| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Alegoria
Oto kobieta piękna, postaci wspaniałej, Której włosów kędziory w wino pospadały. Ostre jady szynkowni, miłości pazury Ślizgają się i tępią o granit jej skóry. Ona Śmierć i Rozpustę wyzywa ze wzgardą, Potwory, co wciąż drapią, koszą dłonią twardą; Wśród igraszek zniszczenia dłoń ich szanowała Ten surowy majestat jej mocnego ciała. Chód jej - chodem bogini, spoczynek - sułtanki, A wiarę żywi w rozkosz, jak mahometanki. Otworzyła ramiona, pierś nimi otoczy, Rodzaj ludzki na łono wzywają jej oczy. Ona wierzy, wie o tym dziewica bezpłodna, Której moc dla postępu świata niezawodna, Że w piękności cielesnej wzniosły dar się mieści, Co wydrze przebaczenie dla wszelkiej bezcześci. Ona nie wie, gdzie Piekło i gdzie Czyściec leży, A gdy wejścia w Noc czarną godzina uderzy, W twarz Śmierci spojrzy jasnym wzrokiem niemowlęcia, Bez cienia nienawiści i bez trwogi drgnięcia. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















