| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-25 22:14:02 |
Satanista mimo woli jakiś czas temu prowadziłem ożywioną dyskusję z deymosem, gdzie jednym z wątków było to, kogo można nazwać satanistą. poruszona wtedy kwestia krąży sobie w mojej głowie. rozchodziło się o to, czy osoba, zachowująca się zgodnie z wartościami, które obecne tutaj osoby powszechnie uważają za satanistyczne, jest satanistą czy nie. czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? nie pytam o to, czy przylepiamy etykietki, bo to robimy (chociażby po to, aby prościej było nam określać otaczających nas ludzi), ale o to, czy przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? |
|
Inexistent [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-14 19:38:47 |
Satanista mimo woli > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? Skoro tak by mówił, nie każdy może chcieć określić się w danej kwestii czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? Pewnie tak, ale nie w sposób nachalny i obrażający tą osobę, każdy może myśleć jak chce, ja bym uważała, że jest to taka osoba, i etykietę by miała, tylko po prostu nie chce się zdeklarować, każdy ma do tego prawo. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-26 03:12:50 |
Satanista mimo woli nie pytam o to, czy przylepiamy etykietki, bo to robimy (chociażby po to, aby prościej było nam określać otaczających nas ludzi), ale o to, czy przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? Twój dylemat jest czysto teoretyczny . Osoba spełniająca wszelkie uwarunkowania satanizmu nie zastanawia się nad tym kim jest bo doskonale to wie . |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-26 15:50:49 |
Satanista mimo woli > Twój dylemat jest czysto teoretyczny . Osoba spełniająca wszelkie > uwarunkowania satanizmu nie zastanawia się nad tym kim jest bo doskonale > to wie . i ma prawo uznać, że satanistą nie jest. ot tak, dla zachcianki. pytam o to, czy mimo wszystko uważalibyście takiego człowieka za satanistę, a gdyby ktoś Was spytał o osobę, która byłaby dokładnym przykładem satanistów, wskazalibyście właśnie ją. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-02 01:13:37 |
Satanista mimo woli Twój dylemat jest czysto teoretyczny . Osoba spełniająca wszelkie uwarunkowania satanizmu nie zastanawia się nad tym kim jest bo doskonale to wie . i ma prawo uznać, że satanistą nie jest. nikt nie powiedział że satanizm musi być logiczny , nikt jednak nie powiedział że takim ma nie być . Prawda płynie z wnętrza nas samych . Od nas zależy co uważamy za granice wolności wyboru lub czy je w ogóle widzimy . Satanista , który wybiera "niesatanistyczność" jest jak paież dymający nastolatkę . Jezeli mu z tym dobrze jego wola . Pytasz czy można uznać taką osobę za satanistę ? Myślę jak wyżej - czy papież oddający się pedofilii jest katolikiem ? |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-02 20:59:35 |
Satanista mimo woli :) oczywiscie ze bylby nadal katolikiem znam kogos kto szalal na forach satanistycznych juz wiele lat temu. Dokladnie wpasowywuje sie w definicje "satanisty" Dawno przekroczył możliwe granice swych ograniczen, jest bogiem dla siebie, czci siebie i kultywuje hedonizm Jednak na moja sugestie ze jest typowym satanista, reaguje pogardliwym prychaniem, twierdzi ze jest ponad to (ponad co??ponad etykiety??) taka dygresja |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-05 02:03:12 |
Satanista mimo woli > :) > oczywiscie ze bylby nadal katolikiem Myślę że jednak nie . Katolik to bogobojny dupek , uległy , pokorny , bojący się spojrzeć na "swojego" gdy się odlewa . Spróbój odzielić dwie sfery : Satanizm jako ruch społeczny i satanizm jako żywa wiara , nie teologia . |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-02 23:11:38 |
Satanista mimo woli > (...) twierdzi ze jest ponad to (ponad co??ponad etykiety??) taka dygresja * Dokładnie tak, ten człowiek nie potrzebuje najwyraźniej etykiet dla samookreślenia. Jego świadomość własnej osoby jest na tyle dojrzała, że narzucenie sobie takowej ograniczyłoby jego swobodę postrzegania. Jest na etapie, kiedy to inni ludzie ich potrzebują aby go fragmentarycznie zrozumieć. On nie musi. :) * Pozdro |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-03 20:02:34 |
Satanista mimo woli > * Dokładnie tak, ten człowiek nie potrzebuje najwyraźniej etykiet dla > samookreślenia. Jego świadomość własnej osoby jest na tyle dojrzała, że > narzucenie sobie takowej ograniczyłoby jego swobodę postrzegania. No właśnie. Tak twierdzi. A z tym "etykietkowaniem" to niebezpieczna zabawa zresztą. Był na przykład przekonany że to JA :):) jestem Satanistką, gdy się poznaliśmy (a nią nie byłam i nie mogę dalej się nią nazwać) Bo tak mu się wydało iż ma natura wpasowuje się gładko w tę filozofię/światopogląd. Jest na > etapie, kiedy to inni ludzie ich potrzebują aby go fragmentarycznie > zrozumieć. On nie musi. :) Mhm, jednak probując mnie "zaklasyfikować" również mnie "zaetykietkował", próbował fragmentarycznie pojąć:) Może człowiek już ma taką naturę że wycina kawałki z całości probując coś zrozumieć?przycina całość do określonego wzoru, który już zna/dobrze zna? Mierzymy coś miarką która jest odpowiednia do naszych rąk? pozdrawiam:) |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-03 21:53:03 |
Satanista mimo woli * Samookreślenie siebie, a postrzeganie innych to dwie różne sprawy. To nic dziwnego, że posłużył się schematem, który z jakiś tam powodów najbardziej mu odpowiadał w określeniu Ciebie. Nie jest/był przecież Tobą. Spróbował zatem utożsamić Cię z definicją, która najbardziej mu pasowała. Nie przejmowałabym się tym czy trafnie czy nie. To i tak się zmienia. Ważniejsze jest, że na chwilę lub dłużej wpłynęłaś na niego swoim, hmm... byciem.:) * To, że ktoś dobrze zna siebie, nie oznacza, że zna innych. Jeśli zaś tak uważa, należy kontrolnie wbić mu kołki w łapki, przebić bok i sprawdzić czy przypadkiem nie zmartwychwstanie po 3 dniach. Na więcej się nie nada.:D:D:D:D (przeginam?) * Pozdro |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-03 22:40:35 |
Satanista mimo woli > * Samookreślenie siebie, a postrzeganie innych to dwie różne sprawy. To > nic dziwnego, że posłużył się schematem, który z jakiś tam powodów > najbardziej mu odpowiadał w określeniu Ciebie. Nie jest/był przecież Tobą. > Spróbował zatem utożsamić Cię z definicją, która najbardziej mu pasowała. > Nie przejmowałabym się tym czy trafnie czy nie. To i tak się zmienia. > Ważniejsze jest, że na chwilę lub dłużej wpłynęłaś na niego swoim, hmm... > byciem.:) ładnie brzmi to wpływanie na siebie nawzajem swoim byciem taki obraz mi się nakłada: cząsteczki płyną ku sobie , stykają się, odbijają od siebie i już każda płynie w kierunku przeciwnym trochę zmodyfikowana i odmieniona choć pozornie taka sama . ( Aż strach myśleć co się dzieje gdy zetkną się z sobą dwa byty odbierające życie , powiedzmy , lekko surrealistycznie ..:)czujące tą nieznośną lekkość bytu ... intensywnie przeżywające wszystkie emocje :)...karmiące siebie nawzajem wizjami mocy i wzajemnej potęgi i boskości swoich ego...czujące się ponad wszystko... wzajemny wpływ na siebie tych bytów to ...total destruction:)) > > * To, że ktoś dobrze zna siebie, nie oznacza, że zna innych. No właśnie a myślisz że możliwe poznać siebie dobrze? Z pewnością są sytuacje kiedy możesz zachować się w sposób nieprzewidziany :) i te sytuacje dyktuje życie, które również daje niezłą tresurę:)nieprzewidzianych scenariuszy Jeśli zaś tak > uważa, należy kontrolnie wbić mu kołki w łapki, przebić bok i sprawdzić > czy przypadkiem nie zmartwychwstanie po 3 dniach. Na więcej się nie > nada.:D:D:D:D (przeginam?) (i to jak:)przeginasz:) pozdrawiam |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 00:20:27 |
Satanista mimo woli > * Dokładnie tak, ten człowiek nie potrzebuje najwyraźniej etykiet dla > samookreślenia. Jego świadomość własnej osoby jest na tyle dojrzała, że > narzucenie sobie takowej ograniczyłoby jego swobodę postrzegania. jak etykietka satanisty może ograniczać? przecież, jak to się ładnie mówi 'jest tyle rodzajów satanizmu, co satanistów'. więc gdzie tu ograniczanie? |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 07:38:11 |
Satanista mimo woli > jak etykietka satanisty może ograniczać? przecież, jak to się ładnie mówi 'jest tyle rodzajów satanizmu, co satanistów'. więc gdzie tu ograniczanie? * Człowiek jest zawsze najpierw człowiekiem, a potem kim tam chce. A ograniczyć go jest w stanie guzik, a co dopiero etykieta. Wiesz co to stereotyp i narzucona albo przyjęta rola? * Poza tym, pytasz mnie czy jest to możliwe w Twoim wypadku czy też ogólnie? Ogólnie możliwe jest wszystko, pytanie - jak jest? * Pozdro |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 10:35:37 |
Satanista mimo woli > Wiesz co to > stereotyp i narzucona albo przyjęta rola? tak, ale jakie ona ma znaczenie przy takiej etykietce jak satanizm? to tak, jakby mówić, że wymyślona przez konkretnego człowieka etyka ogranicza go tak samo, jak ta przyjęta z innych źródeł. > * Poza tym, pytasz mnie czy jest to możliwe w Twoim wypadku czy też > ogólnie? Ogólnie możliwe jest wszystko, pytanie - jak jest? rzeczywiście wszystko jest możliwe? |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-13 21:22:26 |
Satanista mimo woli > tak, ale jakie ona ma znaczenie przy takiej etykietce jak satanizm? to > tak, jakby mówić, że wymyślona przez konkretnego człowieka etyka ogranicza > go tak samo, jak ta przyjęta z innych źródeł. Masz problem z wyobraznia. Gosc nie zyje w prozni, lecz w srodowisku - jakims. Twoje postrzeganie znaczenia etykiety "satanista" nie musi miec wiele wspolnego z postrzeganiem stereotypowym znaczenia tej etykiety wiekszosci swiata. wiec w tym rozuminiu - to jest ograniczenie. Gorzej - na pewno taka sytuacja zaistnienie. Po oc marnowac energie na tlumaczenie sie? Nie chce i juz, powod ma, mysle, bardzo dobry. > rzeczywiście wszystko jest możliwe? Sprobuj sobie sam obciagnac, a potem zastanow sie, co musialbys zrobic, zeby to wykonac. I dojdziesz prawdopodobnie do wniosku, ze to jest mozliwe tylko koszt jest taki, ze nie chcesz go ponosic. Wszystko jest mozliwe, kwestia decyzji co z tym zrobisz. |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-27 20:12:56 |
Satanista mimo woli Gdybym miał postępować j/w, 60% katoli w tym chorym kraju było by w moich oczach satanistami srającymi na wartości, zasady, innych ludzi, etc. Ale nie ma tak dobrze, bo widzisz, każdy światopogląd wymaga samoświadomości. Jeżeli uświadomisz sobie jak się twój styl nazywa i mimo spotkania z jego oficjalną otoczką, nie zmienisz się, możesz pretendować do tytułu. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-27 21:08:49 |
Satanista mimo woli > Gdybym miał postępować j/w, 60% katoli w tym chorym kraju było by w moich > oczach satanistami srającymi na wartości, zasady, innych ludzi, etc. myślałem, że satanista, jakikolwiek by nie był, może się pochwalić wyższym niż średnia poziomem inteligencji, a ci, o których mówisz, raczej za mądrzy nie są.. > Ale > nie ma tak dobrze, bo widzisz, każdy światopogląd wymaga samoświadomości. i jakby nie patrzeć, odebrałeś olbrzymiej ilości ludzi światopogląd. bo przecież większość nie potrafi wyrazić tego, co uważa za słuszne i w co wierzy, mówią samymi ogólnikami. więc gdzie tu samoświadomość? > Jeżeli uświadomisz sobie jak się twój styl nazywa i mimo spotkania z jego > oficjalną otoczką, nie zmienisz się, możesz pretendować do tytułu. czyli wszystko się rozbija o nazwę? aż się chce zacytować Shakespeare'a, fragment o róży z Romea i Julii. |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-27 21:29:24 |
Satanista mimo woli > myślałem, że satanista, jakikolwiek by nie był, może się pochwalić wyższym > niż średnia poziomem inteligencji, a ci, o których mówisz, raczej za > mądrzy nie są.. Hahah, ładnie uwznioślasz. Niestety z dziesiątek satanistów i satanistek [czy jak oni się tam mienili], z którymi miałem - często wątpliwą przyjemność - rozmawiać, znaczna część nadawała się jedynie do recyclingu. Wolna myśl nie jest wyznacznikiem inteligencji. > i jakby nie patrzeć, odebrałeś olbrzymiej ilości ludzi światopogląd. bo > przecież większość nie potrafi wyrazić tego, co uważa za słuszne i w co > wierzy, mówią samymi ogólnikami. więc gdzie tu samoświadomość? Jak to gdzie? Wewnątrz. Ci ludzie są świadomi, że swoich poglądów nie są w stanie wrzucić do innego worka niż ten z napisem "mój światopogląd". Gdzie tu brak świadomości, a wreszcie samego światopoglądu? > czyli wszystko się rozbija o nazwę? aż się chce zacytować Shakespeare'a, > fragment o róży z Romea i Julii. Oczywiście, że o nazwę. W końcu po coś do kurwy nędzy ludzie marnowali całe godziny, dni, tygodnie swego życia, na zbieranie informacji, porządkowanie, zespajanie i podpisywanie. Satanista nie jest katolem, katol nie jest buddystą, uddysta nie jest okultystą, okultysta nazistą, nazista zoroastrystą, etc. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-27 22:10:53 |
Satanista mimo woli > Niestety z dziesiątek satanistów i satanistek > [czy jak oni się tam mienili], z którymi miałem - często wątpliwą > przyjemność - rozmawiać, znaczna część nadawała się jedynie do recyclingu. > Wolna myśl nie jest wyznacznikiem inteligencji. miałem na myśli cechy, które osoby obecne tutaj uznają za 'satanistyczne'. a jak z czasem zauważysz, nikt tutaj nie powie, że satanista może być głupi. kami. więc gdzie tu samoświadomość? > Ci ludzie są świadomi, że swoich poglądów nie są w > stanie wrzucić do innego worka niż ten z napisem "mój światopogląd". Gdzie > tu brak świadomości, a wreszcie samego światopoglądu? to niech Ci któryś z nich powie co ma w tym worku. poproś o konkrety. ciekawe, ile procent Ci odpowie dokładnie, co tam ma. > Oczywiście, że o nazwę. W końcu po coś do kurwy nędzy ludzie marnowali > całe godziny, dni, tygodnie swego życia, na zbieranie informacji, > porządkowanie, zespajanie i podpisywanie. 'to co zwierz różą, tak samo by pachniało i pod innym mianem' (cytat daleki od dokładności ;)). rozumiesz to? te twoje nazwy możesz do chlewu wrzucić. okultysta może być nazistą, a buddysta mieć poglądy podobne do niejednego satanisty. dlatego nie pytam o to, kim jest satanista (zresztą i tak nikt by nie odpowiedział), ale o to, czy osobę, która zachowuje się dla Ciebie jak satanista a tego miana sobie nie nadaje, nazwiesz tak, czy też nie. |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-27 22:32:06 |
Satanista mimo woli > miałem na myśli cechy, które osoby obecne tutaj uznają za 'satanistyczne'. > a jak z czasem zauważysz, nikt tutaj nie powie, że satanista może być > głupi. Zdziwił byś się. ;) > to niech Ci któryś z nich powie co ma w tym worku. poproś o konkrety. > ciekawe, ile procent Ci odpowie dokładnie, co tam ma. Większość. Egoizm, hedonizm, wyrachowanie, oportunizm, przebiegłość, czasem litość, uczuciowość, wrażliwość. W sferze wierzeń też można uświadczyć różnych dziwów. Od wiary w osoboweo szatana, przez ctuhulhu i swaroga po latajacego potwora spaghetti czy też wreszcie bezgraniczną głuchą pustkę. > 'to co zwierz różą, tak samo by pachniało i pod innym mianem' (cytat > daleki od dokładności ;)). rozumiesz to? te twoje nazwy możesz do chlewu > wrzucić. okultysta może być nazistą, a buddysta mieć poglądy podobne do > niejednego satanisty. Nigdy nie widziałem zwierza zwanego różą... Wyobraź sobie, że są ludzie trzymający się kurczowo jednego poglądu, żyjący w swoim korytarzyku bez spoglądania na boki. Są to wyjątki bardzo nieliczne, ale jednak. Każdy inny powie, że ma coś z satanisty, coś z nazisty, nawet jakaś xiańska idea mu podchodzi, ale nie jest w tym wypadku ani satanistą, ani nazistą, ani xiańskim próchnem. Jest wszystkim po części. Tak, jak z polityką. Rzadko trafisz na stuprocentowego liberała czy konserwatystę. Większość osób miesza poglądy. Kara śmierci? Jestem konserwatywny. Prostytucja? Jestem liberalny. Plakietki są dla nielicznych, ale są i trzeba tego przestrzegać, by nie zasnąć jako ateista, a obudzić się jako mahometanin. > dlatego nie pytam o to, kim jest satanista (zresztą i tak nikt by nie > odpowiedział), ale o to, czy osobę, która zachowuje się dla Ciebie jak > satanista a tego miana sobie nie nadaje, nazwiesz tak, czy też nie. Powiedz mi, jak zachowuje się satanista, bo dla mnie jest to pojęcie nie różniące się od bigosu - nigdy nie wiesz, co jest w środku. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-27 23:35:28 |
Satanista mimo woli > Zdziwił byś się. ;) tak, pewnie. siedzę na tym forum od pewnego czasu, wcześniej je już trochę czytałem, ale Ty, osoba która właśnie co się pojawiła, wiesz lepiej ;) > > to niech Ci któryś z nich powie co ma w tym worku. poproś o konkrety. > > ciekawe, ile procent Ci odpowie dokładnie, co tam ma. > > Większość. zastanawiam się, czy miałeś takie szczęście i trafiałeś na ciekawych ludzi, czy po prostu nie wiesz co piszesz. pewnie to drugie. mało osób przyzna się przed samym sobą, że są hedonistami, czy są wyrachowani. ci 'katole' o których piszesz, mają raczej poważny problem z nazwaniem swoich poglądów. bo jak tu równocześnie powiedzieć, że jest się pobożnym, kochającym inne owieczki człowiekiem, a równocześnie ma się w dupie innych? > Nigdy nie widziałem zwierza zwanego różą... zwiesz. drobna pomyłka. > Każdy inny powie, że ma coś z satanisty, coś z > nazisty, nawet jakaś xiańska idea mu podchodzi, ale na przykład nie ma w sobie nic z buddysty. chodzi o ilość tych cech. nie zrozumiałeś pytania, które zadałem w temacie, czy tylko udajesz? > Plakietki są dla > nielicznych, ale są i trzeba tego przestrzegać, by nie zasnąć jako > ateista, a obudzić się jako mahometanin. plakietki są dla nas, aby łatwiej nam było określać innych ludzi. chociażby to, że nazywasz kogoś 'katolem' jest plakietką. > Powiedz mi, jak zachowuje się satanista, bo dla mnie jest to pojęcie nie > różniące się od bigosu - nigdy nie wiesz, co jest w środku. myśli o sobie, dba o to, co dla niego istotne, inne rzeczy mając w poważaniu, ważny jest dla niego rozwój, jest na tyle dojrzały aby stworzyć własny światopogląd, a nie przyjmować gotowy i tak dalej. z resztą - tu nie chodzi o to, jak się zachowuje. pytam o to, czy osoba, która dla Ciebie zachowuje się jak satanista jest nią czy nie. wysil się odrobinę i to w końcu zrozum. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-09-28 00:17:58 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Satanista mimo woli |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 16:45:31 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Satanista mimo woli |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 03:52:30 |
Satanista mimo woli > tak, pewnie. siedzę na tym forum od pewnego czasu, wcześniej je już trochę > czytałem, ale Ty, osoba która właśnie co się pojawiła, wiesz lepiej ;) O, niedługo będzie 5 miechów na forum! Czemu nie jesteś jeszcze moderem? ;D Brawo słońce, zgadłeś, wiem. ;) > zastanawiam się, czy miałeś takie szczęście i trafiałeś na ciekawych > ludzi, czy po prostu nie wiesz co piszesz. pewnie to drugie. Mam szczęście zadawać się z osobami, które mi odpowiadają, ale nie każdy musi to rozumieć. > mało osób przyzna się przed samym sobą, że są hedonistami, czy są > wyrachowani. To z kim ty się kwiatuszku zadajesz? Preferuję osoby, które transgresują, a nie zakamuflowane, zakompleksione ścierwa. > ci 'katole' o których piszesz, mają raczej poważny problem z > nazwaniem swoich poglądów. bo jak tu równocześnie powiedzieć, że jest się > pobożnym, kochającym inne owieczki człowiekiem, a równocześnie ma się w > dupie innych? A nie wpadło ci do głowy, że większość katoli nie zna nawet na wyrywki przynajmniej pięciu przykazań? Leją na to ciepłym moczem, pownieneś wiedzieć... > zwiesz. drobna pomyłka. Zaiste drobna. Może kiedyś trafi ci się w ciekawszym kontekście. > ale na przykład nie ma w sobie nic z buddysty. chodzi o ilość tych cech. > nie zrozumiałeś pytania, które zadałem w temacie, czy tylko udajesz? Sam sobie odpowiedz. Ja się dobrze bawię. ;> > plakietki są dla nas, aby łatwiej nam było określać innych ludzi. > chociażby to, że nazywasz kogoś 'katolem' jest plakietką. Dla nas. Hm. Czyli sami nie określamy siebie. Co za tym idzie, gdy przyjdzie do określenia przez kogoś nas nieokreślonych przez siebie, ale już przez tego kogoś, kto powinien wiedzieć, że sami się jeszcze nie określiliśmy [bo jak stwierdziłeś nie możemy], gdyż sam siłą rzeczy też winien się nie określać, powstaje konflikt? Plakietki służą więc kreowaniu konfliktów? Zaiste, błyskotliwe. > myśli o sobie, dba o to, co dla niego istotne, inne rzeczy mając w > poważaniu, ważny jest dla niego rozwój, jest na tyle dojrzały aby stworzyć > własny światopogląd, a nie przyjmować gotowy i tak dalej. Pod ten schemat można podciągnąć prawie każdego zakonnika. ;D > z resztą - tu nie chodzi o to, jak się zachowuje. pytam o to, czy osoba, > która dla Ciebie zachowuje się jak satanista jest nią czy nie. E? > wysil się > odrobinę i to w końcu zrozum. [wysila się] Nie rozumiem. ;( |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 10:05:56 |
Satanista mimo woli > Mam szczęście zadawać się z osobami, które mi odpowiadają, ale nie każdy > musi to rozumieć. a tu była mowa ogólnie o ludziach, a nie o takich, którzy Ci odpowiadają. > To z kim ty się kwiatuszku zadajesz? Preferuję osoby, które transgresują, > a nie zakamuflowane, zakompleksione ścierwa. też, 'kwiatku'. tylko nie mówimy o tych, których preferujemy. > A nie wpadło ci do głowy, że większość katoli nie zna nawet na wyrywki > przynajmniej pięciu przykazań? Leją na to ciepłym moczem, pownieneś > wiedzieć... leją na to moczem, a jednak święta są dla nich cholernie ważne.. i się jeszcze dziwisz, co do ich problemu ze światopoglądem? ;) > Sam sobie odpowiedz. Ja się dobrze bawię. ;> też nie narzekam ;) > Dla nas. Hm. Czyli sami nie określamy siebie. ależ określamy.. ale inni ludzie nie zawsze myślą o nas to samo, co my o sobie. czasem się okłamujemy, czasem nie zdajemy sobie z niektórych spraw pojęcia, a czasem się po prostu mylimy. |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 14:33:59 |
Satanista mimo woli > a tu była mowa ogólnie o ludziach, a nie o takich, którzy Ci > odpowiadają. W temacie ogólnie, we fragmencie stricto. > też, 'kwiatku'. tylko nie mówimy o tych, których preferujemy. Nie zgłębiamy tematu ;( > leją na to moczem, a jednak święta są dla nich cholernie ważne.. i się > jeszcze dziwisz, co do ich problemu ze światopoglądem? ;) Oczywiście, że ważne. Jedyna okazja w roku, żeby zobaczyć całą rodzinkę, wypytać, jak tam finanse, małżeństwo, czy dzieciaki znów kiblują [bo dzieciaki nielubianych krewnych muszą być głupie], jak tam wojny z sąsiadami, etc. Z resztą, dla ciebie nie są ważne? Ja się nie mogę doczekać świąt, bo wreszcie da się wyskoczyć gdzieś na narty. > ależ określamy.. ale inni ludzie nie zawsze myślą o nas to samo, co my o > sobie. czasem się okłamujemy, czasem nie zdajemy sobie z niektórych spraw > pojęcia, a czasem się po prostu mylimy. Tylko, co nas obchodzi, co myślą o nas inni ludzie? |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 19:34:29 |
Satanista mimo woli > Oczywiście, że ważne. Jedyna okazja w roku, żeby zobaczyć całą rodzinkę, > wypytać, jak tam finanse, małżeństwo, czy dzieciaki znów kiblują to po co ta cała szopka z dzieleniem opłatka, czy tam jajka i tak dalej? > Tylko, co nas obchodzi, co myślą o nas inni ludzie? mnie tam obchodzi. bo widzisz, lubię jak mnie szanują, jak na mnie patrzą z podziwem. a na to trzeba sobie trochę zapracować, olewając wszystko tego nie dostaniesz. |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 22:50:32 |
Satanista mimo woli > to po co ta cała szopka z dzieleniem opłatka, czy tam jajka i tak dalej? Od czegoś trzeba zacząć rozmowę o niczym, prawda? Wyobraź sobie ludzi przyjeżdżających, siadających w milczeniu do stołu, jedzących w milczeniu, i wychodzących w milczeniu. A tak nie ma wyjścia, trzeba się uśmiechnąć krzywo, przekląć w myślach i życzyć złamania karku. ;> > mnie tam obchodzi. bo widzisz, lubię jak mnie szanują, jak na mnie patrzą > z podziwem. a na to trzeba sobie trochę zapracować, olewając wszystko tego > nie dostaniesz. Wolę, gdy ludzie muszą mnie szanować, bo nie mają wyjścia. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 23:34:53 |
Satanista mimo woli > Od czegoś trzeba zacząć rozmowę o niczym, prawda? Wyobraź sobie ludzi > przyjeżdżających, siadających w milczeniu do stołu, jedzących w milczeniu, > i wychodzących w milczeniu. świetna rodzinka, nie ma co. wiesz, ludzie potrafią ze sobą też rozmawiać bez takich stymulantów.. > Wolę, gdy ludzie muszą mnie szanować, bo nie mają wyjścia. to kup sobie uzi, wpadnij do jakieś szkoły i będą Cię tam szanować, bo nie mają wyjścia. |
|
liquid9 [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-02 02:00:19 |
Satanista mimo woli > Oczywiście, że o nazwę. W końcu po coś do kurwy nędzy ludzie marnowali > całe godziny, dni, tygodnie swego życia, na zbieranie informacji, > porządkowanie, zespajanie i podpisywanie. Jeśli oni do kurwy nędzy MARNOWALI te całe godziny, dni, tygodnie na te o dupę potłuc informacje, to niech je sobie {łagodnie rzecz ujmując} w dupę wsadzą i nie pitolą dalej takich kocopałów. Ze zmarnowanego czasu zwykle takie kretyństwa się lęgną. Inaczej nie można nazwac go zmarnowanym. > Satanista nie jest katolem, > katol nie jest buddystą, uddysta nie jest okultystą, okultysta nazistą, > nazista zoroastrystą, etc. Byłeś nimi wszystkimi, że tak twierdzisz? A może byłeś tylko przez chwilkę, wszystkimi naraz? LOL IMO Satanista jest tym, kim chce, by go widziano. Albo jak mu wygodniej. Satanista sam, osobiście pieczętuje swoją etykietkę, jeśli ma taki kaprys. Według własnego widzimisie. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2007-09-28 00:10:44 |
Satanista mimo woli > rozchodziło się o to, czy osoba, zachowująca się zgodnie z wartościami, > które obecne tutaj osoby powszechnie uważają za satanistyczne, jest > satanistą czy nie. Absolutnie TAK. > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? Absolutnie TAK. > a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? Absolutnie NIE. (Może kłamać lub może nie wiedzieć, że naprawdę jest satanistą.) > nie pytam o to, czy przylepiamy etykietki, bo to robimy (chociażby po to, > aby prościej było nam określać otaczających nas ludzi), ale o to, czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? Absolutnie TAK - uznałbym satanistę satanistą, nie ważne co on sam o tym sądzi. Bo jeśli nie kłamie celowo to zwyczajnie nie ma pewnych informacji o definicji słowa "satanista współczesny racjonalny". I tyle. Wiedza satanisty o satanizmie ma się NIJAK do jego charakteru i osobowości. (Ma się nijak = nie ma logicznego związku.) |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-13 21:29:02 |
Satanista mimo woli Zachowales sie jak satanista Sabatiel - robisz to co ty chcesz w dupie majac potrzeby celu :D Jestem z ciebie dumny! Szatanuszek jak sie patrzy! I powaznie mowie! Pytanie dozynajace: Powiedzialbys mu, ze uwazasz go za sataniste i wszedlbys w spor majacy na celu udowodnienie mu tego, zmuszajac goscia do uznania twojej racji? (zakladam, ze znam odpowiedz, ale chcialbym ja uslyszec od ciebie) Pazdrowim |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-14 22:22:52 |
Satanista mimo woli > Zachowales sie jak satanista Sabatiel - robisz to co ty chcesz w dupie > majac potrzeby celu :D Na to wychodzi. :) > Jestem z ciebie dumny! Szatanuszek jak sie patrzy! I powaznie mowie! Tak to też odczytuję :) > Pytanie dozynajace: > Powiedzialbys mu, ze uwazasz go za sataniste i wszedlbys w spor majacy na > celu udowodnienie mu tego, zmuszajac goscia do uznania twojej racji? Nie. Nie zaczynałbym tego sporu już na samym początku. Strata czasu. Ja wiem że on jest satanistą i nie muszę sie go pytać o zdanie (bo to nie zależy od jego woli). On zaś zaprzecza bo ma jakieś powody (emocjonalne lub brak wiedzy). Nie obchodzi mnie jego stan wiedzy, czy też jego znajomość prawdy. Tak jak niczyja. Tylko moja własna. Ja wiem, więc po co mam sie kłócić? Kłócić to sie mogę kiedy można dojść do jakichś wniosków uszczegółowiających zagadnienie - a nie po to aby zmienić czyjąś wiedzę. Co mi po czyjejś wiedzy? > (zakladam, ze znam odpowiedz, ale chcialbym ja uslyszec od ciebie) Teraz proszę mi napisać jaką moją odpowiedź przewidywałeś. > Pazdrowim Hej |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-14 22:25:02 |
aha > > Zachowales sie jak satanista Sabatiel - robisz to co ty chcesz w dupie > > majac potrzeby celu :D Aha - jakiego właściwie "celu" ? ? ? ? ? |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-15 23:05:46 |
aha > > > Zachowales sie jak satanista Sabatiel - robisz to co ty chcesz w > dupie > > > majac potrzeby celu :D > > Aha - jakiego właściwie "celu" ? ? ? ? ? Obiektu. Podmiotu. Nie spamujmy :) |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-14 23:16:30 |
Satanista mimo woli > > Jestem z ciebie dumny! Szatanuszek jak sie patrzy! I powaznie > mowie! > Tak to też odczytuję :) Ku chwale Mrocznej Pyty Zua. > prawdy. Tak jak niczyja. Tylko moja własna. Ja wiem, więc po co mam sie > kłócić? Czy uznajesz pewien poziom arogancji za ceche niezbedna satanisty? jakby co - walnijw tym drugim watku o relatywizmie, zbiorczo. > Co mi po czyjejś wiedzy? Czy poznanie, poznanie odmiennego paradygmatu - nie poszerza Twojej wlasnej wiedzy - nawet jesli utwierdza cie w dokonanym wyborze/sciezce/metodzie brandzlowania/gustach kulinarnych - w mysl zasady "polizac by wiedziec"? Zmiana cudzej wiedzy - zgodze sie. Ale jej poznanie - juz nie. chocby z czysto praktycznej potrzeby poznania swojego (ewentualnego) wroga - rzecz ajsna po to, by mu w razie potrzeby mocniej przylozyc, jakby brykal... :) > Teraz proszę mi napisać jaką moją odpowiedź przewidywałeś. Ze nie zechcesz sie klocic, ale spodziewalem sie bardziej motywacji w odniesieniu do skali zawierajacej szatanskosc jednostki - tak jak w Twoim innym poscie. W sumie podobnie wyszlo. > > Pazdrowim > Hej Ssija :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-15 22:35:19 |
Satanista mimo woli > Czy uznajesz pewien poziom arogancji za ceche niezbedna satanisty? Nie wiem, cechy arogancji nie analizowałem w definicji satanisty. Na mój gust satanista nie powinien być pejoratywnie arogancki, bo z takich ludzi się inni śmieją, widząc w ich arogancji raczej kompleks głupoty. Ale mój gust nie ma żadnego znaczenia w definicji satanisty. > > Co mi po czyjejś wiedzy? > > Czy poznanie, poznanie odmiennego paradygmatu - nie poszerza Twojej > wlasnej wiedzy - w mysl zasady > "polizac by wiedziec"? Nie o to chodzi. Napisałem "czyjaś znajomość prawdy". > Zmiana cudzej wiedzy - zgodze sie. O to właśnie chodzi: Co mi po zmianie czyjejś wiedzy? > > Teraz proszę mi napisać jaką moją odpowiedź przewidywałeś. > > Ze nie zechcesz sie klocic, ale spodziewalem sie bardziej motywacji w > odniesieniu do skali zawierajacej szatanskosc jednostki - tak jak w Twoim > innym poscie. W sumie podobnie wyszlo. Nigdy nie chciałem robić czystek personalnych. To nie Kościół. Nie interesują mnie realne osoby - tylko teoria zjawisk. Opis zjawisk. Zrozumienie i - na końcu - zdefiniowanie tych zjawisk (jak chrześcijaństwo, satanizm etc). Ale nie kwestia "Czy Jaś jest satanistą i w jakim stopniu" - to mnie nie kręci, nie podnieca. |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-15 23:14:51 |
Arogancja. > Nie wiem, cechy arogancji nie analizowałem w definicji satanisty. > Na mój gust satanista nie powinien być pejoratywnie arogancki, bo z takich arogancja «zuchwała pewność siebie połączona z lekceważeniem innych» Mialem na mysli nacisk na zuchwala pewnosc siebie. Wydaje mi sie, ze satanista idealny powinien miec te ceche, przynajmniej w minimalnym stopniu. Bez zuchwalosci nie ma rzucania wyzwan - sobie, swiatu. Bez pewnosci siebie nie ma mozliwosci dosiegniecia celu. Bez lekcewazenia innych - nie ma egoizmu. > Nie o to chodzi. Napisałem "czyjaś znajomość prawdy". > > Zmiana cudzej wiedzy - zgodze sie. > O to właśnie chodzi: Co mi po zmianie czyjejś wiedzy? Zachowam sie jak niewychowany gownierz i odpwowiem pytaniem na pytanie, przetentegowujac je: Rozumiem, ze miedzy posladami masz zmiane czyjejs wiedzy. Interesuje mnie, czy nie jestes ciekaw lub jako szatanista poznajacy zjawiska nie chcialbys z nalezytaq starannoscia przyjrzec sie wiedzy - celem zmiany wlasnego paradygmatu lub chociazby utwierdzenia sie w akurat milosciwie panujacym? > Nigdy nie chciałem robić czystek personalnych. To nie Kościół. Nie > interesują mnie realne osoby - tylko teoria zjawisk. Opis zjawisk. W takim razie - po zawezeniu definicji satanisty do zbioru okreslonych cech - what's next? Czy ta definicja nie powinna podlegac rewizjom, ewolucji? Byc niezmienna? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-15 23:31:05 |
Arogancja. > arogancja «zuchwała pewność siebie połączona z lekceważeniem > innych» To jest wada. > Mialem na mysli nacisk na zuchwala pewnosc siebie. > Wydaje mi sie, ze satanista idealny powinien miec te ceche, przynajmniej w > minimalnym stopniu. > Bez zuchwalosci nie ma rzucania wyzwan - sobie, swiatu. Bez pewnosci > siebie nie ma mozliwosci dosiegniecia celu. Bez lekcewazenia innych - nie > ma egoizmu. Dla mnie egoizm to zaleta, pycha to zaleta - ale arogancja to wada. Dlatego - lubiąc satanizm - nie chciałbym uznać cechy arogancji za obowiązkową cechę satanisty. Dla mnie arogańci to zakompleksione głupki, które wstydzą się być sprawiedliwym i otwartym. Żenada. > Zachowam sie jak niewychowany gownierz i odpwowiem pytaniem na pytanie, > przetentegowujac je: > Rozumiem, ze miedzy posladami masz zmiane czyjejs wiedzy. Interesuje mnie, > czy nie jestes ciekaw lub jako szatanista poznajacy zjawiska nie chcialbys > z nalezytaq starannoscia przyjrzec sie wiedzy - celem zmiany wlasnego > paradygmatu lub chociazby utwierdzenia sie w akurat milosciwie > panujacym? Chciałbym. Robię to od zawsze. Ja nawet z katolikami rozmawiałem, z jehowymi, z protestantami - normalnie z każdym wrogiem. Dało mi to BARDZO DUŻO. Sami dostarczali mi źródłem (ustępów z Biblii) które świadczą o ich debilizmie. Nie musiałem szukać. > > Nigdy nie chciałem robić czystek personalnych. To nie Kościół. Nie > > interesują mnie realne osoby - tylko teoria zjawisk. Opis zjawisk. > > W takim razie - po zawezeniu definicji satanisty do zbioru okreslonych > cech - what's next? Nic. Teoretyk tak właśnie ma, że nic. > Czy ta definicja nie powinna podlegac rewizjom, > ewolucji? Byc niezmienna? Oczywiście. Ale to znów będzie teoria, nie opis Jasia, Małgosi i ich grona przyjaciół. Teoria na podst obserwacji, ale teoria, nie opis ludzi. Bo ludzie są głębocy i zmienni - zaś teoria powinna być prosta i stała. Nie stała nie jest teorią, lecz ... życiem? Zaś skomplikowana nie ma swej istoty, przekazu. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-16 02:42:02 |
Arogancja. > Dla mnie egoizm to zaleta, pycha to zaleta - ale arogancja to wada. Arogancja, zupełnie intuicyjnie, to według mnie to brak szacunku dla innych i w jakiś sposób deprecjonowanie ich jako osób. Może się brać albo z głupoty, albo z pychy- i w tym przypadku coś tu się nie trzyma kupy. Satanista winien być chyba nie tyle pyszny, co dumny. > Dlatego - lubiąc satanizm - nie chciałbym uznać cechy arogancji za > obowiązkową cechę satanisty. Dla mnie arogańci to zakompleksione głupki, > które wstydzą się być sprawiedliwym i otwartym. Żenada. Saba, piłeś- nie jedź;)Co ma sprawiedliwość i otwartość do arogancji? Nie dostrzegam związku...:D Nie ma nawet relacji przeciwieństwa, antywartości... > > Czy ta definicja nie powinna podlegac rewizjom, > > ewolucji? Byc niezmienna? Definicja owszem, powinna być płynna i skrojona na miarę warunków."Nas" chyba przede wszystkim interesuje definicja funkcjonalna, czyli o czym powinna wiedzieć dziewczyna, kiedy dorastać zaczyna, prawda? Aż trudno uwierzyć,że to jest tak skomplikowane...Dawaj , Mintaju, sklecimy szybko jakąś po nocy:) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-17 03:21:38 |
Arogancja. > > > Dla mnie egoizm to zaleta, pycha to zaleta - ale arogancja to wada. > > Arogancja, zupełnie intuicyjnie, to według mnie to brak szacunku dla > innych i w jakiś sposób deprecjonowanie ich jako osób. Może się brać albo > z głupoty, albo z pychy- i w tym przypadku coś tu się nie trzyma kupy. > Satanista winien być chyba nie tyle pyszny, co dumny. Dobra, mój błąd: S. powinien być dumny, ale nie pyszny. > > Dlatego - lubiąc satanizm - nie chciałbym uznać cechy arogancji za > > obowiązkową cechę satanisty. Dla mnie arogańci to zakompleksione > głupki, > > które wstydzą się być sprawiedliwym i otwartym. Żenada. > > Saba, piłeś- nie jedź;)Co ma sprawiedliwość i otwartość do arogancji? Nie > dostrzegam związku...:D Nie ma nawet relacji przeciwieństwa, > antywartości... Wyrazy nie są 1-znaczne Angus. Jak ktoś jest arogancki to nie przyzna rozmówcy racji - a zrobiłby to wg psychologicznej zasady otwartości (na prawdę) i etycznej zasady sprawiedliwości (jest sprawiedliwe gdy na prawdę mówimy "to prawda / tak, masz rację"). Już ok? > > > Czy ta definicja nie powinna podlegac rewizjom, > > > ewolucji? Byc niezmienna? > > Definicja owszem, powinna być płynna i skrojona na miarę warunków."Nas" > chyba przede wszystkim interesuje definicja funkcjonalna, czyli o czym > powinna wiedzieć dziewczyna, kiedy dorastać zaczyna, prawda? Aż trudno > uwierzyć,że to jest tak skomplikowane...Dawaj , Mintaju, sklecimy szybko > jakąś po nocy:) O LOL!!! :D:D:D Za późno przyszedłeś, a mi się nie chce Tobie pokazywać jak problematyczną sprawą jest sklecenie bezsprzecznej def satanizmu tzw "dojrzałego" w którym w Szatana sie nie wierzy, ale to jednak satanizm, w którym rozum króluje ale to nie racjonalizm, i takie tam. Nie pamiętam już. O, mam: pełna aprobata życia i witalności czy pełna wolność? Bo jak wolność to również prawo do nienawidzenia życia i do chęci samobójstwa. W ogóle kwestia wolności, gdzie się kończy. Wolność która się gdzieś kończy, czy to nie głupie? Itd. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-17 14:57:18 |
Arogancja. > Jak ktoś jest arogancki to nie przyzna rozmówcy racji - a zrobiłby to wg > psychologicznej zasady otwartości (na prawdę) i etycznej zasady > sprawiedliwości (jest sprawiedliwe gdy na prawdę mówimy "to prawda / tak, > masz rację"). > Już ok? Arogancja- butna pewność siebie, hardość, zarozumiałość, połączona z lekceważeniem innych, z impertynenckim, zuchwałym zachowaniem się. Moim zdaniem nawet butna pewność siebie nie implikuje z konieczności nieprzyznawania komuś racji. Ale bycie bucem już tak. Potraktujmy buca jako aroganta wyższego stopnia. Jakkolwiek, zgodzę się po tych sprostowaniach;) > Za późno przyszedłeś, a mi się nie chce Tobie pokazywać jak problematyczną > sprawą jest sklecenie bezsprzecznej def satanizmu tzw "dojrzałego" w > którym w Szatana sie nie wierzy, ale to jednak satanizm, w którym rozum > króluje ale to nie racjonalizm, i takie tam. Nie pamiętam już. O, mam: > pełna aprobata życia i witalności czy pełna wolność? Bo jak wolność to > również prawo do nienawidzenia życia i do chęci samobójstwa. W ogóle > kwestia wolności, gdzie się kończy. Wolność która się gdzieś kończy, czy > to nie głupie? Itd. Bo wolność trzeba przyjmować z całym paradoksalnym dobrodziejstwem inwentarza. Na tym polega jej przekleństwo i błogosławieństwo m.in.,że sama siebie może zakuć w kajdany. Wolność musi być, wg mnie nie ma bez niej satanizmu. Pozdrowienia znad strumienia |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-17 21:55:22 |
Arogancja. > Arogancja- butna pewność siebie, hardość, zarozumiałość, połączona z > lekceważeniem innych, z impertynenckim, zuchwałym zachowaniem się. Moim > zdaniem nawet butna pewność siebie nie implikuje z konieczności > nieprzyznawania komuś racji. Ale bycie bucem już tak. Potraktujmy buca > jako aroganta wyższego stopnia. Jakkolwiek, zgodzę się po tych > sprostowaniach;) Fajnie :) > Bo wolność trzeba przyjmować z całym paradoksalnym dobrodziejstwem > inwentarza. Na tym polega jej przekleństwo i błogosławieństwo m.in.,że > sama siebie może zakuć w kajdany. Wolność musi być, wg mnie nie ma bez > niej satanizmu. Wolność absolutna implikuje absurd. Absurd nie może być cechą realnego zjawiska. Satanizm dojrzały jest realnych zjawiskiem. http://www.satan.pl/eseje.php?id=1000 > Pozdrowienia znad strumienia Pół godziny temu ukułem metaforę z rzeką i "strumieniem z kuchennego kranu"... Zbieg okoliczności? Piłem wino. Chmmm ... |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-18 01:23:21 |
Wolność > Wolność absolutna implikuje absurd. Absurd nie może być cechą realnego > zjawiska. Satanizm dojrzały jest realnych zjawiskiem. Nie mówiłem o wolności absolutnej właśnie z racji jej niemożliwości. Ja mówię o dziedzinie moralności, bo to moim przekonaniu jedyne miejsce, w którym wolność ma racje istnienia i działania, co zresztą podkreślałem już wielokrotnie. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-22 20:10:57 |
Wolność > > > Wolność absolutna implikuje absurd. Absurd nie może być cechą > realnego > > zjawiska. Satanizm dojrzały jest realnych zjawiskiem. > > Nie mówiłem o wolności absolutnej właśnie z racji jej niemożliwości. Ja > mówię o dziedzinie moralności, bo to moim przekonaniu jedyne miejsce, w > którym wolność ma racje istnienia i działania, co zresztą podkreślałem już > wielokrotnie. W 100% się z Tobą zgadzam. Nawet napisałem to (tymi samymi słowami) rok temu w tzw "eseju" i mogę to udowodnić ale nie chce mi się szukać linka. Dam Ci na pw jak chcesz. |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-15 23:59:54 |
Arogancja. > obowiązkową cechę satanisty. Dla mnie arogańci to zakompleksione głupki, > które wstydzą się być sprawiedliwym i otwartym. Żenada. Przez swe lekcewazenie, zuchwalosc czy pewnosc siebie? Usiluje pojac co cie razi i decyduje o tym, ze arogancja to wada. Pokora zdaje sie byc taka... niesatanistyczna... :D > DUŻO. Sami dostarczali mi źródłem (ustępów z Biblii) które świadczą o ich > debilizmie. Nie musiałem szukać. To nader mile z ich strony. Byli otwarci na ciebie...;) (chcieli cie zrekrutowac...?) Utrzymujesz z nimi kontakty? > ludzie są głębocy i zmienni - zaś teoria powinna być prosta i stała. Nie > stała nie jest teorią, lecz ... życiem? Zaś skomplikowana nie ma swej > istoty, przekazu. Czy nie jest tak, ze teoria powstaje w wyniku zapotrzebowania praktycznego na spojne wytlumaczenie do tej pory niewytlumaczalnego/nieopisanego? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2008-01-16 00:09:35 |
Arogancja. > > obowiązkową cechę satanisty. Dla mnie arogańci to zakompleksione > głupki, > > które wstydzą się być sprawiedliwym i otwartym. Żenada. > > Przez swe lekcewazenie, zuchwalosc czy pewnosc siebie? > Usiluje pojac co cie razi i decyduje o tym, ze arogancja to wada. Przez lekceważenie innego umysłu niż jego własny. > Pokora zdaje sie byc taka... niesatanistyczna... :D Ale jak ktoś jest profesorem matematyki to je będę pokorny wobec jego wiedzy o matematyce. Mimo całego satanizmu. > To nader mile z ich strony. Byli otwarci na ciebie...;) (chcieli cie > zrekrutowac...?) Utrzymujesz z nimi kontakty? Nie. A jehowi przestali już do mnie przychodzić. > > ludzie są głębocy i zmienni - zaś teoria powinna być prosta i stała. > Nie > > stała nie jest teorią, lecz ... życiem? Zaś skomplikowana nie ma swej > > > istoty, przekazu. > > Czy nie jest tak, ze teoria powstaje w wyniku zapotrzebowania praktycznego > na spojne wytlumaczenie do tej pory niewytlumaczalnego/nieopisanego? Myślę że tak. No bo po co innego? |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-16 00:27:16 |
Arogancja. > Przez lekceważenie innego umysłu niż jego własny. Dlatego nie twierdze, ze ma to byc cecha glowna - pewna doza arogancji raczej. > Ale jak ktoś jest profesorem matematyki to je będę pokorny wobec jego > wiedzy o matematyce. Mimo całego satanizmu. To sie nazywa moc ekspercka, najlatwiejsza metoda na autorytet, niekoniecznie sluszna (dzieki takiej pokorze sluchaczy powstalo wiele naukowych humbugow) - za to skuteczna. Ja bede pokorny wobec takiego profesora matematyki, ktory swoja wiedze potrafi klarownie i prosto podsumowac w zorzumialy dla kogos innego sposob - to swiadczy o jego pokorze wobec rozmowcy - nie widze powodu, by nie odplacic mu tym samym. > > Czy nie jest tak, ze teoria powstaje w wyniku zapotrzebowania > praktycznego > > na spojne wytlumaczenie do tej pory > niewytlumaczalnego/nieopisanego? > > Myślę że tak. No bo po co innego? Zapotrzebowanai praktyczne rowniez podlegaja zmianom - towarzyszace im teorie usiluja nadazyc. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2007-09-28 08:43:42 |
Satanista mimo woli > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? Cóż, ja kogoś takiego nazwałabym "osobą doskonale wpasowującą się w wizerunek satanisty, która jednak satanistą siebie nie nazywa" :] Jeśli ktoś NIE CHCE być etykietkowany jakąś filozofią czy religią – to dlaczego ja mam to robić na siłę za niego? Tu akurat postepuję dość "chrześcijańsko" i "nie czynię drugiemu tego, co mnie niemiłe" – był tu niegdyś taki osobnik (być może nadal jest, ale pod innym nickiem), który bardzo energicznie wpierał mi, że jestem satanistką (choć mnie akurat do idealnego wpasowanie się w ten wizerunek jest bardzo daleko). Nie podobało mi się to, więc innym też tego nie robię :) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-28 09:59:38 |
Satanista mimo woli > Cóż, ja kogoś takiego nazwałabym "osobą doskonale wpasowującą się w > wizerunek satanisty, która jednak satanistą siebie nie nazywa" :] długa nazwa, życzę wytrwałości w jej powtarzaniu ;) > Jeśli > ktoś NIE CHCE być etykietkowany jakąś filozofią czy religią – to > dlaczego ja mam to robić na siłę za niego? bo tak jest nam łatwiej. nie nazwałabyś go tak nawet dla siebie? tak abyś Ty miała taką świadomość, że dla Ciebie to satanista, a tak ogólnie to niech będzie jak on chce? |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2007-09-28 11:14:12 |
Satanista mimo woli > > Cóż, ja kogoś takiego nazwałabym "osobą doskonale wpasowującą się w > > > wizerunek satanisty, która jednak satanistą siebie nie nazywa" :] > > długa nazwa, życzę wytrwałości w jej powtarzaniu ;) Biorąc pod uwagę, że nie znam nawet takiej osoby – nie nastręczy mi to zbyt wielkich trudności :] > bo tak jest nam łatwiej. > nie nazwałabyś go tak nawet dla siebie? tak abyś Ty miała taką świadomość, > że dla Ciebie to satanista, a tak ogólnie to niech będzie jak on chce? Nie, nie nazwałabym. Na szczęście myśli same w sobie nie muszą być artykułowane, by móc istnieć, więc doskonale mi tu pasuje to, co napisałam na początku – "osoba...". |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-10-03 15:55:56 |
Satanista mimo woli > rozchodziło się o to, czy osoba, zachowująca się zgodnie z wartościami, > które obecne tutaj osoby powszechnie uważają za satanistyczne, jest > satanistą czy nie. *** Etykietki służą nam m. in. do opisu rzeczywistości, stąd kogoś głoszącego hasła o wyższości instytucji kolektywistycznych nad własnością prywatną nazwiemy komunistą, osobę wrogą osobom narodowości żydowskiej antysemitą etc. Z satanizmem jest jednak mały problem - nie znamy wartości typowo satanistycznych, no może czysto religijną adorracją Szatana. > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? *** Jak wyżej - trudno jest określić wytyczne satanizmu. Zauważ jak wiele osób po trafieniu na ten portal, nagle stwierdza że proponowany tu model satanizmu, jest niezwykle bliski ich przekonaniom. Czy byli więc dotąd satanistami? Brakuje nam sztywnych ram odniesienia - wszak dla fanatycznego katolika sługą diabła będzie protestant, a np. Shogun swojego czasu udowadniał że satanizm bez kultu Szatana nie ma sensu, a wszyscy tutaj co lubią się zwać satanistami są co najwyżej libertynami o przewrotnych charakterze. ale o to, czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? *** Gdyby cechy były bardzo wyraziste to czemu nie. Skoro mogę nazwać usera z koszmarnymi lukami w wiedzy z zakresu szkoły podstawowej "nieukiem" czy "głąbem", to i od biedy satanistą można kogoś zaetykietować. Zresztą kiedyś powiedziałem wspomnianemu Shogunowi że on tak naprawdę nigdy satanistą nie przestał być. Jest kłamliwy, przewrotny, upierdliwy, zlośliwy, przebiegły, wkurwiający, egoistyczny, realizuje różne posrane pomysły - buddysta z niego jak z koziej dupy waltornia jednym słowem. |
|
liar [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-05 23:14:08 |
Satanista mimo woli skoro jest dla Ciebie to co Cię reszta obchodzi bo jakos nie bardzo rozumiem podobno sataniści nie mają innego wyznacznika poza sobą "bo chcę" i już |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-12 22:54:56 |
Satanista mimo woli > czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? Nie. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 02:55:18 |
Satanista mimo woli > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? Nazwalabym go satanista,ktory twierdzi ze satanista nie jest;) > nie pytam o to, czy przylepiamy etykietki, bo to robimy (chociażby po to, > aby prościej było nam określać otaczających nas ludzi), ale o to, czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? Po co?Skoro sama temu zaprzecza,to juz swiadczy o tym,ze nie jest satanista.Nie chodzi tu o same zasady i filozofie satanizmu,ale o swiadomosc tego kim sie jest.Nie mozna komus na sile takiej etykietki przylepic,bo sporo wyznawcow innych religii idealnie pasuje do satanizmu,sadzac tylko po ich zachowaniu,ale nie sa tego nawet swiadomi.a Satanista mozna nazwac dopiero osobe,ktora doskonale o tym wie i jest z tego dumna:> |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 11:30:20 |
Satanista mimo woli > Po co?Skoro sama temu zaprzecza,to juz swiadczy o tym,ze nie jest > satanista. a więc satanistą jest ten, który się tak nazwie i tyle? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-19 12:20:50 |
Satanista mimo woli > > Po co?Skoro sama temu zaprzecza,to juz swiadczy o tym,ze nie jest > > satanista. > > a więc satanistą jest ten, który się tak nazwie i tyle? Tak :) Satanisci probuja jakos pomiescic w satanizmie gloryfikacje wolnosci i elitaryzm ale o ile feta z miodem nawet smakuje o tyle wolnosci i elitarnosc zupelnie sie wykluczaja :) Przecietny satanista chce wierzyc ze jest kims niezyklym - a nie jest :) Dlatego mnie satanizm znudzil bo jest bardzo plytki a jednoczesnie rozlewa sie gdzie popadnie. Satanista jest koles mordujacy koty na cmentarzu i koles spedzajacy wieczory na lekturze Ciorana :) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 12:26:09 |
Satanista mimo woli > Satanisci probuja jakos pomiescic w satanizmie gloryfikacje wolnosci i > elitaryzm ale o ile feta z miodem nawet smakuje o tyle wolnosci i > elitarnosc zupelnie sie wykluczaja :) napewno? a jeśli sam nasz charakter wpisuje nas w tą elitarność, a jednocześnie czujemy się wolni? ;) > Satanista jest koles mordujacy koty na cmentarzu i koles spedzajacy > wieczory na lekturze Ciorana :) czyli dla Ciebie satanizm to nic innego, jak tylko jakaś nazwa? ;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-19 12:48:33 |
Satanista mimo woli > napewno? > a jeśli sam nasz charakter wpisuje nas w tą elitarność, a jednocześnie > czujemy się wolni? ;) na pewno jesli chodzi o jednostke, mozna byc i wolnym i nalezec do elity. na pewno nie jesli chodzi o swiatopoglad. Jak satanizm moze byc elitarny skoro w mysl wolnosci (ktora satanizm uwaza za glowna cnote, zaraz oprocz checi rozwoju) kazdy moze sie pod nim podpisac? > > Satanista jest koles mordujacy koty na cmentarzu i koles spedzajacy > > > wieczory na lekturze Ciorana :) > > czyli dla Ciebie satanizm to nic innego, jak tylko jakaś nazwa? ;) Tak, szeleszczaca etykietka. Wiesz, "jestem satanista" brzmi jakos tak fajnie w towarzystie ;)) nadaje sznytu w grupie metalowych nastolatkow ;) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 13:01:22 |
Satanista mimo woli > na pewno nie jesli chodzi o swiatopoglad. Jak satanizm moze byc elitarny > skoro w mysl wolnosci (ktora satanizm uwaza za glowna cnote, zaraz oprocz > checi rozwoju) kazdy moze sie pod nim podpisac? a jeśli satanizm to nie jedyne określenie na nasz światopogląd? jeśli ktoś jest satanistą i równocześnie buddystą? bo bardziej 'elitarne' od samego buddyzmu ;) > Tak, szeleszczaca etykietka. Wiesz, "jestem satanista" brzmi jakos tak > fajnie w towarzystie ;)) nadaje sznytu w grupie metalowych nastolatkow ;) a także jest prostą odpowiedzią na szereg pytań ;) zaś gdy ktoś się z nami nie zgodzi, możemy powiedzieć, że nie rozumie satanizmu ;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-19 13:09:00 |
Satanista mimo woli > a jeśli satanizm to nie jedyne określenie na nasz światopogląd? > jeśli ktoś > jest satanistą i równocześnie buddystą? bo bardziej 'elitarne' od samego > buddyzmu ;) To jest ta satanistyczna wolnosc wlasnie. Mozesz byc satanista buddysta, satanista pogromca kotow, satanista chrzescijanskim intelektualista, teczowym motylem, chaota i co tam jeszcze :) Ale to wciaz nadmuchiwanie balonu satanizmu, ktory jest mniej i mniej elitarny. > a także jest prostą odpowiedzią na szereg pytań ;) > zaś gdy ktoś się z nami nie zgodzi, możemy powiedzieć, że nie rozumie > satanizmu ;) no wlasnie :) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 13:14:38 |
Satanista mimo woli > To jest ta satanistyczna wolnosc wlasnie. Mozesz byc satanista buddysta, > satanista pogromca kotow, satanista chrzescijanskim intelektualista, > teczowym motylem, chaota i co tam jeszcze :) > Ale to wciaz nadmuchiwanie balonu satanizmu, ktory jest mniej i mniej > elitarny. ale mimo wszystko, dzięki niemu coś innego może stać się bardziej elitarne ;) |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 17:23:15 |
Satanista mimo woli > a więc satanistą jest ten, który się tak nazwie i tyle? Nie.Nie bede stwarzac tu kolejnej definicji satanisty,bo Twoje pytanie dotyczylo tego,czy nazwiemy kogos satanista wbrew jego woli,tak?Otoz Satanista wie kim jest i nikt nie musi na sile go tak nazywac,bo sam to robi,ale wiadomo,ze same "nazwanie sie" nie wystarczy.Postepuje w zyciu zgodnie ze swoimi satanistycznymi pogladami,teoria jest niczym bez praktyki,to zrozumiale. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-19 19:01:56 |
Satanista mimo woli > same "nazwanie sie" nie wystarczy.Postepuje w zyciu > zgodnie ze swoimi satanistycznymi pogladami,teoria jest niczym bez > praktyki,to zrozumiale. Wlasnie, SWOIMI satanistycznymi pogladami. Czyli kazdy cokolwiek robi i nazywa sie satanista moze stwierdzic ze to co robi, robi zgodnie ze swoimi pogladami ktore uwaza za satanistyczne, prawda? |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 20:44:57 |
Satanista mimo woli > Wlasnie, SWOIMI satanistycznymi pogladami. Czyli kazdy cokolwiek robi i > nazywa sie satanista moze stwierdzic ze to co robi, robi zgodnie ze swoimi > pogladami ktore uwaza za satanistyczne, prawda? Filozofia nihilistyczna,na ktorej opieraja sie glowne zalozenia nurtu satanistycznego,tak jak kazda inna filozofia,zaklada rozne sposoby interpretacji,co powoduje,ze kazdy moze w dowolny sposob pewne rzeczy wcielac w zycie.Kazda filozofia,badz mysl zaklada pewna dowolnosc,nie ma scislych granic,dlatego nauki humanistyczne,czy pochodne nie maja nic wspolnego z regulaminem czy kodeksem.Ta wolnosc interpretacji powoduje rozwoj danej mysli i jej nie ogranicza,wiec nie mozna podwazac mojego powyzszego stwierdzenia,gdzie uzylam sformulowania"swoje poglady",bo te poglady sa przeciez podporzadkowane jednej odgornej mysli. |
|
Mandrax [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 22:36:57 |
Satanista mimo woli > Filozofia nihilistyczna,na ktorej opieraja sie glowne zalozenia nurtu > satanistycznego ~~~~~~ Na samym wstępie za bardzo nie rozumiem i dalej już mi ...ighmrhjyy... zapachniało definicją. Nie zgadzam się z tym Twoim zdaniem; i tym pierwszym zdaniem podkreśliłaś resztę ;) |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 22:41:10 |
Satanista mimo woli > > Filozofia nihilistyczna,na ktorej opieraja sie glowne zalozenia nurtu > > > satanistycznego > ~~~~~~ > Na samym wstępie za bardzo nie rozumiem i dalej już mi ...ighmrhjyy... > zapachniało definicją. Nie zgadzam się z tym Twoim zdaniem; i tym > pierwszym zdaniem podkreśliłaś resztę ;) A czytales reszte,czy ograniczyles sie tylko do tego zdania?:>Nie musisz sie ze mna zgadzac,na tym polega wolnosc wyrazania pogladow. |
|
Mandrax [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-20 11:46:25 |
Satanista mimo woli > A czytales reszte,czy ograniczyles sie tylko do tego zdania?:> ~~~~~~ Ależ oczywiście, że przeczytałem resztę. >Nie musisz sie ze mna zgadzac,na tym polega wolnosc wyrazania pogladow. ~~~~~~ Oczywiście. Jednak nie rozumiem pisania o wolności w interpretowaniu, a póżniej o tym, że dana myśl musi czemuś wyższemu podlegać. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-19 21:24:25 |
Satanista mimo woli > Filozofia nihilistyczna,na ktorej opieraja sie glowne zalozenia nurtu > satanistycznego, A to ciekawe... bo ja myslalam ze satanizmowi oswieconemu blizej jest do radosnego hedonizmu niz jak ktos juz napisal zblazowanego nihilizmu. > tak jak kazda inna filozofia,zaklada rozne sposoby > interpretacji,co powoduje,ze kazdy moze w dowolny sposob pewne rzeczy > wcielac w zycie. Moja droga, a gdzies wyczytala ze ze nihilizm zaklada rozne sposoby interpretacji? Gorgiasza z Leontionoi przewraca sie w grobie. > Kazda filozofia,badz mysl zaklada pewna dowolnosc,nie ma > scislych granic,dlatego nauki humanistyczne,czy pochodne nie maja nic > wspolnego z regulaminem czy kodeksem. Oj, oj, uwazalabym z takimi duzymi kwantyfikatorami, a filozofia matematyki? A materializm? > Ta wolnosc interpretacji powoduje > rozwoj danej mysli i jej nie ogranicza,wiec nie mozna podwazac mojego > powyzszego stwierdzenia,gdzie uzylam sformulowania"swoje poglady",bo te > poglady sa przeciez podporzadkowane jednej odgornej mysli. Nie w satanizmie. W satanizmie panuje zupelna dowolnosc, a obecnosc "odgornej mysli" przekreslalaby gloryfikacje wolnosci, zakladajaca ze nie ma niczego odgornego. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 22:21:15 |
Satanista mimo woli > > Ta wolnosc interpretacji powoduje > > rozwoj danej mysli i jej nie ogranicza,wiec nie mozna podwazac mojego > > > powyzszego stwierdzenia,gdzie uzylam sformulowania"swoje poglady",bo > te > > poglady sa przeciez podporzadkowane jednej odgornej mysli. > > Nie w satanizmie. W satanizmie panuje zupelna dowolnosc, a obecnosc > "odgornej mysli" przekreslalaby gloryfikacje wolnosci, zakladajaca ze nie > ma niczego odgornego. Kazdy nurt filozoficzny mozna na rozne sposoby interpretowac,nie ma jednej wytycznej,filozofia to nie przepis na zrobienie piernika!Czyli zgadzasz sie jednak z moja opinia...bo wlasnie stwierdzilam,ze satanizm pozwala na pewna dowolnosc interpretacji i zastosowania w praktyce.A satanizm nie moze byc do konca wolny i nie podlegajacy niczemu,bo by nie istnial,jak kazdy koncept filozoficzno-mistyczny podlega jakims przeslaniom,a jak je zrozumiesz i odniesiesz do siebie to juz twoja prywatna sprawa,to jest ta wolnosc o ktorej pisalam wczesniej,ale nie wiem czy zrozumialas. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-20 01:11:09 |
Satanista mimo woli > Kazdy nurt filozoficzny mozna na rozne sposoby interpretowac,nie ma jednej > wytycznej,filozofia to nie przepis na zrobienie piernika! Jasne ze nie, bo do piernika mozesz dac wiecej korzeni lub mniej. Napisz mi w takim razie JAK na przynajmniej dwa sposoby zinterpretujesz nihilizm? Bo podejrzewam ze w tej materii jestes madrzejsza od magistra filozofii z ktorym sypiam. > Czyli zgadzasz > sie jednak z moja opinia...bo wlasnie stwierdzilam,ze satanizm pozwala na > pewna dowolnosc interpretacji i zastosowania w praktyce. Tak bardzo ze nie ma granic. Nie jest wiec elitarny. > A satanizm nie > moze byc do konca wolny i nie podlegajacy niczemu,bo by nie istnial, No to nie istnieje. Jest tylko milym szelestem dla ucha. Bo jesli satanizm ktorego glowna zasada jest wolnosc, rozwoj i wolnosc rozwoju nie jest wolny - to co to za satanizm? > jak > kazdy koncept filozoficzno-mistyczny podlega jakims przeslaniom, znow ogromny kwantyfikator. > a jak je > zrozumiesz i odniesiesz do siebie to juz twoja prywatna sprawa,to jest ta > wolnosc o ktorej pisalam wczesniej,ale nie wiem czy zrozumialas. Widocznie nie i wciaz nie rozumiem. Bo jesli ten satanizm to prywatna sprawa kazdego to jest w koncu wolny czy nie do konca wolny (czyli de facto zniewolony) i nie jest prywatna sprawa kazdego? |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-20 01:32:10 |
Satanista mimo woli > Jasne ze nie, bo do piernika mozesz dac wiecej korzeni lub mniej. Lubisz kulinarstwo?Mysle,ze w tej dziedzinie lepiej bys sie odnalazla:> > Napisz mi w takim razie JAK na przynajmniej dwa sposoby zinterpretujesz > nihilizm? Bo podejrzewam ze w tej materii jestes madrzejsza od magistra > filozofii z ktorym sypiam. Moze zacznij z nim oprocz tego rozmawiac,to nmie zrozumiesz. > znow ogromny kwantyfikator. Mam wrazenie,ze uzywasz slow,ktorych znaczenia sama nie rozumiesz. > Widocznie nie i wciaz nie rozumiem. Bo jesli ten satanizm to prywatna > sprawa kazdego to jest w koncu wolny czy nie do konca wolny (czyli de > facto zniewolony) i nie jest prywatna sprawa kazdego? A dla ciebie wszystko jest czarne albo biale?Jest prywatna sprawa kazdego jak go zinterpretuje,ale wszystkie te interpretacje i tak beda pochodzily od jednego zrodla,chyba ze ty stworzysz sobie jakas filozofie i wtedy sama bedziesz jej zrodlem. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-20 14:08:13 |
Satanista mimo woli > Lubisz kulinarstwo?Mysle,ze w tej dziedzinie lepiej bys sie > odnalazla:> Podobnie jak Ty wsrod slownikow jezyka polskiego. Kulinaria. > Moze zacznij z nim oprocz tego rozmawiac,to nmie zrozumiesz. Ale co mam zrozumiec? Bo wiem ze nihilizmu nie da sie nijak zinterpretowac. > Mam wrazenie,ze uzywasz slow,ktorych znaczenia sama nie rozumiesz. Mam ogromna swiadomosc jezykowa. > A dla ciebie wszystko jest czarne albo biale?Jest prywatna sprawa kazdego > jak go zinterpretuje,ale wszystkie te interpretacje i tak beda pochodzily > od jednego zrodla,chyba ze ty stworzysz sobie jakas filozofie i wtedy sama > bedziesz jej zrodlem. A jakie zrodlo ma satanizm Twoim zdaniem? |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-20 17:32:06 |
Satanista mimo woli > Podobnie jak Ty wsrod slownikow jezyka polskiego. Kulinaria. A ja sobie to slowo zinterpretowalam w ten sposob,zaraz zinterpretuje caly slownik jezyka polskiego;) > > Moze zacznij z nim oprocz tego rozmawiac,to nmie zrozumiesz. > > Ale co mam zrozumiec? Bo wiem ze nihilizmu nie da sie nijak > zinterpretowac. Czemu?"Nihilizm,socjol.poglad i postawa spol.odrzucajaca przyjete w danej epoce lub grupie spol.normy,zasady,wartosci;moze dotyczyc wszystkich uznawanych w danym spol.wartosci lub jedynie niektorych z nich." Wiec odrzucajac niektore robisz swoja prywatna selekcje. > Mam ogromna swiadomosc jezykowa. Oczywiscie:> > > A dla ciebie wszystko jest czarne albo biale?Jest prywatna sprawa > kazdego > > jak go zinterpretuje,ale wszystkie te interpretacje i tak beda > pochodzily > > od jednego zrodla,chyba ze ty stworzysz sobie jakas filozofie i wtedy > sama > > bedziesz jej zrodlem. > > A jakie zrodlo ma satanizm Twoim zdaniem? Glebokie:> |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-20 17:48:40 |
Satanista mimo woli > Czemu?"Nihilizm,socjol.poglad i postawa spol.odrzucajaca przyjete w danej > epoce lub grupie spol.normy,zasady,wartosci;moze dotyczyc wszystkich > uznawanych w danym spol.wartosci lub jedynie niektorych z nich." Wiec > odrzucajac niektore robisz swoja prywatna selekcje. Zamiast Wikipedii (?) polecam jednak Georgiasza z Leontoi. > > A jakie zrodlo ma satanizm Twoim zdaniem? > > Glebokie:> No to dalas popis elokwencji. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-24 02:18:49 |
Satanista mimo woli > Zamiast Wikipedii (?) Cos jest nie tak z logika w twoich odpowiedziach. > > Glebokie:> > > No to dalas popis elokwencji. Gdyz nie widze sensu na kontynuacje tego tematu,skoro sama przyznajesz,ze nie rozumiesz. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-10-24 19:56:37 |
Satanista mimo woli > > Zamiast Wikipedii (?) > Cos jest nie tak z logika w twoich odpowiedziach. To moze prosciej: przeczytaj podstawy nihilizmu sformuowane przez Gorgiasza (bo popluczyny ktore przytoczylas niewiele maja wspolnego z prawdziwym nihilizmem) i napisz mi jak mozna je interpretowac. Tylko tyle. > Gdyz nie widze sensu na kontynuacje tego tematu,skoro sama przyznajesz,ze > nie rozumiesz. Nie rozumiem jak piszac o jednym zrodle satanizmu - nie mozna napisac skad to zrodlo wyplywa, co jest jego istota, a Ty to robisz. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-03 15:28:05 |
Ignorant mimo woli > nie pytam o to, czy przylepiamy etykietki, bo to robimy (chociażby po to, > aby prościej było nam określać otaczających nas ludzi), ale o to, czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? "Kim jesteśmy? Ludźmi, którzy określają siebie jako Satanistów, ponieważ sprawia im to przyjemność." Powyższy cytat z hmmm... arbitralnego działu "O Nas". I dla jasności TO jest moja definicja satanisty. Ogólny kierunek postawy życiowej plus jej świadomość i akceptacja oraz owa chęć nazywania się kimś takim. Innymi słowy - ową teoretycznie satanistyczna z praktyki osobę możesz sobie nazywać jak chcesz - epitetów myślę Ci nie zabraknie - ale nie uzywaj określenia "satanista". Tego, to już owa osoba musi sobie życzyć. Tyle. |
|
Asomvell [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-07 18:57:59 |
Satanista mimo woli > rozchodziło się o to, czy osoba, zachowująca się zgodnie z wartościami, > które obecne tutaj osoby powszechnie uważają za satanistyczne, jest > satanistą czy nie. Wg mnie nie. Znalam kiedyc buddyste ktory swietnie wpasowal by sie tu jako "satanista z krwi i kosci". Zapewne pisal by najsatanistyczniej z nas wszystkich! Sa satanisci ktorzy nie mieszcza sie w schematach satanizmu racjonalnego, ani w zadnych innych wytycznych. Satanista jest ten, kto ma samoswiadomosc tego okreslenia. Osoba, ktora chce sie tak nazywac z przyczyn wyboru filozofii badz religii. > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? Uznala bym, ze jest tak, jak mowi. Nie widze powodu by na sile nazywac kogos satanista. Jesli ktos nie chce tej etykiety, nazywala bym go po imieniu/nicku. Najprosciej. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 11:11:30 |
Satanista mimo woli > Uznala bym, ze jest tak, jak mowi. Nie widze powodu by na sile nazywac > kogos satanista. Jesli ktos nie chce tej etykiety, nazywala bym go po > imieniu/nicku. Najprosciej. więc jeszcze jedno pytanie: czy to nie podpada pod podporządkowanie się komuś? |
|
Asomvell [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-19 12:25:14 |
Satanista mimo woli > więc jeszcze jedno pytanie: > czy to nie podpada pod podporządkowanie się komuś? Absolutnie nie. Widzisz, wg mnie kazdy ma prawo nazywac siebie jak chce. To, ze akceptuje te nazwania nie wymaga ode mnie poswiecenia, nie przynosi mi ujmy w zaden sposob. Na tej samej zasadzie ja sie w pewien sposob okreslam i tym samym oczekuje, ze odbiorcy mojej osoby beda mnie w taki, a nie inny sposob nazywac. To zasada elementarnego szacunku do rozmowcy - akceptowanie imienia/nazwania. To, czy zgadzam sie z tym, jak owa osoba siebie okresla nie ma tu nic do rzeczy. Zgadzac sie nie musze, wystarczy jak zaakceptuje i sprobuje tak postrzegac rozmowce. Na tej zasadzie kilku userom/userkom tutaj odmowilabym prawa do nazywania siebie satanistami. Jednak nie robie tego z powyzszych powodow. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-07 19:54:47 |
Satanista mimo woli > nie pytam o to, czy przylepiamy etykietki, bo to robimy (chociażby po to, > aby prościej było nam określać otaczających nas ludzi), ale o to, czy > przylepilibyście etykietkę takiej osobie wbrew jej woli, czy nie? Oczywiście, że nie - to trąci jakimś sekciarstwem. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 11:09:53 |
Satanista mimo woli > Oczywiście, że nie - to trąci jakimś sekciarstwem. czyli dla Ciebie satanizm to nie tylko etykietka? |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 15:22:44 |
Satanista mimo woli > > Oczywiście, że nie - to trąci jakimś sekciarstwem. > > czyli dla Ciebie satanizm to nie tylko etykietka? No wyobraź sobie, że nie tylko. ;) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 20:17:48 |
Satanista mimo woli > No wyobraź sobie, że nie tylko. ;) a więc co jeszcze? co takiego sprawia, że nazywanie kogoś tym mianem bez jego zgody trąci sekciarstwem ;) |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 23:04:00 |
Satanista mimo woli > > No wyobraź sobie, że nie tylko. ;) > > a więc co jeszcze? > co takiego sprawia, że nazywanie kogoś tym mianem bez jego zgody trąci > sekciarstwem ;) Sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie pisząc: "bez jego zgody". Jak mawiał Robespierre: "ludzie nie lubią misjonarzy z mieczem". Rozumiesz? |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 23:11:07 |
Satanista mimo woli > Jak mawiał Robespierre: "ludzie nie lubią misjonarzy z mieczem". > > Rozumiesz? gdzie tu miecz? w jaki sposób nazwa może zadać ból? |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 23:25:48 |
Satanista mimo woli > > Jak mawiał Robespierre: "ludzie nie lubią misjonarzy z mieczem". > > > > Rozumiesz? > > gdzie tu miecz? w jaki sposób nazwa może zadać ból? Ok. Parafraza słow Maximiliena może brzmieć np. tak: "ludzie nie lubią, jak ktoś NA SIŁĘ wciska im ideologię". Teraz jaśniej i bardziej adekwatnie? |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 23:34:32 |
Satanista mimo woli > Ok. Parafraza słow Maximiliena może brzmieć np. tak: "ludzie nie lubią, > jak ktoś NA SIŁĘ wciska im ideologię". > > Teraz jaśniej i bardziej adekwatnie? ale gdzie tu siła? przecież mówimy o tym, że nazwiesz tą osobę satanistą dla siebie. nie było powiedziane, że będziesz się z tym odnosić i głosić to wszem i wobec. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-18 13:08:50 |
Satanista mimo woli > ale gdzie tu siła? przecież mówimy o tym, że nazwiesz tą osobę satanistą > dla siebie. nie było powiedziane, że będziesz się z tym odnosić i głosić > to wszem i wobec. No dobrze, jeszcze raz, powoli: Cały czas mówimy o robieniu czegoś wbrew woli danej osoby. Sam to zresztą napisałeś: http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=197010&mesg=201421 "bez jego zgody" = na siłę, wbrew. Siła to nie tylko pięści, bo wydaje mi się, że w taki właśnie sposób rozumujesz. M. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-18 14:17:12 |
Satanista mimo woli > Siła to nie tylko pięści, bo wydaje mi się, że w taki właśnie sposób > rozumujesz. nie rozumiemy się. ja nie mówię o wmawianiu tej osobie nazwy. chodzi mi o to, czy sama dla siebie byś jej używała. czy zaakceptowałabyś wolę jednostki, czy też dla własnego komfortu byś go tak nazywała. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-18 14:36:27 |
Satanista mimo woli > > Siła to nie tylko pięści, bo wydaje mi się, że w taki właśnie sposób > > > rozumujesz. > > nie rozumiemy się. Zdecydowanie się nie rozumiemy. ja nie mówię o wmawianiu tej osobie nazwy. chodzi mi o > to, czy sama dla siebie byś jej używała. czy zaakceptowałabyś wolę > jednostki, czy też dla własnego komfortu byś go tak nazywała. Po raz dwa tysiące ósmy: Nie, nie używałabym i nie używam nazwy "satanista" wobec kogoś, kto sam siebie satanistą określać nie chce. Zarówno w bezpośredniej rozmowie z tą osobą, jak i w każdym innym przypadku. I dotyczy to także każdej innej etykietki. Jaśniej już się chyba nie da wyrazić. Eot z mojej strony. M. |
|
L [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-17 19:57:11 |
Czarny Pan ;) > Nie, nie używałabym i nie używam nazwy "satanista" wobec kogoś, kto sam > siebie satanistą określać nie chce. Zarówno w bezpośredniej rozmowie z tą > osobą, jak i w każdym innym przypadku. I dotyczy to także każdej innej > etykietki. > > Jaśniej już się chyba nie da wyrazić. A co jeśli nazwanie kogoś satanistą demaskowałoby jego prawdziwe intencję. Taki był chyba cel akcji radio m$%@ja - siedziba szatana. Rydzyk by nim nie był, nawet gdyby za takowego się uważał (według definicji na www.S), tyle że on sam się idealnie mieści w jego własnym wyobrażeniu satanisty. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-19 00:56:48 |
Satanista mimo woli > Po raz dwa tysiące ósmy: Twoją odpowiedź już znam. nie wiem gdzie Ty się dopatrzyłaś w mojej ostatniej wiadomości pytania. > Eot z mojej strony. > M. eot |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-21 20:36:22 |
Satanista mimo woli > nie wiem gdzie Ty się dopatrzyłaś w mojej > ostatniej wiadomości pytania. Nie no, z deklem jakimś rozmawiam. Tutaj: "czy sama dla siebie byś jej używała. czy zaakceptowałabyś wolę jednostki, czy też dla własnego komfortu byś go tak nazywała" Spójnik "czy" wskazuje na zdanie pytające - podstawówka się kłania. <szok> |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-23 19:14:46 |
Satanista mimo woli jesteś taka głupia, że nie potrafisz przeczytać całości? "chodzi mi o to, czy sama dla siebie byś jej używała. czy zaakceptowałabyś wolę jednostki, czy też dla własnego komfortu byś go tak nazywała." tak napisałem - nie zadawałem pytania, a tłumaczyłem Ci coś, co przekraczało najwyraźniej Twoje możliwości. i naprawdę nie rozumiesz, co znaczy EOT? |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 13:31:41 |
Satanista mimo woli > > gdzie tu miecz? w jaki sposób nazwa może zadać ból? > Ok. Parafraza słow Maximiliena może brzmieć np. tak: "ludzie nie lubią, > jak ktoś NA SIŁĘ wciska im ideologię". > > Teraz jaśniej i bardziej adekwatnie? A moim zdaniem nazwa może zadać ból. To taki ideologiczny zły dotyk :> |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-17 23:24:33 |
Satanista mimo woli > > Jak mawiał Robespierre: "ludzie nie lubią misjonarzy z mieczem". > > > > Rozumiesz? > > gdzie tu miecz? w jaki sposób nazwa może zadać ból? Boze, widzisz i nie grzmisz ;) To byla przenosnia z tym mieczem. A jesli chodzi o nazwy i o bol, polecam artykul prof. Toeplitza nt. "Czy slowo moze zabic?" |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 23:30:48 |
Satanista mimo woli > Boze, widzisz i nie grzmisz ;) > > To byla przenosnia z tym mieczem. co jak co, ale myślałem, że niektórzy, bardziej inteligentni, pochwycą, że to dalej jest przenośnia ;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-17 23:32:55 |
Satanista mimo woli > > Boze, widzisz i nie grzmisz ;) > > > > To byla przenosnia z tym mieczem. > > co jak co, ale myślałem, że niektórzy, bardziej inteligentni, pochwycą, że > to dalej jest przenośnia ;) No patrz, ja tez. |
|
Asomvell [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-19 12:37:06 |
Satanista mimo woli > gdzie tu miecz? w jaki sposób nazwa może zadać ból? W calkiem doslowny sposob. Etykiety, nazwania przylepiane niezgodnie z wola moga potwornie bolec, moga byc powodem nieszczesc, nawet tragedii. W najlepszym wypadku wielu niejasnosci. Slowo dopiete do osoby, ktore sie ciagnie niczym smrod czy niechciany balast moze zabic niekiedy. Tymbardziej, jezeli nasze slowo bedzie w ogromnej sprzecznosci z wnetrzem okreslanej osoby. |
|
Samuel [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-20 00:01:45 |
Satanista mimo woli > czyli dla Ciebie satanizm to nie tylko etykietka? Człowiek który postępuje według dekalogu, wcale nie musi być chrześcijaninem |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-21 02:09:06 |
Satanista mimo woli > czy gdyby pojawił się ktoś, wpasowujący się idealnie w istotę satanizmu, > uznalibyście, że jest satanistą? a jeśli on sam mówiłby o sobie, że nim > nie jest - czy uznalibyście, że jest tak jak on mówi? > Wpasowyawanie się w istotę to jeszcze nie bycie...Dla mnie ten ktoś będzie satanistą gdy wyrazi ku temu wolę |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















