| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Melancholia
| Żyje we mnie jakiś głuchy płacz- jakiś szloch i płacz żyją we mnie- niby w grocie kropel wieczny szmer, monotonnych kropel tajny jęk. Ach, to pewno przez zbójców zamkniona ze złotymi włosami królewna, (kasztelanka lub może pasterka)- z pól słonecznych, zielonych porwana, zapomniana i w grocie zamknięta i na ostrych się głazach krwawiąca, złotowłosa mej duszy królewna. Łzy jej płyną jak zimne opale- łzy jej płyną wśród nocy bez końca i w kryształy się lodów zwisają- w zamyślenia wiszące kryształy. Raz przypełznął ze szmerem do groty- wąż kusiciel tych głuchych podziemi, usta chciwie przyłożył do zdroju, lecz się wzdrygnął przed blaskiem nieznanym. A wtem ujrzał w szafirach królewnę- i swe oczy głębokie, zielone- swoje oczy widzące w ciemnościach utkwił w bladą płaczącą królewnę- i mądrymi oczyma pocieszał i prowadził ją w otchłań głęboką- fosforycznie oczyma przyświecał- i prowadził ją w otchłań głęboko. Aż pod ręką skrwawioną, co szuka w mroku oparcia, grać poczęły jak dzwony bólów zamarzłych kryształy: chór wyklętych pielgrzymów nuci pieśń grobu świętego, tarcze błyskają, miecze - wśród kolumn czarnych bazaltu- wstają z grobów olbrzymy- szał rozpędzonych rumaków niesie ich w ogniach kłębiących przed gniewny w piorunach Majestat. Nagle śpiewy zamilkły- głucha rozwarła się otchłań- widać wśród ścian obślisgłych mgłą wirujące jezioro. I na zwilgłym grobowcu drżąca spoczęła królewna, w otchłań patrzy bezgwiezdną- w świątyń zagasłych jezioro. Wtem ją mocne ramiona objęły w krzyku bezdzwięcznym i uniosły nad otchłań skrzydeł sześcioro i ujrzała cudowną w blasku miesięcznym- twarz Lucifera. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















