Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
388
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Szamuch 2012-10-05 - 11:11:58
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
darktofik 2012-10-05 - 19:19:02
 Piona
Szamuch 2012-10-05 - 19:57:52
 Piona
darktofik 2012-10-09 - 10:35:25
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Thar 2012-10-05 - 20:39:29
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
darktofik 2012-10-09 - 10:27:33
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
RM_12 2012-10-05 - 22:03:48
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Thar 2012-10-05 - 22:19:36
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Szamuch 2012-10-09 - 16:43:23
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Szamuch 2012-10-09 - 16:33:29
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
RM_12 2012-10-09 - 18:38:36
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Szamuch 2012-10-09 - 18:45:16
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Wilk55 2012-10-09 - 21:14:28
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
RM_12 2012-10-09 - 21:43:24
 jebany kłamczuszek
Wilk55 2012-10-09 - 21:56:34
 jebany kłamczuszek
RM_12 2012-10-09 - 23:31:08
 Miło że wpadłeś
Szamuch 2012-10-10 - 10:58:04
 Miło że wpadłeś
RM_12 2012-10-10 - 16:59:28
 Wypad młody
Szamuch 2012-10-10 - 17:29:11
 Wypad młody
Wilk55 2012-10-10 - 19:20:31
 Wszyscy wypad
Szamuch 2012-10-11 - 02:15:43
 nutka radosnej dyskordii
Wilk55 2012-10-11 - 23:08:36
 nutka radosnej dyskordii
Szamuch 2012-10-11 - 23:27:35
 dla Ciebie
Wilk55 2012-10-11 - 23:47:51
 dla Ciebie
Szamuch 2012-12-06 - 13:23:08
 Ukryte na widoku
Sirrush 2012-10-06 - 00:36:02
 Ukryte na widoku
Lava 2012-10-06 - 02:23:26
 Ukryte na widoku
Sirrush 2012-10-06 - 08:39:45
 Ukryte na widoku
Lava 2012-10-06 - 12:53:05
 Ukryte na widoku
Sirrush 2012-10-12 - 17:48:13
 Ukryty widok na panta rhei
Szamuch 2012-10-13 - 09:19:30
 Ukryte na widoku
Luciferius 2012-10-10 - 21:56:45
 Ukryte na widoku
Sirrush 2012-10-13 - 12:34:26
 droga Diabła
Wilk55 2012-10-08 - 22:03:36
 drogi Romana
Szamuch 2012-10-11 - 14:22:22
 Paradygmat serca na inny bieg
E g o 2012-10-11 - 18:36:13
 Paradygmat serca na inny bieg
Wilk55 2012-10-11 - 22:36:11
 Paradygmat serca na inny bieg
E g o 2012-10-12 - 00:00:28
 Paradygmat serca na inny bieg
Wilk55 2012-10-12 - 23:13:44
 Uhm ... Aha ...
Szamuch 2012-10-13 - 00:39:54
 Uhm ... Aha ...
Wilk55 2012-10-13 - 10:36:01
 Uhm ... Aha ...
Szamuch 2012-10-13 - 11:11:44
 Szama
Wilk55 2012-10-15 - 20:53:25
 Droga Wiatru
Szamuch 2012-10-17 - 19:11:55
 Droga Wiatru
Wilk55 2012-10-21 - 19:32:24
 Droga Wiatru
Szamuch 2012-10-22 - 07:03:11
 Uhm ... Aha ...
E g o 2012-10-13 - 19:00:21
 Uhm ... Aha ...
Szamuch 2012-10-13 - 21:10:15
 Paradygmat serca na inny bieg
E g o 2012-10-13 - 18:47:01
 WTF ... ;-)
Szamuch 2012-10-14 - 14:08:35
 Paradygmat serca na inny bieg
Wilk55 2012-10-14 - 19:18:35
 Paradygmat serca na inny bieg
Wilk55 2012-10-14 - 19:52:19
 Paradygmat serca na inny bieg
Wilk55 2012-10-17 - 17:44:29
 Kotmary
E g o 2012-10-17 - 19:05:16
 Kotmary
Sir Thomas 2012-10-24 - 19:01:58
 Paradygmat serca na inny bieg
Darajevahos 2012-10-12 - 21:57:10
 Paradygmat serca na inny bieg
E g o 2012-10-13 - 18:36:18
 Paradygmat serca na inny bieg
Szamuch 2012-10-18 - 10:23:03
 drogi Romana
Gadrael 2012-11-16 - 09:40:33
 droga stadna
Sir Thomas 2012-10-14 - 21:24:49
 w satanizmie
Sir Thomas 2012-10-16 - 00:20:09
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Gadrael 2012-11-15 - 23:04:09
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Szamuch 2012-11-15 - 23:31:13
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Gadrael 2012-11-16 - 09:26:19
 Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Szamuch 2012-11-16 - 09:47:41
 Kotek dla Szamucha :>
Gadrael 2012-11-16 - 10:07:03
 Aaa, kotki dwa, szarobure obydwa
Szamuch 2012-11-16 - 11:13:56
 Aaa, kotki dwa, szarobure obydwa
Szamuch 2012-11-16 - 11:26:39
 Aaa, kotki dwa, szarobure obydwa
Szamuch 2012-11-16 - 12:09:20
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Szamuch
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2012-10-05
11:11:58

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Wątek sponsorowany przez najukochańszą, forumową Babcię Gocię, walenie sobie kotka za pomocą młotka na kilkugodzinnych spacerach z plecakiem po okolicy i jeszcze bardziej rozległe konteksty. Postawiliśmy wczoraj z Sirrush i Tharem kociołek na SB i coś w nim wstępnie przy_gotowaliśmy, z czym warto było się jeszcze przespać, żeby nabrało smaku. Wspomniane konteksty to:


1)Felieton Vincenta "Jesteśmy inni" http://www.satan.pl/felietony.php?id=66 i Sirrush pisząca "od publikacji Vincenta minęło 10 lat. Jest lepiej czy gorzej? Ktoś potrafi to ocenić?


2)Moje dawne rozmowy (jako Limbo i/lub Szaman) z Sabatielem krążące wokół definicji satanisty z jaką się zmagał, w których moim ostatnim słowem jest chyba post http://www.satan.pl/forum.php?act=7&idf=2&thread=128764&mesg=128817 W treści tego wątku są linki wiodące do jego wcześniejszych odsłon i stadiów dojrzewania, jeśli kogoś interesują. To o czym myślę dzisiaj nie jest w świetle tych kontekstów niczym nowym tak w zasadzie, a jedynie przymierzeniem się do sprawy od innej strony. Chociaż nie pisałbym dziś o autoagresji satanizmu ale jego subwersywności (nie znałem jeszcze wtedy tego fajnego słówka ;P).


Cytat z SB: […] wątek "Satanistyczny moheryzm" próbujący pochylić się nad tym, jak długo/do jakiego wieku przyzwoicie jest latać (a choćby i po sieci) z łatką satanisty w głowie, bo zakładam że w pewnym momencie indywiduacja/indywidualizacja powinna wreszcie zaprowadzić ponad to. Przecież chyba nawet tutaj są ludzie, dla których ma to wymiar bardziej performatywny niż prawdziwie tożsamościowy, albo mający na to wywalone zupełnie, z problemem definicji satanisty włącznie.

To co napisałem wydaje mi się takie typowo polskosatanistyczne właśnie, jeśli odnieść to do felietonu Vincenta. Jest nutka radosnej dyskordii, zaproszenie do autoironicznej gry i zabawy, unikania patosu, darowania sobie identyfikacji na siłę (anatta zresztą się satanobuddyjsko kłania). Wychodzę z założenia, że z wiekiem, choć lepiej byłoby tutaj pisać o czasie obcowania z satanizmem (na który w różnym wieku można trafić), mówić o sobie z powagą i zaangażowaniem "jestem satanist(k)ą" jakoś tak nie wypada, bo to dla mnie trochę tak jak stawiać szańce i robić nocne pikniki pod odwróconym krzyżem przed Pałacem Prezydenckim. Wydaje się równocześnie, że szatanuchy zachodnie albo gothicdarkangel na przykład (?) chętnie by pociążyły w drugą stronę i ufortyfikowany Pałac Szatański faktycznie postawili; i odwrócony krzyż im na drogę.


Thar napisał: "Jeśli stawiasz na ewolucję >od< to naturalnym będzie odejście od satanizmu w którąkolwiek stronę ... byle >poza<. Tak to chyba działa. Jeśli zagłębiasz się w niego i studiujesz coraz to nowe obszary to nie widzę potrzeby odrzucania >łatki< czy jak to sobie nazwiesz."

Ku czemu skłaniasz się Ty, czytelniczko/u mający się obecnie za satanistę? "Widzisz siebie za jakieś 10-20 lat mówiącą/ego komuś >jestem satanistą< czy raczej >no coś tam się o satanizmie wie i potrafi o nim porozmawiać<?" Myślenie paradygmatyczne czy panparadygmatyczne? Thar jest tutaj znów wyważony (panparadygmatyczny): "Ale jedno wcale nie wyklucza drugiego. Zależy, co wywróżę z powietrza. Czasami mam potrzebę ... za****nia komuś łatką w ryj a innym razem na luźną dyskusję bez napinki w stylu >no coś tam się o satanizmie wie...< itd." Mnie jednak, domyślnie chodziłoby o sytuację w której ten luft wróży Ci, że masz do czynienia z kimś kto ma taki sam dylemat jak Ty, a chociażby i tutaj na forum tylko. Co takiej osobie mówisz jako weteran(ka) by default na początek? Zakładasz kaptur z moheru, wspominacie sobie tylko drzewiejsze satanistyczne czasy, czy może jeszcze inaczej, robicie sobie intelektualnie wenecki karnawał określając się satanist(k)ą niezobowiązująco, trochę tak just for fun, z przymrużeniem oka (satanizm light).

I rzecz ostatnia, dla apostatów choć nie tylko, cytat: “dumałem trochę nad różnicą pomiędzy powiedzeniem komuś na odwal się, że jest się satanistą, a że apostatą (bo ja akurat jestem). Ja takich sytuacji nie mam, ale pewnie tak się zdarza, że jednemu xianowi (np. w pracy) powiesz żeś szatanuch to masz z nim spokój na dobre, a drugi to się na Tobie dopiero powiesi żeby duszę ot zatracenia uratować albo i jak wroga potraktuje ... Apostata jest może bardziej neutralny, ale może ktoś pomyśleć, że to jeszcze nie takie zuo i też się nie odwalić należycie." Dorzucam tu tę kwestię bo określanie się satanistą i/lub apostatą ma dla mnie wspólny mianownik, którym jest ta nutka subwersji. Prowokujący do tego, pozbawiony w Polsce instytucjonalnej organizacji satanizm da się porzucić niejako z jego (intelektualnym) błogosławieństwem. KRK czy generalnie chrześcijaństwo również można porzucić i to inspirując się jakoś jego własnym przekazem, a gdy robi się to ponadto oficjalnie/instytucjonalnie, to po raz ostatni, ale jednak, kładzie się kark pod prawo kanoniczne. Jak się w tym klinczu odnajdujecie? Gdybyście mieli (już teraz albo na starość nie radość) wybierać określający was sąd kapturowy, to wolelibyście topór chrześcijański czy satanistyczny? Ja już wybrałem, obydwa.  


PS: Dla wyczerpanych, uznających już za taki sam temat i/lub znudzonych - http://www.youtube.com/watch?v=KqGOn54jr3w
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2012-10-05
19:19:02

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
> Wątek sponsorowany przez najukochańszą, forumową Babcię Gocię

Widać. Zaczęliście zaśmiecać forum wątkami wprost z dupy, przenosząc osobiste animozje z SB. Ciekawe, jak to długo jeszcze potrwa...
  
> 2)Moje dawne rozmowy (jako Limbo i/lub Szaman) z Sabatielem krążące wokół  
> definicji satanisty z jaką się zmagał,

A na chuj ci ta definicja? Może nie wszystko da się zaszufladkować?

> Cytat z SB: […] wątek "Satanistyczny moheryzm" próbujący pochylić  
> się nad tym, jak długo/do jakiego wieku przyzwoicie jest latać (a choćby i  
> po sieci) z łatką satanisty w głowie, bo zakładam że w pewnym momencie  
> indywiduacja/indywidualizacja powinna wreszcie zaprowadzić ponad to.  

Skoro potrzebujesz łatki, by się lepiej poczuć, your choice, man.

> Przecież chyba nawet tutaj są ludzie, dla których ma to wymiar bardziej  
> performatywny niż prawdziwie tożsamościowy, albo mający na to wywalone  
> zupełnie, z problemem definicji satanisty włącznie.

Performance- fajna rzecz, byle by w odpowiedniej chwili, w odpowiednim temacie. Po prostu z wyczuciem. By z kogoś, na kogo się lubi patrzeć w lustrze, nie stać się pajacem i żałosną autoparodią.
  
> Ku czemu skłaniasz się Ty, czytelniczko/u mający się obecnie za satanistę?  
> "Widzisz siebie za jakieś 10-20 lat mówiącą/ego komuś >jestem  
> satanistą< czy raczej >no coś tam się o satanizmie wie i potrafi o  
> nim porozmawiać<?"  

A po co nazwa? Moje życie świadczy o tym, kim jestem, nie zlepek liter.

> I rzecz ostatnia, dla apostatów choć nie tylko, cytat: “dumałem  
> trochę nad różnicą pomiędzy powiedzeniem komuś na odwal się, że jest się  
> satanistą, a że apostatą (bo ja akurat jestem). Ja takich sytuacji nie  
> mam, ale pewnie tak się zdarza, że jednemu xianowi (np. w pracy) powiesz  
> żeś szatanuch to masz z nim spokój na dobre, a drugi to się na Tobie  
> dopiero powiesi żeby duszę ot zatracenia uratować albo i jak wroga  
> potraktuje ... Apostata jest może bardziej neutralny, ale może ktoś  
> pomyśleć, że to jeszcze nie takie zuo i też się nie odwalić należycie."  
> Dorzucam tu tę kwestię bo określanie się satanistą i/lub apostatą ma dla  
> mnie wspólny mianownik, którym jest ta nutka subwersji. Prowokujący do  
> tego, pozbawiony w Polsce instytucjonalnej organizacji satanizm da się  
> porzucić niejako z jego (intelektualnym) błogosławieństwem. KRK czy  
> generalnie chrześcijaństwo również można porzucić i to inspirując się  
> jakoś jego własnym przekazem, a gdy robi się to ponadto  
> oficjalnie/instytucjonalnie, to po raz ostatni, ale jednak, kładzie się  
> kark pod prawo kanoniczne. Jak się w tym klinczu odnajdujecie? Gdybyście  
> mieli (już teraz albo na starość nie radość) wybierać określający was sąd  
> kapturowy, to wolelibyście topór chrześcijański czy satanistyczny? Ja już  
> wybrałem, obydwa.  

Ufff... Przebrnąłem. Czytałem parę razy, bo docierając do końca zapominałem, co autor miał na myśli pisząc pierwsze zdania. Generalnie w dupie mam, jak mnie kto nazywa, leję na definicje satanisty i mam głęboko, co ex-xianie robią. To po prostu nie moja sprawa, niech się martwią ci, których to dotyczy. Czy porzucę własną ścieżkę, którą ja określam jako satanistyczną? Jakoś mi się nie uśmiecha zostać niewolnikiem cudzej ideologii, nie eksportuję własnej, sycąc się życiem i starając się by wyglądało tak, jak ja tego chcę. Nie czuję, żebym żył w jakimś klinczu,  nie tworzę sobie tego rodzaju problemów. Moje życie dostarcza mi ich wystarczająco dużo.

dt
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szamuch
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2012-10-05
19:57:52

Piona
> dt

Ty, ale uciekło Ci chyba, że napisałeś w zgodzie z duchem wątku, tyle że dla prościej i na pewnym wkurwie myślących. Dzięki za wsparcie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2012-10-09
10:35:25

Piona
> Ty, ale uciekło Ci chyba, że napisałeś w zgodzie z duchem wątku,  

Nie, nie uciekło mi :)

> tyle że  
> dla prościej i na pewnym wkurwie myślących.

Wszystko można prosto wyrazić, tylko nie każdy to potrafi ;)
A czy na wkurwie? Nie, man- ja się tu nie podniecam :D Dziwi mnie tylko, jak dla wielu tu osób ważna jest nazwa, identyfikacja z nią- a co za tym idzie z grupą (ale mnie zaraz co poniektórzy zakrzyczą) co samo w sobie jest zaprzeczeniem indywidualizmu. A nieudane jak dotąd próby stworzenia definicji satanizmu, czy jak to tam zwał, świadczą o tym, że ktoś to potrzebuje ugładzić, zawrzeć w punktach, usystematyzować. A na to nie ma szans. Nie da rady uąć w statystyki jednostek, podobnych wyłącznie w tym, że każda jest niepowtarzalna. I to mi się w S tak zajebiście podoba.  
Taki pazur :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Thar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2012-10-05
20:39:29

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie

> A po co nazwa? Moje życie świadczy o tym, kim jestem, nie zlepek liter.


Dokładnie. Ale to wcale nie przeczy nazwaniu siebie satanistą. Motywacje bywają różne. Niekonieczne zgodne z przyjętymi przez - nazwę je sobie dla uproszczenia  - "sataniczne jednostki", ale ogólnie zgodne z paradygmatem. Jeśli satanistyczna ikona przedstawia dla mnie wartość nie tylko artystyczną ale w jakimś stopniu/kontekście utożsamiam się z nią, moje myśli i system wartości krążą wokół niej a przy tym zgłębiam wiedzę w tej materii i jest ona dla mnie jakimś wyznacznikiem (niekoniecznie świadomym) w podejmowaniu decyzji, w twórczości i samorealizacji, to jaki jest powód abym nie nazwał siebie satanistą? Pytasz "po co nazwa"? A chociażby dla ułatwienia sobie i innym życia i dlatego, że gdybyśmy tych łatek, nazw i "zlepku liter" nie mieli to dalej siedzielibyśmy w jaskiniach i rozmawiali, kurwa, na migi.

Pzdr
P.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
darktofik
( fluorescencja )

zdjecie

Wysłano:
2012-10-09
10:27:33

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
Trochę nadinterpretujesz. Idąc tą drogą, można wywniskować, że jestem przeciwnikiem liter ;) A ja po prostu nie lubię utożsamiania z nazwą, bo w pewnym momencie to ona zaczyna się robić najważniejsza. Forma zastępuje treść. Nie zgodzę się żeby łatka była niezbędna. Przy czym rozumiem "łatka" jako zasklepienie się w pewnym kręgu, nie obiegową opinię obcych, bo w dupie ją mam, ani też nie cechy styczne z określonymi poglądami, filozofiami, religiami.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2012-10-05
22:03:48

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
> Ku czemu skłaniasz się Ty, czytelniczko/u mający się obecnie za satanistę?  
> "Widzisz siebie za jakieś 10-20 lat mówiącą/ego komuś >jestem  
> satanistą< czy raczej >no coś tam się o satanizmie wie i potrafi o  
> nim porozmawiać<?" Myślenie paradygmatyczne czy panparadygmatyczne?  


Jestem szatanem a nie satanistą. Nie używam identyfikacji z kolektywem, żeby siebie zdefiniować. Jestem teraz i tylko teraz ma znaczenie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Thar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2012-10-05
22:19:36

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie

> Jestem szatanem a nie satanistą. Nie używam identyfikacji z kolektywem,  
> żeby siebie zdefiniować. Jestem teraz i tylko teraz ma znaczenie.


Dokładnie to samo - "jestem szatanem" - chciałem dopisać chwilę temu. Tyle, że bez pretensjonalnych docinek w stylu kolektyw vs indywidualizm. Jestem szatanem/satanistą. Oba pojęcia spod tego samego znaku. Tak to widzę. Określają one pewien schemat wywodzący się z jednego paradygmatu i tworzą (nie)spójną wizję człowieka oświeconego i skierowanego poza morały, naleciałości i indoktrynację wszelkiej maści + bunt i rogi za uszami ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szamuch
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2012-10-09
16:43:23

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie
>  
> > Jestem szatanem a nie satanistą. Nie używam identyfikacji z  
> kolektywem,  
> > żeby siebie zdefiniować. Jestem teraz i tylko teraz ma znaczenie.
>  
>  
> Dokładnie to samo - "jestem szatanem" - chciałem dopisać chwilę temu.  
> Tyle, że bez pretensjonalnych docinek w stylu kolektyw vs indywidualizm.  
> Jestem szatanem/satanistą. Oba pojęcia spod tego samego znaku. Tak to  
> widzę. Określają one pewien schemat wywodzący się z jednego paradygmatu i  
> tworzą (nie)spójną wizję człowieka oświeconego i skierowanego poza morały,  
> naleciałości i indoktrynację wszelkiej maści + bunt i rogi za uszami ;)

Przypominacie mi Ewangelię św. Tomasza (tę z filmu "Stygmaty"):

"Ja jestem światłością, która jest ponad wszystkimi. Ja jestem Pełnią, Pełnia wyszła ze mnie, Pełnia doszła do mnie. Rozłupcie drzewo, ja tam jestem. Podnieście kamień, a znajdziecie mnie tam"

"Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą"

Na serio Szatan wam do tego chłopy potrzeby? C'mon ... :-)




spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szamuch
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2012-10-09
16:33:29

Moher i/lub apostatyczność w satanizmie

> Jestem szatanem a nie satanistą.

Czyli jesteśmy w tej jaskini i pokazujesz mi na migi "Ja Szatan"? Przytulasz się do niego narcyzku jakoś żeby mi tę jedność mocno pokazać? Do czego dokładnie? Mamy tam jakieś lusterko albo kałużę, żebyś się mógł nad nią pochylić i pokazać mi kto Ty/Szatan jesteś?


> Nie używam identyfikacji z kolektywem,  
> żeby siebie zdefiniować.

Szatan/słowo/język nie jest tworem kolektywnym?


> Jestem teraz i tylko teraz ma znaczenie.

Fajne to słówko "znaczenie" tutaj odnoszące również do semiotyki i rzeczonego braku podziału na znaczące i znaczone. W takim ujęciu to właśnie tutaj nie powinno go być przede wszystkim, skoro dwa sprzężone ze sobą znaczone próbują być dla siebie zarazem znaczącymi, (o)znaczą(ją)c tyle co nic. Kreacyjna moc Słowa Boga z Genesis mi się przypomina.

O ile nie chce mi się ścigać Twoich wychyleń w przyszłość (bo może rzeczywiście do żadnych się nie przyznasz) to w swą przeszłość, tę w której dowiedziałeś się co to Szatan, to dla oczu wszystkich chyba, jesteś identyfikacyjnie aż przegięty (wiesz na czym polega taniec zwany limbo?).

Z pozdrowieniem
Wieczność