Satan.pl > Sztuka > Liryka >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Epika Liryka Grafika i malarstwo Kontakt

Prawda


Śmiałem się za kochanki swej idąc pogrzebem,
A płakałem jarmarcznych błaznów widząc skoki...
Zabiłem dziecko, które darzyło mnie chlebem,
A zbójcy umknąć z kaźni pomogłem głębokiej.

Wśród strasznej nocy blady zgasiłem kaganek
Chcąc poznać tajnie, które kryje mroków głusza,
A zaświeciłem świecę w jasny, złoty ranek,
Bo samej siebie znaleźć nie mogła ma dusza...

A wyście mnie szaleńcem nazwali i w chacie
Zamknęli ciemnej, ręce wtłoczywszy w okowy...
O, czemuż mi szalonym być nie pozwalacie?...
Wszakże ja nie złorzeczę nikomu, że zdrowy...

Tajnia życia wam inne, jak mnie, słowa zwierza,
Lecz łudzi wszystkich... Mnie ni wam swojej prawdziwej
Treści nie zdradza... Czemu więc wasz gniew uderza
Szaleństwo moje? Wszakżem ja zdrowym nie krzywy...


Powrót


Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>