| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Inferno
Wichry i dżdże - niebo od gromów rozdarte, węże błyskawic i wycie szatanów - duch mój zgnieciony głębią Oceanów szyderstwem kłuje swą zastygłą wartę. - Ha, Belfegorze! doli twej zazdroszczę, bo ogień chłonąc, jak ptak nieśmiertelny - światów gasnących bard, książę udzielny - w Ławrach swych grzebierz mar anielskich moszcze. Skrzył fosforycznie, choć mróz lodowaty ścinał me żyły. I wyciągnął skrzydło i pot uronił na żelazne kraty - syknęły z bólu - i pękły. Straszydło wszponia się we mnie swym wzrokiem bez powiek i szepce: masz mnie - jam twój skryty człowiek. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















