane mają. Ale nie zwalaj winy na innych za coś na co wpływu nie mieli. I nie gadaj mi tu o wolnosci, szczególnie tej satanistycznej, bo to akurat nie ma żadnego znaczenia dla tematu.

> bo i tak każdy będzie postępować po swojemu, na tyle ile  
> mu pozwala życiowe doświadczenie, świadomość z prawdziwego zdarzenia i  
> umiejętności oraz pewna doza efektywnej improwizacji.

Oczywiście, ale to niczego przecież nie zmienia. Niech postępuje jak mu się podoba, my tu o czym innym Ego. O istnieniu satanizmu tak dla przypomnienia :)

> W ogóle nieźle spłycasz sprawę jaką jest zjawisko satanizmu i nie wiem czy  
> to element nudnej prowokacji czy faktycznie taka czepialska dupa jesteś  
> niby racjonalnie analizująca życie/rzeczywistość,

Kiss my shiney metal butt :)

Po pierwsze, to nie żadna prowokacja. Prowokacją jest już samo moje istnienie ;). Czepialska dupa? A gdzie tam, zrobiłem to dla zabawy. Poza tym reagujesz modelowo. Książkowy przykład dogmatyka przywiązanego do własnego tunelu rzeczywistości. I proszę, nie częśtuj mnie głodnymi kawałkami o satanistycznej wolności, buncie czy inszym wytworze, bo na mnie to wrażenia nie zrobi.

A odnośnie "spłycania", cóż Ci mogę powiedzieć, Ego? Satanizm jest płytki i to bardzo, doszukiwanie się w nim głębi jest IMO potwarzą dla dojrzałego umysłu. Przykro mi, trudno, wiem że to godzi w arystokratyczną duszę, która przecież nie może zajmować się niepoważnymi rzeczami. No i jeszcze ta duma, no bo jak to, nie ma już dla niej podparcia? :). Nic to. Powiem Ci tylko, w tajemnicy, że proste odpowiedzi są często tymi słusznymi, a doszukiwanie się skomplikowania i głębi może zaciemnić obraz rzeczywistości. Bo powiedz mi, kto przy zdrowych zmysłach będzie szukał źródeł satanizmu u Greków czy Rzymian?

> które w większości jest  
> irracjonalne i poza władzą słów/wytworów uczesanych instynktów ...

Część rzeczywistości da się całkiem racjonalnie opisać. Ot, na przykład istnienie ruchów religijnych, prądów filzoficznych itp. Tu potrzebne jest jedynie racjonalne myślenie, żadne ideologiczne pierdy, sentymenty, nadzieje i dywagacje się nie przydadzą.

> Przy okazji, podrzuć kilka źródeł argumentujących, że satanizm zaczął się  
> od drugiej połowy XX w. czy jakoś tak ? Bo ja z określeniem 'satanizm' z  
> jakimś przedrostkiem lub bez, miałem chociażby przyjemność spotkać się  
> parę razy w źródłach pamiętających XIX wiek.

Więc chyba powinno być na odwrót. Ja o czymś takim nie czytałem, więc zarzuć mi tą literaurą wydaną/napisaną w XIX wieku, chętnie poczytam.

> Pomijając już to, że  
> 'satanizm' mógł spokojnie istnieć jako coś jeszcze nieokreślonego aż  
> dostało nazwę i nowe znaczenia oraz konkretną formę w XX w., podobnie jak  
> pojęcie 'średniowiecze' wymyślono dopiero po całym fakcie, wiek później w  
> Odrodzeniu.  

Kręcisz. Satanizm to nie żadna arystokratyczna filozofia która dojrzewała od czasów Epikura. To wymysł komediantów ze stanów. Satanizm to _przede wszystkim_ kult diabła, tego xiańskiego i bez tego istnieć nie mógł.

> Przyjęła się nazwa 'satanizm współczesny' jako odróżnienie od tego dawnego  
> satanizmu na modłę judeochrześcijańską i faktycznie lepsze to od takich  
> określeń jak 'neosatanizm', 'new satan' czy 'post-satanizm', ale to tylko  
> s ł o w a  opisujące coś rzeczywistego, istniejącego

Bzdury opowiadasz. Nie musi coś istnieć by wpływać na rzeczywistość. Satanizm to urban legend, i jako takie wpływa na rzeczywistosć, czasem komuś przestrajając myślenie. Wcześniej mieliśmy do czynienia co najwyżej z diabelstwem i innymi śmiesznymi rzeczami. No ale w porządku, wskaż mi źródła satanizmu, nie pierdoląc przy tym o arysrokracji ducha czy innej elicie. Jestem myślącym człowiekiem (choć Ty na przykład wydajesz się sugerować, że jest inaczej) i z chęcią badam nowe argumenty i weryfikuję własne zdanie :]

> i że sobie  
> wychodzicie (np. Ty i Twój zasrany znajomy) z jakiegoś  z a ł o ż e n i a  
> satanizmu - satanizmu jako kultu szatana i nic poza tym -, to nieźle się  
> pierdolicie ignorując alternatywne wersje i możliwości, bawiąc się w  
> gówniane moralizowanie/ocenianie innych z przyjętego subiektywnie  
> założenia jako tego optymalnego i przeprowadzając w swoim mniemaniu  
> poważną krytykę ;D

Widzisz Ego, to, że sobie ktoś powiedział "Oto jest satanizm współczesny" jescze o niczym nie przesądza. Cytując Myszołów (która zapewne nie sądziła, że jej słowa mogą się przeciw niej i w ogóle "satanistom" obrócić) "Nie każdy może być satanistą". Jesteś sobie w ogóle w stanie wyobrazić, że nie ma żadnych alternatyw o których piszesz, czy tak bardzo się przywiązałeś do swojego "satanizmu", że aż żal Ci go puszczać bo on taki fajny?

A o tym moralizowaniu to nie wiem co Cię wzięło. Kto tu moralizował?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-17
15:37:03

Spierdalaj z Twoimi matryksami.
> > Aha, to znaczy, że Satan.pl też nie istnieje.

> Nie, skąd ten pomysł? To jakaś nowa logika? :]

> O istnieniu satanizmu tak dla przypomnienia :)

~~~
Jakby satanizm naprawdę nie istniał, nie rozśmieszaj mnie.


> Poza tym reagujesz modelowo. Książkowy przykład dogmatyka
> przywiązanego do własnego tunelu rzeczywistości.  

~~~
Twoje tunele rzeczywistości to sobie głęboko wsadź w dupę, nie mieszkam w kanalizacjach. Próbuje Ci uzmysłowić, że chyba nikt nie jest w pełni tym kim chce być lub powinien być zgodnie z przyjętymi założeniami, bo zawsze ideologia/światopogląd/percepcja jest skażona naturą/doświadczeniami właściciela, nie istnieje 'wzorowy, idealny, czysty, 100% satanista' tak samo jak nie ma czystej 100% próby złota i jednego typu metalu szlachetnego.


> A odnośnie "spłycania", cóż Ci mogę powiedzieć, Ego? Satanizm jest płytki  
> i to bardzo, doszukiwanie się w nim głębi jest IMO potwarzą dla dojrzałego umysłu.  

~~~
Płytki, głęboki, szeroki, wąski, 10 cm, 10 km ... To jaki jest satanizm zależy wyłącznie od satanisty, czy go sobie pogłębia, poszerza czy przeciwnie i nie zmieni tego jakaś subiektywna ocena/komentarz czy dogmat 'dojrzałego umysłu' (to w zasadzie mentalny zakaz/blokada, 'nie próbuj, nie idź tam') czy każda inna próba powiązania satanizmu z głupotą.

I w tym spłycaniu chodziło mi o to, że analiza przeszłości satanizmu i tego czym jest, właśnie jest płytka, bez konkretnych i jasnych dowodów oraz nieobiektywna (tendencyjna i fragmentaryczna na pewno). Już nie wspominając o tym, że nagle towarzystwo (bo wcześniej tego nie zauważyłem, nie rożnialiście) zaczyna oddzielać kult diabła od kultu szatana (satanizmu), tymczasem one różnią się tylko tym, że w pierwszym kulcie szatan jest czczony niebezpośrednio, za pośrednictwem istot szatanowi podległych i niższych w piekielnej hierarchii, a w drugim kulcie bezpośrednio czczony. I rozdzielanie lucyfera/diabłów od szatana byłoby tym samym co odkrojenie chrystusa/aniołów od boga.


> wiem że to godzi w arystokratyczną duszę,  
> która przecież nie może zajmować się niepoważnymi rzeczami.

~~~
Nie mam duszy i nie kręci mnie arystokratyzm, wręcz drwię sobie z niego jako ograniczenia w smakowaniu rzeczywistości. Ja od dawna satanizm uznaje za maksymalną ekspresję ciała/umysłu/woli/wyobraźni a nie arystokrację ducha.


> Powiem Ci tylko, w tajemnicy, że proste odpowiedzi są często tymi słusznymi, a  
> doszukiwanie się skomplikowania i głębi może zaciemnić obraz rzeczywistości.

~~~
Kurwa, Ty to masz wspaniałe tajemnice i mądrości dla każdego, choć nie jesteś każdym, nie żyłeś jak każdy i nie masz pewności, że każdy kupi Twój redukcjonizm.


> > Nie szkodzi, i tak wszystkie drogi życia  
> > prowadzą do śmierci a w wędrówce lojalnie  
> > towarzyszy nam cień, który otrzymał setki imion,  
> > m.in. takie jak diabeł, szatan, demon, nic tylko wyliczać ...  

> Świetnie Ego, ale jak ma się to do satanizmu? No i  
> wiesz, bardzo fajna metafora, ale może nam tu wszystkim
> wytłumaczysz co Cię (i ponoć nas wszystkich) prześladuje?

~~~
Nie powiem jak to się ma, bo za tępy jesteś, właśnie z racji Twojego 'mądrego, zdrowego' redukcjonizmu ;}


> Bo powiedz mi, kto przy zdrowych zmysłach będzie szukał  
> źródeł satanizmu u Greków czy Rzymian?

~~~
I kolejna propozycja ograniczenia człowieka. Wstrzemięźliwość w ciekawości świata i zdobywaniu wiedzy (nawet jeśli poszukiwania przyniosą wynik negatywny) proponujesz ? i jeszcze sugerujesz jakoby ta ciekawość niezdrowa, chora była ?

  
> > które w większości jest  
> > irracjonalne i poza władzą słów/wytworów uczesanych instynktów ...

> Część rzeczywistości da się całkiem racjonalnie opisać. Ot, na przykład  
> istnienie ruchów religijnych, prądów filzoficznych itp. Tu potrzebne jest  
> jedynie racjonalne myślenie, żadne ideologiczne pierdy, sentymenty,  
> nadzieje i dywagacje się nie przydadzą.

~~~
Całą rzeczywistość da się racjonalnie opisać, jednakże racjonalizm to tylko jedno z wielu epistemologicznych narzędzi, nie jedyne.  


> Więc chyba powinno być na odwrót. Ja o czymś takim nie czytałem, więc  
> zarzuć mi tą literaurą wydaną/napisaną w XIX wieku, chętnie poczytam.

~~~
Mam wiele informacji, które rzucają nieco inne światło na to czym był/jest satanizm, różniących się od tego co dotychczas wiemy i sukcesywnie to będę umieszczał na stronach Satana, na razie tylko komunikuję, że coś takiego istnieje lub może istnieć/jest ślad.


> Kręcisz. Satanizm to nie żadna arystokratyczna filozofia która dojrzewała  
> od czasów Epikura. To wymysł komediantów ze stanów. Satanizm to _przede  
> wszystkim_ kult diabła, tego xiańskiego i bez tego istnieć nie mógł.

~~~
Współcześnie nie 'przede wszystkim', ale 'między innymi', takie są fakty i wiem, że wielu ludzi usiłuje to ignorować, negować, banalizować (bo tak łatwiej) zamiast zrozumieć całość (bo tak trudniej).


> Bzdury opowiadasz. Nie musi coś istnieć by wpływać na rzeczywistość.  
> Satanizm to urban legend, i jako takie wpływa na rzeczywistosć, czasem  
> komuś przestrajając myślenie.  

~~~
Jeśli coś nie istnieje, to znaczy, że nie ma, nie przejawia się w żaden sposób i nie ma miejsca w rzeczywistości. Wobec tego, nie można powiedzieć, że satanizm nie istnieje/nie istniał, chyba, że masz jakąś dziwną definicję istnienia.

I miejska legenda mówisz ? Uargumentuj to, bo nie czaje.


> Wcześniej mieliśmy do czynienia co najwyżej  
> z diabelstwem i innymi śmiesznymi rzeczami.  

~~~
A przestudiowałeś dokładnie i rzetelnie historię satanizmu, w s z e l k i e  zachowane źródła historyczne, żeby tak pewnie pisać o jego przeszłości ?


> No ale w porządku, wskaż mi źródła satanizmu,  

~~~
Którego satanizmu ? Każda wersja satanizmu narodziła się w różnych okolicznościach, ma inne źródła, choć sama idea i ogólne kształty satanizmu mają źródła przedchrześcijańskie. Dopiero ekspansja chrześcijanizmu - i jego mieszanie się z lokalnymi kulturami ! - zaczęła eksponować i wypełniać różnymi treściami satanizm - jako (1) kult diabła/szatana lub (2) pewien a(nty)chrześcijański sposób życia -. Jeszcze nie wiem jak było na innych kontynentach, ale się dowiem jak przyjdzie na to kolej, kwestia czasu.
Poza tym, liczę na to, że problem nie dotyczy powstania samej nazwy 'satanizm', bo satanizm satanizmem zaczęto o wiele później nazywać, gdy on sobie od dawna istniał pod innymi nazwami. Jakimi ? Na razie przypadkiem znalazłem kilka łacińskich (wczesnośredniowiecznych i barokowych), ale konkrety na ten temat będą również w odpowiednim czasie.  


> A o tym moralizowaniu to nie wiem co Cię wzięło. Kto tu moralizował?

~~~
Wydaje mi się, że lubujesz się w narzucaniu swojej wizji satanizmu i tego jak ma postępować satanista, negując i ośmieszając inne ujęcia jako wybrakowane i niepełnowartościowe.  


> Jesteś sobie w ogóle w stanie  
> wyobrazić, że nie ma żadnych alternatyw o których piszesz, czy tak bardzo  
> się przywiązałeś do swojego "satanizmu", że aż żal Ci go puszczać bo on taki fajny?

~~~
Przywiązany nie jestem, mam w dupie czy wg kogoś klasyfikuję się jako satanista czy też nie, bo żyję jak chcę i dlatego też chcę ukazać inny pogląd na satanizm, w tym sensie, że nie sądzę by istniało obiektywne kryterium tego czym jest satanizm/kto jest satanistą, ponieważ zawsze są tylko subiektywne lub intersubiektywne kryteria : intersubiektywizm chrześcijan, Twój i Błazna, subiektywizm mój, kogokolwiek. Dlatego za obiektywne można uznawać tylko sumę tych (inter)subiektywnych kryterii, choć oczywiście nawzajem się one ze sobą gryzą, bo jeden życzy sobie tak a drugi inaczej.
  
Koniec końców, nigdy nie będzie jednolitej obiektywnej definicji satanizmu, bo trzeba brać pod uwagę wszystkie zróżnicowane subiektywne definicje satanizmu. Pewnie znasz to zdanie : "satanizm jest jeden - tylko za każdym razem wyraża się inaczej". I to, łącznie z tym na początku o 'wzorowym satanizmie', jest najważniejsze co chciałem Ci powiedzieć, z resztą można się spierać, lecz nie mam czasu na spory, po których zapewne nikt nikogo nie przekona do swoich koncepcji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
16:46:09

Satana .

> ~~~
> Którego satanizmu ? Każda wersja satanizmu narodziła się w różnych  
> okolicznościach, ma inne źródła, choć sama idea i ogólne kształty  
> satanizmu mają źródła przedchrześcijańskie. Dopiero ekspansja  
> chrześcijanizmu - i jego mieszanie się z lokalnymi kulturami ! - zaczęła  
> eksponować i wypełniać różnymi treściami satanizm - jako (1) kult  
> diabła/szatana lub (2) pewien a(nty)chrześcijański sposób życia -. Jeszcze  
> nie wiem jak było na innych kontynentach, ale się dowiem jak przyjdzie na  
> to kolej, kwestia czasu.

chciałbym  zaznaczyć że w kontekście ewolucji świadomości społ. kolejom rzeczy  istniała jakaś wcześniejsza koncepcja , która dała początek chrześcijańskiej koncepcji Szatana i chciałbym zwrócić uwage, że w  niektorych hermetycznych tradycjach (zarówno Kabalistcznych jak i Mormonskich) mówi się o Lilith i jej Naga-matce (smoczycy – która nazywana jest  Satana (ale nie wiem jak stare jest to imie) i to ona prawdopodobnie dala początek chrześcijańskiej koncepcji Szatana.)  

pzdr .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
15:20:31

Spierdalaj z Twoimi matryksami.
> ~~~
> Jakby satanizm naprawdę nie istniał, nie rozśmieszaj mnie.

> ~~~
> Twoje tunele rzeczywistości to sobie głęboko wsadź w dupę, nie mieszkam w  
> kanalizacjach.

I tu się mylisz. Kazdy z nas ma swój tunel rzeczywistości, wygenerowany przy pomocy naszej wiedzy, doświadczenia, zmysłów, percepcji i świadomości.

> Próbuje Ci uzmysłowić, że chyba nikt nie jest w pełni tym  
> kim chce być lub powinien być zgodnie z przyjętymi założeniami, bo zawsze  
> ideologia/światopogląd/percepcja jest skażona naturą/doświadczeniami  
> właściciela, nie istnieje 'wzorowy, idealny, czysty, 100% satanista' tak  
> samo jak nie ma czystej 100% próby złota i jednego typu metalu  
> szlachetnego.

Oczywiście. W ogóle nie wiem czemu mi chciałeś taki truizm tłumaczyć. Ale ja o czym innym. Mi chodzi o sedno satanizmu, o korzeń, którego nie dostrzegam. Modelowymi i niemodelowymi satanistami możemy zająć się później.

> ~~~
> Płytki, głęboki, szeroki, wąski, 10 cm, 10 km ... To jaki jest satanizm  
> zależy wyłącznie od satanisty, czy go sobie pogłębia, poszerza czy  
> przeciwnie i nie zmieni tego jakaś subiektywna ocena/komentarz czy dogmat  
> 'dojrzałego umysłu' (to w zasadzie mentalny zakaz/blokada, 'nie próbuj,  
> nie idź tam') czy każda inna próba powiązania satanizmu z głupotą.

Nie chodziło mi tu o kwestię praktyki, bo w niej to z każdym narzędziem jest tak jak mówisz. Mi chodziło o obszar potencjalnych możliwości.

> ~~~
> Nie mam duszy

Dusza to była przenośnia. Chyba załapałeś?

>  
>  
> > Powiem Ci tylko, w tajemnicy, że proste odpowiedzi są często tymi  
> słusznymi, a  
> > doszukiwanie się skomplikowania i głębi może zaciemnić obraz  
> rzeczywistości.
>  
> ~~~
> Kurwa, Ty to masz wspaniałe tajemnice i mądrości dla każdego, choć nie  
> jesteś każdym, nie żyłeś jak każdy i nie masz pewności, że każdy kupi Twój  
> redukcjonizm.

1. Nie trzeba być każdym by móc, na pożytek innych, starać się opisać rzeczywistość w miarę obiektywnie.
2. Uwaga o redukcjonizmie to już wartościowanie poglądów, więc pozostawię bez komentarza.

> > Świetnie Ego, ale jak ma się to do satanizmu? No i  
> > wiesz, bardzo fajna metafora, ale może nam tu wszystkim
> > wytłumaczysz co Cię (i ponoć nas wszystkich) prześladuje?
>  
> ~~~
> Nie powiem jak to się ma, bo za tępy jesteś, właśnie z racji Twojego  
> 'mądrego, zdrowego' redukcjonizmu ;}

Och, tępy powiadasz? Może zamiast wyzwisk wysil się i jednak wyjasnij co miałeś na myśli? Gdybym nie chciał na dany temat rozmawiać to bym siedział cicho, a tak wątek wisi, a to przecież forum dyskusyjne a nie tablica ogłoszeń?

> ~~~
> I kolejna propozycja ograniczenia człowieka. Wstrzemięźliwość w ciekawości  
> świata i zdobywaniu wiedzy (nawet jeśli poszukiwania przyniosą wynik  
> negatywny) proponujesz ? i jeszcze sugerujesz jakoby ta ciekawość  
> niezdrowa, chora była ?

Nie, wręcz przeciwnie. Niech sobie ludzie badają filozofię, religię i kulturę grecko-rzymską badają. Ale szukanie satanizmu przed chrześcijaństwem IMO zakrawa na dowcip. Oczywiście w świetle przyjętych przeze mnie założeń/definicji.

> ~~~
> Całą rzeczywistość da się racjonalnie opisać, jednakże racjonalizm to  
> tylko jedno z wielu epistemologicznych narzędzi, nie jedyne.  

Bardzo pięknie, Ego. Mimi to jednak jeśli zajmujemy się historią czy socjologią racjonalne myślenie jest bardzo wskazane.

> ~~~
> Mam wiele informacji, które rzucają nieco inne światło na to czym był/jest  
> satanizm, różniących się od tego co dotychczas wiemy i sukcesywnie to będę  
> umieszczał na stronach Satana, na razie tylko komunikuję, że coś takiego  
> istnieje lub może istnieć/jest ślad.

Super. Czekam z niecierpliwością. Szkoda tylko, że na potrzeby dyskusji tego nie będziemy mogli wykorzystać.

> ~~~
> Współcześnie nie 'przede wszystkim', ale 'między innymi', takie są fakty i  
> wiem, że wielu ludzi usiłuje to ignorować, negować, banalizować (bo tak  
> łatwiej) zamiast zrozumieć całość (bo tak trudniej).

Nie Ego, tu nie chodzi o to co łatwiej. Przynajmniej dla mnie. Staram się zrozumieć i nie widzę tu miejsca dla 'między innymi', mimo, że przeszedłem przez satanizm tradycyjny, okultystyczny i laveyanizm. Nie wierzę w to co Ty i nie kupuję bajki Laveya. Dla mnie to nie jest satanizm. Nie widzę powodu dla którego miałby być. Bo to, że Lavey sobie go tak nazwał, jest dla mnie niewystarczające.

> ~~~
> Jeśli coś nie istnieje, to znaczy, że nie ma, nie przejawia się w żaden  
> sposób i nie ma miejsca w rzeczywistości.

A i tu się mylisz :). UFO, Yeti itp - wszystko to pic na wodę i ile się o tym gada. Nieistniejące rzeczy kształtują rzeczywistość, wpływają na ludzi etc. No chyba, że sam fakt gadania o tym uznamy za dowód na istnienie czegoś.

> Wobec tego, nie można  
> powiedzieć, że satanizm nie istnieje/nie istniał, chyba, że masz jakąś  
> dziwną definicję istnienia.

Isnieje właśnie jako mit.

> I miejska legenda mówisz ? Uargumentuj to, bo nie czaje.

Mhm, tak jak z ufo. Kościół straszył diabłem, złem i czcicielami pana ciemności. Ludzie w to uwierzyli co następnie tychże czcicieli wygenerowało. Nabrali się.

> ~~~
> A przestudiowałeś dokładnie i rzetelnie historię satanizmu, w s z e l k i  
> e  zachowane źródła historyczne, żeby tak pewnie pisać o jego przeszłości  
> ?

Przez te parę lat starałem się przenalizować wszystko co mi wpadło w ręce odnośnie satanizmu i powiem tak: laikiem nie jestem.

> ~~~
> Którego satanizmu ? Każda wersja satanizmu narodziła się w różnych  
> okolicznościach, ma inne źródła, choć sama idea i ogólne kształty  
> satanizmu mają źródła przedchrześcijańskie.

Ja bym jednak się ich dopatrywał w propagandzie xian.

> Poza tym, liczę na to, że problem nie dotyczy powstania samej nazwy  
> 'satanizm', bo satanizm satanizmem zaczęto o wiele później nazywać, gdy on  
> sobie od dawna istniał pod innymi nazwami. Jakimi ? Na razie przypadkiem  
> znalazłem kilka łacińskich (wczesnośredniowiecznych i barokowych), ale  
> konkrety na ten temat będą również w odpowiednim czasie.  

Czekam.

> ~~~
> Wydaje mi się, że lubujesz się w narzucaniu swojej wizji satanizmu i tego  
> jak ma postępować satanista, negując i ośmieszając inne ujęcia jako  
> wybrakowane i niepełnowartościowe.  

Nie, raczej statam się ująć sprawę obiektywnie, nie dając wiary jakimś opowiastkom.

> ~~~
> Przywiązany nie jestem, mam w dupie czy wg kogoś klasyfikuję się jako  
> satanista czy też nie, bo żyję jak chcę

O i właśnie. Mi sie wydaje, że życie po swojemu nie generuje satanizmu, Ja też żyje po swojemu a satanistą nie jestem. Choć wg definicji satanizmu satan.pl nawet bym się kwalifikował.

> i dlatego też chcę ukazać inny  
> pogląd na satanizm, w tym sensie, że nie sądzę by istniało obiektywne  
> kryterium

O i własnie. Ale wszystko się zmieni, jeśli zaczniesz sądzić inaczej, prawda?

p.s. Fajny tytuł posta. Jaki będzie następny? "Shogun, Ty głupi chuju"? :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-18
03:40:18

Witamy w zapowiedzi piękna
> A odnośnie "spłycania", cóż Ci mogę powiedzieć, Ego? Satanizm jest płytki  
> i to bardzo, doszukiwanie się w nim głębi jest IMO potwarzą dla dojrzałego  
> umysłu.

Po prostu nie umiesz tego zrobić (pogłębić satanizmu). Ja umiem i już niedługo zobaczysz tego efekty.


LaVey to tylko start, Satan.pl to dobry fundament. Ja dobudowałem całe pierwsze piętro, właście parter - to co jest esencją domu, coś co bez startu czy też piwnicy oraz bez fundamentu zaistnieć by nie mogło. Ale sam patrter daje możliwości dobudowania następnych pięter. Jednak przez parter zawsze będziesz przechodził, chcą wejść wyżej i to jest piękne, gdyż parter stworzyłem Ja. He, he :D

Już niedługo publikacja. Na razie w Szkicach. Może coś Mi ktoś poprawi :)


> Przykro mi, trudno, wiem że to godzi w arystokratyczną duszę,  
> która przecież nie może zajmować się niepoważnymi rzeczami.

Już niedługo będzie Ci bardzo głupio że to napisałeś. Bo zobaczysz jak satanizm współczesny może być głęboki i dojrzały.

> Powiem  
> Ci tylko, w tajemnicy, że proste odpowiedzi są często tymi słusznymi, a  
> doszukiwanie się skomplikowania i głębi może zaciemnić obraz  
> rzeczywistości.

Tani sofisto ... ech ...


> Bo powiedz mi, kto przy zdrowych zmysłach będzie szukał  
> źródeł satanizmu u Greków czy Rzymian?

JA. I chuja się znasz na filozofii, skoro uważasz że w poglądach Arystypa, Protagorasa i Epikura (bo tylko ci się kwalifikują) nie ma wcale wspólczesnego satanizmu. To są właśnie źródła - źródła satanistom nieznane i z których nie czerpią - ale źródła, w sensie "pre-egzystencje satanizmu wględem satanizmu nazwanego".

> Kręcisz. Satanizm to nie żadna arystokratyczna filozofia która dojrzewała  
> od czasów Epikura.  

Oczywiście że nie. Nie było ciągłości pod szyldem satanizm. Ale ciągłość kulturowa była a o tym chyba chuja wiesz. Epikur już wciął od Demokryta, zaś nauki Epikura popularyzował Rzymianin Lukrecjusz. Potem Lukrecjusza "De Rerum Natura" studiowało całe średniowiecze i następne epoki, tak samo jak pisma Arystotelesa, Platona i stoików. I dotrwało do naszych czasów po drodze wspierając swym ciepłem genialne umysły i dając im natchnienie. Na przykład Nietzschemu.


> obrócić) "Nie każdy może być satanistą". Jesteś sobie w ogóle w stanie  
> wyobrazić, że nie ma żadnych alternatyw o których piszesz, czy tak bardzo  
> się przywiązałeś do swojego "satanizmu", że aż żal Ci go puszczać bo on  
> taki fajny?

JA tak bardzo przywiązałem się do satanizmu że go nie chcę zostawiać. Właśnie dlatego że go poglębiłem do rangi pięknej, pachnącej filozofii.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
14:18:54

Witamy w zapowiedzi piękna
> Po prostu nie umiesz tego zrobić (pogłębić satanizmu). Ja umiem i już  
> niedługo zobaczysz tego efekty.

A Ty potrafisz zanurkować w bajorku o głębokości jednego metra na więcej niż metr? :) Interesujące, bardzo jestem ciekawy efektów :). Hmm, może jeszcze się okazać, że się mylę...

> Już niedługo będzie Ci bardzo głupio że to napisałeś.

A ja jestem pewien, że nie będzie.

> Bo zobaczysz jak  
> satanizm współczesny może być głęboki i dojrzały.

Ha ha! ;)

> JA. I chuja się znasz na filozofii, skoro uważasz że w poglądach Arystypa,  
> Protagorasa i Epikura (bo tylko ci się kwalifikują) nie ma wcale  
> wspólczesnego satanizmu. To są właśnie źródła - źródła satanistom nieznane  
> i z których nie czerpią - ale źródła, w sensie "pre-egzystencje satanizmu  
> wględem satanizmu nazwanego".

Tak, chuja się znam ;). Ale jakoś elementow kultu Szatana u nich nie widać, to ja satanizmu tam nie widzę, ot co.

> Oczywiście że nie. Nie było ciągłości pod szyldem satanizm. Ale ciągłość  
> kulturowa była a o tym chyba chuja wiesz. Epikur już wciął od Demokryta,  
> zaś nauki Epikura popularyzował Rzymianin Lukrecjusz. Potem Lukrecjusza  
> "De Rerum Natura" studiowało całe średniowiecze i następne epoki, tak samo  
> jak pisma Arystotelesa, Platona i stoików. I dotrwało do naszych czasów po  
> drodze wspierając swym ciepłem genialne umysły i dając im natchnienie. Na  
> przykład Nietzschemu.

Nietzscheanizm to nie satanizm. Choć oczywiście muszę się zgodzić, że są punkty wspólne, jednak nietzheanizm jest dużo dojrzalszy od satanizmu.

> JA tak bardzo przywiązałem się do satanizmu że go nie chcę zostawiać.  

Smutne. Ja jestem w stanie spalić w sobie wszystko, co przestaje mi pasować/inspirować mnie.

> Właśnie dlatego że go poglębiłem do rangi pięknej, pachnącej filozofii.  

A moje zdanie znasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-18
20:35:00

Zapowiedż pięknych czasów
Powiem jedno: nasza dyskusja jest jałowa.

Ale mimo to: [ulegam mojej słabości do polemiki]


> > Po prostu nie umiesz tego zrobić (pogłębić satanizmu). Ja umiem i już  
>  
> > niedługo zobaczysz tego efekty.
>  
> A Ty potrafisz zanurkować w bajorku o głębokości jednego metra na więcej  
> niż metr? :)

Ech ... nie, nie potrafię. Potrafię wziąść łopatę (intelekt + chęci + starania) i POGŁĘBIĆ to jezioro by miało nie 1 metr ale kilkanaście metrów. I wtedy jezioro (satanizm) będzie tak głębokie że będę mógł nurkować do woli. I reszta pływaków będzie szanować moje jezioro i mnie, bo się w nim kąpię. I będę szanowany przez tych, których Ja szanuję (szanuję filozofów/historyków ideii/intelektualistów). Proste co nie ?

> Interesujące, bardzo jestem ciekawy efektów :). Hmm, może  
> jeszcze się okazać, że się mylę...

Mylisz się, Shogun, niestety - od samego początku mylisz się. Zarzucam Ci dokładnie to samo, co Ty Mi zarzucasz od samego początku.

  
> > Już niedługo będzie Ci bardzo głupio że to napisałeś.
>  
> A ja jestem pewien, że nie będzie.

I kto tu jest zaślepionym dogmatykiem ? :DDD Kogo próbujesz oszukać ...
  
> > Bo zobaczysz jak  
> > satanizm współczesny może być głęboki i dojrzały.
>  
> Ha ha! ;)

Jak Ja to ująłem ? Aha: "I kto tu jest zaślepionym dogmatykiem ? "


> > JA. I chuja się znasz na filozofii, skoro uważasz że w poglądach  
> Arystypa,  
> > Protagorasa i Epikura (bo tylko ci się kwalifikują) nie ma wcale  
> > wspólczesnego satanizmu. To są właśnie źródła - źródła satanistom  
> nieznane  
> > i z których nie czerpią - ale źródła, w sensie "pre-egzystencje  
> satanizmu  
> > wględem satanizmu nazwanego".
>  
> Tak, chuja się znam ;). Ale jakoś elementow kultu Szatana u nich nie  
> widać, to ja satanizmu tam nie widzę, ot co.

Po 1 - nie znasz Szatana i nie wiesz jak się przejawia w świecie ORAZ jak się przejawia w poglądach (vide: Protagoras, Arystyp, Epikur)

Po drugie - jeśli ktoś tak PRYMITYWNIE podchodzi do filozofii filozofów i szuka tylko słów "Szatan" "sataniczność" "diabeł" i "zło to rzeczywiście nic nie znajdzie. A słyszałeś Ty o tym że te same rzeczy/idee mogą się różnie nazywać ? I wiesz że w historii kultury tak właśnie było i ta sama idea się różnie nazywała ?

Po trzecie - satanizm (intelektualny) NIE JEST kultem Szatana, jeśli Szatana potrzegasz tylko judeo-chrześcijańsko czyli bardzo prymitywnie. Zaś satanizm (intelektualny) JEST kultem Szatana, jeśli Szatana potrzegasz inaczej i głębiej - nadajesz mu nowe znaczenia oraz jednocześnie pewne rzeczy należące w naturalny sposób do wyklętego obszaru przez judeo-chrześcijaństwo nazywasz Szatanem lub cechami Szatana jako symbolu. Właśnie Ci dałem metodologię pogłębiania satanizmu. Masz Junga i archetyp cienia, masz psychoanalizę, masz psychologię współczesną i seksuologię, masz magię chaosu i Zakon Iluminatów Thanaerosa. Masz wiele rzeczy. A mądrość i ciężka praca intelektualna jest ostanim składnikiem tej zupy.
  
> Nietzscheanizm to nie satanizm.

Owszem nie.

> Choć oczywiście muszę się zgodzić, że są  
> punkty wspólne, jednak nietzheanizm jest dużo dojrzalszy od satanizmu.

Owszem jest.

  
> > JA tak bardzo przywiązałem się do satanizmu że go nie chcę zostawiać.  
>  
>  
> Smutne. Ja jestem w stanie spalić w sobie wszystko, co przestaje mi  
> pasować/inspirować mnie.

Ha, ha, ha :DDD Ja nie porzucam satanizmu bo on Mnie CORAZ BARDZIEJ inspiruje. Z dnia na dzień coraz bardziej. Nie wiedziałem że jest w nim tyle możliwości. Że jest tyle tematów króre spotykają się w kilku punktach wspólnych. To cudowne. To piękne. Jak przeczytałem Biblię Szatana w 1996 to przez kilka lat nie mogłem tego poszerzyć. Ale miałem 17 - 19 lat. Teraz w końcu widzę te rzeczy które chciałem dojrzeć. Opłacało się tak tyrać, jak jebany wół, aż do szaleństwa. Teraz w końcy dorosłem. I dopiero ZACZYNAM widzieć. Po prostu będę nadal robił to samo. Tylko że teraz w końcu widzę że Mi wychodzi (nie tak jak kilka lat temu). Ech, rozpisałem się. Bo dobry humor dzisiaj mam. :)

  
> > Właśnie dlatego że go poglębiłem do rangi pięknej, pachnącej  
> filozofii.  
>  
> A moje zdanie znasz.

A Ty moje aż nadto :DDD
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
13:32:56

Kilka moich cennych uwag :>
> Powiem jedno: nasza dyskusja jest jałowa.
>  
> Ale mimo to: [ulegam mojej słabości do polemiki]

Czy jałowa, to w sumie kwestia tego, czy uważasz, że mam rację czy nie. I na tym to się zasadniczo IMO opiera.

> Ech ... nie, nie potrafię. Potrafię wziąść łopatę (intelekt + chęci +  
> starania) i POGŁĘBIĆ to jezioro by miało nie 1 metr ale kilkanaście  
> metrów. I wtedy jezioro (satanizm) będzie tak głębokie że będę mógł  
> nurkować do woli. I reszta pływaków będzie szanować moje jezioro i mnie,  
> bo się w nim kąpię. I będę szanowany przez tych, których Ja szanuję  
> (szanuję filozofów/historyków ideii/intelektualistów). Proste co nie ?

Racja, ale nie uważasz że to trochę takie dorabianie ideologii na siłę. Nie lepiej (i pytam całkiem poważnie) zająć się prądami/systemami dojrzalszymi i głębszymi niż satanizm?

Na tę okazję też wyszukałem dla Ciebie cytat pewnego eseju na tym portalu:

"Podniecacie się LaVey'em. Zapominacie, że był on produktem swoich czasów, tak jak wy jesteście produktem naszych. Podstawowym błędem waszego "satanizmu" i wielkim tryumfem buddyzmu jest granica pomiędzy jednostkowym ego a resztą świata. Satanizm w waszym wykonaniu dąży do rozwoju ego, które jak balonik (nomen omen dmuchany) nadyma się i coraz bardziej przeszkadza. To właśnie jest celem satanizmu laveyańskiego. Dotarcie do granicy jest celem - ale później powinno, musi odbyć się przekroczenie, gdyż inaczej człowiek staje się swoim własnym pomnikiem. Dlatego właśnie cenię sobie buddyzm i powiem wam, że buddyści byli już tam, gdzie jesteście teraz wy - i poszli dalej. Ostatecznie kto przejmuje się posągami?"

http://www.satan.pl/top.php?id=70

Kvik, podobnie jak Ty, nie uważał by satanizm był kultem szatana, ale w związku z tym przyjął on definicję (wiem, pamiętam, rozmawiałem z nim kiedyś trochę) iż satanizm jest platformą startową i jest nakierowany na rozwój. I w związku z tym zajął się psychologią rozwojową (to wiem od Nadaha) i buddyzmem. Marcin93 reprezentuje podobny pogląd, tyle że on zajął się zachodnim okultyzmem i thelemą.

W świetle ich definicji (platofrma startowa+samorozwój, którą sam przez jakiś czas popierałem), ja satanistą również śmiało się mogę nazwać, choć prywatnie kłóci się to z logiką i zdrowym rozsądkiem w moim odczuciu.

> Mylisz się, Shogun, niestety - od samego początku mylisz się. Zarzucam Ci  
> dokładnie to samo, co Ty Mi zarzucasz od samego początku.

Ja jednak poczekam aż zobaczymy efekt Twojej pracy. Jak na razie nie widzę uzasadnienia dla Twojej wizji. Choć w tej burzy mózgów przynajmniej zasadniczo wyklarowały się trzy opcje. Kult Szatana (ja i blazen93 przy niej obstajemy), platforma startowa i progres (Kvik i M93). No i ostatnia, która chce to wszystko połączyć (co imo niemożliwe jest raczej) i jeszcze pogłębić (Ty i Ego).

> I kto tu jest zaślepionym dogmatykiem ? :DDD Kogo próbujesz oszukać ...

Matkę :D

Nie jestem zaślepionym dogmatykiem. Po prostu bronię oczywistych rzeczy,a to nie to samo co dogmatyzm.

> Jak Ja to ująłem ? Aha: "I kto tu jest zaślepionym dogmatykiem ? "

j.w.

> Po 1 - nie znasz Szatana i nie wiesz jak się przejawia w świecie ORAZ jak  
> się przejawia w poglądach (vide: Protagoras, Arystyp, Epikur)
>  
> Po drugie - jeśli ktoś tak PRYMITYWNIE podchodzi do filozofii filozofów i  
> szuka tylko słów "Szatan" "sataniczność" "diabeł" i "zło to rzeczywiście  
> nic nie znajdzie. A słyszałeś Ty o tym że te same rzeczy/idee mogą się  
> różnie nazywać ? I wiesz że w historii kultury tak właśnie było i ta sama  
> idea się różnie nazywała ?

Oczywiście. Tylko, że:

1. Kult Szatana jako judeochrześcijański produkt nie mógł wcześniej istnieć. Co najwyżej ktoś gdzieś tam czcił podobne bóstwo, ale nie sądzę by byli to bardzo mądrzy filozofowie, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

2. Jeśli przyjmiemy, że satanizm mógł być różnie nazywany i przejawiać się różnie, to znów gówno mamy, a nie definicję i wsztstko się rozmywa. IMO nie tędy droga.

> Po trzecie - satanizm (intelektualny) NIE JEST kultem Szatana,

Wiem. I dlatego nie jest satanizmem. Najwyżej można to nazwać jakimś satanicznym ruchem/prądem.

> jeśli  
> Szatana potrzegasz tylko judeo-chrześcijańsko czyli bardzo prymitywnie.  

Myślisz, że jak zarzucisz słówkiem "prymitywnie" to mi się zrobi głupio?

Postrzegam rzeczy takie jakimi są i nie dorabiam do tego ideologii, ani nie mnożę bytów ponad potrzebę.

> Zaś satanizm (intelektualny) JEST kultem Szatana, jeśli Szatana potrzegasz  
> inaczej i głębiej - nadajesz mu nowe znaczenia oraz jednocześnie pewne  
> rzeczy należące w naturalny sposób do wyklętego obszaru przez  
> judeo-chrześcijaństwo nazywasz Szatanem lub cechami Szatana jako symbolu.  
> Właśnie Ci dałem metodologię pogłębiania satanizmu. Masz Junga i archetyp  
> cienia, masz psychoanalizę, masz psychologię współczesną i seksuologię,  
> masz magię chaosu i Zakon Iluminatów Thanaerosa. Masz wiele rzeczy. A  
> mądrość i ciężka praca intelektualna jest ostanim składnikiem tej zupy.

Wiesz teraz to wygląda jak jakiś kontrkulturowy, neomagiczny ruch i nie wiem czemu nadawać mu tak kiepską nazwę. Ja jednak bym się odwołał do innej, bogatszej symboliki niż na siłę upierał się, że to jest to a nie to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-25
15:16:29

Kilka moich cennych uwag :>
> Racja, ale nie uważasz że to trochę takie dorabianie ideologii na siłę.  

Nie na siłę. Pewne rzeczy wystarczy znaleźć, nie stworzyć.

> Nie lepiej (i pytam całkiem poważnie) zająć się prądami/systemami  
> dojrzalszymi i głębszymi niż satanizm?

Nie, bo one już istnieją a satanizm intelektuany dopiero się rozwija. POZA TYM           Ja się odnajduję w satanizmie. Jestem satanistą. I dlatego zajmuję się satanizmem - bo to Mnie pociąga.


> http://www.satan.pl/top.php?id=70

Znałem to oczywiście.
  
> Kvik, podobnie jak Ty, nie uważał by satanizm był kultem szatana, ale w  
> związku z tym przyjął on definicję (wiem, pamiętam, rozmawiałem z nim  
> kiedyś trochę) iż satanizm jest platformą startową i jest nakierowany na  
> rozwój. I w związku z tym zajął się psychologią rozwojową (to wiem od  
> Nadaha) i buddyzmem. Marcin93 reprezentuje podobny pogląd, tyle że on  
> zajął się zachodnim okultyzmem i thelemą.

Chcę być swoim własnym pomnikiem.
  

> W świetle ich definicji (platofrma startowa+samorozwój, którą sam przez  
> jakiś czas popierałem), ja satanistą również śmiało się mogę nazwać, choć  
> prywatnie kłóci się to z logiką i zdrowym rozsądkiem w moim odczuciu.

Nazywaj się jak chcesz. To Twój problem.
  

> Ja jednak poczekam aż zobaczymy efekt Twojej pracy. Jak na razie nie widzę  
> uzasadnienia dla Twojej wizji.

Jak zobaczysz to będziesz wiedział.

> Choć w tej burzy mózgów przynajmniej  
> zasadniczo wyklarowały się trzy opcje. Kult Szatana (ja i blazen93 przy  
> niej obstajemy), platforma startowa i progres (Kvik i M93). No i ostatnia,  
> która chce to wszystko połączyć (co imo niemożliwe jest raczej) i jeszcze  
> pogłębić (Ty i Ego).

No właśnie, dobrze to ująłeś. Ja i Ego chcemy to wszystko połączyć i pogłębić i będzie wam głupio kiedy nam juz się uda. :D

  
> Nie jestem zaślepionym dogmatykiem. Po prostu bronię oczywistych rzeczy,a  
> to nie to samo co dogmatyzm.

Dla katolików jest oczywiste że Bóg istnieje i przejawia się w Kościele i słowach papieża. Bronią tej tezy. Czy zatem mają rację ?  

  
> > Jak Ja to ująłem ? Aha: "I kto tu jest zaślepionym dogmatykiem ? "
>  
> j.w.

j.w.

  
> Oczywiście. Tylko, że:
>  
> 1. Kult Szatana jako judeochrześcijański produkt nie mógł wcześniej  
> istnieć. Co najwyżej ktoś gdzieś tam czcił podobne bóstwo, ale nie sądzę  
> by byli to bardzo mądrzy filozofowie, a przynajmniej nic mi o tym nie  
> wiadomo.

Rozpierdalasz Mnie. Nie satanizm tradycyjny/etymologiczny, tylko MÓJ - intelektualny i pogłębiony. Istniał dużo wcześniej niż xiaństwo. U Arystypa, Protagorasa i Epikura.
  

> 2. Jeśli przyjmiemy, że satanizm mógł być różnie nazywany i przejawiać się  
> różnie, to znów gówno mamy, a nie definicję i wsztstko się rozmywa. IMO  
> nie tędy droga.

Wcale nie. Wszystko pomyliłeś. Wystarczy dostrzec wyrażne cechy satanizmu i się ich trzymać.
  
> > Po trzecie - satanizm (intelektualny) NIE JEST kultem Szatana,
>  
> Wiem. I dlatego nie jest satanizmem. Najwyżej można to nazwać jakimś  
> satanicznym ruchem/prądem.

Wali Mnie to jak to nazwiesz. JA robię to co robię. I będę dalej, nawet jak cała Redakcja Mnie wyklnie. A na razie się na to nie zanosi.

Największym buntem wobec Boga jest uznanie że On nie istnieje i nic nie może (przez to) zrobić. Godzi to w jego same serce. (Wg św.Tomasza Bóh jest czystym istnieniem i żródłem rzeczywistości - istnienie jest jego główną cechą.)


> > jeśli  
> > Szatana potrzegasz tylko judeo-chrześcijańsko czyli bardzo  
> prymitywnie.  
>  
> Myślisz, że jak zarzucisz słówkiem "prymitywnie" to mi się zrobi głupio?

Nie dbam o to jak Ci się zrobi. Uważam że postrzeganie Szatana tylko judeo-chrześcijańsko jest BARDZO prymitywne. Tak rodzili się pseudo-sataniści.

  
> Postrzegam rzeczy takie jakimi są i nie dorabiam do tego ideologii, ani  
> nie mnożę bytów ponad potrzebę.

Ha, ha, zarzuciłeś Ockhamem :D Ja też nie dorabiam, tylko pogłębiam. Nie mówię np. że satanista powinien być rasy białej, albo że satanista powinien słuchać metalu i mieć długie włosy.
  

> > Zaś satanizm (intelektualny) JEST kultem Szatana, jeśli Szatana  
> potrzegasz  
> > inaczej i głębiej - nadajesz mu nowe znaczenia oraz jednocześnie  
> pewne  
> > rzeczy należące w naturalny sposób do wyklętego obszaru przez  
> > judeo-chrześcijaństwo nazywasz Szatanem lub cechami Szatana jako  
> symbolu.  
> > Właśnie Ci dałem metodologię pogłębiania satanizmu. Masz Junga i  
> archetyp  
> > cienia, masz psychoanalizę, masz psychologię współczesną i  
> seksuologię,  
> > masz magię chaosu i Zakon Iluminatów Thanaerosa. Masz wiele rzeczy. A  
>  
> > mądrość i ciężka praca intelektualna jest ostanim składnikiem tej  
> zupy.
>  
> Wiesz teraz to wygląda jak jakiś kontrkulturowy, neomagiczny ruch i nie  
> wiem czemu nadawać mu tak kiepską nazwę.  

Bo Szatan reprezentuje to wszystko. Jest symbolem o szerokiej treści.

> Ja jednak bym się odwołał do  
> innej, bogatszej symboliki niż na siłę upierał się, że to jest to a nie  
> to.

Jakiej symboliki ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
15:44:41

Kilka moich cennych uwag :>
> Nie na siłę. Pewne rzeczy wsystarczy znaleźć, nie stworzyć.

Nie o to mi chodziło. Po prostu wkładasz pewne rzeczy tam gdzie IMO nie ma na nie miejsca :]

> Nie, bo one już istnieją a satanizm intelektuany dopiero się rozwija. POZA  
> TYM           Ja się odnajduję w satanizmie. Jestem satanistą. I dlatego  
> zajmuję się satanizmem - bo to Mnie pociąga.

Rozumiem. Czyli że rozwój tak średnio cię pociąga?

> Chcę być swoim własnym pomnikiem.

To smutne. A można wiedzieć dlaczego wolisz stanąć w miejscu niż "pójśc dalej" jak to ujął Kvik?

> Nazywaj się jak chcesz. To Twój problem.

Nie, raczej wasz. Jeżeli buddysta może się nazwać satanistą (w sensie logicznym rzecz jasna), to wasza definicja kuleje, jest do dupy ergo to wasze zmartwienie :)

> Jak zobaczysz to będziesz wiedział.

Zobaczymy. Na słowo Ci nie uwierzę :)

> No właśnie, dobrze to ująłeś. Ja i Ego chcemy to wszystko połączyć i  
> pogłębić i będzie wam głupio kiedy nam juz się uda. :D

Mi na pewno nie będzie głupio. A to z dwóch powodów.

1. Niby czemu miało by być? Bo sobie coś wymyślicie i/lub poskładacie. To nie jest wystarczający powód.
2. Pozostaję nieprzekonany co do tego co Ty i Ego piszecie.

> Dla katolików jest oczywiste że Bóg istnieje i przejawia się w Kościele i  
> słowach papieża. Bronią tej tezy. Czy zatem mają rację ?  

Porozmawiaj sobie z teologami i mistykami to sam zobaczysz jak temat jest niebanalny i nieoczywiste są np. Twoje wnioski czy innych ateistów. No chyba, że masz na myśli rozmowę z typowym katolikiem, który braki w wiedzy maskuje tupaniem nogą i krzyczeniem "bo tak".

> Rozpierdalasz Mnie. Nie satanizm tradycyjny/etymologiczny, tylko MÓJ -  
> intelektualny i pogłębiony. Istniał dużo wcześniej niż xiaństwo. U  
> Arystypa, Protagorasa i Epikura.

No tak tak, Sabatielu, ale dla mnie satanizm intelektualny nie istnieje. Kłóci się on z moja definicją satanizmu po prostu. Dla mnie to ruch wolnościowy, często ateistyczny, z mroczna, szatańską otoczką. Ale IMO to, że się komuś Szatan podoba nie jest jescze powodem by satanistą go nazwać.

> Wcale nie. Wszystko pomyliłeś. Wystarczy dostrzec wyrażne cechy satanizmu  
> i się ich trzymać.

To bardzo ciekawe, że te "wyraźne" cechy jakoś ciągle są różne i różnie się przejawiają. Przez Laveya w ogóle nie można dojść do definicji satanizmu bo wpakować tam prawie wszystko się da. Jabany idiota z niego. Zwrócił na siebie uwagę, zarobił kasę, pobawił się mrokiem i tyle. Żaden tam satanista. A to, że twierdził że nim jest to dla mnie żaden argument.

> Wali Mnie to jak to nazwiesz. JA robię to co robię. I będę dalej, nawet  
> jak cała Redakcja Mnie wyklnie. A na razie się na to nie zanosi.

Świetnie. Ale właściwie co z tego?

> Największym buntem wobec Boga jest uznanie że On nie istnieje i nic nie  
> może (przez to) zrobić. Godzi to w jego same serce. (Wg św.Tomasza Bóh  
> jest czystym istnieniem i żródłem rzeczywistości - istnienie jest jego  
> główną cechą.)

No a to już chyba nie ma związku z tematem to ja nie będę komentował :)

> Nie dbam o to jak Ci się zrobi.

No nie wiem, nie wiem. Wcześniej wykazywałeś się nadzieją, że zrobi mi się głupio, jak coś tam mi udowodnisz. Ale może to tylko moje wrażenie.

> Uważam że postrzeganie Szatana tylko  
> judeo-chrześcijańsko jest BARDZO prymitywne. Tak rodzili się  
> pseudo-sataniści.

Sataniści, żadni tam pseudo. Pseudo to już raczej w stosunku do was bym uzył :>

Poza tym to, że oni są prymitywni o niczym nie przesądza.

> Ha, ha, zarzuciłeś Ockhamem :D

Nom. Możemy pokazać Krukowi, pewnie się zaskoczy ;)

> Ja też nie dorabiam, tylko pogłębiam. Nie  
> mówię np. że satanista powinien być rasy białej, albo że satanista  
> powinien słuchać metalu i mieć długie włosy.

Oczywiście.

> Bo Szatan reprezentuje to wszystko. Jest symbolem o szerokiej treści.

Średnio mi to pasuje. A w IOT (Iluminaci tanaterosa) pewnie by Cie wyśmiali jakbyś powiedział, że Szatan ich symbolizuje. No ale luz, tylko się potem nie dziw jak was zaczną nazywać mrocznymi New Age'owcami :)

> Jakiej symboliki ?

Kabalistycznej na przykład.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-25
16:31:17

Kilka moich cennych uwag :>
> Nie o to mi chodziło. Po prostu wkładasz pewne rzeczy tam gdzie IMO nie ma  
> na nie miejsca :]

Twoim zdaniem.
  

> Rozumiem. Czyli że rozwój tak średnio cię pociąga?

Tak, pociąga Mnie ale nie bardzo pociąga. Właściwie tak jak napisałeś - średnio. Bardziej dojście do Prawdy i posiadane dużo pieniędzy. Dodaj to tego miłość do Kobiet i (w tych trzech punktach) masz sens i cel mojego życia. Rozwój jest gdzieś dalej.
  
> > Chcę być swoim własnym pomnikiem.
>  
> To smutne. A można wiedzieć dlaczego wolisz stanąć w miejscu niż "pójśc  
> dalej" jak to ujął Kvik?

Bo tak Mi sie podoba.
  

> > Nazywaj się jak chcesz. To Twój problem.
>  
> Nie, raczej wasz. Jeżeli buddysta może się nazwać satanistą (w sensie  
> logicznym rzecz jasna), to wasza definicja kuleje, jest do dupy ergo to  
> wasze zmartwienie :)

Żadna wasza, nikt tu z nikim nie współpracuje. Ja robię coś sam, inni może też coś robią, ale się nie chwalili. Poza tym która definicja kuleje ?

  
> > Jak zobaczysz to będziesz wiedział.
>  
> Zobaczymy. Na słowo Ci nie uwierzę :)

:)
  

> > No właśnie, dobrze to ująłeś. Ja i Ego chcemy to wszystko połączyć i  
>  
> > pogłębić i będzie wam głupio kiedy nam juz się uda. :D
>  
> Mi na pewno nie będzie głupio. A to z dwóch powodów.
>  
> 1. Niby czemu miało by być? Bo sobie coś wymyślicie i/lub poskładacie. To  
> nie jest wystarczający powód.

Ale jak nam się uda to Ci będzie głupio bo mówisz że to niemożliwe :D

> 2. Pozostaję nieprzekonany co do tego co Ty i Ego piszecie.

To se bądź. A poza tym nic nie piszę z Ego. Ja piszę zupełnie sam :( a Ego to chyba nic nie pisze, albo pisze i chce zrobić wszystkim niespodziankę. Po prostu pwsponiałem o Ego bo Ty o nim wspomniałeś oraz dlatego że Ego też rozkminia satanizm, tak jak Ja.


> > Dla katolików jest oczywiste że Bóg istnieje i przejawia się w  
> Kościele i  
> > słowach papieża. Bronią tej tezy. Czy zatem mają rację ?  
>  
> Porozmawiaj sobie z teologami i mistykami to sam zobaczysz jak temat jest  
> niebanalny i nieoczywiste są np. Twoje wnioski czy innych ateistów.

Ha ha ha ha !!!! :D Rowalasz Mnie na kawałki :DDDD Stary , Ja jestem po pięciu latach studiów filozoficznych i po dziesiątkach rozmów z doktorami i profesorami filozofii oraz fizyki i logiki. Między innymi wykładał u nas ksiądz katolicki, profesor filozofii. Oprócz 5 dowodów św. Tomasz i dowodu semantycznego Anzelma z Canterbury nic się juz nie da wymyśleć. Kant dowiódł że te "dowody" o kant dupy można rozbić. I Ja się z nim zgadzam. Metafizyka jest niedowodliwa. Ateizm jest tak samo nędzny jak teizm. Tylko "nie wiem" jest racjonalnie powiedzieć. Mimo to jestem ateistą. Bo dla Mnie dużo więcej argumnetów przemawia za nieistnieniem Boga jako osoby i to jest pełnej miłości i sprawiedliwości. Śmieszna koncepcja.

> No  
> chyba, że masz na myśli rozmowę z typowym katolikiem, który braki w wiedzy  
> maskuje tupaniem nogą i krzyczeniem "bo tak".

J.w. - nie mam na myśli takich "rozmów" z katolikami. Raczej z profesorami filozofii, księżmi i kilkoma innymi.


> > Rozpierdalasz Mnie. Nie satanizm tradycyjny/etymologiczny, tylko MÓJ  
> -  
> > intelektualny i pogłębiony. Istniał dużo wcześniej niż xiaństwo. U  
> > Arystypa, Protagorasa i Epikura.
>  
> No tak tak, Sabatielu, ale dla mnie satanizm intelektualny nie istnieje.  

A dla Mnie istnieje.

> Kłóci się on z moja definicją satanizmu po prostu. Dla mnie to ruch  
> wolnościowy, często ateistyczny, z mroczna, szatańską otoczką.  

Te cechy z pewnością nie wystarczą by być satanistą. Nie ma tam właściwie najważniejszej.

Ale IMO to,  
> że się komuś Szatan podoba nie jest jescze powodem by satanistą go  
> nazwać.

Oczywiście. Musi mieć tą najważniejszą cechę.


> > Wcale nie. Wszystko pomyliłeś. Wystarczy dostrzec wyrażne cechy  
> satanizmu  
> > i się ich trzymać.
>  
> To bardzo ciekawe, że te "wyraźne" cechy jakoś ciągle są różne i różnie  
> się przejawiają. Przez Laveya w ogóle nie można dojść do definicji  
> satanizmu bo wpakować tam prawie wszystko się da. Jabany idiota z niego.  
> Zwrócił na siebie uwagę, zarobił kasę, pobawił się mrokiem i tyle. Żaden  
> tam satanista. A to, że twierdził że nim jest to dla mnie żaden  
> argument.

Nie jest tak źle. LaVey nie był idiota za jakigo go uważasz. Wiedział co robi.I zbudował całkiem spójną definicję laveyanizmu.


> > Wali Mnie to jak to nazwiesz. JA robię to co robię. I będę dalej,  
> nawet  
> > jak cała Redakcja Mnie wyklnie. A na razie się na to nie zanosi.
>  
> Świetnie. Ale właściwie co z tego?

Nic.
  
> Sataniści, żadni tam pseudo. Pseudo to już raczej w stosunku do was bym  
> uzył :>

Stara śpiewka.

  
> > Bo Szatan reprezentuje to wszystko. Jest symbolem o szerokiej  
> treści.
>  
> Średnio mi to pasuje. A w IOT (Iluminaci tanaterosa) pewnie by Cie  
> wyśmiali jakbyś powiedział, że Szatan ich symbolizuje. No ale luz, tylko  
> się potem nie dziw jak was zaczną nazywać mrocznymi New Age'owcami :)

Trudno. Ale nie zaczną. Gwarantuję Ci to. W satanizmie jest coś takiego czego nie ma w żadnym jebanym New Age. Spytasz co to ? Odpowiem: zło, przemoc, agresja, skurwysyństwo. Satanista może to robić. A newagowiec nie.
  
> > Jakiej symboliki ?
>  
> Kabalistycznej na przykład.

Ojej ... NIE.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-08
06:58:14

Kilka moich cennych uwag :>
> Rozpierdalasz Mnie. Nie satanizm tradycyjny/etymologiczny, tylko MÓJ -  
> intelektualny i pogłębiony. Istniał dużo wcześniej niż xiaństwo. U  
> Arystypa, Protagorasa i Epikura.

A potem wypłynał w XX wieku? Metne. Ja wiem i kumam, ze ktoś się tym mógł inspirować ale nadużyciem IMHO jest sugerowanie, że satanizm się wywodzi w prostej linii ze staożytności tym bardziej, że akurat tego twojego intelektualnego pogłębionego satanizmu to raczej nie uświadczy własnie aż do XX weku.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-09
02:29:16

Kilka moich cennych uwag :>
> > Rozpierdalasz Mnie. Nie satanizm tradycyjny/etymologiczny, tylko MÓJ  
> -  
> > intelektualny i pogłębiony. Istniał dużo wcześniej niż xiaństwo. U  
> > Arystypa, Protagorasa i Epikura.
>  
> A potem wypłynał w XX wieku?  

Dokładnie.


> Metne. Ja wiem i kumam, ze ktoś się tym mógł  
> inspirować ale nadużyciem IMHO jest sugerowanie, że satanizm się wywodzi w  
> prostej linii ze staożytności tym bardziej, że akurat tego twojego  
> intelektualnego pogłębionego satanizmu to raczej nie uświadczy własnie aż  
> do XX weku.  

Satanizm jako pogląd nazwany "satanizm" (nagle) wypłynął w XX wieku, zatem nie w prostej linii od starożytniści i nie pod nazwą satanizm. Pod szyldem "satanizm" satanizm oczywiście nie istniał w starożytości, czy w oświeceniu. Ale czy naprawdę nazwa jest taka ważna dla Ciebie ? Czy nazwa wpływa na treść idei ? No przecież nie. Epikureizm to pewna część satanizmu intelektualnego - czy tego chcesz czy nie. Relatywizm poznawczy Protagorasa również. Antychrześcijański i relatywistyczny Nietzscheanizm również. Hedonizm Arystypa również. Egoistyczny stan naturalny Hobbesa również. Nic nie poradzisz na to. Jeśli A sie nazywa A a B nazywa B ale chodzi w nich o to samo, to mają tą samą treść ale różne nazwy. I już.  Nazwa nic nie zmienia.

Co więcej - za jakiś czas satanizm może umrzeć, a narodzi się coś innego o tej samej treści i innej nazwie i ja jako stary dziadek powiem: "Ej, a jak my myśleliśmy tak jak wy, to nazywaliśmy to satanizmem."

*  *  *

Arystyp:

"Cielesna przyjemność jest celem życia"  


*  *  *

Epikur:

"Pluję na piękno moralne i na tego, kto je podziwia, jeśli ono nie przynosi przyjemności."  

"Cnota jest środkiem do zdobycia najwyższego dobra, rozkoszy i zadowolenia. Cnota nie jest celem życia."  

"Życiem naszym nie powinny kierować szeregi przykazań albo próżne doktryny, ale należy starać się żyć bez niepokojących wyobrażeń."  

"Jest złem żyć w potrzebie, lecz nie ma żadnej potrzeby żyć w potrzebie."
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
08:26:50

Kilka moich cennych uwag :>
> Satanizm jako pogląd nazwany "satanizm" (nagle) wypłynął w XX wieku, zatem  
> nie w prostej linii od starożytniści i nie pod nazwą satanizm.  

OK z tym się zgodzę.

> Pod szyldem  
> "satanizm" satanizm oczywiście nie istniał w starożytości, czy w  
> oświeceniu.  

A no i tu jest problem bo włąśnie istniał tylko polegał na zabijaniu czarnych kogutów :-) Stąd mętlik - nie przeczę, że część ludzi była wolnomyślicielami ale ich nie nazywano satanistami nazywając tym co innego. Jeśli obie postawy przyjmiemy jako skrajne to mamy takie rozstrzelenie, że wejdzie w nie 90% populacji. Co wyjaśnia termin który obejmuje prawie wszystkich? :-/

> Ale czy naprawdę nazwa jest taka ważna dla Ciebie ?  

Nie jeśli nie jest używana do określenia czegoś innego. W tym wypadku jest - stąd problem istnieje.

> Czy nazwa  
> wpływa na treść idei ? No przecież nie.  

Prawda.

> Epikureizm to pewna część  
> satanizmu intelektualnego - czy tego chcesz czy nie. Relatywizm poznawczy  
> Protagorasa również. Antychrześcijański i relatywistyczny Nietzscheanizm  
> również. Hedonizm Arystypa również. Egoistyczny stan naturalny Hobbesa  
> również. Nic nie poradzisz na to.  

Jasne, że tak - tylko, że panowie wymienieni powyżej byli inspiracją dopiero dla satanizmu wieku XX w czasach gdy ludzie czytali i mogli się odnieść - wcześniej satanizm wynikał z buntu przeciw moralności (Klub Ognia Piekielnego), niezaspokojonych potrzeb seksualnych (fala opętań w klasztorach XVII w., wyobrażenia inkwizycji itd.) oraz z synkretyzmu o czym mówiłem wcześniej (gdy nieuczeni księża doszli do wniosku, że msza i magia to tak naprawdę jedność). To miało mało wspólnego z filozofia a bardziej z seksem. Fantastychnie połączył de Sade, ale trudno i tutaj doszukiwać się inspiracji poza XX wiekiem - jego dzieła w większości zostały zniszczone i nie wydano ich aż do XX wieku :-) Naprawdę trudno uniknać wrażenia, że satanizm "racjonalny" to w całości wytwór wieku XX, a satanizm tradycyjny to coś co ma prastarą tradycję - bo jest proste i jest spełnieniem ludzkiej potrzeby bluźnierstwa :-)

> Jeśli A sie nazywa A a B nazywa B ale  
> chodzi w nich o to samo, to mają tą samą treść ale różne nazwy. I już.  
> Nazwa nic nie zmienia.

Nazywa je się "litera". Szyfry pokazują, ze nie do końca masz rację :-P

> Co więcej - za jakiś czas satanizm może umrzeć, a narodzi się coś innego o  
> tej samej treści i innej nazwie i ja jako stary dziadek powiem: "Ej, a jak  
> my myśleliśmy tak jak wy, to nazywaliśmy to satanizmem."

Może. Zależnie od tego jakie treści będzie niósł na sztandarach ten nowy nurt nazwa "satanizm" będzie uprawniona albo i nie :-)

> Arystyp:
>  
> "Cielesna przyjemność jest celem życia"  

> Epikur:
>  
> "Pluję na piękno moralne i na tego, kto je podziwia, jeśli ono nie  
> przynosi przyjemności."  
>  
> "Cnota jest środkiem do zdobycia najwyższego dobra, rozkoszy i  
> zadowolenia. Cnota nie jest celem życia."  
>  
> "Życiem naszym nie powinny kierować szeregi przykazań albo próżne  
> doktryny, ale należy starać się żyć bez niepokojących wyobrażeń."  
>  
> "Jest złem żyć w potrzebie, lecz nie ma żadnej potrzeby żyć w potrzebie."  

OK. Cytaty ładne i adekwatne, bardzo satanistyczne w brzmieniu tylko, że powstały w starożytności, podobnie jak publiczne toalety (i to w chuj odległej - najstarsza toaleta znajduje się w Skara Brae na Orkadach i datuje się ją na 2800 r. p.n.e.) :-) Nikt jakoś nie wyprowadza wspólnej linii rozwojowej ukrytej sekty budowniczych toalet która wypłunęła na nowo dopiero chyba w wieku XVIII a jednocześnie przez wieki przekazywała sobie wiedze tajemną na temat wychodków :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-18
21:17:48

Kilka szczerych słów
I myślę że jest to dobry moment - tfu, miejsce na forum - żeby powiedzieć to, co od jakiegoś już, dłuższego czasu myślę. A będzie to dotyczyć podejścia do definicji satanizmu dwóch osoób - E g o i Shoguna.

Otóż Shogun ciągle, niczym maniak i zacięta płyta, głosi tezę, że SATANIZM TO KULT SZATANA. Opis wzięty oczywiście z każdej encyklopedii (czy ogólnej czy religii) i tak strasznie spłycający i jednoznaczny że aż szkoda gadać.

E g o natomiast próbuje ująć CAŁOŚĆ zjawiska satanizmu - zawrzeć wszystko i wyciągnąć istotę z całości satanizmu, wszelkiich jego rodzajów. Jest to zadanie tak trudne, że prawie niemożliwe. I jest zupełnie zrozumiałe że nawet tak bystry umysł jak E g o nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Ja też się podjąłem tego zadania 3 lata temu, lecz kiedy zobaczyłem wielość odmian i trudność zadania, porzuciłem to jako marnowanie czasu na coś, co Mnie przerasta.  

Wracając do tematu: E g o mówi że SATANIZM TO ZWIĄZEK Z SZATANEM I SATANICZNOŚCIĄ.

Obydwa te ujęcia satanizmu są - mówiąc krótko - do dupy. Bo na najwyższym poziomie abstrakcji (Ego) lub poprawności etymologicznej (Shogun) są oczywiście poprawne. Ale one NIC NIE MÓWIĄ. Są tak ogólne, że informacyjnie puste. Dlatego są do dupy. A Ja postanowiłem odpowiedzieć DOKŁADNIE na pytanie "Czym jest satanizm/Jakim jest satanista ?" Wymieniając cechy, uzasadniając je i dając proste opisy. Pierwszą moją próbą był esej "Definicja Satanisty" którą wszyscy starsi userzy pewnie znają ze Szkiców. Od samego początku mojej egzystencji na Satan.pl próbuję sklecić taką wyczerpującą definicję (porównaj datę mojej rejestracji i datę eseju "Def. Satanisty") i robię to wziąż cały czas. Minie zaraz 10 miesięcy tej pracy i myślę że zbliżyłem się do końca.

Więc nie jest trafione paplanie Shoguna że on zna definicję satanizmu a Ja kombinuję, ponieważ głosi on 4 wyrazowy banalny slogan nie mówiąc NIC poza tym, bo nie liczę farmazonów typu: Satanizm to kulkt Szatana. Reszta jego cech wynika z tego, np. hedonizm". Bla, bla, bla.

E g o oczywiście nie gada tak jak Shogun i nie mówi że zna definicję i że to po prostu kult Szatana. Ale nie jest w porządku że E g o nie pisze jakiś choćby częściowych esejów w oparciu o swoje przemyślenia, bo chłopak ma talent to analitycznego pisania. I - jak mu kiedyś napisałem w privie - to zbrodnia że żaden jego esej nie wisi w Czytelnia. Ale co Ja mogę ...

Walcie się koledzy, poradziłem sobie sam :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-25
16:04:13

Kilka szczerych słów
> Otóż Shogun ciągle, niczym maniak i zacięta płyta, głosi tezę, że SATANIZM  
> TO KULT SZATANA. Opis wzięty oczywiście z każdej encyklopedii (czy ogólnej  
> czy religii) i tak strasznie spłycający i jednoznaczny że aż szkoda  
> gadać.
>
> Wracając do tematu: E g o mówi że SATANIZM TO ZWIĄZEK Z SZATANEM I  
> SATANICZNOŚCIĄ.

Ktorakolwiek wersje przyjac, Sho, Ego, czy jeszcze inna, jedno jest pewne - satanizm jest czescia religii chrzescijanskiej i w oderwaniu od tej nie ma racji bytu. Taki wrzod na dupie chrzescijanstwa. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-25
16:00:02

Witamy w zapowiedzi piękna
> Oczywiście że nie. Nie było ciągłości pod szyldem satanizm. Ale ciągłość  
> kulturowa była a o tym chyba chuja wiesz. Epikur już wciął od Demokryta,  
> zaś nauki Epikura popularyzował Rzymianin Lukrecjusz. Potem Lukrecjusza  
> "De Rerum Natura" studiowało całe średniowiecze i następne epoki, tak samo  
> jak pisma Arystotelesa, Platona i stoików. I dotrwało do naszych czasów po  
> drodze wspierając swym ciepłem genialne umysły i dając im natchnienie. Na  
> przykład Nietzschemu.


Super. Szkoda, ze nie ma to absolutnie nic wspolnego z 'chrzescijanskim' kultem Szatana, czyli satanizmem. :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-08
06:52:59

Witamy w zapowiedzi piękna
> JA. I chuja się znasz na filozofii, skoro uważasz że w poglądach Arystypa,  
> Protagorasa i Epikura (bo tylko ci się kwalifikują) nie ma wcale  
> wspólczesnego satanizmu. To są właśnie źródła - źródła satanistom nieznane  
> i z których nie czerpią - ale źródła, w sensie "pre-egzystencje satanizmu  
> wględem satanizmu nazwanego".

OK. Tylko nie można w takim azie mówic o ciągłości tadycji. Co najwyżej o zcerpaniu z X.

> Oczywiście że nie. Nie było ciągłości pod szyldem satanizm. Ale ciągłość  
> kulturowa była a o tym chyba chuja wiesz. Epikur już wciął od Demokryta,  
> zaś nauki Epikura popularyzował Rzymianin Lukrecjusz. Potem Lukrecjusza  
> "De Rerum Natura" studiowało całe średniowiecze i następne epoki, tak samo  
> jak pisma Arystotelesa, Platona i stoików. I dotrwało do naszych czasów po  
> drodze wspierając swym ciepłem genialne umysły i dając im natchnienie. Na  
> przykład Nietzschemu.

Starożytność - dobra, nie znam się aż tak dobrze na filozofii więc chwilowo uwierzę na słowo a jak czas znade to sprawdze. Ale pzy średniowieczu się motasz. Studiowało powiadasz? To bardzo ciekawe biorąc pod uwagę, że akurat w tym okresie kult satanistyczny łączy się z grupą księzy wywodzących się z gminu bez umiejętności czytania i pisania. Około roku 700 zaistniała w tych warstwach doktryna podobna do póxniejszego przeistoczenia. Zaczęto wierzyć, że Chrystus obecny jest w kawałku ciasta trzymanym przez kapłana - cały i w pełni cieleśnie. Z tą wiarą szybko połączono wiarę w moc magiczną samej mszy mimo oczywistej sprzeczności z doktryną oficjalna. Już w VII wieku konsylium w Toledo wydało zakaz spiewania podczas nabożeństw pieśni przeznaczonych nie dla umarłych, ale dla żyjących jeszcze ludzi których chciano zabić. Jak skuteczne były zakazy pokazuje Frazer opisując na przykładzie folkloru bretońskiego tą praktyke jescze w XIX wieku. Od siebie dodam, że w Ameryce Południowej ta praktyka rozpowszechniona jest po dziś dzień, a istnieją nawet kościoły, gdzie zapala się świece w intencji śmierci różnych ludzi, czasem z dopisaną kwotą za wykonanie zadania :-) Prawdopodobnie stąd wzięła się czarna msza, co zresztą do niedawna jeszcze oznaczało nabożeństwo żałobne. Ludzie którzy wypracowali te paktyki nic nie mieli wspólnego z uczoną teologią, a Grimoir Honoriusza to dopiero wiek XVII - mamy 1000 lat przerwy... Potem poszło już dość gładko, ale kulty satanistyczne dalej wykazują małe współzależności aż do wieku XX w którym LaVey bezpośrenio czerpał z Crowleya, a poem na bazie obu powstało wiele różnych pradów niezależnych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-09
02:09:38

Witamy w zapowiedzi piękna
> OK. Tylko nie można w takim azie mówic o ciągłości tadycji. Co najwyżej o  
> zcerpaniu z X.

Można, napisałem to poniżej.

  
> > Oczywiście że nie. Nie było ciągłości pod szyldem satanizm. Ale  
> ciągłość  
> > kulturowa była a o tym chyba chuja wiesz. Epikur już wciął od  
> Demokryta,  
> > zaś nauki Epikura popularyzował Rzymianin Lukrecjusz. Potem  
> Lukrecjusza  
> > "De Rerum Natura" studiowało całe średniowiecze i następne epoki, tak  
> samo  
> > jak pisma Arystotelesa, Platona i stoików. I dotrwało do naszych  
> czasów po  
> > drodze wspierając swym ciepłem genialne umysły i dając im  
> natchnienie. Na  
> > przykład Nietzschemu.
>  
> Starożytność - dobra, nie znam się aż tak dobrze na filozofii więc  
> chwilowo uwierzę na słowo a jak czas znade to sprawdze. Ale pzy  
> średniowieczu się motasz. Studiowało powiadasz? To bardzo ciekawe biorąc  
> pod uwagę, że akurat w tym okresie kult satanistyczny łączy się z grupą  
> księzy wywodzących się z gminu bez umiejętności czytania i pisania. Około  
> roku 700 zaistniała w tych warstwach doktryna podobna do póxniejszego  
> przeistoczenia. Zaczęto wierzyć, że Chrystus obecny jest w kawałku ciasta  
> trzymanym przez kapłana - cały i w pełni cieleśnie. Z tą wiarą szybko  
> połączono wiarę w moc magiczną samej mszy mimo oczywistej sprzeczności z  
> doktryną oficjalna. Już w VII wieku konsylium w Toledo wydało zakaz  
> spiewania podczas nabożeństw pieśni przeznaczonych nie dla umarłych, ale  
> dla żyjących jeszcze ludzi których chciano zabić. Jak skuteczne były  
> zakazy pokazuje Frazer opisując na przykładzie folkloru bretońskiego tą  
> praktyke jescze w XIX wieku. Od siebie dodam, że w Ameryce Południowej ta  
> praktyka rozpowszechniona jest po dziś dzień, a istnieją nawet kościoły,  
> gdzie zapala się świece w intencji śmierci różnych ludzi, czasem z  
> dopisaną kwotą za wykonanie zadania :-) Prawdopodobnie stąd wzięła się  
> czarna msza, co zresztą do niedawna jeszcze oznaczało nabożeństwo żałobne.  
> Ludzie którzy wypracowali te paktyki nic nie mieli wspólnego z uczoną  
> teologią, a Grimoir Honoriusza to dopiero wiek XVII - mamy 1000 lat  
> przerwy... Potem poszło już dość gładko, ale kulty satanistyczne dalej  
> wykazują małe współzależności aż do wieku XX w którym LaVey bezpośrenio  
> czerpał z Crowleya, a poem na bazie obu powstało wiele różnych pradów  
> niezależnych.

Wszystko co piszesz to prawda, ale Ja ZUPEŁNIE o czym innym pisałem. Pisałem o ciągłości kulturowej, z której ostatecznie wyłonił się SATAZNIM INTELEKTUALNY, nie szatanizm etymologiczny, tradycyjny, magiczny, okultystyczny. Nie pisałem o szatanizmie etymologicznym gdzie wierzy sie w skuteczność jakichś tam pieśni i palenia świeczek oraz zaklęć magicznych. Pisałem o sumie pewnych poglądów na naturę człowieka i sposobu na osiągnięcie ziemskiego ludzkiego szczęścia oraz o naturze ludzkiej moralności itp. Tą sumę poglądów zwę satanizmem intelektualnym, nie tradycyjnym-etymologicznym-magicznym.  

Poza tym fakt że mówię o takich poglądach, a nie o czarnym mszach anty-katolickich, powinnno Ci zasygnalizować nazwiska które wymieniłem: Epikur, Arystyp, Protagoras, Lukrecjusz, Nietzsche - oni zbyt dużo z czarnymi mszami i pieśniami w intencji zabicia nie mają wspólnego. Za to ich myśli pojawiają się tu i ówdzie, bo przetrwały. Crowley np znał starożytną filozofię, Nietzsche to drugi Protagoras, współczesna psychologia to drugi epikureizm itd.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-10
08:37:59

Witamy w zapowiedzi piękna
> Wszystko co piszesz to prawda, ale Ja ZUPEŁNIE o czym innym pisałem.  
> Pisałem o ciągłości kulturowej, z której ostatecznie wyłonił się SATAZNIM  
> INTELEKTUALNY, nie szatanizm etymologiczny, tradycyjny, magiczny,  
> okultystyczny.  

A ja ci napisałem, że nawet w przypadku tamtych tradycji istnieje wielka przerwa - za duża by mówić o ciągłości tradycji.  

> Nie pisałem o szatanizmie etymologicznym gdzie wierzy sie w  
> skuteczność jakichś tam pieśni i palenia świeczek oraz zaklęć magicznych.  
> Pisałem o sumie pewnych poglądów na naturę człowieka i sposobu na  
> osiągnięcie ziemskiego ludzkiego szczęścia oraz o naturze ludzkiej  
> moralności itp. Tą sumę poglądów zwę satanizmem intelektualnym, nie  
> tradycyjnym-etymologicznym-magicznym.  

Oczywiście - tylko, że ta tradycja nie ma ogniw między starożytnością a wiekiem XX - dlatego mówię, że dopiero w XX wieku można mówić o powstaniu tradycji. Paranoją checi udowodnienia na siłę swej "starożytności" rodem z sarmackiego etosu pachnie mi sztuczne dodanie sobie 25 wieków bo kiedyś ktoś coś napisał. Dlaczego taki sobie romantyzm nie jest datowany od średniowiecza - wszak z niego czerpał lol. Dlaczego? Bo nie ma bezpośredniej linii rozwojowej - jest inspiracja.  

> Crowley np znał  
> starożytną filozofię, Nietzsche to drugi Protagoras, współczesna  
> psychologia to drugi epikureizm itd.

Kiedy żyli ci panowie? Kiedy powstała psychologia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-10
14:46:08

Witamy w zapowiedzi piękna
> A ja ci napisałem, że nawet w przypadku tamtych tradycji istnieje wielka  
> przerwa - za duża by mówić o ciągłości tradycji.  

> Oczywiście - tylko, że ta tradycja nie ma ogniw między starożytnością a  
> wiekiem XX - dlatego mówię, że dopiero w XX wieku można mówić o powstaniu  
> tradycji. Paranoją checi udowodnienia na siłę swej "starożytności" rodem z  
> sarmackiego etosu pachnie mi sztuczne dodanie sobie 25 wieków bo kiedyś  
> ktoś coś napisał. Dlaczego taki sobie romantyzm nie jest datowany od  
> średniowiecza - wszak z niego czerpał lol. Dlaczego? Bo nie ma  
> bezpośredniej linii rozwojowej - jest inspiracja.  

A teraz Cię w końcu zrozumiałem !!!! :D Tak, tak, tak - mówimy o tym samym.  
Zgadzamy sie ze sobą, tylko mówimy o tym w innych rzeczownikach. Szczególnie  
wyjaśniła Mi sprawdę Twoja ost linijka: "Bo nie ma bezpośredniej linii rozwojowej - jest inspiracja." Oczywiście że inspiracja. Przypomnij sobie jak na samym początku, bodajże do Shoguna, pisałem, że starożytne teksty to były "pre-egzystencje". Potem dziura (więc nie ma bezpośrendniej linni rozwojowej) i potem nagle ktoś (LaVey) odkrył to samo co stary Epikur i Arystyp.

Zauważ też co innego - te teskty przetrwały. Były czytane przez cały czas i przez średniowiecze i przez romantyzm i przez oświecenie. Więc w pewnym subtelnym sensie możemy mówić jednak o tej linii - już nie rozwojowej, bo to rzeczywiście przesada, ale linii przetrwania i właśnie INSPIRACJI.

Inspirajca to naprawdę dobre słowo. Tego Mi brakowało. Sam napisałem że idee Epikura czy Protagorasa inspirowały swym ciepłem geniane umysły, np Nietzschego czy tam kogoś.

Mi ogólnie chodzi o to, że idee satanizmu intelektualnego (a nie innego) ciągle były obecne w naszej kulturze od bardzo dawna i kiedyś tliły się może nieśmiało a w XX wieku w końcu wybuchły (choć już sam nie wiem u kogo ...).
Dlatego ciągle mówię o tej "linii". Ludzie na powrót odkrywali to samo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-11
09:40:04

Witamy w zapowiedzi piękna
> Dlatego ciągle mówię o tej "linii". Ludzie na powrót odkrywali to samo.

No własnie, tak mi wyszło po przemysleniu, że obaj chyba mówimy o tym samym tylko innym językiem i to ci miałem dzisiaj napisać :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
17:01:39

Witamy w matrixie Shoguna
> ~~~
> Aha, to znaczy, że Satan.pl też nie istnieje. Nie szkodzi, i tak wszystkie  
> drogi życia prowadzą do śmierci a w wędrówce lojalnie towarzyszy nam cień,  
> który otrzymał setki imion, m.in. takie jak diabeł, szatan, demon, nic  
> tylko wyliczać ...
>  
> Oczywiście można na to inaczej spojrzeć i poprzedzić to pieprzonym zwrotem  
> 'moim skromnym zdaniem' i domagać się jakiegoś idealnego satanizmu jakby  
> to kurwa miało jakieś znaczenie poza niewolnikami słowa/znaku  
> pisanego/logiki, bo i tak każdy będzie postępować po swojemu, na tyle ile  
> mu pozwala życiowe doświadczenie, świadomość z prawdziwego zdarzenia i  
> umiejętności oraz pewna doza efektywnej improwizacji.
>  
> W ogóle nieźle spłycasz sprawę jaką jest zjawisko satanizmu i nie wiem czy  
> to element nudnej prowokacji czy faktycznie taka czepialska dupa jesteś  
> niby racjonalnie analizująca życie/rzeczywistość, które w większości jest  
> irracjonalne i poza władzą słów/wytworów uczesanych instynktów ...
>  
> Refren : Oczywiście można na to inaczej spojrzeć i poprzedzić to  
> pieprzonym zwrotem 'moim skromnym zdaniem' i domagać się jakiegoś  
> idealnego satanizmu jakby to kurwa miało jakieś znaczenie poza  
> niewolnikami słowa/znaku pisanego/logiki, bo i tak każdy będzie postępować  
> po swojemu, na tyle ile mu pozwala życiowe doświadczenie, świadomość i  
> umiejętności oraz pewna doza efektywnej improwizacji.
>  
> Przy okazji, podrzuć kilka źródeł argumentujących, że satanizm zaczął się  
> od drugiej połowy XX w. czy jakoś tak ? Bo ja z określeniem 'satanizm' z  
> jakimś przedrostkiem lub bez, miałem chociażby przyjemność spotkać się  
> parę razy w źródłach pamiętających XIX wiek. Pomijając już to, że  
> 'satanizm' mógł spokojnie istnieć jako coś jeszcze nieokreślonego aż  
> dostało nazwę i nowe znaczenia oraz konkretną formę w XX w., podobnie jak  
> pojęcie 'średniowiecze' wymyślono dopiero po całym fakcie, wiek później w  
> Odrodzeniu.  
> Przyjęła się nazwa 'satanizm współczesny' jako odróżnienie od tego dawnego  
> satanizmu na modłę judeochrześcijańską i faktycznie lepsze to od takich  
> określeń jak 'neosatanizm', 'new satan' czy 'post-satanizm', ale to tylko  
> s ł o w a  opisujące coś rzeczywistego, istniejącego i że sobie  
> wychodzicie (np. Ty i Twój zasrany znajomy) z jakiegoś  z a ł o ż e n i a  
> satanizmu - satanizmu jako kultu szatana i nic poza tym -, to nieźle się  
> pierdolicie ignorując alternatywne wersje i możliwości, bawiąc się w  
> gówniane moralizowanie/ocenianie innych z przyjętego subiektywnie  
> założenia jako tego optymalnego i przeprowadzając w swoim mniemaniu  
> poważną krytykę ;D


zasadniczo potwierdziles plynnosc i nieokreslonosc. Po co tyle slow?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-25
18:16:59

Witamy w matrixie Shoguna
> zasadniczo potwierdziles plynnosc i nieokreslonosc. Po co tyle slow?

~~~
Między innymi po to i jeśli komuś przeszkadza relatywizm oraz mniej/bardziej udane ewolucje jakiś idei/sposóbów życia to niech uskarża się na swoje ograniczenie rozumienia a nie na przedmiot obserwacji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
19:03:31

Witamy w matrixie Shoguna
> > zasadniczo potwierdziles plynnosc i nieokreslonosc. Po co tyle  
> slow?
>  
> ~~~
> Między innymi po to i jeśli komuś przeszkadza relatywizm oraz  
> mniej/bardziej udane ewolucje jakiś idei/sposóbów życia to niech uskarża  
> się na swoje ograniczenie rozumienia a nie na przedmiot obserwacji.

Jesli komus zapach krowich plackow przeszkadza, to wech jego jest raczej w porzadku. Cale szczescie nie przeszkadza Ci relatywizm, mozesz wachac co tylko chcesz i mowic ze najwyzej Twoj narzad sie myli.

Czy zle zrozumialem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-25
21:09:14

Wojna matryksów.
> Jesli komus zapach krowich plackow przeszkadza, to wech jego jest raczej w  
> porzadku. Cale szczescie nie przeszkadza Ci relatywizm, mozesz wachac co  
> tylko chcesz i mowic ze najwyzej Twoj narzad sie myli.
> Czy zle zrozumialem?

~~~
Źle, do dupy przykład. O co rozbija się sprawa wg mnie ? O to, że nie można mylić najsilniejszego/najbardziej przekonującego subiektywnego lub intersubiektywnego wyjaśnienia jako obiektywnego. Wiadomo najsilniejsi wygrywają, ale tylko w oczach (subiektywizmach) rywalizujących stron i ich stronników. Ja już pisałem w tym wątku co proponuję : zebrać wszystkie subiektywne (niezależnie od jakości argumentacji) punkty widzenia na satanizm i ten zbiór to będzie właśnie obiektywne spojrzenie na zjawisko satanizmu.
Jednej prawdy z wielu jako optymalną się nie wybiera, wybrany fragment nigdy nie będzie całością, 180° nie jest/nie będzie 360°. Stąd Shogun, Sabatiel czy wielu innych (ja też kiedyś) tylko proponują by satanizm pojmować pod określonym kątem, pod swoimi założeniami/zachciankami/tego co wiedzą i w co wierzą, resztę kątów w jakiś sposób marginalizując/deprecjonując/ignorując, dalej motając się myślami/obserwacjami w labiryncie poznania zamiast z niego wyjść.
Dlatego myślę, że dopóki każdy będzie się upierał przy swoim subiektywnym postrzeganiu satanizmu to nie zobaczy w satanizmie nic poza "nieokreślonością" itp. wnioskami.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-26
01:50:15

Wojna matryksów.
> > Jesli komus zapach krowich plackow przeszkadza, to wech jego jest raczej  
> w  
> > porzadku. Cale szczescie nie przeszkadza Ci relatywizm, mozesz wachac co  
>  
> > tylko chcesz i mowic ze najwyzej Twoj narzad sie myli.
> > Czy zle zrozumialem?
>  
> ~~~
> Źle, do dupy przykład. O co rozbija się sprawa wg mnie ? O to, że nie  
> można mylić najsilniejszego/najbardziej przekonującego subiektywnego lub  
> intersubiektywnego wyjaśnienia jako obiektywnego. Wiadomo najsilniejsi  
> wygrywają, ale tylko w oczach (subiektywizmach) rywalizujących stron i ich  
> stronników. Ja już pisałem w tym wątku co proponuję : zebrać wszystkie  
> subiektywne (niezależnie od jakości argumentacji) punkty widzenia na  
> satanizm i ten zbiór to będzie właśnie obiektywne spojrzenie na zjawisko  
> satanizmu.
> Jednej prawdy z wielu jako optymalną się nie wybiera, wybrany fragment  
> nigdy nie będzie całością, 180° nie jest/nie będzie 360°. Stąd Shogun,  
> Sabatiel czy wielu innych (ja też kiedyś) tylko proponują by satanizm  
> pojmować pod określonym kątem, pod swoimi założeniami/zachciankami/tego co  
> wiedzą i w co wierzą, resztę kątów w jakiś sposób  
> marginalizując/deprecjonując/ignorując, dalej motając się  
> myślami/obserwacjami w labiryncie poznania zamiast z niego wyjść.
> Dlatego myślę, że dopóki każdy będzie się upierał przy swoim subiektywnym  
> postrzeganiu satanizmu to nie zobaczy w satanizmie nic poza  
> "nieokreślonością" itp. wnioskami.


Po czesci masz racje. Ale gdyby nauka krowim plackiem zwala sume wszelakich wyobrazen ludzkich na ten temat, to tylko rozmylaby definicje rzeczonego placka az do jego nieokreslonosci. Wszystkim ludziom dane zostaloby prawo tworzenia pojec po swojemu, a to bardziej utrudniloby poznanie niz zignorowanie takich czy innych nurtow. Bo klasyfikacja musi byc sztuczna by nie byc ogromna. Tu wyroznia sie pare nurtow satanizmu, bo gdyby wyroznic kazdy 'podnurt', to jego opis zajmowalby ksiazke, roznil sie szczegolami od sasiednich i byl bez zwiazku z dalekimi. (por. felieton Eco o mapie w skali 1:1, podobnym zadaniem jest oddanie przy uzyciu jezyka zlozonosci wszystkieco co zwie sie satanizmem bez sztucznego zawezenia pojec do ich znaczen pierwotnych, najpospolitszych lub nowo okreslonych.

I jak dla mnie sluszne jest wykluczanie spod szyldu satanizmu wszystkiego co sobie przeczy w obrebie wizji pojedynczego czlowieka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-26
13:24:47

Dwa pytania
> ~~~
> Źle, do dupy przykład. O co rozbija się sprawa wg mnie ? O to, że nie  
> można mylić najsilniejszego/najbardziej przekonującego subiektywnego lub  
> intersubiektywnego wyjaśnienia jako obiektywnego. Wiadomo najsilniejsi  
> wygrywają, ale tylko w oczach (subiektywizmach) rywalizujących stron i ich  
> stronników. Ja już pisałem w tym wątku co proponuję : zebrać wszystkie  
> subiektywne (niezależnie od jakości argumentacji) punkty widzenia na  
> satanizm i ten zbiór to będzie właśnie obiektywne spojrzenie na zjawisko  
> satanizmu.
> Jednej prawdy z wielu jako optymalną się nie wybiera, wybrany fragment  
> nigdy nie będzie całością, 180° nie jest/nie będzie 360°. Stąd Shogun,  
> Sabatiel czy wielu innych (ja też kiedyś) tylko proponują by satanizm  
> pojmować pod określonym kątem, pod swoimi założeniami/zachciankami/tego co  
> wiedzą i w co wierzą, resztę kątów w jakiś sposób  
> marginalizując/deprecjonując/ignorując, dalej motając się  
> myślami/obserwacjami w labiryncie poznania zamiast z niego wyjść.
> Dlatego myślę, że dopóki każdy będzie się upierał przy swoim subiektywnym  
> postrzeganiu satanizmu to nie zobaczy w satanizmie nic poza  
> "nieokreślonością" itp. wnioskami.

Wszystko pięknie i ładnie Ego, ale odpowiedz mi na dwa zasadnicze pytania:

1. Dlaczego w ogóle mamy zakładać, że zjawisko satanizmu ma być tak nierówne? Dlaczego po prostu nie można uznać laveyan i im podobnych za ateistyczne nurty sataniczne?

2. W świetle niektórych ujęć satanizmu, spokojnie można mnie nazwać satanistą. Jestem nonkonformistą, chadzam własnymi ścieżkami, staję się i kreuję to co mi się podoba, rozwijam swoje zainteresowania, progres to mój priorytet, rozwijam swoją wiedzę i zdobywam doświadczenia, jestem inteligentny, nie daję się omotać dogmatom, czerpię z wielu osiągnięć myśli ludzkiej - wielu satanistom filozoficznym/intelektualnym to wystarczy by człowieka satanistą nazwać. To jestem satanistą, mimo że kłóci się to ze zdrowym rozsądkiem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-08
19:44:56

Wojna matryksów.
E g o, toż to czysty bełkot!

zebrać wszystkie  
> subiektywne (niezależnie od jakości argumentacji) punkty widzenia na  
> satanizm i ten zbiór to będzie właśnie obiektywne spojrzenie na zjawisko  
> satanizmu.

Niezależne od argumentacji? Niech i tak będzie.

Twierdzę, że Satanizm to wiara w Świętego Mikołaja, który przyjdzie za 10 tysięcy lat, by ocalić świat przed Żydomasonami. Moja argumentacja (słaba jakościowo): jeśli zamienisz, dodasz i odejmiesz litery ze słowa Satanizm wg mojego systemu, to wyjdzie Święty Mikołaj.

Przykro mi, ale Twoja teoria obiektywizmu w odpowiedzi na pytanie "czym jest Satanizm?" jest beznadziejna. Zgodnie z Twoim tokiem rozumowania Satanizm to gwałcenie dziewic, picie krwi i zjadanie niemowlaków. Bo przecież tego rodzaju opinii jest najwięcej. ;>

> Dlatego myślę, że dopóki każdy będzie się upierał przy swoim subiektywnym  
> postrzeganiu satanizmu to nie zobaczy w satanizmie nic poza  
> "nieokreślonością" itp. wnioskami.

Ja myślę, że przez decentralizację i brak przywódcy, lub grona przywódców religijnych/filozoficznych Satanizm zawsze będzie "nieokreślonością". I nic nie pomoże tu sumowanie wszystkich opinii i dzielenie przez ich własną ilość.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-08
20:31:51

Wojna matryksów.
> E g o, toż to czysty bełkot!

~~~
Twój problem z tym, że czegoś nie potrafisz zrozumieć, co szczególnie jest trudne dla fetyszystów rozumu i bezbłędności ;)


> > zebrać wszystkie subiektywne (niezależnie od jakości
> > argumentacji) punkty widzenia na satanizm i  
> > ten zbiór to będzie właśnie obiektywne spojrzenie na zjawisko satanizmu.

> Niezależne od argumentacji? Niech i tak będzie.

> Twierdzę, że Satanizm to wiara w Świętego Mikołaja, który przyjdzie za 10  
> tysięcy lat, by ocalić świat przed Żydomasonami. Moja argumentacja (słaba  
> jakościowo): jeśli zamienisz, dodasz i odejmiesz litery ze słowa Satanizm  
> wg mojego systemu, to wyjdzie Święty Mikołaj.
  
> Przykro mi, ale Twoja teoria obiektywizmu w odpowiedzi na pytanie "czym  
> jest Satanizm?" jest beznadziejna.  

~~~
A na co Ty chcesz mieć nadzieje ? obiektywizm właśnie taki jest, bo nigdy nie daje wygodnych i stronnicznych odpowiedzi. Ale coś nie tak rozumiełeś, więc wyjaśniam : dla zebrania tych wszystkich spojrzeń na satanizm trzeba zrezygnować z jakiejkolwiek selekcji, która mogłaby zniekształcić obraz satanizmu i dopiero z takiego pełnego i niczym nieograniczonego zbioru danych o satanizmie można za pomocą kryterium jakości argumentacji - czy jakiegokolwiek innego filtra, wybierz sobie - określić (naj)wartościow(sz)e poglądy, te nie-beznadziejne, czyli wtedy satanizm jako wiara w mikołaja poszedłby do szufladki z poglądami bez pokrycia w rzeczywistości i nie wytrzymującymi poważnej krytyki.  


> Zgodnie z Twoim tokiem rozumowania  
> Satanizm to gwałcenie dziewic, picie krwi i zjadanie niemowlaków. Bo  
> przecież tego rodzaju opinii jest najwięcej. ;>

~~~
M.in. i po głębszej analizie każdy wie, że nie zawsze należy to traktować dosłownie.


> Ja myślę, że przez decentralizację i brak przywódcy, lub grona przywódców  
> religijnych/filozoficznych Satanizm zawsze będzie "nieokreślonością". I  
> nic nie pomoże tu sumowanie wszystkich opinii i dzielenie przez ich własną ilość.

~~~
Wbrew pozorom pomoże.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-08
06:33:48

Witamy w matrixie Shoguna
> Przy okazji, podrzuć kilka źródeł argumentujących, że satanizm zaczął się  
> od drugiej połowy XX w. czy jakoś tak ? Bo ja z określeniem 'satanizm' z  
> jakimś przedrostkiem lub bez, miałem chociażby przyjemność spotkać się  
> parę razy w źródłach pamiętających XIX wiek. Pomijając już to, że  
> 'satanizm' mógł spokojnie istnieć jako coś jeszcze nieokreślonego aż  
> dostało nazwę i nowe znaczenia oraz konkretną formę w XX w., podobnie jak  
> pojęcie 'średniowiecze' wymyślono dopiero po całym fakcie, wiek później w  
> Odrodzeniu.  

Jasnę. Tylko po pierwsze błazen93 już ładnie streścił to co ja tylko dopowiem - kulty nazywające siebie satanistycznymi stniały wcześniej niż wiek XX. Co z tego? Dokładnie NIC. Aby mówic o korzeniach tradycji musi istnieć jakakolwiek ciagłość historyczna, dowody, że chopaki wzajemnie od siebie małpowali przez historię, a coś takiego jest IMHO absurdalne. Ktoś tu stwierdzał, że filozofowie sarożytni miewali podobne poglądy co satanisci - jasne że tak. Tylko co z tego? Jeśli ktoś na tej bazie tworzy swoje przekonania to jest to jego prywatna sprawa, ale nie dziedzictwo ani jedność tradycji. Jeśli ktoś wyprowadzi dowód na to, że uczniowie tych filozofów założyli tajemny kult Szatana (jakkolwiek zwanego) i potem od nich tę wiedze przejęli średniowieczni księża, a od nich z kolei wywodzą sę kulty późniejsze to będę bardzo rad bo się okaże, że można faktycznie mówić o korzeniach satanizmu w starożytności. Niestety o ile mi wiadomo jedyne co się udało odszukac to odseparowane ośrodki kultowe i to najcześciej zupełnie absurdalne jeśli skonfrontować je z kościołem LaVeya...

> Przyjęła się nazwa 'satanizm współczesny' jako odróżnienie od tego dawnego  
> satanizmu na modłę judeochrześcijańską i faktycznie lepsze to od takich  
> określeń jak 'neosatanizm', 'new satan' czy 'post-satanizm', ale to tylko  
> s ł o w a  opisujące coś rzeczywistego, istniejącego i że sobie  
> wychodzicie (np. Ty i Twój zasrany znajomy) z jakiegoś  z a ł o ż e n i a  
> satanizmu - satanizmu jako kultu szatana i nic poza tym -, to nieźle się  
> pierdolicie ignorując alternatywne wersje i możliwości, bawiąc się w  
> gówniane moralizowanie/ocenianie innych z przyjętego subiektywnie  
> założenia jako tego optymalnego i przeprowadzając w swoim mniemaniu  
> poważną krytykę ;D

Pytanie - jak bardzo dwie rzeczy nazywane tym samym terminem mogą się różnić by jeszcze być tym samym?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-10-08
16:27:28

Aktualizm ≠ tradycjonalizm
> Jasnę. Tylko po pierwsze błazen93 już ładnie streścił to co ja tylko  
> dopowiem - kulty nazywające siebie satanistycznymi stniały wcześniej niż  
> wiek XX. Co z tego? Dokładnie NIC.  

~~~
I co z tego ? Gówno, szczerze mówiąc :) Ponieważ to co było 'tam i wczoraj' nigdy nie powinno przesłaniać tego co 'tu i teraz', tym bardziej determinować/zamykać jego kształt lub istotę. W momencie gdy tradycjonalizm percepcji/przeżyć zabija aktualizm, ten ktoś żyje w iluzji przeszłości, której już nie ma w teraźniejszej rzeczywistości ; miesza swoje aktualne chwile/myśli/emocje z echem minionych czasów ; pozostaje ich produktem/odtwórcą zamiast być twórcą czegoś nowego, indywidualnego i współczesnego.  


> Aby mówic o korzeniach tradycji musi  
> istnieć jakakolwiek ciagłość historyczna, dowody, że chopaki wzajemnie od  
> siebie małpowali przez historię, a coś takiego jest IMHO absurdalne.  

~~~
Nie zależy mi na obronie jakiejś tradycji/korzeni, bo to nie ma żadnego większego znaczenia, jednak sądzę, że (1) ciągłość historyczna NIE MUSI zachodzić stale, MOŻE istnieć z przerwami w różnych okresach i miejscach bez większych lub żadnych związków z poprzednikami ; (2) to, że brak zachowanych/jawnie dostępnych źródeł historycznych - czyli dowodów - nie znaczy, że zjawisko satanizmu nie zachodziło i stąd nie można prześledzić jego ciągłości, przekazywania teorii/praktyki z pokolenia na pokolenie ; (3) współczesne definicje nie powinny decydować o tym co można uznać za satanizm, lecz za podstawę trzeba brać definicje tamtych czasów, zgodnie z tym, że historia to rekonstrukcja przeszłości a nie porównywanie dawnych czasów z aktualnymi i nakładanie ostatniej na czasy minione.


> Pytanie - jak bardzo dwie rzeczy nazywane tym samym  
> terminem mogą się różnić by jeszcze być tym samym?

~~~
Dopóki coś związe swoje życie/wartości z szatanem/satani(sty)cznością i pokrewnymi sprawami, to wpisuje się w satanizm. I nie ukrywam, że szatan/satani(sty)czność mają niewyraźne granice, może dlatego, że ta istota satanizmu ma podłoże w irracjonalności człowieka, który wybrał lub "wybrał" rozwiązłość instynktów, tego co pierwotne, bezgranicznie zmysłowe, skrajne, nielojalne, nieprzewidywalne zamiast cnoty, wtórności, bezbłędności, automatyzmu i tłumienia ? Jeśli tak, wtedy prawdopodobnie każda próba racjonalizowania/uwyraźniania tego co irracjonalne/niewyraźne zakończy się fiaskiem i propozycją powrotu do wyraźnych, 'właściwych', tradycyjnych granic, do pozycji wygodnej dla uspokojenia umysłu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-10-09
08:17:07

Aktualizm ≠ tradycjonalizm
> I co z tego ? Gówno, szczerze mówiąc :) Ponieważ to co było 'tam i  
> wczoraj' nigdy nie powinno przesłaniać tego co 'tu i teraz', tym bardziej  
> determinować/zamykać jego kształt lub istotę. W momencie gdy  
> tradycjonalizm percepcji/przeżyć zabija aktualizm, ten ktoś żyje w iluzji  
> przeszłości, której już nie ma w teraźniejszej rzeczywistości ; miesza  
> swoje aktualne chwile/myśli/emocje z echem minionych czasów ; pozostaje  
> ich produktem/odtwórcą zamiast być twórcą czegoś nowego, indywidualnego i  
> współczesnego.  

Heh. Jak bym słyszał Opus Dei LOL... No bo przecie inkwizycja - to nieporozumienie, mordy w Ameryce Łacińskiej to błędy przeszłości, a wspólpraca z Hitlerem to oczywiście "błędy i wypaczenia" :-)))  

> Nie zależy mi na obronie jakiejś tradycji/korzeni, bo to nie ma żadnego  
> większego znaczenia, jednak sądzę, że (1) ciągłość historyczna NIE MUSI  
> zachodzić stale, MOŻE istnieć z przerwami w różnych okresach i miejscach  
> bez większych lub żadnych związków z poprzednikami ;  

Więc powiadasz, że ciągłość nie musi zachodzić stale? Jak to możliwe skoro ciągłość to właśnie stałość ewolucyjna tradycji?

> (2) to, że brak  
> zachowanych/jawnie dostępnych źródeł historycznych - czyli dowodów - nie  
> znaczy, że zjawisko satanizmu nie zachodziło i stąd nie można prześledzić  
> jego ciągłości, przekazywania teorii/praktyki z pokolenia na pokolenie ;  

Historycznie rzecz biorąc czegoś takiego nie było więc z punktu widzenia historii to co głosisz jest co najwyżej pobożnym ;-P życzeniem. Tak jak mówisz mogło być ale nikt tego jak do tej pory nie udowodnił.

> (3) współczesne definicje nie powinny decydować o tym co można uznać za  
> satanizm, lecz za podstawę trzeba brać definicje tamtych czasów, zgodnie z  
> tym, że historia to rekonstrukcja przeszłości a nie porównywanie dawnych  
> czasów z aktualnymi i nakładanie ostatniej na czasy minione.

Jasne że tak, tylko to jeszcze raz potwierdza moją teze - jeśli system ma ciągłą linię rozwojową to najcześciej można bez problemu wyznaczyć jego ewolucyjne zmiany - problem w tym, że historyczny satanizm w porównaniu ze współczesnym bardzo często nie ma prawie nic wspólnego - tutaj nawet rewolucja to za małe słowo, takie rzeczy nie dokonują nagle jeśli mamy do czynienia ze spójną tradycją.

> Dopóki coś związe swoje życie/wartości z szatanem/satani(sty)cznością i  
> pokrewnymi sprawami, to wpisuje się w satanizm.  

A co jesli ktoś żyje jak satanista a nie odnosi się do szatana np. bedąc buddystą?

> I nie ukrywam, że  
> szatan/satani(sty)czność mają niewyraźne granice, może dlatego, że ta  
> istota satanizmu ma podłoże w irracjonalności człowieka, który wybrał lub  
> "wybrał" rozwiązłość instynktów, tego co pierwotne, bezgranicznie  
> zmysłowe, skrajne, nielojalne, nieprzewidywalne zamiast cnoty, wtórności,  
> bezbłędności, automatyzmu i tłumienia ? Jeśli tak, wtedy prawdopodobnie  
> każda próba racjonalizowania/uwyraźniania tego co irracjonalne/niewyraźne  
> zakończy się fiaskiem i propozycją powrotu do wyraźnych, 'właściwych',  
> tradycyjnych granic, do pozycji wygodnej dla uspokojenia umysłu.

Nie proponuję powrotu do tradycyjnych granic, zwyczajnie stwierdzam fakt, że satanizm w obecnej formie ma co najwyżej pewne inspiracje przed wiekiem XX ale nic więcej. Obecny IMHO jest sensowniejszy :-)

Pozdro

Krasnolud
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
11:47:32

Witamy w Matrixie
Satanizm jest podobnym zjawiskiem jak ludzkie przekonanie do czegoś.A jak wiadomo w przekonania można wierzyć lub nie wierzyć.Szatan i Satanizm jest dla tych którzy w niego wierzą i jest on im użyteczny i mają z tego jakąś korzyść.Natomiast zupełnie nie jest dla tych którzy w niego nie wierzą i nie mają z tego korzyści.

Jeźeli Satanizm sprawia mi przyjemność dlaczego maiłbym określać się innym imieniem ?

Pozdrawiam.Legion.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
12:34:03

Witamy w Matrixie
> Satanizm jest podobnym zjawiskiem jak ludzkie przekonanie do czegoś.A jak  
> wiadomo w przekonania można wierzyć lub nie wierzyć.Szatan i Satanizm jest  
> dla tych którzy w niego wierzą i jest on im użyteczny i mają z tego jakąś  
> korzyść.Natomiast zupełnie nie jest dla tych którzy w niego nie wierzą i  
> nie mają z tego korzyści.
>  
> Jeźeli Satanizm sprawia mi przyjemność dlaczego maiłbym określać się innym  
> imieniem ?

Dobrze, to ja całkiem poważnie zapytam: co takiego konkretnie sprawia Ci w satanizme przyjemność. Rozpisz się trochę i uzasadnij.

> Pozdrawiam.Legion.

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
13:18:19

Witamy w Matrixie

> Dobrze, to ja całkiem poważnie zapytam: co takiego konkretnie sprawia Ci w  
> satanizme przyjemność. Rozpisz się trochę i uzasadnij.

Zabawne jest to że tu nie ma nad czym się rozpisywać.Satanizm jest jedyną filozofią magiczną która namawia swoich wyznawców do tworzenia silnego,dojrzałego ludzkiego EGO czy też jego wzmocnienie czy też pobudzenie.
W innych filozofiach magicznych i nie tylko magicznych jest zupełnie na odwrót.Wyznawców zachęca się aby porzucili swe EGO dla rzeczy których zbadanie okazuję się niemoźliwe.Wmawia się im że EGO jest czymś złym.Że jest przeszkodą na tak zwanej "duchowej ścieżce"(wg.mnie wyimaginowanej ścieżce).

Satanizm sprawia Mi przyjemność ponieważ zaspokaja wszystkie Moje zwierzęce instynkty.Fizyczne jak i emocjonalne,intelektualne jak i magiczne.

Pozdrawiam.Legion.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
13:45:31

Witamy w Matrixie
> Zabawne jest to że tu nie ma nad czym się rozpisywać.Satanizm jest jedyną  
> filozofią magiczną która namawia swoich wyznawców do tworzenia  
> silnego,dojrzałego ludzkiego EGO czy też jego wzmocnienie czy też  
> pobudzenie.

Jedyną? Naprawdę nie znasz żadnego okultystycznego systemu, który miałby pdoobne założenia?

A termin "magiczna filozofia" niekoniecznie musi pasować do zjawiska satanizmu. To raczej szopka ideologiczna której ktoś przypiął latkę zła :]

> W innych filozofiach magicznych i nie tylko magicznych jest zupełnie na  
> odwrót.Wyznawców zachęca się aby porzucili swe EGO dla rzeczy których  
> zbadanie okazuję się niemoźliwe.Wmawia się im że EGO jest czymś złym.Że  
> jest przeszkodą na tak zwanej "duchowej ścieżce"(wg.mnie wyimaginowanej  
> ścieżce).

Po pierwsze, słowa "porzuć swoje ego" nie należy rozumieć dosłownie. Ego ma każdy człowiek. Tu nie chodzi o odrzucenie go tylko wyjście poza. Dostrzeżenie wyższej jażni etc.

Po drugie, dlaczego piszesz że zbadanie czegoś tam jest niemożliwe?

Po trzecie, dlaczego duchowa ścieżka jest dla Ciebie wyimaginowana? Możesz też wspomnieć jakim rodzajem duchowej praktyki się zajmowałeś i przez jak długo okres czasu.

> Satanizm sprawia Mi przyjemność ponieważ zaspokaja wszystkie Moje  
> zwierzęce instynkty.Fizyczne jak i emocjonalne,intelektualne jak i  
> magiczne.

Znaczy generalnie żyjesz sobie po swojemu, a kultu Szatana niet. Więc satanizmu też nie ma. Uroiłeś sobie coś, jak zresztą wielu :)

> Pozdrawiam.Legion.

pzdr.
Sho
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-17
14:11:52

Witamy w Matrixie

> Jedyną? Naprawdę nie znasz żadnego okultystycznego systemu, który miałby  
> pdoobne założenia?

Znam ale ten okultystyczny system który nazywa się Satanizmem jest dla mnie najlepszy.

> A termin "magiczna filozofia" niekoniecznie musi pasować do zjawiska  
> satanizmu. To raczej szopka ideologiczna której ktoś przypiął latkę zła  

Tak jest.Masz rację ale kiedy mi jest tak wygodnie.


> Po pierwsze, słowa "porzuć swoje ego" nie należy rozumieć dosłownie. Ego  
> ma każdy człowiek. Tu nie chodzi o odrzucenie go tylko wyjście poza.  
> Dostrzeżenie wyższej jażni etc.

Uważam że nie istnieję żadna wyższa jażń,nadświadomość,Bóg,Wiedza i Konwersacja ze świętym Aniołem stróżem czy jakkolwiek chcesz abym to nazwał.A jeżeli uważasz że się myle i jednocześnie wierzysz w tego rodzaju duchowe złudzenia to ... udowodnij je...Czym jest wyższa jażń ?
Czy potrafisz mi ją pokazać ?


> Po drugie, dlaczego piszesz że zbadanie czegoś tam jest niemożliwe?

Jest możliwe ale nigdy nie do końca...

Zajmowałem się Tarotem ale nie jego aspektem wróżebnym ale medytacyjno-kontemplacyjnym i po wielu latach wgłębiania się w medytację,Kabałę przebudziłem się i spadłem na ziemię z wyimginowanych medytacji,wizerunków kart i 22 liter alfabetu hebrajskiego.(Ten stan odzwierciedla karta "Gwiazda".)


> Znaczy generalnie żyjesz sobie po swojemu, a kultu Szatana niet. Więc  
> satanizmu też nie ma. Uroiłeś sobie coś, jak zresztą wielu :)

Tak jest.Żyję TU I TERAZ w tym własnie momencie.Zaspokajam samego siebie i jest mi z tym dobrze.

Nigdy nie zastanawiałeś się nad tym że wszystkie systemy mistyczne i magiczne(prawej ręki) które odwołują się do wyższej jażni tworzą Matrix....Czy nigdy nie zdałeś sobie sprawy że to labirynty prowadzące do nikąd....Jest tylko TU i Teraz,Ciało,Ziemia i prawdziwa ziemska rzeczywistość.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
15:26:22

Witamy w Matrixie
> Uważam że nie istnieję żadna wyższa jażń,nadświadomość,Bóg,Wiedza i  
> Konwersacja ze świętym Aniołem stróżem czy jakkolwiek chcesz abym to  
> nazwał.A jeżeli uważasz że się myle i jednocześnie wierzysz w tego rodzaju  
> duchowe złudzenia to ... udowodnij je...Czym jest wyższa jażń ?
> Czy potrafisz mi ją pokazać ?

Powiem Ci starą okultną prawdę: nikt Ci nic nie będzie udowadniał.

> Jest możliwe ale nigdy nie do końca...

A ja jestem innego zdania.

> Tak jest.Żyję TU I TERAZ w tym własnie momencie.Zaspokajam samego siebie i  
> jest mi z tym dobrze.

Bardzo fajnie. Ja też. Ale nie nazywam tego satanizmem.

> Nigdy nie zastanawiałeś się nad tym że wszystkie systemy mistyczne i  
> magiczne(prawej ręki) które odwołują się do wyższej jażni tworzą  
> Matrix....

Tak, zastanawiałem się.

> Czy nigdy nie zdałeś sobie sprawy że to labirynty prowadzące do  
> nikąd....Jest tylko TU i Teraz,Ciało,Ziemia i prawdziwa ziemska  
> rzeczywistość.

Tu i teraz to tu teraz - wszystko czego doświadczasz je towrzy, po czym to tu i teraz znika i tworzy się następne. Przynajmniej w zen tak to rozumiemy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
15:48:26

Witamy w Matrixie
No widzisz doszliśmy do jakiegos porozumienia może nie do końca ale zawsze to coś nie uważasz ?

Ja też pojmuję idee? Tu i Teraz tak jak ty i może jak Buddyści ZEN.Piszę że może jak w zen ponieważ nie znam się na ZEN.Pozdrawiam.Legion.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
16:09:53

Witamy w Matrixie
> No widzisz doszliśmy do jakiegos porozumienia może nie do końca ale zawsze  
> to coś nie uważasz ?

Tak, zawsze coś.

> Ja też pojmuję idee? Tu i Teraz tak jak ty i może jak Buddyści ZEN.Piszę  
> że może jak w zen ponieważ nie znam się na ZEN.

Być może. Chociaż w zen nie obstajemy przy tym jakoby rzeczywysitość to było jedynie ciało i Ziemia. Ale z drugiej strony:

- Mistrzu, co się dzieje z nami po śmierci?
- Nie wiem.
- Jak to nie wiesz, przecież jesteś mistrzem!
- Tak, ale jestem żywym mistrzem.

Taka przypowistka zen :)

>Pozdrawiam.Legion.

pzdr.
Sho  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
16:24:20

Witamy w Matrixie

> Być może. Chociaż w zen nie obstajemy przy tym jakoby rzeczywysitość to  
> było jedynie ciało i Ziemia. Ale z drugiej strony:
>  
> - Mistrzu, co się dzieje z nami po śmierci?
> - Nie wiem.
> - Jak to nie wiesz, przecież jesteś mistrzem!
> - Tak, ale jestem żywym mistrzem.
>  
> Taka przypowistka zen :)

To bardzo mądra przypowiastka ZEN....daję sporo do myslenia...Legion.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-09-17
19:10:21

Witamy w Matrixie
> "wiec moj drogi satanizm nie istnieje i nigdy nie istnial.
> witamy w matrixie"
>  
> No, witamy :)

Wedle tego można uznać, że żaden nurt/filozofia/religia nie istnieje póki nie wynikają z tego konkretne działania. Słowa i spisane charakterystyczne cechy nie powodują istnienia danej rzeczy, obojętnie czy to jakiś system, religia, filozofia. Jeżeli satanizm ma odzwierciedlenie w rzeczywistości, działanie nie jest pustym słowem – a zatem istnieje ;) A jego działanie i istnienie widać choćby na tej stronie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
14:32:55

Witamy w Matrixie
> Wedle tego można uznać, że żaden nurt/filozofia/religia nie istnieje póki  
> nie wynikają z tego konkretne działania. Słowa i spisane charakterystyczne  
> cechy nie powodują istnienia danej rzeczy, obojętnie czy to jakiś system,  
> religia, filozofia. Jeżeli satanizm ma odzwierciedlenie w rzeczywistości,  
> działanie nie jest pustym słowem – a zatem istnieje ;) A jego  
> działanie i istnienie widać choćby na tej stronie.

Tu na stronie? Ja tu widzę tylko ateistów :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-25
16:00:54

Witamy poza Matrixem

> Wedle tego można uznać, że żaden nurt/filozofia/religia nie istnieje póki  
> nie wynikają z tego konkretne działania. Słowa i spisane charakterystyczne  
> cechy nie powodują istnienia danej rzeczy, obojętnie czy to jakiś system,  
> religia, filozofia. Jeżeli satanizm ma odzwierciedlenie w rzeczywistości,  
> działanie nie jest pustym słowem – a zatem istnieje ;) A jego  
> działanie i istnienie widać choćby na tej stronie.
>  

Jakiś nihilizm tu się szerzy. A z nim nie wygrasz, bo i ciebie sprowadzi do zera.  

A gdybym założył stronę o jordaniźmie? I za poczatek zacytował "Aeee!!!", będące pierwszymi słowami natchnionego proroka Jordana gdy wydostał się z łona matki niemal 24 lata temu?  
Więc czy będzie to coś realnego, bo ma historię (nie licytujmy się, kto ma dłuższą i od kiedy mozna mówić o odpowiednim stażu by uznać to za coś poważnego), czy może nie - będzie to tylko bujda, która wymysliłem przed chwilą?

Matrix widać dopiero po jego opuszczeniu - w innym przypadku jest się wariatem jeno.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2006-09-26
20:16:06

Witamy poza Matrixem
> Jakiś nihilizm tu się szerzy. A z nim nie wygrasz, bo i ciebie sprowadzi  
> do zera.  

Nie jestem nihilistką, bo to byłoby całkiem bezsensowne, tak ja mówisz sprowadziłby mnie do zera, w konsekwencji musiałabym zanegować sama siebie, wartość samej siebie. Moja wypowiedź zatem w swoim rozdźwięku nihilistycznym nie była zbyt trafna ;)

> A gdybym założył stronę o jordaniźmie? I za poczatek zacytował "Aeee!!!",  
> będące pierwszymi słowami natchnionego proroka Jordana gdy wydostał się z  
> łona matki niemal 24 lata temu?  
> Więc czy będzie to coś realnego, bo ma historię (nie licytujmy się, kto ma  
> dłuższą i od kiedy mozna mówić o odpowiednim stażu by uznać to za coś  
> poważnego), czy może nie - będzie to tylko bujda, która wymysliłem przed  
> chwilą?

No będzie to bujda, bo treść jest dość istotna ("Aeee!!!"). Ale dla Ciebie jako "jordanisty" może będzie miało to jakąś wartość...

> Matrix widać dopiero po jego opuszczeniu - w innym przypadku jest się  
> wariatem jeno.

Nie mam wyjścia i muszę się zgodzić.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jakub
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
00:49:02

Witamy w Matrixie
Gdzie podłapałeś, by używać cytatów, na kursach NLP? Ja nie wiem czy masz rację, nie znam się na historii satanizmu, nie wiem też czy nie żyjemy w Matriksie. Jednak wiem, że zachowujesz jak typowy pisowiec, który za wszelką cenę chce znaleźć winnych i zrobić z nich wrogów publicznych, chcesz wielkiej lustracji?, kogo obchodzi, czy to matrix czy nie, ja się świetnie bawię czytając komentarze(niestety nie twoje), dlaczego psujesz mi zabawę?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
14:22:44

Witamy w Matrixie
> Gdzie podłapałeś, by używać cytatów, na kursach NLP?

Nie rozumiem pytania.

> Ja nie wiem czy masz  
> rację, nie znam się na historii satanizmu, nie wiem też czy nie żyjemy w  
> Matriksie. Jednak wiem, że zachowujesz jak typowy pisowiec, który za  
> wszelką cenę chce znaleźć winnych i zrobić z nich wrogów publicznych,  
> chcesz wielkiej lustracji?

Gdzie ja tam w poście wskazałem jakichś winnych. I przede wszystkim winnych czego? Cytaty poproszę.

>, kogo obchodzi, czy to matrix czy nie, ja się  
> świetnie bawię czytając komentarze(niestety nie twoje), dlaczego psujesz  
> mi zabawę?  

Abstrahując od tematu wątku, przebudenie bywa bolesne. Ale jak chcesz to baw się swoimi zabawkami. Mi nic do tego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jakub
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-18
16:43:47

Witamy w Matrixie

> Nie rozumiem pytania.

Chodzi mi o to, że na kursach NLP uczą, że gdy ma się coś niewygodnego do powiedzenia to się tworzy z tego cytat. Równie dobrze to Ty mógłbyś być autorem tych słów, bo one idealnie pasują do twojej tezy. Dla mnie wydaje się to troche naciągane, no ale jak to pisałem to byłem troche nietrzeźwy, więc wycofuję pytanie.  
  
> Gdzie ja tam w poście wskazałem jakichś winnych. I przede wszystkim  
> winnych czego? Cytaty poproszę.
  
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=163796&mesg=164186
winnych przynudzania ;]

> Abstrahując od tematu wątku, przebudenie bywa bolesne. Ale jak chcesz to  
> baw się swoimi zabawkami. Mi nic do tego.

Jak chcesz to weź swoje wiaderko, piaskownicy wystarczy dla nas obu.
A tak poważnie to historycy co 100 lat piszą historię od nowa, dlatego należy historię traktować z przymrużeniem oka.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-09-20
12:34:15

Witamy w Matrixie
> Chodzi mi o to, że na kursach NLP uczą, że gdy ma się coś niewygodnego do  
> powiedzenia to się tworzy z tego cytat. Równie dobrze to Ty mógłbyś być  
> autorem tych słów, bo one idealnie pasują do twojej tezy. Dla mnie wydaje  
> się to troche naciągane, no ale jak to pisałem to byłem troche nietrzeźwy,  
> więc wycofuję pytanie.  

Rozumiem, ale i tak to skomentuję. Tak, zgadzam się z tym co w nawiasach, dlatego jest taka zbieżność.

> http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=163796&mesg=164186
> winnych przynudzania ;]

I to, że koleś faktycznie przynudził, a ja to zauważyłem czyni ze mnie pisowca? Nie rożśmieszaj mnie.

> Jak chcesz to weź swoje wiaderko, piaskownicy wystarczy dla nas obu.

Nie ma mowy. Wyrosłem :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-09-26
12:38:57

pointa z Pratchetta ;P
"Malarze i pisarze zawsze mieli trochę przesadzone wyobrażenia o tym, co dzieje się podczas sabatu czarownic. Wynika to z czasu spędzanego w niewielkich pomieszczeniach za spuszczonymi kotarami, zamiast na świeżym powietrzu."  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>