| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Ideał
Nie, nigdy tych piękności winietkowych roje, Wytwory schorowanej, wynędzniałej ery, Z nóżkami do ciżemek, z twarzą bladej cery - Nie zadowolą serca takiego jak moje. Niech Gavarni, ten malarz istot z chorym ciałem, Weźmie swoich suchotnic szczebiotliwe stada! Nie dla mnie z tego grona żadna róża blada, Żadna się z mym nie zrówna krwawy ideałem. Otchłani mego serca, ciebie trzeba, ciebie, Lady Makbet, kobieto z potęgą zbrodniczą, Śnie Eschyla zrodzony na północnej glebie, Lub ciebie, Nocy, córo Michała Anioła, Co śpisz w milczeniu świętym z twarzą tajemniczą, Kutą rylcem genialnym, u tytanów czoła! |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















