| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Marzenie Ciekawego
Mów, czy ci smak boleści, jako mnie, jest znany? Czyli, jak mnie, dziwakiem ogół cię nazywa? Miałem umierać. Był to w mej duszy zmieszany Przestrach z żądzą, jakowaś boleść osobliwa; Męka wespół z nadzieją. Opór był złamany. Im bardziej dobiegała klepsydra straszliwa, Ból przechodził w ostrzejsze, rozkoszniejsze stany; Serce me ciało rwało wszelkie ze światem ogniwa. A byłem na kształt chciwej widowisk dzieciny, Co - jak wszelkiej zawady - nie cierpi kurtyny... Aż naga prawda błyska licem lodowatym; Śmierć mnie nie zadziwiła; świtanie złowieszcze Rozbłysło wokoło: "Jak to? Więc już koniec na tym?" Kurtyna podniesiona, ja - czekałem jeszcze... |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















