| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Don Juan w piekle
Kiedy Don Juan zstąpił nad wody wieczyste I należnym obolem opłacił Charona, Ponury żebrak z okiem dumnym jak Antysten Pochwycił wiosła w silne i mściwe ramiona. W sukniach rozpiętych i z obwisłymi piersiami Kobiety udręczone wiły się gromadą I pod żałobnym firmamentem w ślad za nim Ciągnęły z wyciem niby wielkie ofiar stado. Sganarel o zapłacie ze śmiechem nadmienił, Kiedy Don Ludwik na tych brzegach nieszczęśliwych Wskazywał drżącym palcem tłumom błędnych cieni Złego syna, co szydził z jego włosów siwych. Czysta, chuda Elwira, okryta żałobą, Przy małżonku niewiernym i kochanku drżąca, Błagała go o uśmiech, w którym by na nowo Zalśniła pierwszych przysiąg słodycz przejmująca. Wyprostowany, w zbroi kamiennej, przy sterze, Mąż wyniosły na czarnej wodzie bruzdę znaczył, Lecz spokojny bohater, wsparty na rapierze, Śledząc za falą, widzieć nic więcej nie raczył. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















