| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
O sonecie
Lubię sonetu trudną, misterną budowę: zda mi się, że mi kawał marmuru odkuto, w którym swobodnie rzeźbić może moje dłuto w rozmiarach wiecznie jednych kształty coraz nowe. Lubię te dźwięki pełne, szerokie, brązowe, brzmiące wiecznie tą samą melodyjną nutą, a w nieskończoną różność motywów rozsnutą, jak mgły na jednym niebie w przeróżną posnowę. Lubię ten mały kościół, w którym jednak może olbrzymi Bóg się zmieścić, jak w potężnym tumie; lubię to górne, wąskie, naskalne wydroże, skąd runie, kto stóp pewnie położyć nie umie; lubię tę gwiazdę małą, co świeci jak zorze, dźwięk dzwonu, co nie głuchnie w huraganów szumie. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















